netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

4 937 odpowiedzi244 671 wyświetleńzałożony przez Abizer, 22.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 291 do 4 355 z 4 938 ]

4 291

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Mój szef też był spoko ale kasa rządzi się swoimi prawami big_smile

Ja preferuje powiedzenie Ferdka Kiepskiego "jak tu zarobić aby się nie narobić" hehe lol

Miłego wieczorka smile

4 292

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czyli rozumiem, że twoją ulubioną piosenką jest "Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa" Maryli Rodowicz?? tongue
A ja jestem uczciwym naiwniakiem. wink

4 293

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aż tak to nie.
Miałem kiedyś przy sobie całkiem niezłą sumkę i orgazmu na jej widok nie dostałem tongue

4 294

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Takie wyznania w netkafejce dla katolików... czeka cię potępienie. tongue A jak dorobić się takiej niezłej sumki? Powiedz mi, to może garderobę wymienię, bo za to co teraz zarobię, to wymienię co najwyżej 1/8 garderoby. wink

4 295

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej. smile

Ja jestem. tongue Trochę późno, ale jednak. big_smile

U mnie generalnie też dzisiaj nuda, choć wieczorem pewne porządki w rzeczach robiłam. Dzień jakoś mi zleciał.

Daenerys, zaciekawił mnie ten "myszing", ale tak, trzeba uważać.
Pozałatwiam to, tzn. do lekarzy pochodzę. big_smile

Tom94 napisał/a:

Choć słyszałem od Domi że jestem podobno bajerantem który lubi się droczyć.
Teraz niedawno nadano mi tytuł "młodego Wertera" hehe, ciekawe co jeszcze usłyszę big_smile

A co do pracy, nie polecam big_smile
Odkąd pamiętam to chciałem pracować a gdy to się stało to sam się sobie dziwę że miałem takie "marzenie"
Ale chcąc nie chcąc do listopada mam przymusowy urlop wink

Oj tam, oj tam, powiedziałam tak, ale to jakiś przytyk nie był. big_smile Przecież lubisz się droczyć. big_smile

Nie nazwałabym mojej chęci do pracy marzeniem, ale chcę pracować, a nie ciągle siedzieć i nic nie robić. tongue

Miłej nocy. smile

4 296

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie smile

Kafejka coś opustoszała nam.

Domi- ja jestem spokojnym i nieśmiałym chłopakiem, przecież wiesz tongue

Miłego dzionka

4 297 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-08-30 20:37:28)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile Nie opustoszała tylko lato jeszcze się nie skończyło po za tym inni kafejkowicze mają pełno roboty:)

Chciałbym wrócić do biegania Korona Maratonów Polskich czeka, ale na razie mam za dużo spraw na głowie, może w przyszłym roku?:)

Miłej nocki smile

PS. Ja bajerantem nie jestem, a jeśli już jestem to ktoś musi mnie bardzo sobą zainteresować smile

4 298 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-30 20:41:42)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witaj srebrny. smile
Ty musiałeś mieć bardzo dużo roboty, bo długo cię nie było. Robiłeś coś ciekawego? wink

4 299

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Poprawiałem pracę magisterską przez ostatnie dni:)
Miałem ogólnie takiej roboty troszeczkę i to może nawet potrwać przez cały wrzesień, ale o kafejce nie zapomnę smile
daenerys7 pewnie masz wiele ciekawych rzeczy do roboty?;) miszing tradycyjny z odrobiną emocji i szaleństwa tongue

4 300

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Haha, myszing to mój ulubiony sport, zaraz po bieganiu. tongue
Jakie studia kończysz? Coś związanego z biologią (sugeruję się tym motylem)?
Same ciekawe rzeczy do roboty. Dzisiaj np. kuję na blaszkę taką krótką "przemowę" (szumnie to brzmi), bo w pracy mnie będą z tego pytać w poniedziałek. No normalnie czuję się, jakbym dalej chodziła do szkoły! wink

4 301 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-30 23:21:36)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

Wczoraj w nocy wróciłam znad morza, bo chcieliśmy tam jeszcze coś pobyć. Chłopak u mnie jeszcze zanocował i wracał dzisiaj wink Nad morzem świetnie, podobno w całej Polsce prawie deszcze, a u nas zero deszczu. Ciepło 21-22 stopnie big_smile Pogodynka ze mnie big_smile Byliśmy na latarni Rozewie, w Jastrzębiej Górze też, na takiej wystawie hologramów na wystawie hologramów, która bardzo nam się podobała, w domku do góry nogami big_smile Świetnie było. 3 dni, więc tym bardziej zleciało szybko, ale co prawda, to na wakacje w tym roku nie mamy co narzekać, super! Dawno tyle nie byliśmy nigdzie, tak wychodziło, a teraz świetnie smile

daenerys, no rozumiem. Podobno człowiek uczy się całe życie, to tym się pociesz wink Wierzę, że wszystkiego dobrze się nauczysz! smile No, ale po prawdzie moi rodzice często mówią, że tęsknią za czasami szkoły. Ja jeszcze młoda, teraz nie studiuję, a czasem też odczuwam lekką tesknotę za czasami szkoły, ale nie studiami, ale wcześniejszymi. Coś w tym chyba jest wink

Pozdrawiam smile

4 302

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile Kończę administrację, wolałbym inżynierię, ale nie jest tak źle smile
Motyl to symbol tak samo jak nazwa smile
daenerys7 podziel się z nami jak poszło w poniedziałek smile

Życzę miłego tygodnia wszystkim i na dobry początek piękny utworek:)
Idan Raichel Project - Liść na wietrze

4 303

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witam was! smile
Ile się dzisiaj działo, moja szefowa to prawdziwy wulkan i ledwo ją ogarniam. tongue Poszło mi bardzo dobrze, z pamięciówek akurat zawsze byłam dobra.
Truskaweczko, ale Ci zazdroszczę! smile Ukradłaś nad morze dobrą pogodę. Kąpaliście się?
srebrny, aleś ty tajemniczy. Symbole mają wiele znaczeń. Wiem, że motyl może symolizować np. duszę. Choć przyznam, że mi bardziej kojarzy się z delikatnością, kruchością życa (niektóre motyle żyją tylko kilka godzin). Zgadłam? Podejrzewam, że nie. wink

4 304

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Witam was! smile
Ile się dzisiaj działo, moja szefowa to prawdziwy wulkan i ledwo ją ogarniam. tongue Poszło mi bardzo dobrze, z pamięciówek akurat zawsze byłam dobra.
Truskaweczko, ale Ci zazdroszczę! smile Ukradłaś nad morze dobrą pogodę. Kąpaliście się?
srebrny, aleś ty tajemniczy. Symbole mają wiele znaczeń. Wiem, że motyl może symolizować np. duszę. Choć przyznam, że mi bardziej kojarzy się z delikatnością, kruchością życa (niektóre motyle żyją tylko kilka godzin). Zgadłam? Podejrzewam, że nie. wink

Coś mi się wydaje, że jesteś jeszcze większy wulkan i wszędzie Ciebie pełno smile

We mnie można czytać jak w książce jeśli już się mnie bardziej pozna tongue Symbol przemiany bardzo pasuje do motyla, kruchość życia też może być smile W pewnym sensie zgadłaś smile

4 305

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Witam was! smile
Ile się dzisiaj działo, moja szefowa to prawdziwy wulkan i ledwo ją ogarniam. tongue Poszło mi bardzo dobrze, z pamięciówek akurat zawsze byłam dobra.
Truskaweczko, ale Ci zazdroszczę! smile Ukradłaś nad morze dobrą pogodę. Kąpaliście się?
srebrny, aleś ty tajemniczy. Symbole mają wiele znaczeń. Wiem, że motyl może symolizować np. duszę. Choć przyznam, że mi bardziej kojarzy się z delikatnością, kruchością życa (niektóre motyle żyją tylko kilka godzin). Zgadłam? Podejrzewam, że nie. wink

Witam smile

Cieszę się, że tak świetnie Ci poszło smile

No tak, ukradłam pogodę, złodziej ze mnie big_smile big_smile Mój chłopak się kąpał, ja ostatniego dnia tylko, bo inne dni czułam, że woda dla mnie za zimna. No, ale ja zmarźluch ze mnie, więc też dlatego. No i tak ciepło było właśnie wtedy, ale mocniejszy wiatr, to czułam, że nie dałabym rady w wodzie wink No, ale ostatni dzień z 20 minut tak byłam w wodzie, też było mi zimno, ale jeszcze do przejścia, żeby tak te parę minut pobyć. Były fajne fale big_smile Super było smile

4 306

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej Wam! smile

Dziś wreszcie wyjrzało u mnie słoneczko - bez niego to pogoda przypominała mi październikowo-listopadową szarugę a nie tzw. "babie lato". (a może powinienem napisać "netkobiece lato"? tongue) Nie lubię pochmurnych dni. Z jednym wyjątkiem - jeżeli jest pochmurno a na dworze biało i sypie śnieg + mrozik -10C to wtedy "może być". A w takie dni to się nawet z łóżka wstawać nie chce... smile

daenerys - z pamięciówek też byłem dobry. Gratulacje! smile

Pytanie z innej beczki: nosicie tatuaże/piercing? Wasi znajomi? Zrobilibyście sobie coś takiego? Dlaczego (nie)? Czy postawilibyście pomiędzy 'tatuaż/piercing' oraz 'sztuka upiększania ciała' znak =? Ja dawno, dawno temu miałem ochotę na piercing ucha ale przeszło mi. Tatuaż kojarzy mi się raczej z więzieniami, 'napakowanymi panami' itp., więc też odpada. Moim zdaniem szkoda ciała na takie rzeczy. Kobiety pewnie widzą to inaczej - przekłuwają uszy do kolczyków. smile No ale kobieta... To kobieta tongue

4 307

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Kerty napisał/a:

Hej Wam! smile

Dziś wreszcie wyjrzało u mnie słoneczko - bez niego to pogoda przypominała mi październikowo-listopadową szarugę a nie tzw. "babie lato". (a może powinienem napisać "netkobiece lato"? tongue) Nie lubię pochmurnych dni. Z jednym wyjątkiem - jeżeli jest pochmurno a na dworze biało i sypie śnieg + mrozik -10C to wtedy "może być". A w takie dni to się nawet z łóżka wstawać nie chce... smile

daenerys - z pamięciówek też byłem dobry. Gratulacje! smile

Pytanie z innej beczki: nosicie tatuaże/piercing? Wasi znajomi? Zrobilibyście sobie coś takiego? Dlaczego (nie)? Czy postawilibyście pomiędzy 'tatuaż/piercing' oraz 'sztuka upiększania ciała' znak =? Ja dawno, dawno temu miałem ochotę na piercing ucha ale przeszło mi. Tatuaż kojarzy mi się raczej z więzieniami, 'napakowanymi panami' itp., więc też odpada. Moim zdaniem szkoda ciała na takie rzeczy. Kobiety pewnie widzą to inaczej - przekłuwają uszy do kolczyków. smile No ale kobieta... To kobieta tongue

Hej smile

Dziurki mam w uszach tylko, nie noszę zawsze kolczyki, ale mam. Kolczyków mam dużo. Wiesz, to zależy. Nie lubię przesady i za dużo kolczyków u nikogo mi się nie podoba, tak samo tatuaże. No, ale to nie ma znaczenia, bo jak im się podoba, to jest ok. Im ma się podobać. Ich ciało, więc to im ma się podobać, nie mi. Ja bym tak nie zrobiła, ale to ja, a ich ciało to ich ciało, tak że spoko wink Mi się tatuaż tak nie kojarzy, ale po prostu nie chciałabym, nawet jednego tatuażu tak naprawdę, po prostu mi samej się nie podoba. Na kimś ok, ale na sobie samej tego nie widzę. Wolę takie zmywalne, tak na co dzień wolę mieć ciało wolne od tatuaży, wiem, że w końcu by mi się znudził i byłby problem. No, ale jak ktoś lubi, podoba mu się, to nie widzę problemu smile

4 308

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witam. smile
srebrny, to dziwne, bo jeszcze niedawno przeczytałam o sobie, że jestem stonowana. Czyżby borderline? tongue
truskaweczko, zazdoszczę kąpieli w Bałtyku. Ja kąpałam się na początku czerwca. I też tylko ostatniego dnia. Pogodę miałyśmy piękną, ale woda była lodowata. wink
Kerty, mam przebite uszy. Nic poza tym. Tatuaże do mnie nie przemawiają, bałabym się, że kiedyś mi się znudzi, a usunąć wcale nie tak łatwo... + w pewnym wieku skóra zaczyna wiotczeć, marszczyć się i sądzę, że wtedy taki tatuaż nie wydląda estetycznie. smile

4 309

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Witam. smile
srebrny, to dziwne, bo jeszcze niedawno przeczytałam o sobie, że jestem stonowana. Czyżby borderline? tongue
truskaweczko, zazdoszczę kąpieli w Bałtyku. Ja kąpałam się na początku czerwca. I też tylko ostatniego dnia. Pogodę miałyśmy piękną, ale woda była lodowata. wink
Kerty, mam przebite uszy. Nic poza tym. Tatuaże do mnie nie przemawiają, bałabym się, że kiedyś mi się znudzi, a usunąć wcale nie tak łatwo... + w pewnym wieku skóra zaczyna wiotczeć, marszczyć się i sądzę, że wtedy taki tatuaż nie wydląda estetycznie. smile

Ok smile No tak, czasem tak jest, że woda bardzo zimna. A mam wrażenie, że na to jej zimno faceci są bardziej odporni, bo najwięcej do wody wskakiwali do wody, a po moim facecie wcale nie było widać, żeby było mu zimno big_smile A ja tylko weszłam i musiałam tego ostatniego dnia sporo się przyzwyczajać, mało nie piszczałam na początku z zimna, tak mam tongue No, ale gorzej było jak dotknęłam wody poprzednie dni, wtedy właśnie wiedziałam, że nie dam rady wejść big_smile No, ale pogoda bardzo fajna, obawiałam się czy deszczu nie będzie, a tu tak ładnie. Jego brat też zazdrościł, bo był z dziewczyną we Władku też chyba na 3 dni, ale 15 sierpnia i pogodę mieli brzydką, ciągle prawie u nich padało.

No właśnie. Też mam tak, że raczej by mi się znudził tatuaż. A to musi być przemyślana decyzja. Jak ktoś ma przemyślane, to będzie raczej zadowolony i fajnie smile U kobiet podobają mi się takie małe subtelne tatuaże np na szyi, sama bym nie chciała, ale u kogoś dla mnie fajne to wygląda. U facetów też nie lubię za dużych, nie podoba mi się jak facet np ma całą nogę, a teraz chyba taka moda wink Jak kto lubi oczywiście. Nie podobają mi się też tzw tatuaże tribale, niektóre dziewczyny chyba robiły sobie takie nad pupą, żeby potem tak tym świecić, dla mnie to właśnie kiepskie, prowokacyjne tongue Bardziej podobają mi się czarno-białe tatuaże z wyglądu niż kolorowe.

4 310

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej. smile

Trochę mnie na forum nie było, ale już do was wróciłam. tongue

Kerty napisał/a:

Pytanie z innej beczki: nosicie tatuaże/piercing? Wasi znajomi? Zrobilibyście sobie coś takiego? Dlaczego (nie)? Czy postawilibyście pomiędzy 'tatuaż/piercing' oraz 'sztuka upiększania ciała' znak =? Ja dawno, dawno temu miałem ochotę na piercing ucha ale przeszło mi. Tatuaż kojarzy mi się raczej z więzieniami, 'napakowanymi panami' itp., więc też odpada. Moim zdaniem szkoda ciała na takie rzeczy. Kobiety pewnie widzą to inaczej - przekłuwają uszy do kolczyków. smile No ale kobieta... To kobieta tongue

Nic nie wiem o tym by ktoś z moich znajomych miał tatuaże itp., choć ogólnie wielu znajomych nie mam, także za mało punktów odniesienia. tongue big_smile
Co do mnie, kiedyś miałam przekłute uszy, ale potem nie nosiłam kolczyków i dziurki w uszach zanikły. wink Hehe. big_smile
Tatuaże nie są dla mnie, nie potrzebuję takich rzeczy, choć ogólnie do takich małych tatuaży nic nie mam, duże natomiast mi się w ogóle nie podobają.

A co tam u was?
U mnie nuda, a pogoda w miarę dobra, choć chyba teraz na deszcz się zanosi.

Miłego dnia. smile

4 311

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej Wam! smile

Dzięki za odpowiedzi w sprawie tatuaży i piercingu - czyli wychodzi, że ma to przeważnie wady. Niemniej spotkałem np. twierdzenie, że to sztuka upiększania ciała czy, że nie wygląda się wtedy nudno. Jednak mimo wszystko - nie opłaca się niszczyć sobie ciała (to moja opinia). Ale to już każdy musi sam zadecydować. smile

Ja dziś w urzędniczo-trasowym nastroju. Zastanawiam się czasami - po co im tyle tych papierów. Co oni z tym robią? Na papier toaletowy przerabiają czy co? I to rokrocznie, corocznie...

Pozdrawiam! smile

4 312

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie smile
Troszkę mnie tutaj nie było...ajj urwanie głowy z tymi studiami, końcem wakacji, wszystkim hmm Ale nie jest tak źle, zawsze mogło by być gorzej smile

Co do załatwiania to ostatnio trochę tego mam, tu się zarejestrować, tam wyrejestrować, tu coś zabrać, tam coś zanieść etc. Pewnie w październiku będzie jeszcze gorzej, tak się pocieszam tongue


Kiedyś chciałam sobie zrobić tatuaż, jakąś sentencję, która jest jednym z moich motto, napisaną ładną czcionką. Ale już mi przeszło, w sumie pewnie też bym się znudziła, jak wielu z was smile


A tak w ogóle to jak się macie? smile

Miłego wieczorku smile

4 313

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

Ja kolczyki w uszach lubię, ale ja późno je i tak przekułam, bo gimnazjum tongue A dużo dziewczynek już jako maluszki takie wink Ja bałam się i nie chciałam wtedy.

Kerty, niestety nie mam pojęcia po co im tyle papierów, ale to irytujące, to prawda.

Ja roznoszę jeszcze ulotki, dzisiaj pojechałam, jutro też jadę, piątek nie, bo z moim do kina chcę, a tutaj facetowi mogę powiedzieć, że nie i spoko. To kino będzie się zamykało niedługo, dlatego idziemy już w piątek. Po weekendzie dalej jeszcze też poroznoszę te ulotki. No i szukam stałej pracy nadal. Koleżanka dała mi parę numerów, jutro też będę dzwonić.

Czekoladko, no tak, załatwianie ze studiami masz.

Miłego wieczoru i nocki wink

4 314

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ostatnio mijałam sporo rodziców z małymi dziećmi i szczerze, nie rozumiem po co takim malutkim dzieciaczkom kolczyki w uszach o.O Np. kilkumiesięcznej dzidzi. Bo ładnie wygląda? Bez sensu.

Mam kolczyki w uszach i w sumie bardzo lubię nosić różne, codziennie prawie mam założone jakieś, mniejsze lub większe. Ale na dziurkę gdzieś indziej bym się nie zdecydowała. Swojego czasu chciałam sobie zrobić, tak jak było z tatuażem, ale pozostało to w sferze marzeń, teraz już nieaktualnych. W sumie to wtedy miałam fazę tzw. ''buntu'', wiele głupich pomysłów mi przychodziło do głowy tongue i robiłam upiorny makijaż big_smile

Truskaweczko, powodzenia smile

4 315

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jeśli chodzi o mnie, to ja nie lubię kolczyków ale nad tatuażem się zastanawiam wink

4 316

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Ostatnio mijałam sporo rodziców z małymi dziećmi i szczerze, nie rozumiem po co takim malutkim dzieciaczkom kolczyki w uszach o.O Np. kilkumiesięcznej dzidzi. Bo ładnie wygląda? Bez sensu.

Mam kolczyki w uszach i w sumie bardzo lubię nosić różne, codziennie prawie mam założone jakieś, mniejsze lub większe. Ale na dziurkę gdzieś indziej bym się nie zdecydowała. Swojego czasu chciałam sobie zrobić, tak jak było z tatuażem, ale pozostało to w sferze marzeń, teraz już nieaktualnych. W sumie to wtedy miałam fazę tzw. ''buntu'', wiele głupich pomysłów mi przychodziło do głowy tongue i robiłam upiorny makijaż big_smile

Truskaweczko, powodzenia smile

No właśnie. 8 letniemu dziecku jak chce to rozumiem, bywa, ja nie chciałam, ale niektóre dzieci chcą. No, ale kilkumiesięcznemu to dla mnie paranoja. Sama zdecydowałam się dopiero w gimnazjum hehe, na początku i git tongue

Też nie chciałabym mieć kolczyka gdzie indziej. W pępku chociażby bałabym się bólu, a podobno jest spory. Nie podoba mi się to też aż tak, by mieć. W nosie to dla mnie takie buntownicze, nic specjalnego dla mnie. Raczej nie boli specjalnie, ale nie podoba mi się za bardzo. Być może sobie jedynie dorobię z dwie dziurki wyżej w uszach, bo tak i tam kolczyki też mi się czasem podoba. A więcej to nie. W języku mi się podoba najmniej, no i ból podobno ogromny, bo język jest niezwykle wrażliwy. W życiu bym tam nie chciała wink

W sumie za powodzenie się nie dziękuję, więc nie dziękuję wink

4 317

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

czekoladko, zgadzam się, rekruracja na studia jest bardzo uciążliwa. Najgorsze są te wszystkie formalności... Na jakie studia się wybierasz ? smile
truskaweczko, ja też mam teraz pracę. To dlatego rzadziej się ostatnio udzielam na forum, "tracę" na nią dość dużo czasu. wink Byłam też ostatnio na ulotkach. W sumie spoko praca. Tylko akurat padało, więc trochę przemokłam. tongue
tom, a masz jakiś konkretny pomysł? Sentencja, rysunek? Kolorowy, czy czarny? smile
Pozdawiam was wszystkich i do popisania!

4 318

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Szczerze mówiąc to nie mam upatrzonego jakiegoś konkretnego tatuażu.
Może smoki, węże, czaszki albo herb Legii, coś w ten deseń wink

4 319

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

czekoladko, zgadzam się, rekruracja na studia jest bardzo uciążliwa. Najgorsze są te wszystkie formalności... Na jakie studia się wybierasz ? smile
truskaweczko, ja też mam teraz pracę. To dlatego rzadziej się ostatnio udzielam na forum, "tracę" na nią dość dużo czasu. wink Byłam też ostatnio na ulotkach. W sumie spoko praca. Tylko akurat padało, więc trochę przemokłam. tongue
tom, a masz jakiś konkretny pomysł? Sentencja, rysunek? Kolorowy, czy czarny? smile
Pozdawiam was wszystkich i do popisania!

Rozumiem. Ja na tych ulotkach teraz tylko 3 godziny, ale zawsze coś. Potem pewnie złapię na więcej, a potem już stałą, tak czuję, że będzie smile No może być. U mnie tutaj fajnie, bo pogoda fajna, wiaterek jest chłodniejszy, ale mnie to nie przeszkadza. Nie pada i to jest super. Pogoda dla mnie idealna, nie jest gorąco, ale nie jest też zimno. No, ale to różnie z tą pogodą. Teraz jak dla mnie jest rewelacja smile

Niedługo idę spać, dobranoc, pozdrawiam również smile

4 320 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-09-04 00:46:26)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:

Szczerze mówiąc to nie mam upatrzonego jakiegoś konkretnego tatuażu.
Może smoki, węże, czaszki albo herb Legii, coś w ten deseń wink

czyli drapieżnie tongue Jak już napisałam, sama chyba nie zrobiłabym sobie tatuażu i rzadko mi się one podobają. Ale muszę przyznać, że takie delikatne np. na nadgarstkach albo na kostkach wyglądają ciekawie u kobiety. Ale jak to musi boleć, w tak wrażliwych miejscach...brrr smile
truskaweczko, dobranoc. Karaluchy pod poduchy. wink Ja też idę już spać, jutro pobudka o 6:30.

4 321

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No tak, ładnie to wygląda na wrażliwych miejscach, ale boleć musi tongue Podobnie pewnie z tyłu szyi, na plecach ogólnie. No chociaż wiadomo zależy jaka wielkość, bo jak ktoś robi na pół pleców, często faceci hehe, to ból musi być niezły big_smile big_smile

Ja rano nie muszę wstać, bo te ulotki na 15, ale i tak lepiej iść spać wcześniej, wiadomo wink Dlatego też idę. Dobranoc raz jeszcze smile Kolorowych i miłych snów smile

4 322

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej, dzisiaj piękna pogoda smile Najwyraźniej lato nie do końca jeszcze odeszło smile


W języku kolczyk odpada jak dla mnie. Nie wyobrażam sobie jedzenia w takiej sytuacji tongue
A kolczyk w pępku to kiepska opcja dla kobiet, które chcą mieć kiedyś dzieci. Zdarza się, że brzuch się rozciąga i dziurka na kolczyk też, a w tym miejscu powstaje blizna.
Poza tym wychodzę z założenia, że ciało ludzkie jest na tyle piękne naturalnie, że nie trzeba go ozdabiać masą żelastwa smile


Miłego dnia smile

4 323

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej też się wypowiem:)

Ciało jest święte i piękne nie potrzebuje dodatkowych ozdób, ale nawet pomijając ten punkt widzenia:) To nie widzę takiej potrzeby chyba, że z henny smile Tak więc tatuaże to nie dla mnie nie muszę mieć smoka na ramieniu, żeby podkreślać swoją indywidualność smile
Kolczyki też mnie nie kręcą, ani u kobiety, ani u mężczyzn chyba że w uszach, uchu to zrozumiałe, nie jest to jakaś wielka ingerencja w organizm, natomiast zwraca uwagę i często wygląda bardzo ładnie smile

Miłego popołudnia smile

4 324

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej Wam! smile

Mysterious - masz rację ale w październiku nie będzie gorzej. Zawsze terminy na załatwianie spraw okołouczelnianych są od początku/połowy września do połowy października - stypendia, domy studenta etc. U mnie np. teraz można składać już na socjalne i zwiększenie, za chwilę termin na specjalne będzie, naukowe... A wszędzie papierów, kwitów, kwitków, zaświadczeń i poświadczeń, oświadczeń fura potrzebna. Nic tylko otworzyć w domu punkt kserograficzny i kserować. Życzę wytrwałości w tych sprawach urzędowych, bo sam ostatnio załatwiam sporo i mam już po prostu po kokardę tych urzędów big_smile
Masz rację co do tych noworodków i maluchów - po co im te kolczyki? Przecież są jeszcze dziećmi - na ingerencję w ciało, w organizm zawsze jest czas...
A czas mija bardzo dobrze - poza tymi urzędami do których cierpliwość mi się kończy powoli tongue Ale zachowuje stoicki spokój i wykładam co raz to nowe ksera itp big_smile

Pozdrawiam Was serdecznie! big_smile

4 325

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie wszyscy. smile

Czekoladko, fajnie, że znowu do nas zawitałaś. smile No tak, to prawda, załatwiania trochę jest. Ale nie będą trwały wiecznie, na szczęście. smile Akurat ja nie mam jakiś tam wielu urzędowych spraw do załatwienia, choć coś się znajdzie.

Co do kolczyków, to tylko w uszach, gdzie indziej odpada. big_smile Tatuaże nie, a jeśli bym się na nie zdecydowała, to zmywalne. Myślę, że małe dzieci nie powinny nosić kolczyków, ewentualnie zmywalne tatuaże dla zabawy (choć nie maluchy), sama kiedyś sobie takie przyklejałam na ręce. Teraz mi przeszło. lol Od wielu lat tak nie robię.

U mnie pogoda jest ok, choć tego chłodnego wiaterku trochę jest. No i jak jestem na dworze, to zaraz mam potargane włosy. Mogę spinać, ale nie lubię tego robić, zresztą nie pasuje mi taka fryzurka. big_smile

Miłego wieczoru. smile

4 326

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Witajcie wszyscy. smile

Czekoladko, fajnie, że znowu do nas zawitałaś. smile No tak, to prawda, załatwiania trochę jest. Ale nie będą trwały wiecznie, na szczęście. smile Akurat ja nie mam jakiś tam wielu urzędowych spraw do załatwienia, choć coś się znajdzie.

Co do kolczyków, to tylko w uszach, gdzie indziej odpada. big_smile Tatuaże nie, a jeśli bym się na nie zdecydowała, to zmywalne. Myślę, że małe dzieci nie powinny nosić kolczyków, ewentualnie zmywalne tatuaże dla zabawy (choć nie maluchy), sama kiedyś sobie takie przyklejałam na ręce. Teraz mi przeszło. lol Od wielu lat tak nie robię.

U mnie pogoda jest ok, choć tego chłodnego wiaterku trochę jest. No i jak jestem na dworze, to zaraz mam potargane włosy. Mogę spinać, ale nie lubię tego robić, zresztą nie pasuje mi taka fryzurka. big_smile

Miłego wieczoru. smile

O rety! Właśnie przypomniałaś mi ten moment, gdy otwierałam paczkę chipsów i okazywało się, że w środku jest tatuaż! Ale to była zabawa. Jak to się robiło? Pamiętam, że coś z kranem i wodą. tongue To były emocje.

4 327 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-09-04 21:23:47)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

O rety! Właśnie przypomniałaś mi ten moment, gdy otwierałam paczkę chipsów i okazywało się, że w środku jest tatuaż! Ale to była zabawa. Jak to się robiło? Pamiętam, że coś z kranem i wodą. tongue To były emocje.

Też tak robiłam. smile

Zaraz, jak to było... chyba na skórę przyklejało się tatuaż i lało na niego wodę, potem się go drugą ręką przytrzymało i za jakiś czas odklejało ten biały papierek. big_smile

Ale drobiazgowo opisałam. tongue No i nie wiem czy czegoś nie pomyliłam. tongue Ale chyba nie. lol

4 328

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak, tak to się robiło te tatuaże. Co do henny to tatuaż henną raz sobie zrobiłam nad morzem, ale nie pamiętam już jaki tongue

Macie rację, pogoda dalej letnia, ale nie gorąco, ciepło, przyjemnie smile Dla mnie idealnie. A co zobaczyłam w pogodzie, że w Warszawie chyba za parę dni ma być 31 stopni smile: Zobaczymy jak będzie, ale to mnie zaskoczyło nieźle.

4 329

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć smile

No właśnie ja lubię nosić kolczyki w uszach bo ładnie to wygląda smile Chyba, że są np. czarne czy kolorowe, takie mi się nie podobają, wolę srebrne albo złote bez kolorów sztucznie domalowywanych farbą. Tak bardziej elegacko big_smile

Mam nadzieję, że nie będzie gorzej, ale sobie już wyobrażam jak stoję w jakiejś kolejce np. po indeks czy coś w tym stylu. Jejciu, aż mnie głowa rozbolała, może nie potrzebnie się martwię smile

Tak, właśnie Domi tongue Wiem, bo niedawno przyklejałam braciszkowi tongue


Miłego dnia smile

4 330 Ostatnio edytowany przez Kerty (2014-09-05 18:26:35)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej big_smile

Czyli mówisz Francja, elegancja i te sprawy... Słuszny wybór (+). tongue
Stanie w kolejce u mnie wchodzi tylko w jednej kwestii - mianowicie stypendium, bo trzeba osobiście. Inne sprawy tj. odbiór decyzji, legitymacji i indeksu czy kart to zadanie starosty. Ale nikt nie narzeka big_smile Jeszcze nikomu nie zgubiłem w/w dokumentów, więc źle nie jest. tongue
U mnie dziś to lepiej nie mówić - obijam się na całego, wszak weekend się zbliża, więc trzeba mieć siłę na wyjścia tongue

Miłego dnia smile

4 331

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak, mówię tongue

Jesteś starostą? smile

Miłego wieczoru smile

4 332

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak, jednym z dwóch tongue 

Miłej nocy! smile

4 333

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Rozumiem smile Długo nim jesteś? smile

4 334

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie wink

Co do kolczyków, to ja lubię różne raczej. Raczej taką mam naturę już pewnie, że często lubię różne, tak jak różny typ muzyki itp hehe. Kolczyki eleganckie też lubię, ale te kolorowe też jak najbardziej i często za nimi szaleje. Lubię kolczyki kwiaty, np miałam takie kolczyki róże, ale te chyba zgubiłam, gapa ze mnie, a uwielbiałam je. Moje pierwsze kolczyki to były takie motyle, też bardzo lubiłam. Mam też sporo jakichś małych perełek niby, takie kolczyki, nie prawdziwe perły, imitacja, ale podobają mi się.

4 335

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć! smile

Ja mam problem z uczuleniem na niektóre metale, moje uszy najlepiej na srebro i złoto reagują. A z nich raczej eleganckie kolczyki powstają. Kokardki i tym podobne mi się nie podobają, ale kwiatowe kolczyki jak najbardziej. Perełki też są ładne. Zauważyłam, że generalnie podobają mi się takie kobiece modele, bo już np. kolczyka z czaszkami bym nie założyła, nie podobają mi się takie smile


Miłego dnia smile

4 336

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej Wam! smile

mysterious_chocolate napisał/a:

Rozumiem smile Długo nim jesteś? smile

Od 2,5 roku. smile I tak pewnie zostanie przez najbliższy czas smile

Co do komentarzy dot. kształtów kolczyków - mi u dziewczyn podobają się klasyczne kształty (kropelka, kuleczki, 'kropki' itd.) wykonane z 'normalnych' materiałów (złoto, srebro, perła, czerń). Wszystko zależy od tego co lubi właśnie dziewczyna i na jaką sytuację je zakłada (np. bankiet, wieczór we dwoje...) smile Kurz gesagt - stawiam na klasykę smile

Miłego dnia! smile

4 337

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Cześć! smile

Ja mam problem z uczuleniem na niektóre metale, moje uszy najlepiej na srebro i złoto reagują. A z nich raczej eleganckie kolczyki powstają. Kokardki i tym podobne mi się nie podobają, ale kwiatowe kolczyki jak najbardziej. Perełki też są ładne. Zauważyłam, że generalnie podobają mi się takie kobiece modele, bo już np. kolczyka z czaszkami bym nie założyła, nie podobają mi się takie smile


Miłego dnia smile

Zgadzam się z Tobą, czaszki i tym podobne odpadają. Kojarzą mi się z gimnazjum i modą na emo... wink
Kiedyś z kolczykami lubiłam szaleć (gimnazjum) i chętnie nosiłam różne "cuda niewidy", ale potem mi przeszło. Teraz też wybieram raczej klasyczne rzeczy. Również lubię perełki. A na specjalne okazje mam jedne, takie ładne, wiszące z bursztynem i srebrem. smile

4 338

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Cześć! smile

Ja mam problem z uczuleniem na niektóre metale, moje uszy najlepiej na srebro i złoto reagują. A z nich raczej eleganckie kolczyki powstają. Kokardki i tym podobne mi się nie podobają, ale kwiatowe kolczyki jak najbardziej. Perełki też są ładne. Zauważyłam, że generalnie podobają mi się takie kobiece modele, bo już np. kolczyka z czaszkami bym nie założyła, nie podobają mi się takie smile


Miłego dnia smile

Sama uczulenia nie mam, więc mogę w sumie nosić prawie wszystko (tzn pewne coś mi robiły, ale to nieliczne, a tak to mogę nosić ogólnie metal i te sztuczne kolczyki też), ale moja mama ma uczulenie, dlatego też musi najlepiej nosić tylko srebro i złoto.
Ja mam właśnie perełki z kokardkami też, lubię je smile Ostatnio spodobały mi się takie kolczyki owoce czyli np czereśnie i inne, muszę kupić takie smile Mam też fajne kolczyki koty, też bardzo je lubię smile No i sowy, ja w ogóle lubię sowy, może dużo ich jest, taka moda, ale ja i tak szaleję za nimi smile

4 339

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Heej Goście i Gościówy! big_smile

Jak mija niedziela? U mnie rzec można sielsko - poranna wycieczka do sklepu po świeżutkie pieczywo (zawsze chodzę rano), potem do Kościoła i na cmentarz, następnie obiadek, wizyta u rodzinki, spacer nad zalew, posiedziałem na molo i teraz odpoczynek smile Muszę przyznać, że fajnie zrobili ten park u mnie - wcześniej był tak zarośnięty szuwarami, że nie dało się nic dostrzec a teraz aż przyjemnie wyjść smile

Miłego dnia! smile

4 340

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja miałam dzisiaj bardzo fajny dzień, taki spokojny. Wczoraj wysprzątałam dom, więc dzisiaj można było trochę poleniuchować.
Ehh, a jutro do pracy... wink Piękna pogoda dzisiaj, dlatego myślę, że twój spacer Kerty był bardzo udany. smile
A co tam u was?

4 341

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

daenerys7, czym się zajmujesz w pracy jak można spytać? smile Ja teraz szukam stałej pracy, tak bardziej dorywczo dorabiałam, więc tym bardziej najwyższy czas.

Ja dzisiaj trochę też spacerowałam, na zakupach małych, czytałam książkę. Z rodzinką to ja się widzę rzadko, jak już to bardziej z babcią, czasem wujek. No, a z resztą nie mamy zbyt dobrych relacji, chcieliśmy, ale reszta naszej rodziny po prostu jest taka, że niezbyt chętna, chcą tylko siedzieć z najbliższymi i tyle.

Pozdrawiam smile

4 342

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

truskaweczko, wciskam maturzystom kursy maturalne tongue Muszę przyznać, że marnie mi za to płacą 7zł/h (na rękę)

4 343

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

truskaweczko, wciskam maturzystom kursy maturalne tongue Muszę przyznać, że marnie mi za to płacą 7zł/h (na rękę)

Rozumiem, ale teraz to ciężko o lepsze stawki, płaca po prostu marnie. No, ale to jest zawsze coś, jak moje ulotki chociaż. One za 8 z hakiem tongue

4 344

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Za ulotki to miałam kosmiczną stawkę (12zł/h!!!), ale to dlatego, że było ich mało do rozdania... Stałam dwie godziny, nie był to interes mojego życia, zdecydowanie nie. tongue
Ale przynajmniej mam bardzo fajne koleżanki w pracy, śmiejemy się, że jesteśmy jak takie małe, chińskie dzieci, gdy wykonujemy "prace manualne". wink

4 345

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Za ulotki to miałam kosmiczną stawkę (12zł/h!!!), ale to dlatego, że było ich mało do rozdania... Stałam dwie godziny, nie był to interes mojego życia, zdecydowanie nie. tongue
Ale przynajmniej mam bardzo fajne koleżanki w pracy, śmiejemy się, że jesteśmy jak takie małe, chińskie dzieci, gdy wykonujemy "prace manualne". wink

Ooo tongue Ja kiedyś też rozdawałam i chyba były trzy godziny i dała mi za 10 zł godzinę, więc lepiej. Zdarzyło mi się chyba też ulotki za 12 zł, ale to chyba tylko raz, to akcja z getin banku była chyba. No i raz to było dla mnie głupie, ale z tego getin banku gadałam przez megafon, chyba za 13 zł tongue Ja czasem teraz jak rozdawałam to byłam sama, nuda, ale np ostatnio 2 razy jak rozdawałam, to była raz jakaś kobieta, to zagadała, pogadałyśmy chwilę tak i przy samym rozdawaniu, też z angielskiego, ale inna szkoła. No i ostatnio z tamtej szkoły była dziewczyna młoda też, zagadałam ja chwilę. Od razu raźniej hehe.

Jakie prace manualne wykonujecie np? smile Ja tutaj jestem kiepska manualnie naprawdę, dlatego do takich się akurat nie nadaję.

4 346

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Na ulotkach też byłam sama i na dodatek padało. tongue Szefowa dała mi za nie 25 zł, niezły ma gest dostałam o 1 zł więcej, niż powinnam. Rączki całować!
Gadanie przez megafon wydaje się być ciekawym doświadczeniem. Jak to jest być poblicznym wrogiem nr 1? tongue
Prace manualne? Daj spokój... Przyklejanie folijek (takich na płyty) na ulotki, a potem wkładanie tych płyt do folijek. "Praca z perspektywami", tak napisali w mailu zanim przyjęłam pracę. I tak oto codziennie poszerzam horyznty wśród kilkuset ulotek i płyt. big_smile

4 347

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Na ulotkach też byłam sama i na dodatek padało. tongue Szefowa dała mi za nie 25 zł, niezły ma gest dostałam o 1 zł więcej, niż powinnam. Rączki całować!
Gadanie przez megafon wydaje się być ciekawym doświadczeniem. Jak to jest być poblicznym wrogiem nr 1? tongue
Prace manualne? Daj spokój... Przyklejanie folijek (takich na płyty) na ulotki, a potem wkładanie tych płyt do folijek. "Praca z perspektywami", tak napisali w mailu zanim przyjęłam pracę. I tak oto codziennie poszerzam horyznty wśród kilkuset ulotek i płyt. big_smile

No z deszczem to niefajnie. Ja teraz akurat cały czas ładna pogoda, ale kiedyś jak rozdawałam to też deszcz. No, ale rzadziej, tu mam szczęście hehe. To fajnie, że nawet i o 1 zł więcej wink
Czemu publiczny wróg? Ludzi to zastanawiało raczej, czasem się zaśmiali, ale tak że wrogo to aż tak nie wink
Aha to może jeszcze i ja bym dała radę. No, ale generalnie z manualnymi jestem na bakier, nawet jak niezbyt trudne. Jakoś tu tak mam tongue Przyznaję się hehe. Faktycznie tutaj nie do końca rozwijanie w takim sensie dosłownym, ale dorobić można i to też jest ok. Tak samo z ulotkami, nie powiem, że to mnie rozwija, ale czasem mogę, póki tam potrzebuję dorobić, nie odezwali się skądś indziej, to i to dobre, nie? smile Takie jest moje zdanie. A zawsze coś wpada do kieszeni.

4 348

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wychodzę z założenia, że żadna praca nie hańbi (no dobra, są profesje, którymi jednak nie ma się co chwalić wink), dlatego też pracuję. Mamy przy tym dużo śmiechu po 1. z naszej perspektywicznej pracy, po 2. z naszej niezrównoważonej psychicznie szefowej. tongue Jest taką typową hipochondryczką, cały dzień jest na prochach, co dzień biega do lekarza. wink

4 349

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Wychodzę z założenia, że żadna praca nie hańbi (no dobra, są profesje, którymi jednak nie ma się co chwalić wink), dlatego też pracuję. Mamy przy tym dużo śmiechu po 1. z naszej perspektywicznej pracy, po 2. z naszej niezrównoważonej psychicznie szefowej. tongue Jest taką typową hipochondryczką, cały dzień jest na prochach, co dzień biega do lekarza. wink

No ja też, w życiu nie uważałam, by hańbiła. Sama ulotki też zwykle brałam i biorę, bo wiem jakie to ciężkie, a mi nic nie ubędzie jak wezmę ulotkę, a potem mogę wyrzucić czy coś wink Takie mam podejście.

Hehe, no na pewno macie sporo śmiechu, fajnie smile Pewnie wiele jeszcze zabawnych sytuacji w pracy nas czeka big_smile

4 350

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Co do pracy to mam trochę inne podejście.

Takie ulotki trochę jednak mnie może nie upokarzały ale nie miałem powodów do dumy pracując tam.

Tak więc są takie profesje co mnie by z lekka z hańbiły np: te ulotki czy sprzątanie

4 351

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Nie no bez przesady, też nie czuję jakiejś dumy, że stoję z ulotkami, to by było dziwne, gdybym myślała "Ej ludzie, ja stoję z ulotkami, ha" tongue No, ale z drugiej strony też tego się nie wstydzę, bo powód do wstydu to dla mnie nie jest. Wiele ludzi tak teraz dorabia, niektórzy też zarabiają i dla mnie to spoko. A mówię ulotki biorę to mnie nic nie kosztuje jak od kogoś wezmę, a Wy? wink
Tak więc nie myślę sobie, że to wstyd, stoję spokojnie i robię swoje, bez spiny smile Zawsze to jakiś grosz. A jak ktoś coś powiedział niemiłego wtedy, ale rzadko, to ja z tej osoby się śmieję, nie przejmuję się. Mnie one nie hańbią, nie nie. Chociaż znam osoby, co może by się wstydziły, mówią, że by nie poszły, ale ich sprawa. Ja się nie wstydzę.

Idę spać, dobranoc smile

4 352

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Truskaweczko - takie osoby się pewnie nabijają, bo same mają problemy z kasą albo zarabiają 'pod latarnią'. Dlatego wpuszczać jednym a wypuszczać drugim uchem takie komentarze.


Miłego dnia! big_smile

4 353

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hahah, Kerty wyprzedziłeś mnie! A myślałam, że będę pierwsza...;)
Również życzę miłego dnia wszystkim. smile

4 354

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja miałem tylko raz nie przyjemną sytuację na ulotkach.

Chciałem podać ową ulotkę, wyciągnąłem rękę a gościu powiedział kilka nieprzyjemnych słów zupełnie bez powodu, pewno szukał zaczepki.

A tak poza tym to było spoko.

4 355

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No tak, pewnie szukał zaczepki.
Ja się okazało, że idę w ulotki dopiero w piątek chyba. Mam parę spraw do załatwienia, a i tak jakoś wyszło.
A dzisiaj u nas sporo pada.

Posty [ 4 291 do 4 355 z 4 938 ]

Strony Poprzednia 1 … 65 66 67 68 69 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026