Dominisia21 napisał/a:Cześć. 
Truskaweczko, cieszę się, że nadrobiłaś.
Co do nóg, wiem jak to jest, współczuję, przyjemne to nie jest, ale wiadome, że przejdzie to.
Ja akurat nigdy nie rozdawałam ulotek czy gazet, ale wiem, że taka łatwa praca to nie jest.
Widzę, że każdy tu ma trochę inny gust co do książek, ale to dobrze, różnorodność jakaś jest. 
Co do siebie zapomniałam dodać, że lubię sagi, choć te skandynawskie pod romans trochę można by podciągnąć, ale i też obyczajówkę, bo wątków jest sporo i zwrotów akcji też. Ja akurat czytałam dwie takie sagi, podobały mi się, myślę, że na lepsze trafiłam. Kiedyś planuję przeczytać "Sagę o Ludziach Lodu", bo to klasyka tego rodzaju sag, choć mnie ona aż tak bardzo nie zachęca.
No ale kiedyś spróbuję.
Również miłego dnia wszystkim życzę. 
No tak, w końcu minie 
W weekend nie ma zleceń (i dobrze, nie wzięłabym raczej, bo zarobiłam się trochę, takie stanie to męczące bardziej niż chodzenie właśnie), w poniedziałek jeszcze porozdaje (szalona ja), a we wtorek już jedziemy nad morze 
Ja książki jak na razie czytam oddzielne nie sagi, ale kto wie, może kiedyś? No, ale z drugiej strony nie wiem czy jednak nie wolę jak opisane w jednej książce, ale w sumie takie wrażenie, bo sagi jeszcze nie czytałam. Takie rzeczy lubię dłużej ciągnące się, ale w serialach, w książkach po prostu chyba mniej. No, ale tę "Sagę o Ludziach Lodu" może też przeczytam, wiem, że taka klasyka tego i ciekawa jestem w sumie, więc kto wie 
srebrny, książkowe pary? Hmm, lubię miłosne, ale postaciami miłosnymi bardziej zachwycam się jakoś w filmie
No, ale z lekturowych to może małżeństwo z "Kamizelki" mnie wzruszyło, Zbyszko i Danusia w "Krzyżakach", niby ona była taka mimoza, a Jagna może i ciekawsza, ale jakoś bardziej ich polubiłam i jego oddanie jej, walka o nią itp. Oprócz tego bardzo podobała mi się para Ligii i Winicjusza z "Quo vaids", dobrze mi się o nich czytało
Tak sobie teraz przypominam, na szybko.
A właśnie, my mieliśmy "Fausta" i "Mistrza i Małgorzatę", bo klasa humanistyczna ..
I tu też wstyd nie czytałam, chciałam to, ale dużo nauki i jakoś tak wyszło. No, ale nadrobię, bo chcę przeczytać
Z innych nie przeczytałam "Innego świata", bo też jakoś wyszło, a chcę przeczytać i przeczytam. "Zdążyć przed Panem Bogiem" podobało mi się. Z innych podobała mi się też "Dżuma" Camusa, "Ludzie bezdomni" Żeromskiego, chociaż nie do końca rozumiem końcową decyzję Judyma jak zostawił ukochaną.
No i jeszcze niektóre lubię, ale to tak przykładowo. No, ale jak widzicie też sporo nie przeczytałam, mimo że klasa humanistyczna 
A moją pierwszą ulubioną lekturą, jako dziecko jeszcze było.. "Dzieci z Bullerbyn", czytałam i oderwać się nie mogłam. Pierwszą, którą tak wspaniale wspominam, która tak też zachęciła mnie do książek
Na pewno rozwinęła trochę mojej wyobraźni, świetna jest moim zdaniem.
Aaa i "Zemstę" też bardzo lubię!
Te powiedzonka są świetne. No i "Świętoszka" - to co innego, taka satyra, śmieszno smutna, gorzka prawda jak to się mówi 
A Kertego nie witam, bo znamy się 