netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

4 937 odpowiedzi244 675 wyświetleńzałożony przez Abizer, 22.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 226 do 4 290 z 4 938 ]

4 226

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć. smile

Truskaweczko, cieszę się, że nadrobiłaś. smile Co do nóg, wiem jak to jest, współczuję, przyjemne to nie jest, ale wiadome, że przejdzie to.

Ja akurat nigdy nie rozdawałam ulotek czy gazet, ale wiem, że taka łatwa praca to nie jest.

Widzę, że każdy tu ma trochę inny gust co do książek, ale to dobrze, różnorodność jakaś jest. big_smile
Co do siebie zapomniałam dodać, że lubię sagi, choć te skandynawskie pod romans trochę można by podciągnąć, ale i też obyczajówkę, bo wątków jest sporo i zwrotów akcji też. Ja akurat czytałam dwie takie sagi, podobały mi się, myślę, że na lepsze trafiłam. Kiedyś planuję przeczytać "Sagę o Ludziach Lodu", bo to klasyka tego rodzaju sag, choć mnie ona aż tak bardzo nie zachęca. tongue No ale kiedyś spróbuję.

Również miłego dnia wszystkim życzę. smile

4 227

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
srebrny napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

dominisia21 o mojej miłości do książek mogłabym rozprawiać godzinami...:) Lubię fantastykę, książki przygodowe, obyczaje. Obecnie usiłuję przeczytać GoT, ale nie jest to łatwe, gdyż jakiś przeokrutny człowiek nie oddaje do biblioteki już od długiego czasu kolejnej części. Jak go dopadnę, to skończy marnie! tongue Umilam sobie więc czas "Faraonem" Prusa, ale muszę przyznać, że jeszcze nie czuję się do tej książki przekonana. Dziwi mnie to, bo "Lalka" była miłością od pierwszej linijki. smile A "Małego Księcia" kocham z dwóch względów, po pierwsze za przekaz, a po drugie, dlatego, że od długiego już czasu uczę się j. francuskiego.

Wielbicielu, byłam w Zadarze. Piękne miasto. smile

Witaj daenerys7 smile

"Faraon" Prusa również na mnie nie zrobił wrażenia, zupełnie nie identyfikowałem się z głównym bohaterem i jego problemy jakoś nie robiły na mnie wrażenia, wręcz przeciwnie wydawał mi się męczącą postacią i nawet cieszyło mnie jak skończył się jego plany i ona sam. Z "Lalką" było zupełnie inaczej Wokulski społecznik i romantyk, ale pracowity i wykształcony zupełnie inaczej na mnie wpływał. Nawet kłóciłem się pewnego razu z koleżanką, że taki człowiek nie może popełnić samobójstwa to nie w jego stylu, a najbardziej by pasowała do niego Kazimiera Wąsowska i myślę, że może uknuli razem tą intrygę żeby w spokoju gdzieś wyjechać razem smile
Lepisz pierogi to pracowita jesteś, to się chwali, ja tez kiedyś próbowałem nie wyszło tak jak chciałem, ale również smacznie smile

Pozdrawiam również stałych bywalców kafejki smile Dzisiaj jestem trochę zły, ale przejdzie mi tongue

Wokulskiego odbieram jako typowego przedstawiciela pozytywizmu, nie zaś romantyka. W "Lalce" romantykiem jest Ignacy Rzecki, w pewnym sensie także Ochocki. Prywatnie uważam, że Wokulski powinien związać się z panią Stawską. Stanowiła najwłaściwszą dla niego kobietę. On zaś tkwił w ułudnej i "chorej" miłości do Izabeli Łęckiej.

Wielbicielu, jako fanka "Lalki" muszę się z tobą nie zgodzić! wink
Wokulski łączył w sobie postawę romantyka, jak i pozytywisty i właśnie z tej sprzeczności wynikały wszystkie jego rozterki. Ochocki jest typowym pozytywistą, zaś pan Rzecki rzeczywiście reprezentuje postawę romantyka. smile A Wokulski powinien związać się z Wąsowską, świetna postać, taka nietuzinkowa.

srebrny, mnie też irytuje ten "faraon". Taka pipka z niego, brakuje mu jaj. Chyba przekonałeś mnie, by odstawić tą książkę. Ja też uważam, że Wokulski nie popełnił samobójstwa. smile A jeżeli chodzi o pierogi, to trening czyni mistrza, następnym razem będzie lepiej. wink

Jak wam minął dzień? Bo mój był bardzo udany. smile

4 228

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hahaha nieźle pojechałaś Faraonowi władcy górnego i dolnego Nilu:P

Zgadzam się z Tobą co do bohaterów z "Lalki". O pani Stawskiej mogę powiedzieć tylko tyle, że to dobra kobie była, ale Wokulski potrzebował Wąsowskiej, a ona jego doskonale się uzupełniali smile

Jakie znacie książkowe fajne pary, które zrobiły na was wrażenie?

Dzisiaj byłem na rozmowie o pracy. Z ciekawości tam pojechałem dowiedzieć się co mi zaproponują, chyba nie spodobałem się na tej rozmowie, ale mają się odezwać jakby co tongue Oczywiście mam asa w rękawie, więc się nie martwię na zapas tongue
daenerys7 a Ty co dzisiaj robiłaś?:)

4 229

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie! smile

Temat o książkach, lekturach, więc wtrącę swoje trzy grosze.
Czytać nie lubiłem ale polubiłem kiedy książka mi się spodobała. Najlepiej wspominam "Mistrza i Małgorzatę" i zaprezentowany tam obraz Szatana, jako tego, który wiecznie złego chce a zawsze dobro sprawia. Muszę kiedyś porównać z "Faustem, cz. I" - bo to niejako samo nasuwająca się książka. smile Jeżeli już jestem przy duchach to "Dziady, cz. II" również przypadły mi do gustu. Nie mogę tego powiedzieć o częściach IV (monolog Gustawa) i III (martyrologia). To niestety nie moje klimaty ale się czytało, bo trzeba było. Dołączmy do tego "Wesele, akt II i III" - plejada duchów i zjaw ukazujących 'co się w duszy komu gra'. Takie książki bardziej mnie ciekawią. Chociaż czasami - fajnie jest poczytać o tzw. miłości romantycznej smile

"Faraon" i "Potop" to dla mnie była męczarnia - pierwsza we fragmentach przemęczona a druga w ogóle. Do tego ponoć trzeba dojrzeć. Ale się zobaczy czy czas będzie. Natomiast "Lalka" już była lżejsza - to taka w miarę fajna czytanka.
No i lubiłem "Zemstę" - jako pierwsza, w pełni polubiona przeze mnie książka. Takie coś lubię. smile Niektóre powiedzonka jeszcze nawet pamiętam, np. "Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba" czy "mocium Panie".

Pozdrawiam serdecznie i dobrej nocy! smile

4 230 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-22 23:31:25)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Cześć. smile

Truskaweczko, cieszę się, że nadrobiłaś. smile Co do nóg, wiem jak to jest, współczuję, przyjemne to nie jest, ale wiadome, że przejdzie to.

Ja akurat nigdy nie rozdawałam ulotek czy gazet, ale wiem, że taka łatwa praca to nie jest.

Widzę, że każdy tu ma trochę inny gust co do książek, ale to dobrze, różnorodność jakaś jest. big_smile
Co do siebie zapomniałam dodać, że lubię sagi, choć te skandynawskie pod romans trochę można by podciągnąć, ale i też obyczajówkę, bo wątków jest sporo i zwrotów akcji też. Ja akurat czytałam dwie takie sagi, podobały mi się, myślę, że na lepsze trafiłam. Kiedyś planuję przeczytać "Sagę o Ludziach Lodu", bo to klasyka tego rodzaju sag, choć mnie ona aż tak bardzo nie zachęca. tongue No ale kiedyś spróbuję.

Również miłego dnia wszystkim życzę. smile

No tak, w końcu minie tongue

W weekend nie ma zleceń (i dobrze, nie wzięłabym raczej, bo zarobiłam się trochę, takie stanie to męczące bardziej niż chodzenie właśnie), w poniedziałek jeszcze porozdaje (szalona ja), a we wtorek już jedziemy nad morze big_smile

Ja książki jak na razie czytam oddzielne nie sagi, ale kto wie, może kiedyś? No, ale z drugiej strony nie wiem czy jednak nie wolę jak opisane w jednej książce, ale w sumie takie wrażenie, bo sagi jeszcze nie czytałam. Takie rzeczy lubię dłużej ciągnące się, ale w serialach, w książkach po prostu chyba mniej. No, ale tę "Sagę o Ludziach Lodu" może też przeczytam, wiem, że taka klasyka tego i ciekawa jestem w sumie, więc kto wie smile

srebrny, książkowe pary? Hmm, lubię miłosne, ale postaciami miłosnymi bardziej zachwycam się jakoś w filmie big_smile No, ale z lekturowych to może małżeństwo z "Kamizelki" mnie wzruszyło, Zbyszko i Danusia w "Krzyżakach", niby ona była taka mimoza, a Jagna może i ciekawsza, ale jakoś bardziej ich polubiłam i jego oddanie jej, walka o nią itp. Oprócz tego bardzo podobała mi się para Ligii i Winicjusza z "Quo vaids", dobrze mi się o nich czytało smile Tak sobie teraz przypominam, na szybko.

A właśnie, my mieliśmy "Fausta" i "Mistrza i Małgorzatę", bo klasa humanistyczna .. big_smile I tu też wstyd nie czytałam, chciałam to, ale dużo nauki i jakoś tak wyszło. No, ale nadrobię, bo chcę przeczytać smile

Z innych nie przeczytałam "Innego świata", bo też jakoś wyszło, a chcę przeczytać i przeczytam. "Zdążyć przed Panem Bogiem" podobało mi się. Z innych podobała mi się też "Dżuma" Camusa, "Ludzie bezdomni" Żeromskiego, chociaż nie do końca rozumiem końcową decyzję Judyma jak zostawił ukochaną.

No i jeszcze niektóre lubię, ale to tak przykładowo. No, ale jak widzicie też sporo nie przeczytałam, mimo że klasa humanistyczna tongue

A moją pierwszą ulubioną lekturą, jako dziecko jeszcze było.. "Dzieci z Bullerbyn", czytałam i oderwać się nie mogłam. Pierwszą, którą tak wspaniale wspominam, która tak też zachęciła mnie do książek smile Na pewno rozwinęła trochę mojej wyobraźni, świetna jest moim zdaniem.

Aaa i "Zemstę" też bardzo lubię! smile Te powiedzonka są świetne. No i "Świętoszka" - to co innego, taka satyra, śmieszno smutna, gorzka prawda jak to się mówi tongue

A Kertego nie witam, bo znamy się wink

4 231

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A o moich tytułach nikt nie wspomniał tongue

4 232 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-23 00:06:22)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jestem właśnie po wieczornym bieganku z mruczącym kotem w łóżku. smile
srebrny, nie robiłam dzisiaj nic konkretnego. Takie nudne rzeczy jak sprzątanie i wypełnianie ankiety w sprawie o pracę, ale nie wydarzyło się nic nieprzyjemnego i uważam, że to wystarczający powód, by uznać dzień za udany. smile
Jeżeli chodzi o książkowe pary, to jest ich kilka. Rhett Butler i Scarlett O'Hara, pan Darcy i Elizabeth, Kmicic i Oleńka, Orfeusz i Eurydyka.
Ale i tak pewnie o jakiejś zapomniałam. tongue

Tom, ja czaję się już od jakiegoś czasu na "Wiedźmina", bo takie klimaty też lubię. Jak przeczytam, to coś wspomnę. smile

4 233 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-23 01:17:19)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:

A o moich tytułach nikt nie wspomniał tongue

Szybko pisałam posta, jutro nawiążę smile

Chociaż fakt, wiele może nie napiszę, bo po prostu fantastyki tak nie czytam, lubię wiele gatunków, ale tu się tak nie brałam. Jakoś fakt, tu na razie nie miałam chęci tak bardzo, chociaż fakt, na pewno są ciekawe, ale tak zagłębiłam się w moje thrillery i obyczajowe, że przeczytanie czegoś z fantastyki poszło na dalszy plan z dopiskiem na "kiedyś smile No, ale kiedyś sięgnę smile

Idę spać, i tak długo siedziałam, a zmęczenie po tych ulotkach jest, ja nocny marek, ale i tak no chce się spać już wink A jeszcze muszę się wykąpać, więc parę minut jeszcze zejdzie. Dobranoc smile

4 234 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-08-23 21:07:25)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej wszystkim. smile

Miło Kerty, że do kafejki zajrzałeś. smile

"Fausta" i "Mistrza i Małgorzatę" nie czytałam, choć tę drugą książkę chciałam mieć na ustnej maturze z polskiego... nauczycielka stanowczo odradziła mi ten pomysł... no i obeszło się bez niej. tongue
Jak wcześniej mówiłam, Mickiewicza grubych książek nie czytałam, tylko wiersze. big_smile Ale "Zemsta" mi się podobała, czytałam ją, te powiedzonka są zabawne. "Świętoszka" również, nawet dobrze się czytało.

Monia, sagi są fajne, tyle że długie. big_smile Te co ja czytałam, to jedna miała 66 tomów (:lol:), a druga 36. Także sporo tego. tongue
"Dzieci z Bullerbyn", "Ania z Zielonego Wzgórza" oraz "Tajemniczy ogród" to właśnie książki mojego dzieciństwa, mam do nich ogromny sentyment, bardzo mi się podobały. Naprawdę świetne. A potem był "Mały Książę". Potem musiałam jakiś czas poczekać na to, żeby jakieś książki mi się bardzo spodobały, dopiero w liceum pojawiła się "Zbrodnia i kara" albo "Pałać lodowy" (to nie lektura, ale baśń). Teraz by wymieniania było, bo nawet niektóre romanse są bardzo fajne. Ale większość za cukierkowa albo nierealna. tongue

Srebrny, książkowe pary... dobre pytanie, mam problem. big_smile Myślę również, że to małżeństwo z "Kamizelki", Raskolnikow i Sonia, tych ze swoich romansów ominę (:P)... przypomniało mi się, że nie czytałam tych klasycznych romansów, np. Jane Austen czy sióstr Bronte, chciałabym w końcu się za nie wziąć. smile

Tom, nie czytam takich książek. Z tych co wymieniłeś, to tylko Wiedźmina kojarzę. Także wybacz, że się nie rozgadam na ten temat. tongue

A co tam u was? smile Ja dziś sobie sprzątałam, gotowałam, no i cebulę musiałam kroić... łzy leciały. big_smile

Miłej nocy. smile

4 235

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

A u mnie dzisiaj nic ciekawego wink

No właśnie, tyle tomów, a ja przecież mam tyle thrillerów kochanych do czytania, więc na razie sagi na "kiedyś" może wink

"Anię z Zielonego Wzgórza" i "Tajemniczy ogród" też bardzo mi się podobały. Kolejne, które świetnie rozwijają wyobraźnię, wprowadziły wiele do mojego życia, wspaniałe smile

Mickiewicza "Pana Tadeusza" czytałam, średnio mi się podobał, ale nie był zły dla mnie, "Dziady" tak, ale niecałe i tu ciężko szło. Tylko że z "Panem Tadeuszem" to nieciekawie było, bo omawialiśmy go cały semestr bodajże w gimnazjum, babka była jakaś zafiksowana na punkcie "Pana Tadeusza" yikes Bokami mi już wychodził, coś strasznego, tyle czasu omawiać jedno od deski do deski, każdy szczegół najmniejszy i ciągle rozgadywała się jaka wspaniała lektura jakie to, jakie tamto, ee tongue

4 236 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-08-23 21:25:26)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Tylko że z "Panem Tadeuszem" to nieciekawie było, bo omawialiśmy go cały semestr bodajże w gimnazjum, babka była jakaś zafiksowana na punkcie "Pana Tadeusza" yikes Bokami mi już wychodził, coś strasznego, tyle czasu omawiać jedno od deski do deski, każdy szczegół najmniejszy i ciągle rozgadywała się jaka wspaniała lektura jakie to, jakie tamto, ee tongue

Ale sytuacja, cały semestr to zdecydowanie za długo, bo lektur trochę jest, a poza tym ile można ciągle o tym samym? roll Pytanie retoryczne. tongue
No ale możliwe, że każdy z nas jest na jakimś punkcie zakręconym... u was na "Pana Tadeusza" trafiło.
Choć z drugiej strony opisałaś to tak, że komicznie to trochę wygląda. big_smile Ale też i mnie by coś trafiło, także współczuję, ja czegoś takiego nie miałam.

4 237

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No tak, cały semestr serio, ewentualnie z jedną małą przerwą. Potem nadganiała inne lektury chyba i po łebkach w sumie.
A czemu opisałam tak, że komicznie to wygląda?
No nie było to fajne, męczące, jedynie teraz można się z tego pośmiać.

4 238 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-08-23 21:53:06)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czemu? Myślę, że tak po prostu ci wyszło, może przypadkiem, nie wiem. Choć sama sytuacja fajna nie była, wręcz dziwna, ech.
Dobrze, że ja na takie nauczycielki nie trafiłam, bo byłby problem z (nie)cierpliwością. tongue I to poważny.

4 239

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aha no napisałam żartobliwie, bo teraz się z tego śmieje, ale no sama widzisz chyba o co chodzi wink

4 240

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wiem, wtedy do śmiechu to nie było. wink

4 241

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć wszystkim, starym i nowym gościom kafejki smile Wróciłam z Bułarii wczoraj wieczorem a właściwie w nocy bo lekko po 23 było smile
Ale już na miejscu jestem i powiem szczerze, że się z tego cieszę big_smile nie chciałabym być tam dłużej.
Co prawda w Polsce zimno ale chyba wolę już to niż te straszne upały tongue

A co u was słychać, jak spędzacie niedzielę? smile

Miłego dnia smile

4 242

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Moja niedziela upłynie pod znakiem książek, przynajmniej takie mam plany. wink Nie mogę się już doczekać, aż dostanę pracę (a myślę, że ją dostanę) i pójdę na studia, bo czasami trochę mi się nudzi. tongue
mysterious_chocolate, podobało ci cię na wakacjach? Warto pojechać i zobaczyć na własne oczy? smile

4 243

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja teraz szukam samochodu, chce w przyszłym roku już mieć swoje autko.
Ku mojemu zaskoczeniu lamborghini aż tak drogie nie jest, więc kto wie?
Jakbym zbierał pieniądze przez 10miesięcy to myślę że dałoby radę.

Daenerys7- Ja ze swojej strony polecam Bułgarię, byłem w złotych piaskach no i co tu dużo mówić, piękne miejsce wink

4 244

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

"mieć swoje autko", pięknie to brzmi. tongue Ja przez dłuższy czas będę mogła tylko pomarzyć, czekają mnie ciężkie studia, więc chyba pozostaje mi tylko praca dorywcza. Ale może się mylę, byłoby fajnie. smile
Póki co jestem na etapie robienia prawka, tzn. muszę zdać jeszcze praktyczny. Coś tego nie widzę... tongue

4 245

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej wszystkim! smile

Mysterious - no to jak wróciłaś to fajnie. Podróże - dalekie i w nocy są męczące ale da się przejść. Szczególnie jak się jedzie na fotelu pasażera albo większym środkiem lokomocji niż samochód prywatny. smile To teraz trafiłaś spod upałów w pogodę przypominającą hmm... październik/listopad. smile

Jedna lektura i cały semestr? No to pewnie na pamięć znaliście "Pana Tadzia (Norka)".

Niedziela jak to niedziela - mija pod znakiem deszczowej pogody, powypełniałem papierki, trzeba będzie jeszcze skompletować pewne 'kwity' i... Stać w kolejce od 8 do 10 by wszystko poskładać. smile Dziś też jeszcze przejdę się na Mszę, bo rano mi się nie chciało tongue Wolę po południu. Przyjdę, kolacyjka, spać. tongue

Miłego (i słonecznego) popołudnia! smile

4 246

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:

Ja teraz szukam samochodu, chce w przyszłym roku już mieć swoje autko.
Ku mojemu zaskoczeniu lamborghini aż tak drogie nie jest, więc kto wie?
Jakbym zbierał pieniądze przez 10miesięcy to myślę że dałoby radę.

Daenerys7- Ja ze swojej strony polecam Bułgarię, byłem w złotych piaskach no i co tu dużo mówić, piękne miejsce wink

Lamborghini ho ho, szalejesz big_smile Nieźle.

U mnie też deszczowo dzisiaj. Dziś kino letnie, ale z racji pogody odpada, więc zapraszam po prostu przyjaciółkę u siebie i film obejrzymy w domu, pogadamy itp. Przyjdzie o 20 wink

4 247 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-24 18:09:29)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ja teraz szukam samochodu, chce w przyszłym roku już mieć swoje autko.
Ku mojemu zaskoczeniu lamborghini aż tak drogie nie jest, więc kto wie?
Jakbym zbierał pieniądze przez 10miesięcy to myślę że dałoby radę.

Daenerys7- Ja ze swojej strony polecam Bułgarię, byłem w złotych piaskach no i co tu dużo mówić, piękne miejsce wink

Lamborghini ho ho, szalejesz big_smile Nieźle.

U mnie też deszczowo dzisiaj. Dziś kino letnie, ale z racji pogody odpada, więc zapraszam po prostu przyjaciółkę u siebie i film obejrzymy w domu, pogadamy itp. Przyjdzie o 20 wink

Właśnie się dowiedziałem że owe lamborghini które mnie interesowało jest w USA big_smile
Ale tak czy siak raczej obejdę się smakiem.
Nie chodzi mi tu o koszty, na upartego jeszcze dałbym rade uzbierać te 15tys w ciągu roku.
Ale problemem jest nasze społeczeństwo.
Kupiłbym autko a następnego dnia ktoś by mi je ukradł. hmm

4 248

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ja teraz szukam samochodu, chce w przyszłym roku już mieć swoje autko.
Ku mojemu zaskoczeniu lamborghini aż tak drogie nie jest, więc kto wie?
Jakbym zbierał pieniądze przez 10miesięcy to myślę że dałoby radę.

Daenerys7- Ja ze swojej strony polecam Bułgarię, byłem w złotych piaskach no i co tu dużo mówić, piękne miejsce wink

Lamborghini ho ho, szalejesz big_smile Nieźle.

U mnie też deszczowo dzisiaj. Dziś kino letnie, ale z racji pogody odpada, więc zapraszam po prostu przyjaciółkę u siebie i film obejrzymy w domu, pogadamy itp. Przyjdzie o 20 wink

Właśnie się dowiedziałem że owe lamborghini które mnie interesowało jest w USA big_smile
Ale tak czy siak raczej obejdę się smakiem.
Nie chodzi mi tu o koszty, na upartego jeszcze dałbym rade uzbierać te 15tys w ciągu roku.
Ale problemem jest nasze społeczeństwo.
Kupiłbym autko a następnego dnia ktoś by mi je ukradł. hmm

No możliwe, chyba, że trzymałbyś na parkingu strzeżonym. Wiadomo, płaci się, ale wtedy wiesz, że nie zginie wink Mój tata ma "zaledwie" Renault Sharan, ale tak robi, bo woli mieć pewność, że wszystko będzie ok.
A jak nie, to wiadomo, że lepiej kupić "zwykły" wóz wink Jest wiele na pewno też, które Ci się podobają.

4 249

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Lamborghini ho ho, szalejesz big_smile Nieźle.

U mnie też deszczowo dzisiaj. Dziś kino letnie, ale z racji pogody odpada, więc zapraszam po prostu przyjaciółkę u siebie i film obejrzymy w domu, pogadamy itp. Przyjdzie o 20 wink

Właśnie się dowiedziałem że owe lamborghini które mnie interesowało jest w USA big_smile
Ale tak czy siak raczej obejdę się smakiem.
Nie chodzi mi tu o koszty, na upartego jeszcze dałbym rade uzbierać te 15tys w ciągu roku.
Ale problemem jest nasze społeczeństwo.
Kupiłbym autko a następnego dnia ktoś by mi je ukradł. hmm

No możliwe, chyba, że trzymałbyś na parkingu strzeżonym. Wiadomo, płaci się, ale wtedy wiesz, że nie zginie wink Mój tata ma "zaledwie" Renault Sharan, ale tak robi, bo woli mieć pewność, że wszystko będzie ok.
A jak nie, to wiadomo, że lepiej kupić "zwykły" wóz wink Jest wiele na pewno też, które Ci się podobają.

Obok domu mam parking strzeżony, nie pamiętam już ile dokładnie było za miesiąc ale tanio nie było tongue
Cóż, pewnie zapoluje na BMW big_smile

4 250

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Właśnie się dowiedziałem że owe lamborghini które mnie interesowało jest w USA big_smile
Ale tak czy siak raczej obejdę się smakiem.
Nie chodzi mi tu o koszty, na upartego jeszcze dałbym rade uzbierać te 15tys w ciągu roku.
Ale problemem jest nasze społeczeństwo.
Kupiłbym autko a następnego dnia ktoś by mi je ukradł. hmm

No możliwe, chyba, że trzymałbyś na parkingu strzeżonym. Wiadomo, płaci się, ale wtedy wiesz, że nie zginie wink Mój tata ma "zaledwie" Renault Sharan, ale tak robi, bo woli mieć pewność, że wszystko będzie ok.
A jak nie, to wiadomo, że lepiej kupić "zwykły" wóz wink Jest wiele na pewno też, które Ci się podobają.

Obok domu mam parking strzeżony, nie pamiętam już ile dokładnie było za miesiąc ale tanio nie było tongue
Cóż, pewnie zapoluje na BMW big_smile

No tak, niestety trochę to kosztuje. Zatem BMW też spoko, dlaczego nie i fajnie smile

Ja jestem jeszcze, bo jednak jutro nie rozdaje ulotek. Dzień przed wyjazdem jednak nie ma tak co, wróciłabym późnym wieczorem zmęczona itp, a tu jeszcze dopakować się itp. No więc nie. Może jeszcze jak wrócę to jakieś dni porozdaję i z tego jeszcze kaska będzie i oczywiście nadal będę szukać też stałej pracy.

A i Czekoladko opowiadaj jak odpoczniesz jak było w Bułgarii, mam nadzieję, że odpoczęłaś tam i że było super smile Pewnie jesteś opalona, bo tam gorąco na pewno. W morzu to wiesz już co to było?

4 251 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-08-25 01:35:49)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej. smile

Dziś napisałam o dość nietypowej porze... tongue

Dołączam się do pytania Truskaweczki... Czekoladko, może coś więcej nam opowiesz? smile Oczywiście jak zechcesz. smile

Tom, poluj, poluj, BMW jest niczego sobie. big_smile

A u mnie dziś nuda była, teraz z Monią na gg sobie rozmawiamy.

Pozdrawiam wszystkich. smile

4 252

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Hej. smile

Dziś napisałam o dość nietypowej porze... tongue

Dołączam się do pytania Truskaweczki... Czekoladko, może coś więcej nam opowiesz? smile Oczywiście jak zechcesz. smile

Tom, poluj, poluj, BMW jest niczego sobie. big_smile

A u mnie dziś nuda była, teraz z Monią na gg sobie rozmawiamy.

Pozdrawiam wszystkich. smile

Tom może chce laski wyrywać na BMW big_smile Często się tak mówi. No ale może BMW już passe więc lepiej Lamborghini lol Hehe

No dokładnie, piszemy na GG, rozmowy nocą tongue

4 253 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-08-25 01:43:53)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Chyba był taki film "Rozmowy nocą", ale pewna nie jestem, jednak coś mi tam świta. tongue

Może i passe... sama nie wiem. big_smile Mnie jakoś samochody specjalnie nie kręcą, więc nikt by mnie na autka nie wyrwał. lol Hehe. big_smile:D:D

4 254

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Chyba był taki film "Rozmowy nocą", ale pewna nie jestem, jednak coś mi tam świta. tongue

Może i passe... sama nie wiem. big_smile Mnie jakoś samochody specjalnie nie kręcą, więc nikt by mnie na autka nie wyrwał. lol Hehe. big_smile:D:D

Tak był i podobał mi się smile Jak na polską komedię romantyczną bardzo przyjemny, polecam smile

Hehe wiem rozumiem, mam tutaj podobnie. Na auta też mnie się nie wyrwie, mój facet ma prawko, ale to od 2 lat, na razie swojego auta nie ma i mnie to nie przeszkadza. A 4 lata związku nie miał prawka i też ok. Ja nie mam prawka, bo nie czuję do tego drygu i u nas komunikacja ok, więc nie czuję potrzeby większej. Auta też mnie tak nie kręcą.

4 255

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak, ja też ten film oglądałam. I chyba kiedyś coś o nim rozmawiałyśmy, tak mi się teraz coś skojarzyło, nawet ok był.

No ja prawka nie mam i jakoś mi się do niego nie śpieszy. tongue Samochodu też nie mam, moi rodzice w ogóle prawka nie mają, także za dużo samochodem się nie najeździłam, królują u mnie autobusy. lol Nie przeszkadza nam jakoś, że prawka nie mamy, choć kiedyś ja je zrobię. Chyba. big_smile

4 256

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Tak, ja też ten film oglądałam. I chyba kiedyś coś o nim rozmawiałyśmy, tak mi się teraz coś skojarzyło, nawet ok był.

No ja prawka nie mam i jakoś mi się do niego nie śpieszy. tongue Samochodu też nie mam, moi rodzice w ogóle prawka nie mają, także za dużo samochodem się nie najeździłam, królują u mnie autobusy. lol Nie przeszkadza nam jakoś, że prawka nie mamy, choć kiedyś ja je zrobię. Chyba. big_smile

A tak, rozmawiałyśmy smile

Ok. Mój tata ma prawko, ale późno zrobił - w wieku 38 lat jakoś czy już 40. Wcześniej nie było mu potrzebne. Zależy od potrzeb. Spoko. On jeździ teraz w różne miejsca, często tam nie jeździ zbyt wiele, to się przydaje, ja jednak bardziej w miejsca, gdzie komunikacja, tak to nie mam potrzeby, to spoko. Nie czuję, że coś trzeba, bo coś, bo tak nie jest, indywidualny wybór wink Kiedyś może też zrobię, nie wykluczam. Po prostu teraz by pewnie się kurzyło, a nie o to chodzi mi wink No i nie jestem jeszcze pewna czy do tego dryg, nie czuję się pewnie, nic na siłę w końcu.

4 257

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja sama nie wiem czy mam do prawka dryg, choć może jestem za bardzo roztrzepana, jednak myślę, że dałabym radę. big_smile Choć to tylko gdybanie. tongue

4 258

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ok, a ja właśnie nie wiem. Czuję się niepewna w takich sytuacjach. No i to nie jest argument może, ale przytoczę, często coś ogólnie schrzanię a na samochodzikach na wesołym miasteczku zamiast jechać normalnie, co jest niby łatwe, bo to taki łatwy w obsłudze samochodzik to zwykle kręciłam się w kółko, nawet jak jeszcze parę lat temu byłam na nich big_smile  Tak że nawet to kiepsko mi idzie tongue Tak że do auta to ja na razie nie wiem .. tongue

4 259

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To kiedyś przyjdzie czas, że okaże się jak to jest, tutaj nie ma co się właśnie spieszyć.

4 260

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No pewnie, zgadzam się. Nic na siłę i na już, bo to zależy od osoby wink Jak tam się chce, tak jest najlepiej smile

4 261 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-25 12:03:56)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hehe, nie martwice się, nie chce kupować autka by wyrwać panny big_smile

Lubię BMW, a lamborghini to wręcz moje marzenie.

A co do jazdy to się jej nie obawiam, już prowadziłem kiedyś samochód wink

A tak poza tym to jak wam mija dzionek? smile

4 262

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Cześć wszystkim, starym i nowym gościom kafejki smile Wróciłam z Bułarii wczoraj wieczorem a właściwie w nocy bo lekko po 23 było smile
Ale już na miejscu jestem i powiem szczerze, że się z tego cieszę big_smile nie chciałabym być tam dłużej.
Co prawda w Polsce zimno ale chyba wolę już to niż te straszne upały tongue

A co u was słychać, jak spędzacie niedzielę? smile

Miłego dnia smile

Czekoladko wróciłaś, tymczasem do mojego wyjazdu coraz bliżej i bliżej.

4 263

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wielbicielu, a gdzie się wybierasz? Czyżby do Chorwacji?? wink

4 264

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:

Wielbicielu, a gdzie się wybierasz? Czyżby do Chorwacji?? wink

Daenerys zgadłaś. Półwysep Babin Kuk położony 6 km od Dubrownika jest moim punktem docelowym wakacji.

4 265

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Wielbicielu, a gdzie się wybierasz? Czyżby do Chorwacji?? wink

Daenerys zgadłaś. Półwysep Babin Kuk położony 6 km od Dubrownika jest moim punktem docelowym wakacji.

Zazdroszczę! Życzę udanego wypoczynku. smile

4 266

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wielbicielu, to świetnie! Na ile jedziesz? smile

4 267

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
daenerys7 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
daenerys7 napisał/a:

Wielbicielu, a gdzie się wybierasz? Czyżby do Chorwacji?? wink

Daenerys zgadłaś. Półwysep Babin Kuk położony 6 km od Dubrownika jest moim punktem docelowym wakacji.

Zazdroszczę! Życzę udanego wypoczynku. smile

Serdecznie dziękuję!
Truskaweczko lecę na dwa tygodnie. Po raz pierwszy będzie to mój tak długi pobyt w Hrvatskiej.

4 268

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko cieszymy się, że wypoczęłaś, i że znowu jesteś z nami smile Niektórzy nawet bardzo tęsknili za Tobą, jak nasza Domi, chociaż się nie przyznaje tongue
Moja niedziela jak i cały następny tydzień będzie upływał na przygotowaniach do egzaminu na stanowisko w administracji i do obrony pracy magisterskiej.

Tom fajnie, że kupujesz auto zawsze się przydaje wiem to po sobie smile

daenerys7 musisz być zagorzałą czytelniczką? smile A zdradzisz nam na jaki kierunek studiów się wybierasz?

Wielbicielu opowiesz coś więcej o tym miejscu, do którego jedziesz na wakacje? smile

Najdziwniejsza para książkowa o jakiej czytałem to Pierre i Natasza z "Wojny i Pokoju". Zdziwiło mnie wtedy, że takie osoby mogły się ze sobą połączyć, ale niedawno pod wpływem rozmów o wrażliwości z pewną koleżanką stwierdziłem, że jednak wiele mieli ze sobą wspólnego smile

Witam nowe osoby w naszej kawiarence smile I życzę wszystkim miłego popołudnia smile

4 269

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wielbicielu, to faktycznie na długo smile Super, super! Potem może wstawisz jakieś fotki, jeśli porobisz? smile Porób koniecznie jak masz możliwość.

Ja też tęskniłam za Tobą Czekoladko! smile

Miłego wieczoru smile

4 270

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

srebrny, idę na farmację smile
Ja się zmywam na bieganko, bo późno się już zrobiło. tongue

4 271 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-08-25 22:33:15)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jak tam bieganie? wink

Ja pakowałam się. Jutro jadę do tego Władysławowa, na 3 dni, ale ewentualnie może być tak, że na 4 lub 5 dni jak się uda, ale to nic nie wiadomo. Tak że jakbym wróciła jednak za 5 dni, np 31 sierpnia, to się nie dziwcie, że później. No, ale może też być tak, że tylko te 3 dni, no ale zawsze coś smile Tak że do usłyszenia kochani, trzymajcie się! smile Pogoda raczej nie będzie już super, ale na spacery nadal będzie fajnie, a i latarnię Rozewie zwiedzimy i coś na pewno się wymyśli smile smile No więc super, że jadę smile

Buziaczki :* No i dobranoc, jeszcze spać nie idę, ale tak pewnie ok godzinki i położę się, przed 6 muszę wstać. Tak że niedługo myć się pójdę, a potem kłaść góra po 23 lepiej big_smile smile Odezwę się po powrocie znad morza, bo nie mam smartfona, a mój ma takiego średniego i ciężko byłoby napisać. Tak że do "popisania" smile

4 272

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
srebrny napisał/a:

Czekoladko cieszymy się, że wypoczęłaś, i że znowu jesteś z nami smile Niektórzy nawet bardzo tęsknili za Tobą, jak nasza Domi, chociaż się nie przyznaje tongue
Moja niedziela jak i cały następny tydzień będzie upływał na przygotowaniach do egzaminu na stanowisko w administracji i do obrony pracy magisterskiej.

Tom fajnie, że kupujesz auto zawsze się przydaje wiem to po sobie smile

daenerys7 musisz być zagorzałą czytelniczką? smile A zdradzisz nam na jaki kierunek studiów się wybierasz?

Wielbicielu opowiesz coś więcej o tym miejscu, do którego jedziesz na wakacje? smile

Najdziwniejsza para książkowa o jakiej czytałem to Pierre i Natasza z "Wojny i Pokoju". Zdziwiło mnie wtedy, że takie osoby mogły się ze sobą połączyć, ale niedawno pod wpływem rozmów o wrażliwości z pewną koleżanką stwierdziłem, że jednak wiele mieli ze sobą wspólnego smile

Witam nowe osoby w naszej kawiarence smile I życzę wszystkim miłego popołudnia smile

Srebrny, półwysep Babin Kuk stanowi peryferie Dubrownika. Znajduje się na nim kompleks hotelowy. Leży on nad zatoką Sumtrin. W oddali widać wyspy Elafickie.
Truskaweczko porobię zdjęcia, ale będzie kłopot z ich wstawieniem. Nie umiem wstawiać zdjęć w Internecie (wstyd!).
Moi Mili żegnajcie i do przeczytania!

4 273

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

truskaweczko, bieganie udało się znakomicie, jak zawsze. tongue Miłego wyjazdu, baw się dobrze! smile

4 274

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej. smile

Wielbicielu i Truskaweczko, miłych wakacji wam życzę, wypocznijcie sobie. smile

Daenerys, farmacja to dobry kierunek. smile Gratki. smile

U mnie akurat jest nuda, a u Was?

Miłej nocy. tongue

4 275

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dzień dobry wszystkim, zapowiada się ładny dzień. smile
Dominisiu, dziękuję. wink U mnie nuda właśnie dobiega końca, idę dzisiaj na szkolenie (w związku z przyszłą pracą). Od września zacznie się moje "ulubione" poranne wstawanie. tongue Chociaż w sumie jak tak pomyślę, to chyba wolę wstać rano i obserwować jak wszystko budzi się jeszcze do życia, niż obudzić się o 12 (co raczej się nie zdarza) z poczuciem, że przespałam tyle dnia! ehh, cieszę się na pracę, trochę grosza wleci i pewnie poznam jakichś ciekawych ludzi. smile
Miłego dnia życzę, może jeszcze tu dzisiaj zawitam, ale jakieś pustki się ostatnio zrobiły... smile
A ty Dominisiu co robisz, jak się tak nudzisz? tongue W domu siedzisz i wykonujesz prace domowe, czy może coś innego? smile

4 276

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej. smile

U mnie była dziś dość ładna pogodna, tyle że ostatnio jest dość chłodno.

I jak szkolenie? Jakie początkowe wrażenia? smile

No w domu dość często siedzę, czytam sobie coś, gotuję, sprzątam itd., ale oczywiście też wychodzę, ale zwykle żeby coś załatwić. tongue Ta moja nuda jeszcze może z miesiąc potrwa, a potem będę szukała pracy.

Ano ostatnio pustawo się zrobiło. Może spróbujmy troszkę kafejkę rozruszać. tongue

4 277

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No masakrycznie nudno tutaj się zrobiło... tongue
Na szkoleniu było bardzo fajnie. Myślę, że to będzie ciekawa praca. Poznałam trzy fajne dziewczyny... a miałam nadzieję, że chociaż jeden fajny chłopak będzie. tongue Moje szczęście, jak tak dalej pójdzie, to zostanę starą panną z kotami i kaktusami na parapecie. tongue

4 278

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No jak to?! tongue Masz 19 lat i już takie myśli o starej pannie z kotami i kaktusami? big_smile

Co do chłopaków, to może jakiś zjawi się w tej pracy, nie trać nadziei. wink

Fajnie, że ci się podobało, oby już tak zostało.

Hmmm, ciekawe jak to będzie, kiedy ja do pracy pójdę... nigdy nie pracowałam, więc będzie trochę tych pierwszych razów. lol

4 279

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hahaha, no wiesz zawsze byłam optymistką tongue A do kwiatów to jakoś ręki nie mam, nawet kaktusy przy mnie wymiękają. Tylko jeden jeszcze się dzielnie trzyma. Podlewam go raz w miesiącu. Twardy zawodnik. tongue Chyba go jutro podleję. Przyda mi się jeszcze, przynajmniej nie będę znosić samotnie staropanieństwa. wink
Ja też teraz idę po raz pierwszy do pracy, mam nadzieję, że nie zrobię jakiegoś "przypału". smile Szukasz czegoś konkretnego, czy weźmiesz to, co się nawinie?

4 280

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja w ogóle nie mam teraz u siebie żywych kwiatów, tylko sztuczne. big_smile Ale podlewanie ogólnie źle mi nie szło, choć mogłoby być lepiej.
Prawda, twardy zawodnik, mistrz w swoim kaktusowym fachu. O tamtych nie ma co wspominać, jakieś nie za bardzo te kaktusy. tongue

Wezmę bardziej co się nawinie, nie mogę zbytnio wybrzydzać. tongue Wszak jestem po liceum, a to nie za wiele. tongue Ni zawodu, ni doświadczenia, tylko matura, a matura to przecież bzdura. big_smile:D:D To ostatnie to żart. tongue

Myślę, że sobie poradzisz, a jak jakiś mały błędzik będzie, to wnioski wyciągniesz. Także powodzenia. smile

4 281 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-29 00:35:47)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Bo z tymi kwiatami to jest taki problem, że nie miauczą, gdy są głodne. tongue Koty nie dadzą się zagłodzić, moje to jak mają miskę pustą do połowy, to już mnie zaczynają męczyć o dosypkę. tongue
Ni zawodu, ni doświadczenia, ale chęci masz, a to najważniejsze! smile

4 282

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aha, czyli masz koty? Opowiesz coś o nich?
Bo ja koty lubię, choć psy trochę bardziej. Jak byłam u dziadków, to tam były właściwie trzy koty (nie liczę tych, które nie przeżyły sad) i jeden rudy kocur to był mój ulubieniec, jak mnie widział, to od razu przychodził i się łasił. Uwielbiałam go, tęsknię za nim, trzeba któregoś razu pojechać do dziadków.

Mam chęci, denerwuje mnie to, że nie pracuję, ale chwilowo nie mogę, bo muszę coś pozałatwiać, więc muszę odwlekać, ale w końcu się wezmę do roboty. big_smile

4 283 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-29 16:51:20)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Co by tu opowiedzieć o moich kotach? Przede wszystkim bardzo dbają o moją formę. Dzisiaj rano uprawiałam sport, który zwie się "myszing". A teraz wytłumaczę ci zasady. Przychodzi kot z myszą, po czym daje jej uciec za szawkę. Krok drugi polega na tym, że siada na blacie i z perfidnym spojrzeniem przygląda się jak ja tą mysz usiłuję złapać! tongue Nie ma to jak odsuwanie szawek i bieganie po całej chacie ze szklanką i kartką papieru (taką metodę łapania myszy opracowałam). Uwielbiam! Bieganie jest świetne, ale trzeba przyznać, że myszing bardziej podnosi adrenalinę. wink Raz mnie jedna skubana ugryzła i się denerwowałam, czy wścieklizną mnie nie zaraziła, ale wszystko jest ok. smile Psy też bardzo lubię, miałam kiedyś, ale uczulało mnie jego futro i musieliśmy go oddać mojej cioci. smile
Nie ma się co denerwować, załatw co masz do załatwienia i potem popracujesz. smile
Dzisiaj robię na obiadek pyry z gzikiem. Mniam. tongue

4 284

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hop, hop, jest tu kto??? Ostrzegam, że niedługo zacznę prowadzić monologi... tongue

4 285

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wedle życzenia o to przybywam big_smile

Co tam słychać?
U mnie nuda, więc nic nowego nie powiem lol

4 286 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-08-29 21:12:36)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

ooo, jak miło. smile
Werterem już byłeś, a teraz będziesz rycerzem na białym koniu, który ratuje niewiastę z opresji. tongue

4 287 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-08-29 21:26:56)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ba big_smile

Choć słyszałem od Domi że jestem podobno bajerantem który lubi się droczyć.
Teraz niedawno nadano mi tytuł "młodego Wertera" hehe, ciekawe co jeszcze usłyszę big_smile

A co do pracy, nie polecam big_smile
Odkąd pamiętam to chciałem pracować a gdy to się stało to sam się sobie dziwę że miałem takie "marzenie"
Ale chcąc nie chcąc do listopada mam przymusowy urlop wink

4 288

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No to w takim razie się cieszę, że będę pracować tylko miesiąć, a potem jakieś prace dorywcze. smile
Z tym marzeniem, to bez przesady, ale fajnie jest trochę zarobić i kupić sobie (i np. komuś innemu też) coś ładnego. A nie co chwilę: "mamo, daj mi na to i tamto". wink Ale myślę, że mi się ta praca spodoba. Na początku ulotki, więc bezstresowo, a potem chodzenie po szkołach i nawijanie o kursach maturalnych. Jak ktoś nie lubi ludzi, to by się wykończył, ale ja tam ludzi nawet lubię... wink
Znalazłoby się kilku bajerantów na tym forum. tongue Przymusowy urlop? Zaintrygowałeś mnie tym. W pracy z tobą nie wyrobili? Może za dużo szefa bajerowałeś? tongue

4 289

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Byłem na ulotkach.
Nawet było fajnie, bo trafiłem na mało ogarniętego szefa big_smile
Raz wysyłał osoby do sprawdzania ulotkarzy a raz nie.
Zwykle to stałem z max 1h a potem chodziłem do McDonalda i jadłem ile wlezie i grałem a kasa leciała big_smile

Powiadasz że kilku by się znalazło? A kto np.? big_smile
Przymusowy urlop mam z powodu wypadku, nie martw się, w pracy jestem grzeczny....przeważnie wink

4 290

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Haha, ja to się przyłożę do tych ulotek. Moja szefowa jest taką fajną babką, że nie potrafiłabym jej wyciąć takiego numeru. smile
No ty np. Sam przecież powiedziałeś. tongue
Zmykam na bieganko. Do popisania, może jutro pojawi się tutaj jeszcze ktoś. smile

Posty [ 4 226 do 4 290 z 4 938 ]

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026