truskaweczko podasz mi swój numer gg, będzie nam się lepiej kontaktować
Ok
47039355
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 76 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
truskaweczko podasz mi swój numer gg, będzie nam się lepiej kontaktować
Ok
47039355
Podobne tematy
Hejka ![]()
No gdzież, nie zamierzam się wymigiwać
To może troszkę potrwać, bo zdjęć jest więcej niż kilka i długo się ładują
No, ale już się za to zabieram, wczoraj nie miałam klawiatury bo tata mi zabrał
długa historia ![]()
No a tak poza tym to niezbyt dobrze się dziś czuję ![]()
A co tam u was? ![]()
Miłej niedzieli ![]()
Cześć wam. ![]()
A co to za historia?
Coś przeskrobałaś? ![]()
To źle, że niedobrze, a co ci dolega? Te zdjęcia mogą poczekać, zwłaszcza, że nie za dobrze się czujesz. Myślę, że reszta się ze mną zgodzi. ![]()
U mnie akurat nic ciekawego. ![]()
Dziękuję, nawzajem. ![]()
Tiaa ![]()
Brzuszek mnie boli
ale nie takie rzeczy się w życiu przechodziło, wytrzymam ![]()
No i jeszcze mam pierożki na pociechę, pychotka ![]()
Nie mogą poczekać, bo jeszcze zapomnę albo coś ![]()
To co tam robisz ciekawego?
:D:D
Tom, podaj mi swojego maila bo tak ze strony nie da się wysłać zdjęć ![]()
To jak wytrzymasz, to dobrze. ![]()
Ja też pierogi lubię, u mnie akurat dzisiaj pyzy były. Również pyszne. ![]()
Co robię ciekawego? W tej chwili oglądam twoje zdjęcia.
Bardzo mi się podobają, ta sesja naprawdę fajna była.
Coś więcej skrobnę na maila. ![]()
Witajcie ![]()
Wreszcie mogę chodzić, co prawda nie za szybko ale do pracy już się nadaje ![]()
Też uwielbiam pierogi, raz nawet z 20 parę zjadłem choć nie ukrywam że najbardziej ubóstwiam KFC
Czekoladko mój mail to- tom9400@onet.pl ![]()
Z KFC? Toż tam niezdrowe żarcie jest. ![]()
To dobrze, że już z nogą lepiej.
Tylko iść do pracy. ![]()
A mam jakieś inne wyjście? ![]()
Pyz za to nie lubię sama nawet nie wiem czemu bo dawno ich nie jadłam ![]()
pewnie zapomniałam, dlaczego mi nie smakują ![]()
Oki, jak chcesz
Cieszę się, że Ci się podobają ![]()
No to supcio, że możesz już chodzić ![]()
Dziękuję ![]()
Ja w KFC może raz jadłam ![]()
No wyjścia nie masz. ![]()
To może kiedyś trzeba spróbować i sobie przypomnieć czemu? ![]()
Ja sama w KFC nigdy nie byłam, może ze dwa razy tylko w McDonaldzie jadłam. ![]()
Hejka ![]()
Przede mną kolejny nocny maraton nad książkami, ale lubię to ![]()
Po za tym czekam na wiadomość ![]()
A z sieciówek jak kfc prawie nie korzystam, za to lubię pierogi ![]()
Cieszę się, że z nogą już lepiej ![]()
No pierogi są mniam mniam. ![]()
Srebrny, ja bym nie mogła takich maratonów prowadzić.
Ale dla każdego co innego. ![]()
Zwłaszcza z jagodami, robiłem sam w tamtym roku, trochę nie takie wyszły jak chciałem, ale też smaczne ![]()
To dobrze, że smaczne.
Wygląd już taki ważny w tym wszystkim nie jest.
Ja uwielbiam pierogi ruskie i z kapustą. ![]()
A jak się samemu zrobi to już w ogóle ![]()
Ja dzisiaj ruskie robiłam
Lubicie ruskie?
Z owocami są pyszne, mniam ![]()
Może to sprawdzę Dominisiu ![]()
Aż z tego wszystkiego nabrałem ochotę na pierogi
Jutro sobie zrobię, domowe najlepsze ![]()
A do KFC chodzę odkąd pamiętam, ach uwielbiam kubełek 30 hot wings ![]()
Tom, to zrób.
Tylko nie zmajstruj czegoś. ![]()
Ja też nabrałam ochotki, może i zrobię któregoś dnia.
Oczywiście ruskie. ![]()
Ja z owocami nie lubię, ale ja w ogóle za owocami nie przepadam.
W tym względzie dziwna jestem. ![]()
Trzymam kciuki za Twoje pierożki ![]()
Tak, jesteś baaaaardzo dziwna
nwm jak można nie lubić owoców ![]()
Tom, wysłałam ![]()
Mój przykład pokazuje, że jednak można nie lubić owoców.
Tzn. je niektóre jem, bo trzeba, ale miłośniczką ich nie jestem. Mogłabym więcej jeść, ale mam autentyczny problem.
No cóż. ![]()
A co lubisz jeść? ![]()
Czekoladko, różne rzeczy.
Np. te pierogi, gołąbki, gulasz, zupy, różne mięska z różnymi składnikami, sałatki itd.
Z warzyw to tylko pomidorów nie lubię i nie jem, z resztą jest dobrze.
A ty co lubisz?
Kocham pomidorki, jedne z moich ulubionych warzyw ![]()
Najbardziej to owoce i warzywa
troszkę mięska jem, ale nie dużo jakoś nie przepadam za tłustym, mięsnym pożywieniem, jem tylko tyle ile trzeba
i ryby, bo są bardzo zdrowe
Poza tym bardzo lubię ciemne pieczywo, makaron, ryż i różne kasze ;p
a z takich niezdrowych rzeczy to ciasta i lody oraz pizza ![]()
w sumie to jest dużo rzeczy, które lubię wybredna raczej nie jestem ![]()
No ja pomidorków nie. ![]()
Ja mięso lubię, no i ryby też, tylko, że mi po nich (rybach), że tak powiem się odbija.
Więc jem trochę mniej.
Też lubię makarony, ryż i kasze, zdrowe to jest.
Z niezdrowych to słodycze, różne, nie ma nawet co wymieniać.
Pizzę raz w życiu jadłam, nie za dobra akurat była.
Ale uwielbiam zapiekanki i frytki. Czipsów jeść nie mogę, bo mnie po nich mdli, choć kiedyś mogłam jeść do woli, nie wiem skąd ta zmiana u mnie. Może przedawkowałam. ![]()
Wysłałam ci maila. ![]()
Mój starszy brat kiedyś strasznie pomidorów nie lubił. Zawsze była histeria jak było coś z pomidorami ![]()
dobrze, że Ci po nich nie odbija ![]()
Możliwe, też nie mogę jeść chipsów ![]()
ale pizza jest pyszna ![]()
Odpisałam ![]()
Nie lubił? Czyli w końcu polubił? ![]()
Z tymi pomidorami, to jeśli chodzi o mnie, to rodzice sobie z tego żarty robią, zresztą zabawne. ![]()
Bardzo dobrze, że nie odbija, tylko się odbija. ![]()
Odpisałam ci na maila.
Teraz mu chyba obojętnie ![]()
Żarty robią, że nie lubisz pomidorów? ![]()
Coś w tym stylu u mnie z tymi żartami.
Często to nie, ale się zdarzy. ![]()
Więc brat się w tym względzie uspokoił. To dobrze. ![]()
Moi rodzice też lubią sobie z nas dowcipkować
Przywykłam ![]()
tak, teraz za to je za dwoje ![]()
Czyli żarłok się zrobił z niego? ![]()
Ach ci rodzice.
No ja też przywykłam. ![]()
Tak
a najlepsze, że w ogóle tego po nim nie widać ![]()
Tak trzeba ![]()
No ja mykam bo muszę wcześnie wstać mimo drugiej zmiany ![]()
Dobranoc ![]()
Dobranoc. ![]()
Ja też zmykam z kafejki. ![]()
Witajcie nocną, późną porą ![]()
Ja tak późno, bo miałam być na kinie letnim na 21:30 w moim mieście. Wiecie - seans pod chmurką
Tyle, że zaczęło padać, z czasem coraz mocniej, aż lało, więc same z przyjaciółką zobaczyłyśmy, że z tego nici. Miała być z nami jeszcze jedna moja koleżanka, ale jednak powiedziała, że nie bardzo, bo pogoda i tamto. No trudno. No, ale poradziłyśmy sobie, poszłyśmy do McDonalda, mimo pogody wzięłam teraz to moje ukochane lodowe marzenie, czyli ten lód z Maca z bitą śmietaną itp, z polewą, wsadem czekoladowym i sobie zjadłam. Moja przyjaciółka wcześniej jadła sobie frytki, bardzo je lubi
No ja też
Potem skoro nadal taka pogoda, to poszłyśmy do mnie, wprawdzie na seansie siedziało parę osób pod parasolem czy coś, ale to takie bez sensu dla nas było, lepiej w takiej sytuacji było nam obejrzeć w domu. No i dobrze zrobiłyśmy, bo jak się okazało, potem padało, padało, lało mocno, gdzieś do wpół do 1 w nocy, więc oglądanie tego filmu tam byłoby niefajne. No i obejrzałyśmy ten film u mnie, pokazałam tez przyjaciółce parę książek z dzieciństwa, sentymenty się w nas obudziły i czytałyśmy sobie też wiersze La Fontaine, bajki, ale jakie one mądre były, z takim morałem, stare, ale tak uniwersalne, że szok
No i ten film, ja już kiedyś oglądałam, ale bardzo mi się podobał, więc teraz drugi, ona też zobaczyła - teraz pierwszy raz i też bardzo jej się podobało. To thriller - "Połączenie" (2013) z Halle Berry. Moja przyjaciółka też uwielbia thrillery i horrory
Zasiedziałyśmy się i jak miała np iść 23:30 to jednak poszła ode mnie o 1 w nocy dopiero, brat po nią przyszedł z psem
No więc dopiero jestem.
A co do jedzenia, to lubię dużo, co też może pokazywać moja jeszcze duża nadwaga. Z tym, że kiedyś jadłam, jadłam i nie tyłam, ale teraz tak tyłam, bo przez hormony szybciej tyję. No, ale powoli ograniczam, bo warto wiadomo i już źle, że i tak do tej wagi doprowadziłam, nie mając dalej umiaru. No nic, bywa. Teraz mniej jem słodyczy dlatego i innych, żeby już nie tyć i powoli chudnąć, jedyne co teraz czasem skuszę się na te lodowe marzenie, a tak to więcej jadłam słodyczy, więc już coś lepiej. A więc lubię bardzo lody, pizzę też np pieczarki, szynka, ser, czyli taka prosta dość albo hawajska, pepperoni. Takie najbardziej typowe na razie. Ze słodyczy też dużo. A czipsy też bardzo lubię no i o dziwo częściej coś źle się czuje po słodyczach niż po czipsach, naprawdę bardzo rzadko źle się czułam po czipsach, a kiedyś potrafiłam ich duuużo zjeść. Wiadomo, to nie znaczy, że zdrowe, ale być może tutaj mój organizm w przypadku czipsów lepiej sobie radzi, lepiej się czuje. Lays są super, "klasyka", ale czasem wręcz myślę, że może wolę Cheetosy, parę dni temu jadłam Cheetosy z chłopakiem. Bardzo je lubię.
Kiedyś były lepsze, w sumie popsuły się, ale i tak lubię. Owoce, warzywa, kiedyś mniej doceniałam, bo mnie jadłam, teraz jem dużo więcej i lubię
Prawie codziennie jem teraz pomarańcze - je uwielbiam od zawsze, kocham i ubóstwiam, ostatnio jadłam też sporo czereśni, truskawek, bo kupiliśmy
Bardzo smaczne
Te ciemniejsze czereśnie mieliśmy, droższe są, ale bardziej mi smakują, a do tego kolejny plus są podobno zdrowsze od tych jasnych, jaśniejszych ogólnie. Z owoc chyba tylko nie przepadam za grejfrutem, za gorzki dla mnie trochę. Bardzo lubię też borówki amerykańskie z owoców, maliny, wiśnie, ananasa (pychotka mm) różne, różne lubię bardzo
Makarony, pieczywo też i też jakiś czas jem już ciemne zwykle, nie ma tak różnicy w smaku na minus, a skoro zdrowsze, to ok. Kiedyś nie przepadałam za kaszą gryczaną, teraz dość często jem i polubiłam. Jest bardzo zdrowa, doceniłam jej smak, jest ciekawy. Piję dużo wody, kiedyś nie cierpiałam, ale potem dla zdrowia jak najpierw raz zrzuciłam kilogramy, to zmusiłam się do niej, bo chciałam dla zdrowia i mimo że nie cierpiałam, to potem się przyzwyczaiłam i teraz tak piję codziennie. Piję też ostatnio sobie herbatki, np tak po 2 dziennie albo co parę dni, bo też nie każdego dnia. A kiedyś, zanim piłam tą wodę to piłam mniej zdrowo, bo piłam dużo herbaty i też nie jakiejś dobrej jakości i słodziłam zawsze. Teraz jak piję herbatę to nie słodzę, tu udało mi się odzwyczaić. Niestety od słodyczy nie dałam rady się odzwyczaić, heh trudna sprawa
Ja pomidory lubię, ale bardziej np w formie ketchupu
Choć na kanapkę tak też czasem zjem, wiem, że warto. A z tych zdrowych np to ryby zbyt mi nie smakują w większości niestety, ale wiem, że zdrowe, to staram się jeść, chociażby te filety niektóre.
A lubicie orzechy? Ja lubię, włoskie ok, choć nie to, że jakiś szał, ale bardzo lubię np pistacje, migdały
Domi, to faktycznie niewiele razy byłaś w McDonaldzie i KFC. Ja czasem tak pójdę, coś zjem czy kanapkę czy stripsy w KFC, niezdrowe, ale wydaje mi się, że wszystko jest dla ludzi z umiarem. No, ale ja byłam więcej niż 2 razy, ale o ile pójdzie się rzadko, ja np z raz w miesiącu może tam zjem, rzadko z raz na 2 tygodnie, po prostu tak rzadko generalnie, to nie wydaje mi się, żeby było to coś strasznego dla zdrowia.
Sorki, że tak się rozpisałam, ale dużo lubię, to tak dużo powymieniałam
Czekoladko, możesz mi wysłać te zdjęcia jakoś inaczej np w załącznikach? No bo mam też inne konto google, które było potrzebne, by to otworzyć, założyłam, ale nadal napisane, że nie mam dostępu i że musiałam Cię poprosić o dostęp i wysłałam to, ale tak to jakoś ciężko, chyba, że Ty potem zezwolisz na dostęp i już będzie ok. No, ale na razie nie mogłam zobaczyć. Ja jutro wyślę Ci zdjęcia, ale nie mam tak dużo, z 3-4 może tak mam, by wysłać, więc się nie gniewaj
Niedługo idę spać, dobranoc ![]()
Cześć wam. ![]()
U mnie niedawno lało, teraz już nie, choć wcześniej było fajnie, nie za gorąco. Taka to pogoda u mnie była. ![]()
Truskaweczko, akurat ja lubię czytać. ![]()
To szkoda, że nie wyszło z tym kinem, ale chyba będą jakieś inne. I wtedy pójdziecie. Np. ja na żadnym maratonie nigdy nie byłam, a jak byłam w kinie, to tylko jeden film oglądałam.
Jeśli chodzi o mnie, to ja dużo herbat zawsze piłam i piję do tej pory, potrafię czasami pić po 8, 9, 10 dziennie i to jeszcze słodząc 2 łyżeczkami cukru.
Czubatymi oczywiście.
Ale to tak zimą, latem zmniejszam i przerzucam się na wodę i jakiś soki. Ja nawet orzechy lubię, smaczne są.
Witajcie ![]()
U mnie niestety znów lało i jestem cały przemoknięty ale żyje ![]()
I widzę że został poruszony temat jedzonka
No cóż, ja właściwie jem.....wszystko ![]()
Miłego wieczorka ![]()
ps: Fajne są te zdjęcia Czekoladko ![]()
Tom, czyli jednak u ciebie padało. No nie zazdroszczę. ![]()
Wszystko?
Na pewno nic by się nie znalazło, że czegoś nie jesz/nie lubisz? ![]()
Ja lubię nawet takie delicje jak szpinak, brokuły, kalafior czy kasza gryczana, nie ma czegoś takiego co nie ciepię ![]()
Nie mogę sobie przypomnieć czy kiedykolwiek jadłam szpinak. ![]()
A resztę co wymieniłeś, to lubię, choć kaszę gryczaną od niedawna dopiero.
Ostatnio w innej netkafejsce dowiedziałem się że w Włoszech częstują jaskółkami i.....wiem jak one smakują, tyle lat żyłem nieświadomie ![]()
A ślimaki? Jadł ktoś z was? ![]()
Hejka
O jejciu jakie to męczące
ale pieniążki z nieba nie spadają ![]()
Co do chipsów to ja tylko cheetosy o smaku pizzy, moje ulubione a innych praktycznie nie jem ![]()
A ja ryby bardzo lubię, chociaż też zależy jakie. Morszczuka, mintaja czy dorsza uwielbiam. Za to nie cierpię łososia i śledzi ![]()
Grejfrut dobry, orzeźwiający, a pomarańcza zbyt słodka jak dla mnie
Moje ulubione owoce to zdecydowanie ananasy, ale też truskawki i brzoskwinie, a kiedyś o dziwo były pomarańcze. Ale wszystkie owoce jem, nie wybrzydzam ![]()
Kasza gryczana jest mniam
Ciemne pieczywo też. U nas mają taki pyszny, ani ciemny ani jasny chleb. No niebo w gębusi, jak się kupi świeży, to ma taką fajną skórkę i mięciutki w środku. Smaczniejszy nawet od bułek ![]()
Jeśli idzie o picie wody to jest to mega ważne. Dobrze, że truskaweczko pijesz wodę
Ja praktycznie nic innego nie piję, tylko wodę. Od czasu do czasu jakąś herbatkę.
Orzechów włoskich nie cierpię, za to migdały uwielbiam. Dobre do podjadania zamiast słodyczy. No i świetnie robią na włosy i paznokcie ![]()
Nie będę kłamać, że nie jem w ogóle w ogóle fast foodów, ale ogranicza się to do pizzy raz na jakiś czas i kebabu jeszcze rzadziej ![]()
Ooo, szpinak, pycha ![]()
kiedyś nie cierpiałam, teraz uwielbiam ![]()
ślimaków nie jadłam i nie zamierzam ![]()
nie wyobrażam sobie zjeść czegoś co kiedyś pełzało w śluzie... prędzej zjem własną wątróbkę, grrr ![]()
Truskaweczko wysłałam jeszcze raz zdjęcia, sprawdź maila ![]()
Dzięki Tom ![]()
Hejo ![]()
Ograniczam jedzenie mięsa, całkowicie wyeliminować go nie mogę z jadłospisu, ale ograniczam ![]()
Lubię za to warzywa i owoce, czasami się trochę dusze nimi, ale przyzwyczaiłem się już, lubię pomidory z solą, nie przesalam potraw, ale do pomidorów sole dużo, podobnie z cebulą ![]()
Ryby też spożywam, ale śledzia unikam to dla mnie jakaś taka dziwna ryba
Szprotki lubię, pangę czasami smażę ![]()
Kiedyś więcej mięsa jadłam, ale teraz jakoś tak...nie mogę ![]()
całkiem nie wyeliminuję, bo lubię
ale takiego tłustego nie jem, raczej tak by było zdrowo ![]()
Ja się soli boję ![]()
Ja podobnie co do soli, ale jak posolisz pomidory, czy cebule to wtedy jest bardziej soczysta ![]()
Mam propozycje pracy, tylko trochę się obawiam czy wypali, ale spróbuję.
Nigdy nie jadłam ślimaków i nie zamierzam tego robić. ![]()
Ja mięso lubię, ale takiego tłustego bardzo to nie, bo się źle potem człowiek czuje.
Sól? Ostatnio mi w wynikach wyszło, że mam za mało sodu, więc więcej solę. ![]()
To ja w takim razie bardzo niezdrowo się odżywiam ![]()
Chipsy, batony, czekolada czy golonka z piwem, codziennie jem co innego ![]()
Wodę pije rzadko, częściej Pepsi, coca colę czy black-i, a co do ryb to głównie łosoś czy dorsz ale jadłem też rekina, polecam niebo w gębie ![]()
Ps: Domi, ślimaki wbrew pozorom aż takie złe nie są, lecz u nas ciężko je dorwać ![]()
Bardzo niezdrowo Tom. ![]()
A, mogą być nawet najsmaczniejsze, ale źle bym się czuła jedząc te stworzonka. ![]()
Srebrny, oby się udało. ![]()
Nie no pomidorki solę, gdy np. robię sobie kanapeczkę ![]()
A może spróbuj?
Nic przecież nie tracisz z resztą do odważnych świat należy ![]()
To źle, że nie zdrowo ![]()
No oczywiście spróbuję ![]()
Jestem waleczny ![]()
Srebrny, tak trzymać. ![]()
Muszę wziąć się ostro za naukę języków ![]()
Może na skype zacznę rozmawiać z ludźmi ![]()
Za naukę j.obcych, to ja też się muszę wziąć, ale mam problemy. ![]()
Domi nie wymiguj się, do nauki i będą efekty ![]()
Coś będzie trzeba do nauki się wziąć. ![]()
Ja Anglika już dość mocno zapomniałem, też trzeba się go pouczyć bo planuje kiedyś wyjazd ![]()
Mi też o angielski chodzi, pozapominało się naprawdę dużo.
![]()
Cześć wam.
U mnie niedawno lało, teraz już nie, choć wcześniej było fajnie, nie za gorąco. Taka to pogoda u mnie była.
Truskaweczko, akurat ja lubię czytać.
To szkoda, że nie wyszło z tym kinem, ale chyba będą jakieś inne. I wtedy pójdziecie. Np. ja na żadnym maratonie nigdy nie byłam, a jak byłam w kinie, to tylko jeden film oglądałam.
Jeśli chodzi o mnie, to ja dużo herbat zawsze piłam i piję do tej pory, potrafię czasami pić po 8, 9, 10 dziennie i to jeszcze słodząc 2 łyżeczkami cukru.
Czubatymi oczywiście.
Ale to tak zimą, latem zmniejszam i przerzucam się na wodę i jakiś soki. Ja nawet orzechy lubię, smaczne są.
Ok ![]()
No pewnie, ale nic takiego, film obejrzało się w domu, nie było co siedzieć w tych strugach deszczu. Jak za tydzień będzie ładnie, to pójdziemy na kino letnie, bo co tydzień będzie, jak jest ładnie to przyjemnie siedzieć pod chmurką, że tak powiem i oglądać ![]()
U nas dzisiaj jeszcze gorsza pogoda, cały dzień pada. Teraz też.
Edit: Ja też sporo pozapominałam z anglika. Długo się nie uczyłam, leń
No, ale ostatnio coś się wzięłam chociażby za słówka w necie i już widziałam, żę pozapominałam. Będę sobie powoli powtarzać.
Co do solenia to solę akurat przeciętnie. Chociaż z dwojga złego to lepiej być uzależnionym od smaku słonego niż od słodyczy, bo od słonego człowiek podobno szybciej się odzwyczaja. Faktycznie, widzicie ja potrafiłam mieć silną wolę, długo nie jeść słodyczy, a jednak potem nadal smakowały mi tak samo i ciężko się powstrzymać. A jak długo nie jadłam słonych przekąsek, to potem po długim czasie mi już tak nie smakowało. Niestety do słodyczy jak widać to nie obowiązuje, człowiek i po długim czasie zje i nadal jakby nie odzwyczajony
No przynajmniej ja tak mam, więc chyba faktycznie mózg bardzo się do tego przyzwyczaja.
Ślimaków nie jadłam i jak na razie myśl o tym mnie obrzydza. Tak samo jak jedzenie żab. Po prostu odstręcza mnie na myśl.
Rekina nie jadłam, ale jego mam zamiar kiedyś spróbować.
No pewnie, waleczny bądź ![]()
ja się muszę japońskiego nauczyć ![]()
I u mnie też dzisiaj deszczowo ![]()
Japońskiego?
To już łatwiej byłoby się nauczyć Anglika, Rosyjskiego i Niemieckiego razem wziętych ![]()
Tak
Co w tym dziwnego? ![]()
możliwe, ale mnie się podoba ten język ![]()
Truskaweczko, ja się dopiero wezmę, jesteś krok dalej ode mnie. ![]()
Prawda, ze słodyczami gorzej, ja też mniej teraz słodyczy jem, ale aż tak ciężko nie jest, jak się spodziewałam, przyzwyczaiłam się i jak teraz zjem, to coraz mniej kusi za kolejnym razem. ![]()
Jeju, żadnego rekina. ![]()
PS. Jestem pierwsza na setnej stronie. ![]()
Truskaweczko, ja się dopiero wezmę, jesteś krok dalej ode mnie.
Prawda, ze słodyczami gorzej, ja też mniej teraz słodyczy jem, ale aż tak ciężko nie jest, jak się spodziewałam, przyzwyczaiłam się i jak teraz zjem, to coraz mniej kusi za kolejnym razem.
Jeju, żadnego rekina.
PS. Jestem pierwsza na setnej stronie.
A no widzisz ![]()
Serio, czyli jak zjesz teraz słodycze to nie kusi Cię by zjeść więcej? Tzn mniej Cię ciągnie wtedy? Mnie wcale nie mimo licznych prób. No, ale fajnie Ci ![]()
Czemu nie rekina? ![]()
Rekin jest pyszny, ale Domi pamiętaj aby jeść tylko płetwę rekina bo w jego brzuszku płynie mocz
Ze słodyczy to często jem czekoladki Merci lub czekoladę Milka, mogę tak jeść i jeść, pychota
Czekoladko- język japoński jest fajny, często mam z nim do czynienia w Naruto, ale jest on mega trudny i dla tego dziwię się że się go uczysz ![]()
Tzn. kusi, ale coraz mniej (tak powolutku), do pewnego poziomu oczywiście to spadnie i się zatrzyma, bo tak całkiem to mi się nie odechce. ![]()
A ja kiedyś jadłam i jadłam, kiedyś nie uwierzyłabym, że mogę się zmienić.
Ze mną naprawdę wtedy były numery, gdy chciałam, a słodyczy nie miałam. Hehe. ![]()
Bo mi się rekiny nie podobają.
Zawsze to jakiś powód jest. ![]()
Może i jest trudny, chociaż myślę, że to głównie kwestia pisowni, która jest rzeczywiście trudna jak i nie przyzwyczajenia do takiego brzmienia językowego. Sam w sobie jest prosty i przyjemny brzy budowie zdań. Ja umieć czytać, bez zbędnego odmieniania przez jakieś tam liczby etc. Pod tym względem jest łatwy, no a jak człowiek już się osłucha z językiem to też przyjemniej się uczyć. A ja oglądam dramy i anime, więc też mam styczność z tym językiem w jakiś sposób ![]()
Ja się kiedyś mogłam tak ciągle zajadać czekoladą, potrafiłam zjeść tabliczkę w kilka minut ale teraz mnie to strasznie zamula niestety ![]()
Ja się kiedyś mogłam tak ciągle zajadać czekoladą, potrafiłam zjeść tabliczkę w kilka minut ale teraz mnie to strasznie zamula niestety
Czyli przedawkowanie? ![]()
Jak z tymi czipsami u nas... ![]()
może i przedawkowanie
wiesz, że nie analizowałam tego pod tym kątem? ![]()
To może przeanalizować to trzeba? ![]()
Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 76 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026