netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

4 937 odpowiedzi244 697 wyświetleńzałożony przez Abizer, 22.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 641 do 3 705 z 4 938 ]

3 641

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jak mam być szczera to niespecjalnie tongue za to Ty jak mniemam bardzo lubisz takie rzeczy? big_smile
jesteś umysłem ścisłym? wink

3 642 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 21:26:03)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja lubię te rzeczy. big_smile

Ścisły umysł? Nie, ja zawsze w szkole byłam przeciętna z różnych przedmiotów, tzn. poniżej pewnego poziomu nie schodziłam (:D), ale rzadko coś poszło mi naprawdę bardzo dobrze, chociaż niby ta sfera humanistyczna czy językowa bardziej mi leżała... z drugiej jednak strony jak próbowałam czytać jakieś psychologiczne oraz filozoficzne rzeczy (czy jakoś podobnie tongue), to "zasypiałam" przy tym. lol Więc póki co nie odkryłam czegoś w czym byłabym naprawdę świetna. No cóż... lol:lol::lol:

A u ciebie jak bywa(ło) z tym wszystkim?

3 643

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wiesz co różnie smile zależy chyba od wieku. Kiedyś byłam okropnie leniwa i nic mi się nie chciało tongue
nie należałam co prawda do nieuków, ale prymuską również nie byłam. Generalnie to jestem raczej osobą, która woli się skupić na jednej rzeczy by coś zrobić dobrze. Nigdy nie lubiłam się rozdrabniać. Chyba jestem typową humanistką, bo z takowych przedmiotów miałam zawsze dobre oceny a ze ścisłych już raczej nie koniecznie big_smile Co najdziwniejsze, w liceum byłam w klasie biologiczno-chemicznej lol do dziś nie potrafię sobie wyjaśnić mojego istnienia w tamtej klasie big_smile

3 644 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-06-27 21:59:40)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie wink
Jak tam mija wieczorek? smile

3 645

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

właśnie sobie śmiechłam big_smile
a Tobie jak mija? smile

3 646

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej wink

20:30 chłopak pojechał, posiedział długo dość, bo od po 14 smile Super było smile

Tom, a jak spałeś od 17 do 14 czy jak tam pisałeś myśleli, że nie żyjesz mówisz? Budzili Cię i nic czy jak? tongue Czy tak po prostu myśleli?

3 647 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-06-27 22:10:26)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Powoli chodzę i myślę że może nawet już od wtorku będę mógł normalnie funkcjonować, dobre jest to że pozbędę się kul a złe że czeka mnie powrót do pracy big_smile

Edit- Truskaweczko, budzili, darli się a ja nic big_smile
Byłem bardzo wyczerpany i dlatego tyle spałem ale na szczęście pogotowia nie wezwali lol

3 648 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 22:13:07)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja leniwa jestem do tej pory. big_smile Chociaż jak byłam w podstawówce, to jeszcze inna byłam, potem się zmieniłam. Na gorsze. big_smile Hehe. Do tej pory walczę z tym lenistwem, raz jest lepiej, raz gorzej, jak to w życiu. Teraz np. jest gorzej. lol

Ja byłam w biologiczno-medycznej i nawet mi ten profil dość pasował, bo jak mówiłam, jestem przeciętna w tych wszystkich przedmiotach. W humanistycznej bym nie wytrzymała - jestem tego pewna, bo bym musiała dużo Mickiewiczów, Sienkiewiczów itd. czytać. big_smile No nie wyszłoby to. To już wolałam zakuwać chemię i fizykę. Naprawdę. big_smile Matematyczna nie, bo głowy do tego nie miałam, a zadań byłoby do cholerki. big_smile
Więc wybór był jeden... fajnie by było gdym chociaż pamięć lepszą miała... wtedy by coś naprawdę dobrego z tego wyszło. Ale nie wyszło. smile

PS. Tom, to jednak dobra wiadomość. smile A od roboty się nie wymigasz. big_smile

3 649

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ja się też nie wymigam od roboty big_smile

Ale wiesz, że pamięć zawsze można ćwiczyć smile

3 650

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Można ćwiczyć, ale do pewnego momentu, pewnych rzeczy jednak nie przeskoczysz.

Nie wymigasz się, oj nie. lol

3 651

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Co dokładnie masz na myśli? smile


no nie, zwłaszcza, że w tym momencie szefem jest mój ojciec lol nie taka prosta sprawa, bo zamiast mieć luzik(czego oczywiście nie oczekiwałam, nie jestem też zwolenniczką dawania komuś forów po znajomości) jeszcze bardziej mnie goni do roboty tongue ale nie narzekam, w końcu też mam coś z tego big_smile

3 652 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 22:37:32)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No że do biologii naprawdę trzeba mieć świetną pamięć, zresztą nie tylko to. Ja mam natomiast przeciętne możliwości. big_smile

Twój tata? Ciekawe, naprawdę. smile A możesz powiedzieć co robisz?

3 653

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jesteś pewna tego co mówisz? smile

Można powiedzieć, że pomagam przy rodzinnym interesie tongue

3 654 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-27 22:44:55)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Ja leniwa jestem do tej pory. big_smile Chociaż jak byłam w podstawówce, to jeszcze inna byłam, potem się zmieniłam. Na gorsze. big_smile Hehe. Do tej pory walczę z tym lenistwem, raz jest lepiej, raz gorzej, jak to w życiu. Teraz np. jest gorzej. lol

Ja byłam w biologiczno-medycznej i nawet mi ten profil dość pasował, bo jak mówiłam, jestem przeciętna w tych wszystkich przedmiotach. W humanistycznej bym nie wytrzymała - jestem tego pewna, bo bym musiała dużo Mickiewiczów, Sienkiewiczów itd. czytać. big_smile No nie wyszłoby to. To już wolałam zakuwać chemię i fizykę. Naprawdę. big_smile Matematyczna nie, bo głowy do tego nie miałam, a zadań byłoby do cholerki. big_smile
Więc wybór był jeden... fajnie by było gdym chociaż pamięć lepszą miała... wtedy by coś naprawdę dobrego z tego wyszło. Ale nie wyszło. smile

PS. Tom, to jednak dobra wiadomość. smile A od roboty się nie wymigasz. big_smile

Ja z lenistwem podobnie, jak sama wiesz wink

Inaczej z nauką, bo byłam w klasie humanistycznej, i w gimnazjum, i w liceum. Biologię ze ścisłych lubiłam nawet, ale mieliśmy takie nauczycielki, że się często odechciewało, czepiały się słówek masakrycznie. Wiem, w biologii potrzebna jest precyzja, dobry dobór słów, ale one ostro przesadzały, np jedna czepiała się, że nie napisaliśmy na sprawdzianie, że "przepona coś tam opada w dół", tylko, że napisaliśmy, że "przepona opada". No, ale przecież jak opada, to wiadomo, że w dół, a "opada w dół" jest niegramatyczne i bez sensu, a ona za takie coś odejmowała punkt, tak jakby coś mogło opadać np w górę hmm Bez sensu.

Edit: Tom, no rozumiem, ja najdłużej chyba spałam z 16 czy 17 godzin, jak też kiedyś byłam mega wykończona big_smile

3 655 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 23:00:11)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, jestem pewna, mimo wszystko źle mi jakoś nie szło, tylko po prostu czegoś brakowało. big_smile
Czyli dokładasz własne cegiełki do rodzinnego interesu, super. smile Tak trzymać. big_smile

Moja od biologii była rzeczywiście wymagająca, ale nie czepliwa, na niektóre rzeczy przymknęła oko i mówiła jakich błędów stylistycznych nie popełniać, było widać, że chce nam pomóc. smile W ogóle na dobrych nauczycieli trafiałam w liceum. big_smile

Ja najdłużej może z 12 godzin spałam, a i tu nie jestem pewna. tongue Przebijacie mnie. big_smile

3 656

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Czekoladko, jestem pewna, mimo wszystko źle mi jakoś nie szło, tylko po prostu czegoś brakowało. big_smile
Czyli dokładasz własne cegiełki do rodzinnego interesu, super. smile Tak trzymać. big_smile

Moja od biologii była rzeczywiście wymagająca, ale nie czepliwa, na niektóre rzeczy przymknęła oko i mówiła jakich błędów stylistycznych nie popełniać, było widać, że chce nam pomóc. smile W ogóle na dobrych nauczycieli trafiałam w liceum. big_smile

Ja najdłużej może z 12 godzin spałam, a i tu nie jestem pewna. tongue Przebijacie mnie. big_smile

No pewnie, że dobrze, że Czekoladka pomaga w rodzinnym interesie smile

A no widzisz, fajnie miałaś smile Sama przyznaj po tym co napisałam chociażby, że moja czepliwa jak nie wiem, co? Dodatkowo zasad takich prostych nie zna stylistyki, dziwna naprawdę big_smile
Ja nauczycieli super nie miałam, byli bardzo dobrzy niektórzy, ale wielu też przeginało po prostu. Nie było jakiejś tragedii, ale nie było też zbyt dobrze.

No ba, w czymś musimy przebijać big_smile

3 657

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

A no widzisz, fajnie miałaś smile Sama przyznaj po tym co napisałam chociażby, że moja czepliwa jak nie wiem, co? Dodatkowo zasad takich prostych nie zna stylistyki, dziwna naprawdę big_smile
Ja nauczycieli super nie miałam, byli bardzo dobrzy niektórzy, ale wielu też przeginało po prostu. Nie było jakiejś tragedii, ale nie było też zbyt dobrze.

No ba, w czymś musimy przebijać big_smile

Właściwie używa się obu tych form, choć to wasza jest poprawna. big_smile Niepotrzebnie się nauczycielka czepiała. tongue Ale funkcjonuje to w dwóch formach, ta "opada w dół" często się pojawia - jakoś ktoś nie myśli o tym, żeby to poprawić. big_smile

Ano musicie przebijać. big_smile

3 658

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

A no widzisz, fajnie miałaś smile Sama przyznaj po tym co napisałam chociażby, że moja czepliwa jak nie wiem, co? Dodatkowo zasad takich prostych nie zna stylistyki, dziwna naprawdę big_smile
Ja nauczycieli super nie miałam, byli bardzo dobrzy niektórzy, ale wielu też przeginało po prostu. Nie było jakiejś tragedii, ale nie było też zbyt dobrze.

No ba, w czymś musimy przebijać big_smile

Właściwie używa się obu tych form, choć to wasza jest poprawna. big_smile Niepotrzebnie się nauczycielka czepiała. tongue Ale funkcjonuje to w dwóch formach, ta "opada w dół" często się pojawia - jakoś ktoś nie myśli o tym, żeby to poprawić. big_smile

Ano musicie przebijać. big_smile

Aha, to nieźle, o tym akurat nie wiedziałam lol Niemniej, to chyba logiczne, że jak opada to, że w dół i bez dodawania tego jest to jasne, bo jak inaczej... Dlatego ona obcinając za to punkty była raczej mocno dziwna, nie?

3 659

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ale jakoś się tak przyjęło, że się dość często mówi (nie zawsze big_smile): "opada w dół", "podnosi w górę". big_smile No cóż. big_smile

Co do nauczycielki, no była dość dziwna big_smile, może to z tego, że w którejś ze swoich książek taka forma była i się jej czepiła. Zresztą kto tam wie. lol

3 660

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

No ale jakoś się tak przyjęło, że się dość często mówi (nie zawsze big_smile): "opada w dół", "podnosi w górę". big_smile No cóż. big_smile

Co do nauczycielki, no była dość dziwna big_smile, może to z tego, że w którejś ze swoich książek taka forma była i się jej czepiła. Zresztą kto tam wie. lol

No wiem, takie bardzo potoczne, a przy tym mocno nielogiczne. Sama kiedyś może na to tak nie zwracałam uwagi, ale potem już jak najbardziej dowiedziałam się, że to błąd i tak nie pisze itp i nie mówię. No i nie czepiałabym się za coś takiego. No, ale cóż, może i tak było big_smile Niestety to tylko jeden z przykładów, bo ona czepiała się o naprawdę wiele rzeczy na klasówkach czy jak pytała kogoś, więc dostać u niej 4 przez to to też był niezły wyczyn, ja zwykle miałam 3, czasem 4, gdyby nie to, to też na pewno byłoby wyżej. A tak obcinała punkty za jakieś bzdury, chociaż było to dobrze np, a jej argumenty ku temu były bzdurne po prostu. Z niektórymi nie wygrasz hmm

3 661

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

No wiem, takie bardzo potoczne, a przy tym mocno nielogiczne. Sama kiedyś może na to tak nie zwracałam uwagi, ale potem już jak najbardziej dowiedziałam się, że to błąd i tak nie pisze itp i nie mówię. No i nie czepiałabym się za coś takiego. No, ale cóż, może i tak było big_smile Niestety to tylko jeden z przykładów, bo ona czepiała się o naprawdę wiele rzeczy na klasówkach czy jak pytała kogoś, więc dostać u niej 4 przez to to też był niezły wyczyn, ja zwykle miałam 3, czasem 4, gdyby nie to, to też na pewno byłoby wyżej. A tak obcinała punkty za jakieś bzdury, chociaż było to dobrze np, a jej argumenty ku temu były bzdurne po prostu. Z niektórymi nie wygrasz hmm

Źle robiła, ale różni ludzie bywają. big_smile

Ja np. miałam w podstawówce takiego nauczyciela biologii, który się "droczyć" z uczniami lubił i to na takiej zasadzie, że jak odpytywał, to często pytał o coś czego w programie nie było. Do tej pory pamiętam jak byłam raz odpytywana i dobrze mi szło... do czasu jak mnie spytał jak nazywa się inaczej wielbłąd dwugarbny... i nie wiedziałam wtedy... a ocena w dół poszła. Chyba. tongue Na 100% pewna nie jestem. big_smile Nie wiem czemu mi to wspomnienie utkwiło w pamięci. lol

3 662

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No wiem, takie bardzo potoczne, a przy tym mocno nielogiczne. Sama kiedyś może na to tak nie zwracałam uwagi, ale potem już jak najbardziej dowiedziałam się, że to błąd i tak nie pisze itp i nie mówię. No i nie czepiałabym się za coś takiego. No, ale cóż, może i tak było big_smile Niestety to tylko jeden z przykładów, bo ona czepiała się o naprawdę wiele rzeczy na klasówkach czy jak pytała kogoś, więc dostać u niej 4 przez to to też był niezły wyczyn, ja zwykle miałam 3, czasem 4, gdyby nie to, to też na pewno byłoby wyżej. A tak obcinała punkty za jakieś bzdury, chociaż było to dobrze np, a jej argumenty ku temu były bzdurne po prostu. Z niektórymi nie wygrasz hmm

Źle robiła, ale różni ludzie bywają. big_smile

Ja np. miałam w podstawówce takiego nauczyciela biologii, który się "droczyć" z uczniami lubił i to na takiej zasadzie, że jak odpytywał, to często pytał o coś czego w programie nie było. Do tej pory pamiętam jak byłam raz odpytywana i dobrze mi szło... do czasu jak mnie spytał jak nazywa się inaczej wielbłąd dwugarbny... i nie wiedziałam wtedy... a ocena w dół poszła. Chyba. tongue Na 100% pewna nie jestem. big_smile Nie wiem czemu mi to wspomnienie utkwiło w pamięci. lol

O widzisz, hehe, Ci nauczyciele (niektórzy) to sadyści, lubią się znęcać nad uczniami, jakieś frustracje swoje przelewają na nich. U nas od chemii to była taka, że właśnie dużo zależało od jej humoru (pełen profesjonalizm nie ma co) i jak była w dobrym nastroju, to było widać, milutka, a jak w złym, to od razu kąśliwa itp. Zawsze się baliśmy w jakim nastroju akurat będzie lol

3 663 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 00:42:41)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

O widzisz, hehe, Ci nauczyciele (niektórzy) to sadyści, lubią się znęcać nad uczniami, jakieś frustracje swoje przelewają na nich. U nas od chemii to była taka, że właśnie dużo zależało od jej humoru (pełen profesjonalizm nie ma co) i jak była w dobrym nastroju, to było widać, milutka, a jak w złym, to od razu kąśliwa itp. Zawsze się baliśmy w jakim nastroju akurat będzie lol

No pewnie. big_smile Sadyści, kłamcy i nie wiem co tam jeszcze. lol
Nie dziwię, że się baliście, wszak to o oceny chodziło. big_smile:D:D


To może teraz coś o nas, uczniach... ściągaliście w szkole? tongue Albo jakiś "innych" przestępstw się dopuściliście? big_smile
Pytam o dość późnej porze, ale co mi tam. tongue

3 664 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-06-28 00:45:55)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A co w kafejce wyprawiają dziewczyny późną nocą big_smile

3 665

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Srebrny, no jak to co? Rozmawiają. big_smile Monia i ja dość często długo rozmawiamy.

Odwrócę pytanie. Co srebrny wyprawia w kafejce późną nocą? big_smile

3 666

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Odpowiadam, czytam miłe panie od godziny, a co się będę w nocy czaił tongue

Wpadłem coś skrobnąć big_smile

3 667

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Nie czaj się. wink No i mam nadzieję, że miło się czyta. smile

3 668

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

O Ty niedobry, czytasz od godziny i dopiero się udzielasz tongue Będzie kara big_smile big_smile

Domi, kiedyś ściągałam na matmie w podstawówce i zostałam przyłapana. Potem jak próbowałam, to nie szło mi, ja nie umiem ściągać tak samo jak kłamać też niezbyt i zwykle po mnie widać, że coś kręcę. To nie dla mnie po prostu. A Ty? smile

3 669

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Domi miło się czyta smile

Truskaweczko kara może być byle niezbyt bolesna tongue a Domi chyba już uciekła big_smile

O swoich wspomnieniach ze szkoły to wole nie pisać tongue

3 670

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

U mnie w liceum była mega przepiękna nauczycielka biologii, każdy do niej wzdychał, no normalnie każdy chłopak w szkole był mocno nią zafascynowany.
Owa nauczycielka miała silną osobowość i u każdego na wzdychaniu się skończyło lecz nie u mnie big_smile
Ja to jestem wariat i próbowałem coś osiągnąć, chodziłem na każde zajęcia dodatkowe, siadałem blisko niej i stosowałem dużo dotyku, ach ale nie uległa lol

No a jeśli chodzi o ściągi to of corse to była moja główna broń, ile to się dobrych ocen nałapało i ani razu nikt mnie nie przyłapał na szczęście. wink

3 671 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 01:16:09)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jaka kara? big_smile

Mi się zdarzyło czasami ściągać, ale rzadko jak na tyle lat uczenia się, częściej to ode mnie ściągano - nie miałam nic przeciwko. big_smile Chociaż u mnie ściąganie to ostateczność była, bo nie uważam ogólnie, żeby to dobre było... to ściąganie. big_smile W kłamstwach też nie jestem dobra, może tego po mnie nie widać, ale akurat tu czuję się z tym źle i rzadko skłamię. smile

Ale miałam kiedyś fajne zdarzenie ze ściąganiem w gimnazjum (tylko to ściąganie nietypowe było big_smile)... sprawdziany z historii były takie, że była część testowa i pisemna (dośc trudna), czyli długie prace mieliśmy pisać, temat znaliśmy wcześniej, więc można się było przygotować, i ja chciałam najlepszą ocenę zdobyć, więc w domu sobie na kartce ją napisałam, a jak sprawdzian był, to sobie przepisywałam. big_smile Tylko to męczarnia była jak cholera, bo się nauczyciel często odwracał, no i mnie przyłapał. big_smile Jednak postanowił to zlekceważyć i szósteczka była. big_smile Wiem, że czerwona wtedy byłam. lol

PS. Srebrny, nie uciekłam. big_smile

Widzę Tom, że ty łatwo się nie poddajesz. big_smile I jeszcze byłeś recydywistą w ściąganiu. big_smile Niezłe, niezłe. big_smile

3 672 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-28 01:19:44)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ok srebrny, mam miękkie serce i jak będziesz grzeczny, to może nawet nie będzie kary tongue lol Hehe smile

A Domi nie poszła, wiem, bo pisze z nią na GG. Podobno teraz coś tutaj pisze, więc zaraz będzie czytać wink Czekajcie czekajcie smile

A nieźle Tom, to widzę uparcie dążysz do celu wink Wiesz, w sumie nic dziwnego, jak profesjonalistka, to wręcz nie powinna ulec, to jednak jest nieetyczne dla nauczyciela zwykle. A ile lat mogła mieć? wink

Edit: Domi, no to też miałaś wpadkę ze ściąganiem. Mnie ta pierwsza, gdy już przyłapana byłam też na pewno nieźle odwiodła, by za bardzo już nie ściągać. Próbowałam jeszcze, ale właśnie mi to nie szło. Prędzej właśnie ktoś ode mnie ściągnął niż mi samej coś się udało ściągnąć. Niemniej, potem byłam bardziej asertywna i np jak ktoś mnie po cichu pytał odpowiedzieć, to olewałam albo powiedziałam, że sorry, nie pomogę, bo jednak te osoby często były takie, żeby tylko wykorzystywać i nie zapytały jedno czy dwa, ale wszystko chciały pytać, a ja jednak miałam obawy i nie chciałam zostać narażana, jednak takie szeptanie to jest ryzykowne. No i nie wspomnę już o tym, że taka jęczybuła, która pytała tyle po prostu mnie w końcu irytowała, bo sama wtedy nie mogłam się skupić na klasówce.

3 673

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Truskaweczko wszystkich mam na gadu oprócz Ciebie i Czekoladki więc widzę kto nie może zasnąć w nocy tongue

Chodziłem do jednego z najgorszych Liceów, więc tam czasami się działo wink

3 674

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

No ok srebrny, mam miękkie serce i jak będziesz grzeczny, to może nawet nie będzie kary tongue lol Hehe smile

A Domi nie poszła, wiem, bo pisze z nią na GG. Podobno teraz coś tutaj pisze, więc zaraz będzie czytać wink Czekajcie czekajcie smile

A nieźle Tom, to widzę uparcie dążysz do celu wink Wiesz, w sumie nic dziwnego, jak profesjonalistka, to wręcz nie powinna ulec, to jednak jest nieetyczne dla nauczyciela zwykle. A ile lat mogła mieć? wink

Ach, w szkole to ja rozumiem że nie mogła ulec ale po szkole? big_smile
A miała tak na oko 27-30 lat, wygląd modelki, no ale przynajmniej tu i ówdzie dotknąłem, tym muszę się zadowolić lol

3 675 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-28 01:23:51)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No ok srebrny, mam miękkie serce i jak będziesz grzeczny, to może nawet nie będzie kary tongue lol Hehe smile

A Domi nie poszła, wiem, bo pisze z nią na GG. Podobno teraz coś tutaj pisze, więc zaraz będzie czytać wink Czekajcie czekajcie smile

A nieźle Tom, to widzę uparcie dążysz do celu wink Wiesz, w sumie nic dziwnego, jak profesjonalistka, to wręcz nie powinna ulec, to jednak jest nieetyczne dla nauczyciela zwykle. A ile lat mogła mieć? wink

Ach, w szkole to ja rozumiem że nie mogła ulec ale po szkole? big_smile
A miała tak na oko 27-30 lat, wygląd modelki, no ale przynajmniej tu i ówdzie dotknąłem, tym muszę się zadowolić lol

W sensie, że jak już byś skończył tam liceum? No wtedy by mogła, ale sama może nie chciała. Ciężko tutaj coś powiedzieć.
No to nieźle, ja aż takich nauczycielek czy nauczycieli nie miałam. Tzn był przystojny pan od historii, ale to w podstawówce albo w gimnazjum ale wtedy, skoro ja taka małolata to różnica wieku kolosalna, więc ja tam się nimi nawet nie interesowałam. W gimnazjum miałam już tego byłego chłopaka i nie w głowie mi byli tym bardziej, a zwłaszcza tyle starsi big_smile U Ciebie to jednak inaczej, Ty liceum, ona młoda, więc tak, pewnie mogłoby coś z tego się wykluć. Z drugiej strony jednak dla takiej 27 latki 18 latek może nie być odpowiedni, zwłaszcza na  długi związek, kobieta w tym wieku często chce rodziny, dzieci, a chłopak 18 letni może mieć inne priorytety jeszcze po prostu.

Ok rozumiem srebrny, skoro tak, to raczej widzisz, że Domi na gg jest wink

3 676 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 01:29:57)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:

Ach, w szkole to ja rozumiem że nie mogła ulec ale po szkole? big_smile
A miała tak na oko 27-30 lat, wygląd modelki, no ale przynajmniej tu i ówdzie dotknąłem, tym muszę się zadowolić lol

Ach ci faceci. lol


Truskaweczko, akurat ci u mnie byli tacy, że można by się było ich spytać... ale rzadko korzystałam z tego. big_smile
Jęczybuła? big_smile Fajne wyrażenie, przyznaję się, że pierwszy raz słyszę. big_smile


Srebrny, jedno z najgorszych? Chyba wolę nie dopytywać. wink

PS. No jestem na GG, tak się zastanawiam czy do Toma coś napisać... ale czy mi kobiecie to wypada zrobić? big_smile
A srebrnego to chyba na GG kilka dni nie było albo nie o tej porze co ja, bo czerwone słońce widzę. big_smile No na GG. big_smile

3 677

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ach, w szkole to ja rozumiem że nie mogła ulec ale po szkole? big_smile
A miała tak na oko 27-30 lat, wygląd modelki, no ale przynajmniej tu i ówdzie dotknąłem, tym muszę się zadowolić lol

Ach ci faceci. lol


Truskaweczko, akurat ci u mnie byli tacy, że można by się było ich spytać... ale rzadko korzystałam z tego. big_smile
Jęczybuła? big_smile Fajne wyrażenie, przyznaję się, że pierwszy raz słyszę. big_smile


Srebrny, jedno z najgorszych? Chyba wolę nie dopytywać. wink

No to też nie o to chodzi, chodzi mi bardziej o to, że komuś podpowiedzieć mi się udało, ale jak sama chciałam ściągnąć z kartki, to od razu nie wiem, zawsze były oczy nauczyciela na mnie albo takie moje wrażenie, więc tym bardziej za bardzo nie mogłam. Jak kogoś zapytałam, to odpowiedział, więc tutaj nie było takiego problemu, ale wolałam tak nie, dla mnie to zbyt ryzykowne, bo cisza, a tutaj szept i wiesz, już wolałam z tej karteczki itp. Dlatego też jak ktoś pytał i to nie raz czy dwa tylko dziesięć to mnie wkurzało. W końcu ja też piszę klasówkę i tym samym zabiera mi czas, a potem ja np nie mam czasu napisać. Dlatego ja potem asertywnie już mówiłam, że nie ma mowy, ja piszę też klasówkę i na pewno nie podpowiem na każde pytanie.

Aa no czasem tak się mówi, czy to moja mama kiedyś czy tata czy jacyś znajomi i jakoś tak znam to. Nawet nie pamiętam skąd dokładnie znam to określenie, ale znam. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest dość oryginalne i nie każdy je zna tongue Hehe.

O no to faktycznie mogło być nieciekawie srebrny.

3 678 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-06-28 01:32:03)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aż na wspomnienia mnie wzięło, już nawet nie pamiętam czy ona kogoś miała czy nie, nie chwaliła się tak czy siak big_smile
No ale szanse że coś mogło z tego być oceniam na nikłe, ha, pamiętam jej reakcje jak brałem ją za rękę ( niby w celu dania długopisu lol ) , była mocno speszona big_smile

Edit- Dominisiu zapraszam wink

3 679

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tom, ale podrywy stosowałeś. big_smile Ech. big_smile
To kiedy mam napisać? Teraz? big_smile

3 680

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aha rozumiem. Tak czy siak fajnie, że coś popróbowałeś, u innych skończyło się na wzdychaniu, a jednak lepiej spróbować niż potem żałować smile Faktycznie nauczycielka na pewno bardzo ładna Ci się trafiła, ciężko mogło być na pewno skupić się na lekcji, ten kipiący testosteron tongue No i akurat biologii uczyła, więc tak śmiesznie się kłada, można by zażartować haha: "Czy mogę z panią odkryć trochę tajników ludzkiej biologii", oczywiście żart, ale wiadomo o co chodzi tongue Przyjemne odkrywanie biologii ^^

3 681

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

No to też nie o to chodzi, chodzi mi bardziej o to, że komuś podpowiedzieć mi się udało, ale jak sama chciałam ściągnąć z kartki, to od razu nie wiem, zawsze były oczy nauczyciela na mnie albo takie moje wrażenie, więc tym bardziej za bardzo nie mogłam.

Zapewne po części brało się to z tego, że widziałaś, że ściąganie jest złe. big_smile

3 682

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Domi zawsze jestem na ukrytym, napisałbym do Ciebie tylko pracę kończę więc nie mam za bardzo czasu na dłuższe przerwy, ale nie potrafię też tak cały czas się skupiać na czymś, to forum jest w sam raz smile

Truskaweczko wręcz przeciwnie, było bardzo ciekawie smile

3 683

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tom, napisałam już teraz. big_smile

Srebrny, tak podejrzewałam. big_smile Ja bardzo inteligentna jestem. big_smile I rozumiem wiele rzeczy. big_smile

3 684

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No to też nie o to chodzi, chodzi mi bardziej o to, że komuś podpowiedzieć mi się udało, ale jak sama chciałam ściągnąć z kartki, to od razu nie wiem, zawsze były oczy nauczyciela na mnie albo takie moje wrażenie, więc tym bardziej za bardzo nie mogłam.

Zapewne po części brało się to z tego, że widziałaś, że ściąganie jest złe. big_smile

No na pewno tongue Niemniej wiadomo, jak sama się nauczyłam i ładnie napisałam, to satysfakcja jest, że bez ściągi dobrze napisane. To tak dla samej siebie, bo to czy ktoś inny ściągał czy nie, to już mi obojętne, a tutaj wiele osób miało spryt, nie to co ja i ściągali dobrze. No, ale tutaj to widocznie można powiedzieć, że w takich aspektach jestem grzeczna, że taka szczera, uczciwa, kombinacje w tych względach to nie dla mnie za bardzo tongue

3 685

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Pamiętam jak był temat o grupie krwi, nauczycielka mówiła bodajże że osoby z grupą krwi zero mogą mieć dzieci z osobą o tej samej krwi, tak więc ona miała tą grupę, spytała się mnie, a ja na to że też mam grupę krwi zero i dodałem od siebie że w każdej chwili możemy mieć dzieciaka lol
A klasa jednym głosem " no A bierz się do dzieła" big_smile A ona się zawstydziła lol

3 686 Ostatnio edytowany przez srebrny (2014-06-28 01:57:15)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Oj Adrian, Adrian co z ciebie wyrośnie big_smile

Ale grupy krwi bym tak nie bagatelizował, jest bardzo ważna.

3 687

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ach ten mój brak blokady big_smile
Pewno jeszcze nie jedna komiczna sytuacja będzie u mnie wink

3 688

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Tom94 napisał/a:

Pamiętam jak był temat o grupie krwi, nauczycielka mówiła bodajże że osoby z grupą krwi zero mogą mieć dzieci z osobą o tej samej krwi, tak więc ona miała tą grupę, spytała się mnie, a ja na to że też mam grupę krwi zero i dodałem od siebie że w każdej chwili możemy mieć dzieciaka lol
A klasa jednym głosem " no A bierz się do dzieła" big_smile A ona się zawstydziła lol

Uhu, nieźle tongue Nic dziwnego, że się zawstydziła smile No, ale bezpośredni jesteś smile Fajnie wink

Ja np mam grupę krwi A z plusem, mój facet z minusem. Może kiedyś być konflikt serologiczny, ale to nie problem, są teraz jakieś leki i od razu dają i nic takiego nie występuje, tak że no problem smile

3 689

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A nie boisz się o zdrowie dzieci?

3 690 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-28 02:13:45)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
srebrny napisał/a:

A nie boisz się o zdrowie dzieci?

Nie smile W obecnych czasach i już kiedyś nawet nie ma to żadnego wpływu na zdrowie dzieci. Moi rodzice bodajże tak samo mieli z grupami krwi i pełno ludzi. To praktycznie żadne zagrożenie teraz z tego co wiem.

Edit: Pomyliłam się, że mógłby być u nas konflikt serologiczny. Doczytałam i jest TYLKO wtedy, gdy matka ma minus, a ojciec plus. W sytuacji, gdy matka ma plus (w tej sytuacji ja, wiadomo), a ojciec minus to żadnego zagrożenia nie ma. No czyli może być minus i plusik, ale jak są inne, to u matki plusik i wtedy nie ma żadnego zagrożenia. No czyli u nas nie będzie żądnego konfliktu serologicznego, a więc zupełny brak zagrożenia. No więc tym bardziej nie mam się czego bać, ale i tak się nie bałam, bo teraz konflikt serologiczny to nie problem i dziecko rodzi się zdrowe i tak. No, ale u nas nic takiego nie będzie, a myślałam, że zawsze jak przeciwne antygeny są, to jest, a jednak nie, tylko jak ma matka ma plus, a ojciec minus, inaczej go nie ma smile

3 691 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 02:12:02)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Oj Tom. big_smile


Ja mam zero z plusem. big_smile A partnera nie mam, więc dywagować nad grupami krwi nie zamierzam na razie. big_smile

3 692

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Te minusy to potomkowie europejczyków, takie mają dziedzictwo tongue

3 693 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-28 02:19:10)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Oj Tom. big_smile


Ja mam zero z plusem. big_smile A partnera nie mam, więc dywagować nad grupami krwi nie zamierzam na razie. big_smile

Hehe to też dobrze, że masz plus jak i ja, bo nawet jak partner będzie miałł minusa, to w tej sytuacji żadnego konfliktu jednak nie ma i jest wszystko najzupełniej ok. No więć ten konflikt serologiczny to jednak jest rzadki, podobno tylko 15 %, bo mało jaka kobieta ma  minusa (tak samo facet, ale tu chodzi o kobietę). A gdyby było tak jak myślałam, to by było pełno konfliktów serologicznych, a tak nie jest. Jest to faktycznie rzadkie i teraz już nie groźne nawet jak jest. Luzik.

Ja kładę się zaraz, dobranoc smile

3 694 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 02:20:48)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc. smile Ja padam już. big_smile Wyłamuję się pierwsza. big_smile

PS. A nie, druga. big_smile

3 695

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc smile

3 696

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No tak Domi tongue Obie się wyłamujemy. A Ty srebrny co nie śpisz? Ty też nocny marek czy nauka co chyba pisałeś i dlatego?
Jeszcze raz dobranoc, miłych snów smile

3 697

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc wink
Ja teraz sobie odpalę moją przenośną konsolę i posiedzę do 5 wink

3 698

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hejka smile


W pewnym sensie dokładam cegiełkę smile Trochę to wyjaśniać tongue

A ja trafiałam na różnych. W tym na histeryczkę, która uczyła nas histerii zamiast historii lol Przez pół godziny się darła jacy to my jesteśmy beznadziejni i jak ciągle przeszkadzamy w prowadzeniu lekcji, wszystko musiało być przez nią skomentowane bo jakże inaczej. A później kilka minut - piszemy temat lekcji bla bla bla lol
Za to panią od biologii miałyśmy bardzo fajną big_smile i wychowawczyni też, polonistka i druga najlepsza wychowawczyni jaką miałam podczas całej edukacji szkolnej big_smile

Co do kłamstw to myślę, że czasem dla dobra sprawy niestety trzeba skłamać, ale w sytuacji, gdy to nie jest coś takiego mega poważnego, jak jakieś problemy, tylko coś, co nikomu krzywdy nie uczyni(i jak np. ktoś mocno naciska na coś, bo tak też się zdarza). Ale jeśli dotyczy to poważnych spraw i miałoby przysporzyć komuś cierpienia, to tak bym nie mogła po prostu hmm Chociaż czasem niektórym by się przydało trochę pocierpieć, ale ja nie od tego by innych karać big_smile Z resztą myślę, że generalnie lepiej trzymać buzię na kłódkę i nic nie mówić. Czasem to aż korci, żeby coś powiedzieć, nawet nagadać komuś, ale się powstrzymuję tongue

O, jęczybuła, lubię takie śmieszne słówka big_smile

Co do grupy krwi to ja nie wiem jaką mam lol
tzn nie pamiętam hmm


dzisiaj pięknie świeci słoneczko, jest cieplutko. Chociaż nie lubię upałów smile Póki co jest idealnie smile

Spałam do 11 prawie big_smile

A i chcecie mnie zobaczyć? tongue bo mam już część zdjęć więc jak coś to mogę coś podesłać na maila bo tu to każdy może zobaczyć smile


Miłego dnia wszystkim smile


3 699

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witajcie. smile

Czekoladko, ciekawa pani od historii. big_smile Ja akurat chciałabym zobaczyć twoje zdjęcie(a), z przyjemnością. smile Jakbyś chciała pokazać, to wiesz na jaki adres wysłać. smile

U mnie jest ciepło, upału nie ma teraz, to dobrze. big_smile

Również miłego dzionka wam życzę. smile

3 700

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcia Czekoladko :)Tylko nie wymiguj się słodkimi kłamstewkami i prześlij zdjątka tongue

Miłego dnia wszystkim ja zaczynam maraton edytorski wink

3 701

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Srebrny, maratony są dla wytrwałych. wink

3 702

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

U mnie cały dzień było małe tornado więc nawet okien nie otwierałem bo od razu było czuć tą nawałnicę w pokoju smile

Również się zgłaszam po zdjęcie Czekoladki big_smile

Miłego wieczorku wink

3 703 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-28 21:10:00)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, chętnie. Mój e-mail to chyba wiesz: niezapominajka225@interia.pl , taki to e-mail pod forum jest wink
Chyba, że masz fb, to można tak się wymienić. Ja Ci nie dam najnowszych zdjęć, bo aparatu teraz nie mam, więc takie sprzed roku, dwóch muszę, ale i tak się zobaczymy, więc myślę, że spoko wink

U nas pani od polskiego w liceum była wspaniała, niestety zmarła jak byłam w 3 liceum na raka krtani sad Świetnie uczyła, wymagająca, ale bardzo sympatyczna i świetnie umiała przekazać wiedzę.

srebrny, a i ja poproszę o te info co pisałaś, o Powstaniu Warszawskim w Muzeum Powstania. Jak tylko będę mogła, to chętnie się wybiorę.

U nas lało dzisiaj nieźle, od 16 gdzieś do 18:30. Pogoda potem i tak szara i brzydka.

3 704

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

truskaweczko podasz mi swój numer gg, będzie nam się lepiej kontaktować smile

3 705

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, jak widać powyżej, masz wielu chętnych. big_smile Tylko się nie wymigaj. big_smile

Posty [ 3 641 do 3 705 z 4 938 ]

Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026