netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

4 937 odpowiedzi244 704 wyświetleniazałożony przez Abizer, 22.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 626 do 1 690 z 4 938 ]

1 626

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć wszystkim. Obrazek dodany przez użytkowniczkę

mysterious_chocolate napisał/a:

A tak nawiasem to co się z wami stało ludzie? tongue

Ja przedwczoraj jeszcze byłam aktywna, ale nikt się za bardzo nie odzywał, to i ja cichutko siedziałam, przecież sama ze sobą rozmawiać nie będę. lol Wczoraj nie mogłam, bo się przygotowywałam do wyjazdu, w związku z tym gdzieś z tydzień albo trochę więcej nie będę miała dostępu do netu, więc i tutaj nie będę się udzielać. Jeśli chcecie ze mną pogadać, to tylko dzisiaj. sad

...

Jak wy sobie beze mnie poradzicie? tongue:P:P

truskaweczka19 napisał/a:

Dlatego myślę, że ja ani liberalna jakoś bardzo ani konserwatywna, coś po środku- jak pewnie większość ludzi.

Też tak myślę. wink

Co do gotowania i pieczenia, piec to ja w ogóle nie umiem, razem z moją rodziną jemy ciasta kupowane w sklepie tongue; gotowanie to tylko proste rzeczy, np. zupy, kotleciki itd., niczym takim skomplikowanym pochwalić się nie mogę, ale planuję w najbliższym czasie "poszerzyć" własną działalność w kuchni... już najwyższy czas. big_smile

1 627

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć dziewczyny mam pytania
1. Czy mam napisać jak jest u mnie z tą liberalnością? Wersja skrócona czy tak jak Truskaweczka z rozmachem?
2. Czy mogę wkleić coś, bo znów mnie kusi?
3. Ułożyć Wam jakieś rymki na poprawę humorku?


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 628

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Mi by w ogóle nie przeszkadzało, gdybyś użyła wszystkich trzech punktów. lol Czy z rozmachem, to nie wiem ile masz czasu, jeśli dużo, to może fajnie byłoby się rozgadać? tongue

1 629

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No to na początek wklejam, a za chwileczkę rymowanka albo pkt nr. 1 tylko muszę sobie ulżyć w zwiazku z tym co Czekoladka powiedziała

mysterious_chocolate napisał/a:

każdy może mieć inne zdanie w tej materii i nie jest to nic złego. Każdy jest inny, ma swoje własne plany, priorytety i oczekiwania od życia smile

A tak nawiasem to co się z wami stało ludzie? tongue

Z pierwszym się zgadzam, a do drugiego pioseneczka...

1 630 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-30 15:45:21)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A gdzie będziesz gdy Cię nie będzie Domi? big_smile

Co do gotowania to troszkę gotuję, może nie jest to jakieś mega super, ale da się zjeść smile

Miałam napisać, że nie bardzo czaję o co chodzi z tą piosenką, ale teraz już kumam big_smile
chociaż trzeba przyznać, że zaczęło się dość tajemniczo big_smile

1. Jeśli chcesz, to możesz, wysłuchamy smile
2. Czemu nie wink
3. Kto ma zły humor? big_smile

1 631

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Znowu Wójcicki?! big_smile Ja go kojarzę z "Budzika", oglądało się kiedyś ten program... zaraz jeszcze mnie melancholia dopadnie za tymi latami, gdy się było małym. hmm smile

Z tym kuszeniem to jakiś diabełek macza w tym palce, Jagódko? Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 632

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

A gdzie będziesz gdy Cię nie będzie Domi? big_smile

Czy Ty Czekoladko wiesz, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła? Obrazek dodany przez użytkowniczkę


PS. Jakoś dużo tych diabelskich emotikonów się narobiło... lol

1 633

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Fajnie jest z tu Wami
Dzielić się uwagami
Damy sobie radę sami
Jeszcze zatęskni za nami!

Punkt o liberalizmie jak chcecie to rozwinę
Ja tam mogę nawijać, znajdę czasu odrobinę
A teraz mogę niczym się nie przejmować
Można z grubej rury tu dywagować lol

Z kuszeniem diabełek paluszki macza
W satyrkę mnie ciągle wtłacza...

1 634

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To opowiadaj o swoim (nie)liberalizmie, chętnie posłucham. smile

1 635

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To nie ciekawość, pytam z grzeczności wink

1 636

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, nie ma się co tym wyjazdem chwalić. tongue

1 637

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czemu chwalić? smile

1 638

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A jakoś takie wyrażenie przyszło mi do głowy. smile

1 639

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Rozumiem smile
Tak poza tym co u Ciebie? smile

1 640

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Nie uznaję jednorazowych wyskoków, lubię stałe i długie związki. Nie lezę z byle kim, jak nie znam to poznam nim się wpakuję, jak się niecierpliwi to niech się opanuje, albo niech spada na drzewo. Dla mnie najważniejsza jest lojalność w związku, więc jak jej nie ma lub sobie zniknie to na tym się nasze układy kończą.

Nie rozliczam z przeszłości, ale chcę wiedzieć, co powinnam, trudno wymienić np. co do poprzednich kobiet czy miał/ma żonę, ma sprawę alimentacyjną w toku, kiedyś romansidło zaliczył z klientką z mojej firmy itp. i inne bardziej życiowe sprawy np. czy jest wierzący czy przechrzta czy ateista czy coś, jaki ma stosunek do aborcji, eutanazji, czy interes mu splajtował i komornik go ściga, nałogi, że jest cukrzykiem, albo inne choroby, ma alergię na sierściuchy (w końcu mam psy i króliczki)  Nie mówię  tu czy coś będzie miało wpływ, czy nie tylko, lubię poznać nim wdepnę głębiej. No wiesz np. ma alergię na sierściuchy to nie znaczy, że nie możemy być tylko, że będzie trudniej spotykać się u mnie i jakie ewentualnie jest ryzyko, że będzie trzeba ze zwierzątek zrezygnować jak się bardziej zabujam i czy w ogóle akurat dla niego jestem skłonna i czy warto ? kurde nie wiem jak to wytłumaczyć, ale chyba się domyślasz o co biega.

Lojalność później bezwzględna, 0 zdrad, 0 osób trzecich np. aby sprawdzić seks grupowy, albo jakieś większe mizdrzenie publiczne np. mogę iść objęta czy za rękę, ale nie będę się ostentacyjnie całować na ulicy, a co dopiero seksować na łonie natury to to można we własnym prywatnym ogrodzie. I co do szlajania się w samotności z kolegami miałby przerąbane, wyjść nie zabraniam, ale chcę poznać z kim się widuje, nie muszę z nim ciągle wszędzie chodzić, ale chce wiedzieć idzie z x i z i y  tam i tam i jak długo mniej więcej będzie, żeby wysłał Sms jak się ma spóźnić czy coś takiego. No wiesz ja jestem cholernie wymagająca np. jakbym wyjechała, to też bym chciała usłyszeć ? robię imprezkę, bo chata wolna, a nie jak przyjadę usłyszeć narzekania sąsiadki, że było za głośno.

Takie tam bzdety bywają u mnie ważne, w dwie strony oczywiście. Nie chcę zanudzać, problem polega na tym, że jestem trochę za serio do związków ustawiona, jak nie ma bardzo mocnej przyjaźni (+ najlepiej szalonej miłości) to się nie skuszę, wolę odpuścić, chociaż nie wiem jak bardzo mnie kusi. No nie wiem, co tam Cię jeszcze interesuje, ale jak coś to pytaj prosto z mostu, nie mam jakiś problemów z gadaniem na takie tematy.

1 641

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

U mnie w porządku, humorek dopisuje, tylko szkoda, że przez tydzień netu nie będzie, bo się przyzwyczaiłam do niego. wink

A u Ciebie?

1 642

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Byłam szybsza o 3 sek big_smile

1 643

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

Nie uznaję jednorazowych wyskoków, lubię stałe i długie związki. Nie lezę z byle kim, jak nie znam to poznam nim się wpakuję, jak się niecierpliwi to niech się opanuje, albo niech spada na drzewo. Dla mnie najważniejsza jest lojalność w związku, więc jak jej nie ma lub sobie zniknie to na tym się nasze układy kończą.

Nie rozliczam z przeszłości, ale chcę wiedzieć, co powinnam, trudno wymienić np. co do poprzednich kobiet czy miał/ma żonę, ma sprawę alimentacyjną w toku, kiedyś romansidło zaliczył z klientką z mojej firmy itp. i inne bardziej życiowe sprawy np. czy jest wierzący czy przechrzta czy ateista czy coś, jaki ma stosunek do aborcji, eutanazji, czy interes mu splajtował i komornik go ściga, nałogi, że jest cukrzykiem, albo inne choroby, ma alergię na sierściuchy (w końcu mam psy i króliczki)  Nie mówię  tu czy coś będzie miało wpływ, czy nie tylko, lubię poznać nim wdepnę głębiej. No wiesz np. ma alergię na sierściuchy to nie znaczy, że nie możemy być tylko, że będzie trudniej spotykać się u mnie i jakie ewentualnie jest ryzyko, że będzie trzeba ze zwierzątek zrezygnować jak się bardziej zabujam i czy w ogóle akurat dla niego jestem skłonna i czy warto ? kurde nie wiem jak to wytłumaczyć, ale chyba się domyślasz o co biega.

Lojalność później bezwzględna, 0 zdrad, 0 osób trzecich np. aby sprawdzić seks grupowy, albo jakieś większe mizdrzenie publiczne np. mogę iść objęta czy za rękę, ale nie będę się ostentacyjnie całować na ulicy, a co dopiero seksować na łonie natury to to można we własnym prywatnym ogrodzie. I co do szlajania się w samotności z kolegami miałby przerąbane, wyjść nie zabraniam, ale chcę poznać z kim się widuje, nie muszę z nim ciągle wszędzie chodzić, ale chce wiedzieć idzie z x i z i y  tam i tam i jak długo mniej więcej będzie, żeby wysłał Sms jak się ma spóźnić czy coś takiego. No wiesz ja jestem cholernie wymagająca np. jakbym wyjechała, to też bym chciała usłyszeć ? robię imprezkę, bo chata wolna, a nie jak przyjadę usłyszeć narzekania sąsiadki, że było za głośno.

Takie tam bzdety bywają u mnie ważne, w dwie strony oczywiście. Nie chcę zanudzać, problem polega na tym, że jestem trochę za serio do związków ustawiona, jak nie ma bardzo mocnej przyjaźni (+ najlepiej szalonej miłości) to się nie skuszę, wolę odpuścić, chociaż nie wiem jak bardzo mnie kusi. No nie wiem, co tam Cię jeszcze interesuje, ale jak coś to pytaj prosto z mostu, nie mam jakiś problemów z gadaniem na takie tematy.

Jagódko, mi się wydaje, że to są normalne wymagania. Jeżeli nie jesteś osobą, która "lubi" kontrolować, a tylko chcesz znać pewne fakty, żeby związek był udany, zgodny i oparty na szczerości oraz zaufaniu, to wszystko gra. smile

Seks grupowy? Brrrrrrrr.

Co bym chciała wiedzieć? Tylko jedno. Jak myślisz czym jest miłość (chodzi mi o miłość między kobietą a mężczyzną)? Bo mi jest łatwiej powiedzieć co miłością nie jest niż co jest. tongue

1 644

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dominisia jakbym miała kontrolować to już by nie była miłość, w miłości takie informacje dostaje sie bez pytania, bez wyciągania, bo ta druga strona sama czuje co jest ważne, aby powiedzieć.

Miłość nie jest do zdefiniowania, jest naturalna i wypływa z serca, duszy, gdy potrafisz o niej opowiedzieć to nie jest do końca "prawdziwą miłością", jest tylko jej początkiem, albo jej końcem. Miłość "prawdziwa" nie ma granic i określeń, po prostu jest - wiesz to, czujesz ją i napawasz się bez granic, gotowa jesteś na jeszcze więcej i poświęcić dla niej wszystko, nawet całego siebie i nic nie jest tak ważne, aby mogło Cię zatrzymać. Chyba jak ją nazwiesz to ją spłycisz i sprowadzisz do większej emocji.

1 645

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

U mnie...hmmm...jeszcze żyję i tej wersji się trzymajmy big_smile

Zgadzam się z Tobą Jagódko. Od siebie mogę dodać, że nie wyobrażam sobie związku bez przyjaźni. Ten ktoś przede wszystkim powinien być mi przyjacielem.

1 646 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-30 17:30:46)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Chyba rozumiem... tak myślę. smile

A skąd takie moje pytanie?
Od czasu do czasu trafia się na takie artykuły, gdzie tabun naukowców (?) bada tę miłość, najczęściej mówią, że miłość trwa do 3-4 lat albo do 10 lat - w zależności od naukowców - na to akurat nie zwracam uwagi, bo to mi się wydaje bezsensowne. Ale ciekawi mnie jedno, jak bada się etapy miłości (znowu ci naukowcy tongue), to przypominają one kształtem górę, czyli powoli wzrasta, potem osiąga punkt kulminacyjny, a na koniec spada... Wniosek: każda miłość ma swój koniec, chyba, że ktoś umrze, to wtedy nie dojdzie do końca tej miłości (urwie się... mam nadzieję, że mnie zrozumiałaś).

Akurat to ostatnie mi się nie podoba, bo mi miłość (ta prawdziwa, a nie zakochanie czy zauroczenie) kojarzy się z czymś bardzo trwałym (nie mówię, że nie ma problemów), bardzo długim (może nawet wiecznym), a tu wychodzi coś innego. Wystarczy czytać też forum, ile pojawia się wypowiedzi typu: "już jej/jego nie kocham". sad A może po prostu bardzo trudno jest trafić na tą jedną jedyną/jednego jedynego... stąd tyle pomyłek? A może raczej należymy bardziej do świata natury niż świata duchowego?

I się zastanawiam... jak to jest z tą miłością. roll

PS. Czy to co mówię ma sens czy może zbytnio filozofuję? roll

1 647

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A ja mogę coś jeszcze ... lol

1 648

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja się za bardzo nad tym nie zastanawiam, to nie prowadzi do niczego dobrego tongue

1 649

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A dlaczego niby nie możesz? roll

PS. Pytanie retoryczne. big_smile

1 650

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, no to do czego prowadzi? tongue

PS. 1. Mi się wydaje, że moje myśli są normalne, zwłaszcza, że wiele nad tym nie myślę. tongue Pomyślałam sobie, że z wami mogę o tym pogadać, a tu Czekoladka mi wychodzi z tym ostatnim postem. hmm O żeś Ty jedna. big_smile

PS. 2. Czekoladko, żartuję z tym "straszeniem" lol.

1 651

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak sobie myślę, że spora część problemów wynika z tego, że ludzie rozmarzyli się jak to powinno być i wymagają od strony przeciwnej sporo, a od siebie mało...
Do tego takie poglądy nie są mile widziane, bo teraz nie są modne, a te luźne są na czasie i wygodne smile

1 652

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czyli leniwi i egoistyczni jesteśmy... niezbyt dobrze to o nas świadczy. hmm

Jagódko, jakie dokładnie poglądy? Nasze? lol

1 653

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja mam podobno staroświeckie i ostatnio mi ostro przygadano na ten temat.

1 654

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To żaden wstyd mieć staroświeckie poglądy. smile A ta osoba, która ci to mówiła, to chyba dobrze się nie zastanowiła co mówi. tongue

Ostro? To akurat mnie zdziwiło. Ech... Możesz powiedzieć coś więcej czy nie? Jeśli nie, to zrozumiem. smile

1 655

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Odezwałam się o zdradzie (w prywatnym życiu, a nie na necie), a Ty ostatnio nie przepadasz za tym tematem smile Jak chcesz to Ci napiszę za co oberwałam smile

1 656

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Nie należy wszystkiego brać na poważnie Domi smile
Chodziło mi o to, że gdy zaczynam się zagłębiać w to z myśleniem dochodzę do wniosku, że chyba nie jest dane mi spotkać kogoś na całe życie. Dlatego wolę o tym nie myśleć wink

1 657

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Jak powiedziałam A, to powinnam powiedzieć B. I tak zrobię.

O co dokładnie chodziło?

1 658

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie należy wszystkiego brać na poważnie Domi smile
Chodziło mi o to, że gdy zaczynam się zagłębiać w to z myśleniem dochodzę do wniosku, że chyba nie jest dane mi spotkać kogoś na całe życie. Dlatego wolę o tym nie myśleć wink

A skąd takie pesymistyczne myślenie? Przecież nigdy nic nie wiadomo. smile

1 659

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie należy wszystkiego brać na poważnie Domi smile
Chodziło mi o to, że gdy zaczynam się zagłębiać w to z myśleniem dochodzę do wniosku, że chyba nie jest dane mi spotkać kogoś na całe życie. Dlatego wolę o tym nie myśleć wink

A skąd takie pesymistyczne myślenie? Przecież nigdy nic nie wiadomo. smile

Tak po prostu smile

1 660

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aha. smile

1 661

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc wam. smile

I do zobaczenia za kilka dni. smile

1 662

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Dobranoc wam. smile

I do zobaczenia za kilka dni. smile

Dlaczego z kilka?

1 663

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No bo mam do załatwienia ważne sprawy, a dostępu do netu nie będzie. smile

1 664

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No to czekamy na Ciebie, będziemy tęsknić. Trzymam kciuki za pozytywne załatwienie tych Twoich spraw.:)

1 665

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dziękuję. smile Ja też będę tęsknić. smile:):)

To ja już zmykam.

1 666

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc smile
Powodzenia

1 667

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Do mnie jak najbardziej przemawiają argumenty dlaczego warto czekać z tym do ślubu smile ale każdy może mieć inne zdanie w tej materii i nie jest to nic złego. Każdy jest inny, ma swoje własne plany, priorytety i oczekiwania od życia smile

A tak nawiasem to co się z wami stało ludzie? tongue

Oczywiście smile Do Ciebie przemawiają te argumenty, do mnie nie, normalna sprawa smile No pewnie, każdy jest inny, ma różne, cele, pragnienia, charakter, to mi się akurat podoba smile

Dominisiu, to widzę, że z tym gotowaniem to masz nawet podobnie jak ja smile Żadne wielkie lubienie i nie jakaś wyższa szkoła jazdy smile No, ale wiadomo, nauczymy się co trzeba, na pewno smile Nawet nie wiesz, ile chociażby mam gazet przepisów do wypróbowania, trzeba się wziąć za to smile

Jagoda, ja też uważam, że masz normalne wymagania. Związek oparty na przyjaźni na pewno jest wiele wart. Dla mnie ważna jest też namiętność, chemia, ale oprócz tego takie poczucie, że mogę liczyć na tę osobę też jest ważne, a to już wtedy też przyjaźń, prawda? smile Jednym słowem, chemia jest i bardzo fajnie, ale możemy też na siebie liczyć, co jest dla mnie też ważne. Szacunek jak pisałam, no wiadomo, to podstawa, bo jak partner będzie źle się do nas odzywał, to nie ma co liczyć, że to się "pstryk" zmieni czy coś. Warto też patrzeć jak odnosi się do innych. Mój też ma szacunek do innych, i do swojej mamy i do reszty rodziny. Miewa konflikty, jak każdy, ale nie obraża ich itp. Jak się mamy spóźnić, to też piszemy sms czy coś, też bym się źle czuła, gdybym czekała, czekała, a od faceta zero informacji i byłby taki "wnerw"--> Obrazek dodany przez użytkowniczkę 

Co więcej, staramy się dbać o siebie, ale miałam taki moment, że straciłam kontrolę, lenistwo, przytyłam z ok 70 kg do aż 86 kg przy 170. Ważyłam jakiś czas, bo byłam leniwa, mówię szczerze. No, ale partner był obok, mimo tego nadal go pociągałam. no, ale wzięłam się za siebie i teraz wiem, że nie warto być tak leniwym, bo przecież tu też o zdrowie chodzi. Jednak, no nie ukrywam, nie byłoby mi miło, gdyby partner z tego powodu przestał się mną interesować się kobietą. Wiadomo, ja już nie dopuszczę do takiego lenistwa i obżarstwa jak wtedy, ale chodzi o to, że dla niego fizyczność nie jest najważniejsza tak jak dla mnie. No i to mnie akurat cieszy. Za to jak bywałam zołzą, to odechciewało mu się zazwyczaj zbliżeń, tak że tu ma trochę jak kobieta, chociaż i niekoniecznie, bo przecież i panowie mogą nie chcieć seksu, gdy partnerka źle się zachowuje tongue No, ale dbamy o swoją relację i to jest najważniejsze smile

Dominisiu, to do pisania za parę dni, ja też będę tęsknić Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzisiaj nie naskrobałam wcześniej, bo cały dzień prawie do teraz nie miałam Internetu. Muszę jutro do dostawcy neta zadzwonić, no bo w końcu za coś płacimy. Ja jeszcze chwilę pobuszuję na forum, potem myć się i spać. Dobranoc moi mili wink

1 668

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No dobra zamykaj się, a ja przez ten czas będę wpadać i sprawdzać czy inni się nie otworzyli i ewentualnie wysyłać puste koperty jak tu będzie za cicho, albo wklejać przeboje, albo wierszyki, albo leci leci kabarecik... już coś wymyślę, najwyżej wstawię lustro i będę gadać sama ze sobą Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A tak na serio liczę na Czekoladkę i Milionka i Allegrę i Truskaweczkę i oczywiście Aniołka (ciekawe kto mu podciął skrzydełka i ile nowe piórka rosną Obrazek dodany przez użytkowniczkę), może Ewika znów zaglądnie, albo Metyl jeszcze wpadnie, przeczytać o moim liberałku... albo ktoś nowy??? Ale by była super niespodzianka!

1 669

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No proszę Truskaweczka i Czekoladka  - to już sie nie muszę martwić big_smile

1 670

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

O to skoro jesteś jeszcze, to można jeszcze popisać big_smile

1 671

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No pewnie, że można  big_smile

1 672

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Też jesteś nocnym markiem jak ja? wink

1 673

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Trochę jestem markiem, a czasem pracuje nocami, mam akurat taki moment, że kilka nocnych zmian wzięłam, wiec mam pofyrtaną rutynę i dzięki temu wiecej czasu na pisanie tutaj smile

1 674

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ok rozumiem smile  Ja spadam już, bo już ta godzina. Mój facet ma wolne, więc też dopiero idzie spać tongue Gadaliśmy przez telefon sobie wink Dobranoc smile

1 675

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

No dobra zamykaj się, a ja przez ten czas będę wpadać i sprawdzać czy inni się nie otworzyli i ewentualnie wysyłać puste koperty jak tu będzie za cicho, albo wklejać przeboje, albo wierszyki, albo leci leci kabarecik... już coś wymyślę, najwyżej wstawię lustro i będę gadać sama ze sobą http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dirol.gif

A tak na serio liczę na Czekoladkę i Milionka i Allegrę i Truskaweczkę i oczywiście Aniołka (ciekawe kto mu podciął skrzydełka i ile nowe piórka rosną http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wacko2.gif), może Ewika znów zaglądnie, albo Metyl jeszcze wpadnie, przeczytać o moim liberałku... albo ktoś nowy??? Ale by była super niespodzianka!

Czasem trzeba pobyć trochę ze sobą i odbyć poważną rozmowę w dwoje oczu big_smile

1 676

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile ale pustki dzisiaj, nie mam co nadrabiać w kafejce wyjątkowo big_smile Co tam? Mi dzisiaj na razie jakoś lepiej działa net- odpukać, dlatego jestem wcześniej.
Abizer też nam coś się schował .. tongue

1 677

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wszyscy się schowali tongue

1 678

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To prawda, ale Dominisia np to wiem, bo sama pisała, że parę dni jej nie będzie wink Może wszyscy się schowali jak Dominisi nie ma? tongue Widocznie Dominisia jest liderem, który utrzymuje naszą kafejkę w ryzach big_smile

1 679

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Albo się nas boją big_smile

1 680

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A ja się boję strasznie takich pustek, jak słysze echo to się chowam pod stołem big_smile
Pozdrowionka dla Wszystkich smile

1 681

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Albo się nas boją big_smile

Hehe, może może. Fajna buźka haha- Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pozdrowionka Jagoda smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 682

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A gdzie taką biedronę dorwałaś?

1 683

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

A gdzie taką biedronę dorwałaś?

Świetna, prawda? smile Z tej samej strony, tylko, że wchodzimy w gify, są obok emotikonów wink A jeszcze dalej są jakieś większe obrazki.

1 684

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Sprawdzę, jak zobaczyłam, że te żółciutkie gębuśki są tej wielkości co kropki to mi się GMO skojarzyło, bo taka wyrośnięta! Dobrze, ze nie jemy biedronek, bo ta jest przezabawna i napawa optymizmem. smile

1 685

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

Sprawdzę, jak zobaczyłam, że te żółciutkie gębuśki są tej wielkości co kropki to mi się GMO skojarzyło, bo taka wyrośnięta! Dobrze, ze nie jemy biedronek, bo ta jest przezabawna i napawa optymizmem. smile

Tak, wstawiłam ją, bo jest optymistyczna, fajna, taka na wiosnę super, optymizm itp smile A że wiosna trochę od nas czasem odlatuje, to niech wraca! Chociaż nie jest źle, zimno jakoś też nie jest. Skakałam po forum, skakałam i ta godzina już. Dawno już aż tak późno się nie kładłam, bo po 2, to tak, ale nie po 3 tongue
Idę spać zatem w końcu, dobranoc moi mili hehe wink Obrazek dodany przez użytkowniczkę   fajny gif też, i diabełek i aniołek, i kwiateki inne po kolei robią "papa", multi hehe big_smile Fajne są te gify smile  Dobranoc raz jeszcze smile

1 686

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A ja chyba sobie odpuszczę pisanie tutaj bo pasuję do tej kafejki jak Lepper do rządu.

1 687

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hej smile

No jak tam uważasz smile

A co u Was? smile

1 688

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Brzuch mnie boli ze śmiechu przez ten primaaprilisek, super dzień w roku, ubawiłam się świetnie, mam nadzieję, że Wy też.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkęObrazek dodany przez użytkowniczkę

1 689

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

Brzuch mnie boli ze śmiechu przez ten primaaprilisek, super dzień w roku, ubawiłam się świetnie, mam nadzieję, że Wy też.
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0rofl.gif http://emotikona.pl/emotikony/pic/0rofl.gifhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/0rofl.gif

A ja jakoś nie, dzisiaj mnie jakoś nikt nie nabierał, ludzie w moim otoczeniu chyba uważają, że po co to tongue Gdybym pracowała na stałe, to bym była otoczona pewnie wieloma ludźmi i pewnie, by ktoś mnie nabrał, a tak jak jeszcze nie pracuje, to kto? Koleżanki mnie niczym nie nabierały, chłopak też, rodzice tak samo, więc widzisz big_smile Ja w tym roku w sumie też nie nabierałam, bo nie wiedziałam co wymyślić wink

1 690

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Ja w tym roku w sumie też nie nabierałam, bo nie wiedziałam co wymyślić wink

Hej primaaprilis się skończył? Nie rób mnie w balona, u mnie jest inna godzina Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 1 626 do 1 690 z 4 938 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026