netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

4 937 odpowiedzi244 701 wyświetleńzałożony przez Abizer, 22.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Strony Poprzednia 1 … 23 24 25 26 27 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 561 do 1 625 z 4 938 ]

1 561

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Była taka bajka kiedyś: "Jacek i Agatka". lol

1 562

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No czekoladowa tutaj kociczkę odstawia tongue

1 563

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ahahahahaha big_smile
Jacek i Agatka no tak lol

big_smile:D:D:D

1 564

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czy nie bardziej pasuje kotka?

1 565

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ej skończcie, lepiej nich już kocica będzie. Dominisia przepraszam, ale najpierw Jacek i Agatka, teraz przez Ciebie mi się przypomina z kotką - "wlazł kotek na płotek i mruga"

1 566

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To źle, że ci się przypomina? hmm

1 567

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hahaha jakie śmieszne skojarzenia big_smile

1 568

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Abizer napisał/a:

-Na tą chwilę nie widzę opcji, żeby z moją żoną ktoś wcześniej się seksował.

Dlaczego?

I jakoś tak mi się widzi, że czekanie do ślubu osób, które się wcześniej seksowały obojętnie ze sobą czy nie ze sobą jeszcze- no bez sensu jest, takie "po ptokach".

Co to znaczy po ptokach? Czym różni się dziewica od nie-dziewicy?

1 569

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Był sobie rudy kocurek
Który miał ostry pazurek
Piękne wąsiki pokazywał
I na podwórku dokazywał
Myszki szare sobie łapał
Po małej główce się drapał
Merdał ogonkiem pasiastym
Brzuszek swój czynił ogromniastym
Mleczko sobie codziennie pijał
I się z pewnego pieska nabijał
Bo piesek na łańcuszku był
Kiedy zawarczał, to kot się zmył
I tak się właśnie kończy ta opowiastka
Niech wam wystarczy taka namiastka

1 570

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Cześć smile
http://emotikona.pl/gify/pic/aniolek.gif - słodki, jak z anime <3
Co do brokułów to oprócz tego, że są zdrowe, świetnie robią na zdrowe włoski tongue

Hej Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No, ja niby nie interesuje się anime, ale spodobał mi się. Cieszę, że i Tobie się podoba wink
O, o tym akurat nie wiedziałam. Chociaż w sumie jak coś zdrowe, to i często dobrze działa na włosy, cerę itp, na wszystko, i dla zdrowia, i dla urody smile Ja lubię brokuły, generalnie smakują mi. smile
Bierzmowanie ja miałam, ale wstyd się przyznać, bo wzięłam imię Brygida, a chyba była dziewicą i z tego "słynęła", więc do mnie nie pasuje. No, ale ja patrzyłam tylko na to, by imię mi się podobało big_smile Teraz wiem, że głupie, wiem. No, ale muszę przyznać, że wtedy na tym bierzmowaniu czułam jakąś więź z Bogiem, nie z Kościołem, bo i wtedy z tymi postulatami KK się nie zgadzałam, jak Wam pisałam. No, ale z Bogiem więź czułam i bierzmowanie było bardzo ładne.

1 571

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Witaj Truskaweczko. smile

Nie spodziewałabym się Brygidy, bo to imię bardzo niepopularne, zaskoczyłaś mnie, imię nawet może być. smile Moje bierzmowanie też miło wspominam.

1 572

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja będę was powoli opuszczać big_smile

1 573

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, to jakaś chińska sentencja? Co ona oznacza?

1 574

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

haha a teraz wysyłają mi jakieś głupie wiadomości na gg lol

To Koreański smile A konkretnie fragment piosenki

1 575

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Byłam blisko. tongue

1 576

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tak, byłaś smile

1 577

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

No ba. wink

1 578

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Metyl- powiedziałem swoje zdanie na ten temat kiedyś w innym wątku w którym Ty też się udzielałeś. Nie mam zamiaru wałkować tego kolejny raz.
Dziewica od nie-dziewicy różni się dla mnie tym, że jedna nie miała kontaktów seksualnych, bądź miała nie z własnej woli, a ta druga odwrotnie jeśli chodzi o pierwszą opcję. Takie warunkowanie przyjmuję. Aspekt techniczny, tj. posiadanie błony jest bez znaczenia.

No, widzę ładnie się ta kafejeczka rozkręciła.
Ja odpalam dopalacze i odfruwam stąd tongue
Dobrej nocy.
Trzymajcie się;)

1 579 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-26 23:38:13)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To co tam powiesz ciekawego? tongue

Dobranoc Abi smile

1 580

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dobranoc Abi. smile

1 581

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Witaj Truskaweczko. smile

Nie spodziewałabym się Brygidy, bo to imię bardzo niepopularne, zaskoczyłaś mnie, imię nawet może być. smile Moje bierzmowanie też miło wspominam.

No niepopularne, to prawda, ale jakoś tak mi się spodobało. Może też dlatego, że wiedziałam, że pewnie nikt go nie weźmie, bo brali popularne, to poczułam się wyjątkowo big_smile A na drugie imię mam Ania wink

Dobranoc Abi i mysterious (bo pisałaś, że niedługo nas opuszczasz) smile

1 582

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja drugiego imienia nie mam, szkoda. hmm

To zostałyśmy same. O czym chciałabyś porozmawiać?

1 583

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Ja drugiego imienia nie mam, szkoda. hmm

To zostałyśmy same. O czym chciałabyś porozmawiać?

Ok, hmm, a Ty jakie masz z bierzmowania? Jak nie tajemnica wink

Hmm hmm, pisałaś o sporcie, że lubisz, oglądać czy ćwiczyć też?

1 584

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja mam Agata. smile

Sport to tylko oglądać lubię, przede wszystkim sporty zimowe: skoki i biegi, nie pogardzę też lekkoatletyką. Kiedyś biegałam na krótkich dystansach, nawet nieźle mi szło, bo i chłopaków niektórych pokonywałam, ale później mój organizm się zbuntował i przestałam.

A u ciebie jak jest?

1 585

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Nie jesteście same, właśnie skończyłam robotkę, mam zamiar w ramach relaksu pofruwać po forum, więc dobry wieczór lol

1 586

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Pofruwać? tongue A czemu nie Obrazek dodany przez użytkowniczkę?

1 587

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Ja mam Agata. smile

Sport to tylko oglądać lubię, przede wszystkim sporty zimowe: skoki i biegi, nie pogardzę też lekkoatletyką. Kiedyś biegałam na krótkich dystansach, nawet nieźle mi szło, bo i chłopaków niektórych pokonywałam, ale później mój organizm się zbuntował i przestałam.

A u ciebie jak jest?

Ładne imię smile

Ja mało sportu, ale zamierzam to zmienić, dla zdrowia, kondycji lepszej (bo teraz taka kiepska, że nawet z 5-10 minut ćwiczeń i się męczę, dawno nic nie ćwiczyłam i mało się ruszałam...) i dla schudnięcia, bo muszę trochę zrzucić. Oglądać lubię skoki nawet. Ja niedużo razy, ale tak z 5-6 razy w życiu już byłam na łyżwach i dobrze mi szło od pierwszego razu. Nie jestem super, super, nie jeżdżę bardzo szybko, ale ogólnie fajnie mi idzie, pierwszym razem tylko z raz czy dwa się wywaliłam, a tak to nie smile Lubię jazdę na łyżwach, więc następnej zimy już na pewno będę częściej na nie chodzić np u nas na Torwar. Lubię nawet jeździć na rowerze, mam zepsuty, trzeba coś z tym zrobić smile

Hej Jagoda smile

1 588

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Torwar? Super. smile
Ja na łyżwach nigdy nie jeździłam, ale myślę, że sporo razy bym się wywaliła. tongue Hehe. A później tyłek by mnie bolał. big_smile Na rowerze lubię jeździć, choć ostatnio to zaniedbałam. Zwykle to siedzę, ruchu mam za mało. Ech, ja to zawsze w skrajności muszę iść... kiedyś biegałam jak najęta, teraz siedzę jak najęta, i złotego środka znaleźć nie mogę. Poprawka, chyba mi się nie chce. tongue

Lubisz czy umiesz gotować/piec?

1 589

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Truskaweczka a na rolkach jeździsz? smile

Dominisia jest leniuszkiem? Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 590

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Takim malutkim leniuszkiem, choć jeśli coś trzeba zrobić, to się nie obijam. tongue Widzę, że jesteś zszokowana. big_smile

1 591

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

Truskaweczka a na rolkach jeździsz? smile

Dominisia jest leniuszkiem? http://emotikona.pl/emotikony/pic/2wow2.gif

Jeździłam kiedyś sporo wtedy, tak jako 12-14 latka, potem nie, bo oddaliśmy rolki taty koledze, bo wtedy i tak chyba mało już jeździłam, leń wstąpił tongue No, ale chyba znowu sobie kupię rolki, w końcu noga mi już nie urośnie, więc będą na lata i wrócę do tego, fajnie mi się na nich jeździło i też mi nieźle szło. Chociaż na łyżwach jeszcze przyjemniej mi się jeździ niż na rolkach i łatwiej, ale nic dziwnego, często chodniki są kiepskie, a tafla lodu jest super, więc prędzej dlatego na rolkach się wywaliłam czasem jak nierówny chodnik hmm

Edit: 00:40, więc będę spadać. Rano jadę do mojego, pobędziemy razem, potem on do lekarza, bo ma problemy żołądkowe, to do gastrologa, potem pobędziemy razem jeszcze. Tak że ja niedługo idę spać, by rano wstać- tzn rano ok 9, więc nie tak rano, ale i tak dla mnie rano, bo jak wiecie nocny marek jestem i generalnie lubię dłużej spać tongue  Dobranoc smile

1 592

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć smile

Stwierdzam, że czytanie wątków o zdradach i romansach mi nie służy dlatego muszę natychmiast zaprzestać. Kto mnie wesprze?

1 593

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
mysterious_chocolate napisał/a:

Cześć smile

Stwierdzam, że czytanie wątków o zdradach i romansach mi nie służy dlatego muszę natychmiast zaprzestać. Kto mnie wesprze?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Też mi nie służyło jestem na wakacjach od tego tematu, za bardzo nerwowa sie robiłam, czytając co ludzie wypisują Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 594

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Aż mi się nie dobrze robi jak czytam to wszystko...i weź tu wierz w szczęśliwą, monogamiczną miłość sad
A kysz z tym paskudztwem big_smile

1 595

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć. smile

Ja też na początku sporo czytałam o zdradach, ale po pewnym czasie niedobrze mi się robiło od samego słowo "zdrada", więc doszłam do wniosku, że czas skończyć z tym masochizmem. hmm Bo to właściwie był masochizm, teraz jestem najczęściej w kafejce lub dziale o religii, od razu jest mi lepiej. smile Czekoladko, też mam podobne wątpliwości i to nawet duże, ale nie chcę przestać wierzyć. Ciekawe czy jestem głupia? roll

1 596

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

To dobre podejście, lepiej czytać o Bogu niż jego braku smile
Nie jesteś głupia, po prostu masz w sobie nadzieję smile Jesteś w pewnym sensie szczęśliwa wierząc w to smile

1 597

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Wiesz, nie chcę stać się cyniczna, w moim wieku to nawet nie wypada. tongue Chociaż realne spojrzenie na świat powinnam mieć i tak.
Mam nadzieję, że życie nie zrobi ze mnie jędzy. Może i szczęśliwa monogamiczna miłość jest rzadka, ale i poligamia nie jest idealna. Nic nie jest idealne. Życie jest ciężkie. Ja się na poligamię nie nadaję, z wielu względów.

A ty Czekoladko wierzysz jeszcze? Co myślisz o poligamii?

1 598

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Rozumiem. To prawda, życie jest ciężkie. Bardzo ciężkie.

Myślę, że poligamia jest całkowicie nie dla mnie. Ble

1 599 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-27 14:44:30)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Z tego względu mam nadzieję, że jest coś po śmierci. smile

Co do poligamii, coraz częściej się ją "wychwala"... myślisz, że to taki pic na wodę (czyli z wierzchu ładnie wygląda, a potem robaczki wyłażą tongue) czy może my rzeczywiście (tzn. ludzie) jesteśmy poligamiczni? A może monogamiczni seryjnie? A może coś innego?

1 600

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Również mam taką nadzieję

A to, że ludzie są z natury poligamiczni...Myślę, że to pic na wodę. Nie wierzę w takie opowieści i tyle. Chyba, że czyjś poziom uczuciowy jest na poziomie dziecka - jak to dziecko, chce mieć jak najwięcej zabawek ze sklepu.

1 601

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Mnie zawsze rozśmieszają takie wymówki, że facet zdradził, bo jako samiec musi zapłodnić jak największą liczbę partnerek. Nie twierdzę, że nie ma w tym ziarna prawdy, ale trzeba dać temu ziarnu się "rozrosnąć" - wszak nie ma dymu bez ognia, czy jakoś tak. tongue A najlepsze jest to, że używa wtedy prezerwatywy, więc o zapłodnieniu nie może być mowy. lol Widzisz absurd?

1 602

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tiaaa
Ja się już nawet nie chcę nad tym zastanawiać smile

1 603

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Tu się nie ma nad czym zastanawiać. tongue

Jaka jest u ciebie pogoda? Bo u mnie znowu "niemrawa". big_smile

1 604

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Niektórzy lubią popadać w masochizm tongue

U mnie tak samo big_smile

1 605

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Ja już czekam z utęsknieniem na słoneczko. smile

A teraz wypełniam PIT i mam problem. Big problem. Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 606

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Dzisiaj pewnie się już tego nie doczekamy, ale może jutro będzie smile

mieszkasz sama? smile
heh jak ja nie cierpię wypełniać dokumentów tongue

1 607

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Abizer napisał/a:

Metyl- powiedziałem swoje zdanie na ten temat kiedyś w innym wątku w którym Ty też się udzielałeś. Nie mam zamiaru wałkować tego kolejny raz.

Tak? Szczerze mówiąc nie pamiętam tego ale okej.

Może powiem o co mi chodzi i jak to widzę a Ty to ewentualnie skorygujesz bo teraz jadę na własnej interpretacji. wink

Otóż napisałeś coś co można zrozumieć tak - że nie wyobrażasz sobie by Twoja przyszła żona miała jakiekolwiek kontakty seksualne przed byciem z Tobą. No i okej, niech i tak będzie ale imho tutaj zrobiłeś pewną klasyfikację ( w moim odczuciu, powtórzę ) na kobiety lepsze ( dziewice ) i 'gorsze' ( nie-dziewice ). Pytanie tylko dlaczego ( jeżeli jest tak jak mówię ) uważasz nie-dziewice za 'gorsze' lub za nie warte Twojego zainteresowania? Pytam całkiem serio bez drwiny, po prostu mnie to w pewien sposób intryguje a właściwie to zastanawia. No bo skoro nie chodzi o błonę dziewiczą co sam stwierdziłeś to o co?

Takie warunkowanie przyjmuję.

Dlatego też pytam - dlaczego. smile

1 608

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Czekoladko, może jutro będzie słonecznie, na pewno cię o tym poinformuję. smile

Mieszkam z rodzicami. tongue A ty?

1 609 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-27 17:28:25)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć tajemniczy mężczyzno z intrygującym nickiem smile tongue


Mam nadzieję big_smile Marzy mi się słoneczko i ciepełko smile

Obecnie z tatą smile Do tego dziadkowie i brat tongue

1 610

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A ja jestem jedynaczką. smile Kiedyś chciałam mieć rodzeństwo, teraz już się przyzwyczaiłam do tego co jest.

1 611

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Hejka smile
No w końcu was nadrobiłam. Chyba nie dam rady odnieść się do wszystkiego.

Ale najważniejsze co zapamiętałam - Dominisiu, Mysterious, nie obniżajcie swoich oczekiwań wobec facetów! smile Naprawdę takich porządnych jest całkiem sporo, trzeba tylko dobrze szukać. Sama znam takich kilku i to nawet wolnych. big_smile Zresztą, trzeba od siebie wymagać nawzajem.
Dla mnie czekanie do ślubu od początku było jasne, chociaż wcale łatwe nie jest. Ale nie żałuję, uważam, że ta więź, którą można zbudować przed ślubem bez seksu jest bardzo mocna i wyjątkowa. Polecam!

Też mam brata tongue

1 612 Ostatnio edytowany przez iajagoda (2014-03-27 20:30:23)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Metyl napisał/a:

tutaj zrobiłeś pewną klasyfikację ( w moim odczuciu, powtórzę ) na kobiety lepsze ( dziewice ) i 'gorsze' ( nie-dziewice ). Pytanie tylko dlaczego ( jeżeli jest tak jak mówię ) uważasz nie-dziewice za 'gorsze' lub za nie warte Twojego zainteresowania? Pytam całkiem serio bez drwiny, po prostu mnie to w pewien sposób intryguje a właściwie to zastanawia. No bo skoro nie chodzi o błonę dziewiczą co sam stwierdziłeś to o co?

Dlatego też pytam - dlaczego. smile

Metyl ja też się nad tym zastanawiałam - ale miałam teorie inną, tak mi się to brzydko skojarzyło z towarem przechodzonym/używanym itp.
Spoko każdy ma tam swoje poglądy, ja już się nie zastanawiam - jestem "gorsza" i "używana" i dobrze mi z tym, a my jesteśmy w katolickiej kafejce, On jest Aniołem lata w chmurach i chce dziewicy, nic tylko życzyć szczęścia i oby zdążył być tym pierwszym, w końcu marzenia się spełniają. Zmykam zanim skrzydłem w nos dostanę Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Dziewczyny odezwię się później, muszę zmykać nim Aniołek Obrazek dodany przez użytkowniczkę, też jestem za monogamią i niech tak pozostanie  big_smile

1 613

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Allegra, nie mam zamiaru obniżać oczekiwań, ale jak się patrzy na pewne historie, to od czasu do czasu pojawia się małe zwątpienie. hmm Ale później znowu wracam do wiary. smile

Jagódka, ale tymi emotikonami szarżujesz. lol

My tu jesteśmy za monogamią... w grupie raźniej i w grupie siła. smile Gdyby coraz więcej mężczyzn tak myślało...

1 614

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Okej ale pytanie - monogamią w sensie ...?

O co tak najbardziej chodzi? O jedną stałą partnerkę? O brak zdrad? O brak przeszłości seksualnej u siebie i / lub swojego partnera?

1 615

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Mi bardziej chodzi o brak zdrad, ponieważ czasami/często trudno za pierwszym razem trafić na odpowiednią osobę, więc tu nie chodzi o to, żeby być z kimś na siłę lub z litości.

A ty Metyl za czym jesteś? smile

1 616

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Powiem tak - byłabym naprawdę szczęśliwa mogąc być pierwszą(i najlepiej ostatnią) dla mojego kochania, chciałabym tego bardzo ale różnie w życiu bywa. Myślę, że gdybym trafiła na odpowiednią osobę, to(nie powiem, że to byłoby bez znaczenia, bo nie do końca) na pewno nie odrzuciłabym jej tylko dlatego, że już ma to za sobą(gdyby się tak a nie inaczej okazało).
Poza tym brak zdrad, czyli dla mnie rzecz oczywista smile

Allegro - a jakie oczekiwania masz na myśli? smile

1 617

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

A ty Metyl za czym jesteś? smile

Powinienem w sumie zacząć od tego że tematyka tej kafejki jest mi dosyć obca. wink Tzn taki sam ze mnie wierzący katolik jak dajmy na to baletnica.

Za czym jestem? To dość ogólne pytanie. Generalnie jestem dosyć liberalny w tych kwestiach, wiele rzeczy mnie nie rusza w ogóle lub prawie w ogóle ( żeby daleko nie patrzeć - przykład, który podał Abizer ). Poza tym jest takie powiedzonko które idzie mniej więcej tak - tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.

1 618

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

A ja liberalna nie jestem, jak ktoś ze mną jest to dużo wymagam i od siebie i od tej osoby. Pewnie za serio związki traktuje i za dużo się w nie angażauje, ale taka już jestem big_smile

1 619 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-03-28 15:14:43)

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć

Ja myślę, że każdy normalny człowiek powinien się angażować w związek smile Problem w tym, że takich ludzi jest coraz mniej hmm

1 620

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:

A ja liberalna nie jestem

A jakiś przykład byś podała? Bo mam wrażenie że mamy na myśli zupełnie inne kwestie odnośnie tej 'liberalności'.

1 621

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Cześć wam. smile U mnie w mieście pogoda słoneczna. wink

Jakoś cichutko się tu zrobiło...

Metyl napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

A ty Metyl za czym jesteś? smile

Powinienem w sumie zacząć od tego że tematyka tej kafejki jest mi dosyć obca. wink Tzn taki sam ze mnie wierzący katolik jak dajmy na to baletnica.

Za czym jestem? To dość ogólne pytanie. Generalnie jestem dosyć liberalny w tych kwestiach, wiele rzeczy mnie nie rusza w ogóle lub prawie w ogóle ( żeby daleko nie patrzeć - przykład, który podał Abizer ). Poza tym jest takie powiedzonko które idzie mniej więcej tak - tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.

Tzn. Tobie jest obojętne w jakim rodzaju związku ktoś jest czy Ty po prostu sam siebie widzisz w związku poligamicznym? Pytam, bo nie zrozumiałam na czym polega ta liberalność, czy jest to rodzaj tolerancji czy może to są Twoje własne przekonania, a może jedno i drugie.

Co do tego powiedzonka, gdyby tak całkowicie się do niego stosować, to by nie było często o czym rozmawiać. Ja uważam, że powinno się nad sobą zastanawiać, dla dobra siebie i innych. Oczywiście może zdarzyć się jakiś błąd, ale próbować trzeba. smile

1 622

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
Dominisia21 napisał/a:

Tzn. Tobie jest obojętne w jakim rodzaju związku ktoś jest czy Ty po prostu sam siebie widzisz w związku poligamicznym?

Nigdzie nie napisałem słowa o poligamii. Wspomniałem że mam liberalne / bardziej liberalne podejście do przykładowo tego o czym pisał Abizer czyli dla mnie dziewczyna która sypiała przedtem z dajmy na to dwoma partnerami jest tak samo 'wartościowa' ( biorąc pod uwagę czynnik jakim jest ilość partnerów ) jak ta, która nie miała żadnego. Poligamiczność jakoś niezbyt mnie pociąga mówiąc delikatnie bo myślę że nawet a wręcz tym bardziej na dłuższą metę byłoby to nie do zniesienia. big_smile

Liberalność o której mówią tyczy się np: przypadków aborcji, stosunku do homoseksualistów i tym podobnych.

Zaś co do tego powiedzenia ... Myślę że niezbyt zrozumiałaś to co chciałem przekazać. Chodziło mi o to że często to jak widzimy pewne sprawy, kwestie jest tylko naszym wyobrażeniem do czasu gdy sami się z tym nie zetkniemy, nie zobaczymy tego 'na żywo', nie przeżyjemy danego problemu lub kwestii na sobie. Bo wtedy może nam się pogląd na daną sprawę odmienić. Nie mówię że to jakaś zasada ale należy brać pod uwagę taką możliwość.

1 623

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Metyl, już wszystko rozumiem. big_smile:D:D

Co do ostatnich zdań, zgadzam się. smile

Jeśli chodzi o mnie to jestem dość konserwatywna (aż tak do szpiku kości to nie tongue), ale jeśli chodziłoby o czyjeś zagrożenie życia/wielkie cierpienie, to bym radykalna nie była, bo w takim momencie pojawia się wiele odcieni "szarości" i wtedy trzeba poważnie się zastanowić i tu daję sobie "wolną furtkę" - czyli nie wiem co zrobię/co pomyślę. Myślę, że wiesz o co mi chodzi. wink

1 624

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)
iajagoda napisał/a:
Metyl napisał/a:

tutaj zrobiłeś pewną klasyfikację ( w moim odczuciu, powtórzę ) na kobiety lepsze ( dziewice ) i 'gorsze' ( nie-dziewice ). Pytanie tylko dlaczego ( jeżeli jest tak jak mówię ) uważasz nie-dziewice za 'gorsze' lub za nie warte Twojego zainteresowania? Pytam całkiem serio bez drwiny, po prostu mnie to w pewien sposób intryguje a właściwie to zastanawia. No bo skoro nie chodzi o błonę dziewiczą co sam stwierdziłeś to o co?

Dlatego też pytam - dlaczego. smile

Metyl ja też się nad tym zastanawiałam - ale miałam teorie inną, tak mi się to brzydko skojarzyło z towarem przechodzonym/używanym itp.
Spoko każdy ma tam swoje poglądy, ja już się nie zastanawiam - jestem "gorsza" i "używana" i dobrze mi z tym, a my jesteśmy w katolickiej kafejce, On jest Aniołem lata w chmurach i chce dziewicy, nic tylko życzyć szczęścia i oby zdążył być tym pierwszym, w końcu marzenia się spełniają. Zmykam zanim skrzydłem w nos dostanę http://emotikona.pl/emotikony/pic/2gwizd.gif


Dziewczyny odezwię się później, muszę zmykać nim Aniołek http://emotikona.pl/emotikony/pic/0ulan.gif, też jestem za monogamią i niech tak pozostanie  big_smile

No albo ogólnie z powodu religii. Jak chce wypełniać dokładnie katolickie nauki, to wiadomo, wtedy może chcieć być prawiczkiem, a ona dziewicą, by oboje je wypełniali. Raczej nie trzeba to brać do siebie, że jesteśmy gorsze, bo nie dziewice, bo wydaje mi się, że ktoś kto czeka do ślubu, to pewnie tak nie myśli, tylko chodzi o wiarę. Chyba, że Abizerowi nie chodzi o wiarę, tylko bardziej o coś innego. Wtedy faktycznie mogę się "kłócić" i pisać, że jak to nie dziewice niby gorsze, no wiadomo, że nie są gorsze smile  Dlatego właśnie ja nie jestem w stanie wypełniać większości postulatów Kościoła, nie mogłabym być dziewicą do ślubu, więc i nieważne tak było czy kogoś miał czy nie. Mój miał, ale jak pisałam bardzo dawno jako 12 latek i to raz, więc mniejsze doświadczenie ode mnie, ale też mi to nie przeszkadzało, skoro dobrze nam razem.

Gdybym potrafiła sama uzasadnić sobie i wierzyła, że współżycie przed ślubem jest złe, to wtedy pewnie bym czekała do ślubu, ale ja niby czytałam argumenty czemu lepiej czekać, do mnie nie przemówiły i nadal uważam, że przed ślubem, to nic złego, więc nie czekałam, szybko z moim się kochałam i jest super smile W końcu dla mnie smutne by to było, gdybym czekała do ślubu, tylko dlatego, że uważam, że tak wypada, nie chcę tak. Nie mam jednak nic do ludzi, którzy czekają. Allegra jak napisała czeka do ślubu i to dobrze, czuje, że to dla niej dobre. Gdybym ja czuła, że to dla mnie dobre, to też bym tak czyniła, skoro tego nie czuję, to współżyję przed ślubem smile Dużo napisałam, ale myślę, że to zrozumiałe o co mi chodzi smile W końcu jak coś robić bo z przekonania, a nie bo tak wypada, prawda? smile

Dla mnie monogamia to też brak zdrad. To co było w przeszłości nie ma dla mnie takiego znaczenia, więc mógłby mieć dziewczyny przede mną, większe doświadczenie, OK. Przede wszystkim patrzyłam jaki jest, po prostu, a bez względu czy byłby prawiczkiem czy miał więcej partnerek mój facet, to i tak bym go pokochała, bo jest wspaniałym facetem i pasujemy do siebie ogólnie, charaktery nasze do siebie pasują, ot co smile

Ja nie wiem czy liberalna jestem czy konserwatywna. Czytacie, widzicie jakie mam poglądy, możecie ocenić. W kwestiach Kościoła z wieloma się nie zgadzam, więc tutaj liberalna, ale np monogamia itp też bardzo ważne dla mnie, więc tu konserwatywna. Chociaż sama nie wiem czy to konserwatywizm, aż tak to bym nie nazwała, wielu ludzi tak ma, po prostu. Dlatego myślę, że ja ani liberalna jakoś bardzo ani konserwatywna, coś po środku- jak pewnie większość ludzi. A w związku z partnerem no to wymagam, no i wiadomo sama też sporo daję. Najważniejszy jest dla mnie wzajemny szacunek, miłość, zaufanie (choć wiadomo, trochę zazdrości też jest ok i bywamy o siebie zazdrośni w takim zdrowym stopniu). Też bardzo lubię u mojego faceta to, że jest kulturalny. Wiem, że to niekatolickie, więc mam nadzieję, że Was nie zrażę tym, ale w tym przypadku zgadza się  w zupełności mój opis znaku zodiaku- Wagi, że lubię kulturalnych mężczyzn, taktownych też (czyli wiedzą ogólnie jak się zachować i jak trzeba to ugryzą się w język), ogólnie kulturę osobistą smile Od zawsze jakoś to było dla mnie ważne i od razu mi się podobało smile

Ja dzisiaj z moim chłopakiem byłam na meczu. Nie jestem wielką fanką piłki nożnej, ale on lubi ze mną chodzić, tak to nie ma z kim, tak wyszło, a ja z nim chętnie smile Lubię patrzeć na jego emocje podczas meczu, a ogólnie mecz też spoglądałam i nie był zły.

Dominisiu, widziałam na poprzedniej stronie, że pytałaś czy umiem gotować, piec. To tak: piec jeszcze średnio, mieszkam z rodzicami, więc tutaj lenistwo w tej kwestii mam, częściej rodzice pieczą a im to bardzo dobrze wychodzi tongue Gotować już lepiej, ale robię bardziej z przepisu, jeszcze nie mam wprawy i na razie wielu wymyślnych rzeczy nie zrobię, raczej proste i średniej trudności rzeczy. Tak że wiele przede mną. No, ale przyznam, że niezbyt lubię gotować i niespecjalnie się do go tego garnęłam. No, ale trzeba, więc staram się te podstawy znać już na pewno. Najbardziej męczy mnie jak coś trzeba długo robić, nie daje mi to frajdy jak wielu kobietom hmm Dlatego najbardziej lubię robić te szybkie rzeczy, nie chodzi mi z torebki hehe tongue Tylko o rzeczy świeże, zdrowe, ale szybkie, takie lubię, a takich przepisów szybkich i zdrowych też jest pełno, więc z takich często korzystam. A TY? smile

Niedługo idę spać, dobranoc smile

1 625

Odp: Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Do mnie jak najbardziej przemawiają argumenty dlaczego warto czekać z tym do ślubu smile ale każdy może mieć inne zdanie w tej materii i nie jest to nic złego. Każdy jest inny, ma swoje własne plany, priorytety i oczekiwania od życia smile

A tak nawiasem to co się z wami stało ludzie? tongue

Posty [ 1 561 do 1 625 z 4 938 ]

Strony Poprzednia 1 … 23 24 25 26 27 … 76 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla katolików (o wszystkim i o niczym) ;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026