Dominisia21 napisał/a:Allegra, ile jeszcze tych podobieństw między nami będzie? http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dance3.gif
Szkoła uczuć to wzruszający film, szkoda, że główna bohaterka musiała umrzeć. 
No pewnie, że szkoda. A książki tej, na której podstawie powstał film, czyli "Jesienna miłość" jeszcze nie czytałam, ale niedługo mam zamiar. Czytałam na razie Sparksa "Na zakręcie" i nawet mi się podobało, a też "I wciąż ją kocham" czytałam oraz oglądałam film, bardzo wzruszające, tylko w filmie zmienili zakończenie. Zakończenie w książce to mega wyciskacz łez, dawno nie czytałam takiego wzruszającego zakończenia, tak uważam. A teraz akurat czytam "Anioła stróża" Sparksa, jestem w połowie, prosta, przewidywalna historia, ale bardzo ciekawa. Oglądałam jeszcze jego "Pamiętnik" jak pisałam wyżej o melodramatach i książkę tę muszę przeczytać. Film cudowny!! 
Ja teraz w większości piję wodę, chociaż kiedyś jej nie cierpiałam. No, ale potem jak byłam na diecie, to zrozumiałam, że tak będzie zdrowiej, początkowo piłam na siłę, krzywiąc się, ale potem przyzwyczaiłam. Bardzo lubię też herbatę, kiedyś to herbatę piłam litrami właśnie
Malinową jak najbardziej, z cytrynką bardzo lubię. Ja ogólnie bardzo lubię kwaśne rzeczy, np cytrynę, jak byłam mała, to ciągnęło mnie nawet do picia kwasku cytrynowego i trochę wypiłam
No albo jadłam samą cytrynę, teraz rzadziej tak robię, ale nadal nie ma dla mnie problemu zjeść cytrynę dla mnie, smakuje mi to
Alkohol piję rzadko, też niezbyt mi smakuje, najbardziej nie smakuje mi piwo, wino jeszcze nawet czasem lubię.
Na weselu jak piłam parę kieliszków wódki, to niezła była, nie wypalała mi gardła jakoś bardzo, więc ok. To zależy od rodzaju. No, ale jak z wódką to drinki mogą być, np smakował mi taki z sokiem pomarańczowym itp, ale też jakoś dużo drinków nie piłam w swoim życiu, więc nie mam dużego rozeznania. Jestem też chyba w nielicznej grupie osób, które nie przepadają za Colą. U nas rzadko były takie napoje, to też mnie nie ciągnie. No, ale co z tego, jak np do słodyczy bardzo mnie ciągnie. No, ale chociaż Cola i gazowane odpadają i rzadko piję, zawsze coś. Soki bardzo lubię, zwłaszcza te świeżo wyciskane, np z pomarańczy. W ogóle uwielbiam pomarańcze i teraz praktycznie codziennie je jem, tak samo uwielbiam sok z pomarańczy
Zwłaszcza jak są takie kwaskowe, bo jak Wam pisałam bardzo lubię kwaskowe i kwaśne rzeczy 