netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

235 odpowiedzi52 109 wyświetleńzałożony przez marzenaromanowska, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 236 z 236 ]

196

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

wiara czyni cuda:) czyż nie tak?

197

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Tylko to trzyma każdego przy życiu,bo ten kto się załamie,niczego nie osiągnie,pogrąża się w czarnej odchłani coraz głębiej i głębiej. Tylko silny zwycięża,trzeba mocno wierzyć w wygraną,bo inaczej nic nie miałoby sensu.:)

198

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

hej,jestem tu nowa,weszłam na to forum i jestem w szoku ile kobiet podobnie jak ja boryka sie ze zdradą meża i rozpadem malżenstwa,po 10 latach i ogromnej milosci,pierwszej,prawdziwej trudno mi przestac kochac,myslec i tesknic ale po waszych wypowiedziach widze ze jest to mozliwe,ze bedzie bolało i potrwa ale moze sie udac

199

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

ktos napisal czy chcesz faceta który kochal sie z inną,dotykal ja itd.nie chce i tego musze sie trzymac,zasługuje na coś wiecej

200

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

jak ktos jest w podobnej sytuacji to odezwijcie sie,chcetnie pogadam z kims kto rozumie przez co przechodze,a to dopiero 2 tydzien od nowiny o zdradzie i rozstaniu

201

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

ja jestem

202

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

zraniona  - helloooo - jest tutaj więcej osób. I powiem Ci, chociaż zdrada boli i trudno o niej tak szybko zapomnieć, jednak należy się z tego otrząsnąć, bo w przeciwnym razie można dostać "hopla" - żaden facet nie zasługuje na nasze łzy,stres, czy nieprzespane noce,bo to co się już stało - nic nie zmieni, życie jest zbyt krótkie i ostatnimi czasy coraz cięższe,aby jeszcze denerwować się niewiernym mężem.Odszedł - krzyż mu na drogę,niech się inna z nim męczy,a skoro "ukochany" małżonek porzuca swoją prawowitą żonę , z żadną inną długo nie będzie, jeszcze kiedyś będzie chciał wrócić i to z podkulonym ogonem.A wtedy należy pokazać mu drzwi,bo raz zdradził, zdradzi i następny raz i następny itd.....A raczej żadna nie chce wybrakowanego i przechodzonego ,zużytego towaru....

203

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To ja.Slucham waszych rad i sie nie podaje.Wogole nie dzwonie staram sie nie myslec o nim sama szukam sobie zajecia,wiecej dzieciom poswiecam swoj czas na zabawach i na rozmowach o ich problemach.A jak dzwoni raz na tydzien lub na dwa tygodnie i jak odbieram i slysze ze nie pyta sie o dzieci to ja nic nie mowie tylko sie pytam kiedy beda pieniadze na koncie na utrzymanie twoich dzieci jak zarzekasz sie slownie ze sa twoje mowiac wszystkim w kolo siebie to on zaczyna sie jak zwykle tlumaczyc ze nie ma przelewow ze jet bardzo zadluzony i nie ma skad wziasc lub czasami mowi mi ze jego kochanka kaze mu dawac dla mnie ale jak bede nie robic problemow w szczegolnosci utrudniania mu kontaktow z corkami i bede z nim utrzymywac dobry kontakt bo jak narazie to robie problemy i mi nie bedzie dawal a ja mu powiedzialam ze i tak bedzie mosial mi zaplacic  za wszystkie miesiace nawet dotylu a z ja caly czas mowie mu ze masz znalesc 100 zl na paliwo i przyjechac do dzieci bo to tylko nie cala godzina jazdy bo caly czas obiecujesz dzieciom a naj wiecej tej mlodszej ze tato ja zabierze na basen i nie dotrzymujesz slowa 5 miesiac bo ja juz nie wiem co ja mam mowic jej to dlatego masz przyjechac i sam to wytumaczyc dzieciom to on na to jak zwykle ze nie ma pieniedzy bo go kochanka utrzymuje bo nie ma za co jedzenia nawet kupic a ja mu powiedzialam ze mnie to nie interesuje co on robi i koncze z nim rozmowe i tak zawsze jest jak dzwoni.Teraz w ta sobote co byla zadzwonil i powiedzial ze wyslal mi 500 zl na dzieci bo wiecej nie ma ale ja powiedzialam ze i tak bedzie placil przynajmiej 1000 zl bo jak cie stac na wynajmowanie mieszkania i utrzymanie firmy w tym 20 ludzi to ja nie bede sluchac twoich tlumaczen tych samych i sie wylaczylam.Dzisiaj pojechalam do miasta zeby sprawdzic czy sa pieniadze i byly a ja mu nic nie mowilam bo sam zadzwonil po poludniu i odrazu zucil swoim slownictwem przez telefon bo dostal odpis pozwu rozwodowego gdzie moja adwokatka sie odwolala do jego pozwu i podniosla bardzo duze zarzuty w jego strone ze on jest winny rozpadowi malzenstwa i ja mu powiedzialam ze nie bede sie przed nim tlumaczyc tylko w sadzie i jak chce ze mna rozmawiac to mosi zmienic swoje zachowanie swoje slownictwo do mnie bo na razie nie bede rozmawiac.Jeszcze jedno wtedy jak zadzwonil ze wyslal pieniadze to wieczorem tak o 20.30 dostalam sms od jego kochanki ze mam jej podziekowac za pieniadze dla dziewczyn a js sie wkurzylam i odpisalam ze prosze sie nie wtracac do mnie do moich dzieci bo to co ja mam do swojego meza to moja sprawa a nie twoja i prosze do mnie nie pisac bo ja sie kontaktuje z mezem a nie z nia i zegnam i wiecej nie pisalam i czekam na nastepny krok z meza strony bo jak rozmawislam o tym wszystkim z pania adwokat to powiedziala ze on probuje zalagodzic sprawe a wszczegolnosci ze zapomne na jakis czas o pieniadzach a na dzieci a ja sie nie podam i zdania nie

204

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzeno no nareszcie smile

Tak trzymaj nie daj się,a tym bardziej że wciska ci kit że nie ma kasy. Bardzo dobrze że masz kontakt z adwokatem i sprawa nareszcie ruszyła. Trzymam kciuki za Ciebie.... będzie dobrze... dbaj o siebie i dzieci. smile
Pomimo wszystko dasz radę,ja też myślałam że to już koniec świata,ale na takich facetach.... właśnie Świat nie kończy się. Z czasem odzyskasz spokój uśmiech siłę....i zobaczysz jaki spokój zapanuje w Twoim serduszku smile

Pozdrawiam i mocno ściskam. smile

205

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzeno jak widzę świetnie dajesz sobie radę;). tak trzymaj. bądź konsekwentna do samego końca a sprawiedliwość wreszcie dosięgnie twojego męża;).

206

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Znowu zadzwonil i jego pierwsze sloowa i cos przyszlo do nie go jakies listy a ja powiedzialam ze przyszlp i ci wysle na nowy adresc i on do mnie dla czego naklamalam u swojej adwokatki jak bylo a ja mu powiedzialam ze mu w sadzie powiem a on do nue ze teraz wyciagnie wszystkie brudy a na pewo powie ze czasami krzyczalam na dzieci i bardzo zadko dostala ta mlodsza klapsa a ja mu powiedzialam ze nie bede sluchac i nie bede z nim o tym rozmawiac i sie wylaczylam.A ja sobie pomyslalam ze sie jego nie boje, poniewaz to ja dopiero w sadzie powiem kim byl ze sie znecal psychicznie na demna bo juz nie raz myslalam o odejsciu ale probowalam caly czas ratowac nasz zwiazek a teraz w cale nie zaluje ze to on zrobil bo odkiedy go nie ma jest spokoj porzadek a co najwaznie.sze moje dwie corki sie bardzo zmienily bo nie ma krzykow tylko radosc a ta starsza sie bardzo duzo pociagla sie z nauka uczestniczy  w konkursach matematycznych a ta mlodsza wogule nie krzycz nie,c bije nikogo wystarczy raz o cos poprosic i to robi a kiedys bylo odwrotnie.

207

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

No widzisz zaczyna się sytuacja klarować. Nie musisz od niego odbierać telefonów. Chyba że chce porozmawiać z dziećmi to ok. Żeby nie było że mu bronisz kontaktu... On się boi odpowiedzialności , myślał że będziesz cały czas go błagać o miłość.... całe szczęście że w porę to się zatrzymało... i teraz będziesz działać ...

Pozdrawiam serdecznie:)

208

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

twoja sytuacja marzeno zaczyna się powoli stabilizować. nie tylko tym na tym zyskujesz. twoje dzieci też. żyj własnym życiem nie oglądaj się za siebie. POZDRAWIAM

209

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Na razie nic wiecej sie nie ruszylo tylko moj maz dzwoni i sie tumaczy,ze nie ma przelewow bo bardzo by chcial przyjechac do nas i nas zabrac gdzies a ja mu zawsze mowie ze nie chce sluchacj jego tlumaczen bo zaduzo sie na suchalam,ze to mnie nie interesuje i jak slysze,ze sie sam nie pyta o corki to ja mu nic nie mowie i sie wylanczam.Poraz pierwszy od bardzo dawna zadzwonilam pod wieczor do nie go bo sie chcialam cos zapytac i jak odebral to poglosie uslyszalam ze nie jest sam bo juz inaczej sie do mnie odzywal i mosial juz byc po kilku piwach to go przeprosilam ze przeszkadzam  i sie wylaczylam.Ale on caly czas do mnie dzwonil jak tylko sie wylaczylam ale postanowilam w cale nie odbierac poniewaz sam mowil mi ze jak cos bede chciala to mam dzwonic to dla tego zadzwonilam bo mialam pilna sprawe ale po tym zalowalam ze tak zrobilam bo uznalam po co ja ma sie denerwowac i sie przejmowac nim bo ma si kim przejmowac czyli moimi corkami.

210

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Jeśli dalej będziesz tak dziecięco naiwna  to po jakimś  czasie obudzisz się  z ręką w nocniku.
A spróbuj  w jakieś jednej sprawie coś postanowić .Powiedz mu  np  nie mogę dłuźej wciąź czekać na pieniądze dla dzieci.Jeśli do konca miesiąca ich nie dostanę ide do prawnika.


Ciekawe czy dalej będzie taki spokojny  i ugodowy?

211

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Dario - sama zauważyłaś, że Marzena pisze o jednym i tym samym ,a konkretnego niczego nie robi,ja już dawno machnęłam ręką i nawet nie staram się już niczego pisać,ani tym bardziej doradzać, bo to jak grochem o ścianę. Szkoda pisania i szkoda nerwów,bo ona i tak będzie powtarzała to wszystko jak mantrę. Nie wiem,czy tu chodzi o jej naiwność,czy o coś zupełnie innego,już przestałam w to wnikać. Zresztą po jakimś czasie sama dojdziesz do takiego samego wniosku.Pozdrawiam. smile

212

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja z nim juz tak nie rozmawiam. Bylam u swojej pani adwokat i powiedziala ze mosimy czekac na 1 rozprawe zeby uderzyc w sadzie o pieniadze na dzieci zeby sad przyznal mi alimenty na czas rozprawy i to co on robi przez telefon to wogole z nim nie rozmawiac o innych rzeczach tylko czy ma pieniadze dla mnie i jak sam sie nie pyta o dzieci co u nich to ja mam nic nie mowic niech on poczuje ze ma jakies obowiazki wobec dzieci.Rowniez mi mowi ze mosze odbieac ze wzgledu na dzieci a tak z nim nie rozmaiac.Moja pani mecenas mowi ze to sa bardzo trudne sprawy dla dzieci bo ma przyjaciulke sedzine od spraw rodzinnuch i bardzo duzo wie na ten temat

213

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

małymi kroczkami idziesz do przodu. dobrze że coś zaczynasz robić w tej sprawie. musisz być zdecydowana i konsekwentna. pozdrawiam

214

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To ja.Dalej sie trzymam swojej wersi  czyli mowie przez telefon krotko czy masz pieniadze na dzieci i dalej slysze ze nie bo nie ma przelewow ale mowie ze tumaczenia zostaw dla sadu lub dla swojej kochanki i pytam sie czy sos jeszcze bo nie mam czasu z nim rozmawiac i jak slysze ze nie to sie wylanczam.Zadzwonil dzisiaj i zapytal sie mnie czy moze przyjechac w niedziele do nas zeby nas gdzies zabrac na caly dzien bo wie ze nieraz ta starsza mu mowila ze bez mamy nie pojada na wycieczke bo sie boja jego reakcji bo nie widza go 5 miesiac a wycieczke maja dzieci wybrac do kat ale ja sie go w cale nie boje bo mu powiedzialam ze jak chce nas zabrac to mosi byc kulturalny nie wyzywacmnie ani dzieci i sie odzywac grzecznie do nas to obiecwl ze tak bedzie i ze nie bede z nim rozmawiac o nas bo temat jest zamkniety a ja zdania nie zmieniam bo to ty jestes winny i jak chcezz sie dogadac to tylko w sadzie a nie poza nim i tylko mozemy rozmawiac o dzieciach bo bardzo cierpia z powodu tego co zrobiles.Chcialabym sie was poradzi  jak mu mam wytumaczyc ze alimenty na dzieci to jest co innego niz jego widzenia z dziecmi i je gdzies zabrania bo nie chce byc z nimi w domu poniewaz powiedzial ze nie chce sluchac debilizmu jak sluchal to ja mu powiedzialam ze mieszkam tylko z dziecmi a nie jak sie domyslasz ze ktos jeszcze poniewaz dla tego chce gdzies jechac i mowi mi ze jak chce jechac to mi nie da dla dzieci bo tyle nie ma  tylko 500 zl a ja napisalam w pozwie o alimenty 1000 zl ktory zostal dolaczony do sprawy rozwodowej i da mi w tedy ja bedzie mial a terazchcia je zabrac zeby cos im kupic ale ja rozmawialam o tym z corkami ze tato chce nas gdzies zabrac to ta mlodszs nie chce sluchac w cale o tacie bo sie bardzo zlosci a ta starsza to powiedziala ze moze jechac podwarunkiem ze bedzie sie grzecznie zachowywal bedzie sam i pojedzie tam gdzie bedzie chciala a nie on bedzie decydowal i ze przedewszystkim ma ja jechac bo inaczej nie pojedzie a ja kochanym corkom obiecalam ze pojade jak chca sprobowac czy sie tato probuje z mienic zrobie to tylko to dla nich bo mowily mi ze sie domyslaja sie ze cierpie jeszcze z tego powodu i ta starsza mowils mi ze to dla mnie bedzie bardzo trudne ale obiecalam ze jsk chca sprobowac to to zrobie i bede sie starac zeby nikt nie widzial ze mi jest w srodku ciezko bo chce ze by byly szczesliwe.

215

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

twój mąż jeśli nie ma zakazu to może widywać się z dziećmi. ale nic na siłę. one wiedzą jak je tata skrzywdził i mają do niego żal. czasami jest to nienawiść. alimenty daje się na utrzymanie wspólnego dziecka a interesowanie się ich losem to nie obowiązek nałożony przez sąd.

216

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Jak dzieciom powiedzialam ze ich tata chce ich zabrac to powiedzialy ze beze mnie nigdzie nie pojada a ta mlodsza caly czas mowi mi ze nawet jak ja pojade to ona nie chce wogule jechac ani go widziec i powiedziala ze nie wsiadzie do samochodu wiem ze jak powiem mezowi o tym wczesniej to mi znowu bedzie mowil ze to moja wina ze tate nie chca znac bo do nie go nic nie do ciera nawet jego kochanka mi napisala ze to dzieki niej ma jechac do dzieci i ze mu pozwala mnie zabrac tam gdzie bedziemy chcialy ze wogule sie nie boi ze bedzie chcial wrocic bo jej obiecal ze znia zostanie na zawsze.Boje sie reakcji dzieci i troche swojej bo ja nie chce go widziec ale dzieci o tym nie wiedza.

217

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena
zostaw jego w spokoju, w sensie co Cię obchodzi co on czuje. Miej to głęboko w d***, mówi źle o Tobie to nie słuchaj, odkładaj telefon, wypraszaj z domu.

Pamiętaj to nie Ty jesteś winna, to nie Ty zdecydowałaś się odejść do szmaty, to on jest za to odpowiedzialny nie Ty.

218

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
stokrotka1978 napisał/a:

marzena
zostaw jego w spokoju, w sensie co Cię obchodzi co on czuje. Miej to głęboko w d***, mówi źle o Tobie to nie słuchaj, odkładaj telefon, wypraszaj z domu.

Pamiętaj to nie Ty jesteś winna, to nie Ty zdecydowałaś się odejść do szmaty, to on jest za to odpowiedzialny nie Ty.

No i to jest cały mój Kwiatuszek, mądry jak nie wiem co ????.
Kwiatuszek, który przeżywa traumę ale sobie radzi ????.
Stokrotko jesteś bardzo dzielna

219

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
moniaCo napisał/a:

Generalnie gniew, jeśli już to powinien być skierowany na niewiernego męża, a nie na kochankę. Choć to oczywiste, że sympatią do niej nie pałasz.
Odpłacz, odsmarkaj ból i wykrzycz złość. Nie wolno tego tłumić w sobie.

Przede wszystkim ochłonąć, potem zastanowić się racjonalnie co trzeba zrobić. Może idź do prawnika, niech Ci poradzi jaką strategie powinnaś obrać.

Mężus łaski nie robi, i płacenie alimentów na dzieci jest jego obowiązkiem. Oboje odpowiadacie za ich utrzymanie i wspólnie ponosicie koszty.

Pan mąż pewnie chce  rozwodu za porozumieniem stron, bo nie ma ochoty płacić aliumentów równiez Tobie.
Gdybys udowodniła jego wine w sądzie, mogłabys się takich domagać.
Jeśłi znasz jego kochankę, możesz ją wezwać na świadka.
Czyli...po pierwsze prawnik...na bok sentymenty.

p.s
uwierz mi...minie Ci ten etap, który objawia się myśleniem...nie moge bez niego żyć, on jest całym moim światem, wybacze mu wszystko, byle wrócił....

Monia jak zwykle jesteś wielka.
Twoje posty sa bardzo mądre.
Wielkie Obrazek dodany przez użytkowniczkę dla Ciebie.
Twój partner będzie miał wielkie szczęście, że trafił na Ciebie ????

220

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Przyjechal po nas z polgodzinnym opoznieniem i tak jak przypuszczalam ze ta mlodsza nie chciala wsiasc ale po moich na mowach wsiadla no i pojechalismy.W samochodzie nie rozmawialam z nim tylko z ta mlodsza bo siedzialam z tylu z nia.Ale najwieksze zaskoczenie moje bylo jak zobaczylam mojego meza po 5 miesiacach bardzo za nie dbanego czyli kurtka byla troche brudna spodnie jak by z tydzien pralki nie widzialy,nie ogolony a wszczegolnosci wlosy ktore zawsze mial sciete na  3 mm a teraz jak by niewidzialy maszynki ktora psiadal bo go sama scinalam a teraz nie ma kto i jeszcze nie mial duzego brzucha z jedzenia a nie z picia bo mu nie pozwalalam zeby dzieci ogladaly codziennie przynajmiej po 3 puszki dziennie.Przez cala podroz bylo spokojnie az do momentu jak poslismy cos zjesc,poniewaz corce dal swoj telefon do zabawy a ona za jakis czas go mi oddala jak on nie widzial i pochwili podszedl do nas i zaczal sie zucac ze przegladam telefon ale ja mu odpowiedzialam ze mnie interesuje co on tam ma i powiedzial ze cos ukrywa ze tak krzyczy to corka starsza powiedziala ze ma sie uspokoic bo nie poto przyjechalismy a ja potwierdzilam.Pozniej bylo spokojnie tylko ja jak bylismy sami to sie za pytalam sie dlaczego nie przyjezdzal i uslyszalam to samo ze nie mial pieniedzy i sie zapytalam czy ma dla mnie pieniadze to powiedzial ze albo wyjazd z dziecmi albo pieniadze to ja mu powiedzialam ze na zycie to osobna a przyjemnosci z dziecmi twoje to osobno i zaczynal sie wscikac i powiedzial ze on nie chcial odchodzic ode mnie tylko ja wybralam swoja  mame bo jej sluchalam a chodzilo o to ze mu mowilam ze jak mozna tyle miesiecy pracowac i nie da wac tylko brac od mojej mamy na hotel i na zycie swoje plus torby jedzenia a teraz beszczelnie klamie.Powiem szczerze ze probowalam sie przytulac to on wogule mnie nie otracal ani nic mowil nawet go zlapalam za reke to sam trzymal ale ja pochwili mu powiedzial ze nie bede ta trzecia bo nie mam zamiaru przechodzic to wszystko od nowa.Po imprezie wsiedlismy do samochodu i za chwile sie zaczelo jego wyzwiska do corek w stosunku do mnie nawet ta moja corka to nagrala jak mnie wyzywa od roznych a ja mowilam spokojnie i krotko a on swoje  i tak bylo przez prawie godzine jak do domu dojechalismy weslismy na gore to ta starsza zaczela bardz plakac bo jej tato powiedzial ze woli tamto dzicko od niej i ze ta wyzywal  mame i babcie i uznala ze pojdziemy na policje i tak poslismy.Poslismy na policje i juz mnie poznali kim jestem bo znaja mojego meza bardzo dobrz bo pracowal w strazy miejskiej w boleslawcu a oni z nim pracowali i poradzili mi ze bedzie bardzo trudno bo to jest czlowieki z ktorym sie bardzo ciezko pracuje rozmawia ze mam sie nie martwic bo sa na moje zawolanie bo wiedza jak z nim postepowac tylko sie dziwili ze on straszy dziecie a wszczegolnosci ta starsza ze ja tak okropnie traktuje jak corka chce z nim kontakt utrzymywac mam sie wogole nie martwic onic bo sa ze mna.

221

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Zapomnialam napisac ze juz rano dzwonil z jakimis pretensjami do mnie i zapytal sie mnie czy moze w piatek zabrac ta mlodsza bo ta starsza mu powiedziala ze narazie z nim sama nie pojedzie a ta mlodsza jemu nic nie powiedziala tylko kilka razy na festynue dla dzieci dawala mu oznaki uciekajac mu za mna tak ze nawet nie wedzial a ja sobie porostu troche dalej stalam zeby zobaczyc jak sie zajmuje nawet nie moglam sama podejsc popicie bo juz zamna zagladala i pytqla sie czy wroce i dla tego boje sie jej reakcji bo jak sie w domu pytam czy pojedzie z tata na wycieczke to mowi ze beze mnie nie pojedzie i nie wiem jak mu jeszcze moge udowodnic ze ta mlodsza corka nie chce bo mowi ze ja ja nastawiam przeciwko nie mu.Bardzo prosze pomoscie mi bo nie wiem co mam robic bo znam swoja corke ze moze by pojechala ale bedzie bardzo plakac za mna bo nawet nie moge ja zostawic u babci na chwile bo sie boi tylko w przeczkolu moge bo wie ze zawsze przyjde a tu po prostu sie boje przez to co mowi o natawianiu corek przeciwko jemu.Pomozcie.

222

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To ja ci odpowiem, bo bardzo mi się nie podoba to jak TY się zachowujesz. Twoje zachowanie jest, przepraszam za słowo: żałosne.
Dla ciebie to co twoje córki czują jest chyba mało istotne. Namawiasz je do kontaktu z ojcem choć tych kontaktów nie potrzebują. Stresuje je to i nie sprawia przyjemności. Nie interesuje cię co one sądzą, wpychasz je do auta, bo to TOBIE jest potrzebny kontakt z ich ojcem. To ty chcesz się do niego łasić, przytulać i oglądać (tak strasznie wyglądał, jaka ta kochanka jest paskudna dla niego. Może ją upomnisz, żeby bardziej się nim zajęła?).

Daj swym córkom święty spokój, nie włączaj ich w te swoje zagrywki z mężem, tylko sama to z nim załatw.
Skoro chce widzeń z córkami załatw to przez sąd, niech psycholog się wypowie, czy dzieciom na tym etapie waszej farsy są potrzebne kontakty z ojcem.
Omawiacie sprawy dorosłych w obecności córek, choć one nie powinny tego słuchać.
One po powrocie płakały, ale ty pewnie cała w skowronkach bo mogłaś się w brudna kurtkę poprzytulać.
Marzena weź się obudź kobieto.
Możesz się na mnie obrazić, ale wyobraziłam sobie te twoje córki i mi serce ściska z żalu nad tym co wy im zgotowaliście.

223

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Nareszcie ktoś oprócz mnie zauważył zachowanie - Marzeny- ale z jednym się nie zgodzę córki mają ojca i muszą mieć z nim kontakt,a to,że może one nie chcą to już pewnie zasługa samej Marzeny,nie wiadomo co Ona tym swoim córkom opowiada o ojcu i jak je do niego nastawia - a to jest bardzo ważne. W którymś z postów napisała, że Jej starsza córka sprzedaje się swojemu ojcu za kilka groszy. To też daje do myślenia. A z tego co Ona tutaj wypisuje od jakiegoś czasu ( zresztą bredzi jak pijany) wynika samo przez się,że sama jest raczej - sory - ale niezrównoważona.Nie wiadomo dlaczego ten Jej małżonek znalazł sobie kochankę, może miał powody? Każda normalna niby zdradzona żona dawno by to załatwiła, ze zdrajcą,a już z całą pewnością w Sądzie,a nie wypisywała brednie,a Marzena pisze od samego początku jedno i to samo,zresztą nic nie trzyma się kupy.Wystarczy zanurzyć się w te Jej wpisy,które dają jasny obraz całej sytuacji.Ja już od dawna przestałam interesować się tą sprawą, bo........ już mnie znudziła. Normalnie.  A żadne porady,argumenty do Niej absolutnie nie trafiają.Odpowiedziałam w tej chwili - Aniu - Tobie,bo zobaczyłam, że też coś Ci nie pasuje,tylko tyle.:)

224

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja z tym przytuleniem to tylko sprawdzalam czy mi cos powie czy otraci mi reke isie odsunie a on tego nie zrobil to ja sie odsunelam i mu powiedzialam staralam sie wogole nie rozmawiac z nim o nas tylko o dzieciach ale on nic sie nie pytal jak tam w szkole ani w przeczkolu tylko mowil mi nawet przy dzieciach zebysmy sie dogadali rozwodu ale ja powiedzialam ze zdania nie zmieniam ze to ty jestes winny a pozatym w sadzie bedziemy rozmawiac a nie poza tylko na temat wychowywania i utrzymywania corek placenia na nie ale on powiedzial ze nie bedzie placil alimentow bo jedna corke ta starsza zabiera do siebie i wszystko zrobi zeby sad jemu przyzna dzieci a jak nie to domu dziecka bo mi nie pozwoli na to jak bede mu robic problemy ze nie pojde ugodowo.Powiedzial ze nie mam zamiaru z nim rozmawiac bo sie nie klocic ze wzgledu na dzieci bo zgodzilam sie pojechac zebys z corkami sobie porozmawial i sie pobawil bo nie chciales byc u nas w domu.A to ja namowilam corki zeby sprobowaly z nim porozmawiac ale odrazu obydwie powiedzialy przynim ze bez mamy nigdzie nie pojada czy nie pojda to im obiecalam ze dopoki sie same nie beda chcialy z nim spotykac to ja bede przynich.

225 Ostatnio edytowany przez perliczka (2014-03-18 10:14:23)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena Ty nie możesz uczestniczyć w spotkaniach męża z  dziećmi, bo robi się z tego zwykła  chryja. Dzieci naiwnie myślą, że jak mama z tatą się spotkają to znowu będą razem, a wy co wylewacie na siebie pomyje, zastraszacie się. Sama traktujesz te spotkania  instrumentalnie, jesteś ciekawa, jak będzie wyglądał, potrzyma za rękę czy odtrąci? Kochana czy te trzymanie za rękę jest warte tego, by dzieci słuchały, że może wylądują w domu dziecka?

226

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Pogrywacie między sobą tymi, którzy są bezbronni i najbardziej ciepią, dziećmi.

227

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena

po pierwsze po co się z nim spotykasz? Tylko mi nie mów, że to dla dzieci bo to nie prawda bo dzieci się nie chcą z nim spotkać.

po co się do niego przytulasz, bieżesz za ręke? To jest naprawde żałosne.

Co Cie interesuje jak wygląda, czy jest piękny, ogolony? A jak by był piekny to byłoby Ci gorzej? Myślisz, ze jest mu tam tak źle? Otóż nie jest, jakby było to by tam nie lazł.

Przeraża mnie Twoje zachowanie, dajesz się szmacić, inaczej tego nie da się nazwać, i mało tego dajesz taki przykład córkom. Widzą, ze nie jesteś silną kobietą, która się szanuje tylko daje poniżać.

Ja przeszłam podobne rzeczy jak Ty, tez mam dzieci, jeszcze mniejsze (syn 2 latka i córka 6 lat), ale otrząsnełam się z tego gówna i nie dam psychopacie krzywdzić ani moich dzieci.

Masz gdzieś w pobliżu jakiegoś psychologa albo niebieską linię. Zainteresuj się tym, bo tak naprawde potrzebujesz pomocy!!!

228

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena
po co grasz z nim w te gierki? sama wiesz jak to się zazwyczaj kończy. wyzwiska epitety itp. niepotrzebnie fundujesz dzieciakom takie atrakcje. im to nie jest potrzebne. a po za tym co przeczytałam wcześniej to one nie za bardzo chcą do tatusia. pranie swoich brudów w obecności dzieci to chyba lekka przesada. dzieci jak najmniej powinny to odczuć. chodzi mi o wasze przepychanki.

229

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja to wszystko rozumiem pojechalam bo ta starsza chciala sie przekonac czy dalej jest taki sam.Najgorsze w tym ze ta starsza mu powiedziala ze z nim nie pojedzie a ta mlodsza mu nic nie powiedziaka tylko mi mowi przy wszystkich ze sama z nim nie pojedzie a on z jej ust nie uslyszal tylko jak dzwoni to bierze telefon i wylancza a on uwaza ze ja wymyslam i caly czas sie upiera ze ja zabierze do siebie i widze po niej ze jak sie pytam to mowi to samo ta starsza corka.Poprostu nie wiem jak mu udowodnic ze ta mala nie chce jechac bo widocznie zamalo bylo przykladow.Probowalam mu wytumaczyc ze to trzeba troche czasu zeby pojechaly beze mnie bo mosza sie same przekonac ze sie im nic nie stanie ze maja takiego tate dobrego ze beda z nim a nie z ta kobieta bo z tego co wiem to jego od rana do wieczora nie ma i nie ma miejsca do spania bo sam mowil ze jak weznie swoje corki to tamto dziecko pojedzie do taty swojego zeby mialy gdzie spac bo ta jego kobieta odeszla od meza swojego i sa juz 4 lata po rozwodzie ale moj maz mnie zapewnia ze sie nimi zajmnie ze mnie to nie powinno interesowac i sama nawet nie mowiac corkam boje sie dac mu na trzy dni.

230

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena
do Ciebie chyba nic nie dociera. Cały czas co on, co sobie pomyśli, co zrobi, a co Cię to obchodzi, pies go osrał.

Chce mieć kontakt z dziećmi niech przychodzi i stara, z nimi gada. A Ty w kółko wszystko za niego i dla niego, normalnie jak jego mamusia, a co on taki bezwolny jest, trzeba za niego załatwiać, kontakty z dziećmi też.

231

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Moje kochane, czy Wy wszystkie nie widzicie,że to właśnie Marzena z Wami gra w gierki?- przecież ona wszystkim gra na nosie i zapewne śmieje się ,Wy czytacie - a ona ma ubaw po pachy. Ja już od dawna przestałam reagować na jej wpisy, bo jak dobrze się rozejrzycie,to ten temat jest ciągnięty od baaardzo dawna i niczego nowego nie wnosi.Masło maślanie,posmarowane masłem i przykryte masłem.Tak właśnie ona pisze.

232 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-03-19 10:37:41)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

czytałam od początku tylko, ale teraz się wypowiem
widze marzena ze twój swiat nadal kreci się tylko i wyłącznie wokół bylego meza,
nawet ty i dzieci nie sa tak ważne
to się robi już zalosne, przepraszam ale tak to wygląda
nawet jeśli przeszlo mu przez myśl wrocic do ciebie i starac się o was to ja mu się nie dziwie ze nie chce
błagasz o milosc o zaintersowanie przytulasz się a on cie potem wyzywa i wszystko to widza dzieci
tłumaczysz go w kolko usprawiedliwiasz a dzieci to karta przetargowa
po co jeździsz z nimi na spotkania? niech dzieci same sobie uloza kontakty z tata sa już duże

233

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
zraniona31 napisał/a:

jak ktos jest w podobnej sytuacji to odezwijcie sie,chcetnie pogadam z kims kto rozumie przez co przechodze,a to dopiero 2 tydzien od nowiny o zdradzie i rozstaniu

Witaj,ja jestem od nowiny po zdradzie pół roku i jeszcze nie doszłam do siebie,cały czas boli,ale daje rade,raz juz w tym czasie był jego powrót,wybaczyłam i od nowa zdradzał po dwóch tygodniach,niby chce wrócic ale ja już niewiem czy potrafiłabym żyć z ta myślą,chociaż cały czas go kocham i chciałabym z nim być,zastanawiam sie czy to mozliwe,mówią wszyscy ze da się to przezyć,tylko potrzeba czasu,ale ile tego czasu,zycze ci powodzenia i zebys sie jak najszybciej pozbierała,oby kiedys było lepiej.

234

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena.
dostałaś już tak wiele dobrych rad a ty nadal stoisz w miejscu. nic innego tylko mąż i mąż. on nie jest pępkiem świata. chce widywać się z dziećmi proszę bardzo jeśli tego dzieci chcą. jak widać to ty chyba piszesz co innego i robisz całkiem co innego. on odszedł i basta.

235

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Dziewczyny do Marzeny żaden argument,ani dobra rada nie przemawia,a już z całą pewnością nie trafia. A mąż nie po to od niej odchodził,żeby teraz wracać - nie wiemy jak było z tym naprawdę.A dzieci podejrzewam - sama Marzena nastawia przeciwko ojcu,a to są - jakby nie było i jego dzieci.Ona je zwyczajnie krzywdzi,dlatego mąż wspominał o odebraniu jej dziewczynek. A to, że on niby dzwoni,spotyka się czy co tam jeszcze - to tylko po to,bo sam chce coś "ugrać" dla siebie,jak i chce widzieć jej "nieszczęśliwą" minę.Przecież sama pisała ,że chce go zobaczyć,usłyszej jego głos,przytulić się i takie tam dyrdymały. A on ma ją w głębokim poważaniu. Jeśli nie będzie z tą kochanką,to będzie z inną,bo jeszcze raz piszę - nie znamy tak naprawdę przyczyn jego odejścia od niej.Bo to co ona pisze, może być tylko w połowie prawdą.Wiecie,że należy wysłuchać obu stron.Ciekawe co on miałby do powiedzenia,gdyby wszedł na to forum?.

Posty [ 196 do 236 z 236 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026