netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

235 odpowiedzi52 107 wyświetleńzałożony przez marzenaromanowska, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 236 ]

66

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Państwo stawia na dzieci - śmiechu warte.
Chyba żyjemy w innych krajach.

67

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Blagam pomozcie bo nie wiem co mam robic on chce przyjechac zeby sie dogadac polubownie,poniewaz sklada o rozwod i chce zeby wina byla porowno i pisze odrazu o alimenty tylko dla dzieci,a ja  mu mowie ze to jest jego wina i ja bede pisac o alimenty dla dzieci i dla mnie to on na to ze szukam problemow.Ale przez caly czas mowie mu ze go bardz kocham to on do mnie,ze ja bede robic problrmy to mi wniczym nie pomoze i caly czas powtarza mi ze i tak nie wroci choc widzi ze sie z mieniam.Nie wiem co robic.Pomozcie!

68

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Blagam pomozcie bo nie wiem co mam robic on chce przyjechac zeby sie dogadac polubownie,poniewaz sklada o rozwod i chce zeby wina byla porowno i pisze odrazu o alimenty tylko dla dzieci,a ja  mu mowie ze to jest jego wina i ja bede pisac o alimenty dla dzieci i dla mnie to on na to ze szukam problemow.Ale przez caly czas mowie mu ze go bardz kocham to on do mnie,ze ja bede robic problrmy to mi wniczym nie pomoze i caly czas powtarza mi ze i tak nie wroci choc widzi ze sie z mieniam.Nie wiem co robic.Pomozcie!

No cóż Marzena...my Cie za rączke do prawnika nie zaprowadzimy.
I przestań sie upokarzac kobieto!
Walcz o dobro swoje i dzieci.

69

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To ja.Bardzo dziekuje za wszystkie rady.Zaczelo do mnie dochodzic jaki jest naprawde po wczorajszej wizycie u mnie.Przyjechal bo myslal zs sie ze mno dogad  w sprawie rozwodu ze jest wina pobustronie a ja mu powiedzialam ze to on mnie zostawil ze tak powiem w sadzie i ze skladam o alimenty.Po tych slowach sie wkuzyl na mnie i powiedzial ze szukam pproblemow i je bede miala a ja mu powiedzialam ze sie nie boje bo bede walczyc o dzieci swoje zeby mialy co jesc.Jeszcze sie zapytalam zeby mi podal 1 powod  do rozwodu to on zaczol wymieniac kilka roznych powodow,ze ma mnie dosyc ze dzieci niechce ciagac po sadach ze ma inna ze jest wina mojej mamy o to ze mosial odejsc bo mial jej dosyc wtracania sie do niego ze go traktowania .To ja mu na to powiedzialam ze jestes pogubiony bo sam nie wiez co myslisz.A potym wszystkim corka najstarsza powiedziaka ze to jest taty wina,poniewaz przyjechal i nic sie jej nie pytal ani ja nie przytulil i nie powiedzial ze ja koch tylko powiedzial ze juz sobie sprawe zakonczyla z nim bo nie chce jechac na swieta do niego tylko chce byc zmama i siostra a on sie zdenerwowal i wyszedl.A ja odetchnelam z ulga .Powiedzialam sobie ze sie biore za siebie i dzieci ze mam dlakogi zyc i sie starac.

70

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena - mniej mów,więcej działaj. Samym gadaniem niczego nie wskórasz.Od samego początku każdy doradzał Ci,co masz robić,a Ty ciągle swoje.Robisz z siebie ofiarę i nie wiem czy to nie jest prawda.Wiele kobiet samotnie wychowuje czasami więcej niż dwoje dzieci i o dziwo jakoś sobie radzą,tylko Ty jedna nie możesz się na nic konkretnego zdecydować.Sama to musisz załatwić,bo ta sprawa dotyczy nie tylko Ciebie, ale przede wszystkim Twoich dzieci,które nie są niczemu winne,że mają takich,a nie innych rodziców.Zastanów się jaką Ty sama im gotujesz przyszłość??

71

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Widać, że przełamałaś się w stosunku do męża. Teraz tylko załatwiać formalnie wszystkie sprawy, znajdź kogoś kto Ci w tym pomoże. Niech płaci alimenty na dzieci, a nie wydaje zarobione pieniądze wyłącznie na kochankę. O alimenty na siebie też walcz. Im mniej będzie miał na kochankę tym szybciej wróci z podkulonym ogonem. Ale dobrze przemyśl, czy go przyjmiesz, bo z niego kompletnie nieodpowiedzialny człowiek. Masz wspaniałe, mądre dzieci, będą twoją podporą. Trzymam za Ciebie kciuki.

72

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Natolinko, gdyby wartości były silniejsze od popędów, pewnie nie byłoby tego forum. Ale zdarza się, że ludzie potrafią być ze sobą przez całe życie.

?Kiedy dwoje ludzi jest razem, na początku ich serca pali ogień,
a ich namiętność jest bardzo wielka.
Po pewnym czasie... nadal się kochają, ale już w inny sposób
- pełen ciepła i wzajemnej troski.?
Marjorie Shostak The Life and Words of a! Kung Woman


"Co więcej, zdrady stanowią poważną część męskiej aktywności seksualnej. W przedziale do trzydziestego piątego roku życia dają okazję do około jednej piątej wszystkich orgazmów mężczyzn, a odsetek ten stale rośnie - do 26% (36-40 rok życia), 30% (41-45 rok życia) i 35% orgazmów między czterdziestym szóstym a pięćdziesiątym rokiem życia. Odbywa się to kosztem seksualnych kontaktów z własnymi żonami - udział orgazmów z własną żoną w ogólnej ich liczbie stale maleje we wskazanych przedziałach wiekowych. Uwzględniwszy to, co wiadomo o psychologii seksu mężczyzn, sądzić można, że opisane tendencje wyraża?ją znudzenie mężczyzn własnymi żonami i spadek pociągu do nich wskutek przybywających im lat." David M. Buss

73

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

To ja.Bardzo dziekuje za wszystkie rady.Zaczelo do mnie dochodzic jaki jest naprawde po wczorajszej wizycie u mnie.Przyjechal bo myslal zs sie ze mno dogad  w sprawie rozwodu ze jest wina pobustronie a ja mu powiedzialam ze to on mnie zostawil ze tak powiem w sadzie i ze skladam o alimenty.Po tych slowach sie wkuzyl na mnie i powiedzial ze szukam pproblemow i je bede miala a ja mu powiedzialam ze sie nie boje bo bede walczyc o dzieci swoje zeby mialy co jesc.Jeszcze sie zapytalam zeby mi podal 1 powod  do rozwodu to on zaczol wymieniac kilka roznych powodow,ze ma mnie dosyc ze dzieci niechce ciagac po sadach ze ma inna ze jest wina mojej mamy o to ze mosial odejsc bo mial jej dosyc wtracania sie do niego ze go traktowania .To ja mu na to powiedzialam ze jestes pogubiony bo sam nie wiez co myslisz.A potym wszystkim corka najstarsza powiedziaka ze to jest taty wina,poniewaz przyjechal i nic sie jej nie pytal ani ja nie przytulil i nie powiedzial ze ja koch tylko powiedzial ze juz sobie sprawe zakonczyla z nim bo nie chce jechac na swieta do niego tylko chce byc zmama i siostra a on sie zdenerwowal i wyszedl.A ja odetchnelam z ulga .Powiedzialam sobie ze sie biore za siebie i dzieci ze mam dlakogi zyc i sie starac.

witam.
jak widać powoli stajesz na nogi mimo że przed tobą jeszcze długa droga. stawiasz na swoim i dobrze. dużym plusem tez jest wsparcie dzieci. to daje siłę i motywację do tego by nie dać się już skrzywdzić. u mnie gdy mąż przestał płacić alimenty ( nie będę się tutaj rozpisywać bo to długa historia) złożyłam wniosek do FUNDUSZU ALIMENTACYJNEGO. no i dostałam .
trzeba walczyć o swoje . życzę powodzenia;)

74

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Perliczko - wierzysz w to, że - marzena - się przełamała? nie upłynie dzień,a Ona znowu zacznie od początku te swoje narzekania,które nic mądrego nikomu nie przyniosą, jedynie zaszkodzą tylko i wyłącznie dzieciom. A co do mężowskich zdrad - czy tylko oni zdradzają? Oj tam, oj tam - prztecież wiesz, że to działa w obie strony,ale w przypadku - marzeny- coś widocznie musiało się dziać wcześniej, że jej szanowny małżonek postanowił Ją zostawić,nie zastanawiając się nad tym, że nie tylko Ona będzie cierpiała.Dzieciom nie da się wytłumaczyć, dlaczego tatusia nie ma z nimi, czasami one są przekonane, że to ich wina.

75

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Jeżeli jesteś katoliczką zapraszam cię na stronę sychar.org są tam opisane dużo trudniejsze przypadki i pokazane jak Bóg pomaga z nich wyjść. Moim prywatnym zdaniem jesteś prawie tyle samo winna co twój mąż powiedzmy na 49%. Gdybyś kochała sama siebie potrafiłabyś kochać innych i byłabyś atrakcyjna bo każdego, kto samego siebie szanuje szanują inni. Widać to po twoim poście, co ty sobie robisz - rozpacz, płacz, wrzaski, poczucie bezssensu. Uczyniłaś męża bogiem i bez niego wali ci się świat moim zdaniem. Jesteś wspaniałą księżniczką, która sama odpowiada za swoje życie i potrafi sobie poradzić. Śmiem przypuszczać, że rodzina w której się wychowywałaś nie była zdrowa. Może idź na grupy wsparcia DDA/DDD(dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych)

76

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Witam
Jestem w podobnej sytuacji byłam 7 lat z partnerem az pewnego dnia spakował sie i wyszedł bez słowa, blagalam,plakalam ale nic nie pomogło,rozmowa z psychologiem, tabletki nic nie pomogło. Po 2 tygodniach stwierdził ze mnie kocha i nie znajdzie takiej kobiety jak ja, mielismy po świętach sie przeprowadzać, wszystko załatwiona az w swieta przyjechał siedział pol godziny a wieczorem napisał sem ze jednak ńie moze ze mną byc. A dzisiaj ktos ze znajomych napisał mi ze on ma kobietę rozwódka  z 2 dzieci i jego siostra namawiała go zeby odsżedl ode mnie. Rozmawiałam z jego mama i twierdzi ze nikogo nie ma bo mieszka u mamy, ze niby juz za mnie znikał z domu ale zawsze był w domu na noc wiec juz cos nie pasuje. Chciałam powiedzieć ze faceci nie potrafią myślec,zostawiają kobiety jakbyśmy były nie potrzebne zabawki a teściowa powiedziała ze oni ńie myślą głowa a potem chcą wrócić.TO bardzo boli my cierpimy i zastanawiamy sie co zrobilysmy złe, ale to nie nasza wina tylko faceci sa inni i nigdy nie zrozumiemy ich.ja tez bardzo cierpię to bardzo boli

77

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To ja. Długo nie pisałam bo myślałam, że jest wszystko  w porządku po między na mi .Za uwarzyłam, że zaczęło do nie go docierać, że go kocham i tęsknię za nim, ponieważ rozmawiał ze mną spokojnie i mówił mi że to ode mnie  będzie  za leżało czy go całkiem stracę czy nie. Nawet myślałam, żę je go cała rodzina nawet jego mama jest za ratowaniem mojego małżeństwa ale się bardzo pomyliłam, ponieważ dostałam telefon od bliskiej naszej znajomej, która powiedziała mi, że mój mąż dalej się spotyka z naszą znajomą bo nawet gdzieś pojechali, że to już wcześniej się zaczęło tak od października bo cały jej czas mówił jej, że mnie nie kocha, że nie chce być ze mną, ale jak przyjeżdżał do  domu to przez cały ten czas udowadniał na każdym kroku ze mnie  kocha nad życie a ja mu wierzyłam .Jeszcze  jedno mi powiedziała, że on złożył pozew rozwodowy z przydzieleniem opieki nad starsza córka, ponieważ uważa, że ja namawiam do robienia złych rzeczy takich jak; złe odzywanie się do nie go przez telefon, że zabraniam się z nim spotkać czyli pojechanie gdzieś z nim a w szególnosci mówienia jemu ,że  potrzebuje pieniędzy na rzycie na odzież i na różne rzeczy. Wczoraj do mnie zadzwonił się zapytał skąd ja o tym wszystkim wiem ale ja  powiedziałam ,że mam bliską osobę, która mnie i informuje o wszystkim. Zapytałam  się jego czy to prawda to nawet nie zaprzeczył i z no wu zaczął mnie straszyć tym, że mnie wyzuci z mieszkania i dzieci mi zabierze jak będę z nim wojować a ja mu powiedziałam, że  by mnie nie zastraszał bo się go nie boje. Powiedziałam mu również, że  jego starsza córka ma już 13 lat i nie jest dzieckiem, że widzi co się dzieje  jak on ja traktuje i jej mamę. Po tym wszystkim  dopiero zrozumiałam, że muszę walczyć o dzieci i o siebie a nie przejmować się nim i mówić mu te różne rzeczy o swojej miłości do nie go  wiem, że tym pogarszam sprawę . Mam nadzieje, że  dotrze do nie go ze będzie żałował swojej decyzji o odejściu od nas do innej.

78 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2013-12-30 10:53:04)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena, nie obraź się, ale jak czytam, co wy wyprawiacie, to myślę sobie, że wy dzieciaki jesteście.
Po co Ci facet, który zostawił Ciebie i dzieci, raniąc, bez środków do życia, zdradzając, zastraszając. Do tego odpowiedzialność za ratowanie związku przerzucił sobie na Ciebie, bo od Ciebie będzie zależało, czy go całkiem stracisz. Myślę, że miłość miłością, jakkolwiek tę miłość pojmujesz, ale chyba czas zachować się jak osoba dorosła? Co ci o ciagłym gadaniu o miłości, o tęsknocie? Nie jesteś nastolatką, masz dzieci, trzeba je zabezpieczyć i finansowo, a przede wszystkim wesprzeć w tak trudnej dla nich sytuacji. One muszą czuć grunt pod nogami, chcą mieć odważną matkę, która o nie zadba i sprawi, że będą czuły się bezpieczne i ważne, a nie mamę nastolatkę. Pomyśl też jaki przykład dajesz córkom, jak wygląda miłość, ile mogą wybaczyć, jak mogą być traktowane przez mężczyzn itd.
Idź do prawnika i zacznij działać. Pora dorosnąć i nie myśleć o tym, żeby on żalował itp. Po co Ci jakieś odwety, skupianie uwagi na jego uczuciach, żeby poczuł się źle? Na ten czas najwazniejsze są Twoje uczucia i Twoich dzieci, zwyczajnie zadbaj o siebie i o córki.
A Twój mąż też dziecinada, wyrzuci z mieszkania, zabierze dzieci i ogólnie zrobi Ci bardzo źle big_smile Zabawne, po prostu. Nie wiem, gdzie on żyje, ale nie ma na to szans. Jeśli rozwód, to z jego winy i po sprawie.

79

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Powodem dla którego ludziom tak trudno być szczęśliwymi...
jest to że zawsze widzą przeszłość lepszą niż była...
teraźniejszość gorszą niż jest
i przyszłość mniej pewną niż będzie.

80

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena - mniej gadaj,więcej działaj, bo jakoś nie widać,że wzięłaś się za cokolwiek w tej sprawie. Widocznie lubisz narzekać, ale to już Twoja sprawa.Widzisz tylko siebie,ale nie zapominaj i o dzieciach.On i tak z Tobą nie będzie,więc nie ma o co kruszyć kopii.Zacznij pisać sensownie.

81

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Piszę tak jak czuje bo mnie bardzo boli mi jest bardzo trudno zapomnieć ,ponieważ on był moi w życiu pierwszym chłopakiem , że się zakochałam do szaleństwa i zostało do tej  pory.Wiem o tym, że mam wspaniałe dzieci, o które muszę zadbać. Bardzo się boję, że sobie z tym wszystkim nie poradzę a naj bardziej o to że nie może do mnie  dotrzeć co on zrobił bo czasami dzwoni do mnie i rozmawia spokojnie a za jakiś czas zaczyna mnie straszyć  a ja mu zawsze mówię że się jego nie boję ale nie chce go straci całkiem bo wierze, że on sobie z ta drugą kobieta nie ułoży życia i będzie chciał wrócić do mnie .Nie wiem jak sobie z tym już radzić bo wszyscy mi mówią tak samo  jak wy co mi od pisujecie. Dziękuję za to wszystko bo tylko temu się jakoś trzymam.

82

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Nie wierzysz, że sobie sama poradzisz, rozumiem. Popatrz tylko jak w tej trudnej sytuacji sobie radzisz, nie dość, że sama, to jeszcze osłabiana. Radzisz sobie? Radzisz smile Tak więc jeśli zrzucisz z pleców ten ciężar męża, poradzisz sobie jeszcze lepiej. Przecież są alimenty, masz matkę, jest pomoc socjalna. Do tego jak odzyskasz godność, spokój, to z pewnością dasz radę. Nie masz wplywu na to, co zrobi Twój mąż, on zachowuje się nieprzewidywalnie. Zbieraj siły dla siebie i dla córek, nie dla niego. Jak będzie chciał wrócić, to on powinien się starać, bo to on wejdzie z dużym minusem w relację. I obawiam się, że jeśli wróci, to szybko spokoju nie zaznasz, bo świadomość tego, jak może się zachować, jak potrafi ranić, zdradzać, oszukiwać może sprawić, że wciąż będziesz żyła w stresie i niepewności.

83

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Piszę tak jak czuje bo mnie bardzo boli mi jest bardzo trudno zapomnieć ,ponieważ on był moi w życiu pierwszym chłopakiem , że się zakochałam do szaleństwa i zostało do tej  pory.Wiem o tym, że mam wspaniałe dzieci, o które muszę zadbać. Bardzo się boję, że sobie z tym wszystkim nie poradzę a naj bardziej o to że nie może do mnie  dotrzeć co on zrobił bo czasami dzwoni do mnie i rozmawia spokojnie a za jakiś czas zaczyna mnie straszyć  a ja mu zawsze mówię że się jego nie boję ale nie chce go straci całkiem bo wierze, że on sobie z ta drugą kobieta nie ułoży życia i będzie chciał wrócić do mnie .Nie wiem jak sobie z tym już radzić bo wszyscy mi mówią tak samo  jak wy co mi od pisujecie. Dziękuję za to wszystko bo tylko temu się jakoś trzymam.

Piszesz tak jak czujesz - jasne, ale tak już piszesz od bardzo dawna,nic nowego Twoje posty nie wnoszą,wałkujesz jedno i to samo.Odszedł od Ciebie i musisz się z tym pogodzić, nic nie zrobisz,pokaż wreszcie,że masz to gdzieś,bo założę się, że jemu to sprawia przyjemność.Można się pożalić, wyżalić, ale nie pisać o jednym i tym samym. Napisz jak zaczniesz działać i coś z tym zrobisz. To,że on był Twoim pierwszym chłopakiem,nie oznacza,że miał być z Tobą całe życie (powinien,ale nie jest)- zresztą sama widzisz jak to się skończyło, a użalanie się nad sobą i tak niczego nie zmieni,  wpadniesz tylko w jakąś niezdrową partanoję, nie zapominaj też, że masz dzieci,które możesz stracić,jeśli nie weźmiesz się w garść.

84

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Samym pisaniem nie mozesz zyc.Wez sie w garsc.on sobie zyje a ty jak wrozka sie zachowujesz bedzie z nia czy nie bedzie.Ma on swoje zycie i ty masz swoje.Szczesliwego Nowego Roku zycze Ci.

85 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-31 20:43:23)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Myszka tu ma rację czas na siebie jakieś hobby a nie użalanie się and sobą. Wszyscy poza jednym użytkownikiem dali ci dobre rady no poza adamajkisem....
Co do adamajkisa im bardziej facet jest klerykalny tym bardziej zakłamany bo jak uważa mój obecny kler propaguje patriarchat co jest na rękę 90% facetom.
Takiemu się wydaje że alimenty to forma egoizmu,  zemsty jakby zapomniał że dziecko jest w połowie także faceta.

86

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Piszę tak jak czuje bo mnie bardzo boli mi jest bardzo trudno zapomnieć ,ponieważ on był moi w życiu pierwszym chłopakiem , że się zakochałam do szaleństwa i zostało do tej  pory.Wiem o tym, że mam wspaniałe dzieci, o które muszę zadbać. Bardzo się boję, że sobie z tym wszystkim nie poradzę a naj bardziej o to że nie może do mnie  dotrzeć co on zrobił bo czasami dzwoni do mnie i rozmawia spokojnie a za jakiś czas zaczyna mnie straszyć  a ja mu zawsze mówię że się jego nie boję ale nie chce go straci całkiem bo wierze, że on sobie z ta drugą kobieta nie ułoży życia i będzie chciał wrócić do mnie .Nie wiem jak sobie z tym już radzić bo wszyscy mi mówią tak samo  jak wy co mi od pisujecie. Dziękuję za to wszystko bo tylko temu się jakoś trzymam.

Życzę ci odwagi, jaką ma słońce, które codziennie
od nowa wschodzi nad wszelką nędzą świata.
Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę.
Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo.
Ciebie też nie ominie, Jeśli nie schowasz się w cień.
Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię,
wschodzi jakieś słońce.

87

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Mogę się pochwalić ,że zrobiłam pierwszy krok byłam u adwokata o napisanie pozwu alimentacyjnego na dzieci .Po długiej rozmowie z adwokatka uznałam w końcu, że za późno przyszłam, że mogłam od razu przyjść jak zaczął mówić o rozwodzie. Powiedziała mi, że jak zaczął mnie straszyć o dzieci ,że mi je zabierze i że mnie z domu wyrzuci a zarazem jednocześnie mówił że jak nie będę robić żadnych problemów to mi we wszystkim pomoże to tylko po to żeby uznać moją winę że to przeze mnie się wyprowadził i dlatego chciał polubownie się rozejść ale adwokatka powiedziała mi, że nie mam się o nic martwic co on wygaduje bo on widocznie kogoś ma i dlatego chce jak najszybciej rozwodu. Najgorsze jest to, że się dwa dni wcześniej dowiedziałam, ze ma i sypia z nią najprawdopodobniej już od października a także nawet pojechał do jej rodziny na dwa dni świąt niż przyjechać po dzieci a szczególnie po ta starsza bo jej obiecał, że ja zabierze gdzieś. Ja się tak zdenerwowałam, że zadzwoniłam do niego i on nie zaprzeczył, ze to nie prawda i od tamtej pory w ogóle nie odbiera telefonu ani ode mnie ani od córki. Po tym wszystkim nie mogę dojść do siebie, że mnie tyle miesięcy zdradzał mnie, okłamywał, oszukiwał a nawet jak był na te 3 dni przyrzekał, że nie ma nikogo bo jak bym wiedział, że sypia nią wcześniej to bym go do domu nie w pościła , żeby spał ze mną .Za to wszystko mi zrobił to sobie przy rzekłm,że go zgnoję bo inaczej nie umiem postąpić.

88

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena wiesz co? - albo lepiej ugryźć się w język. A tak na marginesie - od samego początku wiedziałaś,że ma inną,więc nie pisz bzdur,że nic nie wiedziałaś. A do adwokata powinnaś udać się od razu jak Ci pisałam już daaaawno temu,ale Ty wolałaś wylewać swoje jakieś tam nic nie znaczące już żale,które niczego do niczego nie wniosły.

89

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Mogę się pochwalić ,że zrobiłam pierwszy krok byłam u adwokata o napisanie pozwu alimentacyjnego na dzieci .Po długiej rozmowie z adwokatka uznałam w końcu, że za późno przyszłam, że mogłam od razu przyjść jak zaczął mówić o rozwodzie.

Dobrze zrobiłaś, iż poszłaś do adwokata. Tak alimenty na córkę jak najbardziej bo one są należne dla dziecka. Jeśli jesteś w ciężkiej sytuacji finansowej to możesz starać się o alimenty dla siebie, choćby na pewien czas.

marzenaromanowska napisał/a:

Po tym wszystkim nie mogę dojść do siebie, że mnie tyle miesięcy zdradzał mnie, okłamywał, oszukiwał a nawet jak był na te 3 dni przyrzekał, że nie ma nikogo bo jak bym wiedział, że sypia nią wcześniej to bym go do domu nie w pościła , żeby spał ze mną .Za to wszystko mi zrobił to sobie przy rzekłm,że go zgnoję bo inaczej nie umiem postąpić.

Ja wiem, iż bardzo boli, jak ktoś zdradza, kłamie a także rozumiem Cię jak kochasz swojego męża.
ALe nie mścij się , nie możesz go zgnojić, Bo tak naprawdę siebie ranisz. On i tak zapłaci za twoje krzywdy, prędzej czy później.
Oczywiście masz walczyć o swoje, dać co jego i niech spada do tej II, gorzej jak ta druga go zostawi.
COś ci powiem jeszcze:
Kochankowie czasem są tylko do rozwodu, może troszeczkę dalej a później gość albo ona dostaje takiego kopa, że zostaje z niczym. Czyli: ani małżonka ani kochanka.
Tak się dzieje w 80% przez rozbijanie związków małżeńskich.

Jak jest kryzys, a w każdym związku taki przychodzi i to co 7 lat, bez wyjątków na wiek.
I ktoś jak wchodzi z buciorami, bo akurat czymś zaświecił a trwa kryzys w małżeństwie (związku) jedno z małżonków ulega wpływowi takiej osoby (raz to jest żona a raz mąż) i powstaje zdrada.
Pewnie w bardzo młodych małżeństwach czasem jest inny czynnik, bo za dużo wad, itd. ale to inny rozdział.

Przypominam: nie mścij się, ale walcz o swoje.

90

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja to rozumiem ale caly czas naciska mnie ze mam na rozprawie rozwodowej powiedziec ze wyrazam zgode polubownego rozwodu bo uwaza ze wina jest tez po mojej stronie ale ja mu juz nie raz mowilam ze to on mnie zostawil a nie ja jego  i zaczyna odnowa ze jak powiem ze to jest jego wina to bede gozko zalowac ze dzieci zabierze ze wszystko bedzie robil zeby uznac mnie za wariatke i ze sprzeda mieszkanie bo to on dostal w darowiznie od rodzicow w czasie naszego malzenstwa lub wyzuci mnie z domu bez dzieci bo jego kobieta sie nimi zaopiekuje.Ja juz nie raz mowilam mu zeby mnie niestraszyl bo to nic nieda bo sie go nie boje ale najgorsze jest to ze nawet ta starsza corke tez juz pierwszy raz nastraszyl ja ze zaraz przyjedzie i sobie z nia pozadnie porozmawia i od tamtej rozmowy z nami juz niedzwoni i nie odbiera.Jeszcze mnie bardzo boli ze mnie zdradzil ale czasami chcialabym u prznajmniej go uslyszec przez telefon bo tyle lat bylismy najszczesliwsza para malzenska.

91

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

A Ty znowu swoje - sama piszesz...byliśmy najlszęśliwszą parą małżeńską...... byliście,ale już nie jesteście,to już jest poza Tobą,a to co się kończy,nie wraca,a jeszcze w takich okolicznościach. On Ciebie straszy,że odbierze Ci dzieci,uzna za wariatkę - jeśli się nie wezmiesz za siebie, nie przestaniesz oczekiwać na jego telefon - to jemu to się uda i zrobi to czym Ciebie szantażuje i straszy.Zapomnij o nim,raz na zawsze,nie dyskutuj z nim nawet przez telefon,a jeśli masz swojego adwokata,on CI powie jak masz się w takiej sytuacji zachowywać, tylko musisz mu mówić całą prawdę,niczego nie zatajając,bo wiadomo musi wiedzieć jakich użyć argumentów,abyś z tego galimatjasu wyszła obronną ręką.Z mieszkaniem może być gorzej,skoro to on otrzymał w darowiźnie,ale z kolei to Ty jesteś z dziećmi,a one muszą mieć jakiś dach nad głową,no  chyba, że Wam zapewni inne lokum,wtedy bądziesz musiała to mieszkanie opuścić.Ale w żadnym razie nie bierz winy na siebie,no chyba,że masz coś na sumieniu. Bo zawsze on może powiedzieć dlaczego od Ciebie odszedł,lub ewentualnie może coś sobie zmyślić,to też musisz wziąć pod uwagę.Musisz dokładnie omówić wszelkie ewentualności ze swoim adwokatem,aby potem w Sądzie nie było żadnego zaskoczenia.

92

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja to wszystko rozumiem i zaczelam dzialac w tym kierunku, ale przychodzi wieczor izaczynam sie rozklejac.I wtedy sobie probuje w mawiac , ze mnie bardzo skrzywdzil a przedewszystkim zdradzil ale wtedy nic do mnie nie dociera i mysle rozpaczona co tu zrobic zeby wrocil.Jak widzicie nie moge sobie poradzic ze swoimi uczuciami do niego i dlatego pisze do was poradzie mi cos.

93

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Ja już pisałam co masz robić i zrobić, wieczorem zajmij się czymkolwiek,przedtem połóż dzieci spać i zacznij myśleć, ale o czymś konkretnym,np jak go uziemić,żeby popamiętał Cię na całe życie. Bo dzisiaj Tobie,a jutro innej zrobi to samo. A po drugie, gdybym sią dowiedziała, że mój facet ma inną i z inną sypia,to daleka byłabym o przyjaznym myśleniu o nim,raczej pałałabym żądzą zemsty,nie mówiąc o uczuciach,które dawno by ze mnie wyparowały po takim zachowaniu faceta,Tobie też radzę zastosować się do tego. Ale jak widzę, to nic to Ciebie jeszcze nie nauczyło,a swoim postępowaniem i ciągłym rozmyślaniem o nim z całą pewnością doprowadzisz do tego, że te Twoje dzieci zostaną Ci odebrane.Ale to już Twoja decyzja.Czasu trochę upłynęło,powinnaś dawno o nim zapomnieć,a jak nie dajesz rady,zacznij myśleć o tych dniach,w których miałaś przez niego same problemy i nieprzyjemności.

94

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Takie rzeczy mam jak moja dwojka spi bo jak ta starsza nie spi to zaczyna mi mowic ze sie mam nie martwic o niego ze mam o nim za pomniec bo mam je i sobie poradzimy.Rowniez przez caly czas mowi mi ze cos trzeba zrobic zeby nasza krzywde wyzadzona przez niego pomscic tak zeby zapamietal raz na zawsze ze nas stracil czyli pokazujemy calemu swiatu jak jestesmy szczesliwi bez niego.Czasami mam wrazenie ze moja starsza corka lepiej sobie z tym radzi niz ja przez caly czas mnie zapewnia ze go znac niechce ze znim nigdzie nie pojdzie.Mam wrazenie ze ona jest matka ktora wszystko robi zeby zemscic sie na nim a ja jestem corka ktora teskni za nim.

95 Ostatnio edytowany przez Filoletowa (2014-01-05 18:36:20)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Marzena, to nic dziwnego, że przeżywasz to co przeżywasz. W takiej sytuacji różne uczucia mogą się pojawiać. Masz do nich prawo, obserwuj jednak te uczucia, które Cię osłabiają i sprawiają, że wchodzisz w rolę ofiary. Widzę, że poczucie krzywdy już się u Ciebie pojawia, to bardzo dobrze wink Czujesz, że on okropnie Cię skrzywdził, chcesz go za to ukarać. To mimo wszystko dobre uczucia, bo łapiesz kontakt z rzeczywistością. Może wieczory spędzaj z rodziną, znajomymi, albo z dobrym filmem? Szukaj czegoś, co pomoże Ci przetrwać ten czas. Na szczęście wszystko mija i ta trudna sytuacja niebawem się skończy. Nie bój się męża, to, co mówi, ma na celu osłabienie Ciebie, po to, by sam poniósł jak najmniejsze konsekwencje. To on postanowił w taki sposób zakończyć małżeństwo więc to jego wina. Jeśli było mu źle, mógł z Tobą rozmawiać i szukać innych sposobów na polepszenie waszej relacji. Zdrada i porzucenie, to jego odpowiedzialność, nie ma w tym żadnej Twojej winy! Trzymaj się i działaj!

I jeszcze jedno, nie obarczaj córki tą sytuacją. Ty masz być matką, ona jest dzieckiem i nie może nieść na sobie takich ciężarów. To jest dziecko, a ty jako matka masz ją chronić. Pamiętaj, że on jest jej ojcem. Starałabym się, aby relacje córek z ojcem były jak nalepsze. To zwyczajnie może jej bardzo zaszkodzić.

96

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Dziekuje za te slowa ale caly czas sie zastanawiam co moge zrobic zeby go zniszczyc tak jak on mnie zdradzil i probuje mnie wykonczyc psychicznie.Bardzo mnie boli ze tak dlugo mnie oklamywal i przez ta sytuacje nie moge zrozumiec co ja takiego zrobilam moze zle wygladalam moze nie sprawdzilam sie wluzku  dbalam o dzieci o dom o sibie ze czasmi walczylam o to zeby mi pomogl w tych sytacjach a teraz jestem sama z dziecmi.Nawet moja rodzina mowi ze dobrze sie stalo bo za bardzo mu uslugiwalam bylam na kazde zawolanie a jak sie przecwstawialam to za mnie bardzo obrazal na kazdym kroku o bojetnie gdzie bylismy ale i tak bardzo boli.Rozumiem to ze jestem matka ze mam walczyc o nas.Jeszcze jedno zastanawiam sie dlaczego on sie tak zmienil czy ona nie ma wielkiego wplywu na niego ze on zaczal wiecej pic zaczal imprezowac choc ona ma 5 letnie dziecko ktore mieszka z jej matka a ze mna takich zeczy nie robil za czesto bo moja mama zawsze mowila ze jak chcielismy miec dzieci to mamy jakies obowiazki.

97 Ostatnio edytowany przez natolinka (2014-01-05 20:56:53)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Takie rzeczy mam jak moja dwojka spi bo jak ta starsza nie spi to zaczyna mi mowic ze sie mam nie martwic o niego ze mam o nim za pomniec bo mam je i sobie poradzimy.Rowniez przez caly czas mowi mi ze cos trzeba zrobic zeby nasza krzywde wyzadzona przez niego pomscic tak zeby zapamietal raz na zawsze ze nas stracil czyli pokazujemy calemu swiatu jak jestesmy szczesliwi bez niego.Czasami mam wrazenie ze moja starsza corka lepiej sobie z tym radzi niz ja przez caly czas mnie zapewnia ze go znac niechce ze znim nigdzie nie pojdzie.Mam wrazenie ze ona jest matka ktora wszystko robi zeby zemscic sie na nim a ja jestem corka ktora teskni za nim.

No i sama widzisz, córka mądrzejsza od matki - sorki - ale to prawda. Czy dziecko ma Ci mówić co jest dobre a co złe? To Ty masz je wychowywać, a nie one Ciebie.

98

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Rozumiem chęć zemsty, ale po co niszczyć człowieka?
Wystarczy, że rozwód będzie z orzeczeniem o winie. To dla niego będzie wystarczający cios, poniesie konsekwencje swoich zachowań i usłyszy od innych (sąd), że jego zachowanie było złe. Po co niszczyć życie ojcu Twoich córek? Mam nadzieję, że myśli o zniszczeniu go, są tylko chwilowe i miną, kiedy zaczniesz godzić się z sytuacją.
Skup się na budowaniu swojego życia i życia córek. Wszystko będzie nowe, bez męża, będzie sporo trudnych uczuć do przeżycia, a ty będziesz musiała pomóc córkom je przeżyć.

99

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Fioletowa - i tutaj pozwolisz,że się z Tobą nie zgodzę, Ona nie może mu zniszczyć życia??,a co on im zrobił? Nie zniszczył ich doszczętnie? - czytasz  Marzeny posty to widzisz,że sobie rady nie może dać,ten Ją zdradził,a ona jeszcze za nim tęskni. W dodatku jeszcze straszy, że wpakuje ją do wariatkowa i odbierze dzieci. Czy nad takim można mieć litość?On nie zasługuje ma żadne ulgi,ani litość.Wg mnie to jest obrzydliwy gad - nie obrażając w tym momencie gadów.

100

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Przez caly czas zadaje sobie pytanie dlaczego mi to zrobil po tylu latach malzenstwa gdzie bylismy naj szczesliwsza para w calej rodzinie i po miedzy naszymi znajomymi co bylo nie tak ze znalazl sobie kochanke z dzieckiem ktora pracuje tam gdzie mieszkalismy gdzie chodzilismy do sklepu razem z dziecmi co ona ma takiego w sobie a ja nie mam?

101

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena - znowu zaczynasz??? ogarnij się dziewczyno, gdybanie tutaj Ci nic nie pomoże, nad rozlanym mlekiem nie warto płakać.

102

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Przez caly czas zadaje sobie pytanie dlaczego mi to zrobil po tylu latach malzenstwa gdzie bylismy naj szczesliwsza para w calej rodzinie i po miedzy naszymi znajomymi co bylo nie tak ze znalazl sobie kochanke z dzieckiem ktora pracuje tam gdzie mieszkalismy gdzie chodzilismy do sklepu razem z dziecmi co ona ma takiego w sobie a ja nie mam?

co było i nie jest nie pisze się w rejestr. nie ma co się nad sobą użalać tylko trzeba się wreszcie wziąć w garść. nie jesteś pierwszą i nie ostatnia kobietą którą dotknęła taka sytuacja.
Życie będzie o wiele łatwiejsze,
piękniejsze i szczęśliwsze, jeśli masz charakter.
Mieć charakter to mieć siłę,
aby czasami powiedzieć sobie "nie"... nie będę się nad sobą użalać.

103

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

alis - ja Jej to powtarzam od samego początku,a Ona jak ta zdarta płyta od samego początku nawija o jednym i tym samym. Ja rozumiem, że można kogoś mocno kochać,ale skoro ten najukochańszy odszedł do innej i jeszcze byłą straszy domem wariatów i odebraniem dzieci - to czegoś tutaj nie rozumiem,jak można być tak zaślepionym i naiwnym,żeby ciągle jeszcze wspominać byłego już w sumie męża,a nie pomyśleć o dalszym życiu i opiece nad swoimi dziećci.W tej chwili tylko one się liczą, w przeciwnym wypadku straci także dzieci - jeśli nie weźmie się za siebie i nie zacznie myśleć logicznie i rozsądnie.Nie wiem co się musi stać, aby - marzena - wreszcie to zrozumiała????.Bo mnie już opadają ręce.

104

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Zrobilam ta jak radziliscie nie dzwonilam tyllo mu moze 3 sms napisalam  1 byl o danie pieniedzy na dzieci 1000 zl 2 na temat starszej corki ze ja olewa bo nie odbiera telefonow od corki i nawet nie odpisuje na sms a 3 ze jego kochanka ma moja corke nie straszyc ani mnie ze poda nas opomowienje bo wedlug nie moja corka nie ma prawa sie zloscic tym bardziej nic powiedzie co mysli o niej.Potym  jeszcze raz mu przypomnialam ze jego obowiazkiem jest co miesiac placic na dzieci 1000 zl ja mu to napisalam przez sms.Podwieczur dostalam telefon z pretesjami dlaczego tak duzo i ze ja mam mu za telefon zaplacic ktory wzial kiedys na siebie i mi podarowal i powiedzial ze on bedzie go caly czas placic i ze mam mu listy odbierac i wysylac do mamusi jego ale jak mu powiedzialam ze teraz nie mam czasu z nim rozmawiac bo jak dobrze powinien pamietac o tym ze mlodsza corka idzie o tej zawsze godzinie spac bo wstaje do przeczkola to zaczyna probowac mowic o tamtych zeczach a ja mu znowu powiedzialam ze nie mam czasu bo mosze sie zajac swoim dzieckiem a za ten czas moze sobie ze swoja kochanka i nie swoim biologicznym dzieckiem porozmawiac o mnie bo ja nie mam teraz czasu i sie wylaczylam.Jak ze mna rozmawial to byl z nia i napewno ona mu mowila jak ma ze mna rozmawiac bo nawet nie wspomnial  o mieszkaniu ani o zabraniu mi dzieci bo napewno liczy na to ze ja pojde polubownie na rozprawie rozwodowej zeby sie sprawa zakonczyla odrazu ale ja nie jestem na tyle glupia ze tak pojde pojde ale wine dam na niego ze mnie zdradzil i zostawil mnie z dziecmi bez srodkow do zycia.

105 Ostatnio edytowany przez natolinka (2014-01-06 21:02:40)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Nie dzwoniłaś tylko napisałaś 3 sms-y aaaaaa..... to zmienia postać. Przecież to to samo jak gdybyś zadzwoniła. To, że ma dawać na dzieci ,to on sam powinien wiedzieć,zresztą miałaś podać go o alimenty.A Ty oczywiście znowu swoje. Wiesz co - napisz Ty kiedykolwiek cokolwiek innego , okey?? Jak oczywiście cokolwiek załatwisz w Sądzie i wszystkie inne sprawy.

106

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Powiedziałam córce, że tato dzwonił i rozmawiałam z nim, że ma mi przelać pieniądze na dzieci to ona wzięła swój telefon i zadzwoniła do niego a on odebrał. Córka pytała się również kiedy jej da pieniądze na różne rzeczy na przykład na odzież to on powiedział, że przyjedzie po nią i po ta młodszą i im nakupuje co będą chciały również się zapytała kiedy odda jej pieniądze które kiedyś pożyczył od niej na założenie do samochodu gazu to powiedział, że jej również odda na konto a ja w tym momencie  poczułam się zdradzona, że moje własne dziecko sprzedaje się za każdą złotówkę. Jej tato dużo obiecuje i nie dotrzymuje słowa. Boli mnie to, że do tej pory go nie nawiedziła i ją również, że zabrała jej tatę, że go chce wykorzystać finansowo a tu robi takie rzeczy, że mam wrażenie on próbuje ja przekonać do osoby która jest i chce zostać do końca życia,  żeby ją bardzo polubiła. O tym wszystkim nie wiem co mam robić co mam myśleć ale córka mnie zapewnia, że się nie sprzedaje za to, że nie pójdzie do niego mieszkać bo ja zranił, że zostaje ze mną i siostra tylko chce wykorzysta jak najwięcej finansowo.

107

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Jak Ty wogóle możesz mówić, że Twoje dziecko sprzedaje się za każdą złotówkę - co Ty bredzisz? - czy Ty słyszysz sama siebie? przeczytaj coś Ty napisała i zastanów się nad każdym napisanym słowem. To jest dziecko i nic dziwnego, że potrzebuje tak samo pieniędzy -choćby na podręczniki czy obuwie, bo Ty jakoś o tym nie myślisz- jak i Ty na jedzenie dla siebie i dzieci.To normalne,że zwraca się z tym do swojego ojca,bo to,że Ty masz z nim problem to Twoja sprawa, ale dzieci zawsze będą jego dziećmi i jeśli na Ciebie liczyć nie mogą,to zwracają się z tym do swojego ojca. Wcale się też nie dziwię,że chce Ci odebrać dzieci - z takim podejściem jakie Ty masz do nich - gratuluję. Z pewnością dopnie swego.

108

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Hej jak to czytam to mnie szlag trafia,ale spoko ja też przez to przechodziłam.jestem po rozwodzie i żyję,dałam sobie radę,ale trzeba posłuchać innych a nie swoich zranionych uczuć.dziewczyno opamiętaj się idż do prawnika i złóż papiery do sądu,przestań do niego wydzwaniać a ten czas poświęć swoim dzieciaczkom,bo one na to czekają.dużo z nimi rozmawiaj i przytulaj ile się da bo one cierpią nawet nie wiesz jak(ja ze swoją córeczką jezdziłam do psychologa,bo było juz tak żle)więc głowa do góry i przestań się nad sobą użalać-weż się w garść-na początku będzie trudno ale dasz radę,masz rodziców którzy chcą ci pomóc,więc przyjmij tą pomoc dla swojego dobra i dla dobra dzieci.

109

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

maja - dobrze byłoby gdybyś poczytała wszystkie wpisy od Marzeny i to od początku,( a może już to zrobiłaś?) sama się przekonasz o czym Jej pisałam,co Jej doradzałam,co proponowałam tak ja jak i inne - ale gdzie tam - jak grochem o ścianę.Zupełnie jakbym  rozmawiała z  głuchoniemym - ale to jeszcze bym zrozumiała - kaleka - ale Marzena? do Niej nie dociera absolutnie nic.Ona tylko o jednym i tym samym,jak zdarta płyta,a gdzie w tym wszystkim są dzieci? - pytam się? a zresztą co Ona napisała nieco wyżej? - że córka się sprzejade ojcu za każdy grosz? - to matka tak mówi o własnym dziecku? wcale bym się nie zdziwiła,gdyby jej mąż odebrał jej dzieci i to chyba byłoby najlepsze wyjście  dla nich samych,Ona wszędzie pisze,że odszedł do innej,ale nie pisze dlaczego? może przez Jej zachowanie?? Biedne te dzieciaczki,oj biedne,przy takiej mamuńci??? która tylko o sobie myśli,a nie o tym co najważniejsze,co nadaje życiu sens,każdej kobiecie-matce.Chyba się ze mną zgodzicie? Może Wy jakoś na Nią wpłyniecie,bo ja już nie mam siły,ręce mi opadły do samej ziemi.

110

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Mogę powiedzieć, że w końcu zaniosłam pozew o alimenty do sądu i zrobiło mi się lżej na duch, ale nie na sercu bo wciąż bardzo boli, że zostało zdradzone i oszukane przez swoją największa miłość czyli męża, z którym tyle lat spędziłam razem. Teraz wiem, że nie będzie mi mógł mówić, że nie ma skąd wsiąść pieniędzy na dzieci bo musi się utrzymać, robotnikom zapłacić i rachunki swoje zapłacić bo te, które są na niego dotyczące mieszkania, Internetu, gazu a w szczególności ogrzewanie elektryczne gdzie płacę przynajmniej za ogrzewanie 600 zł. miesięcznie na dwa pokoje to nie dotyczą się jego bo jak chce mieszkać to mam sobie płacić

111

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

No i Ty znowu swoje, a o dzieciach pomyślałać? O tej np co sprzedaje się swojemu tacie za każdy grosz???

112 Ostatnio edytowany przez gosiaczek987 (2014-01-07 19:08:34)

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Droga Marzeno u mnie miną już ponad miesiąc jak się dowiedziałam o zdradzie nadal jest ciężko,ale jakoś się trzymam ,staram się wyglądać dobrze i uśmiechać .Najgorzej jest wtedy jak przyjedzie po jego wyjściu płacze godzinami.Już nie dzwonie nie pisze udaje że wszystko jest ok.Teraz to on do mnie czasami dzwoni pod byle pretekstem,a ja to ignoruje.Nie dam mu satysfakcji.że zniszczył mnie jako kobietę i jako człowieka.Nadal boli jak cholera ale staram się żyć dla siebie i dzieci .To forum i ci ludzie pomogli mi przetrwać a tak jak ty myślałam,że to koniec świata.Dziękuje wam wszystkim za to ,że jesteście i pomagacie innym.                   Wczoraj nawet dostałam zaproszenie na fb od niego odrazu go zablokowałam.

113

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

gosiaczku - bo Ty myślisz nie tylko o sobie,ale i o dzieciach,niestety Marzena widzi tylko czubek swojego nosa,do Niej żadne argumenty nie trafiają,pisze jedno i to samo,wielu już jej tłumaczyło,ale jak widać efekt marny,bo jak grochem o ścianę.Poczytaj wszystkie jej wpisy przekonasz się sama. To normalne, że każda zdrada boli  i człowieka chce z bezsilności rozerwać, ale życie toczy się dalej,przez to dziury w niebie nie ma,a należy myśleć nie tylko o sobie tylko i o tych którzy są pod naszą opieką.Bo nie my jesteśmy najważniejsze, ale dzieci,które raczej niczemu nie są winne.

114

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
gosiaczek987 napisał/a:

Droga Marzeno u mnie miną już ponad miesiąc jak się dowiedziałam o zdradzie nadal jest ciężko,ale jakoś się trzymam ,staram się wyglądać dobrze i uśmiechać .Najgorzej jest wtedy jak przyjedzie po jego wyjściu płacze godzinami.Już nie dzwonie nie pisze udaje że wszystko jest ok.Teraz to on do mnie czasami dzwoni pod byle pretekstem,a ja to ignoruje.Nie dam mu satysfakcji.że zniszczył mnie jako kobietę i jako człowieka.Nadal boli jak cholera ale staram się żyć dla siebie i dzieci .To forum i ci ludzie pomogli mi przetrwać a tak jak ty myślałam,że to koniec świata.Dziękuje wam wszystkim za to ,że jesteście i pomagacie innym.                   Wczoraj nawet dostałam zaproszenie na fb od niego odrazu go zablokowałam.

gosiaczku trzymam za Ciebie kciuki, też mam tak jak Ty płaczę po jego wyjściu. Nie wiem za czym, bo ten człowiek teraz to nie ten którego kochałam, zrobił się obcy a jednak nie do końca...
Nie ma żadnej skruchy, wydaje mi się, że zachowuje się jak samiec alfa, dumny, że jakaś go jeszcze zechciała. Nie widzi, że dzieci za nim tęsknią....itd

115

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
natolinka napisał/a:

alis - ja Jej to powtarzam od samego początku,a Ona jak ta zdarta płyta od samego początku nawija o jednym i tym samym. Ja rozumiem, że można kogoś mocno kochać,ale skoro ten najukochańszy odszedł do innej i jeszcze byłą straszy domem wariatów i odebraniem dzieci - to czegoś tutaj nie rozumiem,jak można być tak zaślepionym i naiwnym,żeby ciągle jeszcze wspominać byłego już w sumie męża,a nie pomyśleć o dalszym życiu i opiece nad swoimi dziećci.W tej chwili tylko one się liczą, w przeciwnym wypadku straci także dzieci - jeśli nie weźmie się za siebie i nie zacznie myśleć logicznie i rozsądnie.Nie wiem co się musi stać, aby - marzena - wreszcie to zrozumiała????.Bo mnie już opadają ręce.

ja to się zastanawiam gdzie w tym wszystkim są dzieci?
Dzieci poznają życie obserwując i naśladują postępowanie dorosłych. To, czego doświadczają w rodzinie, bardzo mocno wpłynie na postawy, które przyjmą jako dorośli.

116

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

To prawda  udowadnia ,że jakaś go jeszcze chce tylko poco?Dlaczego nie odszedł jak było ciężko wtedy kiedy upadał ja ja podnosiłam go z kolan wtedy każdy mówił mi zostaw go on nie jest tego wart ja walczyłam.Teraz kiedy mi zabrakło sił kiedy chciałam żeby ktoś o mnie się zatroszczył to znalazł sobie inną.Dzisiaj mam kiepski dzień wróciły głupie myśli i pytanie dlaczego? co ja takiego zrobiłam?Jest mi żal całego życia i siebie samej, mam nadzieje ,że jutro będzie lepiej .Pozdrawiam wszystkich.

117

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
gosiaczek987 napisał/a:

To prawda  udowadnia ,że jakaś go jeszcze chce tylko poco?Dlaczego nie odszedł jak było ciężko wtedy kiedy upadał ja ja podnosiłam go z kolan wtedy każdy mówił mi zostaw go on nie jest tego wart ja walczyłam.Teraz kiedy mi zabrakło sił kiedy chciałam żeby ktoś o mnie się zatroszczył to znalazł sobie inną.Dzisiaj mam kiepski dzień wróciły głupie myśli i pytanie dlaczego? co ja takiego zrobiłam?Jest mi żal całego życia i siebie samej, mam nadzieje ,że jutro będzie lepiej .Pozdrawiam wszystkich.

hej dziewczyny trzymam za was kciuki,ja sama jestem po rozwodzie i po ciężkich przejściach,ale w tej chwili to niczego nie żałuje i wiem ,że dobrze ,że tak się stało.a było mi bardzo ciężko,bo mój mąż zostawił mnie z małym dzieckiem z dnia na dzień,w pażdzierniku zabrał nas do turcji na wymarzone wczasy,a w grudniu dostałam już rozwód,tak więc to wszystko działo się dla mnie bardzo szybko,miałam myśli samobójcze,myślałam ,że jestem do niczego i nic nie jestem warta,a w dodatku dodam że mój mąż mieszkał na nami ze swoją kochanką i jeszcze dodam że razem ze mną pracował w jednej firmie uffffff,ale teraz to już koniec tego użalania głowa do góry-wszystko się może zdarzyć i zdarzy się na pewno tylko trzeba w to wierzyć.dziewczyny trzymam za was kciuki bo za mnie wtedy też ktoś trzymał i ktoś tam u góry czuwał nad nami(nad moją córcią i nademną) wszystko teraz wydaje się czarne ale ja wam mówię,że bedzie kolorowo i pięknie tylko trzeba się wziąść w garść i wziążć byka za rogi i zapomnieć o tych dupkach(naszych byłych mężach i ich kochankach ) życie jest piękne ,szkoda tracić czasu na rozmyślaniu o naszych byłych.

118

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

jetem jak najbardziej za. co nas nie zabije to nas wzmocni.

119

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

alis - masz rację,pytanie samo się nasuwa - gdzie w tym wszystkim są dzieci? przecież jak czytałaś Marzeny wypowiedzi - zauważyłaś,że niestety Ona tylko myśli o sobie,.... bo Ona jest nieszczęśliwa,Ona nie wie jak żyć, Ona go jeszcze kocha Ona, Ona,Ona.......ani raz nie napisała że dzieci też zapewne cierpią,bo.. zazwyczaj na rozstaniu rodziców najbardziej cierpią niestety dzieci.Raz raczyła wspomnieć o starszej córce,że...sprzedaje się ojcu za każdy grosz.... takie jest podejście matki do dziecka i jeszcze boi się,że były straszy Ją,że odbierze Jej dzieci. No raczej. Przecież to normalne,że dzieci będą chciały się z ojcem kontaktować. Ale - do Marzeny nie dociera NIC.Czasami ręce opadają. Pozdrawiam.

120

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

hehhe żmijewski jaki młody:pp

121

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

maja - każdy ma swojego Anioła Stróża,który nad nim czuwa i w dzień i w nocy,ale np nasza Marzena widocznie nie słucha Jego rad,podszeptów, Ona woli swoje nawijać. A tak a propos - debby - co ma do tego Zmijewski??

122

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
marzenaromanowska napisał/a:

Czesc to ja marzenaromanowska dziekuje za picieszajace slowa,ale mi jest naprawde ciezko bo ja go wciaz kocham.Mam jeszcze 1 problem bo dzwoni do mnie przynajmiej raz dziennie i pyta sie czy pojdziemy na ugode,ze on sklada o rowod i pisze ze winna jest obustronna i o to ze alimenty na dzieci mi bedzie placil.Zapytalam sie jego co ja bede miala z tego to powiedzial ze bedzie na kazde zawolanie moje a wszczegulnosci jak bede potrzebowala pojechac do lekarza bo jestem bardzo chora a ja do nie czy ta nowa ponienka nie ma nic przeciwko powiedzial mi ze ona mu nie bedzie mowila co ma robic ze przez caly czas go namawia zeby przyjechal do mnie i dzieci.Potych slowach jeszcze bardziej jestem rozbita niewiem co mam myslec co zrobic bo go bardzo kocham i mi zalezy na nim .Pomozcie

Nie pozwól na rozwód bez orzekania o wine bo wina ewidentnie leży po jego stronie. Do on podjął decyzje o porzuceniu rodziny więc niech poniesie wszystkie tego konsekwencje równeż prawne. Nie wiem czy pracujesz ale jeśli nie tobie również należą się alimenty o ile sąd uzna jego wine a tak jest. Kochana głowa do góry.

123

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Tak powinno być - przynajmniej tak podpowiada sumienie każdego, ale niestety my mamy takie,a nie inne prawo i należy wszystkiego się spodziewać,tym bardziej, że nie wiadomo jaka tak na prawdą była u nich sytuacja.Facet jak chce może wiele załatwić i wiele powiedzieć,nawet i w Sądzie,mając odpowiednich świadków, a jeśli - magusia- poczytałaś dokładnie każdy wpis - marzeny - to zauważyłaś,jak Ona się wyraża o swoim własnym dziecku,w takim układzie mogą być i odebrane jej dzieci. Zresztą i tym Ją straszy jej były.Widocznie ma ku temu podstawy.

124

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Natolinka, nie podoba mi się, jak jeździsz po autorce wątku.
Marzena ma problem.
Dobrze jakby forum dodatkowo nie dołowało.
Piszesz o niej z innymi w taki sposób jakbyś ją obgadywała.

125

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba
bet napisał/a:

Natolinka, nie podoba mi się, jak jeździsz po autorce wątku.
Marzena ma problem.
Dobrze jakby forum dodatkowo nie dołowało.
Piszesz o niej z innymi w taki sposób jakbyś ją obgadywała.

Obgadywanie - sorki,to mówienie o kimś za plecami, a Marzena to czyta,bo nie ukrywam tego co piszę. A tak naprawdę po Niej nie jeżdżę, tylko,piszę to co myślę,tylko dlatego,że piszemy Jej co ma robić, a Ona wraca do początku tematu. Wiele kobiet jest w gorszych sytuacjach,mają po czworo i więcej dzieci nie mają pracy,ale za to męża pijaka i... jakoś nie narzekają,bo wiedzą,że takim postępowaniem niczego nie zdziałają. Chyba jednak,aby tak nikt nie myślał, po prostu nie będę już na Jej temat pisała,bo to i tak niczego nie zmienia.A ja tylko się denerwuję.Forum pomaga wielu ludziom, ale tym,którzy stosują się do wszelkich rad,a tego u Marzeny nie widać.

126

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Życzliwe słowa mogą być krótkie i łatwe do wymówienia,
ale ich echa są naprawdę nieskończone

127

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

I jeszcze jedno chciałam napisać - wiem z doświadczenia, że jeśli się nad kimś będziemy ciągle użalać, to zawsze odnosi odwrotny skutek od zamierzonego.Wymawiamy początkowo współczujące słowa,pocieszamy, ale na dłuższą metę to nie zdaje egzaminu,pokrzywdzona osoba zamiast przyjmować do siebie słowa pociechy,załamuje się jeszcze bardziej,coraz bardziej się rozczula,a przecież nie chodzi o to,tylko o to,aby nieszczęśnik pozbierał się jak najszybciej i zaczął działać w tym kierunku,aby odmienić swój los. A u naszej Marzeny im częściej Ona czyta słowa pociechy i roztkliwianie sią nad Nią tym coraz bardziej wpada w tzw dołek i nie załatwia nic, ale powtarza się ciągle,jak niestety - sorki - zdarta płyta. Dlatego jedynym wyjściem w Jej przypadku należy przestać się nad Nią użalać,a zacząć krytykować,może wówczas weźmie się za siebie ,bo to co się stało,jest raczej bezpowrotne,wiele kobiet to przechodzi,bywają czasami i dużo gorsze sytuacje,ale każda mając dzieci stara się myśleć o nich,nie o sobie,bo jak już wcześniej napisałam, dzieci i tak są w tym wszystkim najbardziej pokrzywdzone, jak one mają się czuć jeśli widzą,że matka ciągle narzeka???Pozdrawiam.

128

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Dlugo nie pisalsm bo nie mialam zabardzo czasu bo jezdzilam do adwokatki, z ta starsza do psychologa poniewaz po jego telefonach zawsze placze. Staram sie rozmawiac z ta starsza corka, ze  ja tato kocha ale on poczebuje duzo czasu zeby tobie zaczal okazywac milosc do ciebie i do siostry.Ale oczywiscie jak corka dzwoni do niego zeby przyjechal do nas do domu bo ta mala juz go niewidziala przez 3 miesiace a on przez 2 miesiace zeby sie troche pobawil znimi lub gdzies je zabral gdzies nie daleko to moj maz jej zawsze odpowiada,ze nie ma pieniedzy na przyjazd i zabranie ich na wucieczke a drugim razem mowi, ze moze je zabrac tylko do Wroclawia a ona boi sie ze jak zabierze ja bedzie mosiala poznac jego kobiete z jej dzieckiem ale ja wiem ze nie jest jeszcze gotowa na to .Ale moj maz jej caly czas mowi ze ma ja jak naj szybciej poznac zeby nie mowila o niej zle a ja walcze o to zeby moje dzieci nie poczuly sie otracone przez niego mowie mu ze przyjechac i dzwonic czesciej ale nie dociera do niego.Nawet mu powiedzialam ze juz nic dla mnie nie znaczy, ze nie cierpie z jego powodu tylko z dzieci , ze czuja sie odracone przez niego bo nawet nie chca juz z nim rozmawiac przez telefon a on uwaclza, ze ja nastawiam je przeciwko nie mu i utrudniam mu kontaktow z nimi.Dostalam pozew rozwodowy z sadu, ze zaporozumieniem stron, ze ta mala zostawia przymnie a ta starsza chce, zeby sad przyznal mu opiekie poniewaz ja sobie nie poradze z dwojka dzieci ja sie poprostu smialam z tego i zanioslak do adwokata i napisal mi odwolanie.Jak wczesniej pisalam, ze zlozylam o rente alimentacyjna dla dzieci do sadu to on wczoraj dostal i sie tak wsciekl,  ze znowu zaczal straszyc mnie i dzieci, ze mnie wyzyci bo jedzie do swojego mieszkania i odrazu mi dzieci zabierze ale te slowa nawet powiedzial tej starszej corce tylko on mu powiedziala, ze z nim nie beda mieszkac ani z nim nigdzie nie pojda tylko z mama.Tak sie zdenerwowala,  ze zglosilam to na policje ze sie obawiam o zycie swoje i dzieci przedstawilam sie a ten policjan mi powiedzial ze nie moze w to uwierzyc ze moj maz mnie straszy i dzieci bo on go bardzo dobrze zna ale po moje rozmowie powiedzial mi ze nie mam co sie bac bo on wrazie czego przyjada i czekaja na moj telefon.Boje sie rowniez , ze chce sprzedac mieszkanie, ktore to on jest glownym najemna mieszkania i moze zrobic co chce.Ja juz nie cierpie z jego powodu ze go kochami czy tesknie tylko mam coraz wiecej nienawisci do niego jak on mnie traktuje po tylu latach i nasze dzieci.

129

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

marzena - jedyne co musisz zrobić w tej chwili jak najszybciej, to oddać w tych dniach sprawę do Sądu z zaznaczeniem, że ma być potraktowana priorytetowo,bo z Twoich opisów wynika, że on bez przerwy straszy Ciebie,a w tej chwili i dzieci zaczynają się bać.Zresztą pisałam też wcześniej, że nie dorośli,tylko dzieci na takich sprawach wychodzą najgorzej i zamiast tęsknić za ojcem, będą bały się z nim spotykać.

130

Odp: zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Moje dziecko przyjechalo ze szkoly i zaraz mi powiedziala, ze tato dzwonil i jej powiedzial, ze wynajol najlepszego adwokata i on powiedzial mu ze zabierze je od mamy do siebie bo kupil mieszkanie  i jeden pokoj jest dla nich z laptopem i szafa pelna ubran a to mieszkanie sprzedaje i zabiera je do siebie.Na to wszystko mu starsza corka powiedziala ze z nim nigdzie nie idzie bo razem z siostra zostaja przy mamie ale on jej powiedzial ze i tak je zabierze czy jej sie podoba czy nie.Ja juz nie wiem co juz mam myslec caly czas nie dopuszczam do siebie ze moge dzieci stracic bo je zapewniam przez caly czas ze sa dla mnie najwiekszym skarbem na swiecie ze je bardzo kocham i nie pozwole zeby je zabral odemnie na sile tak jak on mowi.

Posty [ 66 do 130 z 236 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zalamana-maz mnie zostawil-jak sobie poradzic z sama soba

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026