netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Proszę o radę.

101 odpowiedzi5 677 wyświetleńzałożony przez paola35, 23.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

66

Odp: Proszę o radę.
paola35 napisał/a:

Wiem że co etap będzie łatwiej tylko też wiem że za miesiąc mój ex będzie jeździł w góry z panienkami a mi co zostało .Mój syn jest po poważnych operacjach miał guza już jest wszytko okey ale wizyty u specjalistów kosztują sama nie dam rady,Ex sie zgodził na 700 zł alimentów

Hojny, nie ma co. Na dwójkę dzieci? Wow.
Dużo zarabia?

Co do dowodów to nagrywaj rozmowy.

67

Odp: Proszę o radę.

Wyżalić się mogłam tylko tu mieszkam w małej miejscowości gdzie jest pare domków i i wszyscy plotkują ,rodzinie jak powiem to znając mojego tatę pojedzie tam i zrobi im kuku.Mam całą masę znajomych ale boję się ich litości i tego wzroku ta co ją partner olał .Jedyne co każe mi stać to moja maleńka córcia która jest cały czasu uśmiechnięta a ja siedzę z nią na rączkach i do głowy mi przychodzą myśli żę może z mojej winy nie będzie miała taty.Nie wiecie jak to boli wizja że inne dzieci mają tatę a moje nie.

68

Odp: Proszę o radę.
Karol187 napisał/a:

hmmmm....mamy teraz rok po fakcie ...jeszcze miesiac temu bylo ciezko...teraz sprawy sadowe..i jakos przetrawilem ...kobiete...z czegos nie moglem zrezygnowac... teraz wiem ze to byly dzieci.. co do Twoich uczuc ..sa normalne jestem facetem ..nie plakalem nie pokazywalem uczuc... a w tym okresie gorzej jak dziecko;d teraz odzyskalem dawna (moc) po calym roku...pff bynajmniej mysle ze nie tylko na chwile..

To właśnie minus takiego wychowania, każdy ma prawo do okazywania uczuć., ja jetem za równością, jak ktoś się wypłacze choćby w samotności to jego kondycja psychiczna ulega poprawie.
Jak ktoś wszystko dusi w sobie to może dojść do tragedii i tak najwięcej mężczyzn popełnia samobójstwa własnie przez takie duszenie swoich emocji, podręcznik do psychiatrii

69

Odp: Proszę o radę.

zarabia łacznie jakieś 3500 plus premie barbórki kartki żywnościowe i pełno dodatków, nie ma żadnych opłat rat nic bo ja za to płacę

70

Odp: Proszę o radę.

Nie wiem dlaczego mam taką niską samoocenę nigdy takiej nie miałam mam fajne wykształcenie nie miałam problemu z mężczyznami poprostu chyba należe do tych za mocno kochających oddałam całe swoje życie jemu i teraz nic mi nie zostało

71

Odp: Proszę o radę.
paola35 napisał/a:

zarabia łacznie jakieś 3500 plus premie barbórki kartki żywnościowe i pełno dodatków, nie ma żadnych opłat rat nic bo ja za to płacę

Biegnij do adwokata. Złóż pozew o alimenty.
Mój mąż kiedyś zadzwonił i pyta ile chcę. Ja mówię 600. Dobrze, ale utrzymujemy na pół to przeleje mi 300.
Za chwilę dzwoni i pyta po co mi tyle pieniędzy???
I nie zrobił przelewu.
Poszłam do adwokata, złożyłam pozew o alimenty.
Na siebie i dziecko. I zasadzili nam parę razy więcej niż te 300zł.. To się teraz może pan mąż ocknie ile kosztuje życie
i wychowywanie dziecka.

72

Odp: Proszę o radę.
Sylia napisał/a:
Karol187 napisał/a:

hmmmm....mamy teraz rok po fakcie ...jeszcze miesiac temu bylo ciezko...teraz sprawy sadowe..i jakos przetrawilem ...kobiete...z czegos nie moglem zrezygnowac... teraz wiem ze to byly dzieci.. co do Twoich uczuc ..sa normalne jestem facetem ..nie plakalem nie pokazywalem uczuc... a w tym okresie gorzej jak dziecko;d teraz odzyskalem dawna (moc) po calym roku...pff bynajmniej mysle ze nie tylko na chwile..

To właśnie minus takiego wychowania, każdy ma prawo do okazywania uczuć., ja jetem za równością, jak ktoś się wypłacze choćby w samotności to jego kondycja psychiczna ulega poprawie.
Jak ktoś wszystko dusi w sobie to może dojść do tragedii i tak najwięcej mężczyzn popełnia samobójstwa własnie przez takie duszenie swoich emocji, podręcznik do psychiatrii

Wychowanie zgadza sie...nie zapomnij ze nie posiadasz wiedzy z jakiej rodziny ja pochodze...i jak wgladalo moje wychowanie;d  Wiem z czasem przychodzi czas na szukanie odpowiedzi...jak zbliza sie'' Tragedia''...

73

Odp: Proszę o radę.

Kurcze nie nadążam najpierw mąż,a teraz już nie,przez 10 lat tak pozwalałaś mu żyć bez ślubu i kierować sobą?Dlaczego co Cię trzymało?Coś tu jest nie tak,dziewczyny przeczytajcie wątek od potrzątku,kochana chcemy ci pomóc ale chyba do końca nie piszesz z nami szczerze albo ja jestem jakaś do tył.

74

Odp: Proszę o radę.

Tak zawsze mówiłam mąż najpierw w szkole potem w przedszkolu u syna bo konkubent nie za ładnie brzmi nie byliśmy na papierku małżeństwem dlaczego nie odpowiem na to pytanie bo porpostu do końca nie wiem ex nie chciał bo powiedział mi kiedyś jak był okres że nie pracowałam że jak się rozejdziemy kiedyś to będzie musiał na mnie płacić alimenty i tak trwałam w takim nieformalnym związku ale jak miałam do załatwienia sprawy w przedszkolu czy szkole to go mianowałam

75 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-23 23:25:32)

Odp: Proszę o radę.

Ja tu Karolu pisałam o większości społeczeństwa, facet też czasem musi płakać, własnie wczoraj wrócił mój kolega jeszcze z liceum dużo z nim rozmawiałam, opowiedzialam mu o wszystkim co mi się przydarzyło, nie uwierzył mi, póki nie spotkał mojej przyjaciółki która znana była z tego że nigdy nie kłamała oraz nie zobaczył praktycznie żywego trupa jednej z jego kochanek i nagrań które mi przekazała...
W każdym razie wspólnie doszliśmy do wniosku że od wychowania bardzo dużo zależy, teraz wiem już że ojciec mojego męża(formalnie, bo właściwie ex)był przestępcą i szmalcownikiem...
Matka nieznana pewnie któraś z prostytutek.

76

Odp: Proszę o radę.

Niestety to co napisałam to cała prawda chociaż marzę żeby to był sen ,jedyne czego żałuję to tego że gdy syn miał też parę miesięcy rozstaliśmy się na nie pamiętam dokładnie może miesiąć przez jego nerwowe zachowanie i ja wyprosiłam żeby wrócił a teraz wiem że to był błąd ,była bym w tej chwili całkiem inna osobą

77

Odp: Proszę o radę.

nie musi i wtedy osiagnie punkt krytyczny...objawia sie choroba... ale to juz nie ten watek. Nie bede zabrudzac.

78

Odp: Proszę o radę.

Ja zawsze myślałam na przykładzie i z opowiadań bardzo smutnych mojego ex którego ojciec bił jego mamę na ich oczach  mało tego bił też dzieci .które po nocach błakały się i spały na klatce schodowej ,że on po taki przejściach wychowaniu w takiej rodzinie będzie inny,że nie będzie chciał popełnic tego samego błędu nie rozumiem dlaczego to samo robi ze swoją rodziną,Może problem polegał na tym że jego matka trwała ślepo przy ojcu pomimo tych upodleń dalej z nim jest.

79

Odp: Proszę o radę.

Teraz zadaj sobie pytanie co widza Twoje dzieci ...ja Ty siebie widzisz w dalszym zyciu z tym osobnikiem...i czy tego chcesz...

80

Odp: Proszę o radę.

Pola przestań już myśle o nim i o jego rodzinie,weż się w końcu w garść pomyśl wreszcie o dzieciach i sobie.

81

Odp: Proszę o radę.

staram się żyć naprawdę .

82

Odp: Proszę o radę.

Większość z was to przeszła i ma za sobą więc wiecie że nie jest to takie proste i jest za wcześnie.

83

Odp: Proszę o radę.

Zyczę wszystkim miłej nocki niech jutro będzie lepszym dniem

84

Odp: Proszę o radę.

Musisz być silna pomyśl o sobie o dzieciach ,podniósł rękę na Ciebie to i na dzieci by sie nie zawahał. Ceń siebie i swoje życie zasługujesz na więcej . Życie jeszcze nie raz Cię zaskoczy a nóż pozytywnie wink Trzymaj sie

85

Odp: Proszę o radę.

Paola35 to wszystko jest teraz swieze, macie wspolnie dzieci, tyle wspolnych lat i ty teraz kierujesz sie emocjami a nie rozumem i to zrozumiale ale na litosc boska miej honor i nie plaszcz sie przed nim, nie blagaj o powrot, on Cie bil i nie wazne czy raz czy 4 razy.
Ja odeszlam z dwojka dzieci tez jestem po 30. Moj maluch mial wtedy kilka miesiecy a starsze 6 lat i zyje.Nie zapomnialam go, dalej tesknie, lzy czasami leca ale juz nie z taka czestotliwoscia jak wczesniej.minal rok czasu ale staram sie zyc swoim zyciem, pracowac nad soba,nad corka bo wyszla ze zwiazku pokaleczona emocjonalnie.
I tez mam obawy ze sama , ze dwojka dzieci, ze juz lata leca ale wole to niz zycie w upokorzeniu.
I kto wie moze bede sama a moze nie, nikt nie wie co zycie nam przyniesie, nigdy nie myslalam ze bede w miejscu w ktorym teraz jestem a jednak.
To sa normalne obawy ale pokaz mu ze jestes wartosciowa kobieta i nie zebrz o milosc. A z jego rodzicami zadnego tematu jesli oni do tego tak podchodza.
Zalatwiaj wszystko na poziomie formalnym, zadnego ugadywania sie.
Badz silna i nie poddawaj sie emocjom!

86

Odp: Proszę o radę.

nikt na sile oleju do glowy ci nie wleje , jak chcesz tak zyc to twoja sprawa , mamy to na co sie godzimy, to co piszesz o swoim mezu , partnerze kimkolwiek jest nie ma znaczenia ,jastescie rodzina ,wyraznie mowi ze facet poprostu sie znudzil , wiesz dom , dzieci ,a zwlaszcza niemowle ,ukladaja plan dnia i tyle , nie mozna juz byc tak swobodnym jak kiedys , isc dokad sie chce , to wynika z odpowiedzialnosci ,pewnie chcialby poszalec a nie moze bo baba wrzeszczy i chce w domu zatrzymac , dzieci ciagle czegos chca , moim zdaniem gowniarz nie dorosl jeszcze do roli meza i ojca -niektorzy nigdy nie dorastaja do tej roli-podpuszczany przez rodzinke nieco pokrecona, chce sie uwolnic , na sile nie zatrzymasz czepiajac sie nogawek

87

Odp: Proszę o radę.

Witam dziś wstał nowy dzień zobaczymy czy lepszy ,ale na pewno bez sms-a i upokarzających telefonów biorę się w garść hmm

88

Odp: Proszę o radę.

i chociaz nie rozumiem dlaczego chcesz skazac siebie i dzieci na takie zycie (przez 7 lat moj ex wracal i wyprowadzal sie w kolko i siebie tez nie rozumiem dlaczego go przyjmowalam ciagle)jesli chcesz go odzyskac to nie tedy droga moim zdaniem i chyba z doswiadczenia

89

Odp: Proszę o radę.

dziombyndy smile jak mowi moja corcia ,brawo kazdego dnia tak sobie wmawiaj za w koncu uwiezysz , ze nowy dzien to nowe nadzieje

90

Odp: Proszę o radę.

zmotywowała mnie rozmowa z jego siostrą  która powiedziała że że mam go olać bo cały czas umacniam go w wierze że jest pepkiem świata.To już jest chyba czwarta jego wyprowadzka i zawsze wracał po moich błaganiach i płaczu ,teraz nie będe męczennicą .

91

Odp: Proszę o radę.

Od dziś przestaję go prosić żeby widywał sie z dziećmi nie chce to nie nie mnie to oceniać dzieci podrosną to same mu się odwdzięczą .

92

Odp: Proszę o radę.

u mnie bylo tak , mysle ze wielu przyzna mi racje tutaj, wyprowadzal sie i wprowadzal , jak sie zmeczyl , rekoczyny , wyzwiska , toksyczna tesciowa , obracanie kota worem itd , plakalam ,chodzilam zdolowana , nastawiona na odzyskanie drania za wszelka cene, w koncu chyba ze zmeczenia no i napewno widok dzieci niepewnych jutra mna wstrzasnol do zywego , przyjelam inna strategie ,chodzilam do pracy , zaczelam bardziej o siebie dbac, zadnych kontaktow z mezem , jak zadzwonil to z usmiechem odpowiadalam rob jak ci odpowiada ,zaczelismy zyc wlasnym zyciem , wyjezdzac z dzieciakami od czasu do czasu na narty , nad jezioro , dzieci sie uspokoily , ja tez chyba , jak zobaczyl co sie dzieje , ze nie czekam juz , zyje sama dla siebie , nie probuje go odzyskac , to zaczol przychodzic coraz czesciej , dzwonic ,chcial zabierac dzieci , tylko te juz nie chcialy z nim nigdzie wychodzic,az w koncu dotarlo do mnie ze tak chce zyc, spokojnie bez nigo , plan ktory mial na celu odzyskanie go uratowal mnie przed dalsza jazda na tym szalony rowerze, dojzalam do decyzji o rozwodzie ,zrozumialam ze do niczego nie jest mi potrzebny i tak sama dbalam o wszystko zawsze tylko nie widzialam tego wczesniej

93

Odp: Proszę o radę.

Masz rację alol to jak by moje życie cały czas strach obawa że robię coś źle wyręczanie go ze wszystkiego wybaczanie przepraszanie za jego błędy syn który to ogląda widzi jak tata bije mamę i rodzina z jego strony która pomimo że mieszka rzut beretem nie zna swoich wnuków a teraz ojciec steruje nim jak marionetką teraz po nocy myslę że nie tędy droga ja prosiłam błagałam płakałam a on sie cieszył i jest w przekonaniu że tak będzie dalej ale koniec.I niech sobie podrywa panienki żal mi tylko tych kobiet

94

Odp: Proszę o radę.

Mój ex przywykł do tego że zawsze tak było że moje łzy i błaganie go tygodniami  i te same słowa że kocham swiata poza nim nie widzę że dzieci go potrzebują on wracał dumny na swoich warunkach i przez tygodnie udowadniałam robiąć za służącą że jest mnie wart ,więc chyba miłym zaskoczeniem będzie jak przestane to robić może się gad zdziwić.

95

Odp: Proszę o radę.

Paolu
Jak dla mnie, już po pierwszej próbie podniesienia na Ciebie ręki powinnaś takiego gnoja zostawić, zabrać dzieci i zostawić. Mój ojciec wcale sobie nie żałował i zawsze tłukł moją mamę, (za co nienawidzę go najbardziej na świecie), a ja na to patrzyłam będąc dzieckiem. Po prostu pomyśl o dzieciach. Wiadomo, że boli, ale nie ma takiego bólu przez który nie da się przejść. Na pewno będzie dobrze, trzymam za Ciebie kciuki i nie daj się smile

96

Odp: Proszę o radę.

Ja wiem że co mnie nie za bije doda mi sił ale wychodzi ze mnie egoistka aż wstyd że naj bardzie mnie boli że on będzie szczęśliwy wolny i to że nie boli go to tak jak mnie straszne mysli ale prawdziwe.

97

Odp: Proszę o radę.

Ja tez mialam takie obawy ze on bedzie wolny a ja z dwojka dzieci musialam przemeblowac swoj swiat i wszystko im podporzadkowac ale to bylo na poczatku, a teraz hmmm... Patrze na dzieci i jestem dumna ze to ja je mam na codzien, ze to one sie do mnie usmiechaja, ze to one wskakuja mi do lozka z rana a onn moze tylko o tym pomarzyc i niech sobie uzywa zycia ile wlezie mam do daleko w dooopie.

98

Odp: Proszę o radę.

Wszystkie te historie są takie do siebie podobne te same bledy popełnia chyba co druga kobieta ale też wyciąga z nich wnioski dziś jest lepsze niż wczoraj więc teraz chyba z górki.

99

Odp: Proszę o radę.

Dlaczego tak jest że człowiek wstaje pełen nadziei a wieczorem wszystko wraca bół i łzy

100

Odp: Proszę o radę.

Paola, to takie smutne i zarazem czeste, co CIe spotkało. Wyciągnęłaś wnioski trochę późno, ale ważne, że to w końcu uczyniłaś. To on nie jest wart Twoich uczuć i łez.

Popatrz najpierw na dzieci. Naprawde myślisz, że one potrzebują tego człowieka? Chciałabyś, aby Twój syn miał taki obraz "męskości"?Aby Twoja córka nienawidziła mężczyzn i myślała, że tak wygląda miłość? Tak jak pisał ktoś wyżej, zrobiłaś błąd prosząc i wybaczając. Facet który podnosi rękę na kobietę, nie jest wart żadnej z nas.

Jak wyobrażasz sobie resztę życia u boku tego faceta, jeśli znów do Ciebie wróci? Twoja historia co rusz zatacza koło. Naprawdę chcesz całe zycie się przed nim płaszczyć i chować honor do kieszeni? Płaszczyć się przed człowiekiem który podnosi na Ciebie rękę? Dlaczego kochasz kogoś kto nie kocha Ciebie? Zawalcz o siebie i dzieciaki. One potrzebują szczęśliwej matki która wprowadzi je w dorosłe zycie, pokazując prawidłowe wartości. Jakie wartości mogłąbyś przekazać dzieciaczkom u boku męża?

Kobieta po trzydziestce z dziećmi wcale nie jest skazana na samotność. I Ciebie może spotkać prawdziwa miłość, bo Twoje małżeństwo jest toksyczne. Pomyśl o rozwodzie, tak aby jak najszybciej uwolnić się od tego człowieka i jego rodziny.

Uszy do góry!

101

Odp: Proszę o radę.

To wszystko o czym piszecie to ja to doskonale wiem i takie same rady dawałam nie jednej koleżance ale teraz wiem jak się one czuły i że te słowa te rady pomagają tylko na godzinkę lub dwie i nadzieja też szybko ulatuje .

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026