kasai84 napisał/a:hw_ napisał/a:kasai84,
faktycznie złapałam się za głowę, bo Ty piszesz o uzależnieniu od pornografii, a nie o tym, że mężczyzna lubi sobie czasem popatrzeć![]()
Mężczyzna jest wzrokowcem i będzie zachwycał się kobiecą nagością, obojętnie czy jest w związku z szarą myszką czy z Miss Universum.
Jeśli partnerka zacznie mu "zabraniać" ( o ile nie podejrzewa uzależnienia) to facet zejdzie do podziemia, sekrety, tajemnice, kłamstwa.
Nie rozumiem dlaczego kobiety tak bardzo "boją" się pań z filmów, przecież nie wyjdzie z ekranu i nie usiądzie na kanapieHw. Nie wyjdzie i nie usiądzie, ale takie zachowanie bardzo rozbudza a uwierz mi ze nadmierne rozbudzanie swojej seksualności konczy się źle. Np zdradami:P
Hw .nikt sie nie boi .jak sie napatrzy ty dla niego bedziesz baaardzo malutka .nie zalozysz nogi na zyrandol ani 5 panow naraz nie obsluzysz ,czyli wasze lozko sie wali .to co ty dasz w lozku z siebie to bedzie namiastka wedlug filmow ktore sa montowane ze 100 etapow ,,klatka stop,,nic co jest w nadmiarze nie jest zdrowe .nie chodzi o zazdrosc tylko o zdrowy rozsadek .
Nasze małżeńskie pożycie "nieco" odbiega od tzw., "normy", niemniej nie łamiemy ustalonych wzajemnie zasad.
Gdyby niektóre kobiety były mniej zazdrosne, bardziej skupiały się na kwestii "my", a nie "ja", nie byłoby przynajmniej połowy tematów na tym zacnym forum.
Zazdrość wynika nie z braku zaufania, ale z powodu niskiej samooceny, zazdrosne partnerki postrzegają się przez pryzmat zalet innych kobiet, zapominając, że maja wiele swoich atutów.
Nadmierne rozbudzenie, o którym raczyłaś wspomnieć może prowadzić do zdrady, ale tylko wtedy, gdy nie znajdzie ujścia w sposób "legalny".
Do reszty wypowiedzi trudno mi się odnieść merytorycznie, gdyż żadnego meritum nie zawiera.