Snake napisał/a:Najlepsze jest w ogóle to, że popularny jest kobiecy ruch matrymonialny właśnie w kierunku tych stron świata, a nie odwrotnie. Kobiety Zachodu przyjeżdżają tam, wychodzą za mąż, przechodzą na islam mimo, że ponoć kobiety tam są tak wyzyskiwane... Oj nic jak ból dupy ale nie martwcie się, jest już na to maść.
No patrz, to glupia ta Norwezka, ze zamiast sie tam szybko chajtnac z tym gwalcicielem to taki raban zrobila. Jakas niezachodnia ta kobieta. Albo odporna na uroki tamtejszych mezczyzn.
Snake, czy Ty caly swiat przez pryzmat banknotow oceniasz? Naprawde dla kazdego gowienka zapakowanego w dolara warto jechac na koniec swiata i dac sobie wode z mozgu robic? Tobie imponuja pozlacane mercedesy a mnie one zlote zeby u Rosjan przypominaja albo plazowe Rolexy u mafiozow z podwarsiawskich gangow. Brak gustu i tyle.
Myslisz, ze naprawde dla kazdej kobiety na swiecie liczy sie tylko wypchany dolaramy portfel jakiegos sniadego brodacza paradujacego caly dzien w koszuli nocnej, obwarzanku na glowie i okularach a'la Police?:)Za zadne skarby swiata nie zechcialabym takiego mezczyzny u swego boku..o lozu nie chce nawet myslec. Dolary czy funty - dla mnie funta klakow nie wart. Jako mezczyzna i jako partner zyciowy. Cos wirecej niz wspolne konto musi mnie polaczyc z ew. mezem. No ale to juz kwestia osobistego gustu - Tobie pewnie tez Eskimoski nie bardzo pasuja pod tym wzgledem, tak jak mnie Arabowie.
Natomiast co do wyzysku sily roboczej - taka drobna roznica - Polacy w Norwegii jesli byli wyzyskiwani mieliby prawo walczyc o swoje warunki, gdyby byli tam legalnie i legalnie zatrudnieni. Nawet nielegalnie zatrudnieni mieli to prawo ale zwiazane z ryzykiem deportacji. To jest karalne w KAZDYM kraju, w Norwegii i w ZEA. I tam i tam jest to przestepstwo. Tylko o przestepstwie w Norwegii napisaly dzienniki lokalne i pewnie pracodawcy w koncu do dupy sie dobrali (zreszta nie jemu pierwszemu) chocby za unikanie podatkow..przy calej reszcie lamania praw, proceder niewolnictwa w ZEA jest tuszowany i wrecz wypierany. Poza klamliwymi doniesieniami z Zachodu. A pracownicy, ktorzy chca odejsc nie sa wypuszczani z kraju. To oczywiscie tez sobie wyssalam z palca.
Ja Snake pracowalam na czarno w UK, znalam tam wtedy squatujacych Polakow tez siedzacych na kupie i nielegalnie - to mimo wszystko nie byly warunki o jakich pisza media w odniesieniu do ZEA.
Ja moge napisac o wlasnym podworku, blizszym Polakom, bo tez unijnym. Wszyscy pracujacy tu maja prawo do pracy, wszyscy dostaja pakiet medyczny i nie moga przekroczyc norm pracy przewidzianych w prawie tutejszym - finskim. Za nadgodziny sa dodatkowe stawki. ALE zdarzaja sie i tu firmy..polskie!!!, zatrudniajace Polakow u Finow. I to te wlasnie nasze rodzime firmy probuja naszych rodakow orznac jak i ile sie da. Sama bylam tlumaczem w podobnej sytuacji - kierownik brygady pojecia nie mial co polski posrednik naobiecywal a co w realu dostawali jego pracownicy. Jak sie dowiedzial (z moja jezykowa pomoca) to posrednik w try miga wyplacil co byl winien, fraki zwinal i slad po nim zaginal. A panowie, jako rzetelni pracownicy zalapali sie na nastepny sezon ale juz na etatach w samej firmie.
Bylam tez tlumaczem przy okazji drobnego wypadku jednego z nich, pojechalismy do szpitala na szybki zabieg i potem do pracy zawiezc zwolnienie. Sam pracownik nie chcial isc na zwolnienie, bo bal sie, ze kase straci za dzien czy dwa. Dopiero kierownik powiedzial mu, ze zwolnienie jest obowiazkowe i dla pracownika i dla pracodawcy. Nikt ryzyka utraty zdrowia nie chce ponosic. A kasa mu sie i tak nalezy. Bo pracuje legalnie a nie na czarno. No i facet poszedl spokojnie regenerowac sily.
Problem Norwegii jest zblizony do ZEA w tym sensie, ze Norwegia to nie Unia i Polacy nie moga tam legalnie sobie wjechac i pracowac tak jak na zmywakach w Londynie (zart:), potrzebuja kontraktu i pozwolenia. Ci co ryzykuja i jada w ciemno, niestety trafiaja na roznych oprawcow. Bo zaden system ich wowczas nie chroni. Ale to jest przestepstwo i o tym powinno sie pisac tak jak w tych norweskich dziennikach, zeby proceder ukrocic, a nie banialuki opowiadac, jak to u nas wszystko cacy, kazdy ma pakiet, kazdemu dobrze placimy i orderem na koniec odznaczamy.
Jesliby Fakir choc raz napisal, ze TAK, zatrudniamy nielegalnie tysiace ludzi i sa tez i tacy zle traktowani - to bylby milowy krok w dyskusji. A nie co chwila - to klamstwo, to oszczerstwo, to bzdura, nie byliscie tam to nie wiecie. Nie bylismy, Ty tez w Norwegii nie byles. Ale wierzysz w opisy z dziennika norweskiego tak jak ja w te filmy nakrecone przez BBC. Wierze, ze sa tam tysiace biedakow traktowanych tak samo zle, o ile nie gorzej, niz ci biedni Polacy w Norwegii.