Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 231 ]

111

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehowashaft co do fałszowania Biblii. Zgodnie z zeznaniami Raymona Franza, który kierował tymi pracami:

1. w gronie osób tłumaczących Biblię wg. przekładu Nowego Świat tylko JEDNA osoba znała trochę współczesną grekę, żądana osoba nie znała języka hebrajskiego i aramejskiego;

2. Samo imię Jehowa stanowi zlepek imienia Jahwe i określenia Boga Elohim - wiec wybacz nie pouczajcie nas skoro sami tkwicie w błędzie językowym powstałym w okresie średniowiecza;

3. Dlaczego przekład Nowego Świata jest anonimowy. Każde tłumaczenie Pisma Świętego na język polski kojarzone z Kościołem Katolickim jest podpisane przez jego autora. Dotyczy to każdego tłumaczenia zaczynając od Wulgaty tj. przekładu Pisma Świętego z języków oryginalnych na język łaciński dokonanego przez Hieronima aż po współczesne tłumaczenia Pisma Świętego.

Wszędzie są autorzy, możesz zweryfikować ich kompetencje, a twoja firma (bo ŚJ działają w USA jako spółka prawa handlowego) jakoś nie chce się podpisać;

A resztę kiedyś tam jak będę miał chwilę.

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Kiedyś z ciekawości "łypnęłam"na wciskane broszurki/zostawili je w poczekalni/,data ich wydania była "prehistoryczna".
Tacy oszczedni.
...-spółka handlowa-?No to cudownie!
"Pecunia non olet"-czy jakoś tak!
Naiwnych nie sieją,sami się rodzą.

...jutro będzie lepiej...

113

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego-

wasza biblia jest niekompletna , zafałszowana nie ma w niej imienia Bożego stąd takie różnice.
rozwaz w swym sercu czy godzi sie wymazywac z bibli imie Boże przez nienatchnionych duchem św, przepisywaczy , skoro natchnieni tymże duchem pisarze biblijni je umieszczali ?
wyznawcy trójosobowego boga wykreslili imie Boże a świadkowie J przywrócili te imie tam gdzie ono było
apokalipsa jana 22:17 A duch i oblubienica bezustannie mówią: ?Przyjdź!? I każdy, kto słyszy, niech powie: ?Przyjdź!? I każdy, kto jest spragniony, niech przyjdzie; każdy, kto chce, niech bierze wodę życia(biblie ) darmo. 18 ?Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; 19 a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym ? rzeczach opisanych w tym zwoju.

Co ty opowiadasz o sfałszowaniu....skoro są to zapiski uczniów Chrystusa z tamtego czasu.Ja mając "wasze" i  innego zgromadzenia Biblię widziałam wręcz odwrotnie.Ale po cóż ja będę Ci mówić pisać,,,, itd na ten temat. Oni nie zle motają ludziom w głowach...niech sobie robią co chcą z tym że nie muszą mnie nachodzić. Sekunda? Pięć?  jakby mogli siedzieli by i dwie godziny,jakby ich człowiek wpuścił. Po tej Pani ,która zagadała z tej grupy ŚJ , miała ochotę na dłuuugą dyskusję. Jesteś w tym ok,ja nie będę nachodzić nikogo żeby ,czy też przekonywać ludzi którzy nie wierzą w Boga,Marię czy Papieża ,a by  nagle uwierzyli...

Tak myślę o swoim spokoju,bo jak sobie przysnę po pracy ze zmęczenie,to nieżyczę sobie aby mi przeszkadzano.... ot prosta rzecz.

114

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Dokładnie

115

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Milionek napisał/a:
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego-

wasza biblia jest niekompletna , zafałszowana nie ma w niej imienia Bożego stąd takie różnice.
rozwaz w swym sercu czy godzi sie wymazywac z bibli imie Boże przez nienatchnionych duchem św, przepisywaczy , skoro natchnieni tymże duchem pisarze biblijni je umieszczali ?
wyznawcy trójosobowego boga wykreslili imie Boże a świadkowie J przywrócili te imie tam gdzie ono było
apokalipsa jana 22:17 A duch i oblubienica bezustannie mówią: ?Przyjdź!? I każdy, kto słyszy, niech powie: ?Przyjdź!? I każdy, kto jest spragniony, niech przyjdzie; każdy, kto chce, niech bierze wodę życia(biblie ) darmo. 18 ?Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; 19 a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa, Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym ? rzeczach opisanych w tym zwoju.

Co ty opowiadasz o sfałszowaniu....skoro są to zapiski uczniów Chrystusa z tamtego czasu.Ja mając "wasze" i  innego zgromadzenia Biblię widziałam wręcz odwrotnie.Ale po cóż ja będę Ci mówić pisać,,,, itd na ten temat. Oni nie zle motają ludziom w głowach...niech sobie robią co chcą z tym że nie muszą mnie nachodzić. Sekunda? Pięć?  jakby mogli siedzieli by i dwie godziny,jakby ich człowiek wpuścił. Po tej Pani ,która zagadała z tej grupy ŚJ , miała ochotę na dłuuugą dyskusję. Jesteś w tym ok,ja nie będę nachodzić nikogo żeby ,czy też przekonywać ludzi którzy nie wierzą w Boga,Marię czy Papieża ,a by  nagle uwierzyli...

Tak myślę o swoim spokoju,bo jak sobie przysnę po pracy ze zmęczenie,to nieżyczę sobie aby mi przeszkadzano.... ot prosta rzecz.

milionek widze bardzo emocjonalnie podchodzisz do tematu , i bardzo powierzchownie . Nie chce sie z toba kłócić tylko rozmawiac ,rozmowa polega na wymianie argumentów . żeby nie wyszło że cie zmuszam do rozmowy , wiec koncze ten temat .pozdrawiam

116

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Jehowashaft co do fałszowania Biblii. Zgodnie z zeznaniami Raymona Franza, który kierował tymi pracami:

1. w gronie osób tłumaczących Biblię wg. przekładu Nowego Świat tylko JEDNA osoba znała trochę współczesną grekę, żądana osoba nie znała języka hebrajskiego i aramejskiego;

2. Samo imię Jehowa stanowi zlepek imienia Jahwe i określenia Boga Elohim - wiec wybacz nie pouczajcie nas skoro sami tkwicie w błędzie językowym powstałym w okresie średniowiecza;

3. Dlaczego przekład Nowego Świata jest anonimowy. Każde tłumaczenie Pisma Świętego na język polski kojarzone z Kościołem Katolickim jest podpisane przez jego autora. Dotyczy to każdego tłumaczenia zaczynając od Wulgaty tj. przekładu Pisma Świętego z języków oryginalnych na język łaciński dokonanego przez Hieronima aż po współczesne tłumaczenia Pisma Świętego.

Wszędzie są autorzy, możesz zweryfikować ich kompetencje, a twoja firma (bo ŚJ działają w USA jako spółka prawa handlowego) jakoś nie chce się podpisać;

A resztę kiedyś tam jak będę miał chwilę.

adam12 czy to jest twoja taktyka ? pytaniem na odpowiedź ? wszystko po kolei, odpowiem i na te zarzuty,
prosze cie o to abys nie skakał po tematach i odniósł sie  do tego argumentu czy godzi sie wymazywac z bibli imie Boże przez nienatchnionych duchem św, przepisywaczy , skoro natchnieni tymże duchem pisarze biblijni je umieszczali ?

117

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Hmmm - najpierw zarzucasz komuś fałszerstwo, a jak ktoś Ci da ripostę twierdzisz, że działa emocjonalnie.

No wybacz, ale o tym, że Biblia w tłumaczeniu ŚJ mówią nawet członkowie Ciała Kierowniczego - taki zarząd korporacji handlowej działającej pod firmą Towarzystwo Strażnica.

118

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego- nie potrzeba mi tutaj tylu obszernych cytatów.
Argument poparty Słowem Bożym według Ciebie zakłada umniejszenie roli, bądź nie docenianie Maryi w ogóle.
Słowo Boże, na którym ja się opieram jasno mówi,że "Jest ONA Matką Jezusa", katolicy modlą się właśnie do niej poprzez wstawiennictwo Różańca Świętego, doceniając jej SPRAWCZĄ siłę, Objawienia Maryjne- mówi Ci to coś? Wątpię.
Jeżeli pozwolisz będę opierała się na Słowie Bożym, według którego wychowano mnie od dziecka.

cos mi nie pasuje ?  w tym kulcie widze kilka nieścisłosci ,np. kościół naucza że Maria została zywcem zabrana do nieba czyli z ciałem i krwią a wiem że   gdzieniegdzie czczone są  relikwie będące rzekomo szczątkami ciała Marii. Kłóci się to z twierdzeniem, jakoby zostało ono zabrane do nieba. mogłabys mi wyjasni te sprzecznośc ? co jest kłamstwem a co prawdą ? relikwia świeta czy nauka o Matce Boskiej ?

119 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-12-04 17:15:25)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

Ale Słowo Boże, które ja znam, jest INNE od Waszego- nie potrzeba mi tutaj tylu obszernych cytatów.
Argument poparty Słowem Bożym według Ciebie zakłada umniejszenie roli, bądź nie docenianie Maryi w ogóle.
Słowo Boże, na którym ja się opieram jasno mówi,że "Jest ONA Matką Jezusa", katolicy modlą się właśnie do niej poprzez wstawiennictwo Różańca Świętego, doceniając jej SPRAWCZĄ siłę, Objawienia Maryjne- mówi Ci to coś? Wątpię.
Jeżeli pozwolisz będę opierała się na Słowie Bożym, według którego wychowano mnie od dziecka.

cos mi nie pasuje ?  w tym kulcie widze kilka nieścisłosci ,np. kościół naucza że Maria została zywcem zabrana do nieba czyli z ciałem i krwią a wiem że   gdzieniegdzie czczone są  relikwie będące rzekomo szczątkami ciała Marii. Kłóci się to z twierdzeniem, jakoby zostało ono zabrane do nieba. mogłabys mi wyjasni te sprzecznośc ? co jest kłamstwem a co prawdą ? relikwia świeta czy nauka o Matce Boskiej ?

WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY-jedna z tajemnic różańcowych.
Nic mi o żadnych relikwiach nie wiadomo, biorę za prawdę, to co zostało napisane i wątpić nie zamierzam.
"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"-ja wierzę, a inne dywagacje, domniemania, wątpienia i analizy do mnie nie trafią, bo ja jestem tak wychowana od dzieciaka, dlaczego wciąż nie potrafisz tego skumać?
Nasza Biblia nie jest zafałszowana-zafałszowana mój drogi to jest Wasza interpretacja tego, co zostało napisane.
Na tym kończę swoją konwersację z Tobą i nie zamierzam się już więcej odnosić do Twoich argumentów, bo dla mnie są one nic nie znaczące, nie przekonają mnie do Twojego stanowiska w ogóle choćbyś się dwoił i troił.

120

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Viggo - strzał w 100;)

121

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Hmmm - najpierw zarzucasz komuś fałszerstwo, a jak ktoś Ci da ripostę twierdzisz, że działa emocjonalnie.

No wybacz, ale o tym, że Biblia w tłumaczeniu ŚJ mówią nawet członkowie Ciała Kierowniczego - taki zarząd korporacji handlowej działającej pod firmą Towarzystwo Strażnica.

adam12 odpowiedz na ten argument a ci odpowiem , czyzbys nie wiedział co odpowiedziec ? jeszcze raz pytam sie
czy godzi sie aby nienatchnieni przepisywacze bibli wykreslali imie Boże które zapisali natchnieni przez Boga pisarze biblii?
. jezeli nie odpowiesz mam rozumiec że religia która tak czyni jest zbiorowym antychrystem i stoi po stronie diabła, któremu zależy aby nie znac  Boga którego wyznawali izraelici, Jezus , pierwsi chrześcijanie

122

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wybacz ale na pytania z tezą nie odpowiadam. Sformułuj inaczej pytanie chętnie udzielę Ci odpowiedzi.

123

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Wybacz ale na pytania z tezą nie odpowiadam. Sformułuj inaczej pytanie chętnie udzielę Ci odpowiedzi.

niezły z ciebie piskorz ,czyli tak jak myslałem , nie świadkowie z fałszowali biblie, tylko wyznawcy trój osobowego boga , cała historia kościoła rzymskiego to walka z biblia a oto kilka faktów historycznych kościół średniowieczny przeciwstawiał się tłumaczeniu Biblii na inne języki. W roku 1199 papież Innocenty III napisał do arcybiskupa Metzu tak ostry list, że ten kazał spalić wszystkie znalezione Biblie niemieckojęzyczne. W roku 1229 synod w Tuluzie uchwalił dekret, w myśl którego ?laicy? nie mogli posiadać żadnych ksiąg biblijnych w języku narodowym. W roku 1233 synod prowincjonalny w Tarragonie nakazał zebrać i spalić wszystkie księgi ?Starego albo Nowego Testamentu?.W roku 1407 synod zwołany przez arcybiskupa Thomasa Arundela do Oksfordu kategorycznie zabronił tłumaczenia Biblii na angielski lub jakikolwiek inny język współczesny. A w roku 1431 angielski biskup Stafford z Wells zakazał nie tylko dokonywania przekładów na język angielski, lecz także ich posiadania.
W książce History of Christian Martyrdom (Historia męczeństwa chrześcijan) J. Foxe podaje, że ów Julián (Juliano) ?podjął się przewiezienia z Niemiec do swego kraju znacznej liczby Biblii, ukrytych w beczkach po winie reńskim?. Na skutek zdrady wpadł jednak w ręce katolickiej inkwizycji. Ludzie, dla których Biblie te były przeznaczone, ?zostali wszyscy bez wyjątku poddani torturom, po czym większość z nich skazano na rozmaite kary. Sam Juliano został spalony, dwudziestu upieczono na rożnie, niektórzy otrzymali wyrok dożywotniego więzienia, kilku wychłostano publicznie, wielu zesłano na galery?

adam 12 sam widzisz że wyznawcy trój osobowego boga  zbyt wiele krwi maja  na swych rekach by innych pouczać .

124

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehoszaft zle określasz Boga w Trójcy Jedynego. Nie wiem skąd tą nazwę wziąłeś...

Ważną inspiracją i drogą dla pogłębienia tej Tajemnicy może być pozdrowienie, z jakim Apostoł zwraca się do adresatów swoich listów: ?Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi? (2 Kor 13,13). U początku wszystkiego jest miłość Boga Ojca. Bóg jest miłością i z tej miłości wszystko jakby wypływa ? przede wszystkim Jego wieczny Syn i wieczny Duch. Ojciec jest Miłującym, Syn jest Miłowanym, a Duch jest Ich osobową Miłością ? jak z upodobaniem podkreślał św. Augustyn. A św. Grzegorz Palamas, bizantyjski mistyk, tak opisywał tę Boską Tajemnicę: ?Duch najwyższego Słowa jest jakby niewyrażalną miłością Ojca do Jego Słowa, zrodzonego w sposób niewyrażalny, miłością, którą to samo Słowo i umiłowany Syn ma ze swej strony od Ojca, o ile posiada Ducha, który wraz z Nim pochodzi od Ojca i spoczywa na Nim, o ile jest współ naturalny z Nim?. Syn pochodzi od Ojca nie jako stworzenie, ale jako ?Bóg z Boga i Światłość ze Światłości?. A od Ojca i Syna pochodzi Duch Święty. Ci Trzej mają tę samą ?istotę? ? są sobie ?współistotni?.

Na mocy jedności istoty ? natury ? Ojciec jest całkowicie w Synu i całkowicie w Duchu Świętym; i na odwrót. W ten sposób ci Trzej są jednym Bogiem. Z tego też powodu wszystko to, czego dokonuje Bóg, jest dziełem Trójcy. Nigdy Ojciec nie działa bez Syna i bez Ducha, chociaż każda z Osób działa na swój sposób. Stąd też przypisujemy Ojcu dzieło stworzenia, Synowi dzieło odkupienia, a Duchowi dzieło uświęcenia. Z miłości Ojca wszystko się stało, przez Syna zostaliśmy obdarowani łaską i miłością Ojca, a Duch Święty sprawia, że to obdarowanie łaską i miłością osiąga cel, którym jest uświęcenie człowieka i doprowadzenie go do wiecznej wspólnoty z Ojcem. Pierwszym i ostatecznym celem wszystkich dzieł Bożych jest to, abyśmy poznali i miłowali Trójjedynego Boga i w ten sposób doszli do szczęśliwej wspólnoty życia z Nim w wieczności.


opr. mg/mg



Copyright ˆ by Gość Niedzielny (48/2001)

125

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehowashaf zadajesz pytania z tezą, tzn. pytania manipulujące. Zadaj pytanie normalnie bardzo chętnie Ci odpowiem. Gdybyś nie wiedział o co mi chodzi polecam:

1. T. Hanausek, Kryminalistyka. Zarys wykładu;

2. M. Szostak, Kryminalistyczna problematyka sekt destrukcyjnych,

3. P. Horoszowski, Kryminalistyka;

4. Horgan, Socjotechnika.

W sumie ciekawe jakie będziesz miał przemyślenia;)

126

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Milionek napisał/a:

Jehoszaft zle określasz Boga w Trójcy Jedynego. Nie wiem skąd tą nazwę wziąłeś...

Ważną inspiracją i drogą dla pogłębienia tej Tajemnicy może być pozdrowienie, z jakim Apostoł zwraca się do adresatów swoich listów: ?Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi? (2 Kor 13,13). U początku wszystkiego jest miłość Boga Ojca. Bóg jest miłością i z tej miłości wszystko jakby wypływa ? przede wszystkim Jego wieczny Syn i wieczny Duch. Ojciec jest Miłującym, Syn jest Miłowanym, a Duch jest Ich osobową Miłością ? jak z upodobaniem podkreślał św. Augustyn. A św. Grzegorz Palamas, bizantyjski mistyk, tak opisywał tę Boską Tajemnicę: ?Duch najwyższego Słowa jest jakby niewyrażalną miłością Ojca do Jego Słowa, zrodzonego w sposób niewyrażalny, miłością, którą to samo Słowo i umiłowany Syn ma ze swej strony od Ojca, o ile posiada Ducha, który wraz z Nim pochodzi od Ojca i spoczywa na Nim, o ile jest współ naturalny z Nim?. Syn pochodzi od Ojca nie jako stworzenie, ale jako ?Bóg z Boga i Światłość ze Światłości?. A od Ojca i Syna pochodzi Duch Święty. Ci Trzej mają tę samą ?istotę? ? są sobie ?współistotni?.

Na mocy jedności istoty ? natury ? Ojciec jest całkowicie w Synu i całkowicie w Duchu Świętym; i na odwrót. W ten sposób ci Trzej są jednym Bogiem. Z tego też powodu wszystko to, czego dokonuje Bóg, jest dziełem Trójcy. Nigdy Ojciec nie działa bez Syna i bez Ducha, chociaż każda z Osób działa na swój sposób. Stąd też przypisujemy Ojcu dzieło stworzenia, Synowi dzieło odkupienia, a Duchowi dzieło uświęcenia. Z miłości Ojca wszystko się stało, przez Syna zostaliśmy obdarowani łaską i miłością Ojca, a Duch Święty sprawia, że to obdarowanie łaską i miłością osiąga cel, którym jest uświęcenie człowieka i doprowadzenie go do wiecznej wspólnoty z Ojcem. Pierwszym i ostatecznym celem wszystkich dzieł Bożych jest to, abyśmy poznali i miłowali Trójjedynego Boga i w ten sposób doszli do szczęśliwej wspólnoty życia z Nim w wieczności.


opr. mg/mg



Copyright ˆ by Gość Niedzielny (48/2001)

mój drogi milionku popatrz ile jezyka filozoficznego musiał ten filozof teologiczny uzywac , a przeciez słowa Jezusa i ludzi Bozych sa tak proste że kazdy zrozumie , dlaczego szukac czegos w bibli skoro tam tego czegos niema poczytaj sobie historie w prowadzenia tego dogmatu
: Czy ?ojcowie apostolscy? krzewili dogmat o Trójcy?
W Strażnicy z 1 listopada 1991 w części 1 tej serii artykułów omówiono kwestię, czy Jezus i jego uczniowie byli rzecznikami dogmatu o Trójcy ? poglądu, według którego Ojciec, Syn i duch święty to trzy równe osoby, będące wszakże jednym Bogiem. Twierdzeniu temu wyraźnie zaprzecza świadectwo Biblii, historyków, a nawet teologów. Czy wybitni przedstawiciele kościoła okresu poapostolskiego głosili dogmat o Trójcy?
MIANEM ?ojców apostolskich? określa się duchownych, którzy pisali na temat chrystianizmu pod koniec I i na początku II wieku n.e. Należeli do nich Klemens Rzymski, Ignacy, Polikarp, Hermas i Papiasz.
Przyjmuje się, że żyli oni współcześnie z niektórymi apostołami, powinni więc dobrze znać ich nauki. Na temat tych pisarzy The New Encyclop?dia Britannica podaje:
?Pod względem historycznym ogół pism Ojców Apostolskich przewyższa swą wartością pozostałe dzieła chrześcijańskie z wyjątkiem Nowego Testamentu?.1
Gdyby apostołowie głosili doktrynę o Trójcy, wspomniani ?ojcowie? również powinni to czynić. Nauka ta musiałaby się wybić w ich pismach na pierwszy plan, gdyż nie mogło być dla nich nic ważniejszego od wyjaśnienia ludziom, kim jest Bóg. Czy zatem krzewili dogmat o Trójcy?
Wczesne wyznanie wiary
Jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej jest Didache, czyli Nauka dwunastu apostołów. Zdaniem niektórych historyków dzieło to, składające się z 16 krótkich rozdziałów, pochodzi sprzed roku 100 n.e. Jego autor jest nieznany.2
Didache wyjaśnia, co powinni wiedzieć ludzie pragnący zostać chrześcijanami. W rozdziale 7 zalecono chrzest ?w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego?. Takiego samego sformułowania użył Jezus, jak o tym czytamy w Ewangelii według Mateusza 28:19.3 Autor Didache nie mówi jednak, że ci trzej są równi pod względem wieczności, mocy, pozycji i mądrości. W rozdziale 10 tego dzieła znajdujemy następujące wyznanie wiary, ułożone w formie modlitwy:
?Dziękuję Ci, Ojcze Święty, za święte Imię Twoje, które z woli Twojej zamieszkało w sercach naszych, i za poznanie i za wiarę i za nieśmiertelność, które objawiłeś nam przez Jezusa, sługę Twego, Tobie chwała na wieki! Ty, Panie wszechmogący, stworzyłeś wszystko dla Imienia Twego (...). Nam zaś dałeś w swej łaskawości duchowy pokarm i napój i życie wieczne przez Jezusa, sługę Twego?.4
Nie ma tu nawet aluzji do Trójcy. W książce The Influence of Greek Ideas on Christianity (Wpływ myśli greckiej na chrystianizm) Edwin Hatch przytacza powyższy fragment, po czym dodaje:
?W pierwotnym chrystianizmie nie nastąpił żaden widoczny rozwój tych prostych pojęć. Położono nacisk na naukę, że Bóg istnieje, że jest jedyny, wszechmocny i wieczny, że uczynił świat i że swym miłosierdziem ogarnia wszystkie swoje dzieła. Nie ma w tym nic z rozprawy metafizycznej?.5
Klemens Rzymski
Kolejnym autorem wczesnych prac dotyczących chrystianizmu był Klemens, uważany za ?biskupa? Rzymu. Zakłada się, iż zmarł około roku 100 n.e. W przypisywanych mu dziełach nie ma wzmianek o Trójcy ? ani bezpośrednich, ani pośrednich. W Pierwszym liście Klemensa do Koryntian czytamy między innymi:
?Niechaj Bóg wszechmogący użyczy wam przez Jezusa Chrystusa łaski i pokoju w obfitości?.
?Apostołowie głosili nam Ewangelię, którą otrzymali od Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus został posłany przez Ojca. Chrystus przychodzi zatem od Boga, Apostołowie zaś od Chrystusa?.
?Niechaj Bóg, który wszystko widzi, który jest Władcą duchów i Panem wszelkich istot żyjących, On, który wybrał sobie Pana Jezusa Chrystusa, a w Nim nas za lud będący Jego szczególną własnością, niechaj zatem każdej duszy wzywającej Jego świętego i pełnego majestatu Imienia da Bóg wiarę, bojaźń, pokój, wytrwałość i cierpliwość?.6
Klemens nie uczy, że Jezus lub duch święty jest równy Bogu. Odróżnia Boga Wszechmogącego (nie po prostu ?Ojca?) od Syna. Mówi o Bogu jako o kimś wyższym, wspomina bowiem, iż Chrystus ?przychodzi? od Boga, a Bóg ?wybrał? Chrystusa. Wykazując, że Bóg i Chrystus to dwie oddzielne osoby, zajmujące różne pozycje, Klemens napisał:
?W nieustannym błaganiu i modlitwie prosimy teraz Stwórcę wszechświata, aby raczył nienaruszoną liczbę wybranych zachować na całej ziemi przez swego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa (...). Otworzyłeś oczy serca naszego, abyśmy poznali Ciebie, Jedynego Najwyższego na wyżynach niebieskich (...). Jedyny Dobroczyńco duchów i Boże wszelkich istot ziemskich?.
??Niechaj poznają wszystkie ludy, że Ty jesteś Bogiem Jedynym?, że Jezus Chrystus jest Synem Twoim?.7
Klemens nazywa Boga (znowu nie po prostu ?Ojca?) ?Najwyższym?, a Jezusa uważa za Jego ?Syna?. Na temat Chrystusa napisał również: ?On ?jest odblaskiem Jego [Bożej] chwały. O tyle stał się wyższy od Aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię??.8 Jezus odzwierciedla majestat Jehowy, ale mu nie dorównuje, podobnie jak księżyc odbija światło słoneczne, lecz ustępuje jego źródłu, słońcu.
Gdyby Syn Boży był równy Bogu, niebiańskiemu Ojcu, Klemens nie musiałby mówić, iż Jezus przewyższa aniołów, gdyż byłoby to oczywiste. Z jego słów wynika więc, że wprawdzie Syn góruje nad aniołami, jest jednak niższy od Boga Wszechmocnego.
Klemens rozumuje całkiem prosto: Syn podlega Ojcu, zajmuje drugie miejsce. Pisarz ten nigdy nie uważał, iż Jezus wchodzi z Ojcem w skład jakiegoś bóstwa. Wskazuje, że Syn jest zależny od Ojca, czyli Boga, i wyraźnie stwierdza, że Ojciec jest ?Bogiem Jedynym?, nie dzielącym z nikim swojej pozycji. Nigdzie też Klemens nie stawia ducha świętego na równi z Bogiem. W żadnym ze swych pism nie uczy o Trójcy.
Ignacy
Ignacy, biskup Antiochii, żył od połowy I do początku II wieku. Jeżeli wszystkie przypisywane mu dzieła uznać za autentyczne, to w żadnym z nich nie ma mowy o równości Ojca, Syna i ducha świętego.
Nawet gdyby Ignacy twierdził, że Syn dorównuje Ojcu wiekuistością, mocą, pozycją i mądrością, dalej nie byłaby to Trójca, nigdzie bowiem nie wspomniał, jakoby duch święty był pod tymi względami równy Bogu. Ale Ignacy wcale nie wyraził takiego poglądu. Przeciwnie, pokazał, że Syn jest poddany wyższemu od niego Wszechmocnemu Bogu.
Pisarz nazywa Wszechmocnego ?jedynym prawdziwym Bogiem, nie zrodzonym i niedostępnym, Panem wszechrzeczy, Ojcem i Rodzicielem jednorodzonego Syna?, czyniąc w ten sposób różnicę między Bogiem a Jego Synem.9 Wspomina o ?Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie?.10 Oznajmia też: ?Jeden jest Bóg, Wszechmocny, który objawił się przez Jezusa Chrystusa, swego Syna?.11
Ignacy wskazał, że Syn nie istniał zawsze, lecz został stworzony. Przytoczył jego słowa: ?Pan [Bóg Wszechmocny] stworzył Mnie, początek Jego dróg?.12 Ponadto pisarz ten oświadczył: ?Jeden jest Bóg wszechświata, Ojciec Chrystusa, ?z którego są wszystkie rzeczy?, i jeden Pan Jezus Chrystus, nasz Pan, ?przez którego wszystko istnieje??.13 Napisał również:
?Duch Święty nie mówi o tym, co jest jego, lecz o tym, co jest Chrystusa, (...) podobnie jak Pan zwiastował nam to, co otrzymał od Ojca. Gdyż [Syn] mówi: ?Słowo, które słyszysz, nie jest Moje, lecz Ojca, który Mnie posłał??.14
?Jeden jest Bóg, który objawił się przez Jezusa Chrystusa, swego Syna; ten jest Jego Słowem powstałym z milczenia i pod każdym względem podoba się (...) [Bogu], który go posłał. (...) Jezus Chrystus był podporządkowany Ojcu?.15
To prawda, że Ignacy nazywa też Jezusa ?Bogiem Słowem?. Ale użycie określenia ?Bóg? w stosunku do Syna wcale nie musi wskazywać na jego równość z Bogiem Wszechmocnym. W biblijnej Księdze Izajasza 9:6 (9:5, Bw) także nazwano Syna ?Bogiem?, a w Ewangelii według Jana 1:18 powiedziano, iż jest ?jednorodzonym Bogiem? (BT). Ponieważ od swego Ojca, Jehowy Boga, otrzymał moc i władzę, przysługuje mu miano ?potężnego?, a właśnie takie jest podstawowe znaczenie wyrazu ?bóg? (Mateusza 28:18; 1 Koryntian 8:6; Hebrajczyków 1:2).
Czy jednak 15 listów przypisywanych Ignacemu uważa się za autentyczne? Alexander Roberts i James Donaldson, wydawcy dzieła The Ante-Nicene Fathers (Ojcowie przednicejscy), stwierdzają w tomie I:
?Zdaniem ogółu krytyków pierwszych osiem listów rzekomo napisanych przez Ignacego jest fałszywych. Same w sobie zawierają one niezbite dowody tego, iż pochodzą z późniejszego okresu (...) i obecnie są zgodnie odrzucane jako podrobione?.
?Z siedmiu Listów uznanych przez Euzebiusza (...) posiadamy dwie zrewidowane wersje greckie ? krótszą i dłuższą. (...) Chociaż najczęściej opowiadano się za krótszą (...), to jednak wielu uczonych uważa, że i ona nie jest całkowicie wolna od interpolacji, a więc bezspornie autentyczna?.16
Gdybyśmy uznali autentyczność krótszej wersji pism Ignacego, musielibyśmy odrzucić niektóre sformułowania z wersji dłuższej wskazujące na podporządkowaną pozycję Chrystusa, ale ta pierwsza i tak nie zawiera dogmatu o Trójcy. Niezależnie od tego, które dzieła wspomnianego pisarza są autentyczne, wynika z nich najwyżej to, iż wierzył on w dualizm Boga i Syna. W żadnym wypadku nie chodziło mu o dwójcę równych sobie istot, gdyż Syna zawsze przedstawiał jako niższego od Boga. Bez względu więc na to, co ktoś sądzi o pismach Ignacego, nie można się w nich doszukać doktryny o Trójcy.
Polikarp
Polikarp ze Smyrny urodził się w ostatnim trzydziestoleciu I wieku, a zmarł w połowie II. Podobno znał osobiście apostoła Jana, uważa się go też za autora Listu Polikarpa do Filipian.
Czy jest w tym liście coś, co by sugerowało istnienie Trójcy? Nie, nie ma żadnej takiej wzmianki. Jego treść pokrywa się z naukami Jezusa i jego uczniów. Polikarp napisał na przykład:
?Bóg zaś i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, jak też On sam, wieczny Apostoł, Syn Boży, Jezus Chrystus, niech buduje was w wierze, w prawdzie?.17
Warto podkreślić, że Polikarp, podobnie jak Klemens, nie mówi o ?Ojcu? i ?Synu? tworzących trójjedyne bóstwo. Wręcz przeciwnie, pisze o ?Bogu i Ojcu? Jezusa, a nie po prostu o ?Ojcu Jezusa?. Zaznacza więc różnicę między Bogiem a Jezusem, jak to wielokrotnie czynią pisarze biblijni. W Liście 2 do Koryntian 1:3 czytamy: ?Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa? (Bw). Paweł nie napisał: ?Błogosławiony niech będzie Ojciec Jezusa?, lecz: ?Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec? Jezusa (kursywa nasza).
Polikarp oświadczył też: ?Pokoju niechaj wam w pełni użyczy Bóg wszechmogący i Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus?.18 Tu znowu Jezus różni się od Boga Wszechmocnego. Nie wchodzi w skład trójjedynego Bóstwa.
Hermas i Papiasz
Kolejnym ojcem apostolskim był Hermas, który pisał w pierwszej połowie II wieku. Czy w swoim dziele pod tytułem Pasterz wspomniał o czymś, co nasuwałoby wniosek, iż pojmował Boga jako Trójcę? Rozważmy kilka jego wypowiedzi:
?I nie jest tak, że kiedy człowiek ma ochotę mówić, wtedy mówi Duch Święty, lecz mówi On tylko wtedy, gdy Bóg chce, aby mówił. (...) Bóg zasadził winnicę, to znaczy stworzył lud swój i oddał go swojemu Synowi. A Syn postawił nad nimi aniołów, aby ich strzegli?.19
?Syn Boga jest starszy od wszystkich swych stworzeń?.20
Hermas wyjaśnia tu, iż duch mówi wtedy, gdy chce tego Bóg (a nie: ?Ojciec?), co świadczy o wyższości Boga nad duchem. Pisze też, że Bóg powierzył winnicę swemu Synowi, a to nasuwa myśl o wyższości Boga nad Synem. Stwierdza ponadto, że Syn jest starszy niż byty, które powołał do istnienia jako Mistrzowski Wykonawca Boży, ?albowiem przezeń stworzone są wszystkie rzeczy (...) na niebie i na ziemi? (Kolosan 1:15, 16, Bg). Sam Syn też miał początek. Został stworzony jako wysokiej rangi duch przed wszelkimi innymi duchami ? takimi jak aniołowie, obdarzeni życiem za jego pośrednictwem.
Profesor J. N. D. Kelly, autor książki Early Christian Doctrines (Nauki pierwszych chrześcijan), tak skomentował poglądy Hermasa na Syna Bożego:
?Raz po raz czytamy o aniele, który przewyższa sześciu aniołów tworzących duchową radę Bożą i który bywa określany mianem ?najczcigodniejszego?, ?świętego? lub ?chwalebnego?. Na imię ma Michał. Trudno oprzeć się myśli, że Hermas widział w nim Syna Bożego i że zrównał go z archaniołem Michałem?.
?Widać też (...) próby przedstawiania Chrystusa jako anioła wyższego rzędu (...). Nie ma oczywiście ani śladu ściśle pojmowanego dogmatu o Trójcy?.21
Podobno Papiasz znał apostoła Jana. Pisał najprawdopodobniej na początku II wieku. Do naszych czasów przetrwały tylko fragmenty jego dzieł. Nie ma w nich mowy o Trójcy.
Zgodność nauk
Jeżeli chodzi o zwierzchnictwo Boga oraz Jego pozycję w stosunku do Jezusa, ojcowie apostolscy głosili poglądy zgodne z zapisanymi w Biblii naukami Jezusa, apostołów i uczniów. Ich zdaniem Bóg nie jest Trójcą, lecz oddzielną, wiekuistą, wszechmocną i wszechwiedzącą Istotą, natomiast Syn Boży to niższe i zależne od Niego stworzenie duchowe, które Bóg powołał do istnienia, by Mu służyło i spełniało Jego wolę. A ducha świętego nigdzie nie stawiają na równi z Bogiem.
Tak więc dzieła ojców apostolskich, powstałe u schyłku pierwszego i na początku drugiego stulecia, nie popierają krzewionego w chrześcijaństwie dogmatu o Trójcy. Przedstawiają Boga, Jezusa i ducha świętego tak, jak to czyni Biblia. Rozważmy na przykład wypowiedź z Dziejów Apostolskich 7:55, 56:
?A on [Szczepan] pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga? (katolicka Biblia Tysiąclecia).
Szczepan zobaczył w tej wizji Boga, a przy Nim Jezusa. Syn stał obok Istoty określonej mianem ?Boga? (a nie po prostu ?Ojca?) i całkowicie odrębnej od Jezusa. Szczepan nic nie wspomniał o jakiejś trzeciej osobie. Obok Jezusa i jego Ojca nie widział w niebie ducha świętego.
Przypomina to słowa Księgi Apokalipsy (Objawienia) 1:1, gdzie czytamy: ?Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg? (BT). Również tutaj zmartwychwstały i przebywający w niebie Chrystus jest przedstawiony jako ktoś inny niż Bóg; nie ma też żadnej wzmianki o duchu świętym. Gdyby Jezus był drugą, wszechwiedzącą osobą Trójcy, jakże mógłby otrzymać objawienie?
Te i inne wersety wyraźnie dowodzą, że Trójca nie istnieje. Biblia nigdzie nie mówi o trójjedynym Bogu. Poświadczają to pisma ojców apostolskich. W żadnym wypadku nie byli oni rzecznikami dogmatu o Trójcy, głoszonego przez kościoły chrześcijaństwa.
Kolejna ważna grupa dzieł na temat chrystianizmu powstała pod koniec II wieku. Duchownych, którzy je napisali, nazywa się apologetami. Czy ludzie ci nauczali o Trójcy? W jednym z późniejszych numerów Strażnicy ukaże się część 3 tej serii artykułów, poświęcona omówieniu ich poglądów.
Źródła:
?1.?The New Encyclop?dia Britannica, wydanie XV, 1985, Microp?dia, tom 1, strona 488.
?2.?A Dictionary of Christian Theology, wydany przez Alana Richardsona, 1969, strona 95; The New Encyclop?dia Britannica, wydanie XV, 1985, Microp?dia, tom 4, strona 79.
?3.?Ojcowie apostolscy, tom XLV z serii ?Pisma starochrześcijańskich pisarzy?, przekład Anny Świderkówny, Warszawa 1990, strona 60.
?4.?Tamże, strona 62.
?5.?Edwin Hatch, The Influence of Greek Ideas on Christianity, 1957, strona 252.
?6.?Ojcowie apostolscy, strony 23, 43, 44, 55.
?7.?Tamże, strony 52, 53.
?8.?Tamże, strona 41.
?9.?The Ante-Nicene Fathers, wydawcy: Alexander Roberts, James Donaldson; amerykański przedruk edycji edynburskiej 1885, tom I, strona 52.
10.?Tamże, strona 58.
11.?Tamże, strona 62.
12.?Tamże, strona 108.
13.?Tamże, strona 116.
14.?Tamże, strona 53.
15.?Robert M. Grant, The Apostolic Fathers, tom 4, 1966, strona 63.
16.?The Ante-Nicene Fathers, tom I, strony 46, 47; John McClintock i James Strong, Cyclopedia of Biblical, Theological, and Ecclesiastical Literature, przedruk Baker Book House Co., 1981, tom IV, strony 490-493; The Catholic Encyclopedia, 1910, tom VII, strony 644-647.
17.?Ojcowie apostolscy, strona 101.
18.?Tamże, strona 96.
19.?Tamże, strony 167, 179.
20.?The Apostolic Fathers (Loeb?s Classical Library) z angielskim przekładem Kirsoppa Lake?a, 1976, strona 249.
21.?J. N. D. Kelly, Early Christian Doctrines, wydanie drugie, 1960, strony 94, 95.

Czy apologeci głosili dogmat o Trójcy?
W Strażnicy z 1 listopada 1991 roku i z 1 lutego 1992 roku wykazano, że nauka o Trójcy nie była znana ani Jezusowi, ani jego uczniom, ani ojcom apostolskim z końca I i początku II wieku n.e. A co można powiedzieć o późniejszych pisarzach chrześcijańskich?
MNIEJ więcej od połowy II wieku działali pisarze chrześcijańscy nazywani obecnie apologetami. Pisali w obronie znanej wtedy formy chrystianizmu, występując przeciwko wrogim filozofiom, bardzo licznym w ówczesnym świecie rzymskim. Apologeci żyli u schyłku okresu działalności ojców apostolskich i później.
Do apologetów piszących po grecku należeli: Justyn Męczennik, Tacjan, Atenagoras, Teofil i Klemens Aleksandryjski, po łacinie zaś ? Tertulian. Czy krzewili głoszony dziś w chrześcijaństwie dogmat o Trójcy, to znaczy pogląd, że w Bogu istnieją trzy równe sobie osoby (Ojciec, Syn i Duch Święty), z których każda jest prawdziwym Bogiem, a jednak nie ma trzech Bogów, lecz jest tylko jeden?
?Syn jest podporządkowany?
Doktor H. R. Boer, autor książki A Short History of the Early Church (Zarys historii wczesnego kościoła), tak streszcza poglądy apologetów:
?Justyn [Męczennik] nauczał, że przed stworzeniem świata Bóg był sam, a Syn jeszcze nie istniał. (...) Kiedy Bóg zapragnął stworzyć świat, (...) zrodził inną boską istotę, by wykonała to zadanie. Ten boski byt otrzymał miano (...) Syna, ponieważ został zrodzony; jest też zwany Logosem, gdyż pochodzi z Rozumu Bożego, z Jego Umysłu. (...)
?Justyn i inni apologeci nauczali więc, iż Syn jest stworzeniem. Stworzeniem bardzo wzniosłym i tak potężnym, że mógł powołać do istnienia cały świat, ale tylko stworzeniem. W teologii taki stosunek Syna do Ojca nazwano subordynacjanizmem. Syn jest podporządkowany Ojcu, jest niższy i zależny od Niego i Jemu zawdzięcza swe istnienie. Poglądy apologetów były subordynacjanistyczne?.1
W książce The Formation of Christian Dogma (Powstawanie dogmatu chrześcijańskiego) doktor Martin Werner wyjaśnia, jak pierwotnie rozumiano pozycję Syna względem Boga:
?Stosunek ten z całą pewnością pojmowano jako formę ?podporządkowania?, tzn. jako podporządkowanie Chrystusa Bogu. W każdym miejscu Nowego Testamentu, w którym mowa o relacji między Jezusem a Bogiem, Ojcem, (...) rozumie się ją i przedstawia w kategoriach subordynacjanizmu. A jak wynika z ewangelii synoptycznych, najbardziej zdecydowanym rzecznikiem subordynacjanizmu w całym Nowym Testamencie był sam Jezus (...) To początkowe stanowisko, tak wyraźne i jasne, zdołało się utrzymać przez długi czas. ?Wszyscy wybitni teologowie przednicejscy pisali o podporządkowaniu Logosa Ojcu??.2
Analogiczną opinię wyraził R. P. C. Hanson w dziele The Search for the Christian Doctrine of God (Poszukiwanie chrześcijańskiej doktryny o Bogu):
?Przed wybuchem sporu ariańskiego [w IV wieku] ani w Kościele Wschodnim, ani w Zachodnim nie było teologów, którzy by w jakimś sensie nie uważali Syna za podporządkowanego Ojcu?.3
Na temat poglądów czołowych przedstawicieli kościoła przed soborem nicejskim (rok 325) napisał również doktor Alvan Lamson w pracy The Church of the First Three Centuries (Kościół pierwszych trzech wieków):
?Ojcowie przednicejscy na ogół ? jeśli nie zawsze ? twierdzili, że Syn zajmuje niższą pozycję (...) Ich niedwuznaczne wzmianki o niższości Syna dowodzą, iż uważali go za odrębnego od Ojca. (...) Uznawali go [Syna] za odrębnego i podporządkowanego?.4
Tak samo wypowiada się o apologetach Robert M. Grant w książce Gods and the One God (Bogowie i jedyny Bóg):
?Chrystologia apologetów, podobnie jak nauka Nowego Testamentu, jest w zasadzie subordynacjanistyczna. Syn zawsze jest podporządkowany Ojcu ? jedynemu Bogu, o którym mowa w Starym Testamencie. (...) Tak więc u tych pierwszych pisarzy nie znajdujemy doktryny o Trójcy (...) Przed Niceą teologia chrześcijańska była niemal całkowicie subordynacjanistyczna?.5
Według głoszonego w chrześcijaństwie dogmatu o Trójcy Syn jest równy Bogu Ojcu pod względem wiekuistości, mocy, pozycji i mądrości. Tymczasem apologeci twierdzili, że Syn nie dorównuje Ojcu, że jest Mu podporządkowany. Nie można tego nazwać nauką o Trójcy.
Odzwierciedlenie poglądów głoszonych w pierwszym stuleciu
Pisma apologetów i innych wczesnych ojców kościoła w znacznej mierze odzwierciedlają to, czego na temat relacji między Ojcem a Synem uczyli chrześcijanie w pierwszym stuleciu. Zwróćmy uwagę, jak tę sprawę omówiono w książce The Formation of Christian Dogma:
?W okresie pierwotnego chrystianizmu nie było żadnych oznak jakichś problemów czy sporów trynitariańskich w rodzaju tych, które później wywoływały ostre konflikty w łonie Kościoła. Nie było ich z pewnością dzięki temu, że pierwsi chrześcijanie uważali Chrystusa za (...) byt należący do wzniosłego, niebiańskiego świata aniołów, byt stworzony i wybrany przez Boga, mający przy końcu wieków ustanowić (...) Królestwo Boże?.6
Z kolei pewna encyklopedia biblijna przyznaje:
?W poglądach wczesnego Kościoła widać tendencję do przedstawiania Boga Ojca nie tyle jako Ojca Jezusa Chrystusa, ile jako źródło wszelkiego istnienia. Bóg Ojciec jest więc Bogiem w całym tego słowa znaczeniu. Przysługują Mu takie określenia, jak: nie mający początku, nieśmiertelny, niezmienny, niewyrażalny, niewidzialny oraz nie zrodzony. To On z niczego uczynił wszystko, łącznie z samą materią. (...)
?Mogłoby to nasuwać myśl, że właściwie tylko Ojciec jest Bogiem, a Syn i Duch zajmują pozycję drugorzędną. Wiele wczesnych wypowiedzi zdaje się potwierdzać taką tezę? (The International Standard Bible Encyclopedia).7
Wprawdzie wspomniana encyklopedia później pomniejsza znaczenie tych spostrzeżeń i twierdzi, że już w tym początkowym okresie uznawano naukę o Trójcy, ale fakty temu przeczą. Rozważmy słowa znanego teologa katolickiego, kardynała Johna Henry?ego Newmana:
?Przyznajmy, że cały łańcuch doktryn, których przedmiotem jest Chrystus, był jednolicie i niesprzecznie wyznawany przez Kościół pierwotny (...). Ale niewątpliwie inaczej jest z katolicką doktryną o Trójcy Świętej.
?Symbole tego najdawniejszego okresu nie zawierają w sensie dosłownym wzmianki o tej doktrynie katolickiej w ogóle. Jest tam co prawda wzmianka o Trójcy, ale, że w doktrynie zachodzi jakaś tajemnica, że Trzej są Jednym, że są współrówni, współwieczni, niestworzeni, wszechmocni, niepojęci ? nie jest powiedziane i nawet nie można by było tego wywnioskować z nich?.8
Czego uczył Justyn Męczennik
Jednym z najwcześniejszych apologetów był Justyn Męczennik, który żył mniej więcej od 110 do 165 roku n.e. W żadnym z zachowanych pism tego autora nie ma wzmianki o trzech równych osobach w jednym Bogu.
Na przykład Księga Przysłów (Przypowieści) 8:22-30 zawiera następującą wypowiedź o Jezusie w jego bycie przedludzkim: ?Jahwe mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami (...). Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał (...). Poczęta jestem przed pagórkami (...). Ja byłam przy Nim [Bogu] mistrzynią? (według katolickiej Biblii Tysiąclecia). Justyn tak skomentował te wersety w Dialogu z Żydem Tryfonem:
?Słowo jasno wykazało, że Ojciec tę Latorośl zrodził przed wszystkiemi zgoła stworzeniami; a że zrodzony od rodziciela różni się co do liczby, przyzna chyba każdy?.9
W odniesieniu do Syna, zrodzonego przez Boga, Justyn używa terminu ?Bóg?. W Apologii pierwszej oświadcza: ?Ojciec wszech rzeczy ma Syna, który jest Słowem, Pierworodnym Synem Bożym i Bogiem?.10 Biblia też przypisuje Synowi Bożemu tytuł ?Bóg?. W Księdze Izajasza 9:6 (9:5, BT) nazwano go ?Potężnym Bogiem? lub ?Bogiem Mocnym?. Jednakże w Biblii ?bogami? są nazywani także aniołowie, ludzie, fałszywi bogowie oraz Szatan. (Aniołowie: Psalm 8:6, BT, zob. przypis; por. Hebrajczyków 2:6, 7. Ludzie: Psalm 82:6. Fałszywi bogowie: Wyjścia [2 Mojżeszowa] 12:12; 1 Koryntian 8:5. Szatan: 2 Koryntian 4:4). Występujący w Pismach Hebrajskich wyraz ?El, tłumaczony na ?Bóg?, oznacza po prostu osobę ?potężną?, ?mocną?. W Pismach Greckich odpowiada mu słowo the?os?.
Co więcej, określenie występujące w Księdze Izajasza 9:5 (BT) ukazuje wyraźną różnicę między Ojcem a Synem. Syn bowiem jest tam nazwany ?Bogiem Mocnym?, ?El Gib?bor?, a nie ?Bogiem Wszechmocnym?. To ostatnie wyrażenie, brzmiące po hebrajsku ?El Szad?daj?, odnosi się w Biblii wyłącznie do Jehowy Boga.
Zauważmy jednak, że chociaż Justyn nazywa Syna ?Bogiem?, nigdy nie twierdzi, iż jest on jedną z trzech równych osób, z których każda jest Bogiem, ale które tworzą tylko jednego Boga. Przeciwnie, w Dialogu z Żydem Tryfonem oświadcza:
?Istnieje inny Bóg i Pan [Jezus w bycie przedludzkim], niższy od Stworzyciela wszechświata [Boga Wszechmocnego], nazywany także Aniołem, bo oznajmia ludziom wszystko, co im chce oznajmić Stwórca wszech rzeczy, ponad którego innego Boga niema. (...)
?[Syn] jest inny aniżeli Bóg, Stwórca wszech rzeczy; mówię [inny] co do liczby, a nie co do myśli?.11
Interesujący fragment znajdujemy też w 6 rozdziale Apologii pierwszej. Odpowiadając poganom oskarżającym chrześcijan o ateizm, Justyn oświadcza:
?Jemu to [Bogu], a z Nim razem Synowi, który od Niego przyszedł i taką nam podał naukę, tudzież zastępom innych, dobrych aniołów, co go otaczają i do Niego są podobni, wreszcie Duchowi Proroczemu oddajemy uwielbienie i pokłon?.12
Tłumacz powyższych słów na język niemiecki, Bernhard Lohse, zauważył: ?Nie dość, że wśród bytów, którym chrześcijanie oddają cześć i uwielbienie, Justyn wymienia aniołów, to jeszcze nie waha się wspomnieć o nich przed Duchem Świętym?.13 (Zobacz też książkę O rozwoju doktryny chrześcijańskiej).14
Chociaż więc Justyn zdaje się nie trzymać czystej prawdy biblijnej dotyczącej tego, komu należy oddawać cześć, to jednak bez wątpienia nie uznaje Syna ? podobnie jak aniołów ? za równego Ojcu. Powołajmy się jeszcze raz na dzieło The Church of the First Three Centuries Alvana Lamsona:
?Zdaniem Justyna Syn jest odrębny i niższy od Boga: odrębny nie w sensie współczesnym, jako jedna z trzech hipostaz, czyli osób, (...) lecz w istocie i naturze; ma realny, konkretny, indywidualny byt oddzielony od Boga, któremu zawdzięcza wszystkie swoje moce i tytuły; zajmuje niższą pozycję i we wszystkim podlega Jego woli. Ojciec jest najwyższy, Syn podporządkowany; Ojciec jest źródłem mocy, Syn jej odbiorcą; Ojciec inicjuje, Syn ? jako Jego sługa lub narzędzie ? wykonuje. Są dwoma co do liczby, ale się zgadzają, czyli są jednym co do woli; przy czym wola Ojca zawsze góruje nad wolą Syna?.15
?Ponadto Justyn nigdzie nie pisze, że duch święty jest osobą równą Ojcu i Synowi. Nie można więc uczciwie twierdzić, iż wierzył w Trójcę ? w dogmat głoszony przez dzisiejsze kościoły chrześcijaństwa.
Czego nauczał Klemens Aleksandryjski
Klemens Aleksandryjski (ok. 150-215) też określał Syna mianem ?Boga?, a nawet użył w stosunku do niego tytułu ?Stwórca? ? tytułu, którego pisarze Biblii nigdy nie odnosili do Jezusa. Czy chciał przez to powiedzieć, że Syn jest pod każdym względem równy wszechmocnemu Stwórcy? Nie. Klemens najwyraźniej nawiązał do Ewangelii według Jana 1:3, gdzie na temat Syna podano: ?Wszystko zaistniało za jego pośrednictwem?.16 Bóg posługiwał się nim podczas stwarzania jako swym pełnomocnikiem (Kolosan 1:15-17).
Klemens nazywa Boga Najwyższego ?Bogiem i Ojcem naszego Pana Jezusa?17 i wyjaśnia, że ?Pan jest Synem Stwórcy?.18 Oświadcza także: ?Bogiem wszystkiego jest tylko jeden dobry, sprawiedliwy Stwórca, a Syn [jest] w Ojcu?.19 Zaznacza więc, iż Syn ma nad sobą Boga.
Klemens wspomina o Bogu jako o ?pierwszym i jedynym dawcy życia wiecznego, które Syn otrzymawszy od Ojca nam przekazuje?.20 Dawca życia wiecznego jest bez wątpienia wyższy od tego, kto ten dar tylko przekazuje drugim. Klemens mówi więc o ?pierwszym, najwyższym? Bogu.21 Ponadto oświadcza, że Syn jest ?najbliższy Temu, który sam jest Wszechmocny?, oraz że ?porządkuje wszystko zgodnie z wolą Ojca?.22 Klemens wielokrotnie ukazuje zwierzchnictwo Wszechmocnego Boga nad Synem.
W książce The Church of the First Three Centuries podano:
?Moglibyśmy przytoczyć liczne fragmenty dzieł Klemensa, które wyraźnie potwierdzają niższość Syna. (...)
?Nie potrafimy zrozumieć, jak ktoś, kto w miarę uważnie przeczytał utwory Klemensa, może choćby przez chwilę sądzić, że według tego pisarza Syn i Ojciec są identyczni co do liczby, że są jednym. Wydaje się nam, iż autor wszędzie uznaje zależną i niższą naturę Syna. Klemens wierzył, że Bóg i Syn są odrębni co do liczby; innymi słowy, że są dwiema istotami: jeden najwyższą, a drugi ? podporządkowaną?.23
Nawet jeśli Klemens czasami zdaje się wykraczać poza biblijną naukę o Jezusie, nigdzie nie wspomina o Trójcy złożonej z trzech równych osób w jednym Bogu. Apologeci: Tacjan, Teofil i Atenagoras, którzy żyli mniej więcej w czasach Justyna i Klemensa, mieli zbliżone poglądy. Lamson pisze, że ?nie byli lepszymi zwolennikami Trójcy niż sam Justyn; nie wierzyli w niepodzielną Triadę równych osób, lecz nauczali doktryny całkowicie sprzecznej z tym dogmatem?.24
Teologia Tertuliana
Tertulian (ok. 160-230) pierwszy użył łacińskiego słowa trinitas. Jak wyjaśnia Henry Chadwick, sformułował on tezę, iż Bóg jest ?jedną substancją złożoną z trzech osób?.25 Nie znaczy to jednak, że miał na myśli trzy osoby równe i współwieczne. Dopiero późniejsi pisarze rozwinęli doktrynę o Trójcy, nawiązując do jego koncepcji.
Pogląd Tertuliana na Ojca, Syna i ducha świętego bardzo się różni od dogmatu głoszonego przez kościoły chrześcijaństwa. Pisarz ten był zwolennikiem subordynacjanizmu ? uważał, że Syn jest podporządkowany Ojcu. W dziele Przeciw Hermogenesowi oświadczył:
?Nie powinniśmy sądzić, iż oprócz jedynego Boga istnieje jakakolwiek inna istota nie zrodzona i nie stworzona. (...) Jakże ktoś ? z wyjątkiem Ojca ? mógłby być starszy, a wobec tego bardziej czcigodny, od Syna Bożego, jednorodzonego i pierworodnego Słowa? (...) [Bóg], który nie potrzebował, by jakiś Stworzyciel obdarzył Go istnieniem, będzie nieporównywalnie wyższy rangą, niż ten [Syn], który zawdzięcza swój byt Stwórcy?.26
Również w pracy Przeciw Prakseaszowi Tertulian ukazuje, że Syn różni się od Boga Wszechmocnego i jest Mu podporządkowany:
?Ojciec jest całą substancją, podczas gdy Syn jest pochodną całości i jej porcją, co sam przyznaje słowami: ?Ojciec większy jest ode Mnie?. (...) A zatem Ojciec jest kim innym niż Syn, będąc od Niego większym, jako że Ten, kto rodzi, różni się od Tego, który jest zrodzony; Ten, kto posyła, różni się od Tego, który jest posłany; a Ten, kto czyni, różni się od Tego, przez którego rzecz zostaje uczyniona?.27
W apologii Przeciw Hermogenesowi Tertulian wyraził też pogląd, że był czas, kiedy Syn nie istniał jako osoba. Nie myślał więc o nim jako o istocie wiekuistej w tym samym sensie, w jakim jest nią Bóg.28 Kardynał Newman napisał: ?Tertuliana trzeba uważać za nieprawowiernego w zakresie doktryny o przedwiecznym pochodzeniu Słowa?.29 A doktor Lamson oświadcza:
?Zdaniem Tertuliana ten rozum, czyli Logos, jak go nazywają Grecy, został następnie przekształcony w Słowo, w Syna, to znaczy w rzeczywisty byt, który istniał od wieczności wyłącznie jako atrybut Ojca. Tertulian przypisał mu [Synowi] jednak pozycję podporządkowaną Ojcu (...)
?Jeżeli za kryterium oceny miałoby posłużyć którekolwiek powszechnie uznawane dziś wyjaśnienie nauki o Trójcy, nie udałoby się obronić Tertuliana przed potępieniem [jako heretyka]. Nie miałby żadnych szans?.30
Ani śladu nauki o Trójcy
Gdybyś przeczytał wszystkie dzieła apologetów, przekonałbyś się osobiście, że chociaż w niektórych kwestiach odchodzą oni od nauk biblijnych, to jednak żaden z nich nie twierdzi, iż Ojciec, Syn i duch święty są równi co do wiekuistości, mocy, pozycji i mądrości.
To samo można powiedzieć o innych pisarzach z II i III wieku, takich jak Ireneusz, Hipolit, Orygenes, Cyprian i Nowacjan. Co prawda ten i ów pod pewnymi względami zrównuje Ojca z Synem, ale pod innymi uważa Syna za istotę podporządkowaną Bogu Ojcu. A żaden nawet nie próbuje snuć spekulatywnych rozważań nad tym, czy duch święty jest równy Ojcu i Synowi. Na przykład Orygenes (ok. 185-254) oświadczył, że Syn Boży jest ?pierworodnym wszelkiego stworzenia? oraz ?najstarszym ze wszelkiego stworzenia?, gdyż tak go przedstawia Pismo Święte.31
Obiektywna analiza dzieł wspomnianych autorytetów wykazuje, że w tamtych czasach nie istniała jeszcze propagowana przez chrześcijaństwo nauka o Trójcy. W książce The Church of the First Three Centuries oświadczono:
?Dzisiejsza popularna doktryna o Trójcy (...) nie znajduje oparcia w słownictwie Justyna; uwagę tę można rozciągnąć na wszystkich Ojców działających przed soborem nicejskim, to znaczy na wszystkich pisarzy chrześcijańskich z pierwszych trzech wieków po narodzeniu Chrystusa. Co prawda mówią o Ojcu, Synu i o Duchu Proroczym albo Duchu Świętym, ale nie jako o równych sobie, mających numerycznie tę samą naturę, nie jako o Trzech w Jednym ? w jakimkolwiek sensie uznawanym przez zwolenników Trójcy. Głoszą coś całkiem innego. Doktryna o Trójcy, której uczą ci Ojcowie, w istotny sposób różni się od współczesnej. Podajemy to jako fakt dający się udowodnić, tak jak każdy fakt z historii ludzkich przekonań?.32
Co więcej, przed Tertulianem o znanej dziś Trójcy nawet nie wspominano. A jego ?nieprawowierna? koncepcja Trójcy bardzo się różni od głoszonej obecnie. Jak zatem pojawił się dogmat o Trójcy we współczesnym kształcie? Czy może stało się to na soborze nicejskim w roku 325? Kwestie te rozważymy w 4 części niniejszej serii, w jednym z kolejnych numerów Strażnicy.

127

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehowashaft bo Ci zacznę cytować co Strażnica twierdziła na temat transfuzji. Jakieś 17 zmian stanowiska od pełnej aprobaty, nakazie oddawania krwi do przetoczeń po pełny, absolutny zakaz.

P.S. jakie jest nowe światło w stosunku do waszych dzieci, którym podano krew. Nadal uważacie je za potępione na wieki??

128

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Jehowashaf zadajesz pytania z tezą, tzn. pytania manipulujące. Zadaj pytanie normalnie bardzo chętnie Ci odpowiem. Gdybyś nie wiedział o co mi chodzi polecam:

1. T. Hanausek, Kryminalistyka. Zarys wykładu;

2. M. Szostak, Kryminalistyczna problematyka sekt destrukcyjnych,

3. P. Horoszowski, Kryminalistyka;

4. Horgan, Socjotechnika.

W sumie ciekawe jakie będziesz miał przemyślenia;)

adam 12 skoro tyle mądrych książek przeczytałeś oświeć mnie w jaki sposób mam ci zadac pytanie by nie było manipulujace spróbuję jeszcze raz z innej beczki . czy przepisywacze natchnionego słowa Bożego maja prawo do wykreślania pewnych imion i zastepowac je zamiennikami typu pan , Bóg  kto ich upoważnił do tego by dokonywać w natchnionym słowie Bożym zmian korekt ?
jezeli nie potrafisz odpowiedziec na to pytanie to moze popros kogos który mi na nie odpowie

129 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-05 23:48:07)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Twoje pytanie sprowadza się do wykładni prawa Bożego, więc nie ja jestem adresatem pytania tylko Pan Bóg - zdaje się on ustanowił tu zasady i on ma kompetencję żeby dokonać satysfakcjonującej Cię wykładni.

Wybacz - w odróżnieniu od zarządu spółki handlowej Towarzystwo Strażnica - ja nie roszczę sobie kompetencji do udzielania Ci rozstrzygnięcia w tej sprawie. Tu kompetencję ma Pan Bóg i nie przypominam sobie, żeby ją na mnie delegował, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. W Niebie jeszcze nie byłem, wiec stosownych listów uwierzytelniających też nie odebrałem.

Ale z tego co wiem, to aktualnie na świecie funkcjonuje jeden taki co to dostał listy uwierzytelniające z Nieba - nazywa się Franio i był bramkarzem w Buenos Aires - sądzę, że powinieneś skierować do niego to pytanie. Chcesz adres??

Usatysfakcjonowany?

Co do kwestii sposobu zadawania pytań, dokładnie odwrotnie jak na waszych szkoleniach, czy jak to sobie nazywacie. Dałeś się Kotuś zmanipulować.

130

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ja poproszę o konspekty tasiemcowych postów!
Zanim doczytam do konca-to zapominam co było na poczatku/podobno słowo/
No i jest to nudne jak "flaki z olejem" tongue

...jutro będzie lepiej...

131

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

132 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:09)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ale ja bardzo lubię konie;)

Poza tym kolega Jehowashaft chyba dostał zakaz na rozmowy ze mną.

Albo radzi się menadżerów (starszych Zboru) co ze mną zrobić.

Jehowashaft ciekawe co Ty na to, ze Twoja Starszyzna zwąchała się z Wielką Nierządnicą

link usunięty

I coś o fałszowaniu Biblii. Bardzo cenne są fragmenty w językach oryginalnych. Dość wyraźnie widać kto tu koloryzuje. Nie trzeba znać języka wystarczy porównać litery.

link usunięty

133

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Adasiu zerknij na priv, proszę smile

134

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A jak to zrobić?

135

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Sprawdź swoją pocztę, jeżeli masz e-mail, podany pod nickiem, znaczy podawałeś też adres do korespondencji, coś wysłałam.

136 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 15:23:51)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A wiesz, że nic nie mam.

137

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Sprawdź w koszu, bądź jako SPAM tam trafiają wiadomości z forum.

138 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 15:21:35)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Pod warunkiem, że zamiast op nie wpiszesz wp;D

Już poprawiłem;)

Wiec tym razem powinno dojść.

139

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A Ty edytuj swój post, usuwając swój e-mail, takich danych się nie upublicznia, sprawdź raz jeszcze tak jak radziłam.

140

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Fakt;) - jak możesz wyślij jeszcze raz info przez Priv-a, bo miałem błędnie wpisanego e-maila na profilu, wiec dlatego nie doszło.

141 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 16:24:48)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odpowiedź poszła - jakbyś nie miała na e -mail dawaj znać.

142

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Twoje pytanie sprowadza się do wykładni prawa Bożego, więc nie ja jestem adresatem pytania tylko Pan Bóg - zdaje się on ustanowił tu zasady i on ma kompetencję żeby dokonać satysfakcjonującej Cię wykładni.

Wybacz - w odróżnieniu od zarządu spółki handlowej Towarzystwo Strażnica - ja nie roszczę sobie kompetencji do udzielania Ci rozstrzygnięcia w tej sprawie. Tu kompetencję ma Pan Bóg i nie przypominam sobie, żeby ją na mnie delegował, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. W Niebie jeszcze nie byłem, wiec stosownych listów uwierzytelniających też nie odebrałem.

Ale z tego co wiem, to aktualnie na świecie funkcjonuje jeden taki co to dostał listy uwierzytelniające z Nieba - nazywa się Franio i był bramkarzem w Buenos Aires - sądzę, że powinieneś skierować do niego to pytanie. Chcesz adres??

Usatysfakcjonowany?

Co do kwestii sposobu zadawania pytań, dokładnie odwrotnie jak na waszych szkoleniach, czy jak to sobie nazywacie. Dałeś się Kotuś zmanipulować.

adam 12 i znowu nie odpowiedziałes sad zachowujesz sie jak faryzeusze w stosunku do Jezusa nie chodzi ci o poznanie prawdy , brak ci pokory by komus przyznac racje lub po prostu powiedziec ze nie wiesz , kluczysz i wijesz sie jak piskorz , i zmieniasz temat nie uwazasz że to z twojej strony manipulacja o która to posadasz świadków J.? dpowiedz wreszcie kto jest fałszerzem bibli wyznawcy trój osobowego boga czy natchnieni duchem św , pisarze ? nie uważasz że takie fałszowanie to grzech przeciwko duchowi św ?
mateusza 12:. 30 Kto nie jest po mojej stronie, ten jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, ten rozprasza.
31 ?Dlatego wam mówię: Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone. 32 Na przykład kto by mówił słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu przebaczone; ale kto by mówił przeciwko duchowi świętemu, temu nigdy nie będzie przebaczone ? ani w tym systemie rzeczy, ani w przyszłym.

mateusza 22:15 Wtedy faryzeusze odeszli i wspólnie się naradzili, żeby go na czymś przyłapać w mowie. 16 Wysłali więc do niego swych uczniów wraz z członkami stronnictwa Heroda, mówiąc: ?Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej nauczasz w prawdzie, i nie zważasz na nikogo, gdyż nie patrzysz na wygląd zewnętrzny ludzi. 17 Powiedz nam więc: Jak myślisz? Czy wolno płacić podatek pogłówny Cezarowi, czy nie?? 18 Ale Jezus, znając ich niegodziwość, rzekł: ?Dlaczego wystawiacie mnie na próbę, obłudnicy? 19 Pokażcie mi monetę podatku pogłównego?. Przynieśli mu denara. 20 A on powiedział do nich: ?Czyj to wizerunek i napis?? 21 Rzekli: ?Cezara?. Wtedy im powiedział: ?Spłacajcie więc to, co Cezara, Cezarowi, a co Boże, Bogu?. 22 A gdy to usłyszeli, wpadli w zdumienie i pozostawiwszy go, odeszli.
23 W owym dniu przystąpili do niego saduceusze, powiadający, że nie ma zmartwychwstania, i zapytali go: 24 ?Nauczycielu, Mojżesz rzekł: ?Jeśli jakiś mężczyzna umrze, nie mając dzieci, to jego brat ma się ożenić z jego żoną i wzbudzić potomstwo swemu bratu?. 25 Otóż było u nas siedmiu braci; i ożenił się pierwszy, i zmarł, i nie mając potomstwa, pozostawił swą żonę swemu bratu. 26 To samo stało się też z drugim i trzecim, aż do siódmego. 27 Ostatnia ze wszystkich umarła ta niewiasta. 28 Żoną którego z tych siedmiu będzie więc przy zmartwychwstaniu? Przecież oni wszyscy ją mieli?.
29 Odpowiadając, Jezus rzekł do nich: ?Jesteście w błędzie, gdyż nie znacie ani Pism, ani mocy Bożej; 30 bo przy zmartwychwstaniu ani mężczyźni się nie żenią, ani kobiety nie wychodzą za mąż, ale są jak aniołowie w niebie. 31 Jeśli chodzi o zmartwychwstanie umarłych, czy nie czytaliście, co wam zostało powiedziane przez Boga, mówiącego: 32 ?Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba?? Nie jest on Bogiem umarłych, lecz żywych?. 33 Słysząc to, tłumy były niezmiernie zdumione jego nauką.
34 Gdy faryzeusze usłyszeli, że zmusił saduceuszy do milczenia, zeszli się w jedną grupę. 35 I jeden z nich, biegły w Prawie, zapytał, wystawiając go na próbę: 36 ?Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?? 37 On rzekł do niego: ??Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem?. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie, podobne do tego, jest to: ?Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie?. 40 Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy?.
41 A gdy faryzeusze się zebrali, Jezus ich zapytał: 42 ?Co myślicie o Chrystusie? Czyim jest synem?? Rzekli mu: ?Dawida?. 43 Powiedział do nich: ?Jak to więc jest, że Dawid pod natchnieniem nazywa go ?Panem?, mówiąc: 44 ?Jehowa rzekł do mego Pana: ?Siądź po mojej prawicy, aż położę twych nieprzyjaciół pod twoje stopy??? 45 Jeśli więc Dawid nazywa go ?Panem?, to jakże jest on jego synem?? 46 I nikt nie zdołał mu odpowiedzieć choćby słowem ani nikt od owego dnia nie śmiał już dalej go pytać.

143 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:42)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nie kochany - ja po prostu mam wyczucie kompetencji. Nie uważam się za kompetentnego udzielać odpowiedzi o wolą Bożą, bo wybacz Pan Bóg mi się nie zwierza.

Co do imienia Bożego proszę Cię bardzo, masz czarno na białym pokazane ile razy sfałszowaliście Pismo Święte:


link usunięty


I wybacz Jehowashaft chcesz ze mną rozmawiać to normalnie, a nie wyskakujesz z tekstami jakie przećwiczyłeś na szkoleniu z psychomanipulacji.

144 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:56)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jeśli mogę dodać swoje 3 grosze to niedawno znalazłam coś ciekawego
link usunięty

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

145 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-08 19:25:20)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

?Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek inna instytucja?. W.E.H. Lecky.

A ja znalazłem coś fałszywego, w Twoim ciekawym.


I jeszcze coś:"1939?1945 ? Papież Pius XII (1939?1958) zachował ?taktyczne? milczenie w sprawie zbrodni hitlerowskich w czasie II wojny światowej. Wydał m.in. specjalne orędzie do mieszkańców stolicy Anglii, aby nie mścili się na Niemcach za naloty Luftwaffe oraz bombardowania pociskami V-1 i V-2. Jego obłuda przekraczała wszelkie granice, bowiem niektóre części do rakiet V-2 były produkowane we Włoszech przez należące do salezjanów wytwórnie broni ?Rasetti?.
Poza tym Watykan był właścicielem m.in. zakładów materiałów wybuchowych Montecatini, a książę Giulio Pacelli, bratanek papieża Piusa XII, zarządzał zakładami Sogene di Roma, produkującymi gazy trujące i bomby napalmowe. O ukrywaniu zbrodniarzy hitlerowskich po zakończeniu wojny, zaopatrywaniu ich w fałszywe dokumenty, a następnie ? przerzucaniu kościelnymi kanałami do krajów Ameryki Południowej, Watykan także nie pamięta."

Ciekawe tylko dlaczego Naczelny Rabin Rzymu w okresie 1939 - 1945 przyjął na chrzcie imię Eugenio.........

146 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-09 01:16:33)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Następny zespół głupotek dotyczy Mitry.

1. przyjęcie za datę urodzin Chrystusa 25 grudnia jako wpływ Mitranizmu, no proszę toż t Hipolit Rzymski, uczeń Ireneusza, ucznia Polikarpa, który to Polikarp był uczniem Jana Teologia wskazywał jako datę narodzin Jezusa z Nazaretu dzień 25 grudnia, przy czym uczynił to w II wieku naszej ery.

2. Mitranizm - pierwsze pisemne informacje o tym kulcie docierają do Rzymu za panowania Dominicjana, pierwsze ślady kultu Mitry w Rzymie to dopiero II wiek. W tym czasie funkcjonuje już dobrze działająca wspólnota Rzymska, w której nawet dochodzi do konfliktów. I tu kolejna nieścisłość z zestawieniem. Otóż KK informuje swoich wiernych, że Hipolit Rzymski był antypapieżem - czyni to w czasie mszy poświęconej temu świętemu, takie są efekty jak chce się walczyć z wrogiem i się go nie poznaje;

3. Teza o wpływie Mitranizmu na chrześcijaństwo jest dość nieuwiarygodniania. Cecha chrześcijaństwa - również pierwszych wieków - było pilnowanie czystości nauki wiary. W tym celu zebrał się m.in. pierwszy sobór jerozolimski. Tymczasem mitranizm był religią synkretyczną dość, podlegającą licznym modyfikacją pod wpływem kultów ościennych. Jak wskazuje Eliade oraz  Franz Cumont dysponujemy około 300 wzmiankami o mitranizmie i jego doktrynie na terenach zajmowanych przez Cesarstwo Rzymskie. Jakieś 70 % z nich pochodzi z okresu IV wieku i czasów późniejszych, przy czym znaczna część tych zapisków pochodzi od Ojców Kościoła, którzy podejmują polemikę z Mitranizmem. Oczywiście pan Dreshner (zestawienie oparte jest na jego przemyśleniach) po 1600 latach lepiej wie od Ojców Kościoła z czym polemizowali, gdyby tylko zachowały się jakieś teksty źródłowe.....;

4. kult Mitry był kultem tajemnym zarezerwowanym dla osób wpływowych - stąd teza o jego wpływie na chrześcijaństwo religii nizin społecznych wydają się być mocno naciągana. Dość dobrze pokazują to poglądy Dreschnera dotyczące obecności pasterzy. Buduje on hipotezę, że obecność pasterzy przy narodzinach Jezusa to odbicie wierzeń w kulcie Mitry. Pogląd ten - poza chciejstwem autora - nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Opis narodzin Jezusa i obecności pasterzy powstał w I n.e., tymczasem informacje o obecności pasterzy przy narodzinach Mitry to II i III w. n.e. - wiec trudno tutaj wskazywać wpływ mitranizmu na chrześcijaństwo. Do tego źródłami tymi jest 7 - 10 rzeźb w bardzo złym stanie i nie wiadomo czy przedstawiają one scenę narodzin Mitry, no ale wątpliwości rozstrzygnijmy na korzyść Mitry;) Również w mitranizmie perskim brak jest informacji na temat urodzin Mitry oraz obecności pasterzy przy urodzeniu.

Biorąc zatem pod uwagę fakt, że okoliczności narodzin Jezusa zostały opisane około 100 lat wcześniej niż pierwsze wzmianki o dacie urodzin Mitry oraz obecności przy tym pasterzy (przełom II i III wieku), co sugeruje odwrotny kierunek wpływu, tj. chrześcijaństwo kształtowało wierzenia w mitranizmie a nie odwrotnie. Za tą tezą przemawia również - na co wskazano wyżej - cechy obu religii: chrześcijaństwo dążące do zachowania prawowierności i synkretyzm mitranizmu. Wpływ zewnętrzy chrześcijaństwo łatwiej odrzucało(mowa o doktrynie, w zakresie obyczajowości, kultury było nieco inaczej, ale to całkiem inna Biblia, całkiem inna baśń), mitranizm włączał w ramach swoich wierzeń'

5. Co do tzw. sakramentów mitranistycznych, czyli rzekomego chrztu, bierzmowania i eucharystii to zauważyć należy, że dane na temat tych obrządków pochodzą od pierwszych pisarzy chrześcijańskich, do tego nie zachowały się księgi liturgiczne ani inne źródła pisane bądź niepisane. Poza tym:

a) Justyn stwierdza, że obrządek jedzenia chleba i picia wody ma charakter parodii eucharystii chrześcijańskiej;

b) chrzest nie polegał na polaniu, zanurzeniu w wodzie lecz na oblaniu krwią byka - subtelna różnica. Poza tym rytualne kąpiele występują w wielu religiach.

6. używanie w mitranizmie hostii ze znakiem krzyża - cóż jedyne źródło to zdaje się fresk lub inne podobne źródło przedstawiające Mitrę i jakiegoś innego boga (nie pamiętam jakiego) siedzącego przy stole na którym jest chleb z krzyżem. Problem w tym, że to źródło pochodzi z IV albo V wieku naszej ery, wówczas używanie krzyża jest bardzo rozpowszechnione. Poza tym nigdy nie istniał wymóg liturgiczny by hostia miała zarysowany znak krzyża - to kwestia, że tak powiem aktualnej mody;

7. Koncepcja Mitry jako boga trójosobowego - informację w tym przedmiocie - JEDYNĄ - zawdzięczamy Dionizemu Pseudo - Areopagicie, tj. z V wieku......pozostawię bez komentarza;

8. No i ostatnie - na sam koniec - w swoim "rodzimym" panteonie Mitra był bogiem 5 - 6 garnituru, dopiero w Rzymie w III w. n.e. pod dzięki staraniom cesarzy próbujących stworzyć nową religię państwową Mitra stał się głównym bogiem.
Wniosek - należy zawsze rozbijać szufladę.

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Prawda jest taka swiadek Jehowy jest madry nie wygrasz z nim jak dobrze nie znasz Pisma,a nawet jak znasz rozmowa bedzie cieszka. Mym zdaniem sa to zagubieni biedni ludzie. Oczywiscie duchowo. Normalnie nie o Bibli da sie z nimi gadac ale wplatywanie sie w tozmowy religijne zazwyczaj sie konczy klotnia.

148

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Znajomość pisma niewiele pomoże.

Fakr biedni, zagubieni ludzie.

149

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Zdesperowana21CHAN napisał/a:

Prawda jest taka swiadek Jehowy jest madry nie wygrasz z nim jak dobrze nie znasz Pisma,a nawet jak znasz rozmowa bedzie cieszka. Mym zdaniem sa to zagubieni biedni ludzie. Oczywiscie duchowo. Normalnie nie o Bibli da sie z nimi gadac ale wplatywanie sie w tozmowy religijne zazwyczaj sie konczy klotnia.

widzisz moja droga świadkowie swa wiare opoieraja na natchnionym słowie Bozym i wszystko co mówia na tematy związane z Bogiem opieraja na tym fundamencie , jesli masz takie zdanie że sa zagubieni tylko z tego powodu ze cytuja wypowiedzi Boze , to znaczy ze Jezus takze był zagubiony , na wszystkie zarzuty czy tez rózne sytuacje zyciowe reagował w ten sposób ze cytował natchnione pisma
marka 9:12 On powiedział do nich: ?Eliasz istotnie przychodzi najpierw i wszystko przywraca; ale jak to jest, że o Synu Człowieczym NAPISANO, iż musi znieść wiele cierpień i być poczytany za nic? 13 Lecz mówię wam: Eliasz w rzeczywistości przyszedł, a zrobili z nim, co chcieli, tak jak jest o nim NAPISANE?.
14:27 I powiedział im Jezus: ?Wszyscy się zgorszycie, gdyż NAPISANO: ?Uderzę pasterza i owce się rozproszą?.
jana 10:34 Jezus im odpowiedział: ?Czy w waszym Prawie nie NAPISANO: ?Ja rzekłem: ?Jesteście bogami??? 35 Jeżeli nazwał ?bogami? tych, przeciw którym przyszło słowo Boga ? a przecież Pisma nie można unieważnić 36 wy mówicie do mnie, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat: ?Bluźnisz?, ponieważ powiedziałem: Jestem Synem Bożym?
to że swiadkowie Jehowy dobrze znają słowo Boze swidczy o tym że sa kierowani Duchem Bożym Tenze Duch przysposabnia  ich do wykonywania woli Bożej a wolą Bożą jest to aby ludzkośc poznała wole Bożą aby ludzie poznali Boga potrzebna jest również wiedza dzieki temu duchowi świadkowie maja wiedze ,siły duchowe , wiarę, wytrwałość, miłość braterską 
jana 14:16 a ja poproszę Ojca i da wam innego wspomożyciela, aby był z wami na wieki ? 17 ducha prawdy, którego świat nie może otrzymać, ponieważ ani go nie widzi, ani go nie zna. Wy go znacie, ponieważ z wami pozostaje i jest w was
(1 Koryntian 2:12) A my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga.
(Mateusza 24:14) I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.
(Mateusza 28:19) Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
(Marka 13:10) I wszystkim narodom musi być najpierw głoszona dobra nowina.
(Rzymian 10:18) Niemniej pytam: Czyż nie usłyszeli? Przecież w gruncie rzeczy ?do całej ziemi wyszedł ich głos, a ich wypowiedzi ? po krańce zamieszkanej ziemi?.

Rzymian 10: 9 Bo jeśli publicznie wyznasz to ?słowo w twoich ustach?, że Jezus jest Panem, i w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony. 10 Gdyż sercem wierzy się ku prawości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu. 13 Gdyż ?każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony?. 14 Ale jak będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszą bez głoszącego? 15A JAK BEDA GŁOSIC , JEŚLIBY NIE ZOSTALI POSŁANI ?

150

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Znajomość pisma niewiele pomoże.

Fakr biedni, zagubieni ludzie.

bez znajomosci pisma mozesz byc wprowadzony w błąd , mozna dostac sie pod wpływ szatana .Jak oświadcza Biblia, Szatan ?ciągle się przeobraża w anioła światła? (2 Koryntian 11:14).
. Potrafi on tworzyć wielkie znaki np. uzdrawianie , mówienie Językami, branie do rąk jadowitych węży a także znaki   prorocze, a potem doprowadzać do ich spełnienia i w ten sposób skłaniać obserwatorów do błędnego wniosku, jakoby pochodziły od Boga
Mateusza 7:?Nie każdy, kto do mnie mówi: ?Panie, Panie?, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. 22 Wielu mi powie w owym dniu: ?Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?? 23 Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia.
; 2 Tesaloniczan 2:. 9 Ale obecność owego czyniciela bezprawia odpowiada działaniu Szatana z wszelkim potężnym dziełem oraz kłamliwymi znakami i proroczymi cudami, 10 i z wszelkim nieprawym zwodzeniem wobec tych, którzy giną, otrzymując zapłatę za to, że nie przyjęli miłości do prawdy, by dostąpić wybawienia. 11 Dlatego też Bóg dopuszcza do oddziaływania na nich błędu, żeby uwierzyli kłamstwu, 12 tak by oni wszyscy zostali osądzeni, ponieważ nie uwierzyli prawdzie, lecz znajdowali upodobanie w nieprawości.
mat 24:24 Bo powstaną fałszywi Chrystusowie oraz fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i dziwy, żeby ? jeśli to możliwe ? wprowadzić w błąd nawet wybranych.

wszystkie dzieła Szatana bez względu na to, czy wyglądają złowieszczo, czy niewinnie służą któremuś z dwóch celów ,albo mają odwrócić ludzi od Boga Jehowy, albo po prostu zaślepić ich umysły, ?aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie? (2 Koryntian 4:3, 4). Ta druga metoda wprowadzania w błąd często okazuje się najskuteczniejsza.

151 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-11 18:22:12)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odpowiadajac na temat watku to ja np nie mam zdania. Ale u nas chodzi przewaznie dziadek z 2 dziewczynami. Chcialem kiedys spytac czy on je pilnuje albo cos . Czy tez maja one stanowic swoista zachete dla tego co drzwi otwiera .

Moze lepsze pytanie bylo by czy czuje satysfakcje z funkcji kontrolera ale czy ma tez swiadomosc ze "wiara" ktora sprzedaje moze byc falszywa.

A jezeli okaze sie falszywa to  w jaki sposob rozpatruje reklamacje albo czy zwraca koszta .
Nie myslalem wtedy o sobie raczej myslalem o tych dziewczynach wydawaly sie dosyc mlode i wygladaly na inteligentne.
Niestety sa to do tej pory pytania ktorych nie zadalem .

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

152 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-11 18:26:16)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Cóż - zazwyczaj chodzą w dwie osoby. Jak chodzi dziadek to po to żeby je szkolić.


P.S. świadek opiera swoją wiarę na mądrości z Brooklynu, jak zbiera się zarząd spółki prawa handlowego Towarzystwo Strażnica c.o.

153

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Cóż - zazwyczaj chodzą w dwie osoby. Jak chodzi dziadek to po to żeby je szkolić.


P.S. świadek opiera swoją wiarę na mądrości z Brooklynu, jak zbiera się zarząd spółki prawa handlowego Towarzystwo Strażnica c.o.

noooooo i widze ze pomału watek sie konczy zaczynaja sie jakies inwektywy itp. mialem nadzieje ze ktos odpowie na temat , no cóz szkoda

154

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Gdzie tu kochany inwektywy - opisałem własną obserwację.

A że Towarzystwo Strażnica jest spółką prawa handlowego, choć może trafniej podmiotem prawa handlowego to nie jest prawda?? Zdaje się taką formułę organizacyjną ma Towarzystwo Strażnica, na co wskazuje sama nazwa.

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Najgorsze jest to ze jak sie odchodzi od tej sekty to odwracaja sie od Cb twoi bliscy.

156

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Bardzo dobry mechanizm wymuszania posłuszeństwa - Zdesperowana masz jakieś doświadczenia w temacie.

157

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

158

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehowashaf weź pod uwagę, że Viggo płaca za bycie niedowiarkiem i weryfikowanie wszystkiego. Nie dość, że obrażasz jej wiarę, a przecież błogosławieni, którzy zaufali Panu Bogu a nie swojemu małemu rozumkowi, to jeszcze obrażasz jej inteligencję i staranność. No chłopie weź się ogarnij.

Tak bardzo razi Cię jej wiara??

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Bardzo dobry mechanizm wymuszania posłuszeństwa - Zdesperowana masz jakieś doświadczenia w temacie.

Ja nie ale mam ciocie i wujka ktorzy to przeszli zas moj drui wujek taka sytuacja.
Byl chory i mial kase. Odwiedzali go modlili sie a jak byl chory i nie mial kasy kopali w dupe. Powiecie ze inni ludzie tez sa co by tak zrobili.ok inni ale oni " wierzacy"?

160

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wiesz co najgorsze jest to, że ŚJ są głęboko przekonani, że to co robią robią dla Pana Boga, to w bardzo często bardzo porządni ludzie - ale niestety bardzo mocno zmanipulowani.

Co nam zostaje - jak ktoś wierzy to modlić się za nich licząc na to, że gdy ich będzie sądzić Boskie Miłosierdzie nie będzie ich sądzić na miarę siebie.

161

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

No comment. I'm off.
Wyglada na to,że intelektu nie używam w ogóle roll roll, a jeszcze lepiej, gdyby spalono mnie na stosie,wóczas uszy autora odpoczęłyby od słuchania owych "herezji" prawda hmm hmm hmm?
Ową dysputę uważam za zakończoną, Adaś dziękuję.

162

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ależ nie ma za co. Zastanawia tylko milczenie naszego przyjaciela. Czyżby naradzał się ze starszyzną.

163

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Świadkowie Jehowy nieraz odwiedzają ludzi w domach i chcą ich nawracać. Ale kiedy mój znajomy ksiądz poszedł do domu z wizytą duszpasterską (o którym wiedział, że jest zamieszkały przez ŚJ, ale zaryzykował) to został stamtąd wygnany delikatnie mówiąc...

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

164

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Cóż jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie chciałoby się powiedzieć, tylko jakoś tu tak odwrotnie.

165

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

No comment. I'm off.
Wyglada na to,że intelektu nie używam w ogóle roll roll, a jeszcze lepiej, gdyby spalono mnie na stosie,wóczas uszy autora odpoczęłyby od słuchania owych "herezji" prawda hmm hmm hmm?
Ową dysputę uważam za zakończoną, Adaś dziękuję.

no cóż sekciarz nie ma sie prawa obrazic gdy prawdziwa chrzescijanka nazywa jego wyznanie sekta
, tylko prawdziwa chrzescijanka ma do tego prawo , moralnosc kalego moja droga sie kłania, ja uzywam argumentów ze słowa Bożego , których nie potrafisz obalic , wiec jak nie tak to z innej beczki ze swoim kolega odpowiadacie bo musi byc na waszym  , a tak z ciekawosci ty i adam 12 to z jednej parafi jesteście , tak wspaniale sie wspieracie tworzac towarzystwo wzajemnej adoracji , ty cos powiesz , on sie zachwyca jak ty pieknie odpowiadasz i na odwrót . wiecej moi drodzy merytoryki a mniej dziecinnych  pyskówek

Posty [ 111 do 165 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018