netkobietyWszystkie działy
Religia - duchowe poszukiwania

Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

230 odpowiedzi88 125 wyświetleńzałożony przez gonzo1111, 10.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

131

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

132 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:09)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ale ja bardzo lubię konie;)

Poza tym kolega Jehowashaft chyba dostał zakaz na rozmowy ze mną.

Albo radzi się menadżerów (starszych Zboru) co ze mną zrobić.

Jehowashaft ciekawe co Ty na to, ze Twoja Starszyzna zwąchała się z Wielką Nierządnicą

link usunięty

I coś o fałszowaniu Biblii. Bardzo cenne są fragmenty w językach oryginalnych. Dość wyraźnie widać kto tu koloryzuje. Nie trzeba znać języka wystarczy porównać litery.

link usunięty

133

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Adasiu zerknij na priv, proszę smile

134

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A jak to zrobić?

135

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Sprawdź swoją pocztę, jeżeli masz e-mail, podany pod nickiem, znaczy podawałeś też adres do korespondencji, coś wysłałam.

136 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 15:23:51)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A wiesz, że nic nie mam.

137

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Sprawdź w koszu, bądź jako SPAM tam trafiają wiadomości z forum.

138 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 15:21:35)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Pod warunkiem, że zamiast op nie wpiszesz wp;D

Już poprawiłem;)

Wiec tym razem powinno dojść.

139

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

A Ty edytuj swój post, usuwając swój e-mail, takich danych się nie upublicznia, sprawdź raz jeszcze tak jak radziłam.

140

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Fakt;) - jak możesz wyślij jeszcze raz info przez Priv-a, bo miałem błędnie wpisanego e-maila na profilu, wiec dlatego nie doszło.

141 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-07 16:24:48)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odpowiedź poszła - jakbyś nie miała na e -mail dawaj znać.

142

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Twoje pytanie sprowadza się do wykładni prawa Bożego, więc nie ja jestem adresatem pytania tylko Pan Bóg - zdaje się on ustanowił tu zasady i on ma kompetencję żeby dokonać satysfakcjonującej Cię wykładni.

Wybacz - w odróżnieniu od zarządu spółki handlowej Towarzystwo Strażnica - ja nie roszczę sobie kompetencji do udzielania Ci rozstrzygnięcia w tej sprawie. Tu kompetencję ma Pan Bóg i nie przypominam sobie, żeby ją na mnie delegował, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. W Niebie jeszcze nie byłem, wiec stosownych listów uwierzytelniających też nie odebrałem.

Ale z tego co wiem, to aktualnie na świecie funkcjonuje jeden taki co to dostał listy uwierzytelniające z Nieba - nazywa się Franio i był bramkarzem w Buenos Aires - sądzę, że powinieneś skierować do niego to pytanie. Chcesz adres??

Usatysfakcjonowany?

Co do kwestii sposobu zadawania pytań, dokładnie odwrotnie jak na waszych szkoleniach, czy jak to sobie nazywacie. Dałeś się Kotuś zmanipulować.

adam 12 i znowu nie odpowiedziałes sad zachowujesz sie jak faryzeusze w stosunku do Jezusa nie chodzi ci o poznanie prawdy , brak ci pokory by komus przyznac racje lub po prostu powiedziec ze nie wiesz , kluczysz i wijesz sie jak piskorz , i zmieniasz temat nie uwazasz że to z twojej strony manipulacja o która to posadasz świadków J.? dpowiedz wreszcie kto jest fałszerzem bibli wyznawcy trój osobowego boga czy natchnieni duchem św , pisarze ? nie uważasz że takie fałszowanie to grzech przeciwko duchowi św ?
mateusza 12:. 30 Kto nie jest po mojej stronie, ten jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, ten rozprasza.
31 ?Dlatego wam mówię: Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone. 32 Na przykład kto by mówił słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu przebaczone; ale kto by mówił przeciwko duchowi świętemu, temu nigdy nie będzie przebaczone ? ani w tym systemie rzeczy, ani w przyszłym.

mateusza 22:15 Wtedy faryzeusze odeszli i wspólnie się naradzili, żeby go na czymś przyłapać w mowie. 16 Wysłali więc do niego swych uczniów wraz z członkami stronnictwa Heroda, mówiąc: ?Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej nauczasz w prawdzie, i nie zważasz na nikogo, gdyż nie patrzysz na wygląd zewnętrzny ludzi. 17 Powiedz nam więc: Jak myślisz? Czy wolno płacić podatek pogłówny Cezarowi, czy nie?? 18 Ale Jezus, znając ich niegodziwość, rzekł: ?Dlaczego wystawiacie mnie na próbę, obłudnicy? 19 Pokażcie mi monetę podatku pogłównego?. Przynieśli mu denara. 20 A on powiedział do nich: ?Czyj to wizerunek i napis?? 21 Rzekli: ?Cezara?. Wtedy im powiedział: ?Spłacajcie więc to, co Cezara, Cezarowi, a co Boże, Bogu?. 22 A gdy to usłyszeli, wpadli w zdumienie i pozostawiwszy go, odeszli.
23 W owym dniu przystąpili do niego saduceusze, powiadający, że nie ma zmartwychwstania, i zapytali go: 24 ?Nauczycielu, Mojżesz rzekł: ?Jeśli jakiś mężczyzna umrze, nie mając dzieci, to jego brat ma się ożenić z jego żoną i wzbudzić potomstwo swemu bratu?. 25 Otóż było u nas siedmiu braci; i ożenił się pierwszy, i zmarł, i nie mając potomstwa, pozostawił swą żonę swemu bratu. 26 To samo stało się też z drugim i trzecim, aż do siódmego. 27 Ostatnia ze wszystkich umarła ta niewiasta. 28 Żoną którego z tych siedmiu będzie więc przy zmartwychwstaniu? Przecież oni wszyscy ją mieli?.
29 Odpowiadając, Jezus rzekł do nich: ?Jesteście w błędzie, gdyż nie znacie ani Pism, ani mocy Bożej; 30 bo przy zmartwychwstaniu ani mężczyźni się nie żenią, ani kobiety nie wychodzą za mąż, ale są jak aniołowie w niebie. 31 Jeśli chodzi o zmartwychwstanie umarłych, czy nie czytaliście, co wam zostało powiedziane przez Boga, mówiącego: 32 ?Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba?? Nie jest on Bogiem umarłych, lecz żywych?. 33 Słysząc to, tłumy były niezmiernie zdumione jego nauką.
34 Gdy faryzeusze usłyszeli, że zmusił saduceuszy do milczenia, zeszli się w jedną grupę. 35 I jeden z nich, biegły w Prawie, zapytał, wystawiając go na próbę: 36 ?Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?? 37 On rzekł do niego: ??Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem?. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie, podobne do tego, jest to: ?Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie?. 40 Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy?.
41 A gdy faryzeusze się zebrali, Jezus ich zapytał: 42 ?Co myślicie o Chrystusie? Czyim jest synem?? Rzekli mu: ?Dawida?. 43 Powiedział do nich: ?Jak to więc jest, że Dawid pod natchnieniem nazywa go ?Panem?, mówiąc: 44 ?Jehowa rzekł do mego Pana: ?Siądź po mojej prawicy, aż położę twych nieprzyjaciół pod twoje stopy??? 45 Jeśli więc Dawid nazywa go ?Panem?, to jakże jest on jego synem?? 46 I nikt nie zdołał mu odpowiedzieć choćby słowem ani nikt od owego dnia nie śmiał już dalej go pytać.

143 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:42)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nie kochany - ja po prostu mam wyczucie kompetencji. Nie uważam się za kompetentnego udzielać odpowiedzi o wolą Bożą, bo wybacz Pan Bóg mi się nie zwierza.

Co do imienia Bożego proszę Cię bardzo, masz czarno na białym pokazane ile razy sfałszowaliście Pismo Święte:


link usunięty


I wybacz Jehowashaft chcesz ze mną rozmawiać to normalnie, a nie wyskakujesz z tekstami jakie przećwiczyłeś na szkoleniu z psychomanipulacji.

144 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-10 19:21:56)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jeśli mogę dodać swoje 3 grosze to niedawno znalazłam coś ciekawego
link usunięty

145 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-08 19:25:20)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

?Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek inna instytucja?. W.E.H. Lecky.

A ja znalazłem coś fałszywego, w Twoim ciekawym.


I jeszcze coś:"1939?1945 ? Papież Pius XII (1939?1958) zachował ?taktyczne? milczenie w sprawie zbrodni hitlerowskich w czasie II wojny światowej. Wydał m.in. specjalne orędzie do mieszkańców stolicy Anglii, aby nie mścili się na Niemcach za naloty Luftwaffe oraz bombardowania pociskami V-1 i V-2. Jego obłuda przekraczała wszelkie granice, bowiem niektóre części do rakiet V-2 były produkowane we Włoszech przez należące do salezjanów wytwórnie broni ?Rasetti?.
Poza tym Watykan był właścicielem m.in. zakładów materiałów wybuchowych Montecatini, a książę Giulio Pacelli, bratanek papieża Piusa XII, zarządzał zakładami Sogene di Roma, produkującymi gazy trujące i bomby napalmowe. O ukrywaniu zbrodniarzy hitlerowskich po zakończeniu wojny, zaopatrywaniu ich w fałszywe dokumenty, a następnie ? przerzucaniu kościelnymi kanałami do krajów Ameryki Południowej, Watykan także nie pamięta."

Ciekawe tylko dlaczego Naczelny Rabin Rzymu w okresie 1939 - 1945 przyjął na chrzcie imię Eugenio.........

146 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-09 01:16:33)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Następny zespół głupotek dotyczy Mitry.

1. przyjęcie za datę urodzin Chrystusa 25 grudnia jako wpływ Mitranizmu, no proszę toż t Hipolit Rzymski, uczeń Ireneusza, ucznia Polikarpa, który to Polikarp był uczniem Jana Teologia wskazywał jako datę narodzin Jezusa z Nazaretu dzień 25 grudnia, przy czym uczynił to w II wieku naszej ery.

2. Mitranizm - pierwsze pisemne informacje o tym kulcie docierają do Rzymu za panowania Dominicjana, pierwsze ślady kultu Mitry w Rzymie to dopiero II wiek. W tym czasie funkcjonuje już dobrze działająca wspólnota Rzymska, w której nawet dochodzi do konfliktów. I tu kolejna nieścisłość z zestawieniem. Otóż KK informuje swoich wiernych, że Hipolit Rzymski był antypapieżem - czyni to w czasie mszy poświęconej temu świętemu, takie są efekty jak chce się walczyć z wrogiem i się go nie poznaje;

3. Teza o wpływie Mitranizmu na chrześcijaństwo jest dość nieuwiarygodniania. Cecha chrześcijaństwa - również pierwszych wieków - było pilnowanie czystości nauki wiary. W tym celu zebrał się m.in. pierwszy sobór jerozolimski. Tymczasem mitranizm był religią synkretyczną dość, podlegającą licznym modyfikacją pod wpływem kultów ościennych. Jak wskazuje Eliade oraz  Franz Cumont dysponujemy około 300 wzmiankami o mitranizmie i jego doktrynie na terenach zajmowanych przez Cesarstwo Rzymskie. Jakieś 70 % z nich pochodzi z okresu IV wieku i czasów późniejszych, przy czym znaczna część tych zapisków pochodzi od Ojców Kościoła, którzy podejmują polemikę z Mitranizmem. Oczywiście pan Dreshner (zestawienie oparte jest na jego przemyśleniach) po 1600 latach lepiej wie od Ojców Kościoła z czym polemizowali, gdyby tylko zachowały się jakieś teksty źródłowe.....;

4. kult Mitry był kultem tajemnym zarezerwowanym dla osób wpływowych - stąd teza o jego wpływie na chrześcijaństwo religii nizin społecznych wydają się być mocno naciągana. Dość dobrze pokazują to poglądy Dreschnera dotyczące obecności pasterzy. Buduje on hipotezę, że obecność pasterzy przy narodzinach Jezusa to odbicie wierzeń w kulcie Mitry. Pogląd ten - poza chciejstwem autora - nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Opis narodzin Jezusa i obecności pasterzy powstał w I n.e., tymczasem informacje o obecności pasterzy przy narodzinach Mitry to II i III w. n.e. - wiec trudno tutaj wskazywać wpływ mitranizmu na chrześcijaństwo. Do tego źródłami tymi jest 7 - 10 rzeźb w bardzo złym stanie i nie wiadomo czy przedstawiają one scenę narodzin Mitry, no ale wątpliwości rozstrzygnijmy na korzyść Mitry;) Również w mitranizmie perskim brak jest informacji na temat urodzin Mitry oraz obecności pasterzy przy urodzeniu.

Biorąc zatem pod uwagę fakt, że okoliczności narodzin Jezusa zostały opisane około 100 lat wcześniej niż pierwsze wzmianki o dacie urodzin Mitry oraz obecności przy tym pasterzy (przełom II i III wieku), co sugeruje odwrotny kierunek wpływu, tj. chrześcijaństwo kształtowało wierzenia w mitranizmie a nie odwrotnie. Za tą tezą przemawia również - na co wskazano wyżej - cechy obu religii: chrześcijaństwo dążące do zachowania prawowierności i synkretyzm mitranizmu. Wpływ zewnętrzy chrześcijaństwo łatwiej odrzucało(mowa o doktrynie, w zakresie obyczajowości, kultury było nieco inaczej, ale to całkiem inna Biblia, całkiem inna baśń), mitranizm włączał w ramach swoich wierzeń'

5. Co do tzw. sakramentów mitranistycznych, czyli rzekomego chrztu, bierzmowania i eucharystii to zauważyć należy, że dane na temat tych obrządków pochodzą od pierwszych pisarzy chrześcijańskich, do tego nie zachowały się księgi liturgiczne ani inne źródła pisane bądź niepisane. Poza tym:

a) Justyn stwierdza, że obrządek jedzenia chleba i picia wody ma charakter parodii eucharystii chrześcijańskiej;

b) chrzest nie polegał na polaniu, zanurzeniu w wodzie lecz na oblaniu krwią byka - subtelna różnica. Poza tym rytualne kąpiele występują w wielu religiach.

6. używanie w mitranizmie hostii ze znakiem krzyża - cóż jedyne źródło to zdaje się fresk lub inne podobne źródło przedstawiające Mitrę i jakiegoś innego boga (nie pamiętam jakiego) siedzącego przy stole na którym jest chleb z krzyżem. Problem w tym, że to źródło pochodzi z IV albo V wieku naszej ery, wówczas używanie krzyża jest bardzo rozpowszechnione. Poza tym nigdy nie istniał wymóg liturgiczny by hostia miała zarysowany znak krzyża - to kwestia, że tak powiem aktualnej mody;

7. Koncepcja Mitry jako boga trójosobowego - informację w tym przedmiocie - JEDYNĄ - zawdzięczamy Dionizemu Pseudo - Areopagicie, tj. z V wieku......pozostawię bez komentarza;

8. No i ostatnie - na sam koniec - w swoim "rodzimym" panteonie Mitra był bogiem 5 - 6 garnituru, dopiero w Rzymie w III w. n.e. pod dzięki staraniom cesarzy próbujących stworzyć nową religię państwową Mitra stał się głównym bogiem.
Wniosek - należy zawsze rozbijać szufladę.

147

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Prawda jest taka swiadek Jehowy jest madry nie wygrasz z nim jak dobrze nie znasz Pisma,a nawet jak znasz rozmowa bedzie cieszka. Mym zdaniem sa to zagubieni biedni ludzie. Oczywiscie duchowo. Normalnie nie o Bibli da sie z nimi gadac ale wplatywanie sie w tozmowy religijne zazwyczaj sie konczy klotnia.

148

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Znajomość pisma niewiele pomoże.

Fakr biedni, zagubieni ludzie.

149

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Zdesperowana21CHAN napisał/a:

Prawda jest taka swiadek Jehowy jest madry nie wygrasz z nim jak dobrze nie znasz Pisma,a nawet jak znasz rozmowa bedzie cieszka. Mym zdaniem sa to zagubieni biedni ludzie. Oczywiscie duchowo. Normalnie nie o Bibli da sie z nimi gadac ale wplatywanie sie w tozmowy religijne zazwyczaj sie konczy klotnia.

widzisz moja droga świadkowie swa wiare opoieraja na natchnionym słowie Bozym i wszystko co mówia na tematy związane z Bogiem opieraja na tym fundamencie , jesli masz takie zdanie że sa zagubieni tylko z tego powodu ze cytuja wypowiedzi Boze , to znaczy ze Jezus takze był zagubiony , na wszystkie zarzuty czy tez rózne sytuacje zyciowe reagował w ten sposób ze cytował natchnione pisma
marka 9:12 On powiedział do nich: ?Eliasz istotnie przychodzi najpierw i wszystko przywraca; ale jak to jest, że o Synu Człowieczym NAPISANO, iż musi znieść wiele cierpień i być poczytany za nic? 13 Lecz mówię wam: Eliasz w rzeczywistości przyszedł, a zrobili z nim, co chcieli, tak jak jest o nim NAPISANE?.
14:27 I powiedział im Jezus: ?Wszyscy się zgorszycie, gdyż NAPISANO: ?Uderzę pasterza i owce się rozproszą?.
jana 10:34 Jezus im odpowiedział: ?Czy w waszym Prawie nie NAPISANO: ?Ja rzekłem: ?Jesteście bogami??? 35 Jeżeli nazwał ?bogami? tych, przeciw którym przyszło słowo Boga ? a przecież Pisma nie można unieważnić 36 wy mówicie do mnie, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat: ?Bluźnisz?, ponieważ powiedziałem: Jestem Synem Bożym?
to że swiadkowie Jehowy dobrze znają słowo Boze swidczy o tym że sa kierowani Duchem Bożym Tenze Duch przysposabnia  ich do wykonywania woli Bożej a wolą Bożą jest to aby ludzkośc poznała wole Bożą aby ludzie poznali Boga potrzebna jest również wiedza dzieki temu duchowi świadkowie maja wiedze ,siły duchowe , wiarę, wytrwałość, miłość braterską 
jana 14:16 a ja poproszę Ojca i da wam innego wspomożyciela, aby był z wami na wieki ? 17 ducha prawdy, którego świat nie może otrzymać, ponieważ ani go nie widzi, ani go nie zna. Wy go znacie, ponieważ z wami pozostaje i jest w was
(1 Koryntian 2:12) A my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga.
(Mateusza 24:14) I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.
(Mateusza 28:19) Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
(Marka 13:10) I wszystkim narodom musi być najpierw głoszona dobra nowina.
(Rzymian 10:18) Niemniej pytam: Czyż nie usłyszeli? Przecież w gruncie rzeczy ?do całej ziemi wyszedł ich głos, a ich wypowiedzi ? po krańce zamieszkanej ziemi?.

Rzymian 10: 9 Bo jeśli publicznie wyznasz to ?słowo w twoich ustach?, że Jezus jest Panem, i w swoim sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił go z martwych, to będziesz wybawiony. 10 Gdyż sercem wierzy się ku prawości, lecz ustami składa się publiczne wyznanie ku wybawieniu. 13 Gdyż ?każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony?. 14 Ale jak będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszą bez głoszącego? 15A JAK BEDA GŁOSIC , JEŚLIBY NIE ZOSTALI POSŁANI ?

150

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Znajomość pisma niewiele pomoże.

Fakr biedni, zagubieni ludzie.

bez znajomosci pisma mozesz byc wprowadzony w błąd , mozna dostac sie pod wpływ szatana .Jak oświadcza Biblia, Szatan ?ciągle się przeobraża w anioła światła? (2 Koryntian 11:14).
. Potrafi on tworzyć wielkie znaki np. uzdrawianie , mówienie Językami, branie do rąk jadowitych węży a także znaki   prorocze, a potem doprowadzać do ich spełnienia i w ten sposób skłaniać obserwatorów do błędnego wniosku, jakoby pochodziły od Boga
Mateusza 7:?Nie każdy, kto do mnie mówi: ?Panie, Panie?, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. 22 Wielu mi powie w owym dniu: ?Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł?? 23 Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia.
; 2 Tesaloniczan 2:. 9 Ale obecność owego czyniciela bezprawia odpowiada działaniu Szatana z wszelkim potężnym dziełem oraz kłamliwymi znakami i proroczymi cudami, 10 i z wszelkim nieprawym zwodzeniem wobec tych, którzy giną, otrzymując zapłatę za to, że nie przyjęli miłości do prawdy, by dostąpić wybawienia. 11 Dlatego też Bóg dopuszcza do oddziaływania na nich błędu, żeby uwierzyli kłamstwu, 12 tak by oni wszyscy zostali osądzeni, ponieważ nie uwierzyli prawdzie, lecz znajdowali upodobanie w nieprawości.
mat 24:24 Bo powstaną fałszywi Chrystusowie oraz fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i dziwy, żeby ? jeśli to możliwe ? wprowadzić w błąd nawet wybranych.

wszystkie dzieła Szatana bez względu na to, czy wyglądają złowieszczo, czy niewinnie służą któremuś z dwóch celów ,albo mają odwrócić ludzi od Boga Jehowy, albo po prostu zaślepić ich umysły, ?aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie? (2 Koryntian 4:3, 4). Ta druga metoda wprowadzania w błąd często okazuje się najskuteczniejsza.

151 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-11 18:22:12)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Odpowiadajac na temat watku to ja np nie mam zdania. Ale u nas chodzi przewaznie dziadek z 2 dziewczynami. Chcialem kiedys spytac czy on je pilnuje albo cos . Czy tez maja one stanowic swoista zachete dla tego co drzwi otwiera .

Moze lepsze pytanie bylo by czy czuje satysfakcje z funkcji kontrolera ale czy ma tez swiadomosc ze "wiara" ktora sprzedaje moze byc falszywa.

A jezeli okaze sie falszywa to  w jaki sposob rozpatruje reklamacje albo czy zwraca koszta .
Nie myslalem wtedy o sobie raczej myslalem o tych dziewczynach wydawaly sie dosyc mlode i wygladaly na inteligentne.
Niestety sa to do tej pory pytania ktorych nie zadalem .

152 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-11 18:26:16)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Cóż - zazwyczaj chodzą w dwie osoby. Jak chodzi dziadek to po to żeby je szkolić.


P.S. świadek opiera swoją wiarę na mądrości z Brooklynu, jak zbiera się zarząd spółki prawa handlowego Towarzystwo Strażnica c.o.

153

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Cóż - zazwyczaj chodzą w dwie osoby. Jak chodzi dziadek to po to żeby je szkolić.


P.S. świadek opiera swoją wiarę na mądrości z Brooklynu, jak zbiera się zarząd spółki prawa handlowego Towarzystwo Strażnica c.o.

noooooo i widze ze pomału watek sie konczy zaczynaja sie jakies inwektywy itp. mialem nadzieje ze ktos odpowie na temat , no cóz szkoda

154

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Gdzie tu kochany inwektywy - opisałem własną obserwację.

A że Towarzystwo Strażnica jest spółką prawa handlowego, choć może trafniej podmiotem prawa handlowego to nie jest prawda?? Zdaje się taką formułę organizacyjną ma Towarzystwo Strażnica, na co wskazuje sama nazwa.

155

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Najgorsze jest to ze jak sie odchodzi od tej sekty to odwracaja sie od Cb twoi bliscy.

156

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Bardzo dobry mechanizm wymuszania posłuszeństwa - Zdesperowana masz jakieś doświadczenia w temacie.

157

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

158

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jehowashaf weź pod uwagę, że Viggo płaca za bycie niedowiarkiem i weryfikowanie wszystkiego. Nie dość, że obrażasz jej wiarę, a przecież błogosławieni, którzy zaufali Panu Bogu a nie swojemu małemu rozumkowi, to jeszcze obrażasz jej inteligencję i staranność. No chłopie weź się ogarnij.

Tak bardzo razi Cię jej wiara??

159

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Bardzo dobry mechanizm wymuszania posłuszeństwa - Zdesperowana masz jakieś doświadczenia w temacie.

Ja nie ale mam ciocie i wujka ktorzy to przeszli zas moj drui wujek taka sytuacja.
Byl chory i mial kase. Odwiedzali go modlili sie a jak byl chory i nie mial kasy kopali w dupe. Powiecie ze inni ludzie tez sa co by tak zrobili.ok inni ale oni " wierzacy"?

160

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wiesz co najgorsze jest to, że ŚJ są głęboko przekonani, że to co robią robią dla Pana Boga, to w bardzo często bardzo porządni ludzie - ale niestety bardzo mocno zmanipulowani.

Co nam zostaje - jak ktoś wierzy to modlić się za nich licząc na to, że gdy ich będzie sądzić Boskie Miłosierdzie nie będzie ich sądzić na miarę siebie.

161

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

No comment. I'm off.
Wyglada na to,że intelektu nie używam w ogóle roll roll, a jeszcze lepiej, gdyby spalono mnie na stosie,wóczas uszy autora odpoczęłyby od słuchania owych "herezji" prawda hmm hmm hmm?
Ową dysputę uważam za zakończoną, Adaś dziękuję.

162

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ależ nie ma za co. Zastanawia tylko milczenie naszego przyjaciela. Czyżby naradzał się ze starszyzną.

163

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Świadkowie Jehowy nieraz odwiedzają ludzi w domach i chcą ich nawracać. Ale kiedy mój znajomy ksiądz poszedł do domu z wizytą duszpasterską (o którym wiedział, że jest zamieszkały przez ŚJ, ale zaryzykował) to został stamtąd wygnany delikatnie mówiąc...

164

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Cóż jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie chciałoby się powiedzieć, tylko jakoś tu tak odwrotnie.

165

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Viggo napisał/a:
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

No comment. I'm off.
Wyglada na to,że intelektu nie używam w ogóle roll roll, a jeszcze lepiej, gdyby spalono mnie na stosie,wóczas uszy autora odpoczęłyby od słuchania owych "herezji" prawda hmm hmm hmm?
Ową dysputę uważam za zakończoną, Adaś dziękuję.

no cóż sekciarz nie ma sie prawa obrazic gdy prawdziwa chrzescijanka nazywa jego wyznanie sekta
, tylko prawdziwa chrzescijanka ma do tego prawo , moralnosc kalego moja droga sie kłania, ja uzywam argumentów ze słowa Bożego , których nie potrafisz obalic , wiec jak nie tak to z innej beczki ze swoim kolega odpowiadacie bo musi byc na waszym  , a tak z ciekawosci ty i adam 12 to z jednej parafi jesteście , tak wspaniale sie wspieracie tworzac towarzystwo wzajemnej adoracji , ty cos powiesz , on sie zachwyca jak ty pieknie odpowiadasz i na odwrót . wiecej moi drodzy merytoryki a mniej dziecinnych  pyskówek

166

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Wybacz kolego ale z Viggo potrafimy dać sobie po nosie. W tym wypadku jednak się zgadzamy. Z Tobą w kwestii wiary nie można normalnie porozmawiać na zasadzie każdy przedstawia swój pogląd.

Co do określenia Świadków Jehowy jako sekty - M. Szostak, Sekty destrukcyjne. Studium kryminalistyczne i kryminologiczne. Tam jest dość dobrze wyjaśnione dlaczego Towarzystwo Strażnica wypełnia wszystkie cechy sekty.

Poza tym wybacz przyjacielu ale pyskówki to zacząłeś Ty - uwierz, że oprócz Biblii są różne ludowe mądrości jedna głosi - KTO SIEJE WIATR TEN ZBIERA BURZĘ

167

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Co do określenia Świadków Jehowy jako sekty - M. Szostak, Sekty destrukcyjne. Studium kryminalistyczne i kryminologiczne. Tam jest dość dobrze wyjaśnione dlaczego Towarzystwo Strażnica wypełnia wszystkie cechy sekty.

idąc twoim tokiem rozumowania to musiałbym odrzucic chrzescijan  z I w n.e gdyz w opini publicznej   ówczesnego świata uwazani  byli za sekte, ówczesny świat posuwał sie do tego że ich mordował o takim podejsciu ówczesnego świata do chrzescijan mówi równiez słowo Boże dzieje apostolskie 24:5 Stwierdziliśmy bowiem, że ten mąż(apostoł paweł) jest niczym zaraza i że wznieca rebelie wśród wszystkich Żydów po całej zamieszkanej ziemi, i że jest przywódcą sekty nazarejczyków. 14 Lecz wyznaję przed tobą, że zgodnie z drogą, którą oni nazywają ?sektą?, ja tak właśnie pełnię świętą służbę dla Boga moich praojców, wierząc we wszystko, co ujęto w Prawie i napisano u Proroków
(Dzieje 28:22) My zaś uważamy za właściwe, żeby od ciebie usłyszeć, co myślisz, bo doprawdy wiadomo nam o tej sekcie, że wszędzie się mówi przeciwko niej?.

musiałbym także odrzucić Jezusa gdyż ówcześni światowi mędrcy uważali Jezusa za sługę szatana
mateusza 12: 24 Słysząc to, faryzeusze powiedzieli: ?Ten człowiek nie wypędza demonów inaczej, jak tylko za sprawą Beelzebuba, władcy demonów?.
(Marka 3:22) A uczeni w piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy, mówili: ?Ma Beelzebuba i wypędza demony za sprawą władcy demonów?.
(Łukasza 11:15) Ale niektórzy spośród nich rzekli: ?Wypędza demony za sprawą Beelzebuba, władcy demonów?.
czy dzisiaj jest inaczej ? mysle ze nie, tak jak w 1 w n.e nie decydowała ówczesna opinia światowa i rożni religianci o tym ze ktos jest sekta tak i dzisiaj nie decyduje jakis m. szostak czy inny medrek tego świata a tym bardziej grupa religijna która na swych rekach ma krew ludzi, nawet swoich współwyznawców(np.2 wojna światowa ) ,owi  przywódcy religijni czyli pasterze uważają na runo i mięso swych owiec , nie na owce(liczne przykłady oszustw finansowych , zboczonych praktyk wykorzystania swych wiernych )   .takie postepowanie danej grupy religijnej  swiadczy że jakas grupa religijna jest sekta .
najbardziej zażartą, wrogo nastawioną grupa religina , wobec świadków jest katolicyzm w pewnej hiszpańskiej gazecie
dostojnicy katoliccy nazwali świadków Jehowy za ?najniebezpieczniejszą ze wszystkich sekt?, o czym poinformowała popularna gazeta hiszpańska ABC. Czy wytaczane przeciw nim zarzuty opierały się na bezstronnych, obiektywnych podstawach? Zwróć uwagę na wypowiedzi zamieszczone w innych źródłach ze świata :
?Świadkowie uczą drugich, że należy uczciwie płacić podatki, nie brać udziału w wojnach ani przygotowaniach do nich, nie kraść i ogólnie rzecz biorąc, prowadzić styl życia, który ? przyjęty przez innych ? przyczyniłby się do poprawy stosunków w społeczeństwie? (Sergio Albesono, Talento, listopad/grudzień 1996 roku).
?W przeciwieństwie do rozpowszechnianych przy różnych okazjach insynuacji uważam, iż [Świadkowie Jehowy] nie stanowią dla instytucji państwa najmniejszego zagrożenia. Są miłującymi pokój, sumiennymi obywatelami, którzy z szacunkiem odnoszą się do władz? (belgijski deputowany).
?Świadkowie Jehowy bez wątpienia są najuczciwszymi ludźmi w Republice Federalnej Niemiec? (niemiecka gazeta Sindelfinger Zeitung).
?[Świadków Jehowy] można by (...) uznać za wzorowych obywateli. Rzetelnie płacą podatki, pielęgnują chorych, zwalczają analfabetyzm? (amerykańska gazeta San Francisco Examiner).
?Jeśli chodzi o trwałość związków małżeńskich, to Świadkowie Jehowy mają na tym polu większe osiągnięcia niż członkowie innych wyznań? (American Ethnologist).
?Świadkowie Jehowy należą do najbardziej pracowitych i prawych obywateli krajów afrykańskich? (dr Bryan Wilson, Uniwersytet Oksfordzki).
?Członkowie tego wyznania przez dziesięciolecia wydatnie przyczyniali się do ugruntowania wolności sumienia? (Nat Hentoff, Free Speech for Me?But Not for Thee).
?Wnoszą oni znaczący wkład w ochronę wielu najcenniejszych aspektów naszej demokracji? (profesor Charles S. Braden, These Also Believe).
Jak wynika z powyższych wypowiedzi, Świadkowie Jehowy na całym świecie mają opinię przykładnych obywateli. Są też znani z prowadzenia bezpłatnych kursów biblijnych i propagowania wartości umacniających rodzinę. Setki tysięcy osób nauczyli pisać i czytać, a dalsze tysiące objęli w ostatnich dziesięcioleciach pomocą humanitarną, zwłaszcza w Afryce.
Znaczenie obiektywizmu
W społeczeństwie nie brakuje ludzi, którzy bez skrupułów wykorzystują niewinne ofiary. Dlatego konieczna jest czujność, gdy się wysuwa jakieś twierdzenia dotyczące religii. Ale na ile obiektywne i sprzyjające wolności religijnej jest postępowanie pewnych dziennikarzy, jeśli zamiast konsultować się z nieuprzedzonymi znawcami tematu, polegają na informacjach podawanych przez kościoły tracące wiernych albo przez organizacje, których celem jest zwalczanie sekt, wskutek czego ich bezstronność jest co najmniej wątpliwa? W gazecie, w której Świadków Jehowy nazwano ?najniebezpieczniejszą ze wszystkich sekt?, przyznano na przykład, że określenia te zaczerpnięto od ?specjalistów z Kościoła [katolickiego]?. Jedno z francuskich czasopism poinformowało też, iż źródłem większości artykułów na temat rzekomych sekt są zwalczające je organizacje. Czy uważasz to za najlepszy sposób zdobywania rzetelnych wiadomości?
Według międzynarodowych sądów i organizacji zajmujących się podstawowymi prawami człowieka, takich jak ONZ, ?robienie różnicy między religią a sektą jest zbyt sztuczne, by móc je zaaprobować?. Dlaczego więc niektórzy upierają się przy używaniu wyrazu ?sekta?, mającego pejoratywny charakter? jak myślisz dlaczego ?

168

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

jehoszafat  wybacz ale Święty Kościół Powszechny nawet w I wieku nie podpadali pod definicję sekty.

Swoją drogą bardzo dziwne podejście macie - jak ktoś napisze coś dla was korzystnego to wychwalacie pod niebiosa, a jak ktoś napisze coś dla was nieprzychylnego to nagle staje się "mędrkiem z tego świata". Cóż prof. M. Szostak prof z kryminalistyki i psychologii - wydaje się być osobą kompetentną do badania zjawiska sekt.

Co do ŚJ - no wybacz chłopie ale ja jeszcze pamiętam, jak trzeba było kilka razy występować do Sądu o zgodę na przeprowadzenie operacji u dziecka, gdzie trzeba było zrobić transfuzję a cała banda ŚJ próbowała do tego nie dopuścić. Wiec przyganiał kocioł garnkowi.

Poza tym od kiedy słuchacie się Wielkiego Babilonu ONZ - czy może już nowe światło przyszło w tej sprawie??

I jeszcze jedno. Piszesz:

"Jedno z francuskich czasopism poinformowało też, iż źródłem większości artykułów na temat rzekomych sekt są zwalczające je organizacje. Czy uważasz to za najlepszy sposób zdobywania rzetelnych wiadomości?"

I Przyjaciel - jak piszesz coś do mnie wystrzegaj się Słonko manipulacji, ok? Przyjmij raz na zawsze do wiadomości, że jestem w te klocki lepszy niż wasi spece od manipulowania i prania mózgu. Na prawdę więcej wysiłku.

169

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

jehoszafat  wybacz ale Święty Kościół Powszechny nawet w I wieku nie podpadali pod definicję sekty.

Swoją drogą bardzo dziwne podejście macie - jak ktoś napisze coś dla was korzystnego to wychwalacie pod niebiosa, a jak ktoś napisze coś dla was nieprzychylnego to nagle staje się "mędrkiem z tego świata". Cóż prof. M. Szostak prof z kryminalistyki i psychologii - wydaje się być osobą kompetentną do badania zjawiska sekt.

Co do ŚJ - no wybacz chłopie ale ja jeszcze pamiętam, jak trzeba było kilka razy występować do Sądu o zgodę na przeprowadzenie operacji u dziecka, gdzie trzeba było zrobić transfuzję a cała banda ŚJ próbowała do tego nie dopuścić. Wiec przyganiał kocioł garnkowi.

Poza tym od kiedy słuchacie się Wielkiego Babilonu ONZ - czy może już nowe światło przyszło w tej sprawie??

I jeszcze jedno. Piszesz:

"Jedno z francuskich czasopism poinformowało też, iż źródłem większości artykułów na temat rzekomych sekt są zwalczające je organizacje. Czy uważasz to za najlepszy sposób zdobywania rzetelnych wiadomości?"

I Przyjaciel - jak piszesz coś do mnie wystrzegaj się Słonko manipulacji, ok? Przyjmij raz na zawsze do wiadomości, że jestem w te klocki lepszy niż wasi spece od manipulowania i prania mózgu. Na prawdę więcej wysiłku.

od kiedy chrześcijaństwo stało sie kościołem powszechnym ? co wiem z historii to powszechnym sie stał w trzecim w n.e za czasów konstantyna poganskiego władcy ówczesnego imperium, on załozył kosciół powszechny może nie założył a położył podwaliny pod ten odstepczy kościół , którego głównym zadaniem było wytepienie innych odłamów chrześcijańskich i nie tylko żydów , muzułmanów , pogan aby stac sie powszechnym i po wiekach rzeczywiscie stał sie powszechnym , ale ten sukces został okupiony morzem krwi i cierpien , choćby zakon najświętszej maryji panny znany w polsce jako krzyzacy wytepił kilka narodów prusów jacwingów itp pod przykrywka nawrócenia na katolicyzm
dla wiekszego zrozumienia tej kwestii i rozszerzenia podm ci link do fajnej strony która precyzyjnie wyjasnia czym jest kościół katolicki  http://rumburak.friko.pl/BIBLIA/religia/poszukiwanie_boga/11.php

170

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nam czy Tobie??

P.S. ja nie mam problemu z dogmatem o Trójcy tylko Ty, wiec skoro masz słabą wiarę to umacniaj ją sobie jak chcesz.

Arianizm - czyli antytrynitaryzm powstał ok. 350 roku. No rozumiem, że Pan Bóg przez 300 lat robił sobie z nas jaja. Dla porządku nauka Ariusza wywodzi się z nauki nikoalitów a co Pan Jezus powiedział o nikoalitach?

I znowu Ci manipulacja nie wyszła.

171

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ja mam dobre zdanie i też negatywne, zaczne od negatywnego - ludzie są różni, znam kobietę, która na prawdę strasznie naciska na wiarę, chrzest itp. ale mówi, że stara się walczyć z jej niedoskonałością. rozumiem ją. ale to nawet może się spotkać w każdej religii,nawet katolickiej (przykład - moja ciocia).
Dobre to to, że są pomocni, dużo mi pomogli, nawet podczas przeprowadzki na nowe mieszkanie jeden mężczyzna zaoferował że przewiezie mi meble i to za darmo, co było szokiem dla mnie O,o. miłe to było. Czuję się dobrze w ich towarzystwie, bo są trochę tacy jak ja, bez nałogów, nie są jak to mówią częścią tego świata jak i ja nie jestem. byłam na prawdę zagubiona, szczególnie za granicą, ale nawet w polsce wszyscy moi "przyjaciele" nie byli tacy dobrzy jak oni dla mnie. ale jak wspomniałam, są różne charaktery.

Jeśli chodzi o chodzenie od domu do domu, Jezus robił tak z apostołami i tak pozyskiwał naśladowców. Ja to rozumiem. Choć siebie jeszcze w tym nie widzę, jestem zbyt nieśmiała i jakby ktoś krzyknął na mnie popłakała bym się. Fakt faktem ich wierzenia na prawdę oparte są na bibli a nie jak w katolicyźmie na tradycji.

podziwiam ich zaparcie i wiarę, sama chciałabym taka być ....

172

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

lomcia ależ oczywiście, że wśród ŚJ są święci ludzie. Ale są też nieświęci i to niestety całkiem sporo. Indywidualnej świętości nikt Świadom nie odmawia.

Co do wierzeń Katolików - opierają się na Biblii, tradycja (czyli np. komentarze do Pisma Św. to wyjaśnienie jak tłumaczono Biblię jak ją wykładano). Tylko osoba, która nie wie czym jest tradycja może dać się na to złapać. Zresztą doktryna ŚJ też opiera się na tradycji tyle, że spirytystycznej.

173

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Nam czy Tobie??

P.S. ja nie mam problemu z dogmatem o Trójcy tylko Ty, wiec skoro masz słabą wiarę to umacniaj ją sobie jak chcesz.

Arianizm - czyli antytrynitaryzm powstał ok. 350 roku. No rozumiem, że Pan Bóg przez 300 lat robił sobie z nas jaja. Dla porządku nauka Ariusza wywodzi się z nauki nikoalitów a co Pan Jezus powiedział o nikoalitach?

I znowu Ci manipulacja nie wyszła.

ja przytaczam fakty historyczne nie naciągane kościelne opowiastki , na poparcie mego wywodu przytoczę ci  wypowiedź  Profesora teologii R.P.C.Hansona : ?Zanim rozgorzał spór ariański [w IV stuleciu], ani w Kościele wschodnim, ani w zachodnim nie było teologa, który by tak czy inaczej nie traktował Syna jako poddanego Ojcu? (The Search for the Christian Doctrine of God).
Znaleźli się jednak inni, którzy myśl o podporządkowaniu Chrystusa uznali za herezję i skłaniali się ku oddawaniu czci Jezusowi jako ?Bogu wcielonemu?. Niemniej profesor Hanson twierdzi, iż omawianego okresu (IV wieku) nie można nazwać ?dziejami obrony powszechnie uznawanej i ugruntowanej nauki [trynitarianizmu] przed atakami jawnej herezji [arianizmu]. W tej kwestii, wokół której toczyły się szczególnie zaciekłe dysputy, nie było jeszcze żadnego ustalonego dogmatu?. Następnie dodaje: ?Wszystkie strony były przekonane, że mają za sobą autorytet Pisma Świętego. Wzajemnie zarzucano sobie nieprawowierność oraz odejście od tradycji i Pism?. Owo zagadnienie teologiczne wywołało głęboki podział w szeregach wyznawców (Jana 20:17).
także widzisz , są  historycy którzy wyciągają inne wnioski niż historycy piszący na zamówienie Watykanu . a jeżeli chodzi o Ariusza to był on z wielu nurtów teologicznych optujących za tym że Jezus nie był Bogiem wcielonym a synem stworzonym przez Boga i to ta opcja była większościowa a nie trynitarna(trójca jaką znamy obecnie została utworzona w 10 w ) , dopiero Konstantyn wielki i jego następcy dali przewagę trynitarianizmowi mocą swego majestatu militarnego i finansowego , jak donosi historia mimo poparcia przez państwo rzymskie dogmat trynitariański dalej aż do 10 stulecia i dalej musiał toczy krwawą walkę o swa pozycje "kościoła powszechnego "

174

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Problem w tym, że ten profesor teologii nie czytał dzieł patrystów. Żaden z patrystów nigdy nie kwestionował wiary w Trójcę, bo skoro ona jest w Biblii to jest i koniec.

A że diakon Ariusz sądził inaczej uzasadniając swoje teorie poprzez odwołań do twierdzeń nikoalitów - ich problem.

Proste pytanie - apokalipsa potępia nikoalitów czy nie??

175

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Problem w tym, że ten profesor teologii nie czytał dzieł patrystów. Żaden z patrystów nigdy nie kwestionował wiary w Trójcę, bo skoro ona jest w Biblii to jest i koniec.

z tymi patrystami to tak jak z toba , chociaz nie słowo Boże nie naucza o trójcy ty widzisz w nim ten dogmat , tak samo patryści , żeby nie byc gołosłownym przytocze ci wypowiedzi ojców kościoła jak i teologów
Czy ?ojcowie apostolscy? krzewili dogmat o Trójcy?
W Strażnicy z 1 listopada 1991 w części 1 tej serii artykułów omówiono kwestię, czy Jezus i jego uczniowie byli rzecznikami dogmatu o Trójcy ? poglądu, według którego Ojciec, Syn i duch święty to trzy równe osoby, będące wszakże jednym Bogiem. Twierdzeniu temu wyraźnie zaprzecza świadectwo Biblii, historyków, a nawet teologów. Czy wybitni przedstawiciele kościoła okresu poapostolskiego głosili dogmat o Trójcy?
MIANEM ?ojców apostolskich? określa się duchownych, którzy pisali na temat chrystianizmu pod koniec I i na początku II wieku n.e. Należeli do nich Klemens Rzymski, Ignacy, Polikarp, Hermas i Papiasz.
Przyjmuje się, że żyli oni współcześnie z niektórymi apostołami, powinni więc dobrze znać ich nauki. Na temat tych pisarzy The New Encyclop?dia Britannica podaje:
?Pod względem historycznym ogół pism Ojców Apostolskich przewyższa swą wartością pozostałe dzieła chrześcijańskie z wyjątkiem Nowego Testamentu?.1
Gdyby apostołowie głosili doktrynę o Trójcy, wspomniani ?ojcowie? również powinni to czynić. Nauka ta musiałaby się wybić w ich pismach na pierwszy plan, gdyż nie mogło być dla nich nic ważniejszego od wyjaśnienia ludziom, kim jest Bóg. Czy zatem krzewili dogmat o Trójcy?
Wczesne wyznanie wiary
Jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej jest Didache, czyli Nauka dwunastu apostołów. Zdaniem niektórych historyków dzieło to, składające się z 16 krótkich rozdziałów, pochodzi sprzed roku 100 n.e. Jego autor jest nieznany.2
Didache wyjaśnia, co powinni wiedzieć ludzie pragnący zostać chrześcijanami. W rozdziale 7 zalecono chrzest ?w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego?. Takiego samego sformułowania użył Jezus, jak o tym czytamy w Ewangelii według Mateusza 28:19.3 Autor Didache nie mówi jednak, że ci trzej są równi pod względem wieczności, mocy, pozycji i mądrości. W rozdziale 10 tego dzieła znajdujemy następujące wyznanie wiary, ułożone w formie modlitwy:
?Dziękuję Ci, Ojcze Święty, za święte Imię Twoje, które z woli Twojej zamieszkało w sercach naszych, i za poznanie i za wiarę i za nieśmiertelność, które objawiłeś nam przez Jezusa, sługę Twego, Tobie chwała na wieki! Ty, Panie wszechmogący, stworzyłeś wszystko dla Imienia Twego (...). Nam zaś dałeś w swej łaskawości duchowy pokarm i napój i życie wieczne przez Jezusa, sługę Twego?.4
Nie ma tu nawet aluzji do Trójcy. W książce The Influence of Greek Ideas on Christianity (Wpływ myśli greckiej na chrystianizm) Edwin Hatch przytacza powyższy fragment, po czym dodaje:
?W pierwotnym chrystianizmie nie nastąpił żaden widoczny rozwój tych prostych pojęć. Położono nacisk na naukę, że Bóg istnieje, że jest jedyny, wszechmocny i wieczny, że uczynił świat i że swym miłosierdziem ogarnia wszystkie swoje dzieła. Nie ma w tym nic z rozprawy metafizycznej?.5
Klemens Rzymski
Kolejnym autorem wczesnych prac dotyczących chrystianizmu był Klemens, uważany za ?biskupa? Rzymu. Zakłada się, iż zmarł około roku 100 n.e. W przypisywanych mu dziełach nie ma wzmianek o Trójcy ? ani bezpośrednich, ani pośrednich. W Pierwszym liście Klemensa do Koryntian czytamy między innymi:
?Niechaj Bóg wszechmogący użyczy wam przez Jezusa Chrystusa łaski i pokoju w obfitości?.
?Apostołowie głosili nam Ewangelię, którą otrzymali od Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus został posłany przez Ojca. Chrystus przychodzi zatem od Boga, Apostołowie zaś od Chrystusa?.
?Niechaj Bóg, który wszystko widzi, który jest Władcą duchów i Panem wszelkich istot żyjących, On, który wybrał sobie Pana Jezusa Chrystusa, a w Nim nas za lud będący Jego szczególną własnością, niechaj zatem każdej duszy wzywającej Jego świętego i pełnego majestatu Imienia da Bóg wiarę, bojaźń, pokój, wytrwałość i cierpliwość?.6
Klemens nie uczy, że Jezus lub duch święty jest równy Bogu. Odróżnia Boga Wszechmogącego (nie po prostu ?Ojca?) od Syna. Mówi o Bogu jako o kimś wyższym, wspomina bowiem, iż Chrystus ?przychodzi? od Boga, a Bóg ?wybrał? Chrystusa. Wykazując, że Bóg i Chrystus to dwie oddzielne osoby, zajmujące różne pozycje, Klemens napisał:
?W nieustannym błaganiu i modlitwie prosimy teraz Stwórcę wszechświata, aby raczył nienaruszoną liczbę wybranych zachować na całej ziemi przez swego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa (...). Otworzyłeś oczy serca naszego, abyśmy poznali Ciebie, Jedynego Najwyższego na wyżynach niebieskich (...). Jedyny Dobroczyńco duchów i Boże wszelkich istot ziemskich?.
??Niechaj poznają wszystkie ludy, że Ty jesteś Bogiem Jedynym?, że Jezus Chrystus jest Synem Twoim?.7
Klemens nazywa Boga (znowu nie po prostu ?Ojca?) ?Najwyższym?, a Jezusa uważa za Jego ?Syna?. Na temat Chrystusa napisał również: ?On ?jest odblaskiem Jego [Bożej] chwały. O tyle stał się wyższy od Aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię??.8 Jezus odzwierciedla majestat Jehowy, ale mu nie dorównuje, podobnie jak księżyc odbija światło słoneczne, lecz ustępuje jego źródłu, słońcu.
Gdyby Syn Boży był równy Bogu, niebiańskiemu Ojcu, Klemens nie musiałby mówić, iż Jezus przewyższa aniołów, gdyż byłoby to oczywiste. Z jego słów wynika więc, że wprawdzie Syn góruje nad aniołami, jest jednak niższy od Boga Wszechmocnego.
Klemens rozumuje całkiem prosto: Syn podlega Ojcu, zajmuje drugie miejsce. Pisarz ten nigdy nie uważał, iż Jezus wchodzi z Ojcem w skład jakiegoś bóstwa. Wskazuje, że Syn jest zależny od Ojca, czyli Boga, i wyraźnie stwierdza, że Ojciec jest ?Bogiem Jedynym?, nie dzielącym z nikim swojej pozycji. Nigdzie też Klemens nie stawia ducha świętego na równi z Bogiem. W żadnym ze swych pism nie uczy o Trójcy.
Ignacy
Ignacy, biskup Antiochii, żył od połowy I do początku II wieku. Jeżeli wszystkie przypisywane mu dzieła uznać za autentyczne, to w żadnym z nich nie ma mowy o równości Ojca, Syna i ducha świętego.
Nawet gdyby Ignacy twierdził, że Syn dorównuje Ojcu wiekuistością, mocą, pozycją i mądrością, dalej nie byłaby to Trójca, nigdzie bowiem nie wspomniał, jakoby duch święty był pod tymi względami równy Bogu. Ale Ignacy wcale nie wyraził takiego poglądu. Przeciwnie, pokazał, że Syn jest poddany wyższemu od niego Wszechmocnemu Bogu.
Pisarz nazywa Wszechmocnego ?jedynym prawdziwym Bogiem, nie zrodzonym i niedostępnym, Panem wszechrzeczy, Ojcem i Rodzicielem jednorodzonego Syna?, czyniąc w ten sposób różnicę między Bogiem a Jego Synem.9 Wspomina o ?Bogu Ojcu i Panu Jezusie Chrystusie?.10 Oznajmia też: ?Jeden jest Bóg, Wszechmocny, który objawił się przez Jezusa Chrystusa, swego Syna?.11
Ignacy wskazał, że Syn nie istniał zawsze, lecz został stworzony. Przytoczył jego słowa: ?Pan [Bóg Wszechmocny] stworzył Mnie, początek Jego dróg?.12 Ponadto pisarz ten oświadczył: ?Jeden jest Bóg wszechświata, Ojciec Chrystusa, ?z którego są wszystkie rzeczy?, i jeden Pan Jezus Chrystus, nasz Pan, ?przez którego wszystko istnieje??.13 Napisał również:
?Duch Święty nie mówi o tym, co jest jego, lecz o tym, co jest Chrystusa, (...) podobnie jak Pan zwiastował nam to, co otrzymał od Ojca. Gdyż [Syn] mówi: ?Słowo, które słyszysz, nie jest Moje, lecz Ojca, który Mnie posłał??.14
?Jeden jest Bóg, który objawił się przez Jezusa Chrystusa, swego Syna; ten jest Jego Słowem powstałym z milczenia i pod każdym względem podoba się (...) [Bogu], który go posłał. (...) Jezus Chrystus był podporządkowany Ojcu?.15
To prawda, że Ignacy nazywa też Jezusa ?Bogiem Słowem?. Ale użycie określenia ?Bóg? w stosunku do Syna wcale nie musi wskazywać na jego równość z Bogiem Wszechmocnym. W biblijnej Księdze Izajasza 9:6 (9:5, Bw) także nazwano Syna ?Bogiem?, a w Ewangelii według Jana 1:18 powiedziano, iż jest ?jednorodzonym Bogiem? (BT). Ponieważ od swego Ojca, Jehowy Boga, otrzymał moc i władzę, przysługuje mu miano ?potężnego?, a właśnie takie jest podstawowe znaczenie wyrazu ?bóg? (Mateusza 28:18; 1 Koryntian 8:6; Hebrajczyków 1:2).
Czy jednak 15 listów przypisywanych Ignacemu uważa się za autentyczne? Alexander Roberts i James Donaldson, wydawcy dzieła The Ante-Nicene Fathers (Ojcowie przednicejscy), stwierdzają w tomie I:
?Zdaniem ogółu krytyków pierwszych osiem listów rzekomo napisanych przez Ignacego jest fałszywych. Same w sobie zawierają one niezbite dowody tego, iż pochodzą z późniejszego okresu (...) i obecnie są zgodnie odrzucane jako podrobione?.
?Z siedmiu Listów uznanych przez Euzebiusza (...) posiadamy dwie zrewidowane wersje greckie ? krótszą i dłuższą. (...) Chociaż najczęściej opowiadano się za krótszą (...), to jednak wielu uczonych uważa, że i ona nie jest całkowicie wolna od interpolacji, a więc bezspornie autentyczna?.16
Gdybyśmy uznali autentyczność krótszej wersji pism Ignacego, musielibyśmy odrzucić niektóre sformułowania z wersji dłuższej wskazujące na podporządkowaną pozycję Chrystusa, ale ta pierwsza i tak nie zawiera dogmatu o Trójcy. Niezależnie od tego, które dzieła wspomnianego pisarza są autentyczne, wynika z nich najwyżej to, iż wierzył on w dualizm Boga i Syna. W żadnym wypadku nie chodziło mu o dwójcę równych sobie istot, gdyż Syna zawsze przedstawiał jako niższego od Boga. Bez względu więc na to, co ktoś sądzi o pismach Ignacego, nie można się w nich doszukać doktryny o Trójcy.
Polikarp
Polikarp ze Smyrny urodził się w ostatnim trzydziestoleciu I wieku, a zmarł w połowie II. Podobno znał osobiście apostoła Jana, uważa się go też za autora Listu Polikarpa do Filipian.
Czy jest w tym liście coś, co by sugerowało istnienie Trójcy? Nie, nie ma żadnej takiej wzmianki. Jego treść pokrywa się z naukami Jezusa i jego uczniów. Polikarp napisał na przykład:
?Bóg zaś i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, jak też On sam, wieczny Apostoł, Syn Boży, Jezus Chrystus, niech buduje was w wierze, w prawdzie?.17
Warto podkreślić, że Polikarp, podobnie jak Klemens, nie mówi o ?Ojcu? i ?Synu? tworzących trójjedyne bóstwo. Wręcz przeciwnie, pisze o ?Bogu i Ojcu? Jezusa, a nie po prostu o ?Ojcu Jezusa?. Zaznacza więc różnicę między Bogiem a Jezusem, jak to wielokrotnie czynią pisarze biblijni. W Liście 2 do Koryntian 1:3 czytamy: ?Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa? (Bw). Paweł nie napisał: ?Błogosławiony niech będzie Ojciec Jezusa?, lecz: ?Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec? Jezusa (kursywa nasza).
Polikarp oświadczył też: ?Pokoju niechaj wam w pełni użyczy Bóg wszechmogący i Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus?.18 Tu znowu Jezus różni się od Boga Wszechmocnego. Nie wchodzi w skład trójjedynego Bóstwa.
Hermas i Papiasz
Kolejnym ojcem apostolskim był Hermas, który pisał w pierwszej połowie II wieku. Czy w swoim dziele pod tytułem Pasterz wspomniał o czymś, co nasuwałoby wniosek, iż pojmował Boga jako Trójcę? Rozważmy kilka jego wypowiedzi:
?I nie jest tak, że kiedy człowiek ma ochotę mówić, wtedy mówi Duch Święty, lecz mówi On tylko wtedy, gdy Bóg chce, aby mówił. (...) Bóg zasadził winnicę, to znaczy stworzył lud swój i oddał go swojemu Synowi. A Syn postawił nad nimi aniołów, aby ich strzegli?.19
?Syn Boga jest starszy od wszystkich swych stworzeń?.20
Hermas wyjaśnia tu, iż duch mówi wtedy, gdy chce tego Bóg (a nie: ?Ojciec?), co świadczy o wyższości Boga nad duchem. Pisze też, że Bóg powierzył winnicę swemu Synowi, a to nasuwa myśl o wyższości Boga nad Synem. Stwierdza ponadto, że Syn jest starszy niż byty, które powołał do istnienia jako Mistrzowski Wykonawca Boży, ?albowiem przezeń stworzone są wszystkie rzeczy (...) na niebie i na ziemi? (Kolosan 1:15, 16, Bg). Sam Syn też miał początek. Został stworzony jako wysokiej rangi duch przed wszelkimi innymi duchami ? takimi jak aniołowie, obdarzeni życiem za jego pośrednictwem.
Profesor J. N. D. Kelly, autor książki Early Christian Doctrines (Nauki pierwszych chrześcijan), tak skomentował poglądy Hermasa na Syna Bożego:
?Raz po raz czytamy o aniele, który przewyższa sześciu aniołów tworzących duchową radę Bożą i który bywa określany mianem ?najczcigodniejszego?, ?świętego? lub ?chwalebnego?. Na imię ma Michał. Trudno oprzeć się myśli, że Hermas widział w nim Syna Bożego i że zrównał go z archaniołem Michałem?.
?Widać też (...) próby przedstawiania Chrystusa jako anioła wyższego rzędu (...). Nie ma oczywiście ani śladu ściśle pojmowanego dogmatu o Trójcy?.21
Podobno Papiasz znał apostoła Jana. Pisał najprawdopodobniej na początku II wieku. Do naszych czasów przetrwały tylko fragmenty jego dzieł. Nie ma w nich mowy o Trójcy.
Zgodność nauk
Jeżeli chodzi o zwierzchnictwo Boga oraz Jego pozycję w stosunku do Jezusa, ojcowie apostolscy głosili poglądy zgodne z zapisanymi w Biblii naukami Jezusa, apostołów i uczniów. Ich zdaniem Bóg nie jest Trójcą, lecz oddzielną, wiekuistą, wszechmocną i wszechwiedzącą Istotą, natomiast Syn Boży to niższe i zależne od Niego stworzenie duchowe, które Bóg powołał do istnienia, by Mu służyło i spełniało Jego wolę. A ducha świętego nigdzie nie stawiają na równi z Bogiem.
Tak więc dzieła ojców apostolskich, powstałe u schyłku pierwszego i na początku drugiego stulecia, nie popierają krzewionego w chrześcijaństwie dogmatu o Trójcy. Przedstawiają Boga, Jezusa i ducha świętego tak, jak to czyni Biblia. Rozważmy na przykład wypowiedź z Dziejów Apostolskich 7:55, 56:
?A on [Szczepan] pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga? (katolicka Biblia Tysiąclecia).
Szczepan zobaczył w tej wizji Boga, a przy Nim Jezusa. Syn stał obok Istoty określonej mianem ?Boga? (a nie po prostu ?Ojca?) i całkowicie odrębnej od Jezusa. Szczepan nic nie wspomniał o jakiejś trzeciej osobie. Obok Jezusa i jego Ojca nie widział w niebie ducha świętego.
Przypomina to słowa Księgi Apokalipsy (Objawienia) 1:1, gdzie czytamy: ?Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg? (BT). Również tutaj zmartwychwstały i przebywający w niebie Chrystus jest przedstawiony jako ktoś inny niż Bóg; nie ma też żadnej wzmianki o duchu świętym. Gdyby Jezus był drugą, wszechwiedzącą osobą Trójcy, jakże mógłby otrzymać objawienie?
Te i inne wersety wyraźnie dowodzą, że Trójca nie istnieje. Biblia nigdzie nie mówi o trójjedynym Bogu. Poświadczają to pisma ojców apostolskich. W żadnym wypadku nie byli oni rzecznikami dogmatu o Trójcy, głoszonego przez kościoły chrześcijaństwa.
Kolejna ważna grupa dzieł na temat chrystianizmu powstała pod koniec II wieku. Duchownych, którzy je napisali, nazywa się apologetami. Czy ludzie ci nauczali o Trójcy? W jednym z późniejszych numerów Strażnicy ukaże się część 3 tej serii artykułów, poświęcona omówieniu ich poglądów.
Źródła:
?1.?The New Encyclop?dia Britannica, wydanie XV, 1985, Microp?dia, tom 1, strona 488.
?2.?A Dictionary of Christian Theology, wydany przez Alana Richardsona, 1969, strona 95; The New Encyclop?dia Britannica, wydanie XV, 1985, Microp?dia, tom 4, strona 79.
?3.?Ojcowie apostolscy, tom XLV z serii ?Pisma starochrześcijańskich pisarzy?, przekład Anny Świderkówny, Warszawa 1990, strona 60.
?4.?Tamże, strona 62.
?5.?Edwin Hatch, The Influence of Greek Ideas on Christianity, 1957, strona 252.
?6.?Ojcowie apostolscy, strony 23, 43, 44, 55.
?7.?Tamże, strony 52, 53.
?8.?Tamże, strona 41.
?9.?The Ante-Nicene Fathers, wydawcy: Alexander Roberts, James Donaldson; amerykański przedruk edycji edynburskiej 1885, tom I, strona 52.
10.?Tamże, strona 58.
11.?Tamże, strona 62.
12.?Tamże, strona 108.
13.?Tamże, strona 116.
14.?Tamże, strona 53.
15.?Robert M. Grant, The Apostolic Fathers, tom 4, 1966, strona 63.
16.?The Ante-Nicene Fathers, tom I, strony 46, 47; John McClintock i James Strong, Cyclopedia of Biblical, Theological, and Ecclesiastical Literature, przedruk Baker Book House Co., 1981, tom IV, strony 490-493; The Catholic Encyclopedia, 1910, tom VII, strony 644-647.
17.?Ojcowie apostolscy, strona 101.
18.?Tamże, strona 96.
19.?Tamże, strony 167, 179.
20.?The Apostolic Fathers (Loeb?s Classical Library) z angielskim przekładem Kirsoppa Lake?a, 1976, strona 249.
21.?J. N. D. Kelly, Early Christian Doctrines, wydanie drugie, 1960, strony 94, 95.



PLATON, jak się przypuszcza, żył w latach od 428 do 347 przed Chrystusem. Chociaż nie nauczał o Trójcy w jej obecnej formie, to jednak jego filozofia utorowała drogę do niej. Później powstały ruchy filozoficzne głoszące wierzenia trynitarne i ruchy te pozostawały pod wpływem poglądów Platona na Boga i naturę.
Francuski Nouveau Dictionnaire Universel (Nowy słownik uniwersalny) tak mówi o wpływie Platona: ?Platońska trójca, będąca sama w sobie zwykłym przywróceniem, tyle że w innej postaci, starszych trójc wywodzących się od wcześniejszych ludów, zdaje się być wyrozumowaną filozoficzną trójcą atrybutów, która dała początek trzem hipostazom, czyli osobom boskim, o jakich nauczają kościoły chrześcijańskie. (...) Koncepcję boskiej trójcy owego filozofa greckiego (...) można znaleźć we wszystkich [pogańskich] religiach starożytnych?.
The New Schaff-Herzog Encyclopedia of Religious Knowledge (Nowa encyklopedia wiedzy religijnej Schaffa-Herzoga) tak wyjaśnia wpływ tej greckiej filozofii: ?Doktrynom o Logosie i Trójcy nadali kształt greccy Ojcowie Kościoła, którzy (...) pośrednio bądź bezpośrednio pozostawali pod wpływem filozofii Platona (...). Nie sposób zaprzeczyć, że błędy i skażenia wślizgnęły się do Kościoła właśnie z tego źródła?.
W książce The Church of the First Three Centuries (Kościół pierwszych trzech wieków) powiedziano: ?Doktryna o Trójcy ukształtowała się stopniowo i stosunkowo późno; (...) pochodzi z całkiem innego źródła niż żydowskie i chrześcijańskie Pismo Święte; rozwinęła się i została wszczepiona w chrystianizm rękoma platonizujących Ojców Kościoła?.
Pod koniec III stulecia ?chrystianizm? i nowe filozofie platońskie stopiły się w jedno. Jak pisze Adolf Harnack w Outlines of the History of Dogma (Zarys historii dogmatu), nauka kościelna ?zakorzeniła się na dobre w glebie hellenizmu [pogańskiej myśli greckiej]. Tym samym stała się tajemnicą dla ogromnej większości chrześcijan?.
Kościół twierdził, że jego nowe nauki są oparte na Biblii. Harnack mówi jednak: ?W rzeczywistości usankcjonował spekulacje hellenistyczne, zabobonne poglądy i zwyczaje misteriów pogańskich?.
W książce A Statement of Reasons (Wyłuszczenie powodów) Andrews Norton mówi o Trójcy: ?Można prześledzić historię tej doktryny i wykryć jej źródło, ale nie w chrześcijańskim objawieniu, tylko w filozofii platońskiej (...) Trójca nie jest nauką Chrystusa i apostołów, lecz fikcją szkoły późniejszych platonistów?.
Tak więc w IV wieku n.e. odstępstwo przepowiedziane przez Jezusa i apostołów osiągnęło już pełny rozkwit. Jednym z dowodów tego był rozwój nauki o Trójcy. Odstępcze Kościoły zaczęły też zapożyczać inne koncepcje pogańskie, jak na przykład ogień piekielny, nieśmiertelność duszy i oddawanie czci figurom. Mówiąc przenośnie, chrześcijaństwo wstąpiło w przepowiedziane mroczne stulecia, zdominowane przez coraz liczniejszą klasę duchowieństwa, ?człowieka bezprawia? (2 Tesaloniczan 2:3, 7) . nasuwa sie pytanie dlaczego nie nauczali o niej prorocy Boży?
DLACZEGO przez tysiące lat żaden prorok Boży nie nauczał o Trójcy. Czy przynajmniej Jezus nie mógł wyzyskać swoich umiejętności Wielkiego Nauczyciela, żeby wyjaśnić naśladowcom, czym jest Trójca? Czy inspirując spisanie setek stron Pisma Świętego, Bóg nie wykorzystałby zawartych w nim wskazówek, żeby uczyć o Trójcy, rzekomo ?fundamentalnej doktrynie? wiary?
Czy chrześcijanie mają uwierzyć, że dopiero setki lat po Chrystusie oraz spisaniu natchnionych ksiąg biblijnych Bóg poparł sformułowanie doktryny, która przez tysiące lat była nieznana Jego sługom, jest ?niezbadaną tajemnicą? ?niemożliwą do pojęcia ludzkim umysłem?, pochodzi (jak się przyznaje) od pogan i była ?w znacznej mierze sprawą polityki kościelnej??
Świadectwo historii nie pozostawia wątpliwości: Nauczanie o Trójcy jest odstępstwem od prawdy, jest odszczepieństwem.





Adam12 napisał/a:

A że diakon Ariusz sądził inaczej uzasadniając swoje teorie poprzez odwołań do twierdzeń nikoalitów - ich problem.

Proste pytanie - apokalipsa potępia nikoalitów czy nie??

tak
to że ariusz mówił prawde w sprawie trójcy nie znaczy że mówił prawde w innych sprawach tak jak katolicy mówia prawde o  poczeciu Jezusa  że narodził sie za sprawą Ducha św a w innych bluźnia przeciwko Duchowi św.

176 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-25 00:07:31)

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Patryści, czyli tzw. ojcowie Kościoła to wybitni teologowie pierwszych czasów (od I do IV wieku).

O kulcie Trójcy Świętej pisze już Klemens Rzymski, który święcenia biskupie otrzymał od Piotra. Tak się dziwnie składa, że w czasie kiedy jest biskupem Rzymu żyje jeszcze Jan Apostoł, który w tym czasie otrzymuje na wyspie Patmos objawienie - i co Bóg nie zareagował??

Kult Trójcy jest również wyznawany przez Ignacego Antiocheńskiego, Teofila z Antiochii, Ireneusza z Lionu czy w końcu Tertuliana. Każdy z nich wymienia Ojca i Syna i Ducha Świętego jako odrębne osoby - jednego Boga. Podejrzewam, że znalazłbym tego znacznie więcej.

I powiedz mi szanowny Świadku Jehowy Ojcowie Kościoła żyjący w I, II, III wieku naszej ery nie wiedzieli w co wierzą i musi ich pouczać XX wieczny teolog?? Trochę to się kupy nie trzyma.

Powołujesz się na Papiasza, ale z jego spuścizny pozostało jedynie 10 - 20%, reszta poszła z dymem.

Poza tym już Ci mówiłem Przyjacielu, żebyś nie próbował mną manipulować, bo Ci wymierzę klapsa i udowodnię, że Wisła nie płynie przez Warszawę i każdy na form uzna mój dowód za słuszny.

Co do Platona głupszego argumentu nie można było przytoczyć. Trzeba znać nauczanie o Trójcy i filozofię Platona, żeby przeprowadzić ocenę tej teorii. Bardzo byłbym Ci wdzięczny jakbyś rozwinął temat - słowem przeprowadził dowód na prawdziwość tego twierdzenia. I dla jasności pod pojęciem dowodu rozumiem nie przytoczenie 1.000.000 nic nie wnoszących wypowiedzi, choćby najbardziej skrupulatnych XIX i XX wiecznych teologów i filozofów tylko rzeczywiście przeprowadzony dowód, tj. wykazanie prawdziwości twierdzenia, że Trójca Święta pochodzi od Platona.

Ariusz został potępiony za antytrynitaryzm i wtedy zaszła ostatecznie potrzeba jasnego sformułowania dogmatu o Trójcy Świętej.

I posługując się Twoja bronią. Świadkowie Jehowy zostali w Polsce zarejestrowani jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w rejestrze handlowym prowadzonym przez Sąd Rejonowy w Warszawie. Powiedz mi szanowny przyjacielu czy któryś z apostołów lub patriarchów założył spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Swoją drogą ciekawe dlaczego akurat taka forma a nie inna??

177

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:
jehoszafat napisał/a:

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

No comment. I'm off.
Wyglada na to,że intelektu nie używam w ogóle roll roll, a jeszcze lepiej, gdyby spalono mnie na stosie,wóczas uszy autora odpoczęłyby od słuchania owych "herezji" prawda hmm hmm hmm?
Ową dysputę uważam za zakończoną, Adaś dziękuję.

no cóż sekciarz nie ma sie prawa obrazic gdy prawdziwa chrzescijanka nazywa jego wyznanie sekta
, tylko prawdziwa chrzescijanka ma do tego prawo , moralnosc kalego moja droga sie kłania, ja uzywam argumentów ze słowa Bożego , których nie potrafisz obalic , wiec jak nie tak to z innej beczki ze swoim kolega odpowiadacie bo musi byc na waszym  , a tak z ciekawosci ty i adam 12 to z jednej parafi jesteście , tak wspaniale sie wspieracie tworzac towarzystwo wzajemnej adoracji , ty cos powiesz , on sie zachwyca jak ty pieknie odpowiadasz i na odwrót . wiecej moi drodzy merytoryki a mniej dziecinnych  pyskówek

Już miałam nie zabierać głosu w tym wątku, dodatkowo nagła hospitalizacja w połączeniu z rekonwalescencją sprzyjały podtrzymaniu mojego postanowienia.
Wchodzę po długiej nieobecności i co ja pacze? roll
Nigdzie, nigdy w swoich postach nie nazwałam Waszej społeczności SEKTĄ!!!
Przewertuj posty i sprawdź.
Gdybyś był fair, zwróciłbyś uwagę na fakt, iż napisałam,że szanuję WAS jako ludzi i jako wyznawców, był to dość obszerny post, jeden z pierwszych bodajże.
Dlaczego usiłujesz włożyć mi w usta słowa, których nigdy nie użyłam w odniesieniu do ŚJ ?.
Z ciekawości raz jeszcze przeanalizowałam swoje posty, póki co na tyle, na ile dawki przeciwbólowe mi pozwalają-i wyobraź sobie nigdzie z moich ust nie padło słowo sekta!
Nie wiem co próbujesz w ten sposób udowodnić, nie będę z tobą polemizowała i idąc za słowami Bogusia Lindy, po prostu "nie chce mi się z tobą gadać" big_smile, bo i sensu nijakiego w tym nie widzę.

178

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Viggo:

1. nasz kolega jest nauczony manipulowania wypowiedziami innych osób, chyba zaczął nas utożsamiać, wiec dla jasności TO JA NAPISAŁEM, że Świadkowie Jehowy spełniają kryteria zakwalifikowania ich jako sekty i jednocześnie podałem źródło w postaci opracowania prof. Szostaka.

Tu nasz przyjaciel zabłysnął bo prof. Szostaka zwyzywał od jakiś "mędrków" (tak najdelikatniej) a chwilę później zafundował nam szereg postów, w których powołuje się na innych mędrków z tytułami profesorskimi, tylko takimi których wypowiedzi były wygodne dla Towarzystwa Strażnica c.a. z siedzibą w Brooklynie;

2. dla naszego kolegi jesteś "żywym trupem", którego Archanioł Michał działający pod ksywą Jezus Chrystus zetrze na proch w dniu Armageddonu, który nastąpi przed śmiercią ostatniej osoby urodzonej w 1920 roku. Wiec wiesz on jako wybraniec może nami pogardzać.

3. musi pisać, oskarżać i podejmować próbę "rozmrożenia" Twojego światopoglądu przy czym ma tu chyba dość ciekawą motywację:

- z jednej strony chce Cię ratować przed gniewem Archanioła Michała, pseudonim Jezus Chrystus, który nas zetrze w pył w dniu Armagedonu;

- chce zasłużyć na swoje życie  wieczne w raju na ziemi, a do tego musi zrealizować liczbę godzin głoszenia - pewnie dlatego długie posty (wiesz czas na napisanie wpisuje się w sprawozdanie i godzinka do przodu).

4. jest jeszcze chyba przed etapem "zamrożenia światopoglądu" stąd Twoje świadectwo, proste z głębi serca, nie obudowane milionem cytatów, wywołuje w nim dysonans poznawczy - na zasadzie może jednak się pomyliłem;

5. w każdej sekcie zachodzi specyficzny proces grupowy, którego celem jest odizolowanie emocjonalne i intelektualne od zewnętrznego świata (stąd np. zakaz obchodzenia urodzin, imienin itd. - oczywiście uzasadnione Pismem Świętym, bo Pismem Świętym da się wszystko uzasadnić, wystarczy wyjąć wers z kontekstu), więc jego agresja skierowana do Ciebie to po prostu próba wyznaczenia granicy w sytuacji odczuwanego przez naszego przyjaciela deficyty wiary;

6. wiesz rozmowa z naszym przyjacielem może nie jest przyjemna, ale szkoleniowo na pewno Ci się przyda, tym bardziej, że w Polsce masz coraz więcej Świadków Jehowy i możesz mieć kiedyś sytuację, że będziesz musiała podejmować czynności w sytuacji, w której do szpitala, w którym będzie przebywać dziecko ŚJ, u którego niezbędna będzie transfuzja krwi i zjawią się "faceci w czerni". Ze studiów medycznych pamiętam, że takie sytuację są bardzo dramatyczne i często trzeba wzywać się z Policję (zachodzi nawet ryzyko uprowadzenia, choć w Polsce z tego co wiem sytuacja taka nie miała miejsca, choć np. w USA to dość powszechne), wiec wiesz taka rozmowa Ci się zawsze przyda, choćby jako studium sposobu myślenia ŚJ (ono jest dość sformatowane i schematyczne). Te kilka wyzwisk na forum może w przyszłości zaowocować tym, że uda Ci się uratować dziecko, wiec chyba warto wysłuchać pod swoim adresem takich głupot.

P.S. mam nadzieję, że już jesteś w formie po rekonwalescencji.

179

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Niestety nie jest dobrze...

180

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Będziesz miała chwilę to zerknij na maila

181

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
jehoszafat napisał/a:
Viggo napisał/a:

A mnie się wydaje,że autor celowo tutaj to wszystko wypisuje.
Tzn. tak-po domu nie chodzi-a prawdopodobieństwo przeczytania tego, przez forumowiczów jest bardzooooo duże.
Popatrzy na liczbę wyświetleń i ma wrażenie,że chociaż w wirtualny-nie domowy sposób, zdoła przekazać swoje mądrości osobom tutaj obecnym.
I w sumie nawet myślenie ma niegłupie-po co wysilać się chodzeniem po domach i ryzykować "pogonienie", skoro tutaj może się artystycznie wyżyć, nie mówiąc o tym ile osób to przeczyta-> to chyba o to chodzi.
Adam-> odpuść, to jak kopanie się z koniem, nie warto.

vigo w pewnym sensie masz racje, wiem ze pewni ludzie o specyficznym podejsciu do wiary są odporni na fakty, jak kaczka na wode , mam nadzieje że ludzie używający swego intelektu nie zaslepieni , przeczytaja te moje wypowiedzi i poznaja to co słowo Boze mówi na temat Boga i wszystkiego co sie z nim wiąże Jezus powiedział" poznacie prawde a prawda was wyzwoli " a prawda jest jedna. prawda która głosił Jezus, którą to pewni  ludzie zakłamuja na swoja zgube i innych jak to wyjasnia 2 piotra 3:16 .... Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają ? podobnie jak pozostałe Pisma ? ku własnej zgubie.
chodzi mi o to samo co Jezusowi
Jana 17: 25 Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał. 26 I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi?.

Dawno mnie nie było, ale jak widzę wiele nie straciłam wink
jehoszafat - jeśli się łudzisz, że trafisz w ten sposób do większej grupy ludzi, to wyprowadzę Cię z błędu... wątpię, żeby ktokolwiek czytał Twoje przydługie cytaty - założę się, że każdy kto jest ciekawy Twojego zdania omija zręcznie formułki, których zapewne nauczyłeś się na pamięć i przechodzi do meritum zawartego przez Ciebie w dwóch zdaniach "od siebie" smile
Powyższa dyskusja nie spowodowała u mnie (i zapewne nie tylko u mnie) chęci przyłączenia do ŚJ lecz umocniła w przekonaniu, że jesteście sektą smile Pozdrawiam big_smile

182

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Hechicera ale wiesz im dłuższy post, tym dłużej się go pisze. Można sobie odpowiednio dużo czasu wpisać do tabelki.

183

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Adam12 napisał/a:

Hechicera ale wiesz im dłuższy post, tym dłużej się go pisze. Można sobie odpowiednio dużo czasu wpisać do tabelki.

widze powtarzacie sie wszyscy wiec koncze . na koniec zkomentuje tylko wasze wypowiedzi o sekcie . powiem tak trzeba miec wiele tupetu aby kogoś wyzywac od sekt bedac w religi której znakiem roapoanawczym jest pedofilia , homoseksualizm ,

184

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Ja tam nie widzę większej różnicy miedzy ŚJ a katolikami. Przychodzą do domu ze słowem bożym to jak księża po kolędzie. Mili sympatyczni ludzie przekonani a konieczności takiego działania. Raczej nie obawiam się, że coś mi ukradną, ani że będę chcieli pieniędzy.

185

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jakoś tak się zdarzyło, że pewnego dnia z racji wykonywanych obowiązków zawodowych odwiedziłem domostwo wyznawców Świadków Jehowy.
Bardzo pozytywnie wspominam to spotkanie, choć w pierwszej chwili pani domu podeszła do mnie nieufnie. Natomiast pan domu jak i pozostali członkowie rodziny byli do mnie przyjaźnie nastawieni. To co mnie pozytywnie zaskoczyło to ich postawa. Żadnego wciskania religijnego bajania. Rozmowa zeszła na zupełnie luźne tematy.
Pozytywnie oceniam Świadków Jehowy, gdyż nie mają wiele wspólnego z sektą, może oprócz tego że naprawdę gorliwie wyznają swoją wiarę. Gdyby odwiedzili mój dom z misją ewangelizacyjną, to z przyjemnością wpuściłbym ich do środka.

186

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
iryd napisał/a:

Ja tam nie widzę większej różnicy miedzy ŚJ a katolikami.

ŚJ lepiej znają Pismo Święte, a poza tym to rzeczywiście większej różnicy w mentalności nie ma wink

tykwer napisał/a:

To co mnie pozytywnie zaskoczyło to ich postawa. Żadnego wciskania religijnego bajania. Rozmowa zeszła na zupełnie luźne tematy.

Nie byli na służbie wink

187

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Przerażają mnie oni O.O

188

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Świadków Jehowy nie ma ani co się bać ani co potępiać. Sami z siebie nie są groźni, ale w określonych sytuacjach groźne mogą być pewne mechanizmy grupowe kwalifikujące ich wspólnotę jako sektę.

Podstawowa sprawa oddzielać problem od ludzi i uświadomić sobie, że większość Świadków to bardzo przyzwoici ludzie, a do ich organizacji można mieć liczne zastrzeżenia, ale szeregowy świadek ma mniejszy wpływ na działania swojej organizacji niż szeregowy katolik na działanie Kościoła Katolickiego.

189

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Nie mamy prawa nikogo potępiać, nie mniej jednak budzą we mnie strach. Nic do nich nie mam, po prostu niektóre ich zasady mnie przerażają, z jednej strony chodzą po domach a z drugiej są dość zamkniętą w sobie grupą, nie dopuszczają nikogo z zewnątrz. Już nie mówiąc o tym jak często podchodzi się tam do kobiet. Troszkę przypomina mi to islam.

190

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Bylam Swiadkiem Jehowy 23 lata. Aktywnie uczestniczylam w zyciu organizacji i bylam aktywnym glosisielem Slowa Bozego. Odeszlam od nich tylko z jednego powodu. SJ sa przekonani o tym, ze sa jedynymi, ktorzy odziedzicza Krolestwo Boze i kto nie wstapi do ich organizacji, czyli przyslowiowej Arki Noego - utonie. Poza tym brakiem pokory wobec ludzi, nie moge nic zlego na nich powiedziec. Wiele sie od nich nauczylam, wiele dowiedzialam na studium biblijnym. Poznalam Biblie, czego nigdy wczesniej nie doswiadczylam, bedac katoliczka. SJ pomagaja sobie wzajemnie, gdziekolwiek ich los poniesie. Podam Wam najblizszy mi przyklad: swoj bieszczadzki dom podarowalam swojej corce, ktora wraz z cala swoja rodzina jest Swiadkiem Jehowy. 19 kwietnia przeprowadzaja sie do tego domu, a ja wyjezdzam na stale do Niemiec. Do tego dnia corka z rodzinka mieszka na Gornym Slasku - dosc daleko od Bieszczadow; nielatwa to przeprowadzka. Wystarczyl jeden telefon mojego ziecia, a juz kilkunastu SJ z Leska zaproponowalo im pomoc w tym przedsiewzieciu. Jeden daje odpowiednie auto, reszta pomaga przy pakowaniu sie i montowaniu mebli. Jeszcze inni beda rozpakowywac bagaze na miejscu i pomagac przy ustawianiu ich na nowym miejscu. Sa w zborze hydraulicy, elektrycy i inni rzemieslnicy i kazdy z nich zaproponowal swoja pomoc tu na miejscu. Czy tak bywa posrod katolikow? W kazdym miejscu na swiecie katolicy sa sobie obcy, u SJ nie ma takiego problemu.  Chodza od domu do domu? Jezus i jego apostolowie tez to robili i tez roznie byli przyjmowani przez gospodarzy domow. Nie bronie Swiadkow Jehowy, bo wszedzie sa ludzie i ludziska, lecz staram sie byc dla nich sprawiedliwa smile

191

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
mysterious_chocolate napisał/a:

Nie mamy prawa nikogo potępiać, nie mniej jednak budzą we mnie strach. Nic do nich nie mam, po prostu niektóre ich zasady mnie przerażają, z jednej strony chodzą po domach a z drugiej są dość zamkniętą w sobie grupą, nie dopuszczają nikogo z zewnątrz. Już nie mówiąc o tym jak często podchodzi się tam do kobiet. Troszkę przypomina mi to islam.

Swiadkowie Jehowy to lagodny narodek Czekoladko smile Nie maja swoich zasad, lecz staraja sie zyc wg zasad biblijnych. Kobiety w tych zwiazkach traktowane sa po dzentelmensku i z nalezytym szacunkiem. Ani troszke ich malzenstwa nie przypominaja malzenstw islamskich. Kobiety sa szanowane i maja specjalne miejsca w sercach swoich mezczyzn. Jestem szczesliwa matka m.in. dlatego, ze moja jedyna corka jest zona SJehowy, a ja mam najlepszego ziecia na calym ziemskim globie smile

192

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Mnie zastanawia jedno - czemu filozofia niereligijna nie potrafi tak jednoczyc ludzi i dlaczego chrzescijanstwo jako ostatnie z wielkich, uwazajace sie za esencje etyki tak daleko jest od tego??
Sam na to odpowiem, widac motywacje musz byc odpowiednio silne by przekonac do takiego altruizmu a poza wsparciem finansowym jak u Jehowych jest tez wsparcie "spoza swiata" co rownie silnie dziala. Co ciekawe smierc duszy nie martwi ich wiec blizsi sa racjonalizmowi niz sadza o sobie.

193

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
peeter napisał/a:

Mnie zastanawia jedno - czemu filozofia niereligijna nie potrafi tak jednoczyc ludzi

No jak to nie jednoczy? A choćby stalinizm? smile

194

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Jednoczy w tym sensie by ludzie pomagali sobie z wlasnej woli, w rezimie jest podejrzliwość, donosy i wyrachowanie tak samo jak w religiach walczacych zaciekle o swoje racje i wladze.

195

Odp: Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?
Serna napisał/a:

Chodza od domu do domu? Jezus i jego apostolowie tez to robili i tez roznie byli przyjmowani przez gospodarzy domow.:)

Ale przeginają z tym  i jak sama wspomniałaś brak im pokory .Nie przyjmują żadnych grzecznych odmów i nie szanują człowieka  , żadne prośby nie są wstanie do nich dotrzeć ,ze ktoś wyznaje inna religie( zmieniać nie mam zamiaru)  bądź nie przynależę do żadnej i to jest moja świadoma decyzja.  Nie dociera nic a nic, jak grochem o ścianę, tylko zrażają do siebie człowieka takim zachowaniem

Posty [ 131 do 195 z 231 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Swiadkowie Jehowy - jakie macie o nich zdanie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026