netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 289 wyświetleńzałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 1 967 ]

456

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Lena, to jak wychodzisz - zakładaj zawsze podwórkową kurtkę, żeby zmylić małego wink, a na zewnątrz się przebierzesz wink

Akeme, trzymaj się. Jesteś bardzo dzielna kobietka.

457

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Laski, nie odniosę się, jakoś tak dziwnie mi się wydaje, że mogłam z mężem wpaść.
Na razie aż boję się robić test, poczekam jeszcze parę dni.

To jest możliwe żebym zaszła w ciążę tak szybko? Oczywiście nie zabezpieczamy się, aczkolwiek mąż ani razu we mnie "nie kończył", mówiąc brzydko.

Na razie nikomu nic nie mówię.

458

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domek.. serio piszesz?

Ech. Współczuję. No ale fakt, mogliście się zabezpieczać. Stosunek przerywany to tragedia, jak dla mnie.
A niektóre kobiety są płodne po porodzie (wybaczcie porównanie) jak kozy.

Zrób test. Lepiej wiedzieć jak najszybciej.

459

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku ja bylam w zeszlym tygodniu u ginekologa bo jeszcze nawet okresu po porodzie nie mam a to 12tyg juz i lekarz powiedzial ze tak wszystko dobrze się zagoilo zrobiła usg i stwierdzila ze jest wielkie prawdopodobienstwo zajscia w ciążę odrazu niewazne ze tak malo czasu mineło więc jest to możliwe.Stwierdziła ze za dzień dwa dostanę okres ale już minoł dobry tydzień i nadal nie mam

460

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zobaczymy co przyniesie los.

Generalnie to nawet nie miałam kiedy iść do tego cholernego ginekologa.
Test kupię jutro.

sandra, a Ty karmisz piersią, wybacz, nie pamiętam?

461

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

widzę, ze tu poważne tematy...
a ja tak na luzie... czy jak synuś ciągle sie na mnie lampi to znaczy ze mnie w końcu polubił?

462

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
AKEME napisał/a:

widzę, ze tu poważne tematy...
a ja tak na luzie... czy jak synuś ciągle sie na mnie lampi to znaczy ze mnie w końcu polubił?

To znaczy coś więcej - zaczyna rozpoznawać mamusię i bardzo Cię kocha!!!

Domeczku... denerwujesz się?

463

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Butelką..:)

464

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Lena, nie pocieszyłaś mnie w tym momencie.
Chyba jestem skazana na to całe życie. hmm

Oj Domku, Domku...Ja nie śnie nawet o drugim dziecku, więc życzę Ci, żeby był to fałszywy alarm.
Nie boisz się tak kochać z mężem?
Mimo to, że spłodzenie Luśki zajęło mi i mężowi około roku, to teraz mam jakieś chore schizy, że byle kontakt z nasieniem i mogę zajść w ciążę...Chyba za bardzo się tego boję i stąd ta panika.
Co prawda pigułek nie używam (mam sklerozę i pewnie bym o nich zapominała) ale zawsze towarzyszy nam prezerwatywa i zazwyczaj staramy się, aby kończył wszędzie byle nie we mnie. smile
Tak jest bezpieczniej.

A moja córcia gapi się na mnie do momentu, kiedy nie ma w pobliżu swojego kochanego tatusia. Jak już go zauważy to mama może dla Niej nie istnieć.

465

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mam po prostu jakieś dziwne przeczucie, ale jeśli mam być uczciwa to może psychika płatać mi figle.
Bo z jednej strony tęsknię za stanem w ciąży i bardzo mi go brak, a jak wiemy, psychika może z nami zrobić wszystko.
Objawy na okres już miałam, a go nie ma, nie spóźnia się jeszcze aż tak mocno, ale test chyba powinien już coś wykryć.
Czytałam, że można zajść w ciążę nawet gdy ma się miesięczne dziecko i płodność wtedy "wypada" faktycznie jakby wcześniej niż objawy te standardowe, czyli temperatura etc etc, logicznie to opisałam?

Jestem dziś nieco nerwowa. Cały dzień sama, od rana do wieczora, (wiem, że nie powinnam narzekać, bo wiele osób tak ma), ale oprócz tego, mąż poprosił mnie o pomoc w prezentacji na temat fotografii (ma prowadzić kurs u siebie w pracy, ja się nie znam na tym, ale się znam na robieniu prezentacji...).
I nie mam dla siebie ani chwili, rano ogarniam dom, Antosia, pranie, sprzątanie, zakupy, spacer, obiad, a jak już znajdę czas (czyli teraz) to Antoś troszku marudny bo zmęczony całym dniem, a mąż przychodzi po 20-tej i pyta ile zrobiłam...
Mama przychodzi i każe mi kupić mleczne żarówki w kuchni bo świeci Antosiowi w oczy....
Eh....
I jeszcze telefony męża, 16 razy na dobę, "co robimy?"...no, a co my możemy robić?

Nerwy w konserwy smile

466

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek, ja biorę pigułki, przyjmuję regularnie, mam ustawiony alarm w telefonie, a mimo to miewam schizy, że jestem w ciąży...
Dla mnie to by była katastrofa. Nie mam totalnie ani chęci, ani warunków na drugie dziecko. Gdybym dowiedziała się o ciąży szybko, pewnie dokonałabym aborcji farmakologicznej.

Domeczku... troszkę za dużo od Ciebie wymagają i jesteś przemęczona.
Mnie też ostatnie kilka dni dało do wiwatu...

467

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie Kobietki;) Czy można do Was dołączyć? Mam 25 lat, mieszkam w Łodzi, jestem mamą dwóch dziewczynek - Zuzia 3lata i 3 miesiące i Marysia 3 miesiące. Zuzia chodzi do przedszkola a Marysia spędza czas ze mną w domu i na spacerach (głównie na spacerach;P) Karmię piersią (okresu jeszcze nie miałam, ale przy starszej dostałam po 9 miesiącach), noszę Manię w chuście, czasem też po domu, gdy nie może zasnąć (w chuście zasypia mi migiem, a na rękach, ani w łóżeczku nie chce).
Na początku wątku pisałyście o usypianiu. Zuzię usypiałam przy piersi jak była malutka, potem przy butelce, teraz tulimy się i przytulamy i tak Zuzia zasypia. Manię usypiam przy piersi, śpi ze mną, więc ja nawet nie wiem kiedy zasypia.
Przeczytanie całego wątku zajęło mi ponad 2 godziny i nie pamiętam wszystkiego, do czego chciałam się odnieść, ale w miarę możliwości będę się tu pojawiać;)

Pozdrawiam;)

468

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć, truskaweczko!!
Witaj w naszym gronie!
;-))))))

469

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku, oczywiście, ze możliwe. Daj znać jutro co wykazał test, ale przeczucie mi mówi, ze będzie negatywny wink.

Truskawka, witaj smile Ładne imiona wybrałaś dla córeczek smile.

My zabezpieczać się nie zamierzamy, jak zajdę w ciążę - płakać nie będę. Natomiast o Ole staraliśmy się latami, mój mąż robił badania, mieliśmy małe szanse na dziecko, wiec zobaczymy co zdecyduje los smile

Nataluszek, mam nadzieje, ze z mężem już ok?

Akeme, jak po wizycie ojca Krzysia?

470

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kobra, ale Wy chcielibyście drugiego maluszka.
Uważam, że osoby, które nie chcą, powinny zadbać o skuteczną antykoncepcję.

471

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witaj truskawko88 smile

Właśnie, Akeme, jak po wizycie?

Dziewczyny dzięki za słowa otuchy.

A ja dziś spacerowałam z Antosiem w lekkim deszczu, bo wracałam ze sklepu, dobre 2-3 kilometry od domu, trochę byłam zdziwiona ilością wózków jakie mnie mijały, było ich naprawdę wiele.
A pogoda coraz gorsza.

472

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domeczek, nas też deszczyk złapał, gdy wracaliśmy z Adasiem do domu z zakupów.
Specjalnie wyszliśmy przed 9 rano, bo widziałam, że na sto procent spadnie deszcz, a koniecznie chciałam, żeby Adaś chociaż godzinkę był na dworze.

473

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna jak zdrówko?

Antoś tak się w nocy budzi, że generalnie mąż śpi całą noc smile gdzie tu sprawiedliwość?

474

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Zielony_Domek napisał/a:

Cyniczna jak zdrówko?

Antoś tak się w nocy budzi, że generalnie mąż śpi całą noc smile gdzie tu sprawiedliwość?

Marzę, by Adaś zaczął przesypiać noce.

Jak zdrówko... gardło mniej boli i nie mam już dzisiaj gorączki... Natomiast boli mnie ząb i stawiam, że zrobił się stan zapalny, dziąsło spuchło.
Dentystka mnie zapisała na wizytę za tydzień w piątek... więc jakoś muszę wytrzymać.

475

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, co do aborcji zrobiłabym to samo.
To nie czas, a poza tym mam inną wizję życia niż dzieci, dom, dzieci, dom. smile
Każdy mówi 'wyrzekała się żaba błota', ale serio dla mnie zaraz po tajfunie, ciąża byłaby największym kataklizmem w moim życiu.

Kobra, On się stara. Szkoda, że zawsze wtedy kiedy coś nabroi...
Nadal mam tysiąc myśli w głowie, ale daję mu pole do popisu. Zobaczymy ile potrwa sielanka.

A co do tematu drugiej, czy kolejnej ciąży...Co o tym myślicie?
Ja nie chcę więcej dzieci. Mam Lenkę i Ona mi wystarcza. Poza tym nie uważam za swój obowiązek danie jej rodzeństwa i poświęcania całego swojego życia na wychowywanie dzieci...

476

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek co do ilości dzieci to jest decyzja każdego z osobna (pary). My na razie mamy dwoje, ale chcielibyśmy mieć większą rodzinę, marzy nam się rodzina 2+4;)

477

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, chcielibyśmy smile, ale pewnie znowu to zajmie lata o ile w ogóle się uda.

478

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Truskawko witaj wink

ja póki co mam dwoje i mi wystarczy,nie wyrzekam się bo jak wpadnę to będzie,zwłaszcza że jedziemy na gumce tylko wink
nie widzę na razie innego sensu zabezpieczania się skoro mojego /M/ i tak nie ma,a po za tym tabletek nie chce brać ,a spirala no nie wiem nie jestem przekonana,a kiedyś po pierwszym porodzie stosowałam globułki dopochwowe masakra,trzeba czekac aż się rozpuści,a potem piana i smród big_smile

479

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

hej! nie lubię dni kiedy nienawidzę własnego dziecka! wtedy wydaje mi się, że nie powinnam być matką!!
ale jeszcze bardziej w takich sytuacjach nienawidzę swojej matki!

zielonydomku! w takim razie! życzę Ci, żeby to jednak psychika płatała Ci figla! może jednak to stres i nadmiar obowiązków.. aczkolwiek.. gdy nie jesteście zdecydowani na drugie dziecko powinniście działać bardziej z głową hmm i pomyśleć o konkretnym zabezpieczeniu!
ja nigdy w życiu (ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie-nie potępiam i nie oceniam nikogo) nie zdecydowałabym się na aborcje! w żadnym wypadku! wołałabym oddać dziecko w ręce innych ludzi!

cześć truskawko smile

Nataluszek co do Twojego pytania o kolejne dzieci.. mam już jedno (3latka) i drugie w drodze.. nie wyobrażam sobie mieć jednego dziecka.. chciałabym trójeczkę smile
I szczerze? nie rozumiem trochę takiego podejścia jak Twoje.. (aczkolwiek też tego nie oceniam).. nie odbieram kolejnego potomstwa jako "obowiązku" wobec pierwszego dziecka..
Jednak dzieci nie wystarczy "mieć"-trzeba im zapewnić godziwy byt, miłości i jakiś start w przyszłość!

480

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek, ja się wychowałam w rodzinie, gdzie młodsza siostra była faworyzowana i nie widzi mi się powtórzenie tego błędu.
Po prostu nie wiem, czy potrafiłabym pokochać tak samo dwoje dzieci.

Może kiedyś zdecydujemy się na drugie dziecko - nie mogę powiedzieć, że nie.
Ale na dzień dzisiejszy, nie chcę kolejnego dziecka. Nie i koniec.
Nie mam chęci, ani warunków. Po prostu chcę dać max z siebie, chcę, by Adaś miał wszystko.
Ma kuzynkę na miejscu, dzieciaków tu nie brakuje, nie będzie dorastał sam. Myślę, że na razie wystarczy.

Poza tym... mój pierwszy poród był koszmarny. Nie chcę przeżywać tego ponownie.
Nie jestem inkubatorem. Chcę też trochę pożyć.


miania, ja np. biorę tabletki. Bardzo regularnie. Ale gdyby mimo to trafiła mi się ciąża - usunęłabym, ale tylko we wczesnym stadium. Do 9 tygodnia, kiedy można to jeszcze zrobić farmakologicznie. Po 9 tygodniu, dla mnie, to już jest dzidziuś. I wtedy urodziłabym i wychowałabym. U mnie oddanie nie wchodzi w grę. Raz, że nie po to nosi się w sobie dziecko przez 9 miesięcy, żeby je potem oddać obcym, a dwa - myślę, że nie miałabym życia. Moi teściowie są b. wierzący, poza tym, reszta mojej rodziny również. Do tego mieszkam w małej miejscowości. Nie miałabym tu życia.


Dżizas, ale mi Adaś dał popalić po kąpaniu... strasznie krzyczał.

481

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna.. moim odwiecznym dylematem przed podjęciem starań o drugie dziecko było to, czy będę umiała oboje dzieci kochać to samo! dziś dylematu już nie ma! smile

dla mnie dziecko jest dzieckiem od samego początku! od momentu zapłodnienia! w żadnym momencie ciąży nie umiałabym usunąć.. czy to w 4 czy w 9 tyg..
a z oddaniem! ja cały czas powtarzam, że dziecko zasługuje na rodzine, kochającą rodzinę.. taką, która da mu warunki do godnego życia, do radości i do smutków, do szczerej miłości! gdybym wiedziała, że nie dam rady zapewnić mu podstawowych rzeczy! zdecydowałabym się na oddanie.

482

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Minia, to proste. Jestem wygodna- przyznaję i nie chcę marnować życia na siedzenie w domu z dziećmi.
Nie o tym marzę i nie tego chcę. Chcę realizować się zawodowo, chcę podróżować, chcę cieszyć się życiem i póki co skupiam się na tym, aby zapewnić Lence, to czego potrzebuje.
Wolę dać jednemu dziecku wszystko, niż dwójce nie dać nic lub dać, ale mniej.
Już takie mam podejście. Może dziwne, może niezrozumiałe, ale sama mam trójkę rodzeństwa i wiem jak moi rodzice dwoili się i troili, aby wszystko było tak jak być należy.
I szczerze? Nie chcę przechodzić tego samego.

Wiecie...w wielu rodzinach jest tak, że 1 dziecko jest jak jakaś odmienność. Jestem z rodziny wielodzietnej i każdy mówi mi, że rodzina z jednym dzieckiem to nie rodzina. Że jest taka...pusta, niekompletna. Stąd wzmianka o obowiązku.

483 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-11-06 22:51:04)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cóż, ja zawsze chciałam mieć dwoje dzieci - najchętniej syna i córkę - ale niestety obawiam się, że może się to nie udać. Mój mąż już ma dwóch starszych synów oprócz Teo i jest raczej niechętny na kolejne... Mówi, że pogadamy o tym za te 2-3 lata (wtedy kiedy teoretycznie ja bym chciała mieć kolejnego potwora) ale coś czuję, że jego stanowisko się nie zmieni (póki co mówi, że nie ma opcji żeby przez to jeszcze raz przechodził tongue zwłaszcza, że Teo należy do meeega problemtycznych i upierdliwych dzidziuśków smile ).
Także - chcąc nie chcąc stosuję antykoncepcję hormonalną, której w zasadzie nie znoszę - ale prezerwatyw nie znoszę chyba jeszcze bardziej zaś stosunek przerywany mnie wkurza bo dla mnie najprzyjemniejszy moment w seksie jest kiedy możemy wspólnie dojść i sobie potem "w sobie" tongue poleżeć...
Co do formy antykoncepcji to sama nie lubię tabletek właśnie dlatego, że trzeba o nich pamiętać codziennie - więc używam Nuvaringu przy okazji oszczędzając trochę mój, i tak zresztą wrażliwy, układ pokarmowy.

Zielony Domek a Twojego zachowania to nawet nie skomentuję!!!
Nadal nie byłaś u ginekologa!!!
Prosisz się o jakieś nieszczęście!!!!!!!!!!!!!!

484

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Byłam. Tylko muszę zrobić badania krwi. Nie byłam po prostu po 6 tygodniach. To miałam na myśli. Tylko dużo później. Stąd zabezpieczenia brak.

485

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja tez chcialabym miec dwoje dzieci, i tej najlepiej parke. W kazdym razie jestem swiadoma, ze gdybysmy mieli znow dziewczynke, to moj pewnie za jakis czas chcialby jeszcze sprobowac, bo jemu bardzo sie marzy jeszcze syn. Ja nie jestem pewna, na teraz jeszcze nie wyobrazam sobie drugiego, wiec gdzie tu myslec o trzecim...

Zielony Domku, ja mialam identyczne obawy jak Ty jakies 3 tygodnie temu. Tyle, ze nie po stosunku przerywanym, a po peknietej gumce. W sumie nie ma roznicy... Do konca mialam nadzieje, ze moze nie... Ale coz, jestem w 9 tygodniu nieplanowanej ciazy. Stalo sie. Juz sie nawet powoli ucze cieszyc z tego faktu. Nie bralam w ogole pod uwage zadnego innego wyjscia niz urodzenie i wychowanie kolejnego dziecka. Po prostu nie moglabym.
Trzymam kciuki, zeby u Ciebie skonczylo sie na strachu.

486

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Cynicznahipo napisał/a:
AKEME napisał/a:

widzę, ze tu poważne tematy...
a ja tak na luzie... czy jak synuś ciągle sie na mnie lampi to znaczy ze mnie w końcu polubił?

To znaczy coś więcej - zaczyna rozpoznawać mamusię i bardzo Cię kocha!!!

Domeczku... denerwujesz się?

:-D

487

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dzieci potrzebna jest cała gromada, jak nie masz swoich, to pożycz od sąsiada :-D
Żeby było pięknie no i estetycznie, każde z dzieci musi trochę różnić się fizycznie ;-);-)
Eeeej, niech każda z nas urodzi troje, a na wakacje się powymieniamy!

488

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej dziewczyny
Widzę ze testowo się zrobiło..
Ja też dziś test robiłam bo okres mi się spóźnia juz z 10 dni..
Ale my się zabezpieczamy wiec szanse niby mniejsze są...
Fakt faktem ze test negatywny... A brak okresu spowodowany zapewne jest znowu powrotem pco..:(
od lipca (wtedy dostalam pierwszy okres po porodzie) miałam 3okresy dość regularne co 32-34 dni.
we wrześniu jednak mialam usg i juz tam widać ze choroba wraca:(

niby zaczęłam juz trochę leczyć to pco... Bo od marca przyszłego roku zaczynamy starania znowu;)
No ale chyba za małą dawkę leku dostalam:(

Zielony domku daj znać jak u Ciebie..

489

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

OK to wybaczam smile
Ale to na ostatniej wizycie jaką antykoncepcję wybrałaś? Teraz ją stosujesz?

490

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej
Samuel urodził się tylko 51cm ma prawie 3 miesiące jeszcze około tygodnia temu wchodzil w rzeczy niektóre 56 i większość 62 a dzis jestem w szoku wszystko za małe nameczylam dziecko bo na sile chcialam udowodnić sobie że są dobre odkozylam około 50sztuk i szkoda bo większość nawet nie ubrana ani razu a takie ładne; (68 pasuje na styk  a niby ten rozmiar od 6-9miesiacy wiec znów wydatak mnie czeka bo wiekszych rozmiarów nie mam.Wasze dzieci też tak szybko rosną? ? I tez większości nie wykorzystalyscie ubran? Trzymacie dla następnej dzidzi czy oddajecie??

491

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
sandra2013 napisał/a:

Hej
Samuel urodził się tylko 51cm ma prawie 3 miesiące jeszcze około tygodnia temu wchodzil w rzeczy niektóre 56 i większość 62 a dzis jestem w szoku wszystko za małe nameczylam dziecko bo na sile chcialam udowodnić sobie że są dobre odkozylam około 50sztuk i szkoda bo większość nawet nie ubrana ani razu a takie ładne; (68 pasuje na styk  a niby ten rozmiar od 6-9miesiacy wiec znów wydatak mnie czeka bo wiekszych rozmiarów nie mam.Wasze dzieci też tak szybko rosną? ? I tez większości nie wykorzystalyscie ubran? Trzymacie dla następnej dzidzi czy oddajecie??

Ja oddaję. Adaś nosi rozmiar 68-74-80.

492

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

ja oddaję,po moim urodził się następny chłopczyk w rodzinie,teraz w grudniu urodzi się dziewczynka też coś tam neutralnego wygrzebałam dla niej wink

493

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Jesteśmy po wizycie taty. Oczywiście Mały Krzyś wyszedł z tego bez uszczerbku, ze mną już gorzej. Poszłam w trakcie wizyty pobiegać, ale i tak zaczęłam beczeć podczas przebieżki i tak mi już zostało aż do późnego wieczora. Około 3.30 odciągnęłam pokarm i nie mogłam już spać (jak zwykle kurdemol). Ale Mały Krzyś, choć stękał, to dwie godziny jeszcze przespał. Dzisiaj szczepienie. Pewnie będzie marudził po zastrzyku... a ja tak bym potrzebowała choć jedną noc przespać... przeraża mnie samotne macierzyństwo.

494

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

" hej! nie lubię dni kiedy nienawidzę własnego dziecka! wtedy wydaje mi się, że nie powinnam być matką!!
ale jeszcze bardziej w takich sytuacjach nienawidzę swojej matki! "

Minia - Za co czasami nienawidzisz dziecka i swojej matki i co ma jedno z drugim wspólnego? Sorry, ale nie zakumkam tego zdania wink. I czemu ciągle krzyczysz tongue

Akeme, nie jestem w takiej sytuacji i nie wiem co powiedzieć.... Na pewno jest Ci ciężko, zwłaszcza, ze jeszcze coś czujesz, do byłego....Pewnie każda z nas byłaby przerażona samotnym macierzyństwem, ale myślę, ze dziecko dodaje takich sil, ze wszystko się przetrwa....I pamiętaj, ze tak nie musi być zawsze, nie jesteś skazana na samotność.

Sandra, Ola nosi 56, 62 smile, a lada dzień skończy 4 miesiące....Ogólnie tyle ma tych ubranek, ze tez polowy nawet jej nie założyłam, przy następnym dziecku pewnie nie będę tak szaleć z tymi ubrankami smile. Ja tez oddaje ubrania mimo, ze planujemy drugie dziecko - ale moja koleżanka jest teraz w ciąży i oni nie maja za bardzo kasy....

495

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

wiesz Kobra, właściwie to ja nie mam wątpliwości co do tego czy sobie poradzę. poradzę sobie i już, choćbym miała zamiatać ulice za rok. ale nie radze sobie z myślą, ze taki niefart, ze nie poczuje radości pełnej rodziny, nie poczuje radości bycia żoną i 'mania' męża. wreszcie boli mnie, że mój syn będzie się kiedyś zastanawiał dlaczego tatuś nie chce być z nami, a jeśli jeszcze-mąż założy nowa rodzinę to już masakra... bo to mój Krzyś będzie pokrzywdzony. no i znów beczę :-(((

496

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

AKEME  ja miałam to samo całą ciążę się o to bałam na sile chciałam ratować związek który nie miał szans oszukiwalam samą siebie żeby zagluszyc własne sumienie.Jak urodzilam weszła we jakas taka sila ze daje sobie świetnie rade sama mam chwile ze się martwię ale to nic nic nie da.Ciesze się dzieckiem praca się nie martwię od czerwca wracam do niej bo tatuś finansowo nie bardzo nam pomaga mam tez kredyt ale od następnego listopada czeka mnie szukanie nowej pracy i to w miescie sezonowym gdzie zima nie dzieje się tu nic specjalnie się jakoś nie martwie myślę że coś znajdę.

497 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-11-07 11:39:56)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Akeme, teraz wydaje Ci się wszystko takie trudne, ciężkie, niewdzięczne i niesprawiedliwe...ale to minie.
Na pewno jest Ci ciężko, ale masz dla kogo walczyć i nie jesteś sama. Poczekaj, aż Twój maluch zacznie mówić i jasno komunikować, że to TY jesteś mu potrzebna, a nie weekendowy tatuś, którego co nie co przerosło.
Ja gdy widzę jak moja córka patrzy na mnie i wyciąga rączki z uśmiechem, dostaję takiej werwy, że mogłabym maraton przebiec napędzana siłą miłości, jaką widzę wtedy w jej małych, niebieskich oczkach. I to jest najważniejsze, a nie to czy jesteś z ojcem Krzysia czy też nie.
A i taki moment przyjdzie, że znajdziesz sobie fantastycznego faceta, który pokocha Ciebie i Krzysia jak nikt inny. Uwierz. smile

Myśl pozytywnie i doszukuj się szczęścia mimo tego, że jest Ci źle. Pamiętaj, że jesteś komuś baaaardzo potrzebna. smile

498

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nawet nie mogę iść po test. Pada.

Wczoraj odbyłam kolejną ciężką rozmowę z mężem.
Dziś przychodzą moi rodzice, a ja na 20 mam się zrobić na bóstwo. .
Wszystko organizuje on.

Randko-niespodzianka smile

499

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ulaaaaala. smile
Domku, no to nie ma co się rozpraszać. Rób się na bóstwo i zwal go z nóg! smile
Zazdroszczę Ci troszeczkę...Ja będę miała randkę w łóżeczku przy Zmierzchu, albo jakimś innym tasiemcu. wink

A mam pomysł...Może podzielimy się zdjęciami Naszych pociech?
Bardzo chciałabym zobaczyć jak wyglądają Wasze kuleczki. smile
Naszych mordek sobie lepiej oszczędźmy...:lol:

Co Wy na to?

500

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszku masz FB?

501 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-11-07 13:53:32)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mam FB. smile

Ale bardziej chodziło mi o to, aby tutaj stworzyć taką "Galerię Sław". smile
Takie Little All Stars. smile
W końcu to o Nie tutaj chodzi.

502

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

hej smile

kobra.. hmm taki mam styl pisania z tymi wykrzyknikami.. ale jesli Was to radzi to postaram się to zmienić.
co do synka i mojej matki.. nienawidzę go w momentach kiedy pokazuje mi na co go stać, wrzeszczy przez godzine czasem dwie i nie da się go uspokoić.. nie wiem, mioże ja nie umiem czy jak?
a mamy nienawidzę w tych momentach.. bo zawsze mówi, że to wszystko moja wina, że nie nadaję się na matkę jednego dziecka a co będzie jak przyjdzie drugie dziecko.. i takie tam.. jest mi przykro z tego powodu, bo jak chyba większość z Was.. chciałabym mieć w mamie oparcie.. żeby mi doradziła a nie krytykowała, wtrąca się do wszystkiego.. dosłownie, do wychowania Dominika, do moich wydatków, do mojego wyglądu! to tak w skrócie.
ale najgorzej właśnie jest wtedy gdy próbuję dotrzeć do mojego synka, uspokoić go gdy ma napad furii (bunt kolejny?). wtedy ona ma najwięcej do powiedzenia. Przy młodym mówi, że to moja wina, że jestem taka i owaka a młody słucha i później powtarza.. i zawsze gdy na niego krzyknę to leci do babci na ratunek.
sorki, że tylko o sobie ale źle się czuję.

503

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszku mogę ci wysłać zaproszenie na FB,niestety fotek moich dzieci tutaj nie wstawię wink

504 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-11-07 14:16:06)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Rozumiem. smile
Co do FB to mam konto razem z mężem, a nie chcę żeby zadawał mi setki pytań kto to, kto to.
Dlatego zaproponowałam, abyśmy pokazały sobie zdjęcia tutaj. Ale jak nie to okej, nie ma problemu. wink

505

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Wyszłyśmy na drugi spacer, ale pogonił nas śnieg z deszczem....Mala sobie smacznie śpi, dziś jest grzeczna i sporo śpi smile.

Minia, mi to nie przeszkadza wink. Po prostu tak się zastanawiałam, czy taki masz styl, czy przez wykrzykniki wyrażasz oburzenie, ale teraz czaje smile. To teraz rozumiem o co chodzi. Wiesz, ja nie mieszkam z mama od wielu lat, ale potrafię sobie wyobrazić, ze nie wytrzymałybyśmy długo pod jednym dachem. Twoja mama nie powinna tak mówić, podważa Twój autorytet przy dziecku i zniża Twoja samoocenę, przez co czujesz się gorsza matka. Nie pozwól na takie traktowanie i nie daj sobie wmówić, ze nie umiesz zająć się dzieckiem. Oczywiście mogłaby Ci podpowiedzieć jak radzić sobie lepiej, jeżeli ma jakieś pomysły, ale takim gadaniem nic nie wskóra a tylko doprowadza do konfliktu miedzy wami. Porozmawiaj z nią, a jeżeli jest oporna w komunikacji to twardo i zdecydowanie wyznacz granice, których ma nie przekraczać.

Nataluszek, jeżeli chcesz to mogę Ci zdjęcie malej wysłać na maila bo tutaj tez wolałabym nie wstawiać smile

Zielony Domku, udanej randki! smile

Chyba to już pisałam - sorry ze czasem brak w moich wypowiedziach polskich znaków, szwankuje mi klawiatura.

506

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia23 - mam córkę niewiele starszą od Twojego synka (3 miesiące różnicy) i z doświadczenia doradzam, żebyś dość mocno dała swojej mamie do zrozumienia, że nie życzysz sobie krytykowania Cię przy dziecku. Twoja mama wyrządza Wam takim zachowaniem ogromną krzywdę. Moja 3 latka jest bardzo żywa, energiczna, a jak jeszcze dojdzie zmęczenie to jest nieznośna. Moja mama wtedy bardzo się na nią denerwuje i parę razy Zuzia dostała od niej lekkiego klapsa, na co ja ostro reagowałam, że nie życzę sobie, to moje dziecko i już. Ograniczyłam też nieco kontakty Zuzi z babcią, w sensie, że Zuzia nie zostaje już sama z moimi rodzicami, bo oni zwyczajnie nie mają już sił i cierpliwości dla takiego dziecka.
Co do tych momentów, kiedy Twój synek płacze tak długo, to spróbuj podejść do niego bez nerwów, przytul mocno, powiedz, że go bardzo mocno kochasz i że rozumiesz, że jest zmęczony lub zdenerwowany, że chciałabyś Mu pomóc. Nie denerwuj się na niego, nie krzycz, bo to tylko pogłębia jego zagubienie. On jeszcze nie umie radzić sobie z emocjami i musisz mu pomóc w tym.

507 Ostatnio edytowany przez minia23 (2013-11-07 15:00:20)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kobra cieszę się, że mnie zrozumiałaś smile
a sytuacje z mamą opisałaś dokładnie tak jak ja to widzę. Niestety my jesteśmy skazani na mieszkanie razem jeszcze przez jakiś czas, bo dom nam się dopiero buduje. Wiesz ile razy ja już jej tłumaczyłam, ze to moje dziecko i moje zasady wychowania? ale to jak grochem o ścianę! Prosiłam, groziłam wink i nic. Wczoraj też się już w kurzyłam, bo Dominik znowu upierdliwie upierał sie przy swoim i wszystko krzykiem i mama mi mówi, że powinnam poszukać błedu w wychowaniu! I wzięła Dominika i zaczęła go uspokajać i swoją gadkę. Więc jej powiedziałam, że błędem jest jej zachowanie, bo miesza mu w głowie, bo krytykuje mnie przy nim i wmawia mu różne rzeczy. Po takim zdarzeniu wpadam w mega doła i mam wyrzuty sumienia co do siebie. Ale na szczęście mam ogromne wsparcie w mężu i on wie jak sytuacja wygląda i stoi za mną murem! Sam też dokładnie robi tak samo w sytuacjach kiedy Dominik się buntuje.
Synek po prostu jest charakterny i uparty ale po czasie rozumie, że źle robi i przeprasza..
eh.. nie wiem czy to zrozumiale napisałam, bo dziś nie za dobrze się czuję..

truskawko dzięki za rady! właśnie zmieniłam sposób postępowania z młodym i biorę to na spokój, bo widzę, że krzykiem nic nie zdziałam a nawet jest jeszcze gorzej. On ma takie momenty, to nie jest tak, że codziennie ma takie schizy, bo na ogół jest mądrym i grzecznym chłopczykiem.
Wiesz ile razy już próbowałam wyznaczyć te granice między mamą a DOminikiem? i nic.. niestety.. też już go nie zostawiam z nią sam na sam na zbyt długo, bo potem jak wracam to widzę co się dzieje z małym.. Często jest tak, ze ja jestem niedobra a babcia cacy, babcia mu na wszystko pozwoli, babcia nie krzyczy..

508

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja się odważę i wstawię mojego Antosia, ale to za chwilkę.

Akeme, wiem, że bardzo się boisz, że Ci smutno i beznadziejnie.
Pisałam kiedyś o koleżance, którą również zostawił mąż w momencie gdy na świat przyszedł jej synek. Była załamana, cały czas płakała, w całym mieszkaniu by nie oszaleć nakleiła sobie karteczki z napisami w stylu: "dasz radę", "jesteś silna", "masz synka"...
I dała radę, a to było blisko 20 lat temu.
Po kilki latach poznała, średnio atrakcyjnego mężczyznę (ona sama jest specyficznej urody), zostali małżeństwem. On w pełni zaakceptował syna mojej koleżanki, nie mają wspólnych dzieci. Są mega szczęśliwi.
Są wartościowi, szanują się i są sobie oddani.
Jeszcze inny przykład, moja mama, tkwiła 20 lat w małżeństwie z moim ojcem, totalna porażka. Poznała drugiego męża ojczyma grubo po 50tce, od 7 lat są udaną parą.
Ta miłość jest, ona czeka i przyjdzie, ale najpierw musisz wypłakać tą i pogodzić się ze stratą, a być może to co teraz powoduje łzy, kiedyś będzie początkiem czegoś wyjątkowego, dasz radę. Zobaczysz.

No właśnie, Kobra u nas też pogoda do luftu. Nie mam jak iść po zakupy, masakra, dobrze, że wczoraj coś zrobiłam bo byłoby kiepsko.

minia23 - zachowanie Twojej mamy jest skandaliczne. Rozmawiałaś z nią o tym?
Kategorycznie zażądaj aby powstrzymała się z tymi uwagami.
Koszmarne zachowanie, współczuję bardzo.

509

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

510

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

o rajusiu zielony domku! jakiego masz słodziaka w domu big_smile hehe smile

a chcecie zobaczyć mojego dużego mężczyznę?

511 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-11-07 15:20:03)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Pewnie, dawaj. Dziękujemy smile

Słońce wychodzi, polecę chyba po test smile

Moje dziecko dziś wyjątkowo śpiące....

512

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

513 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-07 15:26:53)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Poznajcie Adasia ;-))))

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uploaded with ImageShack.us


Upssss, widzę, że ostatnie się nie zmniejszyło... soooorrryyyy ;p

514

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

To mój potworzyński:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Akeme - mój tata zostawił moją mamę jak ja miałam tydzień. Stwierdził, że musi "odpocząć" i "przemyśleć" tongue Bogu dzięki moja mama już go nie przyjęła spowrotem tylko kazała spadać na bambus.
Ja się cieszę, że nie byli razem i wcale nie cierpiałam przez brak ojca. Tyle Ci powiem.

515 Ostatnio edytowany przez minia23 (2013-11-07 15:29:16)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

domku leć po test i daj znać!

a wiecie kobietki (te z wątku o przebiegu ciąży) ja Was podglądam na FB big_smile hehe dość długo śledziłam poprzedni wątek i trafiłąm czasami na Wasze linki do fb smile hehe

Adaś jaki fajniusi!

Teo jaki panicz :*

rosną Wam przystojniaki!

516

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
pennylane napisał/a:

To mój potworzyński:
http://s23.postimg.org/5i29b0hw7/krokodyl.jpg

Akeme - mój tata zostawił moją mamę jak ja miałam tydzień. Stwierdził, że musi "odpocząć" i "przemyśleć" tongue Bogu dzięki moja mama już go nie przyjęła spowrotem tylko kazała spadać na bambus.
Ja się cieszę, że nie byli razem i wcale nie cierpiałam przez brak ojca. Tyle Ci powiem.

Penny, nie cierpiałaś, bo tak naprawdę nie poznałaś jak to jest mieć ojca. Ja bardzo tęskniłam za swoim, mimo, że był ujem.

517

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ale moje dziecko dziś grzeczne smile Az nie mogę się nadziwić. Robie obiad, pisze z wami, a ona sobie leży w łóżeczku i się bawi wiszącymi nad nią zabawkami smile. Zeby taka codziennie była! wink

Piękne macie dzieciaczki smile

Penny, widziałam zdjęcia "Potworzanskiego" które Twoje mama wkleiła, aż się nie mogłam na niego napatrzeć smile.

Co co ojców, każdy ma inne doświadczenia. Moja mama odeszła od ojca jak byłam w zasadzie dorosła, do tej pory żałuję, ze odeszła tak późno. Jakby był weekendowym ojcem, to może teraz bym go tak nie nienawidziła. Dal ciała. Delikatnie mówiąc.

Domku, napisz jak test!

Minia, koniecznie porozmawiaj jeszcze raz z matka, bo przez jej postawę może być tak, ze i dziecko straci do Ciebie szacunek. Twoja matka negatywnie przedstawia Cie w jego oczach. Nie może tak być. Co do podejścia do dziecka, tu racja - nerwami nie zdziałamy nic.

518

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Same chłopaki:)

519

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Super dzieciaki smile

Idę robić...... no to będzie za chwilę wszystko jasne.

520

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domek daj znać od razu!

Cyniczna - no tak ale to najbardziej podobna sytuacja do sytuacji Akeme smile

Posty [ 456 do 520 z 1 967 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026