netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 250 wyświetleńzałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony 1 2 3 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 1 967 ]

1

Temat: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Serwus,
witam w moim dziewiczym wątku smile tyle już napisałam na tym forum, a nie założyłam nigdy ani jednego wątku, stwierdziłam zatem - czas to zmienić, tym bardziej, iż pomysł ten chodzi za mną już od dłuższego czasu.

Serdecznie zapraszam wszystkie Mamy do luźnej dyskusji na tematy wszelakie dotyczące naszych pociech.

Zacznę od swojej skromnej osoby.

W sierpniu urodziłam synka, ma na imię Antoni. I tak jak na początku wszystko, absolutnie wszystko co związane z byciem Mamą wiązało się dla mnie z niewyobrażalnie mocnym stresem, tak teraz radzę sobie całkiem nieźle smile
Aczkolwiek każdy dzień to nowe wyzwanie, nowa nauka, nowe znaki zapytania mimo pewnej powtarzalności i schematu.

Serdecznie zachęcam do rozmowy smile
Pozdrawiam

2

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No wiec i ja sie zapisuje do tego watku smile

Mam trzy i pol miesiecznego potwora o imieniu Teo smile

3

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej! Mama 5-miesięcznego Adasia dopisuje się z przyjemnością!

4

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Co prawda jestem mamą brzuszkową, ale chętnie będę zaglądać smile

5

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zastanawiam się kiedy Antoś zacznie przesypiać całe dnie...
Aczkolwiek nie mogę narzekać bowiem do niedawna pobudek było 3, teraz tylko 2, a dziś obudził się dopiero o 4, a spał od 20 smile
Mamy piękną pogodę i na pewno wybierzemy się na spacer i na zakupy.
Mąż dziś do 21.30 poza obiegiem domowym smile

Witajcie koleżanki.

Cyniczna, Adam jak Ci teraz śpi?

6

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

jestem i ja;)

Fajnie niektore znamy się z innego wątku który był typowo ciążowy, a teraz wkraczamy w kolejny etap... To i nowy wątek czas założyć;)

co do przesypiania u nas jest ok, Majka teraz śpi nam przeważnie od 21 do 6.30... Bez żadnej pobudki;) choc wiadomo są różne dni i czasem obudzi się w nocy na jedzenie...
Ja zaobserwowałam ze jak mniej zje w dzień to w nocy musi nadrobic;)
Domku mi Majka lepiej i dłużej śpi w nocy od jakiegoś 4-5miesoaca dokładnie nie pamiętam...

7

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Zielony_Domek napisał/a:

Cyniczna, Adam jak Ci teraz śpi?

Kochana, różnie. Wczoraj spał od 21 do 1, następnie do 6. Dzisiaj już od 21 do 2:30, zjadł, powariował do 6 i padł do 9.
Sama nie wiem, dlaczego raz śpi dobrze, a raz gorzej.
W ciągu dnia śpi 3-3,5 godziny, więc w normie. Nie mam pojęcia.

8

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

melduje sie smile

9

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, ja mam dokladnie to samo i tez nie umiem zdiagnozowac z czego to wynika.
Wczoraj sen od 19.30 do 2, potem 2.30-6 i do 8 jeszcze.
A dzis od 19.30 z jedna pobudka (chyba cos sie przysnilo) do 1.30, potem 2 do 4.30... o 7 sie obudzil ale jeszcze ululalam i udalo sie jeszcze godzinke wyrwac...

Tez mi sie wydaje, ze jak on mniej zje w dzien to potem taki efekt. Tyle, ze ja ostatnio mam z nim nie lada przeboje zeby butle mu wcisnac.
Szczerze to mam wrazenie, ze on juz by chcial jesc cos innego niz tylko do hipoalergiczne mleko o smaku, zapachu i konsystencji kleju do tapet tongue

10

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny, a ugotuj mu ziemniaczka i zmieszaj z odrobiną mleczka, które pije i zobacz, czy mu posmakuje. Tak na spróbowanie.

11

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No u nas na spanie też nie ma reguły.
Antoś może zjeść jak wczoraj przed snem 80ml i śpi do 4, a parę dni temu wypił 150ml i spał do 1-2.
W ogóle widzę u niego większe już zapotrzebowanie na mleko.
120ml za mało smile
Przed chwilą zjadł 150ml smile

Pogoda się nieco zepsuła, zrobiło się zimniej, automatycznie odechciewa się spaceru, ale chyba jednak się zmobilizuje.

12 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-10-24 15:49:47)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja jestem mamą 8,5 miesięcznej Perły- Lenki. wink
W końcu mój konik na tym forum. Temat, na który mogłabym pisać bez końca. :>

U nas ze spaniem jest coś, czego nie potrafię opisać słowami...
Lenka odkąd skończyła 1,5 miesiąca, przesypia całe noce nie budząc się w ogóle.
Godzina 19-19:30 kąpiel, 220 gęstej kachy z butelki, trochę wariacji i miłości z tatusiem i po dniu pełnym wrażeń godzina 20-21 mała śpi jak suseł do 8 rano. smile

Dobra rada- w nocy ma być ciemno. U nas było tak od początku. Gasło światło, opuszczałam rolety- czyli tak jak robiłam to przed porodem. I zauważyłam, że mała wtedy spokojniej śpi. No i dłużej przede wszystkim. wink

13

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

OOO to i ja się dopisuję smile Jestem mamą 3-miesięcznego Jasia smile

14

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

na to spanie to chyba nie ma reguły...
jednym pomaga kasza, zgaszone światło, moja się za to boi jak jest ciemno... musi byc lampka... moze tak ją nauczylismy nie wiem... ale ja ją zawsze musze widziec jak sie obudzę... mam juz taki odruch ze w łóżeczko patrzę...
ale ona ostatnio dobrze spi bo do 6-7... ale mogla by pospac do 8-9:))))

15

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja na początku też miałam w pokoju półmrok. Był to błąd. Mała wiecznie się wierciła, budziła i marudziła. I nie była to bynajmniej sprawa głodnego brzuszka. smile
Postanowiłam zgasić lampkę i jak ręką odjął. Śpi jak zabita.
Jestem zdania, że dziecko to przecież człowiek. Skoro ja nie lubię spać przy świetle, to moje dziecko też niekoniecznie musi to lubić. smile

Tak samo jak w przypadku ubierania, a bardziej przegrzewania dzieci.
Ostatnio w ośrodku zdrowia za Nami w kolejce stała matka z dzieckiem mniej więcej w wieku mojej Leny. Plus-minus 2 tygodnie różnicy.
No i patrzę, a mamuśka wyciąga dziecko ze śpiwora ewidentnie przeznaczonego na zimowe, mroźne dni.
Ale to jeszcze nic.
No więc wyjęła tego dzidziusia no i się zaczęło.
Płaszcz zimowy ocieplany, ocieplane spodnie (takie na polarku- wiem bo mamy takie same), sweter, szalik, czapa, śpiochy, body z długim rękawkiem, kaftanik też z długim rękawkiem no i skarpety.
Zamarłam.
Dodam, że na dworze było bezwietrznie, a temperatura jak wychodziłyśmy z domu to 16,5 stopnia...

16

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja swojego synka parę razy przegrzałam - do tej pory często mam problem z tym, jak go ubrać.
Wiem, że najlepiej ubrać tak, jak siebie, z tym, że ja od porodu mam problem z uderzeniami gorąca - kiedy innym jest zimno, ja umieram na poty.

17

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja nie ukrywam, że teraz jak jest jeszcze tak ładnie ubieram Antosia w to co ubrany jest w domku, czyli kaftanik + śpiochy i nakrywam go dwoma kocami.
Mąż jakiś czas temu kupił mu taki kombinezon, który był z duży, a potem z dnia na dzień zrobił się na styk, w ogóle mam wrażenie, że dziwnie go uszyli. Jest bardzo ciepły.
Teraz kupiliśmy mu w Smyku w rozmiarze 74, też nieco za duży, ale to na zimę smile więc może chwile zaczekać.

Ja także gdy zbliża się kąpiel, butla i usypianie, zasłaniam żaluzje i jak odkładam synka do łóżka z automatu wyłączam światło, mąż czasem mu załącza karuzelę z projektorem i melodyjką.
Nie mniej jak tylko Antoś zaśnie od razu mu to wyłączam.

Podobno melatonina - odpowiedzialna za sen, wytwarza się jedynie wtedy gdy jest ciemno...

A co do ubierania jeszcze jedno, czytałam gdzieś, że panuje reguła "to co my mamy na sobie + 1 warstwa".
Aczkolwiek jak widzicie nie zawsze się do niej stosuje.
Co Antoś ma zawsze to czapeczka smile

Nataluszku, serdecznie witam Cię wśród nas smile

18

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja znowu zachodzę w głowę czy nie jest jej za zimno?
Ale biorę się w garść i jeśli ma ciepłe rączki i nie marudzi to jest ok. smile
Przegrzanie gorsze niż wyziębienie.
Ale bądź tu człowieku mądry...

19 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-10-24 19:10:28)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak, dla mnie też miernikiem są ciepłe łapki smile

Nataluszku, a opowiedz mi o swoim dzieciątku co nieco i coś o sobie smile czas pewnie szybko leci przy dziecku, prawda?
Ja to widzę każdego dnia....

20 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-10-24 19:18:00)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak jak pisałam.
Jestem mamą Lenki od 8,5 miesiąca. Mam 23 lata, więc jestem stosunkowo młodą mamą. smile
Nie należę do panikar, choć są momenty kiedy nie wiem co się dzieję i gubię całą pewność siebie.
I to chyba na tyle. :>
Prócz tego zajmuję się domem i mężem, a po nowym roku mam zamiar zacząć realizować się zawodowo.

A czas przy dziecku nie leci...Czas przy dziecku zapie*dala. big_smile
Jeszcze niedawno mała leżała nieruchomo, a dziś śmiga w chodziku i gada jak najęta. smile

21

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

To fakt smile

Masz może pomysł na jakiś dobry obiad?
Nie mam weny, a czeka mnie weekend z dziećmi mojego męża smile mam dość schabowego...

22

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek, ja też mam 23 lata ;-)))).

23

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

ja się wtrące tylko co do tego, że ciepłe rączki dziecka nie są zbyt dobrym wskaźnikiem, czy dziecku jest ciepło czy zimno.. powinno się sprawdzać jego karczek wink
pozdrawiam mamuśki smile ja co prawda zmagania niemowlęce mam za sobą.. ale również i przed sobą smile

24

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia23 - witamy!

Serdecznie gratuluję smile

Podziel się z nami swoim doświadczeniem smile

No proszę, ile to człowiek może się dowiedzieć smile

25 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-10-24 19:44:02)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Wiedziałam, że prócz cynizmu w wypowiedziach mamy ze sobą wspólnego coś jeszcze, Cyniczna. big_smile

ZielonyDomku, ja nie wiem co dzieci lubią, ale wiem, że rzadko coś lubią. wink
Może rybka? Albo paluszki rybne? Córki mojej siostry je uwielbiają...Do tego sałata z jakimś dobrym sosem i słodką kukurydzą. wink
Albo jakieś fantazyjne naleśniki na słodko. smile
No albo jakiś udomowiony fast food. Hamburgery lub nuggetsy.

26 Ostatnio edytowany przez minia23 (2013-10-24 19:49:18)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zielony domku.. coś mi się wydaje, że to ja będę musiała zbierać cenne rady od Was wink juz maaaało co pamiętam z czasu niemowlęcego mojego 3ltaka tongue
jedno wiem.. noce całe zaczął mi przesypiać grubo po drugich urodzinkach tongue i nic nie mogłam na to poradzić smile
a co do obiadku dla dzieciaków.. polecam zapiekana pierś z kurczaka z pieczarami i serem.. ostatnio zrobiłam na niedzielny obiad.. a w domu dzieci mamy 5 (4 kuzynostwa mojego brzdąca) i wszytskie zajadały się ze smakiem smile
ewentualnie domowy kebab w nalesniku tongue

27

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

DZIENDOBrY A RACZEJ DOBRYWIECZÓR:) Nataluszek witamy w naszym gronie bo my już w większości znamy się z innego wątku:)

28

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witam, mój 9 miesięczny synek zaczą przesypiać całe noce od drugiego miesiąca życia smile  Do tej pory usypia o 18-19 a budzi się o 7-8 rano. Rewelacja smile  pozdrawiam

29 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-10-25 06:56:17)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Czyli nie ma na to reguły.
Antoś dziś spał od 20 do 3 i potem do 6.

Dzień dobry!

minia a jak dokładnie robisz tego kurczaka?

30

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Adaś dziś spał 21-1, butla, 1-4:30, butla 4:30-7:45.
Nie rozumiem tego.

31

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zielony domku!
smażę normalnie kotlety z kurczaka..
pieczarki podsmażam na patelni i przyprawiam..
ser trę na grubych oczkach..
usmażone kotlety smaruję odrobiną majonezu, nakładam pieczarki i posypuje grubo serem smile i do piekarnika na jakieś 10-15 minut! do tego suróweczka i pychotka!!

miłego dnia!

32

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dziś kolejny dzień pięknego słońca, zatem czeka nas spacer.
Od mniej więcej trzech dni Antoś na spacerze śpi bardzo mało, większość to ogląda i podziwia świat. Jest grzeczny. Ale nie śpi smile

33

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć Mamuśki. Jestem mamą Małego Krzysia. Skończył 7 tydzień, ma ciągle kolki, trądzik niemowlęcy i coraz większy apetyt. Śpi mało. W nocy zwykle 2 budzenia - między 24 a 1 i potem między 3 i 4. To drugie budzenie dość często przekształca się w aktywną jawę. W dzień też mało śpi. Tylko rano, w dwóch 'rzutach' do ok. 10-11. Potem są kupy i kolki... Ale jakoś ciągnę. ooo... płacz... zmykam!

34

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

AKEME nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię tutaj widzę :*

Powiedz jak się czujesz Kochana?

35

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
AKEME napisał/a:

Cześć Mamuśki. Jestem mamą Małego Krzysia. Skończył 7 tydzień, ma ciągle kolki, trądzik niemowlęcy i coraz większy apetyt. Śpi mało. W nocy zwykle 2 budzenia - między 24 a 1 i potem między 3 i 4. To drugie budzenie dość często przekształca się w aktywną jawę. W dzień też mało śpi. Tylko rano, w dwóch 'rzutach' do ok. 10-11. Potem są kupy i kolki... Ale jakoś ciągnę. ooo... płacz... zmykam!

Na kolki polecam Sab Simplex, ale te kropelki są z Niemiec. Słyszałam, że u nas podobne działanie ma Bobotic.

36

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Słyszałam, że krople na kolki działają na zasadzie placebo.
Nie miałam okazji sprawdzić, bo mój Adaś kolek nie miał.

37

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mój Jaś od dawna ma tylko 1 pobudkę, tak koło 4. I najczęściej jak zje to szybko zasypia, więc jesteśmy wyspani.

A teraz zasnął z rączką w górze big_smile

38 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-10-25 09:43:03)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A moje jest dziś leciutko marudne, też nie wypowiem się do kropelek bo moje dziecko nie miało ani jednej kolki.

Akeme Antoś też tak spał jak miał tyle co Krzyś, a nawet pobudek było 3, bo koło 23, potem 1-2, potem 4-5 i też już często nie zasypiał.
Ze spaniem w dzień różnie. Raz śpi dużo, raz prawie wcale. Trudno, co zrobić.

A jakiej butelki używasz?

Wiesz ja zapobiegawczo codziennie masowałam brzuszek Antosia, dzień w dzień, oliwka w dłoń, tarłam tak by dłonie były ciepłe i zgodnie z ruchem zegara masowałam dookoła pępka.

39

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domku, u mnie raz lepiej, raz gorzej, ale zasadniczo to nieźle znoszę teraz 'dodatkowe' okoliczności. Dzięki za miłe powitanie :-)

Sb Simplex nam nie pomagał... ale ostatnio wypróbowałam Delicol i jest jakby lepiej.

Mój synek jest dziwny, musiał być od początku dokarmiany MM i ponieważ stale był na butli, to wkurza się przy piersi. Żeby nie stracić laktacji codziennie odciagam pokarm. Jedną ręką piszę, drugą odciągam. Teraz jeszcze Mały Krzyś śpi, ale niespokojnie...

40 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-10-25 09:58:11)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dzień dobry, witam. smile

Co do kolek i kropli.
Miałam z tym okropny problem...Najlepsza metoda to mniej, ale częściej. Czyli: co każde karmienie do pokarmu 3-4 krople, lub na łyżeczkę jeśli karmi się piersią.
U nas pomogło. Chwila moment i zapomniałam co to kolki. smile

A ja padam na twarz. Wczoraj poszłam z małą prywatnie do lekarza bo już nie miałam siły do tego wszystkiego.
3 tygodnie non stop katar, a od przedwczoraj napady duszącego kaszlu.
Dostałyśmy Amoksiklav (jeśli źle napisałam to przepraszam), Pulneo na kaszel i Euphorbium na zatkany nos.
Mała spała cudownie, chyba leki zaczęły działać.
A ja z tego wszystkiego dostałam 39 stopni gorączki w nocy i ledwo zipie... hmm

41

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Zielony_Domek napisał/a:

A moje jest dziś leciutko marudne, też nie wypowiem się do kropelek bo moje dziecko nie miało ani jednej kolki.

Akeme Antoś też tak spał jak miał tyle co Krzyś, a nawet pobudek było 3, bo koło 23, potem 1-2, potem 4-5 i też już często nie zasypiał.
Ze spaniem w dzień różnie. Raz śpi dużo, raz prawie wcale. Trudno, co zrobić.

A jakiej butelki używasz?

Wiesz ja zapobiegawczo codziennie masowałam brzuszek Antosia, dzień w dzień, oliwka w dłoń, tarłam tak by dłonie były ciepłe i zgodnie z ruchem zegara masowałam dookoła pępka.

mamy butelke AVENT. A co do masazu, to robiłam juz wszystko. masaz, masc majerankowa, suszarka, noszenie przerzuconego przez ramie, ukadanie na brzuszku, ciepłe kapiele. a najlepiej z tego dziala kolysanie na piłce Fitball. Tylko trudno przez pare godzin siedziec na pilce...

42

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

cześć AKEME! pociesze Cię! mój syn miał kolki do 6 miesiąca życia! nie pomagało nam nic! przeszło samo!!

43

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
minia23 napisał/a:

cześć AKEME! pociesze Cię! mój syn miał kolki do 6 miesiąca życia! nie pomagało nam nic! przeszło samo!!

nie strasz...

44

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Akeme! ale każde dziecko inne tongue

45

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zielony domku zdecydowałaś co na obiad?

46

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

wiem, że każde inne. Po cichu liczę, że po 3 miesiącu to minie...

47

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

AKEME pytam o butelkę bo ja również karmiłam Aventem i generalnie nic złego powiedzieć nie można, jednak miałam odczucie szybkiego spływania tego mleczka, za szybko zlatywało.
Koleżanka z pracy (jak jeszcze Antoś był malutki) poleciła mi butelkę anty kolkową Dr Browns'a. Bo jej córka miała kolki i odkąd zaczęła jej używać problem ustał.
Dlatego zapobiegliwie, podobnie jak z tymi masażami od razu ją kupiłam.
Nie wiem na ile to zasługa butelki, że Antoś nie ma kolek, ja nie miałam, mąż nie miał. No trudno wyrokować.
Trzymam kciuki by to się skończyło jak najszybciej.

minia23, kto wie czy nie zrobię tego kurczaka o którym pisałaś, a powiedz na ile robisz piekarnik?
Ja natomiast znam super przepis na kurczaka w porze, szczypiorku, pietruszce i jajku smile

Nataluszku kuruj się smile

48

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zielony domku ważne, żeby kurczak się nie przesuszył.. ja ustawiam tak na 180 stopni smile

podaj przepis na Twojego kurczaka smile

49

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kurujemy się obie- Ja i Lenka. smile
Tyle, że psychika już siada od natłoków obowiązków i tych cholernych, chorób, wizyt u lekarza co tydzień i tony kataru. ;/

Co do kolki, to tak naprawdę jest tak, że jak dziecko ją ma to będzie miało...I minie samo.
Krople są dobre bo uśmierzają ból, ale kolki jako takiej nie wyleczą.
To musi przejść samo.
Niektóre dzieciaczki nie mają, niektóre mają krótko, a jeszcze inne męczą się do 6 miesiąca życia.
Przede wszystkim musisz być cierpliwa i spokojna bo jesteś jedyną osobą, na którą w tej chwili liczy Twój maluszek. smile

50

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zorientuję się z tymi butelkami. Krzyś w czasie kolki bardzo, bardzo płacze i próbuje (tak sądzę) uśmierzać ból ssaniem.
Rzuca się dosłownie na smoczek jak gdyby nie był karmiony cały dzień... Wtedy też łyka powietrze, bo bardzo gwałtownie
ssie i jest zamknięte koło. A dodam, że przy takich wielogodzinnych kolkach, to w pewnym momencie już nie wiem, czy płacze z głodu, czy z bólu, czy ze zmęczenia. I zwykle po kupie też płacze. A tak poza tym, to właśnie leczymy mała infekcję układu moczowego (pałeczka okrężnicy w moczu). Może to też powoduje jakiś dyskomfort. Żal patrzeć, jak się tak męczy. I nieprawdopodobne szczęście, jak na kkrótką chwilę się uśmiecha i radośnie wierzga nóżkami.

51

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A'propos psychiki.
Mój maż od poniedziałku, oprócz tego, że pracuje w wojsku, po południu jeszcze szkolił jako instruktor jazdy, codziennie wracał o 21, czyli wokół dziecka wszystko od rana do wieczora robiłam sama, nie narzekam, jednak takie są fakty.
I dziś jak wspominałam będą dzieci męża z pierwszego małżeństwa i trzeba zrobić zakupy, od razu rano mówię do męża, że pójdziemy razem, ale jednak po zastanowieniu napisałam mu SMS, że na zakupy pójdę sama, a on mi je pomoże potem wnieść.
Tak sobie wypocznę.
W Polo smile albo w innym tego typu przybytku smile

Mam nadzieję, że nam katar się nie przytrafi...
Ale pewnie w końcu to się stanie.

A o to przepis na kurczaka:

- 6 jajek
- filet z kurczaka (pół kilo)
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- sól
- pęczek szczypiorku
- pęczek pietruszki
- por (biała część)

A zatem, kroimy kurczaka na kosteczki. W miseczce kolejno: 6 jajek, mąka, sól, zielenina - mieszamy, dodajemy do tego kurczaka. Mieszamy, odstawiamy na kilka minut.
Potem smażymy jak placki.

Pychotka!

A wygląda to tak:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

52

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

aaa zielony domku.. ja robię jeszcze inaczej ale podobne placuszki z kurczakiem smile

ja robie tak.. podsmażam kurczaka pokrojonego w kosteczkę, kroję ser też w kosteczkę.. do tego pietruszka.. robię ciasto jak na naleśniki.. wrzucam kurczaka z serem i pietruszką, mieszam i smażę placuszki.. do tego sos majonezowo keczupowy i sałatka z pekińskiej, pomidora i ogóka smile

53

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domeczku... kiedyś w końcu Antoś katar złapie...
My już mamy drugi raz w ciągu 5 miesięcy.

Pierwszy raz był okropny. Ale teraz już sobie radzę. I nie czuję się taka bezsilna. Ogólnie, na początku, gdy Adaś się urodził, bardzo panikowałam. Martwiła mnie każda krostka na jego ciele, pod lupą oglądałam każdą kupkę... Teraz już jestem silniejsza i niczego się nie boję, bo wiem, że radzę sobie coraz lepiej.
Mąż dużo mi pomaga. Ostatnio tydzień został z Adasiem, gdy ja musiałam wyjechać, by pozałatwiać kilka nie zamkniętych spraw. Też super sobie poradził.

54

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja robię takie kotlety tyle, że z serem żółtym i natką pietruszki. smile Przepyszne są.

Moim zdaniem zmiana butelki nic nie da...Jeśli mały ma tendencję do łykania powietrza, a co za tym idzie do kolki, to trzeba to przeczekać...
Musi się nauczyć jak jeść i ssać smoka bez zbędnego łykania powietrza, ale jak wiadomo wszystko w swoim czasie. smile
Wiem o tym dużo bo sama miałam koszmar związany z kolką.

Przyjdzie taki dzień, że Twój bobas po prostu będzie czuł się dobrze i jak ręką odjął kolka da mu spokój.
Polecam Ci Espumisan w kroplach ale 100 mg.
2-3 krople do butelki co każde karmienie.
Powinno doraźnie pomóc dopóki kolka nie da Wam spokoju. smile

55

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Akeme dziewczyny wiedza z innego watku ze ja przeszlam prawdziwe pieklo kolkowe. Moj syn darl sie non stop i to tak, ze ja bylam na granicy wytrzymalosci psychicznej. A czasem juz za nia - wtedy sie darlam ze go nie kocham i zeby go ktos zabral... Mialam wrazenie, ze jego placz wwierca mi sie w mozg po prostu...

Co u mnie pomoglo? Czas, to na pewno.
Po drugie - otulacz woombie i spanie ciasno owinietym.
Po trzecie - mleko dla alergikow bardziej lekkostrawne - Teo pije Neocate.
Po czwarte - szum, szum i jeszcze raz szum. Caly czas. OdkurzacM suszara, ewentualnie plyta cd z nagraniem.
Po piate - zadne sab simplexy i inne wszystkie krople ktore zawieraja simetikon. U nas pomoglo tylko Carminativum, lek rowniez dostepny w Niemczech. Kompozycja ziol robiona na 37% etanolu. Pachnie jak jagermeister ale ponoc bezpieczny dla dziecka i dziala.
Okazjonalnie czopki Carum Carvi i Viburcol.
Po szoste - zageszczanie mleka nutritonem. Dzieki
temu nie je tak lapczywie i nie lyka tyle powietrza.
Po siodme - cala noc spi na brzuchu.

I jeszcze jedna rzecz ktora akurat u nas nie pomogla ale moze u was sie sprawdzi - kup katater raktalny Windii w aptece. To sa takie rurki ltore sie wsadza w pupe i ulatwia to odchodzenie gazow.

Na pocieszenie -
lada moment skonczy sie u Ciwbie ten najgorszy moment. Ponoc
trwa od 6 do 8 tygodnia ale u nas najgorzej bylo od 7 do 10.

56

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Wróciłam od mamy do której wybrałam się z Antosiem, kawał drogi. Mieszkam w takiej dzielnicy Bydgoszczy jakby na obrzeżach - tzw. sypialnia, olbrzymie osiedle - typowe blokowisko, ale bezpośrednim sąsiedztwie Nadwiślańskiego Parku. Mnóstwo zieleni, blisko las, jednym słowem spokój smile ale do mamy mam blisko 30 minut szybkim spacerem - spory kawałek.
Pogoda super.
Teraz nakarmiłam synka i leży w łóżeczku, powinien zaraz zasnąć.
Dziś ma takie dziwne zachowania, nagle, bez oczywistego dla mnie powodu, bo jakiś musi być uderza w płacz, który zamienia się w przeraźliwy pisk, za chwilę już jest ok.
Licho wie co to może być smile

Laski, a ja Wam wspominałam co zrobiłam po chrzcie?
Generalnie absolutnie nie jestem przesądna. Ale po tych wnioskach, że dziecko po chrzcinach się zmienia, słyszałam, że dobrym sposobem jest włożenie i wyjęcie dziecka spod łóżeczka.
I ja to zrobiłam smile
W sumie co mi szkodzi smile

minia23 - a ten drugi przepis to już w ogóle rewelacja co podałaś smile
Mi kurczak w postaci kotletów (jajko + bułka tarta) znudził się do tego stopnia, że w pewnym momencie nie mogłam już na niego patrzeć, a tak w cieście, w jajku, w zieleninie jest OK.
Co do tego mojego przepisu, wychodzi tego naprawdę dużo i jest bardzo syte.

Cyniczna, a pamiętasz jak ja panikowałam? Ty byłaś wtedy moją mocną podporą smile kierowałam się do Ciebie ze wszystkim, ja stary koń smile
Jak ryczałam Ci do słuchawki z powodu karmienia piersią...dramat smile
Ja wiedziałam, że Twój mąż sobie poradzi smile
Jesteś super mamą smile

pennylane faktycznie mogłaby napisać doktorat na temat kolek i walki z wyjącym dzieckiem.
Ale zastanawia mnie w tym co pisałaś ten otulacz, na USG bioderek pani doktor absolutnie to odradza na stawy...
Teo nadal zasypia przy szumie???

Nataluszku, może masz rację, nie neguje, pewna część dzieci to ma, inna nie.
Nie mam doświadczenia, ale jestem za to losowi bardzo wdzięczna.

Laski, ja się zastanawiam nad jednym. Taka głupia myśl.
Bo wiadomo jak każdej z nas dzień wygląda.
Ja wstaje po dwóch pobudkach w nocy (gdy karmienie przypada na 2-3-4 to już ja tylko wstaje, wcześniej do 1 gdy Antoś się budził, pierwsze karmienie brał na siebie mąż, ale gdy wstaje do pracy po 5 to już byłaby lekka przesada gdybym mu "kazała" karmić syna o takiej porze), po tej drugiej często już nie śpię. Zabawiam Antosia, poza tym sprzątam - codziennie generalnie wszędzie kurze, podłoga, prasowanie Antosiowych rzeczy, pranie, obiad (jak jest mąż, dla mnie obiady mogłyby nie istnieć), spacery z psem (2-3 razy, rano wychodzi mąż), mieszkam na 7 piętrze, zanim wyjdę na spacer schodzę po korpus wózka, wyjmuję go z piwnicy, wnoszę na główny korytarz, potem z Antosiem w gondoli zjeżdżam, spaceruje z 2h, wracam, karmienie, zabawianie synka, potem o 19-20 kąpiel, lulanie i znowu pies. Do czego zmierzam.
Czy wobec tych jakże oczywistych spraw mam prawo padać na twarz o 21.
Pytam bo padam, ale zaczynam już powoli wpędzać się w poczucie winy, że widocznie słabeusz ze mnie jakiś...

57

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zielonydomku! do tego ostatniego przepisu.. do tych placuszkó można dodać co się tylko chce ale powiem Ci, ze sos robi swoje..
ja Ci powiem, ze ja też tak miałam na początku.. Dominik kolki przeważnie miał od 3 nad ranem do co najmniej 6 i później w godzinach wieczornych! siły nie miałam na nic! dopiero po skończeniu 2 lat.. jakoś tak wróćiłam do życia big_smile

ale mam stresa przed ginekologiem.. mam nadzieję, że z moją fasolką wszystko ok!
miłego weekendu kobietki!

58

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hahahaha, no nasza pierwsza rozmowa polegała na tym, że ryczałaś do słuchawki ;DDD
Ale wiesz, rozumiałam Cię świetnie... na każdej płaszczyźnie.

Minęło trochę czasu, zobacz jakie z nas fajne mamusie!

59

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia23 - kiedy USG?
Cyniczna, no był hardcore smile no fajne, a co smile

60

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Szkoda, że ja nie miałam komu się wyryczeć jak czułam się gruba, brzydka i ciągle zmęczona. smile

ZielonyDomku, Lusia ma prawie 9 miesięcy, a są dni kiedy o godzinie 21 śpię jak zabita.
Takie prawo mamy. Są dni kiedy mała daje popalić, a mimo to wieczorem mam siłę na film czy forum, a są chwile kiedy jest 'w miarę' a ja padam na twarz jak po wizycie na poligonie. big_smile
Żaden słabeusz, po prostu pełnoetatowa mama i pani domu.
Zobaczysz, że z czasem tak ustawisz sobie harmonogram dnia, że pomimo humorów malucha znajdziesz w tym wszystkim chwile dla siebie i Twojego męża. smile

Do tej pory pamiętam przerażenie jakie towarzyszyło mi podczas Naszego pierwszego dnia w domu.
Było pełno ludzi. Nagle zrobiło się ciemno, więc wszyscy poszli do domy, abyśmy mogły odpocząć...
No i byłam tak przerażona tym wszystkim, że położyłam małą do łóżeczka, usiadłam na podłodze opierając się o nie i wyłam...
Nie mogłam sobie wyobrazić tego, jak pogodzę wychowanie dziecka z domem i byciem żoną i kobietą.

61

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
pennylane napisał/a:

Akeme dziewczyny wiedza z innego watku ze ja przeszlam prawdziwe pieklo kolkowe. Moj syn darl sie non stop i to tak, ze ja bylam na granicy wytrzymalosci psychicznej. A czasem juz za nia - wtedy sie darlam ze go nie kocham i zeby go ktos zabral... Mialam wrazenie, ze jego placz wwierca mi sie w mozg po prostu...

Co u mnie pomoglo? Czas, to na pewno.
Po drugie - otulacz woombie i spanie ciasno owinietym.
Po trzecie - mleko dla alergikow bardziej lekkostrawne - Teo pije Neocate.
Po czwarte - szum, szum i jeszcze raz szum. Caly czas. OdkurzacM suszara, ewentualnie plyta cd z nagraniem.
Po piate - zadne sab simplexy i inne wszystkie krople ktore zawieraja simetikon. U nas pomoglo tylko Carminativum, lek rowniez dostepny w Niemczech. Kompozycja ziol robiona na 37% etanolu. Pachnie jak jagermeister ale ponoc bezpieczny dla dziecka i dziala.
Okazjonalnie czopki Carum Carvi i Viburcol.
Po szoste - zageszczanie mleka nutritonem. Dzieki
temu nie je tak lapczywie i nie lyka tyle powietrza.
Po siodme - cala noc spi na brzuchu.

I jeszcze jedna rzecz ktora akurat u nas nie pomogla ale moze u was sie sprawdzi - kup katater raktalny Windii w aptece. To sa takie rurki ltore sie wsadza w pupe i ulatwia to odchodzenie gazow.

Na pocieszenie -
lada moment skonczy sie u Ciwbie ten najgorszy moment. Ponoc
trwa od 6 do 8 tygodnia ale u nas najgorzej bylo od 7 do 10.

witaj,
szum z ciepłem /suszarka/ pomaga ale chwilowo, puszczałam biały szum z mp3, ale to nie pomagało. Simeticon nie daje rady, ale ten delicol jakby poprawił sytuacje. jeszcze to badam. na brzuszku ukldam  podczas ataku kolki, ale czasami synek wydziera sie jeszcze bardziej. ten kateter mnie zainteresował... popytam o to. dzięki serdeczne...

62

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie ma problemu.
Pamietaj, ze szum musi byc glosniejszy od placzu dziecka zeby dzialal smile

63

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

haha taaa Penny powinna napisac doktorat o kolkach:)  Moja Hania również miała kolki ale nie były tak tragiczne... po prostu popłakiwała sobie najczęściej przy jedzeniu - dawałam BOBOTIC i efekt był - bo po espumisanie nawet 100 zero reakcji. Pomagał tez codzienny masaż - zginałam nóżki i przyciskałam do brzuszka- wtedy odchodziły gazy.

Nataluszek u nas tez przeziębienie w trakcie ale już na mecie prawie - euforbium czy jak się to pisze u nas się zupełnie nie sprawdził - dawałam na własną ręke krople do nosa - rhinazin - lekarka powiedziała ze nic się po tym nie powinno dziac i faktycznie Mała przesypiała noc - sama je stosowałam i momentalnie nos był odetkany - ale nie wolno przesadzac - ja dawałam tylko przed spaniem. Standardowo witamina C i D - trwa to już ponad tydzień ale jest już koncówka.

64

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej Laseczki, jak minęła noc?

Desire jak u Hani?
pennylane jak nocka?
Cyniczna jak kolacja? Byłaś?
AKEME jak samopoczucie, czy kolka nieco odpuściła?
Nataluszek jak się czujesz?
mini23 dziś robię tego swojego kurczaka smile

A u nas OK.
Antoś budził się o 2 i 6.
Teraz zajmuje się nim córka mojego męża, która uwielbia swojego młodszego brata - mnie to osobiście nie dziwi, bo mój syneczek to czysta słodycz, jest także bardzo grzeczny.
Niestety popaduje i chyba nici ze spaceru.

Za to mój pies wczoraj przeszedł samego siebie, wytarzał się wczoraj chyba w innej psiej kupie...masakra.
Mój mąż wraca i mówi, że jechał windą z sąsiadem, który cuchnął jak cap, a ja po minucie zaczęłam czuć to samo w mieszkaniu, trop był oczywisty...

65

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja czuję się wyśmienicie. smile
Najwidoczniej była to chwilowa 'akcja kryzys'. smile

Ja mam teraz spokój bo Lusię wzięła na spacer babcia. Zatem zaraz robię obiadek, zjem i odpoczywam.
Poza tym mała idzie na noc do mojej mamy więc dla relaksu mam zamiar napić się piwka z mężem.
Należy mi się po tych wszystkich stresach. smile

Posty [ 1 do 65 z 1 967 ]

Strony 1 2 3 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026