netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 258 wyświetleńzałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 886 do 1 950 z 1 967 ]

1 886

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć :-) Cyniczna to super, że już jesteście po szpitalu. Wiem, jak to jest, bo my też byliśmy w listopadzie z takim właśnie problemem żołądkowym, gdzie synek po dwukrotnych wymiotach i silnej gorączce trafił z odwodnieniem i musiał brać kroplówki. Ale tak to już bywa z małymi dziećmi, a jak już jakiś wirus atakuje całą rodzinkę to nie da się dziecka odizolować przecież.

Nareszcie mamy prawdziwą wiosnę :-) życzę Wam dzisiaj jak najwięcej czasu spędzonego na słoneczku i uśmiechu na ten i na następne dni :-)

1 887

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas też pięknie. Ja już zaliczyłam zakupy i zaraz biorę się za jakiś obiad.
Mąż na chorobowym- nadciśnienie w wieku 24 lat. hmm

Kupiłam Lence 2 pary bucików w CCC i wydałam 120 zł. yikes
A miałam nadzieję, że przyoszczędzę trochę. Małej buty 60 zł a moje 30. No i gdzie tu sprawiedliwość? big_smile

Po obiedzie ruszamy na spacer. Trzeba zrzucić kilka kg. wink

1 888

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

buźki zostawiam :*

1 889

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Co słychać? smile

1 890

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas nieciekawie. Adaś ma nieżyt żołądkowo-jelitowy. Walczymy z biegunką od środy.
Musimy go poić na siłę, bo sam pić nie chce, a nad głowami widmo szpitala i kroplówki.
MASAKRA.

1 891

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, współczuję bardzo.
Oby mały doszedł do siebie i obyło się bez szpitala. Życzę mnóstwo zdrowia. Dla Was wszystkich. smile

A moja rozrabiara chyba dostanie kolejnych zębów. Zrobiła się okropnie nerwowa. O wszystko krzyczy i złości się na tyle mocno, że aż się trzęsie i robi bordowa.
Dzisiaj byłam z nią 3 godziny na spacerze i godzinę na placu zabaw. Biegała wśród dzieci, dopóki zabroniłam jej podnieść z ziemi brudną butelkę.
Rozwrzeszczała się do tego stopnia, że musiałam zabrać ją do domu na siłę. Wyła niemiłosiernie. W domu też dała niezły koncert...

1 892 Ostatnio edytowany przez caro3109 (2014-03-24 14:27:04)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć dziewczyny smile Poczytuję was czasem na tym wątku smile Wkleję się chyba na dobre bo coraz częściej przydałaby się rada co do mojego brzdąca big_smile

Olivier ma 2 miesiące skończone i mieliśmy ostatnio taka historię że przez 5 dni nie zrobił kupki. W końcu dałam mu czopka i poszło. Obawiam się tylko czy to była jednorazowa akcja.... Dziś dostał tego czopka i do następnej kupki pewnie się nie uspokoję big_smile
nie miał żadnych dolegliwości, brzuszek miękki, nie marudził, gazy odchodziły normalnie tylko tej kupki brak. Karmię go tylko piersią, dostaje też wodę i herbatkę z kopru włoskiego.

Miały wasze pociechy takie przestoje czasem?

P.S. W życiu bym nie przypuszczała że regularność wypróżnień tego małego człowieka będzie mi sen z powiek spędzała big_smile

1 893

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna co do tego co opisywałaś o swoim synku i jego dolegliwościach... Bratowa ma córkę 1,5 roku. 5 dni była w szpitalu z nią bo dostała mega wymiotów i biegunki. Tak na prawdę nie wiedzą co jej dolegało a było to miesiąc temu. Teraz od jakiś 6 dni ma gorączkę 39 - 40 stopni. Była u pediatry z nią, wybłagała (!) skierowanie na morfologię. Z wynikami poszła do innej pani doktor a ta jej powiedziała że wyniki ma nie najlepsze i najprawdopodobniej jakąś bakterię złapała. Na pewno nie wie bo brak badań moczu (poprzedni pediatra na to już skierowania nie dał). Mała jest w trakcie antybiotyku i jak tylko go skończy musi jej zrobić pakiet badań i będą szukać winowajcy no chyba że jej przejdzie. Przypadek wcześniejszych wymiotów/biegunki i obecnej gorączki najprawdopodobniej jest jakoś powiązany i ogólnie to sporo maluchów na to teraz choruje.

1 894

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Caro, ja miałam z Lenką to samo.
Również kończyło się czopkiem. Dosyć to trwało. I skończyło się dopiero wtedy, kiedy mała zaczęła jadać coś innego prócz mleka.

Czy to pierwszy raz z tą kupką? Może zjadłaś coś, co mogło spowodować zatwardzenie?

Warto zapytać lekarza, bo uwierz, że wiem jak to jest kiedy dziecko nie chce się załatwić...Choć położna mówiła mi, że dziecko (takie malusie) nie musi robić kupki codziennie i wcale nie oznacza to, że coś jest nie tak. smile

1 895 Ostatnio edytowany przez caro3109 (2014-03-24 16:01:53)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Raz się zdarzyło że na 3 dzień zrobił.... A teraz się nie obyło bez pomocy. Możliwe że ja coś zjadłam bo już dietę swoją rozszerzam. Mam nadzieję ze teraz już sam zrobi. Inna historia że czopka nie mogłam mu zaaplikować... Tak się napiął ze go wypychał. Nie wiem czy ja taka łajza czy on taki zdolny smile

1 896

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witam nową mamusię :*

ja tylko na chwilkę, chciałam powiedzieć, że byłam w końcu u gin na kontroli po poronieniu i WSZYSTKO JEST OK! ulżyło mi bardzo..
ale żeby nie było za wesoło.. młody nie dosłyszy.. prawdopodobnie katar mu zaległ w uszach sad ale i tak martwię się.. we środę mamy laryngologa..

Vyniczn a jak uWas?

1 897 Ostatnio edytowany przez LuiZjanna;) (2014-03-25 08:27:41)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie :-) U nas też tak bywało z tą kupką, ale to jest naprawdę normalne, zwłaszcza przy karmieniu piersią, dziecko może nawet tydzień, czy 10 dni kupy nie robić, a to dlatego ,ze to mleko jest bardzo lekkostrawne i po prostu jakby to nazwać jest wysikiwane, a to co odstaje długo może się zbierać zanim zrobi się kupa. Ważniejsze jest to czy dzieckocierpi na zaparcia. Bojesli wszytsko jest ok, tzn. jakjużkupa jest robi ją bez problemów, nie męczyasię, wszytskoidzie gładko to nie ma problemu. Gorzej kiedy są zaparciai dziecku cxhce się kupkę a nie może zrobić, płacze, pręży się itd. Wtedy jest powód do zmartwien,ja bym chyba w takiej sytuacji poszła do przychodni. No wiadomo, czopka można dać, raz, czy dwa, ale jak sytuacja się nortorycznie powtarza i dziecko cierpoi na przewlekłe zaparcia to może być głębszy problem, może dieta mamy, albo jakaś alergia (na to co mama jada), wtedy diata eliminacyjna jakaś, albo zmiana sposobu karmienia, ale to może fachowo chyba lekarz ocenić po dokładnym zbadaniu dziecka, może po jakichś badaniach (kał, mocz, krew np.), no nie wiem... Ale jesli to tylko zastój kilkudniowy i problemem jest tylko brak kupki apoza tym ok, to naprawdę nie masz powodów do zmartwienia, dla pewności zapytaj pediatrę jak chcesz się upewnić na 100% :-)

Jak czytam o Waszych maluszkach to znawu chcę mieć takiego w domu. coraz bardziej czuję, że jestem gotowa na drugie, bardzo już bym chciała być w ciąży. W lipcu się bronię i jak skończę studia to zabieramy się do roboty ;-)

1 898

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Adaś dochodzi do siebie.
Skończyły się problemy brzuszkowo-jelitowe.
Natomiast idą mu kolejne zęby i regularnie budzi się w nocy - co paręnaście minut.

Czasem mam już potężnie dość, ale liczę, że będzie coraz lepiej.

1 899

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Lenka zdrowa póki co.
Niezła z niej agentka. Rośnie mi mała chłopaciara. Pluje, krzyczy, rzuca zabawkami, depcze po wszystkim co ma pod nóżkami...A jak nabroi to nauczyła się i puszcza oczko. Wie, że wtedy mięknie mi serce i wiele jej wybaczę. smile

Ostatnio byłam z nią na placu zabaw. Mam rewelacyjne zdjęcie na zjeżdżalni. big_smile

1 900

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witam serdecznie wszystkie mamusie. Moja pociecha ma na imie Filip i ma 6 tygodni.juz jak bylam w ciazy zagladalam na te forum,ale sie nie udzielalam.teraz postanowilam ze fajnie tak podzielic sie opiniami, wskazowkami, czasem bardzo pomocnymi. A wiec zaczne od tego ze, bardzo chcialam karmic piersia,i karmilam ale tylko 4 tygodnie.Filip budzilsie w nocy bardzo czesto , co godzine. Za namowa paru osob ktore twierdzily ze mam slsby pokarm i ze ta woda to ja dzieckas nie wykarmie,na noc zaczelam podawac mu butelke,z postanowieniem ze w dzien bede karmic piersia. Jednak moje dziecko ma gdzies mojego cycusia, woli butelke z ktorej jak wiadomo leci szybciej i nie trzeba sie meczyc.teraz bardzo tego zaluje,podanie butelki bylo najwiekszym bledem.

1 901

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej, mamcia.

U mnie było podobnie - tzn. kiedy urodziłam synka, nie mogłam go karmić piersią z powodu nadciśnienia. Więc dostawał butlę. Mogłam go nakarmić piersią dopiero 3 doby po narodzinach, on już wtedy nie chciał piersi. Walczyłam 2 tygodnie i w końcu poddałam się. Każda próba podania cyca kończyła się wrzaskiem. Też strasznie żałuję, że nic z tego nie wyszło.

Dziś synek ma 10 miesięcy i jest szczęśliwym bobasem, chociaż ostatnio troszkę chorował.

1 902

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak wlasnie,kazda proba podania mu piersi konczyla sie wrzaskiem. Ale juz wszytko ok z twoim bobaskiem? Ja ostatni tydzien zasuwalam z malym dwa razy dziennie na zastrzyki,zapalenie oskrzeli mial. Ile ta mala dupcia musiala przyjac tych ukuc,biedaczek. Ale juz wszystko ok na szczescie:-)

1 903

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U mnie na szczęście póki co (odpukać) mały zdrowy a ma już 2 miesiące skończone... Szczepienie przeszło bez echa tylko raz mu się zatwardzenie zdarzyło ale już chyba wszystko wróciło do normy...

1 904

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mamcia, synek miał nieżyt żołądkowo-jelitowy, ale już wszystko ok. Doszedł do siebie.

I nawet odkryłam, co mój synek lubi pić - TYLKO multiwitaminę od Tymbarka. Nic innego nie chce. Multiwitamina i mleko. Hahaha. Tyfus mały.

Caro - mój synek pierwszy raz zachorował dopiero niedawno, w 10-ym miesiącu. Wcześniej miał tylko katar. Niestety, niektórych dolegliwości nie da się uniknąć. Ja się strasznie boję co będzie, jak Adaś pójdzie do przedszkola.

1 905

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A co ja mam powiedzieć...Moja non stop choruje. Teraz jakoś ma przerwę i tylko patrzę kiedy znów wcisną nam antybiotyk.

Cyniczna, moja też nic pić nie chce. Kubusia troszkę, a herbatki wcale. Kiedyś też dawałam jej multiwitaminę, ale z Cappy. No to ze trzy łyki wypiła. Sukces. big_smile
Teraz gryzie lalkę, zamiast robić jej luli-luli. big_smile

1 906

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

cześć kobietki.. ja mam wisielczy humor.. otóż.. byłam z młodym u  laryngologa (zauważyłam, że młody nie dosłyszy.. bajki chciał głośniej, przekręcał słowa jak do niego mówiłam, co chwilę pytał "co" i "co").. poszłam na totalnym luzie, bo słuch się polepszył.. a ten go zbadał i powiedział, że DOminik dalej jest chory (w tamtym tygodniu skończył mu się katar), powiedział, że ma infekcje gardła, ucha, nosa i problem z trzecim migdałem yikes yikes yikes.. szcena mi opadła.. zbadał mu słuch tamponometrem (czy jak to się tam nazywa) i powiedział (nie wiem czy do końca dobrze zrozumiałam), że młody słyszy tylko w 40% lub, że ma 40% ubytek słuchu.. nie dosłyszałam tego.. ale z wrażenia i nerwów nie dopytałam sad sad sad  powiedział, że u takiego dziecka bębenek powinien drgać jak głośnik u porządnego radia a u niego nie drgają w ogóle sad dał nam antybiotyk na 14 dni, sterydy na 20 dni, syrop na infekcje, krople do nosa.. za dwa tygodnie do kontroli.. dziewczyny wyszłam z gabinetu z płaczem..
co jeszcze na nas spadnie??
mam nadzieję, że ten słuch to nie jest problem już na stałe, że po lekach się poprawi, że infekcja minie i będzie ok.. powiedział, że mam mu masować uszy i żeby jadł i pił z zatkanym noskiem, bo wtedy uszy się odtykają sad sad sad

przepraszam, że tak tylko o sobie.. ale jestem wyczerpana ciągłymi chorobami..

buziakuję :*

1 907

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Minia a ja bym z tym wybrala sie do poradni słuchu
Tam przeprowadza szczegolowe badania

1 908

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Minia... nie mam słów, strasznie, ale to strasznie Ci współczuję!
Ciągle u Was jakieś choroby...

A Dominik miał po urodzeniu zrobione badanie słuchu?
Na pewno po lekach znowu będzie dobrze, zobaczysz.


Nataluszku, kurczę, no bądź dobrej myśli - może wiosenne słoneczko troszkę uodporni córcię.

1 909

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Miniu, trzymamy kciuki za młodego, aby ten niedosłuch był spowodowany tyko i wyłącznie katarem i infekcją. smile

Cyniczna, oj oby. Bo jak sobie pomyślę to aż mnie trzepie. hmm

Ale martwię się jeszcze jedną rzeczą...Mała okropnie się krztusi piciem i śliną...Wczoraj znów dwa razy nie mogła odkaszlnąć i złapać oddechu...

1 910

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A pije z butelki, niekapka, czy szklanki? U nas było tak, że Adaś się krztusił, ale zmieniłam smoczek na ten z mniejszą dziurką i było ok.

1 911

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witam was dziewczęta. Ale sie dzis wyspałam, mąż w nocy karmił Filipka, coś cudownego przespać całą noc:-)  Minia trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie ok, bądź  dobrej myśli.

A mój synuś jak narazie uwielbia tylko jeden rodzaj napoju MLECZKO MLECZKO MLECZKO:-)  i jest strasznym żarłoczkiem. Jak myślicie 120ml mleka co 2 lub 3h to dużo czy mało? I mam do was jeszcze jedno pytanie, czy jasnozielona kupka, musi oznaczać że dziecko jest przeziębione?

1 912

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mamcia a ty butelką karmisz tak? Może dostał uczulenia na mleko? Jeśli jest przeziębiony to musi mieć jeszcze jakieś objawy, np katar, kaszel. A mi znowu mały wczoraj kupki nie zrobił, może dzisiaj... Jak do jutra nie zrobi to do lekarza pójdziemy chyba.... Stresuje mnie tym okropnie...

1 913

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna.. Ty sama też masz nie wesoło z tymi nockami Adasia i przejściami brzuszkowymi :* dziękuję za słowa wsparcia!

mam nadzieję, że po tych lekach na prawdę będzie dobrze, lekarza nie zmienię, bo ten jest jedynym, który w końcu się wyznał co jest z młodym.. nawet durni pediatrzy bagatelizowali ten niedosłuch..
podejrzewam, ze gdyby było na prawdę źle to wysłał by nas na dodatkowe badani lub do szpitala!
jestem dobrej myśli!

mamcia wydaje mi się, że mały je tyle ile potrzebuje.. mój jadał malusio ale to zależy od dziecka.. a zielona kupka nie koniecznie jest objawem przeziębienia.. coś co np zjadłaś mogło inaczej wpłynąć na jego brzuszek..

pa słonka! miłęgo dnia!

1 914

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie mamusie;-) Minia wiem, że to brzmi strasznie np. 40 % ubytku słuchu, ale dla uspokojenia powiem Ci,że przy infekcjach to normalne i jak tylko synek wyzdrowieje to słuch mu automatycznie się od nowa wyostrzy. Mojego męża kuzynka bez przerwy miała z córką problemy, przez kilka lat mała ciągle łapała infekcje, non stop brała antybiotyki, a to angina, a to zapalenie ucha i takna zmianię, laryngolog wkońcu stwierdził że winowajcą jest przerośnięty migdał i zalecił usunięcie, własnie między innymia powodu nawracającego zapalenia ucha, było już ryzyko trwałego uszkodzenia słuchu. Odkąd mała ma usuniętego migdałka nie choruje wcale, ale wczesniej ciągle miała 40, 50 % ubytku słuchu przez infekcje, po leczeniu było ok, ale prxy każdym zapaleniu ucha ubytki słuchu wracały. Także na pewno jak synuś wyzdrowieje prawidłowy słuch mu wróci, to tak jak z katarem, jak jest katar nie ma smaku, no wiecie, o co mi chodzi. Zresztą nawet po antybiotyku może utrzymywać się częściowy niedosłuch, który mija po kilku tyg. Życzę zdrówka :-) Jednak z tymi dziećmi to trzeba sporo przejść, te choroby chyba są najgorsze, ja zawsze mówie, że zdrowe dziecko to majątek, nienawidzę jak mały choruje, ale na szczęście rzadko go coś łapie. Oby tak dalej, ale od września jak się dostanie do przedszkola to się pewnie zacznie, chociaż mam nadzieję, że jakoś to będzie w miarę z tymi chorobami przynoszonymi w przedszkola.

1 915

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas były zielone kupki po Bebilonie. Wróciłam do Bebiko i było ok.

120mL co 3 godziny to wg mnie w sam raz. Mój synek też tyle pił w drugim miesiącu życia.

1 916

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, nawet jak pije z butelki ze smoczkiem z 1 dziurką to potrafi mi się zakrztusić.
Próbowałam też gumowego niekapka z niewielkimi dwoma dziurkami. To samo. Łyżeczka- to samo.
Nie wiem o co w tym chodzi. Boję się jej dawać pić jak jestem sama w domu, bo boję się, że będzie taka akcja i sobie sama nie poradzę.

1 917

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Nataluszek napisał/a:

Cyniczna, nawet jak pije z butelki ze smoczkiem z 1 dziurką to potrafi mi się zakrztusić.
Próbowałam też gumowego niekapka z niewielkimi dwoma dziurkami. To samo. Łyżeczka- to samo.
Nie wiem o co w tym chodzi. Boję się jej dawać pić jak jestem sama w domu, bo boję się, że będzie taka akcja i sobie sama nie poradzę.

Pewnie płyny, które jej dajesz są dla niej za rzadkie. Spróbuj z czymś gęstszym, np. sokiem z marchwi.

1 918

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, dawałam jej Kubusie i jednodniowe soki. Przecież one nie są rzadkie, a ona i tak się dławi...

1 919

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hm, to ja bym się udała do laryngologa ;-). Może to wina budowy jamy ustnej, może przerośnięty migdał?

1 920

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Możliwe.
Do tej pory jakoś aż tak tego nie zauważyłam. Zdarzyło się podczas picia, że zakasłała, ale nigdy tak jak miało to miejsce ostatnio.
Chyba będę musiała się wybrać bo nie daj boże stanie się krzywda, a ja nie będę mogła jej pomóc.

1 921

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

jak Wam kochane minął dzień? jak dzieciaczki? pogoda sprzyjała spacerkowo?

1 922

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
minia23 napisał/a:

jak Wam kochane minął dzień? jak dzieciaczki? pogoda sprzyjała spacerkowo?

Dzień ok. Ale usypianie potworne... Adaś o dwóch miesięcy nie zasypia sam - muszę go bujać, a on mnie leje po twarzy, drapie i dłubie w oczach hmm Mam tego serdecznie dosyć.. Jak go kładę do łóżeczka, to jest wrzask. Czekam więc, aż zaśnie mi na kolanach. Nie daj boże, jak odłożę za szybko - wtedy siada albo wstaje i się drze. Nie wiem już, co robić. Najlepsze jest to, że jak uśnie, to i tak za paręnaście minut się budzi i usypianie zaczyna się od nowa... i tak kilka razy, aż w końcu mam dość i biorę go do nas do łóżka. Ale nawet i to nie zawsze pomaga, bo Adaś potrafi i u nas w łóżku takie cyrki odstawiać...

Czy tak już będzie zawsze?

1 923 Ostatnio edytowany przez minia23 (2014-03-27 22:40:13)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

rajusiu.. Cyniczna.. co do zasypiania mogę Ci polecić książkę o zasypianiu dzieci.. dziewczyny na sąsiednim wątku bardzo ją chwaliły.. zaraz podpytam o tytuł i Ci napiszę.. są tam mądre rady, które serio pomagaja uporac się tym problemem..
widzę, że juz jesteś mega tym wszytskim zmęczona..
Tytuł książki to "Każde dziecko może nauczyć się spać".. przeczytac nie zaszkodzi.. a nóż pomoże big_smile

1 924

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Już czytałam tą książkę sad I 4 inne o podobnej tematyce.

Lekarze radzą przeczekać. Ale to już trwa 7 miesięcy.

1 925

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna dziecko mojej kumpeli ma 2,5 roku i dalej nie śpi po nocach
ale ci tego nie życzę,oby zaczął ci przesypiać całe nocki jak najszybciej

1 926

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A dziecko kolegi ma 4 lata na karku i w nocy drze się, że nic nie słyszy i nic nie widzi. yikes

1 927

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A u nas znowu problemy kupkowe... No może nie problemy bo marudny nie jest ale ja się oczywiście zamartwiam... Dzisiejsza noc należała do nielicznych nieprzespanych... Płakał, wiercił się, do cycka co 2 godziny i to tak dokładnie że ze stoperem mogłabym siedzieć i czekać kiedy się obudzi. Ma tak średnio raz w tygodniu (co 6 - 7 dni - wiem bo zapisuję godziny karmienia w tabelce). A nad ranem już się śmiał i zaczepiał nas... Teraz przysypia w łóżeczku przy pozytywce.

1 928

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Caro, a co lekarze na to, że on ma problemy z załatwianiem się?
U nas był taki moment, że kupa pojawiała się raz na 4 dni - ale nie było twardego brzuszka ani płaczu, więc się w ogóle tym nie przejmowałam...

Ogólnie kupki ustabilizowały się po 6 miesiącu życia, kiedy rozszerzyłam Adasiowi dietę. Teraz robi ok. 1-3 kupek dziennie. Regularnie, jak w zegarku.

1 929

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Właśnie wróciłam z małym ze szczepienia,ale się spłakał biedaczek.
Caro ja mam od wczoraj problem kupkowy,maly strasznie sie pręży,caly czerwony aż sie robi,i ma twardy brzuszek,i strasznie płacze,przyśnie na chwile i znów ryk.próbowałam pomóc mu troszke termometrem ale z marnym skutkiem,jeden mały bobeczek ale nie twardy,masowałam brzuszek,ale tylko troszke popierdział i tyle.juz nie wiem co mam robić

1 930

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Alternatywy są dwie - syropek na wypróżnienie, chyba Dupholac się nazywa, albo czopki glicerolowe.
Tylko pamiętajcie, żeby tego nie stosować często, bo dzieci się przyzwyczają i nie będą chciały wypróżniać się same.

Ogólnie przyczyna często leży w źle dobranym mleku modyfikowanym. Czasem warto z pomocą pediatry wybrać inne. No i ważne jest dopajanie dziecka herbatką lub wodą.

1 931

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mój jest na cycu i wodę albo herbatkę dostaje.

Byłam z nim dziś u pediatry ale innego niż ostatnio. Zbadała małego osłuchała, obejrzała i dała DEBRIDAT 3xdzienne.
Mogłam ja coś zjeść, mógł mieć za ciasno pieluszkę zapiętą. Kazała masować, nóżki podkulać, skóra do skóry nosić.
Poradziła tez do dermatologa się wybrać z trądzikiem.

1 932

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Caro, mnie też poradzili, żeby z trądzikiem iść do dermatologa - ale uznałam, że szkoda czasu i kasy.
Trądzik zniknął bezpowrotnie po 3 miesiącu życia.

1 933

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mi dała namiar na nfz do konkretnej pani doktor więc spróbuje, zobaczymy. A Twojemu robiły się zaskórniki? Wągry takie z tych krostek?

1 934

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mamcia mi pediatra powiedział żeby termometrem nic nie działać bo więcej to szkody daje niż korzyści. Wolałam pójść do lekarza niż eksperymentować... No tylko zależy od pediatry... poprzedni kazał dziecku "pomagać" masowaniem i nic poza tym. Stwierdził że matki są po prostu niecierpliwe, to samo na kolki - nosić, przytulać, masować i tu cytuję "lekarz nie jest od dawania leków, więcej cierpliwości, płacz nie zabije". Może nie zabije ale jak się to dziecko męczy. Na trądzik też mówili że skaza i zabraniali jeść prawie wszystkiego... Nie jadłam z półtora tyg a jemu zamiast znikać to miał coraz więcej tych krostek więc stwierdziłam że się głodzić nie będę i jadłam normalnie

1 935

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No płacz nie  zabije,ale ile to nerwów.dzis rano to malo brakowalo a bym razem z nim plakala.masuje mu brzuszek caly czas,ale chyba jednak bede potrzebowala jakiegos wspomagacza farmakologicznego.

1 936

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
caro3109 napisał/a:

Mi dała namiar na nfz do konkretnej pani doktor więc spróbuje, zobaczymy. A Twojemu robiły się zaskórniki? Wągry takie z tych krostek?

Tak! Poza tym miał pełno takich czerwonych krost z białą końcówką, no i kupę prosówek... Ohydztwo. Ale jak się okazało, był to trądzik niemowlęcy i ustąpił sam. Dermatolog zapisałby pewnie maść ze sterydami...

1 937

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja na trądzik mialam przepisana masc parafinową
Ale prawda jest taka ze to samo minie

1 938

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

cześć kobietki.. jak Wam weekend minął? dzieciaczki zdrowe?
zielony domek coś się w ogóle nie odzywa..

u nas ok.. młody dalej na antybiotyku i na sterydach ale słuch się poprawił.. mam nadzieję, że wszystko wróci do normy..
pogodę mamy piękną to na polku cały dzień jesteśmy..

buziakuje Was :*

1 939

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas w porządku. Lenulka diabeł. Broi jak ta lala. wink
Nauczyłam ją puszczać oczko (nie pamiętam czy o tym pisałam) i mówi 'dzicia'- dzidzia i 'koku'- kotek. No i jak zapytam jak robi piesek, to robi takiego śmiesznego dzióbka i mówi 'hao'. big_smile

1 940

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć dziewczyny smile
Dawno się nie udzielałam, bo jakoś weny twórczej nie mam, ale czytuję regularnie.

Trądzik niemowlęcy też przerabiałam z małą, pediatra nie kazała niczym tego smarować, troszkę trwało, ale ustąpił sam. A też sporo miała tych krostek.

Cyniczna, widzę, że my nadal ten sam wózek pchamy smile U nas też nadal koszmarnie, mała sama nie zasypia, trzeba przy niej siedzieć, a jak w końcu zaśnie, to budzi się jeszcze ze 4 razy zanim ja się położę spać. No i potem przez całą noc jeszcze niezliczoną ilość razy... Zazwyczaj też kończy się tym, że przynosimy ją do nas do łóżka. I też nie zawsze śpi, bo bywa, że nas zaczepia, wstaje, chce wychodzić z łóżka. Masakra...
Już powoli tracę nadzieję, że to się kiedyś skończy, bo jak nawet jak ona zacznie przesypiać noce, to będzie druga młodsza.
Do tego wszystkiego mam 2 miesiące do rozwiązania i zwyczajnie mi ciężko. Tym bardziej, że w dzień nie odeśpię, bo ona też nie śpi. Nie wiem skąd to dziecko czerpie energię...

1 941

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Natalia... Współczuję, bo znam ten ból aż za dobrze... My dzisiaj zaliczyliśmy 3 pobudki od 20 do 21:30 - czyli średnio co pół godziny... Potem kolejna po 23.. Aż w końcu zadowolony przebudził się na amen o 3:17 i chciał wstać. Masakra. Usnął po 5, wstał o 7. Jestem zombie.

1 942

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna.. jak Ty funkcjonujesz w ogóle? a mąż? pomaga?

1 943

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
minia23 napisał/a:

Cyniczna.. jak Ty funkcjonujesz w ogóle? a mąż? pomaga?

Pomaga, ale jeszcze oprócz tego pracuje, więc głównie muszę na sobie polegać. Ogólnie w nocy wstajemy do małego na zmianę.
A w ciągu dnia głównie ja się zajmuję. Na szczęście mam teściową do pomocy.

1 944

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna dobrze, że ktoś Ci pomaga.. ja sobie nie wyobrażam funkcjonować tak jak Ty..
ja co prawda do 6 miesiąca życia DOmiśka zmagałam się z jego kolkami i też ciekawie nie było... i budził sie po kilka razy w nocy do 2 rż.. ale jakoś bardzo tego nie odczuwałam.. bo on zjadał i zasypiał.. nie zdarzały się nocne wojaże..
podejrzewam, że trzeba posłuchać lekarzy i po prostu to przeczekać.. nie pozostaje Ci nic innego, bo skoro jest zdrowy, wyniki ma dobre..

1 945

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Czesc mamuski. U nas niestety tez ciezko. Co prawda bardzo sie ciesze, ze Antos jest zdrowy, ale znow nie spi w nocy sad Przez 2 tyg bylo lepiej, wiec bylismy przeszczesliwi i wypoczeci, a teraz znow marudzenie przez cala noc. Niekiedy zaczyna sie ono po godzinie od zasniecia, a czasem dopiero po polnocy, czyli kiedy my sie kladziemy spac. Szkoda, bo mialam nadzieje, ze troche odpoczne przed porodem. Teraz to czuje, ze nawet nie mam na niego sily!

Po zmianie czasu zaczal wstawac o godz. 7, a nie 6, wiec to jest chociaz dobre i mam nadzieje, ze tak juz zostanie. W dzien klade go juz tylko raz, np. o 12.30 i spal mi takto 2h. Jest to duzo wygodniejsze i moge wychodzic na spacer juz po sniadaniu.

Duzy postep mamy tez z jedzeniem kawalkow, bo nie blenderuje sloikow i duzo daje do reki. Chodzi bardzo sprawnie przy meblach, z pchaczem, suszarka z praniem;) i odkurzaczem (mamy taki wysoki), sam stoi i to jego ulubiony trening-stanie bez trzymanki tongue
On teraz tyle rozumie i słodko sie z nami bawi, ze mamy mnostwo radosci z niego.

Natalia, rozumiem Cię doskonale. moj brzuch co prawda zaczal rosnac w 26tyg, ale przez ostatni tydzien tak jakos wyskoczyl, ze jest mi trudno normalnie funkcjonowac. Nie wspominajac o noszeniu Antka czy spacerowaniu z nim. Jak u Ciebie ciaza? Wszystko ok?

Cyniczna, mamy takie same problemy nocne. Niedawno tak nam plakal w nocy az swistal i tez wyladowal u nas. Nie musielismy biegac, ale tez nie spalismy.

Miniu, przykro mi z powodu choroby Domisia, ale ciesze sie, ze tak szybko wraca do zdrowia. No i rób porzadek ze swoim migdalem,bo skoro ginekologicznie ok, to.... wink

Słoneczne pozdrowienia dla wszystkich.

1 946

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

hej
dawno mnie w uwas nie było, nie wiem czy ktoś jeszcze o mnie pamięta:)))

Cyniczna współczuje Adasiowi tego pobytu w szpitalu.. a powiedz ty go szczepiłaś na rotawirusy??
a no i współczuje nieprzespanych nocy.. ile Adaś ma już ząbków?

ja dziewczyny tez już mam dość chorób... Majki żadne wirusy ani razu jeszcze nie zaatakowały ale za to jest mistrzynią łapania infekcji pęcherza.. ostatnio miala bakterię coli...buuu i jak juz myslelismy ze jest okej (bo tak mocz wskazywał i posiew) to minęlo ok 2 tygodni i znowu infekcja pęcherza... z racji że to już 3 taka akcja.. dostalismy skierowanie na usg brzucha i do poradni nefrologicznej w celu diagnostyki czy to przypadkiem nie jakaś wada...
w sobotę konczymy antybiotyk i zastanawiam się nad profilaktyką... na pewno przez tydzien będę podawać jeszcze dicoflor, ale co jeszcze mogę robić?? wiem że jeśli to wada to nic nie poradzę, ale jeśli to jakis zbieg okoliczności te infekcje to muszę jej jakoś odbudować odporność.. zamierzam dawać jej sok z żurawiny np łyżeczkę dziennie... musi być jakiś sposób aby już nic takiego nie łapała...
nawet zasadzam ją już na nocnik bo lekarze uważają że jak nie ma żadnej wady to odpieluchowanie jej pomoże... bakterie coli prawdopodobnie złapała przez to że jak robi kupę to zasrywa się w pas:))) i łatwo się wtedy ona może dostać do cewki moczowej.. dlatego od 2 dni robi już kupę do nocnika:))) mam nadzieję ze szybko załapie o co chodzi:)))

z dobrych rzeczy to moje dziecko goni pod wzgledem ruchowym swoich rówieśników:))) już wstaje!!
do chodzenia to jeszcze daleka droga ale postępy robi bardzo szybkie i widać że rehabilitacja pomaga:)))

1 947

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Azizja napisał/a:

Natalia, rozumiem Cię doskonale. moj brzuch co prawda zaczal rosnac w 26tyg, ale przez ostatni tydzien tak jakos wyskoczyl, ze jest mi trudno normalnie funkcjonowac. Nie wspominajac o noszeniu Antka czy spacerowaniu z nim. Jak u Ciebie ciaza? Wszystko ok?
.

Tak, wszystko ok. Doskwiera mi ból pleców i rwa kulszowa, ale radzę sobie. Ja już nie jestem w stanie małej nosić, ewentualnie tyle, żeby posadzić do wózka, czy krzesełka. Nie daję rady też wyjąć jej z wanny, więc podzieliliśmy obowiązki tak, że mój kąpie, ja usypiam. W nocy głównie ja wstaję, bo M musi wstać do pracy na rano, ale zanim się położymy, wstajemy na zmianę. Jakoś to ogarniamy.
Zastanawiam się co będzie potem, bo dziewczyny pewnie będą się budziły nawzajem. A jak wezmę młodszą do cycka, to do drugiej nie pójdę...

Azizja, kupiłaś/kupujesz wózek bliźniaczy? Ja jednak kupiłam zwykły i teraz się zastanawiam czy to była dobra decyzja... Mała generalnie ładnie chodzi, ale na dłuższe wyprawy jednak wózek muszę brać, bo już raz musiałam ją nieść spory kawał drogi. Do terminu mam jeszcze 2 misiące, więc liczę, że będzie lepiej. Kupię też taką "deskorolkę" doczepianą do wózka, żeby mała mogła stać, może tyle wystarczy...
I jeszcze jedno: kładziesz od razu chłopaków do jednego pokoju, czy jakoś inaczej to organizujesz?

1 948

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A u nas wchodzi mega brak czasu.
Rano wstaje, szybkie ogarnięcie, prysznic, zaprowadzić małą do mamy, śniadanie w autobusie, praca, podjechać do mamy po małą, ogarnąć dom, zrobić obiad, jakieś pranie, a w międzyczasie zajmować się stęsknioną przylepą.
O godzinie 21 jestem nieprzytomna. Kładę się spać, a od rana znów to samo.

Dużo wzięłam sobie na głowę. Do tego w weekendy szkoła...
A mała diabeł. Nie chce mnie puszczać do pracy. Płacze i wyciąga rączki...A ja ukradkiem muszę wymykać się z domu... hmm

1 949 Ostatnio edytowany przez Azizja (2014-04-03 21:13:19)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Natalia, u nas S. tez chodzi do pracy, ale w ciazy wypoczynek jest bardzo wazny, wiec on daje rade wstawac i pracowac:) Teraz jeszcze wraca do domu ok.17.30, bawi sie z Antosiem do 19.30, on go kąpie (od zawsze), daje mleko i odkłada do łóżeczka. Na szczescie nie musimy go w zaden sposob usypiac. Po 20. S. robi remont galerii przed wejsciem do mieszkania, wiec ma teraz czas wypelniony po brzegi wink

Antoś śpi u siebie w pokoju odkąd skończył 6 mies. Teraz planujemy wstawienie łóżeczka malucha do sypialni na czaa, kiedy będę kaemić piersią lub przewijania w nocy. Jak będzie spał już całą noc, to odjedzie do wspólnego pokoju z Antkiem.

Kwestia wózka: na razie mamy ten 3w1 po Antku plus parasolkę maclarena i jak na razie to wstrzymuję się od zakupu podwójnego wózka, bo jak bedziemy gdzies wychodzic w 4, to na 2 wozki lub 1 wozek i jezdzik, rowerek itp. Sama przymierzam się do noszenia młodszego w chuście. Z podwójnym wózkiem wydaje mi się trochę kłopot, bo nie podoba mi sie rozwiazanie, gdy jeden z nich jest pod drugim niemal na ziemi, podwójne obok siebie od razu odrzuciłam, a te jeden za drugim też nie są dla mnie praktyczne: winda w bloku, podjazd (z zakretem, ze stelaz od zwyklego obcieram), manewry w sklepie itd. Jesli juz to kupie w ostatniej chwili cos uzywanego za kilka stowek.

1 950

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć kochane, dawno mnie nie było wink te które mają mnie na fb to widzą jak moje maleństwo już samo biega także nie mam ani 5 min spokoju... muszę mieć oczy dookoła głowy tongue ucieka wszendzie... a na dworzu jak idziemy do sklepu idzie jak król całą drogą i ani myśli dać rączkę... dobrze że to zadupie zabite dechami i jedzie jeden samochód na dzień.. wink chciałam znowu dodać nowy filmik ale coś tel mi szwankuje i nie chce się z kompem połączyć ;/

Azizja co do podwójnych wózków.. widziałam ostatnio babeczkę którą miała właśnie spacerówkę i gondolę obok siebie i komicznie trochę wyglądało to bo mało skrętny jest o wejściu do mniejszego sklepu nie ma mowy... bo drzwi... jak ktoś ma bliźniaki to powiedzmy jest zmuszony dwię gondolki.. ale u ciebie tak jak mówisz możesz Antka do wózka/rowerka/jeżdzika a małego do husty wink Kuzynka nie dawno urodziła córeczkę, a rok temu synka i nie kupowali podwójnego bo synek ładnie już jej chodzi a mała jeździ w gondolce... ale inaczej na wsi a inaczej w mieście wink zresztą dopiero jak urodzisz zobaczysz jak ci wygodniej i lepiej wink

Posty [ 1 886 do 1 950 z 1 967 ]

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026