netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 264 wyświetleniazałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 30 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 691 do 1 755 z 1 967 ]

1 691

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Edyta - przepis na banana bread:

http://designyourlife.pl/cooking/przepis-na-chleb-bananowy-bez-maki-i-bez-cukru/
- 2 szklanki mąki migdałowej (mąkę migdałową można kupić w sklepach ze zdrową żywnością (zarówno w tych stacjonarnych jak i internetowych)
- 3 banany (koniecznie dojrzałe ? ze względu na słodycz i fakt, że będzie je łatwiej rozdrobnić)
- 4 niewielkie jajka
- 4 łyżki oliwy
- 1 i 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki soli
- szklanka orzechów włoskich

1. rozgnieć banany widelcem
2. w dużej misce zmieszaj składniki suche (mąka, soda, dól)
3. w drugiej misce rozbełtaj lub zmiksuj jaja z oliwą
4. zmieszaj składniki suche i mokre
5. dodaj pokruszone orzechy
6. przelej do formy, wstaw do piekarnika rozgrzanego do 175-180C na ok. 50 min

Co do zasypiania - nie jest łatwo. Ja robię tak, że najpierw trochę młodego wyciszam, chwilę pobujam poprzytulam a potem kładę go do łóżeczka i siedzę przy nim, głaszczę po plecach, drapię...
Różnie to bywa, czasem zaśnie w 5 minut a czasem bite 45 min się drze...

1 692

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny, z każdym dniem będzie coraz lepiej. Po max 2 tygodniach się nauczy.

1 693

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hey dziewczyny co tam? Kobra dlaczego się smucisz przez faceta?
Cyniczna jak Adasio? :*
Mój bąbel kończy dziś 11 miesięcy.. bożeeeeeeee kiedy to zleciało? Jeszcze miesiąc i będzie imprezka big_smile

1 694

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragola no wlasnie a ty co sie smucisz na FB ? wink
A no czas leci nim sie obejrzysz a do szkoly będziesz go prowadziła

1 695

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No tak masz racje lenka.. dwa lata i przedszkole.. potem zleci szkoła aż cyknie mu 18-nastka big_smile ale narazie o tym nie myślę wink
Za miesiąc ma dopiero 1 rok big_smile:].
Przepraszam że tak rzadko wchodzę do was, ale on jest tak żywym dzieckiem.. wszędzie go pełno.. szczególnie w szafkach z mąką,cukrem etc big_smile
Asiu jak sie trzymasz?
Ewelinko pisz co i jak wink

1 696

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny dzięki, fajny ten przepis. Ale musze przyznać, że nie słyszałam do tej pory o mące migdalowej smile

1 697

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

fragola normalka mąka,cukier ,gary to normalne zjawisko w tym wieku big_smile

1 698

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No najbardziej to lubi siedzieć i wyciągać garki i pokrywki.. ewentualnie mąkę, cukier, bułkę tartą, kaszki swoje.. ale tylko raz wysypał jak lizał z pudełka cukier... puder big_smile hehe lubi też szafkę z talerzami ale jeszcze nie wyciągał big_smile

1 699

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Adaś ok. Zostaliśmy sami i ciągle robimy coś fajnego. Wkładał mi dzisiaj bieliznę do pralki ;p
Potem zrobiliśmy i zjedliśmy obiadek i teraz lata po pokoju, trochę trzymając się mebli, a trochę raczkując.

1 700

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragola, nic takiego wink. Jest teraz chory i nie słucha swojego lekarza (czyli mnie wink przez co wynikła wczoraj mala sprzeczka, ale już jest grzeczny ;p.

Rzeczywiście ten czas leci, zrobimy tu za miesiąc Olikowi wirtualna imprezę urodzinowa wink. Moja dziś kończy 7 miesięcy, z dnia na dzień się zmienia smile

1 701

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Wszystkiego naj dla Olika i Oli big_smile

Dziewczyny, u nas jest źle. Naprawdę starałam się trzymać i nadal staram się nie narzekać, ale mój syn nie śpi w nocy sad Dzisiejszej nocy już wzięłam go do nas do łóżka, aby upewnić się, że to na bank nie lęk separacyjny, złe sny i potrzeba bliskości i co? U nas płakał tak jak w łóżeczku. Choć nie chciało mi się wierzyć (mąż mi to mówi już od 2 dni), idzie mu kolejny ząb - 8 już. W dzień denerwuje się wkładajac do buzi zabawkę i próbując ją zębami rozszarpać, a w nocy nie da się dotknąć do buzi, nie chce być głaskany itp. za to układa głowę jak najwyżej. W dzień spał 2 razy po 1,5h, ale my tego nie możemy tak odespać. Może macie pomysł jak sprawić, aby choć trochę było lepiej? Mąż denerwuje sie na rozwiązania typu: jedno w salonie, drugie w sypialni z dzieckiem, ale ile pociagniemy tak z zarwanymi nocami? Jak Antek płacze, to maluszek w brzuchu też fika sad Układ mieszkania nie pozwala nam na jakieś zupełne odseparowanie się od rodzica z płaczącym Antkiem. Dziś wieczorem też płakał przed zaśnięciem. Nie chciał wziąć paracetamolu w syropie, więc daliśmy mu nurofen w czopku, bo tak płakał z bólu.

1 702

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Azizja, bardzo Ci współczuję!! U nas aż tak źle nie jest, bo udaje mi się przespać 4 godziny na dobę.
My też dajemy Nurofen w czopku, jak już nie dajemy rady, chociaż zawsze chciałam tego uniknąć.

Myślę, że jedynym sposobem dla Was są właśnie dyżury - raz w nocy wstaje jedno, raz drugie. Te, które spało w nocy, odsypia rano. I tak w kółko, bo zwariujecie. My z mężem tak funkcjonujemy.

Swoją drogą, właśnie zaczęłam doceniać pomoc męża - miał mieć wczoraj operację i dziś wyjść do domu - dupa. NFZ to kanał. Ponoć zoperują go dzisiaj, a wyjdzie jutro, albo w poniedziałek.

A najbardziej na świecie, to chciałabym, żeby Adaś spał.

1 703

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Azizja, cyniczna.. wiem co czujecie.. moje dziecko ma 11 miesięcy a przez 8 miesięcy nie przespałam ani jednej nocy tak naprawdę.. ostatnio jak szły mu ząbki to 2 miesiące płakał noc w noc.. ;/ sad.. a teraz znowu świruje w nocy bo idą mu ewidentnie trzonowe ząbki..
Teraz wiecie jak się czułam gdy moje dziecko płakało w nocy jak miało kolki, nie spało etc... sad współczuję sad

1 704 Ostatnio edytowany przez natalia24 (2014-02-13 12:14:10)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dziewczyny, moja ma 14 miesięcy i niestety podobnie... Z tym, że ona jak się budzi z płaczem czasem daje się uspokoić smoczkiem i śpi dalej. Czasem nic nie pomaga, a czasem tylko przyniesienie do naszego łóżka. No ale to nie zmienia faktu, że trzeba do niej wstać każdej nocy jakieś 3-4-5 razy. I nigdy nie wiadomo jak szybko uda się ją uspokoić, loteria...
I tak jest lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu, pomogło nam zaplanowanie dnia co do minuty. Teraz chociaż zasypia bez większych problemów. No ale i tak różowo nie jest. Jak drugie nasze dziecko będzie podobne, to dopiero za jakieś 2 lata mogę liczyć na przespaną noc.

Co można poradzić? Chyba faktycznie wstawanie na zmianę. Chociaż to też nie jest świetne rozwiązanie. Mój np jak w weekendy wstawał do małej (tylko w weekendy, w tygodniu chodzi do pracy na rano, więc sama muszę sobie radzić), to ja i tak nie mogłam spać. Nie tylko dlatego, że jej płacz nie pozwalał, po prostu jakoś tak ciężko mi było spać, kiedy mojemu dziecku jest źle. I niby wiem, że z tatą nie dzieje jej się krzywda, to silniejsze ode mnie...

Mi się wydaje, że na to po prosu nie ma lekarstwa, niestety. Trzeba przeczekać. Tylko jak długo jeszcze?

Edit: zapomniałam dopisać, że u nas też nurofen  czasem idzie. Teraz jej wychodzą 4 zęby na raz, ale nie jestem już pewna, czy to jest powód. Nawet nie wiem czy ten syrop pomaga, czy może akurat lepsza noc, która i bez syropu czasem się zdarza...```

1 705

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Jak nie spanie, to kolki, jak nie kolki to ciągłe choroby, a jak nie choroby to coś jeszcze innego.
Z maluchami to tak jest, że jak nie jedno Cię trapi, to drugie. Nigdy nie ma stu procentowego spokoju.

Ja wróciłam z Małą z wyników. Jutro mam odebrać morfologię, a za tydzień wymazy.
Mała tak się darła, że aż sina się robiła i na chwilę przestawała oddychać. Serce mi pękało. Ale zrobiłyśmy i mamy z głowy.

1 706

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

eh kobietki.. współczuję Wam tych nocek.. ale ja miałam tak z młody do 2 urodzin..

jakoś nie mam weny by się odezwać.. co chwilę coś.. tata jest już po operacji, wiemy tyle, że przeszedł ją bez komplikacji, już zaczął samodzielnie oddychać i pomału się wybudza..
chociaż w tej kwestii odrobinę mi ulżyło..

do tego u mnie podejrzewają chorobę krwi czy coś.. a dostać się do specjalisty w tym kraju graniczny z cudem.. wszystko trzeba prywatnie.. ale postanowiłam, że nie będę z tym zwlekać i już mam kilka wizyt umówionych.. jeszcze muszę znaleźć hematologa prywatnie..

przepraszam, że tak o sobie.. ale obiecuję, że jak ten weekend u nas minie pomyślnie to wrócę do Was ze świeżą głową :*

1 707

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Minia, jak to chorobę krwi? Ech... Ciągle pod górkę...
Mój mąż już po operacji. Mówi, że nic go nie boli, ale musi oddychać ustami i leżeć na wznak.
Przykro mu, bo nie uda mu się wyjść ze szpitala na Walentynki, a dopiero w sobotę, albo poniedziałek. Trudno. Kolacja poczeka.

1 708

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna.. no sama jestem w szoku, ze coś takiego może się do mnie przyplątać.. ale może to jednak fałszywy alarm.. taki kolejny psikus od losu..
nazywa się to nadpłytkowość czy nadkrzepliwość.. nie wiem czy to obie te nazwy to to samo.. już jestem zapisana do poradni nadkrzepliwości ale wcześniej musze zaliczyć wizytę u hematologa.. a tu już terminy dość odległe..
rzygać mi się tym wszystkim chce.. mam 26 lat a łapią się mnie choroby jak 90 latce..

dobrze, ze mąż już po operacji i że dobrze się czuje.. a Walentynki odbijecie sobie w inny dzien smile

1 709

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia niestety musiasz do hematologa prywatnie iść tak jak już pisałam,bo na NFZ czas niestety ucieka
dużo masz tych płytek krwi?
ja dzisiaj teściową rejestrowałam na endoskopię,najwcześniejszy termin na połowę marca,przecież to chore jest
szczerze mówiąc ja jak mam iść do specjalisty jakiegoś idę już prywatnie bo wiem że na NFZ się naczekam
koleżanka z 4 latką do endokrynologa czekała 7 miesięcy

1 710

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

lena.. te terminy to serio pochrzanione są..
na echo serca termin mam na 28 maja, do poradni nadkrzepliwości na 7 maja... a najwcześniejszy termin do hematologa to 30 kwietnia..
echo sobie darowałam (lub zdecyduję się na prywatne badanie) i hematolog też prywatnie, bo w tym czasie jestem w szpitalu na wycięciu migdałów.. mam tam spędzić tydzień więc się nie wyrobię..
płytek kriw nie mam aż tak strasznie dużo.. ich ilość się waha.. teraz mam stosunkowo nie wiele ponad normę ale najwięcej miałam ich praiwe 600... i ten stan podwyższony utrzymuję się od ponad roku.. a może i dłużej nie pamiętam..

ale nie będę tu smęcić o zdrowiu..

1 711

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia możesz marudzić wink
a OB i CRP miałaś robione?

1 712

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

CRP też od ponad roku mam podwyższone..
ale wszyscy lekarze zwalali winę na moje gardło i migdały, że to od stanu zapalnego..

1 713

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

może po wycięciu migdałków coś się zmieni,bo z powodu infekcji też mogą być podwyższone
mimo to zyczę Ci aby szybko się wszystko wyjaśniło,pozytywnie oczywiście

1 714

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

lena dziękuję! ja tez liczę, ze to wszystko się ułoży i nic poważnego mi nie dolega..

idę spać.. muszę odespać te emocje..

1 715

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
lena812 napisał/a:

minia niestety musiasz do hematologa prywatnie iść tak jak już pisałam,bo na NFZ czas niestety ucieka
dużo masz tych płytek krwi?
ja dzisiaj teściową rejestrowałam na endoskopię,najwcześniejszy termin na połowę marca,przecież to chore jest
szczerze mówiąc ja jak mam iść do specjalisty jakiegoś idę już prywatnie bo wiem że na NFZ się naczekam
koleżanka z 4 latką do endokrynologa czekała 7 miesięcy

Połowa marca to i tak dobrze. Dzwoniłam wczoraj zapisać się do gina, to mi zaproponowano początek lipca.

1 716

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna no u mnie z ginem to max 1,5 miesiąca
Prywatnie od reki
Raz do diabetologa dostalam sie prawie z dnia na dzien i to pod koniec roku w listopadzie no ale dzięki czemu?dzieki znajomosciom inaczej najwczesniej mogla bym sie dostac w lutym a wtedy juz mi ten lekarz do niczego potrzebny by niebyl

1 717

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja ostatnio rejestrowałam Olika do Endogastrologa to mi dał termin na wrzesień (NFZ) a na jakieś badania (już nie pamiętam nazwy) mam na sierpień ale jeszcze nie znają daty i zadzwonią do mnie.. porażka... do ginekolożki gdybym chciała na NFZ (tylko tak przyjmuje sad) to za 2,3 miesiące a do gina który prowadził mi ciążę (tylko prywatnie, bo na NFZ tylko w szpitalu jest na oddziale) to na przyszły tydzień..  masakra sad kij z mną ale żeby dzieci na badania, na wizyty u specjalistów tak długo musiały czekać sad szok... a chodzić na wszytskie wizyty prywatnie to też nie za wesoło.. chociaż my tylko do jego pediatry na NFZ chodzimy a tak to prywatnie.. bo czekać pół roku by sprawdzić szmery, czy wątrobe czy cokolwiek to jest przegięcie..

1 718 Ostatnio edytowany przez natalia24 (2014-02-14 13:41:54)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dziewczyny, pocieszę Was, że tu nie lepiej... W marcu zeszłego roku wyrósł mi kaszak na głowie. Niby to groźne nie jest, ale bolesne no i paskudnie wyglądało na samym czubku głowy. Rósł normalnie w oczach... Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, który nie potrafił nawet powiedzieć co to jest, kazał czekać na wizytę w szpitalu, termin miał przyjść pocztą. Po tygodniu list już przyszedł, ale na wizytę miałam czekać miesiąc. Na wizycie lekarz stwierdził, że to kaszak właśnie i że trzeba usunąć. Termin do chirurga miał znów przyjść pocztą. No i przyszedł. Na sierpień. Czyli miałam pół roku chodzić z tym gównem na głowie...
W maju byłam w Polsce i usunęłam dziadostwo prywatnie. Koszt 400 zł, ale termin praktycznie z dnia na dzień.

Tylko z lekarzem pierwszego kontaktu nie ma problemu, dzwonię o 8:00 rano do rejestracji i wizyta tego samego dnia.

1 719

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kobra pochwal się jaki to miałaś poranek? A wy dziewczyny jak spędzacie walentynki? Samotnie? W rodzinie? Jakaś kolacja? kino? Czy przed TV raczej? hmmm wink a Może któraś dostała/dała upominek walentynkowy? big_smile

1 720

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Samotnie. Adaś pójdzie spać, a ja będę pić Malibu z mlekiem.

1 721

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragolcia ja walentynek w zasadzie nie obchodzę,;)
ponad to mojego nie ma,ale wieczorkiem piwo z kumpelą będzie,my takie 2 samotne jesteśmy big_smile

1 722

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja choć nie samotnie to w domu przed kompem i tv spędzam walentynki.. a obecnie netkobiety, fb, tv kawka i odpoczynek bo łobuz śpi big_smile

1 723

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U mnie dla odmiany Luśka znów chora.
W niedziele skończyła brać antybiotyk, a wczoraj poszłyśmy prywatnie do lekarza.
Skończyło się na Flegaminie, Pulneo, Lipomalu, Xyzalu i inhalacjach z soli fizjologicznej i jakiegoś leku (nazwy nie pamiętam) 3 razy dziennie.
Mam dość. Rzygać mi się chce tym wszystkim.

1 724 Ostatnio edytowany przez pennylane (2014-02-15 16:57:41)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek, ja tam nadal uważam, że powinnas do tego podejść całościowo i zająć się dietą małej zamiast w kółko zaleczać objawy smile

Poczytaj w wolnej chwili:
http://www.sante.pl/m146/zdrowe-zycie/zdrowie-i-uroda/wzmocniona-odpornosc/

http://www.vitanatural.pl/Dieta%20w%20kuracji%20oczyszczaj%C4%85cej

1 725

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek nie wiem byłaś już u alergologa czy nie bo nie pamiętam wink
wiesz zrobisz jak uważasz ja bym te wszystkie leki odstawiła a na pewno nie faszerowałabym dziecka antybiotykiem co rusz,bo na dłuższą metę to raz że ten antybiotyk leczyć nie będzie a dwa to bedzie szkodził
no i jak penny pisze diecie trzeba się też przyjrzeć

1 726

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie sądzę, aby było to zależne od diety. Lekarz to wykluczył, a sądząc po okolicznościach ja też myślę, że to nie powód.
Wszystko zaczęło się w sezonie grzewczym. Myślę, że to może być to.
Latem mała nie chorowała, a wszystko zaczęło się w sezonie grzewczym właśnie.

Je dużo owoców, warzyw, daje jej witaminę C i Biostyminę wzmacniającą odporność, oleje roślinne też podaję (w zupkach), ryby wsuwa, szpinak wsuwa, nie je od groma słodyczy, kupę robi normalnie, nie przegrzewam jej, nie ciągam po mrozach godzinami, wychodzę z nią na krótkie, codzienne spacery, za cienko też jej nie ubieram. W domu jest czysto, pies ma włosy, nie ma grzyba/pleśni. W czym więc tkwi cholerny problem? hmm

Lena, nie byłyśmy. Najpierw robiłam wymazy, czy mała nie ma bakterii, która powoduje te choróbska. W czwartek będą wyniki i idę do kontroli, więc w czwartek będę wiedziała co dalej.

1 727

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

nawilżasz powietrze w domu?
a lekarz na jakiej podstawie wykluczył że to nie od diety?
i czy ona gorączkuje? czy tylko ma katar i kaszel?

1 728

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak, mamy nawilżacz powietrza.
Bo za złą dietą idą także inne objawy, których ona nie ma: bóle brzuszka, wzdęcia, problem z kupką, wysypki itp. itd.
Nie gorączkuje. Zazwyczaj jest tak: katar, na drugi dzień kaszel, a rzadko zdarza się, że ma temperaturę koło 37.4.

1 729

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek, to jest mit.
Bóle brzucha, wzdęcia - to objawy nietolerancji pokarmowej.
Zaś odporność pochodzi z jelit. Przede wszystkim odstawiłabym nabiał na Twoim miejscu. Całkowicie.

1 730

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dokładnie jak penny pisze
cała nasza odporność zaczyna się w jelitach wink

1 731

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja bym nie odstawiała nabiału bez konsultacji ze specjalistą.

1 732

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak cyniczna ze specjalistą a nie zwyklym pediatrą wink
I to nie jest tak ze dziecko musi miec wzdęcia,jakies wysypki bole brzucha
Bo wlasnie moze reagowac np samym katarem na okrąglo
No ale najpierw poczekamy na wyniki w Lenki

1 733

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna a dlaczego? Czyżby dlatego, że w nabiale jest wapń? wink

Bo to mit jeszcze większy smile Wapń z nabiału jest nieprzyswajalny przez człowieka smile

1 734

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny jak tam spotkanie?
widzę że Teo z Antosiem się dogadali big_smile

1 735

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
pennylane napisał/a:

Cyniczna a dlaczego? Czyżby dlatego, że w nabiale jest wapń? wink

Bo to mit jeszcze większy smile Wapń z nabiału jest nieprzyswajalny przez człowieka smile

A dlatego, że nabiał jest zdrowy i nie wyobrażam sobie diety, w której go nie ma ;-) Sery, serki, twarogi, jogurty, jajka.
Aha, a do tego to wszystko smakuje Adasiowi. Dlatego zrezygnowałabym z tego dopiero, gdyby mi specjalista powiedział, że muszę.

1 736

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Lena, spotkanie było suuuper smile Antoś jest przesłodki smile
I taki malutki w porównaniu z Teo big_smile
Do tej pory spotykałam się tylko z dziewczynami mm, Azizją i Desire a ich dzieciaczki starsze od Teo więc kompletnie zapomniałam, że dziecie może być takie malenie smile

Cyniczna - że smakuje to jasne ale co do tego, że jest zdrowy to nie do końca się zgodzę wink
Oczywiście nie będę nikogo na siłę indoktrynować ale jak myślisz co sprawia, że nabiał jest zdrowy? Co w nim takiego jest? Jedyne co do czego mogę się zgodzić do żywe kultury bakterii smile
A tak to - no cóż - produkt w sam raz dla małej krówki smile Żeby duuuża rosła i kopytka miała silne smile

1 737

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Bez przesady z tym nabiałem. Serek raz dziennie to chyba nie jest jakaś wielka tragedia, od której dziecko non stop choruje?
Bynajmniej mi nie wydaje się, aby w tym tkwiła przyczyna.

Skoro po inhalacjach jest lepiej, a mała nadal je serek dziennie to chyba nie w tym tkwi problem.

1 738

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny wlasnie na fotce widzialam roznice miedzy Teo a Antosiem i piwiem ze ka widac wink mimo ze chyba miesiac roznicy tylko miedzy nimi jest
Czym ty TEO karmisz? wink
Co nabialu od dawna wiem ze do konca zdrowy nie jest,a juz napewno nie ten przetworzony
Mleko samo w sobie nie szkodzi chyba do ok 5 roku zycia potem orgnizm przestaje tolerowac laktoze
Jogurty naturalny tak,a o innych pisalam chyba w przebiegu ciazy ze to wszystko byle co
Aktimel drogi a w sumie nic szczegolnego w sobie nie ma
Ser bialy bez porownania ten ze sklepu a zrobiony sam
Żolty tu zalewa nas fala wyrobow seropodobnych

Tak wiec nie wszystko zloto co sie swieci wink
I to nie tak ze ja nie kupuje tego typu produktow kupuje ale z umiarem

1 739

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny, a jajka? To przede wszystkim źródło witamin z grupy B, miedzi, cynku i fosforu, a także kwasów omega -3 i -6.
Są mega zdrowe i wcale po nich cholesterol nie skacze, jednak jak ktoś lubi zjeść codziennie 2-4 jajka, to musi się ruszać regularnie.

Jest jeszcze ser biały to nie tylko twaróg, ale też serek granulowany, homogenizowany, serek topiony czy do smarowania, a także feta, ricotta, mozzarella i ? ukochany przeze mnie ? mascarpone. Masło. Ser żółty... ale trzeba zwrócić uwagę również na ilość białka ? im go więcej, tym lepiej, a także na tłuszcze ? im mniej ich w serze (żółtym), tym ser lepszy ? choć ja, ze względu na walory smakowe, wolę twaróg półtłusty, a do pieczenia sery tłuste. No i im więcej tłuszczu w twarogu, tym więcej w nim witaminy A.

1 740

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie ma co przesadzać moim skromnym zdaniem.
Normalnym jest to, że nie karmię roczniaka kilogramem twarogu, 20 jajami czy 5 kubkami jogurtu.
Jest to jeden kubeczek serka homogenizowanego naturalnego dziennie.

Wszystko, wszystkim, ale jakby człowiek patrzył na to, że to złe, tamto złe to nie mógłby jeść nic prócz warzyw i owoców. I to nawet nie wiem czy byłoby dobre.

1 741

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nabiał sam w sobie oczywiście nie jest zły smile
Ogólnie Lena napisała wszystko, nie mam tu nic do dodania smile
Chodzi w dużym skrócie o to, że nasze żołądki i jelita nie są genetycznie przystosowane do trawienia mleka innych ssaków i wyrobów z niego. Jest to po prostu nienaturalne, żadne inne zwierze nie pije mleka innego ssaka, a już na pewno nie po okresie niemowlęcym.
I samo w sobie to nie jest złe, można sobie pozwolić na twarogi, serki (wiadomo, że im bardziej naturalne tym lepiej) - ale jeśli organizm często choruje to warto zrobić sobie przerwę na jakiś czas.
Ja tam nikogo do niczego nie zmuszam - ale Nataluszek skoro próbujesz już przeróżnych antybiotyków, coraz to więcej leków ładujesz itd. itd. to co Ci szkodzi zrezygnować na miesiąc, dwa czy trzy z nabiału i zobaczyc czy będzie różnica? Jak nie to najwyżej wrócisz do podawania go smile

No i też warto dodać, że nabiał kurzy to co innego smile Chodziło mi o wyroby mleczne.
Żeby nie było - sama też jem nabiał ale zimą staram się jeść go jak najmniej, a już na pewno nie prosto z lodówki tylko jeśli już to dodany do dania.

A propos my z mężem teraz zaczynamy oczyszczanie organizmów i dokładnie Nataluszek będziemy jeść wyłacznie warzywa, kasze i ryż smile

1 742

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fuj.

1 743

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek a wlasnie na ten jeden kubeczek jogurtu dziennie dziecko moze zareagowac kaszlem i kichaniem
Wiem bo syn mojej kuzynki po zjedzeniu czegokolwiek co zawieralo mleko reagowal wlasnie tymi objawami,bez innych czyli nie mial wzdec wysypek ani bolu brzuszka
Odstawila na jakis czas bylo ok,po 3_4 miesiacach podala troszeczke i od nowa katar i kaszel
Wyrosl z tego ze tak powiem ale to trwalo jakie 6 lat

No i moze byc tak ze Lenka nie ma tego z powodu jedzenia a ma chociazby z powodu kurzu

Kasze,ryz i warzywa to bardzo dobre jedzonko big_smile

1 744

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kasze to najobrzydliwsze jedzonko. tongue

Nie wiem czy to od nabiału. Ale jakoś moja intuicja mówi mi, że raczej nie.
Cóż. Oczywiście, że spróbuje. Jednak to nie zmienia faktu, że rok temu Mała też chorowała, a nie podawałam jej serków, jogurtów itp. smile

1 745

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja uwielbiam kaszę.

1 746

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kasze są pyszne i super hiper zdrowe smile Zwłaszcza jaglana.
Ja uwieeelbiam smile Najtrudniej chyba zrezygnować z cukru we wszelkiej postaci ale jestem zaopatrzona w melasę z karobu i syrop z agawy. Ba, mam nawet liście stewii w domu wink

A przedwczoraj zrobiłam mleko ryżowe z wanilią, wyszło całkiem niezłe (sklepowe ma w sobie sól więc chciałam dla młodego zrobić bez).
Teraz plan na mleko jaglane z migdałami :>

1 747

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kiedyś tak strułam się kaszą, że teraz jej nie ruszę. Kiedyś jadłam. Nawet suchą. Gryczaną albo jęczmienną. Teraz nie tknę żadnej.
Może była stara, albo ktoś przedobrzył z jej przyrządzeniem. wink

Lusia zdrowieje. Inhalacje pomagają. Dla równowagi to ja teraz mam 39 gorączki, boli mnie głowa, kaszle i mam zapchany nos.
Najpóźniej w czerwcu ruszamy z pracą nad pokojem małej. Macie jakieś ciekawe pomysły na fajną, praktyczną aranżację? smile

1 748

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja też kasz nie znoszę i na sam zapach gryczanej mnie mdli, jedynie do krupnika z kaszą jęczmienną się troszkę przekonałam.

Nataluszku, moim zdaniem trudno o fajną aranżację pokoju dla dziecka, bo większość jest do większych pomieszczeń i dodatki i tak trzeba kompletować samodzielnie. My właśnie też chcemy w ciągu najbliższych tygodni przygotować pokój dla synów. Aktualnie jest zielony, a ma być marynarski wink

1 749

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja chciałam dość nietypowe kolory jak dla dziewczynki. Bo beże, czekoladowe, złote i kremowe. big_smile
Jeśli mąż uprze się na róże (bo to przecież królewna tatusia) to przystanę na pudrowy róż i żakardowy amarant.
Waham się i sama już nie wiem. Nie chciałabym przesłodzonego, słodkiego pokoiku. Tylko miejsca gdzie mała będzie czuła się dobrze.

Komoda upatrzona, półki na książeczki i zabawki zrobi nam dziadek. Łóżeczko jest. Panele chciałabym jasne.
Są na Allegro super duże naklejki na ścianę czarno białe. Np. drzewka, pędy kwiatów, ptaki, dmuchawce itp. Rewelacja. smile

Azizja, masz rację. Patrzyłam na internecie w ramach inspiracji to nie było nic 'realnego'. wink

1 750

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

na kolki najlepszy infacol -sprawdzone na mojej dwojce dziewczynek, starsza miała okropne kolki (7 miesięcy to trwało)

1 751

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć dziewczyny. Piszę na tym wątku ponieważ mam mały problem z moim 4 -tygodniowym brzdącem. Ów problem dotyczy krostek na policzkach i nosku. O ile na nosku miał od urodzenia i teraz mu powoli zanikają to na policzkach jest coraz gorzej, tzn nie ma tragedii ale już trochę tych krostek ma. Po krótkiej wizycie w przychodni (mały miał wtedy 2 tyg) lekarz na oko stwierdzi że to skaza białkowa. No wszystko fajnie tylko że od tygodnia nie jem żadnego nabiału a krostek nie ubyło tylko przybyło. I pytanie do was czy któraś z waszych pociech miała trądzik niemowlęcy? A jeśli tak to jak wyglądał. Krostki synka są białe i w pierwszej fazie zaczerwienione na około (taki mały pryszcz). Potem blednie i znika. Występują pojedynczo lub w małych skupiskach ale się nie zlewają. Chyba go nie swędzą.

Jeśli to by była skaza białkowa to już chyba tylko na produkty mięsne bo nic innego prócz marchewki i ziemniaków nie jem. Karmię piersią i no sory ale odczuwam już bardzo tą dietę. Sama też muszę mieć jakieś składniki żeby nie paść. Co sądzicie? Czy w wypadku skazy białkowej objawy powinny choć troszkę ustąpić po tyg diety? Dodam że jadłam na początku tylko jedną kanapkę dziennie z serem białym i to chudym. Jak krostek było ciut więcej to odstawiłam ten produkt ale teraz zastanawiam się czy nie wrócić do niego.

Oczywiście zamierzam się wybrać z małym do dermatologa na początek (prywatnie bo na nfz wizyty są na maj umawiane u nas). Ale to w przyszłym tyg jakoś bo musimy jakiegoś dermatologa w ogóle znaleźć.

1 752

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Caro, u nas stwierdzono, że być może to skaza, a to był zwykły trądzik niemowlęcy - krosty wyglądały tak, jak Twoje, pojawiały się i znikały. Przeszliśmy też przez prosaki (takie białe pryszczyki). Wszystko zniknęło po 3 miesiącu życia synka.


Skoro objawy nie zniknęły po zmianie Twojej diety, to pewnie nie jest to skaza...

1 753

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

cześć moje kochane! co u Was?

jak dzieciaczki
??

1 754

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
minia23 napisał/a:

cześć moje kochane! co u Was?

jak dzieciaczki
??

Ja już opowiadałam ;p

1 755

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hej Minia. smile
Po staremu. Jutro wizyta z wynikami z wymazów u pediatry. Nareszcie się czegoś dowiem. Chyba.

A jak u Ciebie?

Mało się tu ostatnio dzieje. Domek się nie odzywa, a i Wy rzadko.

Posty [ 1 691 do 1 755 z 1 967 ]

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 30 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026