netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 273 wyświetleniazałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 301 do 1 365 z 1 967 ]

1 301

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna - ja tam wiem że to w chwili słabości było i tak naprawdę to okej może jesteś zmęczona ale nie chciałabyś aby Adasiowi się coś złego stało... teraz już Ci pewnie przeszło
Ja mojej panny też mam czasem dosyć i już pisałam Desire, Penny i Azizji że można mi wmówić wszystko i że jak tylko jakiś lekarz zaczyna coś podejrzewać że Majka skonczyla 8,5 miesiąca a jeszcze się słabo przemieszcza to ja zaczynam panikowac i strasznie przezywam to jej obnizone napiecie miesniowe i ostatnio mialam spiecie z mężem że przesadzam że powinnam dziękować że mamy zdrową i śliczną córeczkę i powinnam zauważać to co ona robi a inne dzieci np nie, czyli sama umie pić z butelki, z niekapka, mleko sama pije, ma dobry apetyt, dobrze sypia w nocy, daje czesc, robi papa dużo gada i śpiewa i jest bardzo pogodnym dzieckiem bo uwielbia się śmiać... a to że jest mniej ruchliwa to widocznie tak ma być... nie ma dzieci idealnych...jedne marudzą w nocy, inne nie chcą jesc a jeszcze inne są nadpobudliwe i dają popalić rodzicom w dzień...
morał z tego taki cieszmy się tym co mamy:) bo zawsze mogłoby być jeszcze gorzej:)

minia wyśle ci namiary na poczte:)

1 302

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna takie chwile sa wpisane w zawód MATKi:) Ja tez chwilami mam ochote wystawić moja Hanke za okno:) Ale wystarczy ze się do mnie uśmiechnie i już mi przechodzi:) Ostatnio takie cyrki mam ze spaniem ze tez mam już dość. Przypominam ze tez było to dziecko idealne do 7-8 miesiąca:)  Teraz jest faza raczkowania i wszedzie mi włazi...Ostatnio weszła pod łozko i nie mogłam jej wyjąc bo się zaklinowałam...- TAK JA się zaklinowałam , nie ona JA haha codziennie musze odkurzac i myc podłogi bo jej spacery nie ograniczają się już do jednego pokoju- jak zamykam jej drzwi żeby nigdzie nie wyszla jest płacz;] mamy na koncie już pierwsze "Guzy" bo czepia się tez wszystkiego i próbuje wstawac....Az strach pomyslec co to dalej będzie. Dziewczyny jeśli wasze maluchy się jeszcze nie przemieszczają to nacieszcie się spokojem...:)

1 303 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-01-07 14:34:03)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

ech chyba każda z nas miała moment taki że chciała się pozbyć dziecka,takie życie wink
jesteśmy tylko ludzmi,a wiadomo człowiek zmęczony to człowiek wk**wiony
Cyniczna cierpliwości wink
dodam że mój 3 latek ostatnio sobie wymyślił swój własny plan dnia ,iść spać po 23 i wstać przed 6 rano wink ale to taki etap
w grudniu mieliśmy etap nie wychodzenia z domu,bo nie i koniec i prawie tak cały miesiąc,przeszło teraz sam się pcha na dwór

1 304

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, ja Cię w pełni rozumiem. Sama padam na twarz. Jak nie kaszel to katar, jak nie katar to kaszel i jak nie przeziębienie to angina.

Właśnie wróciłam z Małą od lekarza. Stwierdziła, że MOŻE to od ząbków i wypisała receptę na krople do nosa i ucha i na syrop, który w ogóle nie pomaga.
Od okresu przed świętami jestem z Małą co tydzień u lekarza i nic z tego nie wynika. Kupa leków i nic więcej. Psychicznie i finansowo padam. W tym miesiącu na leki, lekarzy i inne duperele związane ze zdrowiem wydaliśmy prawie 500 zł. Do tego święta i w ogóle dno.

Muszę zmienić przychodnię bo jak tak dalej pójdzie to i ja i mała się wykończymy...

1 305

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszku nie faszeruj córki antybiotykami,wybierz się do alergologa-pumonologa,ja miałam taki okres ze starszym synem,w kółko katar kaszel
pediatra za każdym razem antybiotyk,po 5-6 miesiącach powiedziałam dosyć,
pojechałam do alergologa,dostałam krople na uodpornienie,wyjechałam na parę dni nad morze i choroby się skonczyły

1 306

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Moja mała za miesiąc niecały kończy rok. Lekarka powiedziała, że jest za mała na wizytę u alergologa, że testów i tak jej nie zrobi.
A ja już jestem bezsilna i naprawdę nie wiem gdzie szukać pomocy...

1 307

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszku u alergologa widziałam dzieci mniejsze mają wykonywane testy z krwi

1 308

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie wiem jak to jest bo ja nigdy u alergologa nie byłam. Nawet ze sobą. W dzień jest ok, ale w nocy to jest jedna, wielka męczarnia. Jak katar da jej spać, to zaraz łapie ją kaszel, jak ustanie kaszel to katar znów jej dokucza...Szkoda mi jej bo się męczy, ale co ja mogę? Konsekwentnie daje jej leki, robię toaletę noska, aby lepiej jej się oddychało, podaję syrop...Co więcej mogę zrobić?

Po 10 pójdę prywatnie do pediatry, może uda się załatwić skierowanie do alergologa.

1 309

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

zamiast inwestować prywatnie w wizytę u pediatry,idz od razu do alergologa prywatnie
bo panstwowo najpierw będziesz czekała długo na wizytę,potem znowu ileś na testy,potem na wynik
ja co prawda robiłam skórne 150 zł z wizytą,myślę że z krwi będą kosztować ok 180 zł za jeden panel np oddechowy
chociaż mieszany też w tych granicach kosztuje

1 310

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna mnie również Twój czarny humor trochę przeraził, ale rozumiem Twoje zmęczenie. Nic, tylko cierpliwie czekać, że to minie i nadal zachodzę w głowę co takiego się dzieje, że Adaś stał się na tyle dokuczliwy.
Nie mniej jak ja mam chwilę słabości, to przywołuję się do porządku, taki los matki, zmęczenie to jej drugie imię, to się skończy, prędzej czy później, pewnie później wink ale skończy smile

Antoś kończy dziś 5 miesięcy! Nawet nie wiem kiedy to zleciało.
I też ostatnio jest trochę inny.
Tj. potrafił budzić się już raz w nocy i potem wczesnym rankiem, ale jednak rankiem.
Teraz zje między 19, a 20 150 ml mleka i domaga się kolejnej porcji już przed północą, mam wrażenie, że mam miesięczne dziecko na nowo w domu.
Ale trudno, wstaję, karmię i znowu idziemy spać.
Nie ma co się spinać, cóż poradzę.
Ale ten jego płacz taki jakiś inny, nie wiem czy to może zęby albo to, że dziecko jednak rośnie i wszystko będzie zmieniało się razem z nim.

Jutro mam kontrolę u ginekologa, jak dostanę zielone światło na drugie dzieciątko od razu zabieram się do roboty.
Młodsza nie będę, a do pracy nie chcę wracać na chwilę.
Uda się to się uda, nie uda się to trudno smile

Buziaki dla Was :*

A dlaczego brzemiennej kobiecie się nie wierzy???? big_smile

1 311

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Lena, nie wiem co będzie. Muszę usiąść i pomyśleć. Nie mam nawet kiedy bo wszystko na mojej głowie. Mała jękliwa. Nie wyspała się.

Domku, podziwiam Cię. Za 3 tygodnie Lenka kończy roczek, a ja nawet nie śnie o drugim dziecku. To chyba nie dla mnie...Zawsze chciałam mieć dziecko- i mam. Nie chcę kolejnego dziecka. Nie wyobrażam sobie po raz drugi przechodzić przez ciążę, poród i to całe zamieszanie związane z niemowlęciem w domu.
Po prostu nie czuję tego, nie potrzebuję, ani nawet nie chcę.

Nigdy nie czułam się kobietą, stworzoną do wychowywania dzieci. Jedno- ok. Chciałam i kocham ponad wszystko, ale dwójka to jak dla nie zdecydowanie za dużo.

1 312

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszku pomyśl,może nie pomoże ale chyba warto spróbować?

u mnie różnica między dziecmi prawie 10 lat,i to po wpadce big_smile to dobrze i źle,
ale na pewno nie zdecydowałabym się tak rok po roku,no minimum 4 lata musiałoby być
ja nie mam cierpliwości szlag by mnie trafił z 2 małych urwisów big_smile

1 313

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, my wszystkie wiemy, ze nie mowilas powaznie... Jak wstawalam do malej po raz 6 jednej nocy mialam szalone mysli, zeby ja wystawic z lozeczkiem do ogrodu, niechby tam sie darla, skoro nic nie pomagalo. Bo mleka nie, picia nie, goraco nie, zimno tez nie, smoczek na moment, na rece tez nie dobrze... Czlowiek szalu dostaje. A potem znow jest dzien i wszystko wraca do normy...

Agatko, my tez juz wczesniej mielismy jako taki plan dnia. Ale nie trzymalismy sie tak kurczowo godzin. Mala np po nieprzespanej nocy potrafila spac do 11, a ja razem z nia. A to byla droga do nikad, bo potem byla wyspana i o drzemce w ciagu dnia nie bylo mowy. A wieczorem juz od 18 ciezko bylo z nia wytrzymac.
Teraz kapiemy sie o 19:30, o 20:30 najpozniej juz spimy. Rano nie ma drzemania dluzej niz do 8:30, potem o 12:30 drzemka ok 1-1,5 godz. Przed drzemka zaliczamy spacer, troche w wozku, troche na nozkach. Mala juz sie przywyczaila do takiego dnia i chyba serio jej to pomoglo.

Nataluszku, tak malemu dziecku mozna zrobic testy z krwi, tak jak pisze Lena. My mialysmy robione jak mala miala 7 miesiecy. Ale szczerze powiem, ze niczego nie wniosly, bo to tylko podstawowe badania. I glownie na jedzenie- mam zrobili na jajka, jablka, kakako, bialko mleka krowiego i ryz. No i sersc psa, jako ze mamy w domu zwierza. Na nic innego robic nie chcieli, bo niby za male dziecko.
Wyszlo ujemne, wiecej badan nie bylo, a reakcje uczuleniowe ma do dzis. Pediatra twierdzi, ze to eczema, ale pewna nie jestem. Mala ma juz rok, a ja nadal piore jej rzeczy w proszku dla dzieci, bo po innych ja wysypuje. No i do kapieli tylko srodki z apteki, bo ta sama historia. W kazdym razie nie wiadomo czy to alegia.

1 314

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

natalia24, a dlaczego teście mieszkają u Ciebie?

Ja sama jestem zaskoczona tym swoim pragnieniem. Bo również zarzekałam się, jedno dziecko, nawet na forum opisywałam, że jednemu jestem w stanie to i owo zapewnić, a z dwójką może być ciężej no i chciałam by Antoś miał swój pokój tylko dla siebie.
Ale chcę, ciążę wspominam rewelacyjnie, Antoś w zasadzie bezproblemowy (tak, wiem, przy drugim może być na odwrót) i nadal biję się z myślami czy aby dam radę, czy podołamy finansowo.
Będzie co ma być, nic na siłę.
Jeśli do mojego powrotu do pracy nie zajdę w ciążę, kto wie czy sobie nie odpuszczę.

Wierzę, że los zdecyduje za mnie i cokolwiek to będzie - będzie dobrze.

1 315

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

ja się cieszę że wpadłam z drugim,bo gdybym miała świadomie podjąć decyzję to pewnie do dzisiaj bym jej nie podjęła i miała bym jedynaka wink

1 316

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Antoś ma rodzeństwo w postaci dzieci mojego męża i one go oboje wręcz uwielbiają, ale wiadomo, jak on będzie chciał się bawić to one wejdą w czas randek, studiów i tego gdzie dla kilkulatka raczej miejsca nie ma.
Nie chcę by Antoś był sam, a dwa, nie zanosi się absolutnie u nikogo w rodzinie, że jest prawdopodobieństwo iż pojawiłby się nowy członek rodziny.

1 317

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku, tescie mieszkaja z nami, bo zdecydowali sie na przyjazd na wyspy. Na poczatku mieli ciezko z praca a wiadomo, ze wynajem kosztuje, wiec zdecydowalismy sie pomoc. Jak sie wprowadzali, to miala byc kwestia miesiaca, teraz minely ponad 3 a ja mam juz dosc. Obca kobieta panoszy mi sie po mieszkaniu, uklada sobie w kuchni, zeby bylo jej wygodniej i w ogole zachowuje sie, jakby to ona byla u siebie, a nie ja...
Nie, ja nie jestem wredna, ja duzo pomoglam, tylko wkurza mnie, ze mnie nikt o zdanie nie pyta, tak jakby tylko moj mial cos do powiedzenia. Ja wiem, ze u nich w domu decyzje zawsze tesc podejmowal, ona nie miala nic do gadania, ale kurde, my zyjemy w innych relacjach i ja tez chce miec prawo do decydowania o sobie. Tym sposobem gnieciemy sie w trojke w sypialni, druga zajmuja oni, no i salon wspolny, gdzie glownie oni przesaduja. Mala juz nie ma swojego pokoju, bo oni siedza nam na glowie. Do tego oboje pracuja, zarabija, mogliby sie usamodzielnic. Ale nie, siedza tutaj za darno i splacaja dlugi z Polski.

W koncu juz nie wytrzymam i powiem co o tym mysle, przysiegam...

1 318 Ostatnio edytowany przez natalia24 (2014-01-07 16:30:00)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

edit: wkleilo sie dwa razy to samo, nie wiem jak to sie stalo... Nie chcialam balaganu robic wink

1 319

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Jejku, to faktycznie, przepraszam bo zapomniałam, że Ty jesteś za granicą.
Nie zazdroszczę, był taki moment w moim małżeństwie gdzie uczucia o jakich piszesz były mi znane, nawet w dniu ślubu tak się czułam, że jakbym znikła nikt by nie zauważył, a na pewno nie mój mąż, tak się spiął by wszystko organizacyjnie zapiąć na ostatni guzik, że zapomniał o mnie.
Niby powinnam się cieszyć, ale cóż, było mi smutno, potem było jeszcze kilka takich momentów, ale teraz jest o wiele lepiej.
Bardzo Ci współczuję, to faktycznie musi się zmienić bo oszalejesz.
Dosłownie.

1 320

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mnie w ty domu w ogole nikt nie zauwaza... A moj juz totalnie ma gdzies moj komfort psyficzy. On sie jeszcze do pracy wyrywa, do ludzi, a ja tutaj z dzieckiem zamknieta...
Kurde, u siebie jestem, place za to niemale pieniadze, a czuje sie jakbym katem u kogos mieszkala.
Zaczynam sie zastanawiac, czy zdaza sie wyniesc do czerwca, czy moze jeszcze z noworodkiem bedziemy na kupie razem...

1 321

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

natalia a moze pora z nimi porozmawiac?
tak prosto z mostu jak oni to widzą?
że powiększy wam sie jeszcze rodzina to tamto?
rozmawialas z nimi?
mają jakies plany na przeprowadzkę?

1 322

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

kobietki moje kochane.. te któe wysłały mi namiary.. zaproszenia poszły.. Marta Pie...... to ja smile a gdyby któraś chciała się jeszcze podzielić kontaktami to możecie mnie szukać u zielonego domka smile

odezwę się później, bo co tylko wróciłam od lekarza i mam zamiar zjeść obiad..

1 323

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna.. ja też mam takie momenty.. i też pisałam na forum, że nienawidzę mojego dziecka.. ochłonęłam i przeszło! u Ciebie też przyjdą lepsze dni!

Natalia.. głupia sytuacja z tymi teściami.. moim zdaniem powinnaś pogadać ze swoim mężem o tym wszystkim i w końcu dac teściom do zrozumienia, że muszą się usamodzielnić!

mm, lena, agataka zielony domku ale macie piekne dzieciaczki! i piękne z Was kobietki :*
Zielony domku mamy jedną wspólną znajomą wink

jestem zmęczona.. okropnie.. 3h spędziłam w poczekalni u doktora po jedno głupie skierowanie..

1 324 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2014-01-07 18:27:07)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Znasz A.B.?????

smile))))))))))))))))))
Uwielbiam ją i też znam ją z tego forum, znamy się osobiście co zresztą widać na fotkach smile

Dziękuję za miłe słowa smile

Mój Bubuś kończy dziś 5 miesięcy!

1 325

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony domku to moja kuzynka smile żartujesz chyba, ze ona udziela się na tym forum??? serio?
buziaki dla Antosia na te 5 miesięcy smile

1 326

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No dziewczęta, co by nie było, post Cynicznej kontrowersyjny ale proszę jak nam dyskusję ożywił big_smile
Pierwszy raz od dawna miałam trochę do narabiania po całym dniu smile

Nataluszek - nie słuchasz mnie i się obrażę tongue
A tak serio - jeszcze raz - "Zamień chemię na jedzenie".
Żeby Cię przekonać opis i link do materiału z dd tvn
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zamien-chemie-na-jedzenie,98407.html

http://kobieta.interia.pl/zdrowie/news-ciagle-chorujesz-zamien-chemie-na-prawdziwe-jedzenie,nId,1019233

"Katarzyna Pruszkowska: Jak wpadła pani na to, że jedzenie wpływa na odporność?
Julita Bator: - Może zacznijmy od tego,  że przed zmianą diety moje dzieci często chorowały. Pewnego razu podałam dziecku syrop na kaszel, który zawierał benzoesan sodu. Infekcja zakończyła się  zapaleniem oskrzeli. Przeczytałam ulotkę i okazało się, że obecny w składzie jest benzoesan sodu może wywoływać niepożądane reakcje u osób nadwrażliwych. Sytuacja taka miała miejsce trzykrotnie. Zaczęłam łączyć fakty, że istnieje związek między tym co jemy, a tym jak się czujemy.   Próbowałam różnych diet eliminacyjnych: zrezygnowałam z podawania dzieciom słodyczy, przez pewien czas stosowałam, dla oczyszczenia organizmu, dietę bezglutenową. Zrezygnowałam też z nabiału, bo moje dzieci wyjątkowo źle na niego reagowały - nie wiedziałam wtedy jeszcze, że problemem nie jest sam nabiał, ale stopień jego przetworzenia."

http://dziecisawazne.pl/ksiazka-julity-bator-zamien-chemiena-jedzenie/

"Nakładem wyd. Znak ukazała się książka Julity Bator pt. ?Zamień chemię na jedzenie?. To jedna z niewielu pozycji dostępnych na rynku, która mówi o tym, jak jeść bez chemii i nie zbankrutować. Autorka była pewna, że jej dzieci urodziły się chorowite i nigdy nie uda się im uniknąć częstych wizyt u lekarza ani masy antybiotyków. Okazało się jednak, że wystarczy zmienić sposób żywienia ? jedzenie naprawdę może leczyć. Teraz sama piecze chrupiący chleb i przeciera soczyste pomidory. Wcale nie zajmuje jej to dużo czasu ani nie kosztuje zbyt wiele. Gdy wszyscy wokół uważają, że od ?produktów jedzeniopodobnych? nie ma ucieczki, ona łamie ten stereotyp. Funduje swojej rodzinie pyszne i zdrowe jedzenie, chroniąc ją przed rakiem i cukrzycą."

1 327

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony domku czy mogłabyś zdradzić mi jej nick big_smile <prosi>

1 328

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia23 - udzielała smile

Nieźle, świat jest mały smile

1 329 Ostatnio edytowany przez minia23 (2014-01-07 20:52:25)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku ponawiam prośbe wink

Azizja czujesz już ruchy maleństwa??
ja czuję jak małe sobie pływa smile ostatnio mój mąż wyczuł jakiś mocniejszy ruch i ja dziś też czułam ewidentnego kopniaczka smile ale to zdarza sie baardzo sporadycznie..

1 330

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

minia23, a dlaczego sama jej nie zapytasz? big_smile

Wybacz, ale wcześniej muszę jej zapytać, chyba, że sama to zrobisz smile
Musisz to zrozumieć smile

1 331

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku.. mamy ze sobą słaby kontakt... i w sumie masz rację.. nie jestem pewna by chciała, żebym poznała jej netkobietkową historię smile nie musisz pytać.. wink
bo ja w sumie też nie do końca chciałabym, żeby ona znała moje historie tu opisywane smile

1 332

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zatem ja jej też nic nie przekażę, masz moje słowo. Tak poza tym to nie pamiętam za dobrze nicku tak szczerze mówiąc.

1 333

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No i wszystko jasne zielony domku smile
jak Antoś dziś? mój mały już śpi..ja też leżę w łóżku..
prawdopodobnie czeka nas przeprawa z ospą, bo już dwójka bratanków ją ma..

1 334 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-01-07 21:37:32)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny, ależ oczywiście, że Cię słucham. Nie śmiej w to wątpić! smile Jestem po prostu tak zrezygnowana, że miotam się i głowę mam jak szafę. Trzydrzwiową w dodatku. smile
Jak Mała uśnie przeczytam to, co mi wysłałaś.

Wykąpałam ją i 'obrobiłam'. Teraz broi w łóżeczku i tylko czekam, aż zacznie się koncert kataru i kaszlu...

Domku, ja po prostu nie nadaję się na mamę gromadki dzieci i zwyczajnie tego nie chce. Niektórzy dziwią się bo jak ma się jedno to zazwyczaj pojawia się drugie. Ja tak nie chcę. Mam swoją Kruszynę i mi wystarczy. Nie zamierzam marnować całego życia na pieluchy. Zresztą kiedyś gdzieś tu o tym pisałam... smile
Podziwiam mamuśki, które idą z gromadką dzieci z zakupami w ręku i z innymi tobołami krzycząc, aby nie wybiegały na ulicę. Naprawdę podziwiam...

1 335

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas tak se.
Antoś idzie koło 20 spać jak zawsze.
Potrafił się już budzić 4-5-6.
Teraz budzi się koło północy. Dziś ja wstawałam. Od północy do 1 chodziłam do niego kilka razy. Zdenerwowałam się bo nie ma trzaskających mrozów a mąż mu kaloryfer na 4 ustawił. Zmniejszyłam. Niewiele pomogło. O 1 poddałam się i dostał butle. I o 5 pobudka.
Znowu mleko. ..
Teraz leżę u siebie a on u siebie po ciemku i po cichu. Liczę że śpi smile
Nie wiem co się dzieje. Kończy już 26 tydzień zatem to chyba nie skok.
Ale trudno. Taki los matki. Chodzę troszkę jak zombie ale jestem z tym pogodzona.
Przecież to się kiedyś skończy.

1 336

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mega Wam współczuję dziewczyny i naprawdę nie wiem od czego zależy fakt, iż Wasze maluchy tak często budzą się w nocy.
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć tyko tyle, że z czasem Mała jadła więcej, gęściej i nie było takiej potrzeby, aby w nocy budziła się na mleko.
Gdy w pokoju było zbyt ciepło, uchylałam na chwilę okno, aby powietrze było bardziej rześkie. Nie ubieram jej też zbyt ciepło, ani nie nakrywam (mała bardzo nie lubi spać nakryta). I obowiązkowo przed sen muszę ją wykąpać i dać jej ciepłe mleko. Wtedy mogę być pewna, że noc będę miała spokojną i przespaną.

Zresztą Lenka odkąd pamiętam przesypia ładnie całe noce. Naprawdę nie wiem czym to jest uwarunkowane, ale teraz nie wyobrażam sobie wstawać co 2 godziny...Odzwyczaiłam się po prostu. smile

Dzisiejsza noc piękna. Raz zakaszlała i parę razy kichnęła, ale w końcu pospaliśmy spokojnie. Krople chyba pomagają a i syrop w końcu zaczął działać.
Jednak nie zmienia to faktu, że dalej nie wiem skąd to wszystko się bierze...

Cyniczna, jak tam? Żyjesz?

1 337

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mój Jaś też dzisiaj jakoś źle spał w nocy. Niby spał, ale jak stracił smoczka to zaraz dawał znać i musiałam wstać. Generalnie w nocy nie je mleczka, ale dzisiaj się domagał, wiec dałam. Zasnął od razu, ale znów miałam wędrówki, żeby podać smoczek. I w ogóle jakoś tak się strasznie wiercił w łóżeczku. Tak poza tym zachowuje się normalnie.

Zielony Domku a może ząbki mu idą?

1 338

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No też się nad tym zastanawiam.
Również pilnuje by pokój był przewietrzony. Kąpiel i ciepłe mleczko przed snem.
Będę obserwować.

Generalnie nie narzekam. Jestem z tym, że tak powiem pogodzona.

1 339

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Adaś w ogóle nie spał. Do 22:30 4 pobudki. Ostateczna pobudka po 1 w nocy. I zasnął dopiero godzinę temu.
Mówcie co chcecie, ale jak dziecko budzi się tylko raz i wstaje np. o 5, to dla mnie to ideał.

Mąż odsypia. Ja ogólnie... nie wiem, jakoś nie jestem śpiąca. Nie wiem.
Jest coraz gorzej. A wizytę nam przełożyli na przyszły tydzień... Niech mu zleci badania... bo ja nie wierzę, że 4 miesiące udręki spowodowały zęby.

1 340

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, a nie ma problemów z kolkami, wzdęciami lub z kupką? Może coś go boli skoro kiedyś pisałaś, że po syropku jako tako śpi?
No myślę, że już jest w tym wieku, że coraz rzadziej powinien budzić się w nocy. Chociaż...z tymi maluchami to nigdy nic nie wiadomo.

Co do ząbkowania, to trwa ono tak naprawdę dopóty dopóki maluchowi nie wyjdą wszystkie ząbki. Sprawdzałaś mu dziąsełka? Jeśli ma miękkie, rozpulchnione dziąsła to znak, że zęby już niedługo się pojawią, jeśli są twarde to znaczy, że zęby osadzają się i będzie trzeba na nie jeszcze trochę poczekać.
Nie wykluczaj ząbkowania. Mi lekarka powiedziała, że te częste infekcje Lenki, mogą być spowodowane ząbkowaniem (a mała non stop od 4 miesięcy ma jakąś infekcję).

Ale popieram. Idźcie do lekarza nawet jeszcze przed szczepieniem. Ja zawsze twierdze, że lepiej pójść wcześniej, niż pójść jak będzie za późno.
Trzymaj się, Cyniczna. smile

1 341 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2014-01-08 12:34:51)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna, ale ich reasumując jeszcze nie ma, prawda???
Współczuję tej przełożonej wizyty. Jesteś po prostu zrezygnowana. I bezsilna, ogarnęła Cię apatia.
Ściskam mocno.

Dziś dostałam informację w mailu, że moje dziecko ma 22 tygodnie, ale ja rano liczyłam i wyszło mi 26, dżizas!
Muszę jeszcze raz policzyć, ale jeśli kopsłam się o miech (sic!) to moje dziecię wchodzi w skok - lęk separacyjny.
I faktycznie on się uspokaja gdy widzi mnie w pobliżu tak zaraz kwili.
W dzień zachowuje się wzorcowo, czasem popłacze ale to z tych samych powodów co zawsze: jeść, smoczek, nudzi mi się, chcę spać.

1 342 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-01-08 12:47:57)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku, Cyniczna da sobie radę, po prostu nie wierzy w siebie. I niesłusznie bo jest wspaniałą, choć na pewno zmęczoną mamą. smile

Domku, teraz płacze bo chce jeść, chce smoczka, nudzi mu się, albo chce spać. A jak będzie w wieku mojej Lusi to będzie płakał bo:
- zabierzesz mu pokrywkę, którą wyjął sobie z kuchennej szuflady
- nie będziesz chciała dać mu kawałka bułki, którą właśnie jesz na śniadanie
- wyłączysz ulubioną bajkę
- zabierzesz coś, czym bawić się nie powinien np. tak jak Lusia drewnem kominkowym, albo gazetami, które kocha drzeć. big_smile
- albo nie będziesz miała siły prowadzać go pół dnia za rączki, bo właśnie zachciało mu się spacerować na nóżkach.

Wszystko przed Tobą, kochana. tongue

1 343

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

U nas też w marę spokojna noc. 3 pobudki- 2 razy smoczek, raz picie, w miarę szybko spała z powrotem. Wstałyśmy razem z moim do pracy czyli 6:30, niby troszkę wcześniej niż zazwyczaj, ale i tak nie ma co narzekać.
Moja jeszcze do niedawna co noc budziła się na mleko, mimo, że była syta kolacja i flaszka kaszki na noc. Teraz generalnie się nie budzi, chociaż czasem się zdarzy. Za radą health visitor odkąd skończyła przestaliśmy dawać mleko modyfikowane, jesteśmy na krowim. Ja wiem, że w Polsce dłużej zalecają modyfikowane itd, jestem świadoma, ale zdecydowałam żeby spróbować. Mała ma się dobrze, nie budzi się w nocy na mleko, więc jestem zadowolona. Poza tym nie postanowiłam sobie sama, tak radziła nam pediatra.

Co do dzieci to ja nie chciałam mieć jedynaczki. Zawsze myślałam o dwójce, lub trójce. Ale fakt faktem, że nie sądziłam że w ciążę zajdę jak mała będzie miała zaledwie 10 miesięcy. Zakładałam, że pomyślimy o tym jak już będzie starsza i mądrzejsza, pewnie jak będzie miała jakieś 2-3 lata. No cóż, nie zawsze wszystko jest takie, jak zaplanujemy, stało się inaczej. Teraz już nauczyłam się cieszyć, ale początki były ciężkie. Ja też nie do końca sobie wyobrażam jak to będzie z dwójką maluchów, ale już niedługo będę musiała sobie to wyobrazić...

A jeśli chodzi o teściów to oczywiście były rozmowy. Oni cały czas twierdzą, że nie chcą nam siedzieć na głowie i ze wyprowadzą się, jak tylko będą mieć pieniądze. Problem w tym, że nie będą ich mieć, bo ciągle wysyłają kasę do Polski- tam mają więcej długów niż włosów na głowie... Powiedziałam wczoraj mojemu, że poczekam do końca miesiąca i ani dnia dłużej. Ja rozumiem, że to są jego rodzice i ciężko im powiedzieć "wyprowadźcie się", no ale... Kurde, on nawet nie jest moim mężem, żeby oczekiwać, że będę trwać w takim czymś...

1 344

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Z tymi dziąsłami to jest tak, że są opuchnięte i ja dotykając wyczuwam zęby pod spodem. Takie twarde kuleczki jakby.
Co do brzuszka - to nie to, jestem pewna. Kupkę robi normalną i to regularnie. Brzuszek ma miękki i rozlany po bokach.

1 345

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Nataluszek napisał/a:

Domku, teraz płacze bo chce jeść, chce smoczka, nudzi mu się, albo chce spać. A jak będzie w wieku mojej Lusi...

A jak będzie w wieku mojej Wiktorii, to będzie płakać, bo... tak big_smile (buncik dwulatka)

Ja: Wikuniu, napijesz się soczku pomarańczowego?
Wiki: Nie!!! Aaaaaaaaa!!! Niiieeeeee!!! <szczupak na podłogę, płacz, bębnienie piąstkami, kopanie nóżkami>
Ja: Wikuniu, a może jednak?
Wiki: Taaaaak! Niam niam! <wyciąga rączki po soczek z zachwytem na buzi>

1 346

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna a w dzien jak jest ze spaniem? może to od ząbków z tego w/g że nie idzie mu jeden tylko kilka na raz

1 347

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A to, że Cyniczna da sobie radę to jestem pewna jak tego, że słońce wschodzi i zachodzi.
Wszystkie sobie poradzimy.

Laski mimo zmęczenia, którego nie czuję mam wyśmienity nastrój, wszystkie wyniki mam super, a glukozę 74! Czyli moje obawy o cukrzycy się rozwiały, tym się kończy wpisanie kilku objawów do wyszukiwarki.... nie polecam smile

U ginekolog wielkie zielone światło, w weekend powinnam męża wziąć ostro w obroty, ale postawię jednak na spontaniczność.
W końcu będzie co ma być.

Buziaki dla Was Kochane :*

1 348

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku, życzę więc powodzenia. smile
Ja do ginekologa idę w piątek. Znów coś tam mi dokucza i trochę się niepokoję, ale nie ważne.

Babo, coś w tym jest, ale to chyba nie tylko dwulatki, bo czteroletnia córka kuzynki też potrafi zmieniać zdanie w ciągu sekundy i nagle pragnie czegoś, co chwilę wcześniej wyrzuciła lub wypluła. Cóż, przede mną też jeszcze daleka macierzyńska droga... smile

Cyniczna, to może jednak to faktycznie ząbki? Najboleśniejszy jest czas, w którym się wyżynają, a skoro piszesz, że pod palcem je czuć, to najprawdopodobniej jest to właśnie ten moment. Jednemu wybiją się w ciągu dwóch dni, a drugiemu w ciągu miesięcy.
Przykład mam na sobie. Pierwsze dolne jedynki wyszły Lence w jej równe 6 miesięcy. Potem długo, długo nic i teraz na przełomie tygodnia wyszły jej kolejne 4 ząbki. Wyjście tych ząbków też poprzedzały niezrozumiałe dla mnie histerie i marudzenie bez powodu. Z tym, że u nas w dzień. Za dnia się zmęczyła, więc w nocy spała.

A ile Adaś śpi w ciągu dnia? Może wysypiając się w dzień, nie ma ochoty spać w nocy?

1 349 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2014-01-08 16:59:32)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No właśnie, już się zastanawiam jak będzie wyglądała noc...
Dzionek wzorcowy.
Moja mama super sobie poradziła z wnusiem, którego zresztą uwielbia.
Dwie drzemki, jedna właśnie trwa.
Zobaczymy.

Nataluszku, dziękuję smile

1 350

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Nataluszek napisał/a:

Babo, coś w tym jest, ale to chyba nie tylko dwulatki, bo czteroletnia córka kuzynki też potrafi zmieniać zdanie w ciągu sekundy i nagle pragnie czegoś, co chwilę wcześniej wyrzuciła lub wypluła.

Och, w sumie ja też tak miewam big_smile

1 351

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

W dzień śpi normalnie, bez problemów. Czasem 2 drzemki po godzinie, czasem jedna dłuższa. Różnie. Ale nigdy dłużej, niż powinien.
Może faktycznie to ząbki. Nie mam pojęcia. Zobaczymy, co pediatra powie.

Domeczku, przepraszam, ale.. czy jesteś absolutnie pewna, że chcesz mieć teraz drugie dziecko? Myślę, że wiesz, dlaczego o to pytam...
Na pewno wszystko porządnie przemyślałaś...

1 352

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie, długo mnie nie było.. ale mam zabiegany czas ostatnio.. jutro mamy wizytę u neurologa sad jest coraz gorzej... Dziecko mega nie spokojne, brak jakiego kolwiek spokoju choćby na chwilkę, nie umie spokojnie zjeść, spać,... zasnąć.. chwilkę usiedzieć... i to nie jest raczej charakterek ani też chęź poznawania bo to za długo trwa no i męczy tym okropnie dziecko.. ma jakieś ciągłe "tiki" podszas snu.. budzi się z okropnym krzykiem kilka razy w ciągu spania.. i nie można go uspokoić.. nie wiem czy to na tle nerwowym czy jakim.. czy to normalne?! nic nie pomaga.. żadne wyciszenie nie działa, nawet ustalony grafik że wszystko o równej porze jak w zegarku.. nic sad szczerze? moje dziecko ewidentnie jest padnięte.. a ja z nim... dużo się śmieje i jest dzień że jest grzeczny, cudowny etc.. ale to od czasu do czasu.. sad
a z nowości to znowu zostanę ciocią w marcu..

1 353

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek - ponownie odsyłam do diety smile Nawracające infekcje grzybiczne = namnożenie candidy.
http://kandydozainfo.blogspot.com/
Polecam dietę warzywną, odstawienie wszystkiego co przetworzone, konserwantów ale także białego pieczywa, mięsa (chyba, że eko, z targu, od hodowcy; ewentualnie dziczyzna), nabiału (zwłaszcza żółte sery, słodzone jogurty, mleko krowie uht). Dużo kasz, ryż, jaja, masło prawdziwe (nie 20% masła w maśle wink ).
U mnie przeszło jak ręką odjął a miałam najpierw przez ponad rok grzybicę za grzybicą, potem od wybijania grzybów namnożyły się niedobre bakterie - więc dopadła mnie waginoza, po niej od antybiotyku znowu grzybica, potem od antygrzybicznych rzęsistek, a na koniec znowu grzyb...
Ta przygoda to zresztą był początek mojego zainteresowania zdrowym odżywaniem.

Cyniczna - mojej przyjaciółki syn, obecnie prawie roczny, przez bite 4,5 mies miał dokładnie, wypisz wymaluj, to do Adaś. Właśnie mu przeszło. Wcześniej przesypiał całe noce lub z jedną pobudką. Od tych 4,5 mies potrafił się budzić do 20 razy w ciągu nocy. W dzień spał normalnie.
Zęby powychodziły mu naraz po dwa, teraz ma ich już chyba z sześć... Ale to nie musiał być wyłączny powód. W zasadzie to moja przyjaciółka nadal nie wie dlaczego tak się działo. A skończyło się tak samo nagle jak się zaczęło.

Fragola - nie brzmi to za dobrze sad Mam nadzieję, że neurolog coś poradzi.
Nie wiem co może pobudzać w ten sposób tak małe dziecko - czy w ciągu dnia ma bardzo dużo atrakcji? Może ogląda dużo telewizji? Może leci u was głośno muzyka w ciągu dnia? A może właśnie pije lub je coś, w czym jest dużo cukru (herbatki w granulacie, kaszki dosładzane maltodekstryną itd.)? Cukier działa podobnie do narkotyków pobudzających - amfetaminy czy kokainy...
Ewentualnie może to też być wina środków do mycia i pielęgnacji:
http://zielonyzagonek.pl/toksyczne-dzieci/

1 354

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Herbatkę pije zwykłą parzoną, nie je słodkiego,jedynie owoce (jabłka, banany) kaszek tez nie bo nie lubi a jak juz to od czasu do czasu wieczorem do mleka.. muzyki nie słuchamy wogóle (niema kiedy) a tv nawet jak obejrzę program to on nie ogląda.. siedze z nim praktycznie ciągle i bawimy się.. nawet już spacery (nawet na rękach) nie odpowiadają ;/ co do środków też tak myślałam... od miesiąca myje go tylko mydełkiem.. sadhmm

1 355

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
fragola_369 napisał/a:

Herbatkę pije zwykłą parzoną, nie je słodkiego,jedynie owoce (jabłka, banany) kaszek tez nie bo nie lubi a jak juz to od czasu do czasu wieczorem do mleka.. muzyki nie słuchamy wogóle (niema kiedy) a tv nawet jak obejrzę program to on nie ogląda.. siedze z nim praktycznie ciągle i bawimy się.. nawet już spacery (nawet na rękach) nie odpowiadają ;/ co do środków też tak myślałam... od miesiąca myje go tylko mydełkiem.. sadhmm

Fragolcia, mój też się na geste obraził. Nie chce pić kaszki, ani zagęszczonego mleka.
Daję więc mu same mleczko, a w międzyczasie obiadek, deserek. Trudno, może mu przejdzie za jakiś czas.
Spacery na szczęście uwielbia, najpierw ogląda świat, potem śpi.
Używam mydełka Johnsona. I płynu do kąpieli też.

1 356

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragolciu wiesz że herbata zwykła to też używkai wcale taka dobra nie jest? zawiera alkaloid kofeiny, czyli teinę. Wiem że nie robisz nie wiadomo jakiej mocnej dla Olika ale wiadomo to dziecko więc jemu dużo nie trzeba

1 357

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragola_369 to pozostaje mi trzymać kciuki by neurolog pomógł.
Trzymaj się Kochana, dzielna jesteś.
I daj znać co powiedział lekarz, koniecznie.

U nas lepiej, pobudka o 1.30 - mleczko, potem rankiem o 6, teraz Antoś uciął sobie pół godzinną drzemkę, a ja zdążyłam posprzątać mieszkanie i wyjść z psem, codziennie kilka razy dziennie zaiwaniam ze szmatą bo mam remont klatki schodowej (7 pięter) i co pół godziny mega syf w domu.
Ja od tej 6 nie śpię, Antoś od 1.30 jeszcze nie jadł, nie domaga się jedzenia.
Kaloryfer był na 1-2 i od razu lepszy sen, ja nawet uchylam okno jak Antoś śpi w ciągu dnia, przykrywam dobrze bo się nie rozkopuje i wtedy odnoszę wrażenie, iż jego sen jest głębszy i dłuższy.
Nie mam dziś kompletnie koncepcji na obiad....może coś podpowiecie???

Laski zrobiłam wczoraj coś strasznego i nie mogę przestać o tym myśleć, jestem przerażona własną głupotą sad
Antoś leżał wczoraj na kanapie na brzuszku, był już zmęczony i zwyczajnie na sekundę spojrzałam na coś co pokazywał mi mąż z daleka na komputerze i on zleciał bo jakimś cudem jeszcze znalazł siłę by się przekręcić na plecki, nabił sobie guza na czole, mam niską kanapę całe szczęście, ale dosłownie sekunda!!!
Poryczałam się i on też i trzymałam go w ramionach póki się nie uspokoił, chyba nawet szybciej mu to poszło niż mi, mam nauczkę sad

1 358

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie przejmuj się tym.
Myślę, że taki wypadek zdarzył się każdej mamie.

U nas Adaś zleciał z łóżka chyba dwa razy. Na chwilę odwróciłam głowę i leżał.
Ale nigdy nic mu nie było. Żadnego śladu.

1 359

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku mi starszy syn też spadł z kanapy jak miał 4 miesiące,na szczęście z niskiej no ale na panele...
Kochana nie tobie jednej sie to przytrafiło,bedzie dobrze smile

1 360

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Oj Zielony Domku, Teo tez już zleciał. Nie mi ale Tymonowi co prawda ale jednak wink I nic absolutnie mu nie było smile

Fragola - no właśnie, lena ma rację, może zamiast herbaty dawaj mu po prostu wodę?

Cyniczna - ja używam Johnsona bedtime lotion do smarowania ale jak przeczytałam skład... to właśnie leci do kosza... Chyba będe Teo smarować olejem kokosowym po prostu kurde bela.
Chociaż podobno rossmanowe babydream mają bardzo dobry skład. Linomag też jest okej a robią i płyny do kąpieli i szampony i jakieś balsamy.

1 361

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja mam w dupie skład ;p
Fajnie pachnie, mały nie ma uczulenia, więc używam.

Nic mu nie będzie. Nie ochronię go przed wszystkimi świństwami tego świata.
A gęsim smalcem go smarować nie będę ;p

1 362

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja myje Antosia już mydłem Dove. I jest ok.
Tak poza tym Nivea.

Dziękuję dziewczyny. Ja zdawałam sobie sprawę, że takie coś się zdarzy. Tylko trudno się nie zdenerwować.
Guz jak się patrzy wink

1 363

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

O nie, ja jak czytam o rakotwórcznych substancjach chemicznych, które nawet nie są przebadane... to  mi się jeży włos na głowie wink

1 364

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ale jesteś w stanie ochronić go przed wszystkim???

Ja mam taki pogląd, że każdy z nas umrze na raka, każdy go w sobie ma, chyba, że wcześniej dopadnie nas co innego.

Pisałaś kiedyś o Nestle, przestałam to w ogóle zauważać na półkach.
Wszystko inne jednak w granicach zdrowego rozsądku.

1 365

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

wiecie ja smarowałam dziecko olejem kokosowym powiem że jest dobry
smarowałam też maścią parafinową
teraz używam Cetaphil też dobry jednak nie pachnie

i to fakt nie uchronimy dzieci przed wszelkim złem,nawet leki które mają leczyć zawierają w sobie różnego rodzaju dziadostwo

Posty [ 1 301 do 1 365 z 1 967 ]

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026