No wszystko inne bez zmian. Trochę płakał po uśpieniu. Ale trochę. Dostał smoczka i lula. Zjadł 150ml.
Podobne tematy
Domku, bron Boze nie chce Cie straszyc, pewnie to nic groznego... Tylko dawaj Antosiowi moze troszke wiecej picia niz normalnie. Moja za wiele nie pije i prawie sie odwodnila po kilku luznych kupach. I to przy podobnej pogodzie.
Mi sie wydaje, ze to jakas 3 dniowka moze tez byc...
Dbam o płyny, ale dziękuję.
Wieści z frontu "drugie dziecko", mąż wczoraj oglądał samochody 7-osobowe.
Ale dość nerwowo zareagował na to byśmy w przyszłym roku już zaczęli się starać ![]()
Damy radę ![]()
Moja Marysia (3,5 miesiąca) też robi teraz zielone kupy. Jest chora, ma podejrzenie zapalenia płuc;/ Możliwe, że Twój też przechodzi jakąś infekcję. Poszłabym jutro do lekarza, żeby osłuchał maluszka, bo u takich maluszków bardzo częste jest bezobjawowe śródmiąższowe zapalenie płuc. My jesteśmy na antybiotyku;/
We wtorek idziemy do szczepienia, wtedy też będzie badany.
Dziś kolejna przespana noc za nami.
20-5/5.30
cześć kobietki
a co tu tak spokojnie?
My chorujemy;/ Jutro kontrola i mam nadzieję, że nie wylądujemy w szpitalu;/ Aż brakuje mi słów, tylko ryczeć mi się chce, jak patrzę jak sie Marynia męczy;/
truskawka trzymam kciuki abyscie nie wyladowaly w szpitalu zdrowka dla Marysi
Mój mąż właśnie wyjechał na 12 dni do Kielc.
...
A Luśka znowu ma katar i chyba nabiła sobie sińca na policzku. ![]()
Już nie mam siły do tego kataru...
Domku, delegacja? Nie smuć się... (:
truskawko zdrówka dla Was!!
Domku może taka rozłąka dobrze Wam zrobi :*
Nataluszku u nas też katar.. młody przeziębiony ale na szczęście osłuchowo czysto..
buziak w siniak!
Cześć, dziewczyny.
Wracam po krótkiej przerwie, której niewątpliwie potrzebowałam, by się zdystansować.
U nas w porządku, bez zmian.
Adaś nadal ma kłopoty ze spaniem w nocy, budzi się, ostatnio nawet co 20 minut. Męczy mnie to bardzo. Do tego prawie nic nie je. Myślałam, że może ząbkuje, ale dziąsła nie są zaczerwienione. Dzisiaj mamy szczepienie, to się dowiem, co na to pediatra...
Z mężem ok. Daliśmy sobie szansę i chyba było warto.
Domku, jak sobie radzisz bez męża? Też chyba macie dzisiaj szczepienie?
Kobra, jak Ola?
Nataluszek, co u Ciebie i męża?
Dziewczyny, co u Was?
Dziewczyny, które mają córeczki, co kupujecie dzieciaczkom na prezenty mikołajkowe?
cześć kobietki ![]()
cyniczna witaj
myślę, że nie powinnaś się przejmować spadkiem apetytu u Adasia.. mój też tak miał.. był taki okres, że potrafił zjeść butelkę mleka za cały dzień i to mu wystarczyło.. konsultowałam z lekarzem i powiedział, że widocznie tyle na dany moment potrzebuje.. określił to jako skok.. przeszło po kilku dniach ![]()
cieszę sie, że z mężem lepiej
i że nie żałujesz danej mu szansy..
kurde.. złapała mnie opryszczka w nosie.. podobno jest niebezpieczna w ciąży.. ale nie wiem czy chodzi o tą narządów intymnych czy taką ogólnie właśnie.. kupiłam jakąś maść witaminową w aptece, skonsultowałam z (nie swoim) ginem i powiedział, że mogę tym smarować.. uciążliwe to strasznie!
kurde.. złapała mnie opryszczka w nosie.. podobno jest niebezpieczna w ciąży.. ale nie wiem czy chodzi o tą narządów intymnych czy taką ogólnie właśnie.. kupiłam jakąś maść witaminową w aptece, skonsultowałam z (nie swoim) ginem i powiedział, że mogę tym smarować.. uciążliwe to strasznie!
Niebezpieczna jest raczej opryszczka narządów intymnych.
cyniczna no właśnie tak myślałam.. w piątek mam wizytę u swojej gin to się dowiem co i jak..
Cyniczna bez Ciebie to forum jest dla mnie sytuacją nie do przyjęcia ![]()
Cieszę się, że wrociłaś.
Tak, u nas szczepienie. Ciekawe czy dopuszczą Antosia. Męczy go katarek.
I chyba zamiast wózka pojadę do przychodni autem.
Nie chcę go doprawić. Jeśli lekarz powie co innego od jutra wracamy do spacerów.
Bez męża licho. Bardzo tęsknie.
No i jestem w ostatnich dniach mocno zmęczona. Antoś budził się dwa razy. Raz to nawet nie na jedzenie.
Cyniczna, u nas z dnia na dzień lepiej. Mąż przeprosił i żałuje. Bardzo się stara.
Mam nadzieję, że to nie jest stan przejściowy i że dojdziemy w końcu w pełni do porozumienia.
Fakt- moje posty brzmiały dość demonicznie, ale tak strasznie miotały mną wtedy emocje, że nie byłam obiektywna.
Kochamy się i zależy Nam na sobie, tylko czasami przytłacza Nas codzienność i chyba o tym zapominamy.
Bądź, co bądź- jest ok. ![]()
Minia, jednak nie ma sińca. Całe szczęście bo znając moich sąsiadów za jakiś czas usłyszałabym plotki, że maltretuję swoją córkę...
Ogólnie chodzę nabuzowana bo jestem przed okresem, wszystko mnie boli i denerwuje.
W nocy mała spała pięknie. Od 20:15 do 7:30. Rano figle w rodzicowym łóżku no i flacha rzecz jasna.
Przed chwilą na drugie śniadanko zjadła Misia Lubisia, a teraz leży w łóżeczku i robi sobie "kosi-kosi". ![]()
A ja się szykuję bo jadę z teściową po jakieś buty na zimę.
Ja wczoraj po namowie męża kupiłam sobie super kozaki Lasockiego za 280.
To był przełom dla mnie bo zazwyczaj sobie wszystkiego żałuję.
Antoś wszystko wkłada do buzi. Chciałam mu kupić jakiś sensowny gryzaczek ale to co jest w sklepach zakrwawa na kpine.
Albo za mały otworek by jego łapki tam weszły albo ok otworek ale to za co ma złapać jest tak szerokie, że ma na to jeszcze za krótkie paluszki. Wszystko twarde. Gdyby tak machnął tym czymś tym swoim gwaltownym ruchem łapek to widzę to bardzo słabo. I boleśnie.
Domku ja z czystym sercem mogę polecić gryzak firmy MAM o taki ( perwsze zdjecie).. http://zdrowa-buzia.com/category/dzieci/6-miesiecy-6-lat/zabkowanie-6-miesiecy-6-lat/ świetnie koi dziąsełka i służy na długo ![]()
Cześć ![]()
Dawno nie pisałam, ale czytam na bieżąco.
Cyniczna, ale się masz z Adasiem. Może to skok. Mój Jaś też przez ponad tydzień nie miał apetytu i jadł tak z połowę tego, co zwykle. A teraz to się wręcz domaga jedzenia. I wprowadzam powoli ziemniaka i marchewkę. Zjada około 50g a resztę dopycha butlą. Nawet mu smakuje, chociaż na początku minę ma niezłą
Na rehabilitację dalej chodzimy, bo mimo iż jest poprawa to dalej musimy pracować nad koordynacją ruchów i zanikiem tego napięcia mięśniowego.
Minia opryszczka narządów płciowych jest niebezpieczna.
Lecę, bo Jaś się obudził.
Cyniczna, u nas tak sobie, miałam problemy z małżonkiem mym - inne wizje wychowawcze ze tak się wyrażę delikatnie. Pyska przybrała na wadze poniżej normy, tak wiec zaczynamy rozszerzanie diety. Poza tym chyba po staremu. Ola stała się bardzo zaborcza, nie chce się mną z nikim dzielić, a zwłaszcza z laptopem
, dlatego zaglądam tylko czasami, jedynie rano mam więcej czasu. Wieczorami wczułam się w pisanie piosenek dla dzieci
. I tak biegnie czas, jeszcze 3 tygodnie i do Pl. Fajnie, ze wróciłaś ![]()
Pozdrawiam Was ![]()
Kobra daj znać, jak Ci pójdzie z wprowadzaniem innego jedzonka. Jaś póki zjada tak z 50g, więc niewiele. Ale myślę, ze z dnia na dzień będzie jadł więcej.
Mam nadzieję, ze z mężem dojdziecie do porozumienia ![]()
Adaś zjada mi średnio mniej więcej pół słoiczka. Uważam to za sukces.
Wprowadziłam mu już mięsko (indyczek, kurczaczek, cielęcinka) oraz rybkę (łososia). Warzywa je wszystkie. Zauważyłam, że uwielbia cukinię. Z deserków uwielbia jabłuszko z brzoskwinką i bananem.
Byliśmy dziś na szczepieniu. Mały nie płakał ;-). Waży 8,5kg oraz mierzy 74cm. Dostaliśmy zielone światło na Bebiko2 oraz na wprowadzanie glutenu. Jutro pierwsza łyżeczka kaszki manny.
Dziewczyny Lenka ma od kilku dni czerwona pupcie. Smarowalam linomagiem, sudocremem i zjaji tm na odparzenia. Co jeszcze mozecie poradzic?? To sa takie duze czerwone plamy suche i szorstkie w dotyku.
A z dobrych wiesci to Lenka dzis 0o raz pierwszy obrucila sie z brziszka na plecy. Nie lubi lezec na brzichu i podnosic glowe woli reke doic he he taki len z niej
871 2013-11-19 21:05:22 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-19 21:26:17)
Dziewczyny Lenka ma od kilku dni czerwona pupcie. Smarowalam linomagiem, sudocremem i zjaji tm na odparzenia. Co jeszcze mozecie poradzic?? To sa takie duze czerwone plamy suche i szorstkie w dotyku.
A z dobrych wiesci to Lenka dzis 0o raz pierwszy obrucila sie z brziszka na plecy. Nie lubi lezec na brzichu i podnosic glowe woli reke doic he he taki len z niej
Spróbuj parę dni kąpać ją w krochmalu bądź w manganianie potasu. Krochmal zrobisz sama z mąki ziemniaczanej, potas kupisz w aptece.
Przewijaj co 2 godziny, smaruj sudocremem co drugie przewijanie.
Najważniejsze to nie myć pupy za każdym razem, jak przewijasz, bo wyjałowisz dziecku skórę.
Co drugie przewijanie w zupełności wystarczy.
krochmal z maki kukurydzianej cyniczna? chyba ziemniaczanej ![]()
ja smarowałam sudokremem i mąką ziemniaczaną taką papkę robiłąm pomagało
krochmal z maki kukurydzianej cyniczna? chyba ziemniaczanej
ja smarowałam sudokremem i mąką ziemniaczaną taką papkę robiłąm pomagało
No porąbało mi się, bo pisałam szybko, Adaś wołał.
My też po. Antoś waży 6kg i ma 60cm.
Zero płaczu w domu. W przychodni był buczek ![]()
Brak gorączki. Jest dobrze.
Uciekam spać. Dobranoc
875 2013-11-19 22:33:01 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-11-19 22:46:58)
dzięki jutro kąpiemy w krochmalu :-) tak sie zastanawiam czy to moze byc przez furagine bo ja bierzemy jakies 3 tyg bo lekarka kazala przez miesiac podawac. Jutro powtarzam Lenie badanie moczu i zobaczymy co dalej.
Asiu, moze to od bakterii w moczu? A jest to zwykle odparzenie? Bo jak napisalas o suchych plackach, to jeszcze o reakcji alergicznej pomyslalam. moze pokaz to pediatrze? u nas na odparzona pupe pomogla dopiero masc tarmentialum(moglam przekrecic nazwe), odstawienie mydelka (pupe myjemy w dzien tylko po kupie - i tak sa 2-3 dziennie, sama wodą), dokladne osuszanie i wietrzenie pupci.
Czesc dziewczyny.
U nas tez po staremu. No moze czasu troszke mniej, bo moje dziecko przedwczoraj zaczelo samodzielne piesze wedrowki. Smiesznie wyciaga rece przed siebie i leci... A ja za nia, bo rownowagi jeszcze do konca nie utrzymuje i nie trudno o wypadek. Wiem, ze musi umiec sie "bezpiecznie" przewracac, ale na razie musze ja lapac, bo boje sie ze sobie autentycznie glowe rozbije... Dzis np przygryzla sobie do krwi warge. Ona niczego sie nie boi...
Dziewczyny, jestem pewnie troche szalona, ale tak zupelnie spontalicznie kupilam sobie bilety do Polski
Zaczelam sie zastanawiac kiedy pozniej bede mogla leciec, przeciez z dwojka maluchow tak latwo nie bedzie. No i postanowilam na moment odpoczac od mojego i zrobic sobie 10 dniowe wakacje... Za tydzien bede juz w Polsce ![]()
Przepraszam, ze tylko po sobie, poodnosze sie jutro.
878 2013-11-20 01:13:43 Ostatnio edytowany przez malami136 (2013-11-20 01:15:13)
Może my też się dołączymy?
Bartuś urodził się 20sierpnia,czyli już 3m-ce temu ![]()
Był dość duży jak na mnie (156cm i 48kg), wazył 3700 i miał 58cm :-)
Od 2tyg. budzi się w nocy jeden raz ok. 5.00.
Tylko matka ma mase problemow i zamiast spac siedzi na forach ![]()
Dobranoc
asia549 trzymam kciuki by to zeszło. Daj znać jak poszło.
Azizja czytałam na drugim wątku, że czujesz się znakomicie, bardzo się cieszę. Zazdroszczę. Ale jeśli przekonam męża to zanim wrócę do pracy chcę być już w ciąży. Bo gdybym wróciła i zaraz znowu znikła to byłoby to trochę nie fair w stosunku do pracodawcy. A ja pracuję tam już ponad 6.5 roku i nie chcę robić niepotrzebnych problemów.
Tym bardziej, że teraz ktoś za mnie jest, potem tą osobę przesuną i potem co?
Cyniczna jak nocka?
Akeme odezwij się?
Edyta88, ewelina88, lena812, Kobra99, fragola369, sandra2013 co u Was???
Agatko ucałuj Jasia.
Natalio24 i super
odpoczniesz ![]()
minia23 jak samopoczucie?
pennylane ?????
malami136 witamy! Twoje dziecko jest 13 dni młodsze od mojego ![]()
A jakie Kochana masz problemy, że nie śpisz?
U nas ok. Zero gorączki. Antoś spał od 19.30 do 5!
A ja razem z nim od 21 ![]()
Witamy malami;)
U nas humory dopisują, ale obie moje panny jeszcze chore. U Marysi potwierdziło się zapalenie płuc, więc lecimy dalej z antybiotykiem i zobaczymy co będzie.
hejka ![]()
u mnie w porządku Zielony domku,wyczekuję niedzieli kiedy to mój z pracy zjedzie
oczywiście te ostatnie dni zawsze się dłużą
a tak po za tym dobrze,starszy do szkoły poszedł,młody w łóżku lezy i bajkę ogląda
fajnie że Antoś dobrze szczepienie przeszedł
malami witaj w naszym gronie ![]()
Witam nowa mamusie:)
u nas chyba tez jest jakos skok rozwojowy bo noje dzieciatko zaniast jesc cyca to wklada go do buzi zrobi dwa lyki , wypkuwa i tak w kolko i w koncu wiecej mleka cienie po mnie. W nocy tylko raz porzadnie doila a reszta to zabawa
asia549 a który to tydzień życia?
9
Zielony Domku, dziękuje, ze pytasz. U nas jakoś leci. Ostatnio wkurza mnie wszystko nieziemsko, jakoś nie idzie nic po mojej myśli. Za nami pierwsza marchewka, niunia posmakowała, ale minę miała nieciekawa.
Edyta, ja jeszcze nie wiem co kupie malej, wyjdzie w praniu.
Hej
Dzięki Domku że pytasz u nas ok trochę nudno no ale cóż.
Wczoraj bylam z malym u ortopedy i wszystko jest w najlepszym porządku bez zarzutu.
Samuel coraz bardziej rozbrykany juz noszenie na rekach czy wózek to dla niego żadna atrakcja także calymi dniami bawi się uwielbia wszelkie zabawki z melodyjka.
Co do zabawek to udalo mi sie na alllegro kupuc zestaw zabawek Fisher Price mega duzy karton zabawek używanych (co prawda nie moglam zadnej wylicytowac wiec napisalam do babeczki prywatnie i sprzedala mi bez licytacji).Karton zawiera 20 zabawek od 6msc sa super stan jak nowy (skoczek kreciolek myjnia garaż zoo kostka FP i wiele innych) ) zaplacilam 350zl za zabawki i 90zl za przesylke z Anglii mysle ze cena ok tym vardzuej ze nowa jedna zabawka kosztuje koło 200zl.Gdyby ktoś chciał podam namiary; )
Domeczku, 20:30-1:30-4-6:10. Masakra. Pediatra powiedziała, że jeśli Adaś domaga się mleka w nocy, to żeby mu dawać. No to daję. Bo jego smoczek, ani żadne inne płyny się są w stanie oszukać.
Mąż miał dyżur, więc się wyspałam. Adaś od rana w znakomitym nastroju, jakby wczorajszego szczepienia w ogóle nie było...
asia549 to by się zgadzało, zatem trzeba przetrwać.
Cyniczna super, że się wyspałaś. U nas podobnie. Zero śladu po szczepieniu.
Sandra a ja bym chciała jakieś mięciutkie zabawki, a w sklepach same jakieś takie toporne, albo ja wydziwiam, nie wiem.
Kobra99 będzie dobrze.
Mam pytanie.
Przez te dni co Antoś tak katarkowo nie domagał trochę się bałam z nim spacerować. Jedynie tyle co do auta. Wczoraj lekarka powiedziała, że płuca czyste, gardło ok.
No i dziś chciałam na spacer. A tu deszcz. Pada, nie leje ale też nie kropi.
I mam mieszane uczucia. Bo co to za przyjemność chodzić w taką pogodę i czy to ma sens?
W domu wietrzę mu pokój kilka razy.
Mąż twierdzi, że powinien się hartować i nie twierdzę, że nie, tylko czy chodzenie w deszczu temu służy?
Osłonkę mam tylko do spacerówki. Do gondoli nie.
Domku, ja w deszcz nie wychodzę. Hartować Antosia będziecie, jak przyjdą pierwsze mrozy.
Nie ma żadnej przyjemności w spacerowaniu w deszczu. Wszystko zamoknie. No i z zakatarzonym maluchem w deszcz?
Ja bym czekała, aż przestanie. Ewentualnie ubierz go ciepło i szeroko okno otwórz. Albo na balkon wystaw.
Ja w deszczu też nie chodziłam.. tylko leżał przy otwartym oknie albo na werandzie.. miałam folię do spacerówki ale jakoś nie miałam ochoty chodzić i moknąć.. a hartować możesz codziennie ale w deszczu to przesada.. jasne zdarzyło mi się wyjść do sklepu czy coś.. ale tak dla przyjemności spacer w deszczu to nie..
U nas nie lada problemy
jestem załamana, nawet żyć mi się nie chce, poważnie ;( musicie uwierzyć na słowo, nie będę tutaj pisać o co chodzi ale nie jest za kolorowo
nie wiem co teraz z nami wszystkimi będzie.. ![]()
fragola_369 .... trzymaj się dzielnie!
Zapomnialam dodać ze od jakiegoś tygodnia mam mały problem z usypianiem Samuela.
Jeszcze niedawno chwalilam się wam jak on pięknie sam zasypia i zapeszylam.
Od kilku dni wymyślił sobie ze będzie zasypial tylko na rekach nosząc go-kregoslup mi odpada nigdy wcześniej tak nie bylo usypial albo sam albo w wózku bądź na rekach ale moglam siedzieć a teraz nie ma o tym mowy jest ryk i histeria , a najgorsze że ulegam i go noszę czy któraś to przerabiala i jak sobie poradzila
Niestety Sandro nie pomogę. Ja kładę Antosia do łóżeczka od razu po butli, po czym on zasypia sam. Bez wołania. Czasem po 5 minutach czasem po 40.
On wieczorem po kąpieli zasypia sam ale chodzi mi o takie drzemki w ciągu dnia bo dość sporo spi.
Cześć dziewczyny.
My też nie wychodzimy w deszcz. To znaczy jasne, że się zdarza, bo tutaj pogoda się zmienia co chwilę, ale raczej jak widzę, że leje od samego od rana i nie zanosi się, żeby przeszło to nie idziemy. Folię mamy, ale mała się pod nią drze, więc nie widzę sensu męczyć siebie i jej. Tragedii nie będzie, jeśli któregoś dnia nie wyjdziemy.
Cyniczna, moja ma już 11 miesięcy i też budzi się w nocy na butlę. Czasami nawet 2 razy, czyli mniej więcej tak, jak u Ciebie: 21:00, 2:00, 6:00. Nie pomaga ani picie, ani smoczek, musi być mleko. Pediatra twierdzi, że niby powinna już przesypiać, ale jak się domaga, to dawać. Próbowałam z bardziej sytą kolacją, ale raczej też bez zmian. Może to dlatego, że w dzień ona za bardzo mleka nie chce, woli inne rzeczy, może w nocy "nadrabia"? Obawiam się, ze już zawsze będę do niej wstawać...
Co do zabawek, to moja ma już mnóstwo... Jak była mniejsza, to bawiła się grzechotkami, gryzakami. Teraz takie rzeczy jej nie interesują, wszystko jest na moment. Za to lubi się bawić kablami, plastikowymi butelkami, gazetami...
Któraś pytała o prezent na mikołajki, my raczej jakiś drobiazg, u nas sie wszystko tak zbiegło, że mikołajki, tydzień później roczek, a za 2 kolejne tyg święta. Nie będę kupowała 3 prezentów, dostanie coś większego na roczek, pod choinkę też coś kupimy, ale bez szału, bo będzie miała jeszcze prezenty od dziadków i chrzestnych. A na mikołajki to jakiś drobiazg tylko symbolicznie.
Wczoraj przyszła teściowa i kupiła małej w prezencie... jajko z niespodzianką... a tu ani słodycz się dla niej nie nadawał, ani zabawka tym bardziej... No i oburzenie- bo jak to nie je czekolady? Takie duże dziecko, co za dziwne zwyczaje, że je wszystko, a czekolady nie? No to tłumacze spokojnie, że nie daje słodyczy jeszcze, że ma czas, a jada przecież deserki i potem ciężko ją przekonać do czegoś innego, bo woli słodkie. Oczywiście nie obyło się bez komentarza, ze jej druga wnuczka słodycze jadła. No i co z tego? Ja nikomu nie bronię, każdy robi jak uważa. Ale ja moje dziecko znam i wiem, że jak spróbuje teraz słodyczy, to niczego innego jeść nie będzie chciała. Dość się namęczyłam z nią jak dostała budyń czekoladowy, albo serek waniliowy. Nic innego nie tknęła cały dzień, póki nie zapomniała...
fragola trzymam kciuki, żeby jednak wszystko wróćiło do normy :* trzymaj się ![]()
natala niestety babcie i dziadkowie maja takie przeświadczenia, że dla dziecka nie ma nic lepszego niż słodycze i czekolada! dobrze, że postawiłaś na swoim ![]()
ale mam dziś humor z dupy.. jakiś taki spadek formy mnie dopadł.
Sandra, myślę, że to skok. Adaś też miał taki okres 14 dni, kiedy nie chciał sam spać.
Natalia, nie załamuj mnie... nie wyobrażam sobie tak długo wstawać do niego w nocy...
Jaka pogoda...Fuj.
Nic się nie chce, a roboty tona. ![]()
Chciałabym zniknąć na ten jeden dzień i odpocząć od wszystkiego.
Natalia, nie załamuj mnie... nie wyobrażam sobie tak długo wstawać do niego w nocy...
Nie chciałam załamywać, raczej pocieszyć, że nie jesteś sama
Jak będziesz wstawać do małego to sobie pomyśl, że ja pewnie małą już karmię, albo będę to robić lada moment ![]()
A tak serio to mnie też to nie bawi. Cały czas słyszę, że z tego wyrośnie. Ok. Tylko kiedy?! Ona za chwilę będzie miała roczek. I butla w nocy jak niemowlak? Już nie wspomnę o tym, że powinna już umieć pić z kubeczka...
Sandra, u mnie było podobnie. Właściwie nadal jest. Wieczorem po kąpieli i butli sama zasypia, ale po południu nie ma o tym mowy. Ja co prawda nie noszę, bo nie daję rady, ale muszę położyć się z nią i czekać aż zaśnie. Sama nie chce i koniec. Może to skok i faktycznie przejdzie.
U nas też pogoda do bani... Wiatr straszny i oczywiście deszcz... Depresyjnie...
My w deszcz tez nie wychodzimy chyba ze musze cos zalatwic i nie mam z kim dziewczyn zostawiv.
Dzis mamy zmienna pogode rano lalo, potem slonce, zas chmury. Teraz jest na miane slonce a za chwile pochmurno i zimno ale spacer sie odbyl.
Fragola trzymaj sie na pewno sie jakos pouklada.
Sandra moja wczoraj tak miala ze tylko na raczka zasypiala a jest juz cwana i wymusza placzem zeby ja tylko nosic ![]()
Natalia, w takim razie będę się łączyła z Tobą telepatycznie ;-))).
Dziewczyny, Adaś już się nie mieści w gondoli, a nie umie jeszcze sam siedzieć. Przesadzać go do spacerówki? Zapomniałam zapytać o to pediatry...
Hej
Edytko ja nie wiem czy bede swojej kupowała coś na mikołajki... kupuję jej różne rzeczy bez okazji a i tak świadoma jeszcze nie jest że ten prezent to akurat z okazji mikołajek:)
Cyniczna - ja swoją przesadzilam jak miala ok 5 miesięcy, bo w gondoli mi się darła i cały czas głowę do góry podnosiła...
bylam u lekarza i powiedzial ze nie ma problemu aby ją przesadzic... skonczyla 7 miesiecy a sama jeszcze nie siedzi...
w spacerowce ją wożę w takiej pozycji jak w foteliku samochodowym jest... wiec w niej nie siedzi...
Sandra - ja ci powiem że ja tak mialam ze swoją... że ją w dzien lulałam... efekt tego taki że dopiero od kilku dni przestawiam ją na usypianie samej w łóżeczku... z różnym skutkiem... raz usnie a raz placze i dopiero jak ją wezmę na rece to zasypia...
nie wiem co ci poradzic... bo to ciezki temat i ja po prostu jej ulegalam bo nie moglam sluchac jak placze...:(
Moja jak skończyła 4 miesiące przesiadła się już do spacerówki. Gondola była już mała jak miała 3 miesiące (bo taki wózek beznadziejny kupiłam...) ale jeszcze miesiąc ją musiałam przetrzymać. W spacerówce opacie tak na półleżąco i było ok. Nawet chętniej jeździła na spacery. Tak na siedząco zupełnie to jeszcze za szybko, ale na półleżąco to spokojnie już możesz Adasia posadzić.
Cyniczna, Hania jeździ w spacerówce już od września mimo tego ze jeszcze nie siedzi....Nie chiała już być w gondoli bo nic nie widziała - mam pozycje leżąca w spacerówce i nie ma problemu....u Ciebie w spacerówce nie da się opuscic oparcia na leżąco?
No właśnie patrzyłam i da się! Muszę tylko jakiś śpiwór kupić, co by w nóżki nie marznął.
ja polecam taki z wełną owczą w srodku..bo podobno z polarem w srodku dziecko sie poci... tak gdzies slyszalam...
ja mam taki i jest super
http://allegro.pl/babylux-k14-spiwor-do-wozka-owcza-welna-105-cm-i3721813988.html?source=mlt
Właśnie przetrząsnęłam rzeczy na strychu po chrześnicy męża i znalazłam śpiwór właśnie podobny do tego, który pokazałaś.
Daję go do prania. A z wózka już zrobiłam spacerówkę. Faktycznie, można dać oparcie na płasko.
Cyniczna Ty masz wózek chyba z tą rączką przekładaną? możesz Adasia kłaść na pół leżąco tak jest kilka pozycji oparcia
909 2013-11-20 19:30:25 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-20 19:32:55)
Ja mam ogólnie dwa wózki, jeden dostaliśmy od wujka z Niemiec, on jest 2w1, ze zdejmowanym stelażem, używany. I mam drugi, od polskiego producenta.
Teraz właśnie wyjęłam ten wózek z Niemiec i powiem Wam, że opcja spacerówka jest super i ten wózek będziemy teraz używać. Gondola jednak była nie do przyjęcia, za płytka i za mała, a do tego już mocno zużyta. Wózek jest fajny i dobrze się go prowadzi - regulowana rączka, my jesteśmy oboje wysocy, no i koła, które się obracają, jak skręcam.
Jutro, jak będę miała chwilkę, to Wam pokażę fotkę. Oparcie regulowane, podnóżek też. Mięciutkie, fajowe. Śpiworek do niego też jest. Jestem super zadowolona. Wózek obmyłam, także jest czyściutki i pachnący. Teraz tylko czekać, aż przestanie padać i pójdziemy na pierwszy spacer w nowym wózku.
Hey, witajcie, u nas lepiej.. sytuacja się poprawiła znacznie, jutro jedziemy na zakupy..
Dzięki dziewczyny które pisały na fb do mnie, ale nie miałam sił odpisać nawet .