netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

1 966 odpowiedzi137 298 wyświetleńzałożony przez Zielony_Domek, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1 967 ]

716

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna napisałaś to na forum wiec czego się spodziewałaś? Kazda ma prawo wyrazić swoja opinie...i skoro nie obchodzą Cie te opinie bo teoretycznie kazda z nas jest dla Ciebie obca po co pisałaś? Niie wymagam od Ciebie i żadna z nas nie wymaga zebys się tłumaczyła - napisałam Ci ze dobrze zrobiłaś ze dałas w dziób mezowi ale tego ze zostawiłaś z nim Adasia nie pochwalam.

717 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-11 22:06:42)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Desire1987 napisał/a:

Cyniczna napisałaś to na forum wiec czego się spodziewałaś? Kazda ma prawo wyrazić swoja opinie...i skoro nie obchodzą Cie te opinie bo teoretycznie kazda z nas jest dla Ciebie obca po co pisałaś? Niie wymagam od Ciebie i żadna z nas nie wymaga zebys się tłumaczyła - napisałam Ci ze dobrze zrobiłaś ze dałas w dziób mezowi ale tego ze zostawiłaś z nim Adasia nie pochwalam.

Ja Ci nie zabraniam wyrazić opinii, zrobiłaś to i super.

Mam prawo wziąć sobie do serca to, co chcę.

Sorry, Desire, ale opisałam moją osobistą tragedię, coś, co naprawdę mną wstrząsnęło, bo złamałam swoje własne zasady i użyłam przemocy. Fatalnie się z tym czułam i czuję się do tej pory. Liczyłam na odrobinę zrozumienia. A Ty wyczytałaś z całej tej historii to, że zostawiłam dziecko śpiące w tym samym pokoju, co śpiący mąż na fazie. A sama byłam w pokoju za ścianą.
Aha, płacz mojego dziecka usłyszałam. Tylko troszkę później niż zwykle, bo wyjątkowo spałam w innym pomieszczeniu, a nie przy jego łóżeczku. No ale przecież to takie nieodpowiedzialne...
Możesz mi powiedzieć, o co miałam się bać? Adaś spał twardo, miał się obudzić dopiero na jedzenie. Mąż też spał. Co miał mu zrobić? Telepatycznie udusić? Bez przesady...

Nie mam opinii najdelikatniejszej osoby. Często walę prosto z mostu zanim pomyślę. Tym razem Ty też nie pomyślałaś. I kopnęłaś leżącego. Dlatego owszem, jest jak jest, ale Twojej opinii nie będę brała do siebie.

718

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kochana ale ja odniosłam SIE do całej opisanej sytuacji - napisałam ze zachował się jak swinia i dobrze zrobiłaś dając mu w morde - przeczytaj Jeśli Ci umknęło.... Nie powinnas się z tym czuc zle... bo zrobiłaś dobrze! Dobra koniec tematu.

719

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
Desire1987 napisał/a:

Kochana ale ja odniosłam SIE do całej opisanej sytuacji - napisałam ze zachował się jak swinia i dobrze zrobiłaś dając mu w morde - przeczytaj Jeśli Ci umknęło.... Nie powinnas się z tym czuc zle... bo zrobiłaś dobrze! Dobra koniec tematu.

Koniec.

720

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A ja już Zielonemu Domkowi na fb pisałam i tu też napiszę - według mnie naprawdę to nie jest nic tak strasznego, że starsze maluchy dostały od babci kieszonkowe.
Według mnie jak Antoś podrośnie to on będzie dostawał. Oczywiście byłoby ze strony babci taktowniej, gdyby malucha też wzięła pod uwagę - ale myślę, że to nie kwestia złej woli albo "gorszej" miłości dla Antosia a raczej tego, że naturalniej jest dać ten banknot właśnie w rękę starszego wnuka, szepnąć mu na ucho by kupił sobie za to coś fajnego itd.

Myślę, że wszystko jest kwestią tego jak popatrzymy na pewne sprawy. Tak jak Zielony Domek wspomniała - ma pewien uraz z dzieciństwa i on na pewno wpływa na ogląd sytuacji.
Ja jestem jedynaczką i może dlatego dokładna kalka - tzn. babcia Teo dająca pieniadze starszym synom mojego męża - w ogóle by mnie nie ruszyła.

No a przede wszystkim nie sądzę żeby tu mąż był czegokolwiek winny smile Ale to też już Domkowi pisałam.

Natomiast - kochana, jeśli nie masz ochoty jeździć do tej rodziny to po prostu tego nie rób. I tu akurat uważam, że choćby najbardziej błahy był tego powód - nie wiem, gdyby Ci przeszkadzało, że w ich domu pachnie w ten a nie inny sposób - to dla własnego komfortu psychicznego masz pełne prawo do tego aby zostać w domu. A jeśli mąż raz na jakiś czas będzie chciał sam Antosia zabrać to super, ty sobie zorganizuj miły dzień, obejrzyj film albo pójdź na zakupy i korzystaj z wolności.
Uważam, że życie mamy jedno i nie ma sensu niepotrzebnie się stresować. Czy to właśnie chodzi o doszukiwanie się w pewien sposób złych intencji u innych osób (czyli te nieszczęsne 10pln) czy tez o spędzanie czasu w miejscach, które są nam "nie po drodze".

Mój post zabrzmiał tak optymistycznie w moim odczuciu - co dziwne bo dziś mam po prostu TAKIEGO doła i wkur..., że szkoda gadać. I to nie przez męża, który jest kochany ani nie przez dziecko ani przez nic "osobistego". Wkurza mnie niesaowicie to, co dzieje się w moim mieście co roku w Święto Niepodległości. Wkurza mnie to, że bandy nacjonalistów i faszystów demolują wszystko co im stanie na drodze i co roku się im na to pozwala. Jestem zdruzgotana po prostu.

Nataluszek - pisz, wygadaj się, zobaczysz, że będzie Ci lepiej smile

721 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-11-11 23:47:34)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Hehe chyba to forum powinno zmienić nazwę na problemy z mężami;) taki żarcik maly;)
dziewczyny może zmienny temat bo znowu się ostro robi;)
Co u waszych dzieciaczków?;)

Ja tylko dodam
Desire uważam tak samo jak ty- nie powierzylabym dziecka pijanej i najaranej osobie.. Bo pewnym jest ze taka osoba nie kontroluje się.. Bo nie jest w pełni świadoma... I tu cyniczna nie chodzi o to ze coś by świadomie miał Adasiowi zrobić..tylko o to ze po prostu nie byłby w stanie się nim zająć.. Sama nie chciałaś spać z mężem bo był nachalny i czuć było od niego alkohol a narazilas synka na to aby podczas przewijania i karmienia wdychal taty nieswiezy oddech

722

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
mm83 napisał/a:

Hehe chyba to forum powinno zmienić nazwę na problemy z mężami;) taki żarcik maly;)
dziewczyny może zmienny temat bo znowu się ostro robi;)
Co u waszych dzieciaczków?;)

Ja tylko dodam
Desire uważam tak samo jak ty- nie powierzylabym dziecka pijanej i najaranej osobie.. Bo pewnym jest ze taka osoba nie kontroluje się.. Bo nie jest w pełni świadoma... I tu cyniczna nie chodzi o to ze coś by świadomie miał Adasiowi zrobić..tylko o to ze po prostu nie byłby w stanie się nim zająć.. Sama nie chciałaś spać z mężem bo był nachalny i czuć było od niego alkohol a narazilas synka na to aby podczas przewijania i karmienia wdychal taty nieswiezy oddech

Napiszę tylko - przeczytaj poprzednie posty. Do Adasia zawsze wstaję ja. Nie mój mąż.  Nie zamierzam się powtarzać.  Swoją drogą ciekawe, że milczałaś wcześniej,  a t nagle taka żywa reakcja. Coś mi ta sytuacja przypomina.
Jak trzeba komuś dokopać, to wiecie gdzie wejść.  Nie będę drugą Fragolą. Żegnam.

723 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-11-12 08:05:35)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

mm83 o czym Ty mówisz?
Czy Cyniczna wyszła z domu? Tylko jej mąż tam był?
Była za ścianą.
Czy jeszcze przypadkiem nie ma tam teściów?

Ta dyskusja jest zupełnie bez sensu.
Była tu fajna i atmosfera i przyznam, chcę by pozostała nadal.

Rozmawiajmy. Spierajmy się konstruktywnie. Dywagujmy.

A nie oceniajmy. Czy ktoś z nas tam wtedy był?
Nie.
Jak dla mnie nie ma tematu.

724 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-11-12 08:48:02)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domku, milo by było, gdyby babcia dala jakiś upominek Antosiowi, ale wiele osób uważa, ze takiemu małemu dziecku jeszcze nie są potrzebne prezenty, bo i tak nie ma świadomości, ze coś dostał. Ja tez pewnie nie zwróciłabym na to uwagi a na pewno nie doszukiwałabym się złych zamiarów. Mam nadzieje, ze w przyszłości babcia się poprawi wink.

Wczoraj wieczorem miałam niezły ubaw z malej wink. Cos tam jej opowiadałam i w pewnym momencie powiedziałam "chrum, chrum" i tak ja to rozbawiło, ze aż piszczala ze śmiechu, a śmiała się tak głośno i długo, ze my aż płakaliśmy ze śmiechu big_smile. Nie ma nic piękniejszego niż taki mały, szczerbaty szkrab śmiejący się w głos wink. A poza tym to dziś mamy ważenie, już 3 tygodnie jej nie ważyłam, trzymajcie kciuki, bo ostatnio znowu coś kiepsko je.

Cyniczna, chyba nas nie opuszczasz???

Minia, co się stało, czemu Ci było smutno?

Edyta, mnie Twoje problemy obchodzą smile. Wiec pisz, tu czy na fb smile

Penny, jak tam Teo zareagował na nowy pokarm? smile

Akeme, co u Ciebie?

MM, jak Majka?

725

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Staram się to jakoś poukładać, mąż powiedział, że to my (on-ja-syn) tworzymy rodzinę i reszta nie powinna nas interesować.
Może...
Jest mi zwyczajnie przykro, wolałabym faktycznie nie zwrócić na to uwagi bo męczy mnie to strasznie i zabiera mnóstwo energii.

Akeme jak samopoczucie? Pisałaś o plusach bycia samej w kontekście tego, co faceci potrafią nawywijać, zgodzę się z Tobą smile
natalia24 - masz faktycznie sytuację nie do pozazdroszczenia.
Cyniczna Kochana, nie przejmuj się, nie ma czym, każdy wie o co chodzi i tyle.
mm83, Desire - wyluzujmy trochę, sytuacja jaka niedawno jeszcze miała miejsce pokazała nam jak to wszystko może się skończyć, nikomu chyba nie chce się przez to przechodzić, pozdrawiam Was serdecznie.
pennylane, pierwszy raz ucieszyłam się, że nie mieszkam w stolicy, w Bydgoszczy było kulturalnie, spokojnie i z duchem epoki, współczuję bardzo. I przykro się o tym czyta, słucha, nie mieści mi się to w głowie.
minia23-jak się trzymasz?
Nataluszku nie chcę być namolna, pamiętaj, że jesteśmy i służymy pomocą.

726 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-11-12 09:05:27)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku milczalam bo był weekend i dopiero was nadgonilam... O co kaman...? Zauważyłam ze jak napisze coś cyniczna to wszystkie jej przytakujecie bo się jej chyba boicie.. ????

Cyniczna przeczytałam wszystkie twoje posty gdybym tego nie zrobiła nie udzielalabym się...
Piszesz ze zawsze wstajesz ty... No chyba nie zawsze skoro wtedy miał wstać mąż i go nakarmić.
Ja tylko wypowiedzialam swoja opinie... Ale widzę ze tego nie można... Powinnam napisać cyniczna bardzo dobrze zrobiłaś ze dałaś w ryja mężowi kazalas mu się zająć dzieckiem jak był pijany a sama poszlas spać do drugiego pokoju.... No hello... Chyba coś tu nie gra...
Aha domku dziecko ma matkę i ojca skoro ojciec był nie w stanie pomoc dziecku to chyba oczywiste ze powinna się dzieckiem matka...
Sama postaw się w jej sytuacji czy jakby twój mąż poszedł spać pijany ty byś czekała aż tesciowa wstanie do małego? No chore to jest

Dobra ja spadam..
Nie mam czasu aby się kłócić na tym forum z kazda osoba, gdy mam odmienne zdanie, nie ma sensu się udzielać... Skoro moozna tylko przytakiwac i najlepiej nie mieć swojego zdania...

727 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-11-12 09:12:40)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domku, dokładnie....Moj mąż powtarza to samo! smile. To on nauczył mnie by nie przejmować się tak wszystkim i wszystkimi. Masz kochającego męża, cudownego synka, to jest najważniejsze, to jest Twój świat i z tego trzeba się cieszyć. Czasem zdarzają się przykre sytuacje, ale czasem naprawdę warto przymknąć na to oko, machnąć ręką bo szkoda energii smile. Powtarzaj to sobie za każdym razem gdy ktoś sprawi Ci przykrość.

728

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna bez przesady,nie ma co się obrażac
skoro piszemy o swoich problemach to nie oczekujmy samych pochwał,i nie chodzi o to że ktoś Ci dokopał,Desire i MM napisały co o tym myslą,w koncu po to to forum aby napisac swoja opinię,przemyślenia na dany temat
ja poniekąd zgadzam się z nimi,ale nie będę tego rozkładała i sie rozpisywała, po prostu wynosząc się do innego pokoju dziecko zabrałabym ze soba i tyle ,no ale mówię o sobie

Zielony domku będzie dobrze,może ty i babcia wyciągniecie jakies swoje wniosku z tego zdarzenia wink

Nataluszku,Luizjana,Minia co u Was?

Fragola jak tam? wyprowadzacie się gdzieś?

Kobra faktycznie można miec ubaw z takiego szkraba wink

729 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-12 09:15:51)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

mm83, możesz nie wkładać mi do ust coś, czego nie powiedziałam?

Ja mężowi nie kazałam się zająć Adasiem!!!! Bo to ja do niego wstaję co noc!
Miałam do niego pretensje, że się nie obudził słysząc jak dziecko płacze, nic więcej!!
Do Adasia wstać miałam ja, nie liczyłam na nikogo innego, nosz kuźwa, niewyraźnie piszę?


I byłam W POKOJU ZA ŚCIANĄ, a nie 150km dalej!!!!!!!

Masz swoje dziecko? Swoim się zajmij. Bo sorry, była historia z ciemiączkiem, z jakimś napięciem mięśniowym, a potem z czekoladą. Skoro musisz z każdego robić złą matkę, to ok, ale beze mnie.


Lena, ja się nie obrażam, po prostu sobie nie pozwolę na to i tyle.

Dziecko było bezpieczne w swoim łóżeczku. Nie znacie mojego męża. Nie życzę sobie, by ktoś z nas robił patologię, bo ma takie widzimisię.

730

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna spokojnie nikt patologi z Ciebie nie robi,pewnie żadna z nas tu swięta nie jest
ja dziecko zabrałabym ze sobą dlatego że przy tak małym bąblu wolę mieć wszystko w zasięgu wzroku,nie moglabym zasnąć mając dziecko w drugim pokoju
nie możemy tak warczec na siebie,bo zaraz następny wątek straci na tym
a przeciez tego nie chcemy co?

731 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-11-12 09:30:27)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Przede wszystkim nie chcę się kłócić. Mało mam własnych problemów, z mężem wolę się pokłócić niż z którąś z Was!

mm83, ale nie ukrywam, przykro się czyta Twoje podejrzenia jakoby bałabym się Cynicznej? A niby czego mam się bać?
Boję to ja się tylko Boga, ewentualnie ciężkiej choroby etc etc.
Na pewno widać między dziewczynami większą lub mniejszą zażyłość, mi chodziło jedynie o to by odpuścić, zostawić to, pisanie dwa razy i to jeszcze CAPS LOCKIEM jak to nieodpowiedzialnie się ktoś zachował, czemu to ma służyć?
Z Desire też nie chcę się kłócić.
Miałyśmy sobie luźno dyskutować, nawet nie na zasadzie pochwał i kar.
Np. mam problem dzwonię do Mamy i piszę Wam, bo Wy zrozumiecie, że baba krótko po ciąży, przemęczona i to jeszcze z jakimiś tam problemami może przykładowo tak się czuć lub inaczej.
Uparłam się na ten żal do rodziny męża, ale pennylane napisała co napisała, czy ja się obrażam?
Nie.
Mało tego, dość mocno się zastanawiam czy nie ma racji.
Bo w gruncie co ja z tego mam, tak jak pisałam: tracę humor i energię.
Cyniczną bardzo cenię bo mamy podobne doświadczenia i punkt widzenia, dwa pomogła mi bardzo jak fiksowałam zaraz po urodzeniu Antosia, a odbijało mi mocno.
Cyniczna opisała kawałek dość bolesnej historii, przypuszczam, że oka nie zmrużyła tej nocy, policzek dla męża był dla niej traumą i choć według mnie dobrze zrobiła, to rozumiem jej uczucia.
I nawet przez myśl mi nie przyszło, że naraziłaby Adasia na coś niebezpiecznego.
Jak zresztą żadna z nas, każda z nas kocha swoje dziecko nad życie.

mm83 mi nie chodzi o to byś się obrażała, po prostu przeczytaj spokojnie co napisałam.

I naprawdę spuśćmy wszystkie z tonu bo to nie da nam nic dobrego.
Po to też powstał ten wątek, uciekłam - przyznam szczerze od coraz gęstszej atmosfery.

Od każdej z Was coś mam, coś wynoszę, a choćby wsparcie i cholera zrozumienie, liczę, że tym razem będzie tak samo.

732

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Domku ok ale Zauważ ze kazdy jak doradza to pisze ze według mnie to tak albo tak, ja tez nigdy nie napisałam to napewno ma byc tak czy inaczej tylko napisałam ze według mnie to jest nieodpowiedzialne... Ja w swoich postach w przeciwieństwie do cynicznej nie jestem chamska...
Ona prosto z mostu napisze masz swoje dziecko zajmij się nim.. Czy to jest wedlug ciebie ok? Bo dla mnie to jest obrazanie tej osoby ktora uwaza inaczej... Zachowuje sie jakby byla najmadrzejsza a ten kto uwaza imaczej to niech sie zajmie soba i sie nie wtrąca.... Skoro nie chce uslyszec  innego zdania to po co pisze na forum?
To tyle ode mnie
Ja sie wypalilam...
Muszę odpocząć...

733 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-12 10:03:09)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
lena812 napisał/a:

a przeciez tego nie chcemy co?

Ja nie chcę. Ale za innych nie odpowiadam.

Tu miała być luźna dyskusja, miejsca na wyżalenie się, a nie casting na mamusię roku.
Napisałam Wam o moim problemie, dla mnie to naprawdę była trauma i liczyłam na jakiekolwiek wsparcie i dobre słowo.
A Wy co zrobiłyście? Żałuję, że pisałam na forum o tym wszystkim. Bo teraz nie dość, że pod znakiem zapytania jest moje małżeństwo, to jeszcze się zadręczam, że może faktycznie jestem złą matką, a jestem ze względu na swoją chorobę bardzo podatna na tego typu sugestie.

Dziękuję oczywiście dziewczynom, które wysłuchały mnie i doradziły. Wzięłam sobie do serca i na pewno wyciągnę wnioski.


mm83, ja jestem chamska? Być może, ale to nie przeze mnie połowa osób z wątku uciekła. Zareagowałam gwałtownie na to, co mi napisałaś, bo wypowiadasz się wszędzie z taaaaką pewnością siebie i taaaakim poczuciem własnej wartości, że aż się niedobrze robi.

P.S Ty mi nie doradziłaś. W tym sęk. Ty mnie oceniłaś.



Domku, przepraszam, nie chciałam robić tutaj szamba. Trzymaj się.

734 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-11-12 10:09:34)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna jaki casting na mamusie roku.. Co ty wymyślasz...
ja w żadnym castingu udziału nie biorę, nie chce się kłócić, i uważam ze kazda z nas jest cudowna matka i mamy wspaniale dzieciaki..
moje posty powinnaś odebrać jako ewentualna uwagę że następnym razem (mam nadzieje ze nie będzie następnego razu) to wygon meza na kanape spać a sama śpij z Adasiem w pokoju..
Do meza ciężko mieć pretensje ze on nie usłyszał jak Adaś płacze w końcu był pijany wtedy człowiek traci kontakt z bazą...

735

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna nie jesteś złą matką wink
i nie opuszczaj nas smile

736

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Oczywiście najpierw wywaliłam męża na kanapę do innego pokoju. Ale tylko chwilę tam sam wytrzymał.
Ja po prostu wiem, że on by nikomu krzywdy nie zrobił.

To tyle, nie mam więcej nic do dodania.

737

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Coś w tym jest ze te złe rzeczy informacje nas ruszają niz te zwykłe pozytywne. Wczoraj gdzieś wyczytalam jakis artykuł w którym kilka dni wcześniej ogloszono konkurs na zdjęcia dzieci w jakimś tam konkursie ogloszono wyniki i matki zaczely kłócić się miedzy soba pisać do redakcji ze wygrana niesłuszna ze ich dzieci miały lepsze zdjęcia itp.po czym później podano informacje o dziewczynce chorej na autyzm proszono o pomoc i wypowiedz i juz w tej sprawie byl odzew nijaki w przeciwieństwie do sprawy z konkursem dzieci.Przykre.

Ja się wypowiadam prawie codziennie ale mam wrażenie ze nikt mnie nie czyta nie że sie żale czt tego domagam może piszę zbyt prosto na szybko bądź nie ma w tym nic ciekawego ani wartego skonentowania badz uwagi.

738 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-11-12 10:24:43)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Napiszę do Was potem. Za godzinę wychodzę z Lusią do laryngologa, a jestem w proszku.

739

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

eh dziewczyny! dajcie spokój!

ja sie odniose do Ciebie Domku! może to 10 zł to nic.. ale tekst, że babcia daje temu komu uważa za stosowne.. to juz przegięcie.. nie rozumiem dlaczego jestes tak traktowana.. Ty i Antoś.. gdybyś była jakąś wredną babą dla dzieci męża to ok.. ale piszesz ciągle, że wymyślasz jakiś pyszny obiad, że chcesz im czas zorganizować by się nie nudzły a masz jeszcze do ogarnięcia cały dom i małego szkraba.. a tu mąż żali się do innych? no sorry. Ciut nie poważne.

Trochę ciężko się tu zrobiło ale na pewno wszystko wróci do normy! u nas kryzys.. życiowy..finansowy! Życie daje nam po dupie.. już od kilku lat.. i los nie może się od nas odwrócić.. a mój skryty mąż.. to co wydarzyło się w weeken odchorowywał 2 dni.. z nerwów,, tak mi go szkoda.. bo biedak myśli, że to wszystko jego wina.. że on jest do dupy..
a to nas ludzie robią w chu**a..

sorki, że smęcę..

740 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-11-12 10:42:24)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cyniczna przykro mi ze tak odbierasz moje posty... Nigdy nie chciałam aby ktoś myślał ze się wymądrzam.. Za pewne jakbys znala mnie osobiście to byś tak nie myślała.. Ale cóż nic na to nie poradzę ze ty je tak odbierasz jak atak, mogę powiedzieć tyle ze ja tak samo odbieram twoje to pewnie jakiś uraz który miałyśmy przez fb..:(
Z mojej strony daje ci słowo ze juz na twój temat nie będę się wypowiadała jeśli będę miała inne zdanie.. Po prostu to przemilczę bo nie chce abyś czuła się obrazona przez to ze uważam inaczej..

Kobra pytalas co u Majki.. A więc chyba ok, choć jest ewidentna kierowniczka..muai być jak ona chce..martwie się co to będzie później..
Wczoraj była u nas moja koleżanka rehabilitantka i jak podejrzewałam Majka ma trochę slabe ręce i jest leniwa..zaraz kończy 7miesiecy a dopiero zaczyna się turlac..
Wczoraj koleżanka chciała mi pokazać jak się z nią bawić aby ćwiczyć ręce,Majka urządziła taki płacz ze nie dala się do siebie dotknąć a jak wyszła to gdagala non stop..
eh... Ciężkie i uparte dziecko mi się trafiło..
A ogólnie ok je super, gada dużo i tata i mama i baba, śpi ładnie, od dziś ja ucze zasypiania samej w dzień w łóżeczku bez noszenia i lulania na rękach i już raz mo się udalo;) zjadła rano kasze odlozylam do łóżeczka poglaskalam i w 3minuty usnela wiec pierwszy sukces mamy oby tak dalej... wink
A jak Ola? Daj znać jak po wazeniu;)
Edyta a jak twoja Kornelka?

741

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kobra, dziękuję :*

Mm - moja Kornelka też leniwa, co prawda turla się ładnie, siedzi sama, ale ma problemy z dźwiganiem się do siadania i do raczkowania tez się nie spieszy...

742

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Wiecie co normalnie krew mnie zaleje zaraz ze złości, mam już dość... czasem chciałabym wziąć Kornelkę i cofnąć się razem z nią 6 lat wstecz. Szkoda tylko, że to niemożliwe sad

743

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Edytko co nie tak?
Nie przejmuj sie ze mala nie rwie sie do raczkowania,nie kazde dziecko raczkuje wink

744

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Edyta, pisz co się dzieje.

No to ja teraz zmienię temat, co nieco wie Azizja bo z nią rozmawiałam na ten temat, ale sama jestem zaskoczona....uznajcie mnie za szaloną, głupią....wedle uznania...
Ale od tygodnia mniej więcej prześladuje mnie jedna myśl, która według tego co myślałam, nawet pisałam Wam mnie zaskakuje:
chciałabym mieć jeszcze jedno dzieciątko.

I to jak najszybciej.......

Eh.

745

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domek, e tam szalona, ja mam to samo wink Dzieci są super smile

Cyniczna - kochana, weź się ty nie denerwuj, przecież wiesz, że ostre czy nie ostre słowa koniec końców żadna z nas tu złych intencji nie ma. Ty żeś nieraz dała do wiwatu Joasi chociażby - tak to się czasem dzieje na forum. Wtedy chyba chciałaś też jej coś uświadomić i myślę, że mm i Desire chciały teraz coś uświadomić Tobie a że wyszło trochę ostrzej niż powinno to też kwestia tego, że targają i Tobą i dziewczynami i w ogóle nami wszystkimi emocje, przez które nie zawsze umiemy się zdystansować smile
Nie próbuj się obrażać tylko ani odchodzić z forum. Fragola nadal z nami jest mimo ostatniej sytuacji więc ty też musisz smile
A następnym razem ja mogę zebrać jakieś cięgi i też dla przykładu społecznego zostanę tu! A co! smile

Sandra - ja czytam Twoje posty bardzo uważnie smile
Często pojawia sie tu taki problem, że niektóre dziewczyny czują się niezauważone, wiesz, to chyba kwestia tego, że wbrew pozorom jest nas sporo i te posty lecą jeden za drugim - często więc skupiamy się na jednym wątku a inne nam umykają.
Dla przykładu ja cały czas zapominam napisać Fragoli, że...

Fragola - gratulacje, że Olik sam zasypia!!! Przywracasz mi wiarę w to, że i Teo się tego kiedyś nauczy smile

mm - podobnie jeśli chodzi o Majkę smile Trzymam kciuki smile

A powiedzcie mi, mm i Fragola - czy jak wam maluchy zasną same to potem lepiej śpią? Bo słyszałam taką opinię?

746

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Cześć smile
Ja to jakoś nie umiem się wbić w dyskusję. Poza tym dziewczynki, jako moderator, proszę o spokój. Nie ma co się kłócić. Forum jest po to, aby się oderwać od codziennego zycia, pogadać z mamami o dzieciach i nie tylko a nie kłócić się. Mam nadzieję, ze już będzie spokój smile

U nas w porządku. Jaś oszalał od wczoraj. Macha nóżkami i rączkami z prędkością światła i buzia mu się nie zamyka. Gada jak najęty. A my mamy z niego ubaw smile Tylko od kilku dni ma mniejszy apetyt. Zawsze pięknie zjadał wszystko a od kilku dni szczególnie rano nie chce jeść. Zje 90 ml lub max 120 ml i koniec. A powinien 150 ml. No, ale skoro zachowuje się normalnie to pewnie to przejściuowe. Ale wyszło mu jakieś uczulenie na nóżce i rączkach to jutro idziemy do lekarza i przy okazji zapytam.

Minia jak samopoczucie? Masz mdłości?

747

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nie chce się  chwalić ale mój Samuel od niedawna tez zasypia wieczorem sam ewentualnie pisknie to tylko ide wsadzić mu smoczek i zniknam i zasypia sam i mam wrażenie że wtedy śpi dłużej...owszem w dzień muszę go trochę ululać ale w nocy od niedawna już nie:)

Domku to chyba jakies hormony bo ja marzę o córeczce jak nigdy dotąd, mimo że w ciąży z małym powtarzałam sobie że chce tylko jedno to sytuacja zmieniła się  i chce drugie:)

748

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A Ty rodziłaś w tym czasie co ja, prawda?
Wypadają Ci na potęgę włosy?

Bo mi tak i czytałam, że to jest sygnał, iż wszystko wraca do normy, ale kij wie jak to w istocie jest.
Co do Twojego apelu, Kochana ja też wielokrotnie miałam wrażenie, olewania tego co napisałam (nie mówię o tym wątku) ale trudno, czasem tak po prostu jest.
Powiedz jak sytuacja z ojcem dziecka?

Nataluszku czekam na Ciebie.
Akeme jak u Ciebie?

Agatko, ukochaj Jasia smile dzielny chłopak.

749

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny powiem Ci że ja to tez zauwazylam bo np po wieczornej kąpieli i w nocy Majka przewaznie sama zasypia i spi calą noc, czasami obudzi się na jedzenie ok 3 w nocy i wtedy też przeważnie sama zasypia... choć zdarza się że muszę ją trochę pobujać, ale staram sie już w łożeczku nie brać jej na ręce..
ale w dzien to ona przewaznie spi 3-4 razy dziennie po 30 minut, ale ostatnio zdarzało jej się spac w dzien nawet po 1,5-2 h jednorazowo... nie wiem tylko czy to jest uzależnione od tego w jaki sposob ją usypialam...

Domku, ja Cię też rozumiem też bym chciala mieć drugie dziecko...
tylko ja raz wstaje rano i mówie że chcialabym już mieć, a za chwile jak mi Majka da popalić to mówię że nie chce więcej dzieci
hehehe:)
Domku a dostalas okres?
mi się już spóżnia ponad 2 tygodnie ale test robilam i negatywny, wrocila mi choroba ktora uniemozliwiala mi zajscie w ciaze i zanikł okres... czeka mnie wizyta u ginekologa:(

750

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

cieszę się dziewczyny z sukcesów Waszych maluszków smile
ani się obejrzycie a będziecie obchodzić pierwsze urodzinki smile

Domku smile na co czekasz? do dzieła smile hehe a tak serio.. za mną ta myśl o drugim dziecku chodziła bardzo długo.. a jak zobaczyłąm dwie kreski na teście to miałam wątpliwości.. na szczęście szybko minęły smile

agatka dziękuję, że pytasz smile mdłosci już nie dają tak o sobie znać smile z jedzeniem nadal gorzej i już mam 8 kg na minusie smile niebawem nadrobię wink

751

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Tak rodzilas kilka dni przede mna...wypadają garsciami chodze w koku ale i tak wypadaja mam biale panele a wlosy czarne wie  tragedia latam z odkurzaczem jak szalona....biore tabletki na wypadanie włosów  PHYTO dość drogie ale czy pomagają ciężko stwierdzić.

Wstyd sie przyznać co ja wyprawiam ale ostatnio w sklepie kupilam ciuszki dla dziewczynki to chyba jakieś hormony po ciąży wiadomo ze to teraz jest nierealne( dopiero dziś dostalam pierwszy okres po porodzie).

752

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Jaś ukochany. Dziękujemy smile

Mój Jaś od początku sam zasypia. W dzień daje znać, ze jest śpiący i wystarczy mu zabrać zabawki i dać pieluszkę do policzka. A wieczorem to gasimy światło i zostawiamy lampkę nocką a Jaś leży sobie i z minuty na minutę tempo machania kończynami spada i zasypia sam. Oby mu to zostało smile Czasem tylko go musze głaskać po buzi albo powozić w wózku, ale to naprawdę rzadkość.

Ja też myślę o drugim dzidziusiu. Ale chcę na trochę wrócić do pracy. Więc pewnie pod koniec następnego roku zaczniemy starania. Chyba, ze los za nas zaplanuje inaczej smile

Minia pewnie, ze nadrobisz wink Najważniejsze, ze dzidzia zdrowa smile

753

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

MM - u Oli ok smile. To dziecko szczęścia wink. Ciągle się śmieje, bardzo rzadko płacze, noce przesypia. Nawet jak się zdenerwuje to nie ryczy, tylko "warczy" big_smile. Wiadomo, ma czasem gorszy dzień, ale rzaaadko. Ona dodaje mi takiej energii, ze mogłabym góry przenosić smile.

Zielony Domku, ja nie tylko myślę o drugim dziecku, ale niebawem rozpoczynamy starania i czuje, ze będę miała synka wink. Nawet mam imię - Dominik wink. Mam swiadomosc, ze znowu za szybko nam się nie uda, wiec pewnie tez zdążę wrócić do pracy smile.

754

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dziewczęta, na włosy maska Wax. Powoduje, że włosy przestają wypadać, a nowe odrastają szybciej i gęściej.

755

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Właśnie weszłam z Lenką do domu.
Tydzień temu katar ustał, w związku z czym nie mogła pobrać małej wymazu co równoznaczne jest z tym, że nie dowiem się dlaczego moja batalia z katarem u Lusi trwała równe 5 tygodni. Jestem zła, że znów nie udało się tego zdiagnozować.
Poza tym Malusia w porządku. Ostatnio z pozycji leżącej, udało jej się usiąść- samodzielnie. smile

Co do mojej sytuacji w związku.
Skrucha i przeprosiny były, starania są nadal.
Ale ja jakoś dziwnie się czuję...Taka zrezygnowana jakby. Czuję się obco i bardzo niepewnie. Nawet nie umiem tego racjonalnie Wam przedstawić.
Zazwyczaj mocno stąpam po ziemi, a teraz czuję się tak jakbym traciła grunt pod nogami...
Ciągle tylko myślę czy aby na pewno nie wydarzyło się nic, co mogłoby mnie wgnieść w podłogę, czy o Nas myślał, co robił.
Jakbym popadała w jakąś chorą paranoję.

On stał się dla mnie obcy i jakiś inny niż zwykle (choć wciąż jest taki sam). Patrzę na Niego i myślę, myślę, myślę...
Naprawdę znalazłam się w sytuacji, w której nie wiem co mam zrobić. Serce mówi jedno, rozum drugie.
Ciężko mi. hmm

756

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Nataluszek a co on powiedział? Jak uzasadnił swoje zachowanie? I przede wszystkim gdzie polazł drugiego dnia? I dlaczego to zrobił? Chciał Cie ukarać czy co?

Nie dziwię Ci się, że tak się czujesz. Ja się czułam dokładnie tak samo bo mój ex właśnie miał tendencje do wychodzenia z domu i znikania na noce, nie odbierania tel itd. Najgorsze chyba było to, że zawsze wiedział jak długo będę zła - i wracał albo dzwonił jak juz mi przechodziła największa wściekłość i tylko chciałam w końcu go zobaczyć albo dowiedzieć się co się z nim dzieje...

Sandra - hahaha ale jak to, ubranka dla dziewczynki? big_smile Dlaczego?

757 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-11-12 14:58:25)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Edytko- no właśnie nic pediatra nie powiedziała.. niby patrzyła na wyniki ale może nie zobaczyła dobrze ? nie wiem.. w sobotę zauważyliśmy trochę zaschniętej krwi na poduszce i śpiochach małego w sumie w niedziele rano.. ale widać że to z nocy bo suche było.. i myśleliśmy skąd się to wzięło skoro nic nie leciało mu.. i potem że może z paluszka bo miał zadziorka.. a dziś wstajemy a Olik miał w uszku pełno zaschniętej krwi.. lekarz dopiero może nas przyjąć w czwartek po południu.. nie wiem sama co myślęc.. czy się podrapał czy to faktycznie z środka uszka, jeśli tak to od czego? sad

Cyniczna pisałam ci na fb i tu też napisze.. komentarzami się nie przejmuj ktoś kto ma "idealne życia" -w jego mniemaniu oczywiście i zero problemów - do czasu.. nigdy nie będzie myślał logicznie i nie zrozumie :* głowa do góry wink aha i moje dziecko też śpi obok w pokoju i zdarza się że mam tak mocny sen że nie obudzę się na jego kwiknięcie (jak zwykle) i troche popłacze i co? jeszcze nic mu się nie stało :*

edit: Sandra bo ty to zakręcona dziewczyna jesteś big_smile

edit2: no jestem dumna jak cholera big_smile że sam zasypia w dzień i nocy iii już pieknie sam stoi w łóżeczku i nawet chodzi dookoła trzymając się big_smile

edit3 : Nataluszek teraz przeczytałam twój post, ile twoja maleńka ma msc?

758

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragola, moje duże maleństwo ma już 9,5 miesiąca. smile

Penny, tłumaczył się chęcią napicia się z kumplami i tym, że nie planował tak długo zabalować. Uwierzysz? Nie rozumiem jak można być tak bezczelnym i w ten sposób tłumaczyć swoje lecenie w ch*ja.
Był tam, gdzie pierwszej nieobecnej nocy w domu- u kumpla, z którym dzień/noc wcześniej świętował urodziny.
Najgłupsza sentencja jaką usłyszałam "To co? Byłabyś mniej zła jakby byli tam sami faceci?". No myślałam, że umrę z tej Jego głupoty...Ale to fakt, byłabym i mniej zła i bardziej spokojna.

Nie wiem co mam robić. Z jednej strony to mój mąż i ojciec Lenki, a z drugiej nie wiem czy jestem w stanie dać radę i to odbudować.
Czuję się...Zgnojona? Mega zraniona? Ciągle towarzyszy mi takie uczucie, jakby coś w ch*j ważnego się rozpadło...Jakby te 3,5 lata związku runęły w ciągu tych dwóch dni i nocy.
Pierwszy raz jestem w sytuacji gdzie naprawdę nie wiem co robić. Źle się z tym wszystkim czuję.

759 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-11-12 15:33:00)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

A penny - nie odpisałam, teraz doczytałam.. Olek usypiany w wózku 20-21 teraz zasypia sam 22.. i śpi raz do 6 raz do 9.. bez reguły.. po prostu budzi się sam.. ale przeważnie koło 8 wstaje.. bawi się w łóżeczku (zostawiam mu z boku pluszaki jak idzie spać) i jak się mu już znudzi to nas budzi.. idzie do nas sie rano po wygłupiać i po 30 minutach a czasem 60 dopiero z łóżka wstajemy tongue czy lepiej śpi? PRzesypia całe noce tak samo jak bujany z tym że można spokojnie włączyć tv, chodzić, rozmawiać i śpi nadal.. bujany jak był musiała być idealna cisza smile bo mały szept i już budził się wink
Napewno Teo w swoim czasie się tego nauczy.
Dziś Oli kończy 8 miesięcy i dopiero od kilku dni sam zasypia w dzień i noc wink


edit: A Penny i zapomniałam o najważniejszym.. Olek od kilku dni znowu pokochał swój smoczek i jest od tego czasu dużooo spokojniejszy to też zasypia sam z smokiem a nie przy butli lulany wink no i smok już nie jest wróg numer 1 jak to było przez ostatnie kilka miesięcy wink

760

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Spokojnie dziewczyny pamietam że mam synka nie kupilam tych ciuszkow przez pomylke; ) moja koleżanka niedługo rodzi coreczke i chyba mi się udzielilo osluchalam sie i zapragnelam dziewczynke i odruchowo coś tam kupilam różowego:) racjonalnie nie potrafię wytłumaczyć skąd w glowie narodził sie taki silny pomysł

761

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mąż mi napisał SMS: najpierw odchowajmy Antosia, a potem pomyślimy smile

Najważniejsze, że nie padło NIE smile
Zatem raczej nie będę się bawiła w tabletki tylko pójdę na żywioł.
Ale dam czas mężowi by się z tym oswoił.

762

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Zielony Domku ciesze sie razem z Toba...ja tez mialam takie pragnienia posiadania corki hehe ...no i mam taka niesforna Dorotke smile ,ktora w niedziele konczy 10mcy i nie raczkuje tylko tak smiesznie sie czolga z jedna nozka wysunieta a duga zgieta pod dupcia i zasuwa po calym pokoju smile

Co do zasypiania to Dorcia nadal przy cycu ja nie wiem mala aparatka wykonczyc chce mamusie  smile

763

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Co do posiadania drugiego dzidziusia wcześniej już pisałam- wystarcza mi Lusia i więcej dzieci nie chcę. Przyczyn jest wiele.
Natomiast nie zaprzeczam, że rozczula mnie widok maluszków czy tych wszystkich malusieńkich ciuszków. Wtedy na myśl przychodzą różne rzeczy, ale jednak rozsądek bierze górę i z powrotem wracam do swoich przekonań, że chcę pozostać przy jednym dziecku.

Co do samodzielnego zasypiania, to naprawdę współczuję tym mamom, które wciąż muszą usypiać swoje pociechy.
Mam to szczęście, że mój mały Bączek nie pozwala się bujać i nie musi zasypiać w moim łóżku.
Po prostu kładę ją do łóżeczka i śpi. smile I tak jest odkąd skończyła 1,5 miesiąca.

764

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

No widzisz fragola, czyli jednak ten smoczek wszystko zmienił. No własnie ja już to dawno zauważyłam, że te dzieci, które umieją ssać smoczek umieją też zasypiać same - w końcu ssanie uspokaja i maluch sobie sam "odpływa".

Ja dziś właśnie kupiłam kolejny smoczek. Moja kumpela ma synka, który też nie umiał sam zasypiać i nie chciał ssać smoczka aż miał 4 miesiące (jak Teo) i zassał tylko ten jeden konkretny - marki Elodie. One nie są żadne specjalne, ani nie ortodontyczne ani nie anatomiczne ani nie wiadomo co jeszcze, nawet nie mają podziału na wiek. Także może najprostsza opcja będzie najlepsza... Zobaczymy, własnie się ten smok sterylizuje smile

765

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

smile

Kobra! łądne imię wybrałaś smile mój syn tak ma na imię smile

766

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny - No Olik mi ssał smoka pierwszy miesiąc a potem odrzucił i dopiero od kilku dni znowu się polubili z smokiem wink ale mam duży zestaw więc co chwila daje mu inny aby sie nie przyzwyczajał do jednego.. bo jak się nie daj boże zgubi czy coś to ola Boga..

Kobra- rzeczywiście imię bardzo ładne, podoba mi się i sama chciałam tak nazwać synka, lubię je także ponieważ główny bohater mojego naj naj naj filmu ma tak na imię.. ale ostatnie czasy bardzooooooooo ktoś o tym imieniu zaszedł mi za skórę i już bym tak dziecka nie nazwała wink chociaż imię nadal bardzo lubię wink

Penny- jest nadzieja że Teo tak jak Oli będzie miał widzimisie i wkońcu zacznie też ssać, może nie teraz ale później i będzie sam zasypiał big_smile
Musze przyznać smok to wybawienie moje dziecko o niebo grzeczniejsze i spokojniejsze.. tylko słychać odgłos ssanej gumy tongue bo jemu nie podchodzą te smoki silikonowe.. tylko te najzwyklejsze, żółte, klejące.. co kiedyś sie używało..

767

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

pennylane, jak nastroje w stolicy?

Nataluszku, bardzo mi przykro. W ogóle nie dziwię się Twoim uczuciom.
Człowiek jest w stanie wiele znieść, ale są pewne sprawy dla których nie ma racjonalnego wytłumaczenia i według mnie do nich należy zachowanie Twojego męża, wybacz mi kochana.

768

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Fragola ja wyczytałam dziś w necie, że często dzieci zasysają smoka kiedy własnie zęby im idą jakoś boleśnie bo to masuje dziąsła i koi ból. Dlatego sporo dzieciaków zaczyna akceptować smoka koło 4 miesiąca bo wtedy (jeszcze głęboko) zaczynają już te zęby wyłazić - ale u Olika z kolei ostatnio te zęby się bardziej dawały we znaki więc możliwe, że tu też ma to związek mimo, że to 8 miesiąc jest.

Daj koniecznie znać po wizycie u pediatry, mam nadzieję, że z tym uszkiem to nic poważnego sad
A Olik ma długie pazurki, że mógłby się aż tak zadrapać? Teo ostatnio się drapnął po nosie ale krew nie leciała, tylko taką czerwoną szramę miał i mały strupek.

PS. Teo nauczył się dzisiaj łapać za stopy i mam go na trochę z głowy w ciągu dnia - leży na macie z rozpiętym bodziakiem (wtedy chyba mu łatwiej te nogi podciągnąć) i zarzuca sobie nogi niemal na głowę przy okazji zahaczając o wszelkie możliwe zawieszki na macie big_smile I ma baaaardzo skupioną minę, chyba juz z pół godziny big_smile

769

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny- nie, obcinam mu co dwa dni i właśnie ma obcięte i sprawdzałam niema opcji jak sie podrapać ..
Oli lubi possać dużego palca u stopy po kąpieli.

770 Ostatnio edytowany przez natalia24 (2013-11-12 20:06:06)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Dziewczyny,  ja tak tylko z biegu wpadalam...

Cyniczna, nie odchodz od nas wink

Penny, na pocieszenie napisze, ze moja tez dlugo nie chciala smoczka. Nakupowalam tego mase. Zaden nie pasowal, wypluwala jak tylko sie zorientowala, ze z tego nic nie leci. Do buzi pchala notorycznie palce i ssala je tak mozno, ze tylko slychac bylo cmokanie... W akcie rozpaczy postanowilam sciagnac specjalnie z Polski smoczek nuka (tutaj nie moglam dostac) bo gdzies przeczytalam, ze jakies dziecko wlasnie taki smoczek zalapalo... I tez nic. Poddalam sie wiec i uznalam, ze jest bezsmoczkowa.
Wszystko sie zmienilo jak miala wlasnie kolo 3 miesiecy. Z dnia na dzien smoczek stal sie wrecz niezbedny. Nie wiem dlaczego, moze juz powoli zeby
czula..? W kazdym razie na teraz bez smoczka ani rusz. Do zasypiania, do wozka, do samochodu... W domu tak po prostu staram sie nie dawac. Az boje sie pomyslec co to bedzie, jak trzeba bedzie od smoka odzwyczaic... A obawiam sie ze niedlugo nas to czeka.
Tak kolo roczku juz raczej nie bardzo smoczek... No nie?

Fragola, my tez mialysmy tak z uchem. Mialam niezlego stracha, ale okazalo sie mala dlubie w uchu przez sen. Paznokcie krociutkie, a i tak do krwi wydrapala. Do teraz czasem przy zasypianiu pcha palec do ucha. Pediatra stwierdzila, ze taki jej urok i ze ocziwiscie palecx wyciagac, jak widze ze to robi.

771

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mnie się wydaje że dziecko do dwóch lat góra może mieć smoka.. moja mama tą sprawę rozwiązała tak.. wzięła moją półtora roczną siostrę do kuchni (były jeszcze kaflowe piece) i mówi wrzucimy smoczek? i jak to dziecko bach sama wrzuciła.. potem płakała a mama jej mówi że przecież sama spaliła.. po dwóch dniach zapomniała co to smok.. łatwiej oduczyć dziecka od ssania smoka niż palca.. smoka wyrzucisz, spalisz razem z dzieckiem a palca już nie..

772

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Mi tez wpadlo ostatnio do głowy imie Dominika; )

773

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)
fragola_369 napisał/a:

Mnie się wydaje że dziecko do dwóch lat góra może mieć smoka.. moja mama tą sprawę rozwiązała tak.. wzięła moją półtora roczną siostrę do kuchni (były jeszcze kaflowe piece) i mówi wrzucimy smoczek? i jak to dziecko bach sama wrzuciła.. potem płakała a mama jej mówi że przecież sama spaliła.. po dwóch dniach zapomniała co to smok.. łatwiej oduczyć dziecka od ssania smoka niż palca.. smoka wyrzucisz, spalisz razem z dzieckiem a palca już nie..

No wlasnie wiem, ze latwiej smoczka oduczyc, niz od palca, wlasnie dlatego tak chcialam zeby smoczka zalapala. Gdyby palcow nie ssala, to bym odpuscila z tym smoczkiem, bo po co...
Jeszcze na razie dam sobie spokoj, ale tak za 2-3 miesiaca bede probowala ograniczyc tylko do zasypiania. Zobaczymy jak bedzie...

774

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Ja też bym Olikowi smoka nie wpychała gdyby nie to że ciągle ssa palce i wszystko dookoła łącznie z rękawami i skarpetkami.

775

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Teo wszystko ssie a jednocześnie jak ssie palucha to właśnie go to nie usypia tylko grzebie tym palcem w paszczy i grzebie i nie wiem czego tam szuka, chyba skarbu wink Jak jest zmęczony to tym bardziej go to rozbudza.
Trzymajcie kciuki, jutro będziemy próbować z tym smokiem, może się uda. Mimo tylu porażek wciąż jestem pełna wiary smile

PS. Zostałam moderatorem! tongue

776

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie dziewczęta ;P
Piszecie tak szybko, że raptem nie było mnie 3 dni i nadrobienie Waszych postów zajęło mi godzinę;P
Później usiądę na spokojnie do komputera i odniosę się do wpisów, a teraz tylko napiszę pokrótce.

Smoczek - moja starsza go miała, oduczyła się w okolicach 2 urodzin, pani kierownik żłobka wyciągała zawsze rękę po smoczki i Zuzia oddawała ten smoczek, aż zupełnie o nim zapomniała. Marysia z założenia miała nie dostać smoczka, ale około 6 tż ugięłam się i jej dałam, ale wypluła. Mąż co trochę sprawdza, czy nie załapie, ale wypluwa. Ja się cieszę, nie będzie trzeba jej oduczać, a jak wkłada paluszki do buzi to daję jej gryzaki.

Troszkę o mnie: W niedzielę byliśmy z mężem i naszymi dziewczynkami na 70tych urodzinach pewnej cioci - siostry mojej babci. Obie dziewczyny były rozchwytywane, a Marysią wszyscy byli zachwyceni. W pewnym momencie Marysia była już zmęczona, śpiąca, nie mogłam jej uśpić na rękach, ani w nosidełku, więc pomimo obaw o reakcję starszyzny wyciągnęłam chustę, zamotałam i Marysia po chwili spała, a ja usłyszałam od cioć tyle dobrego, że się popłakałam: m.in. że moja prababcia też nosiła dzieci w takich materiałach i że jestem bardzo do niej podobna, i to co mnie najbardziej wzruszyło, że moja babcia byłaby szczęśliwa i dumna ze mnie, szkoda, że nie mogła poznać ani mojego męża, ani dzieci. Oj wtedy to już się popłakałam, bo mimo, że babcia nie żyje już 7 lat, to mi nadal jej bardzo brakuje.

Się rozpisałam;P

777

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Penny, gratuluje awansu! smile

Ciesze się, ze imię wam się podoba smile. Wcześniej miałam w planie nazwać Marcel, ale jakoś mi się odmieniło.

Kurcze, dziś znowu miałam zawroty głowy, ze prawie się przewróciłam, to już nie pierwszy raz....Chyba muszę porobić sobie wszystkie badania jak pojadę do Pl....
Zapomniałam wczoraj napisać - Ola przybrała 320 w 3 tygodnie....Mówią, ze jest ok....A mi się wydaje, ze to za mało hmm. Moze jestem już przewrażliwiona na tym punkcie?

Babo, jak tam Wiktoria? smile

778

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Witajcie ja juz od 7 nie spie prowadzilam starszego do szkoly a reszta rodzinki spi
Dorotka  z tatusiem na jednym lozku jakie to slodkie smile (musial ja wyjac z lozeczka po przebudzeniu)

Apropo smoczkow moja cala trojka nie nosila i mala tez nie chce tylko te paluszki pcha bo chyba trzeci zabek jej wylazi

779 Ostatnio edytowany przez Azizja (2013-11-13 10:35:57)

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Kobra, zgodnie ze wskaźnikami tygodniowego przyrostu masy ciała dziecka karmionego piersią wg Mohrbacher, dziecko w wieku 0-6 mies. powinno przybierać 120-240g/tydzień i podwoić swoją masę urodzeniową w 5-6 miesiącu. Wg tych wytycznych, Ola przybiera na granicy normy. W Norwegii, jak widać są bardziej tolerancyjni, bo jak ja się zmagałam z przyrostami Antka, to już poniżej 150g/tydzień kazali dokarmiać i najlepiej było, gdy przybierał 200g/tydzień. Jak przybrał 500g w miesiąc, to dostałam burę, że go głodzę.
Normy Lawrance wskazują na przyrost 17-18g/dobę w wieku 3-6 mies., a tutaj już się mieścicie bez problemu, więc chyba nie masz czym się martwić.
Odnośnie zawrotów głowy, to ja mimo dobrych wyników morfologii, miewam je często i to podobno zdarza się po ciąży. Jednak Ty nadal karmisz piersią, więc może Ola dużo z Ciebie wyciąga i brakuje Ci jakiś minerałów. Masz czas zjadać ciepły posiłek w ciągu dnia? Mąż nadal Cię zdrowo żywi?;)

W kwestii imion, to mi się bardziej podoba Marcel, choć to też nie jest mój typ;) U nas córka będzie Aniela (pewnie zostanie to imię) lub Rozalia, a z chłopcem jak zawsze mamy problem. Ja chciałam Tymon (sorry Penny:p), a mąż bardziej Franciszek. Może znajdziemy jeszcze jakieś trzecie? wink Czuję, że to chłop, ale zobaczymy.


Jadę dziś na usg i jakoś się boję:/

780

Odp: Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Azizja, wszystko będzie dobrze.
Ja chciałam sprzedać wszystkie rzeczy Antosia, a także swoje takie jedne spodnie ciążowe (super są i do balerinek i do adidasów), ale się wstrzymam.
Powiedziałam wczoraj mojej mamie o moim pragnieniu, ucieszyła się.
I jeśli już to niedługo by potem znowu nie wracać do pieluch gdy się ledwo zdąży o nich zapomnieć.
Na razie jednak cieszę się w duchu, że światełko w tunelu jest, ale na męża nie naciskam.

Czy mogę uznać, że moje dziecko wnet przesypia noc?
Zasnął (zawsze sama zasypia) koło 20, po 4 pobudka i do 7 sen.
Przeszedł już na 150ml i to od razu przynosi taki efekt.

Co do smoczków, Antoś też wybredny nie jest, jak chce to ssie, jak nie to nie.
Muszę go zapisać w końcu na szczepienie.

Znowu pogoda do luftu.

Posty [ 716 do 780 z 1 967 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jestem Mamą! czyli perypetie wszelkiej maści związne z niemowlakami :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026