Teraz serwetki,ta pierwsza - to widać jeszcze nie skończona:

i trzecia : 
i jeszcze jedna co robiłam wcześniej,ostatnia już

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku
Strony Poprzednia 1 … 97 98 99 100 101 … 1,748 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Teraz serwetki,ta pierwsza - to widać jeszcze nie skończona:

i trzecia : 
i jeszcze jedna co robiłam wcześniej,ostatnia już

Właśnie dzwoniła załamana bratowa - rano była z bratankiem na działce wynosić wszystko na stryszek - puścił wał - wszystko zalane.Ona ma działkę tak naprzeciwko Obozu - dzieli rzeka - tam też podobno zamknięte - wszystkie eksponaty przenosili na pietra
dzwoniłam też do psiapiólki - jej córka mieszka od nie całego roku w swoim domu - wokoło wszystko zalane.......jeszcze tam siedzą
Witam was wszystkie --- mialam odezwac sie wczesniej ale zlapalam dola w niedziele.....wiec sobie odpuscilam....ale czytalam co piszecie... jestescie niesamowite ,,, tak naturalnie wam to przychodzi.... Jagoda - piekne te twoje pieski , slicznosci , nie wiedzialam ze maja wlosy....opisz jakies zabawne sytuacje z nimi... moze ja sobie tez kupie ,, taka maskotke ,, bo czasami czuje sie samotna , a mialam kiedys pieska i wiem ze to najlepszy przyjaciel.... Jovitka - ja tez jestem taka ,, Zosia Samosia ,, - wlasnie tez musze polozyc farbe - ale tak tego nie lubie , ze juz odkladam dobry tydzien... --- obrazek- ,, pomoz odnalezc pieska ,, - swietny .... - co do kompa - to mam tak jak ty - zaraz na swiezo dostalam takie instrukcje jak ty opisujesz / dla malo rozgarnietych osobnikow - ha ha ha / -- Niu7nia !- trzymaj sie jakos ! Jezeli pominelam kogos to wybaczcie - ale jeszcze nie nadazam / ha ha /
Nadciąga jakas wielka burza.Wyłączam i chowam kompa. Narazie Dobranoc
Niu7nia ... dzieki za zyczenia ...
:)Ty to jestes prawdziwa artystka w tworzeniu tych roznych efektow obrazkowych... super!!! zapisalam sobie na pamiatke ...
:):)
A ja myslalam, ze Ty mieszkasz gdzies na gorce i Ci powodz nie zagraza ... a ty mieszkasz blisko lasu ... teraz wiem ...
:):)
Jagodko...no widzisz ... rozne sa "zboczenia" ...
:D:D Ludzie trzymaja psa, zeby im bylo milo w domu, a z musu wychodza z nim na zewnatrz ... a ja odwrotnie, ja chce miec psa, zeby z nim wychodzic, a z musu akceptuje go w domu ...
:D:D
To jest moje ulubione umaszczenie tzw. Brindle z ciemnymi latami na oczach i uszach i z niewielka iloscia bialego dla ozdoby ... ![]()


skasowało mi posta - Na Dobranoc opowiem anegdotkę z życia
Matka mojej psiapsiółki ma od nie dawna swoją komórkę - dzwoniąc do niej - odzywa się "piosenka"
niedawno była na pogrzebie,byli w kaplicy - cisza - i naraz dzwoni jej telefon z dźwiękiem:
![]()
http://wiktoria0987.wrzuta.pl/film/6yoN … niola_glos
dobre,nie?????????????
Zmykam do jutra Myszki 
no już spadam 
Witam wieczorowo, baaaarrrrdzo dużo nowych Pań.. to chyba normalne,że jedne przychodzą,inne odchodzą... ja mam długą przerwę. Poczytałam trochę postów na ostatniej stronie. Widzę,że Jagoda60 mieszka gdzieś na wsi w każdym razie na prowincji... Ja też. U nas na szczęście nie ma żadnego zagrożenia powodziowego, mimo,że na podwórku woda nie wsiąka w ziemię. Też palimy w centralnym, bo bardzo zimno. To tak bardzo krótko. Rodzina w domu w komplecie Córka z Rodziną i Syn. Pełna chałupa ludzi. Nie mogę się odnależć.....
Baska ... storczyk moze jedyny, ale bardzo ladny i bujnie kwitnie ...
Za troche bedziesz i tak miala wiecej ode mnie, bo moje emigruja do Polski ...
:D:D
A z serwetek najbardziej podoba mi sie druga i czwarta, ale wszystkie sa ladne... kazda w swoim guscie, dla kazdego cos milego ...
:)
No to trzeba uczciwie przyznac, ze odwalasz kawal porzadnej roboty, bo nie dosc, ze serwetki sa na profesjonalnym poziomie to jeszcze przy okazji doskonalisz precyzje i ... cierpliwosc ...
:D:D Jestes pochwalona !!! ...
:):)
Jak czytam o tej powodzi, to az mi sie wierzyc nie chce ... kurcze ... moze lepiej zostac na tym osmym pietrze ... ![]()
Dwie trzecie Holandii lezy ponizej poziomu morza ... jak przerwie zapore to ... byla Holandia i nie ma...
Zywioly sa straszne ...potega przyrody i bezradni ludzie ...
A to jeszcze do pieskow ...
to sie nazywa ciezki trening ...:D
albo to ...
A propos tej muzyczki na pogrzebie (dobre
:D:D) to mnie sie przypomnialo, jak 10 lat temu pojechalam z moim przyjacielem do Polski i probowano ukrasc nam samochod z parkingu ... Nie udalo im sie, ale zamek byl uszkodzony i drzwi, wiec pojechalismy to zglosic na policje ... Mialam w siatce moj ukochany polski budzik z funkcja wybudzania, ktory po drodze zamierzalam dac do naprawy, bo z niewiadomych przyczyn przestal chodzic, chociaz byl nakrecony, ale nie przekrecony ...
Siedzimy w komendzie, w pokoju obecni byli trzej policjanci, jeden spisywal zeznanie, a dwaj nas pilnowali, jakbysmy byli terrorystami ...
ja musialam tlumaczyc, bo oczywiscie zaden z przedstawicieli wladz nie znal zadnego jezyka obcego oprocz rosyjskiego ... wiec trwalo to bardzo dlugo, tym bardziej, ze moj przyjaciel byl typem gawedziarza...:D:D:D
Moze po pol godz. nagle z mojej siatki zaczelo dobiegac glosne tykanie ... Musialybyscie widziec miny tych policjantow ... Jak sie sporzeli na siebie porozumiewawczo i do nas, z pytaniem, co tam mamy ... a ja sie zaczelam smiac i powiedzialam, ze budzik ... i w tym momencie budzik zaczal zwyczajnie terkotac ... wyjelam go i pokazalam ... a byl zawiniety w gazete ... ale mialam ubaw, gdy tak stali bladzi kolo mnie i patrzyli, co ja odwine z tej gazety ...
I mowie do przyjaciela, ze wzieli nas za terrorystow ...ze mamy bombe zegarowa...
:D on tez sie zaczal smiac, choc normalnie poczuciem humoru nie grzeszyl ...
bo to byla strasznie komiczna sytuacja ... dobrze, ze nie wyciagneli spluw i nie kazali nam sie klasc na podlodze ...:D:D:D
Czesc Wszystkim.sliczne te Wasze pieski bez wyjatku...kazdy pies ma swoj urok.Jaka ja jestem glupia ucieklam ze wsi a teraz marzy mi sie domek,psy,kotyJagodo jestem z Podbeskidzia.jest teraz wstretnie -zimno,mokro ponuro.ale mnie nie zalalo bo mieszkam na gorce iwogule na trzecim pietrze,Jovita, tak to jest ta niepelnosprawna corka.Ma15 l-Perelka-tak do niej mowie-ma/Zespol Dovna/nie mowi.jutro mamy wolne -szkoly zamkniete-wiec siedzimy w domu.Wdzien nie moge pisac bo mam z tylu /drugie oczy/ktore sledza co pisze i gdzie pisze.Zawsze lubilam siedziec nocami iczytac.dzieieci spaly,mialam spokoj,odpoczywalam.czesc. do jutra.
Dudus ... zalujesz wyprowadzki ze wsi, ale nie mozna powiedziec, ze bylas glupia ... na pewno mialas swoje powody i na tamten czas i okolicznosci wolalas miasto ... czlowiekowi w ciagu zycia gust sie zmienia i to jest normalne ... ![]()
Ja cale zycie uwielbialam duze miasto i bloki, a teraz chce sie przeprowadzic calkiem swiadomie, a nie pod wplywem impulsu, do domku z ogrodkiem (choc nie na wsi)... i moj ukochany blok przestal mi pasowac ...
:D
Z pewnoscia, zeby trzymac zwierzeta domek jest wygodniejszy ... ale pytanie czy mialabys na wsi wygodniej z Twoja corka ?... bo wydaje mi sie, ze w miescie jest duzo lepszy dostep do szkoly, do roznych osrodkow, przychodni ... latwy i szybki dojazd ...
Chociaz z drugiej strony ... latem byloby przyjemniej w domku z ogrodem ... Twoja corka moglaby sie bezpiecznie bawic na powietrzu, rowniez ze zwierzetami, to swietna terapia i byloby jej na pewno bardzo milo... ![]()
W Holandii ze zmiana mieszkania nie ma zadnego problemu, czlowiek zapisuje sie do spoldzielni i jesli nie jest zbyt wybredny to nowe lokum w bloku czy tez domek moze miec nawet w ciagu 3 m-cy ... to nie dotyczy duzych miast, gdzie czeka sie duzo dluzej ...
Ja mieszkam sama, a tez lubie wysiadywac po nocy ... jestem typem sowy ... w nocy najlepiej mi sie pisze i czyta ...
:):)
Ladyred... ja tez mysle, ze jesli ktos chcialby miec pieska przede wszystkim do towarzystwa w domu, to mniejsze rasy sa odpowiedniejsze, bo wymagajace mniej ruchu na zewnatrz i sa pocieszniejsze ... rzeczywiscie takie maskoteczki
:) a duzy pies jak sie uwali to zajmie pol kanapy, nie mowiac o tym, jak pusci baka ...:D:D
W moim bloku mnostwo sasiadow ma psy, w wiekszosci malych ras ... bo latwiej wychowac i utrzymanie ich mniej kosztuje ...
Natomiast w domkach ludzie trzymaja czesciej wieksze psy, a wiele osob ma po dwa lub trzy psy roznej wielkosci, bo maja sie gdzie bawic ...
A to maskoteczki ...
:)

Czas sie pozegnac, Dziewczynki ... spijcie dobrze ...
:)
D O B R A N O C i do jutra ...
:):)
Co z ta Nasza Morawka ... wciaz sie nie odzywa ... Morawko !!! ... buziaczki dla Ciebie i duuuuuzo zdrowka...
:):)

Witam Myszki !!!!!!! Jovita "sowa" pisze zawsze na Dobranoc - ja "skowronek" mówię Dzień Doberek

w mieszkaniu nadal ciemnica - leje - wokoło miasta pozalewane - straszne jak pokazują ludzi którzy stracili wszystko
ciekawe co tam u Naszej Niuni?????????????????
pośmiałam się z tej bomby zegarowej Jovity - od razu przypomniało mi się zdarzenie koleżanki - Ona jak to prawie każda kobieta- miała w dużej torbie wszystko co potrzeba,wiadomo - pojechała do sądu- przechodziła przez bramkę - poddano ją kontroli - jakie było zdziwienie - gdy wyciągła duży nóż
- Bogu ducha winna miała go do obierania owoców ![]()
taka pogoda powinna być w maju - dmuchawce,latawce - a tu wczesna wiosna!!!!!
No to dziewczynki - meldujcie się - co tam u Was -
u mnie leci TVN24 teraz na okrągło - pokazywali teraz zdjęcia na zaporze w Porąbce - straszny żywioł!!!!!!!!!!!!
do potem.................................
Dzień dobry wszystkim. Weszłam prosto na onet i czytam o powodzi a tu coraz gorzej.
Wczoraj wyłączyłam komputer bo wielka burza przeszła nad nami i długo było słychać jej odgłosy więc poszłam spać. Wcześnie wstałam,na dworze 15 stopni w domu 21.Ale chyba nie rozpalam.Nałożyłam ciepła bluzę i jest mi dobrze. Na ogrodzie wszystko potłuczone przez ten deszcz.Wyobraziłam sobie jakby wygladało po zalaniu.
Jovitko widać po Twoich postach,że bardzo lubisz psy. Ja lubię tylko małe bo dużych się boję.Kiedyś były w domu duże i dlatego mam porównanie.Jedno wiem że duży pies w bloku to duży kłopot. Ale te moje 5 małych to jak jeden duży. Dobre to co pisałaś z tym budzikiem. On chyba Ci sie nareperował na tym posterunku?
Jovitko takie kokardki u moich yorków to chyba tylko 5 minut by były. Jeden drugiemu szybko by zdjął.
Schiz piękny ten Twój storczyk. Kupię sobie chyba też. On podobny do orchidei czy to ten sam tylko inne nazwy?
A te serwetki jakie ładne.Każda inna. Zdolna jesteś i masz cierpliwość. No to powinnaś do cepelii sprzedawac .
Dudus na wsi dobrze latem i wiosna. A zima i jesień to beznadzieja. No ale coś za coś. Jovita dobrze Ci napisała,że ze względu na chore dziecko dla Ciebie lepiej w mieście. A tak nawiasem to Ci współczuję.Bo chyba jeszcze masz 4-ro ale nie pisałaś w jakim wieku.Może już poza domem?
Ladyred dużo jest śmiesznych sytuacji z tymi pieskami. Można książkę by napisać. Ale jest wesoło chociaż.
Lodygo ja mieszkam na wsi prawdziwej. Do miasta 2 km ale to jednak wieś. Jestem więcej sama.Ale jak rodzinka się zjedzie to ja jestem zdezorientowana. Mój spokój jest naruszony i nie wiem co mam po kolei robić.A jak pojadą to 3 dni do siebie dochodzę.
Ale dużo mi tego wyszło a jeszcze mam o koleżance napisać. zaraz napiszę bo obiecałam a i sama też chcę się z Wami tym podzielić.
Masz racje ,,,,,Jovitko ,,,,,,chcialabym zamienic mieszkanie na domek lub mieszkanie na parterze lub pierwszym pietrze .Moja--PERELKA --ma zwyrodnienie stawow .ciezko wychodzic jej tak wysoko .W Holandi jest inaczej ,tam osoby takie jak moja corka maja zapewniona pomoc. Mnie zabrali rodzinne rehabilitacyjne i dodatek szkolny bo miesieczny dochod na osobe przekroczyl nam / 17zl./codo zwierzat to moja corka i moj pies rozumieli sie bez slow /.........nauczyl ja chodzic.nie pozwolil nikomu podejsc do niej na polu.chodzilismy na dlugie spacery -5-razy dziennie.Schiz ,,,,,,,zeczywiscie skowronek,,,,,,,z Ciebie .zawsze jestes pierwsza ,ja przed chwila wstalam jeszcze jestem w pizamie.Perelka zrobila mi kawe,,,,zawsze mi robi gdy jest sobota i niedziela,,,,,,,,,na polu leje wiecej jak wczoraj ,ale wiatr sie uspokoil.dzwonila do mnie corka /mamus przyjdz do mnie/ mieszka 200-300m./ode mnie.ale nie ma mowy zebym dzis wyszla .a tak naprawde to mialam 5 corek.jedna nie zyje.nie lubie o niej mowic [dlawi mnie w gardle ]JA NIE POTRAFIE PLAKAC/to podpbno bardzo niedobrze ,lekarz kazal mi sie zmuszac do placzu .probowalam nie potrafie ,ale czasami wydaje mi sie ze sie udlawie gdy mysle o niej.ale mam dzis dolek .rozkleilam sie.zarazwstaje ubieram sie ibiore sie za sprzatanie w domu.przejdzie mi.Zreszta musze bo KAROLKA przychodzi co chwile daje mi buzi i pokazuje mi na ubranie /to znaczy ze dosc leniuchowania. przyjde pozniej .CALUSKI.
I znowu noc nie przespana - pilnowałam mojej wody we piwnicznych pomieszczeniach .
Sauna zalana , bilard ma nogi w wodzie , fotele ??? barek ?? ufffffff
Wylewana woda z piwnicy tworzy sadzawke - ziemia juz nie przyjmuje nadmiernych opadów ?? a co dopireo dodadkowe wiuadra ????
Kratki ściekowe coraz bardziej bulgocza znak ze tez maja po malu dosyc tych ulew .
O 5 rano obudzily mnie syreny - przerazona pobiegłam do piwnicy i od nowa .tak do 7-mej .
Dzwownią do mniue kol,eżanki forumowe z całej Polski - pocieszją , martwią się o mnie .
Np, w Bialymstoku i nad morzem sloneczko - Poznan mocno zachmurzony , Zakopane w sniegu - Kraków zaplakany - to bieżace informacje ,
Wcale nie musze sluchac meteo bo zaprzyjaznione forumowiczki przekazują .
dziekuje i Wam za troskę - ponoć tak ma byc do iatku
Wody w kranie nadla nie ma .
Ale jest elektryka i to mnie "buduje " ....
Pozdrawiam serdecznie ...... i lece do piwnicy , buuuuuu
Potem rzecz jasna wpadne do Was .
JAGODKO SLONECZKO. Jeszcze tobie odpisze .Jedna z moich corek ma 35 lat i mieszka w Chicago juz15 lat.druga mieszka niedaleko ma34lata ,trzecia ma26lat i mieszka w Londynie juz4 lata.Perelka w lipcu bedzie miala 15 lat. ta co zmarlamajac //10//miesiecy byla pierwsz mialaby 37 lat. to bylo tak dawno a wciaz mi jej brak..wpadne pozniej
Jovito - mieszkam pod lasem na poludniowym łagodnym stoku .
Zagrozenie jest o tyle ze dreny nie nadążaja z przeplywajaca woda .
A kolo mojego domu plynie mini strumyczek ktory obecnie zlowrogo szumi .
Dobrze ze oigrodzenie -mur jest b. solidnie zrobiony bo inzcej juz polowy ogrody pewnie bym nie miała .
Studzienki kolo domu te jak narazie nie wylały i dzieki temu kostka na podwórku jest w calości .
Sciana od stron y zachodniej na budynku przemoczona - z trwoga pob serwuje czy aby nie przemaka do srodka .
Nigdy jak dotej pory tak sie nie stalo .ale ...........odpukać .
Muszę wszystko bacznie obserwowac .
Sasiedzi swoje zachodnie ściany maja juz przemoczone zabezpieczja foliami ...../to z ostatniej chwili/
Cześc dziewczyny!
schiz, masz czym się pochwalic!
no,proszę ,myślałam ,że nie możesz usiedzieć na miejscu a Ty tak cierpliwie wydziergałąs ładne serwetki najładniejsza jak dla mnie ta pierwsza
dziewczyny , jeszcze jutro deszczowo i zmiana pogody:) niu7nia, juz niedługo zacznie wody ubywać
u mnie moje nowo posadzone kwiatki powalone. nie wiem czy się nie zniszczą , ale to małe piwo porównaniu z zalewaniem.
po raz pierwszy woda zaczęłą wdzierać się do naszej piwnicy..na razie jest kałuża... dom ma wysokie podpiwniczenie więc do zalania (mam nadzieję) nie dojdzie
Duduś , masz same córy...mówią ,że dla matki to duza pociechai ...wszystkie one ,wybrały Ciebie za mamę:)
Musiałam zrobić przerwe bo nic nie jadłam i żoładek dał znać o sobie. Ale już pojadłam i mogę z głodnymi popisać. Ale pewnie wszystkie już po śniadaniu?
Weszłam a tu już tyle wpisów nowych. Dudus to chyba masz oparcie w swoich córkach? Żyj dla najmłodszej i myśl o swoim zdrowiu psychicznym bo jest Ci potrzebne. Ja nie umiem tak wytłumaczyć życiowych nie powodzeń.Jovitka to tak robi że człowiek zaczyna inaczej postrzegać życie /smutki znikają/. I znając Ją zaraz Cie pocieszy. Więc trzymaj się i pomyśl,że inni może mają gorzej.
Niu7nia życzę Ci żeby ta woda Cię ominęła. A masz jakąś studnię? Bo bez wody to kiepsko.
Ale już nadrabiam zaległości.Tak wiec wczoraj byłam u koleżanki ale nie musiałyśmy już iść do naszej bidulki ,ponieważ zabrała ja córka do siebie i chyba na dłużej. Koleżanka była u niej w niedzielę i trafiła na moment jak się pakowała.I dobrze że zadzwoniła do córki,tylko szkoda że tak późno bo tylko odbiło sie to na jej zdrowiu. Córka załatwiła sprawę z ojcem/czyli jej mężem/ na ostrzu noża. Tłumaczył się ,że chciał tylko pogadać z babkami w necie. To powiedziała mu ,że do gadania to on ma kumpli i babki pod blokiem co ich pełno na ławkach siedzi.I powiedziała,że tak mu umili życie ,że szybciej się z tej sympatii wypisze niż się zapisał.
Podobno miał nietęga minę a jeszcze zbłaznił się bo zagroził,że poda obie do sądu o alimenty bo go zostawiaja bez środków do zycia a on biedny emeryturę dopiero za rok dostanie.Córka mu powiedziała,że może złom zbierać jak jego kilku kolegów zamiast polować w sieci.
Chciały jeszcze załatwić sprawę odłączenia telefonu z internetem ale to jest niemożliwe /głupie przepisy/ bo telefon na niego stoi. Więc koleżanka opłaciła tylko czynsz z wyprzedzeniem i energię. Za telefon nie zapłaciła i stwierdziła niech sami wyłączą i sprawa sama się rozwiaże.
I dobrze,że sie narazie tak skończyło,bo jeszcze byśmy jej namieszały i do nas by miała pretensję. A tak córka podjęła za nia decyzje,bedzie miała czas na przemyślenie co dalej no i to wszystko na dzień dzisiejszy.
A teraz idę opleć moj szczypior i sałate w folii. Trzymajcie się cieplutko. Pozdrawiam.
U mnie piękne słoneczko świeci to może już rozgoni te chmury deszczowe.
Witajacie, Dziewczynki, bardzo serdecznie ...
:):) U mnie ma byc dzis 14 st.C i slonecznie, ale na razie sytuacja, jak co dzien... chmury... i to ciemne ... sloneczko momentami bardzo niesmialo sie przebija, ale musi zdrowo powalczyc, zeby nad tymi chmurskami byc widocznym ... no ale dzien przed nami ... do zachodu slonca daleko, wiec wszystko jeszcze moze sie zdarzyc ...
:)
Niu7nia...trzymaj sie !!!... Tobie, jak i pozostalym dotknietym zywiolem zycze, aby sytuacja szybko sie poprawila ...
:):)
Najgorsze, jak zniszczenia dotykaja naszego domu, nie liczac, oczywiscie, najblizszych osob, bo dom jest nasza oaza, naszym schronieniem ...
Pamietam, wiele lat temu w Polsce, tuz po urodzeniu sie mojego syna, podczas wielu dni deszczowych zaczal przeciekac dach i woda lala sie do naszego pokoju, akurat pol metra od lozeczka syna ... Mieszkalam wtedy z rodzicami, zajmowalismy u nich z mezem pokoj 12 m2 i nie bylo mozliwosci tego lozeczka przestawic ... To bylo takie straszne !!! ... czulam sie taka "biedna"... zywiol naruszal moja przestrzen osobista, a ja nic nie moglam zrobic ... no i oczywiscie akurat byl weekend ... Podstawialismy miski i wiadra w pokoju i na strychu nad nami i modlilismy sie, zeby ulewa, jak najszybciej sie skonczyla ...
Jagodko ... storczyk to polska nazwa orchidei, a wiec to to samo ... ![]()
Ja nie boje sie duzych psow, ale jesli chodzi o obce to traktuje je bez leku, ale powsciagliwie i z ograniczonym zaufaniem ... Nigdy nie wiadomo, co zwierzeciu strzeli do glowy... maly pies nic czlowiekowi nie zrobi, nawet jesli chapnie w lydke, to na tym sie skonczy ... a duzy moze zagryzc ... nawet wlasny ... byly takie przypadki, a pozniej sie okazalo, ze pies mial np. nowotwor mozgu i ucisk na pewne miejsce spowodowal nagly wybuch, nieopanowanej agresji i zacmienia umyslowego ...
Ja wlasnie najbardziej niedowierzam owczarkom alzackim i rottweilerom ... zreszta te wlasnie rasy zajmuja 2 pierwsze miejsca na liscie najczesciej gryzacych psow ... obejmuje to rowniez wszelkie mieszance z nimi ...
Natomiast buldogi, nawe pitbulle, choc groznie wygladaja, miewaja problemy, co najwyzej z obcymi zwierzetami, glownie psami tej samej plci ...co tez duzo zalezy od wlasciwej socjalizacji ... ale nie slyszalam jeszcze, zeby buldog zaatakowal czlowieka, chyba ze intruza na wlasnym terenie ...
A jezeli kupi sie szczeniaka i wychowuje sie go z miloscia, ale i konsekwencja, bo psy duzych ras wymagaja scisle ustalonych regul, ktorych trzeba bezwzglednie przestrzegac tzn. trzeba byc panem psa, a nie odwrotnie ...pies musi wiedziec, co mu wolno, a czego nie ... Juz przy tym pierwszym buldozku francuskim przestudiowalam kilka fachowych podrecznikow, ogladalam rozne programy i rozmawialam z psimi terapeutami, zeby jak najwiecej sie samej podszkolic ... Niestety, w mojej miejscowosci nie ma szkoly dla psow, wiec szkolenie musialam przeprowadzac sama ... Ale ja jestem absolutnie za intensywnym szkoleniem duzego psa ...
Wybaczcie, Dziewczynki, ze do reszty postow ustosunkuje sie pod wieczor, bo teraz musze sie juz szykowac do pracy ... dzis mam lekcje po poludniu ...
:)
Wstawie nam troche sloneczka, niech nam mile rozjasnia ten dzisiejszy dzien ...
:):) i do potem ...
:)

Gotuje obiad i tu zaglądam...jakoś nie za dardzo sie dziś czuję:(
Byłam kilka tygodni temu w szpitalu na badaniach,( łącznie z tomografią i kolonosk), nic nie znależli a ja ciagle miewam bóle, tam gdzie jak powiedzieli mi , nie ma prawa nic boleć...
no, właśnie, ale z punktu widzenia medycyny holistycznej ma prawo, skoro boli...i już nie wiem co jest nie tak...może udam sie gdzies do jakiegoś energoterapeuty, ostatnio daje sie we znaki...może tam , gdzie mnie boli, jest blokada energii, która nie ma ujścia...
Co do psów to macie rację , nie mozna go traktowac jak człowieka...mój teść np mówi, że jak on mówi to jego pies wszystko rozumie...ciekawe co? , bo napewno nie ludzką mowę, pewnie zgaduje i może czasem mu sie uda zachowac sie adekwatnie do wymogów pana,,,choć podobno wyczuwaja nastrój człowieka.
Własnie,a jeszcze jako ciekawostkę napiszę coś ....
pomyślcie, proszę, i uporządkujcie wg kolejności następujące słowa( zapiszcie sobie)
krowa
świnia
owca
tygrys
koń
Potem napisze co to oznacza dla Was wg Dalajlamycdn ( a może to lipa?)
Jovito, świetne te zdjecia z treningów:0
Dzien doberek dla wszystkich !!!! No i wpadlam ,, w wasze sidla ,, - ha ha , wrocilam do domu po pracy , zrobilam sobie kawke i co dalej ----szybko odpalilam kompa aby zajrzec tu do Was.....co tam slychac nowego i tym sposobem mam wiele kolezanek ....Fajnie sie tak czyta - mam wrazenie jakbym z kazda z was rozmawiala . Zaraz ide do solarium aby przygotowac skore przed wyjazdem oraz zrobic zakupy. Czytalam wczoraj wasze starsze posty i znalazlam Jovity zdjecia - ta zabudowa w Holandi jest podobna jak w UK - nawet rosliny i drzewa takie same . Jak sie ,, naumie,, to tez poprzesylam zdjecia......a teraz narazie - zajrze pozniej . ![]()
hejka
u mnie dzis sucho pochmurno i wieje
co ten wulkan narobil?
loty odwolane a moje dziecie nie chce sie katowac autobusem
wiec na uroczystosci chyba nie bedzie
z koncem maja maja byc przymrozki
co nas czeka?oziebienie zlodowacenie i koniec swiata
:)jovitko poszli po najtanszej lini---teraz dzwonek z czasem podjazd z prawdziwego zdarzenia
pozyjemy zobaczymy
Ladyred witam Cie serdecznie wsród nas i zycze milych spotkan w naszej net-kafejce
A tymczasem zapraszam na popoludniową herbatkę z rumem dla .....rozgrzewki .


schiz - podziwiam twoje bardzo wypracowane dzieła- serwetki .
Ty masz neeeeeeerwy .....na wodzy .
To nie dla mnie bo mnie nerwy bola jak cos dzibdziam hiiii
Jestem ponownie. Dzień dobry Niu7nia i Lena. Niu7nia jak u Ciebie sytuacja powodziowa,nic nie piszesz,czy już lepiej?
A to moje kurczaczki,rosną jak na drożdżach i nieżle się mają
No, juz jestem ... Przegryzlam troche salatki warzywnej ... to moj pierwszy posilek dzisiaj i ostatni, ale nie jest to zadna dieta, tylko moj normalny sposob odzywiania... i dalej pisze, czego w poludnie juz nie zdazylam ...
To prawda, Dudus, ze w Holandii panstwo bardzo dba i pomaga wszystkim, ktorzy tego potrzebuja ... Tutaj zyje bardzo wiele osob, dotknietych syndromem Downa, w roznym wieku i z roznymi objawami ...
Prawdopodobienstwo wystapienia mongolizmu u dziecka wzrasta wraz z wiekiem kobiety i pojawia sie czesto u matek po czterdziestce... Holenderki maja pozno dzieci ... Najczesciej pierwsze dziecko rodza w wieku 32 - 36 lat, wiec drugie czy ew. trzecie przypada na "niebiezpieczny" wiek... Duzy nacisk, obok pomocy medycznej, kladzie sie tutaj na nauke tych dzieci, na rozwiniecie w nich maksymalnej samodzielnosci ... W kazdej miescowosci sa specjalne szkoly, a takze osrodki prowadzace roznorodne zajecia grupowe ...Dzieci dowozone sa tam specjalnymi taxi-busikami i po lekcjach odwozone do domu, wiec nie obarcza to rodzicow ...
W gmachu, w ktorym pracuje, miesci sie kilka firm ... jest biblioteka bubliczna, centrum komputerowe, szkola jez. dla cudzoziemncow, notariat, biuro handlu nieruchomosciami i rowniez taki osrodek dla uposledzonych umyslowo doroslych, w wiekszosci z zespolem Downa ... Ucza sie tam roznych robotek recznych, gotowania i wielu prac przydatnych w codziennym zyciu ... Czesc z nich pracuje w ramach tych zajec w ogolnej kantynie, oczywiscie pod okiem opiekunek... robia kawe i herbate, przynosza kawe w termosach do pokoju nauczycielskiego, przywoza czyste filizanki, a zabieraja brudne ... Sa bardzo mili, bardzo przejeci swoja praca i bardzo szczesliwi, ze sa potrzebni... Praca to dla nich swietna terapia ... dzieki temu czuja, ze naleza do spoleczenstwa, daja cos z siebie i maja kontakty socjalne ...
Niektorzy nawet samodzielnie mieszkaja ... np. w moim bloku tez mieszka dziewczyna, dotknieta mongolizmem, oczywiscie ma fachowa opiekunke, ktora jej w wielu sprawach pomaga i codziennie ja odwiedza, razem robia tez zakupy ... Zawsze rano, o ustalonej godzinie przyjezdza po nia busik i zabiera ja na pol dnia do tego osrodka, mieszczacego sie w gmachu szkoly, w ktorej pracuje ...
Rzeczywiscie byloby dla Ciebie i Karolci wspaniale mieszkac w domku z ogrodkiem, ale nie na wsi, tylko w miasteczku, np. takim jak moje z dostepem do wszelkich pomocy ... W ten sposob i Karolka mialaby to, co dla niej najlepsze i Ty tez bylabys troche odciazona ...
Tutaj czesc ulg i pomocy dla inwalidow jest bez wzgledu na dochody rodziny ...
Placz jest rzeczywiscie bardzo skuteczna forma oczyszczenia sie z zalu ... Powinnas zrobic wszystko, zeby w koncu moc zaplakac, wyszlochac i wykrzyczec swoj zal ...
Nie wiem, czy to, co napisze Cie pocieszy, ale moze pozwoli Ci spojrzec inaczej na to, co Cie spotkalo ... Przepraszam, jesli Cie tym dotkne ... bo nie jest to na pewno moim celem ... ![]()
Zyjemy po to, by sie doskonalic w drodze powrotnej do naszego Zrodla, skad wszyscy pochodzimy ... Wszystko, co nas spotyka, to kolejne lekcje w szkole zycia ... i nic, ale to nic nie dzieje sie bez przyczyny ...
Jezeli dziecko wchodzi w zycie swoich ziemskich rodzicow na krotko ... w Twoim przypadku zaledwie na 10 m-cy, to jest to lekcja dla nich ... Twoja coreczka jako dusza poswiecila sie dla Ciebie, matki oraz dla swojego ojca, by przejsc przez narodziny, co jest niezwykle przykrym przezyciem, aby umozliwic Wam doswiadczenie utraty dziecka i bolu z tym zwiazanego ... Takie doswiadczenie bylo Wam na to zycie pisane i potrzebne do dalszego rozwoju ...
Pochowanie wlasnego dziecka jest niewatpliwie najwieksza ze strat ... Twoja coreczka miala zaledwie 10 m-cy ... i wrocila do swiata, w ktorym jest o wiele szczesliwsza ... kiedys jeszcze sie spotkacie i to nie raz ... choc zapewne w innej relacji ...
Wiedz, ze nie jestes jedyna matka, ktora stracila swoje dziecko... ludzie traca swoje dzieci w roznym wieku i w roznych okolicznosciach ... czasem bestialsko mordowane ...
Pewna matka wyslala swoich troje dzieci w wieku 11-15 lat na szkolna wycieczke ... i w jednej chwili (wypadek autokaru) zostala bezdzietna ... Pomysl o jej bolu ... Ty masz jeszcze cztery corki ...
Tak, jak napisalam Twoja coreczka jest w dobrych rekach, a Ty musisz sie starac zrozumiec, ze to ciezkie przezycie bylo Ci potrzebne i... wybaczyc ...
Zyjemy w terazniejszosci... tu i teraz ...a nie 5, 10, 20 czy 40 lat temu ... i nie jestesmy tu po to, by nas tylko glaskano po glowie ... znacznie czesciej dostajemy kopniaki ... i mowiac szczerze te kopniaki ucza nas wiecej, niz glaskanie ... "Cierpienie uszlachetnia"... mowi stare przyslowie, a przyslowia zawieraja wielkie madrosci ...
Jakis czas temu przytoczylam tu pewna piekna wschodnia przypowiesc o ziarenkach ryzu ... bardzo by pasowala do Twojej sytuacji ... ![]()
Wielka pomoca w przetrawieniu straty jest uswiadomienie sobie, ilu ludzi na swiecie spotkalo nie tylko podobne nieszczescie, ale i znacznie wieksze ...
bo nie ma na tym swiecie czlowieka, ktory nigdy nie doznalby bolu i przykrosci ...
Jezeli ktos (lub cos) jest nam losowo odbierany to znaczy, ze jego misja w naszym zyciu sie skonczyla, ze nauczyl nas juz wszystkiego, czego mial nas nauczyc ... Dzieki niemu stalismy sie bogatsi ... i lepiej znamy zycie ...
Wybacz, Dudus... ale wlasnie teraz przyszla mi taka mysl do glowy... ze los doswiadcza Cie tak mocno wlasnie po to, by skruszyc blokade w Twoim sercu ... jesli pusci blokada, poplyna lzy... wyplyna negatywne emocje, ktore opancerzylas i staniesz sie innym czlowiekiem ... bedzie Ci znacznie lzej ... To jest tak, jak z wrzodem ... dopoki nie peknie, strasznie boli, a gdy juz wyplynie ropa, cialo oczysci sie i zagoi ... czesto pozostaje w tym miejscu blizna, ale juz nie boli ...:)
Mysle, ze to zle, ze nie chcesz o tym mowic, ze unikasz tego tematu, bo wlasnie mowienie o tym przyspieszyloby pekniecie blokady i oczyszczenie ... sprobuj... mozesz nam o tym napisac, ze szczegolami, jak to bylo i co czulas i ... wcale nie musisz wysylac tego postu ... albo opowiadaj na glos, tak jakbys mowila do kogos ... to powinno pomoc ... ![]()

Jagodo 6 - nic sie nie zmienia na poludniu Polski - nadal descze intensywne . Drogi nawet te glowne pozalewane i niueczynne .
Moja piwnica bez zmian - nadal ja odwiedzam w celu niestety nie rekreacyjnym ????
Moj maly potoczek obok domu szumi nadal zlowrogo .
Jest zimno - biedne kwiaty na drzewach .Napewno nie bedzie owoców .

Jovitko jesteś WIELKA .Jestem pełna podziwu dla Twoich postów i światopoglądu. Dobrze że JESTES.
Latam po wiadomościach i znalazłam takie informacje na wp.pl Trąba powietrzna na suwalszczyżnie i zima w Zakopanem. Co to się dziej. Zaraz muszę poczytać. Pozdrawiam
Weszłam jeszcze żeby coś napisać o diecie. Tak mi się przypomniało jak Jovitko napisałaś ,że to Twój pierwszy posiłek. Ja też tak mam ale ja to głodówki uprawiam.Jem kiedy jestem głodna i nic mi nie ubywa. I przeczytałam własnie w internecie,że te głodówki są złe i że się nie chudnie.Organizm ze strachu że mu mniej dostarczamy odkłada sobie zapasy i spowalnia przemianę materi i zamiast chudnąć to tyjemy. Każą jeść 5 razy dziennie w malutkich ilościach,żeby zołądek ciągle pracował i wtedy się chudnie. Muszę teraz to wypróbować ale to będzie takie jedzenie na siłe bo muszę. Ale może cos w tym jest?Szukam i szukam diety odchudzajacej i nie ma takiej .Trzeba więc to wypróbować.
Witam ponownie - jestem pod wrazeniem tego co napisala Jovita !!!!!! , gdyz sama przeszlam tego rodzaju oczyszczenia z emocji . Swego czasu w trudnym momencie zycia mialam sesje z psychologiem / nazywam ja moim aniolem / . Pomogla mi bardzo i dzieki niej jestem tu gdzie jestem i wiem ze zyje....W trakcie terapi , po kilku godzinach , zaczela rozpatrywac moje relacje z mama...sluchajcie.... sama bylam w szoku....ile we mnie siedzialo ukrytego zalu do mamy , uswiadomilam sobie ze zawsze czulam sie nie kochana / moja mama jest raczej szorstka w obyciu - do tej pory ma problem aby sie przytulic / - ale skracajac opowiesc doszlo do tego , ze mialam wyrazic wybaczenie dla niej i powiedziec - kocham cie mamo.... zalalam sie lzami, plakalam jak dziecko, minelo kilka minut zanim udalo mi sie przelamac i to powiedziec - kocham cie mamo - wracalam po spotkaniu roztrzesiona , mowilam sobie - po co ta baba o tym zaczela mowic - wrocilam do domu i dostalam temperatury i mialam zle samopoczucie - fizyczne i psychiczne. Po tygodniu , na kolejnym spotkaniu - ,,moj aniol,, pyta - jak sie czujesz ? opowiedzialam jej jak to przeszlam. Jej odpowiedz brzmiala - tak to byla ,,operacja,, - mialas prawo sie tak czuc - kazdy operowany tak sie czuje....warto to zrobic Dudus - oczyscic sie , wybaczyc / nie mowie zapomniec/ . Naprawde poczulam ulge - teraz mi latwiej zrozumiec moja mame i wybaczylam jej ze nie potrafila okazywac mi dosc swojej milosci....Masz Dudus szczescie , ze trafilas na Jovite , to forum / nic sie nie dzieje bez przyczyny/ - tylko skorzystaj.....pozdrawiam ![]()
Witam wieczorkiem - ale dużo napisałyście - fajowo!!!!!!
Niu7nia - ja Ci współczuję serdecznie z tym zalewaniem .................sama teraz jestem w strachu - co to będzie jak puszczą zaporę w Goczałkowicach - to jest tak ogromna zapora - chyba jeszcze w czasach szkolnych słyszałam,że jak puści - to po nas - wystrachana jestem bo to tylko 25 km - a My leżymy poniżej...............dzisiaj w nocy może być zrzut wody,bo podobno jest pełny zbiornik retencyjny po brzegi............
co do serwetek - jak robiłam wcześniej - to wszystko porozdawałam - a niektóre były naprawdę ładne.........
byłyby ładniejsze gdybym robiła z prawdziwego kordonka - a ja robię z takich nici "darmowych"
:P
piszecie,że mam cierpliwość - to jest jedyna rzecz nad którą trzeba i skupię się - a dzisiaj chciałam rozpocząć z takich ładnych nici
( kolor brudnego złota) ,zaczynałam 3 razy,nici mnie nie słuchały i ciepłam tym w kąt..............ale znając siebie jutro znowu zacznę...
mnie to uspokaja - a przecież też "nerwusek" ze mnie......cha! Ta ma być dla mnie - taka wymyślona,kwadratowa........
Jagoda - ta córka koleżanki - załatwiła sprawę bardzo sprytnie - mądra dziewczynka
:P:P
Fota z kurczaczkami - super!!!
Lena zdradź Nam tajemnicę - co to za uroczystość Cię czeka????????????
Ladyred - no to jesteś - u g o t o w a n a!!!
diagnoza: miłe uzależnienie od Cafejki - na to nie ma lekarstwa i nie boli ![]()
duduś - znam ten stan - parę lat temu,też nie potrafiłam się rozpłakać,wszystko dusiłam w sobie, a ta "gula" o której piszesz to może tarczyca???? poprostu.Teraz się pobeczę - nie ma sprawy - całe szczęście,że nie mam nad czym.Ale jak pisałam wcześniej o ojcu i bracie- to czytając to - pobeczałam się,i dobrze - Nasza Jovita radzi Ci bardzo dobrze - jak prawdziwy psycholog - spróbuj napisać- przeczytać - i najwyżej wysłać w KOSMOS!!!!!To działa!!!
potwierdzę tego mojego długiego posta - bo właśnie boję się,że mi wetnie a drugi raz to NE,NE ,NE
:P:P
Dziewczynki..., przepraszam, ze Was troche zaniedbalam skupiajac sie na Dudus, ale wydalo mi sie to wazne ...
:):)
Niu7nia ten farbowany "dupelek" jest super !!!
:D:D szkoda tylko, ze wiesci o sytuacji powodziowej nie sa lepsze ...
Jagodko ... tych Twoich kurczaczkow zrobily sie juz calkiem galante kurczaki ...
:D ja to mam w pamieci takie male, zolciutkie kuleczki ...
:D
A co do meza Twojej kolezanki, to o ile prawo sie nie zmienilo, to on jako strona winna rozpadu malzenstwa nie mialby prawa domagac sie zadnych alimentow ... no bo fakt, ze szuka babki mozna by bylo ew. uznac za dowod "zdrady"...
A tak na marginesie ... to dlaczego on nie pracuje ?...
Vero... rozwiazalam ten test, ale wiesz... jak kazdy test nalezy traktowac go z przymruzeniem oka ... ![]()
Mialam zabawna historie po drodze do pracy ... szlam myslac o Waszych postach, a przede wszystkim o Dudus, o tym co chcialabym jej napisac ... bo to oczywiscie jest bardzo trudne wypowiadac sie na forum na tak powazne tematy, o czyims zyciu, jego ciezkich doswiadczeniach... Nagle zauwazylam idaca w moim kierunku mloda kobiete ze slicznym buldozkiem francuskim, z tego mniejszego typu. Byl czarny i mial bialy pas idacy od szyi pod brzuszek ...Oczywiscie az cala sie rozpromienilam i usmiechajac sie do tej babki powiedzialam z zachwytem, wskazujac pieska : ach... to moja ulubiona rasa"... Babka popatrzyla na mnie jakos tak dziwnie ... z wielkim znakiem zapytania na twarzy ... i wtedy do mnie dotarlo, ze wlaczylam niewlasciwy guziczek z jezykiem w moim mozdzku ... i odezwalam sie do niej po polsku ...
:D:D Juz dawno mi sie to nie zdarzylo ... ale nie tlumaczylam jej, tylko powiedzialam jeszcze raz po holendersku ... wymienilysmy kilka zdan i poszlam dalej ... Buldozek mial 9 m-cy, a wiec juz niewiele urosnie, tylko troche zmeznieje... bo to byl chlopiec ...
:D
Dobranoc Myszki 
dla Jovitki
za wspieranie NAS wszystkie
Pa!!!!i Pipencje!!!!!!!!!!
:lol::lol: do jutra
właśnie podają: zaporę puszczają.................tą w Goczałkowicach ......................bedzie dobrze - sama się pocieszam!!!!
Dziewczynki Kochane ...serdeczne dzieki Wam za mile slowa ...
:):) bardzo sie ciesze, ze mnie rozumiecie, bo tym przyjemniej mi do Was pisac ...
:):)
To Wy jestescie Wspaniale i dobrze, ze Jestescie, bo bez Was nie byloby mnie ... no bo do kogo bym pisala ?...
:D:D
DZIEKUJE WAM
:):)
Jeszcze sie nie zegnam, bo na zamkniecie kafejki za wczesnie ... a wiec sowa wysiaduje, a skowronek idzie spac...
:D:D

Właśnie poczytałam o tej trąbie i pooglądałam zdjęcia zimy w Zakopanem.
Jovitko moja koleżanka nie chce żadnego rozwodu bo nikogo nie szuka a po drugie to koszt. A mąż nie wiem czemu nie pracuje. Ma wypracowany jakiś tam okres i czeka na wiek emerytalny i emeryturę. A teraz może przez ten roczek zrozumie i może skorzysta z propozycji córki czyli zbieranie złomu mu zostanie.
Kurczaczki to były takie kulki jak piszesz zaraz po wykluciu. Ale mają dorą paszę i szybko obrastają w piórka.Muszą szybko rosnąć bo jeszcze 4 miesiące i jajka maja nieść.Łaski nie robia.
Opieliłam dzisiaj folię ,pozamiatałam chodniczki,poprałam i mam już dość.Już zmęczenie daje znać o sobie.
Niu7nia i Schiz życzę Wam aby przez noc woda od Was się oddaliła i żeby Wam światła nie wyłączyli ,
Dobranoc i spokojnej nocy wszystkim życzę Długo Morawy nie ma.Ciekawe co u niej?
Jovitko - mam pytanie - czy masz kontakt z polonia tam u siebie , czy czytasz polskie ksiazki , bo piszesz pieknym jezykiem - a jestes poza krajem juz 12 lat ? Ja w pewnym momencie zlapalam sie na tym ze brakuje mi slow - przestraszylam sie i zapisal;am sie do biblioteki aby pozyczac polskie ksiazki , siostra mi dosyla na biezaco oraz jak jestem z wizyta to zawsze kilka przywoze ze soba...
Jagoda - jak czytam co dziis zrobilas - to az mi wstyd - bo ja wciaz jestem jakas taka bez energi - nic mi sie nie chce - to zrobie jutro....a tu wiosna - a ja jeszcze w zimowym snie ![]()
Jovita -dzieki Ci,,,,,,,,,nie potrafie dzis wiecej napisac -trafilas w samo serce.chyba bede beczec.Dziekuje Jovito i wam Wszystkim....wpadne jutro albo jeszcze dzis,,,,nie wiem.Aha--Schiz,,jestem po operacji tarczycy ,jestem pod kontrola lekarza ,jest wszystko -ok-.
Dudus ... becz !!! becz na calego !!!bo jesli nie, to bede probowala na rozne sposoby Cie wzruszyc ...:)
Ja tez mialam przykre rzeczy do przerobienia i sama stosowalam te metody, wiec wiem, ze skutkuja ... ![]()
Zycze Ci z calego serca jak najszybciej potoku lez i szlochu spod serca ...
:)
Jagodko... czy z rozwodem czy bez to on moze o alimentach tylko pomarzyc ...
dzieki interwencji corki, na pewno dostanie nauczke ... nareszcie ... bo juz dawno prosilo sie, zeby nim wstrzasnac ... to zawsze wychodzi na zdrowie ...
:D
Co do kurczakow, to widac, wziely sobie do serca Twoje zasady i robia wszystko, by stanac na wyskokosci zadania ... czyli wkrotce znosic piekne jaja w rozmiarze XXL...
:D
Ladyred...wiesz ... my same tutaj nie myslimy o sobie jako o polonii ... bo nie jestesmy zorganizaowane ...
Mam tu kilka polskich kolezanek... trzy znam jeszcze z Polski, dwie poznalam tutaj... poza tym Polek raczej unikam tzn. jestem bardzo ostrozna z zawieraniem nowych znajomosci ...to co mam mi wystarczy, bo sa to kolezenstwa sprawdzone ...
Miedzy soba tez czesto mowimy mieszanka jezykowa, bo nam tak latwiej, czasem holenderskie slowo jest krotsze lub przyjdzie pierwsze na mysl, ale kazda z nas ma jeszcze kontakty z polska rodzina ...
Do 2008 roku wlacznie jezdzilam do Polski przynajmniej 3 razy do roku, byly to krotkie wypady, kilkudniowe, zeby zrobic zakupy ...
W ubieglym roku i w tym nie wyjezdzalam ... ale kolezanki przywioza mi to, co chce ...
Ostatnio interesujace mnie ksiazki zamawiam w ksiegarniach wysylkowych, oplacam stad i podaje adres rodzicow kolezanki, a pozniej mi przywioza ...
Czytam wylacznie ksiazki "rozwojowe", wiec wole w polskim jezyku, bo lepiej do mnie trafiaja wszelkie niuanse ...
Poza tym tu nie ma tak bogatego wyboru tego typu lektury ...
Jestem osoba nie tylko duzo czytajaca, ale rowniez bardzo duzo piszaca, co daje sie zauwazyc rowniez na tym forum ...
:D:D
A powaznie... to pisze ksiazki ... nie po to, zeby je wydawac, tylko zeby obserwowac moj wlasny rozwoj i zeby realizowac sie tworczo ...
a jest to przy okazji swietne cwiczenie jezykowe ...
Nasza Jagodka powinna sie nazywac Pszczolka lub Mroweczka, bo taka jest pracowita ... ja przy niej jestem leniwcem, ale wcale mi nie wstyd, bo czlowiek powinien starac sie robic to, co lubi, a kazdy lubi co innego ...
:D:D
Jagodko... co do odchudzania to masz calkowita racje, ze zwalnia sie przemiana materii ... ![]()
ale jednoczesnie organizm sie bardzo wzmacnia, bo musi walczyc o przetrwanie, wiec sie hartuje ... Z jednej wiec strony nie mozna sobie pojesc, bo sie szybko tyje, ale za to wyzywienie niewiele kosztuje i mozna dlugo wytrzymac nie jedzac ...
Natomiast ciagle pojadanie przeciaza uklad trawienny ... Tak naprawde najwiecej naszej energii zuzywamy wlasnie na trawienie, dlatego po jedzeniu jestesmy zmeczeni, bo trawienie to bardzo ciezka praca ... Jezeli jem raz dziennie lub wcale to mam duzo wiecej energii, niz gdybym jadla kilka razy dziennie ... Mam bardzo zdrowy zoladek, dlatego wlasnie, ze respektuje jego wymagania ... a on nie zyczy sobie caly dzien pracowac ... ma to po mnie
:D:D
Tak naprawde to jedzenie wcale nie jest wazne ... ani to czy jestesmy troche grubsi czy szczuplejsi ... ![]()
Wazne jest, abysmy byli zdrowi i szczesliwi...oczywiscie, nie krzywdzac przy tym innych ...
:):)
Minela polnoc, wiec czas sie pozegnac ... D O B R A N O C, Dziewczynki ... d o j u t r a ...
:):)

Jovitko - nie mialam na mysli ,, zorganizowanej poloni ,, ale kontakty z rodakami -ale widze ze u ciebie jest podobnie jak u nas - ,,polacy jak najdalej od siebie ,, - wiesz zastanawiam sie - dlaczego tak jest ???? nie moge znalezc odpowiedzi ---ostatnio pojawil sie taki watek na forum polskiej strony --0- oj opinie sa nie mile....:0 my polacy chyba naprawde jestesmy pokaleczeni.......inne nacje sa bardziej zintegrowane....:(
Witam!!!!! nadal u mnie zachmurzone - ma padać.........
bardzo już mi się chce słoneczka.............
ja mieszkam na pograniczu małopolski i śląska - w Tv regionalnej pokazują ile ludzi ewakuowali w nocy..........straszne!!!!!!!
3 metry wody w niektórych miejscach - domy zalane............
spadam do potem
Dzień dobry . Wściekła jestem bo internetu nie było a ja nie mogłam zobaczyc co z tymi powodziami. No, wreszcie dali. Jej ! jak przeczytałam że wały przerwane to od razu na forum co u Schiz,czy Jej nie zalało. Ale jest. Dzięki Ci Boże. Jeszcze tylko u Niu7nia . Nie ma wpisu. Trzymajcie się dziewczyny. Ja trzymam za Was kciuki.
Lecę do realu i Pozdrawiam.
Jovitko ja lubię coś robić.To mnie uspokaja io złe myśli odgania.
witam cieplo
u mnie mzawka leci przesuwa sie na polnoc to i moze sie przejasni
oby w sobote mozliwie bylo
mam 2 komunie gosciem jestem
z poczatkiem czerwca moje dziecie przylatuje bratanica na slub kolezanki
spedzi z nami troche czasu
prosimy o czyste niebo juz bez pylu wulkanicznego
dziewczyny trzymajcie sie Schiz Niu7nia
jestem z wami w tym trudnym dla was okresie ![]()
Witajcie Dziewczynki ...
:):) U mnie dzis piekny, sloneczny dzien, choc wieje wiatr ... nareszcie zapowiedzi zaczynaja sie w pelni sprawdzac ...:)
Dzis ma byc 15 st.C, ale w niedziele juz 20 st. i caly tydzien slonce, a wiec nadchodzi prawdziwa wiosna, niemal lato ...nareszcie...
:):)
Po tej dlugiej i snieznej zimie ludzie sa strasznie spragnieni ciepelka i sloneczka ...:):)
Baska... wiosna juz nadchodzi !!! jest juz u mnie, wiec za pare dni na pewno pokaze sie i w Polsce ...
:):)
Jagodko... to dobrze, ze znalazlas sobie odskocznie od zyciowych problemow ...
tak trzeba ... szukac metody, ktora odpreza i utrzymuje w dobrej formie ...
Kiedys, jeszcze w Polsce, zawsze byla bardzo aktywna, nigdy nie siedzialam bezczynnie, z tym ze nigdy nie lubilam prac domowych ... ale ciagle sie krzatalam, a jak usiadlam to zawsze z drutami, albo szyciem czy ksiazka... nawet ogladajac programy w tv... zawsze wykonywalam kilka czynnosci na raz, bo szkoda mi bylo czasu ...
W Holandii zwolnilam tempo ...bo tu zyje sie wolniej, tu nikt za niczym nie goni ... ![]()
Dlugo nie moglam przestawic sie na bezczynne ogladanie tv ... w koncu musialam, bo tutaj sa napisy, jak w kinie, wiec trzeba czytac i nie mozna robic przy tym nic innego ... Holenderska tv jest bardzo kiepska, wiec nie kradnie mi wiele czasu, a czesc programow (po holendersku) glownie wysluchuje i jedynie zerkam ... znad kompa ...
:D:D
Od lat moja aktywnosc wewnetrzna zdecydowanie dominuje nad fizyczna ... Zawsze szukam jakiegos ciekawego zajecia, przede wszystkim dla umyslu ... uwielbiam glowkowac, wgryzac sie w trudne tematy, a praca nad soba, rozwoj duchowy gwarantuje mi to w stu procentach ... ![]()
Nigdy nie lubilam prac monotonnych, powtarzajacych sie i uregulowanego rytmu zycia, lubie roznorodnosc, a rutyna mnie zabija... ![]()
Moja glowna aktywnoscia fizyczna jest chodzenie... uwielbiam chodzic ... a prace fizyczna uwazam za znosna jedynie od czasu do czasu ... wtedy moge sie zebrac do heroicznych, nadludzkich wysilkow...
ale nie codziennie...oczywiscie poza drobnymi, koniecznymi czynnosciami ... taka natura ...
:D:D
Cale szczescie, ze ludzie sie roznia ...
:D:D
Holandia lezy na wodzie i duza jej czesc wydarta jest morzu i lezy wrecz ponizej poziomu morza, a do tego opadow i wilgoci jest tu duzo wiecej, niz w Polsce, ale pomimo to, nie slyszalam o powodziach ... Holendrzy duzo pieniedzy i pracy wkladaja w konieczne zabezpieczenia ... sa specjalistami od wszystkiego, co wiaze sie z woda, m.in. budowania domow na "wodzie" tzn. na mokrym gruncie i systemow regulacyjnych rzek i nawet czesci morza, Holandia jest cala pocieta kanalami ... nie ma tu gor, jest plasko i... nisko...

wITAM - WPADŁASM NA MOMENT ABY POCZYTAĆ CO U wAS ?? SCHIZ - MASZ NIECIEKAWIE - PONOC GOCZAŁKOWICE POWOLI WODĘ ZRZUCAJĄ . tYCHY < BIERUN ZALANE .
Troche przestalo padac . ale sytyuacja nadal jest b. grozna . Dobrze że mam dosyc daleko do górskich rzek /Soła . Koszarawa/
W piwnicy nadal wiosluję wodę , dzisiaj lepiej wsiąka w grunt i kratki ściekowe - sadzawki w ogrodzie jakby mniejsze . I niebo tez jaby bardziej przyjazne .
Potem Was poczytam - musze mięc spoko a nie glowę nabita problemamy . Duzo piszecie i bardzo mądrze - to cieszy .
Pozdrawiam wszystkie.
Schiz ponoc Obóż KL Auschwitz zalany częśćiowo ?? 3-maj sie 
Leno... ja tez sie modle, zeby te pyly sie rozplynely, bo moj syn juz raz mial nieudane podejscie (lot odwolany) 5-go maja, a teraz przymierza sie do 26-27 maja ... niestety, wulkan jest wciaz niespokojny, wiec nic nie jest pewne ... a inny srodek lokomocji nie wchodzi w gre, bo podroz bylaby za dluga, a syn przyjedzie tylko na tydzien... ![]()
Ladyred...tak to jest z Polakami ... Juz bardzo dawno, bo 35 lat temu wyjezdzalam regularnie do Bulgarii... i przekonalam sie, ze za granica najbardziej trzeba wystrzegac sie ... Polakow ... Prawda jest taka, ze my potrafimy sie solidaryzowac jedynie w nieszczesciu narodowym, a wiec wtedy, gdy mamy wspolnego wroga z zewnatrz, bo jesli nie, to sami jestesmy dla siebie wzajemnie najwiekszymi wrogami ...
To prawda, ze inne nacje szukaja sie za granica i wspieraja, a Polacy chca sie tylko wzajemnie wykorzystac i oszukac ...
Pracjue w szkole dla cudzoziemcow, wiec obserwuje to na co dzien... Inne narodowosci zyja ze soba w zgodzie, a jak pojawia sie Polki, to zaraz sie obmowia i pokloca ...
Mialam niemile doswiadczenia na samym poczatku i teraz jestem bardzo ostrozna ...
Wszystkie Polki, ktore poznalam lub o ktorych slyszalam, przyjechaly tu do holenderskich partnerow ... Przynajmniej 70 % z nich to chciwe, zazdrosne, a do tego czesto i chamskie, wulgarne kobiety ...
Kiedy czasem natkne sie na ulicy czy w sklepie na poska mowe, to milcze, jak grob ... a gdy jestem z kolezanka, to tez przestajemy rozmawiac, albo przechodzimy na holenderski i omijamy rodakow szerokim lukiem ... No coz... mamy pare takich cech narodowych, ktore nie przynosza nam chwaly ... zawisc, cwaniactwo, wywyzszanie sie, chwalenie sie, chec bezinteresownego szkodzenia innym i jeszcze kilka innych ...
Poza tym czesto zdarzaja sie Polki, ktore delikatnie mowiac, bardzo zle sie prowadza, sa wulgarne i agresywne ... bywa nawet, ze awanturuja sie po pijanemu w urzedach... To wszystko nie wplywa zbyt pozytywnie na nasza opinie w oczach tubylcow ...
Tak naprawde to "Polak" wcale nie brzmi dumnie ... Polak potrafi jedynie walczyc i jezeli nie ma prawdziwego wroga, z zewnatrz, to atakuje swoich przyjaciol ... bo typowy Polak to pieniacz i awanturnik, od wiekow, co potwierdza nasza historia ...
Szkoda, ze nie potrafimy naszych wspanialych zalet, bo je tez mamy, i naszej ogromnej energii, wykorzystac w celach pozytywnych ...
W moim miasteczku mieszkaja dwie Polki, ktore tak sie zrazily wczesniej do swoich rodaczek, ze nie utrzymuja kontaktow absolutnie z zadna Polka, ani jedna ...
Z jedna z nich mieszkalam kiedys w tym samym bloku ... Sasiedzi mi ja wskazali z daleka ... nigdy sie na nia z bliska nie natknelam ... ani ona nie starala sie nawiazac ze mna kontaktu, ani ja z nia ... Holendrzy bardzo sie temu dziwili ...
no coz ... oni sa inni ...
:D:D
Mam swoje stare, sprawdzone grono, od lat... i jest to scisly, zamkniety krag, ktorego zadna z nas nie chce powiekszac ... bo kazda sie boi... tego samego ... Cenimy sobie prawdziwa przyjazn, lojalnosc, zaufanie i nie szukamy problemow ...
No ... czas sie szykowac ... ide pochodzic z kolezanka ... do odleglego supermarketu, ktory jako jedyny ma kawe cappuccino caramel, a potrzebuje jej do mojej wybuchowej mieszanki... wezme torbe na kolkach, bo nigdy nie wiadomo, co jeszcze moze sie trafic ...
Dzionek jest piekny, wiec pewnie przysiadziemy w naszej ulubionej lodziarni ... to jest nasza dieta ...
:D:D
a wiec do potem, Dziewczynki ...
:):)

Ojej jakie pustki dzisiaj. Chyba piękną pogodę miałyście bo u mnie wiosna w pełni. 20 stopni i słoneczko.
Niu7nia dobrze,że już u Ciebie z tą wodą lepiej ale Schiz coś nie pisze co u niej.Jakieś wały puściły ale może woda nie doszła do Schiz?
Jovitko ja to sie dziwię dlaczego Polacy tacy są. Też ich poznałam za granicą /jeszcze w czasach komuny/.Jak ktoś Polaka oszukał to było wiadomo że Polak. A póżniej mają pretensję że się żle o nas mówi. Myślałam,że może teraz się zmienili ale z tego co piszesz to jest jeszcze gorzej. Jakaś dziwna mentalność panuje w naszym narodzie.
Obejrzałam właśnie dziennik. Straszna ta powódż. Schiz odezwij się co koło Ciebie.
Wały i zapory 100letnie co jeszcze Niemcy budowali to jak ma nie być powodzi.
Witam wieczorkiem - jakie to miłe ,że martwicie się o mnie tak troszku..............
U mnie wszystko Ok! Miasto w całości - gorzej z obrzeżami,w Tv pokazywali troszkę Obozu - no wiadomo...........
Na Brzezince woda podchodzi groźnie - bratanek ma tam dom - w nocy z moim bratem wynosili wszystko na piętro- przezorny zawsze ubezpieczony- wszystko dzisiaj się okaże w nocy - bo wały pękają,na lokalnym portalu wzywają ludzi do pomocy w umacnianiu wałów
Córka psiapisiółki ma domek w innej wsi,za obozem - tam wszyscy solidarnie walczą z wałem - są przemęczeni i zmarznięci.....
wał wczoraj pęknął i poszło na Bieruń.I tak jak pisze Jovita - polacy są solidarni w nieszczęściu.............robota wre!!!!!!!!!
W sklepach są wykupione wody mineralne 5 litrowe - tego "sukinsyny" nie ogłosili,że bezpieczniej dla zdrowia pić mineralkę
Moja "synowa" mieszka na osiedlu przy Obozie - wszyscy się pochorowali - mają sraczkę
Poczta pantoflowa działa - bo stacje uzdatniania wody też podmyte i zalane..............
W tv pokazywali - jak w Brzeszczach - jest zalany cmentarz - widać tylko czubki krzyży
Witam was wszystkie dziewczyny - wspolczuje bardzo powodzianom - na szczescie moja rodzina mieszka w srodku PL - wiec sie nie martwie co tam u nich. Ja w UK tez mieszkam w srodku , a w ubieglym roku tez tu byly powodzie. Ale ich budownictwo to tragedia - wszystko na niskich fundamentach , bez piwnic - wiec jak zalalo to od razu....Jeszcze sie nie otrzeslismy po jednej tragedi a tu znowu druga....
Schiz49 - piekne te twoje obrazki - ty tu jestes na tym forum takim grafikiem komputerowym ![]()
niu7nia - jakos przetrwaj - oby gorzej nie bylo....
Jagoda dobrze ze u ciebie jest wszystko o key...
Jovita - w Angli jest inna emigracja. Srednia wieku to miedzy 20 a 30 lat , sporo mlodych rodzin z dziecmi , lub starszych ktorzy sciagneli rodziny. Ja osobiscie nie doswiadczylam jakis nieprzyjemnych sytuacji od polakow aczkolwiek tez mam zachowawczy stosunek - nie ufam za bardzo i staram sobie radzic sama . Teraz jak pomysle o poczatkach - to naprawde bylam naiwna , ale natrafialam na takich ludzi ze sie nie zawiodlam. Nie skreslam ludzi na wstepie , obserwuje i wyciagam odpowiednie wnioski....Mysle ze jest wiekszosc wartosciowych ludzi - tylko tych nie widac - zawsze to co zle jest widoczne...zjechalo tez sporo ludzi o nieciekawj reputacji / ja na szczescie nie mam kontaktu z takimi/ .Takich dinozaurow jak ja chyba jest tu niewiele wiec nie mialam mozliwosci sie zaprzyjaznic - a te kobiety ktore poznalam to niestety przepasc ... dla mnie - wiec dlatego jestem tu z wami...
pozdrawiam
No to już wiemy ,że koło Ciebie Schiz i koło Niu7nia wszystko dobrze. Dobrze że się odezwałaś. To straszny kataklizm. I ta woda do picia niezdatna bo studnie zalane.Powinni beczkowozami dowozić. Przeciez Tusk taką pomoc obiecuje. Widziałam ten cmentarz na podmytej skarpie.Pomniki na drodze leżały. A co będzie jak woda ustapi? Zgnilizna i smród.A jeszcze jak zapowiadają ciepło to jakieś choróbska.
Schiz daleko od Ciebie ta powódż? Mówili w dzienniku że na północ idzie. I już Mazowsze zagrożone i Lubelskie. Dobrze że ja z drugiej strony i na górce. Mam piwnicę wkopaną w ziemi na połowie domu i dzisiaj zagladałam ale suchutko. Nie wyobrażam sobie czegos takiego i też bym chyba domu nie opuściła jak Ci ludzie co ich pokazywali w tv.
hejka wieczorkiem
to straszne---obejrzalam wiadomosci i plakalam
poludnie kraju pod woda
ludzie stracili wszystko
u niektorych serce nie wytrzymalo
wulkan cozes ty narobil?za ciasno ci bylo musiales sie tak rozpychac?nie zamierzasz sie uspokoic?
kazesz arke zbudowac bo konca potopu nie widac
oby nie byl to koniec swiata
Mieszkam w centrum starego Osiedla w Oświęcimiu - wokoło wioski ewakuowane- ludzie potracili wszystko........
Ladyred ja grafik komputerowy
cha,cha - rozbawiłaś mnie..................
ja strasznie długo nie byłam kumata
- dopiero po 300-tnym poście załapałam..............strasznie mi to opornie szło............
wszystko dziewczynki przed Wami - też będziecie wstawiać.... ![]()
To prawda, Jagodko ... Dziewczynki gdzies wcielo ... mam nadzieje, ze nie przybylo na poszkodowanych przez powodz ...
Pogoda u mnie jest piekna, gdyby nie ten wiatr to byloby prawdziwe lato ... Jutro temp. ma wzrosnac do 18-19 st.C i duzo slonca, ale nadal bedzie nam towarzyszyl zimny wiatr znad Morza Polnocnego ... Niestety, odczuwam to bardzo w moim mieszkaniu ... bardzo nieprzyjemnie ...
A co do Polakow ...to bardzo przykre, ale ... prawdziwe ...
Tylko niektorzy Holendrzy kojarza nas pozytywnie, glownie z wyzwoleniem w 1945 roku ... wiekszosc kojarzy nas z napadami, kradziezami i panienkami lekkich obyczajow ...a Polki slyna z rozrzutnosci i materialistycznych oczekiwan ...
Jako kobiety jestesmy atrakcyjne, kobiece, zadbane, ladnie ubrane, mniej lub bardziej wyksztalcone, ale zawsze z wielkimi ambicjami, bystre umyslowo, bardzo krytyczne i wymagajace, uwielbiamy zakupy i szastanie pieniedzmi, drogie prezenty, drogie wycieczki, jestesmy prawdziwe "paniusie"... a tak naprawde jestesmy ... zalosne !!!... pozbawione ciepla, serdecznosci, tolerancji, szacunku dla drugiego czlowieka i otoczenia, zawistne i wyniosle, czym absolutnie nie wzbudzamy powszechnej sympatii ...
Ojej... widze, ze nasza Baska sie pokazala, to przerywam z ta krytyka rodakow na obczyznie ...
:D:D
A z ta woda mineralna to nauczka na przyszlosc ... teraz juz wiesz ... a oglosic nie mogli, bo dla wszystkich i tak by nie starczylo, a zaatakowanoby sklepy ...
W takich sytuacjach zycie podlega innym prawom ... dochodzi do glosu walka o byt i kto pierwszy i sprytniejszy lub lepiej poinformowany ten lepszy ... niestety ...
Lena to nie wina wulkanu. Nie czytałaś Jovitki? Cała Holandia poniżej poziomu i na wodzie leży a powodzi nie ma. To zależy od systemu i budowli antypowodziowych. Tylko u nas nikt o tym nie myśli.
O rety Schiz to Ty mieszkasz bardzo blisko tej wody. Oby tylko nie dotarła do centrum.
Oglądam te zdjęcia z powodzi. Ludzie takie piękne domki pobudowali sobie i wszystko szlag trafi.Pewnie meble,podłogi itp do wyrzucenia. A kiedy im te ściany wyschną? I pewnie jeszcze jakiś grzyb się wsadzi. Tragedia.
Leno...to prawda, ze zbliza sie koniec naszego swiata ... jeszcze troche ...
Zrobilismy wszystko, by go zniszczyc ... niestety ... stad nasilenie roznych kataklizmow w ostatnim czasie ...
Nasz swiat sie wkrotce skonczy, ale zycie nie... bedziemy zyc nadal, choc w innych warunkach ...
Tak, Jagodko ... tutaj powodzi nie ma ... ale Polacy slyna z tego, ze sa zlymi gospodarzami ... na co ida pieniadze ?...
I nie zganiajmy winy na wulkan ... bo on siedzial calkiem cicho, a w 1996 czy 1997 zaczely sie w Polsce powodzie i co wladze zrobily w sprawie zabezpieczenia ?... Wtedy bylam jeszcze w Polsce ... siedzialam wstrzasnieta przed tv i nie wierzylam wlasnym oczom i uszom ...bo takiej powodzi nie bylo od tysiaca lat ... a teraz ?... co ?... znowu zaskoczenie ?... ale Polakow zima tez co roku zaskakuje, chociaz jest w naszym klimacie calkowicie normalna i przychodzi kazdego roku ...
A Holendrzy sa bardzo przewidujacy i lubia sie zabezpieczac ... dmuchaja na zimne i sa przygotowani ... i do tego indywidualnie kazdy jest ubezpieczony, ja tez ...
I to wlasnie jest straszne, ze dochodza jeszcze zanieczyszczenia i w zwiazku z tym rozne choroby ...
Jovitko to nie Polacy tylko rząd winien.Fakt,że my go wybieramy. Ale jest coraz gorzej. Ja to przyrównuję kraj do rodziny. Jak w rodzinie jest dobra gospodyni i gospodarz to i rodzina ma się dobrze. Ale już nic nie napiszę bo się trochę zdenerwowałam .
Idę lepiej się pozamykać i jeszcze radia posłucham i spać pójdę. Dobranoc .Może jutro będzie lepiej.
Dobranoc Myszki - pooglądam Tv 
ale,ale Jagoda - jak Nam się rozpędziła - pierwsza 100 - patrz !!!! Myszko - jaka jesteś uzależniona od Cafejki - cha,cha
byle do tysiąca pierwszego...........................tradycyjnie kwiatuszki dla Ciebie:
zmykam do jutra Pa!
:P:P
A skąd się ta 100 wzięła? Ale dziękuję Schiz widzę że Ty o wszystkim tu i o wszystkich pamiętasz. Zaraz pewnie i Jovitka się dołoży więc dziękuję dwukrotnie,żeby już nie powiekszać postów bo czytałam w regulaminie żeby edytować ale nie zawsze sie tak da. Jeszcze raz dziękuję i Dobranoc i spokojnej nocy życzę.
Jagodko ... gratuluje Ci setnego posta !!! ...
:):) ladnie sie spisalas, bo szybko osiagnelas pierwsza setke ... no to nastepnej setki !!!
:):)

i po kieliszku szampana ... bo pierwsza setka wymaga zawsze toastu ...
:):)

A co do gospodarzenia, to oczywiscie, ze rzad winien, ale ... to prawda, ze narod go wybiera ...
Polska nigdy nie miala dobrego gospodarza, niestety, bo poza tym to piekny kraj ...
:)
Ale podobno ... ma sie takiego gospodarza, na jakiego sie zasluzy ...
Zycze dobrej nocki tym Dziewczynkom, ktore ida juz spac, ale ja pozostaje jeszcze na posterunku ... jak zwykle ... wiec ktora jeszcze nie spi niech pisze ...
:):)
Jeszcze musiałam wejść. Dziękuję Jovitko za piękny bukiet i szampana. I powiedz mi w czym Holendrzy sa lepsi,że zasługują na dobrego gospodarza a my nie?
Jagodko ... odpowiedz wykracza, oczywiscie, poza moje mozliwosci widzenia ... ale oni bardzo dbaja o wspolne dobro, o srodowisko, o rzeczy, ktore naleza do ogolu ... Tutaj na ulicach jest pelno klombow z kwiatami, z krzakami roz, hortensji i nikt ich nie ukradnie, nie wykopie i nie zerwie... O publiczne rzeczy dba sie tak, jak o swoje wlasne ... nie ma tu takiej korupcji i cwaniactwa, jak w Polsce ...
Oni mysla o konsekwencjach (nawet w dalekiej przyszlosci) tego, co robia teraz, sa po prostu przewidujacy i zabezpieczaja sie ...
Poza tym sa bardzo przyjacielscy, tolerancyjni, wyrozumiali, pelni szacunku, cierpliwosci i zyczliwosci dla wszystkich ludzi, rowniez slabych, starych i chorych ... i sa bardzo skromni ... nie gonia tez tak bardzo za dobrami materialnymi ...
Bardzo kochaja zwierzeta i przyrode ... Tu mnostwo ludzi ma w domu jakies zwierze, a czesto i po kilka, rowniez w bloku ...
Jeszcze 20,30 lat temu nie zamykali swoich domow na klucz, wychodzac ... ale teraz wraz z naplywem cudzoziemcow przestali byc tacy ufni ...
Chyba juz zadna Babeczka nie zajrzy, wiec dzis zamkne podwoje naszej kafejki ciut wczesniej ... posprzatane, pozmywane ... i na klucz ... ![]()
Spijcie dobrze, Dziewczynki ... i nie martwcie sie ... wkrotce przyjdzie lato ...
:)
D O B R A N O C ... i do j u t r a ...
:):)

Witam czwartkowo i znowu deszczowo 
zapowiadali przejaśnienia,miało być słoneczko a tu "kicha" ...........dalej zaciągnięte i pada............
co do tej pogody - to wydaje mi się,że to nie sprawka pyłu wulkanicznego - tylko ocieplenie klimatu,niestety brzmi to głupio bo zimno jak fiks!!!Kiedyś oglądałam taki program i tam właśnie mówili jakie czekają Nas anomalia pogodowe : fala powodzi,fala upałów,huragany,ostre i długie zimy wszystko wzmożone w rozmiarze XXL- aura wariuje!!!!
No nic czekamy na ładną pogodę!!!!!Trzymajcie się dziewczynki!!!!!!!!!!
Niunia pisałaś,ze mieszkasz na górce - mam nadzieję że wszystko Ok!!!!pokazywali osuwiska zboczy.....straszne!!!!!
Meldujcie się dziewczynki - Co tam u WAS
do potem 
Witam!
Ale tu gwarno!!!!! A jaki tłok sie zrobił
He, he!
Wpadłam na chwilkę żeby zobaczyc co u Was słychać, zupełnie wypadłam z tematu juz nie wiem gdzie , kto i co?
Nie nadażam widocznie za Wami
Starość nie radość....... Nadal nie ma Morawki , nie wiecie co się z nia dzieje?........Szkoda że żadnej z Was nie dała na siebie szczegółowych namiarów....... Nadal u mnie zimno i brzydko.......Zmykam , a Wy sobie piszcie dziewczynki jest co czytać
Miłego dnia.......
Strony Poprzednia 1 … 97 98 99 100 101 … 1,748 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024