Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 1,748 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,241 do 6,305 z 113,586 ]

6,241 Ostatnio edytowany przez Jagoda60 (2010-05-13 12:25:48)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dzień dobry . Ja dzisiaj wstałam o 10 i jak do tyłu chodzę. Muszę to jakoś zmienić ale tak to jest jak cisza w domu a na dworze tylko ptaki słychać.   U mnie teraz 21 stopni i piękne słoneczko. Podawałam jeść zwierzynie i poszłam na ogród zobaczyć czy mi ogórki wschodzą ,wysiałam 4 torebki i ani jednego jeszcze nie widać.

Tak Verko  warzyw nie opłaca się siać ale ja mam kurzy nawóz to mi szkoda  a sieje bo swoje to swoje. Córka przyjeżdża i pomaga w pieleniu bo inaczej bym nie siała tyle. Ale widziałaś ile tego pola mam. A na drugiej połowie to i tak już nic nie robię. Tam na dziko wszystko rośnie.

Dziękuję Niu7nia za tą nazwę czopków. Zaraz wpiszę w gogle i zobaczę jakie maja uboczne działania. A z tymi kolanami to u nas kobiet tragedia. Ja czytałam że to od tuszy i dlatego muszę koniecznie z 8 kg stracić profilaktycznie/tylko jak/ . Jeżdże codziennie na rowerze godzinę albo i wiecej tak jak Gizela. Ale nic narazie nie ubywa. Jakieś tabletki by sie przydały na osteoporozę ale znów szkodzą na żołądek. Już sama nie wiem.


Piszecie czasami że posty  wcina,czy one znikają po napisaniu i dlaczego? Czy to wina internetu ?


Pozdrawiam       Będę wieczorem  ,muszę trochę w szafkach poukładać i poprać.

Zobacz podobne tematy :

6,242

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie Dziewczynki... smile:):) U mnie nadal zimno 12-13 st.C i pochmurno ... jeszcze nie pada, ale widze, ze nadciagaja ciemne chmury, a sloneczko gleboko ukryte ...

Przyjacioleczka przyjechala kwadrans przed trzecia... juz czekalam w kuchni przy patelni i jak tylko zadzwonil domofon to zapalilam gaz, zeby usmazyc dla niej fileta z kurczaka, bo byla prosto z pracy ... Dla siebie zrobilam omleta z duza porcja szczypioru z dymki ...
Tuz przed jej wizyta bylam w sklepie i dostalam goraca bagietke, wiec zjadlysmy z apetytem... big_smile
Pogadalysmy, poogladala rzeczy, ktore naszykowalam do wydania, troche wybrala dla siebie lub rodziny ... Tym razem nigdzie sie nie wybralysmy, bo przyjechala zmarznieta ... Przeszla tylko z parkingu do bloku i ja przewialo, bo wczoraj byl bardzo zimny wiatr i padalo ...wiec z przyjemnoscia siedziala w cieple ... Zreszta nie mialam zaplanowanego zadnego pilnego wyjazdu ... do jakiegos dalekiego sklepu...Wyszla po 22-ej...Zabrala 2 pudla rzeczy, 1 pudlo z anthurium - 3 szt. i gruba narzute z czystej welny owczej (baranka) 2x2 m, ktora kiedys dostalam w prezencie przy zakupie welnianego materaca, koldry i poduszek ... W mieszkaniu zastepczym uzywalam jej jako podklad na lozko rozkladane, ale teraz jest mi zbedna ... To wielkie i ciezkie "bydle", a trzymac w ja pojemniku, to boje sie sie, ze zalegna sie w niej mole... lepiej, zeby ktos uzywal ... Ja mam specjalne baranki na materac lozka i kanapy goscinnej, dopasowane do wymiaru, z mocujacymi gumkami, wiec ta narzuta, choc ladna i wartosciowa  byla mi naprawde niepotrzebna ...
W sobote, podjedzie na moment z mezem, po drodze do jego rodziny, mieszkajacej w malenkim miasteczku 10 km za moim i zabiora reszte ... jeszcze 2 anthurium i pare ozdob, w tym piekne, bardzo oryginalne drzewko z lampek na Boze Narodzenie wys. 120 cm, ktorego nie mam, niestety, gdzie postawic, no i nieduzy stoliczek z trzech polek, na kolkach, ktory mi sie do pokoju hobbystycznego juz nie miesci, bo kupilam szafki z szufladkami ... a same polki to tylko po to, zeby z nich kurz scierac ... big_smile

O tym wypadku dowiedzialam sie od niej, bo u niej w pracy bylo o tym glosno, ale nie mialysmy ochoty ogladac wczesnych wiadomosci o 19-tej, wiec obejrzalam dopiero we wiadomosciach wieczornych o 22.30 ...
Z tego, co widzialam to ten chlopiec byl takim Holendrem, jak ja ... czyli z obywatelstwa, a nie z pochodzenia... i zapewne wiekszosc to byli Arabowie ... Oczywiscie pochodzenie nie ma znaczenia ... zgineli ludzie ...

Ja tez, tak jak Vera, nie przezywam tragedii emocjonalnie ... Uwazam, ze Dobry Bog wie, co robi ... i ze wszystko ma swoj cel i sens, nawet, jesli tego nie rozumiemy ...
W ostatnim czasie wystepuje nasilenie wszelkich katastrof ... rowniez wulkany, tsunami i trzesienia ziemi  itp. pochlaniajace tysiace ofiar ...  Jest to proces oczyszczania Ziemi i ludzkosci z negatywnej karmy, konieczny przed wstapieniem na wyzszy poziom rozwoju ...
Wszystko, co nas spotyka, jest konsekwencja naszych uczynkow, nawet jesli nie jestesmy tego swiadomi... bilans musi wyjsc na zero ... smile:):)
Poza tym wiem, ze ci ludzie nie umarli, tylko zyja w innym wymiarze i sa juz wolni ... oni juz wypelnili swoja misje, a my musimy sie jeszcze meczyc ...
Przyjmuje wiadomosc, ze cos sie stalo, ale szczegoly mnie nie interesuja, nie wysluchuje i nie ogladam relacji, bo nie chce otaczac sie negatywnymi energiami ...  Codziennie na swiecie gina setki tysiecy ludzi, z glodu, chorob, w wypadkach komunikacyjnych, mordowani... a na ich miejsce rodzi sie przynajmniej 2 razy tyle ... Gdyby ludzie sie tylko rodzili, a nie odchodzili, to juz tysiace lat temu cala ludzkosc wyginelaby z braku jedzenia i wody, jak niegdys dinozaury... "smierc" jest nierozerwalnie zwiazana z zyciem ... wszystko, co zyje "umiera" ... my tez kiedys odejdziemy, kazda w swoim czasie i w okolicznosciach jej pisanych ...
Myslmy o sobie i o wypelnieniu naszych zadan, jak najlepiej ... smile:)

http://img15.imageshack.us/img15/1500/2aiq1vo.gif

6,243

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

i smile wynik:
    neutral i neutral wynik:Dziewczyny mam cos problem nie mogę wstawiać  emoty pa

6,244

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam jak zwykle kawkowo - dziewczynki ładnie się meldujecie co u której słychać !!!!!!!!!

Verka Mój nick zagadkowy????????? - odkrywając Netki - siedziałam wcześniej na forum o schizofrenii - logując się - tak mi przyszło do głowy - wpisałam - wiem,z czym się kojarzy i że jest zastanawiający ............. no ale w sumie,biorę "psycholki"....................:lol: lol
mogłam wcześniej zmienić tzn. od nowa.............ale kichał Michał.......................mam na imiona BASIA - ASIA różnie do mnie mówią
Jak masz krótkie włosy - to tym bardziej je postopniuj - wydegażuj!!!!Efekt będzie murowany..............

Jagoda co do wcinania postów ; to opiszę jak mi parę razy wcieło:  tak jak teraz - piszę sobie posta,chcący dodać fotkę,muszę pyknąć tu u góry z prawej na zmniejszenie ,żeby przejść na przesył zdjęć i czasami przez nieuwagę - przyciśniesz ten czerwony krzyżyk- i po ptokach - post poleciał w kosmos lol:lol: 
co do lekarstw nie ma co sobie zaplątać głowy - działaniami ubocznymi............bo wszystko na coś pomaga a na drugie szkodzi.........

Niu7nia - masz racje - cieszmy się z tego co mamy- pogoda ducha,poczucie humoru i duuużo uśmiechu!!!!

Jovita lol lol - Ty jedne rzeczy wydajesz - a drugie kupujesz - i bilans wychodzi na ZERO - absolutnie.............

zmykam     do  potem...............................pozdrawiam BASIA tongue:P:P

6,245

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Co do burzy, Kochane Dziewczynki, to ja sie nie boje, choc nie powiem, ze ja lubie ... big_smile:D:D   Zamykam okna i wylaczam tv i kompa, ale tylko, gdy wali bezposrednio nade mna ...  W Holandii  w blokach sa piorunochrony, ale w domkach nie ma ... pare lat temu, moj syn mieszkal u mnie i byl sam w domu, siedzial na gorze, oczywiscie przy wlaczonym kompie ... i jak grzmotnelo w monitor (huk i oslepiajacy blysk na ekranie), to moj syn w jednej sekundzie znalazl sie w przeciwleglym kacie pokoju wcisniety w sciane ...:D:D:D
Na dole byl drugi komp wylaczony, to sam sie wlaczyl pod wplywem ogromnego ladunku elektrycznego ... niestety, obydwa zostaly zniszczone ... Ale tutaj prawie wszyscy sa ubezpieczeni, wiec nikt sie tym nie przejmuje, bo dostanie odszkodowanie ...
Wtedy na naszej uliczce poszlo kilka komputerow, telewizorow i inne sprzety... i kazdy dostal odszkodowanie, my tez ...
Ja tez jestem ubezpieczona ... za jedyne 11 euro m-cznie mam caly pakiet + od odpowiedzialnosci cywilnej ...  Wiadomo, przezorny zawsze ubezpieczony ... dlatego spie spokojnie ... big_smile:D:D

Fryzurki swietne... ale trzeba by sie na buzie zamienic z tymi modelkami... big_smile
Najlepiej to wybrac sie do sklepu z perukami i poprzymierzac, w czym czlowiekowi dobrze ... wielokrotnie sobie to obiecywalam, ale nigdy tego nie zrobilam... W przeciwienstwie do mojej kolezanki moje wlosy, choc byle jakie, nie maja wplywu na moj nastroj ... big_smile
Co moge zmienic wedlug moich zyczen, to zmieniam, a czego nie moge, to akceptuje i wiecej o tym nie mysle ... big_smile
Dzieki takiej postawie mam zawsze dobry humor ... big_smile:D:D

Poruszylyscie sprawe kolan ... W Holandii kolana i biodra to choroba narodowa ... nawet krolowej nie ominela operacja kolana, a wcale nie jest gruba i do tego na pewno sie nie forsuje ... big_smile
Znam calkiem szczuple osoby, ktore musialy przejsc operacje ... Oczywiscie, tusza pogarsza sprawe, to na pewno ...
Moja starsza kolezanka jest gruba - rozm. 48/50 i po operacji kolana nie moze dojsc do siebie, ale chirurg w szpitalu od razu jej zapowiedzial, ze operacja to tylko czesciowa pomoc, a reszta nalezy do niej ... musi schudnac ... ale ona nie moze sobie odmowic jedzenia i z rozmiaru 48 jeszcze podtyla pod rozm. 50, bo z uwagi na bol kolana mniej chodzi ... a do tego zaczyna ja bolec drugie kolano, bo przerzuca swoj ciezar na druga strone ciala ... i tak wytwarza sie bledne kolo ... smile

Wybaczcie mi, Dziewczynki,ze odnioslam sie ogolnie, ale juz nie chcialo mi sie wyszukiwac, co ktora z Was napisala ... wczoraj wieczorem to zrobilam, ale poszlo w nicosc ... big_smile:D:D

Tylko odpowiem Jagodce, bo to z ostatniego postu ...
Mnie najczesciej wcina post na samym koncu, przy wcisnieciu podgladu, albo przy wklejaniu zdjecia ... i to jest wlasnie straszne, bo ja pisze zwykle baaaaaaaardzo dlugie posty i kiedy juz chce wyslac to mi znikaja ... big_smile:D no ale to tez jest cwiczenie na cierpliwosc ... big_smile:D nie wszystko sie w zyciu udaje ... big_smile:D:D

Gizelko... zycze Ci bardzo udanego wypoczynku, pomimo niesprzyjajacej pogody... wspomnialas, ze wyjezdzasz na tydzien, wiec mam nadzieje, ze sie wypogodzi... smile:):)

Morawko... posylam Ci porcje energii ... zdrowiej nam szybko !!! To rozkaz !!! smile:):)

http://img26.imageshack.us/img26/9445/idrutu071200030.jpg

6,246

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

witaj Netkafejko-dobrze ze do was trafilam .odsunelam sie od ludzi i zamklam sie w sobie gdy po 35 latach dowiedzialam sie o romansie meza .To byl dla mnie szok .byl dobrym mezem i ojcem .Mamy piatke dzieci.cale zycie z nim to bylo sluchanie ze mam kogos.okazalo sie na odwrot .nie warto byc uczciwym.bardzo to przezylam,wpadlam w depresje ale wyszlam z niej .mam cel w zyciu [dziecko specjalnej troski]ale gdzies we mnie zawsze jest jakis bol .pamietajcie nie badzcie uczciwe bo to nie warto iak bedziecie mialy okazje do zdrady nawet sie nie zastaniawajcie.mam58 lat cale zycie wierna nie wiem co to znaczy  kawiarnia czy kino.gdybym byla mlodsza poznalabym kogos ale kto mnie teraz bedzie chcial.

6,247

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Schiz... co do bilansu to jezeli chodzi o ilosc rzeczy, masz racje ... ale co do kosztow, to akurat trace podwojnie, bo wydaje czesto calkowicie nowe rzeczy, darmo, a kupuje inne i znowu place ... ale najwazniejszy jest ruch w interesie ... big_smile:D:D
Jakos na bankructwo sie nie zanosi, wiec widac, dobrze robie ... big_smile:D:D
A co do Twojego nicka to Ci sie udalo z ta "schizofreniczna inspiracja"... big_smile:D:D  a jak wolisz, zeby sie do Ciebie zwracac ?... smile:)

6,248

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dudus... witaj w naszym doborowym gronie ... pisz i czuj sie, jak wsrod najblizszych przyjaciolek ... smile:):)

A to skromny bukiecik na powitanie ...
http://img294.imageshack.us/img294/1051/21czerwonychroz.jpg

i zapraszam na kawe ...

http://img10.imageshack.us/img10/7669/2nk7293.gif

Na milosc nigdy nie jest za pozno... i kazda potwora, w kazdym wieku, znajdzie swojego amatora, a co dopiero 58-letnia dzierlatka ... smile:):)

6,249

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

hej dziewczeta smile
u mnie juz dobrze nic nie boli nic nie nudzi
po rannych opadach nawet sloneczko wyszlo
to zrobilam spacer zakupy z kumpela pogadalam
ogrodki obejrzalam bzy wachalam maj to bajka
a teraz chmura idzie moze byc burza bo cos mruczalo
to kompa wylaczam
milego popoludnia
nie martwcie sie o mnie  jest ok cool

6,250

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Już mam dosyć tych szafek,szafeczek. Ale byłam teraz w ogrodzie i już moje ogórki się przebijają.
U mnie nie pada,chmurzy się czasami to tu to tam ale jeszcze słoneczko wygląda. Widzę,że nowa osoba nam przybyła .   Witaj Dudus..faktycznie masz wielki problem ale żeby aż wpaść w depredję z tego powodu?
Ja takich doświadczeń nie miałam,kiedyś byłam zazdrosna o męża a teraz to już minęło i gdyby kogoś miał to bym chyba się nie przejeła zbytnio. No ale sytuacje są różne.  Jak pracowałam to miałam koleżankę w podobnej sytuacji. Ale o tym napiszę póżniej jak to sie u niej skończyło bo teraz muszę zrobić obrządek i na godzinke na rowerek.    Pozdrawiam

6,251

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie dziewczynki:D

Czytałam że Morawka jest w szpitalu! O rety!!! Nie wiecie jak się czuje?.....Biedulka , wszystko z siebie dawała a odpoczywać to nie bardzo chyba umiała. Oby jak najszybciej wróciła........

Lenko , to dobrze że juz sie lepiej czujesz:D I humorek dopisuje big_smile Pozdrawiam serdecznie....
Duduś witaj w naszym gronie:D Dlaczego wrzucasz wszystkich facetów do jednego wora?......Rozumiem że jesteś zraniona ,
masz prawo do złości i żalu, ale zaraz żeby być nie uczciwą? Nie mogłabym zdradzić męża , jeśli jest dla mnie dobry , nigdzie nie łazi po nocach , zawsze jest w domu, to za co go krzywdzić? Przecież żona powinna zauważyć że coś się dzieje , z mezem , zaraz inaczej się zachowuje , trzeba mieć dużo czasu żeby prowadzić podwójne życie , i wyjeżdżać bo nie robił chyba tego w tym samym mieście?.....Coś Ci umknęło Duduś, nie zauważyłaś nic podejrzanego? Wierzyć mi się nie chce!.....

Jovitko to jednak jesz co nie co?! hi hi big_smile:D:D a już Ci zazdrościłam że nie chce Ci się jeść i nie musisz:D
Schiz - to ja dobrze domyślałam się że Twój nick pochodzi od schizofrenii.... Co Ty robiłaś na takim forum?.......
Gizela ma się dobrze , jedzie sobie w sina dal:D Ja to tylko siedze w jednym miejscu , pojechałam bym sobie nad morze , tak mi sie marzy........Kocham to powietrze i szum fal.........I tym marzycielskim akcentem kończe moje pisanie , bo juz pisze cała godzine ciągle mi ktoś przeszkadza......miłego wieczorku "Babeczki":Dhttp://i41.tinypic.com/qrj1p2.jpg

6,252

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dzień dobry Alicjo.  Szkoda,że nic nie wiemy co tam u Morawki. Może jak się lepiej poczuje to napisze,przecież wie ,że wszystkie czekamy. A to co piszesz o uczciwości w małżeństwie to masz rację. Bo normalna kobieta to nawet na złość nie zdradzi. A przez Dudus to przemawia rozżalenie, a że faceci to dupki to inna sprawa ale są i w porządku,nie można uogólniać. Przeważnie i tak żona dowiaduje się ostatnia.

6,253

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Alicjo... a pewnie, ze troche jem ... dlatego utylam ... big_smile:D ale nie musze jesc, zeby zyc, ani tez nie odczuwam fizycznego glodu, nigdy go zreszta nie odczuwalam ... ale zmyslu smaku pozbawiona nie jestem i rozne pokusy tez mam ... big_smile:D jestem nadal czlowiekiem ... i obracam sie wsrod ludzi, ktorzy jedza ... big_smile:D:D  Ale na kataklizmy jestem przygotowana... jesli nie bedzie nic na zabek to i tak przezyje ...wystarczy powietrze ... big_smile:D:D
Moje wiosenne podejscie do glodowki nie powiodlo mi sie ... za  zimna jest ta wiosna i w sumie za duzo przebywam w domu ... no i za duzo trafialo sie urodzin i innych uroczystosci ... a moze pozniej samo przyjdzie, bo co jakis czas rzeczywiscie przechodzi mi ochota nawet na moje ulubione cappuccino ... Jak juz wyszykuje mieszkanie na cacy, to zabiore sie intensywniej za praktyki duchowe, ktore uodpornia mnie na kulinarne pokusy ...:D:D:D


Dzisiaj u mnie jest dzien swiateczny, wolny od pracy ... Wniebowstapienie ... wszystkie sklepy zamkniete... a ja ostro popracowalam, nawet wiercilam dziury w szafie gospodarczej, zeby zamontowac ekstra polke ... big_smile

Nawet pod wieczor pogoda sie troche poprawila tzn. ciemne chmury rozplynely sie, bez deszczu, ale jasniejsze chmury pozostaly... jutro ma wyjrzec sloneczko ... mam nadzieje, ale zapowiadana temperatura, niestety, nadal niska 13 st.C

http://img19.imageshack.us/img19/4028/1zqszo2.gif

6,254 Ostatnio edytowany przez Jagoda60 (2010-05-13 19:52:21)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Chciałam napisać do Dudus o mojej koleżance i jej małżeństwie ale się nie odzywa to może nas nie czyta .To na razie zrezygnuje. Jaka pogoda u Was panie? U mnie wcale deszczu ale zrobiło się jakoś chłodno.

Dobry wieczór Jovitko. A może masz jakąś dietkę cud? Jak tu stracić te kilogramy?

Jakież to piękne zdjęcie.

6,255

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nie chcialam od razu reagowac na problem, ktory poruszyla Dudus, bo nie chcialam jej zrazic, ale macie calkowita racje, Dziewczynki, ze przemawia przez nia ogromne, wciaz jeszcze nieprzepracowane rozzalenie, glebokie urazenie, zlosc i gorycz ... smile
Oczywiscie, ze nie mozna uogolniac i na wszystkich mezczyzn patrzec przez pryzmat tego jednego ... zreszta nie wiem, czy mozna mezczyzne, ktory przez 37 lat byl wiernym malzonkiem, az tak zle oceniac ... chyba musial byc jakis powod ... cokolwiek dzieje sie w zwiazku, nigdy nie jest winna tylko jedna strona... prawda zwykle lezy posrodku ...
Oczywiscie zadna normalna, zdrowa na umysle  kobieta nie poslucha nawolywania do nielojalnego zachowania ...
Sama rowniez nie mialam tego typu doswiadczenia, ale z zadnym z moich mezow nie bylam az tak dlugo, zeby mial ochote na zmiane ...:D:D:D 
Sorry za ten zart ... smile:)
Uwazam, ze jezeli z jakichs wzgledow ma sie ochote na kogos innego, to nalezy zakonczyc jeden zwiazek i rozpoczac inny, a nie dopuszczac sie zdrad ... Zreszta stare powiedzenie mowi, ze nie buduje sie szczescia na cudzym nieszczesciu i to jest swieta prawda... 
Czlowiek moze robic, co chce, ale nie wolno mu nikogo krzywdzic ...
Na jednym mezczyznie swiat sie nie konczy, a poza tym nikt nie powiedzial, ze trzeba koniecznie z jakims mezczyzna byc, jesli sie o nim i o wszystkich pozostalych,  az tak zle mysli ... Zycie bez mezczyzny jest jak najbardziej mozliwe i moze byc bardzo satysfakcjonujace ... smile
I z pewnoscia nie po to wchodzi sie z kims w zwiazek, zeby go zdradzac, na wszelki wypadek, gdyby on ew. tez to kiedys zrobil ... absurd...  w zwiazku musi byc wzajemna  lojalnosc i zaufanie, bo inaczej zwiazek nie ma sensu ...
Gdy do zdrady dochodzi, to sklada sie na to wiele wczesniejszych reakcji i zachowan obydwojga partnerow ... Cokolwiek sie zdarza nalezy to przetrawic, wybaczyc partnerowi i sobie i zaczac normalnie zyc ...
Duszenie w sobie i przechowywanie negatywnych emocji niszczy nas od srodka, powoduje choroby ... a pragnienie zemsty czyni nas  wcale nie lepszym od sprawcy ...
Nikt nie zaczyna krasc, tylko dlatego, ze kiedys zostal okradziony...  smile
Sa tez kobiety, ktore zdradzaja swoich mezow i wcale to nie znaczy, ze wszystkie kobiety to robia i ze sa nic nie warte ...
Z tego, co Dudus napisala, wynika, ze ma jeszcze mnostwo pracy nad soba i zycze jej z calego serca, zeby zabrala sie do niej jak najszybciej... dla jej wlasnego dobra ... smile:):)

6,256

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jagodko, napisz o tej kolezance ... czy Dudus odezwie sie czy nie, pozostaje temat, na ktory mozemy podyskutowac ... smile

Co do utraty zbedych kilogramow, to niestety ... ja tez przzez zime przytylam i na razie z tym pozostaje ... big_smile:D
Dla mnie najlepsza jest glodowka i bardzo intensywne cwiczenia ... ale nie zawsze moge sie na to zdobyc ...

A tak naprawde to mam niezawodny sposob ... przynajmniej na mnie zawsze dziala ... big_smile:D  zakochac  sie !!! ... i nie chodzi o jakas  baaaaardzo wielka milosc, ale o to szczegolne podekscytowanie nowym zwiazkiem, chocby tylko samym flirtowaniem ... big_smile:D:D

6,257 Ostatnio edytowany przez Jagoda60 (2010-05-13 21:11:51)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jeśli chodzi Jovitko o zdradę w małżeństwie to może ja jestem niedzisiejsza. Nie wybaczyłabym i już. Teraz oczywiście po tylu latach małżeństwa już innymi oczami patrzę na swój związek. I zdradą bym się chyba nie przejęła ale też byłby to już koniec. Gdybym o zdradzie dowiedziała się w młodszym wieku to wogóle nie byłoby żadnego tłumaczenia  bo to czy tamto. Tylko taka jest różnica ,że będąc zdradzoną w wieku 30 lat bardziej bym to przeżyła niż  dzisiaj.
Jesteś bardzo madrą kobietą i na pewno sie odniesiesz,bo ja nie potrafiłabym wybaczyć zdrady .

U Dudus jak pisała to jest sytuacja dużo gorsza i to na niekorzyść jej męża. W tej rodzinie jest niepełnosprawne dziecko dlatego tym bardziej  potępiam jej męża.

6,258

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dobre Jovitko.  Ja to chyba już się nie zakocham,może w drugim życiu. A jeść lubię i nie moge sobie niczego odmówić a mam wymagania co do tuszy.     Napiszę o koleżance jak chcesz. Może  to i dobry temat. No bo trzeba o czymś pisać.

6,259

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam wieczorkiem MYszki!!!!!
Jovita
zadałaś mi pytanie jak wolę,żeby się do mnie zwracano...............hmm  mam na imię Barbara - Asia to drugie........
w domu jest tak:
- Baśka no  co tam.......?????? - jak Syncio tak do mnie mówi,to wiem,że ma dobry humor
- Basiuuuu ????????a nie widziałaś...................- tak jak zaczyna moja MAM - to wiadomo,że czegoś nie może znaleźć u siebie.............

no i bilans jest taki,że najbardziej wolę jak do mnie zwracają się po prostu : Baśka!!!!


Duduś099 - witaj!!!! przegonimy Twoją deprechę - przynajmniej tak troszkę - warunek - trzeba pisać!!!!!

A ja Cię bardzo dobrze rozumię ,co do zdrady - wiem co czujesz - 58 lat ,piątka dzieci.-mówi za siebie.Z zasady jest tak jak mąż oskarża swoją Bogu ducha winną żonę o zdradę,o to że ma na każdym rogu kochanka  - SAM zdradza!!!!
Mój eks nie dość że pił to w dodatku mnie zdradzał - oczywiście ,że dowiedziałam się jako ostatnia- a jakże!!!
żal mi było też tego,że przez 13 lat małżeństwa - byłam mu wierna.
On fundował mi i synowi wakacje - tłumacząc,że ma najlepszy okres na zarobek ( transport pryw. budowlany)............
o On Sobie balangował w naszym mieszkaniu - gdy przyjeżdżałam ,było wysprzątane na wysoki połysk,zawsze kupił coś nowego do mieszkania ,witał mnie w domu wykwintnym obiadem.........................ach jak miło!!!!
Rozwodząc się miałam 35 lat - żałowałam tylko tego,że mogłam się rozwieść 5 lat po ślubie.............nic więcej
Młodziutka byłam a i tak sobie życia nie ułożyłam................

6,260

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

"Poza tym wiem, ze ci ludzie nie umarli, tylko zyja w innym wymiarze i sa juz wolni ... oni juz wypelnili swoja misje, a my musimy sie jeszcze meczyc ...
Przyjmuje wiadomosc, ze cos sie stalo, ale szczegoly mnie nie interesuja"
   Jovito  bardzo dobry "przepis' na ból po stracie  kogos bliskiego ,wytlumaczenie sensowne  i bardzo przyjazne .

                        Duduś - witam  serdecznie - rozgość sie u nas .Pisz  a my  w miarę  mozliwości postaramy sie zrozumieć twoje troski a może i cos doradzic .
http://i43.tinypic.com/1zqq8a8.gif

6,261

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jagoda - nawijaj!!!!! cha,cha

6,262 Ostatnio edytowany przez Jagoda60 (2010-05-13 21:46:58)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No więc tak to było z moją koleżanką.   Też ją mąż ciągle obwiniał,że ma kochanków. A dziewczyna nigdzie nie chodziła /praca,dzieci,zakupy,dom/  nawet do koleżanek by mieć święty spokój i nie słuchać oszczerstw męża. No i stało się.Jej mąż znalazł sobie kobietę z sąsiedniego bloku /taki dupek/ Tak mu się ta nowa du... spodobała,że wyprowadził się do niej. To dobrze że już nie miała przy sobie dzieci /były już poza domem i w związkach/.Koleżanka wypłakiwała się nam w pracy a myśmy ją pocieszały i radziłyśmy jej żeby poczekała a sprawy same się rozwiążą. Koniec nastąpił wcześniej niż myślałyśmy. Już po 3 tygodniach mężuś wrócił do domu jak pies z podkulonym ogonem.
Ale wiecie co  pomoc koleżanek i wsparcie w takiej sytuacji to wielka sprawa. Dziewczyna wszystko przetrawiła i zmieniła się o 360 stopni.Przedtem mężowi obiad pod nos,kolacja pod nos,Chodził czyściutki i odprasowany. A po tej kochance zdziadział niesamowicie.On myślał że tamta będzie jak żona służącą a tu tamta rządziła. Obiady i kolacje w restauracji,facet był widziany  jak z siatami chodzi pełnymi zakupów /przedtem żona kupowała/,podobno musiał sprzatać  .No i tamtej tez o kasę chodziło. Po jego powrocie koleżanka odżyła. Przestała mu gotować,prać. Opłaty zażyczyła sobie do spółki. Sama zaczęła już bez strachu wychodzić do koleżanek a nawet do kosmetyczki. Pojechała nawet sama na wycieczkę zagraniczną. My same zaczęłyśmy jej zazdrościć. Długo szkoda było jej męża jak widziała go prasujacego koszule.
Ja sama widziałam go kilka razy w mieście,ale to już nie ten odprasowany dżentelmen a zwykły facet w pomietych troche spodniach i przybrudzonej kurtce.
No i dzisiaj sobie przypomniałam o mojej koleżance z pracy, i w sobotę  na pewno pojadę do niej z ciekawości co u niej słychać.
Ale sie opisałam  ale to  taka prawda o facetach. Oni bez nas  nic nie warci.  Spokojnej nocy  życzę.

6,263

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

dziewczynki - i Wy się dziwicie ze dudus nie zuważyła że coś jest nie tak w małżeństwie ??  mając na  glowie piątke dzieci ???? nie miała czasu zastanawiac sie .
A ze jest w porzo to zgodnie z powiedzeniem sądzę Ciebie według siebie nie dopuszczała wręcz myśli ze cos może być  nie tak .
               A facet- mąz /jakże to klasyczny przykłąd/ ją podejrzewał  - jakby nie mniał poj.ęcia idiotaile poświęcenia i czasu wymaga  wychowywanie dzieci i to pięciorga .
      Przecoiez wiemy  ze "facet to świnia "  - tylko ze dowidujemy sie  o tym najczęśćiej jak juz  nasze szanse na   rewanz  sa  znikome choc nie żadne .
http://i39.tinypic.com/mvrh1f.gif

6,264 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-13 21:54:00)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jovita pisze,że w związku musi być zaufanie................no tak............
ja kiedyś rozmawiałam sobie z synciem na temat zaufania,zdrady i tak dalej
- no popatrz ja mogłam go zdradzać na prawo i lewo,puszczał mnie na wakacje - ufał mi...........................
- bo    mu     nie     zależało!!!!!!!!!!!! tak odpowiedział syn.......................nic dodać nic ująć


Niunia na obrazku - tęsknisz ..............


masz racje - My kobietki nigdy nie tracimy nadzieji.......................ja czekam na ONEGO!!!! wow!!!!!:lol: lol



Spadam dziewczynki moje - do jutra   http://i41.tinypic.com/20tqssm.jpg    wskakuję ochoczo do wyrka,niestety "SIAMA"

buuuuuuuuuuuuu       tongue:P:P

Oj!!!!!!! NIunia - przyjemny ten aniołek,cha cha

6,265

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Widze ze juz odpoczywacie w ramionach Morfeusza - zycze zatem spokojnej nocki i kolorowych snów .
a ten zloty  aniol niechaj czuwa  nad Wami netki - pa do jutra
http://i42.tinypic.com/2v8js61.gif

6,266

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

schiz - jasne że tęsknie  jasne ze czekam ..........tylko nie wiem na co ????
              bo nikt nie chce starej baby buuuuuu
a jezeli staruch by mnie chciał to ja go nie chcę
              i koło sie zamyka .
Czyli znowu sama ide spać 
http://i44.tinypic.com/qxjsw0.gif

6,267

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Pobłądziłam wiecie w tych postach. Zanim napisałam to nie wiedziałam gdzie ja jestem,czy na innej stronie? Tyle popisałyście.

6,268 Ostatnio edytowany przez Jagoda60 (2010-05-13 22:04:34)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Napisałam wszystko w 1 poście tak edytowałam,że może nie zauważyłyście?
Dobrze napisała Niu7nia. 5 ro dzieci to jak można chłopa przypilnować. Ale tak myślę ,że taki wniosek z tego wynika. Kto komuś coś zarzuca to sam to robi i tak to wygląda w tych kilku przykładach. Żonom zdradę zarzucali a sami zdradzali.

6,269

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Ojej burza idzie do mnie .Kończę.  Dobranoc.

6,270 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-05-14 00:12:42)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Niu7nia... a propos tych, ktorzy odeszli w inny wymiar ... smile
16 lat temu, jeszcze w Polsce siedzialam sobie pewnego wieczoru z moja najlepsza przyjaciolka i zafundowalysmy sobie wspolna medytacje ... Moze w polowie medytacji odczulam jakby cos przeze mnie przeszlo, cos bardzo wznioslego... jakas niesamowita ulga...
spokoj, blogosc... to jest nie do opisania slowami ... wielkie, wspaniale, cudownie odprezajace wybawienie, uwolnienie ... wielkosc i wspanialosc tego jest bardzo trudne do wyobrazenia sobie przez czlowieka, ktory nigdy nie doznal przezyc duchowych...
Po skonczonej medytacji moja przyjaciolka spytala mnie o to, pozniewaz bylo to dla niej slyszalne i zauwazalne ...
Opowiedzialam jej o tym, co zaszlo ... Obie bylysmy pod wrazeniem ... kwadrans pozniej dostalam telefon z domu opieki, ze moja ukochana ciocia zmarla pol godz. temu ...  Bylo dla mnie jasne, ze odczulam moment jej uwolnienia sie z fizycznego ciala ...Nie mialam watpliwosci, ze to byla dla niej niesamowicie kojaca, szczesliwa chwila ... Wiedzialam, ze jest w dobrych "rekach" i ze czuje sie tak wspaniale, jak za ziemskiego zycia czuc sie nie mozna ... Nie potrafie tego opisac, bo nie ma slow na opisanie czegos z wymiaru, gdzie slow sie nie uzywa, bo porozumienie odbywa sie na poziomie mentalnym czyli za pomoca mysli lub odczuc ... ale od tamtego czasu nie boje sie smierci ani wlasnej ani moich bliskich, bo dostalam dowod na to, o czym juz wczesniej czytalam ... To nie jest tylko wiara... ja to wiem...
Swiat fizyczny, w ktorym przebywamy na Ziemi jest jednym z wielu swiatow i wcale nie jest tym najlepszym, ani najpiekniejszym ...
Swiat fizyczny to najnizszy ze swiatow, w ktorym nasza dusza zostaje uwieziona w ciele, by mogla przejsc okreslone doswiadczenia ...
Nasze ziemskie zycie jest szkola, w ktorej dostajemy w kosc...  dlatego rodzimy sie w bolu i z krzykiem przerazenia, a kiedy uwalniamy sie od ciala fizycznego doznajemy ulgi i szczesliwosci... Szkoda, ze wiekszosc ludzi nie jest tego swiadoma ... smile:):)

Po to jest wlasnie konselacja, zeby sie cieszyc, ze dusza wrocila do domu, ze odpoczywa po ziemskich trudach w spokoju  ... smile:)

http://img156.imageshack.us/img156/7384/image00111.gif

6,271 Ostatnio edytowany przez dudus099 (2010-05-13 23:38:19)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Ciesze sie ze mnie serdscznie powitalyscie.Nie jest tak jak myslicie,,/mial kochanke w naszym miescie/teraz zaluje ze go zatrzymakam przy nas./Jest specjalista w psychicznym wykanczaniu mnie/a wogule to umie mowic tylko o seksie.piszecie ze w tym wieku nie przejmowalybyscie sie ze maz zdradza ja jestem innego zdania.Gdybym byla mloda ulozyla bym sobie zycie od nowa.Wmoim wieku poczulam sie jak niepotrzebna scierka ktora sie zdarla mozna ja wyrzucic.ja wtym domu bylam facetem bo mojego meza nigdy nie bylo...a tak na dobra sprawe przyznam ze dzis pierwszy raz weszlam na inna strone oprocz naszej klasy i poczty .roie postepy.trzymajcie sie .do jutra

6,272

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dziewczynki Kochane...  a propos zdradzajacych facetow ...  oczywiscie nie chodzi o to, czy sie zauwazylo czy nie ... wiadomo... zawsze najciemniej jest pod latarnia ...  Jesli sie komus bezgranicznie ufa, to sie nie dopuszcza takich mysli... smile
Sa faceci, ktorzy maja taka nature, ze musza sie ciagle sprawdzac ... sa tacy, ktorzy maja slaba wole i w okreslonych sytuacjach dadza sie sprowokowac, chociaz tak naprawde to wcale tego nie chca ... a czasem maja juz dosc zwiazku, ale z uwagi na dzieci pozostaja i jesli trafi sie im ktos inny, to graja na 2 fronty wylacznie "dla dobra dzieci" ... To dotyczy rowniez kobiet ...
Nie moge wypowiadac sie o sytuacji naszej nowej kolezanki, Dudus, bo za malo o niej wiem ... i musialabym wysluchac obydwu stron ...
Ja zajmuje sie tylko podejsciem Dudus do tego, co sie stalo ... Kazdy czlowiek ma prawo sie odkochac, ma prawo miec dosc zwiazku, ma prawo ponownie ulozyc sobie zycie ... to czy kogos skrzywdzil czy nie to juz inny "ksiegowy" dokona bilansu ... big_smile
Nie mozna nikogo zmusic, by nas kochal, by dzielil z nami zycie wbrew sobie ... Czlowiek jest wolna istota i ma prawo decydowac o swoim zyciu ...
Jezeli nas cos spotyka, to znaczy, ze sobie na to kiedys zasluzylismy, bo nic nie dzieje sie bez przyczyny ...
Kazde doswiadczenie nalezy przecierpiec, przetrawic, wybaczyc sobie i temu komus i madrzejszym o to doswiadczenie zyc dalej ...
Nasze zycie jest konsekwencja naszych wyborow ... nasz zwiazek tez ... i to ile mamy dzieci rowniez ...
Co chwilke podejmujemy jakis wybor ... jesli nie podejmujemy wyboru i pozwalamy komus innemu zadecydowac, to tez jest nasz wybor ...
Jestesmy calkowicie odpowiedzialni za nasze zycie, nikt inny ...
Wiekszosc ludzi reaguje wg zasady "punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia" ... no i zawsze szuka winnego i zawsze winna jest ta druga strona ... takie podejscie jest bardzo niedojrzale ... Dojrzaly czlowiek probuje dociec dlaczego tak sie stalo, czemu ma to sluzyc, czego ma to go nauczyc i czym to spowodowal ?... Chodzi o to, by wyciagnac z danego wydarzenia wnioski, by nas to wzbogacilo ...
Wiem, ze to co pisze Was oburzy, ale taka jest prawda ... nie zyjemy na tej Ziemi wylacznie dla przyjemnosci, tylko po to, zeby sie
doskonalic i zeby splacic nasze dlugi z poprzednich wcielen ...
Ja reprezentuje tu duchowy punkt widzenia, a nie egoistyczny ... smile:)

Oczywiscie nie chodzi o to, bysmy sie czuli strasznie winni ...absolutnie NIE !!! ... "bladzic jest rzecza ludzka", dlatego mamy wybaczyc i komus i sobie, ze do tego dopuscilismy ... nie jestesmy doskonali, bo inaczej nie musielibysmy wcale sie tu rodzic i  meczyc ...

Jesli mamy ochote przezyc jeszcze nowa milosc ... nowy zwiazek, to nie bojmy sie ...:):):) otworzmy sie na niego, ale nie zapomnijmy o uswiadomieniu sobie, czego oczekujemy od potencjalnego partnera i co mamy mu do zaoferowania... i korzystajmy z naszej wrodzonej intuicji ... i zdrowego rozsadku przy wyborze nowego kandydata ... smile:)
Rozczarowanie rodzi sie  zawsze z naszych nadmiernych lub nierealistycznych oczekiwan ...
Pamietajmy wiec, ze jezeli spotka nas zawod to znaczy, ze albo dokonalysmy niewlasciwego wyboru, albo nalezala sie nam kolejna "lekcja" ... big_smile:D:D  bo  takie jest zycie ... i nie obwiniajmy nikogo za nasze niepowodzenia ...  smile
Kiedy przychodzilismy na ten swiat nikt nie obiecywal nam, ze bedzie lekko, latwo i przyjemnie ... przeciwnie ... wiedzielismy doskonale, przez jakie doswiadczenia musimy przejsc i sami sie na to zgodzilismy ... wiec teraz nie mamy prawa sie skarzyc ... wszystko jest zasluzone ...:D:D:D
Pisze ten tekst w pelni swiadomie i jestem gotowa poniesc wszelkie konsekwencje ewentualnej burzy, ktora wywolam ...:):)
Nie pisze tego wszystkiego po to, by kogos urazic czy zranic ... tylko, zeby uswiadomic prawdziwe zasady zycia ... smile
Przestanmy sie oszukiwac i spojrzmy tej niewygodnej prawdzie w oczy ... big_smile:D


niu7nia...nie na prozno mowi sie, ze milosc jest slepa ... wiec albo jakis Apollo nie zauwazy, ze nie jestes Afrodyta ... albo Ty nie zauwazysz, ze to nie Apollo ... na chemie nie ma rady ... Boze ... jakie ja juz pary widzialam ... big_smile:D:D a jacy byli zakochani ? ... i szczesliwi ... big_smile:D:D

Dudus... skoro Cie wykanczal psychicznie i tylko seks byl mu w glowie, a Tobie nie bylo to mile ... to dobrze sie stalo, ze sie od niego uwolnilas ... smile  Nareszcie mozesz zbudowac swoje zycie od nowa ... smile:) Teraz masz nowa szanse ... ale najpierw uwolnij sie od negatywnych emocji, ktore w sobie przechowujesz ... Wybacz mu to i krzyz na droge ... i wybacz sobie ... a potem oczekuj nowego ... smile:):)
Ja znam osobiscie 70-80-letnich staruszkow szczesliwie zakochanych ... mam nawet taka sasiadke po siedemdziesiatce  ...
Wszystko jest mozliwe... smile:):) 


Ale strzelilam wyklad ... big_smile:D:D  po tym moge sie juz tylko pozegnac ... smile

D O B R A N O C,   Dziewczynki ... i   do jutra ... smile:):)

http://img171.imageshack.us/img171/7443/chomikimagek.jpg

6,273

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dzień dobry wszystkim. Ja dzisiaj ranny ptaszek. Nie miałam dostępu do internetu z rana i myślałam że przez tą burzę wczorajszą już mi się coś zepsuło. Pół godziny myślałam co zrobić aż wreszcie mnie oświeciło. Sama wszystko poodłączałam i komputer do szafy. A dzisiaj wszystko włączyłam tylko zapomniałam o internecie. Jakos mi się wydał ,że za mało przewodów.Ale to nauczka na przyszłość. Ale burza przeszła bokiem i poszła na Lublin.

To znaczy Jovitko ,że jak coś mnie złego spotyka to ktoś w dawnym życiu namieszał mi i ja teraz muszę cierpieć za niego? Czyli prawie każdy miał jakiegos wrednego przodka bo chyba nie ma  tak,że każdy jest piękny,szczęśliwy i bogaty. Ja Ci zazdroszczę takiego światopoglądu ale i tak  bardzo przeżywam jak coś złego się wydarzy w mojej rodzinie. A o śmierci to już nie mówię bo odchorowywuję. Może ten co odchodzi to jemu dobrze ale ten co zostaje?
Dudus napisałaś żebyś sobie ułożyła życie od nowa.  Teraz tak wszystkie myślimy jakby to było gdybyśmy postąpiły w młodości inaczej. Schiz była młoda i co? Jak pisała nie ułożyła sobie życia. Tak,że nie wiemy jakby to było i czasami myślę  czy tak nas zaprogramowano żebyśmy tkwiły w toksycznych związkach tylko ze względu na dzieci? Z tym sobie nie radzę i  nie mogę tego zrozumieć dlaczego tak mamy /oczywiśnie nie uogólniam,ponieważ są kobiety co stąpają twardo po ziemi i potrafią szybko podjąć dobrą dla siebie decyzję/.
Młody inaczej myśli,może góry przenosić i myśli że wszystko mu się uda a jednak ponosi często porażkę.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

6,274

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam Myszki !!!!!!!http://i39.tinypic.com/9zwwg5.gif

wstałam wcześniej ,ale syncio w domu - to nie mam czasu na pisanie - a to zrób jajecznicę ,a to popraw mu pościel,teraz na dodatek bierze laptopa.............

Jovita jak zawsze masz racje - wina leży po obydwu stronach- może potem napiszę............


no to spadam        do potem tongue:P:P

6,275

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Analizując moment odchodzenia  mojego męża na drugą stronę  tęczy  to muszę przyznac iz  istotnie  wykrzywiona  twarz z bolu  z powodu  problemów z oddychaniem   nagle "zlagodniała " a oczy staly sie ogromne i wyraziste .Nawet usmiechnął sie - powiedział" kocham cie  bardzo ale umieram " - wbiuł wzrok w jeden róg sufitu , zwolnil uścisk na mej dloni i ..................odszedł w spokoju i ciszy .
                   Reasumując  zgadzam sie  z wynurzeniami Jovity na temat zycia tu  i tam .
Czytałam równiez ze w pewnym sensie pokutujemy za nie odpoweidzialne zachowania naszych przodków   to niesprawiedliwe ale  podobno tak jest .ze przychodzimy na swiat niejako juz z "obciązeniem "  doswiadczen , czynów  poprzwdników .
Ale za jakośc  naszego zycia  tzn, cierpienie , szczęście ,prawe postepowanie  jestesmy  tylko my odpowiedzialni  .
                    Co do odczuć   medytacyjnych odniose sie pózniej bo  niublagalny i nie przekupny  hiiii   real wqzywa .
http://i40.tinypic.com/v7b23l.jpg
             - najukochańszy  z kwiatów -  NARCYZ

6,276

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dudus  nie utyskuj na swoje  lata  - tylko patrz z ufnościa w przyszlośc i  miej przekonanie ze jeszcze los usmiechnie sie do Ciebie .,
     Wiesz że  rzadzi nami  nie swiadomośc a podświadomośc ktora to wydaje rozkazy swiadomości .
Czyli  jak sobie cos zakodujemy w podświadomo.ści to chocby swiadomośc wychodziła ze "skory"  na nic jej wysilki .
                    Popracuj nad soba - zamknij tamten etap zycia  i zaczynaj od poczatku ale i rozważnie bo masz juz jakies doświadczenia .
            Juz naprawdę  muszę  konczyc . 
Do popoludnia ....
.http://i39.tinypic.com/2lo3e9w.gif....

6,277

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

witajcie miluchy kochane smile
od rana niebo placze
zapraszam na aromatyczna kawke i ciasteczka sloneczne
kocurek spi w najlepsze
wczoraj mial spotkanie z yorkiem i pytal pani---a ja?czy mnie juz nie chcesz?
dostal swoje smakolyki pojadl i poszedl
rano wrocil  zjadl popil
a teraz odsypia
cieplego udanego dzionka zycze cool

6,278 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-05-14 13:42:43)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie Dziewczynki... smile:):)   U mnie mialo byc slonecznie, a tymczasem cale niebo jest zasnute chmurami i do tego nadciagaja rowniez chmury ciemne ... Moze po obiedzie sie wypogodzi ... tutaj jest tak czesto ... zimnica - 12 st.C ... Podobno nadchodzi leciutkie ocieplenie do 15 st.(w niedziele), ale wg synoptycznych przepowiedni juz dawno mialo nadejsc ... a wciaz jest zimno ... i zapowiadanego sloneczka tez jakos nie widac ... smile

Jagodko... nie cierpimy za innych tylko za siebie samych, czyli za nasze wlasne uczynki ... Owszem jest tez karma rodzinna i karma calego narodu i calej ludzkosci, ale one sa malo widoczne w naszym zyciu ...
Moze teraz jestesmy krysztalowi, ale nie zawsze tacy bylismy ... W poprzednich zyciach popelnialismy rozne bledy, krzywdzilismy mniej czy bardziej swiadomie innych i teraz ponosimy konsekwencje tych czynow ... Nasza plec tez nie jest w kazdym wcieleniu jednakowa, najczesciej rodzimy sie przemiennie raz kobieta, raz mezczyzna, ale zdarzaja sie 2 czy nawet 3 wcielenia pod rzad tej samej plci ... wowczas posiadamy duzo cech tej plci poprzedniej ... mowimy wtedy o meskich, mocnych kobietach i o miekkich, zniewiescialych mezczyznach ...
Ci ludzie, z ktorymi jestesmy zwiazani w tym zyciu, zwykle byli nam bliscy w zyciach poprzednich i spotykamy ich po to, by wyrownac z nimi nasze rachunki ... pamietacie o bilansie ?... big_smile:D:D... i nie koniecznie musi byc to ten sam typ relacji ... Kiedys dokuczylismy naszej zonie, a teraz jest ona np. naszym dzieckiem lub rodzicem i to przeciwnej plci... czasem powtarza sie podobny uklad ... wszystko zalezy od sytuacji, w ktorej najlepiej mozemy splacic nasz dlug ... Spotykamy innych rowniez dlatego, aby dac im szanse splaty ich dlugu wobec nas ... kiedys nas skrzywdzili i teraz maja okazje zadoscuczynic tej krzywdzie ... czesto zamiast splacac swoj dlug zaciagaja nowy ... oni albo my ... i tak sie to bledne kolo kreci, dopoki nie wezmiemy sie za wlasny rozwoj i nie zaczniemy zyc swiadomie ...
Splata dlugu czyli wysokosc "rat" jest zawsze dokladnie obliczona na nasze mozliwosci ...
nigdy nie dostajemy wiecej ciezaru, niz mozemy uniesc ...
Wszystko jest nam dane po cos, by splacic dlug lub nas doskonalic ... nic na tym swiecie nie dzieje sie bez przyczyny ... 
Dlatego, gdy nas spotyka cos przykrego, nie powinnismy pytac :  "Dlaczego nas to spotkalo ?..." , bo adresat z cala pewnoscia jest wlasciwy ...
tylko : "Dlaczego nas to spotkalo ?...",  bo znajac przyczyne, mozemy zrozumiec powiazania i wyciagnac wlasciwe wnioski na przyszlosc, czyli uniknac podobnych bledow ...
To zastanawiajace, ze nigdy nie pytamy, dlaczego spotkalo nas cos dobrego ... bo to uwazamy za naturalne ... big_smile:D:D
Dobro ma przyjsc do nas, a zlo niech idzie do Bogu ducha winnego sasiada ... bardzo wygodna, ale egoistyczna  postawa ...:D:D:D

Niu7nia... Jezeli bliscy opuszczaja nas poprzez "smierc" to znaczy, ze zakonczyli juz swoja prace w tym wcieleniu i ze spelnili juz swoje zadanie w naszym zyciu, ze nie moga juz nas niczego wiecej nauczyc, a ich odejscie jest kolejnym doswiadczeniem dla nas ...
Powinnismy im podziekowac, ze zechcieli nam pomoc w nauce i puscic ich wolno ... spotkamy ich kiedys znowu, kiedy przyjdzie na to czas ...:)
W przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia forme ... smile:):)
Wszystko jest sprawiedliwe, te wszystkie pozorne "niesprawiedliwosci" slusznie nam sie naleza ... Boska Sprawiedliwosc jest jedyna najprawdziwsza sprawiedliwoscia ... Bog nie wymierza nam kary ... ponosimy jedynie konsekwencje naszych wczesniejszych uczynkow ...  Jezeli damy komus po buzi, a on nam pozniej odda, to gdzie tu jest niesprawiedliwosc ?... Wiadomo, ze jesli zaciagniemy kredyt, to musimy go splacic i nie ma co narzekac ...(bilans, bilans) ani mieszac do tego Boga ... Bog dal nam wolna wole i my z niej korzystamy beztrosko, jak dzieci ... zapominajac, ze z wolna wola jest nierozerwalnie zwiazana odpowiedzialnosc ... 
Bog nie moze sie mieszac i prostowac naszych bledow ... musimy to zrobic sami ... sami musimy wypic piwo, ktore nawarzylismy ...
Bog moze nam pomoc, jesli go o to goraco prosimy, a nie obwiniamy ...

Baska... Zawsze przyczyniamy sie do zachowania innych wobec nas ...i jest to normalne ... To, co sie dzieje w zwiazku jest suma reakcji partnera na nasza akcje i odwrotnie ...
Czasem wychodzi z tej mieszanki wspanialy nektar, a czasem koktail Molotowa ... big_smile:D:D i absolutnie nie o to chodzi, zebysmy chodzili z mina winowajcy i bili sie w piersi, powtarzajac "mea culpa"... big_smile:D
W kryminalistyce jest odrebny dzial zajmujacy sie wplywem ofiary na przestepstwo  (wiktymologia) ...
Oczywiscie nie chodzi o to, zeby sie samemu zadreczac wina, najczesciej nawet nie swiadoma ... bo wiadomo, ze gdyby czlowiek wiedzial, ze sie przewroci, to by sie polozyl ... big_smile:D:D Czasem nie przewidzimy konsekwencji z powodu naszej "glupoty", a czasem po prostu z powodu za malej ilosci danych ... tylko nieliczni z nas sa jasnowiadzami ... big_smile:D:D
Jak juz wczesniej wielokrotnie pisalam, nikt nie jest doskonaly, wiec zaakceptujmy to u siebie ... uczmy sie i starajmy postepowac, jak najlepiej mozemy ... jezeli cos nam sie nie u da, to nie szkodzi ... moze uda sie nastepnym razem ... smile:)
Wszyscy jestesmy tu po to, by sie uczyc... i nikt nie jest lepszy od drugiego ... Nauczanie jest indywidualne, kazdy z nas ma swoj program i swoje tempo ... kazdy przerabia inne doswiadczenia ...
Ktos jest w swej podrozy blizej, ktos dalej celu, ale kiedys wszyscy tam dojdziemy ...
Pamietajmy, ze "Bladzic jest rzecza ludzka..., wiec wybaczajmy bledy nie tylko innym, ale i sobie samym ...
Gdy dziecko sie sparzy, to wie, ze to baaaardzo boli i stara sie unikac goracego... a jezeli nie, to oparzy sie znowu, az do skutku ... az zrozumie powiazanie pomiedzy przyczyna (dotkniecie goracego)  i skutkiem (bol oparzenia)...
I jeszcze jedna wielka madrosc : "Kto jest bez grzechu niech rzuci we mnie kamieniem ..."...

Jakos nie widze tych kamieni ... big_smile:D:D

No, musze sie sila woli hamowac, zeby Wam tutaj nie napisac calej wielostronicowej rozprawy ... bo to moj ulubiony temat ... big_smile:D:D
I oczywiscie, spiesze wyjasnic, ze to, ze sie tu tak "wymadrzam" nie oznacza, ze nie popelniam bledow ...  Ja tez nie jestem doskonala i musze sie jeszcze wiele nauczyc ... ale staram sie zyc swiadomie i swiadomie podejmowac decyzje... i ucze sie nie tylko z moich wlasnych doswiadczen, ale i z doswiadczen innych ... idzie mi dobrze, robie duze postepy i jestem z siebie zadowolona ... big_smile:D:D
Bardzo lubie analizowac, dociekac przyczyny ... lubie rozwiazywac trudne zadania i rozne lamiglowki, wiec zycie dostarcza mi duzo ciekawych zajec i radochy ... czasem tez mnie prad "popiesci", jak dotkne niewlasciwy "kabelek", ale to tez ma swoj urok ... big_smile:D:D
wazne, zeby ocalic swoj tyleczek z opresji ... a po latach wspominamy ze smiechem i satysfakcja wlasnie te trudne sytuacje, z ktorych udalo nam sie wybrnac, natomiast te latwe nie maja dla nas znaczenia ...  smile:):)
Zycie jest szkola, ale ja bardzo lubie sie uczyc ... zycie jest tez przygoda i przez to jest tak ciekawe, a ja lubie to, co ciekawe ...:D:D

Zycie jest mieszkaniem, ale od nas zalezy, jak je sobie urzadzimy...
W starych powiedzeniach jest bardzo duzo madrosci ... "jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz ..." smile
Rozne miewalam lozka ... big_smile:D:D ...  W moim przedostatnim mieszkaniu, tym zastepczym, spalam przez poltora roku na turystycznym lozku... kiedys bylo bardzo wygodne, ale z czasem sie ubilo i zaczely wystawac z niego sprezyny... Bylam od nich doslownie posianiaczona...cale boki mnie bolaly, ale czulam sie wyspana, bo to bylo moje wlasne lozko... Zwinelam te gruba barankowa narzute na pol i podlozylam na spod, ale jeszcze bylo za malo, wiec kupilam do tego jeszcze gruba koldre  i poczulam sie wreszcie, jak ksiezniczka ... big_smile:D:D

Morawko, Kochana... co z Toba ?... Zdrowiej nam szybciutko !!! ... smile:):)

No to posluchajmy razem anielskiej muzyki ... smile:):)

http://img202.imageshack.us/img202/6791/6pvyaa.gif

6,279 Ostatnio edytowany przez Vera (2010-05-14 16:02:59)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie dziewczeta!  Witaj Dudus! smile:)
   
Poruszyło mnie to co pisałyście wczoraj i dziś....Chciałabym coś napisac , ale nie bardzo wiem co , bo wszystko napisałyście... odnośnie przeżyć duchowych sama niic nie zanotowałąm w swojej pamięci, chociaż, od roku miewam sny , jakich nie miewałąm przedtem...ostatnio np. sniło mi śię że  unosze się kilka metrów na podłogą ( było to w jakimś pomieszczeniu) i obserwuję z góry...

jeśli przyjąc ,że w w snach też zyjemy tylko bardziej duchem...to mój duch uaktywnił sie   chyba...

Co do zdrad to wydaje mi się , że skala tego jest znacznie większa niz się  sądzi np u mnie na wsi , myślę że  w większości par to miało lub ma miejsce i większośc tych par nadal żyje pod  jednym dachem, ukrywaja  przed sobą i nie wiedzą dlaczego im się nie układa...
  dlatego ,że żyją oboje lub jedno z nich w kłamstwie...

Kiedys Wam pisałam, że byłam na pewnych targach.
  Jeden z wykładów prowadziłą znana terapeutka, twierdziłą , że organizm  zdradzanego partnera lub małążonka "wie " o tym i  odrzuca tego zdradzającego,choc on sam tego sobie nie uświadamia...

Poza tym z chwilą zdrady tworzą się silne więzi duchowe pomiędzy kochankami, powodujące znaczne osłąbienie dotychczasowych...Także , może nie zawsze prawda wyjdzie na jaw , zawsze jednak sa okreslone konsekwencje...

Ogólnie każdy wie ,że trzeba żyć tak ,żeby nie krzywdzic innych ale np co myślicie o tym: Jedno z małżonków chce odejśc i  życ z kim innym. Ale to drugie nie  chce np dac rozwodu a może też pod przymusem niejako, bo pozew wniesiony,

To co , to że ktoś wnosi o rozwód czy mówi ,że chce żyć inaczej , z kim innym czy gdzie indziej to jest rozgrzeszony i nie krzywdzi? Jeśli ta druga strona czuje się pokrzywdzona..

A jeszcze na koniec tego wątku, chciałbym wziac w obrone nieco męską płec ...nie trzeba  wrzucac wszystkich do jednego wora, bo my kobiety,tez błędy robimy...
a oni w naszej zachodniwej cywilizacji maja niełatwo,wydaję mi sie , że są bardziej zagubieni niz my i  więcej sie od nich wymaga... tym bardziej że wiele kobiet deklaruje, że mężczyzni  do niczego nie sa im potrzebni.

6,280 Ostatnio edytowany przez Vera (2010-05-14 16:28:28)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Mnie samej tez nie bardzo się układa,ale nie dązę do rozwodu ze względów czysto praktycznych,gdyby mąż   chciał , nie sprzeciwiałabym sie , bo na nic by mi się to zdało...

no tak , znowu zapomniałam edytowac...czasem chciałabym kochac i byc kochana przez innego mężczyznę , a czasem wydaje mi się że teraz byłoby to dla mnie przeszkodą...i mnie ograniczało

Nie ma też sensu większego gdybanie... gdyby był tamten a nie ten... i tak nie uniknęłoby sie "lekcji" do przerobienia , jak  mądrze pisze Jovita...

Schiz, masz b łądne imię smile
Alicjo, jeśli planujesz jakiś wyjazd na kilka dni  nad morze ,to jestem chętna  dotrzymac Ci towarzystwa naturalnie , jeśli chciałąbyś smile

6,281

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

U mnie godzinę temu przeszła burza.Teraz tylko pada a właściwie leje. Poczytałam posty. Bardzo ciekawe to co piszecie. Teraz Jovitko już chyba  potrafię sobie wytłumaczyć swoje życiowe niepowodzenia. Muszę poczytać więcej na te tematy co poruszyłaś. Możesz wykładać  na uniwersytecie,nie zrobiłabys tego gorzej niż inny profesor. Jestem pełna uznania dla Twoich postów i oczywiście wiedzy.
Możliwe,że jest tak jak piszesz ale trudno to ogarnąc naszym rozumem. To jest wyższa szkoła jazdy.
Nigdy nie miałam bliskiego kontaktu ze śmiercią tak jak pisze Niu7nia. Może dlatego  nie mogę jej pojąć. Ale zawsze myślałam że  po śmierci to jest nicość.
Chyba się położę bo ta pogoda jakoś tak nastraja pesymistycznie. Jutro ma być lepiej. Miłego popołudnia.

6,282 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-05-14 18:58:23)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Vero... te sny to sygnal Twojej duszy, ona chce Ci uswiadomic, ze jestes czyms znacznie wiecej, niz tylko cialem... Twoja dusza chce Cie pobudzic do rozwoju ...:) Zasypia nasze cialo fizyczne, a my przechodzimy do cial wyzszych i dzialamy nadal...

Zastanawiasz sie, czy odchodzacy malzonek nas nie krzywdzi ... to zalezy od okolicznosci ...  Jesli oznajmia nam, ze przestal nas kochac i chce ulozyc sobie zycie bez nas,  albo po prostu nie jest z nami szczesliwy, to nas nie krzywdzi... ale jesli nas zdradzal, czyli oszukiwal w jakikolwiek sposob to nas krzywdzi, ale tylko tym oszustwem, a nie swoim odejsciem... ale moze to byc rowniez splata dlugu ...
Prawda jest taka, ze nigdy nie mamy drugiego czlowieka na wlasnosc ... W pewnym momencie ktos wzbudza nasze uczucia, a my jego i postanawiamy byc razem ... Zwiazek partnerski to dobrowolna umowa dwojga wolnych ludzi obdarzonych wolna wola na bycie razem, a nie umowa kupna-sprzedazy ...  Ze spolki biznesowej mozna sie wycofac i ze zwiazku uczuciowego rowniez, kiedy jednej ze stron lub obydwojgu przestal odpowiadac...  Kazdy jest odpowiedzialny za swoje wlasne uczucia, tak jak i za wlasne mysli i czyny ...
Nie mozna nikogo zmusic do milosci... Jezeli chcemy kogos zatrzymac wbrew jego woli, to jest to wylacznie nasz egoizm lub chec zemsty na nim ... Jesli sie kogos naprawde kocha, to pragnie sie jego szczescia, a to nie koniecznie musi oznaczac bycie z nami ...
Jezeli sie kogos kocha to daje sie mu wolnosc, ktorej on potrzebuje ...
Pamietacie, Dziewczynki, film "Casablanka" ?...
Jesli rozstanie odbywa sie w atmosferze nienawisci, wzajemnej zlosliwosci, zalu, pretensji i checi dokopania partnerowi, checi upokorzenia go to mozemy mowic o krzywdzeniu sie, ale zwykle jest to wzajemne ... i bardzo czesto osoba bardziej atakujaca jest osoba opuszczana ...
To, ze ktos nas zawiodl, ze nie sprostal naszym oczekiwaniom, nie oznacza, ze nas krzywdzi ... nikt nie zyje po to, zeby zaspokajac nasze  wymagania ... partner to nie zlota rybka, spelniajaca nasze zyczenia ... Partner to zywy czlowiek, ktory tez ma swoje wymagania wobec nas ... Bardzo czesto ludzie patrza na siebie wzajemnie poprzez wlasne oczekiwania, nie dopuszczajac do siebie mysli, ze moze parter lubi i chce zupelnie co innego niz oni sami ... Rozczarowania biora sie z niedomowien i naszego idealizowania sytuacji i osoby partnera...
W wiekszosci zwiazkow najwiecej jest nie prawdziwej milosci, tylko wlasnie egoistycznych oczekiwan i zyczen ... i zlosci, ze partner ich nie chce lub nie moze spelnic ...
Wystarczy pogadac z ludzmi (obydwu plci), czego oczekuja od potencjalnego partnera  i zwiazku ... zwykle lista roszczen jest baaaaardzo dluga ... big_smile:D:D Czasem czytam ogloszenia, albo np. rozmawiam z moimi samotnymi kolezankami na te tematy ... one daja liste, ja dokladam swoja i to wszystko razem komentuje, a pozniej ... mamy z tego wszystkie kupe smiechu ... big_smile:D:D
Bo takich facetow nie ma, a jesli znalazloby sie paru troche zblizonych, to my nie bylybysmy w stanie spelnic zyczen z ich listy, ktora zwykle zaczyna sie od : mloda, ladna, zgrabna ... big_smile:D:D
Wracajac do zwiazkow juz istniejacych, to ... swiat sie zmienia i my zmieniamy sie razem z nim ...
To, ze ktos nam nawet idealnie pasuje w wieku lat dwudziestu, wcale nie oznacza, ze po dziesieciu czy dwudziestu latach nadal musi pasowac ...
Rozwijamy sie i nasz partner tez sie rozwija (albo nie, albo sie cofa)... czesto rozwoj nastepuje w roznym tempie, a jeszcze czesciej w zupelnie roznych kierunkach ... i po ilus tam latach lapiemy sie na tym, ze siedzimy lub lezymy obok obcego nam czlowieka, ktory juz nas nie pociaga i nie mamy z nim nawet o czym rozmawiac ... i zaczynamy w nim widziec wylacznie jego wady ... po prostu poczatkowe silne dzialanie chemii opadlo i zaczynamy widziec te druga osobe w normalnym swietle ... i mamy jej za zle ... rozczarowala nas ... big_smile:D:D a tak naprawde to my mielismy zbyt idealistyczne wyobrazenia o niej ... big_smile:D
Ze zwiazkami to jest tak, jak z badaniami lekarskimi  ... Robimy  dzis EKG i wychodzi, ze nasze serduszko pracuje bez zarzutu, ale to nie oznacza, ze w przyszlosci, nawet tej niezbyt odleglej nie dostaniemy zawalu ... Badanie dotyczy stanu naszego organizmu w danej chwili ... Partner podoba nam sie teraz, ale nasz gust sie zmienia i jego gust takze ...
Zreszta ludzie wchodza w nasze zycie po cos ... zeby nas czegos nauczyc ... jesli nie moga juz nic dla nas zrobic, albo my dla nich pojawia sie chec rozstania ... i trzeba to zawsze uszanowac ...  A jesli rozstanie jest dla nas bolesne, to moze wlasnie o to chodzilo, zebysmy poznali ten bol... moze kiedys to my zranilismy czyjes uczucia i teraz doswiadczamy tego na sobie, a moze ktos wlasnie zaciaga dlug u nas ... mozliwosci jest wiele ... big_smile

Jagodko... dziekuje Ci za uznanie... smile:) ale ja takich wielkich ambicji nie mam ... i wystarczy mi, jak sie poudzielam w przyjacielskim gronie ... smile  Pracuje nad soba od mlodej dziewczyny, naczytalam sie, nachodzilam po roznych spotkaniach, prelekcjach, ale mam tez ogromna praktyke, bo duzo rzeczy doswiadczylam, duzo metod wprowadzilam w czyn i mialam ogrom kontaktow z ludzmi, wysluchalam mnostwo zyciowych historii... a to wszystko bardzo wzbogaca ... smile:)

Vero... to co powiedziala Ci ta terapeutka na targach to tez prawda, bo nasza podswiadomosc rejestruje wszystko, co sie zdarzylo, ona to wie ... a poza tym zapisane jest to tez w aurze czlowieka i nasza aura to odbiera ...

Oj, teraz mi sie przypomnialo a propos aury pewne zdarzenie ...
Kiedys bylam na kursie widzenia aury i obserwowalismy i omawialismy aury poszczegolnych uczestnikow kursu, ktorzy wchodzili na podium po kolei przypadkowo dobranymi parami... Na sali bylo prawie ciemno, a "obiekty" na podium byly lekko podswietlone specjalnymi lampami w kolorze indygo, zeby pobudzic widzenie trzecim okiem ...
Na sygnal prowadzacego podnosily sie dowolne dwie osoby z roznych czesci sali i wychodzily na srodek ... Za ktoryms tam razem wyszla jakas babka i facet ... Nie znali sie, widzieli sie po raz pierwszy ... nawet nie mogli sie w tym swietle dobrze zobaczyc ...
Staneli przodem do widowni w odleglosci jakies 1,5 -2 m od siebie, a  ich aury w czesci srodkowej zablysnely bardziej czerwono i zaczely doslownie na siebie wchodzic... cala sala wybuchnela smiechem ... oni bedni nie wiedzieli o co chodzi ... kiedy sie dowiedzieli zrobilo sie im glupio, calkiem nieslusznie ... probowali sie od siebie odsunac, ale to nic nie pomagalo ... to byl wspanialy widok ... big_smile:D:D Seks mieliby super !!! ... big_smile:D:D

http://img101.imageshack.us/img101/9475/424c.jpg

6,283

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie!

W taką pogodę nic sie nie chce! Ale obrzydliwie jest na dworze, blee!
Vero - ja bardzo chętnie pojechałabym w Twoim towarzystwie nad morze , tylko mam tak strasznie daleko!!!!!!! A tak bardzo tęsknię......za plażą i w ogóle za wyjazdem . Chciałabym zmienić trochę otoczenie , bo juz sie tu męczę, dzień w dzien prawie to samo!
Na temat Duduś nie zabieram juz wiecej głosu , bo jednym małym słówkiem można urazić , człowieka  a ja na pewno nie chciałabym  robic nikomu przykrości....... Nie byłam nigdy w takim położeniu , i tez nie wiem jak bym się zachowała........Pewno tez bym znienawidziła ród męski.Każda z nas jest inna i tyle ile kobiet , tyle przeżyć , rozwiązań i rad! Z pewnościa nie żyłabym juz z takim mężem pod jednym dachem....... Zaufanie jest dla mnie najważniejsze........

Morawko nie wiem czy nas czytasz , czy nie , ale życzę Ci dużo zdrowia i szybkiego powrotu do nas! Nie zapominamy o Tobie.....

Nie mam dzisiaj weny do pisania , jakoś tak mi smętnie więc zmykam do innych zajęć........
Odpoczywajcie Dziewczynki , pozdrawiam i spokojnej nocy życzę.........http://i43.tinypic.com/5l1ah1.jpg

6,284 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-14 20:54:05)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam wieczorkiem - Nooooooooooo!!! poczytałam wykłady Jovity - tyle mądrości i prawdy w Twoich słowach,że ja już wymiękam - nic już nie napiszę o zdradzie - o winie po obydwu stronach lol lol - ja chciałam nawinąć o moich przemyśleniach - po latach jak ja to widzę lol lol odpuszczam sobie........... Nie ma tego złego - co by na dobre nie wyszło i tyle - u mnie często się to sprawdza.....
Niu7nia
jak czytałam - jak umierał Twój Mąż - to aż mnie   c i a r k i     przeszły.................
Nigdy nie byłam przy niczyjej śmierci............i chyba dobrze...........chociaż u swojego Ojca ,byłam Ja ostatnia,pamiętam zaniosłam mu leczo w termosie,bo tak bardzo chciał,zjadł chyba 2 x po pól łyżki,pamiętam  Te Jego Oczy - zamglone i jak patrzył na mnie gdy odchodziłam..........                    aj,pobeczałam się..............



Mam już dość tych deszczy - a Wy????????????????Od niedzieli na południu zapowiadają ulewy!!! Tak do czwartku.
Dziergam sobie nadal serwetki - muszę się nad wzorem skupić - mam zajęcie - robię póki są deszcze - potem koniec,już nie mogę doczekać sie słoneczka i moich wypadów na rowerze.....


spadam do jutra Myszki - może Morawka jutro wyjdzie- to na pewno da Nam znać ....http://i44.tinypic.com/fm7t38.jpg Pa!

6,285

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Widze, ze tymi moimi wykladami odebralam Wam dzis ochote do pisania ... big_smile:D:D
wiec teraz bede oszczedna  w slowach... big_smile:D

Zycze Wam tradycyjnie dobrej, spokojnej nocy i pieknych snow...smile:):)

D O B R A N O C,  Dziewczynki   i do jutra ...   smile:):)

Morawko Kochana ... jak sie czujesz ?... smile Zdowiej szybko i wracaj do nas !!!... smile:):)

http://img94.imageshack.us/img94/1021/35m02e1.gif

6,286

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam Myszki - dzisiaj pięknie przynajmniej na razie świeci słoneczko   http://i42.tinypic.com/dwxwqx.gif


ledwo wstałam od razu włączyłam pranko - trzeba korzystać z pogody,bo po południu ma i tak lać

Jovita  Ty nie odbierasz chęci do pisania - tylko napisałaś wszystko w tym temacie lol zdrady lol:lol:
Pisz Myszko jak najwięcej felietoników,reportaży,wykładów............:lol::lol: - lubię czytać Twoje długie wywody!!!!!!!!!! lol


no to do potem......................

o cholera juz się chmurzy - ale może uda mi się wysuszyć pranko na polku               no to Pa!!!!! tongue:P:P

6,287

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam Was "Babeczki" i pozdrawiam serdecznie:-))

                                       http://i44.tinypic.com/2rnuddg.jpg

6,288 Ostatnio edytowany przez Vera (2010-05-15 18:19:13)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Część dziewczynki!:):)
   
U mnie dzisiaj przebija sie niesmiało sloneczko, może zostanie na trochę ....moje rabatki wygladają na nieco zalane, obawiam się ze woda wypłukałą ostatnio posiane nasiona... obaczymy.

byłam wczoraj w bibliotece, ale jest taka ubożuchna,z literatury polskiej żadnych od lat nowości, same lektury i trochę literatury wojennej ....A szukałąm czegoś o Aniołąch...

Wypatrywaąłm takich z nowszym drukiem.Swoja droga też "byle czego nie wezmę". bo jak spytałąm potem o polską literature , kobiecą współczesną, bibliotekarka zaproponowała mi  kryminały Chmielewskiej. albo jakieś dla młodzieży o miłości. Kiedy odmówiłam  jej mina mówiła " no , to czego ona chce?

Ostatecznie wybrałąm z psychologii dwie i dwie z literatury skandynawskiej..wszystkie są wzglęednie nowe i kartki sa białe a nie żóóóóóóóóóóóóóóóółte.....


mam koleżankę na skepe, może dokończe potem...no i po rozmowie, coś mi sie odłączyło i nie mogłąm dojść , co.Nie połączyłyśmy sie nawet, może następnym razem , będzie lepiej..

Jovito, pięknie wytłumaczyąłś o tych związkach...niełatwo człowiekowi wyrzec sie tego co swojskie i znajome, choćby byle jakie, i wkroczyc na nieznane... Zresztą wyczytałąm w jakiejś analizie ,że moim największym problemem jest włąśnie przywiązanie...
   Dla mnie trudne jest to ,że myslałąm ,że nie chcę zestarzeć sie z człowiekiem , którego niewiele obchodzę, który nie interesuje sie co myślę , co czuję , co mnie cieszy itd, z którym nie ma bliskości  .
Moja koleżanka powiedziłą mi ,że ona by tak nie mogła , żyć na takiej pustyni uczuciowej.
  Wyjechałą by do matki, ja do matki nie pojadę , chociaz myślę ,że przyjeła by mnie, ale nie chcę , bo to niczego nie rozwiąże. Bo co z tego ,że zmienię otoczenie , jak nie będę zmieniac    mojego postrzegania?

  Skoro nie czuję sie silna, muszę poczekać ,odzyskac spokój ,zaufać , że wszystko co sie dzieje ma dla mnie sens, inaczej by tego nie było.
Skoro tu jestem , musze byc włąsnie tutaj z tymi a nie innymi ludzmi, a kiedy przyjdzie czas, przyjda zmiany.  Choc zmiany jak dla mnie już są zauważalne... musze być cierpliwa .


Ciekawy był też fragment o aurach.... swoją drogą to niezbyt komfortowe przebywac np w towarzystwie ludzi którzy mają w oczach "rentgen"i widząnp takie rzeczy jakie opisywaąłś Jovito.
 
Chociaż myślę ,że tacy ludzie raczej nie oceniają i sa wyrozumiali ale jednak...z drugiej strony ja np sama dla siebie jestem surowa i wiem że inni traktują mnie łągodniej.

Schiz, szkoda że sobie odpusciłaś o swoich przemyślaniach, poczytałąbym....:)

Dopiero teraz przygladam sie tej parze na tafli lodowej ...ich figura wydaje sie być nienaturalna,albo musze okulary założyć...Jak ona sie trzyma?

6,289

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witajcie, witajcie ... a co nas tak malo ??? ...   Hej,  Zabulcie ... wstawac i meldowac sie !!! ... kawusia czeka !!! ...   smile:):)

U mnie chlodno (13 st.C) i pochmurno ... zapowiadali, jak codziennie slonce i troche chmurek, ale znowu prognoza sie nie sprawdza ... big_smile:D moze sie jeszcze wypogodzi, ale na razie niebo jest cale zasnute chmurami, a w powietrzu czuje sie wilgoc ... 

Dzisiaj wstalam ciut wczesniej, bo musialam zdazyc wyrzucic makulature, jeszcze te zalegla, no i biezaca, a doszlo mi jeszcze opakowanie od kwietnika schodkowego, ktory dostalam kilka dni temu ... Poszlam tez zrobic ostatnie drobne zakupy : rzodkiewki i majonez ... i zalapalam sie na ostatnia, ciepla bagietke ...
Moim glownym jedzeniem jest groszek konserwowy, rzodkiewki i szczypior z dymki ...  Raz jem je do bulki z maslem, a innym razem w postaci salatki z lyzeczka majonezu ... musi byc jakas odmiana ... big_smile:D:D

Baska... milo mi, ze Cie nie zanudzilam ... big_smile:D jesli chociaz jedna osoba jest chetna czytac moje "wyklady" to mam pretekst, zeby pisac ... wiadomo, kazdy pretekst jest dobry, jesli czlowiek ma na cos ochote ... big_smile:D:D

Alicjo... co tak skromnie ?... obrazek  bardzo ladny, ale przydaloby sie jeszcze pare zdan... smile:):)

Obecny weekend konczy, niestety, moje ferie ... W poniedzialek znowu zaczyna sie rytm zajec ... Niby lubie pracowac, ale przez te ostatnie 2 tyg. bylo mi bardzo milo, ze nie mam zadnych obowiazkow ...  To przez to, ze moja baza czyli dom jest wciaz niegotowy ...
prace ciagna sie, jak przyslowiowe flaki z olejem, ale tak ma byc ... Gdybym miala sie z tym uporac zgodnie z moim planem i zyczeniem, to samolot syna nie zostalby odwolany ... no coz ... to kolejne cwiczenie na cierpliwosc ... big_smile:D:D
Przede mna jeszcze niecale 2 m-ce pracy i kursow, a od 11 lipca mam poltora m-ca letnich wakacji ... co za radosc zyc !!!... big_smile:D:D

Z tego, co widze, to w tym roku nie uda mi sie kupic geranium na balkon ...  do wszystkich sklepow mam teraz daleko ...a jak rozpoczynaja sprzedaz to trzeba isc od razu pierwszego dnia i to do poludnia, bo pozniej sa juz przebrane ...
W tym roku w ogole kwiaty nie byly zbyt ladne, pewnie w zwiazku z brzydka pogoda ...
A, w duszy ... w zeszlym roku mialam caly balkon w kwiatach, ze prawie nie mialam gdzie siedziec, to w tym roku bede podziwiac zielen i kwiatki na zewnatrz ... dla rownowagi ... big_smile:D:D

http://img522.imageshack.us/img522/4989/scb67k.jpg

6,290 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-15 14:13:07)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No hey - dziewuszki!!!! - piję kawkę poobiednią
Jovita jak się do mnie zwraca Baśka
- to jakoś mi milej i bardziej swojskie klimaty lol lol

pogoda u mnie się kisi - wyprałam drugie pranko,jak nie wyschnie to przynajmniej przedmucha..........
zastanawiam się czy jechać na rowerku do Kauflandu - bo obawiam się że wrócę z deszczem..............
Smetny ten Maj - szkoda bo już połowa miesiąca zleciała - a pogoda jak wczesną wiosną

Alicja - no troszkę za mało ten obrazeczek lol lol
Niunia i Jagoda dzisiaj milczą??????????/  Niunia,kiedy u Ciebie zjazd Naszej Klasy?????????????
Morawa nadal chyba w szpitalu............Gizela wyjechała....................

a Duduś dała nam temat i milczy...................

no to spadam                     do potem    http://i41.tinypic.com/2r6gokl.jpg  pozdrawiam BAśKA!!!!!

6,291 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-05-15 14:25:35)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witaj Vero... chociaz Ty jedna stajesz na wysokosci zadania z pisaniem ... big_smile:D:D

Ja mialam okres "anielski" 2-4 lata temu ... kupilam wtedy kilka ksiazek w ksiegarni wysylkowej "Nieznanego Swiata" ...
Nie ze wszystkich bylam zadowolona, niektore czesciowo powielaly informacje z innych, ale tak to jest, jesli kupuje sie kota w worku ... big_smile:D:D
Ja lubie ksiazke wziac do reki i przejrzec, zanim kupie ... ale wysylkowo nie ma takiej mozliwosci ...

Masz racje, Vero, ze zmiana naszego sposobu myslenia nie jest latwa ... i zwykle nie zachodzi z dnia na dzien ... to dlugi i czesto bolesny proces ...
Twoja kolezanka nie ma  racji ... zeby sie rozwijac potrzebujemy wolnosci ... Tak naprawde, nie jest wazne, co jest wokol nas, tylko co jest w nas... Jezeli my jestesmy pelni, to nie odczuwamy pustki nawet na bezludnej wyspie ... dlatego ludzie rozwijajacy sie swietnie znosza samotnosc, bo oni wcale jej nie odczuwaja ... Wiekszosc ludzi jest pusta w srodku i te wewnetrzna pustke probuje zapelnic innymi ludzmi, ale to nigdy nie daje szczescia, a jezeli to tylko chwilowe ...
Oczywiscie, to nie znaczy, ze musimy opuscic naszych partnerow, jesli zwiazek jest dla nas satysfakcjonujacy ...
Przy jednym partnerze bedziemy mogli sie rozwijac, a drugi bedzie nas "zaduszal" i ograniczal lub nas wrecz niszczyl ...
Ale wszyscy wielcy mistrzowie duchowi byli samotni... bo na pewnym etapie rozwoju jest sie juz calkowicie pelnym i uzupelnienie partnerem, ani tez lekcje, ktore dzieki niemu przerabiamy nie sa nam potrzebne ...
Nie nalezy wracac do przeszlosci, a tym jest powrot do matki, bo to oznacza cofanie sie, to oznacza tez ucieczke przed dorosnieciem i chec pozoastania dzieckiem ...
Nigdy nie nalezy odchodzic od kogos do kogos, w zyciu doroslym ... choc rozumiem, ze czasem z uwagi na trudnosci mieszkaniowe (w Polsce) trudno sie usamodzielnic i odejsc na wylacznie swoje ...
Po kazdym zwiazku nalezy pobyc w samotnosci, zeby przetrawic i zintegrowac przebyte doswiadczenia ... To tak, jak z uczeniem sie ... Kiedy wracamy ze szkoly szukamy zacisznego miejsca, gdzie bedziemy sami, zeby odrobic prace domowa, zeby napisac wypracowanie czy rozwiazac matematyczne zadanie czy tez, zeby utrwalic sobie przerobiony w szkole material ...
Czlowiek, ktory ucieka przed samotnoscia niewiele sie nauczy, bo nie mozna przyswoic wiadomosci w towarzystwie ... to tak, jakby jesc, jesc i jesc i nie dac zoladkowi spokoju na przetrawienie ... oczywiscie taka sytuacja prowadzi do chorob ...

Najwazniejsze to zajac sie soba ... pokochac siebie, taka jaka sie jest, ze wszystkimi niedoskonalosciami ... wyzbyc sie lekow, zbudowac poczucie bezpieczenstwa, sile w oparciu o swoje wnetrze, o Ducha, a wtedy bedziemy wolni i szczesliwi ...
Nic nie daje wiekszego szczescia od wolnosci i niezaleznosci ... tzn. swiadomosci, ze nasze zycie nie zalezy od nikogo innego, tylko od nas samych ... smile:):) dlatego jako kare za przestepstwa stosuje sie ograniczenie wolnosci, odbierajac przestepcy prawo do samostanowienia o sobie ...
A jak wielu ludzi, szczegolnie kobiet, pozwala sie wiezic dobrowolnie ... oddajac swoje zycie w rece kogos innego...
Oczywiscie, do wszelkich zmian musimy dojrzec... musi przyjsc wlasciwy moment ... bo przeciez nie o to chodzi, zeby wyladowac na ulicy, bez srodkow na utrzymanie, zeby sobie zaszkodzic ...  Trzeba wybrac to, co jest dla nas korzystniejsze, ale zwykle to lepsze, nie oznacza wiekszych finansow ... Wszystko ma swoje zle i dobre strony ... Zwykle nie mozna miec wszystkiego i z czegos trzeba zrezygnowac, zeby moc cos miec ... Wybor zawsze nalezy do nas samych, bo to my poniesiemy konsekwencje ...

Masz racje, ze ludzie widzacy aure nie oceniaja, bo oni rozumieja, ze nikt nie jest doskonaly, oni sami tez nie ... Jesli powiedza cos, to
po to, zeby komus uswiadomic, nad czym powinien popracowac ... smile

http://img217.imageshack.us/img217/8605/037b.gif

6,292

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Baska... tak sobie wlasnie myslalam, czy Ci sie naprawde podoba to, ze tak sie do Ciebie zwracam... i wlasnie mi odpowiedzialas ... big_smile:D:D mnie tez zrobilo sie milej, wiedzac ze Tobie jest milej ... big_smile:D:D

Ja tez zaraz zrobie pranko, tylko zdejme to wczorajsze, ktore juz wyschlo ...  Ja na zewnatrz wywieszam tylko duze sztuki ... glownie posciel, zaslony, narzuty i koce...  a pozostale susze w lazience ... chyba, ze jest ladnie i cieplo, to wystawiam skladana, stojaca suszarke na balkon ...  Mam bardzo ciepla i sucha lazienke, z centralnym wyciagiem, w ktorej wszystko migiem schnie...

U mnie tez maj jest znacznie ponizej sredniej, jesli chodzi o temperature i slonce ... to bardzo skroci nam okres cieply ... szkoda, bo zdecydowanie nie jestem fanka zimna ...
Najwazniejsze, zeby te pyly z Islandii sie gdzies rozeszly, zeby synus mogl przyleciec i porobic, co przygotowalam ... big_smile:D:D

Co do Dudus ... to odnioslam wrazenie, ze raczej nie dojrzala jeszcze do dyskusji ... Przypuszczam, ze miala tylko "goracy" ladunek emocji, ktory chciala gdzies zrzucic, jednorazowo ... i pewnie pobiegla gdzies dalej ... chyba jeszcze za bardzo sie w niej wszystko gotuje, by mogla gdzies przysiasc i rozmawiac ... ale podrzucila nam temat i dzieki jej za to ... smile:):)

http://img24.imageshack.us/img24/2857/aney6v.gif

6,293

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jestem już dziewczynki. Dzień dobry wszystkim.  U mnie zimno 13 stopni ale nie pada.Wczoraj tak lało ,że deszcz zbił mi wschodzące rośliny /może wstaną/ ale na jutro jeszcze chłodniej u nas zapowiadaja i znów deszcz.  Rano w mieszkaniu miałam 19 stopni dla mnie za zimno. Ja jak Jovitka dopiero w 22 odżywam więc napaliłam w kuchni.
Ale mam teraz ciepełko już 24 nawet i musiałam okno otworzyć.
Korzystając z okazji ciepła poprałam swoje pieski i teraz schna przy kuchni a tak to musiałabym ich suszarką suszyć czego bardzo nie lubią. Teraz gotuje bigos z młodej kapusty,bardzo go lubię.
Miałam jechać do kolezanki ale za zimno i nie chce mi się więc tylko później do niej zadzwonię  i umówię się na jakis cieplejszy termin.
Verko Ty dobrze pisałaś.Ja chyba nie tylko na tej wsi stanę sie odludkiem ale chyba zdziczeję.

Fajnie,podoba mi się Baśka. Schiz też mi sie podoba ,tak bardziej tajemniczo. Morawka jeszcze chora? Ciekawe kiedy napisze. A Ty Jovitko i Vero piszcie,piszcie. Fajnie się Was czyta i tyle mądrości.
Jovitko niech te pyły szlak trafi ,że nie miał kiedy wybuchnąć. Chodzi mi o przyjazd Twego syna. Ciekawe kiedy wreszcie bedzie lato i jakie.
Ale już muszę kończyć bo tak jak Niu7nia mówi  real wzywa nieubłaganie. Wieczorem wpadnę. Pozdrawiam

6,294 Ostatnio edytowany przez Vera (2010-05-15 17:57:03)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

to znowu ja... usiłowałąm sobie przypomniec jak wygląda geranium ... moze klikne gdzie indziej to zobacze , wiem że miałąm też takiego kwiatka.( czy ma intensywny zapach?)

  Chciałamjeszcze przytoczyc kilka moich myśli ,.. kiedy tak pisaliście o odejściach swoich bliskich przypomniał mi się pogrzeb mojego ojca...

Jak pisałąm kiedyś mieszkam daleko od moich rodzinnych stron > Mój ojciec chorował 2 lata zanim umarł.W tamtym czasie odwiedzałam rodziców 2 razy. Za drugim razem ojciec był w szpitalu, potem zmienił szpital i  umarł też w szpitalu . Nawet nie wiem , czy ktoś był przy nimakurat wtedy , wiem tylko że miał opiekę bliskich do końca, co było dla mnie pocieszające.

Może jeszcze wspomnę, że nie miałąm z ojcem nigdy dobrych kontaktów, chyba nie mieliśmy żadnego, tak trzeba powiedzieć.

Więc kiedy przyjechałąm do szpitala  na odwiedziny, widziałąm śmierc w jego oczach  I zupełnie nie wiedziałam jak się zachować.  Chciałąm byc dobrą córką , powiedziec jakieś szczere słowa otuchy a .... nie powiedziałm nic poza banalnym typu:"wszystko będzie dobrze"Tym bardziej ,że rodzina nie informowła go o wszystkim ,a on jakby do końca miał nadzieje że wyzdrowieje.

Wyjechałąm , ojciec zmarł po kilku miesiącach , bo chociaż organizm miał wyniszczony, serce jego było mocne.

Pojechaliśmy na pogrzeb .Staliśmy przed odkrytą trumną i... ja bardzo płakałam. Nie wiedziałąm dlaczego., bo wydawałąo mi sie że tak płacza ludzie silnie zwiazani uczuciowo ze zmarłymi. Moja mama miałą suche oczy , patrzyła  na nas , płaczące dzieci ze zdziwieniem a ja na nią . ( jak to?- pewnie myślałą sobie, przeciez on nie był dobrym ojcem dla nich , to czemu płaczą?)

  Potem zrozumiałąm ,że płąkałąm  za moim straconym dziecinstwem. Za tym ,że nie zdarzy się nic na co czekałąm całe życie, ponieważ człowiek z którym cały czas wiąząłam nadzieję,umarł.
Ze nigdy mi nie powie coś dobrego , nie spyta  jak mi się żyje, nie mówiąc o przytuleniu. Płakałąm nie dlatego ,że umarł, ale ,że zawsze mi go brakowało., że mnie zawiódł i nigdy tego nie naprawi

Wtedy tez zupełnie jeszcze nie myslałam co może dziac sie z człowiekiem po śmierci...bałąm sie cokolowiek myslec na ten temat. Przyjmowałam  katolicki punkt widzenia, a ten nie dla wszystkich łaskawy..
Teraz czasem zmówię jakąś modlitwe za dusze mojego ojca i staram mu się wszystko wybaczyc.

Raczej unikam pogrzebów,nie czuje potrzeby żegnania  zmarłych.  Tutaj na wsi jest taki zwyczaj, że ludzie tłumnie chodza na wszystkie...a wielu z nich nie lubiło sie wzajemnie.

Dziewczyny , przepraszam za ten wywód , przecież to nie listopad a .... piękny , choć deszczowy maj!
   mam cały dUUUUUUży flakon bzu i pachnie  wspaniale....

mam  tez nadzieję że u Was  równiez pachnie majowo...
A lato , słyszałam ,że ma byc suche, niestety....

Teraz pogimnastykuje się troche , bo jak nie zrobie tego rano i jestem cały dzien w domu, czegos mi po południu brakuje....

A Wy, drogie netki, róbcie serwetki smile, porządki ,:) , spacerujcie i zdrowiejcie:):)

6,295

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dziewczyny życzę Wam miłego wieczoru i dobrej przespanej nocy:D

Schiz - o co chodzi z tym obrazeczkiem , bo nie zrozumiałam ? Za duży , czy nie pasuje?.......
  POZDRAWIAM  MORAWKO....................

6,296

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Tak dziewczyny,to prawda jeszcze nie dojrzalam zeby pisac ale pocieszcie sie ze codziennie czytam wasze posty .przyjdzie czas wlacze .czesc.pozdrawiam

6,297

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam wszystkie kolezanki -- oj czytam was juz od tygodnia - ale nie udalo mi sie calego forum zaliczyc ----fajnie tu sobie gawedzicie --- spodobalo mi sie......czy przyjmniecie mnie do swojego grona ? Mieszkam za granica i nie mam tu zadnej kolezanki w zblizonym wieku - brakuje mi tego , bo w PL zostalo sporo kolezanek ale po 5 latach od mojego wyjazdu wiezy sie rozluznily. Stworzylyscie bardzo mila atmosfere na forum i tyle interesujacych osob - wzajemnie sie inspirujecie....i taka pozytywna energia.....Teraz troche o sobie - interesuje sie rozwojem osobistym / posty Jowity sa swietne / lubie czytac ksiazki , uwielbiam muzyke / zwlaszcza rock / ale nie tylko , interesuje mnie sztuka , fotografia /wlasnie zawziecie robie foty bo mam od niedawna swoj wlasny aparat fotograficzny/ , moda , ciuchy - to dla mnie raj....pociaga mnie wrozenie z kart - mam kilka roznych tali - ale wiedza jeszcze niezglebiona / jedynie karty anielskie sa mi bardzo bliskie na ten moment / ---- a tak wogole to mam caly czas odczucie ze nie moge znalezc tego czego szukam - bo do konca nie wiem czego .....ale wiem ze jest cos dla mnie przeznaczone , tylko jeszcze nie wiem co .......               to na razie tyle - wybaczcie , ale nie moge sie polapac jeszcze z tymi emotami - bo tu tak troche dziwnie sie je robi oraz to ze nie mam swojego awatara - ale nie wszystko umiem na kompie. SERDECZNIE WAS WSZYSTKIE POZDRAWIAM i przesylam  duzo buziek z usmiechem.....

6,298 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-05-15 20:25:07)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jagodko...to nie wieszasz swoich wypranych pieskow na sznurku nad kuchenka, za uszka ?...  big_smile:D:D  szybciej by wyschly ...:D:D:D
Ja w ciagu dnia nastawilam ogrzewanie na 20,5 st.C, ale musialam podkrecic do 21 st., bo mi rece zmarzly ...
Niestety, na zewnatrz tez sie nie wypogodzilo... wprawdzie jest sucho, ale caly dzien pochmurno i czuje sie wilgoc w powietrzu ... niemilo...
A ja tam sie chowaja Twoje kurczaczki ?... na pewno sa zabawne i urocze ... smile:):)

Vero ... geranium to to samo co pelargonia... smile
U mnie ten maj tylko troche ladniejszy od listopada ... niestety ... big_smile Jedyna pociecha, ze po nim przyjdzie lato, a nie zima ... big_smile
Ja tez nie lubie pogrzebow ... nie chodze, jesli naprawde nie musze ... smile
Co do Twojego ojca, to bardzo wazne bys mu calkowicie wybaczyla ...:):)

Alicjo... Twoj obrazek wlasnie bardzo nam sie podobal ...tylko brakowalo nam troche tekstu do niego tzn. pare zdan, co porabiasz ... smile:) Czemu jestes taka oszczedna w slowach ?... co Cie trapi ?... smile
Pamietaj, ze cokolwiek to jest  to tez minie ...
A to dla Ciebie ... smile:)
http://img245.imageshack.us/img245/7931/stworek22qe5pz.gif


Dudus... jak bedziesz gotowa to pisz ... smile:) a na razie czytaj sobie do woli ... w ten sposob nas poznasz i przekonasz sie, ze jestesmy fajne i calkiem przyjazne kobitki ... big_smile:D wlaczysz sie, kiedy tylko bedziesz miala ochote... juz zostalas do naszego grona przyjeta ... smile Trzymaj sie... Pozdrawiam  smile:)

6,299

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Ladyred...  witaj serdecznie w naszej kafejce ... smile:):)  widze, ze jestes moja pokrewna duszyczka... baaaardzo sie ciesze ... i dzieki za dobre slowo... smile:):)
W jakim kraju mieszkasz i jak dlugo, bo ja mieszkam w Holandii 12 lat ...
Rozgosc sie u nas i pisz ... ja tez nie bylam zbyt sprawna, jesli chodzi o kompa, ale w miedzyczasie sie troche podszkolilam ... choc to kropla w morzu w porownaniu z innymi babeczkami ... big_smile:D:D
a to bukiecik dla Ciebie na powitanie ...

http://img23.imageshack.us/img23/6950/imgls.jpg

Napijmy sie razem kawusi ...

http://img156.imageshack.us/img156/1627/darren090900027.jpg

6,300 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-15 20:01:00)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No Hey!!!!!!!!!!!!! laseczki,pogoda straszna nie pada a cały dzień się zanosi w końcu przesiedziałam cały dzień nad serwetką,słuchałam sobie radyjka na przemian z Tv - teraz grzeję w mieszkanku ,dobrze,że grzeją

uśmiałam sie teraz z syncia,bo siedział sobie siedział na kompie...............jak się nie zerwał - jak Burek z łańcucha ......bo miał 10 minut na ubranie ..............no z tą jedną ręką to mu  ciężko lol lol pomagałam mu zapiąć koszule - ciekawe jak się będzie rozbierał  cha,cha......



Witam nową koleżankę :ladyred   http://i42.tinypic.com/2ebtuva.gif jak Nas czytasz od tygodnia to już jesteś zorientowana,że piszemy na wszelakie tematy - a w jakim kraju obecnie mieszkasz?????????????

Ja od paru dni zaczynam dzień od sprawdzenia mojego biorytmu - lol lol dzisiaj mam - zerowy wskaźnik intelektualny tzn. na początku skali  lol:lol::lol:
- ale coś skrobne za chwilę........................

Alicjo chodzi o całkowity brak tekstu - O  ne,ne,ne tongue:P - tu się pisze chociaż jedno zdanko.................

6,301

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jak to milo, ze tak szybko sie odezwalyscie .....dziekuje za piekny bukiecik i kawusie - jedno i drugie uwielbiam , witaj Schiz49....witaj Jovita....Mieszkam w UK od 5 lat  - u mnie dzis sloneczko wiec bylam na zakupach wreszcie w sandalkach i letnich ciuszkach ... az mnie otrzasa jak czytam ,ze u was leje.. brrr . Przygotowuje sie powoli do wyjazdu na wakacje  - juz za 2 tyg. bede wygrzewac sie w Tunezji - och jak sie ciesze , bo w ubieglym roku nigdzie nie bylam....aczkolwiek troche sie boje bo te katastrofy samolotowe - cos duzo tego ostatnio ... ale trzeba pozytywnie myslec - bedzie dobrze - to jest moje motto...pozdrawiam serdecznie i nie wykluczam ze sie dzis jeszcze odezwe....

6,302

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Baska ... Ty lepiej nie sprawdzaj, bo sie zaprogramujesz ... big_smile:D:D no chyba, ze szukasz usprawiedliwienia ... big_smile:D:D

Dawno, dawno temu tez sobie obliczalam biorytmy i mialam nawet taka specjalna ksiazeczke, bo programy komp. nie byly jeszcze dostepne ...pozniej przestalam, ale te broszurke przechowywalam ... I niedawno przy porzadkowaniu papierow sie na nia natknelam ... Postanowilam sprawdzic, zeby znalezc wytlumaczenie, ze nie mam za grosz checi do roboty, za to do czytania i pisania ogromne ... big_smile
Weszlam na strone z biorytmami i wystukalam moje dane i wyszlo, ze mam szczytowa forme fizyczna i psychiczna, a niz intelektualny ... ???!!!... tymczasem o zadnym fizycznym szczytowaniu nie bylo mowy ... big_smile:D:D a intelektualnie czulam sie calkiem "atrakcyjnie" ... big_smile:D:D

A dokad sie Twoj syncio wybieral ?... big_smile
Jezeli bedzie sie rozbieral w domciu, to na pewno baaaaaaaaardzo dluuuuuugo i baaaaaaardzo nieudooooooolnie ... big_smile:D:D
No, ale przeciez slipki to sobie jedna reka zalozy i zdejmie ... a do reszty ma mamusie albo dziewczyne ...  big_smile:D:D

6,303 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-15 20:49:42)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Vera ja wczoraj jak wspominałam swojego ojca - pobeczałam się - bo mi go brakuję takiego prostego człowieka byłam z nim związana ,przez całe życie był pijaczkiem - no i co z tego - jak ja  miałam więcej z nim wspólnego niż z matką,ostanie jego lata życia był w domu - ja prawie sprowadziłam się z powrotem na stare śmieci - rano jak słyszał ze się budzę to wołal ze swojego pokoju: Basiu    kawusiiiiiiiii - wstawiałam ekspres - piliśmy kawkę,kurząc sobie.On zastępował mojemu synowi ojca - grali w warcaby,w karty a zimie ja rżnęłam z nimi chińczyka.Lepiej dogadywałam się z nim !!!! Moja Mam zawsze spała albo jej nie było.Jak się uzbierały gary do mycia - to on mył - ja w tym czasie sprzątałam np.podłogi - potem był czas na wspólne oglądanie TV.
Piszesz,że bardziej płakałaś nad sobą,nad swoim dzieciństwem.................


5 lat temu mój brat się zapił na śmierć- umarł na schodach do domu- pamiętam zasypiałam już w takim napięciu co to będzie o której przyjdzie - już byłam w takim półśnie - zapukał ktoś mocno na okno - powiedziałam sobie : a pukaj sobie ch.. i tak Cię nie wpuszczę - a to była policja - wyszłam na klatkę go zidentyfikować - czułam niedowierzanie i ulgę.............że nareszcie skończył się horror domowy...
potem poszło jak z bata - miałam dużo załatwiania,wszystko było na mojej głowie ..............ani łezka mi nie poleciała.......nic...........
potem była stypa u nas w domu,byłam w kuchni i nie wiem teraz nawet kto,zaczeli go żałować.........i takie tam.......................
puściły moje emocje.................rozbeczałam się ze szlochem wykrzyczałam : skończyło się nie ma ch... i bardzo dobrze......
tak!!!!! wtenczas płakałam nad sobą - nad horrorem w domu jaki był................te wieczne kłotnie awantury ,no już tego nie będę opisywać - ale przez ostatnie 3 lata swojego życia - potrafił się upić 3 razy dnia................
Jego akt zgonu i sekcję zwłok czytałam chyba 1000 razy,żeby sie upewnić że to napewno ON!!!!!
Do dwóch lat jak ktoś mocno zadzwonił do drzwi - to cała się trzęsłam..................

Ej ..............straciłam dobry nastrój......................

6,304 Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-05-15 21:04:26)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Syn poszedł na randkę - nie rozbieraną lol lol - bo umawiali się całą paczką,,,,,,,,,,,,,

z tymi biorytmami - to też tak miałam dzisiaj - na szczytowanie się nie zanosi lol lol

6,305

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Ladyred... fajnie, ze do Ciebie zawitalo juz lato ... smile moj syn mieszka w Irlandii ... godzine temu z nim rozmawialam, ale mowi, ze u niego jest jeszcze zimno i pada ...moze wkrotce i do niego zawita ciepelko i  do mnie ... smile
Co tam porabiasz ... pracujesz ?... jestes sama czy z menem ?... smile:)
Ja w tym roku bede sie wygrzewac w Balkonii ... przepiekne widoki, poludniowe slonce, zimne drinki pod reka i calkowicie bezpiecznie ...choc wysoko, katastrofa nie grozi ... big_smile:D:D
A tak powaznie, to codziennie na drogach, czy w innych okolicznosciach, nawet w domu ...  ginie duzo wiecej osob, niz w katastrofach lotniczych... Tak naprawde,  to kiedy i w jaki sposob zakonczymy swoj ziemski zywot jest z gory ustalone i przed tym sie nie ucieknie ...
a co ma wisiec, nie utonie ... big_smile:D

Posty [ 6,241 do 6,305 z 113,586 ]

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 1,748 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024