[.....
3,966 2010-02-22 16:23:53 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-12 21:17:28)
3,967 2010-02-22 16:29:13
Witajcie kochane no juz dzis lepiej ale jak czytam wasze wspomnienia to piekne że tak można jeszcze powspominac ja mam gorsze wspomnienia ,no ale teraz to jest dobrze ,zawsze proszę Boga o zdrowie dla wszystkich bo to jest najwarzniejsze a reszta to zalerzy jak sobie życie ułożymy z drugą osobą a Halunia to naprawdę skarb pa 
3,968 2010-02-22 16:57:10
Cześć dziewczynki!!! Nie mam czasu dzisiaj na obiad ,tak się zaczytałam we wspomnieniach Niu7nia!!!!!!!
Jeszcze nie skończyłam !!!!!!!!!!!!!!!
3,969 2010-02-22 17:07:42
O Boże !!!!! Niu7nia!!!!!! A gdzie koniec???????????? Kiedy będzie?????????
Ależ to MELODRAMAT !!!!! I to chyba podwójny????
Czemu tak ten świat ustawiony,że jedna ma 2 fantastycznych facetów a druga 1 i to drania?????
Miłość powinna być dozwolona od lat 25 a nie 18!!!! Różowe okulary opadają i naczej się widzi świat i przyszłość.
3,970 2010-02-22 17:13:49
Halunia.......................nikt im nie każe nas adorować nieustannie /bo to byłoby też nudne/ ale niech nas lepiej
traktują,rozumieją i niech nie będą tacy zaborczy!!! Oni myślą ,że my ich własnością je-
steśmy i im można wszystko a nam tylko za ich przyzwoleniem. A jak człowiek się bun-
tuje to do psychologa każą iść!!!!!!!!!!!
3,971 2010-02-22 17:16:41
Halunia..............oglądałam ten film już dawno!!!! Mam w swojej nawet filmotece!!!! O !!!!! takiego faceta pozazdrościć!!!!!!!
3,972 2010-02-22 17:35:10
No zrobiłam coś na szybko i będę czekać na zakończenie !!!!!!!
Częstujcie się netki!!!!!!

Niu7nia pisz ,bo mnie skręca !!!!!!!!!!!
3,973 2010-02-22 17:53:53
Lecę na kurnik zagrać z raz w literaki,może do tego czasu coś Niu7nia napisze?

3,974 2010-02-22 18:42:12 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-12 21:18:29)
[
3,975 2010-02-22 20:03:41
Niu7nia !!!!! czekamy,paluszki chodzą po klawiaturze tak jak temu kotkowi::

czekamy a napięciu- nadawaj:
Opowiedz nam dalszą część bajki - na Dobranoc!!!!!! 
O królewiczu!!!!
3,976 2010-02-22 20:07:26
pozdrawiam telewizje ogladacie.
moze cos do jedzenia
3,977 2010-02-22 20:08:00
Halunia..................też przeżyłaś swoje !!!!!! Ech życie!!!!!!!!!!!
No i nie doczekałam się zakończenia opowieści Niu7nia!!!!
Wracam więc do realu.pooglądam trochę tv i spać !!! Dobranoc Kobietki!!!!!!!!!!!

3,978 2010-02-22 20:25:32
Morawko My już po kolacji - czekamy na Dobranockę!!!!!
Na pewno - będzie!!!!!! A tym czasem,też tak jak Nicolle - chyba wskoczę do wyrka - no i "barwy..." koniecznie trzeba oglądnąć a potem latam po kanałach aż coś złapię konkretnego!!!!!
D O B R E J N O C K I M Y S Z K I !!!!!!! PA!
:P
3,979 2010-02-22 20:56:25
Dni , lata uplywaly .Spotkania raz na północy raz na poludniu kraju a wszystko za wielka aprobata mojej rodziny ktora znałam mojego matrosa od zawsze czyli od szkoly średniej .
Nawet syn cieszyl sie jak bylismy razem twierdząc ze do konca nie zdziczeje bo nie jestem sama .
Bylo nam bardzo wspaniale - bawilismy sie w pare .
On robil zakupy , ja gotowałam i dbałam o calokształt czyli oprawe każdego posilku typu siece , dobre winko , ogien w kominku .
Tu na poludniu ja byłam pania domu tam na pólnocy on dbał abym czuła sie jak prawdziwa dama jego serca
Bylismy dojrzałymi ludzmi ale tak do konca to nie wiedzielismy czego tak naprawde oczekujemy od nadchodzących dni .
Czy razem ?? czy osobno ?? czy tu czy tam .
Bylo wspaniale szczegolnie gdy podczas naszych spotkań klasowych ukrywalismy nasza blisko.śc hiiiii to dodawalo niewatpliwie smaczku ukradkowej "starej" milości .
Zawsze siedzielismy obok siebie albo naprzeciwko , najwięcej tańczylismy ze soba - nikt nie byl zdziwiony bo parą bylismy przeciez juz daaaaaawno temu .
czułam ze staje mi sie coraz bli.ższy a nie byłam tak na 100 % pewna czy pragne tego związku .Chyba bałam sie ????? wolałam przyjażń ?? ze to niby bezpieczniejsze ???. chodzi o więzy przetrwania oczywiście .
Robili.smy sobie wieczory wspomnień - czytalismy listy jakie pisal do mnie przez kilkadziesi.at lat , komentowqalismy , smialismy a i nierzadko byly łzy wzruszenia .
LubiałaM SLUCHAC JEGO NIEKONCZĄcych sie opowiesci o morzach , oceanach , o romansach ,przelotnych flirtach - zapewniał ze zawsze kochał tylko mnie i będąc z inna myśłam i i sercem był ze mną .
Na każdym kroku , kazdym gestem dawal mi do zrozumienia ze tylko liczyłam się w jego zyciu ja .
Nieraz bałam sie oddychac głebiej aby nie sploszyc tego co zaczynalo sie
budować .
Powtarzał jak mantre ze tyle lat pracował nad soba aby mnie wykresli.c z serca i pamięci a teraz robi wszystko aby powrócilo to co tylko drzemalo
i zostalo obudzone .
Sluchanie tego sprawialo mi ogromna radośc , dowartosciowywalo mnie - wszak dzwigałąm na karku ileś ""siątek".
Myslałam :prawdą jest iz stara milośc nigdy nie rdzewieje .
Pewnego romantycznego wieczoru doszlismy do wspólnego wniosku że zaczynamy sie od siebie uzalezniac - ale to przecie bardzo miłe odczucie i jakze pozytywne .
BYlo wspaniale . I tu i tam .
Podczas ktoregos tam spaceru brzegiem morza gdybalismy tzn, co by bylo gdyby i wyszlo ze dobrze jest jak jest . Ze ktos kieruje naszym losem i tak właśnie mialo się stac ze znowu jestesmy razem bez zobowiązań ., wolni jak ptaki .
3,980 2010-02-22 21:37:43
W maju ubieglego roku mial przyjechac na 10 dni - byl tylko 7.
Zaplanował odwiedzanie starych naszych kątów : a to LO , a to park z naszą tajemnicza ławeczką , pobyt nad rzeką gdzie na wagarach calowailsmy sie do utraty tchu /po raz pierwszy /.hiiiiii
Była również "wizyta: na cmentarzu .
Z rozrzewnieniem i wzruszeniem patrzyłam jak żarliuwie sie modlił przy grobowcu mojego kochanego męża - blyskawicznie pomysłąłam "pewnie prosi o blogosłaieństwo " na wspólną drogę .
W Majowy zimny wieczór /góry / " opowiadał o niebie na innych kontynentach .Ze w Australii nioebosklon sprawia wrazenie iz jest bardzo bardzo blisko na wyciągnięcie dloni , ze gwiazdy sa bardzo duze , ,ze granat ma inny odcień .
Zapalilismy ognisko w srodku nocy - bylo bardzo zimno - zrobiłam grzańiec co nas od środka zagrzalo .
Rano niespodziewanie oznajmil ze wyjezdza na noc do siebie do Gdyni .
Oniemiałam ale nie oponowałam nie zatrzymywałam , nie wypytywałąm .
Z drogi teelefonoiwał , i z domu także .
Telefony byly coraz rzadziej i coraz krótsze rozmowy które w zaden sposób nie chcialy sie kleic . Az dziw ze przez tyle lat mielismy sobie zawsze cos do powiedzenia a teraz nagle .................. hmdziwna sytuacja i bardzo niezreczna .Dla mnie . Bo to On telefonoiwal .
Kolo 18 czerwca zadzwonil z morza aby raz jeszcze upewni.c si.e czy przyjadę w lipcu na dluzej bo mileismy zaplanowany wyjazd a w zasadzie wyplynięcie promem do Szwecjii do Karlskrone do znaych mi od lat jhego .znajomych
Reszta do omówienia pozostała na telefon juz z lądu czyli z domu w Gdyni .
Czekałam.... czekałam ... ..czekałam .
telefony i poczta elektroniczna byly w zmowie milczenia .
Nie dociekałam , nie rozmyslałam - tak widocznie mialo sie stac .
Pomyslałam .
Bal sie uczucia ,?? konsekwencjii ??
Zachorowała moja 83 letnia Mamusia - byla po operacji jamy brzusznej /nie nowotwór/- czuwałam przy niej .Byłam z Nia i tylko z NIa sercem , myślami , dusza .
O milczacych upracie urzadzeniach prawie wcale nie myslałam - wszak samotno.śc mi nieobca .Dam rade .
W niedziele 12 lipca mamusia musiała byc operowana po raz drugi - w ciagu 7 dni ... Ból, rozpacz - błagania P. Boga aby mi Jej nie zabieral .
Gorace modlitwy - placz, ,cierpienie . Cierpienie nie dpojrzałej osoby , a dziecka ktorego Matka odchodzi .
Myslałam że oszaleję .
Nie spałam , nie jadłam nie myslałam .
W poniedziałek po poludniu zatelefonował brat /Australia / mojego marynarza że ma smutną wiadomośc .
12 lipca 2009 ROKU nad ranem mój marynarz przeszedl na DRUGA STRONE TĘCZY .
Nie wierzyłam , nie przyjmowałam tej hiobowej wiadomości do świadomości .
Szok , rozpacz a przede wszystkim zaskoczenie .
Paczka klasowa jak zawsze na dobre i na złe była na pogrzebie .
Mój marynarz jechal w nocy przez cała Polske z północy az na poludnie przez moją miejscowośc aaby spocząć na zawsze wsród gór ktore bardzo kochal . Kochal bo byl goralem .Kochal także morze bo byl marynarzem .
PIękne wzruszające kazanie , warta 10 przystojnych kapitanów ZW przy trumnie .
I jego kapitańska czapka na środku trumny w powodzi irysów w kolorze granatu i ekrii .

3,981 2010-02-22 21:47:08
Cieszę się ze moje wspomnienia zainteresowaly Was .
dzieki wam moglam znowu przezyc wspomnieniowo cos co dla mnie bylo wazne , Bardzo ważne .
3,982 2010-02-22 21:54:03
Oj Niu7nia !! Normalnie poryczałam się,ja co cięzko ze mnie łzy wydusić!!!! Jak w melodramacie!!!!!
Przecież ksiązkę można napisać!!!!!!!!!
Tak,takie to nasze życie! Jak już dobrze to zawsze coś musi pieprz..... aby rozwalić sielankę!!!
Ale masz co wspominac i widzę Cię ,piękną kobietę ,siedzącą przy kominku i oglądającą albumy zdjęć.
3,983 2010-02-22 21:59:03 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-02-22 22:02:41)
Niunia ....to musiał być chory? I już pewnie wiedział ile mu zostało jak był ostatnio u Ciebie,tylko nie chciał Cię martwić ????? To jest straszne,że dobrzy ludzie ,nam potrzebni odchodzą tak szybko a ci żli to pałętają się po tym świecie i jeszcze do końca szkodzą. Nie ma sprawiedliwości nigdzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I pomyśleć ,że jeszcze w zeszłym roku byliście razem !!!!!!! Bożeeeeee!!!!
Czy ten przystojny pan to Twój marynarz?????
3,984 2010-02-22 22:03:24
Nocolle - moze kiedys byłam w miare no powiedzmy ładna ale teraz ??
Tak nieraz układa sie zycie bo "czlowiek planuje a Pan Bóg krzyzuje ".
Tak widocznie mialo byc .
Ta fotografia to jest z netu - mam duzo fotek mojego marynarza ale czuj.e iz nie powinnam je zamieszczac w necie . Wiem ze nie bylby zadowolony .
Moize kiedys w bardziej kameralnym gronie ....wspolnie poogladamy przy kom,inku i lampce dobrego wina ???
3,985 2010-02-22 22:07:30
Niu7nia ... szczerze Ci wspolczuje ... bo 2 razy stracic milosc w ten sposob to naprawde dotkliwe doswiadczenie...
Na pewno zadna z nas nie spodziewala sie takiego zakonczenia ... i ja osobiscie bardzo wysoko cenie
zaufanie, jakim nas obdarzylas, powierzajac nam te szczegolna historie swojego zycia ...

3,986 2010-02-22 22:12:33
Tak - wiedział ze jest chory od ponoc 3 lat dializowal sie . Napisal do mnie list z kliniki - brat jego ten z Wa-wy przesłal mi . Nie mam odwagi go przeczytac . Moze kiedys ??
Te listy od niego tez powinnam spalic ..
A moze nie .
E nie wiem .
Teraz to juz nic nie wiem .
Wiem tylko ze jestem sama
Znowu sama .
.
3,987 2010-02-22 22:15:24
Witam wszystkie dziewczyny po 50-tce. Jestem nowa i dopiero się wkręcam. Mam 57 lat ale duchem czuję się młodo. Jestem na emeryturze. Początki były bardzo trudne. Pracowałam 33 lata a tu raptem nie wiedziałam co z sobą zrobić. Brakowało mi kontaktu z ludźmi. O mało nie wpadłam w depresję. Mąż również na emeryturze. Za radą netkobietek znalazłam wyjście. Zapisałam się na uniwersytet trzeciego wieku. Poznałam wiele nowych osób. Jest super. Innym też to polecam. Fajnie, że jesteście.
3,988 2010-02-22 22:18:31
Jovitko - dziekuję .
Po prostu to kwesia chwili otworzenia sie i chęc podzielenianawet tym co nie jest radosne .Ale prawdziwe .
.
3,989 2010-02-22 22:23:14
Piksi114 witaj serdecznie - bywaj z nami jak najczęściej .
Jest u nas bardzo przyjazna atmosfera - my także ciagle poznajemy sie wzajemnie .
I jest nam ze soba coraz lepiej .
To dla Ciebie na powitanie

3,990 2010-02-22 22:28:11
Niunia...............nie pal tych listów. Za parę lat do nich wrócisz!!!!
Ja wiedziałam,że Twój marynarz nie żyje,tylko nie wiedziałam dlaczego???? Czytałam dokładnie Twoje posty
i pamiętam jak pisałaś ,że pewnie z Twoim mężem tam na górze grają w kręgle!!!!
Dobrze,że masz dobre wspomnienia /chociaż to nie pocieszenie/.
3,991 2010-02-22 22:29:56
Piksi ......witamy Cię i czuj się u nas dobrze !!!!!!
3,992 2010-02-22 22:37:13
Niunia ........a wiesz czemu napisałam,że musisz być piękną kobietą???? Bo mam kuzyna marynarza i kiedyś mi powiedział,że oni tylko te najpiękniejsze kochają hihi. Ale faktycznie żonę ma super !!!!!!!!
A co w tym wieku nie można byc piękną??? Zobacz Alexis /nie wiem jak jej Collins?/ albo Sophia Loren -o niebo starsze a jakie piękne !!!

3,993 2010-02-22 22:43:43
Smutno Was żegnam ale życzę kolorowych snów z przeszłości i samych tych dobrych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DOBRANOC 
3,994 2010-02-22 23:19:05
No i cóż ja mogę napisać po opowieści Niu7ni????????,
.... ale każda ... no prawie każda coś powiedziała o swoim mężu........................... a więc może na mnie kolej????
Wyszłam za mąż drugi raz w wieku lat 30 za człowieka, którego bardzo kochałam... miłością szaloną... . Podobało mi się w nim wszystko. Był przystojny... mądry... tajemniczy.....Był wspaniałym kochankiem.... i co ???????
ano... moje drogie Panie.... jest nim do dziś. Nie mówię,że nie mieliśmy trudnych momentów... nawet pisałam o sytuacji w kafejce... bo walczyliśmy ze sobą miesiąc.... tak też bywa. Zestarzeliśmy się oboje....... ale nie brak jest czułości , zrozumienia i wzajemnej pomocy............ niekiedy oczywiście nieporozumień. Ale kocham męża i wspominam fajne chwile jak byliśmy młodzi. Mamy wspólnie syna .... córkę mam z poprzedniego , krótkiego małżeństwa. Mąż ja wychowywał. Teraz siedzi naprzeciwko mnie i popija sobie własnoręcznie zrobione winko z własnego miodu i własnych gruszek.Nie ma pojęcia,że piszę o nim. Zdenerwowałby się, bo nie lubi żadnych wynurzeń. ... A propos.... dla swojem Mamy był bardzo dobry.... Pozdrawiam
3,995 2010-02-23 01:35:19 Ostatnio edytowany przez Jovita (2010-02-23 01:49:54)
Niu7nia ... wcale nie musisz palic listow ... to przeciez piekna czesc Twojego zycia i nie musisz jej wcale wykreslac ... jedynie dac nalezne jej miejsce w swoim archiwum ... tak nazywam przeszlosc ...
Musimy pogodzic sie z losem, przebaczyc... ale to absolutnie nie oznacza, ze mamy zapomniec ...
:):)
Witaj Piksi114 ... rozgosc sie u nas i zagladaj czesto
:):)
Morawko ... nie jestem sama az tak dlugo ... po ostatnim malzenstwie zaledwie 2 lata i 2 m-ce ...
ale musze uczciwie przyznac, ze najzdrowsza i najradosniejsza jestem w pojedynke ...
Oczywiscie na obczyznie partner dla wielu kobiet jest duzo wazniejszy, niz w Polsce ...
To wiaze sie chociazby z nieznajomoscia lub niedostateczna znajomoscia jezyka, z trudnosciami w zalatwianiu spraw urzedowych czy brakiem oparcia w rodzinie ...
Nie da sie ukryc, ze trzeba byc silnym... ale ja akurat jestem ... ![]()
Jezyk i przepisy znam wystarczajaco dobrze, by zalatwic sobie kazda sprawe urzedowa samodzielnie, rodziny nie mialam juz w Polsce, wiec moja sytuacja niewiele sie zmienila ...
W Polsce musialam troszczyc sie o swoj byt i mialam malo czasu dla siebie i przyjaciol ... Wowczas mieszkalam z synem ...
Zawsze przygotowywalam go do tego (i siebie), ze przyjdzie taki dzien, gdy sie rozstaniemy i kazde z nas zacznie swoje wlasne zycie odzielnie ...
Nigdy nie mialam poczucia opuszczonego gniazda ... zawsze z radoscia czekalam na ten moment i tak naprawde to ja opuscilam gniazdo, gdy uznalam, ze jest na to czas ...
Moj syn jest mi wdzieczny, ze pozwolilam mu na samodzielnosc i niezaleznosc ...
:):)
Na moje ostatnie malzenstwo przypadl rowniez poczatek mojego klimakterium ...
Troche opoznilam ten moment, poniewaz uzywalam tabletki antykoncepcyjne ...
Mialam juz wowczas serdecznie dosc mojego kochajacego malzonka...
On byl typem papuzki-nierozlaczki, a ja typem orla lub sokola (jak kto woli), najchetniej szybujacego samotnie ...
To bylo, oczywiscie, nie do pogodzenia na dluzsza mete, a poniewaz niezadowolenie zawsze odbija sie na zdrowiu, wiec zaczely sie rozne dolegliwosci ... wyskokie cisnienie, zawroty glowy, klucia w sercu, dusznosci, bole plecow, ischias (dawna kontuzja po wypadku samochodowym), bezsennosc, ogolne rozdraznienie, uderzenia goraca i bolesnosc skory ... hahahaha ...oczywiscie wszystko na tle nerwicowym ... a przez kogo ?...
przez tego samego kochajacego malzonka, ktory tak troskliwie sie o mnie troszczyl ...
Wiedzialam doskonale, ze jesli chce pozbyc sie tych dolegliwosci, to musze zlikwidowac ich zrodlo ... Oczywiscie nie mialam zamiaru ukatrupic mojego slubnego ![]()
na szczescie sa rowniez inne mozliwosci ... u c i e c z k a ...
To byla prawdziwa wielka ucieczka ... bo chcialam sobie oszczedzic scen blagania, brania na litosc itp.
Moi przyjaciele do dzis wspominaja z rozrzewnieniem ten organizacyjny majstersztyk... ja tez ... to byla naprawde super akcja ... ![]()
W ciagu 3 m-cy bylam calkowicie zdrowa i nie potrzebowalam zadnych lekow... i tak jest do dzis ...
Nie mam dolegliwosci zwiazanych z kilmakterium, ani zadnych innych ... raz na pare dni mam uczucie ciepla, ale nie goraca, jedynie ciepla ... nie poce sie przy tym, ani nie jestem czerwona, jest to niezauwazalne dla innych, jedynie dla mnie ... i to wszystko ... Poza tym jestem zdrowa, jak przyslowiowy byk ... i jak zawsze ... ![]()
Zdrowie jest nierozelwalnie zwiazane z nasza zyciowa satysfakcja ... Jezeli zaczyna szwankowac to znaczy, ze nadszedl czas, by cos zmienic w naszym zyciu ... oczywiscie nie zawsze przyczyna musi byc partner ... moze to byc praca lub problemy z dziecmi, rodzicami, po prostu cos co nas mocno dotyka ...
Ja zawsze bylam otwarta na zmiany i nigdy sie ich nie balam ... Zmiany przychodza czy tego chcemy czy nie... jesli sie im opieramy to wchodza poprzez choroby i wypadki... jesli nie chcemy czegos wypuscic z rak, co powinno odejsc, to dostajemy po lapach ... bo jestesmy tu po to, by sie rozwijac, by zdobywac doswiadczenia i isc dalej ... i radowac sie ...
:D:D
a ludzie w naszym zyciu ... przychodza i odchodza ... taka jest kolej rzeczy ...
W razie choroby mam sasiadow, przyjaciol, a w przypadkach trudniejszych jest tu bardzo dobrze rozwinieta opieka domowa ...
W razie potrzeby przyjdzie do mnie pielegniarka lub zwykla opiekunka, nawet co 2 godziny, by podac leki, zaprowadzic do toalety, pomoc umyc sie, ubrac, polozyc do lozka... a jesli to nie wystarczy to dom opieki ma oddzial dla czasowo chorych i zapewnia wszelka konieczna opieke ... To daje poczucie komfortu .. ![]()
Nicolle ... to prawda, co napisalas wczoraj ... o przygodach i ciekawym zyciu ... tez tak uwazam ... nie nudzilam sie i nie nudze ...a najchetniej wspominam jednak nie te romantyczne chwile, tylko te zabawne, smieszne, radosne ... ![]()
I juz zacieram rece na to, co jeszcze przede mna ... ![]()
Twoj obrazek na dobranoc jest p i e k n y - nie potrafie powiedziec dlaczego, ale strasznie mi sie podoba ...
:):)
Kiedys uwielbialam bajki, bo zawsze dobrze sie konczyly... A w zyciu piekne historie zwykle koncza sie smutno ...
Moze dlatego nigdy nie chcialam czytac ani ogladac romansow, bo robily nadzieje na cos wielkiego, pieknego, ale rzadko konczyly sie szczesliwie ... a ja zawsze wolalam smiac sie, niz plakac ... ![]()
Lodyzko ... idealow nie ma, bo my same tez nie jestesmy idealne ... jesli nadal jest miedzy Wami uczucie i w najwazniejszych sprawach zgadzacie sie to znaczy, ze Wasz zwiazek jest dobry i pielegnuj to ... drobiazgi nie sa wazne ...
:):)
" Malzenstwo jest, jak twierdza ... Ci ktorzy sa na zewnatrz, chca sie do niej dostac a ci, ktorzy sa w srodku chca z niej wyjsc"...:lol:
No ale dosyc tych wykladow na dzisiaj, bo juz na pewno Was uspilam ... i o to chodzilo... zebyscie dobrze spaly ... ![]()
Spijcie, Dziewczynki, zdrowo i spokojnie i do jutra D O B R A N O C ...

3,996 2010-02-23 08:41:48
czesc dziewczynki ,jovitko to co piszesz ,to tak jakbym sluchala syna tego co we francji ,mama ty nigdy sie nie wyleczysz jesli nie zlikwidujesz zrodla ,ja 3dni moge pobyc i juz mnie trzesie ,jovitko wszystko to co opisalas o dolegliwosciach mam ,niby mnie sie wydaje ze jest dobry ,ale byl mundurowym moze dlatego tak jest ze przez cale zycie bylam dla niego nie on dla mnie ,zaraz by powiedzial tak tylko moja wina ze ty masz to to tak jetem zwiazana moze zaszczuta ,moze tak jak syn mowi niewolnica ,widocznie tak juz bedzie dozywocie ,niunia piekne okresy w zyciu mialas i to jest wazne ,masz co wspominac ,bo co mozna zrobic czasu sie nie cofnie ,lodyga przeciez sie starzejemy wszyscy faceci tez ,im co innego ,wazne ze nie chorujesz przez meza .takie to nasze zycie .pozdrawiam
3,997 2010-02-23 09:41:31
Hej Dziewczyny !!!!!!!!! normalnie teraz po przeczytaniu Waszych wpisów - mowę mi odjęło!!!!
Niu7nia - przepięknie opisałaś Swoje Wielkie Miłości Broń Boże - nie pal tych listów - bo to tak jakbyś spaliła swoją dużą cześć życia- Smutna historia ale jakże piękna!!!!!
Jovita swoje przeszła - i jest szczęśliwa Sama - tylko nie wiadomo co Cię jeszcze w życiu czeka!!
Lodyga - szczęśliwa mężatka - gratuluję- fajnie to opisałaś: że piszesz o nim a on się nie domyśla cha!! Fajnie!!!
Morawka ma swojego mundurowego i fajnie!!!!
Jesteście wszystkie zajeb......i tak trzymać dziewczynki!!!!!
:P:P
Pozdrawiam wszystkie Myszki: Nicolle,Halunię,Gizelę i nowa koleżankę Piksi114 !!!!
Na koniec przesyłam piosenkę,uśmiechajcie się do ludzi -tak jak słowa piosenki- tak jak Ja teraz pisząc do WAS:
http://zeleczek.wrzuta.pl/film/7YggzvWH … do_kolyski Pa Myszki!!!!
3,998 2010-02-23 09:52:49
No cóż "panta rei " wszystko plynie czas także .
Oprócz tego ze plynie to jeszcze pedzi nieubłagalnie do przodu, ale też czas leczy .Leczy rany a czasami je tylko zabliznia .
Taki jest porządek rzeczy tego swiata .
Mamy spotkanie klasowe w maju . jak zwykle od wielu wielu lat - bedziemy jak zwykle cieszyc się chwilami wspólnie spędzonymi .
Poniewaz to ja od lat i tylko ja jestem organoizatorką i motorem tych zjazdów to pomyslałam że jeden z 4-ch dni powinniśmy wyogospodarować aby pojechać gwarną gromadą do .naszego kolegii/około 30km/
i powiedzieć mu ze my nadal na dobre i na złe jesteśmy wszyscy razem .
Oprócz Niego .
3,999 2010-02-23 10:05:46
Wspomnienia na bok - trzeba zacząć twardo stapać po ziemi .
Odwilz na całego - sloneczko w pełnej krasie ale halny rzadzi czyli bę dzie nadal wszystko topnialo w oczach .
Nadchodzi moje drogie WIOSNA - narazie u nas wnaszej kafejce
ale lada moment i bedzie za oknami .
Precz z bialym kolorem - chcemy zyc kolorowo 
4,000 2010-02-23 10:23:43
Dzień dobry Sąsiadeczki.
Fajnie piszecie o swoim życiu.
Bardzo ciekawa lektura.

Miłego dnia życzę.
4,001 2010-02-23 11:48:11 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-12 21:13:09)
..
4,002 2010-02-23 12:18:15
Witam dziewczynki!!!!!
Przed chwilą poczytałam Wasze wpisy : Panta rai!!! cyt.Niuni - oj cały czas jestem pod wrażeniem Twojego opisu i tak patrzę na tą fotkę faceta w górach (anioła) wiem,że to fotomontaż ale bardzo wymowny co do Twoich wspomnień- Pięknie!!!!!!!:/:/:/
Halunia dobrze Nas podsumowała!!!!
Dzisiaj idę nacieszyć się słoneczkiem - na dłuższy spacer!!!!:P:P

Powrotny spacer - pewnie tak będzie wyglądał!!!!
Miłego pisania!!!!!Pa! ![]()
4,003 2010-02-23 12:51:54 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-13 11:25:01)
J
4,004 2010-02-23 13:04:41 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-13 11:25:37)
[b]
..
4,005 2010-02-23 13:26:35
Witajciejuz jest lepiej ale biorę antybityk i on mnie osłabia ,ale jak czytam wasze zyciowe przejscia to moje są niczym do was jeszcze pare dni a napewno stane na nogi ![]()
4,006 2010-02-23 13:31:21
haluniu madra z ciebie kobieta ,masz szczescie do faceta z ktorym jestes dobry czlowiek ,moj tez nie moge powiedziec ze zly ,ale jest jednak to ale ,moze to z wiekiem sie dzieje ze czlowiek bardziej nerwowy ,moj wszysko pomoze ,zmywa ,do garow wchodzi ,do wszystkiego ,ja nieraz leze bo glowa ,bo depresja jakies leki ,a moze ja leniwa ,a moze skupiona na swoich dolegliwosciach tudno mi wypowiedziec,niewazne ,wtedy potrzeba jakiegos wsparcia a nie bardziej dolowac ze inne to jeszcze pracuja na emeryturze i tak wtedy sie klotnie tworza ,i wtedy czlowiek mysli czego ja taka jestem ,a moze on ma racje ,wtedy wiecej tego stresu ,a moze to tak jak jovitka napisala .
4,007 2010-02-23 13:35:19
ludzie takie bukiety robia
4,008 2010-02-23 14:51:03
Kurcze wcieło mi posta a niech to!!!!!!
Halunia napisałam takie słowo "podsumowała" - ale bez żadnych podtekstów!!!!!!Każda chyba tam ma- że myślimy o swoich cafejkowych kumpelach!!!
:P:P
Morawa nie przejmuj się STARYM - jak gdera - pomyśl sobie - a mów mi do d.... !!! Ja i tak swoje wiem i po swojemu zrobię!!:P
Niech myśli chłopina - że ma nad Tobą władze!!!!!:P:P:P Bukiet śliczny!!!!!!!!!!!!!
Gizelabrano zdrowiej Nam !!!!
Idę znowu na spacerek- WIOSNA!!!!!!!!!!!!!! Jest przepięknie w słoneczku!!!!!Pa!!!! Zmykam!!!!!:P:P
4,009 2010-02-23 15:17:53 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-12 21:13:55)
[
4,010 2010-02-23 15:19:55
Witam wszystkie Panie...... oczywiście czytam..... znowu jak mnię"najdzie" temat to coś napiszę... owszem jest dzisiaj cudnie,mąż dalej "robi sypialnię"- maluje,szpachluje itd... a ja zajmuję się drobnymi czynnościami.
Pisałyście o "opuszczonym gnieżdzie".... nie mam nic takiego.... dzieci daleko... szkoda tylko,że nie mogę pomóc córce jak tego potrzebuje bo mieszka 1.500 km ode mnie. Ale wszyscy przyjadą w maju na miesiąc..... Pozdrowionka
4,011 2010-02-23 18:11:26
Dzieńdoberek Dziewczynki !!!!!!!!!

Wiecie co,jeszcze mam w głowie historię Niu7nia!!!!! Nie wiem o której wczoraj usnęłam,ale bardzo późno!!!!
Dzisiaj miałam fatalny humor,aż dziewczyny w pracy dopytywały się co mi jest!!!!
Jakie to życie jest okrutne czasami!!!! Ile nas tu jest każda ma inny scenariusz!!! No ale żeby nie te nasze ciężkie życie to pewnie by nas tu nie było!!!! Zawsze można się pożalić i wyrzucić z siebie to co boli.
4,012 2010-02-23 18:19:02
Jovitko..............Ty jesteś mądrą osobą i wiedziałaś co Ci dolega. Ja mam to samo,jak mego męża nie ma w domu ja zupełnie inaczej i lepiej się czuję. Ostatnio nie było go chyba z tydzień to ja czułam,że żyję!!!!! Wszystko na swoim miejscu,nikt mi nie dogadywał,robiłam to na co mam ochotę. Głowa mnie nie bolała,nie musiałam się śpieszyć bo obiad !!!!
No tak a o obiedzie dla Was zapomniałam !!!!!!!!
Smacznego..
4,013 2010-02-23 18:32:01
- uczę się kompresować zdjęcia i próbuję na własnej gębie
4,014 2010-02-23 18:32:10
Morawko.......................a ten bukiet to nie Haluni????? Ona takie przecież robi!!!!!
Morawko.........................Ty nie pracujesz,cały dzień w domu i Twój Ci pomaga i też źle???? To co ja mam powiedzieć jak przyjdę z pracy i nie wiem w co ręce włożyć????
Już nieraz myślałam jakby się odseparować ,ale nie mam takiej możliwości. Kuchnia i łazienka wspólna!!!!
telewizor mu kazałam sobie zabrać do jego pokoju a ja mam mały drugi. Jak robię obiad sobie to mu nie dam?
Obcemu bym dała to i on się naje. A pranie jak robię to też sama nie piorę tylko pralka. Dopiero by było jakby zaczał mi tu prać i sobie gotować. Nie wyrobiłabym na gaz i prąd.O bałaganie nie wspomnę -ludzieeee!!!!!!!
Tak,za póżno!!! Nic się nie zrobi -trzeba robić dobrą minę do złej gry i cierpieć!!!!!!
4,015 2010-02-23 18:34:33
4,016 2010-02-23 18:50:51 Ostatnio edytowany przez Halunia (2010-03-12 21:14:39)
...
4,017 2010-02-23 19:01:12
Ja tez witam Was, kochane Neteczki ...
:):) widze, ze sie ladnie odliczylyscie ... ![]()
U mnie tez poczatki wiosny i nawet sucho, wiec troche platalam po miescie. Raz w miesiacu, w scisle okreslony dzien trzeba zaniesc do urzedu wypelniony formularz na zasilek, wiec musialam wylezc ze swojej norki, chociaz mam tydzien ferii... ![]()
Przy okazji zaliczylam pare sklepow i pol dnia mi zeszlo ...
Schiz ... nie wiem, co mialas na mysli, ze niewiadomo co mnie w zyciu czeka ... ale zabrzmialo to raczej jak grozba, niz obietnica ![]()
wiec wnioskuje, ze chodzilo Ci o samotna starosc, bo w Polsce ludzie sie jej strasznie boja, a tu nie ...
Mieszkam sama i jesli nieoczekiwanie zamkne swoje oczeta, to smrod na pewno zaalarmuje sasiadow po kilku dniach, wiec nie ma sie czym przejmowac, odpowiednie sluzby sie tym zajma ... ![]()
A jesli zachoruje i bede potrzebowala pomocy, to ja otrzymam w takim zakresie, w jakim bedzie to konieczne ... po to przeciez place tyle pieniedzy na ubezpieczenie ...
Przyjda mi posprzatac, wypiora, podadza leki, nakarmia, napoja, przewina, uczesza, umyja, ubiora, rozbiora i poloza do lozka ... zrobia to w moim wlasnym domu albo w domu starcow, bo tu kazdy sam decyduje, gdzie chce byc ...
W przypadkach wymagajacych permanentnego nadzoru korzysta sie z pokoju w domu opieki, a gdy sie wyzdrowieje wraca sie do domu ... jesli na wyzdrowienie nie ma szansy to dostaje sie w domu opieki swoje mieszkanie, 2-pokojowe, bo tu kazdy musi miec duzy pokoj i oddzielna sypialnie...
Tutaj domy starcow sa super...i ludzie chetnie w nich mieszkaja ...Mozna sie juz zapisac od 65 lat i ida tam nie tylko osoby samotne, ale rowniez i malzenstwa ... bo to wielka wygoda... obsluga jest bardzo serdeczna ... organizuje sie dla pensjonariuszy rozne zajecia i wystepy, zeby sie bron Boze nie nudzili i nie dziczeli ...
Moja kolezanka juz 6 lat pracuje w takim domu ochotniczo... i tylko czeka, kiedy uzyska wymagany wiek, by sie tam przeprowadzic ... Ja tez mam zamiar tam zamieszkac ...
Tutaj ludzie maja zupelnie inna mentalnosc, nie licza na pomoc dzieci czy rodziny, bo zreszta tu nie ma takiego zwyczaju, by dzieci opiekowaly sie rodzicami ... mlodzi maja swoje zycie, a starzy swoje ...
W Polsce ludzie sie wszystkiego boja, szczegolnie kobiety ...
A spojrzmy prawdzie w oczy ... ktos boi sie samotnosci, chce zapewnic sobie opieke domownika, a w decydujacym momencie, kiedy najbardziej tej drugiej osoby potrzebuje to i tak zostaje sam ... bo rzadko sie zdarza, zeby para razem odchodzila z tego swiata, zawsze jedno odchodzi wczesniej, a to drugie zostaje samo ...
I najczesciej wlasnie sama zostaje kobieta, bo faceci, nawet ci pozornie zdrowi rzadko dozywaja sedziwego wieku ...
A skoro i tak czeka nas wszystkich samotna starosc to lepiej sie do niej przygotowac, niz byc zaskoczonym ...
Ja mam przygotowane plany na rozne ewentualnosci, wiec sie nie boje, a poki co zyje sobie spokojnie i zdrowo ... ![]()
Nie ma co sie bac starosci, Dziewczynki ... zycie jest piekne... zaczyna sie wiosna, wiec bawmy sie ... ![]()

4,018 2010-02-23 19:09:13 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-02-23 19:10:52)
Jovito- domy starców są okropne, czy znasz z autopsji życie w takim domu?, Ja pracowałam w Domu Opieki dawno temu....ale to pozostało jak trauma........tam też była opieka. pielęgniarki.... Jovito ... tam była i jest umieralnia i ludzie tak strasznie tęsknili za domem...........Gdybym została sama to chciałabym mieszkać z córką i jej rodziną a nie w Domu Starców!!!!!!!!!
4,019 2010-02-23 19:26:17
Lodygo....................przepraszam ,że się wtrącam ale Jovitka pisze o Domach Starców w Holandii a nie u nas
które się tylko pięknie nazywają Domy Pomocy Społecznej lu Domy Spokojnej Starości Haha. My w Polsce też płacimy składki zdrowotne itp.itp. Tylko za te składki to nie każdy bedzie mógł pójść jeszcze do takiego domu. Marzenia !!!!!! Jak nie masz odpowiednio wysokiej emerytury to pożegnaj się ,chyba ,że rodzina będzie dopłacac !!!!!!
4,020 2010-02-23 19:33:09
A ja nie chciałabym być na starość ciężarem dla swoich dzieci. Napatrzę się oj napatrzę na takie rodziny ze staruszkami. I większość z nich by chętnie poszła do DPS tylko dzieci nie chcą ich tak łatwo oddawac bo szkoda emerytury babki czy dziadka albo trzeba dopłacać. Tu nie ma co dyskutować!!!! Takie są realia w Polsce !!!!
A Tobie Lodygo życzę jak najlepszej opieki ze strony dzieci.
Ja mam dobre dzieci i nie chciałabym ich obciążać takim ciężarem. Myślę ,że zanim doczekam się emerytury /o ile doczekam/ to może i u nas już będzie tak jak w Holandii?????
4,021 2010-02-23 20:23:31
Witam was kochane wpadłam na chwilke dzis syn wraca z ńorwegi musze cos przygotowac konkretnego na kolacje
Niu7 nia wzruszyła mnie Twoja historia szkoda ze taki miała tragiczny koniec Pozostały Ci tylko miłe wspomnienia Ale zycze Ci tego czego sama bys sobie zyczyła Mój przyjaciel drugą dobe nie pali i nie ciągnie go do papierosa
Morawko wiem ze samotnosc jest okrutna mnie tez ona spotkała nieoczekiwanie ale los napewno usmiechnie sie do Ciebie
Jovitko jestes dzielną kobietą i dajesz sobie doskonale rade ja jestem słaba psychicznie szybko sie poddaje i rezygnuje Schiz46 jestes mlodą atrakcyjną kobietką będziesz kochac i bedziesz kochaną zobaczysz czas pokaze nie spodziejesz sie Morawko nie doczekasz sie moich obrazków jestem tepa zaraz sie denerwuje jak mi nie wychodzi ale sledze wasze wstawki i podziwiam je Gizelko wracaj szybko do zdrówka bo juz pachnie wiosną Zegnam sie z wami bo syn nadjechal do następnego
4,022 2010-02-23 20:44:19
No Hey Witam wieczorkiem!!!!!
Ależ dzisiaj był piękny dzień - pospacerowałam- spotkałam moją koleżaneczkę - miło było!!!!
Jovita - jak pisałam : nie wiadomo co Cię czeka w życiu - to miałam na myśli - nową miłość- fajnego faceta - no,może być dochodzący cha,cha ![]()
Nicolle - zauważyłaś ,że już przekroczyłaś 1000 post a cały czas pisze 999- no kochana- ciekawe co będziesz mieć w podtytule!
Różyczko ja cały czas czekam na ONEGO!!!!!
Cała reszta dziewczyn - witam!!!!!:P:P:P
4,023 2010-02-23 20:46:11
wszedzie dobrze ,stary czlowiek jest juz tylko bankiem ,nikolle ja robie w domu wszystko ,moj rozrywkowo pomaga ,bo ludziom sie wydaje ze jak nie pracujesz to mozesz w domu 24n 24niedaj boze siedziec w domu pracujcie jak najdluzej to jest zycie ,ja niemoge pewne dolegliwosci mnie wlaczyly z pracy nd czym ubolewam,jovitko masz racje u nas kobiety maja inne myslenie ,dlugo jeszcze zeby to sie zmienilo ,my jestesmy cale zycie opiekunkami ,aby dobrze bylo innym ,a jesli sie wylamiesz to masz ,ona ma dobrego meza on robi ona lezy ,widzimy i slyszymy to co nam odpowiada .
4,024 2010-02-23 20:54:19
No z tą starością - to albo jestem zdana na syna!!!! Albo:
Muszę poszukać naprawdę faceta ustawionego - i się wydać!!!!!
Z mojej renciny - nie starczyło by nawet na opłaty!!!!
A tak naprawdę mam to gdzieś - nie myślę - co ma być to i tak będzie!!!Ja żyję sobie - nie planuję niczego - dziewczyny,przecież nie wiadomo co jeszcze Nam pisane!!!!
Mogę jutro się przekręcić - wyciągnąć kopyta i co????
Mogę jutro wygrać coś
Mogę jutro spotkać - faceta swojego życia!!!!
4,025 2010-02-23 21:03:07
w tym wszystkim njgorsze ze kobiety sa dla kobiet zlosliwe bo ta ma dobrze a ja tak zle ,ona robi kariere ,ona ma wszystko,te schematy trzeba zmienic bo nie tylko dobra materialne sa wazne w zyciu,schiz ja tez bylam dzisiaj na spacerku i moim juz drugi raz jestem w tym tygodniu ,to dobrze ,lodyga masz racje u nas w domach opieki to cos okropnego,sami ludzie tam pracujacy ponizaja starszych ,halunia ja tez na stare lata nauczylam sie na kompie ,jeszcze wszystkiego nie umie ale wystarczy to co umie ,pomalu ucze sie cos nowego,jovitko jesli bys chciala mozemy pogadac na skyp ,na prywatny adres podaj to zadzwonie nic na sile tylko pytam pozdrawiam
4,026 2010-02-23 21:07:28
Morawko jak piszesz - dziewczyny pracujcie - to co masz na myśli:
pracujcie - bo przebywacie między ludźmi!!!!
pracujcie- bo macie swoje pieniądze,jesteście - niezależne!!!!
Ja nie mam renty na stałe - i wcale mi się nie uśmiecha wracać do pracy!!
Tak jak teraz : wiosna przed nami - mam czas na rower,spacer i co tylko chce!!!!
Fakt pieniędzy jest mało!!!! Teraz moje koleżanki idą na babski Dzień Kobiet - super impreza!!! - nie idę,bo wolę sobie coś kupić!!!
Te kochane pieniążki!!!!!
4,027 2010-02-23 21:10:39
No dziewczynki poszukajcie tam coś na ten mój 1000 post hahaha!!!!!!
4,028 2010-02-23 21:13:32 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-02-23 21:17:08)
Tort juz mam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
rybka po grecku
4,029 2010-02-23 21:18:41
i golonka......................
4,030 2010-02-23 21:23:02
Niu7nia dziękuję serdecznie za miłe przyjęcie mnie do grona netkobietek po 50-tce. no i oczywiście za śliczny bukiet. Bardzo się cieszę,że stanowimy tak liczne grono. Nie jestem jeszcze dobrze zorientowane jak się poruszać w net-kafejce ale powoli do tego dojdę. Czytam obecnie świetną książkę Joe Vitale "Klucz do sekretu". Bardzo dobra pozycja dla kobiet załamanych, mających niską samoocenę i nie wierzących , że może być lepiej. Cytat..."przyciągnij do siebie wszystko, czego pragniesz"". To naprawdę działa. Pozdrawiam was wszystkie.
