Oglądałam kiedyś rozmowy w toku,rozmowa tam była z taką rodzinką wielodzietną (5 czy 6 dzieci)facet twierdził,że inwestuje w dzieci tj, taki "kapitał " na stare lata - chodziło o opiekę !!!
Dzisiaj byłam u koleżanki w szpitalu na odwiedzinach : leży tam taka babcinka,jest tam ponad 3 tygodnie lekarze chcą ją wypisać a ona prosi , żeby lekarze jej załatwili jakiś tani dom opieki ,bo na te prywatne ma za małą emeryturę.Ma rodzinę dwie córki,wnuki i prawnuczka (chowała ich) Przez te 3 tygodnie nikt!!!!! z rodziny jej nie odwiedził ,nie ma swojego ręcznika czy mydła!!!!
Starość jest okropna!!!!
1,561 2010-01-06 17:50:19
1,562 2010-01-06 18:05:44 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:43:22)
l
1,563 2010-01-06 18:13:46 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:44:05)
T
1,564 2010-01-06 18:15:27
To nie starość schiz49 tylko ludzie którzy tej starości nie potrafią uszanować, nie potrafi odwdzięczyć sie sercem za serce jakie kiedyś otrzymali, ja to bym takiej rodzinie życzyła z Nowym Rokiem aby ich dzieci i wnuki tak samo o nich pamiętały.
gizelabarano5 miło znowu cie zobaczyć, wyglądasz na wypoczętą i zadowoloną ![]()
Nicolle ja zaglądam na forum , nie pisze bo jakoś tak za bardzo patetyczne się zrobiło, z takiego super nawiedzonego jednego odeszłam , w kafejce się zatrzymałam, do was dołączyłam niedawno bo wydawało mi sie tak normalnie, ale chyba nie koniecznie mi tu zaczyna pasować, wolę jednak o problemach dnia codziennego pisać. Psychologi mam dosyć na co dzień .
Jovita widzę a właściwie czytam że jesteś osobą wszechstronnie zdolną ? Może pochwalisz się swoimi obrazami. A może zdradzisz tajemnice tej powieści ? Bo chyba tak pisałaś ?
A na Skype to fajnie sie rozmawia jak nikogo w domku nie ma, choć ja mam osobny pokój komputerowy i zamykam sie w nim i nikt mi nie przeszkadza ![]()
1,565 2010-01-06 18:16:59 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:49:16)
nnnnn
1,566 2010-01-06 18:22:39 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:44:40)

1,567 2010-01-06 18:30:21 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:49:34)
kkkk
1,568 2010-01-06 18:36:24
Witaj Sentymentalna Jani ja bardzo lubie ludzi i napewno znajdziesz tu smieszne i ciekawe opisy piszemy o wszystkim i o niczym .Mysle ze jak wpiszeszswojego mejla to mozna wiele pisac bo ja myslę , że nie o wszystkim wypada pisac a prywatnie to co innego ,ale to tylko moje skromne zdanie -pozdrawiam 
1,569 2010-01-06 18:42:56 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:45:06)
!
1,570 2010-01-06 18:43:50 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:49:58)
hhhh
1,571 2010-01-06 18:47:02
A to dobre !!!
1,572 2010-01-06 19:08:03
Witam .... właściwie tylko to chciałam powiedzieć....piszcie co robicie siedząc w domach, bo mnie..... jak za długo siedzę po prostu wyrzuca siła odśrodkowa..... mimo,że tak pięknie w zimie na wsi. Jutro do pracy na trzy dni......
1,573 2010-01-06 19:59:44
Te babeczki z laptopem !! Ekstra!!!!!!!!
Co robimy w domu :: wstaje,tzn.przebudzam się o 4.40 - syn tak wczas wstaje do pracy,nie śpimy przy zamkniętych drzwiach więc jego komórka zawsze mnie obudzi - jak nie włącze radia - to zasypiam i ostatnio śpię jak suseł do 9
I tak jak dzisiaj ledwo wyszłam z łazienki,przyjechał mój "eks"poprawić drzwi na zawiasach bo jak wymalowałam w tym roku to dwoje drzwi się nie zamykały - za chwilkę przyszła bratowa,dobrze że wcześniej sobie planuję obiad - bo mam o dzikiej porze czyli na 13 musi być.Potem zakupy,odwiedziny u koleżanki,znowu zakupy po drodze,dopiero o 18 myłam gary po obiedzie.Poodpisywałam na NK a teraz czytam Was!!!!
1,574 2010-01-06 20:03:28
Witam Was Babeczki, wszystkie razem...
i z osobna Gizelabarano5 - Najlepsze zyczenia noworoczne!!!
Nicolle... gratuluje... Jak po pierwszej porcji nie padlas, to znaczy, ze Ci posluzy... hahaha
No... z tymi obrazami to nie przesadzajmy... jeszcze nie czuje sie malarka i nie wiem czy sie w ogole poczuje... a tam. gdzie chodze to wlasciwie bardziej klub niz prawdziwy kurs... W dziecinstwie calkiem ladnie rysowalam, ale poznie wolalam spiew...
Od kilku lat zaczelam znowu myslec o rysowaniu, a teraz to realizuje...
Zadne to dziela sztuki, na razie nabieram wprawy po 45 latach przerwy, ale wystartowalam calkiem dobrze i robie postepy... Mam za soba dopiero 3 prace. Pierwsze 2 to rysunki, a ostatnia to juz akwarela - portret mlodej dziewczyny...
Powiesilam go w sypialni, bo pasowal mi kolorystycznie...
Pewnie minie duzo czasu, zanim namaluje cos do duzego pokoju ... hahaha ... ale nie mam specjalnych oczekiwan... Najwazniejsze, ze sprawia mi to ogromna frajde...
Nawet kupilam sobie taki fajny kuferek z przyborami pod nazwa "kuferek Rembrandta"...
Kupujac go spytalam czy daja gwarancje?.. Ekspedientka popatrzyla na mnie dziwnie i pyta niepewnie: na farby?... Nie...- odpowiadam - tylko na to, ze uzywajac go stane sie drugim Rembrandtem....(hahaha) Zamurowalo ja...
Ksiazke pisze juz o 15-go roku zycia... o zyciu... Na razie pisze dla siebie, bo po prostu lubie... To swietny sprawdzian, jak sie czlowiek rozwija... Co kilka lat wyrzucam i pisze od nowa... W mlodosci robilam to, co 2-3 lata... z wiekiem coraz rzadziej...
Ostatnia wersja towarzyszyla mi jakies 15 lat, z tym, ze w okresach moich holenderskich malzenstw nie pisalam...
W zeszlym roku rozstalam sie z nia i po rocznej przerwie zaczelam znowu...
Nicolle... co Ty zrobilas tym biednym orchideom!!!? ... ze padly...
To chyba najlatwiejsze kwiaty do hodowli i nie ma z nich smieci...
We wszystkich ksiazkach doradzaja obcinac pow. 3 oczka, to prawda... Na poczatku tez tak robilam, ale wtedy bardzo dlugo odpoczywaly, czasem po pol roku... no i prawie zawsze wyrastala tylko 1 lodyzka...
Pomyslalam sobie, ze przeciez w naturze nikt ich nie obcina, a rosna pieknie... No i mialam racje...
Teraz ich nie obcinam, chyba ze lodyga sama uschnie... No i mam piekne "drzewka", po kilka lodyzek, a i kwitna obficiej, czesto rok i dluzej, bez przerwy... Odpoczywaja bardzo krotko i kwitna znowu ... Sa strasznie "pracowite"... i piekne...
Jabluszko swietne... Tej babci dom starcow nie grozi...jak zacznie gnic, to pojdzie od razu na smietnik... hahaha
A te cztery dzierlatki (SUPER) tez nie musza sie martwic, no bo jeszcze cale zycie przed nimi... Oj, Babeczki... nie ma to jak mlodosc... hahaha
A znacie te stara fraszke ?... "Myjcie sie, dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny"
Mam ochote cos napisac o tych domach starcow, ale to troche pozniej..
Jovita
1,575 2010-01-06 20:07:21
Nicolle - jak oglądniesz tego "Awatara" to napisz ile dzisiaj wyfajczyłaś??????
Widziałam reklamówkę tego filmu - to nie dla mnie - nie wiem czemu ale mi z zasady filmy,które są mocno reklamowane lub dostały już Oscary - nie podchodzą!!!!Nie podoba mi się i nie lubię przeważnie tego czym ludzie się zachwycają, Taka jestem!!!
1,576 2010-01-06 20:37:36 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:50:28)
nnnnn
1,577 2010-01-06 20:39:46
http://downloads.raileurope.com/holiday … _card.html
trzeba kliknąc na dole w obrazek
1,578 2010-01-06 20:45:41 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:50:44)
yyyy
1,579 2010-01-06 21:24:00 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:45:59)

1,580 2010-01-06 21:36:47 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:51:05)
mmmm
1,581 2010-01-06 21:40:44 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-01-06 21:43:48)
Schiz ja już nie liczę ile wypalam,ale jaram nie całą paczkę dziennie.
Jovita ja nie wiem,ja nic nie robiłam tym orchideom. Raz kupiłam w markecie,przyniosłam do domu i po kilku dniach poodpadały kwiatki a sam krzak usechł albo zgnił bo codziennie było go mniej. I podlewałam przecież. Potem było tak z drugim i trzecim. I spasowałam -sztuczny lepszy hihi.
teraz przymierzałam się do tych bambusów ,pokręconych. Bardzo mi się podobają ale jak je pielęgnować??? Te wszystkie nowości to z Holandii i pewnie im Polska nie odpowiada. Inny klimat.
Jedynie tulipany holenderskie ładnie mi kwitną w ogródku.

1,582 2010-01-06 21:49:48 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:46:50)
k
1,583 2010-01-06 21:52:31
Nie wiem czy oglądałaś Jani Saga rodu Harte. Wspaniały ..... 4 części to o Emmie Harte i jej karierze-ale rewelacja
1,584 2010-01-06 21:55:14 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:47:20)
S
1,585 2010-01-06 22:00:44 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:47:49)
!
1,586 2010-01-06 22:04:15 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:51:25)
mmmm
1,587 2010-01-06 22:05:52 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:51:40)
gggg
1,588 2010-01-06 22:18:30
Jeszcze weszłam na minutkę bo Cię zobaczyłam Jani
1,589 2010-01-06 22:20:01
Czy ogladałaś film Biała Masajka?
1,590 2010-01-06 22:21:39 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:51:56)
mmmm
1,591 2010-01-06 22:26:32 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:48:31)
l
1,592 2010-01-06 22:28:55 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:52:10)
nnn
1,593 2010-01-06 22:32:20 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:49:22)
c
1,594 2010-01-06 22:34:12 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:52:28)
bbb
1,595 2010-01-06 23:02:14
No a teraz troche o tej naszej przyszlosci... czyli domu starcow...
I tu musze, Was Kochane, od razu uprzedzic, ze to co za chwile napisze najprawdopodobniej Was oburzy...
Wyjasniam wiec od razu, ze nikogo tu nie atakuje i pisze to z pelnym spokojem, bo juz dobrych pare lat temu przestalam byc "emocjonalna" tzn. nie unosze sie i nie atakuje, ani nie czuje sie urazona, ze ktos ma odmienne zdanie...
Pisze po prostu, co ja na ten temat mysle, zeby Wam ukazac inna strone tego naprawde ciekawego zagadnienia...
KAZDY MA PRAWO DO WLASNEGO ZDANIA, jakie by ono nie bylo i MA PRAWO przy nim pozostac...
Zaczne od tych "biednych, poswiecajacych sie matek"...
A KTO je o to prosi ?!!!!!!!! - NIKT !!!!!!
A PO CO one to robia ?!!!!!!! - dla SIEBIE !!!!!! bo OCZEKUJA WDZIECZNOSCI !!!!!!
Tak, tak .... moje Drogie.... To najzwyklejszy w swiecie EGOIZM !!!!!
Jezeli robisz cos dla kogos z PRAWDZIWEJ dobroci serca i z PRAWDZIWEJ milosci, to NIE OCZEKUJESZ NICZEGO !!!!!!
BEZINTERESOWNOSC NIE IDZIE W PARZE Z OCZEKIWANIAMI ( WDZIECZNOSCIA) !!!!!!
I KOMU jest potrzebne to POSWIECANIE SIE ?!!!! bo na pewno NIE dzieciom !!!! - Biedne dzieci!!!-
Poswiecajace sie matki to NIESZCZESCIE dla dzieci !!!!!!!
I nie oszukujmy sie ... tego typu poswiecanie sie to nic innego jak proba przwiazania dzieci do siebie, proba uzaleznienia ich i proba szantazu psychicznego - wzbudzenia w dzieciach POCZUCIA WINY !!!
Powiecie teraz a co ona tam wie ...
A wiem !!! bo sama mam dziecko i jestem dzieckiem POSWIECAJACEJ SIE MATKI !!!!! ( brrrrrrrr.)
Cale zycie slyszalam, ze matka sie dla nas poswieca ... nie wiedzialam dlaczego... bylam zbyt mala by to rozumiec...
Tak naprawde robila to, co inne matki ... no... moze dla mojej siostry wiecej (ale to byl jej wlasny wybor)... bo moja siostra miala duze wymagania...
Siostra byla starsza i szybciej wyszla z domu... ja mieszkalam z matka dluzej...
Moje wejscie w doroslosc to byly dobre czasy .... wyjazdy do Bulgarii (maz Bulgar), handel... a pozniej wlasny zaklad... Mielismy kase... Zabieralam matke na wakacje do Bulgarii (na cale 2 m-ce- uwielbiala to), na rozne wycieczki...Kupowalam jej wszystko ,czego pragnela, zeby jej wynagrodzic te wczesniejsze "poswiecenia"... Kochalam ja i kochalo ja moje dziecko... Moj maz odnosil sie do niej z szacunkiem i serdecznoscia...
A jednak nadal slyszalam, ze NIE WARTO miec dzieci !!!
Kiedys, majac juz tego dosyc, odpowiedzialam jej calkiem spokojnie: No to po co urodzilas te dzieci... moglas hodowac norki, to mialabys chociaz futro, a tak ... to masz tylko guziki ... (hahaha)
Obrazila sie na mnie ...
CZEGO tak napprawde od nas CHCIALA ?... Nie wiem ... nie umiala lub nie chciala tego sprecyzowac...
Ale ja WIEM, a raczej domyslam sie ... Chciala WLADZY, ktora kiedys nad nami miala... chciala nadal nami RZADZIC ...
Nie potrafila pogodzic sie z nasz dorosloscia i niezaleznoscia...
Wyrzadzila mi wiele krzywdy "emocjonalnej"... ale rozprawilam sie z tym i wybaczylam jej prawie 30 lat temu...
Pomoglo mi w tym jedno, ale jakze madre zdanie znanego psychologa " Wszyscy jestemy ofiarami OFIAR" ...
Po tym czego sama doswiadczylam, postanowilam byc inna matka...
NIGDY NIE POSWIECALAM SIE dla mojego syna !!!
Dawalam mu wszystko, czego potrzebuje i co chcialam mu dac, ale nie kosztem siebie...
To byl moj wybor i nie oczekiwalam za to wdziecznosci...
NA SWOJA STAROSC PRACUJEMY JUZ ZA MLODU !!!
Kochalam (i kocham) mojego syna i nie zamierzalam go soba obarczac...
Pozwolilam mu isc wlasna droga bez poczucia, ze jest mi cos winien... i nie zamartwiam sie o niego, bo to jeszcze nikomu nie pomoglo... tylko mysle o nim cieplo... z MILOSCIA ... ktora niczego nie zada...
"KAZDY JEST KOWALEM WLASNEGO LOSU" ...a to znaczy, ze kazdy jest za swoje wlasne zycie odpowiedzialny...
Syn nie zyje MOIM zyciem, a ja nie zyje JEGO zyciem... bo MAM SWOJE !!! ale na to zaczelam pracowac juz wtedy, kiedy syn mial 12,13 lat... NIE BOJE sie starosci, bo ja sobie SAMA (dobra) zapewnilam...
Dalam mojemu synowi WOLNOSC, a to najwiekszy dar...
Mam z synem bardzo przyjacielskie stosunki (zawsze tak bylo)... Oczywiscie kochamy sie, ale bez kurczowego uczepienia sie siebie, a co najwazniejsze bardzo sie LUBIMY i uwielbiamy ze soba ROZMAWIAC... rowniez na bardzo powazne tematy, no i mamy podobne (abstrakcyjne) poczucie humoru...
Jesli naprawde chcemy zrobic cos dla naszych dzieci... to ... zrobmy cos dla siebie, bo POSWIECAJACA SIE I NIESZCZESLIWA (zgorzkniala) matka nie jest im potrzebna... jest dla nich tylko CIEZAREM, bo wywoluje w nich POCZUCIE WINY !!!...
Domy opieki to nie przeklenstwo, to DOBRODZIEJSTWO...
Przez pewien czas opiekowalam sie (jeszcze w Polsce) moja ukochana ciocia chora na ch. Alzcheimera ... mialam ja w domu prawie rok...bo tez mialam zakodowane, ze dom starcow to zgroza !!!
Nie poznawala mnie juz... zalatwiala sie pod siebie i rozsmarowywala to po meblach i scianach... domagala sie mojej nieustannej obecnosci, bo inaczej rozpaczliwie szlochala... NIE ZYLAM !!! Bylam wykonczona, a moj 12 letni syn bardzo duzo mi pomagal...
W koncu poddalam sie i z bolem serca zalatwilam dla cioci miejsce w domu opieki...
I ciocia ODZYLA ... Siedziala caly dzien w towarzystwie ludzi takich samych jak ona, byla umyta i nakarmiona i o wiele radosniejsza niz u mnie...
W Holandii domy opieki to pensjonaty ... i kazdy idzie do nim z przyjemnoscia... Tu dzieci nie opiekuja sie rodzicami...
Rodzice sami zapewniaja sobie opieke... i MOIM zdaniem jest to bardzo ZDROWE ...
O kurcze... przepraszam... wyszlo mi tego pisania wiecej, niz sie spodziewalam...
Moge Wam napisac cos wiecej o tych domach opieki, jak tu z tym jest. o ile oczywiscie, po tym poscie bedziecie mnie, Drogie Kolezanki, chcialy jeszcze goscic ... Jesli nie ... to oczywiscie uszanuje to... bez najmniejszej urazy...
Przyszlam do Was, zeby z Wami podyskutowac i troche Was rozruszac.. ale do dyskusji ... potrzebnych jest (przynajmniej) dwoje...
Jestem ciekawa Waszej reakcji...
Jovita
1,596 2010-01-06 23:10:03
Nicolle... to jeszcze do tych orchidei...
A jak je podlewalas ?.... bo to wbrew pozorom naprawde mocne rosliny i dosc trudno je wykonczyc...
Sentymentalna Jani...
Dzieki... Pielegnuje wszystkie swoje talenty... nawet te wielkosci bakterii... no bo nigdy nie wiadomo, co z nich wyrosnie... Ciesze sie tym pielegnowaniem i nie mam zadnych oczekiwan...
Prawdziwe ZYCIE zaczyna sie po 50-dziesiatce !!!
Dobranoc... jutro kurs komputerowy ...
Jovita
1,597 2010-01-06 23:18:55 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2010-01-06 23:55:08)
1,598 2010-01-06 23:21:02

1,599 2010-01-06 23:23:42 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:52:52)
hhh
1,600 2010-01-06 23:29:44 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:53:06)
ggg
1,601 2010-01-06 23:32:06
Sentymentalna Jani... Dziekuje za wsparcie ...
Bardzo sie ciesze, ze jest ktos, kto mysli podobnie... kto ta niezdrowa postawe rozumie...
Najczesciej takie matki (ten problem dotyczy glownie kobiet) nie zdaja sobie z tego sprawy...i robia to, o ironio, w imie milosci do dzieci... zatruwajac im i samym sobie, zycie...
Serdecznie Cie pozdrawiam
Jovita
1,602 2010-01-07 01:00:12
Co do domów opieki- być może są super domy opieki, ja co prawda pracowałam w takim27 lat temu a więc w komunie i mam niedobre wspomnienia. Ale mam nadzieję,że się zmieniło.... okazało się,że jutro nie idę do pracy.Porozmawiałam sobie z córką przez skypa / co za cudowny wynalazek/, która mieszka ponad 10lat w Niemczech. Ale już rozpoczęli budowę domu 30 km od nas. Nie mogą się doczekać powrotu do kraju, chociaż tak jak pisała Jovita mają tam bardzo dobre warunki. Jeszcze spróbuję "złapać" syna na GG. Dobranoc........ mam nadzieję,że usnę... bo wstaliśmy o 10.
1,603 2010-01-07 08:28:14
No Hey - dzisiaj jestem pierwsza,już mam głowę umytą i pranie się kończy!!!
Nicolle - tak jak prognozowałam film "Awatar" badziewie!!!
Tą książkę " Kwiat pustyni" to przeczytaj bo warto,potem ukazała się druga część ale nie pamiętam tego tytułu,tj stara książka bo pamiętam ja jeszcze pracowałam w księgarni - książka jest zawsze lepsza od filmu,to fakt niezaprzeczalny- dlatego mogę polecić wszystkie książki Danielle Steel - rozchodziły się jak świeże bułeczki!!!
Jani - ja też lubię polskie filmy, Dzień świra b,dobry,druga część nie za bardzo ,wczoraj np. oglądałam po raz enty "Chłopaki nie płaczą"Takich aktorów jak M.Baka,Kozłowski,Pazura,Linda,młody Szthur zebrać do kupy zawsze wychodzi im coś dobrego!!!!!
Jowita,to ja pytałam o orchideę - ale oczywiście poczytałam,dzięki za odp.
1,604 2010-01-07 09:02:42
Myślę i myślę o książkach związanych z obrzezaniem młodych dziewcząt w Afryce,pamiętam jest też innej autorki opisane tj.tak szczegółowo ,że ciarki przechodzą,czytałam i oglądałam w TV karierę tej modelki - ale mam luke w pamięci.
Pomyśleć,że jak pracowałam to w księgarni było jakieś 2,5 tys.,tytułów i wiedziałam ,gdzie co leży...........jednym słowem - skleroza!!!- nie boli,tylko trzeba się nachodzić!!! hi,hi
1,605 2010-01-07 09:54:28 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:53:30)
mmm
1,606 2010-01-07 10:03:08
Zapomniałam wyłączyć "topka" i tym sposobem przeczytałam Twój wpis Jani - Strzelam teraz lekki make-up i lecę na zakupki i do swoich stałych obowiazków - jakoś nic samo nie chce się zrobić.Zaglądne tu przy kawce poobiedniej.Paaaaaaaaaaa!!!!
1,607 2010-01-07 10:56:31
Witajcie Ranne Ptaszki...
Mam jeszcze pare minut do wyjscia, to wpadlam zobaczyc, ktora juz wstala...
Schiz9.... masz racje... pytalas o orchidee, ale Nicolle tez. po Tobie ... i napisala, ze kupila 3 i jej padly, dlatego zwrocilam sie akurat do niejdo niej, jako "sprawczyni" tej "rzezi niewiniatek" z pytaniem co im zrobila... hahaha...
No to zycze Wam, jak zwykle milej pogawedki przy porannej kawce...
Jovita
1,608 2010-01-07 11:35:23 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:53:44)
vvv
1,609 2010-01-07 11:52:51 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:53:57)
bbb
1,610 2010-01-07 13:25:32 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:54:16)
nnnnn
1,611 2010-01-07 13:33:33 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:54:34)
vvvv
.
1,612 2010-01-07 13:46:43
Chcę się tylko przywitać i zaraz jadę do pobliskiej miejscowości po małe zakupy i odwiedzić znajomą, pobrałam teraz wniosek o refundację stanowiska pracy ... Boże jak ja przez to przebrnę... i te wszystkie formalności.....
1,613 2010-01-07 14:01:16 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:54:55)
vvvv
1,614 2010-01-07 14:49:18 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:55:09)
1,615 2010-01-07 15:44:15
Sentymentalna Jani - czuję sentyment do Ciebie - bo jesteś z Gdańska!!!
Przez kilkanascie lat spędzałam wakacje w Gdańsku i Sopocie.
W Gdańsku takie dzielnice jak Wrzeszcz,Zaspa,Stogi czy Przeróbka to znam dobrze ( moja teściowa pochodziła z Gdańska)
Bywało się tu i tam , np.dyskoteka "żak" na ul.Długiej ,tam po prawej stronie,jest taka miła uliczka i była knajpka " U szkota " - mniam,mniam jakie dobre czasy!!!No i dla mnie najlepsze to oczywiście Sopot i sławny "monciak".Bywało się bywało - Grand Hotel też!!
Mam cały czas zaproszenia - ale niestety- brak kasy- ale wspomnienia miłe!!!!
1,616 2010-01-07 16:28:11 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:55:24)
mmmm
1,617 2010-01-07 16:41:28
No ... tydzien obowiazkow sie skonczyl... przez najblizsze 3 dni sama dysponuje swoim czasem...
tzn. ze nie musze wstawac o okreslonej godzinie... Uwielbiam siedziec do pozna w nocy, a pozniej pospac dluzej...
Wieczor i noc to najbardziej tworcza pora...
Sentymentalna Jani...
Zarciki SWIETNE !!! Szczera prawda... i przylaczam sie do dobrych zyczen dla Lodygi w zalatwianiu formalnosci...
Wspierajmy, Dziewczyny, Lodyge swoimi pozytywnymi myslami !!! Badzmy dla niej Opiekunczymi Aniolkami, bo to pomoze jej bardziej niz nasze martwienie sie o nia...
Nicolle...
Wspomnialas tez wczesniej o tych kreconych bambusach... Na poczatku grudnia tez kupilam sobie 3 takie...
Wczesniej mialam przez kilka lat taka, popularna wowczas, piramidke... gdzie korzenie przykryte byly paskiem gabki, zeby utrzymywac je w wilgoci, ale nie w wodzie...
Nie przezyly kolejnej przeprowadzki...
Te obecne, krecone "siedza " korzeniami w malej plastykowej fiolce z woda... przypuszczam, ze Ty tez tak masz...
Niestety, nie bylo przy nich zadnej instrukcji, jak przy tych sprzed paru lat... wiec postepuje z nimi tez tak jak Ty "na wyczucie"...
Wyjelam je z tych fiolek, bo siedzenie w starej wodzie, bez doplywu powietrza nie wyszloby im na pewno na dobre... i na razie trzymam je w wysokim sloiku w odrobinie wody, tak zeby przykryla korzenie... i obserwuje,...szukajac odpowiedniego dla nich wazonu... Gdyby to moczenie korzonkow im nie sluzylo, to przykryje je warstwa gabki, jak kiedys te piramidke...
Ale na razie (prawie miesiac) maja sie dobrze...
Lodygo...
Wroce jeszcze na chwile do tych domow starcow...
Moja ciocia zamieszkala tam w 1992 roku... Wczesniej nasluchalam sie o tych miejscach okropnych rzeczy i wyobrazalam je sobie jako STRASZNE ...
Moze dlatego rzeczywistosc mile mnie zaskoczyla... Bylo calkiem schludnie i personel tez w miare mily...
Moglam tam wejsc praktycznie o kazdej porze dnia, nie bylo bardzo scisle wyznaczonych godzin odwiedzin.... i nigdy nie zauwazylam zadnych oznak zaniedbania czy zlego traktowania...
Nie wiem jak bylo na innych oddzialach... Moja ciocia przebywala najpierw na odziale ogolnym tzn. mogla sie swobodnie po nim poruszac, a pozniej juz pod kluczem...
W salach zamknietych przebywaly osoby calkowicie juz nie kontrolujace potrzeb fizjologicznych, co mozna bylo wyraznie poczuc (nosem), ale musialy byc czesto "przewijane" i myte, bo nigdy nie zauwazylam na zadnej z nich sladow "przestepstwa"...
W Holandii domy opieki sa czym calkowicie naturalnym...
Opieka socjalna jest tu nadal wspaniala, choc tez daje sie odczuc pogorszenie w porownaniu z okresem np. 10 lat temu...
Tu ludzie starsi (po 65 r. zycia) lub chorzy/ niedolezni maja wybor... albo pozostaja w dotychczas zajmowanych domach i dostaja pomoc dochodzaca .... albo ... przenosza sie na teren domu opieki...
Dom opieki to caly kompleks budynkow - 3,4 niewysokie bloki, najczesciej 3-pietrowe polaczone ze soba i do tego kilka blokow odzielnych, a na zewnatrz ladny skwerek, jakis staw, fontanna... czesto woljera z ptaszkami...itd...
W blokach polaczonych jest czesc przeznaczona dla osob ciezko chorych, wymagajacych permanentnej opieki (jak w szpitalu), a pozostala czesc, glowna, to normalne mieszkania 2-pokojowe z niewielka kuchnia, dla osob korzystajacych z opieki czesciowej...
Mieszkania te sa sprzatane przez personel domu... i podlaczone sa do centralnego systemu alarmowego...
W tych budynkach polaczonych znajduje sie recepcja, ogolna kuchnia, jadalnia, kawiarnia, sklepik, fryzjer, sala bilardowa i rozne kluby... oraz patio, czyli wewnetrzny ogrod...
Organizowane sa tam rozne zajecia i imprezy np. wspolne czytanie gazety z dyskusja, zwykle rozmowy przy kawie, robotki na drutach, robienie kart okolicznosciowych i roznych ozdob, rozne gry, wspolne spiewanie starych piosenek, gimnastyka, bingo, kregle, wystepy zawodowych artystow, pokazy mody, jarmarki i wiele innych...
Kto jest jeszcze w pelni wladz umyslowych, moze swobodnie opuszczac teren, kiedy tylko zechce... obowiazuje tylko wywieszka na klamce, jak w hotelach... wieczorem, ze ide spac, a rano przekreca sie ja na znak, ze sie juz wstalo... bo inaczej administrator wchodzi do mieszkania i sprawdza, czy sie zyje...
W blokach wolnostojacych (mieszkania 3-pok.) mieszkaja ludzie calkowicie niezaleznie, bez wywieszek na drzwiach i musza sami sobie sprzatac, ale moga w razie czego uzyskac stala pomoc i maja prawo do korzystania ze wszystkich imprez i zajec...
Domy opieki bardzo sie w Holandii rozrastaja i sa coraz nowoczesniejsze (ladne mieszkania), bo ludzie tutaj chetnie w nich zamieszkuja ...
Personel jest super przyjazny, pelen cierpliwosci i zrozumienia, ale to juz jest cecha narodowa Holendrow ... to samo obserwuje sie na ulicy, w sklepach i urzedach...
Moja kolezanka od 6 lat pracuje ochotniczo w takim domu... w jednym z tzw. klubow domowych liczacych 7-8 pensjonariuszy... i jest tymi warunkami zachwycona...
Juz sobie upatrzyla mieszkanie, w ktorym chce zamieszkac, gdy przyjdzie wlasciwy czas...
Wraz z dwiema innymi ochotniczkami pomaga w dotarciu do tego klubu osobom na wozku, po czym przygotowuja dla nich sniadanie (kawa, cherbata, chleb, maslo dzem, zolty ser, twarozek, chuda wedlina), pogadaja troche, poczytaja gazete, pograja w cos, ew. pospiewaja itd...
Oczywiscie nie codziennie to samo... Tu dba sie bardzo o urozmaicenie, bo wiadomo, ze nuda zabija umysl...
No oczywiscie ja tez sie tam wybieram... i tylko zaluje, ze nie moge zapisac sie wczesniej...
W niektorych miejscowosciach do tych blokow wolnostojacych moga isc ludzie juz od 55-go r. zycia, ale niestety, w moim miasteczku na razie nie...
Mowie Wam, Kobitki,.. tu, w Holandii, starsi ludzie sa aktywniejsi, niz mlodzi...
No to rozpisalam sie, jak zwykle... Nie wiem, czy bedziecie mialy czas i ochote, zeby to przeczytac...
Dla mnie to byla tylko "rozgrzewka"...
Jovita
1,618 2010-01-07 16:56:06 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:55:49)
cccc
1,619 2010-01-07 17:05:45 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:56:13)
hhh
1,620 2010-01-07 17:13:52 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:50:15)

1,621 2010-01-07 17:22:46 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:56:34)
lll
1,622 2010-01-07 17:23:19 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:50:55)
J
1,623 2010-01-07 17:31:27
Wróciłam ze spacerku - spotkałam dwie "craizy"babeczki świeże stażem - temat wnuczki - ha,ha pewnie też będę taka!!!!
Mam teraz chwilkę- to co robię - kukam tu - uzależnienie :miłe !!!!!
Jani - na którejś stronie pisałaś chyba do Gizelbrano,,że aktywowałaś meila - po prostu z ciekawości pykłam na Twój profil,jak któraś z WAS wkleja linka też pykam !!!
Na razie !!! Pewnie wieczorem zaglądnę!! Miłego popołudnia!!!!
1,624 2010-01-07 17:45:31 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-01-07 17:53:42)
Jovitko ja jeszcze nie mam tych bambusów dopiero się przymierzam do ich kupna.

A wczoraj znalazłam stronkę o nich,chyba łatwe w pielęgnacji,bo nic nie trzeba robić hihi!!!
1,625 2010-01-07 18:33:06 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:56:55)
ffff

