gggg
1,496 2010-01-05 11:19:42 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:38:44)
1,497 2010-01-05 11:59:04 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:39:06)
gggg
1,498 2010-01-05 13:33:21
jani jakie to forum z mezczyznami,pisz z kobietami tez mozna pogadac .
1,499 2010-01-05 14:09:46 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:39:28)
gggg
1,500 2010-01-05 14:30:46
Witam , jest pewnie 13 a ja w w szlafroku, ale zaraz biorę się do pracy i wszystko wyłączam,Tyle było zagadnień,że nie wiem od czego zacząć. .. Po pierwsze Witam Jani....... ja dobrze się czuję wśród równolatków.. mężczyżni mi nie przeszkadzają... ale wiem po swoim,że tematy kobiece ich nie interesują ..a mnie męskie, np mój całe rano studiował w internecie jak zbudować spawarkę
....... Jovita.... nerwicy na pewno nie usuwa się wglądami i afirmacjami... do nerwicy zaawansowanej potrzebny jest przede wszystkim lekarz psychiatra i dobrze ustawiony lek i oczywiście psychoterapia. Mówienie ludziom,że muszą coś chcieć zobaczyć i wtedy nastąpi jakieś cudowne ozdrowienie.. powoduje u nich jeszcze większą frustracjęi poczucie winny,że mogą się uzdrowić a nie chcą. Jovita pisz jak najwięcej o swojej pracy i zwykłym życiu w Holandii. Jakie to są zasiłki,że można wyżyć. My prowadzimy 9 lat małą gastronomię i w tej chwili mam duże kłopoty finansowe, nieraz się śmieję,bo nikt by mi nie uwierzył. Patrząc na to z boku to oceniają nas na duże pieniądze.To fajnie mieć zabezpieczony byt i nie martwić się o to czy będęmiała za co kupić węgiel na starość.
1,501 2010-01-05 14:33:15
Morawa- jeżeli potrzebujesz ksiązek Louise Hay - chcesz czytać...mogę Ci je przesłać
1,502 2010-01-05 14:36:00 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:40:05)
mmmm
1,503 2010-01-05 14:45:37 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-05 15:04:33)
Przedstawię Ci się Jani... zawsze piszę o sobie,że jestem starą starą zgorzkniałą kobietą.. i nic na to nie poradzę. Męża też mam młodszego o 2 lata i przez całe życie nie dał mi do zrozumienia,że jestem stara itp... wręcz przeciwnie, choć mamy też małe nasze problemy. Mam 31 córkęi 2 wnuczki oraz 24 letniego syna, który nie może zakończyć studiów i chyba nic z tego nie będzie... ale sam się utrzymuje więc niech żyje własnym życiem.My zostaliśmy sami- bardzo nam to pasuje. Przenieśliśmy się 6 lat temu z miasta na wieś...na wieś to za dużo powiedziane... na jakiś przysiółek pod lasem. Do sklepu 3 km Siedzę więc sobie pośród pół i piszę do Was MiłePanie.... aha... prowadzimy własną działalność- małą gastronomię
1,504 2010-01-05 15:06:06 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-05 21:33:18)
hej
1,505 2010-01-05 15:13:58 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:40:25)
nnnn
1,506 2010-01-05 15:19:41
Już się ubrałam ... chciałam puścić moją muzykę na całą chałupę do głośników, ale wszystkie kontakty zajęte. Mąż u stomatologa więc mogę puszczać co chcę... i przysięgam zajmuję się już "robotA' czyli umyciem naczyń i przygotowanie dokumentów... wczoraj tego nie zrobiłam
1,507 2010-01-05 15:35:27 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:40:40)
dddd
1,508 2010-01-05 15:38:46 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:41:00)
dddd
1,509 2010-01-05 15:47:13
Witam Wtorkowo - Mamy nową koleżankę Jani - Miło!!!!!
Ja czasami też zastanawiałam się co z tymi Netkobitkami z pierwszych stron takich jak: Magda56,Koma5 czy Karmina50??????
Lodygo - czytam,że lubisz puszczać muzykę tak jak ja - jak jesteś sama w domu.Piszesz że czasami jesteś zgorzkniała - O przepraszam ale zdjęcie mówi co innego- fajna z Ciebie babeczka - to widać!!!!
1,510 2010-01-05 15:47:30
Super to jesteśmy dwie, które pokazały swoją twarz, teraz gdy będę pisała będę wiedziała do Kogo piszę, swoją twarz pokazała jeszcze Gizelabarano , tylko ,że wyjechała na święta i na razie się nie odzywa B R A WO
1,511 2010-01-05 15:49:38 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:41:20)
rrrr
1,512 2010-01-05 15:54:39
Nie udało mi się podłączyć muzyki, muszę rozplątać kable,nie wiem co się stało z głośnikami, działał tylko jeden. No cóż uwielbiam Toma Jonesa i puszczam go aż dom się trzęsie... dzisiaj się nie udało. To pozostałości z mojego okresu dyskotekowego w latach 70-tych. Bardzo lubię tańczyć - mąż nie więc też niekiedy tańczę sama jak siedzę w domu. Ale raczej zawsze siedzimy razem i razem wyjeżdżamy do pracy do miasta. Teraz mam wolne jeszcze jutro a w czwartek do pracy
1,513 2010-01-05 16:03:37 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:41:40)
nnnn
1,514 2010-01-05 16:18:58
Morawa - ten filmik z tą dziewczyną i facetami - super!!! uśmiałam się!!!!!Co do papierosów : to trochę prawdy w tym jest,ja miałam ciotkę która rzuciła pety ok, 80 lat i jeszcze pożyła parę. U mnie na osiedlu jest taka staruszka : w lecie ją widać jak siedzi w kafejce ze starszym panem,jest taka wychudzona i pomarszczona o lasce - a w ręku zawsze papieros !!!!! i piwko na stoliku - wygląda to komicznie!!!!!(myślę że pod 80 ma!!!!).
A teraz do Jowity - z tego co wiem - to w Holandii- jest tak - Tam gdzie mieszka moja koleżanka ,zabudowa domów jest taka mniej więcej szeregowa,przed domem jest coś w rodzaju fosy ale chodzi mi konkretnie o OKNA! Idąc ulicą widzi się co robią mieszkańcy danego domu - bo nie zasłaniają.To jest podobno taka tradycja holenderska - bo dawno,dawno temu ,gdy mężowie wypływali na morze - odsłaniano okna,by ludzie mogli widzieć- jak rodzina żyje i nie robi nic złego ( mam na myśli jakiegoś "gacha" cha)
Oglądałam kiedyś w TV dokument i pamiętam było tam mówione,że Holenderki myją okna co poniedziałek!!!
Wg. mojej koleżanki - zakupy robi się tylko w piątek lub w sobotę - w niedzielę wszystko pozamykane!!!!
Pogoda - wiosna i lato - więcej dni deszczowych,mglistych!(pogoda depresyjna).
Wiem też,że młodzi Holendrzy jak mają ferie i wakacje - to pracują!!!!
U mojej koleżanki na firmie właściciel a synowie to już na pewno pracują na równo z pracownikami np,przy kwiatach
Na tzw. "socjalu" żyje się całkiem dobrze - media opłaca Państwo,ma się kasę na normalne życie - no może nie takie wystawne ,ale starcza!!!!I nie ma czegoś takiego jak w Polsce,że tylko przez 1 rok!!!!
Jowita - ciekawa jestem co potwierdzisz!!!!
1,515 2010-01-05 16:47:41 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:41:58)
gggg
1,516 2010-01-05 17:42:55 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:36:23)
Wi
1,517 2010-01-05 17:49:19
Witam Cie Jani...
Ja tez goszcze tu zaledwie od paru dni i jest mi z tutejszymi dziewczynkami milo...
Lodygo...
Ja wcale nie twierdze, ze Morawie niepotrzebny jest dobry specjalista i leki farmakologiczne, bo nie wiem do jakiego stopnia jest ta nerwica posunieta ... jestem tu z Wami zbyt krotko...
Uwazam tylko, ze nalezy zawsze pomagac sobie WSZELKIMI dostepnymi metodami... i jedna metoda nie musi wcale wykluczac drugiej... Przeczytanie ksiazki "Mozesz uzdrowic swoje zycie" czy... popracowanie z nia, nie kloci sie ABSOLUTNIE z leczeniem konwencjonalnym... i na pewno nikomu nie zaszkodzi...
To oczywiste, ze jesli Morawa jest roztrzesiona i ma klopoty z koncentracja, nie bedzie sie mogla skupic na ksiazce... ale jesli po zazyciu lekow nie jest zbyt "otumaniona", to moze sobie chociaz probowac cos poczytac... bez presji i wielkich oczekiwan... po prostu poczytac sobie calkiem niezobowiazujaco... A kto wie ?... a nuz ja to zainteresuje ... i zacheci do czegos wiecej...
A sadzac, po jej (Morawy) bardzo dowcipnym (naprawde - to moj typ poczucia humoru) komentarzu o jedzeniu i swietle, wykazuje ona duzo bystrosci umyslu, pomimo tej swojej nerwicy, co jest oczywiscie bardzo dobrze rokujace...
NIGDY nie doradzalabym komus rezygnacji z wizyty u lekarza i zazywania lekow i zastapienie tego afirmacjami i wizualizacja!!!...
Nie mam pojecia, z ktorej czesci mojej wypowiedzi wysnulas taki wniosek, ale jest on absolutnym nieporozumieniem ... i mowiac szczerze ...przepraszam Lodygo, nawet mnie to troche ubawilo...
Ksiazka " Mozesz uzdrowic swoje zycie" ma znacznie glebszy sens ... Chodzi w niej o uzdrowienie (zmiane) naszego podejscia do zycia... co wzmacnia nasz system odpornosciowy i w konsekwencji uwalnia nas od chorob ... Jest to proces dlugotrwaly, w zaleznosci od ilosci ciezkiego "materialu" do przerobienia i nie jest terapia na 1 m-c, tylko sposobem na zycie...
I jest to ... AUTOPSYCHOTERAPIA ...
Jestes przeciez, Lodygo, zaawansowana w tych sprawach, wiec wiesz, ze aby pozbyc sie choroby na dobre trzeba dotrzec do jej zrodla, a nie leczyc wylacznie jej objawy...
Jesli w naszej lodowce gnije jablko, to nie usuwamy smrodu otwierajac lodowke (wietrzac), tylko wyrzucamy zgnilka... no ale jednoczesnie myjemy rowniez lodowke i wietrzymy...
A wiec uzywamy wszystkich tych metod... wtedy jest to naprawde skuteczne...
Przepraszam za ten dosadny przyklad...
A na zakonczenie jeszcze jedno zdanie (cytat)... ku pokrzepieniu serc... i dusz...
"Jesli nie mozesz zmienic swojej sytuacji, to jednak JEST zawsze cos, co MOZESZ zmienic ... - swoj stosunek do niej "...
Jovita
P.S.
Schiz49... daj mi chwile.... zaraz Ci odpowiem...
1,518 2010-01-05 17:55:12 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:37:11)

1,519 2010-01-05 17:56:04 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:42:23)
nnnn
1,520 2010-01-05 18:13:02 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:42:48)
gggg
1,521 2010-01-05 18:15:41 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:38:06)

1,522 2010-01-05 18:30:05 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:43:08)
mmmm
1,523 2010-01-05 18:39:31 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:43:28)
bbbb
1,524 2010-01-05 18:45:10 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:38:32)
k
1,525 2010-01-05 18:50:49
Muszę Was moje drogie na chwilę opuścić ! Obowiązki w kuchni czekają

1,526 2010-01-05 18:51:36 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:43:57)
vvvvv
1,527 2010-01-05 19:01:31
Ojejej nie wiem znowu co odpisać Jovito ... nie bierz wszystkiego tak do siebie, ja po prostu wypowiedziałam swoje zdanie, po prostu pamiętam te stosy afirmacji i to moje "chciejstwo" , bo mi się należy "wszystko co najlepsze", A tu wielka figa, nasz umysł świadomy zajmuje 10%, pozostało 90 % nieświadomego. Czy wyobrażasz sobie ile wieków afirmacji trzeba wypisywać aby cokolwiek zmienić? Co chwilę jakiś inny "królik" wyskakuje z kapelusza. Coś się wydaje,że "załatwione" a tu bęc,jeszcze gorsze na wierzchu. Tak myślę,że będąc w związku widzimy ile spraw zostało"
niezałatwionych", ba ,nietkniętych. Ale ciekawi mnie ta transmutacja... jak ją przeszłaś? A nerwica........ moja siostra z tym,że leków nie biorę. Ale strach ... to mój brat. Wychowałam się w strachu i jestem z niego utkana. Tatuś się o to postarał swoim pijaństwem. Z dzieciństwa wyszłam poharatana i dlatego zaczęłam szukać pomocy ... błądząc po różnych tam zgrupowaniach. Najtrudniej było mi na "warsztatach" dotyczących relacji z rodzicami. Nawet nie wiedziałam,co we mnie siedzi.... tyle rozpaczy. Wiecie co? nie wiem skąd ta sentymentalna podróż w przeszłość. Bo przecież LOS wynagrodził mi ten niedobór- nie mam do nikogo pretensji- dali mi tyle ile sami otrzymali, takie tam" zaklęte rewiry".
1,528 2010-01-05 19:32:11
Dzieki, Nicolle, za mile slowa...
Na olej kukurydziany masz jeszcze mnostwo czasu (3 m-ce), najpierw oliwa z oliwek...
Tylko jak juz bedziesz zaczynala te kuracje to lepiej w dzien wolny od pracy, bo czasem mozesz dostac rozwolnienia...Ja np. nie ... Ze znanych mi osob tylko jedna tak zareagowala, ale ona i bez mikstury czesto miala z tym problem...
I pamietaj ... NIE MIESZAJ skladnikow - to wazne !!! (Troche wymieszaja sie same przy wlewaniu i to absolutnie wystarczy)
A teraz wspolna odpowiedz dla Schiz49, Lodygi i Nicolle ... o Holandii ...
Nie wiem o jaka fose chodzi... moze akurat wzdluz jakiejs uliczki biegnie kanal, bo tu ich sporo, ale normalnie to przed domkami, to prawda, ze szeregowymi, sa zawsze ogrodki... i z tylu oczywiscie tez...
"Okna" to pierwsze, co rzuca sie w oczy cudzoziemcom... nie wiem, czy gdzies na swiecie jest drugi taki kraj, bo wszystkich nie widzialam... ale... kiedy przyjechalam po raz pierwszy z wizyta do Holandii i moj pozniejszy malzonek wiozl mnie ok. 100 km do swojego domu, to myslalam, ze tu ... co domek to sklep...no bo prawie w kazdym domu okna wystawowe, jak w sklepie...
W ciagu dnia to sie tak bardzo nie rzuca w oczy, ale wieczorem... kiedy zapala swiatla... Szok !!!...
Nie znam tych starych historyjek/tradycji, o ktorych wspomniala Schiz49, byc moze taki byl wlasnie pierwotny powod... to calkiem mozliwe... Ale obecnie ? ... to juz chyba raczej ekshibicjonizm... hahaha...
Tak naprawde to tu nie ma takich tradycyjnych polskich firanek... pieknych (!!!) ... tylko albo sa, jak to my, Polki, nazywamy "gazy" czyli nieprzezroczysty, bardzo cienki material (bialy lub kremowy) zakrywajacy cale okno lub 2 czesci po srodku rozsuniete... albo tylko tzw. zazdrostki wys. 40-50 cm umieszczone na dole lub na gorze... albo rolety lub zaluzje zwykle odsloniete... Te gazy wisza ZAWSZE w oknach sypialni, a w duzym pokoju to tak moze w 30 % domow... Wiekszosc ma do tego jakies zaslony, ale ...nie zawsze z nich korzysta...
Rozmawialam o tym z wieloma Holendrami i zawsze slyszalam jedno... Oni chca widziec, co dzieje sie na zewnatrz... akceptujac przy tym fakt, ze sami sa przez to widoczni...
A wiec reasumujac... czesc zaslania sie szczelnie do przesady, bo te "gazy " zatrzymuja duzo swiatla, a wiekszosc zyje jak u Big
Brothers ...
Po firankach czesto mozna poznac, gdzie mieszkaja Polki, bo jakies 50-60 % z nich ma w oknach polskie firanki...
No ja bez polskich firanek nie moge... chociaz mieszkam na 8-m pietrze i nikt mi nie zaglada...
Mlodzi Holendrzy dorabiaja nie tylko we wakacje... tu juz czesto dzieci pracuja, roznoszac np. foldery...
Dzieje sie tak dlatego, ze rodzice nie maja zamiaru odmawiac sobie wszystkiego, zeby zaspokajac zachcianki swoich dzieci...
Tu dzieci ucza sie od malego szacunku dla pieniadza, nikt ich nie rozpieszcza... nic za darmo... chcesz cos miec to sobie zarob...
Zasilek socjalny dostaje sie tak dlugo, dopoki nie znajdzie sie pracy... W naszym wieku to juz do emerytury, ktora tutaj otrzymuje sie w wieku 65 lat, bez wzgledu na plec... Jest emerytura panstwowa, przyslugujaca WSZYSTKIM obywatelom, ktorzy mieszkaja na terenie Holandii od 15-go roku zycia - nie ma znaczenia czy pracowali czy nie...
Jesli ktos pracowal to dostaje druga emeryture z zakladu pracy, w zaleznosci od ilosci przepracowanych lat...
To prawda, ze zasilek wystarcza na normalne zycie... i o to wlasnie chodzi, zeby kazdemu dac mozliwosc godziwego zycia, zeby nie czul sie dyskryminowany (chocby przez okolicznosci )... Do tego sa rozne ulgi... Jest dodatek mieszkaniowy i do ubezpieczenia
zdrowotnego... zwolnienie od podatku na rzecz gminy i od oplat za smieci... Co 3-5 lat mozna dostac pieniadze na niezbedny sprzet domowy (pralka, lodowka, tv... itp.)... Reszte swiadczen trzeba oplacac samemu...
Warunkiem otrzyamnia zasilku jest zameldowanie, czyli staly adres... Jesli ktos wybiera zycie na dworcu czy w parku... to oczywiscie nie dostanie zasilku... Nie ma stalych oplat (kosztow) to nie dostanie pieniedzy...
Ojej ... Kochane ... Reszta w nastepnym poscie, bo juz wieczor, a ja jeszcze nie "odcedzilam" moich orchidei...
Jovita
1,529 2010-01-05 20:04:38 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:44:17)
mmm
1,530 2010-01-05 20:34:34
Jowita dzięki za odpowiedź,domyśliłaś się dobrze chodziło mi o kanały wodne (a nie fosy,cha,cha małe przejęzyczenie!)
A co to znaczy nieodcedziłam swoich "orchideii" ciekawe o co chodzi??????????????
To forum robi się coraz bardziej ciekawsze!!
Co nas interesuje??? Wszystko - proza życia!!!!!Codzienność! Pozdro ASIA
1,531 2010-01-05 20:45:54 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:44:40)
nnnnn
1,532 2010-01-05 20:48:11 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:45:01)
nnnn
1,533 2010-01-05 20:51:12
Ja bym się nie zgodziła z ostatnim punktem!!!!
1,534 2010-01-05 20:52:30
Chyba tak właśnie ... proza życia , tematy same się pojawiają. Jovita z tego co napisałaś żałuję ,że nie mieszkam w Holandii. Jani pisz i pytaj o co chcesz a reszta się pojawi.. Jovita- daj jakieś zdjęcie
1,535 2010-01-05 20:53:55 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:45:22)
bbbb
1,536 2010-01-05 21:09:20
dobre
1,537 2010-01-05 21:11:26
szkoda ,że to tak długo idzie trzeba odświeżać, nie ma jak rozmawiać online
1,538 2010-01-05 21:17:29 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-05 21:22:33)
Halllllloooooooo gdzie jestescie?????????????????????????????????????
1,539 2010-01-05 21:23:27 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:45:39)
hhhh
1,540 2010-01-05 21:26:24 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:45:56)
bbbb
1,541 2010-01-05 21:27:06
nawet to nowe GG ma skypa z podglądem
1,542 2010-01-05 21:28:04
Lodygo... ja wcale nie biore tego do siebie ... i ABSOLUTNIE nie jestem taka wrazliwa...
To jest dyskusja... ja tez wypowiadam swoje zdanie... po prostu probuje pewne sprawy pokazac z innej strony, niz Ty...
I gdyby to chodzilo o Ciebie sama, to dalabym sobie spokoj, bo ja jestem kobitka na luzie i jezeli zdecydowanie tak uwazasz, jak napisalas w tym wczesniejszym poscie, to Twoj wybor ... i ja bym absolutnie nie pchala sie ze swoim zdaniem... bo to by juz bylo
wywieranie nacisku, a tego robic NIE WOLNO...
Ale ... widzisz Lodyzko, to chodzi o nasza Kolezaneczke Morawe... Jak ktos mowi mi, ze cierpi, to staram sie mu pomoc, cos zaproponowac ... ale oczywiscie absolutnie nie na sile... Chce to skorzysta, a nie to nie i ABSOLUTNIE bez zadnej obrazy...
Chcialam tylko, zeby Morawa dokonujac swojego WLASNEGO wyboru, miala pelniejszy obraz... no po prostu wiecej danych...
Osobiscie lubie poznac o danej sprawie jak najwiecej opinii, nawet najbardziej rozniacych sie od siebie, bo ja i tak najczesciej nie przyjme zadnej, tylko wyrobie sobie moja wlasna...
I taka wlasnie szanse, na wyrobienie sobie wlasnej opinii, chcialam dac Morawie...
Tak jak juz pisalam w ktoryms z wczesniejszych postow, nie przyjmuje bezkrytycznie tresci danej ksiazki i rzadko stosuje doslownie jakies metody... tylko wybieram to, co mi pasuje i opracowuje swoje wlasne metody... takie metody, ktore do mnie trafiaja... bo do kazdego z nas trafia sie inaczej...
Jestem ABSOLUTNIE zwolenniczka Zlotego Srodka i nie lubie przesady... w zadnym kierunku...
Tylko czlowiek w pelni zrownowazony (w najglebszym tego slowa znaczenia) moze osiagnac CEL...
Wciaz jestem tylko (az ?) czlowiekiem i to, co wiem, to kropelka w Oceanie Madrosci, ale wszystko, o czym mowie, znam w wlasnego doswiadczenia, bo przez to przeszlam i wiem, ze mozna... w odroznieniu od czesci autorow tych wspanialych ksiazek, piszacych czesto o rzeczach, znanych im tylko z teorii...
Chetnie dziele sie swoimi doswiadczeniami i wiedza, ale jej nie narzucam, bo tego nie wolno...
Moja droga to konsekwentne uwalnianie sie od swoich wlasnych ograniczen... bo nikt za mnie tego nie zrobi... no oczywiscie ... jest to znowu MOJ wybor... ale na tym wlasnie polega zycie ...
" Zycie jest ciaglym dokonywaniem wyborow"...
No to koniec filozofii ... teraz proza...
Dzieki, Dziewczyny, za te posty do smiechu ... Uwielbiam !!!
Do Schiz49...
Kocham kwiaty, wiec hoduje orchidee... Mam ich ponad 30... Napojenie takiej ilosci "slicznotek" jest dosc czasochlonne...
Nie jestem w stanie "kapac" ich pojedynczo, wiec po prostu nalewam kazdej z nich wody do doniczki... one pija sobie do woli, a po paru godzinach musze reszte wody wylac, zeby nie zgnily korzenie...
Zabiera mi to jakies 3 kwadranse... a jak im chce zrobic "manicure/pedicure" to mi schodza nawet 2 godz....
No ale ich widok jest tego wart ...
No to na razie, Dziewczynki, kwitnijmy, jak te orchdee...
Jovita
1,543 2010-01-05 21:29:50
ja mam tylko problem z mężem bo muszę się wtedy gdzieś ukryć a nie rozmawiać na cały dom,często niestety jak rozmawiam z przyjaciółką to siedzę w łazience.Górę mam nie wykończoną.... ale jak co do czego to sobie poradzę
1,544 2010-01-05 21:32:31
Jovita- jakieś zdjątka poproszę
1,545 2010-01-05 21:37:24 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:46:16)
fffff
1,546 2010-01-05 21:40:52 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:40:23)
No i przesyłamy sobie różne obrazki 
1,547 2010-01-05 21:47:05 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:46:35)
mmmm
1,548 2010-01-05 21:54:50 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:46:54)
bbbb
1,549 2010-01-05 21:57:09 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:41:02)
Jovitka dobrze że jesteś ! Mam pytanie o tą miksturę! Wiesz już zrobiłam ale nie wiem czy nie muszę
ponownie,bo sok z cytryny zamiast 2 dałam ostatni.Pomyliłam się. Czy to nie ma żadnego wpływu?
Ja się dolegliwości żołądkowych nie boję,mam taką pracę ,że mi nie przeszkadza jak coś będzie nie tak.
1,550 2010-01-05 22:01:08 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:41:31)
l
1,551 2010-01-05 22:07:34 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:47:21)
hhhh
1,552 2010-01-05 22:29:45 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:47:41)
vvvvv
1,553 2010-01-05 23:11:18 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:42:10)

1,554 2010-01-05 23:29:20
Nicolle, nie ma znaczenia... kolejnosc skladnikow jest dowolna...
No to smacznego i z calego serca zycze Ci wytrwalosci i szybko odczuwalnych pozytywnych efektow!!!...
"W kazdej, nawet najdalszej podrozy, ten PIERWSZY KROK jest najwazniejszy... Bez niego nadal tkwilibysmy w miejscu"...
A Ty go wlasnie zrobilas !!! ... no prawie ... jeszcze to musisz jutro wypic... hahaha...
Tylko nie zapomnij przynajmniej przez pol godz. nic nie jesc i nic nie pic...
Dobranoc Wszystkim... mam jeszcze troche innych zajec, a jutro rano zamieniam sie w ...van Gogha...
Jovita
1,555 2010-01-05 23:48:51
Do Jani...... chyba coś żle napisałam .... mój problem polega tylko na tym,że niekiedy trudno rozmawiać mi na skypie, bo w domu mam przestrzeń otwartą i nie mam się za bardzo gdzie schować , więc gadam na cały dom a mąż siedzi niedaleko i stuka się w głowę, już odchodzę od komputera , bo to jego czas ... dobranoc
1,556 2010-01-06 10:20:01 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:48:06)
mmmm
1,557 2010-01-06 12:14:21
1,558 2010-01-06 12:51:37 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:48:28)
vvvv
1,559 2010-01-06 13:00:37 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:48:50)
vvvv
1,560 2010-01-06 17:36:15
Dzień doberek! Kobitki - nie pracuje zawodowo a dopiero teraz mam chwilkę,żeby poczytać!!!!!
Skypa ja też mam dopiero włączonego jak jestem sama w domu ( matki nie liczę,bo słabo słyszy),nawet to forum otwieram też dopiero jak jestem sama - niby nie piszę tu nic takiego,ale nie chciałabym żeby mi to czytał np. syn,bo jak jest w domu to wszędzie go pełno!!
Jowita - gdzie Ty trzymasz ta swoją kolekcję orchideii?????Mam pytanie,mam tylko jedną na oknie u matki,gdy przekwitł i kwiatki obleciały,urwałam na trzecim tym załamaniu a moja Mami oberwała kiedyś tą lodygę - to już chyba nici z tego kwiatka??? Tak????
