
1,431 2010-01-02 22:23:36 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:24:03)
1,432 2010-01-02 23:10:24
nikolle ja biore coaxil ,ale jak twoje takie dobre to podaj nazwe,miszmasz kamerka chyba zepsuta ,dziurawiec ja moge pic w lecie bo mam bielactwo nabyte ze stresu dostalam ,on nic na nerwy nie pomaga ,schiz pomalu nauczysz sie ja tez wszystkiego nie umie ,mialam pojsc na kurs ale jakos nic ,jovita chyba idzie ,z nerwami tak jest ,wypilam kropelki milocardin i mi przeszlo ,to trzesienie w srodku .pozdrawiam
1,433 2010-01-02 23:26:07
juz wszystkie spicie.
1,434 2010-01-02 23:32:12
dobranoc
1,435 2010-01-03 09:10:20 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:25:04)

1,436 2010-01-03 09:18:55 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:25:27)
U
1,437 2010-01-03 09:53:25 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:26:09)
Hej
1,438 2010-01-03 12:12:28
Czesc Dziewczyny,
Ale sie urzadzilam... Podczas odkurzania wypadl z gniazdka kabel telef. i nie mialam neta i telefon oczywiscie tez nie dzialal...
Wszystko posprawdzalam... ale mam dwa podlaczenia telef. i wypadlo akurat to najwazniejsze...
Mieszkam tu zaledwie pol roku i mam telefon bezprzewodowy, wiec tego drugiego kabla wogole nie uzywam...
Sprawdzalam 2 razy... slepota jedna (-5), a w tym kacie ciemnawo, to nie widzialam i myslalam, ze mi po prostu net siadl...to wtedy telefon tez nie czynny, a na komorce mialam ponizej pol euro, wiec nie moglam nigdzie zadzwonic... no odcieta od swiata... To oczywiscie nie jest takie straszne, jesli jest z wlasnego wyboru, a nie przymusowe...
Zadzwonila do mnie kolezanka z innej miejscowosci na komorke, bo na stacjonarny nie mogla i poprosilam ja, zeby skontaktowala sie z moim providerem... Niestety, okres oczekiwania na konsulenta byl ponad pol godz... wiec sie poddala... Jej maz mial napisac e-maila, jak wroci z pracy (mial nocke)...bo ona nie jest zbyt wprawna w pisaniu po holendersku...
No a dzisiaj wstaje i sobie mysle tym swiezym umyslem, ze cos jednak musi byc z tym telefonem...
A teraz w kaciku ladnie, widno i wzrok po nocce bystrzejszy ( slepe oczka dobrze umyte to przejrzaly) i widze, ze kabelek lezy sobie skromnie na podlodze pod kaloryferem ...
No i juz po klopocie...
Zaraz sie ustosunkuje do Waszych postow, tylko je dobrze przeczytam...
Pozdrawiam. Jovita
P.S.
U mnie pieknie slonko swieci ... czy u Was tez?
Wczoraj caly dzien proszyl snieg, dopiero wieczorem przestalo... a dzis slonko... taka prawdziwa polska zimowa pogoda - tutaj to rzadkosc ...
1,439 2010-01-03 14:39:45
Ojej... Nicolle... nie przejmuj sie tym tak bardzo... ta wymian zdan miedzy mna i Miszmasz... Ja nie mam zamiaru sie klocic i Miszmasz tez na pewno nie ...
Znaczenie slowa " erem" Miszmasz wyjasnila swietnie...
I od razu prostuje : nie jestem psychologiem, tzn. nie ukonczylam studiow psychologicznych, choc psychologia bardzo mnie interesowala...
W pewnym okresie zycia rozpoczynajac prace nad soba w wieku 20 lat, przerobilam czesc podrecznikow dla studentow psychologii, bo wtedy innych ksiazek na ten temat jeszcze nie bylo...
A wiesz... jak sie zaczyna jakis nowy temat, to zawsze najpierw przerazenie ... ojej... abrakadabra... a pozniej jak juz sie wgryziesz to idzie coraz lepiej...
Jak pierwszy raz zajrzalam do kalendarza Majow to tez az jeknelam... a teraz oderwac sie od niego nie moge...
Piszesz o swojej kuzynce-psychiatrze...
Psycholog zajmuje sie problemami i ma do czynienia z normalnymi tzn. zdrowymi ludzmi. Nie jest lekarzem i nie ma prawa przepisywac lekow...
Zreszta tak na marginesie to leki usuwaja jedynie objawy, ale nie likwiduja przyczyny...
A psychiatra zajmuje sie chorobami psychicznymi ... poczawszy od lekkiej depresji az do ciezkich psychoz... I w wiekszosci ma do cznienia z ludzmi naprawde chorymi psychicznie... A wiadomo... kto z kim przestaje .... hahaha
Kiedys pracowalam w Akademii Medycznej i przyszedl do nas jeden profesor- psychiatra... Nie musial sie przedstawiac, bo od razu bylo widac jaka ma specjalnosc... ( wiele lat pracy z ciezkimi przypadkami pozostawia slady)...
Usiadl, ale zaraz wstal i poprosil o inne krzeslo... Popatrzylismy ... krzeslo jak krzeslo, nic mu nie dolegalo... Drugie tez mu sie nie podobalo... poprosil o TWARDE ... bo, jak stwierdzil, miekkie zle na mozg wplywa...
Jakos tak podswiadomie zawsze wybieralam twardsze siedzenia, nigdy nie lubilam siadac na naprawde miekkim...(hahaha)...
A wiec Dziewczynki... siadajcie na twardym, a od razu poczujecie sie lepiej !!!
Przestanie Was bolec glowa....a co najwyzej rozboli ...pupa...ale to juz bedzie chyba odrobine mniejszy problem ... hahaha
A ja nie kumam z tym przesylaniem zdjec...
Skopiowalam sobie pare ciekawych zdjec do mojej fototeki, bo z niej potrafie cos wyslac e-mailem, albo dajac ogloszenie, ale tam jest inaczej... a tu z tymi tagami... nie moge sie w tym za nic polapac... " Rodacy, POMOZCIE " !!!
Jovita
1,440 2010-01-03 15:39:32
A co do holenderskich zwyczjow to masz racje, Nicolle, tutaj dzieci szybko wyfruwaja z rodzicielskich gniazd...
Zwykle jak tylko zaczna pracowac... Na poczatku czesto zamieszkuja w dwojke lub trojke, bo taniej ...
Tutaj jest stsunkowo latwo o mieszkanie... przynajmniej w mniejszych miejscowosciach...
I tez nie ma takiego zwyczaju, aby dzieciom cale zycie pomagac...
Jak dziecko idzie na swoje to musi sobie dalej radzic samo, a rodzice nareszcie mysla o sobie... Podrozuja, chodza do roznych klubow i na kursy... robia wszystko to , czego nie mogli robic wychowujac dzieci... po prostu zaczynaj naprawde ZYC ...
No ale dzieci tez nie musza opiekowac sie starszymi rodzicami, bo dba o nich panstwo ... i to jak dba... SUPER !!!
Tu lepiej byc starym jak mlodym...
Cos sie taka cisza zrobila ... a no tak ... pewnie wszystkie zajete obiadkiem...
No to SMACZNEGO !
Jovita
1,441 2010-01-03 17:12:23 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-03 17:14:17)
Witam znów po przerwie... nie wiem co napisać... nie palę .. ale za to co chwila"rozstaję się z ciastkami" i wracam. Więc też toczę swoją małą wojnę z nałogami.Teraz po świętach znów jem słodycze.. a przecież cukier to "biała śmierć".. i tak w kółko Macieju. Teraz będę miała małą przerwę w pracy. Będziemy coś "działać w " domu- każdy swoją działkę.Jesteśmy "zasypani". W mieście zupełnie zimy nie ma ... za to na wsi ..inny świat.Jest przepięknie. Jak zwykle w niedzielę -odpoczywam i oglądam tv. Zajrzę póżniej
1,442 2010-01-03 17:32:54
jestem juz w domu od rana bylam na izbie w szpitalu ,n.kroplowke bralam niedokrwienie mozgu ,dala mocniejsze leki ,ide troche poleze ,bo glowa nie ta pozdrawiam
1,443 2010-01-03 18:34:35 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:27:30)
Częstujcie się koleżanki,mam ich dużo 
Lodyga a te owocw to dla Ciebie zamiast słodyczy 
1,444 2010-01-03 20:52:32
Oj, dziewczyny ... te owoce to sama slodycz... winogrona maja tyle samo cukru co ciastka... tylko moze troche wiecej witamin... chociaz to tez nie takie pewne, bo w ciastkach jajeczka i maselko i smietanka, wiec oprocz tluszczu i cukru tez mnostwo witamin...
Morawo, a jaka jest przyczyna tego Twojego niedokrwienia ? ... jesli wolno mi wiedziec ...
Nicolle, ani mi przez mysl nie przemknelo,ze masz jakies "odchylki" (hahaha)... jestes zwyczajnie zestresowana...
Ukoic nerwy mozna tez u neurologa, ale psychiatra na pewno lepiej zrozumie... bo to takie polaczenie neurologa z psychologiem... i on jest dla wszystkich, nie tylko dla rzeczywistych "psycholi"... bo tak jak wczesniej wspomnialam psycholog nie jest lekarzem, wiec lekow Ci nie przepisze...
Wytlumaczylas mi dokladnie, ale ja bym chciala przeslac te zdjecia z mojej fototeki i nie umiem korzystac z tego taga [img] ...
No z reszta jak juz tyle czekalam to zaczekam jeszcze te 2 tyg. ... co sie odwlecze ...
Jovita
1,445 2010-01-03 21:02:24
Jovita no a gdzie masz tą fototekę? W kompie?
1,446 2010-01-03 21:03:55 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-01-03 21:04:41)
Jeśli tak a na pewno to jak wyświetli Ci się zawartość kompka to wejdziesz do tej fototeki i znajdziesz zdjęcie i klikniesz na nie
Zaryzykuj nic nie popsujesz,najwyżej nie wyjdzie
1,447 2010-01-03 21:05:10
A teraz do Lodygi...bo widze, ze sie juz pojawila...
Czy wyciagnelas jakies korzysci z tych wszystkich kursow i czy rozwijasz sie duchowo ?...
Czy tez zniechecilas sie i masz dosyc ?... Czasem tez tak bywa...
Chetnie wymienilabym sie doswiadczeniami, bo to zawsze wzbogaca...
Mam na mysli wylacznie dzielenie sie pogladami i doswiadczeniami, a nie licytacje czyje lepsze... bo nie ma lepszych i gorszych, sa tylko inne...
Kazdy ma swoja sciezke i swoje metody... To co jest dobre dla mnie, nie musi byc dobre dla Ciebie i odwrotnie...
Jovita
1,448 2010-01-03 21:23:20
Tak Nicolle,
mam ja w kompie, w "moje dokumenty"...
Jak przesylam zdjecia e-mailem to jest proste... tak samo na holenderskim allegro czy holenderskim forum...
Tam jest od razu taka opcja " przeslij zdjecie", wciskam i pojawia sie moja fototeka, naciskam zdjecie i ono wskakuje na strone, zatwierdzam i gotowe, a tu takiej opcji nie ma... pisza o jakichs tagach, z ktorymi nie wiem co zrobic...
Po prostu nikomu nie przychodzi do glowy, ze kompa obsuguje osoba, ktora nie ma o tym pojecia... hahaha
Jovita
1,449 2010-01-03 21:45:05
Hey ! Kobiety!!!!!!Ja dopiero teraz mam dojście do kompa !!!!Poczytałam "netówkę"!!!!!
Co do psychiatrów i ich chorób zawodowych - to faktycznie - w tamtym roku byłam u psychiatry biegłego sądowego - nie byłam pewna,czy pod dobry nr. pokoju trafiłam, czytałam właśnie kto tam przyjmuje ; i wyszedł On : facet z pomarańczowymi włosami (rozczochranymi) ,spodnie tak mu wisiały....cha,cha Byłam już pewna,że dobrze trafiłam - w rozmowie,jak to oni był przyjemny i rzeczowy!!!! Mój z kolei - czasami wydaje się że nie potrafi odczytać własnego pisma, ściąga okulary,ma takie jasno błękitne oczy i tak się wpatruje w Ciebie że masz wrażenie,że prześwietla Cie rentgen - cha! Ale ogólnie jest Okey!!
1,450 2010-01-03 22:08:07
Jovita to musi być proste,tylko jak się tego nie widzi to i pomóc nie można. Ja sama nie wiem co to tagi. Nauczyłam się tak na pamięć i przesyłam.
Szkoda,że nie ma Miszmasz albo Niu7nia one to wiedziałyby. Ale może przeczytaja Twój post i Ci na pewno podpowiedza. Nam też podpowiadały. 
1,451 2010-01-03 22:15:06 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:28:36)

1,452 2010-01-03 22:32:45
Nicolle, w porzadku, nie ma pospiechu... na razie z przyjemnoscia sobie popatrze na Wasze zdjecia...
A tak co do tych chorob zawodowych ... hahaha ... to nieraz sie nad tym zastanawialam i doszlam do wniosku, ze to upodobnienie sie do swoich pacjentow ma prawdopodobnie inne podloze...
Moze chodzi wlasnie o to, zeby byc jednym z nich (pozornie), zeby przez to wzbudzic ich zaufanie i latwiej do nich dotrzec...
To tak jak z gliniarzami z amerykanskich filmow...zeby przeniknac do swiata przestepczego, sami musza wygladac i zachowywac sie jak lumpy... No bo " jak wejdziesz miedzy wrony..."
Jovita
1,453 2010-01-03 22:40:52
Do Jovity- pytasz czy te kursy coś mi dały- na pewno tak, New Age to ruch, w duchu którego pisze nasza Louse Hay , Sondra Ray i inni. Takie pomieszanie różnych wiar i psychologii, Prawdę mówiąc omijam teraz ten ruch z daleka. Pozostało mi z tego okresu parę koleżanek , z którymi świetnie się dogaduję, nawet jeżeli jedna z nich weszła głęboko w ruch wiary katolickiej i stała się ortodoksem.Jeżeli przeczytasz książkę Kena Wilbera to zorientujesz się o co mi chodzi. Np "Śmiertelni , Nieśmiertelni.. Santorski- polski wydawca mówił na spotkaniu autorskim sprzed 15 laty,że z jednej strony kładzie wszystkie dotychczasowe wydania książek, a z drugiej tylko tą pozycję.taką miała wówczas dla tego wydawcy wartość.Ale to jest tylko jedna z pozycji. Zgadzam się z Tobą co jest dobre dla Ciebie , dla mnie niekoniecznie i odwrotnie.Ale trudno jest o tym wszystkim rozmawiać - pisząc tego się w ten sposób nie ogarnia. Pozdrawiam
1,454 2010-01-03 22:44:24 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-03 23:03:02)
Największą wartość dla mnie miały nasze wspólne sesje oddechowe razem z męzem. Od tamtych czasów rozpoczął się trudny okres " dogadywania się", który trwa zresztą do dziś. Związek to najtrudniejsza rzecz. No na dzisiaj wystarczy Dobranoc Wszystkim Paniom,
1,455 2010-01-04 00:23:09
Dobry wieczór ![]()
Pytacie co to tagi ? Tagi to takie słowa kluczowe . Jowita jakbyś cofneła sie kilka stron wcześniej ja gdzieś dawałam taki kurs obrazkowy jak wklejać zdjęcia .
1,456 2010-01-04 00:27:50
Dzieki Miszmasz,
Jutro poszukam, bo teraz juz ide spac... Ferie sie skonczyly i trzeba wrocic do pracy...
A wiec DOBRANOC i do jutra...
Jovita
1,457 2010-01-04 09:34:07
dziewczynki tak sie robi w pewnym wieku ,zwezenie naczyn krwionosnych ,i ja niemam na to wplywu ,bralam cavinton po pol to za malo trzeba po calej 2razy dziennie i jeszcze dodala betaserc 24mg drogie te leki ,to tez problemy z blednikiem,nerwy to druga sprawa ,ja mam bardzo dobrego lekarza chodze juz 5lat ,ale robie przerwy bo place teraz juz 70zl za wizyte .pozdrawiam
1,458 2010-01-04 11:29:36 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-04 11:30:36)
Mojej przyjaciółce "objawiła" sie choroba Meniera- nie wiem czy dobrze napisałam. To choroba naczyń i błędnika, więc Morawa wiem co to znaczy. Osobę jeszcze w pełni życia i temperamentu po po prostu zahamowało. Sa dni, że wstaje i idzie po ścianie do WC cały świat się kręci, To jet okropne do tego szumy i huki w głowie. Jak jest atak to koniec .....leżenie w domu. Więc Cię rozumiem koleżanka ma 49 lat.Jest moją najbliższą przyjaciółką.
1,459 2010-01-04 11:54:09
Witam poniedziałkowo
jak czytam Wasze wypowiedzi na temat róznych dolegliwości iwku przekwitania to stwierdzam ze jakos obronna reka przeszlam przez ten jakże trudny dla kobiety i ......otoczenia okres .
Pomomo ze akurat wtedy nalozylo sie duzo trosk i trauma w zwi.ązku z tragedią .
Może dlatego że zawsze bylam bardzo silna psychicznie ui fizycznie ????
- w dziciństwie bylam bardzo szczęśliwa i kochana
i to mi profituje do dnia dzisiejszego
- mialam szczęśkiwe i udane małżeństwo w którym czu
lam sie spelniona i kochana
- wymyślam coraz to inne sposoby na zycie
- znalazłam swoje miejsce na ziemi -robę to co lubię
a dodatkowe zajęcia /UTW, praca w sadzie oraz
uczestniczenie w zyciu społecznym mojej miejscowości
powoduje ze troski , drobne dolegliwości niejako automatycznie usuwane są na boczny tor .
Moje motto zyciowe to "co mnie nie zabije to mnie wzmocni"
sprawdzilo sie juz wielokrotnie .

a teraz proza zycia hiii czas na odśniezanie bo inaczej nie wyjade jutro.
Milego dnia i tygodnia .
1,460 2010-01-04 12:21:06
to jest wlasnie to ,ale nazywa sie proba romberga ,takie rozne nazwy a wszystko zwiazane z blednikiem .
1,461 2010-01-04 13:47:36
No i dopadło mnie, właśnie leżę, zaatakowały mnie "korzonki" dobrze,że mam diclobert,mam nadzieję,że pomoże, dołożyłam termofor i leżę, bo trudno mi nawet stać przy kuchni. Mam to od czasu do czasu. Nie wiem dlaczego właśnie dzisiaj.. Na wsi teraz jest przepięknie,od czasu do czasu zaświeci słońce i daje na drewnianej ścianie cudny ciepły kolor. muszę się jednak zebrać, bo trzeba przygotować dokumenty dla księgowej.
1,462 2010-01-04 15:07:25
To prawda Lodygo,
ze trudno na forum prowadzic bardzo glebokie dyskusje na te tematy i w sumie nie o to tak naprawde mi chodzilo... a raczej o podzielenie sie w skrocie tym, co np. teraz robimy (mam na mysli rozwoj) czy ew.jakimis przemysleniami...
Chcialam sie zorientowac, co Ciebie interesuje, bo moze akurat znalazlybysmy cos wspolnego, tzn. cos co moglybysmy wykorzystac na swojej sciezce... no chociazby ciekawe ksiazki ...
Jesli omijasz ten ruch z daleka, to wnioskuje, ze jednak sie zrazilas...
Ja malo udzielalam sie na kursach... Pracowalam glownie z ksiazkami... Zaczelam w wieku 20 lat i byly to podreczniki dla studentow psychologii (nie wszystkie oczywiscie), bo innych ksiazek wowczas nie bylo... Pozniej pojawily sie w tv ciekawe programy Andrzeja Komorowskiego...
Zglebilam profesjonalna astrologie i przy okazji lekcji angielskiego poznalam wspaniale malzenstwo... Zajmowali sie bioenergoterapia, radiestezja, kregarstwem, pracowali z podswiadomoscia i rozwijali sie duchowo... Podsuneli mi wlasnie m.in. ksiazke " Mozesz uzdrowic swoje zycie" (byl to chyba rok 1991/2), Hune i wiele innych , odkryli przede mna medytacje i prace z afirmacjami ...
Zaliczylam widzenie aury oraz Reiki (mam II stopien) i przez jakis czas fascynowala mnie praca z energia... pozniej stopniowo ustalila sie wyraznie moja wlasna droga, ale to oni wlasnie pomogli mi w tej pierwszej fazie i do tej pory pozostajemy najlepszymi przyjaciolmi i bratnimi duszami... inspirujac sie wzajemnie w naszej indywidualnej pracy...
Pozniej, juz tu w Holandii, przyszedl okres " Anielski", transmutacja przygotowujaca do przejscia na odzywianie swiatlem, a teraz rozgryzam kalendarz Majow... To on wlasnie bedzie mi towarzyszyl w mojej dalszej drodze... jak dlugo? tego oczywiscie nie wiem...
Moze napisalabys mi pare slow o tej ksiazce "Smiertelni, niesmiertelni", bo nie wiem czy to jest cos dla mnie ... tzn. jestem teraz bardzo selektywna i z pewnym typem ksiazek juz skonczylam... Czytam wlasciwie wylacznie to co jest przydatne na mojej drodze...
A wiec ... skorzystam, nie skorzystam, ale chetnie sie dowiem...
A ze zwiazkami tak jest, ze gdy zaczynamu sie rozwijac to ... padaja...
Pisalam to dzis rano, ale nie wyslalam, bo nie wiedzialam, ze tak wczesnie sie pojawisz w kafejce...
Jovita
1,463 2010-01-04 15:48:51
Jezu Morawo... o jakim "pewnym wieku" Ty piszesz ?... My tu jestesmy wszystkie dzierlatki jeszcze... RATUJ SIE !!!
Na pozbycie sie zlogow najlepsze jest oczyszcznie...
Moge Ci cos doradzic, co sprawdzilam sama na sobie i na wielu moich znajomych... Oczywiscie skorzystasz, jesli bedziesz miala o chote...
Moglabym Ci polecic Detox, bo latwy w uzyciu, ale dobrej firmy jest bardzo drogi, a z tego co tu czytam, wydatkow masz dosyc...
Wedlug mnie najlepsza na oczyszczanie jest mikstura Sloneckiego - nie wiem, moze znacie ... jest naprawde swietna i sporzadza sie ja samemu z oliwy, cytryny i soku z aloesu...
Jesli jestescie zainteresowane, to bardzo chetnie sluze przepisem...
Ja tez mam zaburzenia w pracy blednika...- pozostalosc po 3-krotnym zapaleniu uszu (raz jednego, a 2 razy drugiego) w dziecinstwie (5-6 lat), ale na szczescie nie przysparza mi to wiekszych problemow w zyciu codziennym... No oczywiscie nie moge jezdzic na rowerze, robic przewrotow czy krecic sie na karuzeli, ale to akurat nie jest takie wazne... Mieszkam wysoko, wyczyniam "akrobacje" na drabinie...no oczywiscie musze sie przy tym bardzo dobrze skoncentrowac i ... bez brawury ...
Jedyna uciazliwosc z tym zwiazana to trudnosci w prowadzeniu samochodu ... wiec tego nie robie, bo wiem, ze to mogloby byc niebezpieczne i dla mnie i dla innych...
Nie dajcie sie dziewczyny, chorobom !!!
Pozdrwaiam
Jovita
1,464 2010-01-04 16:24:26
Do Jovity- no to jesteśmy podobnie"nawiedzone"- mam kilka stopni "reiki". Wpisz na gogle Ken Wilber i wyskoczy Ci wszystko, nawet jego wykłady ale w jęz ang, którego niestety nie znam. W tej chwili jestem trochę obolała więc odpiszę Ci w lepszej dla mnie chwili, Poleguję i nie mam dostępu do klawiatury może kiedyś porozmawiamy na skypie Mój nr 2657
1,465 2010-01-04 16:34:30
Do Lodygi...
Swietnie... tylko poczuj sie lepiej...
A robisz sobie zabiegi ?... Wiem, ze bezposrednio troche niewygodnie trzymac rece z tylu, ale na odleglosc...
Zaraz poczytam, co ten facecik nawypisywal...
Jovita
1,466 2010-01-04 16:39:39
Witam,witam i o zdrowie pytam!!!!
Dyskutujecie kobietki - lubię czytać!!!
Z tym błędnikiem to Tak jest jest w pewnym wieku,Cha cha.
Ale my " starsze panie trzydziestce" nie damy się O NIE !!!!
Ja ostatnio mam problem wyjść na drabinę, tak samo jest ze schodami ruchomymi!!!Moja matka ( ale to wiek 78 ) tez czasami trzyma się ścian,jak idzie sama po ulicy to się zatacza jakby coś wypiła!!!Ale dość o chorobach - życie zaczyna się po 50 - prawda!!!!!
Ech życie !!! Dzisiaj dospałam do 9,szybko szykowałam się bo ok. 10 piję z moja sąsiadeczką kawkę - dzwonię po nią,żeby ja do mnie zaprosić - a ona odbiera ze szpitala,rano po 8 wzięło ja pogotowie ( serduszko!!!) Nie ma żartów!!!
Przed chwilą poszalałam z odkurzaczem - czy u Was też się tak kurzy???? - mamy centralne dopiero 5 lat i stwierdzam : gdy były piece,mimo tego wybierania popiołu - nie było tyle kurzu co przy centralnym!!!!Pozdrawiam!!!
1,467 2010-01-04 16:51:59 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:29:31)
W
1,468 2010-01-04 17:07:46
No niestety co wstanę to muszę się położyć, mąż zainstalował drugi termoforek i znów się podgrzewam, teraz jedzie zatankować i kupić mi placka, bo jak pisałam mam nałóg plackowy,więc jestem teraz na "głodzie". Nie wiem kiedy znów odrzucę słodycze. Trudno Oglądam Kiepskich na ipla i zaglądam do Was od czasu do czasu
1,469 2010-01-04 17:14:32 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:30:20)
l
1,470 2010-01-04 18:09:22 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:31:20)
Ale się rozpisałam ........
1,471 2010-01-04 18:50:54
To prawda Niu7nia, mnie tez sie to sprawdza...
i ja sie tez latwo nie poddaje... mam dusze pioniera... zawsze musze przecierac szlaki i karczowac lasy ... a to kurcze, ciezkie zajecie, ale potem .... jaka frajda...
No jeszcze cos dorzuce o tych bolach, zebyscie nie myslaly, ze ja taka "swieta" i cierpien nie znam...
W wieku 21 lat mialam wypadek samochodowy i od tamtego czasu cierpie na ischias, wiec znam ten bol... i szczerze wspolczuje...
W mlodszym wieku cierpialam strasznie, ale od kiedy zaczelam prace nad soba i zmienilam swoj stosunek do wielu spraw i wyciszylam sie to bol prawie minal... Oczywiscie po tylu latach to juz jest chroniczne, wiec czasem odczuwam cos tam przy zmianach pogody, ale musi to byc "kotlowanie sie", a wiec wiele zmian, bo przy jednej zmianie nie reaguje.
No i wiem, ze absolutnie nie moge sie denerwowac ani stresowac, bo wtedy lapie mnie ostro...
Wiec staram sie przymowac postawe jak w tej piosence :
"Ksiezyca misa lsni, swiat caly ZWISA MI..."
No bo w koncu,.. czy sie przejmujemy czyms czy nie to i tak niczego to nie zmieni...
No tak jak u Niu7ni ... sniegu napadalo, to przejmowanie sie nic tu jej nie pomoze ... Musiala bidulka zlapac lopate i wziac sie za odsniezanie...
No i tak jest ze wszystkim...
Nicolle, juz podaje przepis na miksture... jest naprawde bardzo skuteczna...
Skladniki : Oliwa z oliwek wytlaczanych na zimno
pol sredniej cytryny
sok z aloesu rozcienczony w proporcji pol na pol przegotowana woda
Do filizanki wlewamy lyzke stolowa oliwy z oliwek, dodajemy sok wycisniety z polowy cytryny (ok. 1 lyzki st.), a nastepnie lyzke
stolowa rozcienczonego soku z aloesu ... NIE mieszamy tego, tylko pozostawiamy pod przykryciem...
Miksture przygotowujemy wieczorem przed pojsciem spac, a pijemy rano zaraz po wstaniu z lozka, a wiec na czczo !!!
Jesc wolno po min. pol godzinie, a lepiej po godzinie, jesli ktos da rade wytrzymac... Pol godz. to obowiazkowe minimum !!!
Miksture pijemy codziennie przez 3 m-ce ... Jesli raz kiedys zdarzy sie nam zapomniec lub po prostu nie mozemy wypic np. jestesmy w podrozy, to oczywiscie swiat sie nie zawali, ale przedluzamy wtedy te czesc kuracji o pare opuszczonych dni...
Po 3 m-cach idziemy dalej tylko ze zamiast oliwy z oliwek bierzemy olej z kukurydzy i tak znowu przez 3 m-ce...
Po czym znowu zmieniamy olej tym razem na olej z pestek winogron... i znowu ciagniemy przez kolejne 3 m-ce...
Tak wiec pelna kuracja trwa 9 m-cy...
Kazdy olej oczyszcza inne narzady wewn.
Po przejsciu calej kuracji, mozemy (jesli chcemy) kontynuowac oczyszczanie na biezaco, poprzez powrot do oliwy z oliwek i stosujemy ja juz zawsze bez zmian olejow...
Jezeli po calej kuracji zrobimy przerwe i za jakis czas chcemy ja zrobic znowu to przechodzimy znowu wszystkie 3 cykle...
Jezeli kuracje przerwiemy w trakcie i pozniej jednak chcemy ja przeprowadzic to zaczynamy od poczatku...
Mikstura jest kwasna w smaku (jak cytryna) i oleju sie w niej nie czuje...
Jezeli jakis organ jest chory (zanieczyszczony) to przy wyrzucaniu brudow mozecie odczuwac zwiekszone dolegliwosci, co jest normalna oznaka oczyszczania i powinno ustapic po paru dniach...
Ja odczuwalam przez kilka dni zawroty glowy (blednik), ale wylacznie przy zmianie pozycji kladzenie sie/ wstawanie trwajace kilka-kilkanascie sekund... I w ostatniej fazie "przewalanie sie/skrecanie" watroby tez 2-3 razy dziennie przez kilka pierwszych dni... nic wiecej ...
Osoby z problemami zoladkowymi moga od razu odczuwac skutki...np. jakies mdlosci czy rozwolnienie ...
Od pierwszej chwili kuracji nalezy obserwowac swoje samopoczucie i najlepiej zapisywac sobie swoje spostrzezenia...
No i mozecie sie nimi dzielic na forum, to od razu bedziemy to mialy pod kontrola...
Lodyga to zna z Reiki, bo w Reiki jest taka sama reakcja organizmu, tylko ze oczyszcza sie go energia... Na poczatku nastepuje pogorszenie, ale to jest efektem usuwania trucizn ... Im czlowiek bardziej chory (ma wiecej zanieczyszczen) tym sie gorzej czuje, bo wszystko ze srodka wyrzuca sie na zewnatrz... No ale z tym gorszym samopoczuciem to bez przesady...
No to Dziewczynki, miotla do reki i za oczyszczanie...
Zycze Wam czysciutkich zoladeczkow i jelitek, watrobek i trzusteczek, nereczek i naczynek krwionosnych, no i calej reszty...
Nicolle, jak widze, wcale nie jestes az taka przyziemna... a nawet gdyby, to nikomu tym krzywdy nie robisz...
I wez sie za te nerwice, bo z tym mozesz sobie sama poradzic ( dotrzec do zrodla, a nie leczyc objawy), albo przy naszej pomocy... nerwica zalezy od nas samych...
Mowienie o swoich problemach (oczywiscie w przyjaznym gronie) jest poczatkiem terapii... Jesli nie usuniemy negatywnych emocji (np. zlosc, zal, poczucie winy, poczucie krzywdy) i kisimy jew sobie, to one rozsadzaja nasze narzady...
No to juz wiem, ze dotarlas do Vasanty...
To prawda, napisala w swojej ksiazce duzo ... no...moze nazwe to inaczej ... znacznie podkoloryzowala fakty... i jak wiem byly przypadki smiertelne...
Ja przez to przeszlam i chcialam z nia porozmawiac, ale nie odpowiadala ani na telefony ani na e-maile...
No to na razie
Jovita
1,472 2010-01-04 19:06:45
No jeszcze o czyms zapomnialam, co sama robie ... z przerwami...
A mianowicie polecam, moje kochane (ktora chce) rowniez picie wody z alg... To dosc popularne, wiec moze to znacie...
Jest to lagodniejsza , a wiec nie tak efektywna forma oczyszczania jak mikstura, ale ale ma dobroczynny wplyw na organizm...
Pije te wode od lat... Napisalam " z przerwami", bo niestety... algi maja to do siebie, ze co jakis czas "zdychaja" i wtedy nie zawsze udaje mi sie zorganizowac nowe...
Ostatnio mialam prawie roczna przerwe i juz sie poddalam... a tu nagle wraca z Polski jedna z moich kolezanek i ... przynosi mi algi... Co za niespodzianka... Wcale o nie nie prosilam... I do tego sa wyjatkowo piekne...takie jedrne i grube krysztalki, zdrowiutkie ... jeszcze takich pieknych nie mialam... No i od tygodnia znowu pije...
Jovita
1,473 2010-01-04 19:24:46
Jovita dzięki za przepis !!!!! Tylko skąd ja wezmę oliwę z oliwek tłoczonych na zimno???? Olej z kukurydzy ? Nigdy nie spotkałam kurcze!!!!
A ten artykuł co czytałam to Można żyć bez jedzenia- twierdzi Jasmuheen
1,474 2010-01-04 19:27:06
W marketach u nas są różne oliwy ale nie pisze na nich po polsku.Jak to poznać???
1,475 2010-01-04 20:02:45
Nicolle, oliwa z oliwek tloczonnych na zimno to zwykla oliwa z pierwszego tloczenia "virgin" i na pewno jest wszedzie...
Olej kukurydziany i z pestek winogron tez musi byc, bo dostalam ten przepis na miksture z Polski i oni to pili przede mna...
Jasmuheen byla jakby mistrzynia Vasanty (Polka z Poznania), ktora napisala ksiazke pod tym samym tytulem "Mozna zyc nie jedzac"...
No oczywiscie, ze mozna !!!... Zawsze to wiedzialam... od dziecka ...
W zeszlym roku nie jadlam przez cztery m-ce i nigdy tak swietnie sie nie czulam...
Najlepszym sposobem oczyszczenia organizmu jest calkowita glodowka, ale tego wam nie polecam, bo to nie jest dla wszystkich... Trzeba byc do tego przygotowanym, inaczej mozna sobie wiecej krzywdy zrobic niz pozytku...
Ja glodowki praktykuje od prawie 35 lat ( i nie tylko ja), wiec samo to stwierdzenie nie bylo dla mnie odkrywcze...
Tego artykulu chyba nie czytalam... tylko te ksiazke... i zrobilam to, co tam bylo podane...bo to mialo wymiar duchowy...
Ksiazke Jasmuheen zamowilam sobie, ale jeszcze jej nie dostalam, swieta wszystko bardzo opoznily...
Wiecej na ten temat znajdziesz na stronie Vasanty
1,476 2010-01-04 20:11:21
czytam i czytam nie wiem co odpisac ,ze wszystkimi sie z zgadzam ,ale moja nerwica daje wlasnie takie skutki wszystkich dolegliwosci ,diety ja juz rozne probowalam ,ale teraz nie moge sobie pozwolic gdyz ma te nerwy ,po co jeszcze oliwy dolewac ,jesli chodzie o oliwe u nas jest sporo pisze tloczona na zimno ,w zielonych butelkach ,zadnych alg nie pije ,ale mama pila schudla 15kilo ,dowiedziala sie ze to tez szkodzi ,ja codziennie pije cytryne z woda na czczo rano ,jovitko masz racje mozna to wszystko probowac ,ja nie mam cierpliwosci ,ja jak bym byla nie znerwicowana to moze tak ,nikolle malenka jak przyjdziesz z pracy zapal swiatlo i patrz ,i po co ci jesc ,ale ty i tak jestes szczuplutka hi hi logyga to moze czopki butapirazol to szybciej przejdzie ,odpoczniesz troszke ,a obliczac i pisac mozesz w lozku ,daj sie wykazac mezowi ,pozdrawiam
1,477 2010-01-04 20:12:49
Aż weszłam na stronę Vasanty velHenryki, ale mnie totalnie osłabiła. To gorsze niż kazanie w wiejskim Kościele wygłoszone przez naszegp proboszcza.Przepraszam Cię Jovito.. ale nie mogłam nawet tego skończyć... nie bierz tego do siebie. Psychologia integralna zajmuje się m.in. stanami naszej świadomości,kiedy "wykraczamy poza nasze ego",i wówczas odczuwamy "jednoczenie się z naturą" tzw.mistycyzm natury, podobno odczuwane jest to tak,że jesteśmy JEDNOSCIĄ z całym otaczającym nas światem i przede wszystkim ze wszystkimi ludżmi. To doświadczenie bardzo zmienia nastawienie do świata, następnie kolejnym poziomem, doświadczanym "za życia" jest spotkanie z BÓstwem,, każdy ze swoim , ze swojej religii, jet to mistycyzm Bóstwa, pózniej występują stany pustki . Te sPo "drodze" są tzw zjawiska paranormalne jak jasnosłyszenie . , jasnowidzenie i tym podobne zjawiska. Jest to efekt uboczny i nie należy w to wchodzić.Stany tzw wyższe nie usuwają dolegliwości stanów niższych, bo one swe żródła mają właśnie w tych niższych poziomach i tam należy je usuwać np dobrą terapią , dietą. ćwiczniami itp. Dlatego też wysoce rozwinięci duchowo nauczyciele chorują i umierają np na raka. Mnie obecnie najbardziej interesuje droga mistycyzmu chrześcijańskiego.... ale czy nie lepiej porozmawiać o pogodzie lub przepisach kulinarnych,,, na tym się chyba najlepiej znamy.
1,478 2010-01-04 20:16:53
Morawa- wzięłam czopki diclobert i on postawił mnie na nogi ale jak długo chodzę to mnie skrzywia. Mam to od lat.Małżonek stanął na wyskości zadania- dba
1,479 2010-01-04 20:21:45
Nicolle - Myszko jak tam - kurzysz!!!!!cha
1,480 2010-01-04 20:28:10
Dzięki Jovita. Poszukam tej oliwy, z winogron to widziałam. A jeszcze muszę po sąsiadach polatać i o aloes popytać. Bo te kaktusy niektórzy mają na oknach.
Morawka a co tam. Oliwa nie zaszkodzi,aloes też zdrowy. Mój wujek za komuny pracował w Iraku i tam sobie wrzody wyleczył bo tylko jeden tłuszcz był dostępny,właśnie oliwa.
Lodyga masz rację. Ja nawet w tych sprawach nie zabieram głosu bo się nie znam. Tylko to odżywianie światłem mnie zaskoczyło!!! Ale na pewno nie zastosuję tego!!!!

1,481 2010-01-04 20:38:28 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:32:39)

1,482 2010-01-04 20:44:48
To na razie Miłe Panie głowa rozbolała mnie od komputera , już go wyłączam
1,483 2010-01-04 20:51:26
Cha,cha Nicoll kurzoku jeden - ale dobrze,że zmniejszyłaś!!!!!!!
Zaczynają się moje programy, nie mam tak podzielnej uwagi więc coś muszę wyłączyć !!!Wychodzi na laptopa!!!!
No jeszcze "pyknę" jednego - toaleta - i buch pod kołderkę!!!!Paaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
1,484 2010-01-04 20:54:00 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:33:23)

1,485 2010-01-04 21:25:49
Morawo... nie chce Ci sie nic probowac, bo masz nerwice, a masz ja dlatego, ze nic z nia nie robisz ... i to jest takie bledne kolo...
ale oczywiscie to jest zawsze kwestia naszego wolnego wyboru...
Cokolwiek tu pisze to jest tak jak z wystawa sklepowa... Popatrzysz... i albo wejdziesz do sklepu, albo pojdziesz dalej....
Jezeli uwazasz, ze to nic dla Ciebie to w porzadku... Nic na sile...
Lodygo... Ty mnie zle zrozumialas... Ja nie mam nic wspolnego z Vasanta, ani z tym co ona glosi (chociaz gdyby tak bylo, to oczywiscie nie byloby w tym nic zlego).. .To znaczy ... jakby sie wzielo sito i dobrze nim potrzasnelo, to moze zostaloby na nim pare cennych zdan...
Oczywiscie ... ze nie biore tego do siebie, bo jak juz wczesniej ustalilysmy... kazdy ma swoja wlasna droge ani lepsza ani gorsza, tylko inna i kazdemu pasuje co innego... to absolutnie naturalne i nie podlega dyskusji...
Mnie wpadla w rece ta jedna ksiazka i poniewaz temat mnie interesowal i podawala konkretny program wziety wlasnie z Jasmueen, dodajac do tego relacje dzien po dniu z wlasnych przezyc, to tez to zrobilam... nic poza tym ... Kupilam jeszcze z ciekawosci jej 2 inne ksiazki i byly wedlug mnie beznadziejne... ale to oczywiscie moje zdanie...
Poza tym z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z pewnymi sprawami grubo przesadzila i zreszta sama przyznala sie do tego po pewnym czasie na swojej stronie...
Chodzilo mi o to, zebyscie sobie poczytaly tylko o tym niejedzeniu, jesli Was to interesuje... a nie wszystko, co ona tam wypisuje...
Dla mnie osobiscie to dewocja, ale wolno jej... przeciez ona nie zmusza nikogo, zeby robil to samo... wiec co mi to przeszkadza...
To jej droga i pewnie sa tez tacy, ktorzy podaza za nia... Ja nie musze...
Z calej Vasanty interesowal mnie tylko jeden temat " odzywianie swiatlem"...
Przeszlam transmutacje (dzieki niej)... mam wlasne doswiadczenia z tym zwiazane (co mnie wzbogacilo i jestem jej za to wdzieczna - za to jedno) i wlasne zdanie na ten temat ... Jej rola w mojej drodze ograniczala sie do podania mi tego programu... Wzielam od niej to, co mi bylo potrzebne i poszlam sobie dalej ... bez Vasanty...
Wiesz, Lodygo... kiedys to tez bym nie mogla tego czytac... A teraz jestem inna... Czytam wszystko, jesli temat mnie interesuje, ale wlasnie uzywajac sita... przecedzam obojetnie tresc, nie zatrzymujac sie na niej, zbieram z sita to, co na nim pozostalo i ide dalej ...
Czasem w jakiejs ksiazce znajduje tylko jedno czy dwa zdania, ktore sa cos warte... Czasem wlasnie takie jedno zdanie otwiera mi wazne drzwi, przed ktorymi stoje ...
A czasem zajrze do ksiazki i odrzucam nie czytajac... Zdarza sie, ze odrzucam ja od razu po przeczytaniu tytulu... a innej w ogole nie zauwaze...
Te dwie pozniejsze ksiazki kupilam przez internet... Gdybym miala mozliwosc zajrzec do nich, do srodka, to bym ich na pewno nie kupila... Przejrzalam je i na sicie nic nie zostalo... nawet jedno slowo... Szkoda bylo tylko kasy...
No ale tak to jest, jak sie kupuje kota w worku...
Mnie osobiscie interesuje osiagniecie jednosci z Bogiem we mnie, POZA wszelka religia... i dochodze do tego wlasnymi metodami, prowadzona bezposrednio przez mojego Boskiego Przewodnika...
Bo ja jestem taka Zosia Samosia... od urodzenia... i wszystko musze sama ...
A poza tym uwazam, ze przesada nie jest dobra w zadnym kierunku... Najlepszy jest zawsze Zloty Srodek ... czyli rownowaga...
No ale to jest znowu ... tylko moje zdanie... Ja nie musze przesadzac, ale jak ktos lubi...to mu wolno oczywiscie...
To na razie... teraz odchodze, bo mam telefoniczna wizyte kolezanki ... a to troche potrwa... hahaha
Jovita
1,486 2010-01-04 21:29:37 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:33:50)
N
1,487 2010-01-04 21:43:04
Nicolle, ten sok z aloesu dostaniesz w kazdej aptece...
I dobrze, ze nie masz zamiaru przechodzic tego procesu, bo bys umarla !!! To NIE jest dla osob nieprzygotowanych...
Jezu... Kobitki... Nicolle chciala cos na ten temat poczytac, to podalam adres tej strony... zeby o tym odzywianiu przeczytac, a NIE zeby je zaraz stosowac...
Jezeli o czyms pisze to NIE znaczy, ze Wam to wszystko polecam do stosowania, tylko co najwyzej jako ciekawostke, jesli Was to interesuje...
Jesli cos polecam... to napisze to wyraznie, ale tez absolutnie nie musicie z tego korzystac, jesli to do Was nie przemawia...
Wybor ZAWSZE nalezy do Was ...i nie ma mowy o zadnym NAMAWIANIU...
A o tym swietle, Morawko, to naprawde dobre !!! hahaha
Tylko, ze ja nie potrzebuje wcale palic swiatla...sama sie oswiecam... hahaha ... i jaka to osczednosc...
Moj syn ma nowa odpowiedz na te zagadke - co to jest " Nie je, nie pije, a chodzi i zyje"... - moja matka.... hahaha
Jovita
1,488 2010-01-04 22:28:53 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-01-04 22:29:45)
Jovita pewnie ,że nawet nie mamy zamiaru stosować tych dziwnych metod. Swój rozum mamy !!
A jak Ci w pracy zleciało??? bo chyba dzisiaj 1 dzień byłaś a przedtem na zasiłku?
Napisz nam jak Holenderki żyją tam ,bo zakupów nie robią jak pisałaś,to może i nie gotują???
No to co one tylko leża i pachną????
Dobrze że mi napisałaś o tym aloesie w aptece. Ciekawe czy on nie na spirytusie ?

1,489 2010-01-04 22:39:14
To narazie dziewczynki Dobrej Nocy Wam życzę.
Muszę jeszcze przygotować przekazy i wypełnic druki . Jutro termin płatności za energię i internet.

1,490 2010-01-04 22:57:30
jovita mnie sie nic niechce bo przechodzilam diety schudlam 20kg ,raz drugi trzeci ,anemie mialam ,a wczasie jak buzuja hormony to nie bardzo mi sie usmiecha ,jeszcze byc na diecie ,jak i tak jestem bo niechce mi sie wogole jesc ,chodzilam na aerobiki ,na baseny cwiczenia ,lubie poczytac ,czego nie bardzo dobrze ze to piszesz ,bo przeciez zawsze jakas dziewczyna moze skorzystac ,ja tez pale ,ale juz mniej ,jakos trzeba z tym skonczyc ,ale moja cioteczna mowi ze ona nie ma zamiaru ,jakis tam sasiad przestal i umarl ,bo organizm sie przyzwyczail ,oczy wysiadaja tyle tego czytania ,ja tam nie wierze w zadne diety ,trzeba mniej jesc i tyle .pozdrawiam
1,491 2010-01-04 23:03:03
dobranoc.........
1,492 2010-01-05 01:18:54
Morawo... ja Cie nie wysylam na zadne diety... jestem od tego bardzo daleka...
Polecalam Ci tylko te miksture do picia, zebys sobie oczyscila naczynia ze zlogow, w sposob naturalny, czyli bez srodkow farmakologicznych i w miare tani...
A co do nerwicy to mialam na mysli autopsychoterapie... zmiane podejscia do pewnych spraw ... czyli np. sprobowac na poczatek chocby zajrzec do ksiazki Louise Hay " Mozesz uzdrowic swoje zycie" - o ile oczywiscie jeszcze jej nie znasz...
A jesli ja juz znasz to proponowalabym Ci, zebys potraktowala ja powaznie, bo naprawde pomaga...
Praca z afirmacjami... wybaczanie... to nie tylko jakies dziwne slowa... to DZIALA !!!
Sprobowac zawsze mozna, bo to na pewno nie zaszkodzi... To tylko mialam na mysli... a nie katowanie sie w Twoim stanie jakimis dietami...
Kazda dieta czy rzucanie palenia to ogromny stres, jesli sie to robi na sile... A jesli juz jestes wystarcajaco znerwicowana, to dodatkowa porcja stresu Cie wykonczy... tak jak tego sasiada... bo nie sadze by to byl brak nikotyny... to tylko takie usprawiedliwienie palacza... hahaha
To tak, jak z tym pijakiem z Malego Ksiecia... Pamietacie ?...
Na pytanie Malego Ksiecia - dlaczego pije, odpowiedzial : zeby zapomniec ... A o czym?... - o tym, ze pije ...
No coz... kazdy pretekst jest dobry, jak sie chce wypic czy zapalic... hahaha
Nicolle,
To byl moj pierwszy dzien pracy po feriach swiatecznych...
Nadal jestem na zasilku i pozostane na nim do konca tego ziemskiego wcielenia... Ale za ten zasilek to cos tam trzeba od siebie dac... wiec osoba pobierajaca zasilek jest zobowiazana do przepracowania 1 dnia ( 2-4 godz.) ochotniczo (hahaha)...
Jest to wiec przymusowa praca ochotnicza...
To sa lekkie prace... zbyt lekkie, zeby zatrudnic kogos na etacie i mu placic... Poza tym chodzi tez o to, zeby taki ktos nie zdziczal sam w domu (nawet gdyby chcial, tak jak ja - hahaha), tylko mial socjalne kontakty...
Ja pracuje 2 dni, bo sama chce... po prostu moja praca sprawia mi przyjemnosc...
Chetnie pracowalabym nawet 3 dni, ale mam jeszcze ten kurs komputerowy i kurs rysunku/ malarstwa, wiec mi wystarczy ... Musze przeciez miec troche czasu dla siebie... dla tych wszystkich swoich dziwactw (hahaha) ... A nie powiem, bo mam ich troche... Czytam, pisze ksiazke, maluje, no i te medytacje, afirmacje i ten kalendarz Majow... no i jeszcze mam prywatnego ucznia 2-3 razy w tygodniu na lekcje polskiego, to tez musze sie przygotowac...
A wkrotce przyjedzie mi jego przyjaciolka na lekcje holenderskiego ...
Za kazdy dzien pracy ochotniczej dostajemy po kilka euro na dojazd i zuzycie odziezy...
Ja pracuje od 2 lat w szkole, jako asystentka nauczyciela przy lekcjach j. holenderskiego dla cudzoziemcow, wiec mam duzo roznych ferii... Juz 17 grudnia bylo bardzo uroczyste pozegnanie, no a dzisiaj troche mniej uroczyste (tylko ciastko i kawa) powitanie... i na lekcje...
Moj dzien pracy to 2 i pol godz. lekcji + ok. pol godz. omowienia (po lekcji) miedzy mna, a nauczycielka... bo zwykle klasa jest dzielona na 2 grupy i ja biore te grupe slabsza, prowadzac z nia samodzielnie lekcje... wiec pozniej musze zdac relacje z tego, co zdazylam przerobic i jak szlo kazdemu z uczniow...
Przecietna Holenderka to raczej malo pachnaca i dosc gnusna kobieta... Dlatego Polki sa tu w cenie... bo nie tylko, ze fajne, zadbane babki to jeszcze bystre i pracowite... No po prostu SKARBY nie kobiety...
Holendrzy robia zakupy najczesciej raz w tygodniu, przewoza je samochodem lub na rowerze... Holandia to kraj rowerow, jak Chiny... tu malo kto chodzi...
Holenderki rzadko gotuja, kupuja najczesciej potrawy polgotowe albo gotowe i tylko przygrzewaja w mikrofalowkach...
A jak sa swieta, to kupuja chinskie na wynos albo cos ze snack-baru, albo umawiaja sie z rodzina i przyjaciolmi w restauracji i kazdy placi za siebie...
Holenderka nie jest taka glupia, zeby gosci przyjmowac w domu... Po pierwsze, co by im podala, jesli najczesciej nie umie gotowac?... No powiedzmy, ze cos gotowego... no ale kto to bedzie potem, drogie Kobietki, ZMYWAL ?... No hyba nie Holenderka, pomimo zmywarki...
A jak juz ktos wyprawi te urodziny w domu, to najpierw kawa i ciasto,oczywiscie kupne, czesto calkiem zwykly, tani placek... Polka to by sie ze wstydu spalila, gdyby cos takiego miala gosciom podac...
A potem skrzynka piwa, czasem wodka (holenderska, 30%) i kawalki zoltego sera, najczesciej tez gotowe, bo sie pani domu nie chce kroic... A do tego jakies dwa tanie gatunki kielbas i jakas tania pasztetowa w plasterkach... orzeszki, chipsy i to wszystko...
No i jeszcze nie spotkalam sie z tym, zeby na stole lezaly serwetki... Zwykle nie podaje sie tez talerzykow (zmywanie), no bo wlasciwie do czego, kazdy wezmie w lape i do ust...
A to wszystko lezy na niskiej lawie, ponizej kolan... i tak z metr od kanapy, na ktorej sie siedzi...
Jak tak pochyli sie czlowiek pare razy do tej lawy, zeby wziac filizanke i ja odstawic ja spowrotem i zlapac jakis plasterek, to juz mu kregoslup wysiada i odechciewa mu sie zarcia i chyba o to wlasnie gospodarzom chodzi... hahaha
O Boze, jak sie zapisalam... a Wy Dziewczyny juz pewnie spicie... a ja jutro znowu od rana... W zeszlym polroczu, we wtorki chodzilam po poludniu (na 12-ta do 15-tej), to moglam sobie pospac, a teraz mi zmienili...
No to DOBRANOC Wszystkim..
Jovita
1,493 2010-01-05 09:21:24
Czesc Kumoszki...
No ... wczoraj pisalam jako ostatnia, a dzisiaj pierwsza .... Mam jeszcze pare minut do wyjscia ... obrobilam sie jakos szybciej...
Wiadomo to juz drugi dzien, wiec pomalu nabieram wprawy...
Nicolle.... ten sok z aloesu to czysty sok, zadna nalewka,... wiec nie licz, ze przy okazji terapii golniesz sobie kielicha (hahaha)...
Za duzo dobrego by bylo... Jeden nalog juz masz !!! Na pewno nie bede Cie zachecac do kolejnego ...
Jak widzisz, nie musisz sie obawiac o swoje cisnienie, czy jeszcze cos tam ... bo to tylko sok...
No to caluski i do "usluszenia" po pracy...
Jovita
1,494 2010-01-05 10:54:07 Ostatnio edytowany przez sentymentalna Jani (2010-01-25 22:38:11)
ggggg
1,495 2010-01-05 11:06:15 Ostatnio edytowany przez morawa (2010-01-05 11:08:22)
mieszkaj ,mieszkaj witam jani,u nas bardzo fajnie ,jovitka ja wiem ty masz racje ,ale jak jestem nerwowa to nic mi sie niechce ,ksiazki nie czytalam ,trzeba kupic ,jak mam stres to malo jem i juz schudlam ,bo zawsze cos wypadnie [jak nie du........to glowa i tak wkolko.pozdrawia