Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 1,748 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,366 do 1,430 z 113,586 ]

1,366

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Chachacha - to reakcja na ostatnie zdjecie !!!

Witajcie, Dziewczynki, juz w nowym roku...  Wszystkiego najlepszego !!!
Nicolle,  dzieki za instrukcje. Bede probowac, jak mi sie troche mozg rozjasni... Na razie jestem przymulona... Wstalam o 12-tej...
Wprawdzie w Sylwestra siedzialam sama, ale mialam calkiem wesolo... Wieksza czesc wczorajszego wieczoru i sylwestrowa noc przegadalam przez telefon ... wiec tak naprawde sama nie bylam...
W Holandii ludzie zyja zupelnie inaczej, nie goszcza sie tak jak w Polsce... i nie przywiazuja takiej wagi do swiat i roznych uroczystosci...  Polki, ktore mieszkaja tu dluzej upodobnily sie  w duzej mierze do Holendrow. Moja najlepsza kolezanka tez siedziala sama... Teoretycznie moglysmy spedzic Sylwestra razem, ale... zadnej nie chcialo sie wychodzic z domu...Mieszkamy w odleglosci pol godz. marszu, a autobusy w swieta "chodza" co 2 godz.  U nas tez spadl snieg i jest lekki mrozik ( ta pogoda  trwa juz 10 dni i wystepuje tu rzadko), chodniki zasypane, wiec sie bardzo zle chodzi, a kolezanka ma problemy z kolanem. Ja moge i bardzo lubie chodzic, ale jestem podziebiona (od 2 m-cy drapie mnie w gardle), wiec nie chce sie wietrzyc...  Siedzialysmy wiec same z wlasnego wyboru...
A pokaz petard tez przezylam,  sama tez zawsze strzelam, ale w tym roku z powodu przeziebienia sobie darowalam, no i zamiast szampana pilam wyjatkowo grzane wino...
Jesli chodzi o facetow to jestem bardzo radykalna... jak mi cos nie pasuje to odchodze...  Ostatni maz byl jak bluszcz... tak bardzo mnie kochal, ze o malo sie nie udusilam... Okropne... A ja kocham wolnosc i niezaleznosc... Poza tym mam wiele roznych zainteresowan, no i rozwijam sie duchowo, a to zupelnie nie wychodzi w parze... Nie spotkalam faceta, z ktorym by to mozna bylo pogodzic...
Wy tak, dziewczyny, o tym wklejaniu, jak by to wlaczenie kompa do sieci, a ja jestem kompletnie zielona... Ja tylko siedze na internecie przegladajac swoje ulubione strony i nic wiecej... ale wszystko jeszcze przede mna ... w kazdej chwili zycia czegos sie ucze...  Tak naprawde to szukalam forum rozwoju duchowego i przypadkiem trafilam do Was, z czego sie bardzo, bardzo ciesze... no, ale tak naprawde, to  NIE MA PRZYPADKOW !!!
Jovita

Zobacz podobne tematy :

1,367

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

W Nowym Roku 2010 zycze wszystkim bywalczyniom tej kafejki duzo zdrowia,powodzenia w zyciu.pozdrawiam

1,368

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nicolle ! wspieram Cie w Twoim heroicznym postanowieniu zerwania z nalogiem...
Sama nie pale i dym mi strasznie przeszkadza, z wiekiem coraz bardziej... Moj dom to strefa niepalaca... W tej chwili nikt w moim zaprzyjaznionym kregu nie pali... Byl jeden palacz, ale rzucil  i trzyma sie dzielnie juz 5,6 lat...
Moj syn, niestety, pali, ale gdy jest u mnie z wizyta wychodzi na balkon albo na klatke.  Robi to z wlasnej woli, bo mnie rozumie i szanuje... Wiem, ze przyjdzie dzien, kiedy papierosy nie beda mu juz do niczego potrzebne...
Nicolle, tylko ostroznie z tymi cukierkami !!!  Wiesz czym to grozi...(5 min. przyjemnosci w ustach i cale zycie... w biodrach!!!) Sprobuj znalezc cos bardzo interesujacego, co da Ci zajecie dla rak i jednoczesnie w sposob przyjemny zajmie Twoj umysl...  Nalogi siedza w podswiadomosci, a ta jest jak dziecko... Jak mu zabierzesz jedna zabawke, to musisz dac druga rownie atrakcyjna, bo inaczej  bedzie wrzeszczalo i nie da Ci spokoju... No chyba, ze jestes tak silnym rodzicem (swiadomosc), ze zapanujesz nad dzieckiem swoim autorytetem. 
Chyba juz lepsza bylaby guma do zucia i jakas duperelka do mietoszenia dla rak...  A poza tym sprobuj , jesli oczywiscie chcesz, autoterapii... Wypisz sobie wszystkie negatywy palenia i czytaj to ilekroc przyjdzie Ci ochota zapalic.  Kiedy pomyslisz o papierosie, to pomysl np. o swoich plucach, czarnych jak u gornika chorego na pylice (itp.)... A propose... Widzialam takie pluca w tv, kiedy bylam 12,13-letnia dziewczynka i to mna wstrzasnelo... Nigdy tego nie zapomne,  OHYDA !!!
Pozdrowionka.  Jovita

1,369 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:04:20)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

o

1,370 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:04:42)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

!http://i46.tinypic.com/m8k5d4.gif

1,371 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:05:12)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

!http://i46.tinypic.com/1iiurs.jpg

1,372 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:05:35)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

!http://i46.tinypic.com/ixfg53.gif

1,373

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No coz..." punkt widzenia, zalezy od miejsca siedzenia"... innymi slowy... nasz poglad jest i zawsze bedzie subiektywny...To do tej lektury... kobieta/ mezczyzna...
Z natury jestem ugodowa, ale dlugotrwale kompromisy (koniecze w kazdym zwiazku) strasznie mecza...  Najpierw buntuje sie po cichu i tylko od czasu do czasu, pozniej zaczynam o tym mowic, ale spokojnie, wiec zaden facet nie bierze tego powaznie... A ja podchodze powaznie do zycia i do zwiazkow, pomimo duzego poczucia humoru, wiec lubie byc traktowana rowniez powaznie...
Czekam wiec jeszcze jakis czas, wciaz sygnalizujac spokojnie, ale bardziej stanowczo,  o co mi chodzi, a w tym czasie moje uczucia stygna i stygna... po czym podejmuje decyzje odwrotu...
A faceci sa zawsze strasznie zaskoczeni... glusi czy co ? A moze tacy gruboskorni, ze jak im talerza na glowie nie roztrzaskasz to nie rozumieja... Ale... to juz ich sprawa... mnie tam szkoda energii na uzeranie sie ... Ja wyznaje zasade "zyj i pozwol zyc innym" we wszystkich rodzajach zwiazkow... Oczywiscie wzajemny szacunek, lojalnosc, uczciwosc i wiele innych pozytywnych cech sa bezwzglednie obowiazujace...
Niedojrzala milosc mowi "kocham cie, poniewaz cie potrzebuje", a dojrzala " potrzebuje cie, poniewaz cie kocham".
Zwylke w mlodym wieku dobieramy sie na zasadzie wzajemnego uzupelniania sie, a pozniej kiedy stajemy sie (przynajmniej czesc z nas) pelni ... taki partner przestaje nam po prostu byc potrzebny, zaczyna nam ciazyc, ale probuje nas zatrzymac, poniewaz on sie nie rozwinal i nadal ma braki... Coz...nikt nie zyje po to, by uzupelniac czyjes braki...
  Jesli obydwoje sie uzupelniaja to znana w przyrodzie symbioza, ale jesli tylko jedno czerpie korzysci z drugiego, to juz jest pasozytnictwo... A wiadomo... pasozytow sie nie hoduje, tylko sie je zwalcza, zanim nas zezra...

A co do tego wysportowanego przystojniaka (Cudo !!! hahaha) to tak jak napisalam na wstepie... On nie klamie, on sie po prostu takim widzi i ma do tego prawo...  Coz, uroda to rzecz gustu, a o gustach sie nie dyskutuje...
Swoja droga gratuluje mu tak wysokiej samooceny... Tylko pozazdroscic... tej samooceny, nie sylwetki...
Jovita

1,374

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No nie ...ta julia Roberts jest niesamowita !!!
Nicolle... jestes boska !!!
Jovita

1,375 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:06:43)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

k

1,376

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam ,witam w tym Nowym Roku.
Wesoło tu - jak zwykle ,chodzi o fotki!!!!!
Nicoll pociesz się , że większość mężatek jest w takiej sytuacji jak TY - nie jedna chętnie by wyszła ze swojego małżeństwa z przysłowiową torebką!!!Już Ci miałam dawno napisać ,że fajną masz sygnaturkę!!!!Nie jedna z Nas chciałaby cofnąć czas o lat kilkanaście!!!!!Pozdrawiam!!!!!!

1,377 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-01 20:41:25)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam..... zrobiłam sobie zaległą lekturę, bo nie było mnie parę dni ...po prostu byliśmy w pracy, szwagier zachorował i weszliśmy na jego zmianę ..jutro też jedziemy. Witam nową Panią- Jovitę. .. Sylwestra spędziliśmy z mężem w pracy. Ale o 17 trzeba było już zamknąć. Posiedzieliśmy jednak  do 21.    O 23 byliśmy już w domu.  A tu przejmująca CISZA. O 24 trochę fajerwerków. Dzisiaj dzień odpoczynku, trochę sprzątania, prawdę powiedziawszy gdybym miała koleżankę siedzącą samą w domu pół godziny ode mnie to na pewno spotkałybyśmy się. Ale co kraj to obyczaj....

1,378 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-01 21:56:55)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jovita co to znaczy.... rozwijam się duchowo

1,379

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

A co rzucania palenia papierosów,rzucałam ostatnio półtora roku temu
Pewnego dnia,wypaliłam ostatniego z paczki,poszłam umyć ząbki,poszłam na długi spacer,przez pierwszy tydzień żułam gumy "nicoret"miętowe.U mnie w domu nikt,nie pali więc mnie nie ciągło tak bardzo.Dobrym sposobem odpychającym od zapalenia było zostawione kiepy w paczce - jak mi się bardzo,ale to bardzo chciało palić - to wąchałam- uwierz mi pomaga.!!!!Motywacją też na pewno były ceny ,trzeba sobie kupić coś dla siebie w nagrodę.Wytrwałam tak może 4 miesiące i było coraz gorzej a nie lepiej ( papierosy mi się śniły!!!!)
Przyjechała moja "psiapsiółka" na urlop z Holandii - no i podpalałam u niej,tak po 1 lub 2    a potem znowu wróciłam do nałogu.Niestety!!!!!!!!!!!!
Ten co nigdy w życiu nie palił - nie zrozumie palacza!!!!To jest tak jak z alkoholem!!!!

1,380

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jowita - ja mam dużo znajomych pracujących w Enkhuizen (nie wiem czy dobrze napisałam) A Ty w jakim mieście mieszkasz????

1,381 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:07:37)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

k

1,382

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam bardzo serdecznie w Nowym 2010 Roku

netki z którymi imałam juz przyjemnośc wymiany myśli oraz nową koleżanke z Holandii .
Serdecznie Cie pozdrawiam i zyczę    dobrej zabawy i znalezienie wielle  pokrewnych dusz- .
Bylam dwukrotnie w Holandii jakiś czas temu /Haga , Amsterdam , Breda - Leid/a.Najwieksze wrażenie zrobil na mnie cmentarz, w Bredzie oraz pomnik przedstawiający naszego orła  dziubiącego ,niemieckiego  imini sanktuarium maryjne .
Pozostalo wiele wspomnień i zdjęć z objazdów po  Europie
        http://i49.tinypic.com/oh7l0z.gif

1,383

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nie zrozumię   jak mozna  nie rzucic palenia jezeli się  tego chce - to wymowka bo tyak wygodnie .
Nalóg kazdy to przede wszystkim  psychiczny nawyk - jezli tak naprawde nie chcemy przestac palic to na nic srodki farmakologiczne i inne cuda - niewidy typu hipnozy .
Niegdys paliłam i to nawet sporo - rzuciłam nagle w jednym momemcie choc  mialam wtedy bardzo trudny okres .
Uporalam sie  - nie pale 9 lat ,drażni mnie smrod nikotyny ale nie dlatego że boje sie powrotu do nalogu  tylko po prostu -  to potwornie cuchnie .
http://i50.tinypic.com/21nmpn9.jpg

1,384

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No dziewczyny... taka postawe to ja sobie wypracowalam...  Urodzilam sie bardzo "rozsadna" i odpowiedzialna dziewczynka o miekim sercu, co zostalo poglebione bardzo krytycznym i surowo oceniajacym wychowaniem. Pomimo, ze bylam najmlodsza w rodzinie, to ja zawsze musialam byc matka Teresa, bo tego ode mnie wymagano...Dorastalam i zaczynalam miec coraz wieksze watpliwosci czy to jest prawidlowe...
Pewnego dnia przeczytalam dowcip :
Jasiu wraca ze szkoly do domu i pyta tate :
Tato, siostra na religii powiedziala, ze zyjemy po to, zeby pomagac innym...czy to prawda ?...-
Tak, Jasiu... - potwierdzil tata
Jasiu podumal chwile i spytal:
No to po co sa ci "inni" ?????????????....

To bylo TO !!!
Zadalam sobie to samo pytanie " a po co sa ci inni" ( pasozyty jedne)...  i to byl punkt zwrotny w moim zyciu...

A poniewaz bylam naprawde rozsadna i myslaca dziewczynka, wiec zaczelam robic pozytek z logicznego myslenia...
Oczywiscie do obecnej postawy nie doszlam z dnia na dzien... To byl wieloletni proces, krok po kroku...
Kiedy wychodzilam za maz pierwszy raz, bylam jeszcze pod sporym wplywem mojej rodziny...
Po urodzeniu syna zaczelam sie ostrzej stawiac, co w koncu zaowocowalo zerwaniem kontaktow z siostra, a po kilku latach rowiez i z matka, poniewaz nie mogly zaakceptowac mnie jako doroslej, samodzielnej osoby, nie dajacej sie wiecej manipulowac i wykorzystywac...
Najtrudniej bylo z mezem... nie pil, nie bil, nie zdradzal i przynosil sporo forsy do domu...no porzadny i  bardzo zaradny facet, ktoremu niczego nie mozna bylo zarzucic, procz tego, ze bylam w tym zwiazku (z czasem) potwornie samotna i nieszczesliwa...

Zaczelam najpierw studiowac ksiazki psycholgiczne, bo nie bylo wtedy jeszcze cudownej Luizy Hay...  A pozniej, po latach juz podreczniki do pracy z podswiadomoscia itd...

Nie chcialam zakonczyc, jak ten facet, ktory cale zycie robil to czego oczekiwali jego rodzice, rodzina, przyjaciele, pozniej jego zona, dzieci i szef w pracy... Podejmowal decyzje zawsze liczac sie z nimi, czesto wbrew sobie, zawsze z czegos rezygnujac...
A kiedy umieral i popatrzyl na swoje zycie wstecz, stwierdzil gorzko :  Wprawdzie zylem... ale ... to nie bylo moje zycie ...

Wiem, ze w Polsce to nie takie proste rzucic wszystko i odejsc ... dokad? ...

Oczywiscie jestem strasznie daleka od namawiania Was to takiego kroku...  Trzeba byc na to gotowym i silnym, by poniesc wynikajace z tego konsekwencje...  no i musi to byc naprawde dobrze przemyslane...

Jedno jest pewne ... toksyczne zwiazki tez zabijaja... i mowie tu o wszelkich zwiazkach, nie tylko malzenskich...
Zatruci zapadamy na rozne choroby  psychosomatyczne, a nawet na raka...  I cierpimy, cierpimy, cierpimy...

Dlaczego  i po co ?  Komu sa potrzebne nasze choroby i nasze rozgorycznie ?

Czy naprawde kochaja nas ci, ktorzy odmawiaja nam prawa do zdrowia i radosci zycia ?

Kiedy mialam 36 lat stwierdzilam : Marylin Monroe zakonczyla w tym wieku swoje zycie,  a ja mam zamiar dopiero zaczac zyc...

W czerwcu skoncze 57 lat i nadal twierdze, ze to co najpiekniejsze jest jeszcze wciaz przede mna...
Mam teraz wiece optymizmu, niz w wieku lat 20-tu...  No i mam jeszcze bardzo bogate plany ...

Tak naprawde prawdziwe zycie zaczyna sie po piecdziesiatce !!!...

Holendrzy tez o tym wiedza ... i organizuja dla 50 + wiele roznych aktywnosci ... udzielaja sie na roznych kursach. klubach, podrozuja... Na fitness jest wiecej staruszkow niz mlodych ...

Nie ma co zalowac tego, co utracilismy juz bezpowrotnie (mlodosc), ale ratujmy to, co jeszcze da sie uratowac,  to, co nam z zycia zostalo...

No troche sie rozpisalam... przepraszam... Teraz zamieniam sie w sluch, a raczej we wzrok ...
Buziaczki. Jovita

1,385 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:08:40)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

!!http://i47.tinypic.com/2rxzek1.jpg

1,386

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam Cie Lodygo i Niu7nio,

Dlugo bylam zajeta pisaniem i nagle patrze... a tu sie calkiem  tloczno zrobilo, ni i tematycznie jestem troche do tylu ...

Venkhuizen jest nad morzem w prowincji Noord Holland, a ja mieszkam blisko granicy niemieckiej, w prowincji Groningen ...  to bedzie jakies 170 km ode mnie...

Dziewczynki kochane ... chociaz sama nie pale, ani nie mam zadnych innych nalogow, to nie znaczy, ze nie jestem w stanie rozumiec innych ...
Przez lata pracowalam  ( i nadal pracuje) m.in. nad tolerancja i zrozumieniem cudzej innosci...  Tak wiec dobrze rozumiem Nicolle i wcale jej nie osadzam, ze sie poddala... 
Nicolle, nie obwiniaj sie za porazke... widac nie byl to jeszcze wlasciwy moment... ale jesli tego naprawde chcesz to taki moment na pewno przyjdzie... wszystko w swoim czasie... Sama proba to tez maly sukces...

Lodygo, pytasz, co to rozwoj duchowy...

Najpierw musi byc przygotowanie czyli tzw. praca nad soba ... eliminowanie swoich wad  i przejecie pelnej odpowiedzialnosci za swoje zycie ( to wylacznie ja podejmuje decyzje we wszystkich moich sprawach i ja ponosze konsekwencje)  czyli tzw. zycie swiadome...   
Ten pierwszy etap jest swietny dla absolutnie kazdego, bo jest to rozwoj osobisty ...
Etap wlasciwy to rozszerzanie swojej swiadomosci az do Swiadomosci Chrystusowej czyli do polaczenia sie z Bogiem w nas...
Ten etap jest oczywiscie dla osob wierzacych w Boga... i nie u kazdego nastepuje duchowe przebudzenie...
Przy czym nie chodzi tu absolutnie o wyznawanie jakiejs religii...( ja sama nie wyznaje zadnej) i lezenia plackiem w kosciele...
Bog w nas to Nadswiadomosc... a wiec jest to podzial znany od lat w psychologii i powszechnie uznany...
Swiadomosc czyli rodzic musi zapanowac nad podswiadomoscia czyli dzieckiem (np. nalogi) i polaczyc sie z nadswiadomoscia ( intuicja / Bog)... Wtedy stajemy sie pelnym Czlowiekiem ...
Byc uduchowionym to nie znaczy  bujac w oblokach... wrecz przeciwnie, trzeba mocno stac na ziemi, zeby sie nie zagubic na sciezce ... Szpitale wariatow pelne sa takich duchowych marzycieli...

Do wszystkiego potrzebna jest odpowiednia motywacja ...
i do rzucenia palenia i do rozwoju i do maszerowania pol godz. po sniegu, zeby spedzic Sylwestra w towarzystwie kolezanki...

Kazda z nas wolala sobie posiedziec na luzie we wlasnym domku (ja lubie cieplo i mam na termostacie 22 st. C,  a moja kolezanka lubi chlod i ma w domu 18 st.),  przy wlasnych ulubionych potrawach , ogladajac przez siebie wybrane programy i spiac we wlasnym wygodnym lozku...  Widac... u obydwu pragnienie towarzystwa nie bylo tak silne - pogadalysmy za to przez telefon...
To znacznie wygodniejsze...
Wielu Holendrow siedzialo w ten dzien samotnie, z wlasnego wyboru ...  uznajac to za calkiem normalne, tak jak ja czy moja kolezanka...

Piszesz Lodygo, ze nie wyobrazasz sobie tego ... a wlasnie o to chodzi w pracy nad soba tzn. o takie poszerzenie swojej swiadomosci, zeby sobie to i wiele innych rzeczy wyobrazac...

Oczywiscie, nie mam Was, moje Babeczki, zamiaru agitowac, ani robic wykladow, nie jestem Swiadkiem Jehowy (przepraszam, jesli jest tu ktos z tego wyznania, za to porownanie) ...  chcialam jedynie odpowiedziec (w skrocie) na pytanie Lodygi : co to jest rozwoj duchowy?...

1,387 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:09:21)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i46.tinypic.com/358t3xv.gif

1,388

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nicolle to jest to ...  babcia na Harleyu... SUPER !!!

To prawda, ze w Polsce o starszych sie nie dba... W Holandii jest rzeczywiscie inaczej, tu dba sie bardziej o starych, niz o mlodych...
Kiedys, przed laty, bylam w Kopenhadze, w tym znanym parku Tivoli, a tam przy automatach do gry same emerytki... Dla mnie to byl szok, a teraz to rozumiem ... tu tez tak jest...  Starsi tu zyja...

Pozdrowionka. Jovita

1,389 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:10:18)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Dobranoc http://i45.tinypic.com/ajnqir.gif

1,390

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Hii mijamy się  w  wejścisch na forum ale nic nie szkodzi - dobrze ze nas przybywa  i ze martwimy sie o siebie jak któras  jest pare dni nieobecna .
                Nocolle - odpowiadam -  palilam duzo i coraz więcej .Nie pomagaly prosby rodzicow , syna -  palilam bo wydawalo mi sie ze to bardzo pomaga w pokonywaniu stresu i traumy .
Oczywiście   to bylo moje  bezsensowne tlumaczenie .
Pewnego  czerwcowego ranka  zrobilo mi sie slabo podczas kolejnego dymka i to mnie bardzo bardzo zdenerwowalo - pomyslałam nie dośc  ze cierpię psychicznie ,nie z wlasnej woli ale winy losu   to dodadtkowo swiadomie trujęsię .
I w tm momencie postanowiłam że ot po prostu nie palę .
                Mam takie swoje powiedzenie "nie bedzie mną  papieoros  .rzadził   i .nie rzadzi "  .
Mam silna wolę i jak cos postanowię  to .po przyslowiowych trupach ale dążę do celu .
       Zyczę wytrwalości  w postanowieniach noworocznych .
http://i48.tinypic.com/2psj6g4.gif

1,391 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:11:05)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

N

1,392 Ostatnio edytowany przez miszmasz (2010-01-02 00:12:53)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Palenie jak każdy nałóg tkwi w podświadomości , i trzeba mieć naprawdę sina wole żeby rzucić palenie bez problemów , organizm domaga sie nikotyny tak jak jedzenia, płynów, mnie tak normalnie rzucić sie nie udało ale nie pale juz 4 lata tyle ze z pomocą proszków, i jak dla mnie rewelacyjnych, nie miałam objawów odstawiennych , nie chodziłam rozdrażniona nie miałam bólów głowy pragnienia nikotyny i innych jakie maja ludzie rzucający palenie , poczytaj Nicolle  http://www.sfd.pl/Champix__lek_dla_chc% … 00178.html  może jeśli sie zdecydujesz to idź do lekarza bo to są tylko na receptę proszki .
A jeśli mogę dodać coś do tematu wyboru samotności , to uważam że samotność czy to w Sylwestra czy w inny świąteczny dzień i to z wyboru oznacza początki  depresji lub dziwaczenia.  Człowiek jest  zwierzęciem stadnym i źle się czuje w samotności.
Nicola a pewnie sie komórka wylądowała a on sam odsypia sylwestra

1,393

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

ja to wszystko przeczytalam ,i tak sobie mysle ze ten swiat jest zaklamany ,zyjemy w jednym mieszkaniu ,nic o sobie nie wiemy ,dlaczego tego wszystkiego nie wiedza mezowie czy zony ,przeciez trzeba rozmawiac mowic ze mnie jest zle ze ty jestes taki ,taka ,co mozemy jeszcze zrobic zeby zmienic nasze zycie ,to znaczy ze 70procent malzenstw zyje ,tylko bo dobra materialne mamy ,ja chyba jestem naiwna ,mowmy rozmawiajmy ,polska nikolle jest wspaniala pod tym wzgledem ,tylko my chcemy zeby sasiedzi widzieli nas ze my tacy wspaniali ,bogaci ,zagranica jest zle ,bylam u syna tam dopiero samotnosc ,samodzielnosc,unas dopiero sie zacznie ,papierosy to nalog ,jak wodka ,leki ,narkotyki ,i trudno z tego wyjsc moj syn palil ,i zaczal przyklejac plastry ,przeczytal na ulotce ze jak zacznie palic to zawalu dostanie i nie pali 7lat,guma jest rakotworcza .

1,394

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No wlasnie Niu7nio... zle sie poczulas i to Cie wkurzylo... i postawilas sie ... To byla ta wlasciwa motywacja... Poczulas sie zagrozona i odezwal sie instynkt samowawczy... 
Moja ciocia rzucila palenie tez nagle, po ponad 30-tu latach, bo uslyszala wypowiedz jakiegos faceta ( on nie wiedzial, ze ciocia pali), ze starsza kobieta z papierosem wyglada strasznie wulgarnie ( to byly inne czasy)... 
Moja ciocia byla babka zadbana i w "pretensjach", wiec to nia strasznie wstrzasnelo... Motywacja byla tak silna, ze przestala palic natychmiast i nigdy juz nie zapalila... chociaz ciocia nie nalezala wcale do osob o bardzo silnej woli...
Po prostu stwierdzenie tego faceta do niej trafilo... to bylo to haslo otwierajace wlasciwe drzwi..

No to ja Was tez pozegnam... Wprawdzie spalam dzisiaj do poludnia, ale nie chcialabym jutro tego powtorzyc...
Dobranoc Wszystkim. Pogodnych snow, niosacych odprezenie po ciezkich dniach...
Jovita

1,395 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:11:57)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

!![img]http://i47.tinypic.com/2z821jb.gif[/i

1,396 Ostatnio edytowany przez lodyga (2010-01-02 00:32:51)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Do Jovity- zapytałam o rozwój duchowy, bo ciekawiło mnie jak definiujesz ten proces, Louise L. Hay przerabiałam 20 lat temu, przez 10lat związana byłam z reberthingiem- jogą oddechową, byłam na dziesiątkach warsztatów poświęconych "drogom rozwoju duchowego", ostatnio korzystałam z zajęć Berta Helingera / terapia systemowa rodzin/, jestem miłośniczką ksiązek z zakresu psychologii transpersonalnej Kena Wilbera, mam duży sentyment do psychologii jungowskiej,,,, ale Wilber na pierwszym miejscu. Polecam.... Dobranoc.... jutro jadę do pracy sprzedawać te swoje kebaby i inne specjały...

1,397

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

dobranoc spioszki.http://i45.tinypic.com/2vipkpf.jpg

1,398

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Miszmasz...widze, ze dla Ciebie swiat jest tylko bialy albo tylko czarny...
Ktos moze odsuwac sie od ludzi z powodu depresji, ale to objawia sie jednak troche inaczej... Sa ludzie, ktorzy z natury maja niewielkie potrzeby towarzyskie ... a sa ludzie ktorzy do tego dochodza... no tak, to sa dziwacy dla ludzi tzw, normalnych...
Na tej samej zasadzie moglabym powiedziec, ze ktos kto nie potrafi byc sam ma innego rodzaju problemy psychiczne i jest uzalezniony od ludzi....Boi sie zostac sam ze soba, nie znosi ciszy, bo sie w niej rozpada, jak w prozni... Co chce zagluszyc?...
Dlaczego nie chce myslec?...Czego nie chce uslyszec ?...
To prawda, ze czlowiek jest istota spoleczna, ale to nie znaczy, ze musi byc w towarzystwie  np. od 8-ej do 23-ej,  albo obowiazkowo w sylwestra czy inne dni, bo inaczej jest w depresji...

Oczywiscie wolno Ci tak myslec... Rozumiem, ze oceniasz to ze swojego punktu widzenia... ale ja nie jestem Toba ... To nie znaczy, ze czuje sie kims lepszym... absolutnie nie... chce tylko powiedziec, ze jestem po prostu inna... kazdy z nas jest inny...
To wszystko, czym sie zajmuje sprawia mi ogromna radosc... szczegolnie te zajecia zwiazane z tworzeniem i osobistym rozwojem ... to wymaga wyciszenia sie, a wiec samotnosci ... Gdy bylam mloda uwielbialam muzyke i nie znosilam ciszy... a teraz uwielbiam cisze, to najpiekniejsza muzyka... Muzyki slucham niemal wylacznie w czasie medytacji...

Lata temu byla z wizyta u Kuzyna w Danii... Bylam przerazona tym, jak on tam zyja...Oszczednie i kazdy sobie, bo wizyty kosztuja... i w ogole sa tacy chlodni, zdystansowani, nie maja poczucia humoru... Coz, prawda jest taka, ze my Slowianie mamy po prostu inna mentalnosc i nie mozna powiedziec, co jest lepsze ich mentalnosc czy nasza...  sa po prostu inne...
Wtedy nie moglabym mieszkac na zachodzie... zglupialabym ...wykonczylaby mnie tesknota ...
Wyjechalam do Holandii, kiedy bylam do tego gotowa...kiedy wiedzialam, ze chce tam zyc i jestem w stanie zniesc konsekwencje tego kroku, bo jestem wystarczajaco samodzielna i pelna ...

W poprzednim poscie pisalam wlasnie o tolerancji i szacunku dla cudzej innosci... a widze, ze niektore Babeczki np. Miszmasz  wciaz trzymaja sie kurczowo osadzania...
Jestesmy na forum dyskusyjnym, w kafejce, a nie w sadzie... I cale SZCZESCIE, bo albo bym zostala spalona na stosie albo zamknieta w domu wariatow...
A tak to jeszcze Wam nie raz cos napisze...

Nicolle. gratuluje tolerancji ... to wielka zaleta... wlasnie tutaj w Holandii mam okazje sprawdzac w praktyce ile jej juz w sobie wyrobilam... Jest tu ogrom gejow, ludzi ulomnych,  kolorowych...
Kiedys bylam taka jak inne babeczki, latwo szufladkowalam... wiec je rozumiem...
Dziekuje za mile slowa...  milo wiedziec, ze moje pisanie sie komus podoba...
Ciesze sie, ze syn sie odezwal i nareszcie bedziesz mogla spokojnie spac...
A  tymczasem wszystkim Babeczkom  DOBRANOC ...
Jovita

1,399 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:13:27)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

k

1,400 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:13:50)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i46.tinypic.com/4g3qkh.jpg

1,401

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam w ten trochę normalny dzień !!!!!!
Fajnie się czyta,wasze posty ,tak z rana lektura obowiązkowa!!
Niu7nia - piszesz,że nie palisz 9 lat - moje gratulacje,na prawdę podziwiam ludzi co rzucają - tylko tak naprawdę to jesteś "palaczką" tylko nie palącą.Są ludzie,którzy nie wracają do nałogu a są tacy co po kilkunastu latach wracają.!!!
Nicoll - najważniejsze,że myślisz o rzuceniu- jak będziesz chciała no i silna wola niestety, to rzucisz!!!Pisałaś wczoraj,że porażka bo wypaliłaś 5 szt - ciekawe jak dzisiaj!!!!
Ja osobiście narazie nie rzucam ,chciałabym chociaż zmniejszyć to ćmienie,jestem strasznym nałogiem ,bo zaczynam i kończę dzień papierochem,wieczorem jak się kładę też jestem wściekła na siebie - za wypalona ilość - przeważnie jest tak że mam wolnego kompa ok.19,odpalam kompa,biorę fajki i kurzę!!!!!Potem,przed położeniem się spać,szybko wietrzę ,kładę się pod kołderkę i trzęsę się z zimna i chyba ze złości ,ze swojej głupoty!!!!!!Tak!!!!Papieroch,na razie mną rządzi!!!!! Przyznaję,że to strasznie cuchnący nalóg,wychodząc z domu zawsze szoruję zęby i biorę gumę miętową,jestem paląca - a jak ktoś wchodzi do sklepu czy tramwaju taki cuchnacy to -  SZOK !!!!!   Pozdrawiam

1,402 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:14:47)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

.http://i50.tinypic.com/295zpdi.gif

http://i46.tinypic.com/2exo55l.gif

1,403 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:15:19)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i45.tinypic.com/sy4hlz.gif     


http://i47.tinypic.com/e81us4.gif

1,404

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam w drugim dniu Nowego Roku
Po wczorajszej bardzo gęstej i mlecznej mgle - sypie od rana .Jest pieknie - czysto , cicho i odświętnie .
Lubie mog ogród w lecie bo stawarza oazę ciszy i spokoju  a w zimie podobnie bo czapy sniegu na dorodnych swierkach  robia atmosferę intymności .
               Noga lepsza juz martwie sięj ak pojadę 7 stycznia do lekarza ?????????
             Jak odjada goście tgo zabieram sie do sprzatania domu, prania pościeli itp itd - ot proza zycia .
                             PO poludniu wpadne do kafejki - poczytam jak Wam minął dzien , jakie macie plany .
      Fajnie jest miec tyle kolezanek i rozmawiać  - to niewatpliwie pomaga w pokonywaniu róznych trudności .
           Przynajmniej mnie .
Pozdrówka sniezne ale bardzo serdeczne .
http://i47.tinypic.com/a267ev.jpg

1,405 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:16:03)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i46.tinypic.com/p6tn7.gif

1,406

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No wróciłam ze sklepiku - faktycznie pusto wszędzie!!!!!
Przeczytałam Nicoll Twojego posta - uśmiałam się z Ciebie,- też uważam,że to sukces jak wypaliłaś tylko tyle!!!!! Tak myślałam sobie,że dzisiaj postaram się nie palić przy kompie ( właśnie kurzę!!!! cha )
Pisałaś wcześniej że czasami jak masz doła lubisz być sama - w lesie i takie tam - Każdy potrzebuje pobyć sam ze sobą, ja np. lubię być sama w domu - puszczam wtenczas muzykę przez amplituder ( lekko ściany chodzą!!!!) sprzątam a czasami nawet potańczę sobie sama to zależy od muzyki i nastroju!!

1,407 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:16:35)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i45.tinypic.com/14nln9i.gif

1,408

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Muzyka głośno tak!!!!!!Ale jak jestem sama,bo przeważnie cichutko wszystko chodzi - moja matka ma aparat słuchowy i bardzo jej to przeszkadza!!!!!!Mi coś musi grać - nie lubię takiej przejmującej ciszy!!!!
Spadam do kuchni - Pa!

1,409 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:17:02)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i47.tinypic.com/sbn8fd.gif

1,410

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Witam smile
E to nie tak  Jovita,źle mnie zrozumiałaś  ja napisałam Sylwestra lub inne Święta, nie wyobrażam sobie żeby ktoś sam był w Wigilię, zawsze zapraszamy do siebie samotną sąsiadkę i wiem z jej opowiadania jak strasznie człowiek się czuje sam w takim dniu, tak samo wydaje mi Sylwester, jest to taka wesoła noc, a samemu musi być smutno,   sie bawią. Moe ma na to też wpływ duże miast ? nie wiem ja psychologii nie studiowałam , znam tylko dużo ludzi , jestem osobą towarzyską co nie wyklucza ze też lubię kontemplować  w samotności, ale są to chwile nie liczne wolę jednak jak życie toczy się blisko mnie. Dlaczego napisałam o depresji  o dziwaczeniu? Jako osoba  zorientowana powinnaś wiedzieć, że dużo ludzi ucieka w samotność w momencie wpadania w depresję, lub osób starszych, gdy  właśnie nachodzi taki stan gdy chce się być  samym, ale właśnie też spowodowane samotnością, coraz częściej to inni ludzie zaczynają przeszkadzać, chce się być samemu twierdząc że  się to lubi. Polubić można wszystko przecież. O taki stan mi chodziło nie o wybór twój czy twojej koleżanki.
Ale z tymi slowami sie  zgadzam "Na tej samej zasadzie moglabym powiedziec, ze ktos kto nie potrafi byc sam ma innego rodzaju problemy psychiczne i jest uzalezniony od ludzi....Boi sie zostac sam ze soba, nie znosi ciszy, bo sie w niej rozpada, jak w prozni.." tacy ludzie też są.
I jeszcze jedno zdanie  z ktorym sie nie zgadzam "W poprzednim poscie pisalam wlasnie o tolerancji i szacunku dla cudzej innosci... a widze, ze niektore Babeczki np. Miszmasz  wciaz trzymaja sie kurczowo osadzania..."
Daleko mi do odsądzania. Nawet nie wiesz jak sie mylisz smile Śmieszne ale to właśnie ty osadziłaś mnie czytając tylko tego jednego posta ??

Jak dobrze zauważyłaś jest to mój punkt widzenia i każdy może go mieć, wiec nie wiem czemu wzięłaś to do Siebie  ?

1,411

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Czesc ranny ptaszku, Nicolle.
Ja tez sobie dzisiaj nie pospalam do woli, ale to ze swiadomego wyboru ( jak zwykle u mnie hahaha ),  bo w poniedzialek ide do pracy i musze wstac o 7.30, wiec musze sie przestawic na zycie dzienne, chociaz zdecydowanie wole nocne... Naleze do sow, jak sie to popularnie okresla...

To prawda, ze Holandia jest krajem niezwykle tolerancyjnym... czasem nawet do przesady... np. zezwolono na oficjalna rejestracje partii pedofili, ktorej glownym postulatem bylo zalegalizowanie seksu z nieletnimi - chodzilo o obnizenie wieku bodajze do 12 czy 13 lat !!!  OBRZYDLIWOSC !!!  No ale mialo byc bez osadzania...

Bylam lata temu w Austrii, Danii no i oczywiscie przez 17 lat jezdzilam do Bulgarii zaliczajac po drodze dawna Czechoslowacje, Wegry, Rumunie i czesto tez dawna Jugoslawie... W Turcji nie bylam pomimo wielu mozliwosci, bo moj owczesny malzonek jako Bulgar nie mogl dostac wizy - Turcja miala wtedy na pienku z Bulgaria, wiec to bylo zbyt niebezpieczne...
Wegrow wspominam dobrze, byli bardzo zyczliwi ... gdyby nie ten koszmarny jezyk do niczego nie podobny... Rumunia to byla koszmarna cyganija, oblepiajaca turystow jak szarancza... 
A co do Austrii mam calkiem dobre wspomnienia... Bylam tam 3 razy po kilka dni... Moj pierwszy maz pracowal tam przez 3 lata do stanu wojennego... Ci Austryjacy, z ktorymi sie zetknelam byli bardzo przyjazni i tacy swojscy ... No ale nie poznalam ich tak wielu...
W Danii mam kuzyna, bylam u niego w 1984 czy 85 roku ... To co widzialam i kogo poznalam nie zrobilo na mnie dobrego wrazenia... Dunczykow odebralam jako sztywnych... Goscilam w domu przyjaciolaki mojego kuzyna... Otrzymalismy od kuzyna caly obszerny regulamin zachowania sie w tym domu...jakby to byla co najmniej rezydencja krolewska ... kompletny Wersal ... ze az skrocilismy nasz pobyt z umowionych 2 tyg. do tygodnia... z tego 6 dni bylismy u kuzyna w Naskov a 1 dzien spedzilismy sami w Kopenhadze... nareszcie na luzie...

Co do samotnosci...  Jesli masz taka potrzebe i czujesz sie po tym lepiej to na pewno nie jest to zadna choroba... to znaczy, ze stajesz sie naprawde dojrzalym, myslacym czlowiekiem...
Zaczynasz odczuwac potrzebe wyciszenia sie , zastanowienia sie nad soba i swoim zyciem, zrozumienia swoich wlasnych potrzeb... zaczynasz sie pomalu budzic do swiadomego zycia ...

Oczywiscie bedzie mnostwo takich kolo Ciebie, ktorzy to wyszydza i skrytykuja, nie pozwola Ci uslyszec samej siebie, zaglusza to swoim jazgotem...  bo kazde z nich ma dla Ciebie gotowe recepty, jaka powinnas byc i co powinnas robic ... wedlug nich, a nie wedlug samej siebie...   Oni maja gdzies to, co Ty sama dla siebie chcesz czy czego potrzebujesz... Oni wiedza lepiej, co dla Ciebie jest dobre ... Probuja narzucic Ci swoje wizje, bo sami sa zbyt leniwi i tchorzliwi, zeby je zrealizowac...
Krytyka to nic innego jak zwykla manipulacja... brutalna proba wymuszenia na nas, zebysmy byli tacy, jak oni chca...

Ludzie wszystkiego szukaja na zewnatrz (pod przyslowiowa latarnia)... radosci, szczescia, milosci...bo to jest latwe... i obwiniaja zawsze innych, ze przez nich nie znalezli...

A prawda jest taka, ze wszystko jest w nich samych... Czlowiek to kompletny mikrokosmos, caly swiat jest w nas i tylko musimy do tego dotrzec... w samotnosci...
Najwieksze dziela rodza sie w samotnosci...

Nie nalezy jednak mylic samotnosci z osamotnieniem... Czyms zupelnie innym jest potrzeba samotnosci od poczucia osamotnienia... Osamotnienie to negatywne odczucie psychiczne, negatywna emocja jak np. zal, rozpacz...  to  PSYCHICZNY  BOL ... I tak jak bol w ciele jest on oznaka choroby...

Na pewnym etapie rozoju duchowego nie mozna juz odczuwac osamotnienia... to jest NIEMOZLIWE !!!

I znowu mam zaleglosci ... Zagladam, a tu az pelno od postow...
No ale zanim ja splodze te swoje epopeje, to Wy, dziewczynki, juz po pare liscikow skrobnelyscie... a ja w tyle...

Jak te wszystkie Wasze posty przeczytam, to chyba zaraz znowu cos napisze...
Jovita

1,412 Ostatnio edytowany przez miszmasz (2010-01-02 14:57:02)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Pięknie cytujesz Jovita?  Tylko nie zapominaj, że ilu ludzi tyle zdań, ile ludzi tyle różnych samotności.
Samotność

Nie proszę o tę samotność najprostszą
pierwszą z brzega
kiedy zostaję sam jeden jak palec
kiedy nie mam do kogo ust otworzyć
nawet strzyżyk cichnie choć mógłby mi ćwierkać
przynajmniej jak pół wróbla
kiedy żaden pociąg pośpieszny nie spieszy się do mnie
zegar przystanął żeby przy mnie nie chodzić
od zachodu słońca cienie coraz dłuższe
nie proszę Cię o tę trudniejszą
kiedy przeciskam się przez tłum
i znowu jestem pojedynczy
pośród wszystkich najdalszych bliskich
proszę Ciebie o tę prawdziwą
kiedy Ty mówisz przeze mnie
a mnie nie ma

Różne samotności

Przyszedłem ci podziękować
za samotności różne
za taką gdy nie ma nikogo
lub gdy się razem płacze
i taką że niby dobrze
ale zupełnie inaczej
za najbliższą kiedy nic nie wiadomo
i taką że wiem po cichu ale nie powiem nikomu
za taką kiedy się kocha i taką kiedy się wierzy
że szczęście się połamało bo mnie się nie należy
jest samotnością wiadomość
list dworzec pusty milczenie
pieniądz genialnie chory
minuty jak ciężkie kamienie
czas zawsze szczery bo każe iść dalej i prędzej
mogą być nawet nią włosy
których dotknęły ręce
są samotności różne
na ziemi w piekle w niebie
tak rozmaite że jedna
ta co prowadzi do Ciebie

Jan Twardowski

http://i45.tinypic.com/2mg40us.gif

1,413

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No tak ... a teraz do Miszmasz...
Nie osadzilam Cie, tylko odnioslam sie do Twojej arbitralnej diagnozy mojego pozostania w domu w Sylwestra, jako depresji...  I napisalam to w sposob lagodny... Nie atakuje Cie, wiec nie musisz sie tak zazarcie bronic... Powiem to inaczej ... Uderzylas we mnie, a ja tylko stwierdzilam ten fakt... a Ty walisz znowu .... wiec tym razem nie ustosunkuje sie do tego, bo moze to byc znowu wykorzystane przeciwko mnie ... Nie ma sensu, zebysmy lapaly sie za slowa, bo tez moglabym napisac, ze oceniasz mnie na podstawie paru postow i wcale mnie nie znasz...a biezesz mnie za jakas otepiala, osamotniona, wycofujaca sie z zycia depresyjna staruszke... a nawet nie wiesz jak mi do niej daleko ... hahaha...
Oczywiscie, wiem doskonale, ze takie staruszki naprawde sa i to wiele... ale mowilysmy wtedy o mnie i to jest fakt...
Nie musimy sie we wszystkim zgadzac, bo jestesmy tu po to, zeby wymieniac poglady... gdybysmy mialy wszystkie takie samo zdanie to byloby nudno...
Wypowiedzenie swojego zdania, a arbitralna krytyka to co innego... chodzi o ladunek negatywnej emocji... Ja wypowiedzialam swoje zdanie spokojnie, bez gniewu, w Twoim wyczuwam zlosc...
A tak na marginesie, to ja nigdzie nie napisalam, ze jestem swieta czyli doskonala, tylko, ze nad soba pracuje... a to oznacza, ze nie jestem wolna od wad... staram sie ... Od lat pracuje nad tolerancja,  uwalnianiem sie od krytycyzmu i osadzania i zrobilam ogromne postepy... ale czasem zdarza mi sie jeszcze... tylko ze nigdy nie jestem przy tym napastliwa... Jesli wiec jednak zdarza mi sie osad to taki lagodny, bez emocji..

Bardzo chetnie tu z Wami podyskutuje, ale absolutnie nie zamierzam sie klocic... bo szkoda na to energii...jest tyle wazniejszych spraw, na ktore mozna ja przeznaczyc...
Dyskusje sa tworcze, klotnie wyczerpujace...

Mam nadzieje Miszmasz, ze bedziemy mialy okazje poznac cie lepiej, calkiem na spokojnie ...
Jovita

1,414

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nicolle trzymaj sie !!!  mam na mysli ograniczenie palenia...

Kazdy papieros mniej to krok do pelnego sukcesu ... Jestes DZIELNA !!!
Trzymam za Ciebie kciuki !!!

I Dziewczynki... nie narabiajcie sie tak... Juz odwalilyscie kawal roboty w swieta, a teraz ...dajcie sobie LUZU !!!

Ach te Matki-Polki ...

Ja to juz jestem (pol)Holenderka,  a te sa leniwe ... Z  matki-Polki to mi juz tylko chodzenie z siatami zostalo...
(Holenderki tego tez nie robia)  hahaha
No to znikam na pare godzinek, bo w koncu tez musze troche popracowac... Jakies pranko wypada zrobic i troche odkurzyc ten moj Erem, bo swiete miejsce musi porzadnie wygladac... hahaha
Caluski. Jovita

1,415

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nocolle -  niestety  musaiłam  przyjąc tych gosci ????
Takie zycie - sle to byl moj  niezawisly wybor .
Napewno bym wolala  siedzieć z chora noga do gory /zalrcenia lekarzy/ ale .............
Nawet pomagali - ze stolu do zmywarki poznosić  a to juz duzo .
Pojechali .... smutno .cisza .pusto .
Ech zyxie

Misz -masz - jestem szalenie towarzyska i kontaktowa  a byl opkres  niedobry w moim zyciu że uciekalam wlasnie w samotnośc .
Izolowałam się od najbliuzszych .
Byłam dla nich bardzo niedobra .
Dzisiaj z perpektywy czasu myślę nieraz - jak oni to wszystko wytrzymali ???
Tylko Ich ogromna silna , bezinteresowna milośc  pomogł  nam
przetrwac trudny okres.
http://i47.tinypic.com/23tl8k8.jpg

1,416 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:18:51)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i48.tinypic.com/f0p5wj.gif

1,417 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-01-02 16:00:56)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Jovita co to  Erem ??? To jak  holenderki robią zakupy ? Do domu im przywożą czy przez internet?

Przecież zakupy to rozrywka!!!

Niu7nia no to dobrze ,że miałas wyrozumiałych gości.   http://i47.tinypic.com/29c2r0i.gif

1,418 Ostatnio edytowany przez miszmasz (2010-01-02 16:24:41)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nicolle wkleiłam wiersze bo tytułem treścią pasowały mi do tematu rozmowy , nie trzeba się znać żeby przeczytać , Ks. Twardowski pięknie wiersze pisała bardzo lubię je czytać, pomyślałam ze może innym też sie spodobają smile
Ja też nie lubię takich wydumanych tematów dlatego wklejajcie te ładne obrazeczki ja nie bardzo mogę bo mam maleńką pamięć w komputerku i mi się zaraz zamula smile
erem to taka pustelnia , centrum osamotnienia ? Odsunięcia ? Tak chyba można to wytłumaczyć , ale może sie mylę .
Zima na całego to może trochę lata tak na rozgrzanie serc
http://i45.tinypic.com/2zhe6pw.gif

1,419 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:19:46)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i47.tinypic.com/sphqh4.gif

1,420

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nie watpliwie tak , lepiej zapisuj sobie w ulubionych linka do tych gifów a nie ściągaj wszystkich raz ze często są zawirusowane to szkoda miejsca
ja pracuje na kompie to nie mogę sobie pozwolić na zapychanie go a nawet jak skasujesz to w pamięci operacyjnej ślad zostaje i tak coraz więcej więcej i sie za pcha.

1,421 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:20:21)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i50.tinypic.com/vddc2b.jpg

1,422

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

witam dziewczynki ,czytam i czytam ,i tak jak nikolle nic nie rozumie ,ale cos zlapalam ,tez mam depresje biore leki ,od 5lat tylko 2tabl dziennie i do tego na serce ,bo z tych nerwow mialam caly czas arytmie i tak wkolko ,ale raz lepiej ,to gorzej poplacze bez powodu ,jestesmy dorosle wymieniajmy poglady ,piszmy co nas gnebi boli ,czym sie cieszymy ,co czytamy ,ogladamy ,ale nie klodzmy sie po co kazda z nas jest inna ,moze glupsza moze madrzejsza ,moze ma kilka prac naukowych ,tu sie liczy czlowiek ,lubie was wszystkie ,fajnie sie pisze ,jest jakis obowiazek ,radosc ze wejde poczytam popisze ,posmieje sie ,i tak trzymajmy ,papierosy tez pale ,,jedyny moj nalog.mialam dzisiaj sprzatania ,spacer ,i tak w kolko .pozdrawiam http://i47.tinypic.com/29w4brr.gif

1,423 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:21:11)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i49.tinypic.com/2d8l850.gif

1,424

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

No Hey ! już byłam wcześniej,tylko o tej porze też rozmawiam na skype z koleżanką - cholera,nie wiem co robię źle ,bo nie za każdym razem u mnie się  włączy kamerka no ale tak to jest z "ciemnotą"!!!!!
Widzę tu dyskusje,wiersze etc. Wiersz ładny o tej samotności!!!
Z tymi niezrozumiałymi tekstami to ja też tak mam,wchodzę czasami na "psychologię"  czasami ludzie wypowiadają w tak lekarski sposób że mam wrażenie odpisują psychologowie lub psychiatrzy.O lekach też wszyscy wszystko wiedzą - ja czytam i się nie wypowiadam - taka jestem zielona. Czytam też forum tarczycowe  - na " Gazeta Forum" leczę się ponad 15 lat???Nie mam takiej wiedzy jak tam!!!!
Dzisiaj podróżowałam po Indiach na Travel a na Discovery dobre były "sekundy grozy"  I tak cały dzień pykam pilotem po stacjach!!

1,425

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Nicolle a co to za odkurzacz , gdzie podawała  Gizelabarana  linka do niego?Czyścisz nim pamięć podręczną w pamięci operacyjnej każdy taki krok zostaje.
Morawka śliczny ten kocurek

1,426

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

bylam na spacerze z pieskiem i moim ,w domu poodkurzalam ,obiad ,i leze bo mam jakie nerwy troche z wnunia przez skyp rozmawialam ja widzialam a ona mnie nie ,bo kamerka nawalila,ale czego ani syn nie moze zrobic trzeba kupic nowa,mam nieraz takie nerwy cos we mnie sie gotuje ,pozniej przechodzi ,zadne leki nie pomagaja ,zreszto ja nie biore zadnych uspakajaczy bo glowa pozniej nie moja ,co zrobic i ta menoupauza,i zycie niby bardzo dobre wszystko czlowiek ma co mu potrzeba ,mowie sobie troche pokory malenka przejdzie.pozdrawiam

1,427

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

A próbowałaś Morawa pić napar z dziurawca, w lato nie dobrze pic bo nie można na słoneczko chodzić ale teraz zimą można, spróbuj dziurawiec jest takim zielem na wszystko dobrym. a co ci z ta kamerka sie dzieje ? a na pewno klikasz w Skype na rozmowę wideo ? Bo to nieraz sie kliknie to obok i połączenie jest bez kamerki ?

1,428

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Miszmasz  wpisujesz w gogle -dobre programy odkurzacz . I tam o nim poczytasz.

A czy Ty myślisz  ,że ja wiem co on mi odkurza? dyski chyba i jakieś badziewia usuwa,że od razu wiecej się miejsca robi. Ale pomaga nie powiem,że nie. A czy ślad zostaje to ja już tego nie wiem.

1,429 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:22:28)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

http://i50.tinypic.com/qyiybp.gif

1,430 Ostatnio edytowany przez Nicolle (2010-03-14 17:23:28)

Odp: Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Miszmasz a ja po wgraniu nowego windowsa mam kamerkę do góry nogami. Bo u mnie jest w kompie.


                                                        http://i45.tinypic.com/2mpx3d5.gif

Posty [ 1,366 do 1,430 z 113,586 ]

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 1,748 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Po 50 - Netkafejka 50 + - dla kobietek w kwiecie wieku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024