Witajcie Wszystkie Ranne Ptaszeta i Te, ktore wpadna pozniej...
:):) Dzis ma byc podobno piekny, sloneczny,letni dzien z temp. 21 st.C ...wg zapowiedzi ...
:D:D moze dla Holendrow, bo dla mnie 21 st.C to jeszcze nie lato ... w mieszkaniu mam zaledwie 20,5 st.C, tzn. w duzym pokoju, a w sypialni 18 ... To mi dopiero lato, az sie cala spocilam ...
:D:D
W nadchodzacy weekend ma byc 16-17 st. i deszcze z burzami ... brrrrr. Gdzie jest lato ???!!!!!!! Lato do nogi !!!!!!! ...
:D:D
Dzis nie poszlam na zajecia z malowania, w zwiazku z ta "letnia" pogoda ... pomyslalam, ze skorzystam z ladnego dnia i nareszcie cos pozytecznego zrobie ... Zapalu nie mam za grosz ... probuje sobie wejsc na ambicje, ale okazuje sie, ze nie mam na co wchodzic ...
:D:D To moja pierwsza przeprowadzka tego typu ... Zawsze po m-cu, z gora dwoch bylam gotowa ... W takich sytuacjach musze kuc zelazo poki gorace, bo wtedy mam zapal, a teraz, po tak dlugim czasie, juz ostyglam...
Moja starsza kolezanka mowi: "a bo to wszystko przez tego psa !!!, on ci tak namacil ...", ale to gruba przesada ... Pies mi na pewno utrudnil, ale to nie przez niego tak dlugo trwa ... Psa juz od 7 m-cy nie mam i niewiele sie posunelam do przodu ...
:D:D
Cale ubiegle lato zeszlo mi na czekaniu na pozyczke, pozniej na meble, bo praktycznie wszyskie musialam zamowic ...a pozniej zrobilo sie zimno i trzymalo do konca maja ... a do tego doszedl brak rak do pomocy na biezaco i brak samochodu ...
Przyjaciele i znajomi bardzo duzo mi pomogli, ale moje potrzeby sa wieksze i nie chce ich soba zameczac...
Do tej pory mam zawalona komorke, bo nie mam jak tego wywiezc na smietnisko ... Ci, ktorzy maja samochody pracuja, a tam trzeba jechac do poludnia ...
Kolezanka zabrala ode mnie meble, ale pozostaly pudla z drobiazgami, po ktore samochod sklepowy juz nie przyjedzie, musze dostarczyc je sama ... Moze w przyszlym tygodniu uda mi sie tego pozbyc z mieszkania ...
I tak mija tydzien za tygodniem, na czekaniu na okazje ... a moje mysli coraz czesciej biegna do mojego przyszlego domku ...
:D:D
Coraz bardziej czuje, ze juz sobie to mieszkanie odpuscilam ... 
A tego pieknego, slonecznego dnia za oknem tez nie widac ... nadciaga coraz wiecej chmur i sloneczko juz dawno sie za nimi skrylo ... ale lato !!!
Baska... Ty i tak jestes dobra, bo ja jak ide np. do pracy na 13-ta, to juz nic do tej godziny nie robie ...
:D:D tylko wypijam kawe, zagladam do Was i sie szykuje, no, moge co najwyzej pozmywac, wlaczyc pranie i takie tam podobne drobne prace, ale nic wiecej...
:D:D
Mlodej kapusty nie gotowalam cale lata ... kiedys robilam na slodko-kwasno, z jablkiem, sokiem z cytryny i przecierem pomidorowym dla koloru i smaku ...
Niu7nia ... syn mi juz dawno zainstalowal to gg, wiec jestem technicznie przygotowana, chociaz nie mam pojecia na jakich zasadach to dziala ... chyba tak jak skype, czy tak ?...
Morawko... pisz !!! bo ostatnio bardzo nam scichlas ...:):):) i co to sa za zaniki u Ciebie ?... sily, checi czy pamieci ??? ...
:D:D
Alicjo... co do afirmacji, to nie potrzeba wierzyc w siebie, zeby je stosowac... one sa wlasnie po to, zeby nasza wiare w siebie i nasze powodzenie wzmocnic ... Jedyne, co trzeba miec, to dobre checi ...
:):) i wcale nie jest konieczny wielki nauczyciel ... takim przewodnikiem moze byc ksiazka, albo ktos, kto juz to robi ... W sprawach rozwoju osobistego i duchowego nikt nie powinien prowadzic nas za raczke, bo to jest "zabawa" dla doroslych czyli tych, ktorzy chca wziac swoje zycie w swoje wlasne rece ... To Ty sama decydujesz, co chcesz w sobie i swoim zyciu zmienic, co osiagnac i ksiazka lub ktos przedstawia Ci tylko mozliwe metody, inspiruje, ale Ty sama wybierasz metode, ktora Ci najbardziej odpowiada, mozesz tez wymyslic wlasna ... To jest praca samodzielna ... To Ty jestes PANIA swojego swiata i nikt nie moze w nim prowadzic Cie za raczke, bo wtedy to juz nie bylby Twoj swiat , tylko tego kogos ...
Ja np. nigdy nie stosowalam gotowych afirmacji, podanych w ksiazkach ... zawsze ukladalam je sama, dopasowujac bardzo starannie kazde slowo... bo afirmacja musi do czlowieka trafiac, trzeba ja czuc, odbierac jak wlasna ... to jest bardzo wazne ...
Nie moglam tez korzystac z gotowych kaset, bo draznil mnie cudzy glos... musialam sluchac mojego wlasnego glosu...
Nie mozna mowic " Ja bym nie potrafila..." dopoki sie nie sprobuje ... tak naprawde chcesz powiedziec "nie chce mi sie"...
:D:D i oczywiscie wolno Ci, bo to jest zawsze Twoja wlasna decyzja i nikt nie ma prawa niczego na Tobie wymuszac... Dojrzalosc polega wlasnie na byciu szczerym wobec siebie ... na nazywaniu rzeczy po imieniu, a nie szukaniu wykretow ...
Praca nad soba nie jest tak naprawde ciezka czy trudna ... jedynym jej minusem jest to, ze efektow nie widzi sie od razu ... ze trzeba na nie poczekac czesto kilka lat, a wiekszosc ludzi chcialaby pstryknac palcem i juz byc zmienionym ...
Jezeli przez wiele lat pracowalismy dzien po dniu, zeby zakodowac sobie negatywne wzorce, to teraz potrzebujemy rowniez wielu lat, by je wykorzenic i zakodowac nowe, pozytywne ... Im wieksze nasze zaangazowanie i odpowiedniej dobrana metoda, tym lepsze i szybsze efekty ... Najtrudniejszy jest zawsze ten pierwszy krok ...
"Nawet najdalsza podroz zaczyna sie od pierwszego kroku"... jesli go nie zrobimy, nie ruszymy sie z miejsca ...i tak jest ze wszystkim ...
:)
Droga Alicjo... potrafisz robic cudenka, do ktorych potrzebny jest talent ...:):):) a do pracy nad soba nie potrzeba talentu, potrafi to kazdy bez wyjatku ... wystarcza tylko dobre checi ...
:D:D Goraco zachecam, bo czasu nie pozostalo juz wiele, ale oczywiscie decyzja nalezy zawsze do kazdego z nas ... To zawsze my sami podejmujemy decyzje i my ponosimy ich konsekwencje ...
:):)
Miala byc krotka wzmianka, a zrobil sie caly wyklad ... wybaczcie
:D:D robie wszystko, zeby tylko nie zabrac sie do porzadkow... nie da sie ukryc, ze mi sie nie chce ... jak to spiewali kiedys Skaldowie " ni mom checi do roboty, ani rano, ni wiecorem "...
:D:D
Dudus... podoba mi sie to romantyczne okreslenie "porazenie sobotniej nocy" ... hahahaha
:D:D raczka przepracowana ...
:D:D
Te Dziewczynki, ktorym dokuczaja raczki maja chociaz dobry pretekst, zeby szukac mlodych, zdrowych facetow ...
:D:D
No, dosyc tego dobrego ... robota wzywa ...
:D:D "nie chcem, ale muszem "...
:D:D
to do potem, Dziewczynki ...
:):)

