CZeść dziewczyny!
U mnie dzisiaj dzeszczowo...upał męczy ale te deszcze...chociaz dla mnie nie ma specjalego znaczenia letnia aura, wazne ,ze lato ....przez ostatnie upały chodziłąm troche 'opuchnięta, zwłaszcza nogi mam ciężkie w taka pogode...pewnie nerki mi szwankują i powinnam więcej pic wody, ot co...
Oglądałąm wczoraj intresujący program w naszej telewizji regionalnej, z cyklu Cela,chciałam zaintresowac nim mojego męża ,zeby ewentualnie o tym troche podyskutować ale nie udało mi się , (z pasją w tym czasie oddawał sie w tym czasie jakiejś grze wojennej)
Patrzcie, facet ponad 50 lat ...po prostu dziwi mnie to... z drugiej strony nie moge wymagac , żeby interesowało go dokłądnie to co mnie...może jego też dziwia różne rzeczy ..
Reprtaz w formie wywiadu jaki przeprowadza autor z głownym bohaterem, który opowiada historie swojego życia... wywiadu udziela na plebanii włoskiego księdza, gdzie często przychodzi na przepustki ...
Więc tak...chłopak poznaje piękną dziewczynę w Sopocie i zakochuja sie w sobie , pobieraja po jakimś czasie , na świat przychodzi syn....i tu schemat się kończy.
Oboje pracują w branży rozrywkowej w Wiedniu. Rozrywka nie najwyższego lotu , bo męsko - damski striptiz. To on namawia ją do tego , gdyz dziewczyna w właściwie młoda żona i matka ma opory, żeby rozbierac się na scenie.
Program , który był ich wspólnym , cieszył sie wielkim powodzeniem, nagradzany sowicie pieniędzmi i oklaskami, a kobieta budziłą coraz większe zainteresowanie wśród bogatych panów odwiedzających lokale ze striptizem.
Kiedy pada pytanie o zazdrośc, W.( imię bohatera)przyznaje , że owszem , był zazdrosny, jednak nie dopuszczał do siebie myśli , że mogłoby ich coś rozdzielić.
Ja myślę , że rozum przesłoniły mu pieniądze, zwłaszcza, że jej umowa z pracodawcą poszerzona została o dotrzymywanie towarzystwa klientom przy stolikach po występie.
Po jakimś czasie W. odkrywa, że żona ma romans. Ona nie wypiera sie . On jedzie do Włoch , dochodzi do spotkania pod domem kochanka żony , który mówi , że kocha ją i chce się z nią ożenić .
Po krótkiej i burzliwej wymianie zdań , W.wyciąga broń i oddaje dwa strzały w głowe, po czym ucieka z miejsca zbrodni. Po powrocie do domu w Niemczech, gdzie mieszkał z rodziną W., prosi żonę o alibi na ten dzien , nie mówiac jej o niczym.
Ponieważ denat należał do bogatych i wpływowych ,swojego romansu nie ukrywał, policja szybko dochodzi do powiązań z W. i jego żoną .
Aresztuje W., jego żone i brata żony. Nikt nie przyznaje sie do winy i wysokie wyroki dostaja wszyscy troje.
Kobiete i jej brata obciąza to, że miała od kochanka polise ubezp. na duże pieniądze.
Dopiero po kilku latach W. przyznaje sie do winy, gdyż jak mówił , miał wyrzuty sumienia.
Zostało mu jeszcze siedem lat do odsiadki, którą odbywa we Włoszech. Z reportażu wynikało , że żone wciąz kocha, choć ta powiedziała , że lepiej byłoby dla wszystkich , gdyby sam odebrał sobie życie
Syn(23lata) nie odwiedza go, Choc przedtem pisał listy, głównie o tym jak bardzo mu żle z powodu braku ojca.
Tamten mężczyzna też miał syna... Dzisiaj ma być ciąg dalszy wywiadu...ale nie wiem o której , moze znajde...
poruszyła mnie ta historia... nie dlatego , żeby jakos specjalnie zal mi było bohatera , pomyślałam raczej , że głupota nie ma granic...i co ją powoduje?
Chciałabym tez posłuchac żony W, pewnie mówiła na procesie , który odbywała sie we Włoszech swoja wersję , ale jak to sie stało, że ona także został skazana i jej brat.
Może do końca utrzymywałą alibi męża, przecież musiała się domyślac prawdy...