Witajcie M a r u d y
ja nadal świętuję
dosłownie i w przenośni i jest mi z tym dobrze
dziś bardzo mi się chciało coś kupić, wprost mnie wzięło na jakiś fatałaszkowy zakup. Obleciałam kilka sklepów i znalazłam tylko spódnicę wełnianą w kolorze ciemnego beżu. Niby wszystkiego pełno, ale same duże rozmiary.
Klaudynko dołączam do Ciebie, bo ja też nie robiłam żadnych postanowień, życzeń, marzeń......poddaję się temu co mi los przyniesie. Wszystko co mogłam postanowić i zmienić - to już dawno zrobiłam, a stosując "olewactwo" nieźle się na tym wychodzi.
Lajla wyczytałam, że jakiś mól Cię gniecie. Obojętnie co to jest - uwierz w cud, bo takie też się często zdarzają (mnie się kilka razy zdarzyły).
Anhedonio mieszkanie w bloku - to wcale nie jest zły pomysł, ma wiele dobrych stron. Najgorzej jest latem bo jednak tęskni się za kawałkiem swojej trawki, ale tego lata tak jest zawsze mało. Fakt, że w bloku słychać różne odgłosy, ale ja to tego nie słyszę, chyba przywykłam. Sąsiedzi, jak sąsiedzi.......wszyscy są tacy sami......w swoim domku też można mieć uciążliwych sąsiadów za płotem.
Wiele osób z biegiem lat, zamienia swoje domki na mieszkania w blokach i nie martwią się o naprawy dachów, rynien, zamiatanie, odśnieżanie i inne ciężkie prace.
Jeżeli miałabym oddać swój głos w tej sprawie - to jestem na tak!
Jeszcze wrócę na chwilę do tekstu wiersza, który mnie oczarował. ABBA - dzięki bardzo za wyjaśnienie. Tekst piosenki - to też wiersz, tyle, że śpiewany.
Zawsze mnie zastanawia czy teksty piosenek śpiewanych w innych językach są dla wszystkich zrozumiałe, bo ja to tylko wtedy zwracam uwagę na muzykę.......podoba mi się lub nie (nie znam biegle języków obcych) 
Czytam dalej Wasze posty.......pięknie
jest dużo do czytania 