netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 195 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 10 608 ]

521

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

ale jedną potrawę mogę Ci chętnie ugotować......albo jedno ciasto upiec - w zamian za dobre chęci. big_smile

Aleś Ty twarda tongue
Trudno, niech już będzie sad

522 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-12-12 01:59:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga, czasem jest tak, że odpoczynek potrafi byc bardziej męczący niż praca. Jakoś tak mam, że lepiej się czuje, gdy moje życie pędzi. Ciągle potrzebuję , jakiejś nowej dawki adrenaliny smile
Ale fakt, czasem padam i chyba tylko dlatego, żeby ''podładowac akumulatory'' i pędzic dalej.

Raja, mogę się wyrzec wielu rzeczy, ale słodycze i ser żółty mi zostaw, bez tego nie przeżyję smile
Na drodze serio, często staram się zwalniac, bo czasem sie boję, że zemdleję w trakcie jazdy. Tylko ten czas ciągle mnie pogania.

Będziesz mi gotowała? smile Super tongue Zrobię wszystko, nawet gwozdzie powbijam tam gdzie trzeba, czy poskręcam Ci wszystkie zawiasy w meblach. Wszystkie(hm...prawie) męskie zajęcia zrobię smile za schabowego i buraczki i sernik z rodzynkami smile

Tak dumam, wiem co Luc może zrobic w zamian za gotowanie smile
Może Ci wymienic koło w samochodzie i założyc klemy jak Ci akumulator w aucie padnie big_smile

Jesteście miłe wszystkie, czasem za miłe smile

Wchodząc do Was, czasem czuję się jak Adam Małysz, gdy po raz pierwszy wrócił z wygranych skoków do rodzinnej Wisły, a tam zastał tłumy swoich wielbicieli, którzy mu gratulowali.
Powiedział wtedy coś w stylu "Aż mi głupio, że tyle osób przyjechało tutaj, żeby mnie przywitac"  smile

523

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Strzałko smile

strzała napisał/a:

Będziesz mi gotowała? smile Super tongue Zrobię wszystko, nawet gwozdzie powbijam tam gdzie trzeba, czy poskręcam Ci wszystkie zawiasy w meblach. Wszystkie(hm...prawie) męskie zajęcia zrobię smile za schabowego i buraczki i sernik z rodzynkami smile

No widzisz, Ty już sobie zaklepałaś gotowanie, a ja ciągle w negocjacjach lol

strzała napisał/a:

Tak dumam, wiem co Luc może zrobic w zamian za gotowanie smile
Może Ci wymienic koło w samochodzie i założyc klemy jak Ci akumulator w aucie padnie big_smile

Da się zrobić. A jeśli koła całe to przebiję.
Raja - pilnuj samochodu tongue

Strzałko - po czy przed pracą?

524 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-12-12 02:33:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześc Luc smile

Się zobaczy smile czy zdam egzamin  w tych wszystkich robótkach smile

Ale serio spróbuj z tym autem, może akurat Raja potrzebuje fachowca big_smile.
Tylko się zastanawiam po co masz przebijac te koła? tongue Miałaś je tylko zmnienic , jak się przebiją  lol

Ja po pracy , skończyłam o 22, a z pracą u sąsiadki to mam byc "pod telefonem".
To znaczy, że może z rana nie będzie, czyli może uda mi się skoczyc do miasta przed moją normalną pracą na jakieś większe zakupy.

Buzia Cię nie boli? I głodna nie jesteś ? Nie zimno Ci ?

525 Ostatnio edytowany przez luc (2013-12-12 14:02:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Tylko się zastanawiam po co masz przebijac te koła? tongue Miałaś je tylko zmnienic , jak się przebiją  lol

Po to chcę przebić żeby móc zmienić lol
Bo jak całe, to na co się Rai przydam?

strzała napisał/a:

może uda mi się skoczyc do miasta przed moją normalną pracą na jakieś większe zakupy.

gdzie jeździsz na zakupy?
Już świąteczne?

strzała napisał/a:

Buzia Cię nie boli? I głodna nie jesteś ? Nie zimno Ci ?

Prawie nie boli, opuchlizna prawie zeszła. Za to jestem głodna jak diabli, brakuje mi normalnego i gorącego jedzenia.
W konsekwencji - jestem zła. Mąż i córka za to skaczą koło mnie i się ze mnie śmieją. Ten śmiech mi zresztą pomaga smile
Ale byłam dziś na kontroli i wszystko idzie w dobrym kierunku.

Obejrzałam sobie zdjęcia z turnieju piłkarskiego.
Fajny ten Twój synuś.

526

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Po to chce przebić żeby móc zmienić lol
Bo jak całe to na co się Rai przydam?

Myślę, że Raja nie będzie miała już żadnych wątpliwości i dostaniesz obiadzik i to z dwóch dań smile


Błyskasz inteligencją smile, bo nie tylko potrafisz coś zmienic, ale jeszcze potrafisz zrobic coś, aby móc zmienic big_smile

Pisząc o zakupach miałam na myśli prezenty dla różnych dzieci, bo mam ich dziewięcioro.

Kilka już zamówiłam przez allegro, ale jeszcze muszę pokręcic się po sklepach , może mi coś w oczy wpadnie.

A świąteczne zakupy to raczej robię pod nosem. Mamy taki market samoobsługowy.

Cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku smile
Cierpliwości...chyba smile
A kiedy można już jeśc? Żebyś nie schudła na patyk.

Jasne, przecież wiem, mój synuś, moja gwiazda, to wszystko ma po mamusi big_smile

527 Ostatnio edytowany przez luc (2013-12-12 03:27:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Pisząc o zakupach miałam na myśli prezenty dla różnych dzieci, bo mam ich dziewięcioro.
Kilka już zamówiłam przez allegro, ale jeszcze muszę pokręcic się po sklepach , może mi coś w oczy wpadnie.

Ja niestety jestem jeszcze w lesie. Tzn. mam kilka książek ale jeszcze większość prezentów nie kupiona i nawet nie mam pomysłu.
Muszę się z córką wypuścić do sklepów, ona zawsze na coś wpadnie.

strzała[/b napisał/a:

Jasne, przecież wiem, mój synuś, moja gwiazda, to wszystko ma po mamusi big_smile

Bezdyskusyjnie smile

528

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja mam o tyle łatwo ze swoimi dziecmi, bo napisały mi listy do Św Mikołaja i wiem, co kupic.
A z resztą dzieci to sama już wymyślam, albo też i córka mi trochę podpowiada smile

Muszę kończyc, bo mały na 8 do szkoły, to 7.15 ma pobudkę.

Miłych snów Luciu smile
Trzymaj sie smile

529

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

To niewiele Ci snu zostało.

Dobranoc Strzałko.

530 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-12 07:35:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

...Też protestuję !!
Uwielbiam jedzenie. Zwizualizowałam sobie to "tabletkowe" jedzenie i mnie aż otrzepało.
....
Ale gotować nie lubię tongue

miga napisał/a:

...Jakieś odchudzania tu proponują? (...) Ale jakby tak nie jeść wcale, to rzeczywiście kasy by zostało. Samo rzucenie palenia, to ogromny zysk, nieoceniony dla kieszeni i dla zdrowia- nie palę juz chyba z 10 lat smile. Porzucenie jedzenia byłoby tylko korzyscią dla kieszeni, ale dla zdrowia- na krótką mętę ( do chwili zejścia tongue). Jedzmy więc! lepiej dużo niż wcale big_smile.

Przyłączam się żarliwie do protestu... "ostatnią" radość życia sobie odbierać??? NEVER EVER i zaburzenia odzywiania to TEŻ choroba wink chyba nikt przy zdrowych zmysłach do niej nie dąży?

luc napisał/a:

...Skoro tak długo śledzisz te losy, to chyba powinnaś zauważyć, że osoba o której mówimy potrzebuje pomocy realnie, nie pozornie. Natomiast inną jest rzeczą jak się do tej pomocy odnosi. I tu wracam do mojego wcześniejszego stwierdzenia, że każdy jest inny, nie na każdego działają sprawdzone metody. A skoro standardowe metody nie działają, to po co do nich nieustannie wracać?
Na koniec: skoro uznajesz tę sytuację za nieuleczalną, to po co ciągle dajesz rady? tongue .

Nie zrozumiałaś mnie luc(iu) smile - rad już DAWNO nie daję.
Omijam, jak morowe powietrze - co nie zmienia postaci rzeczy, że jednak wzbudza we mnie współczucie... . Jestem spokojna, że rzadko kto ma tak szeroki zakres pomocy od lat uruchomiony. SŁUSZNIE zauważasz: problem w tym JAK z niej korzysta smile
Teraz najwyżej (acz rzadko) i ja zauważę jakiś FAKT. I słowo o NIM napiszę. Niezauważanie faktów to jakaś fałszywa "polityczna poprawność". Nie po drodze mi smile
Chciałam tylko dać delikatnie do zrozumienia, że można zostać źle potraktowanym bądź (nawet zranionym) niejednemu się "trafiło". ZATEM suma sumarum masz rację - "nie moje kwiaty" smile

Żyworódko - JA to mogę tylko z rana, potem zmieniam się w "tytana" ("rymło" mi się big_smile "rymło"!) zilustrowanego udatnie na górze strony przez Wercię (prawda, że "uroda" powala na kolana wink ) (Werciu, jeżeli pozwolisz - "pożyczę"obrazeczek) smile
Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz wink
Zawsze "ranne" poczytanie (a jakże, że z kubeczkiem kawusi w ręku) daje mi pozytywnego "kopa"... Zawsze odchodzę od kompa z miną zadowolonego KOTA tongue po miseczce śmietanki wink otoczenie "gupio" zadowoloną miną zadziwiam wink
DLATEGO chętnie "nabijam sobie" przy Was i waszym pisaniu/rymowaniu akumulatory do przetrwania kolejnego (o nieznanym stopniu trudności) dnia big_smile
Serdeczne "bóg zapłać" dobre niewiasty!
Udanego kolejnego, zagonionego, przedświątecznego dnia smile

531

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajątko, my z takich, co gotować nie lubieją, tylko jeść! Czyżbyś miała odwrotnie? I masz zielone oczka? Czy cała też jesteś zielona? Czy Ty na pewno jesteś z Venus, czy może kosmitka wink? Załatwiłaś sobie kochanieńka rąbanie, kopanie dołów, przerzucanie ciężarów, wbijanie gwoździ, skręcanie zawiasów (swoją  drogą strzałka mi chleb odbiera wink), wymianę kół po wcześniejszym "dostosowaniu" ich do wymiany (Rajciu uważaj, luc jest głodna i zła i zrobi wszystko, żeby zjeść gorący obiad wink), wymianę akumulatora...co dla mnie zostanie? Mycie okien i prasowanie? sad. Ale zgadzam się, bo wolę to niż gotowanie i pieczenie. Teraz myję u siebie, to potem Raju u Ciebie. A może już pomyłaś, to za dobre chęci też i dla mnie ugotujesz? No i dlaczego, tak samo, jak żyworódka wink do roboty mnie zaganiasz? Nie pozwalasz się wymigiwać sad.
NA POWAŻNIE: dzięku Bogu, że nie opuściło Cię wtedy szczęście. Takie zderzenia różnie się mogą kończyć. Aż strach myśleć. Bardzo, bardzo się cieszę, że nic się nie stało smile.

Strzałko, Ty się czujesz, jak Małysz, boś szybka jak i on, on w powietrzu rozwijał predkość, Ty na ziemi: szybka jazda, uwijanie się z dwiema pracami, login- też szybki, choć mogłby być szybszy wink, zmiana nazwy naszej kafejki- piorunująco szybka. No słowem: prawie Małysz big_smile- czy myślałaś o rajdach? smile. Wygląd 'normalnej kobiety" z Werci obrazka Tobie chyba nie grozi, masz dużo energii, no to musisz ją spożytkować smile.

Anhedonko, no widzisz i Ty możesz pisać wiersze smile i to mimochodem smile. Masz więc talent smile.
Rację przyznaję w kwestii kafejątka naszego- poczytasz i dzień staje się piękniejszy smile, mimo, że o smutnych sprawach też tu bywa- ale bez dołowania.

Chore Kobiciątka, wyzdrowiałyście?

Wiesz co Raja, nie umyję Ci tych okien- mam obiad od wczoraj tongue. No...może jutro big_smile.

Miłego dniątka smile.

532

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile
Ale natworzyły postów neciątka big_smile aż nie wiem do której zagadać smile
Czy tu działa jakiś punkt wymienno-usługowy odnośnie  gotowania? zgłaszam swoją gotowość, bardzo dobrze umiem ugotować wodę big_smile może którąś wspomóc w kwestii gotowania wody? za darmo big_smile

Żyworódko, pożyczaj ode mnie co tylko zechcesz, ja z tych co się lubią dzielić big_smile

Rajutka, miałaś spotkanie w południe z dzikiem? a mi tu wmawiają, że one tylko nocą łażą. Kurcze, na spacer ani wiezcorem , ani w dzień już nie wyjdę w tamte rejony. Ale nawet tu gdzie gęsta zabudowa to i tak muszę koło malutkiego lasku przejśc.

No i koniec pisania, muszę zająć pewnym osobnikiem płci męskiej big_smile moze wieczorem wpadnę...

533

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

http://chomikuj.pl/MMRLukrecja/Ksi*c4*85*c5*bcki+*2b+Poradniki+.pdf/poradniki+psychologiczne/Zyj_wystarczajaco_dobrze,2709389291.pdf
A "to je to" co przypuszczam, znajdę pod choinką. Z dziką przyjemnością smile bo czytam w wydaniu książkowym i... "własną" biblią obwołałam. Tyyyyyyle tematów, tyyyyyyle dylematów, tyyyyyle wyjaśnień. Łopatologicznie i "po ludzku", więc zrozumiale smile
Z jaka ulgą zobaczyłam, że nie ma bata - albo "żyje się" godnością albo wolnością smile dysonans egzystencjalny mi się rozproszył.
Bo fakt - żyjąc godnie liczymy się z innymi i ich uczuciami, więc ograniczamy sobie tym własną wolność. Żyjąc wolnością li tylko można na godność się nie oglądać jako, że szczytem priorytetów jest bycie NICZYM NIEOGRANICZONYM wink
A tak mi było trudno TO zrozumieć i świat, który w tym kierunku lawiruje smile Ufffff... Pół wieku żyć na świecie i nie rozumieć w którą stronę się kręci wink wstyd - "gupia" JA wink

Dziękuję Miga. Nie roszczę sobie praw do talentu objawiającego się w rymach:) dobry nastrój to spowodował wink

Prezenty WSZYSTKIM kupione. Plany kulinarne teraz wchodzą "na tapetę". Sprzątanie na końcu (nie cierpię) a NIE powiem co by mnie trafiło, jakby mi kto wysiłki w tej dziedzinie spaskudził! Pies, kot, dziecko... za wcześnie - zmarnują wink
Teraz sobie siedzę w bibliotece i słucham jak dzieciaki śpiewają kolędy na imprezie choinkowej. Potem idę na wywiadówkę do LO.
ŻYĆ nie umierać! big_smile Czego i WAM życzę big_smile

534 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-12 19:31:21)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)Luc big_smile Migusiu big_smile macie rację, OPATRZNOŚĆ nade mną czuwała, zresztą, nie pierwszy raz. Wprost realnie odczuwam Tą OPATRZNOŚĆ i codziennie za nią dziękuję.
Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.(...)

Raju, z tego co pamiętam, to wozisz w samochodzie wizerunek św. Krzysztofa.....on Cię chroni i z pewnością Twój Anioł Stróż.
Kiedyś mój syn miał 'spotkanie' z dzikiem, jechali nocą, synowa w zaawansowanej ciąży.....gdyby nie refleks syna, który momentalnie zahamował to.....dzik otarł się o przednią maskę samochodu, a wbiegł na jezdnię od strony synowej. Syn opowiadał, że aż trząsł się, dygotał cały, dłuższą chwilę nie był w stanie jechać dalej.
Syn jest CHRONIONY.....o czym niejednokrotnie przekonaliśmy się.

................................................................

Wercia napisał/a:

(...)Żyworódko, pożyczaj ode mnie co tylko zechcesz, ja z tych co się lubią dzielić big_smile(...)

Oooooooooo przepraszam, ooooooo wypraszam ja sobie, ja zaraz prostuję, że NIC od ciebie Wereczko nie pożyczałam!
To ona, to Anhedonia:

Anhedonia napisał/a:

(...) (Werciu, jeżeli pozwolisz - "pożyczę"obrazeczek) smile (...)

Bo wiesz jak się pożyczy, to i oddać trzeba...  wink, co innego jakbyś dała/podarowała, to wtedy bym to "dzieleniem" się czymś z kimś nazwała.....          Obrazek dodany przez użytkowniczkę
A wiecie, że wszystkie długi trzeba oddać przed wigilią ?

535

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorkiem smile

Raja napisał/a:

Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.

Na szczeście nikomu nic się nie stało. Tzn. ludziom, bo dzik ucierpiał.
Samochód poszedł do kasacji.
Nocą dzik wlazł wprost przed maskę, w Tatrach. Prędkość była dzięki bogu niewielka i pewno dlatego nikomu z nas nic się niestało.
Policjanci, których wezwaliśmy powiedzieli, że i tak szczęście, że tylko (?) dzik, bo jak ostatnio wpadł komuś przed samochód jeleń to dwie osoby zginęły.

Żyworódko - a czemu trzeba długi oddać przed wigilią? Inaczej będą się ciągnąć cały rok?
Tak tylko pytam, bo długów nie mam. Chociaż myślę, że to może dotyczyć wszystkich pożyczonych rzeczy. Muszę sprawdzić czy nie mam od kogoś pożyczonych i nieoddanych książek.

536

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór wszystkim maruderkom

Wpadłam tylko na chwilkę, bo wprost nie mogę wytrzymać bez AZYLU big_smile............o matko! Luc ze Strzałką marudziły całą noc............a ja, wieczorkiem pomyślałam, że Luc się wcześniej wymiksowała.
Powiem tylko, że trafiłyście w sedno sprawy z gwoździami.......zawiasami i innymi duperelami. Na jutro zapowiedział się mój szwagier, do  zawiasków, które w szafce od butów puściły.........wykorzystam Go również do innych robótek męskich, muszę dokładnie posprawdzać co wymaga naprawy - aby zapewnić front robót.
W związku z tym szykuję obiadek na jutro .....przecież nie zasugeruję aby kanapki ze sobą zabrali, a odległość pokonują sporą.
Do towarzystwa przyjeżdża również moja siostra.
Dla pobudzenia apetytu - gdyby, któraś z Was cierpiała na jego brak aktualnie,  podaję jutrzejszy zestaw obiadowy:
na przystawkę łosoś grilowany, zupa serowa, żeberka duszone w sosie śliwkowo-żurawinowym + ziemniaczki i buraczki, na deser: truskawki ze śmietaną i sernik..........

Strzałko uważasz, że jesteśmy dla Ciebie zbyt "miłe"? ........nie ma sprawy.......zipnij tylko słówko.....kiedy i na jaki temat........a zbierze się siły.......i poleci równiutko po bandzie big_smile

Nie uszło mojej uwadze piękne rymowanie Anhedonii big_smile

Migusia dzięki, że cieszysz się razem ze mną z mojego farta do dzika, ale faktycznie wożę ze sobą Św.Krzysztofa - jak dokładnie pamięta Żyworódka...........tak, mój ANIOŁ  STRÓŻ  czuwa nade mną, trudnych sytuacji na drodze miałam wiele.......a przecież ciągle jeżdżę sama i pokonuję przy tym duże odległości.

Werciu uważaj na te dziki - ale chyba one nie rzucają się na pieszych lol

Lecę do tej kuchni, bo za chwilę może zostać tylko wspomnienie po żeberkach...........

537

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Azylu potrzebuję! ( od różnych robót big_smile).
Czy któraś z Was ma w oknach plisy zamiast rolet i żaluzji? Chciałabym coś, czym możnaby zasłonić górną część okna lub dolną lub całe w zależnosci od potrzeby. Żaluzja nie spełnia moich wymagań a roleta w ogóle. Chętnie pozbyłabym sie firanek i zasłonek w oknach, w których jeszcze są, ewentualnie zawiesiłabym jakieś małe dekoracyjnie u góry tylko. Nie wiem, czy plisy są przezroczyste czy nie. A może są różne? Może ktoś wie?
Raja, ale dobry będzie obiadek, jaki obfity! Ja mam niestety trochę kłopoty z flaczkami i takie mieszanki nie dla mnie, jadam prostsze potrawy, więc tak bardzo mi nie szkoda, że nie dla mnie to jedzonko. Żeby tylko Luc nie przeczytała!
Z dzikami nie wiadomo...może Wercia szybko zasuwa, to mogą sie pomylić wink. Lepiej, że uważa i nie chodzi po lasach;).

To musi być cudowne uczucie odczuwać realnie Opatrzność...Żyworódko, Ty też na szczęście jesteś chroniona. I Luc też. Może i ja? Nigdy nam nie wyskoczył dzik przed samochód.

538

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, ale dobry będzie obiadek, jaki obfity!  Żeby tylko Luc nie przeczytała!

Przeczytała, przeczytała sad
Już mi dawno język uciekł.

Nie wiem o jakie plisy Ci chodzi. Skoro nie wiem, to pewno takich nie mam lol
W sypialniach mam rolety, a w pozostałych pokojach, albo klasyczne ale zupełnie proste, firany, albo takie "zamotane" na oknach.

539

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wpadam tylko na momencik.  Dzisiaj mamy piątek trzynastego. Pilnujcie się Dziewczynki! A ja mam nadzieję, że i mi pomoze św. Krzysztof, oczywiście jak zajdzie ku temu potrzeba. Wyjeżdżam do Trójmiasta. Do lekarza, a przy okazji odwiedzimy córkę. Mamy też w planie zakupy, ale nie tylko, bo  też  ... pewnie nie obejdzie się bez spotkania z dzikami. big_smile U niej podchodzą aż pod okna!

Gotuj Rajeczko Gotuj, ale ja chociaż nie znoszę tego robić, to nie wiem, czy zatrudniłabym Ciebie w swojej kuchni... hihi Nie wiem, najpierw musiałabym popróbować... big_smile
Migusia Plisy... Fajna sprawa, a jakie one są dekoracyjne... Sama się na nie nastawiam w niedalekiej przyszłości...

Marudy Temat fajeczek skończony? big_smile Może dzięki Wam rzucę w końcu to baadziewie? Tylko na pewno nie z Nowym Rokiem! big_smile

Żyworódko  Aby w Nowym Roku kasy nam na wszystko starczało, wszystkie długi oddaje się do końca roku. Tak jest przynajmniej u nas...

Pozdrawiam i śmigam .... Przyjemności w piątek trzynastego grudnia życzę!

540

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Piątek i 13 ??? któz to wymyślił ? na naszą zgubę ???!!! nie wychodzę dzisiaj z domu...ale czy to coś da? jak ma być pech to i w łózku człowieka dopadnie, a wiec wypada go (tego pecha) ignorować...i tak chyba podejdę do tej sprawy big_smile:D:D

541

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Halszka napisał/a:

(...)Wpadam tylko na momencik.  Dzisiaj mamy piątek trzynastego. Pilnujcie się Dziewczynki!

U mnie Trzynastka już dała o sobie znać! Na dodatek piątek!!!
Najpierw biała plama na ekranie...myślę wirus???
Po około 20 minutach uzyskałam połączenie z netem i informacja, że....coś tam...
Napisałam posta, dobrze, że nie długiego, bo komputer wyrzucił mnie z forum i zaczął się zamykać - nigdzie nie klikałam, ale piszę z dotyku, więc może wysłałam jakieś impulsy, chociaż zarzekam się, że nie myślałam : zamknij się!!!
Całkiem też od razu się nie zamknął, bo zaczęła się konfiguracja.

Jak znowu się połączyłam, to na forum już byłam wylogowana.

Halszka napisał/a:

(...) Żyworódko  Aby w Nowym Roku kasy nam na wszystko starczało, wszystkie długi oddaje się do końca roku. Tak jest przynajmniej u nas...(...)

U mnie też. Luc pytała, więc odpowiedź już dostała.


To tyle. Klikam wyślij...zaraz sprawdzę, czy doszedł.

542

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, witam Cię, i sorki za pomyłkę big_smile ale w każdej chwili możesz sobie też coś ode mnie pożyczać, bo życzliwe ze mnie stworzenie, a i dzielić też się lubię big_smile:D:D

543

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Halszko, dzięki za ostrzeżenie, paluchów do kontaktu na pewno nie będę wkładać big_smile

544

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, może dziki nie rzucają się na człowieka, ale takie stadko- niespodzianka, wylatujące mi przed nogi...albo chociaż widok zbliżającego się stada już by narobił ciśnienia pod czachą big_smile No a samica z młodymi to już naprawdę niebezpieczeństwo...Oczywiście spotkanie samochód-dzik, to też absolutnie niefajna sprawa. Wiele lat temu mąż uderzył w przebiegającego jelonka...ech, stress i pół nocy i pół dnia zmarnowane, bo samochód był bardzo uszkodzony i musiały służby odpowiednie się tym zajmować, żeby odszkodowanie było. Myślę że z dzikiem byłoby podobnie, więc ciesz sie kochana ze swojego szczescia smile

545

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A więc idę...niech się dzieje co chce, a właściwie jak ja chcę big_smile

Przyjemności życze...

546 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-12-13 22:47:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej, hej smile nikogo nie było od rana ? Mam nadzieję, że pech nie dokuczał zanadto...

Jutro będę bardzo zajęta...a w niedzielę pewnie bardzo zmęczona big_smile ale może chwilkę wyrwę, żeby wpaść i zamarudzić chociaż jednym zdaniem.

O dzikach poczytałam sobie w necie, niby niegroźnie, a jednak...i przez te cho....ne gady straciłam ochotę na wieczorne spacery i odwiedziny u znajomych do których chodzi się pieszo, a wraca późno. Po prostu pzrechlapane...

Życzę miłego wieczorku i całego pieknego weekendu.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę..Obrazek dodany przez użytkowniczkę..Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

547 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-13 23:25:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ale pustki, Wercia zapełnia wszystkie kartki smile. Jednak w przedswiąteczny czas wszystkim czasu brak smile.
Czyżby dziki cały kraj opanowały? Wszędzie ich pełno? Chyba i ja zacznę się bać. Werciu, a może gaz pieprzowy na nie? Trzebaby poczytać, czy zadziała. Tylko nie psikać pod wiatr! Trzeba sie dobrze względem dzika ustawić big_smile.
Szkoda tak do znajomych nie chodzić.

Lucilko, ale Cię tu katujemy tongue. Zdrówka szczerze życzę smile.

Halszko, Mówisz, że plisy dobre by były? Ładnie wygladają? Mam nadzieję, że o tym samym myślimy. Ja myślałam, że jakbym sobie zasłoniła okno plisą tylko na środku, to mogłoby to niezbyt efektownie wyglądać, gdyby nie było firanki, ale raczej i tak postawię na moją wygodę i moje potrzeby i je gdzieniegdzie pozakładam. Nie teraz, ale już niedługo. Patrzyłam na allegro, jest bardzo duży wybór materiałów- tu będzie problem.
Papirochy warto rzucić! smile, postaraj się smile. Ja bardzo lubie palić i...nie palę. Ale wiem, jak baaaaaaaaaaaaaa......rdzo trudno rzucić.

Żyworódko nie lubię Twojego komputera za wyrzucenie Cię z forum. Ale zaraz, zaraz, masz jeszcze łaptoka, nie wymiguj się big_smile. Poza tym 13 zaraz sie skończy, jutro juz inna data. Jeszcze troszkę smile.

Anhi, co nic nie gadasz? Stres powywiadówkowy wink? Jak markery?

Nic mnie dzisiaj złego nie spotkało, dobrego też, ale i tak się cieszę, tak ogólnie smile.

Własnie zauważam, że ja sobie piszę, a netu niet! Pewnie nic z tego nie będzie. Kopiuję i zobaczymy, co to się dzieje. Jednak ta 13ka!
Net wrócił. Dobranoc, jakby jeszcze kto zajrzał smile.

548

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siemka smile

Piątek 13 nawet mnie nie zaskoczył. Jakby ktoś zamknął mnie w tym dniu w domu i kazał nie wychodzic to i tak bym wyszła i na przekór sprawdziła, co się będzie działo smile
Dzień jak co dzień. I udany, wreszcie zaliczyłam fryzjera smile I odetchnęłam z ulgą, że w niedzielę będę pracowac tylko 8 godz w swojej pracy, a nie 16, jak planowano.
W drugiej pracy cisza, praca rośnie, jak urośnie to wtedy będzie smile

Anhedonio, czasem jestem CKP i teraz akurat nie rozumiem przesłania Twojej wypowiedzi-"Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz"

Miga, bardzo bym chciała przejechac sie taką wyścigówą, co na rajdzie jest. Tylko najlepiej na prostej drodze, bez zakrętów. Pewnie fajnie się wtedy szybuje smile
Kiedyś próbowałam szybowac maluchem, ale niestety pojechał mi tylko 125/h i musiałam zwolnic, bo czułam, że za chwilę oboje się rozsypiemy.
A czy wyglądam jak ''normalna kobieta'' z Werci obrazka? Trudno to nazwac, po dzisiejszej wizycie u fryzjera lol Chociaż potrafię wcielic się w różne postacie smile
To najpewniej i najbezpieczniej czuję się ukrywając trochę swoją kobiecośc.

Luc, czyli nici z obiadu. Tyle się naprodukowałyśmy, naobiecałyśmy, a tu Raja zaprosiła sobie szwagra do męskich robótek smile
Zresztą Ty się już chyba najdłaś tymi zgniecionymi bananami, marchewkami i ziemniakami, a co dla mnie zostało ?
Współczuje, jak Ty wytrzymujesz bez dymka. Nie gryziesz jeszcze ścian? O sory, zapomniałam, że teraz nawet gryzc Ci nie wolno tongue
Zakaz trzech najważniejszych rzeczy, czy Ty się jeszcze dobrze czujesz? smile

Raja chcesz zebrac siły i poleciec mi po bandzie ? smile
I tak będę pierwsza, sama się najpierw obsmaruję i serio o wiele bardziej, niż Wy wszystkie, do kupy razem wzięte.

Wiecie, ja chyba też jestem chroniona, bo też wożę Św. Krzysztofa. A skoro jeszcze tu jestem to znaczy na pewno, że tak. smile

Weekendu nie mam, niestety. Ale jeszcze trochę i może się to wszystko skończy.
Jutro na 14 i do 22, w niedzielę na noc i tak dzień dnia przez cały tydzień. Nie wiem jeszcze, czy tydzień skończy się na sobocie, czy potrwa do Wigilii.

Córka już przygotowuje się do jasełek. Będzie Maryją smile

A synek jutro wyjeżdza na turniej, ostatni w tym roku.

Prezenty już w trakcie, jeszcze trochę i będzie wsio  smile

Pozdrawiam smile

549

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

SIEMKA smile Sorki że tak na ruski rok ale deprecha mnie chwytła ,społeczności do ogarnięcia masa a kasy co kot napłakał..

No właśnie .. Muszę się wyżalić , i to będzie maruderstwo LEVEL 100 !!!!
Zacznę od:   JAK MNIE TO WKÓ***A !!!!!!!!!! Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO! jak ktoś parę dni raty nie zapłaci za kredyt I :
(oni)- Pan Paweł XXX ?
-Tak
(oni)- Proszę podać swoją datę urodzenia , nazwisko panieńskie matki ITP..
-SŁUCHAM!!!! ????
Co to do cholery za prawo żeby stawiać człowieka pod płotem , musztra prawie !???

(ja)-Kim pan jest i skąd  czego pan chce ! ? Po co ci moje dane?
(oni)- Ale ale takie prawo ,wymagania, przepisy ,ble ,ble ,ble...
(ja) - I CO Z TEGO!!? Czy ustawa o ochronie danych nie zwalnia od przedstawienia się? , określenia skąd pan jest i czego chce?? !
Pomijam już że głos jegomościa i tembr brzmi jak bym mu Matkę i Ojca zabił.. Ale jak wcisnąć kredyt to ślinią się i umizgują aż trzeba pośladki zaciskać..

(ja) -Jak byś człowieku stanął przed drzwiami,zapukał i tą samą gadkę puścił TO WIERZ MI co drugi nerwowy człowiek dopadł by ci do gardła ! Ale przez telefon to wydaje wam się że możecie wszystko ,bo nie jesteście na wyciągnięcie ręki!
(oni)- tak nie będziemy rozmawiać, do widzenia..
(ja)- TO SPADAJ NA SZCZAW!! .......

Co to się dzieje do cholery! ?
Banki wynajmują firmy "Krzak" żeby w BEZCZELNY sposób  informować klientów spóźnionej spłacie raty?
Przecież za każdy dzień spóźnienia mam naliczane odsetki, to nie wystarczy? Trzeba o 7 rano mi robić musztrę?!
JEEEZUUUU !!! EHHH sad





-

550 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-14 13:09:34)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej  Strzałko! ja tez w tym tygodniu zaliczyłam fryzjera- spokój na jakiś czas. Ja tylko obcinam, a i tak ciężko sie wybrać.
Anhedonii chyba chodziło o to samo, co mi- że jak będziesz sie przemęczac i mieć 10 rąk i każdą coś robić, to się tak przemęczysz, że uroda ucieknie- zmarchy się wcześnie zrobią, na fryz czasu braknie i po urodzie...Ale Ty sobie radzisz, więc ja się już o Twój wygląd nie martwię big_smile. "Obsmarowywać się" nie wolno! "Praktykowałam" to długo (nieświadomie), ale teraz już nie mam o sobie nic złego do powiedzenia smile.

Pawełku my tu nawet tęskniłyśmy za Tobą, a Ty się nie odzywałeś. Dobrze, że nas odnalazłeś pod nowym szyldem smile.
Trzeba wyciszyć telefon albo nie reagowac o tak wczesnej porze. Zadzwonią później. Tak, jak chcą wcisnąć kredyt, to włażą w d.
Jesteś informatykiem? Może warto byłoby spróbować pracy w jakimś dużym mieście, skoro kaski brakuje i po to też, żeby wykopać deprechę? Warszawa, Kraków? Np. w Krakowie jest Motorola, IBM, Sabre... dobrze tam płacą, wiem, bo mam w jednej z takich firm syna. A może za granicą?
Fajnie, że się odezwałeś smile.

551 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-14 11:48:34)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga MA RACJĘ...
No bo KTO "obłożył się" robotą, że ledwo mu nos spoza NICH wszystkich wystaje wink ?:

strzała napisał/a:

...Wybaczcie moje długie nieobecności, ale jestem zawalona robotą. A obecnie mam je dwie(!!!).
Jutro już normalnie pracuję od 14 w swojej pracy, a wcześniej na 8 rano mam drugą pracę. Druga praca skończy się przed świętami...:)

strzała napisał/a:

Anhedonio, czasem jestem CKP i teraz akurat nie rozumiem przesłania Twojej wypowiedzi-"Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz"

Weekendu nie mam, niestety. Ale jeszcze trochę i może się to wszystko skończy.
Jutro na 14 i do 22, w niedzielę na noc i tak dzień dnia przez cały tydzień. Nie wiem jeszcze, czy tydzień skończy się na sobocie, czy potrwa do Wigilii.

Chiba sama widzisz, że nie jesteś CKP tylko AZ? (absolutnie "zakręcona")...
Tyyyyyyle na 1 głowie? Bój się boga kobieto! Toć wypisz wymaluj jak ta lala na obrazku wink i czy ona od TEGO wypiękniała i uszczęsliwiony wyraz twarzy przedstawia? W książce którą polecałam są 2 działy o tym "nie rób z siebie hondy (jak przetrwać wyścig szczurów)" i  "ekspresikiem do zawału (jak pracować, żeby nie zwariować") big_smile
W mojej harcerskiej młodości była piosenka zaczynająca się od słów: "Wolniej, wolniej - wstrzymaj konia..." wink

miga napisał/a:

Ale pustki, Wercia zapełnia wszystkie kartki smile. Jednak w przedswiąteczny czas wszystkim czasu brak smile
...
Anhi, co nic nie gadasz? Stres powywiadówkowy wink? Jak markery?

Ja nie gadam? JA????
Ciągle gębą kłapię... wink
http://www.youtube.com/watch?v=IbzjScBve8U (chciałam wczoraj wstawić, ale podpadania w pracy wolałam uniknąć wink )
I... od wczoraj mam piękną, prześliczną i nową JEDYNKĘ w gębie smile Piękniejszą od poprzedniej, bo tamta nie była równa z sąsiadką wink
Wywiadówka na MEDAL. Puszyłam się cały wieczór i ranek smile
Jak więc widać TYLKO brak czasu mnie powstrzymuje od CZĘSTSZEGO kłapania dziobem smile
A markery we wtorek się objawią.

PS. Moja licealistka, ta od wywiadówki też "robiła" za Maryję. GRATULACJE strzałko DUŻA rzecz - niezapomniane wrażenia (i wspomnienia do dziś). Inna sprawa, że Maryja miała akurat obojczyk w gipsie i występ gościnny w Skolimowie - więc może dlatego TO takie pamiętne...?

Paweł-1979 napisał/a:

SIEMKA smile Sorki że tak na ruski rok ale deprecha mnie chwytła ,społeczności do ogarnięcia masa a kasy co kot napłakał..

No właśnie .. Muszę się wyżalić , i to będzie maruderstwo LEVEL 100 !!!!
Zacznę od:   JAK MNIE TO WKÓ***A !!!!!!!!!! Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO!
Przecież za każdy dzień spóźnienia mam naliczane odsetki, to nie wystarczy? Trzeba o 7 rano mi robić musztrę?!
JEEEZUUUU !!! EHHH sad

No Paweł - pełen podziw! To się nazywa konstruktywne marudzenie! Czapki z głów wink Od samego czytania ręka mi chodzi by takiemu jak temu, któremu dzwonił do Ciebie "przydzwonić"!

Dobrego dnia kochani big_smile

552

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

I... od wczoraj mam piękną, prześliczną i nową JEDYNKĘ w gębie smile Piękniejszą od poprzedniej, bo tamta nie była równa z sąsiadką wink
Wywiadówka na MEDAL. Puszyłam się cały wieczór i ranek smile

Tak czułam, że się puszysz big_smile.
Dbaj o jedynkę. Najlepiej przejdź na dietę Luci, wiesz: gniecione banany, miksowane schabowe i maślanka big_smile ( czy co tam było? nie chce mi sie szukać ) tongue.

Nie lubię tej piosenki, ale sprawia pan Krosny,
                                  że dzień radosny smile:
http://www.youtube.com/watch?v=AMwuAFFfhCM

553 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-14 20:39:12)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wercia, ja Cię tu dziisaj zastapię, obrobiłam się, mam jeszcze z godzinę samotności w domu. Znalazłam właśnie w necie odstraszacz dzików- 105 zł buteleczka, wystarcza na spryskanie 6,5 km w linii prostej. W dzień popryskać, wieczorem można chodzić. Oprysk należy powtarzać co 8-10 dni i po obfitych opadach big_smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Trzeba przyznać, ze dziki faktycznie stanowią problem. Wchodzą nawet do miast. Nie wiedziałam. Teraz chyba nie mają młodych, ale wiosną lepiej takiej lochy z dziećmi nie spotkać. A tak lubię chodzić po lesie za grzybami, jak rosną, bo jak nie ma to nie lubię łazić.

Już zapomniałyśmy, że tu czasami pijemy. Po kolacji proponuję whisky z lochy big_smile:


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

554 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-15 11:41:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No... Miga się nie miga wink
Pan Krosny jest "the besciak" w tym co robi smile

A dzik... "dzik jest dziki"... a do miasta lezie bo tu dużo odpadków się poniewiera. Jak mój pies - liczy, że COŚ mu skapnie. Nie boję się ich, bo "nie miałam tego ho(n)rroru" ich napotkać smile ale Tobie Werciu współczuję - też bym zaczęła chodzić "z duszą na ramieniu" sad Kiedyś było łatwiej - wujo brał dwururkę i strzelał jak mu na podwórko właziły (a mieszka w peryferyjnej części Warszawy)... mięsko na święta jak znalazł wink tyle, że w nadleśnictwie TO zgłaszał - bo to jakoś tak zorganizowane było, że KTOŚ za straty przez dziki spowodowane odpowiadał... (kółko łowieckie?). POTEM jakiś czas spokój był, bo zwierzyna wystraszona zwyczajnie była.

Melzupek odmawiam...! Banana mam jeszcze gnieść? (że o TAK sprofanowanym schabowym nie wspomnę...) To już przejdę raczej na dietę nabiałową i jogurcikami zacznę się żywić. Może chociaż schudnę wink
Udanej niedzieli życzę big_smile

555 Ostatnio edytowany przez Halszka (2013-12-15 14:24:47)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Cześć Marudy!


Wiesz Paweł Kiedy w pośpiechu, jeszcze zaspana czytałam Wasze posty, a w Twoim dojrzałam zdanie Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO! byłam święcie przekonana, że poruszyłeś też i mój problem. big_smile Chociaż fakt, godzina  mi się nie zgadzała, u nas dzwonią  wcześniej ? big_smile   Bo mi chodzi o dzwony kościelne, od których  ja już dostaję świra. Ale potrafię Cię zrozumieć, bo pewnie  KAŻDE dzwonienie w taki stan wprowadza.  Ale Ty masz zapewne lepiej niż ja. Za kilka dni  to dzwonienie do Ciebie pójdzie w niepamięć.  A ja? Swojego nie zapomnę nigdy, codziennie doprowadzają mnie do szału. A nawet  monity mieszkańców nie odnoszą skutku?  I to jest bardzo przykre?  Walą i już czy komuś to się podoba czy nie? 


Halszko, Mówisz, że plisy dobre by były? Ładnie wygladają? Mam nadzieję, że o tym samym myślimy. Ja myślałam, że jakbym sobie zasłoniła okno plisą tylko na środku, to mogłoby to niezbyt efektownie wyglądać, gdyby nie było firanki, ale raczej i tak postawię na moją wygodę i moje potrzeby i je gdzieniegdzie pozakładam. Nie teraz, ale już niedługo. Patrzyłam na allegro, jest bardzo duży wybór materiałów- tu będzie problem.
Papirochy warto rzucić!  , postaraj się  . Ja bardzo lubie palić i...nie palę. Ale wiem, jak baaaaaaaaaaaaaa......rdzo trudno rzucić.

Miguś Myślę, własnie tak, myślę, że plisy wyglądają rewelacyjnie, ale tylko w niektórych pomieszczeniach.  big_smile  Według mnie pasują do tych większych pomieszczeń i tam gdzie okna są co najmniej dwuczłonowe, chyba że  są dwa okna znajdujące się na różnych ścianach ? Wtedy można je odpowiednio ?skomponować? z resztą pomieszczenia. Chodzi mi o to, ze fajnie byłoby je w każdej ramie okiennej umieścić  na różnej wysokości. Nawet nie muszą być wszystkie  tego samego kolorku, ale gatunek i struktura materiału raczej powinna być jednakowa. Wspaniały efekt murowany?. Na uszko Ci powiem, że też na nie ?choruję?, ale sobie je sprawię dopiero nowym domu, a to kilka lat jeszcze? A z fajeczkami to taka sprawa, że powinnam je rzucić już, teraz?  I wiem o tym doskonale?Dlaczego tego nie robię? Nie mam już sił na żadną walkę,  a zawsze musiałam się z czymś zmagać. A zresztą lubię puszczać dymka? hihi

Anhedonio Ollla la nowa jedyneczka? Gratuluję! A jak pięknie się prezentujesz to mogę sobie tylko wyobrazić.  big_smile Może i Miga ma rację, ze się puszysz. Ale w końcu masz z czego! Wywiadówka i i do tego jedynka to wielka sprawa.  A zresztą może i ja będę miała ku temu powody? big_smile  Bo w piątek siedziałam w gabinecie  lekarza medycyny estetycznej? To dopiero coś! A czy stanę się ładniejsza? Trochę nadziei mi zaszczepiono w ten mój głupi łeb? big_smile Ale siedzę mocno na doopie i wiem, że to jeszcze nie jest takie pewne. Jestem bardzo oporna... hihi I prawie przez całe życie  na lekarstwach, które robią spustoszenie na mojej głowie. Na głowie, NIE W GŁOWIE! big_smile Ale to i tak jest powodem do zmartwienia. Co prawda nie jest jeszcze aż tak tragicznie, ale przeciwdziałać trzeba. A nadarzyła się ku temu okazja i córka zadziałała? Wykonano mi  mezoterapię skóry głowy. A ja się już ze swoim wyglądem pogodziłam... W końcu istnieją peruki, no nie? big_smile

Werciu Jak się bawiłaś?  Zmęczona jesteś? A dziki? Ach Ty to masz dobrze. Wszystkie dzieci masz na wyciągnięcie ręki, a ja już tęsknię za tą moją zapracowaną wciąż córką? Oglądaliśmy jej nowy przybytek, kancelarię?  Cudo. Zrobiliśmy też zakupy. Mamy wszystkie prezenty? Kupiłam też dla siebie aż trzy komplety pościeli? Można powiedzieć , że jeden komplet  mamy darmowy?  Byliśmy w hurtowni Szczepana. Kasy poszło sporo, ale opłaciło się? Tylko ten tłok w tych wszystkich galeriach jest okropny. A ile tam się kręci Rusków? hihi 

Strzałko Jak przystopujesz tak od razu z robotą to dopiero pozbędziesz się uroku? big_smile  Musisz odpoczywać fakt?  Ale czy Ty to potrafisz robić? Wątpię! big_smile 

Może teraz wezmę się za wstępne strojenie mieszkanka? Bardzo lubię to robić ?

556

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorowo big_smile tylko nie wiem czy ktoś tu odpowie na to powitanie big_smile noooooo.....gdzie jesteście MARUDY?

Miga czytam o plisach zakładanych w oknach......ale zupełnie nie wiem co to za plisy. Czy to chodzi może o rolety rzymskie? Są także,  montowane - na specjalnych karniszach roletki z pięknych, cieniutkich materiałów (do wyboru, do koloru)........w środku wszywane są pręciki, które powodują dekoracyjne układanie się tych rolet - pełnią rolę firanek.

557

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczornie smile

Raja napisał/a:

czy ktoś tu odpowie na to powitanie big_smile noooooo.....gdzie jesteście MARUDY?

Jestem, jestem. Ciebie cały dzień nie było.
Właściwie to mam laptopa odpalonego cały dzień, ale wpadam sporadycznie, bo pracuję - w łóżku.
Nadal jestem rekonwalescentką. Doktor kazał wypoczywać to jako zdyscyplinowana pacjentka stosuję się ściśle lol
Mąż i córka skaczą koło mnie. Żyć, nie umierać.

Paweł chwilę Cię nie było, ale jak już wpadłeś to z przytupem. To było marudzenie ekstra tongue

558

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Witam wieczornie smile

Jestem, jestem. Ciebie cały dzień nie było.
Właściwie to mam laptopa odpalonego cały dzień, ale wpadam sporadycznie, bo pracuję - w łóżku.
Nadal jestem rekonwalescentką. Doktor kazał wypoczywać to jako zdyscyplinowana pacjentka stosuję się ściśle lol
Mąż i córka skaczą koło mnie. Żyć, nie umierać.

Luc witam Cię wieczorową porą

Wytyk bardzo słuszny, bo nie tylko dziś mnie nie było, ale już ze dwa dni. Nie mogłam się pozbierać.
Pracujesz w łóżku? - pewnie nie wygodnie z laptopkiem na kolanach. Ojjjjjjj Lucuniu jak ja bym chciała, żeby jakiś doktorek zalecił mi odpoczynek...........już nawet nikt nie musiałby skakać , ale podać herbatkę lub kawkę..........no cóż......pomarzyć, dobra rzecz........
Luc - to jak to będzie w święta? - będziesz nadal jadać rozgniecione banany i zimne zupki?

559

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

jak ja bym chciała, żeby jakiś doktorek zalecił mi odpoczynek..
Luc - to jak to będzie w święta? - będziesz nadal jadać rozgniecione banany i zimne zupki?

Z jednej strony fajna rzecz, a z drugiej nie umiem tak spędzać czasu. Moim nawet nie mówię, bo pomyśleliby, że mi się w głowie przewróciło. No i oczywiście praca zawodowa, która się sama nie chce zrobić, a przez ostatnie kilka dni nie byłam w stanie. To teraz zasuwam.

Tfu, tfu. Mam nadzieję, że na święta już będzie ok. Miałabym nie jeść tych pyszności, które sama przyrządzę? tongue
Zupki już jem letnie smile

Piszesz, że nie mogłaś się pozbierać. Już się pozbierałaś?

560 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-15 21:32:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc robisz pyszności - a kto próbuje?
Letnie zupki - to już coś! można nawet dłużej przy takiej temperaturze pozostać........ryby też smakują dobrze - letnie.
Czy się pozbierałam? - można powiedzieć, że tak. W ostatnich dwóch dniach nawiedzali mnie tłumnie goście, pomijam już szwagra  - bo ten akurat zrobił mi różne poprawki w szafkach, a z siostrą nagadałyśmy się. Jest tak, że przez wiele dni nikt się nie pojawia, a jak już się zaczną odwiedziny - to wtedy jest, tak jak  na dworcu.
Dziś jest spokój big_smile zaraz muszę ustalić sobie listę zakupów świątecznych.

PS
Jak sobie radzisz bez dymka? trudno jest?

561

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Dziś jest spokój big_smile zaraz muszę ustalić sobie listę zakupów świątecznych.

PS
Jak sobie radzisz bez dymka? trudno jest?

To miałaś przemarsz wojsk smile

Listę świątecznych zakupów sporządzam już od tygodnia. Leży cały czas koło mnie. Ciągle ją uzupełniam. Jak tak dalej pójdzie to na zakupy będę musiała pojechać ciężarówką lol

Wiesz, że wcale nie ciągnie mnie do papierosa?  Mnie starą palaczkę? To najlepszy dowód, że nałóg siedzi w głowie.
Jak nie można, to nie można. Podobnie było w ciąży. Wiadomo, że nie wolno, to nie paliłam.
Problem w tym, że mnie papierosy....bardzo smakują.  I jak już mogę, to z reguły wracam sad
Zobaczymy.

562

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc
ja też kilka razy robiłam listę z zakupami, ale ciągle mi się gdzieś zawieruszyła, jadę samochodem po zakupy, ale niestety auto nie chce mi wjechać na II piętro, aby od razu znalazły się w mieszkaniu. Wnieść trzeba wszystko!
Papierosy Ci smakują - to samo jest ze mną........palę dla przyjemności i bardzo dobrze mi się myśli przy tym.........najlepsze pomysły przychodzą mi podczas palenia, może dlatego, że te parę minut mam tylko dla siebie.
Luc wytrzymałaś już tak długo, szkoda tego zmarnować i znowu stać się niewolnikiem pamiętania  czy są w torebce, kupowania. Jest tylko jedno ale.........po odstawieniu można sporo przytyć........ale Tobie to chyba nie zagrozi.

563

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

po odstawieniu można sporo przytyć........ale Tobie to chyba nie zagrozi.

Jako weteranka rzucania wiem, że mnie to nie grozi. Nigdy nie tyłam po rzuceniu. Więc nawet nie mam się czym tłumaczyć co do (ewentualnego) powrotu lol

564

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc
przyjemnie się z Tobą marudzi, ale muszę Cię opuścić big_smile
Pozostało mi kilkanaście kartek do skończenia książki, a jutro udam się się do biblioteki aby strawę duchową przygotować na świąteczne dni.
Ostatnio sięgnęłam po ksiązki Manueli Gretkowskiej. Pomimo, że jest postrzegana jako skandalistka - mnie osobiście podoba się jej styl i pasja.

Śpij dobrze Lucynko big_smile.....dobre sobie........każę Ci spać o tej godzinie....... big_smile Przyjemnego wieczoru Ci życzę

565

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Śpij dobrze Lucynko big_smile.....dobre sobie........każę Ci spać o tej godzinie....... big_smile Przyjemnego wieczoru Ci życzę

Faktycznie, ja dopiero się rozkręcam smile
Wzajemnie, przyjemnego wieczoru z książką smile

566

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Jesteś informatykiem? Może warto byłoby spróbować pracy w jakimś dużym mieście, skoro kaski brakuje i po to też, żeby wykopać deprechę? Warszawa, Kraków? Np. w Krakowie jest Motorola, IBM, Sabre... dobrze tam płacą, wiem, bo mam w jednej z takich firm syna. A może za granicą?
Fajnie, że się odezwałeś smile.

Dzięki wszystkim z miłe powitanie , aż się ciepło na sercu robi ,ja ktoś pamięta i miłym słowem poczęstuje..
Nie miga[ , nie jestem z zawodu informatykiem ino amatorem.. Nie potrafię odmówić jak ktoś mnie poprosi o stworzenie w sieci "Czegoś" Jeśli ktoś przy kasie ,wiadomo sam nawet zaproponuje , ale często ludzie chcą tworzyć społeczności tematyczne bez grosza przy duszy i jak tu nie pomóc.. Dużo chęci ,zapał ale bida.. Ja grzebie w kompach i  od maleńkości a w necie od 10 lat,  to dla mnie rutyna, a stos podziękowań i "dozgonna" wdzięczność rekompensuje czas poświęcony a i ludzi się poznaje fajnych ,więc są korzyści tylko często nie materialne ,wszystko było by ok, ale jak czasem zabraknie chlebka na koniec miesiąca to smutno po prostu. Firmę mam ale zawiesiłem bo to nie sezon a i opłaty zżerają.. tak więc w przyszłym roku ,trzeba coś będzie faktycznie szukać na wyjazd..
Na stałe nie chciał by się nigdzie wynosić , mam pół hektara pola i dom który kosztował mnie lata wyrzeczeń  przy budowie więc nie mogę tak tego zostawić ot po prostu..
Kocham swój kraj ,swoje korzenie i nawet jak bym miał przymierać głodem nigdy ojczyzny na stałe nie opuszczę jak pół mojej rodziny która pomału zapomina polskiego języka TFUUU! .

Halszka Dzwony kościelne z rańca hmmm... Dyć ja katolik, ale mnie też by szlak trafił.. Parafia powinna brać też to pod uwagę że ludzie na różne zmiany w dzisiejszych czasach pracują i dzwonnica o tak wczesnej porze jest nie wskazana.. Dziwne trochę co piszesz bo zwykle ludzie narzekają na brak dzwonów,. które fizycznie istnieją ale nie dzwonią nawet w Niedziele w południe przy największej frekwencji wiernych.. A przecież powinny uświadamiać symbolicznie o nadchodzącej mszy świętej.. A tu w twoim przypadku proboszcz z lekka po badzie poszedł wink

LUCYNKO Bardzo skromnie  odniosłaś się do tych "nieprawidłowości" Praktycznie w ogóle , myślałem że może choć ty jakoś to wyjaśnisz..  Może ja nie mam racji tylko się nie potrzebnie denerwuje ...  Ale czuje że w kraju jakaś samowolka , coś jest nie BARDZO nie tak ..

Anhedonia To na drugi raz przekieruje ich do ciebie ,mogę? big_smile Ja będę pokazywał kto a ty będziesz walić z liścia OK ? lol

567

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Paweł-1979 napisał/a:

...
Anhedonia To na drugi raz przekieruje ich do ciebie ,mogę? big_smile Ja będę pokazywał kto a ty będziesz walić z liścia OK ? lol

Z przyjemnością! big_smile
Przynajmniej nie byłoby wątpliwości, że dostał TEN, który na to zasłużył...
Dobrego dnia, dobrego tygodnia... dobrego życia wink

568

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam, pozdrawiam i ...uciekam, bowiem powodów do marudzenia tak wiele, że lepiej nie zaczynać big_smile

Zatem miłego dnia życzę i owocnych przygotowań do świąt big_smile

569 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-16 17:26:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc czytam sobie i aż mnie współczucie ogarnęło, że dalej dieta, ale widzę, że to daje szanse na skończenie z nałogiem- choruj dalej wink, trzymam kciuki smile. Warto nie palić, dużo lepsze jest samopoczucie bez dymska w każdym zakamarku ciała. Inne palaczki też: do dzieła !!! ja Was wspieram duchowo smile.
Halszko, czyli po mizoterapii powinnaś już być "piękniejsza"? Czy jeszcze inne zabiegi Cię czekają? Życzę bardzo dobrych rezultatów smile.
Piszesz, ze lubisz stroić mieszkanie, a ja nie lubię. Lubię mieć wszystko proste i łatwe w obsłudze big_smile. Gdybym miała plisy, to "latałyby" od rana do wieczora z góry na dół i z powrotem: a to od słońca, a to od sasiadów- nie mogłyby być dekoracyjnie ułożone. Pomysł z zastosowaniem różnych kolorów w jednym pomieszczeniu daje mi do myślenia.
Raju wklejam zdjęcie z netu:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A te jakie fajne!:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Paweł z Anhedonią czy Wy chcecie bić ludzi przez telefon big_smile? Paweł, ja rozumiem wszystkich, którzy wyjechali. Z mojej rodziny też ludzie powyjeżdzali, dzieci się tam porodziły, po angielsku gadają lepiej niż po polsku. Ale ja uważam, że chleb ważniejszy niz miłość do ojczyzny. Nie mam pewności, że dobrze myśle, ale tak myślę. Jedynie, co mnie martwi to to, że tam człowiek będzie zawsze obcy, przez kilka pokoleń- nie u siebie.

Werciu, a Tobie co? marudzić się odechciało? Jak to wink?

Mój najgorszy problem kilka dni temu się zakończył smile. Nawet nic nie powiedziałam, bo tak mi dziwnie...taki luz...nawet cieszyć się nie umiałam. Raja, dzięki za odczynianie wink. A gdzie Twoja nierozłączka wink? Żyworóduuuusiuuuuuu!!!!!, wracaj, Pawła trzeba zdrobnić wink.

Wszystkich ściskam smile.

570

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miguuuuuuuuuuusiuuuuuuuuuuu, ja od Was nie wybyłam, tylko z domku.
A wczoraj gdy wróciłam, to takiego lenia do pisania miałam, że tylko Was podczytywałam.
Rajątko pewnie w szklanej kuli mnie widziała, ona o prawdziwości moich słów, zaświadczyć może. Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Też nie wiedziałam jak wyglądają te plisy.....zatem dzięki, że wstawiłaś zdjęcia.
Czyli, jest to taka splisowana zasłonka do okna, z materiału.
Przed słońcem, to raczej nie osłoni (no, może minimalnie), ale przed okiem sąsiada pewnie tak.
Jest jeszcze jeden minus, że nie możesz niezauważona popatrywać co się 'za oknem dzieje'.  big_smile
Bo żaluzje lekko odchylisz i  wink...........ale są straszeczne do mycia.
Preferuję w roletach. Są takie, które bardzo minimalizują, przedostawanie się promieni słonecznych do wnętrza mieszkania.

Zasłon, dywanów już od wieków nie mam - składnica kurzu.
Firanki krótkie, jedynie przy drzwiach balkonowych długa.
Też opowiadam się za prostotą, a wszelkie ozdobniki, to przeważnie podarunki.
Jakiś rok temu obroniłam się przed obrazem z końmi, który chciała mi podarować koleżanka. yikes

571

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Paweł z Anhedonią czy Wy chcecie bić ludzi przez telefon big_smile?

Kochana, w słusznej sprawie to przez telefon a NAWET I TELEFONEM wink
"MY home is my castle"!!! no w mordę jeża - 7 rano jak i 23 to nie pora na rozmowy biznesowe. Ani żadne inne. Mówię to jako osoba ciepiąca na bezsenność "w kratkę" (albo nie mogę zasnąć wcale, albo budzi mnie coś w środku nocy i o dalszym śnie mogę zapomnieć)
A dzwony kościelne... no nie wiem, czy one nie ranią "uczuć religijnych" ludzi innych przekonań... Ale pewnie demokratycznie: większość ma rację?
Współczuję Halszko z całego serca - chyba bym się wyprowadziła... gdyby się dało.
Miłego wieczorka wszystkim big_smile

572 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-16 20:22:11)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Pawle  smile.
To zaczynam, bo zgodnie z poleceniem Migusi, która się sprytnie wymigała z obowiązku gospodyni..... przyjęte zostało, że każdy uczestnik wątku musi zaliczyć odmianę/zdrobnienia imienia netowego, zatem Ty też i tak: Pablo,  Pawełek, Pawlątko, Pawlusiątko, Pawlusieczek.  big_smile
Może jeszcze Werciunia od siebie cosik doda.

Zaiste, kawałek czasu się nie odzywałeś, ale przerwałeś to milczenie 'wejściem smoka'.
Tak na poważnie, to bardzo Ci współczuję, to co opisałeś, jest nękaniem człowieka, dołowaniem, napastowaniem.
Moja koleżanka przeżyła podobny horrror.
Telefonów milion dwieście.....od świtu do nocy. Po kilku dniach takich nalotów przestała odbierać połączenia.

Banki wzięły się na taki sposób, aby zastraszaniem/nagabywaniem klienta egzekwować spłatę kredytu, po przekroczonym terminie.
Pewnie zdarzało się, że uzyskiwano wymierne efekty takich działań i stąd są one praktykowane i kontynuowane.
Nie wiem, jak to wygląda od strony prawnej, bo dotychczas to  były wysyłane monity do klienta/wezwania.
Myślę, że banki chwytają się prostszych i szybciej działających wg nich posunięć, celem odzyskania należności, bo zdarza się, że tak zastraszony klient zapożyczy się nawet w drugim banku, aby zwróci temu.

Oczywiście, że są naliczane odsetki za każdy dzień zwłoki, ale gdy klient nie spłaci należności, bo zwyczajnie nie ma pieniędzy, nie ma też rzeczy/nieruchomości, których komorników mógłby zająć, to sprawa/postępowanie egzekucyjne jest umarzane.

Pozostaje mi, życzyć Ci dużego 'zastrzyku' gotówki.....choćby z nieba.
Jest taka modlitwa do Św. KAJETANA.....

573 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-16 20:38:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór wszyściutkim

                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Żyworódeczko zaświadczam, że mówisz prawdę, na odległość widziałam i czułam, że obowiązki rodzinne na wyjeździe capnęły Cię w swoje szpony. Właśnie dziś miałam słać listy gończe za Tobą big_smile  ale wcześniej zrobiłam malutkie czary - mary........ ojjjjjjjjj....jak dobrze, że się już pojawiłaś big_smile big_smile

Migusia skoro przyczyniłam się do Twojego "szczęścia" to chcę się razem z Tobą cieszyć nim........a pewnie nie tylko ja..........no to dawaj!!!! co Cię tak uszczęśliwiło?
Co do zdjęć okien z plisami - Migusia myślałam jeszcze o innych, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego zdjęcia.
Takie, jak na ostatnim zdjęciu, właśnie w kolorze białym - robiłam w tym roku do kuchni, z tym, że osadzone są w listwach pionowych, nie poziomych.  W czasie upałów sprawdziły się dobrze, nie przepuszczają promieni słonecznych a jednocześnie nie zaciemniają pomieszczenia. Są dużo droższe od tych tradycyjnych. Takie jak te białe, są również o nazwie "dzień i noc" - czyli przesunięcie sznureczka powoduje całkowite zaciemnienie nocą, a w dzień dają światło i dobrą  widoczność.
Jeszcze ich nie myłam, ale nie widzę aby były brudne..........mam nadzieję, że się nie brudzą, przecieram tylko z kurzu.

Werciu no co Ty??????? marudzenia Ci się odechciewa? Czekam na Twoje porządne zamarudzenie big_smile, co najmniej takie jak u Pawła, którego z przyjemnością posłuchałam (czyli poczytałam)  po długiej nieobecności.
Paweł moim komputerem też zajmuje się informatyk - amator, przed którym komp nie ma tajemnic. Z tego co wiem, z Jego pomocy korzystają informatycy z uprawnieniami. Chłopak ma wielu klientów i w ten sposób dorabia sobie, bo przy tym jest bardzo sympatyczny i nie zdziera dziesiątej skóry.

Anhedonio Tobie też życzę pięknego i miłego tygodnia big_smile.
Luc hej!!! hej!!!! big_smile żyjesz już dziś na cieplutkim i normalnym jedzonku?


ps.....coś nie tak, nie otwiera się obrazek

574

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Pozostaje... życzyć Ci dużego 'zastrzyku' gotówki.....choćby z nieba.
Jest taka modlitwa do Św. KAJETANA.....

Wszystkie sposoby dobre - "dawaj" i modlitwę... Kto wie, co zaskutkuje... może w adwencie akurat TA "droga" zda egzamin wink chętnie się przyłączę

575

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio, to dobrą wiadomość zapodałaś.
Pewnie uśmiechasz się teraz "od ucha do ucha".Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Tylko proszę, nie włączaj się w te rozgrywki z egzekutorami od Pabla.....wiem, że jesteś pomocna duszyczka, ale.....tak Ci pięknie z tą nową jedynką....

Proszę, wytłumacz mi co to za skrót: CKP, bom ja nie w temacie. sad

Modlitwę wpiszę po moim serialu.   smile

Raju, dzięki za poparcie mojej argumentacji, w sprawie mojej chwilowej niebytności w wątku.  smile

576 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-12-16 22:02:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkie Neteczątka  big_smile

Ależ jesteście elokwentne (ni), ja wysiadam...

Pawełku jak czujesz że zalegasz jakiś dzionek, czy tydzionek ze spłatą, to wyłącz telefon do czasu uregulowania, będziesz miał spokój big_smile Odnośnie zdrobnień -Pawcio, Pawełeczek, Pawełczątko big_smile Hihihi, mam syna Pawła big_smile

Żyworódko nie wiesz co znaczy CKP ? toż to Ciotka Kaśka Prysła albo Co Kupić Pawłowi, bardziej górnolotnych & profesjonalnych nie umiem wymyślić, a tak w ogóle to o co chodzi? big_smile

Aaaa, doszłam ( ???:D:D) jeszcze może być Często Kopcąca Papirochy albo Ciężko KaPująca big_smile

577

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Będziemy się modlić do św Kajetana? To nie możemy marnować czasu, święta za pasem, gotówka potrzebna.

Żyworódko dawaj, serial się pewnie skończył, bo widzę Twoją gwiazdkę big_smile

578 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-12-16 22:22:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzieweczki, podpowiedzcie mi proszę, od czego zależy "tytuł" w profilu? nigdy się nie przyglądałam,  ale właśnie wlazło mi w oko, że nie od ilości postów zależy. Mam stosunkowo dużo w porównaniu z  np. Rają i Żyworódką,  a Anhedonia ma tytuł inny, a jest pomiędzy nami...

...

A Halszka i Luc mają jeszcze więcej....

Hmmm, dziewczynki strajkujemy? czy my nie jesteśmy w 100% kobietami? big_smile aaaaa....to może od wieku zależy, że niby my co? już nie na 100% tylko przyjaciółka...?no nie...!!!!!

579

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Idę sprawdzać na ile jestem % big_smile
Dobranoc smile:):)

580 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-16 22:54:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu spokojnie, ależ jesteś w gorącej wodzie kąpana.  hmm
Ja lubię, aby było po kolei.

Pytałaś:

(...)Żyworódko nie wiesz co znaczy CKP ? toż to Ciotka Kaśka Prysła albo Co Kupić Pawłowi, bardziej górnolotnych & profesjonalnych nie umiem wymyślić, a tak w ogóle to o co chodzi? big_smile

Aaaa, doszłam ( ???:D:D) jeszcze może być Często Kopcąca Papirochy albo Ciężko KaPująca big_smile

Tak w ogóle, to o to c h o d z i, że Anhedonia do Strzałki napisała:

(...)Chiba sama widzisz, że nie jesteś CKP tylko AZ? (absolutnie "zakręcona")...

niestety nie wiem, o co się w tym skrócie r o z c h o d z i ???

Anhedonia została wyróżniona przez Redakcję Forum i przyznano jej tytuł 100% Net-Kobiety.
Od jakiegoś czasu zaprzestano nagradzać tym tytułem userki wyróżniające się nie tylko ilością postów, ale i wypowiedziami.


Edit:

poczytaj Werciu, ale się dla Ciebie napracowałam.  big_smile
Teraz masz już źródłowe wyjaśnienia.

http://www.netkobiety.pl/t2417.html

http://www.netkobiety.pl/t3326.html

581

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzięki Żyworódko za objaśnienia big_smile

A w kontekście AZ to będzie Ciężko KaPująca big_smile...tak myślę big_smile

582 Ostatnio edytowany przez luc (2013-12-16 23:06:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorem.
Chcąc, nie chcąc musiałam pojechać dziś na zakupy "prezentowe". Nogi mi wchodzą....

Wercia napisał/a:

Odnośnie zdrobnień -Pawcio, Pawełeczek, Pawełczątko big_smile Hihihi, mam syna Pawła big_smile

Mam przyjaciela Pawła i mówię do niego Pawełciu. Ale się wkurza smile

Raju - nadal letnie i płynne jedzonko.
Jutro kontrola, może coś utarguję z dentystą lol

Werciu - ale mnie ubawiłaś tym rozkminianiem (jak mawia młodzież) skrótów lol

583

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Dzieweczki, podpowiedzcie mi proszę, od czego zależy "tytuł" w profilu? nigdy się nie przyglądałam,  ale właśnie wlazło mi w oko, że nie od ilości postów zależy. Mam stosunkowo dużo w porównaniu z  np. Rają i Żyworódką,  a Anhedonia ma tytuł inny, a jest pomiędzy nami...

...

A Halszka i Luc mają jeszcze więcej....

Hmmm, dziewczynki strajkujemy? czy my nie jesteśmy w 100% kobietami? big_smile aaaaa....to może od wieku zależy, że niby my co? już nie na 100% tylko przyjaciółka...?no nie...!!!!!

cha......cha.....cha...... Werciu nie wystarczy być w 100% kobietą.............musi to być 100% KOBIETY  W  KOBIECIE.......
aaaa......PRZYJACIÓŁKA - TAAAAKIEJJJJ  KOBIETY - to jest coś!

584

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Będziemy się modlić do św Kajetana? To nie możemy marnować czasu, święta za pasem, gotówka potrzebna.

Żyworódko dawaj, serial się pewnie skończył, bo widzę Twoją gwiazdkę big_smile

No to jak? Żyworódko jest ta modlitwa do św. Kajetana?
Może i ja się załapię na deszcz gotówkowy?

585

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Witajcie wieczorem.
Chcąc, nie chcąc musiałam pojechać dziś na zakupy "prezentowe". Nogi mi wchodzą....

witaj Luc
czy zakupy prezentowe udały się? Teraz nóżki ułóż do góry.

Posty [ 521 do 585 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026