ale jedną potrawę mogę Ci chętnie ugotować......albo jedno ciasto upiec - w zamian za dobre chęci.
Aleś Ty twarda ![]()
Trudno, niech już będzie ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
ale jedną potrawę mogę Ci chętnie ugotować......albo jedno ciasto upiec - w zamian za dobre chęci.
Aleś Ty twarda ![]()
Trudno, niech już będzie ![]()
Podobne tematy
Miga, czasem jest tak, że odpoczynek potrafi byc bardziej męczący niż praca. Jakoś tak mam, że lepiej się czuje, gdy moje życie pędzi. Ciągle potrzebuję , jakiejś nowej dawki adrenaliny ![]()
Ale fakt, czasem padam i chyba tylko dlatego, żeby ''podładowac akumulatory'' i pędzic dalej.
Raja, mogę się wyrzec wielu rzeczy, ale słodycze i ser żółty mi zostaw, bez tego nie przeżyję ![]()
Na drodze serio, często staram się zwalniac, bo czasem sie boję, że zemdleję w trakcie jazdy. Tylko ten czas ciągle mnie pogania.
Będziesz mi gotowała?
Super
Zrobię wszystko, nawet gwozdzie powbijam tam gdzie trzeba, czy poskręcam Ci wszystkie zawiasy w meblach. Wszystkie(hm...prawie) męskie zajęcia zrobię
za schabowego i buraczki i sernik z rodzynkami ![]()
Tak dumam, wiem co Luc może zrobic w zamian za gotowanie ![]()
Może Ci wymienic koło w samochodzie i założyc klemy jak Ci akumulator w aucie padnie ![]()
Jesteście miłe wszystkie, czasem za miłe ![]()
Wchodząc do Was, czasem czuję się jak Adam Małysz, gdy po raz pierwszy wrócił z wygranych skoków do rodzinnej Wisły, a tam zastał tłumy swoich wielbicieli, którzy mu gratulowali.
Powiedział wtedy coś w stylu "Aż mi głupio, że tyle osób przyjechało tutaj, żeby mnie przywitac" ![]()
Cześć Strzałko ![]()
Będziesz mi gotowała?
Super
Zrobię wszystko, nawet gwozdzie powbijam tam gdzie trzeba, czy poskręcam Ci wszystkie zawiasy w meblach. Wszystkie(hm...prawie) męskie zajęcia zrobię
za schabowego i buraczki i sernik z rodzynkami
No widzisz, Ty już sobie zaklepałaś gotowanie, a ja ciągle w negocjacjach ![]()
Tak dumam, wiem co Luc może zrobic w zamian za gotowanie
Może Ci wymienic koło w samochodzie i założyc klemy jak Ci akumulator w aucie padnie
Da się zrobić. A jeśli koła całe to przebiję.
Raja - pilnuj samochodu
Strzałko - po czy przed pracą?
Cześc Luc ![]()
Się zobaczy
czy zdam egzamin w tych wszystkich robótkach ![]()
Ale serio spróbuj z tym autem, może akurat Raja potrzebuje fachowca
.
Tylko się zastanawiam po co masz przebijac te koła?
Miałaś je tylko zmnienic , jak się przebiją ![]()
Ja po pracy , skończyłam o 22, a z pracą u sąsiadki to mam byc "pod telefonem".
To znaczy, że może z rana nie będzie, czyli może uda mi się skoczyc do miasta przed moją normalną pracą na jakieś większe zakupy.
Buzia Cię nie boli? I głodna nie jesteś ? Nie zimno Ci ?
Tylko się zastanawiam po co masz przebijac te koła?
Miałaś je tylko zmnienic , jak się przebiją
Po to chcę przebić żeby móc zmienić ![]()
Bo jak całe, to na co się Rai przydam?
może uda mi się skoczyc do miasta przed moją normalną pracą na jakieś większe zakupy.
gdzie jeździsz na zakupy?
Już świąteczne?
Buzia Cię nie boli? I głodna nie jesteś ? Nie zimno Ci ?
Prawie nie boli, opuchlizna prawie zeszła. Za to jestem głodna jak diabli, brakuje mi normalnego i gorącego jedzenia.
W konsekwencji - jestem zła. Mąż i córka za to skaczą koło mnie i się ze mnie śmieją. Ten śmiech mi zresztą pomaga ![]()
Ale byłam dziś na kontroli i wszystko idzie w dobrym kierunku.
Obejrzałam sobie zdjęcia z turnieju piłkarskiego.
Fajny ten Twój synuś.
Po to chce przebić żeby móc zmienić
Bo jak całe to na co się Rai przydam?
Myślę, że Raja nie będzie miała już żadnych wątpliwości i dostaniesz obiadzik i to z dwóch dań ![]()
Błyskasz inteligencją
, bo nie tylko potrafisz coś zmienic, ale jeszcze potrafisz zrobic coś, aby móc zmienic ![]()
Pisząc o zakupach miałam na myśli prezenty dla różnych dzieci, bo mam ich dziewięcioro.
Kilka już zamówiłam przez allegro, ale jeszcze muszę pokręcic się po sklepach , może mi coś w oczy wpadnie.
A świąteczne zakupy to raczej robię pod nosem. Mamy taki market samoobsługowy.
Cieszę się, że wszystko idzie w dobrym kierunku ![]()
Cierpliwości...chyba ![]()
A kiedy można już jeśc? Żebyś nie schudła na patyk.
Jasne, przecież wiem, mój synuś, moja gwiazda, to wszystko ma po mamusi ![]()
Pisząc o zakupach miałam na myśli prezenty dla różnych dzieci, bo mam ich dziewięcioro.
Kilka już zamówiłam przez allegro, ale jeszcze muszę pokręcic się po sklepach , może mi coś w oczy wpadnie.
Ja niestety jestem jeszcze w lesie. Tzn. mam kilka książek ale jeszcze większość prezentów nie kupiona i nawet nie mam pomysłu.
Muszę się z córką wypuścić do sklepów, ona zawsze na coś wpadnie.
Jasne, przecież wiem, mój synuś, moja gwiazda, to wszystko ma po mamusi
Bezdyskusyjnie ![]()
Ja mam o tyle łatwo ze swoimi dziecmi, bo napisały mi listy do Św Mikołaja i wiem, co kupic.
A z resztą dzieci to sama już wymyślam, albo też i córka mi trochę podpowiada ![]()
Muszę kończyc, bo mały na 8 do szkoły, to 7.15 ma pobudkę.
Miłych snów Luciu ![]()
Trzymaj sie ![]()
To niewiele Ci snu zostało.
Dobranoc Strzałko.
...Też protestuję !!
Uwielbiam jedzenie. Zwizualizowałam sobie to "tabletkowe" jedzenie i mnie aż otrzepało.
....
Ale gotować nie lubię
...Jakieś odchudzania tu proponują? (...) Ale jakby tak nie jeść wcale, to rzeczywiście kasy by zostało. Samo rzucenie palenia, to ogromny zysk, nieoceniony dla kieszeni i dla zdrowia- nie palę juz chyba z 10 lat
. Porzucenie jedzenia byłoby tylko korzyscią dla kieszeni, ale dla zdrowia- na krótką mętę ( do chwili zejścia
). Jedzmy więc! lepiej dużo niż wcale
.
Przyłączam się żarliwie do protestu... "ostatnią" radość życia sobie odbierać??? NEVER EVER i zaburzenia odzywiania to TEŻ choroba
chyba nikt przy zdrowych zmysłach do niej nie dąży?
...Skoro tak długo śledzisz te losy, to chyba powinnaś zauważyć, że osoba o której mówimy potrzebuje pomocy realnie, nie pozornie. Natomiast inną jest rzeczą jak się do tej pomocy odnosi. I tu wracam do mojego wcześniejszego stwierdzenia, że każdy jest inny, nie na każdego działają sprawdzone metody. A skoro standardowe metody nie działają, to po co do nich nieustannie wracać?
Na koniec: skoro uznajesz tę sytuację za nieuleczalną, to po co ciągle dajesz rady?.
Nie zrozumiałaś mnie luc(iu)
- rad już DAWNO nie daję.
Omijam, jak morowe powietrze - co nie zmienia postaci rzeczy, że jednak wzbudza we mnie współczucie... . Jestem spokojna, że rzadko kto ma tak szeroki zakres pomocy od lat uruchomiony. SŁUSZNIE zauważasz: problem w tym JAK z niej korzysta ![]()
Teraz najwyżej (acz rzadko) i ja zauważę jakiś FAKT. I słowo o NIM napiszę. Niezauważanie faktów to jakaś fałszywa "polityczna poprawność". Nie po drodze mi ![]()
Chciałam tylko dać delikatnie do zrozumienia, że można zostać źle potraktowanym bądź (nawet zranionym) niejednemu się "trafiło". ZATEM suma sumarum masz rację - "nie moje kwiaty" ![]()
Żyworódko - JA to mogę tylko z rana, potem zmieniam się w "tytana" ("rymło" mi się
"rymło"!) zilustrowanego udatnie na górze strony przez Wercię (prawda, że "uroda" powala na kolana
) (Werciu, jeżeli pozwolisz - "pożyczę"obrazeczek)
Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz ![]()
Zawsze "ranne" poczytanie (a jakże, że z kubeczkiem kawusi w ręku) daje mi pozytywnego "kopa"... Zawsze odchodzę od kompa z miną zadowolonego KOTA
po miseczce śmietanki
otoczenie "gupio" zadowoloną miną zadziwiam ![]()
DLATEGO chętnie "nabijam sobie" przy Was i waszym pisaniu/rymowaniu akumulatory do przetrwania kolejnego (o nieznanym stopniu trudności) dnia ![]()
Serdeczne "bóg zapłać" dobre niewiasty!
Udanego kolejnego, zagonionego, przedświątecznego dnia ![]()
Rajątko, my z takich, co gotować nie lubieją, tylko jeść! Czyżbyś miała odwrotnie? I masz zielone oczka? Czy cała też jesteś zielona? Czy Ty na pewno jesteś z Venus, czy może kosmitka
? Załatwiłaś sobie kochanieńka rąbanie, kopanie dołów, przerzucanie ciężarów, wbijanie gwoździ, skręcanie zawiasów (swoją drogą strzałka mi chleb odbiera
), wymianę kół po wcześniejszym "dostosowaniu" ich do wymiany (Rajciu uważaj, luc jest głodna i zła i zrobi wszystko, żeby zjeść gorący obiad
), wymianę akumulatora...co dla mnie zostanie? Mycie okien i prasowanie?
. Ale zgadzam się, bo wolę to niż gotowanie i pieczenie. Teraz myję u siebie, to potem Raju u Ciebie. A może już pomyłaś, to za dobre chęci też i dla mnie ugotujesz? No i dlaczego, tak samo, jak żyworódka
do roboty mnie zaganiasz? Nie pozwalasz się wymigiwać
.
NA POWAŻNIE: dzięku Bogu, że nie opuściło Cię wtedy szczęście. Takie zderzenia różnie się mogą kończyć. Aż strach myśleć. Bardzo, bardzo się cieszę, że nic się nie stało
.
Strzałko, Ty się czujesz, jak Małysz, boś szybka jak i on, on w powietrzu rozwijał predkość, Ty na ziemi: szybka jazda, uwijanie się z dwiema pracami, login- też szybki, choć mogłby być szybszy
, zmiana nazwy naszej kafejki- piorunująco szybka. No słowem: prawie Małysz
- czy myślałaś o rajdach?
. Wygląd 'normalnej kobiety" z Werci obrazka Tobie chyba nie grozi, masz dużo energii, no to musisz ją spożytkować
.
Anhedonko, no widzisz i Ty możesz pisać wiersze
i to mimochodem
. Masz więc talent
.
Rację przyznaję w kwestii kafejątka naszego- poczytasz i dzień staje się piękniejszy
, mimo, że o smutnych sprawach też tu bywa- ale bez dołowania.
Chore Kobiciątka, wyzdrowiałyście?
Wiesz co Raja, nie umyję Ci tych okien- mam obiad od wczoraj
. No...może jutro
.
Miłego dniątka
.
Witam ![]()
Ale natworzyły postów neciątka
aż nie wiem do której zagadać ![]()
Czy tu działa jakiś punkt wymienno-usługowy odnośnie gotowania? zgłaszam swoją gotowość, bardzo dobrze umiem ugotować wodę
może którąś wspomóc w kwestii gotowania wody? za darmo
Żyworódko, pożyczaj ode mnie co tylko zechcesz, ja z tych co się lubią dzielić ![]()
Rajutka, miałaś spotkanie w południe z dzikiem? a mi tu wmawiają, że one tylko nocą łażą. Kurcze, na spacer ani wiezcorem , ani w dzień już nie wyjdę w tamte rejony. Ale nawet tu gdzie gęsta zabudowa to i tak muszę koło malutkiego lasku przejśc.
No i koniec pisania, muszę zająć pewnym osobnikiem płci męskiej
moze wieczorem wpadnę...
http://chomikuj.pl/MMRLukrecja/Ksi*c4*85*c5*bcki+*2b+Poradniki+.pdf/poradniki+psychologiczne/Zyj_wystarczajaco_dobrze,2709389291.pdf
A "to je to" co przypuszczam, znajdę pod choinką. Z dziką przyjemnością
bo czytam w wydaniu książkowym i... "własną" biblią obwołałam. Tyyyyyyle tematów, tyyyyyyle dylematów, tyyyyyle wyjaśnień. Łopatologicznie i "po ludzku", więc zrozumiale ![]()
Z jaka ulgą zobaczyłam, że nie ma bata - albo "żyje się" godnością albo wolnością
dysonans egzystencjalny mi się rozproszył.
Bo fakt - żyjąc godnie liczymy się z innymi i ich uczuciami, więc ograniczamy sobie tym własną wolność. Żyjąc wolnością li tylko można na godność się nie oglądać jako, że szczytem priorytetów jest bycie NICZYM NIEOGRANICZONYM
A tak mi było trudno TO zrozumieć i świat, który w tym kierunku lawiruje
Ufffff... Pół wieku żyć na świecie i nie rozumieć w którą stronę się kręci
wstyd - "gupia" JA ![]()
Dziękuję Miga. Nie roszczę sobie praw do talentu objawiającego się w rymach:) dobry nastrój to spowodował ![]()
Prezenty WSZYSTKIM kupione. Plany kulinarne teraz wchodzą "na tapetę". Sprzątanie na końcu (nie cierpię) a NIE powiem co by mnie trafiło, jakby mi kto wysiłki w tej dziedzinie spaskudził! Pies, kot, dziecko... za wcześnie - zmarnują ![]()
Teraz sobie siedzę w bibliotece i słucham jak dzieciaki śpiewają kolędy na imprezie choinkowej. Potem idę na wywiadówkę do LO.
ŻYĆ nie umierać!
Czego i WAM życzę ![]()
(...)Luc
Migusiu
macie rację, OPATRZNOŚĆ nade mną czuwała, zresztą, nie pierwszy raz. Wprost realnie odczuwam Tą OPATRZNOŚĆ i codziennie za nią dziękuję.
Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.(...)
Raju, z tego co pamiętam, to wozisz w samochodzie wizerunek św. Krzysztofa.....on Cię chroni i z pewnością Twój Anioł Stróż.
Kiedyś mój syn miał 'spotkanie' z dzikiem, jechali nocą, synowa w zaawansowanej ciąży.....gdyby nie refleks syna, który momentalnie zahamował to.....dzik otarł się o przednią maskę samochodu, a wbiegł na jezdnię od strony synowej. Syn opowiadał, że aż trząsł się, dygotał cały, dłuższą chwilę nie był w stanie jechać dalej.
Syn jest CHRONIONY.....o czym niejednokrotnie przekonaliśmy się.
................................................................
(...)Żyworódko, pożyczaj ode mnie co tylko zechcesz, ja z tych co się lubią dzielić
(...)
Oooooooooo przepraszam, ooooooo wypraszam ja sobie, ja zaraz prostuję, że NIC od ciebie Wereczko nie pożyczałam!
To ona, to Anhedonia:
(...) (Werciu, jeżeli pozwolisz - "pożyczę"obrazeczek)
(...)
Bo wiesz jak się pożyczy, to i oddać trzeba...
, co innego jakbyś dała/podarowała, to wtedy bym to "dzieleniem" się czymś z kimś nazwała..... 
A wiecie, że wszystkie długi trzeba oddać przed wigilią ?
Witajcie wieczorkiem ![]()
Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.
Na szczeście nikomu nic się nie stało. Tzn. ludziom, bo dzik ucierpiał.
Samochód poszedł do kasacji.
Nocą dzik wlazł wprost przed maskę, w Tatrach. Prędkość była dzięki bogu niewielka i pewno dlatego nikomu z nas nic się niestało.
Policjanci, których wezwaliśmy powiedzieli, że i tak szczęście, że tylko (?) dzik, bo jak ostatnio wpadł komuś przed samochód jeleń to dwie osoby zginęły.
Żyworódko - a czemu trzeba długi oddać przed wigilią? Inaczej będą się ciągnąć cały rok?
Tak tylko pytam, bo długów nie mam. Chociaż myślę, że to może dotyczyć wszystkich pożyczonych rzeczy. Muszę sprawdzić czy nie mam od kogoś pożyczonych i nieoddanych książek.
Dobry wieczór wszystkim maruderkom
Wpadłam tylko na chwilkę, bo wprost nie mogę wytrzymać bez AZYLU
............o matko! Luc ze Strzałką marudziły całą noc............a ja, wieczorkiem pomyślałam, że Luc się wcześniej wymiksowała.
Powiem tylko, że trafiłyście w sedno sprawy z gwoździami.......zawiasami i innymi duperelami. Na jutro zapowiedział się mój szwagier, do zawiasków, które w szafce od butów puściły.........wykorzystam Go również do innych robótek męskich, muszę dokładnie posprawdzać co wymaga naprawy - aby zapewnić front robót.
W związku z tym szykuję obiadek na jutro .....przecież nie zasugeruję aby kanapki ze sobą zabrali, a odległość pokonują sporą.
Do towarzystwa przyjeżdża również moja siostra.
Dla pobudzenia apetytu - gdyby, któraś z Was cierpiała na jego brak aktualnie, podaję jutrzejszy zestaw obiadowy:
na przystawkę łosoś grilowany, zupa serowa, żeberka duszone w sosie śliwkowo-żurawinowym + ziemniaczki i buraczki, na deser: truskawki ze śmietaną i sernik..........
Strzałko uważasz, że jesteśmy dla Ciebie zbyt "miłe"? ........nie ma sprawy.......zipnij tylko słówko.....kiedy i na jaki temat........a zbierze się siły.......i poleci równiutko po bandzie ![]()
Nie uszło mojej uwadze piękne rymowanie Anhedonii ![]()
Migusia dzięki, że cieszysz się razem ze mną z mojego farta do dzika, ale faktycznie wożę ze sobą Św.Krzysztofa - jak dokładnie pamięta Żyworódka...........tak, mój ANIOŁ STRÓŻ czuwa nade mną, trudnych sytuacji na drodze miałam wiele.......a przecież ciągle jeżdżę sama i pokonuję przy tym duże odległości.
Werciu uważaj na te dziki - ale chyba one nie rzucają się na pieszych ![]()
Lecę do tej kuchni, bo za chwilę może zostać tylko wspomnienie po żeberkach...........
Azylu potrzebuję! ( od różnych robót
).
Czy któraś z Was ma w oknach plisy zamiast rolet i żaluzji? Chciałabym coś, czym możnaby zasłonić górną część okna lub dolną lub całe w zależnosci od potrzeby. Żaluzja nie spełnia moich wymagań a roleta w ogóle. Chętnie pozbyłabym sie firanek i zasłonek w oknach, w których jeszcze są, ewentualnie zawiesiłabym jakieś małe dekoracyjnie u góry tylko. Nie wiem, czy plisy są przezroczyste czy nie. A może są różne? Może ktoś wie?
Raja, ale dobry będzie obiadek, jaki obfity! Ja mam niestety trochę kłopoty z flaczkami i takie mieszanki nie dla mnie, jadam prostsze potrawy, więc tak bardzo mi nie szkoda, że nie dla mnie to jedzonko. Żeby tylko Luc nie przeczytała!
Z dzikami nie wiadomo...może Wercia szybko zasuwa, to mogą sie pomylić
. Lepiej, że uważa i nie chodzi po lasach;).
To musi być cudowne uczucie odczuwać realnie Opatrzność...Żyworódko, Ty też na szczęście jesteś chroniona. I Luc też. Może i ja? Nigdy nam nie wyskoczył dzik przed samochód.
Raja, ale dobry będzie obiadek, jaki obfity! Żeby tylko Luc nie przeczytała!
Przeczytała, przeczytała ![]()
Już mi dawno język uciekł.
Nie wiem o jakie plisy Ci chodzi. Skoro nie wiem, to pewno takich nie mam
W sypialniach mam rolety, a w pozostałych pokojach, albo klasyczne ale zupełnie proste, firany, albo takie "zamotane" na oknach.

Wpadam tylko na momencik. Dzisiaj mamy piątek trzynastego. Pilnujcie się Dziewczynki! A ja mam nadzieję, że i mi pomoze św. Krzysztof, oczywiście jak zajdzie ku temu potrzeba. Wyjeżdżam do Trójmiasta. Do lekarza, a przy okazji odwiedzimy córkę. Mamy też w planie zakupy, ale nie tylko, bo też ... pewnie nie obejdzie się bez spotkania z dzikami.
U niej podchodzą aż pod okna!
Gotuj Rajeczko Gotuj, ale ja chociaż nie znoszę tego robić, to nie wiem, czy zatrudniłabym Ciebie w swojej kuchni... hihi Nie wiem, najpierw musiałabym popróbować... ![]()
Migusia Plisy... Fajna sprawa, a jakie one są dekoracyjne... Sama się na nie nastawiam w niedalekiej przyszłości...
Marudy Temat fajeczek skończony?
Może dzięki Wam rzucę w końcu to baadziewie? Tylko na pewno nie z Nowym Rokiem! ![]()
Żyworódko Aby w Nowym Roku kasy nam na wszystko starczało, wszystkie długi oddaje się do końca roku. Tak jest przynajmniej u nas...
Pozdrawiam i śmigam .... Przyjemności w piątek trzynastego grudnia życzę!

Piątek i 13 ??? któz to wymyślił ? na naszą zgubę ???!!! nie wychodzę dzisiaj z domu...ale czy to coś da? jak ma być pech to i w łózku człowieka dopadnie, a wiec wypada go (tego pecha) ignorować...i tak chyba podejdę do tej sprawy
:D:D
(...)Wpadam tylko na momencik. Dzisiaj mamy piątek trzynastego. Pilnujcie się Dziewczynki!
U mnie Trzynastka już dała o sobie znać! Na dodatek piątek!!!
Najpierw biała plama na ekranie...myślę wirus???
Po około 20 minutach uzyskałam połączenie z netem i informacja, że....coś tam...
Napisałam posta, dobrze, że nie długiego, bo komputer wyrzucił mnie z forum i zaczął się zamykać - nigdzie nie klikałam, ale piszę z dotyku, więc może wysłałam jakieś impulsy, chociaż zarzekam się, że nie myślałam : zamknij się!!!
Całkiem też od razu się nie zamknął, bo zaczęła się konfiguracja.
Jak znowu się połączyłam, to na forum już byłam wylogowana.
(...) Żyworódko Aby w Nowym Roku kasy nam na wszystko starczało, wszystkie długi oddaje się do końca roku. Tak jest przynajmniej u nas...(...)
U mnie też. Luc pytała, więc odpowiedź już dostała.
To tyle. Klikam wyślij...zaraz sprawdzę, czy doszedł.
Żyworódko, witam Cię, i sorki za pomyłkę
ale w każdej chwili możesz sobie też coś ode mnie pożyczać, bo życzliwe ze mnie stworzenie, a i dzielić też się lubię
:D:D
Halszko, dzięki za ostrzeżenie, paluchów do kontaktu na pewno nie będę wkładać ![]()
Raja, może dziki nie rzucają się na człowieka, ale takie stadko- niespodzianka, wylatujące mi przed nogi...albo chociaż widok zbliżającego się stada już by narobił ciśnienia pod czachą
No a samica z młodymi to już naprawdę niebezpieczeństwo...Oczywiście spotkanie samochód-dzik, to też absolutnie niefajna sprawa. Wiele lat temu mąż uderzył w przebiegającego jelonka...ech, stress i pół nocy i pół dnia zmarnowane, bo samochód był bardzo uszkodzony i musiały służby odpowiednie się tym zajmować, żeby odszkodowanie było. Myślę że z dzikiem byłoby podobnie, więc ciesz sie kochana ze swojego szczescia ![]()

A więc idę...niech się dzieje co chce, a właściwie jak ja chcę ![]()
Przyjemności życze...
Hej, hej
nikogo nie było od rana ? Mam nadzieję, że pech nie dokuczał zanadto...
Jutro będę bardzo zajęta...a w niedzielę pewnie bardzo zmęczona
ale może chwilkę wyrwę, żeby wpaść i zamarudzić chociaż jednym zdaniem.
O dzikach poczytałam sobie w necie, niby niegroźnie, a jednak...i przez te cho....ne gady straciłam ochotę na wieczorne spacery i odwiedziny u znajomych do których chodzi się pieszo, a wraca późno. Po prostu pzrechlapane...
Życzę miłego wieczorku i całego pieknego weekendu.
..
..

Ale pustki, Wercia zapełnia wszystkie kartki
. Jednak w przedswiąteczny czas wszystkim czasu brak
.
Czyżby dziki cały kraj opanowały? Wszędzie ich pełno? Chyba i ja zacznę się bać. Werciu, a może gaz pieprzowy na nie? Trzebaby poczytać, czy zadziała. Tylko nie psikać pod wiatr! Trzeba sie dobrze względem dzika ustawić
.
Szkoda tak do znajomych nie chodzić.
Lucilko, ale Cię tu katujemy
. Zdrówka szczerze życzę
.
Halszko, Mówisz, że plisy dobre by były? Ładnie wygladają? Mam nadzieję, że o tym samym myślimy. Ja myślałam, że jakbym sobie zasłoniła okno plisą tylko na środku, to mogłoby to niezbyt efektownie wyglądać, gdyby nie było firanki, ale raczej i tak postawię na moją wygodę i moje potrzeby i je gdzieniegdzie pozakładam. Nie teraz, ale już niedługo. Patrzyłam na allegro, jest bardzo duży wybór materiałów- tu będzie problem.
Papirochy warto rzucić!
, postaraj się
. Ja bardzo lubie palić i...nie palę. Ale wiem, jak baaaaaaaaaaaaaa......rdzo trudno rzucić.
Żyworódko nie lubię Twojego komputera za wyrzucenie Cię z forum. Ale zaraz, zaraz, masz jeszcze łaptoka, nie wymiguj się
. Poza tym 13 zaraz sie skończy, jutro juz inna data. Jeszcze troszkę
.
Anhi, co nic nie gadasz? Stres powywiadówkowy
? Jak markery?
Nic mnie dzisiaj złego nie spotkało, dobrego też, ale i tak się cieszę, tak ogólnie
.
Własnie zauważam, że ja sobie piszę, a netu niet! Pewnie nic z tego nie będzie. Kopiuję i zobaczymy, co to się dzieje. Jednak ta 13ka!
Net wrócił. Dobranoc, jakby jeszcze kto zajrzał
.
Siemka ![]()
Piątek 13 nawet mnie nie zaskoczył. Jakby ktoś zamknął mnie w tym dniu w domu i kazał nie wychodzic to i tak bym wyszła i na przekór sprawdziła, co się będzie działo ![]()
Dzień jak co dzień. I udany, wreszcie zaliczyłam fryzjera
I odetchnęłam z ulgą, że w niedzielę będę pracowac tylko 8 godz w swojej pracy, a nie 16, jak planowano.
W drugiej pracy cisza, praca rośnie, jak urośnie to wtedy będzie ![]()
Anhedonio, czasem jestem CKP i teraz akurat nie rozumiem przesłania Twojej wypowiedzi-"Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz"
Miga, bardzo bym chciała przejechac sie taką wyścigówą, co na rajdzie jest. Tylko najlepiej na prostej drodze, bez zakrętów. Pewnie fajnie się wtedy szybuje ![]()
Kiedyś próbowałam szybowac maluchem, ale niestety pojechał mi tylko 125/h i musiałam zwolnic, bo czułam, że za chwilę oboje się rozsypiemy.
A czy wyglądam jak ''normalna kobieta'' z Werci obrazka? Trudno to nazwac, po dzisiejszej wizycie u fryzjera
Chociaż potrafię wcielic się w różne postacie ![]()
To najpewniej i najbezpieczniej czuję się ukrywając trochę swoją kobiecośc.
Luc, czyli nici z obiadu. Tyle się naprodukowałyśmy, naobiecałyśmy, a tu Raja zaprosiła sobie szwagra do męskich robótek ![]()
Zresztą Ty się już chyba najdłaś tymi zgniecionymi bananami, marchewkami i ziemniakami, a co dla mnie zostało ?
Współczuje, jak Ty wytrzymujesz bez dymka. Nie gryziesz jeszcze ścian? O sory, zapomniałam, że teraz nawet gryzc Ci nie wolno
Zakaz trzech najważniejszych rzeczy, czy Ty się jeszcze dobrze czujesz? ![]()
Raja chcesz zebrac siły i poleciec mi po bandzie ? ![]()
I tak będę pierwsza, sama się najpierw obsmaruję i serio o wiele bardziej, niż Wy wszystkie, do kupy razem wzięte.
Wiecie, ja chyba też jestem chroniona, bo też wożę Św. Krzysztofa. A skoro jeszcze tu jestem to znaczy na pewno, że tak. ![]()
Weekendu nie mam, niestety. Ale jeszcze trochę i może się to wszystko skończy.
Jutro na 14 i do 22, w niedzielę na noc i tak dzień dnia przez cały tydzień. Nie wiem jeszcze, czy tydzień skończy się na sobocie, czy potrwa do Wigilii.
Córka już przygotowuje się do jasełek. Będzie Maryją ![]()
A synek jutro wyjeżdza na turniej, ostatni w tym roku.
Prezenty już w trakcie, jeszcze trochę i będzie wsio ![]()
Pozdrawiam ![]()
SIEMKA
Sorki że tak na ruski rok ale deprecha mnie chwytła ,społeczności do ogarnięcia masa a kasy co kot napłakał..
No właśnie .. Muszę się wyżalić , i to będzie maruderstwo LEVEL 100 !!!!
Zacznę od: JAK MNIE TO WKÓ***A !!!!!!!!!! Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO! jak ktoś parę dni raty nie zapłaci za kredyt I :
(oni)- Pan Paweł XXX ?
-Tak
(oni)- Proszę podać swoją datę urodzenia , nazwisko panieńskie matki ITP..
-SŁUCHAM!!!! ????
Co to do cholery za prawo żeby stawiać człowieka pod płotem , musztra prawie !???
(ja)-Kim pan jest i skąd czego pan chce ! ? Po co ci moje dane?
(oni)- Ale ale takie prawo ,wymagania, przepisy ,ble ,ble ,ble...
(ja) - I CO Z TEGO!!? Czy ustawa o ochronie danych nie zwalnia od przedstawienia się? , określenia skąd pan jest i czego chce?? !
Pomijam już że głos jegomościa i tembr brzmi jak bym mu Matkę i Ojca zabił.. Ale jak wcisnąć kredyt to ślinią się i umizgują aż trzeba pośladki zaciskać..
(ja) -Jak byś człowieku stanął przed drzwiami,zapukał i tą samą gadkę puścił TO WIERZ MI co drugi nerwowy człowiek dopadł by ci do gardła ! Ale przez telefon to wydaje wam się że możecie wszystko ,bo nie jesteście na wyciągnięcie ręki!
(oni)- tak nie będziemy rozmawiać, do widzenia..
(ja)- TO SPADAJ NA SZCZAW!! .......
Co to się dzieje do cholery! ?
Banki wynajmują firmy "Krzak" żeby w BEZCZELNY sposób informować klientów spóźnionej spłacie raty?
Przecież za każdy dzień spóźnienia mam naliczane odsetki, to nie wystarczy? Trzeba o 7 rano mi robić musztrę?!
JEEEZUUUU !!! EHHH
-
Hej Strzałko! ja tez w tym tygodniu zaliczyłam fryzjera- spokój na jakiś czas. Ja tylko obcinam, a i tak ciężko sie wybrać.
Anhedonii chyba chodziło o to samo, co mi- że jak będziesz sie przemęczac i mieć 10 rąk i każdą coś robić, to się tak przemęczysz, że uroda ucieknie- zmarchy się wcześnie zrobią, na fryz czasu braknie i po urodzie...Ale Ty sobie radzisz, więc ja się już o Twój wygląd nie martwię
. "Obsmarowywać się" nie wolno! "Praktykowałam" to długo (nieświadomie), ale teraz już nie mam o sobie nic złego do powiedzenia
.
Pawełku my tu nawet tęskniłyśmy za Tobą, a Ty się nie odzywałeś. Dobrze, że nas odnalazłeś pod nowym szyldem
.
Trzeba wyciszyć telefon albo nie reagowac o tak wczesnej porze. Zadzwonią później. Tak, jak chcą wcisnąć kredyt, to włażą w d.
Jesteś informatykiem? Może warto byłoby spróbować pracy w jakimś dużym mieście, skoro kaski brakuje i po to też, żeby wykopać deprechę? Warszawa, Kraków? Np. w Krakowie jest Motorola, IBM, Sabre... dobrze tam płacą, wiem, bo mam w jednej z takich firm syna. A może za granicą?
Fajnie, że się odezwałeś
.
Miga MA RACJĘ...
No bo KTO "obłożył się" robotą, że ledwo mu nos spoza NICH wszystkich wystaje
?:
...Wybaczcie moje długie nieobecności, ale jestem zawalona robotą. A obecnie mam je dwie(!!!).
Jutro już normalnie pracuję od 14 w swojej pracy, a wcześniej na 8 rano mam drugą pracę. Druga praca skończy się przed świętami...:)
Anhedonio, czasem jestem CKP i teraz akurat nie rozumiem przesłania Twojej wypowiedzi-"Strzałko - baczność: UWAGA! Jak nie przystopujesz - to na taką "urodę" zapracujesz"
Weekendu nie mam, niestety. Ale jeszcze trochę i może się to wszystko skończy.
Jutro na 14 i do 22, w niedzielę na noc i tak dzień dnia przez cały tydzień. Nie wiem jeszcze, czy tydzień skończy się na sobocie, czy potrwa do Wigilii.
Chiba sama widzisz, że nie jesteś CKP tylko AZ? (absolutnie "zakręcona")...
Tyyyyyyle na 1 głowie? Bój się boga kobieto! Toć wypisz wymaluj jak ta lala na obrazku
i czy ona od TEGO wypiękniała i uszczęsliwiony wyraz twarzy przedstawia? W książce którą polecałam są 2 działy o tym "nie rób z siebie hondy (jak przetrwać wyścig szczurów)" i "ekspresikiem do zawału (jak pracować, żeby nie zwariować") ![]()
W mojej harcerskiej młodości była piosenka zaczynająca się od słów: "Wolniej, wolniej - wstrzymaj konia..." ![]()
Ale pustki, Wercia zapełnia wszystkie kartki
. Jednak w przedswiąteczny czas wszystkim czasu brak
...
Anhi, co nic nie gadasz? Stres powywiadówkowy? Jak markery?
Ja nie gadam? JA????
Ciągle gębą kłapię... ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=IbzjScBve8U (chciałam wczoraj wstawić, ale podpadania w pracy wolałam uniknąć
)
I... od wczoraj mam piękną, prześliczną i nową JEDYNKĘ w gębie
Piękniejszą od poprzedniej, bo tamta nie była równa z sąsiadką ![]()
Wywiadówka na MEDAL. Puszyłam się cały wieczór i ranek ![]()
Jak więc widać TYLKO brak czasu mnie powstrzymuje od CZĘSTSZEGO kłapania dziobem ![]()
A markery we wtorek się objawią.
PS. Moja licealistka, ta od wywiadówki też "robiła" za Maryję. GRATULACJE strzałko DUŻA rzecz - niezapomniane wrażenia (i wspomnienia do dziś). Inna sprawa, że Maryja miała akurat obojczyk w gipsie i występ gościnny w Skolimowie - więc może dlatego TO takie pamiętne...?
SIEMKA
Sorki że tak na ruski rok ale deprecha mnie chwytła ,społeczności do ogarnięcia masa a kasy co kot napłakał..
No właśnie .. Muszę się wyżalić , i to będzie maruderstwo LEVEL 100 !!!!
Zacznę od: JAK MNIE TO WKÓ***A !!!!!!!!!! Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO!
Przecież za każdy dzień spóźnienia mam naliczane odsetki, to nie wystarczy? Trzeba o 7 rano mi robić musztrę?!
JEEEZUUUU !!! EHHH
No Paweł - pełen podziw! To się nazywa konstruktywne marudzenie! Czapki z głów
Od samego czytania ręka mi chodzi by takiemu jak temu, któremu dzwonił do Ciebie "przydzwonić"!
Dobrego dnia kochani ![]()
I... od wczoraj mam piękną, prześliczną i nową JEDYNKĘ w gębie
Piękniejszą od poprzedniej, bo tamta nie była równa z sąsiadką
Wywiadówka na MEDAL. Puszyłam się cały wieczór i ranek
Tak czułam, że się puszysz
.
Dbaj o jedynkę. Najlepiej przejdź na dietę Luci, wiesz: gniecione banany, miksowane schabowe i maślanka
( czy co tam było? nie chce mi sie szukać )
.
Nie lubię tej piosenki, ale sprawia pan Krosny,
że dzień radosny
:
http://www.youtube.com/watch?v=AMwuAFFfhCM
Wercia, ja Cię tu dziisaj zastapię, obrobiłam się, mam jeszcze z godzinę samotności w domu. Znalazłam właśnie w necie odstraszacz dzików- 105 zł buteleczka, wystarcza na spryskanie 6,5 km w linii prostej. W dzień popryskać, wieczorem można chodzić. Oprysk należy powtarzać co 8-10 dni i po obfitych opadach
.


Trzeba przyznać, ze dziki faktycznie stanowią problem. Wchodzą nawet do miast. Nie wiedziałam. Teraz chyba nie mają młodych, ale wiosną lepiej takiej lochy z dziećmi nie spotkać. A tak lubię chodzić po lesie za grzybami, jak rosną, bo jak nie ma to nie lubię łazić.
Już zapomniałyśmy, że tu czasami pijemy. Po kolacji proponuję whisky z lochy
:

No... Miga się nie miga ![]()
Pan Krosny jest "the besciak" w tym co robi ![]()
A dzik... "dzik jest dziki"... a do miasta lezie bo tu dużo odpadków się poniewiera. Jak mój pies - liczy, że COŚ mu skapnie. Nie boję się ich, bo "nie miałam tego ho(n)rroru" ich napotkać
ale Tobie Werciu współczuję - też bym zaczęła chodzić "z duszą na ramieniu"
Kiedyś było łatwiej - wujo brał dwururkę i strzelał jak mu na podwórko właziły (a mieszka w peryferyjnej części Warszawy)... mięsko na święta jak znalazł
tyle, że w nadleśnictwie TO zgłaszał - bo to jakoś tak zorganizowane było, że KTOŚ za straty przez dziki spowodowane odpowiadał... (kółko łowieckie?). POTEM jakiś czas spokój był, bo zwierzyna wystraszona zwyczajnie była.
Melzupek odmawiam...! Banana mam jeszcze gnieść? (że o TAK sprofanowanym schabowym nie wspomnę...) To już przejdę raczej na dietę nabiałową i jogurcikami zacznę się żywić. Może chociaż schudnę ![]()
Udanej niedzieli życzę ![]()

Cześć Marudy!
Wiesz Paweł Kiedy w pośpiechu, jeszcze zaspana czytałam Wasze posty, a w Twoim dojrzałam zdanie Jak dzwonią po po paru dniach O 7 RANO! byłam święcie przekonana, że poruszyłeś też i mój problem.
Chociaż fakt, godzina mi się nie zgadzała, u nas dzwonią wcześniej ?
Bo mi chodzi o dzwony kościelne, od których ja już dostaję świra. Ale potrafię Cię zrozumieć, bo pewnie KAŻDE dzwonienie w taki stan wprowadza. Ale Ty masz zapewne lepiej niż ja. Za kilka dni to dzwonienie do Ciebie pójdzie w niepamięć. A ja? Swojego nie zapomnę nigdy, codziennie doprowadzają mnie do szału. A nawet monity mieszkańców nie odnoszą skutku? I to jest bardzo przykre? Walą i już czy komuś to się podoba czy nie?
Halszko, Mówisz, że plisy dobre by były? Ładnie wygladają? Mam nadzieję, że o tym samym myślimy. Ja myślałam, że jakbym sobie zasłoniła okno plisą tylko na środku, to mogłoby to niezbyt efektownie wyglądać, gdyby nie było firanki, ale raczej i tak postawię na moją wygodę i moje potrzeby i je gdzieniegdzie pozakładam. Nie teraz, ale już niedługo. Patrzyłam na allegro, jest bardzo duży wybór materiałów- tu będzie problem.
Papirochy warto rzucić! , postaraj się . Ja bardzo lubie palić i...nie palę. Ale wiem, jak baaaaaaaaaaaaaa......rdzo trudno rzucić.
Miguś Myślę, własnie tak, myślę, że plisy wyglądają rewelacyjnie, ale tylko w niektórych pomieszczeniach.
Według mnie pasują do tych większych pomieszczeń i tam gdzie okna są co najmniej dwuczłonowe, chyba że są dwa okna znajdujące się na różnych ścianach ? Wtedy można je odpowiednio ?skomponować? z resztą pomieszczenia. Chodzi mi o to, ze fajnie byłoby je w każdej ramie okiennej umieścić na różnej wysokości. Nawet nie muszą być wszystkie tego samego kolorku, ale gatunek i struktura materiału raczej powinna być jednakowa. Wspaniały efekt murowany?. Na uszko Ci powiem, że też na nie ?choruję?, ale sobie je sprawię dopiero nowym domu, a to kilka lat jeszcze? A z fajeczkami to taka sprawa, że powinnam je rzucić już, teraz? I wiem o tym doskonale?Dlaczego tego nie robię? Nie mam już sił na żadną walkę, a zawsze musiałam się z czymś zmagać. A zresztą lubię puszczać dymka? hihi
Anhedonio Ollla la nowa jedyneczka? Gratuluję! A jak pięknie się prezentujesz to mogę sobie tylko wyobrazić.
Może i Miga ma rację, ze się puszysz. Ale w końcu masz z czego! Wywiadówka i i do tego jedynka to wielka sprawa. A zresztą może i ja będę miała ku temu powody?
Bo w piątek siedziałam w gabinecie lekarza medycyny estetycznej? To dopiero coś! A czy stanę się ładniejsza? Trochę nadziei mi zaszczepiono w ten mój głupi łeb?
Ale siedzę mocno na doopie i wiem, że to jeszcze nie jest takie pewne. Jestem bardzo oporna... hihi I prawie przez całe życie na lekarstwach, które robią spustoszenie na mojej głowie. Na głowie, NIE W GŁOWIE!
Ale to i tak jest powodem do zmartwienia. Co prawda nie jest jeszcze aż tak tragicznie, ale przeciwdziałać trzeba. A nadarzyła się ku temu okazja i córka zadziałała? Wykonano mi mezoterapię skóry głowy. A ja się już ze swoim wyglądem pogodziłam... W końcu istnieją peruki, no nie?
Werciu Jak się bawiłaś? Zmęczona jesteś? A dziki? Ach Ty to masz dobrze. Wszystkie dzieci masz na wyciągnięcie ręki, a ja już tęsknię za tą moją zapracowaną wciąż córką? Oglądaliśmy jej nowy przybytek, kancelarię? Cudo. Zrobiliśmy też zakupy. Mamy wszystkie prezenty? Kupiłam też dla siebie aż trzy komplety pościeli? Można powiedzieć , że jeden komplet mamy darmowy? Byliśmy w hurtowni Szczepana. Kasy poszło sporo, ale opłaciło się? Tylko ten tłok w tych wszystkich galeriach jest okropny. A ile tam się kręci Rusków? hihi
Strzałko Jak przystopujesz tak od razu z robotą to dopiero pozbędziesz się uroku?
Musisz odpoczywać fakt? Ale czy Ty to potrafisz robić? Wątpię!
Może teraz wezmę się za wstępne strojenie mieszkanka? Bardzo lubię to robić ?
Witam wieczorowo
tylko nie wiem czy ktoś tu odpowie na to powitanie
noooooo.....gdzie jesteście MARUDY?
Miga czytam o plisach zakładanych w oknach......ale zupełnie nie wiem co to za plisy. Czy to chodzi może o rolety rzymskie? Są także, montowane - na specjalnych karniszach roletki z pięknych, cieniutkich materiałów (do wyboru, do koloru)........w środku wszywane są pręciki, które powodują dekoracyjne układanie się tych rolet - pełnią rolę firanek.
Witam wieczornie ![]()
czy ktoś tu odpowie na to powitanie
noooooo.....gdzie jesteście MARUDY?
Jestem, jestem. Ciebie cały dzień nie było.
Właściwie to mam laptopa odpalonego cały dzień, ale wpadam sporadycznie, bo pracuję - w łóżku.
Nadal jestem rekonwalescentką. Doktor kazał wypoczywać to jako zdyscyplinowana pacjentka stosuję się ściśle ![]()
Mąż i córka skaczą koło mnie. Żyć, nie umierać.
Paweł chwilę Cię nie było, ale jak już wpadłeś to z przytupem. To było marudzenie ekstra ![]()
Witam wieczornie
Jestem, jestem. Ciebie cały dzień nie było.
Właściwie to mam laptopa odpalonego cały dzień, ale wpadam sporadycznie, bo pracuję - w łóżku.
Nadal jestem rekonwalescentką. Doktor kazał wypoczywać to jako zdyscyplinowana pacjentka stosuję się ściśle
Mąż i córka skaczą koło mnie. Żyć, nie umierać.
Luc witam Cię wieczorową porą
Wytyk bardzo słuszny, bo nie tylko dziś mnie nie było, ale już ze dwa dni. Nie mogłam się pozbierać.
Pracujesz w łóżku? - pewnie nie wygodnie z laptopkiem na kolanach. Ojjjjjjj Lucuniu jak ja bym chciała, żeby jakiś doktorek zalecił mi odpoczynek...........już nawet nikt nie musiałby skakać , ale podać herbatkę lub kawkę..........no cóż......pomarzyć, dobra rzecz........
Luc - to jak to będzie w święta? - będziesz nadal jadać rozgniecione banany i zimne zupki?
jak ja bym chciała, żeby jakiś doktorek zalecił mi odpoczynek..
Luc - to jak to będzie w święta? - będziesz nadal jadać rozgniecione banany i zimne zupki?
Z jednej strony fajna rzecz, a z drugiej nie umiem tak spędzać czasu. Moim nawet nie mówię, bo pomyśleliby, że mi się w głowie przewróciło. No i oczywiście praca zawodowa, która się sama nie chce zrobić, a przez ostatnie kilka dni nie byłam w stanie. To teraz zasuwam.
Tfu, tfu. Mam nadzieję, że na święta już będzie ok. Miałabym nie jeść tych pyszności, które sama przyrządzę? ![]()
Zupki już jem letnie ![]()
Piszesz, że nie mogłaś się pozbierać. Już się pozbierałaś?
Luc robisz pyszności - a kto próbuje?
Letnie zupki - to już coś! można nawet dłużej przy takiej temperaturze pozostać........ryby też smakują dobrze - letnie.
Czy się pozbierałam? - można powiedzieć, że tak. W ostatnich dwóch dniach nawiedzali mnie tłumnie goście, pomijam już szwagra - bo ten akurat zrobił mi różne poprawki w szafkach, a z siostrą nagadałyśmy się. Jest tak, że przez wiele dni nikt się nie pojawia, a jak już się zaczną odwiedziny - to wtedy jest, tak jak na dworcu.
Dziś jest spokój
zaraz muszę ustalić sobie listę zakupów świątecznych.
PS
Jak sobie radzisz bez dymka? trudno jest?
Dziś jest spokój
zaraz muszę ustalić sobie listę zakupów świątecznych.
PS
Jak sobie radzisz bez dymka? trudno jest?
To miałaś przemarsz wojsk ![]()
Listę świątecznych zakupów sporządzam już od tygodnia. Leży cały czas koło mnie. Ciągle ją uzupełniam. Jak tak dalej pójdzie to na zakupy będę musiała pojechać ciężarówką ![]()
Wiesz, że wcale nie ciągnie mnie do papierosa? Mnie starą palaczkę? To najlepszy dowód, że nałóg siedzi w głowie.
Jak nie można, to nie można. Podobnie było w ciąży. Wiadomo, że nie wolno, to nie paliłam.
Problem w tym, że mnie papierosy....bardzo smakują. I jak już mogę, to z reguły wracam ![]()
Zobaczymy.
Luc
ja też kilka razy robiłam listę z zakupami, ale ciągle mi się gdzieś zawieruszyła, jadę samochodem po zakupy, ale niestety auto nie chce mi wjechać na II piętro, aby od razu znalazły się w mieszkaniu. Wnieść trzeba wszystko!
Papierosy Ci smakują - to samo jest ze mną........palę dla przyjemności i bardzo dobrze mi się myśli przy tym.........najlepsze pomysły przychodzą mi podczas palenia, może dlatego, że te parę minut mam tylko dla siebie.
Luc wytrzymałaś już tak długo, szkoda tego zmarnować i znowu stać się niewolnikiem pamiętania czy są w torebce, kupowania. Jest tylko jedno ale.........po odstawieniu można sporo przytyć........ale Tobie to chyba nie zagrozi.
po odstawieniu można sporo przytyć........ale Tobie to chyba nie zagrozi.
Jako weteranka rzucania wiem, że mnie to nie grozi. Nigdy nie tyłam po rzuceniu. Więc nawet nie mam się czym tłumaczyć co do (ewentualnego) powrotu ![]()
Luc
przyjemnie się z Tobą marudzi, ale muszę Cię opuścić ![]()
Pozostało mi kilkanaście kartek do skończenia książki, a jutro udam się się do biblioteki aby strawę duchową przygotować na świąteczne dni.
Ostatnio sięgnęłam po ksiązki Manueli Gretkowskiej. Pomimo, że jest postrzegana jako skandalistka - mnie osobiście podoba się jej styl i pasja.
Śpij dobrze Lucynko
.....dobre sobie........każę Ci spać o tej godzinie.......
Przyjemnego wieczoru Ci życzę
Śpij dobrze Lucynko
.....dobre sobie........każę Ci spać o tej godzinie.......
Przyjemnego wieczoru Ci życzę
Faktycznie, ja dopiero się rozkręcam ![]()
Wzajemnie, przyjemnego wieczoru z książką ![]()
Jesteś informatykiem? Może warto byłoby spróbować pracy w jakimś dużym mieście, skoro kaski brakuje i po to też, żeby wykopać deprechę? Warszawa, Kraków? Np. w Krakowie jest Motorola, IBM, Sabre... dobrze tam płacą, wiem, bo mam w jednej z takich firm syna. A może za granicą?
Fajnie, że się odezwałeś.
Dzięki wszystkim z miłe powitanie , aż się ciepło na sercu robi ,ja ktoś pamięta i miłym słowem poczęstuje..
Nie miga[ , nie jestem z zawodu informatykiem ino amatorem.. Nie potrafię odmówić jak ktoś mnie poprosi o stworzenie w sieci "Czegoś" Jeśli ktoś przy kasie ,wiadomo sam nawet zaproponuje , ale często ludzie chcą tworzyć społeczności tematyczne bez grosza przy duszy i jak tu nie pomóc.. Dużo chęci ,zapał ale bida.. Ja grzebie w kompach i od maleńkości a w necie od 10 lat, to dla mnie rutyna, a stos podziękowań i "dozgonna" wdzięczność rekompensuje czas poświęcony a i ludzi się poznaje fajnych ,więc są korzyści tylko często nie materialne ,wszystko było by ok, ale jak czasem zabraknie chlebka na koniec miesiąca to smutno po prostu. Firmę mam ale zawiesiłem bo to nie sezon a i opłaty zżerają.. tak więc w przyszłym roku ,trzeba coś będzie faktycznie szukać na wyjazd..
Na stałe nie chciał by się nigdzie wynosić , mam pół hektara pola i dom który kosztował mnie lata wyrzeczeń przy budowie więc nie mogę tak tego zostawić ot po prostu..
Kocham swój kraj ,swoje korzenie i nawet jak bym miał przymierać głodem nigdy ojczyzny na stałe nie opuszczę jak pół mojej rodziny która pomału zapomina polskiego języka TFUUU! .
Halszka Dzwony kościelne z rańca hmmm... Dyć ja katolik, ale mnie też by szlak trafił.. Parafia powinna brać też to pod uwagę że ludzie na różne zmiany w dzisiejszych czasach pracują i dzwonnica o tak wczesnej porze jest nie wskazana.. Dziwne trochę co piszesz bo zwykle ludzie narzekają na brak dzwonów,. które fizycznie istnieją ale nie dzwonią nawet w Niedziele w południe przy największej frekwencji wiernych.. A przecież powinny uświadamiać symbolicznie o nadchodzącej mszy świętej.. A tu w twoim przypadku proboszcz z lekka po badzie poszedł
LUCYNKO Bardzo skromnie odniosłaś się do tych "nieprawidłowości" Praktycznie w ogóle , myślałem że może choć ty jakoś to wyjaśnisz.. Może ja nie mam racji tylko się nie potrzebnie denerwuje ... Ale czuje że w kraju jakaś samowolka , coś jest nie BARDZO nie tak ..
Anhedonia To na drugi raz przekieruje ich do ciebie ,mogę?
Ja będę pokazywał kto a ty będziesz walić z liścia OK ? ![]()
...
Anhedonia To na drugi raz przekieruje ich do ciebie ,mogę?Ja będę pokazywał kto a ty będziesz walić z liścia OK ?
Z przyjemnością! ![]()
Przynajmniej nie byłoby wątpliwości, że dostał TEN, który na to zasłużył...
Dobrego dnia, dobrego tygodnia... dobrego życia ![]()
Witam, pozdrawiam i ...uciekam, bowiem powodów do marudzenia tak wiele, że lepiej nie zaczynać ![]()
Zatem miłego dnia życzę i owocnych przygotowań do świąt ![]()
Luc czytam sobie i aż mnie współczucie ogarnęło, że dalej dieta, ale widzę, że to daje szanse na skończenie z nałogiem- choruj dalej
, trzymam kciuki
. Warto nie palić, dużo lepsze jest samopoczucie bez dymska w każdym zakamarku ciała. Inne palaczki też: do dzieła !!! ja Was wspieram duchowo
.
Halszko, czyli po mizoterapii powinnaś już być "piękniejsza"? Czy jeszcze inne zabiegi Cię czekają? Życzę bardzo dobrych rezultatów
.
Piszesz, ze lubisz stroić mieszkanie, a ja nie lubię. Lubię mieć wszystko proste i łatwe w obsłudze
. Gdybym miała plisy, to "latałyby" od rana do wieczora z góry na dół i z powrotem: a to od słońca, a to od sasiadów- nie mogłyby być dekoracyjnie ułożone. Pomysł z zastosowaniem różnych kolorów w jednym pomieszczeniu daje mi do myślenia.
Raju wklejam zdjęcie z netu:


A te jakie fajne!:

Paweł z Anhedonią czy Wy chcecie bić ludzi przez telefon
? Paweł, ja rozumiem wszystkich, którzy wyjechali. Z mojej rodziny też ludzie powyjeżdzali, dzieci się tam porodziły, po angielsku gadają lepiej niż po polsku. Ale ja uważam, że chleb ważniejszy niz miłość do ojczyzny. Nie mam pewności, że dobrze myśle, ale tak myślę. Jedynie, co mnie martwi to to, że tam człowiek będzie zawsze obcy, przez kilka pokoleń- nie u siebie.
Werciu, a Tobie co? marudzić się odechciało? Jak to
?
Mój najgorszy problem kilka dni temu się zakończył
. Nawet nic nie powiedziałam, bo tak mi dziwnie...taki luz...nawet cieszyć się nie umiałam. Raja, dzięki za odczynianie
. A gdzie Twoja nierozłączka
? Żyworóduuuusiuuuuuu!!!!!, wracaj, Pawła trzeba zdrobnić
.
Wszystkich ściskam
.
Miguuuuuuuuuuusiuuuuuuuuuuu, ja od Was nie wybyłam, tylko z domku.
A wczoraj gdy wróciłam, to takiego lenia do pisania miałam, że tylko Was podczytywałam.
Rajątko pewnie w szklanej kuli mnie widziała, ona o prawdziwości moich słów, zaświadczyć może. 
Też nie wiedziałam jak wyglądają te plisy.....zatem dzięki, że wstawiłaś zdjęcia.
Czyli, jest to taka splisowana zasłonka do okna, z materiału.
Przed słońcem, to raczej nie osłoni (no, może minimalnie), ale przed okiem sąsiada pewnie tak.
Jest jeszcze jeden minus, że nie możesz niezauważona popatrywać co się 'za oknem dzieje'. ![]()
Bo żaluzje lekko odchylisz i
...........ale są straszeczne do mycia.
Preferuję w roletach. Są takie, które bardzo minimalizują, przedostawanie się promieni słonecznych do wnętrza mieszkania.
Zasłon, dywanów już od wieków nie mam - składnica kurzu.
Firanki krótkie, jedynie przy drzwiach balkonowych długa.
Też opowiadam się za prostotą, a wszelkie ozdobniki, to przeważnie podarunki.
Jakiś rok temu obroniłam się przed obrazem z końmi, który chciała mi podarować koleżanka. ![]()
Paweł z Anhedonią czy Wy chcecie bić ludzi przez telefon
?
Kochana, w słusznej sprawie to przez telefon a NAWET I TELEFONEM ![]()
"MY home is my castle"!!! no w mordę jeża - 7 rano jak i 23 to nie pora na rozmowy biznesowe. Ani żadne inne. Mówię to jako osoba ciepiąca na bezsenność "w kratkę" (albo nie mogę zasnąć wcale, albo budzi mnie coś w środku nocy i o dalszym śnie mogę zapomnieć)
A dzwony kościelne... no nie wiem, czy one nie ranią "uczuć religijnych" ludzi innych przekonań... Ale pewnie demokratycznie: większość ma rację?
Współczuję Halszko z całego serca - chyba bym się wyprowadziła... gdyby się dało.
Miłego wieczorka wszystkim ![]()
Witaj Pawle
.
To zaczynam, bo zgodnie z poleceniem Migusi, która się sprytnie wymigała z obowiązku gospodyni..... przyjęte zostało, że każdy uczestnik wątku musi zaliczyć odmianę/zdrobnienia imienia netowego, zatem Ty też i tak: Pablo, Pawełek, Pawlątko, Pawlusiątko, Pawlusieczek. ![]()
Może jeszcze Werciunia od siebie cosik doda.
Zaiste, kawałek czasu się nie odzywałeś, ale przerwałeś to milczenie 'wejściem smoka'.
Tak na poważnie, to bardzo Ci współczuję, to co opisałeś, jest nękaniem człowieka, dołowaniem, napastowaniem.
Moja koleżanka przeżyła podobny horrror.
Telefonów milion dwieście.....od świtu do nocy. Po kilku dniach takich nalotów przestała odbierać połączenia.
Banki wzięły się na taki sposób, aby zastraszaniem/nagabywaniem klienta egzekwować spłatę kredytu, po przekroczonym terminie.
Pewnie zdarzało się, że uzyskiwano wymierne efekty takich działań i stąd są one praktykowane i kontynuowane.
Nie wiem, jak to wygląda od strony prawnej, bo dotychczas to były wysyłane monity do klienta/wezwania.
Myślę, że banki chwytają się prostszych i szybciej działających wg nich posunięć, celem odzyskania należności, bo zdarza się, że tak zastraszony klient zapożyczy się nawet w drugim banku, aby zwróci temu.
Oczywiście, że są naliczane odsetki za każdy dzień zwłoki, ale gdy klient nie spłaci należności, bo zwyczajnie nie ma pieniędzy, nie ma też rzeczy/nieruchomości, których komorników mógłby zająć, to sprawa/postępowanie egzekucyjne jest umarzane.
Pozostaje mi, życzyć Ci dużego 'zastrzyku' gotówki.....choćby z nieba.
Jest taka modlitwa do Św. KAJETANA.....
Dobry wieczór wszyściutkim

Żyworódeczko zaświadczam, że mówisz prawdę, na odległość widziałam i czułam, że obowiązki rodzinne na wyjeździe capnęły Cię w swoje szpony. Właśnie dziś miałam słać listy gończe za Tobą
ale wcześniej zrobiłam malutkie czary - mary........ ojjjjjjjjj....jak dobrze, że się już pojawiłaś
![]()
Migusia skoro przyczyniłam się do Twojego "szczęścia" to chcę się razem z Tobą cieszyć nim........a pewnie nie tylko ja..........no to dawaj!!!! co Cię tak uszczęśliwiło?
Co do zdjęć okien z plisami - Migusia myślałam jeszcze o innych, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego zdjęcia.
Takie, jak na ostatnim zdjęciu, właśnie w kolorze białym - robiłam w tym roku do kuchni, z tym, że osadzone są w listwach pionowych, nie poziomych. W czasie upałów sprawdziły się dobrze, nie przepuszczają promieni słonecznych a jednocześnie nie zaciemniają pomieszczenia. Są dużo droższe od tych tradycyjnych. Takie jak te białe, są również o nazwie "dzień i noc" - czyli przesunięcie sznureczka powoduje całkowite zaciemnienie nocą, a w dzień dają światło i dobrą widoczność.
Jeszcze ich nie myłam, ale nie widzę aby były brudne..........mam nadzieję, że się nie brudzą, przecieram tylko z kurzu.
Werciu no co Ty??????? marudzenia Ci się odechciewa? Czekam na Twoje porządne zamarudzenie
, co najmniej takie jak u Pawła, którego z przyjemnością posłuchałam (czyli poczytałam) po długiej nieobecności.
Paweł moim komputerem też zajmuje się informatyk - amator, przed którym komp nie ma tajemnic. Z tego co wiem, z Jego pomocy korzystają informatycy z uprawnieniami. Chłopak ma wielu klientów i w ten sposób dorabia sobie, bo przy tym jest bardzo sympatyczny i nie zdziera dziesiątej skóry.
Anhedonio Tobie też życzę pięknego i miłego tygodnia
.
Luc hej!!! hej!!!!
żyjesz już dziś na cieplutkim i normalnym jedzonku?
ps.....coś nie tak, nie otwiera się obrazek
Pozostaje... życzyć Ci dużego 'zastrzyku' gotówki.....choćby z nieba.
Jest taka modlitwa do Św. KAJETANA.....
Wszystkie sposoby dobre - "dawaj" i modlitwę... Kto wie, co zaskutkuje... może w adwencie akurat TA "droga" zda egzamin
chętnie się przyłączę
Anhedonio, to dobrą wiadomość zapodałaś.
Pewnie uśmiechasz się teraz "od ucha do ucha".
Tylko proszę, nie włączaj się w te rozgrywki z egzekutorami od Pabla.....wiem, że jesteś pomocna duszyczka, ale.....tak Ci pięknie z tą nową jedynką....
Proszę, wytłumacz mi co to za skrót: CKP, bom ja nie w temacie. ![]()
Modlitwę wpiszę po moim serialu. ![]()
Raju, dzięki za poparcie mojej argumentacji, w sprawie mojej chwilowej niebytności w wątku. ![]()
Witam wszystkie Neteczątka ![]()
Ależ jesteście elokwentne (ni), ja wysiadam...
Pawełku jak czujesz że zalegasz jakiś dzionek, czy tydzionek ze spłatą, to wyłącz telefon do czasu uregulowania, będziesz miał spokój
Odnośnie zdrobnień -Pawcio, Pawełeczek, Pawełczątko
Hihihi, mam syna Pawła ![]()
Żyworódko nie wiesz co znaczy CKP ? toż to Ciotka Kaśka Prysła albo Co Kupić Pawłowi, bardziej górnolotnych & profesjonalnych nie umiem wymyślić, a tak w ogóle to o co chodzi? ![]()
Aaaa, doszłam ( ???:D:D) jeszcze może być Często Kopcąca Papirochy albo Ciężko KaPująca ![]()
Będziemy się modlić do św Kajetana? To nie możemy marnować czasu, święta za pasem, gotówka potrzebna.
Żyworódko dawaj, serial się pewnie skończył, bo widzę Twoją gwiazdkę ![]()
Dzieweczki, podpowiedzcie mi proszę, od czego zależy "tytuł" w profilu? nigdy się nie przyglądałam, ale właśnie wlazło mi w oko, że nie od ilości postów zależy. Mam stosunkowo dużo w porównaniu z np. Rają i Żyworódką, a Anhedonia ma tytuł inny, a jest pomiędzy nami...
...
A Halszka i Luc mają jeszcze więcej....
Hmmm, dziewczynki strajkujemy? czy my nie jesteśmy w 100% kobietami?
aaaaa....to może od wieku zależy, że niby my co? już nie na 100% tylko przyjaciółka...?no nie...!!!!!
Idę sprawdzać na ile jestem %
Dobranoc
:):)
Werciu spokojnie, ależ jesteś w gorącej wodzie kąpana. ![]()
Ja lubię, aby było po kolei.
Pytałaś:
(...)Żyworódko nie wiesz co znaczy CKP ? toż to Ciotka Kaśka Prysła albo Co Kupić Pawłowi, bardziej górnolotnych & profesjonalnych nie umiem wymyślić, a tak w ogóle to o co chodzi?
Aaaa, doszłam ( ???:D:D) jeszcze może być Często Kopcąca Papirochy albo Ciężko KaPująca
Tak w ogóle, to o to c h o d z i, że Anhedonia do Strzałki napisała:
(...)Chiba sama widzisz, że nie jesteś CKP tylko AZ? (absolutnie "zakręcona")...
niestety nie wiem, o co się w tym skrócie r o z c h o d z i ???
Anhedonia została wyróżniona przez Redakcję Forum i przyznano jej tytuł 100% Net-Kobiety.
Od jakiegoś czasu zaprzestano nagradzać tym tytułem userki wyróżniające się nie tylko ilością postów, ale i wypowiedziami.
Edit:
poczytaj Werciu, ale się dla Ciebie napracowałam. ![]()
Teraz masz już źródłowe wyjaśnienia.
Dzięki Żyworódko za objaśnienia ![]()
A w kontekście AZ to będzie Ciężko KaPująca
...tak myślę ![]()
Witajcie wieczorem.
Chcąc, nie chcąc musiałam pojechać dziś na zakupy "prezentowe". Nogi mi wchodzą....
Odnośnie zdrobnień -Pawcio, Pawełeczek, Pawełczątko
Hihihi, mam syna Pawła
Mam przyjaciela Pawła i mówię do niego Pawełciu. Ale się wkurza ![]()
Raju - nadal letnie i płynne jedzonko.
Jutro kontrola, może coś utarguję z dentystą ![]()
Werciu - ale mnie ubawiłaś tym rozkminianiem (jak mawia młodzież) skrótów ![]()
Dzieweczki, podpowiedzcie mi proszę, od czego zależy "tytuł" w profilu? nigdy się nie przyglądałam, ale właśnie wlazło mi w oko, że nie od ilości postów zależy. Mam stosunkowo dużo w porównaniu z np. Rają i Żyworódką, a Anhedonia ma tytuł inny, a jest pomiędzy nami...
...
A Halszka i Luc mają jeszcze więcej....
Hmmm, dziewczynki strajkujemy? czy my nie jesteśmy w 100% kobietami?
aaaaa....to może od wieku zależy, że niby my co? już nie na 100% tylko przyjaciółka...?no nie...!!!!!
cha......cha.....cha...... Werciu nie wystarczy być w 100% kobietą.............musi to być 100% KOBIETY W KOBIECIE.......
aaaa......PRZYJACIÓŁKA - TAAAAKIEJJJJ KOBIETY - to jest coś!
Będziemy się modlić do św Kajetana? To nie możemy marnować czasu, święta za pasem, gotówka potrzebna.
Żyworódko dawaj, serial się pewnie skończył, bo widzę Twoją gwiazdkę
No to jak? Żyworódko jest ta modlitwa do św. Kajetana?
Może i ja się załapię na deszcz gotówkowy?
Witajcie wieczorem.
Chcąc, nie chcąc musiałam pojechać dziś na zakupy "prezentowe". Nogi mi wchodzą....
witaj Luc
czy zakupy prezentowe udały się? Teraz nóżki ułóż do góry.
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026