netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 199 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 10 608 ]

456

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wstawiam jeszcze raz swojego dzisiejszego Mikołaja - na próbę

                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wstawiam wszystkie obrazki przez hosting tinpik - nie wpisuję linków.

457 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 21:44:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

nic z tego mi nie wyszło

                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

458 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 21:51:17)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
niu7nia napisał/a:

Witam  mikołajkowo -
        dużo udanych prezentów zycze .
imghttp://img194.imageshack.us/img194/6167/yi0.gifimg

o matko! obrazek się otworzył.......ale na odmianę są kłopoty z połączeniem.......jak nie urok - to przemarsz wojsk.......

459

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Halszka napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę     

Nie chcę  nikogo urazić. Ale czy ja dałam plamę z Mikołajkiem? Ależ ja tylko chciałam zadbać o Waszą dupcię... hihi U nas jest zwyczaj taki, że w mikołajki oprócz słodyczy Mikołaj nic więcej nikomu nie przynosi.Więc jeżeli chcecie zyskać większą pupkę  to bardzo proszę, podsyłam Wam następnego, ten na pewno Wam w tym pomoże, a i  rączką też pięknie pomacha.  big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę [/guote]

Haleczko dobre intencje miałaś big_smile
tylko je zakamuflowałaś big_smile
Biorę te słodycze big_smile większej pupki nie bardzo się boję.......co najwyżej wymienię kilka ciuszków......bo ile można chodzić w tych samych. big_smile

[guote=Halszka]
Rajociątko A Ty jakiego nam Mikołaja podesłałaś? Nie wstyd Ci? big_smile Nawet nie patrzy na to co pisze! Jestem przekonana, że pomyli zamówienia! big_smile I co wtedy? big_smile Ten, którego teraz wkleję sumiennie wykonuje swoją pracę... big_smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę A zresztą czy nam Mikołaj wszystkim dogodzi? Nie lepiej liczyć na siebie? I tak już jestem w takim wieku, że Mikołajom niezbyt ufam... A może jednak zaufam?  big_smile Bo gdyby tak Mikołaj zechciał odmłodzić nasz peselek? Toż to byłoby dopiero CUŚ. Co Wy na to? Chciałybyście być znowuż dziećmi, ale dziećmi takimi, które mają teraźniejszą wiedzę i zachowają też swoje doświadczenia życiowe? To mogłoby być ciekawe ... A więc... Mikołaj czeka na zamówienie. Zgadzacie się na nie?

Halsiątko ten Twój Mikołajek, będzie kontrolerem - u mojego.........czyta bardzo uważnie....te oczka, takie chytre latają mu od prawej do lewej  i od razu odhacza......... big_smile
Łojjjjjjj......nieeeeee......nie chcę cofki do okresu dzieciństwa.......nawet z tym bagażem doświadczeń........co ja bym z tym wszystkim zrobiła? hihihii.....cofnięcie się w okres dzieciństwa.....czyli zdziecinnienia może przyjść samoistnie........Łooooojjjjjj też nie.......pfuj....pfuj.......
Zostaję przy swoim PESELU big_smile


Halszka napisał/a:

A teraz czas nadszedł na marudzenie... Niedawno siątkę skończył mój mąż. Roboty było od groma. A już powoli trzeba zacząć myśleć i przygotowywać się do nastepnego goszczenia...  big_smile W międzyczasie mam  jeszcze wyjazd, a  do tego dochodzi mi kupa randek ... Chyba nie dam rady sobie z tym wszystkim. sad
W mediach głośno jest o wszelkiego rodzaju uszkodzeniach jakie poczynił pierwszy atak zimy... U nas nic takiego na razie nie miało miejsca. Śniegu mamy jak na lekarstwo, jedynie trochę tylko piździ wiatr. Ale i tak mam dosyć  zimy i skrobania szyb w samochodzie... hihi Może dlatego powiem Wam o czym usłyszałam w pracy... Czy to prawda, nie wiem. Ale ludzie mówią, że tak, więc i ja wierzę, bo bardzo chcę w to wierzyć. A więc słuchajcie...
Podobno w tym roku zima nie ma być taka długa jak poprzednia. Świadczą o tym ... szyszki na choinkach. W tym roku nie są one umieszczone tak jak zeszłego roku przy czubku drzewka, a od czubka dzieli je jakieś trzydzieści centymetrów. To podobno świadczy o tym, że zima sobie pójdzie szybciej precz. Wierzycie w to? big_smile

Halsiu wierzę w każde Twoje słóweczko jeśli chodzi o prognozowanie zimy.......Obyś złotoustą została. Jeśli śniegów dużych nie będzie - to już będę szczęśliwa zimowo.
Dasz radę ze wszystkim big_smile - Rajka Ci to przepowiada big_smile i z randkami.....i z gościami.......i z siątkami......

460

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w  URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:

                                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

461 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 22:26:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w  URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:

                                       http://i42.tinypic.com/vpwy2s.jpg

Dzięki.

Poćwiczymy teraz na Twoim obrazku.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kiedy kopiujesz czyjegoś posta, tak jak ja teraz Twojego, to nie otworzy Ci się obrazek, jeśli zamiast url nie wstawisz img.
Nawiasy pozostają.
Próbuj!

Edit:
Zacytuj ten mój post.

462

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
nie otworzył mi się tylko jeden obrazek od Niuni wszystkie inne są od razu widoczne w poście, lub otwierają się bez problemu - stąd nie wiedziałam, że należy wymazać URL.  Niezwykle rzadko zdarza się aby link się nie otwierał. Pewnie ma tu znaczenie sposób przesyłania obrazków.

463 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 22:33:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.

Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.

464 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 22:38:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:

Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w  URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:

                                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzięki.

Poćwiczymy teraz na Twoim obrazku.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kiedy kopiujesz czyjegoś posta, tak jak ja teraz Twojego, to nie otworzy Ci się obrazek, jeśli zamiast url nie wstawisz img.
Nawiasy pozostają.
Próbuj!

Edit:
Zacytuj ten mój post.

ćwiczę.........
w Podglądzie otworzył mi się obrazek z czekoladą bez zmiany na img, zaraz zobaczę po wysłaniu.

zmieniłam teraz na img - w Podglądzie jest od razu obrazek, a teraz zobaczę jak jest po wysłaniu.

Żyworódko - Kotku  - po zmianie na img - widzę, że w cytowaniu - obrazki są widoczne od razu - bez linków,

465 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 22:41:16)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, zanim wyślesz, to zmień na img.

Edit:
Nooooooooo, wreszcie!

Pamiętaj, zawsze tak rób, gdy cytujesz usera/userki post, w który jest obrazek i chcesz, żeby w Twoim poście się otworzył.

Co za ULGA.  big_smile

466 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 22:44:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.

Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.

w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?

PS
Spróbuję przed wysłaniem zmienić

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

nic nie mogę zmienić przed wysłaniem - bo jest od razu img.

467 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 22:48:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.

Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.

w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?

U mnie w Twoim poście nr 445 pokazują się tylko linki do obrazków Niuni i żeby je otworzyć to muszę w nie kliknąć.
A chodzi o to, żeby były od razu widoczne, tak jak ja je skopiowałam w poście nr 459.

468 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 22:55:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.

Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.

w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?

U mnie w Twoim poście nr 445 pokazują się tylko linki do obrazków Niuni i żeby je otworzyć to muszę w nie kliknąć.
A chodzi o to, żeby były od razu widoczne.

no właśnie - są linki, które się otwierają (po zmianie na img) a wcześniej te linki w ogóle się nie otwierały.......nawet nie drgnęły.

wróciłam jeszcze do postu nr 459 - tak, wszystkie są widoczne i u mnie (z cytowania) - w większości przypadkach własnie tak mam, że pokazują się od razu. Tylko w wyjątkowych wypadkach nie pokazują się, a linki się nie otwierają (tak jak to było od NIUNI) - po zmianie na img - pokazał się link, który po kliknięciu się otworzył i obrazek zobaczyłam. Ciekawe jakim sposobem NIUNIa przesyła obrazki - może tu tkwi sedno sprawy.

469 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 22:57:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.

Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.

w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?

PS
Spróbuję przed wysłaniem zmienić

http://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg

nic nie mogę zmienić przed wysłaniem - bo jest od razu img.

Ten Twój obrazek z dziewczynką ma u mnie w linku url i kopiuje mi się sam link j.w.


Teraz url zmieniam na img i zobacz:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

EDIT:

Czy Rajątko, PANIMIAŁA???

470 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-12-07 23:00:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek z dziewczynką - wysyłając - miał od razu link img. To może ja teraz spróbuję przed wysyłką zmienić na url - ciekawe co z tego wyniknie:

                         http://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg

ps
przed wysyłką, zmieniłam na url - ukazuje się tylko link (u mnie), który otwiera się po kliknięciu.
A co jest u Ciebie?

471

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kochana Żyworódosienieczko wszystko PANIMIAłAM I ZAPAMIĘTAŁAM, a CIEBIE za bardzo wyeksploatowałam......
ale tylko mi jeszcze powiedz, co się u Ciebie ukazało jak przed wysyłką zmieniłam z img - na url (obrazek z dziewczynką).

472

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Obrazek z dziewczynką - wysyłając - miał od razu link img. To może ja teraz spróbuję przed wysyłką zmienić na url - ciekawe co z tego wyniknie:

                         http://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg

ps
przed wysyłką, zmieniłam na url - ukazuje się tylko link (u mnie), który otwiera się po kliknięciu.
A co jest u Ciebie?

U mnie też jest url i obrazek się nie otworzył.

Zmieniam na img:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jak widzisz moja kochanienka Rająteczko obrazek się otworzył. Ha!

473

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Widzę, że ostro nauki odchodzą smile
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:

Raja napisał/a:

[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?

Całkowity szlaban sad

474

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Widzę, że ostro nauki odchodzą smile
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:

Raja napisał/a:

[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?

Całkowity szlaban sad

I oby tak pozostało.  smile
Na ZAWSZE!

475

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wyciągam wnioski:
- przed wysyłaniem obrazka nie mam  potrzeby zmieniać z img na url (w moim przypadku) - u mnie otwiera się z linku, u Ciebie wcale i nie jest widoczny od razu w poście,
- z cytowania obrazki - kody muszę zmieniać, ale nie we wszystkich przypadkach,
- jest to sprawa sposobu przesyłania obrazków - a może ustawień w komputerze.

Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji big_smile to ja dawno nie miałam big_smile
Dziękuję big_smile przepięknie dziękuję. 

                                                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

476

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Widzę, że ostro nauki odchodzą smile
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:

Raja napisał/a:

[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?

Całkowity szlaban sad

Luc
w odpowiednim momencie się zjawiłaś, wszystko do głowy zostało wtłoczone.
Luc - jak sobie poradzisz z tym szlabanem?
Przerzuciłam się na e-pecika (dzięki Basi ) i to nawet mi się podoba, ale pewnie Tobie tego też nie wolno. Trzymaj się, wierzę, że masz silną wolę, pierwsze dni będą trudne......później poleci. Trzymam kciuki.

477 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-07 23:48:09)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Wyciągam wnioski:
- przed wysyłaniem obrazka nie mam  potrzeby zmieniać z img na url (w moim przypadku) - u mnie otwiera się z linku, u Ciebie wcale i nie jest widoczny od razu w poście,

Już mi się pokićkało. Źle napisałam.
Prostuję.
U nie też tamten omawiany obrazek, otworzył się jak kliknęłam w link, tylko że nie pokazał się od razu obrazek w cytowanym poście.


Raja napisał/a:

Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji big_smile to ja dawno nie miałam big_smile
Dziękuję big_smile przepięknie dziękuję. 

                                                http://i44.tinypic.com/w41oz.jpg

Dziękuję za kwiatka. big_smile

Przy cytowaniu posta j.w. w linku jest url, link z obrazem kwiatka otwiera się w poście dopiero po kliknięciu.

Zmieniam url na img:

Raja napisał/a:

Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji big_smile to ja dawno nie miałam big_smile
Dziękuję big_smile przepięknie dziękuję. 

                                                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

i kwiatek jest od razu w cytowanym poście.

Padam....i nawet już emotki nie dokładam.

478

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódeńko
śpij dobrze
                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

jeśli będziesz źle spała - to znaczy, przebywasz w moich snach.


DOBREJ  NOCKI  LUC

479

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, zmień ten obrazek.
Toż ja mam lęk wysokości! yikes

480

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Luc - jak sobie poradzisz z tym szlabanem?
Przerzuciłam się na e-pecika (dzięki Basi ) i to nawet mi się podoba, ale pewnie Tobie tego też nie wolno. Trzymaj się, wierzę, że masz silną wolę, pierwsze dni będą trudne......później poleci. Trzymam kciuki.

Szlaban jest całkowity czyli też na e-papierosy. To jest związane z temperaturą w ustach.
Szlaban przyszedł ma nadspodziewanie dobrze. Zawsze twierdziłam, że nałóg siedzi głównie w głowie. I to prawda. Nie wolno to nie wolno. Wydaje sie takie proste.

481 Ostatnio edytowany przez Halszka (2013-12-08 13:25:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Macie ochotę na kurczaczka na śniadanie? Proszę! Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Temat Mikołajów zostawiam na boku? Ale z teorią szyszekto bym polemizowała? hihi

Żyworódko mamy różne regiony w Polsce, prawda?  Nie wszędzie panuje identyczna pogoda? U Ciebie być może zima nie jest aż taka ostra jak gdzieindziej to bywa. Moje miasto np. uchodzi za suche miasto. Wszędzie leje a u nas NIE! big_smile Nawet w mediach kilkakrotnie już o tym trąbiono, więc prawdą jest, że  wszystko jest możliwe. big_smile  A może rzeczywiście Luc ma rację, że to Ksawery strącił szyszki u Ciebie? A może ? zima Was oszczędzi? big_smile Pożyjemy to zobaczymy jaka zima gdzie będzie? hihi W każdym razie u mnie na wsi w pracy  mieszkańcy wsi w to wierzą i twierdzą, że teoria ta się sprawdza?  big_smile

Luc Ja też znam tę prawdę, że jak lato upalne to zima da wszystkim popalić. Ale człowiek ciągle czegoś nowego się uczy , więc może i to o szyszkach się sprawdzi? big_smile Ja bym chciała? big_smile
Rajeczko Tylko Ty kochaniutka wierzysz w teorię o szyszkach. Chcesz w nią wierzyć, prawda? To zupełnie tak jak ja? hihi A dlaczego mój Mikołajek ma kontrolować Twojego? Na to ja nie idę. Niech mój też robi swoje, bo jeszcze trafi na mnie i ja zostanę bez paczki pod choinką. big_smile

Luc Jak się czujesz bez dymka? Masz rację, że nałóg siedzi w głowie? Kiedyś nie paliłam przez ponad pół roku. Oczywiście najpierw się do tego porządnie przygotowałam psychicznie. I ? wcale za dymkiem nie tęskniłam dopóki głupota nie zwyciężyła. big_smile  A teraz? Pewnie dlatego, że muszę  to ? NIE CHCĘ!  big_smile Och jaka ta nasza psychika jest przewrotna, prawda?  big_smile

Wczoraj Żyworódka udzielała nauk Rai. Chyba i ja na tym trochę skorzystałam, co prawda nie jestem pewna tego, bo jeszcze nie próbowałam, ale przy najbliższej okazji  to sprawdzę. big_smile  Muszę się nauczyć jeszcze jednego? cytować kilka postów za jednym zamachem. big_smile Ale to pewnie dla mnie zbyt trudne. big_smile

Żyworódko, Rajeczko Myśliwym  na pewno nie zostanę,  ale to konieczność? Szukam wyjścia i nie mogę go  znaleźć, a muszę, bo naprawdę może być niewesoło? sad

Jeszcze jedno: Raja To ja zjadłam wczoraj całą Twoją czekoladkę!!! Miałam tak wielki apetyt, że właściwie nie jadłam a żarłam... hihi Następnym razem powinniście od razu ją spałaszować, bo znowu dla Was nic nie zostanie. big_smile A ja muszę chyba dokupić czekolad na święta, bo jak jeszcze mnie cuś takiego najdzie to pod moją choineczką będą pustki... big_smile

No to szykuję się na spacerek, pogoda cudna, więc trzeba się dotlenić! Miłej niedzieli!!

482

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć miłe panie smile Luc trzymam kciuki za... właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?
Biorę wszystkie wróżby dowodzące krótkiej i łagodnej zimy smile

Byłam u konowała, wściekłam się i szkoda słów i nerwów by nad tym się pochylać. W każdym razie zapalenie ucha jak byk, antybiotyk jak na byka (mógłby mnie zabić, bo mam uczulenie na bliżej nieokreślone składniki saridonu), ale skoro czołgałam się do tej pory to... zwolnienie niepotrzebne. Ja już tak mam. Widać do "poniewierania" przez (pożal się Boże) "służbę" zdrowia stworzona.... z kamieniami w nerkach było tak samo. Inni z kamieniami do szpitala, ja do domu...
Normalnie furia mnie wczoraj nosiła. Dziś lepiej...
Trzymajcie się zdrowo - do chorowania trzeba mieć zdrowie wink

483

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?

Hm...
Postanowiłam sobie rzucić całkowicie (nie po raz pierwszy oczywiście - zawsze się udawało smile).
A jak wyjdzie to zobaczymy lol

Anhedonia napisał/a:

to... zwolnienie niepotrzebne.

Serio nie dostałaś zwolnienia? Niebywałe.
Przecież lekarze wiedzą, że dziś chyba nikt nie chodzi chętnie na zwolnienie (w związku z trudnościami na rynku pracy).

Anhedonia napisał/a:

Trzymajcie się zdrowo - do chorowania trzeba mieć zdrowie wink

To racja sad
Dlatego pacjentami się często poniewiera, bo osoby chore mają małą siłę przebicia.

484

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór wszystkim marudzącym i cierpiącym

"Siła złego na jednego" - Anhedonio ależ Cię dopadło paskudztwo, zapalenie ucha jest bardzo bolesne i mogą być nawroty po przeziębieniu lub niedokładnym wyleczeniu...........no to Cię pocieszyłam.......
Chciałam powiedzieć, że zwolnienie lekarskie wg mnie jest absolutnie KONIECZNE.
To prawda, że do chorowania - trzeba mieć końskie zdrowie.

Halszka uwierzę we wszystkie Twoje przepowiednie o łagodnej - tegorocznej zimie, bo bardzo bym tego chciała, a głównie, żeby była BEZ  ŚNIEGU..........bywały już takie. Na szyszki zwrócę uwagę przy najbliższym spacerku po lesie .......może nawet jutro to nastąpi.........co zaobserwuję - to opiszę.
Halsiu - niech Ci na zdrowie pójdzie ta wczorajsza czekolada..........zŻyworódką odrobimy tą stratę przy najbliższej okazji.

Luc chyba dołączę do Ciebie z pożegnaniem dymka big_smile Wczoraj wieczorem zachwycałam się e-papierosem (faktycznie podobało mi się takie palenie)........a dziś szlag go trafił..........koniec palenia. Jutro idę z reklamacją tego badziewia.
Po kiego licha mi to, żeby się jeszcze wnerwiać dodatkowo.

485 Ostatnio edytowany przez luc (2013-12-08 20:44:09)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Luc chyba dołączę do Ciebie z pożegnaniem dymka big_smile Wczoraj wieczorem zachwycałam się e-papierosem (faktycznie podobało mi się takie palenie)........a dziś szlag go trafił..........koniec palenia. Jutro idę z reklamacją tego badziewia.
Po kiego licha mi to, żeby się jeszcze wnerwiać dodatkowo.

Chyba? smile:)

Jakoś nie mam przekonania do e-papierosa. Z kilku powodów.
Kilka osób, które znam i w ten sposób chciały ograniczyć lub rzucić palenie, w końcu wracały do nałogu.
Nie ma badań na temat szkodliwości e-papierosów, a nie wierzę, że są obojętne dla zdrowia. Zatem z jednego trucia (znanego) w inne - nieznane, nie chcę wchodzić.
Jak rzucać to całkowicie.

486

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorkiem smile

Anhedonio to racja, do chorowania trzeba miec zdrowie sad ale może to ma dobre strony, bo wychodzi na to, że choćby człowiek nie wiedziec jak chory, to jednak zdrowy big_smile:D:D sad

Rzucacie palenie? ja zauważyłam taką prawidłowość : jak ktoś bardzo chce naprawdę rzucić, to rzuca. A jeśli tak połowicznie- niby chce, ale jednak lubi i sprawia mu to pzryjemność której nie chce się pozbawic, to nie przestanie...Córka i synowa rzucają co chwila, ale za chwilę z lubością się delektują (córka elektronicznym, ale zwykłym też) Natomiast małżonek i syn przestali nagle i w cichości, nikomu nie ogłaszając i nie cierpiąc. Mąż nie palił miesiąc, a ja nawet nie zauważyłam big_smile Jeden i drugi nie pali już kilka lat.

Halszka Twoja kanapka bardzo mnie zniechęciła do zjadania 'kurczaczków" , wyrzuty sumienia nie pozwolą mi...chyba przejdę na wegetarianizm...

Raja, Żyworódka ależ zakręciłyście tymi linkami, obrazkami, imgieami i innymi, że ja nic a nic nie kumam, tylko proszę nie tłumaczcie mi big_smile big_smile  kiedyś może dobrowolnie rozgryzę big_smile

To jak w jakimś kabarecie, pamiętacie taki dialog co facet miał na nazwisko Awas ? i wciąż padało pytanie "a was jak nazywają?"  ech...coś kręcę chyba big_smile

487

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

To jak w jakimś kabarecie, pamiętacie taki dialog co facet miał na nazwisko Awas ? i wciąż padało pytanie "a was jak nazywają?"  ech...coś kręcę chyba big_smile

Pamiętam ten kabaret. Z dawnych czasów smile
Występował Fronczewski i Pszoniak. Miodzio smile

488

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Witam wieczorkiem smile



Halszka Twoja kanapka bardzo mnie zniechęciła do zjadania 'kurczaczków" , wyrzuty sumienia nie pozwolą mi...chyba przejdę na wegetarianizm...

Raja, Żyworódka ależ zakręciłyście tymi linkami, obrazkami, imgieami i innymi, że ja nic a nic nie kumam, tylko proszę nie tłumaczcie mi big_smile big_smile  kiedyś może dobrowolnie rozgryzę big_smile

Werciu z tego wszystkiego umknęła mi kanapka z kurczakiem........ojjjjj,......nie.......ja też się nie piszę na nią.........wolę przeżyć o marchewce, albo chlebie i wodzie........o wegetarianiźmie pomyślę.......ale tak  absolutnie bez mięska? - to też nie.....
Ojjjj Werciu nic się nie martw........nie będę roztłumaczać url-ów i imiegów..........a w zakręcaniu to akurat z Żyworódką nabrałyśmy troszkę wprawy.......swego czasu w ZDRÓWKU big_smile
ale.......ale........  warto rozpracować te wszystkie zawiłości, bo kiedy zechcesz to Ci się obrazki otworzą.

Luc dla mnie do rzucenia palenia najodpowiedniejszą chwilą jest duże przeziębienie......wtedy, to tak natychmiast rzucam i można by wykorzystać do całkowitego zaprzestania.
Ostatnim razem przeziębienie przechodziłam 2 lata temu, ale  krótkotrwałe było, a do takiej decyzji jednak motywacja powinna być dość silna.

489

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

dla mnie do rzucenia palenia najodpowiedniejszą chwilą jest duże przeziębienie.....

Dla mnie też.

Raja napisał/a:

.wtedy, to tak natychmiast rzucam

Ja też.

Raja napisał/a:

i można by wykorzystać do całkowitego zaprzestania.

Można by tongue
Tylko, że potem wychodzi jak zwykle lol

490

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?

Hm...
Postanowiłam sobie rzucić całkowicie (nie po raz pierwszy oczywiście - zawsze się udawało smile).
A jak wyjdzie to zobaczymy lol

No to trzymam kciuki big_smile
Ja podobnie jak mąż i syn Werci - rzuciłam palenie mimochodem z marszu.
Pomocne były: faktycznie, że i przeziębienie! - miało to miejsce w trakcie zjazdu na studiach, mróz jak s...syn i nie chciało się latać za bramę, tudzież data - 14 stycznia (zaprzeszłego roku) więc POSTANOWIENIA noworoczne jak nie pierwszej, to chociaż drugiej świeżości wink ... a potem to już szkoda było takie!!! POŚWIĘCENIE marnować wink I pooooo-szło... big_smile
Na kieszeni lżej o te marne ale znaczne 3 stówki, no i nie ma "chrychania" big_smile
Dobrego dnia - dobrego tygodnia smile

491

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

492 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-12-09 13:29:00)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie big_smile a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...

A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało smile


....................................

idę.........kupić coś do jedzenia big_smile lodówka pusta big_smile

493

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej, hej!!! marudki, gdzie się podziewacie??? ani słóweczka od rana...

Może ożywicie się miłe panie akcentem światecznym?

Na kolędy wprawdzie za wcześnie, ale to właściwie nie kolęda tylko piosenka świąteczna big_smile ja z przyjemnością i ze wzruszeniem posłuchałam smile

494 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-10 09:16:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

"NORMALNE" kobitki przed świętami za grosz czasu nie mają... ani na siedzenie w internecie ani na marudzenie wink trza się uzbroić w cierpliwość...
WERCIA - wielkie dzięki za moją ulubiona piosneczkę smile

Ponieważ ja do normalnych się nie zaliczam (ale zupełnie mi to nie przeszkadza) - Będę zaglądać big_smile

Luc - będziesz "zbawiać"?... Człowiek nie jest cudotwórcą - czasem się NIE DA smile Różni próbowali - ale jak się materia uprze na "NIE" to "i dobry Boże nie pomoże" smile
DOBREGO dnia wszystkim... "CO-RAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA, co-raz bliżej święta...." smile

495

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Normalne kobitki zabierają się za robotę big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

496

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudki smile

Werciu - to zdjęcie to raczej nie normalnej kobitki tongue

Anhedonia napisał/a:

Luc - będziesz "zbawiać"?... Człowiek nie jest cudotwórcą - czasem się NIE DA smile Różni próbowali - ale jak się materia uprze na "NIE" to "i dobry Boże nie pomoże" smile

Nie, nie zbawiam tongue Nie mam takiej misji. Nie mam też kwalifikacji. Wystarczająco długo już tamten temat ciągnę.
Ale staram się zrozumieć i pomóc na ile mogę. Nie wszystkie standardowe metody są dobre dla wszystkich. Nie jesteśmy od sztancy zrobieni. Jednemu potrzebny jest kop do działania, innemu co innego. Najgorzej jak widzi się tylko schematy, wzorce działania, nie człowieka.
A przede wszystkim staram się nie dołować i nie dogryzać. Takie osoby są łatwym celem.

497

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Normalne kobitki zabierają się za robotę big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

widzę, że jest jeszcze jedno wolne miejsce do wykorzystania  u "normalnej kobitki" ........ ha...ha....z tyłu można wkręcić piórko do omiatania kurzu........

498

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie big_smile a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...

A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało smile


....................................

idę.........kupić coś do jedzenia big_smile lodówka pusta big_smile

Noooo.....Werciu Twoje pomysły są na wagę złota.........rzucenie jedzenia, może przynieść tylko same korzyści.......
wypchane kieszenie, czy tam konta, nie biegasz po zakupy, nie nosisz tego, w domu całkowity luz bo nie ma gotowania, podawania, zmywania, układania.......itp.......  Można tylko leżeć i pachnieć.......:D


Serdecznie witam Wszystkie Marudki big_smile i Pozdrowionka przesyłam big_smile

499 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-10 20:59:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Heeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjjjj.....Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Weszłam w wątek, tylko Anhedonia, Wercia i Luc do południa zawitały.
Myślę, zaloguję się i zawołam coś do Raji np. gdzie przebywasz, gdy Cię NI MA!!!!!
Zalogowałam się.....a tu patrzę..... Raja, bez mojego wołania przybyła.....

To się robi niebezpieczne, aż strach się bać! yikes

Widzę Raju, ze nauka nie poszła w las.  big_smile

Zmykam, bo zaraz mój ulubiony serial.....:)

500

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko big_smile witam Cię wieczorkiem

WIEDZIAŁAM, że zwrócisz na to uwagę big_smile .......pewnie, że nauka w las nie poszła. Nie ukrywam, że chciałam Ci zrobić taką malutką przyjemność big_smile ..........nooooooo i liczyłam na  pochwałę......hihihiii........
Ja też obejrzałam ulubiony serial........pewnie ten sam, bo jak mogłoby być inaczej.
Jak mnie Ni Ma.........to się snuję w kuchni i coś tam próbuję gotować na następny dzień, bo codziennie gdzieś i coś muszę załatwiać i często się zdarza, że obiad jest taki jakiś byle jaki........
Dziś miałam "wolny dzień" tzn wyjazd do koleżanki, która mnie nakarmiła...........robiłyśmy zakupy. Po drodze miałam spotkanie z dzikiem......dobrze, że nie takie bezpośrednie, przebiegł mi tuż przed maską...........ufff......leciał na oślep przez drogę.
Dopiero 2 dni temu Wercia bała się iść rankiem - w ciemnościach,  bo dziki kursują u niej po ulicach i rondach.......a ja.......się dziwiłam........no i masz! Główna droga........domy po obydwu stronach.........piękna słoneczna pogoda, godziny przed południowe .......i tu nagle dzik.......przede mną........tak naprawdę, to pierwszy raz widziałam dzika z takiej odległości.......

501

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorem smile
Mimo, że cały dzień (już drugi) siedzę, a właściwie leżę, z laptopem, to nie wchodzę bo nie ma do kogo zagadać.
Właściwie tylko Wercia się pojawiła w ciągu dnia i od razu zniknęła smile

Raju - to miałaś przygodę z dzikiem. Przy okazji farta bo gdyby wpadł pod koła to mogłoby być źle.
My skasowaliśmy jeden samochód "na dziku" kilka lat temu.

502

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siemka smile

Wybaczcie moje długie nieobecności, ale jestem zawalona robotą. A obecnie mam je dwie. Chociaż dzisiaj wzięłam sobie urlop w mojej pracy, niby miałam trochę odpocząc, ale pracowałam w drugiej. Oczywiście były też przerwy w między czasie i trochę poleniuchowałam. Dodatkowo jestem trochę przeziębiona, zaraz jeszcze weznę jakąś polopirynkę, może jak dostanę siódmych potów, to mi wreszcie przejdzie smile
Jutro już normalnie pracuję od 14 w swojej pracy, a wcześniej na 8 rano mam drugą pracę. Druga praca skończy się przed świętami.

Zbliżają się święta i to jest najpiękniejszy zawsze czas.
Lubię te wszystkie świecidełka, choinki, Mikołaje .
Córka już ubrała jedną małą choinkę. Drugą jeszcze mamy do ubrania bliżej świąt. Zresztą jeszcze muszę pomóc dzieciom przy dekorowaniu bombek styropianowych.

Pozdrawiam Wszystkie Marudy smile

503 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-11 08:38:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

...Nie wszystkie standardowe metody są dobre dla wszystkich. Nie jesteśmy od sztancy zrobieni. Jednemu potrzebny jest kop do działania, innemu co innego. Najgorzej jak widzi się tylko schematy, wzorce działania, nie człowieka.
A przede wszystkim staram się nie dołować i nie dogryzać. Takie osoby są łatwym celem.

Oczywiście. Może nawet, (podświadomie) lubią?
TAKIE osoby potrzebują ZAINTERESOWANIA. NADE WSZYSTKO. I taka potrzeba też ma nazwę, jeśli już mówimy o człowieku... a NIE wzorcach. smile
Gdy jednak go znajdują (to zainteresowanie) WCALE tego NIE DOCENIAJĄ (bo sam cel osiągnięty wink ) : http://www.netkobiety.pl/t47378.html (POTEM w okolicach przełomu roku forum się "krzaczyło" i nie wszystkie posty odzyskano ale historia miała ciekawe zakończenie. Warunek 3 osób został spełniony. Czy JEDNAK spotkanie doszło do skutku? To argument, który wówczas padł zmienił moje nastawienie do człowieka). Człowiek nie MOŻE sobie manipulować wszystkimi wokoło skolko godno - to ZWYCZAJNIE nie fair... w stosunku do tych, którzy rękę wyciągali, czas i uwagę poświęcając smile
Być może to JA mam problem - bo jakoś ludzie (ostatnimi czasy) dzielą mi się na potrzebujących faktycznie i pozornie. Jak ktoś od lat garściami czerpie zewsząd pomoc, jednocześnie wszystkie wysiłki NEGUJĄC - to trudno. TO może(?) NIEULECZALNE wink

DOBREGO dnia zapracowanym big_smile ... "CO-RAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA< co-raz bliżej święta... " Lubię TEN harmider smile

504

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siemka Strzałko nasz nocny Marku i Anhedonio przeważnie pierwsza witająca nas za dnia, a pozostałe marudki pozdrawiam zbiorowo.
Niech się jeszcze wylegują na lewym, czy prawym boku..... big_smile

Strzała, Strzałka, Strzałeczka, Strzałunia, Strzałunieczka, Strzałątko..... nie myśl, że Cię ominęła moja próba odmiany Twojego nicka.
Jak znam Wercie, to pewnie jeszcze od siebie coś dorzuci.

Co to znaczy młodość.....
"Młodości dodaj mi skrzydła", wołam za wieszczem.....ale zaraz słyszę: motylem byłaś, ale przytyłaś.
Jeśli dobrze pamiętam, to Strzałko, tą drugą pracę masz jeszcze tylko do końca roku.
To dobrze, bo wprawdzie przybyło co nieco do kieszeni i chciałaś pomóc sąsiadce, ale życzę Ci, abyś w kolejnym roku była mniej zapracowaną.
Bo miej na uwadze to, że: "szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz!"
Zatem odpoczynku, odpoczynku od tego kieratu Ci życzę.  smile

505

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wercia napisał/a:

Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie big_smile a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...

A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało smile


....................................

idę.........kupić coś do jedzenia big_smile lodówka pusta big_smile

Noooo.....Werciu Twoje pomysły są na wagę złota.........rzucenie jedzenia, może przynieść tylko same korzyści.......
wypchane kieszenie, czy tam konta, nie biegasz po zakupy, nie nosisz tego, w domu całkowity luz bo nie ma gotowania, podawania, zmywania, układania.......itp.......  Można tylko leżeć i pachnieć.......:D

Oooooooooooo nieeeeeee!!!
Ja protestuję!
Ja się nie zgadzam!
Te Wasze pomysły/życzenia są wymierzone p-ko LUDZKOŚCI (czyt. mnie).
Ja mam jakieś tabletki, pigułki wsuwać???  yikes

No, tak się wczoraj zdenerwowałam, jak to przeczytałam, że wszystkie moje ulubione czekoladki od razu spałaszowałam.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A miały być po dwie, no może trzy, .....a niech będzie, że po cztery dziennie.
Pozostało puste opakowanie, przez kogo? Ano, przez te w/w Panie.
W dodatku, źle się z przejedzenia czuję,....i to też ich wina, im to przypisuję! roll

Jestem wzrokowcem, wyobraźnię też mam dosyć rozwiniętą, ale wyobrażać sobie, że ta tabletka to: schabowy, bigos, kurczak z rożna, pierożki, zupa pomidorowa, rosół,.......i jeszcze te wszystkie słodkości.....i jeszcze pozbywać się zapachu parzonej kawy?????
To ja tego nie ogarniam.
Jakieś tortury dla mego wzroku, podniebienia i węchu wymyślacie..... hmm


Dziewczęta, wy tu nie wynokwiajcie, tylko się do roboty zabierajcie, bo święta za pasem.....

Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Obrazek dodany przez użytkowniczkę Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Wercia, a po co Ty w ogóle na wagę wchodzisz?
Jak Cię w pasie uwiera, to po prostu przesuń guzik.
Raja, a Ty się w stronę banków tak nie zapędzaj,.....bo Cię jeszcze z torbami puszczą.
A od tego ciągłego leżenia, to jeszcze byś się nabawiła bólu kości.
Ja Cię tylko przestrzegam, abyś nie popadała w skrajności.  wink

506

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudki smile

żyworódka napisał/a:

Te Wasze pomysły/życzenia są wymierzone p-ko LUDZKOŚCI (czyt. mnie).
Ja mam jakieś tabletki, pigułki wsuwać???  yikes
wyobrażać sobie, że ta tabletka to: schabowy, bigos, kurczak z rożna, pierożki, zupa pomidorowa, rosół,.......i jeszcze te wszystkie słodkości.....i jeszcze pozbywać się zapachu parzonej kawy?????

Też protestuję !!
Uwielbiam jedzenie. Zwizualizowałam sobie to "tabletkowe" jedzenie i mnie aż otrzepało.
Już się nie mogę doczekać kiedy wetnę ogromniastego schabowego (jestem na zimno-płynnej diecie).
Ale gotować nie lubię tongue

507 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-11 11:46:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry wszystkim, i stałym bywalczyniom i sporadycznym bywalczyniom i jednorazowym bywalczyniom i nowej Marudce Pennylane smile.

Wróciłam. Żadnych sprzątań tam nie było smile. Czysto STRASZNIE było.
Jakieś odchudzania tu proponują? Ja lubię jeść. Zimą zawsze ze 2-3 kilo przybywa, wiosną ubywa i się nie głodzę. Ale jakby tak nie jeść wcale, to rzeczywiście kasy by zostało. Samo rzucenie palenia, to ogromny zysk, nieoceniony dla kieszeni i dla zdrowia- nie palę juz chyba z 10 lat smile. Porzucenie jedzenia byłoby tylko korzyscią dla kieszeni, ale dla zdrowia- na krótką mętę ( do chwili zejścia tongue). Jedzmy więc! lepiej dużo niż wcale big_smile.
Nic mi się nie che, rozleniwiłam się, a jednak zapracowana jestem: pranie robię wink, lodówkę rozmrażam wink. W tym roku raczej dokładnych porządków u mnie nie będzie. Nie chcę przecież wyglądać, jak ta NORMALNA pani z Werci obrazka wink. Pierogi jeszcze muszę w wolnej chwili kiedyś zrobić- to już będzie duży krok ku świętom.
Zdrowia życzę - chorym i zdrowym też smile. Kawka wypita, wracam do prania i rozmrażania wink-  lodówkę najlepiej gruntownie posprzatać zimą (tym bardziej, że prawie pusta).

Ja też nie lubię gotować smile.

508 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-12-11 11:58:49)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jeszcze tylko dodam, że aż lepiej się poczułam, jak tej żółci z siebie upuściłam. big_smile

Kawkę sobie w ekspresie zaparzyłam, śmietanki dodałam i wreszcie jestem heeeepppppi  cała.

                                                                                     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Towarzystwa maruderek się dopraszam, więc na kawkę serdecznie zapraszam.   big_smile

Edit:

Witaj Miga.
Z wojaży właśnie wróciłaś,
u rodzinki się nie narobiłaś.
zatem teraz nie narzekaj,
bierz się do roboty, a....nie zwlekaj  big_smile

W wolnej chwili poczytaj, co marudki, przez czas Twojej niebytności napłodziły.

Luc, Miga, ja też nie lubię JUŻ gotować. Ale czasem muszę.  sad

509

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Oczywiście. Może nawet, (podświadomie) lubią?
TAKIE osoby potrzebują ZAINTERESOWANIA. NADE WSZYSTKO.
Być może to JA mam problem - bo jakoś ludzie (ostatnimi czasy) dzielą mi się na potrzebujących faktycznie i pozornie. Jak ktoś od lat garściami czerpie zewsząd pomoc, jednocześnie wszystkie wysiłki NEGUJĄC - to trudno. TO może(?) NIEULECZALNE wink

Może lubią, może potrzebują zainteresowania. Czy nade wszystko? To zbyt kategoryczne stwierdzenie.
Tamtego wątku nie czytałam, ale skoro dałaś namiary na niego, to pragnę zauważyć, że ktoś inny był jego autorem, a jak się skończyło i dlaczego, to z wątku nie wynika.
Skoro tak długo śledzisz te losy, to chyba powinnaś zauważyć, że osoba o której mówimy potrzebuje pomocy realnie, nie pozornie. Natomiast inną jest rzeczą jak się do tej pomocy odnosi. I tu wracam do mojego wcześniejszego stwierdzenia, że każdy jest inny, nie na każdego działają sprawdzone metody. A skoro standardowe metody nie działają, to po co do nich nieustannie wracać?
Na koniec: skoro uznajesz tę sytuację za nieuleczalną, to po co ciągle dajesz rady? tongue

Żyworódko - też właśnie popijam kawę z ekspresu. Ale musiałam poczekać aż ostygnie. Nie cierpię zimnej kawy, ale lepsza taka niż żadna smile

Też muszę gotować, ale na szczęście teraz, gdy dzieci więcej poza domem, nie ma takiej ciągłej potrzeby.

510 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-12-11 13:07:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, przydałby mi się ten odpoczynek bardzo, bardzo.
A ta praca skończy się koło świąt pewnie, ale to nie znaczy, że jej nie będzie już wcale.
Zaraz będzie przygotowanie, żeby to szło od nowa i za jakieś 7 tygodni praca wróci (jak urośnie smile )
Za krótkie są dni i noce i ciągle muszę za wszystkim gonic smile A pieniędzy to nie mam nawet czasu wydac smile
Jeszcze muszę pobiegac za Mikołaja, ale dosłownie nie wiem kiedy, bo i wizytę u fryzjera odkładam już na nie wiadomo kiedy smile

Widzę, że u Was już pełne przygotowania, a przynajmiej planowanie świątecznych robót. Ja mam nadzieję, że w sobotę i niedzielę będę miała wolne , a jeśli już to może tylko będzie jedna praca, a nie dwie. Chociaż mówią, że nadzieja matka głupich smile

Wczoraj jeszcze brat dzwonił i namawia mnie na Sylwestra, chociaż mięliśmy spędzic go w domu. I dumam, zobaczymy jeszcze, szczerze mówiąc to za bardzo mi się nie chce, starośc nie radosc smile

Kawy raczej nie piję, chyba, że padam to wtedy próbuję wszystkiego, żeby stawiac się na nogi. Czasem mi pomaga nawet szybka jazda samochodem, ale taka, że aż mi się słabo robi chwilowo, gdy ledwo umknę przed czołówką. Psst  tongue trochę żartuję, ale takie coś od razu podnosi ciśnienie i stawia na nogi. Tylko coś wszystko trzęsie się wtedy.
A i dzisiaj jajo się robi to mogę najwyżej sobie poszybowac smile

Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą hmm

Miłego dnia wszystkim smile

511 Ostatnio edytowany przez miga (2013-12-11 13:24:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, Ty mnie tu do roboty nie zaganiaj, bo widzę, że sama się migasz big_smile. Trochę podczytuję, co się działo jak mnie zbrakło. Dużo nauk było, wypadałoby skorzystać, ale ...się nie chce póki co smile.
luc na zimnej dziecie jesteś? Przecież teraz jest zimno, współczuję. Mój organizm o tej porze roku domaga sie zawsze ciepłego, nawet goracego jedzonka i do tego tłustego i słucham go.
strzałko, jesli mogłabym się wtrącić, to: ZA DUŻO PRACUJESZ, szkoda życia. Może jest jakaś szansa, żebyś mogła też odpoczywać, a nie się tak męczyć...

512

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Heejjjj!  Heeejjjj!
dziś nawet nie pytam czy tu ktoś je........bo widzę, że pytlujecie dobrze i nocką i od rańca big_smile

Strzałeczka się pojawiła big_smile
i Miga z wojaży wróciła big_smile

ale co moje piękne - zielone oczka widzą..........Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wszystkie marudki  protestują.......stanęły w opozycji? nie chcą rzucić jedzenia?........schabowe, kurczaki z rożna, zupki.......
kawki, słodycze..........tylko ja się pytam.......już pomijam sprawy bankowe........a kto to wszystko ma znosić do domu?
a kto ma przyrządzać - skoro jednogłośnie zostało stwierdzone, że żadna gotować nie lubi.......no ktooooo?
Ja tam nie powiem........gotować nawet lubię i piec ciasta również.........no, ale sama nie dam rady obskoczyć tego wszystkiego big_smile

Strzałunieczko - pięknie Żyworódka zdrobniła big_smile a do tego jeszcze zawołała: "Młodości dodaj mi skrzydeł"........
ale Ty, z tymi skrzydłami.....to tak......nie bierz dosłownie, bo jak się bardzo skrzydła rozwiną i naprężą........to i złamać się mogą.
Strzałunieczko ZWOLNIJ.......zarówno w życiu jak i na drodze.......a jak Ci dzik wylezie? ....albo jaki łoś? albo jeszcze inny ktoś?

Luc big_smile Migusiu big_smile macie rację, OPATRZNOŚĆ nade mną czuwała, zresztą, nie pierwszy raz. Wprost realnie odczuwam Tą OPATRZNOŚĆ i codziennie za nią dziękuję.
Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.

Czytam dalej co napisałyście big_smile lekturka przednia big_smile

513

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą hmm

Miłego dnia wszystkim smile

Strzałunieczko

Wprost spadasz mi z nieba.......właśnie kogoś takiego ciągle poszukuję big_smile Będę Ci codziennie gotowała.......to co lubisz i nawet ciasta będę piekła big_smile.

514

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Żyworódko, Ty mnie tu do roboty nie zaganiaj, bo widzę, że sama się migasz big_smile. Trochę podczytuję, co się działo jak mnie zbrakło. Dużo nauk było, wypadałoby skorzystać, ale ...się nie chce póki co smile.

Noooooo Migusiątko.......popieram Żyworódkę w całej rozciągłości big_smile.........odpoczynek miałaś duży i dobry.......z całkowitą obsługą........a teraz, niestety, migać  się NI MA CO........robota czeka! święta nadchodzą!.

515

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
strzała napisał/a:

Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą hmm
Miłego dnia wszystkim smile

Strzałunieczko
Wprost spadasz mi z nieba.......właśnie kogoś takiego ciągle poszukuję big_smile Będę Ci codziennie gotowała.......to co lubisz i nawet ciasta będę piekła big_smile.

Skoro Strzałka już się ofiarowała rąbać drzewo i rowy kopać to ja mogę coś innego, a Ty u mnie ugotujesz i upieczesz lol

516

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc
a co innego byś mogła?........sprzątanie? mycie samochodu?

517

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Luc
a co innego byś mogła?........sprzątanie? mycie samochodu?

Za gotowanie? Co zechcesz lol
No, dobra. Oprócz mycia okien i prasowania.

518

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc
hola......hola......mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania big_smile

519 Ostatnio edytowany przez luc (2013-12-11 22:03:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania big_smile

U mnie nie wchodzi lol
Za nic w świecie. Jednego i drugiego nienawidzę.
Jeszcze mycia lodówki, ale to na szczęście nie wymaga takiej częstotliwości.

To jak będzie? Mały kompromisik?

520

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:
Raja napisał/a:

mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania big_smile

U mnie nie wchodzi lol
Za nic w świecie. Jednego i drugiego nienawidzę.
Jeszcze mycia lodówki, ale to na szczęście nie wymaga takiej częstotliwości.

To jak będzie? Mały kompromisik?

Ojjjjjjj.....kompromisiku nie będzie big_smile.......tak się składa, że obydwie tych samych czynności nienawidzimy big_smile
ale jedną potrawę mogę Ci chętnie ugotować......albo jedno ciasto upiec - w zamian za dobre chęci. big_smile

Posty [ 456 do 520 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026