Wstawiam jeszcze raz swojego dzisiejszego Mikołaja - na próbę

wstawiam wszystkie obrazki przez hosting tinpik - nie wpisuję linków.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wstawiam jeszcze raz swojego dzisiejszego Mikołaja - na próbę

wstawiam wszystkie obrazki przez hosting tinpik - nie wpisuję linków.
Podobne tematy
nic z tego mi nie wyszło

Witam mikołajkowo -
dużo udanych prezentów zycze .
imghttp://img194.imageshack.us/img194/6167/yi0.gifimg
o matko! obrazek się otworzył.......ale na odmianę są kłopoty z połączeniem.......jak nie urok - to przemarsz wojsk.......
Halszka napisał/a:
![]()
Nie chcę nikogo urazić. Ale czy ja dałam plamę z Mikołajkiem? Ależ ja tylko chciałam zadbać o Waszą dupcię... hihi U nas jest zwyczaj taki, że w mikołajki oprócz słodyczy Mikołaj nic więcej nikomu nie przynosi.Więc jeżeli chcecie zyskać większą pupkę to bardzo proszę, podsyłam Wam następnego, ten na pewno Wam w tym pomoże, a i rączką też pięknie pomacha.
![]()
[/guote]
Haleczko dobre intencje miałaś
tylko je zakamuflowałaś
Biorę te słodyczewiększej pupki nie bardzo się boję.......co najwyżej wymienię kilka ciuszków......bo ile można chodzić w tych samych.
[guote=Halszka]
Rajociątko A Ty jakiego nam Mikołaja podesłałaś? Nie wstyd Ci?Nawet nie patrzy na to co pisze! Jestem przekonana, że pomyli zamówienia!
I co wtedy?
Ten, którego teraz wkleję sumiennie wykonuje swoją pracę...
![]()
A zresztą czy nam Mikołaj wszystkim dogodzi? Nie lepiej liczyć na siebie? I tak już jestem w takim wieku, że Mikołajom niezbyt ufam... A może jednak zaufam?
Bo gdyby tak Mikołaj zechciał odmłodzić nasz peselek? Toż to byłoby dopiero CUŚ. Co Wy na to? Chciałybyście być znowuż dziećmi, ale dziećmi takimi, które mają teraźniejszą wiedzę i zachowają też swoje doświadczenia życiowe? To mogłoby być ciekawe ... A więc... Mikołaj czeka na zamówienie. Zgadzacie się na nie?
Halsiątko ten Twój Mikołajek, będzie kontrolerem - u mojego.........czyta bardzo uważnie....te oczka, takie chytre latają mu od prawej do lewej i od razu odhacza.........
Łojjjjjjj......nieeeeee......nie chcę cofki do okresu dzieciństwa.......nawet z tym bagażem doświadczeń........co ja bym z tym wszystkim zrobiła? hihihii.....cofnięcie się w okres dzieciństwa.....czyli zdziecinnienia może przyjść samoistnie........Łooooojjjjjj też nie.......pfuj....pfuj.......
Zostaję przy swoim PESELUHalszka napisał/a:A teraz czas nadszedł na marudzenie... Niedawno siątkę skończył mój mąż. Roboty było od groma. A już powoli trzeba zacząć myśleć i przygotowywać się do nastepnego goszczenia...
W międzyczasie mam jeszcze wyjazd, a do tego dochodzi mi kupa randek ... Chyba nie dam rady sobie z tym wszystkim.
![]()
W mediach głośno jest o wszelkiego rodzaju uszkodzeniach jakie poczynił pierwszy atak zimy... U nas nic takiego na razie nie miało miejsca. Śniegu mamy jak na lekarstwo, jedynie trochę tylko piździ wiatr. Ale i tak mam dosyć zimy i skrobania szyb w samochodzie... hihi Może dlatego powiem Wam o czym usłyszałam w pracy... Czy to prawda, nie wiem. Ale ludzie mówią, że tak, więc i ja wierzę, bo bardzo chcę w to wierzyć. A więc słuchajcie...
Podobno w tym roku zima nie ma być taka długa jak poprzednia. Świadczą o tym ... szyszki na choinkach. W tym roku nie są one umieszczone tak jak zeszłego roku przy czubku drzewka, a od czubka dzieli je jakieś trzydzieści centymetrów. To podobno świadczy o tym, że zima sobie pójdzie szybciej precz. Wierzycie w to?Halsiu wierzę w każde Twoje słóweczko jeśli chodzi o prognozowanie zimy.......Obyś złotoustą została. Jeśli śniegów dużych nie będzie - to już będę szczęśliwa zimowo.
Dasz radę ze wszystkim- Rajka Ci to przepowiada
i z randkami.....i z gościami.......i z siątkami......
Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:

Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:http://i42.tinypic.com/vpwy2s.jpg
Dzięki.
Poćwiczymy teraz na Twoim obrazku.
Kiedy kopiujesz czyjegoś posta, tak jak ja teraz Twojego, to nie otworzy Ci się obrazek, jeśli zamiast url nie wstawisz img.
Nawiasy pozostają.
Próbuj!
Edit:
Zacytuj ten mój post.
Żyworódko
nie otworzył mi się tylko jeden obrazek od Niuni wszystkie inne są od razu widoczne w poście, lub otwierają się bez problemu - stąd nie wiedziałam, że należy wymazać URL. Niezwykle rzadko zdarza się aby link się nie otwierał. Pewnie ma tu znaczenie sposób przesyłania obrazków.
Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.
Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.
Raja napisał/a:Żyworódko
za dzisiejszą ciężką pracę ze mną w URL i IMG chcę Ci osłodzić wieczór czekoladą:
Dzięki.
Poćwiczymy teraz na Twoim obrazku.
Kiedy kopiujesz czyjegoś posta, tak jak ja teraz Twojego, to nie otworzy Ci się obrazek, jeśli zamiast url nie wstawisz img.
Nawiasy pozostają.
Próbuj!Edit:
Zacytuj ten mój post.
ćwiczę.........
w Podglądzie otworzył mi się obrazek z czekoladą bez zmiany na img, zaraz zobaczę po wysłaniu.
zmieniłam teraz na img - w Podglądzie jest od razu obrazek, a teraz zobaczę jak jest po wysłaniu.
Żyworódko - Kotku - po zmianie na img - widzę, że w cytowaniu - obrazki są widoczne od razu - bez linków,
Raju, zanim wyślesz, to zmień na img.
Edit:
Nooooooooo, wreszcie!
Pamiętaj, zawsze tak rób, gdy cytujesz usera/userki post, w który jest obrazek i chcesz, żeby w Twoim poście się otworzył.
Co za ULGA. ![]()
Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.
Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.
w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?
PS
Spróbuję przed wysłaniem zmienić

nic nie mogę zmienić przed wysłaniem - bo jest od razu img.
żyworódka napisał/a:Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.
Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?
U mnie w Twoim poście nr 445 pokazują się tylko linki do obrazków Niuni i żeby je otworzyć to muszę w nie kliknąć.
A chodzi o to, żeby były od razu widoczne, tak jak ja je skopiowałam w poście nr 459.
Raja napisał/a:żyworódka napisał/a:Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.
Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?U mnie w Twoim poście nr 445 pokazują się tylko linki do obrazków Niuni i żeby je otworzyć to muszę w nie kliknąć.
A chodzi o to, żeby były od razu widoczne.
no właśnie - są linki, które się otwierają (po zmianie na img) a wcześniej te linki w ogóle się nie otwierały.......nawet nie drgnęły.
wróciłam jeszcze do postu nr 459 - tak, wszystkie są widoczne i u mnie (z cytowania) - w większości przypadkach własnie tak mam, że pokazują się od razu. Tylko w wyjątkowych wypadkach nie pokazują się, a linki się nie otwierają (tak jak to było od NIUNI) - po zmianie na img - pokazał się link, który po kliknięciu się otworzył i obrazek zobaczyłam. Ciekawe jakim sposobem NIUNIa przesyła obrazki - może tu tkwi sedno sprawy.
żyworódka napisał/a:Raju, zrób tak jak prosiłam, edytuj mój post.
Edit:
Przecież w poście 445 nie otworzył Ci się żaden obrazek Niuni, tylko widać linki.w poście 445 - mam linki do obrazków i wszystkie się otwierają. Może w Twoim kompie są inne ustawienia i to co widoczne jest w moim - nie jest widoczne u Ciebie.
A czy Ty widzisz moje obrazki?PS
Spróbuję przed wysłaniem zmienićhttp://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg
nic nie mogę zmienić przed wysłaniem - bo jest od razu img.
Ten Twój obrazek z dziewczynką ma u mnie w linku url i kopiuje mi się sam link j.w.
Teraz url zmieniam na img i zobacz:
EDIT:
Czy Rajątko, PANIMIAŁA???
Obrazek z dziewczynką - wysyłając - miał od razu link img. To może ja teraz spróbuję przed wysyłką zmienić na url - ciekawe co z tego wyniknie:
http://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg
ps
przed wysyłką, zmieniłam na url - ukazuje się tylko link (u mnie), który otwiera się po kliknięciu.
A co jest u Ciebie?
Kochana Żyworódosienieczko wszystko PANIMIAłAM I ZAPAMIĘTAŁAM, a CIEBIE za bardzo wyeksploatowałam......
ale tylko mi jeszcze powiedz, co się u Ciebie ukazało jak przed wysyłką zmieniłam z img - na url (obrazek z dziewczynką).
Obrazek z dziewczynką - wysyłając - miał od razu link img. To może ja teraz spróbuję przed wysyłką zmienić na url - ciekawe co z tego wyniknie:
http://i39.tinypic.com/34dt1f5.jpg
ps
przed wysyłką, zmieniłam na url - ukazuje się tylko link (u mnie), który otwiera się po kliknięciu.
A co jest u Ciebie?
U mnie też jest url i obrazek się nie otworzył.
Zmieniam na img:

Jak widzisz moja kochanienka Rająteczko obrazek się otworzył. Ha!
Widzę, że ostro nauki odchodzą ![]()
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:
[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?
Całkowity szlaban ![]()
Widzę, że ostro nauki odchodzą
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:Raja napisał/a:[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?
Całkowity szlaban
I oby tak pozostało. ![]()
Na ZAWSZE!
Wyciągam wnioski:
- przed wysyłaniem obrazka nie mam potrzeby zmieniać z img na url (w moim przypadku) - u mnie otwiera się z linku, u Ciebie wcale i nie jest widoczny od razu w poście,
- z cytowania obrazki - kody muszę zmieniać, ale nie we wszystkich przypadkach,
- jest to sprawa sposobu przesyłania obrazków - a może ustawień w komputerze.
Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji
to ja dawno nie miałam ![]()
Dziękuję
przepięknie dziękuję.

Widzę, że ostro nauki odchodzą
To nie będę się wcinać. Odpowiem tylko na pytanie:Raja napisał/a:[ale ciekawość mnie zżera........a dymek?????? zakazany? czy dozwolony?
Całkowity szlaban
Luc
w odpowiednim momencie się zjawiłaś, wszystko do głowy zostało wtłoczone.
Luc - jak sobie poradzisz z tym szlabanem?
Przerzuciłam się na e-pecika (dzięki Basi ) i to nawet mi się podoba, ale pewnie Tobie tego też nie wolno. Trzymaj się, wierzę, że masz silną wolę, pierwsze dni będą trudne......później poleci. Trzymam kciuki.
Wyciągam wnioski:
- przed wysyłaniem obrazka nie mam potrzeby zmieniać z img na url (w moim przypadku) - u mnie otwiera się z linku, u Ciebie wcale i nie jest widoczny od razu w poście,
Już mi się pokićkało. Źle napisałam.
Prostuję.
U nie też tamten omawiany obrazek, otworzył się jak kliknęłam w link, tylko że nie pokazał się od razu obrazek w cytowanym poście.
Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji
to ja dawno nie miałam
Dziękujęprzepięknie dziękuję.
http://i44.tinypic.com/w41oz.jpg
Dziękuję za kwiatka. ![]()
Przy cytowaniu posta j.w. w linku jest url, link z obrazem kwiatka otwiera się w poście dopiero po kliknięciu.
Zmieniam url na img:
Żyworódeczko - tak pięknej i wyczerpującej lekcji
to ja dawno nie miałam
Dziękujęprzepięknie dziękuję.
i kwiatek jest od razu w cytowanym poście.
Padam....i nawet już emotki nie dokładam.
Żyworódeńko
śpij dobrze

jeśli będziesz źle spała - to znaczy, przebywasz w moich snach.
DOBREJ NOCKI LUC
Raja, zmień ten obrazek.
Toż ja mam lęk wysokości! ![]()
Luc - jak sobie poradzisz z tym szlabanem?
Przerzuciłam się na e-pecika (dzięki Basi ) i to nawet mi się podoba, ale pewnie Tobie tego też nie wolno. Trzymaj się, wierzę, że masz silną wolę, pierwsze dni będą trudne......później poleci. Trzymam kciuki.
Szlaban jest całkowity czyli też na e-papierosy. To jest związane z temperaturą w ustach.
Szlaban przyszedł ma nadspodziewanie dobrze. Zawsze twierdziłam, że nałóg siedzi głównie w głowie. I to prawda. Nie wolno to nie wolno. Wydaje sie takie proste.

Macie ochotę na kurczaczka na śniadanie? Proszę! 
Temat Mikołajów zostawiam na boku? Ale z teorią szyszekto bym polemizowała? hihi
Żyworódko mamy różne regiony w Polsce, prawda? Nie wszędzie panuje identyczna pogoda? U Ciebie być może zima nie jest aż taka ostra jak gdzieindziej to bywa. Moje miasto np. uchodzi za suche miasto. Wszędzie leje a u nas NIE!
Nawet w mediach kilkakrotnie już o tym trąbiono, więc prawdą jest, że wszystko jest możliwe.
A może rzeczywiście Luc ma rację, że to Ksawery strącił szyszki u Ciebie? A może ? zima Was oszczędzi?
Pożyjemy to zobaczymy jaka zima gdzie będzie? hihi W każdym razie u mnie na wsi w pracy mieszkańcy wsi w to wierzą i twierdzą, że teoria ta się sprawdza? ![]()
Luc Ja też znam tę prawdę, że jak lato upalne to zima da wszystkim popalić. Ale człowiek ciągle czegoś nowego się uczy , więc może i to o szyszkach się sprawdzi?
Ja bym chciała? ![]()
Rajeczko Tylko Ty kochaniutka wierzysz w teorię o szyszkach. Chcesz w nią wierzyć, prawda? To zupełnie tak jak ja? hihi A dlaczego mój Mikołajek ma kontrolować Twojego? Na to ja nie idę. Niech mój też robi swoje, bo jeszcze trafi na mnie i ja zostanę bez paczki pod choinką. ![]()
Luc Jak się czujesz bez dymka? Masz rację, że nałóg siedzi w głowie? Kiedyś nie paliłam przez ponad pół roku. Oczywiście najpierw się do tego porządnie przygotowałam psychicznie. I ? wcale za dymkiem nie tęskniłam dopóki głupota nie zwyciężyła.
A teraz? Pewnie dlatego, że muszę to ? NIE CHCĘ!
Och jaka ta nasza psychika jest przewrotna, prawda? ![]()
Wczoraj Żyworódka udzielała nauk Rai. Chyba i ja na tym trochę skorzystałam, co prawda nie jestem pewna tego, bo jeszcze nie próbowałam, ale przy najbliższej okazji to sprawdzę.
Muszę się nauczyć jeszcze jednego? cytować kilka postów za jednym zamachem.
Ale to pewnie dla mnie zbyt trudne. ![]()
Żyworódko, Rajeczko Myśliwym na pewno nie zostanę, ale to konieczność? Szukam wyjścia i nie mogę go znaleźć, a muszę, bo naprawdę może być niewesoło? ![]()
Jeszcze jedno: Raja To ja zjadłam wczoraj całą Twoją czekoladkę!!! Miałam tak wielki apetyt, że właściwie nie jadłam a żarłam... hihi Następnym razem powinniście od razu ją spałaszować, bo znowu dla Was nic nie zostanie.
A ja muszę chyba dokupić czekolad na święta, bo jak jeszcze mnie cuś takiego najdzie to pod moją choineczką będą pustki... ![]()
No to szykuję się na spacerek, pogoda cudna, więc trzeba się dotlenić! Miłej niedzieli!!
Cześć miłe panie
Luc trzymam kciuki za... właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?
Biorę wszystkie wróżby dowodzące krótkiej i łagodnej zimy ![]()
Byłam u konowała, wściekłam się i szkoda słów i nerwów by nad tym się pochylać. W każdym razie zapalenie ucha jak byk, antybiotyk jak na byka (mógłby mnie zabić, bo mam uczulenie na bliżej nieokreślone składniki saridonu), ale skoro czołgałam się do tej pory to... zwolnienie niepotrzebne. Ja już tak mam. Widać do "poniewierania" przez (pożal się Boże) "służbę" zdrowia stworzona.... z kamieniami w nerkach było tak samo. Inni z kamieniami do szpitala, ja do domu...
Normalnie furia mnie wczoraj nosiła. Dziś lepiej...
Trzymajcie się zdrowo - do chorowania trzeba mieć zdrowie ![]()
właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?
Hm...
Postanowiłam sobie rzucić całkowicie (nie po raz pierwszy oczywiście - zawsze się udawało
).
A jak wyjdzie to zobaczymy ![]()
to... zwolnienie niepotrzebne.
Serio nie dostałaś zwolnienia? Niebywałe.
Przecież lekarze wiedzą, że dziś chyba nikt nie chodzi chętnie na zwolnienie (w związku z trudnościami na rynku pracy).
Trzymajcie się zdrowo - do chorowania trzeba mieć zdrowie
To racja ![]()
Dlatego pacjentami się często poniewiera, bo osoby chore mają małą siłę przebicia.
Dobry wieczór wszystkim marudzącym i cierpiącym
"Siła złego na jednego" - Anhedonio ależ Cię dopadło paskudztwo, zapalenie ucha jest bardzo bolesne i mogą być nawroty po przeziębieniu lub niedokładnym wyleczeniu...........no to Cię pocieszyłam.......
Chciałam powiedzieć, że zwolnienie lekarskie wg mnie jest absolutnie KONIECZNE.
To prawda, że do chorowania - trzeba mieć końskie zdrowie.
Halszka uwierzę we wszystkie Twoje przepowiednie o łagodnej - tegorocznej zimie, bo bardzo bym tego chciała, a głównie, żeby była BEZ ŚNIEGU..........bywały już takie. Na szyszki zwrócę uwagę przy najbliższym spacerku po lesie .......może nawet jutro to nastąpi.........co zaobserwuję - to opiszę.
Halsiu - niech Ci na zdrowie pójdzie ta wczorajsza czekolada..........zŻyworódką odrobimy tą stratę przy najbliższej okazji.
Luc chyba dołączę do Ciebie z pożegnaniem dymka
Wczoraj wieczorem zachwycałam się e-papierosem (faktycznie podobało mi się takie palenie)........a dziś szlag go trafił..........koniec palenia. Jutro idę z reklamacją tego badziewia.
Po kiego licha mi to, żeby się jeszcze wnerwiać dodatkowo.
Luc chyba dołączę do Ciebie z pożegnaniem dymka
Wczoraj wieczorem zachwycałam się e-papierosem (faktycznie podobało mi się takie palenie)........a dziś szlag go trafił..........koniec palenia. Jutro idę z reklamacją tego badziewia.
Po kiego licha mi to, żeby się jeszcze wnerwiać dodatkowo.
Chyba?
:)
Jakoś nie mam przekonania do e-papierosa. Z kilku powodów.
Kilka osób, które znam i w ten sposób chciały ograniczyć lub rzucić palenie, w końcu wracały do nałogu.
Nie ma badań na temat szkodliwości e-papierosów, a nie wierzę, że są obojętne dla zdrowia. Zatem z jednego trucia (znanego) w inne - nieznane, nie chcę wchodzić.
Jak rzucać to całkowicie.
Witam wieczorkiem ![]()
Anhedonio to racja, do chorowania trzeba miec zdrowie
ale może to ma dobre strony, bo wychodzi na to, że choćby człowiek nie wiedziec jak chory, to jednak zdrowy
:D:D ![]()
Rzucacie palenie? ja zauważyłam taką prawidłowość : jak ktoś bardzo chce naprawdę rzucić, to rzuca. A jeśli tak połowicznie- niby chce, ale jednak lubi i sprawia mu to pzryjemność której nie chce się pozbawic, to nie przestanie...Córka i synowa rzucają co chwila, ale za chwilę z lubością się delektują (córka elektronicznym, ale zwykłym też) Natomiast małżonek i syn przestali nagle i w cichości, nikomu nie ogłaszając i nie cierpiąc. Mąż nie palił miesiąc, a ja nawet nie zauważyłam
Jeden i drugi nie pali już kilka lat.
Halszka Twoja kanapka bardzo mnie zniechęciła do zjadania 'kurczaczków" , wyrzuty sumienia nie pozwolą mi...chyba przejdę na wegetarianizm...
Raja, Żyworódka ależ zakręciłyście tymi linkami, obrazkami, imgieami i innymi, że ja nic a nic nie kumam, tylko proszę nie tłumaczcie mi
kiedyś może dobrowolnie rozgryzę
To jak w jakimś kabarecie, pamiętacie taki dialog co facet miał na nazwisko Awas ? i wciąż padało pytanie "a was jak nazywają?" ech...coś kręcę chyba ![]()
To jak w jakimś kabarecie, pamiętacie taki dialog co facet miał na nazwisko Awas ? i wciąż padało pytanie "a was jak nazywają?" ech...coś kręcę chyba
Pamiętam ten kabaret. Z dawnych czasów ![]()
Występował Fronczewski i Pszoniak. Miodzio ![]()
Witam wieczorkiem
Halszka Twoja kanapka bardzo mnie zniechęciła do zjadania 'kurczaczków" , wyrzuty sumienia nie pozwolą mi...chyba przejdę na wegetarianizm...
Raja, Żyworódka ależ zakręciłyście tymi linkami, obrazkami, imgieami i innymi, że ja nic a nic nie kumam, tylko proszę nie tłumaczcie mi
![]()
kiedyś może dobrowolnie rozgryzę
Werciu z tego wszystkiego umknęła mi kanapka z kurczakiem........ojjjjj,......nie.......ja też się nie piszę na nią.........wolę przeżyć o marchewce, albo chlebie i wodzie........o wegetarianiźmie pomyślę.......ale tak absolutnie bez mięska? - to też nie.....
Ojjjj Werciu nic się nie martw........nie będę roztłumaczać url-ów i imiegów..........a w zakręcaniu to akurat z Żyworódką nabrałyśmy troszkę wprawy.......swego czasu w ZDRÓWKU
ale.......ale........ warto rozpracować te wszystkie zawiłości, bo kiedy zechcesz to Ci się obrazki otworzą.
Luc dla mnie do rzucenia palenia najodpowiedniejszą chwilą jest duże przeziębienie......wtedy, to tak natychmiast rzucam i można by wykorzystać do całkowitego zaprzestania.
Ostatnim razem przeziębienie przechodziłam 2 lata temu, ale krótkotrwałe było, a do takiej decyzji jednak motywacja powinna być dość silna.
dla mnie do rzucenia palenia najodpowiedniejszą chwilą jest duże przeziębienie.....
Dla mnie też.
.wtedy, to tak natychmiast rzucam
Ja też.
i można by wykorzystać do całkowitego zaprzestania.
Można by ![]()
Tylko, że potem wychodzi jak zwykle ![]()
Anhedonia napisał/a:właściwie to Ty rzucasz to palenie czy "przeczekujesz" kwarantannę?
Hm...
Postanowiłam sobie rzucić całkowicie (nie po raz pierwszy oczywiście - zawsze się udawało).
A jak wyjdzie to zobaczymy
No to trzymam kciuki ![]()
Ja podobnie jak mąż i syn Werci - rzuciłam palenie mimochodem z marszu.
Pomocne były: faktycznie, że i przeziębienie! - miało to miejsce w trakcie zjazdu na studiach, mróz jak s...syn i nie chciało się latać za bramę, tudzież data - 14 stycznia (zaprzeszłego roku) więc POSTANOWIENIA noworoczne jak nie pierwszej, to chociaż drugiej świeżości
... a potem to już szkoda było takie!!! POŚWIĘCENIE marnować
I pooooo-szło... ![]()
Na kieszeni lżej o te marne ale znaczne 3 stówki, no i nie ma "chrychania" ![]()
Dobrego dnia - dobrego tygodnia ![]()

Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie
a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...
A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało ![]()
....................................
idę.........kupić coś do jedzenia
lodówka pusta ![]()
Hej, hej!!! marudki, gdzie się podziewacie??? ani słóweczka od rana...
Może ożywicie się miłe panie akcentem światecznym?
Na kolędy wprawdzie za wcześnie, ale to właściwie nie kolęda tylko piosenka świąteczna
ja z przyjemnością i ze wzruszeniem posłuchałam ![]()
"NORMALNE" kobitki przed świętami za grosz czasu nie mają... ani na siedzenie w internecie ani na marudzenie
trza się uzbroić w cierpliwość...
WERCIA - wielkie dzięki za moją ulubiona piosneczkę ![]()
Ponieważ ja do normalnych się nie zaliczam (ale zupełnie mi to nie przeszkadza) - Będę zaglądać ![]()
Luc - będziesz "zbawiać"?... Człowiek nie jest cudotwórcą - czasem się NIE DA
Różni próbowali - ale jak się materia uprze na "NIE" to "i dobry Boże nie pomoże" ![]()
DOBREGO dnia wszystkim... "CO-RAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA, co-raz bliżej święta...." ![]()
Normalne kobitki zabierają się za robotę ![]()

Witajcie Marudki ![]()
Werciu - to zdjęcie to raczej nie normalnej kobitki ![]()
Luc - będziesz "zbawiać"?... Człowiek nie jest cudotwórcą - czasem się NIE DA
Różni próbowali - ale jak się materia uprze na "NIE" to "i dobry Boże nie pomoże"
Nie, nie zbawiam
Nie mam takiej misji. Nie mam też kwalifikacji. Wystarczająco długo już tamten temat ciągnę.
Ale staram się zrozumieć i pomóc na ile mogę. Nie wszystkie standardowe metody są dobre dla wszystkich. Nie jesteśmy od sztancy zrobieni. Jednemu potrzebny jest kop do działania, innemu co innego. Najgorzej jak widzi się tylko schematy, wzorce działania, nie człowieka.
A przede wszystkim staram się nie dołować i nie dogryzać. Takie osoby są łatwym celem.
Normalne kobitki zabierają się za robotę
widzę, że jest jeszcze jedno wolne miejsce do wykorzystania u "normalnej kobitki" ........ ha...ha....z tyłu można wkręcić piórko do omiatania kurzu........
Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie
a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...
A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało
....................................
idę.........kupić coś do jedzenia
lodówka pusta
Noooo.....Werciu Twoje pomysły są na wagę złota.........rzucenie jedzenia, może przynieść tylko same korzyści.......
wypchane kieszenie, czy tam konta, nie biegasz po zakupy, nie nosisz tego, w domu całkowity luz bo nie ma gotowania, podawania, zmywania, układania.......itp....... Można tylko leżeć i pachnieć.......:D
Serdecznie witam Wszystkie Marudki
i Pozdrowionka przesyłam
Heeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjjjj.....
Weszłam w wątek, tylko Anhedonia, Wercia i Luc do południa zawitały.
Myślę, zaloguję się i zawołam coś do Raji np. gdzie przebywasz, gdy Cię NI MA!!!!!
Zalogowałam się.....a tu patrzę..... Raja, bez mojego wołania przybyła.....
To się robi niebezpieczne, aż strach się bać! ![]()
Widzę Raju, ze nauka nie poszła w las. ![]()
Zmykam, bo zaraz mój ulubiony serial.....:)
Żyworódko
witam Cię wieczorkiem
WIEDZIAŁAM, że zwrócisz na to uwagę
.......pewnie, że nauka w las nie poszła. Nie ukrywam, że chciałam Ci zrobić taką malutką przyjemność
..........nooooooo i liczyłam na pochwałę......hihihiii........
Ja też obejrzałam ulubiony serial........pewnie ten sam, bo jak mogłoby być inaczej.
Jak mnie Ni Ma.........to się snuję w kuchni i coś tam próbuję gotować na następny dzień, bo codziennie gdzieś i coś muszę załatwiać i często się zdarza, że obiad jest taki jakiś byle jaki........
Dziś miałam "wolny dzień" tzn wyjazd do koleżanki, która mnie nakarmiła...........robiłyśmy zakupy. Po drodze miałam spotkanie z dzikiem......dobrze, że nie takie bezpośrednie, przebiegł mi tuż przed maską...........ufff......leciał na oślep przez drogę.
Dopiero 2 dni temu Wercia bała się iść rankiem - w ciemnościach, bo dziki kursują u niej po ulicach i rondach.......a ja.......się dziwiłam........no i masz! Główna droga........domy po obydwu stronach.........piękna słoneczna pogoda, godziny przed południowe .......i tu nagle dzik.......przede mną........tak naprawdę, to pierwszy raz widziałam dzika z takiej odległości.......
Witajcie wieczorem ![]()
Mimo, że cały dzień (już drugi) siedzę, a właściwie leżę, z laptopem, to nie wchodzę bo nie ma do kogo zagadać.
Właściwie tylko Wercia się pojawiła w ciągu dnia i od razu zniknęła ![]()
Raju - to miałaś przygodę z dzikiem. Przy okazji farta bo gdyby wpadł pod koła to mogłoby być źle.
My skasowaliśmy jeden samochód "na dziku" kilka lat temu.
Siemka ![]()
Wybaczcie moje długie nieobecności, ale jestem zawalona robotą. A obecnie mam je dwie. Chociaż dzisiaj wzięłam sobie urlop w mojej pracy, niby miałam trochę odpocząc, ale pracowałam w drugiej. Oczywiście były też przerwy w między czasie i trochę poleniuchowałam. Dodatkowo jestem trochę przeziębiona, zaraz jeszcze weznę jakąś polopirynkę, może jak dostanę siódmych potów, to mi wreszcie przejdzie ![]()
Jutro już normalnie pracuję od 14 w swojej pracy, a wcześniej na 8 rano mam drugą pracę. Druga praca skończy się przed świętami.
Zbliżają się święta i to jest najpiękniejszy zawsze czas.
Lubię te wszystkie świecidełka, choinki, Mikołaje .
Córka już ubrała jedną małą choinkę. Drugą jeszcze mamy do ubrania bliżej świąt. Zresztą jeszcze muszę pomóc dzieciom przy dekorowaniu bombek styropianowych.
Pozdrawiam Wszystkie Marudy ![]()
...Nie wszystkie standardowe metody są dobre dla wszystkich. Nie jesteśmy od sztancy zrobieni. Jednemu potrzebny jest kop do działania, innemu co innego. Najgorzej jak widzi się tylko schematy, wzorce działania, nie człowieka.
A przede wszystkim staram się nie dołować i nie dogryzać. Takie osoby są łatwym celem.
Oczywiście. Może nawet, (podświadomie) lubią?
TAKIE osoby potrzebują ZAINTERESOWANIA. NADE WSZYSTKO. I taka potrzeba też ma nazwę, jeśli już mówimy o człowieku... a NIE wzorcach. ![]()
Gdy jednak go znajdują (to zainteresowanie) WCALE tego NIE DOCENIAJĄ (bo sam cel osiągnięty
) : http://www.netkobiety.pl/t47378.html (POTEM w okolicach przełomu roku forum się "krzaczyło" i nie wszystkie posty odzyskano ale historia miała ciekawe zakończenie. Warunek 3 osób został spełniony. Czy JEDNAK spotkanie doszło do skutku? To argument, który wówczas padł zmienił moje nastawienie do człowieka). Człowiek nie MOŻE sobie manipulować wszystkimi wokoło skolko godno - to ZWYCZAJNIE nie fair... w stosunku do tych, którzy rękę wyciągali, czas i uwagę poświęcając ![]()
Być może to JA mam problem - bo jakoś ludzie (ostatnimi czasy) dzielą mi się na potrzebujących faktycznie i pozornie. Jak ktoś od lat garściami czerpie zewsząd pomoc, jednocześnie wszystkie wysiłki NEGUJĄC - to trudno. TO może(?) NIEULECZALNE ![]()
DOBREGO dnia zapracowanym
... "CO-RAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA< co-raz bliżej święta... " Lubię TEN harmider ![]()
Siemka Strzałko nasz nocny Marku i Anhedonio przeważnie pierwsza witająca nas za dnia, a pozostałe marudki pozdrawiam zbiorowo.
Niech się jeszcze wylegują na lewym, czy prawym boku..... ![]()
Strzała, Strzałka, Strzałeczka, Strzałunia, Strzałunieczka, Strzałątko..... nie myśl, że Cię ominęła moja próba odmiany Twojego nicka.
Jak znam Wercie, to pewnie jeszcze od siebie coś dorzuci.
Co to znaczy młodość.....
"Młodości dodaj mi skrzydła", wołam za wieszczem.....ale zaraz słyszę: motylem byłaś, ale przytyłaś.
Jeśli dobrze pamiętam, to Strzałko, tą drugą pracę masz jeszcze tylko do końca roku.
To dobrze, bo wprawdzie przybyło co nieco do kieszeni i chciałaś pomóc sąsiadce, ale życzę Ci, abyś w kolejnym roku była mniej zapracowaną.
Bo miej na uwadze to, że: "szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz!"
Zatem odpoczynku, odpoczynku od tego kieratu Ci życzę. ![]()
Wercia napisał/a:Ja to bym chciała też rzucić...jedzenie
a pokus tyle. Codzienne postanowienia pryskają jak bańki na widok wsuwającego mena...a święta za pasem, jak je urządzic i obejść z wyrzeczeniem? chyba się nie da...:( a waga pokazuje wciąż niechciane liczby...
A gdyby człowiek nie jadł w ogóle to ile w kieszeni by pozostało
....................................
idę.........kupić coś do jedzenia
lodówka pusta
Noooo.....Werciu Twoje pomysły są na wagę złota.........rzucenie jedzenia, może przynieść tylko same korzyści.......
wypchane kieszenie, czy tam konta, nie biegasz po zakupy, nie nosisz tego, w domu całkowity luz bo nie ma gotowania, podawania, zmywania, układania.......itp....... Można tylko leżeć i pachnieć.......:D
Oooooooooooo nieeeeeee!!!
Ja protestuję!
Ja się nie zgadzam!
Te Wasze pomysły/życzenia są wymierzone p-ko LUDZKOŚCI (czyt. mnie).
Ja mam jakieś tabletki, pigułki wsuwać??? ![]()
No, tak się wczoraj zdenerwowałam, jak to przeczytałam, że wszystkie moje ulubione czekoladki od razu spałaszowałam.

A miały być po dwie, no może trzy, .....a niech będzie, że po cztery dziennie.
Pozostało puste opakowanie, przez kogo? Ano, przez te w/w Panie.
W dodatku, źle się z przejedzenia czuję,....i to też ich wina, im to przypisuję! ![]()
Jestem wzrokowcem, wyobraźnię też mam dosyć rozwiniętą, ale wyobrażać sobie, że ta tabletka to: schabowy, bigos, kurczak z rożna, pierożki, zupa pomidorowa, rosół,.......i jeszcze te wszystkie słodkości.....i jeszcze pozbywać się zapachu parzonej kawy?????
To ja tego nie ogarniam.
Jakieś tortury dla mego wzroku, podniebienia i węchu wymyślacie..... ![]()
Dziewczęta, wy tu nie wynokwiajcie, tylko się do roboty zabierajcie, bo święta za pasem.....

Wercia, a po co Ty w ogóle na wagę wchodzisz?
Jak Cię w pasie uwiera, to po prostu przesuń guzik.
Raja, a Ty się w stronę banków tak nie zapędzaj,.....bo Cię jeszcze z torbami puszczą.
A od tego ciągłego leżenia, to jeszcze byś się nabawiła bólu kości.
Ja Cię tylko przestrzegam, abyś nie popadała w skrajności. ![]()
Witajcie Marudki ![]()
Te Wasze pomysły/życzenia są wymierzone p-ko LUDZKOŚCI (czyt. mnie).
Ja mam jakieś tabletki, pigułki wsuwać???
wyobrażać sobie, że ta tabletka to: schabowy, bigos, kurczak z rożna, pierożki, zupa pomidorowa, rosół,.......i jeszcze te wszystkie słodkości.....i jeszcze pozbywać się zapachu parzonej kawy?????
Też protestuję !!
Uwielbiam jedzenie. Zwizualizowałam sobie to "tabletkowe" jedzenie i mnie aż otrzepało.
Już się nie mogę doczekać kiedy wetnę ogromniastego schabowego (jestem na zimno-płynnej diecie).
Ale gotować nie lubię ![]()
Dzień dobry wszystkim, i stałym bywalczyniom i sporadycznym bywalczyniom i jednorazowym bywalczyniom i nowej Marudce Pennylane
.
Wróciłam. Żadnych sprzątań tam nie było
. Czysto STRASZNIE było.
Jakieś odchudzania tu proponują? Ja lubię jeść. Zimą zawsze ze 2-3 kilo przybywa, wiosną ubywa i się nie głodzę. Ale jakby tak nie jeść wcale, to rzeczywiście kasy by zostało. Samo rzucenie palenia, to ogromny zysk, nieoceniony dla kieszeni i dla zdrowia- nie palę juz chyba z 10 lat
. Porzucenie jedzenia byłoby tylko korzyscią dla kieszeni, ale dla zdrowia- na krótką mętę ( do chwili zejścia
). Jedzmy więc! lepiej dużo niż wcale
.
Nic mi się nie che, rozleniwiłam się, a jednak zapracowana jestem: pranie robię
, lodówkę rozmrażam
. W tym roku raczej dokładnych porządków u mnie nie będzie. Nie chcę przecież wyglądać, jak ta NORMALNA pani z Werci obrazka
. Pierogi jeszcze muszę w wolnej chwili kiedyś zrobić- to już będzie duży krok ku świętom.
Zdrowia życzę - chorym i zdrowym też
. Kawka wypita, wracam do prania i rozmrażania
- lodówkę najlepiej gruntownie posprzatać zimą (tym bardziej, że prawie pusta).
Ja też nie lubię gotować
.
Jeszcze tylko dodam, że aż lepiej się poczułam, jak tej żółci z siebie upuściłam. ![]()
Kawkę sobie w ekspresie zaparzyłam, śmietanki dodałam i wreszcie jestem heeeepppppi cała.

Towarzystwa maruderek się dopraszam, więc na kawkę serdecznie zapraszam. ![]()
Edit:
Witaj Miga.
Z wojaży właśnie wróciłaś,
u rodzinki się nie narobiłaś.
zatem teraz nie narzekaj,
bierz się do roboty, a....nie zwlekaj ![]()
W wolnej chwili poczytaj, co marudki, przez czas Twojej niebytności napłodziły.
Luc, Miga, ja też nie lubię JUŻ gotować. Ale czasem muszę. ![]()
Oczywiście. Może nawet, (podświadomie) lubią?
TAKIE osoby potrzebują ZAINTERESOWANIA. NADE WSZYSTKO.
Być może to JA mam problem - bo jakoś ludzie (ostatnimi czasy) dzielą mi się na potrzebujących faktycznie i pozornie. Jak ktoś od lat garściami czerpie zewsząd pomoc, jednocześnie wszystkie wysiłki NEGUJĄC - to trudno. TO może(?) NIEULECZALNE
Może lubią, może potrzebują zainteresowania. Czy nade wszystko? To zbyt kategoryczne stwierdzenie.
Tamtego wątku nie czytałam, ale skoro dałaś namiary na niego, to pragnę zauważyć, że ktoś inny był jego autorem, a jak się skończyło i dlaczego, to z wątku nie wynika.
Skoro tak długo śledzisz te losy, to chyba powinnaś zauważyć, że osoba o której mówimy potrzebuje pomocy realnie, nie pozornie. Natomiast inną jest rzeczą jak się do tej pomocy odnosi. I tu wracam do mojego wcześniejszego stwierdzenia, że każdy jest inny, nie na każdego działają sprawdzone metody. A skoro standardowe metody nie działają, to po co do nich nieustannie wracać?
Na koniec: skoro uznajesz tę sytuację za nieuleczalną, to po co ciągle dajesz rady? ![]()
Żyworódko - też właśnie popijam kawę z ekspresu. Ale musiałam poczekać aż ostygnie. Nie cierpię zimnej kawy, ale lepsza taka niż żadna ![]()
Też muszę gotować, ale na szczęście teraz, gdy dzieci więcej poza domem, nie ma takiej ciągłej potrzeby.
Żyworódko, przydałby mi się ten odpoczynek bardzo, bardzo.
A ta praca skończy się koło świąt pewnie, ale to nie znaczy, że jej nie będzie już wcale.
Zaraz będzie przygotowanie, żeby to szło od nowa i za jakieś 7 tygodni praca wróci (jak urośnie
)
Za krótkie są dni i noce i ciągle muszę za wszystkim gonic
A pieniędzy to nie mam nawet czasu wydac ![]()
Jeszcze muszę pobiegac za Mikołaja, ale dosłownie nie wiem kiedy, bo i wizytę u fryzjera odkładam już na nie wiadomo kiedy ![]()
Widzę, że u Was już pełne przygotowania, a przynajmiej planowanie świątecznych robót. Ja mam nadzieję, że w sobotę i niedzielę będę miała wolne , a jeśli już to może tylko będzie jedna praca, a nie dwie. Chociaż mówią, że nadzieja matka głupich ![]()
Wczoraj jeszcze brat dzwonił i namawia mnie na Sylwestra, chociaż mięliśmy spędzic go w domu. I dumam, zobaczymy jeszcze, szczerze mówiąc to za bardzo mi się nie chce, starośc nie radosc ![]()
Kawy raczej nie piję, chyba, że padam to wtedy próbuję wszystkiego, żeby stawiac się na nogi. Czasem mi pomaga nawet szybka jazda samochodem, ale taka, że aż mi się słabo robi chwilowo, gdy ledwo umknę przed czołówką. Psst
trochę żartuję, ale takie coś od razu podnosi ciśnienie i stawia na nogi. Tylko coś wszystko trzęsie się wtedy.
A i dzisiaj jajo się robi to mogę najwyżej sobie poszybowac ![]()
Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą ![]()
Miłego dnia wszystkim ![]()
Żyworódko, Ty mnie tu do roboty nie zaganiaj, bo widzę, że sama się migasz
. Trochę podczytuję, co się działo jak mnie zbrakło. Dużo nauk było, wypadałoby skorzystać, ale ...się nie chce póki co
.
luc na zimnej dziecie jesteś? Przecież teraz jest zimno, współczuję. Mój organizm o tej porze roku domaga sie zawsze ciepłego, nawet goracego jedzonka i do tego tłustego i słucham go.
strzałko, jesli mogłabym się wtrącić, to: ZA DUŻO PRACUJESZ, szkoda życia. Może jest jakaś szansa, żebyś mogła też odpoczywać, a nie się tak męczyć...
Heejjjj! Heeejjjj!
dziś nawet nie pytam czy tu ktoś je........bo widzę, że pytlujecie dobrze i nocką i od rańca ![]()
Strzałeczka się pojawiła ![]()
i Miga z wojaży wróciła
ale co moje piękne - zielone oczka widzą..........
wszystkie marudki protestują.......stanęły w opozycji? nie chcą rzucić jedzenia?........schabowe, kurczaki z rożna, zupki.......
kawki, słodycze..........tylko ja się pytam.......już pomijam sprawy bankowe........a kto to wszystko ma znosić do domu?
a kto ma przyrządzać - skoro jednogłośnie zostało stwierdzone, że żadna gotować nie lubi.......no ktooooo?
Ja tam nie powiem........gotować nawet lubię i piec ciasta również.........no, ale sama nie dam rady obskoczyć tego wszystkiego ![]()
Strzałunieczko - pięknie Żyworódka zdrobniła
a do tego jeszcze zawołała: "Młodości dodaj mi skrzydeł"........
ale Ty, z tymi skrzydłami.....to tak......nie bierz dosłownie, bo jak się bardzo skrzydła rozwiną i naprężą........to i złamać się mogą.
Strzałunieczko ZWOLNIJ.......zarówno w życiu jak i na drodze.......a jak Ci dzik wylezie? ....albo jaki łoś? albo jeszcze inny ktoś?
Luc
Migusiu
macie rację, OPATRZNOŚĆ nade mną czuwała, zresztą, nie pierwszy raz. Wprost realnie odczuwam Tą OPATRZNOŚĆ i codziennie za nią dziękuję.
Luc - nawet nie chcę sobie wyobrażać skutków spotkania z tym dzikiem.
Czytam dalej co napisałyście
lekturka przednia ![]()
Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą
Miłego dnia wszystkim
Strzałunieczko
Wprost spadasz mi z nieba.......właśnie kogoś takiego ciągle poszukuję
Będę Ci codziennie gotowała.......to co lubisz i nawet ciasta będę piekła
.
Żyworódko, Ty mnie tu do roboty nie zaganiaj, bo widzę, że sama się migasz
. Trochę podczytuję, co się działo jak mnie zbrakło. Dużo nauk było, wypadałoby skorzystać, ale ...się nie chce póki co
.
Noooooo Migusiątko.......popieram Żyworódkę w całej rozciągłości
.........odpoczynek miałaś duży i dobry.......z całkowitą obsługą........a teraz, niestety, migać się NI MA CO........robota czeka! święta nadchodzą!.
strzała napisał/a:Gotowanie, o losie, szczerze, wolałabym rąbac drzewo, przerzucac ciężary , albo kopac doły łopatą
Miłego dnia wszystkimStrzałunieczko
Wprost spadasz mi z nieba.......właśnie kogoś takiego ciągle poszukujęBędę Ci codziennie gotowała.......to co lubisz i nawet ciasta będę piekła
.
Skoro Strzałka już się ofiarowała rąbać drzewo i rowy kopać to ja mogę coś innego, a Ty u mnie ugotujesz i upieczesz ![]()
Luc
a co innego byś mogła?........sprzątanie? mycie samochodu?
Luc
a co innego byś mogła?........sprzątanie? mycie samochodu?
Za gotowanie? Co zechcesz ![]()
No, dobra. Oprócz mycia okien i prasowania.
Luc
hola......hola......mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania ![]()
mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania
U mnie nie wchodzi ![]()
Za nic w świecie. Jednego i drugiego nienawidzę.
Jeszcze mycia lodówki, ale to na szczęście nie wymaga takiej częstotliwości.
To jak będzie? Mały kompromisik?
Raja napisał/a:mycie okien i prasowanie - wchodzi w skład sprzątania
U mnie nie wchodzi
Za nic w świecie. Jednego i drugiego nienawidzę.
Jeszcze mycia lodówki, ale to na szczęście nie wymaga takiej częstotliwości.To jak będzie? Mały kompromisik?
Ojjjjjjj.....kompromisiku nie będzie
.......tak się składa, że obydwie tych samych czynności nienawidzimy ![]()
ale jedną potrawę mogę Ci chętnie ugotować......albo jedno ciasto upiec - w zamian za dobre chęci. ![]()
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026