netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 203 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 10 608 ]

326

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Luc dobrze, że Twój małżonek wziął sprawy samochodowe w swoje ręce i najlepiej, żeby tak już zostało. Gdybyś była tylko na siebie zdana, to wiadomo, że należało by wybulić........za friko. Z tego co wiem, każdy samochód po 5-ciu latach użytkowania ma prawo pobierać olej i trzeba go uzupełniać. Niedawno czytałam duży artykuł na temat: jak w zakładach mechanicznych (mam nadzieję, że nie we wszystkich) robią w balona....... dotyczyło to również Serwisów. Między innymi autor artykułu wręcz zalecał, aby przy wszelkich przeglądach i naprawach obecny był właściciel.........nie realne! bo gdzie jest taki Serwis aby kierowca stał przy swoim samochodzie jak jest coś w nim robione? Zostawia się kluczyki i idzie do poczekalni, licząc na uczciwość.

327

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Przyszło mi jeszcze do głowy, że Raja i Żyworódka, to takie prawie bliźniaczki, skoro sie telepatycznie porozumiewają. To ponoć wsród bliźniaków częste zjawisko smile.

.

Miga nie słyszałam o żadnych mrocznych tajemnicach rodzinnych związanych z moimi narodzinami big_smile chyba jednak byłam pojedynczym egzemplarzem. Zdarzają się przecież BLIŹNIAKI  DUCHOWE.........gdyby mi się coś takiego przytrafiło z Żyworódką - byłabym przeszczęśliwa!

328

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudki   mowie  dobrej  nocki .
                 Pracowita niedziela , pogoda nie sprzyjała wyściu na zewnątrz  , na szczęśćie umem sobie
                 zapełnic pracą  wolny czas .
                 Rano muszę wczesniej wstać , jade na zmiane opon nadal piracę  hihhi  na letnich .
Do juterka  marudki .

329

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Strzała, wielkie dzięki za pomoc! Jestem w szoku, że to już! A ja się martwiłam, jak tą nazwę zmienić. Z nieba nam spadłaś smile, a działasz z szybkością strzały big_smile. Jestem zachwycona, ściskam Cię wirtualnie z wdzięczności smile.

Raja, toż napisałam, że prawie bliźniaczki. Nikogo o nic nie podejrzewam smile. I qrczę, przez wiekszość zycia miałam ten defekt, co i Ty i minął mi, jestem uzdrowiona, ostatnie lata mnie wyleczyły z takich przypadłości. Wcale się z tego nie cieszę, ale też mnie to nie martwi.

Niunia, ja też miałm dość zajętą niedzielę i też właściwie nie wychodziłam nigdzie, jak Ty smile.

Jestem kochane panie pod wrazeniem Waszej wiedzy w dziedzinie motoryzacji. Ja to nawet nie jeżdze, bo taki ruch, że się boję.
Zapomniałam na chwilę, że ta kafejka do marudzenia jest. Dzisiaj nie mam na co ponarzekać, ostatnio zdarza mi się to coraz częściej, ale to dobrze. Cieszę sie bardzo, że nazwa zmieniona na taką bez "seniorów" smile.

Dobranoc maruderki, do jutra smile

330

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Witaj Migasmile  Dzięki za przyjęcie do grona marudów smile

Cała przyjemność po naszej stronie, że tak pozwolę wypowiedzieć się za wszystkie maruderki.:)

strzała napisał/a:

Zaraz zajmę się tym, aby koleżanki moderatorki zmieniły tytuł.(...)

(...)Obstawiam oficjalnie na tytuł "Azyl dla marudzących inaczej"(...)

I słowo ciałem się stało...bo, Strzałka zadziałała jak strzała.  big_smile

strzała napisał/a:

Luc mimo pozorów, też czasami potrafię ugryzc, zwłaszcza, gdy ktoś mnie pierwszy ugryzie smile
Zgodnie z tym ''Nie zaczepiej Lwa , bo Lew to ja " smile/

Ooooo la la la, jam też lwica. lol

Strzałko, tylko przez tydzień kiedyś, dawno, dawno temu pracowałam nocki....i dostałam takich boleści żołądka i odczuwałam wewnętrzne drżenie mięśni. Ja muszę wyspać się w nocy, a najwyżej jeszcze dospać w dzień - spanie zawsze miałam dobre i tak jest do dzisiaj.
Dla mnie noc jest od spania,.....no, ewentualnie do zabawy...:D
Dlatego martwię się, czy Twój system pracy nie odbije się na Twoim zdrowiu.
I jeszcze masz w planach drugą pracę.

331 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-25 00:19:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Przyszło mi jeszcze do głowy, że Raja i Żyworódka, to takie prawie bliźniaczki, skoro sie telepatycznie porozumiewają. To ponoć wsród bliźniaków częste zjawisko smile.

.

Miga nie słyszałam o żadnych mrocznych tajemnicach rodzinnych związanych z moimi narodzinami big_smile chyba jednak byłam pojedynczym egzemplarzem. Zdarzają się przecież BLIŹNIAKI  DUCHOWE.........gdyby mi się coś takiego przytrafiło z Żyworódką - byłabym przeszczęśliwa!

Raju, już nią jesteś.....ja ci to mówię, TWOJA BLIŹNIACZKA DUCHOWA.

Zaiste, coś w tym jest, bo nieraz miałam takie odczucie jakbym Cię znała.....może inaczej, jakbyśmy nadawały na jednej fali.

                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

332 Ostatnio edytowany przez luc (2013-11-25 00:54:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Luc dobrze, że Twój małżonek wziął sprawy samochodowe w swoje ręce i najlepiej, żeby tak już zostało.

Wziął i tak zostało smile
Ja tylko jeżdżę. No i tankuję.
Ale jak trzeba, to koło też umiem zmienić czy wymienić żarówkę w reflektorze, założyć akumulator i nawet dobrze przypiąć klemy smile Ale to by było na tyle.
Z innych historii motoryzacyjnych przypomniało mi się jak daawno temu (gdy mieliśmy pierwszy samochód - malucha - pamiętacie to cudo?) pojechałam do zaprzyjaźnionego warsztatu bo nie podobał mi się dźwięk w czasie jazdy. Mechanik (znajomy) zapytał co to za dźwięk. Starałam się jak najlepiej to opisać słowem i powiedziałam, że coś jakby......ruszał silnik odrzutowy - bo takie miałam skojarzenia. Faceci w warsztacie popłakali się ze śmiechu. Maluch i silnik odrzutowy! Mechanik zrobił sobie rundkę moim samochodem i po powrocie rzekł: ma pani rację, to jest taki dźwięk!! I jak tu z facetami można się dogadać smile

Miłej nocy wszystkim.

333 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-11-25 01:54:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Drobiazg z tym tytułem, przecież to zajęło tylko kilka minut, bo Olinka szybko zmieniła smile

Raja, fajne to Twoje nowe dla mnie słowo-qrcze tongue
Nie urodziłaś się z defektem, to widac, że jesteś miła smile
Ciągle szukasz, tzn nie jesteś szczęśliwa? Czy możesz jednak wypośrodkowac?

Na ten szarpak to właśnie jutro się wybieram , zobaczymy co to.

A z tym, że próbują babę zrobic w balona na warsztatach samochodowych to też już zdążyłam się zapoznac.
Miałam wtedy do wymiany odudowę termostatu. Wiedziałam tylko tyle, że to plastikowa obudowa.
Zajechałam do mechanika, który o dziwo stwierdził, że nie weznie ode mnie kasy za robociznę tylko za samą obudowę, bo jest droga, a on ma zniżki. Zdziwiłam się co to za anioł z nieba mi spada, że mi za darmo coś będzie robił. Za obudowę zażyczył sobie 200zł. Chciał nie chciał zgodziłam się i umówiliśmy się na następny dzień.
W domu jednak pomyślałam, że sama sprawdzę chociażby na allegro w jakich cenach chodzą takie rzeczy. Okazało się, że nowa kosztuje 40 zł./ Na drugi dziień zajechałam, obudowa był już kupiona. Powiedziałam zaskoczonemu mechanikowi, że już wiem, że chce mnie okantowac. Zmieszał się, bo powiedziałam mu co o tym myślę i więcej mnie nie zobaczył na swoim warsztacie. Czasem jak go widzę, to odwraca głowę w drugą stronę.

Teraz jeżdzę do innego mechanika, u którego nie zostawiam auta, tylko czekam aż mi zrobi. To na wsi, poczekalni nie ma i zawsze stoję obok i się patrzę, co oni tam robią.
Choc wkurzają mnie ich zberezne żarty.

Drobne usterki potrafi mąz naprawic, chociażby teraz wymieni mi czujnik od temperatury, bo mi się popsuł.
Ale na warsztat jeżdzę sama.

Przyznałam się do gryzienia i ostatnio mało bym nie pogryzła faceta z orange, tylko, że przez tel, bo zrobili mnie w trąbe.
Zadzwoniła baaardzo miła pani i oświadczyła, że właśnie dodają mi do abonamentu 200 min do wszystkich sieci. W orange mam nielimitowane rozmowy.
Zapytałam, czy przez to podniosą mi abonament. Pani trzy razy zapewniała mnie, że nie. Potrzebna była tylko moja zgoda na przyjęcie owych minut gratisowych. Zgodziłam się. A już następnego dnia dostałam esemesa o tresci, że właśnie podniesiono mi abonament. Wściekłam się i po pracy pojechałam do punktu orange, w którynm czekałam godz  na obsługe. Wreszcie kolejna miła pani połączyła mnie z biurem obsługi. Odebrał  miły pan, a ja myślałam, że go zjem. O dziwo jego cierpliwości, na koniec życzył mi miłego dnia i zapytał, czy jeszcze może mi w czymś pomóc, na co z sykiem odwzajemniłam i powiedziałam, że już wystarczająco mi pomogli. O wrrrrrrr.
Ale abonament na szczęście wrócił do  poprzedniego stanu. 

Żyworódko
Dla wyjasnienia, mój znak zodiaku to Ryby, nie Lew:) Pisałam tu o stanie ducha smile

Praca trzy zmianowa jest do wytrzymania. Defektem jest, że czasem mylą mi się dni, lub nawet dzień zaczynam traktowac jak noc, a noc jak dzień.
Poza tym czasem robi się taki kołowrotek. Jutro zaczynam nocki. Zawsze miałam problemy z zaśnięciem, kiedyś też często uczyłam się do póznej nocy, dlatego w nocy dobrze mi się pracuje. Śpiąca to ja jestem na pierwsze zmianie, a nie na nocce.

Praca dodatkowa się trafia, to szkoda byłoby nie skorzystac. Idą święta, prezenty. Chociaż z drugiej strony też chodzi o całkiem coś innego. Trochę głupio byłoby odmawiac sąsiadce, bo ona zawsze tak prosi, gdy jej duży wysyp wyjdzie, a ludzi brak. To przecież wtedy nie odmówię, byłoby to nieludzkie.
Potrwa to do Bożego Narodzenia, po kilka godz czasem i jak będzie trzeba i będę mogła to pójdę.

Luc lol dobrze opisałaś, żaden samochód mi tak nie buczał, jak właśnie maluch. Też był moim pierwszym autem. Kupiłam używany, ale w bardzo dobrym stanie.
Niezle go wytłukłam, bo przecież na pierwszym samochodzie tak naprawdę uczymy się dopiero jezdzic. Pod koniec jego żywota wysiadł klakson, a mój zdolny mąż postanowił szybko wymienic na inny, którego jeszcze nie kupiliśmy. Wymienił więc na taki od ciągnika lol Dzwięk był trochę zestarzały, ale słyszalny big_smile

Pozdrawiam smile

334

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Strzałko.
Gratuluję córce zajęcia miejsca w pierwszej dziesiątce w konkursie.
Nie była rozczarowana, że nie w pierwszej trójce, jak w ubiegłym roku?

335 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-11-25 02:17:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O wybacz Luc, nie widziałam, że jesteś już na następnej stronce smile

Dzięki za gratulacje smile

SZczerze mówiąc córka liczyła na miejsce w pierwszej piątce, ale w sumie to i tak jest zadowolona.
W tamtym tygodniu już mi mówiła, że zaczyna chodzic codziennie do kościoła. Zdziwiłam sie trochę i zapytałam dlaczego, to mi powiedziała, że chciałaby trochę punktów nałapac, żeby przegonic z jedno miejsce. Trochę się uśmiałam.
A miejsce 9 też jest dobre na tyle osób. Zdarzyło się, że córka czasem zamiast na chórze to stała na kościele i wtedy punkty się nie liczyły i jak pisałam mniejsze dzieci też brały psalmy. A i w piątki córka ma do pózna dodatkowe zajęcia i nie może uczestniczyc w różnych mszach dla dzieci,  z racji piątku.

Nagrody są zawsze takie smboliczne, skromne. Ale to i dobrze, bo wyszłoby na to, że dzieci chodzą tylko dla nagród. A tak jest to taki niby rodzaj zachęty , ale nie jest ona celem chodzenia.

Dzisiaj za to córka śpiewała psalm.
I znowu idą nowe punkty smile

Jak kolacja? Udana? Miło było ?

Zapomniałam pomarudzic smile

Nie zgadniecie co mnie boli... JĘZYK.
Tylko bez zbędnych skojarzeń tongue
Albo za dużo zjadłam, tzn słodyczy i owoców, albo nie wiem co. Cały mnie piecze i nie mam smaku. A zaczęło się jak jadłam ananasa hmm
Delikatny dymek mi tylko pomaga hmm

336 Ostatnio edytowany przez luc (2013-11-25 02:43:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

SZczerze mówiąc córka liczyła na miejsce w pierwszej piątce, ale w sumie to i tak jest zadowolona.

Nagrody są zawsze takie smboliczne, skromne. Ale to i dobrze, bo wyszłoby na to, że dzieci chodzą tylko dla nagród. A tak jest to taki niby rodzaj zachęty , ale nie jest ona celem chodzenia.

Jak kolacja? Udana? Miło było ?

Nie zgadniecie co mnie boli... JĘZYK.
Tylko bez zbędnych skojarzeń tongue

To dobrze, że nie jest rozczarowana. W życiu nie zawsze wszystko wychodzi najlepiej, dobrze umieć się przygotować na niepowodzenia i to od najmłodszych lat.

Dobry pomysł z tymi symbolicznymi nagrodami. Dzieci nie uczą się, że za wszystko ma być nagroda. Inaczej rośnie postawa roszczeniowa.
Mnie zawsze denerwuje jak rodzice nagradzają dzieci za ich osiągnięcia. Nie twierdzę, że nie należy doceniać, wręcz przeciwnie, ale niekoniecznie prezentami, a tak często bywa.

Kolacja miła bo i przyjaciele mili.

Wiesz, ja miałam skojarzenia, że język Cię boli bo za dużo gadałaś smile
Żadnych innych tongue

Dobranoc.

337 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-11-25 03:26:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

To dobrze, że nie jest rozczarowana. W życiu nie zawsze wszystko wychodzi najlepiej, dobrze umieć się przygotować na niepowodzenia i to od najmłodszych lat.

Dobry pomysł z tymi symbolicznymi nagrodami. Dzieci nie uczą się, że za wszystko ma być nagroda. Inaczej rośnie postawa roszczeniowa.
Mnie zawsze denerwuje jak rodzice nagradzają dzieci za ich osiągnięcia. Nie twierdzę, że nie należy doceniać, wręcz przeciwnie, ale niekoniecznie prezentami, a tak często bywa.

Kolacja miła bo i przyjaciele mili.

Wiesz, ja miałam skojarzenia, że język Cię boli bo za dużo gadałaś smile
Żadnych innych tongue

Z nagrodami właśnie to też mnie to denerwuje trochę, bo córka mi opowiada czasem, że koleżanka to dostała to i to za piątkę. A ja jej mówie, że przede wszystkim dobry stopień jest dla nich, a nie dla mamy. Co najwyżej pozwalam wtedy dodatkowo pograc na kompie.
Wprowadziłam im zakaz grania w tygodniu, bo jest szkoła. Mogą grac tylko w weekend, ale za dobre oceny czasem pozwalam w tygodniu trochę.
Jak chcą coś sobie kupic większego to namawiam je do odkładania pieniędzy, które dostają od rodziny, żeby nie wydawały na duperełki.
Także córka już zawsze zbiera i potem kupujemy np ubrania takie jakie chce. Nakupiła sobie np kolorowych spodni już osiem par. To lepiej niż by miała wydac np na chipsy.

Ostatnio kupiłam jej wreszcie gitarę i uczy się grac na tych dodatkowych zajęciach smile

Czasem może i za dużo gadam, bo córka nieraz pyta, kiedy w koncu przestanę lol

Mam lekartswo, bo kiedyś też mi się coś podobnego przytrafiło , tylko nie wiem ,czy ryzykowac, bo nie ma daty ważności hmm

Qrczę, wiem, wybacz mam zaległości. Już rozumiem Ciebie. Miałam dzisiaj to załatwic, ale się rozpisałam.
Proszę o cierpliwośc.

Na wybaczenie, kotek dla Ciebie

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobranoc

338

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pomyliłam drzwi? big_smile Nieee!!! big_smile:D:D Ale ładnie brzmi.  smile
Miłego poniedziałku ! A  nowego tygodnia życzę bez jakiegokolwiek bólu.  big_smile
Strzałko Jeszcze się chyba nie spotkałyśmy? Witam serdecznie smile

339

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

smile Chcesz pomarudzić? serio lub żartem? wejdź, zapraszamy - drzwi są otwarte. smile
Wchodzę.....
ale, tylko na chwilkę, żeby zakomunikować, że za oknem biało.
Pierwszy śnieżek.

Werciu, zwyciężył tytuł podany przez Anhedonię, ale Twój też jest bardzo fajny i można go sobie mówić i powtarzać jak AFIRMACJĘ. smile

HALSZKO, piękne powitanie..... ja też tak chcę.....żeby obrazek pisał.....ja proszu Cię, naucz mnie smile

340

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzień doberek big_smile

Dziękuję sympatycznym koleżankom za uznanie smile

"zmałpowałam" Halszkę, ale ja poszłam na łatwiznę big_smile, ona wyprodukowała sama, miałam gdzieś też zapisany ten sposób na "produkcję" ale się zapodział. Poszukałam gotowe powitanko big_smile

I u mnie z lekka biało i mroźno, ale sympatycznie, bo słoneczko świeci.

Strzałko masz uzdolnioną muzycznie latorośl... ile ma lat córcia?
Moje wnuczęta też udzielają się w kościele. Głównie muzycznie. Najmłodszy jest ministrantem, a śpiewa tylko "pzry goleniu" big_smile czyli prawie wcale, za to kopie piłkę z dużym talentem. Właśnie drużynka w której gra, wygrała turniej ogólnopolski w Toruniu.

Od rana wykonywałam tel reklamacyjne, od prądu i kuchenki gaz. Zawsze się trzeba przy tym wkurzać...

Marudki,
zazdroszczę Wam i podziwiam takiego obycia z autami. Ja też jeżdżę, ale tylko wytyczonymi ścieżkami, a jak zamkną drogę z jakiegoś powodu, to zostawiam samochód i z płaczem idę do domu big_smile ...żartuję...ale niedużo brakuje by tak było. Tankuję sama jak już koniecznie muszę, zawsze proszę meża by zostawił mi napełniony zbiornik. No ale jednak chociaż nieraz nie mają ze mną kłopotu, by np. wozic mnie do lekarza, na zabiegi czy na jakieś tam zakupy.

341 Ostatnio edytowany przez miga (2013-11-25 12:27:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hej, hej! Tu przyśmigała miga big_smile. Kawkę sobie zrobiłam. Może poszukam jakis obrazeczek z kawką dla Was, tak jak Wy to robicie smile. Znalazłam, nie wiem, czy starczy dla wszystkich, ale kto pierwszy ten lepszy:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Werciu, którą kawkę wybierasz?
Mam nadzieję, że się nie obraziłaś, że wprowadziłyśmy krótszą nazwę kafejki, choć Twoja propozycja najsłodsza była smile?
Przez sekundę uwierzyłam, że zostawiasz samochód i idziesz do domu big_smile. Nabrałaś mnie big_smile.

O! Wercia "zniknęła" sad

Halszko, ta małpka rozpacza z powodu nazwy, czy się z niej śmieje? big_smile. Super są te piszące obrazki! Zdolniachy jesteście! I dzieciaki i wnuki macie zdolne smile. To po rodzicach! I po babciach smile.

Strzałka marudzi na język i kojarzyć nie pozwala, no a od czego może boleć ;P? Od lodów! Koniecznie musisz skończyć ze słodyczami big_smile.

Ja nie mam na co marudzić oprócz moich stałych problemów, na które tu marudzić nie będe, bo byście mnie wywaliły stąd big_smile. Nic mnie nie boli, zrobiłam sobie przerwę- sama radość. Pogoda...dobrze, na pogodę: zimno, słońce wyglada tylko na ułamki sekund...ale to przecież żadne zaskoczenia, zima się zbliza i tak ma być.

Luc, odrzutowy silnik w maluchu, to skarb! czy na pewno należało go naprawiać wink?

342

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Miga, dobrze, że przyśmigałąś, bo nudno mi było...:D

Nie zniknęłam big_smile poszłam napalić w kominku, bo ręce mi zmarzły.

Z wymienionych kaw, znana mi tylko latte i capuczino, inne nazwy mi nic nie mówią...a pewnie wypadołoby zeby big_smile dziękuję za szeroki wybór, ale już przyniosłam sobie herbatkę żurawinową big_smile hihihi, jak na babcię przystało. O nic się nie obrażam, a już na pewno nie o wynik konkursu. Liczyłam się zresztą z tym że za długi ten tytuł, no ale powiedz, że ładny...:D

Kochaneńka, a czy Ty masz jakiś "przychówek? hihihi, czy sama jesteś "przychówkiem"?

343 Ostatnio edytowany przez miga (2013-11-25 12:34:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Witaj Miga, dobrze, że przyśmigałąś, bo nudno mi było...:D

Nie zniknęłam big_smile poszłam napalić w kominku, bo ręce mi zmarzły.

Z wymienionych kaw, znana mi tylko latte i capuczino, inne nazwy mi nic nie mówią...a pewnie wypadołoby zeby big_smile dziękuję za szeroki wybór, ale już przyniosłam sobie herbatkę żurawinową big_smile hihihi, jak na babcię przystało. O nic się nie obrażam, a już na pewno nie o wynik konkursu. Liczyłam się zresztą z tym że za długi ten tytuł, no ale powiedz, że ładny...:D

Kochaneńka, a czy Ty masz jakiś "przychówek? hihihi, czy sama jesteś "przychówkiem"?

Mam córkę i syna i dwóch wnuków.

Werciu, ja kawke juz wypiłam i zmykam stąd. Była to zwykła kawa z mlekiem. Na tych, którymi Was czestuję nie znam się wcale. Chyba robię na Was eksperyment, nie będe piła "kota w worku" big_smile.

344 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-11-25 15:42:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Oj, nikt nie wpadł przez ten czas?

zrobiłam latte, zbliża się czas kawusi może któraś skosztuje?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę..Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Piłam kiedyś w kawairni w czasie pobytu w sanatorium big_smile ale na co dzień wolę zwykłą, latte jest na samym mleku, hihihi dobra dla matek karmiących big_smile, ale smaczna smile

Miłego popołudnia smile

Dzisiaj dzien pluszowego misia , ma 109 lat smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

345

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry.

Miga - ale przyśmigałaś kawy smile
Pozwolę sobie poczęstować się espresso. Najlepiej podwójnym.

Wiem, że idzie zima i pogoda jest jaka jest, ale i tak będę na nią marudzić, bo najbardziej kocham wiosnę i lato.
Ubieranie ciepłych rzeczy, odśnieżanie, ciężka jazda samochodem (czasami), brak możliwości korzystania z ogrodu, koszmarne rachunki za gaz, etc. etc.

346

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

smile Chcesz pomarudzić? serio lub żartem? wejdź, zapraszamy - drzwi są otwarte. smile
...
Werciu, zwyciężył tytuł podany przez Anhedonię, ale Twój też jest bardzo fajny i można go sobie mówić i powtarzać jak AFIRMACJĘ. smile

Mało fajny - jest SUPER.
Może jako sentencja? Motto? Myśl przewodnia? - zastosowanie się znajdzie wink
Kawusia? Mniód-malina wink Biorę tę Caffe Mocha i spadam.
Bom tylko przelotem, chwilkę w bibliotece smile Narzekać będę w domu. Jak mi się menda "odlimituje"...
Dobrze, gdy nie ma na co narzekać wink
Pozdrawiam serdecznie big_smile

347

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pędzę na ratunek. Jużpodaję przepis? big_smile
Otwieram  stronkę /www.gif.mania.net/signatures-animees/ .  Szukam odpowiedniego gifa w polu zaznaczonym czerwonym kółkiem  z numerem 4 (przerzucam strony tak długo aż  znajdę big_smile ) Jeżeli rysunek mi odpowiada, klikam w niego myszą, i wtedy zostaje zaznaczony kwadratem. W kółku czerwonym z jedynką piszę tekst. W kółku z dwójką wybieram styl , kółko z trójką jest do wyboru koloru liter. Właściwie to wszystko. Teraz wystarczy tylko zapisać . Klikam w okienko pod kolorami z napisem CREER. Ukazuje się nowa strona z napisem i obrazkiem, który stworzyłam. Pod tym obrazkiem są dwa podkreślone napisy. Wybieram ten po prawej stronie (Telecharger cette signature)klikając w niego myszą. Wtedy na dole otwiera się okienko z zapytaniem ?czy chcę otworzyć czy zapisać sygnaturę. Klikam, zapisz, wybieram zapisz jako i zapisuję na pulpicie. A dalej wklejam przez wgrywarkę do kafejki. Wklejać umiecie, prawda?
Trochę to chaotyczne pewnie, ale mam nadzieję, że dacie radę. Może wkleję jeszcze poradę odnośnie wklejania obrazków, tę akurat mam gotową? hihi

Obecnie ja wklejam przez:   http://wrzuc.edj.pl/
W goglach znajdziesz tą wgrywarkę jak wpiszesz VPX.pl ? hosting obrazków

A wklejamy zdjęcie przez nią w następujący sposób:
Trzeba kliknąć w pole z którego wybierasz fotkę, najczęściej mamy ją w swoim komputerze więc klikamy  w pole z napisem Z dysku. Potem należy kliknąć w pole Wybierz. Na końcu klikam w pole z napisem Wyślij.
Ukazuje się nowa strona, na której jest obrazek, który chcemy wgrać. Nas interesują linki do tego obrazka. Wybieramy ten ostatni BBCode.  Kiedy najeżdżamy myszą na prostąkąt, w którym jest link do naszego obrazeczka pojawia się napis COPY  w nowym siwym prostokącie. Klikamy w to pole, przez chwilę jest całe pole z naszym linkiem innego koloru, zaznaczamy link na niebiesko i klikamy w kopiuj. Na polu w poście klikamy wklej! To wszystko. Obrazek ukaże się w kafejce po przesłaniu posta.

Ojej, muszę gnać. Trzymajcie się Piękne. big_smile

348

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Halszko bardzo sugestywnie opisalas "instrykcję " wklejania obrazków  -  ułatwi to niewątpliwie nowicjuszkom start  do świetnej zabawy jaką jest hosting obrazów .
A teraz przystępuję  do marudzenia .
                 Powiało zimą  , chlodem i śniegiem  buuu  jest bardzo slisko , niuebezpiecznie na zakretach , wcale nie posypują choc to miejscowośc  podgórska , starch bylo zjezdżac z kolejnych górek i pagorków  .
Wymieniłam oponu  buu  znowu kasa !!!!   i mogę smigać   hiiii
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
.

349

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

350 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-11-25 21:12:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio, dziękuję...Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Niunia, czyli ogólnie-zasypało na biało...:)

Luc, nie bój żaby-byle do wiosny smile

idę trochę pomieszkac z moją połową big_smile emerytka a wciąż czasu na klikanie brak ...:D
Dobranoc smile

351 Ostatnio edytowany przez miga (2013-11-26 13:33:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu ,świeta racja, jak noc się zbliża- trzeba pomieszkać z połówką wink.

A ja dzisiaj potwornie niewyspana (i bez skojarzeń proszę big_smile). Męża telefon zaczął grać, zawsze tak robi, jak się rozładowuje. Mojej kochanej połówce to wisi, czyli w spaniu nie wadzi. Ja słuchałam, wstać mi się nie chciało, zresztą i tak nie umiem tego wyłączyć, co najwyżej schować do jakiejś dźwiękoszczelnej szkatuły (czyli wynieść w odległe miejsce i jeszcze czymś przyrzucić big_smile). W końcu się toto rozładowało, ale spania już nie było. I taka nieprzytomna od rana jestem. Kawa też mi nie pomoże, bo ja słabiutką piję. Najlepiej, to byłoby sie wyspać teraz  big_smile.

Halszko, pięknie wszystko wytłumaczyłaś. kiedyś postaram sie skorzystać z Twojego wykładu smile.

Wercia, super fajny napis stworzyłaś, taki ze znakiem zapytania wink. A może to tylko mój komputer pokazuje te pytajniki? To całkiem możliwe hmm.

No! obiadek wstawiony i takie inne "itp." porobione i postanowiłam jeszcze wrócić i się wyżalić, że ja też miałam pomysł na inną nazwę kafejki, może nie piękny, jak Werci, ale i tak dużo ładniejszy niż mój pierwszy pomysł i nikt nie docenił, nikt nie pochwalił! I postanowiłam, że się obrażę:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Żartowałam big_smile

Udanego wtorku! big_smile

352 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-11-26 21:31:30)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór :)

A co to??? nikogo wieczorkiem nie ma??? i to jest powód do narzekania :D

Miguś, ten pytajniczek sam się zrobił, nie ma tam polskich znaków. Jakbym wpisała zamiast "dzięki, buźka" - dzieki, buzka to by znaku zapytania nie było :D ale lenistwo zwyciężyło, nie chciało mi się poprawiać :D

A focha masz pięknego :D ale jakoś mało wyraziście podałaś nam swój pomysł, pewnie każda własnym pomysłem zamazała Twój. Trza było na czerwono, albo tłustym drukiem, a tak widzisz...ale ja Cię chwalę, za sam pomysł zmiany, bo to niewątpliwie Twoja zasługa :)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga napisała:

"Wracam do tematu zmiany nazwy kafejki. Mnie sie nazwa jednak nie podoba. Lepiej by było: Kafe do pomarudzenia na wesoło i na smutno lub coś w tym stylu. Kto jest za?"

353

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

smile:):) DOBRANOC smile:):)

354 Ostatnio edytowany przez Wercia (2013-11-27 10:56:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w mroźny ranek smile
czyżby coś się zacieło, że nikogo nie ma?
Może kawka Was zwabi...kogucik Was obsłuży big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę..Obrazek dodany przez użytkowniczkę

355 Ostatnio edytowany przez miga (2013-11-27 12:48:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Witam w mroźny ranek smile
czyżby coś się zacieło, że nikogo nie ma?
Może kawka Was zwabi...kogucik Was obsłuży big_smile

O! Dzięki za zaproszenie smile. Pora na kawkę w opustoszałej kafejce. Nie mają dziewczyny nic na wątrobie, to gdzie indziej kawkę piją. Poza tym, to tak: Anhedonii zginął limit wink, niunię zasypało (czy zaspało wink), żyworódka kafli szuka wink, Raji tylko brunet w głowie wink, Halszka gdzieś w hostingach siedzi wink, strzała autem pojechała do mechanika i czeka na naprawę wink, a luc looka po innych kafejkach... wink.

Obchodziłyśmy tu już Dzień Seniora, Dzień Życzliwosci, Dzień Misia. Czy dzisiaj też jest jakieś święto? Ktoś wie? Bo nie wiem, czy wieczorem jakiś toast wznieść?

Ale dzisiaj zmarzłam! Słabo mnie ta kawusia rozgrzewa. Ja chcę lata! Albo jeszcze bardziej wiosny!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wczoraj foch, dzisiaj ryczenie...oj, coś źle ze mną. To teraz usmiech:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

356 Ostatnio edytowany przez Raja (2013-11-27 16:54:56)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry
Miga muszę tu maleńką korektę wprowadzić do Twojego dzisiejszego marudzenia big_smile..........

                     

brunet - wieczorową porą                            Obrazek dodany przez użytkowniczkę
już się mną nie zajmuje.....
zrobił, co miał do zrobienia....
stópka wróciła do formy,
teraz innych reperuje......:D

Czemu pustawo w AZYLU???? ja, to widzę tak:

Anhedonia big_smile - ograniczona limitami,
Żyworódka big_smile - remontami,
Strzałka big_smile i Luc big_smile - zawodowymi pracami,
Ja - towarzyskimi i rodzinnymi zobowiązaniami.......
Miga big_smile - fochami???? - o nieeee!!!! ZAKAZ  FOCHÓW - dla dorosłych
fochy - to przywilej dzieci.....a nie tak dla wszystkich jak leci......
Widzę, że tylko Wercia marudzi big_smile  i sama się trudzi.

A gdzie reszta maruderek? -

357 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-27 16:56:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witojcie, witojcie... big_smile

miga napisał/a:

Obchodziłyśmy tu już Dzień Seniora, Dzień Życzliwosci, Dzień Misia. Czy dzisiaj też jest jakieś święto? Ktoś wie? Bo nie wiem, czy wieczorem jakiś toast wznieść?

Ale dzisiaj zmarzłam! Słabo mnie ta kawusia rozgrzewa. Ja chcę lata! Albo jeszcze bardziej wiosny!
...
Wczoraj foch, dzisiaj ryczenie...oj, coś źle ze mną

Mój kalendarz pusty sad

"Legurarna" CHANDRA JESIENNA (chyba?) Cię dopadła Migo...
Proponuję zatem toast wznieść "za OCIELENIE"... i na dworze i w du-chu smile
Najlepiej jakimś grzańcem...

Wczoraj, o tej porze chciałam wejść na Netkobiety "będący w bibliotece", ale mi się nie udawało.
Miałam napisać, że nie mam na co marudzić... No i mnie "pokarało" sad ZARAZ się zaczął cyrk. A to niedoinformowanie w kwestii dziecka, skutkujące wzajemnymi pretensjami, a to organizm pokazał, że "jestem taka mala..." i ucho mnie rozbolało, a to cholerny ziąb w chałupie, mimo "ostrego" palenia w piecu...
By to wciórności!

358

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga napisała
Obchodziłyśmy tu już Dzień Seniora, Dzień Życzliwosci, Dzień Misia. Czy dzisiaj też jest jakieś święto? Ktoś wie? Bo nie wiem, czy wieczorem jakiś toast wznieść?

Miga ja wiem! usłyszałam dziś przez radyjko:
Dziś mamy dzień bez futra
Zastanawiam się dlaczego własnie dziś - przecież jeszcze teraz futer się nie nosi.......temperatura, nie jest aż tak niska.......

359

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Witojcie, witojcie... big_smile


"Legurarna" CHANDRA JESIENNA (chyba?) Cię dopadła Migo...
Proponuję zatem toast wznieść "za OCIELENIE"... i na dworze i w du-chu smile
Najlepiej jakimś grzańcem...

Wczoraj, o tej porze chciałam wejść na Netkobiety "będący w bibliotece", ale mi się nie udawało.
Miałam napisać, że nie mam na co marudzić... No i mnie "pokarało" sad ZARAZ się zaczął cyrk. A to niedoinformowanie w kwestii dziecka, skutkujące wzajemnymi pretensjami, a to organizm pokazał, że "jestem taka mala..." i ucho mnie rozbolało, a to cholerny ziąb w chałupie, mimo "ostrego" palenia w piecu...
By to wciórności!

Anhedonio witoj big_smile witoj big_smile

toast podoba mi się bardzo:D.......grzaniec - też mi się podoba big_smile

Wczoraj po południu - u mnie też nie było możliwości wejścia w Netkobiety big_smile nawet przeglądarka nie mogła się załadować.
ANHEDONIO - nie na darmo przysłowie mówi: "nie chwal dnia przed zachodem słońca"..........ostatnio, coś się przesądna robię,
bo wiele razy zauważyłam, że dzieje się coś podobnego - jak u Ciebie wczoraj.........noooooo, ale organizm? - to już trochę przeholował.........bo takich cyrków nie powinien wywijać.

360

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Znowu się dorwałam do klawiaturki big_smile niczem szczerbaty do sucharów.......a w związku z tym .......pomarudzę .....do tyłu......

Halszka bardzo szczegółową instrukcję przesłałaś do gifmanii.......ja też z niej skorzystam, bo wcześniej stawałam przy punkcie zapisywania........ani w te.....ani wewte.......
dzięki Ci bardzo big_smile

doczytałam jeszcze, że Strzała ma uzdolnioną córkę śpiewająco - grającą........ WIELKIE  GRATULACJE. Uważam, że śpiewanie psalmów,  to duży talent........
Język Cię boli?.......ojojjjj....to nie bardzo.......może jakiś pypeć się zrobił? na szczęście językiem się nie pisze big_smile
Dymek pomoże big_smile......... Strzałko - mnie też dymek pomaga.......na wszystko big_smile

Żyworódko big_smile Niuniu big_smile - śnieżek się u Was pojawił?, ale czy taki co to zalega?.......u mnie pojawił się rankiem w poniedziałek, ale na szczęście zniknął..........od tego czasu jest tylko mrozik, ale z tym da się żyć!

361

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu, ja miałam wstawic innego focha, ale to byłby prawdziwy foch, a zółwik był na żarty smile.

Raju, no jak to? Nie wolno fochać? nawet w żartach? Zgłaszam protest big_smile.
Cieszę się, ze Twoja nóżka wyleczona smile.
No, my tu z Wercią trochę marudzimy, coby kafejka nie zniknęła za horyzontem wink.

Anhedonio, wzniosłam dzisiaj toast tak na wszelki wypadek, może być za "ocielenie" wink.
Ja też boję się już z czegokolwiek cieszyć, bo zaraz się passa odwraca i wszystko przeciwko mnie...Nie wiem, dlaczego tak sie dzieje, ale tak naprawdę jest. Jak się człowiekowi wydaje, że coś już się udało pozałatwiac, to za chwilę zewsząd kłody pod nogi...Ile to można wytrzymać?
Zakrop czymś to ucho, może przejdzie.

O! Rajko, wynalazłaś swięto. Ale jak miałby brzmieć toast? big_smile


Pytanie mam: jaką szminkę kupić, żeby od razu nie zjeść i żeby nie wysuszała? Kiedyś wyczytałam, że chanel hydrabase, ale drogawa. Teraz w Rossmannie jakieś promocje ogłaszają, ale tam nie było akurat tej szminki.
Muszę zmykać, dobranoc smile

362 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-27 23:40:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja wczoraj zdążyłam napisać posta do telenoweli, a później już tylko wyskakiwała mi informacja, że coś tam......no nie powtórzę, ale z żółtym wykrzyknikiem, w każdym razie straciłam łączność z forum .:(
Dzisiaj też miałam troszku problemu.

Raja napisał/a:

Żyworódko big_smile Niuniu big_smile - śnieżek się u Was pojawił?, ale czy taki co to zalega?.......u mnie pojawił się rankiem w poniedziałek, ale na szczęście zniknął..........od tego czasu jest tylko mrozik, ale z tym da się żyć!

Śnieżek szybko się roztopił sad.....a, szkoda, bo ja lubię skrzypienie śniegu pod butami, patrzeć przez okno na biały świat, obserwować spadające białe gwiazdki/śnieżynki.....hu, hu ha, nasza zima zła, ale jej się nie boimy....tra la la.....

Ja również dziękuję Halszce za bardzo szczegółową instrukcję, jeszcze nie próbowałam, bo muszę się oswoić z tą nową wiedzą, tzn. zrozumieć ją. big_smile

Wiecie co dziewczęta, ja mam już z zamyśle takie jedno MAŁE życzenie noworoczne: żeby każda moja myśl/wypowiedź, którą zamierzam wpisać...wpisywała się sama. big_smile

Tak, nieszczęścia chodzą parami.....parę dni temu mąż pojechał odebrać zamówiony blat do szafek kuchennych iiiiiiiiiiiii ccccccooooooo, ano to, że znowu nie ta kolorystyka, którą zamawialiśmy.....
Trzymajcie kciuki, JUTRO jedziemy odebrać te właściwe.
Słów brakuje!!! Ehh......Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga, ja Ci nie doradzę, w sprawie pomadki, bo się na tym nie znaju.  sad
Ale też chętnie skorzystam, gdy jakaś maruderka wypowie się w temacie.

Wszystkim maruderkom kolorowych snów. smile

363

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie nocą.

Cóż tu pomarudzić?
Chyba tylko na ilość pracy, ale widziały gały co brały smile

miga napisał/a:

jaką szminkę kupić, żeby od razu nie zjeść i żeby nie wysuszała? Kiedyś wyczytałam, że chanel hydrabase, ale drogawa. Teraz w Rossmannie jakieś promocje ogłaszają, ale tam nie było akurat tej szminki.

Miga - szminka, która spełni Twoje oczekiwania nie będzie tania niestety sad
Chanel hydrabase - może być. Może też być Shiseido - też nie jest tania.
W Rossmanie tego chyba nie kupisz. Chyba tylko w Sephorze albo w Douglasie.

Dobranoc wszystkim.

364

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadam "pędzikiem" w przelocie i serdecznie pozdrawiam smile tak między dentystą (tym razem córki) a tymi doradcami prawnymi...

"Rzułf" jest "the BEST" big_smile

Boję się wlewać cokolwiek do ucha, żeby nie pogorszyć sad całe życie zdrowa jak byk a tu "jak nie urok... "
WKURZA mnie to!!! Sypię się po prostu hmm
Do jutra. Miłego wieczora... za co dziś toast wzniesiem? (Za powodzenie "obrzydlistw" urzędowych proponuję wink )

365

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Wpadam "pędzikiem" w przelocie i serdecznie pozdrawiam smile tak między dentystą (tym razem córki) a tymi doradcami prawnymi...

"Rzułf" jest "the BEST" big_smile

Boję się wlewać cokolwiek do ucha, żeby nie pogorszyć sad całe życie zdrowa jak byk a tu "jak nie urok... "
WKURZA mnie to!!! Sypię się po prostu hmm
Do jutra. Miłego wieczora... za co dziś toast wzniesiem? (Za powodzenie "obrzydlistw" urzędowych proponuję wink )

Anhedonio Ciebie pozdrawiam również serdecznie
TWÓJ RZUŁF jest  faktycznie  THE BEST big_smile........hihihiiii.....dwa razy się pomyliłam w żółwiu.......

za żółwika - Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ucho - poważna sprawa - bez lekarza się nie obejdzie. Wiem, że można się rozsypać.......jak mnie się raz zatkało ucho i wlewałam co się dało, to była masakra........nic nie słyszałam i taka głucha leciałam do lekarza. BAAARDZOOO  WSPÓŁCZUJĘ.

Przyłączam się do TOASTU - ZA  POWODZENIE

                                                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

366

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Pytanie mam: jaką szminkę kupić, żeby od razu nie zjeść i żeby nie wysuszała? Kiedyś wyczytałam, że chanel hydrabase, ale drogawa. Teraz w Rossmannie jakieś promocje ogłaszają, ale tam nie było akurat tej szminki.
Muszę zmykać, dobranoc smile

Miga w sprawie szminek, niewiele mogę powiedzieć, bo nie używam szminki, tylko błyszczyka. Na wielkie wyjścia (np wesele) udaję się do kosmetyczki na makijaż i między innymi usta maluje mi błyszczykiem, który trzyma się przez wiele godzin i nie zjada się tego. W gabinetach kosmetycznych można kupić takie kosmetyki. Skoro jest błyszczyk nie zjadliwy, to na pewno jest i szminka.

367

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Pytanie mam: jaką szminkę kupić, żeby od razu nie zjeść i żeby nie wysuszała? Kiedyś wyczytałam, że chanel hydrabase, ale drogawa. Teraz w Rossmannie jakieś promocje ogłaszają, ale tam nie było akurat tej szminki.
Muszę zmykać, dobranoc smile

Miga w sprawie szminek, niewiele mogę powiedzieć, bo nie używam szminki, tylko błyszczyka. Na wielkie wyjścia (np wesele) udaję się do kosmetyczki na makijaż i między innymi usta maluje mi błyszczykiem, który trzyma się przez wiele godzin i nie zjada się tego. W gabinetach kosmetycznych można kupić takie kosmetyki. Skoro jest błyszczyk nie zjadliwy, to na pewno jest i szminka.

Witam witam smile

Najlepiej to nie jeść, wtedy szminka jakakolwiek dłużej się utzryma big_smile

368

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na dobry wieczór i na dobranoc daję kotka big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

369

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ja wczoraj zdążyłam napisać posta do telenoweli, a później już tylko wyskakiwała mi informacja, że coś tam......no nie powtórzę, ale z żółtym wykrzyknikiem, w każdym razie straciłam łączność z forum .:(
Dzisiaj też miałam troszku problemu.


Śnieżek szybko się roztopił sad.....a, szkoda, bo ja lubię skrzypienie śniegu pod butami, patrzeć przez okno na biały świat, obserwować spadające białe gwiazdki/śnieżynki.....hu, hu ha, nasza zima zła, ale jej się nie boimy....tra la la.....



Wiecie co dziewczęta, ja mam już z zamyśle takie jedno MAŁE życzenie noworoczne: żeby każda moja myśl/wypowiedź, którą zamierzam wpisać...wpisywała się sama. big_smile

Tak, nieszczęścia chodzą parami.....parę dni temu mąż pojechał odebrać zamówiony blat do szafek kuchennych iiiiiiiiiiiii ccccccooooooo, ano to, że znowu nie ta kolorystyka, którą zamawialiśmy.....
Trzymajcie kciuki, JUTRO jedziemy odebrać te właściwe.
Słów brakuje!!! Ehh......http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … y_orig.gif

smile

Żyworódko pewnie jesteśmy na tych samych łączach - bo ja mam ostatnio te same problemy........wykrzykniki i brak połączenia........dziś jest dobrze.

hu....hu....ha..... ale tylko PRZEZ  OKNO!......mogę patrzeć......jak gwiazdki spadają wypowiadam szybko w myślach marzenie do spełnienia....... może być nawet zadymka.........buty też mogą skrzypieć na zmarzniętym śniegu - byle nie moje!

Życzenie noworoczne w zamyśle? - wcale nie jest takie MAŁE........."Każda myśl ma się wpisać sama"........ciekawe.....ciekawe......to jest coś na zasadzie "stoliczku nakryj się". Tylko tak sobie myślę.......myśli - to jednak bywają nie kontrolowane .......

Żyworódko[b], o matko kochana! przy tym Twoim remoncie można na zawał zejść. Kiedy przewidziany jest koniec? dużo jeszcze takich niespodziewajek może się zdarzyć?
Trzymam kciuki bardzo mocno, aby już wszystko poszło jak potrzeba.
                                                           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Na koniec jeszcze zamarudzę ostro.......za pieruna nie mogłam zacytować kawałkami......taki długi post diabli wzięli, bo za każdym razem wychodził napis: błędny kod startowy........próbowałam we wszystkie strony i nic z tego.
[b]Anhedonię
rozkawałkuję bez problemu - a dlaczego Ty - Żyworódko nie pozwalasz się pociąć na kawałki?

370

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry weczier smile.

Żyworódko, nieszczęścia to cholery stadami potrafią chodzić. Współczuję Ci tego remontu, trzymam kciuki za blat. Jak juz przez wszystko przebrniesz, zobaczysz, jak pięknie będzie. A za jakiś czas....zachce Ci się nowego remontu, bo wszystko się opatrzy...:D

luc, dzięki za poradę. Chyba nie kupię z powodu ceny. Wybiorę się do Rossmana na tę promocję i coś może wybiorę.
Nie przepracowuj się tak bardzo smile.

Anhedonia, codziennie będziemy pić? big_smile a właściwie...raz się żyje: za urzędowe "obrzydlistwa"!
Otinum może by na ucho pomogło- kropelki z apteki.

Raja, toast "za powodzenie"? Też wznoszę. Jak jeszcze jeden toast tu wynajdę, to się schlam wink. No właśnie, może trochę po amerykańsku: toast za nie nasze swięto? To już trzeci toast big_smile.
Do kosmetyczki nie chodzę, nawet jak na wesele idę, nie zdzierżyłabym, jak by mnie upiększała, to nie dla mnie. Ledwo dentystkę wytrzymuję.
Może zajrzę zapytać o błyszczyk, bo też lubię, ale też zjadam. Może dlatego zjadam, że "lubię"? big_smile
W każdym razie coś gdzieś sobie kupię, bo mam potrzebę.

Cieszę się, że się rzułf podoba big_smile.

Werciu, świetna rada big_smile. Jakby nie jeść i jeszcze nie mówić, to może nawet z tydzień by się utrzymała big_smile. Dzięki big_smile.
A! No i nie myć big_smile.

371

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Buuuuuuuuuuuuuu, dziewczęta, jestem niepocieszona, taki długi post mi ZNIKŁ. Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Ja już nie mam sił pisać go ponownie.
Jutro.....jutro go odtworzę.....

Idę przespać to i inne niepowodzenia.

372

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Buuuuuuuuuuuuuu, dziewczęta, jestem niepocieszona, taki długi post mi ZNIKŁ. http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … 8_orig.gif
Ja już nie mam sił pisać go ponownie.
Jutro.....jutro go odtworzę.....

Idę przespać to i inne niepowodzenia.

No, już dobrze...nie rycz big_smile  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Widocznie tak miało być, nie wiadomo coś tam nasmarowała, że nawet komp, nie chciał przyjąć big_smile

Na dzisiaj życzę Ci samych powodzeń (same powodzenia?)

373

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Werciu, świetna rada big_smile. Jakby nie jeść i jeszcze nie mówić, to może nawet z tydzień by się utrzymała big_smile. Dzięki big_smile.
A! No i nie myć big_smile.

No i jeszcze lakierem do włosów utrwalić big_smile kiedyś w Rozmowach w toku, była taka "lala" co kilka godzin nakłądała makijaż (ciekawe co można robić w ogóle przez tyle czasu, toż gęby zbraknie do malowania). a nastepnie lakierem to traktowała. I na noc nie zmywała, tylko jeszcze bardziej utrwalała big_smile

374

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

375

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:
miga napisał/a:

Werciu, świetna rada big_smile. Jakby nie jeść i jeszcze nie mówić, to może nawet z tydzień by się utrzymała big_smile. Dzięki big_smile.
A! No i nie myć big_smile.

No i jeszcze lakierem do włosów utrwalić big_smile kiedyś w Rozmowach w toku, była taka "lala" co kilka godzin nakłądała makijaż (ciekawe co można robić w ogóle przez tyle czasu, toż gęby zbraknie do malowania). a nastepnie lakierem to traktowała. I na noc nie zmywała, tylko jeszcze bardziej utrwalała big_smile

Witam Cię Werciu big_smile
dziś tylko Ty pięknie zamarudziłaś big_smile bardzo mi się spodobał ten Twój pościk, ale jednak muszem wprowadzić Cię trochę głębiej w temat malunków na gębie, w szczególności tego lakieru.........
Faktycznie, kosmetyczka, po zrobieniu kompletnego  makijażu, pryska delikatnie specjalną mgiełką twarz (nie jest to lakier).
Ma to na celu utrwalenie makijażu. Tak wykonany malunek trzyma bez żadnych poprawek .......aż do jego zmycia.
Nooooooo....ale jeśli ktoś chce aby trzymał wiele dni........to może lakier jest pomocny.
Na horyzoncie nie mam żadnego wielkiego wyjścia.........bo bym spróbowała........ big_smile

Przepenetrowałam kalendarz świąt nietypowych i znalazłam, że dziś jest Święto Chorążego............mamy tu jakiegoś Chorążego?
a jutro.........Dzień Bez Zakupów......... proszę zrobić dziś wszystkie zakupy - bo jutro szlaban.......

Ciekawe czy Anhedonia w swoim kalendarzu natknie się na jakieś fajne święta..........

376 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-29 18:12:56)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

WSZAK dziś Andrzejki!
WRÓŻYMY?
Koniecznie podlewając jakim słusznym i szlachetnym napitkiem wink (żebym jeszcze jakikolwiek miała... ale TO można łatwo "naprawić" wink )
Bo jakeśmy onegdaj to czyniły z Żyworódką ("zamawianie" mam na myśli a nie "zakrapianie") to JEJ się życzenia spełniły, a i ja nie byłam stratna... bo mi się NIE pogorszyło wink
Owocnego wieczorka życzę. A marudzić zwyczajnie nie mam siły. To był po prostu trudny tydzień. Dobrze, że dobiegł końca i zostało samo dobre big_smile

377

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ech...też jestem niemarudząca...byłam na pogrzebie kolegi...a teraz idę spać...a miłym paniom życzę miłego wieczoru i weekendu smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

378

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

WSZAK dziś Andrzejki!
WRÓŻYMY?
Koniecznie podlewając jakim słusznym i szlachetnym napitkiem wink (żebym jeszcze jakikolwiek miała... ale TO można łatwo "naprawić" wink )
Bo jakeśmy onegdaj to czyniły z Żyworódką ("zamawianie" mam na myśli a nie "zakrapianie") to JEJ się życzenia spełniły, a i ja nie byłam stratna... bo mi się NIE pogorszyło wink
Owocnego wieczorka życzę. A marudzić zwyczajnie nie mam siły. To był po prostu trudny tydzień. Dobrze, że dobiegł końca i zostało samo dobre big_smile

Anhedonio Twój kalendarz jest jednak niezawodny, najprawdziwszy........przecież to Andrzejki i w dzisiejszą noc mają być wróżby.  WRÓŻYMY!
Będziemy wróżyć? czemu nie!
już błyszczą kocie oczy w mroku,
wieczór andrzejek zdarza się,
raz jeden tylko w całym roku.

(z netu)

                                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

DZIŚ  CIEŃ  WOSKU  CI  UKAŻE  CO  CI  ŻYCIE  NIESIE  W DARZE big_smile

ANDRZEJU,  ANDRZEJU, NASZ  DOBRODZIEJU,  DOBRĄ  WRÓŻBĘ  DAJ!

379

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Do wróżb andrzejkowych przynoszę szlachetny napitek - zgodnie z sugestią Anhedonii

                                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

380

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

KARTECZKI  Z  MARZENIAMI

- Potnij czystą kartkę na 13 równych części. Na 6 -ciu wypisz marzenia i wymieszaj z czystymi.
Nie składaj ich, wszystkie ułóż na dnie miski i powoli polewaj wąskim strumieniem wody.
Która pierwsza wypłynie - marzenie się spełni, czysta - trzeba trochę poczekać. big_smile

381 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-29 23:30:59)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Buuuuuuuuuuuuuu, dziewczęta, jestem niepocieszona, taki długi post mi ZNIKŁ. Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Ja już nie mam sił pisać go ponownie.
Jutro.....jutro go odtworzę.....

Idę przespać to i inne niepowodzenia.

No, już dobrze...nie rycz big_smile  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Widocznie tak miało być, nie wiadomo coś tam nasmarowała, że nawet komp, nie chciał przyjąć big_smile

Na dzisiaj życzę Ci samych powodzeń (same powodzenia?)

Dzięki, nie płaczę już, tylko nos jeszcze pozostał mi czerwony.....a, opłakiwałam nie tylko niepowodzenia, ale i do łez ze śmiechu doprowadziły mnie Twoje humorystyczne wypowiedzi lol.

Werciu, wczoraj pierwsza byłaś na tapecie, bo Twoje rady dotyczące utrzymania szminki (no, ja mówię pomadka) na ustach są bezcenne, a dzisiaj doszły dalsze pouczenia.

Przykra sprawa z tym kolegą.....ze szkoły podstawowej zmarły moje dwie koleżanki i trzech kolegów, a z ostatniej pracy dwie koleżanki.
Nie wyliczę już innych, z którymi na jakiejś płaszczyźnie znaliśmy się.....trudno się z tym pogodzić. sad

Twoje życzenia na dzisiaj mi się spełniły: długo spałam, w żadnym sklepie nie byłam, u mamy długo 'posiedziałam', a teraz do kompa się dorwałam. Jednym słowem żadnych stresów, czy ekscesów nie przezywałam.  big_smile

382

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Wiecie co dziewczęta, ja mam już z zamyśle takie jedno MAŁE życzenie noworoczne: żeby każda moja myśl/wypowiedź, którą zamierzam wpisać...wpisywała się sama. big_smile

Życzenie noworoczne w zamyśle? - wcale nie jest takie MAŁE........."Każda myśl ma się wpisać sama"........ciekawe.....ciekawe......to jest coś na zasadzie "stoliczku nakryj się". Tylko tak sobie myślę.......myśli - to jednak bywają nie kontrolowane .......

Wiesz, jest tak, że myśl mi szybko leci, odpowiedź się precyzuje, uważam ją za bardzo właściwą, a gdy zaczynam pisać, przelewać ją na papier, to koryguję, poprawiam, prostuję, no i ten czas....ten czas, który tak gna i gna do przodu...
Jednakże, jak słusznie Raju zauważyłaś, wówczas istnieje też niebezpieczeństwo.....że nie zapanuje się nad potokiem przelanych/zapisanych myśli.

Był taki film, że facet nabył właściwości czytania ludzkich myśli. Najpierw było to zabawne, pomagało mu w wielu sprawach, a potem stało się koszmarem. Był szczęśliwy, gdy pozbył się tego 'daru'.
Mogłoby tak się stać i z moim 'darem'.
Muszę to jeszcze rozważyć i przemyśleć, zanim słowo ciałem się stanie.  wink

383 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-11-30 01:18:40)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Żyworódka napisał/a:

Tak, nieszczęścia chodzą parami.....parę dni temu mąż pojechał odebrać zamówiony blat do szafek kuchennych iiiiiiiiiiiii ccccccooooooo, ano to, że znowu nie ta kolorystyka, którą zamawialiśmy.....
Trzymajcie kciuki, JUTRO jedziemy odebrać te właściwe.
Słów brakuje!!! Ehh......Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Żyworódko, o matko kochana! przy tym Twoim remoncie można na zawał zejść. Kiedy przewidziany jest koniec? dużo jeszcze takich niespodziewajek może się zdarzyć?
Trzymam kciuki bardzo mocno, aby już wszystko poszło jak potrzeba.
                                                           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Raju , dzięki.....i trzymaj nadal te kciuki, bo końca nie da się przewidzieć.

Zdarzyła się kolejna niespodzianka..... yikes jedziemy (wczoraj) odebrać blat, ale... jest to na razie niemożliwe, bo trzeba go przyciąć na wymiary podane przez męża - na miejscu mają odpowiednie maszyny. Jednakże na oklejenie krawędzi potrzebna jest TAKA, a NIE INNA OKLEINA, której niestety producent nie przysłał. Był monit, mają przysłać, a my czekać na telefon.
W tym przypadku, nie wiem kto faktycznie zawinił - producent, czy pracownik tegoż magazynu/pośrednik, bo tak myślę, że mogło się zdarzyć, iż nie przekazał przy zamówieniu informacji, że blat ma być przycinany na miejscu, a nie tylko zakupiony.
Nie powiem, bo obsługa (panie), bardzo uprzejma, ale.....obecnie coraz bardziej skłaniam się ku takiej teorii.

Kontynuując, wracamy do domu, pytam męża, czy ten blat jest na pewno TAKI a NIE INNY. Tak.....brzmi odpowiedź.
Widziałeś? Mąż zawraca, jedziemy z powrotem, ale do magazynu wchodzę tylko JA.
Pracownica prowadzi mnie na zaplecze - pomieszczenie z towarem.
Oddycham z ULGĄ.....ogromną. Jest! lol
Wracamy do domu.

Dziewczęta, o Andrzejkach dowiedziałam się od Was, bo ja od rana żyłam sobotą.  smile
Zatem Anhedonio, Raju nie było lania wosku, ani życzeń.
Ja po prostu przeskoczyłam kalendarz o jeden dzień...ale za rok też przecież są Andrzejki.....to spokojnie sobie poczekam.....

384

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

żyworódko, pocieszę Cię, że ślicznie ryczysz wink. Teraz doczytałam, że blat ma kolor, jak trza, ale pytanie jeszcze, w jakim kolorze przyjdzie okleina? Trzymam też kciuki, bo wystarczy już kłopotów z remontem.

Powiem Wam, że ja lubię wygląd prawie naturalny. Jedne panie lubią mieć solidny makijaż inne nie, jak kto chce... Trochę o siebie zadbać na pewno trzeba, bo człek coraz starszy, ale aż takich ambicji, żeby mi malunek przez noc wytrzymywał, to nie mam. I tak spać nie mogę ostatnio, a jeszcze jakieś niedogodności na gębie? Nigdy! big_smile. Na noc tylko kremik może być- wygodę lubię.

Ależ świąt wynalazłyście. Wznoszę więc wirtualnie andrzejkowy toast za chorążego smile. Pewnie mam jakiegoś w rodzinie. Będę musiała kiedyś żołnierzy przepytać, jakie ich rangi, bo nie mam pojęcia.

Oglądałam... wróć! Słuchałam dzisiaj telewizora wink na programie "religia" i dowiedziałam się, że nie wolno wróżyć, przelewać  wosku, generalnie "pytać" o przyszłość, bo to grozi nawet opętaniem. Dzwoniły osoby, które po wizycie u wrózki nabawiły się jakichś poważnych nerwic i aż musiały korzystać z pomocy egzorcysty. A my tu w kafejce klątwy, uroki a teraz wróżby. I jakby tego było mało, to co dzień jakieś procenty wink.  Nie boimy się?
A potem wysłuchałam rozmowy Hołowni z kobietą chorą na mukowiscydozę i znowu zaczęłam mysleć, jaki sens ma to wszystko?
I jak tu spać spokojnie, jak tyle nieszczęścia wokół? A i moja rodzina nie jest wolna od nieuleczalnych "obrzydlistw".

Solidnie pomarudziałam w naszym azylu smile.
Idę spać, dobranoc smile.

385 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-30 09:12:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Anhedonio Twój kalendarz jest jednak niezawodny, najprawdziwszy........przecież to Andrzejki i w dzisiejszą noc mają być wróżby.  WRÓŻYMY!

miga napisał/a:

Słuchałam dzisiaj telewizora wink na programie "religia" i dowiedziałam się, że nie wolno wróżyć, przelewać  wosku, generalnie "pytać" o przyszłość, bo to grozi nawet opętaniem. Dzwoniły osoby, które po wizycie u wrózki nabawiły się jakichś poważnych nerwic i aż musiały korzystać z pomocy egzorcysty. A my tu w kafejce klątwy, uroki a teraz wróżby. I jakby tego było mało, to co dzień jakieś procenty wink.  Nie boimy się?

A TO też usłyszałaś? (jak by nie było, BIBLIA):
"1 Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:

2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów...
"
Treścią księgi (która jest bardziej filozoficzna niż religijna) są rozważania nad sensem życia ludzkiego.
Kohelet stawia pytania o drogę do prawdziwego szczęścia, ale nie znajduje na nie odpowiedzi. Mimo że uznaje życie za pełne daremnego trudu, nie wpada w pesymizm ? widząc w dobrach stworzonych DAR BOŻY smile
big_smile 

miga napisał/a:

A potem wysłuchałam rozmowy Hołowni z kobietą chorą na mukowiscydozę i znowu zaczęłam mysleć, jaki sens ma to wszystko?
I jak tu spać spokojnie, jak tyle nieszczęścia wokół? A i moja rodzina nie jest wolna od nieuleczalnych "obrzydlistw".

Hołownia pięknie tłumaczy to co wyżej opisani mędrcy kościoła usiłują utopić w czarnych barwach i strachem szerzyć.
Andrzejki to przecież po prostu zabawa "ludowa" (?) przez wieki uprawiana. Praktykujący tę zabawę, raczej wesoło spędzali czas niż popadli w opętanie. Przynajmniej w annałach tego nie odnotowano smile
Jak już o nim wspominasz, znasz jego książki? Właśnie kupiłam "pod choinkę" jego "Tabletki z krzyżykiem" i "Monopol na zbawienie". Dopiero będę czytać więc, póki co mogę tylko powiedzieć, że podoba mi się jego język i sposób rozważania (po lekturze "Ludzi na walizkach").
NIGDY nie zakazano radować się życiem. Gdy podchodzi się do tego jak do daru i objawu przychylności Najwyższego...
Porównaj sobie mszę w wydaniu murzynów radośnie pląsających i wznoszących wesołe okrzyki na chwałę Bogu i w podzięce za dobrodziejstwa codzienności smile
Więc NIE - nie boję się radować i weselić. Zabawę traktuję jak zabawę, a nie chodzenie po ostrzu brzytwy (niemniej namówić się na wywoływanie duchów NIGDY się nie dam).
No i z zabawowego tonu (a to ostatnia "okazja" przed Adwentem wink ) przeskoczyliśmy w poważne rejony... Oto nadchodzą hmm
DOBREGO weekendu smile

386

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonia, czytasz Biblię? Ja kilka razy spróbowałam i uznałam, że to nie może być natchnione, zniechęciłam się. Jak się dłużej pozastanawiam, to też w dobrach stworzonych widzę Dar Boży, bo znikąd się raczej wszystko nie wzięło, a już z jakiegoś tam Wielkiego Bum (?) tym bardziej. Chociaż wszystko jest możliwe, bo mimo postępu nauki i tak tak naprawdę nic nie wiemy. Wszystko to tylko teorie.
Książek Hołowni nie czytałam. Ogólnie nie jestem osobą oczytaną. Ale, jak mi kiedyś czas pozwoli, to się za Hołownię "zabiorę" wink.
Kosciół nie zabrania radować się życiem. Wczoraj w tej powtórce programu sprzed chyba dwóch lat tłumaczono, że przelewanie wosku (-źle napisałam wczoraj, że nie wolno przelewać) należy "ochrzcić", czyli nie traktować tego, jako wróżenie ( czego już nawet Biblia zabrania), a jako marzenie. Wiesz co, nawet nie za bardzo zrozumiałam, jak by to miało wyglądać. W każdym razie chodziło o to, że można wosk przelewać, ale nie odczytywać z tego przyszłości. Ja nie wierzę we wróżby. Może, jeśli ktoś wierzy i bardzo poważnie do tego podchodzi, to może rzeczywiście zostać wciągnięty i nie móc z tego wyjść, jak z alkoholizmu czy narkotyków, bo tak o tym mówiły dzwoniące osoby. Ja chyba spokojnie mogłabym sobie powróżyć bez obaw o nieprzewidziane następstwa.
Adwent już nie jest postem, nigdy chyba nie był, tylko byliśmy niedoinformowani. Więc czas "zabawowy" się nie skończył. Dobrze byłoby co śmiesznego na koniec napisać, nic mi jednak do głowy nie przychodzi-pustka w głowie.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę




Świętuję dziś Dzień bez zakupów. Nie byłam na zakupach smile.

387

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam bardzo serdecznie big_smile wesoło i ANDRZEJKOWO big_smile

Anhedonio piękny, mini - wykładzik zrobiłaś -bardzo mi się podoba.
Ja też się nie boję radować i weselić, a nawet wróżyć andrzejkowo - po pierwsze jest to świetna zabawa, okazja do miłych spotkań ze znajomymi,  a po drugie - kultywowanie wielowiekowej  tradycji.

Po zabawie andrzejkowej wchodzimy w Adwent, który  jest okresem radosnego (a nie pokutnego)  przygotowania
do Narodzin Chrystusa.
Bardzo ciekawą lekturę szykujesz sobie na święta.
Elementy radosne z murzyńskich mszy - są powolutku wprowadzane do naszych kościołów. W pobliżu mojej miejscowości jest taki kościół, gdzie pod koniec mszy księża (jest ich dwóch) prowadzą między sobą wesoły, krótki dialog........nie zawsze i nie wszystko dociera do uszu zgromadzonych. Tydzień temu na niedzielnej mszy zapowiadali nadchodzące roraty, odwołując  się do przeszłości  i zwyczaju na wsi:  "szedł sąsiad do kościoła i nawoływał po drodze: wstaaaaaawaaaajjjjtaaaa  ludzieeeee  czas na roraty" (to zdanie wypowiedział niemalże krzycząc)......aż tu nagle jeden z wiernych, z głębi kościoła  krzyknął......."OOO .....k*****a......co się dzieje" (autentyczne). Elementów humorystycznych na tych mszach nie brakuje.

Żyworódko masz rację big_smile trzeba dobrze przemyśleć, czy chciałoby się nabyć właściwości, aby same myśli się zapisywały......... Tak, jak ten facet z filmu - o którym wspominasz - ojjjjj.....ja też bym nie chciała mieć właściwości poznawania cudzych myśli.......hihihii.....na zasadzie: "niewypowiedziane - nie istnieje".
Nic straconego, że wczoraj  zapomniałaś o andrzejkach:D - możesz to nadrobić dzisiejszego wieczoru big_smile. Jedne źródła podają, że wróżby mają być w noc poprzedzającą, a inne, że właśnie dziś......w noc św.Andrzeja........ponoć obydwie działają w ten sam sposób.
Nadal ściskam kciuki (już mi zaczynają bieleć) za pomyślność zakupów remontowych big_smile.........widzę, że już bliżej niż dalej.

388

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór i dobranoc smile Miłego wieczoru marudkom życzę. Nie mam nic czasu...bedę świętować z małżonkiem andrzejki smile a co...:D

389

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej dziewczyny big_smile! Ale mi wesoło. Fajny wieczór miałam i jestem po prawdziwych toastach. big_smile big_smile big_smile. Nie ma to, jak rozrywka, hihi. Będzie się dobrze spało smile.

390

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja zaś jestem w trakcie toastow a za co pije ? Bo wszystko sie psuje ,w środę zdechlo męża nowe auto ,w piątek moje a dziś toster który w piątek kupiłam .Nie wiem czemu tak ,o co chodzi bez pól litra nie rozbieriosz;-)  Niech sie juz nic nie psuje takie mam życzenie .

Posty [ 326 do 390 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026