netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 174 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 106 107 108 109 110 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 956 do 7 020 z 10 608 ]

6 956

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie.

Wróciłam z zajęć jakiś czas temu. Zjadłam, umyłam się i zajęłam się nauką. Zaraz jednak wskakuję do łóżka. Specjalnie herbatkę sobie zrobiłam. Pychotka smile

A w ogóle co to za swatanie? big_smile My z Wielbicielem świetnie się rozumiemy i tyle smile Nadajemy chyba na tych samych falach, podobny poziom wrażliwości. smile I tyle. smile
Co do Chorwacji, na pewno jest tam pięknie. I nie wykluczam takiej opcji, że się tam wybiorę. Ale nie na stałe wink Co to to nie smile Choć powiem Wam, że ostatnio jakaś przemiana we mnie się dokonuje. Nie wiem co się dzieje smile. Chyba buduje nową konstrukcję siebie poprzez to wszystko, czego doświadczam smile
Klaudynko ciekawy wierszyk big_smile.
Wielbicielu będę dbać o siebie, obiecuję smile

6 957

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Doberek w nowym tygodniu   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

pozdrawiam wszystkich 

dla mnie ten tydzień będzie SZALONY ....  jak go przeżyje to będzie OKi smile

6 958 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-26 10:12:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja.

Dziś cały dzionek w bibliotece spędzam chyba big_smile Mam katar, boli mnie gardło, ale dam radę. Taką to pogodę mamy. Raz ciepło, raz zimno i o.
Ba-Cho piękny kubek. Chciałabym taki smile
U mnie ten tydzień pewnie zleci jak z bicza strzelił. Z kolejnym może być podobnie. Mam tyle nauki, zaliczeń, że nic, tylko do "przodu gnać". smile

Śniadanko czas zacząć smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 959

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, bardzo dziękuję za wzruszające oklaski smile Ten wiersz nie jest nowy.
Klaudyno, dziękuję smile Twój ostatni wierszyk-piękny, uroczy, delikatny! Wymieniałbym tak w nieskończoność. 
Suzan smile smile

6 960

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej smile.

Lajla, no ja się jeszcze w nocy do jedzenia nie budzę, ale kto wie, kto wie? big_smile Ale jak nie śpię, to nie ma sznas, żebym nie jadła, głód mnie opuszcza tylko, jak śpię.
Zamieniasz doły w dobro dla innych? To cudne smile. Może ja też tak robię, chociaż troszkę? Muszę się nad tym zastanowić...

Zulka, dużo przeszłaś w życiu. Dobrze jest być silną babą, ale i tak czasami trzeba stać sie słabą, potrzebujacą opieki, wsparcia, chociaż na chwilę i wypłakać się. A życie właśnie krótkie jest i kiedyś się to wszystko i tak skończy- tylko, że to marna pociecha sad.

Marcinie, ale jak miłości nie ma, to też myślisz, że nie można czasem jakiś skok w bok? wink big_smile Żeby nie było: nie o mnie chodzi smile.
"Na kobiety"- jakże celnie smile, w tym sedno smile.

Raju, znowu jakiś mądry cytat smile. Jak się tak bardziej zastanawiam, to tak dużo musiałabym nad sobą popracować...a może nie? Muszę przemyśleć moje reakcje. Strasznie dużo do myślenia zadały mi ostatnie posty w Azylku. Ale, jak już kiedys Raju pisałyśmy- nic i tak z tego myślenia nie wynika big_smile.

Basiu, tylko jedna rysa? No to masz mebelki, jak nowe. I mieszaknko nowe smile. Nie zapomnij o parapetówie big_smile.

Świstaku big_smile, no to zawijaj, zawijaj big_smile. Aleś wymyśliła z Marcinem i Weroniką. Po mojemu za duża różnica wieku. Dla Marcina, może nawet i nie, ale dla Suzan... stawiam na rówieśników, mimo całej jej powagi i ciągłego dawniej marudzenia, że "stara" big_smile. Ostatnio pisała, że się zaczyna starzeć- to już jakiś progres big_smile. Jak napisze, ze jst młoda, to uwierzę, że ma z 50kę big_smile. A, doczytałam, ze to nie swatanie. Fakt, spotkać się powinni, bo bardzo się rozumieją. Słyszycie M. i W.?

Ja w tym roku też będę miała dwie 4, tzn. razem 8 big_smile tongue.

Klaudii, dzięki za świetny wierszyk smile.

Dobrego dnia. Idę do mych obowiązków i będę przy tym rozmyślać o przekształcaniu dołów w dobro i o rekacjach- czy aby adekwatne....

6 961

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich pięknie w ten najgorszy(podobno)dzień tygodnia.
W''pytaniu na śniadanie''dzisiaj radzili,jak go przeżyć.Ja nie pracuję zawodowo,więc mnie jest''wsio rawno'',a jak MARUDY sobie radzicie
po niedzieli?Tak jak BA-CHA radzi? Fajny ten kubeczek.

SUZANKO,to Twoje śniadanko,takie słodziutkie,że trzeba uważać,żeby całego nie schrupać.Życzę CI dużo zdrowia,bo studenci ciężki okres
              teraz mają.Mój syn też piszczy,tym bardziej,że jest na pierwszym roku,a Ty na którym roku jesteś?

   KLAUDYNO, wiersz prześliczny,gratuluję talentu.

RAJECZKO,żal mi Ciebie i siebie,bo nie łatwe to nasze życie,żal mi też tych naszych chłopaków,chociaż mój mężuś to mnie
                czasem wkurza,taki wesolutki,nie rozumie,że mnie,czy dzieciom może być żle.(oj niedobra  ze mnie żona )
     
                Pytałaś,czy ktoś mnie wspiera,pomaga;na początku brat mi trochę pomagał,ale od kiedy siostra zachorowała,
                to musiał się nią zająć.Na dodatek mieszkamy w innym mieście,a jeśli chodzi o teściów to różnie bywało,ich
                zdaniem powinnam się cieszyć,że mąż jest taki dzielny,nie narzeka,więc jakim prawem mnie mogłoby być żle?
                Na dodatek tesciowa,obraziła się na mnie,jak się dowiedziała,ze będzie drugie dziecko,bo u nich w rodzinie panuje moda n
                jedynaków.Syna rozpieszczała,a córki nawet na ręce nie wzieła.Dzisiaj piszę to już bez emocji,ale było ciężko .
                A ja jestem taka szczęśliwa,bo udały mi się te dzieciaki,żadnych problemów z nimi nie mam(odpukać w nie malowane)
                A Tobie Rajko,ktoś pomagał?Mam nadzieję,że w tej kwestii masz więcej szczęścia,niż ja.

MIGO,pewnie,że byłoby fajnie poczuć się słabą kobietką i mieć takiego faceta z wiersza KLAUDYNKI(rodzenie dzieci bym mu
        darowała),ale nie mam wyboru,muszę być silna.

ANHEDONIU,dzięki za dobre słowo,domyślam się,że to ''chapeau bas''to coś miłego,bo ja po angielsku,włosku to i owszem,ale innych
                  języków brak.

Kończę już,bo co chwilę ktoś mi przeszkadza,muszę nakarmić męża i koty.

Pozdrawiam ŻYWORUDKĘ,BA-CHĘ,MAJĘ LAILĘ i WIELBICIELA.

6 962 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-26 19:50:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo spotkać zawsze się można, owszem smile Mielibyśmy pewnie o czym rozmawiać.

Ale co do partnera teraz, to dużo razy o tym myślałam, i nie chciałabym by był starszy niż 30 lat. Jednak wiek też odgrywa swoją rolę. 30-stka to może nawet za dużo. Choć wiecie jak to jest - miłość nie wybiera. Przychodzi w którymś momencie i o smile. Ciekawa jestem kiedy się prawdziwie zakocham smile. Często myślę o rodzinie - chyba dojrzewam big_smile.

Zulko ja już magisterkę robię smile Miałam już jeden egzamin, w tym tygodniu mam kolejne, licząc od jutra smile.
Nie tak dawno wzięłam ibuprom.Chociaż przestało mną "telepać" smile. Powiem Ci szczerze, że dużo ze studentów teraz narzeka na drowie. Widać od razu jak mocno  psychika powiązana jest z ciałem.  Stres też robi swoje. smile

Z racji tego, że mam wiele nauki, robię łóżko, herbatkę, ciacha czekają. Cały pakiecik jest big_smile

6 963

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór kochana Marudyyyyy

Ależ byłam dziś zaganiana, dopiero od teraz mam trochę luzu. Najpierw dentystka, później koleżanka zadzwoniła, że przyszły nam zamówione kiecki z Bon Prixu (pierwszy raz zamawiałam) i mam się stawić u niej.......no to się stawiłam i swoje odsiedziałam big_smile
Kiecki okazały się bardzo ładne (moje) a moja kumpela będzie jedną odsyłała bo coś za potężna w niej jest big_smile

Klaudi piekny wierszyk wyskrobałaś big_smile .....jak zwykle zresztą. Już pewnie uzbierał Ci się duży tom tych wierszyków - prawda? .......artystko Ty moja kofana big_smile

Basiu żyjesz przy tej wyprowadzce? współczuję Ci bardzo bo to jest najcięższa praca jaką można przechodzić......istny koniec świata. Widzę, że wszystko dobrze idzie skoro tylko jedna rysa na meblu się zaznaczyła.
Trzymaj się BASIEŃKO.....już niedługo będzie finito big_smile

Suzan znowu ból gardła Cię dopadł, pewnie z tego zimniska w pokoju. Płukaj sobie gardło wodą z solą.

Marcin Ty pewnie też masz duży zbiór napisanych przez siebie wierszy.......ładnych, ciekawych i na każdą okoliczność smile

miga napisał/a:

Raju, znowu jakiś mądry cytat smile. Jak się tak bardziej zastanawiam, to tak dużo musiałabym nad sobą popracować...a może nie? Muszę przemyśleć moje reakcje. Strasznie dużo do myślenia zadały mi ostatnie posty w Azylku. Ale, jak już kiedys Raju pisałyśmy- nic i tak z tego myślenia nie wynika

MIGULKA reakcje można sobie przemyśleć.....co to szkodzi, ale już dawno ustaliłyśmy, że od nadmiernego myślenia.......myśliwym można zostać big_smile
Ostatnio słyszałam w TV takie przemyślenie (bohatera jakiegoś filmu): "jeśli masz dobrą żonę - tzn, że miałeś szczęście i jesteś szczęśliwy. Jeśli nie dobra żona - to filozofem zostaniesz"......coś prawdziwego w tym jest.

miga napisał/a:

Świstaku big_smile, no to zawijaj, zawijaj ....

przeleciałam już dwie strony do tyłu......ale nie znalazłam tego ŚWISTAKA........gdzie znalazłaś??????? big_smile

6 964

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
zulka66 napisał/a:

RAJECZKO,żal mi Ciebie i siebie,bo nie łatwe to nasze życie,żal mi też tych naszych chłopaków,chociaż mój mężuś to mnie
                czasem wkurza,taki wesolutki,nie rozumie,że mnie,czy dzieciom może być żle.(oj niedobra  ze mnie żona )

Ojjjjj ZULKA< ZULKA......możemy tylko ubolewać (czasami) nad swoim losem, ale to i tak nam nic nie da.....
Nawet tak nie myśl, że jesteś "niedobra żona" ......JESTEŚ SUPER DOBRA! a że się wkurzasz - normalka.....a żebyś Ty wiedziała jak ja się wkurzam ......(po cichutku....pod nosem).
     

zulka66 napisał/a:

Pytałaś,czy ktoś mnie wspiera,pomaga;na początku brat mi trochę pomagał,ale od kiedy siostra zachorowała,
                to musiał się nią zająć.Na dodatek mieszkamy w innym mieście,a jeśli chodzi o teściów to różnie bywało,ich
                zdaniem powinnam się cieszyć,że mąż jest taki dzielny,nie narzeka,więc jakim prawem mnie mogłoby być żle?
                Na dodatek tesciowa,obraziła się na mnie,jak się dowiedziała,ze będzie drugie dziecko,bo u nich w rodzinie panuje moda n
                jedynaków.Syna rozpieszczała,a córki nawet na ręce nie wzieła.Dzisiaj piszę to już bez emocji,ale było ciężko .
                A ja jestem taka szczęśliwa,bo udały mi się te dzieciaki,żadnych problemów z nimi nie mam(odpukać w nie malowane)
                A Tobie Rajko,ktoś pomagał?Mam nadzieję,że w tej kwestii masz więcej szczęścia,niż ja.

Zulka obawiam się, że nawet nie miałam tyle szczęścia co Ty - w kwestii pomocy. W szpitalu były odwiedziny, ale później......szkoda gadać! Byłam zdana na siebie, pomagała mi bardzo koleżanka i kolega z pracy. Nawet myślami trudno mi wracać do tego okresu........zresztą nadal jest podobnie......chociaz na żadną pomoc nie liczę, ale zainteresowanie jakiekolwiek mogło by być.
No i doszłam do podsumowania, które już wcześniej zrobiłaś: "Mąż taki dzielny, nie narzeka, więc jakim prawem może być źle"?.........takie słowa słyszałam......jeśli próbowałam cokolwiek powiedzieć......... teraz nie mówię nic.

Czerp jak najwięcej radości z udanych dzieciaków.......chociaż tyle szczęścia.

6 965

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
zulka66 napisał/a:

W''pytaniu na śniadanie''dzisiaj radzili,jak go przeżyć.Ja nie pracuję zawodowo,więc mnie jest''wsio rawno'',a jak MARUDY sobie radzicie
po niedzieli?

ZULKA - w czasie kiedy pracowałam poniedziałek był dla mnie okropny.....tak go nie znosiłam.....już niedzielne popołudnie było nie do przetrwania. Pracę swoją lubiłam, a jednak wstawanie ranne mnie dobijało. Obiecywałam sobie, że wszystko kiedyś odeśpię.
A teraz????? nie mam wcale ochoty do odsypiania......wstaję o tej samej wczesnej godzinie......poniedziałek bardzo polubiłam, ale przestałam lubić niedzielę.......hihihii.....jakaś równowaga musi być.

W poniedziałek muszę uważać aby za dużo nie wydać kasy big_smile ......bo później cały tydzień z kieszeni leci ....gdzieś......
no i jeszcze jak w poniedziałek jakieś niepowodzenie się trafi - to już cały tydzień przechlapany big_smile ale dziś zaczął mi się dość dobrze tydzień.......co mnie cieszy big_smile

6 966

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i miłej nocki życzę  big_smile

6 967

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Heyka Marudy lol   

zapraszam na kawencje lol     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Rajka i Zulka - macie wspólny temat smutny hmm  ale takie "marudzenie" łączy ..... trzymajcie się cieplutko lol

Klaudynka  - za TRZYNASTOTYSIĘCZNIK zdobyty  lol:lol:
za superaśne rymowanki     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

ojjjj przegoniłaś mnie w pościkach ......   hiiii

Rajka hii gdzie tam do finito  ?? smile ....  ale do Wielkanocy będzie wymiglowane lol:lol:

Miga jeszcze jedno zdarcie politury zauważyłam na szafie MAM
ale to akuratnie - nie będzie widoczne .... bo będzie w kącie ..... 

pozdrawiam wszyściutkich bez wyliczanki ....     do potem....

6 968

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie MARUDKI.

Oj BA-CHA,widzę,że dzisiaj pospałaś ciut dłużej.   A u nas dzisiaj taki piękny dzień,bielutko,słoneczko świeci,aż się serce raduje.

RAJECZKO- masz rację, dosyć ubolewania,szkoda grzebać w przeszłości,zwłaszcza jeżeli tam tylko łzy i smutki,trzeba się cieszyć

              dniem dzisiejszym,przesyłam Tobie i pozostałym MARUDKOM piosenkę na dzień dobry,tym razem w wersji hiszpańskiej-

              https://www.youtube.com/watch?v=OOPq5cLD0E0

SUZANKO- dbaj o zdrówko,nie długo przerwa semestralna-to odpoczniesz.


Miłego dnia ŻYCZĘ WSZYSTKIM.Trzymajcie się cieplutko.

6 969

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudy w Marudkowie big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Basiu, dziękuję za pamięć i ładne policzenie big_smilepościków, liczę na to że jak będziesz już po remoncie szczęśliwa i na luzie to Ty mnie przegonisz big_smile

Rajka nie piszę wierszyków w kajecie a od razu do netu wrzucam, więc nie wiem ile ich się uzbierało big_smile

Zulka życie idzie do przodu , więc nie oglądaj się w tył , patrz przed siebie , szkoda rozpamiętywać tego co na to nie zasługuje , głowa do góry i uśmiechnij się, nic nie stoi w miejscu i patrz optymistycznie.

Wielbicielu, dziękuję big_smile

Suzan oczywiście że ciało ma wpływ na psychikę i odwrotnie, jeśli będziesz się stresowała a nie zadbasz i ciałko to wrzody żołądka, nerwica i osłabienie a więc dbaj całościowo o siebie a ja kciuki cały czas trzymam. Mam nadzieję ze powiesz kiedy mam puścić big_smile

Miguś , pozdrowionka dla Ciebie , trzymaj się cieplutko big_smile

6 970

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień Dobry i Pozdrwaiam
Ja przez jakiś czas bez słów Was po-podglądam... Basiu mam nadzieję że przeprowadzka idzie bez niespodzianek i ze się nie nadwyrężasz
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 971 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-27 17:55:19)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Was.

Źle spałam w nocy. Miałam gorączkę, gardło bolało. Dzis pewnie będzie podobnie. Zatoki całe "zapchane", głowa nad tym ubolewa, nauka czeka (już dwa egz za mną), wykupiłam pół apteki. W ogóle w tym miesiącu bardzo ciężko u mnie z finansami - chyba za dużo sobie pozwoliłam.
Klaudynko kochana, powiem powiem smile Jeszcze trochę mnie czeka zaliczeń smile.
Zulko staram się dbać smile Ostatnio zaniedbałam swój stan i mam. W czasie przerwy stawiam na galopy smile

Chcę się Wam pochwalić - miałam dziś pewne zadanko na zajęciach do wykonania i zdałam na 4 big_smile

Uwaga bo zarażam. smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 972

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudyno, gratulacje z okazji przekroczenia granicy 13 tys. postów smile
Rajo, mój zbiór poetycki (na razie) liczy około 100 utworów (jeżeli nimi te rymy są).
Migo, skok w bok w razie braku miłości? Nie, w takim przypadku polecałbym rozstanie/rozwód.
Suzan, dużo zdrowia smile

6 973

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie smile
Klaudynko wielkie gratulacje z okazji 13000 postów. To jest dopiero moc pisania big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 974

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Posta sobie skasowałam ech hmm Czuję się dziś źle gorączka i zapchane zatoki mnie wykończą, a na dodatek jak jestem w akim stanie mam ochotę przestawiać meble.

Suzanko życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia, oraz samych 5 i wielkie gratulacje z okazji zaliczenia, o którym wspomniałaś.

Basiu jesteś już całkiem po przeprowadzce czy jeszcze w trakcie? Bo gdyby co to mam fazę na przemeblowania więc no wiesz hehe tongue

Buziaki i pozdrówka dla wszystkich smile

6 975

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj32 dziękuję Ci bardzo. smile

6 976 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-27 19:32:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak ja bym zjadła ptysia mniam no nic choć sobie na obrazek popatrzę patrzałkami, a przy okazji apetyt Wam zrobię hehe tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Suzan a jak tam zajęcia z wolontariatu nadal bierzesz w nich udział?

6 977

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Majeczko i Wielbicielu, dziękuję Wam serdecznie za gratulacje big_smileObrazek dodany przez użytkowniczkę

6 978

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj32 tak. smile Już kilka dobrych miesięcy jestem wolontariuszką smile.
Co do ptysia, czy go zjem czy nie, to bez różnicy. Straciłam zmysł smaku przez ten katar big_smile. Dawno już takiego nie miałam. Nos zapchany na całego. Chyba czeka mnie bezsenna noc.

6 979

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór.

Wszystko przeczytałam, ale muszę sobie ponarzekać.
Co chwilę wyłączają mi prąd! Ja latam i ustawiam zegarki, które nie trzymają godziny (dwa) , trzeciego nie umiem.
Na dworze okropnie, śnieg jest mokry, roztapia się, jest wstrętnie, wcale nie "suzankowo".
Humoru nie mam za grosz. Koleżanka ma "handrę". Kolega jak zawsze myśli tylko o sobie i myśli, że ja koleżanka tez mam mysleć tylko o jego problemach.
Całą noc bolał mnie brzuch ( ciągle mnie boli, ale nie tak bardzo!).

To tyle, oprócz "zwykłych" zmartwień.

Nawet na wiosnę nie czekam.

Anhedonia, odezwij się. Kamienic w Warszawie multum, no ale ...odezwij się.

No! Na dziś wystarczy. Po pierwszym może uda się co wypić w kafejce ( czasu będe miała więcej), to wszystko zmieni barwy smile.

6 980

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey  środowo ....
zapraszam na kawencje  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
nawet WAS nie czytam ...:lol:

do przyszłego poniedziałku  Marudki  lol  zostawiam buziolki dla wszyściutkich   i spadam  .... lol

6 981

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudyno, śliczna róża smile W jednym z moich ulubionych kwiatowych kolorów.
Suzan, szybkiego odczuwania smaków smile
Migo, poprawy humoru smile

Poezja kwiatowa

Kwiaty
Botaniczne zwierciadła
Płatkami przemawiają
Wabią owady
Bez zbędnej przesady
One zapewniają im przetrwanie
Ich związki
Niezwykle skomplikowane
Powstały w tym temacie
Setki książek,
Rozpraw, dysertacji
Może wymaga on
Poetyckiej wariacji?

6 982 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-28 16:00:11)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

    RÓŻA - samo życie

Dumna, przepysznej urody
porywa i olśniewa
już nie tylko młodych
róża rozwinięta.

Chłopiec ,dziewczynie
ją podaruje
a kolce z łodyżki
wcześniej powyjmuje.

Mijają lata, mąż żonie
przynosi
różę z kolcami
i o uśmiech prosi.

Róża przywiędła
zapachu już nie ma
łodyga uschnięta
zza pazuchy wyjęta.

6 983

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochani.


Nie spałam prawie w ogóle, miałam gorączkę, z nosa leciało jak wodospad, oczy załzawione - w podobnym stanie wstałam dziś. Zajęcia miałam na 9. Egzamin i jedno koło. Dałam radę, choć strasznie chciało mi się płakać cały czas ( chyba z tego samopoczucia złego). Egzamin i koło poszły ok. Na razie mam znów troszkę przerwy, potem kolejne egzaminy. Aaaa, dostałam piątkę i czwórkę z wejściówek smile.

Dziś cały dzień spędzam w łóżku. Łzy lecą mi same, tak się czuję. Nic mi się nie chce. A obiad trzeba jakiś zrobić. Powinnam przecież  coś zjeść. Nie mam węchu, smaku, nic. Prócz ulgi, że sobie trochę pomarudzę.
Wzięłam już tabletki, kupiłam mnóstwo witamin. Powinnam dojść do siebie za jakiś czas.

6 984 Ostatnio edytowany przez zulka66 (2015-01-28 16:23:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

DZIEŃ DOBRY.


Smutno dzisiaj w Azylku,same choróbska,chandry ..........SUZAN ,MAJ  z zatokami nie ma żartów,przydałby się Wam kilkudniowy

odpoczynek w łóżeczku.Wyczytałam gdzieś,że dobrym sposobem na zatoki jest przykładanie podgrzanej sóli kuchennej w lnianym woreczku,sama muszę wypróbować,czy to prawda.

A z kolei na sen,bananowa herbatka,podobno bardzo dobra.

MIGO........mam nadzieję,że dzisaj lepiej się czujesz....chandra to nic,ale ten ból brzucha,czy to coś poważnego?

KLAUDYNO,WIELBICIELU   piękne wiersze,ależ u Was talenty.....rymy na każdą okazję.

Pozdrowienia dla całego MARUDKOWA.


SUZANKO,    gratuluję,  dobrze sobie radzisz,pomimo choroby.A teraz odpoczywaj.

6 985

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Marudki smile.

Już mi lepiej smile. Bo co mam zrobić? Ciagnąć to narzekanie?
Teraz jestem chwilkę sama w domu, to moge popisać wink.

Basia, dwie ryski- jeszcze nie tragedia wink. Ale się napracujesz! Ale fajnie potem będzie, będziesz u siebie, młodzi u siebie- tak powinno być smile.
Klaudyna moje gartulacje z okazji ogromnej ilości postów smile.
Lajla, a Ty co hmm?
Zulka, taki już mój brzuch, nikt go nie umiał wyleczyć. Pewnie na tle nerwowoym, boli i już, przyzwyczaiłam się.
Marcin, nie zawsze rozstanie jest możliwe, są wspólne firmy, kredyty...Zawsze byłam pewna, że nie wolno się zdradzać, ale od jakiegoś roku zaczęło mi się to zmieniać. Dopuszczam coś takiego tongue. Ja tego nigdy nie zrobię, (tym bardziej , że czasu coraz mniej tongue). Jakby mi się kiedyś odmieniło spjrzenie na tą kwestię, to będzie już za późno big_smile tongue.
Majko, kupię sobie ptysia przy najbliższej okazji. Całkiem zapomniałam, że istnieją ptysie- co ja bym bez Ciebie zrobiła? big_smile Ależ mi się chce ptysia!!! big_smile
Susan, moje gartulacje, ale Ty chyba tygodnia pod pierzyną potrzebujesz i to przymusowo.
Raja wcale Cie nie widzę...ani Żyworóki...
No i muszę kończyć na dzisiaj mój pobyt przed kompem.
Dobrego popołudnia. Podobno ciśnienie spada, znowu się samopoczucie pogorszy sad.

6 986

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudki big_smile

Migusia , do czwartku zapowiedzieli bardzo spadające ciśnienie, więc meteopaci trzymajcie się a ja do nich również należę.
Suzanka, mimo choroby sprawdziła się na egzaminie, moje gratki big_smile

Zulka, a ja bym radziła Ci bardzo cieple inchalacje ziołowe na zatoki w pozycji schylonej żeby zatoki się oczyściły.

Wszystkie pozostałe Marudki serdecznie pozdrawiam. big_smile

6 987

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziękuję Wam za dobre słowo.

Mam nadzieję, że choroba odpuści. Zaraz ścielę sobie łóżko i do niego wskakuję. Wszystko mnie boli sad. Help!!!!
Migo nie dałabym rady spędzić tyle czasu w łóżku. Myślę, że góra dwa dni i powrócę do zdrowia Jeśli nie, o czym wolę nie myśleć, czeka mnie lekarz. Ale to ostateczność. Jestem przeciwnikiem antybiotyków. Daaaaaaawnoo byłam u lek. Wolę tam nie zaglądać smile.

Dziś wszyscy marudzą. Cóż smile

Jak dobrze, że mam te dzisiejsze zaliczenia z głowy. Tak bardzo się cieszę, mimo choroby.

6 988 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2015-01-29 12:24:06)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

... muszę sobie ponarzekać.
Co chwilę wyłączają mi prąd!(...)
Na dworze okropnie, śnieg jest mokry, roztapia się, jest wstrętnie, wcale nie "suzankowo".
Humoru nie mam za grosz. Koleżanka ma "handrę". Kolega jak zawsze myśli tylko o sobie i myśli, że ja koleżanka tez mam mysleć tylko o jego problemach.
Całą noc bolał mnie brzuch ( ciągle mnie boli, ale nie tak bardzo!).

To tyle, oprócz "zwykłych" zmartwień.

Nawet na wiosnę nie czekam.

Anhedonia, odezwij się. Kamienic w Warszawie multum, no ale ...odezwij się.

No to, wywołana (do tablicy?) się odzywam, a że kawiny dziś nie dojrzałam... to może dla odmiany ja, z pewna nieśmiałością podam? wink

Basi nie było...? To pewnie ta przeprowadzka?

Miguś - nie trap się rzeczami, na które wpływu nie masz. A tym na które MASZ, radę dasz smile BO to dla Ciebie nie pierwszyzna big_smile Próbowałaś kobylaka na ten bolący brzuch?
Pozostałym chorowitkom tez życzę rychłego powrotu do zdrowia big_smile połączonego z należytym odpoczynkiem...
LEPSZEGO samopoczucia WSZYSTKIM!!!

6 989

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zulko, dziękuję smile
Klaudyno, wiersz o różach- przepiękny smile smile
Suzan, gratulacje i jak najszybszego wyleczenia!
Migo smile Praktyka weryfikuje teorię, a życie ideały.

6 990

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry.

Zapowiadali niskie ciśnienie, ale...bo ja wiem...? Siły mnie wcale nie opadły, wręcz przeciwnie. Właśnie poodśnieżałam podwórko i to migiem, a że cały czas myślę o ptysiach ( mój man na propozycję kupienia ptysiów skrzywił się i powiedział: "sama chemia" big_smile- a cały czas wcinamy coraz większe ilości kupnych słodyczy big_smile), to po odśnieżaniu migiem do kompa, migiem w przepisy,a tu zawód sad. Przeczytałam trzy przepisy i w każdym ptysie były z bitą śmietaną, a ja przeciez pamiętam, że ptysie mają jakąś taką lekko suchą puszystą piankę w środku. No i koniec końców w trakcie gotowania obiadu zrobiłam placki na karpatkę. Krem też już przygotowany, możecie mi pozazdrościć big_smile.

Anhedonia, no wreszcie smile. Dobrze, że ten wybuch nie u Ciebie, co nie znaczy, że dobrze, że u kogoś innego.
Basie godnie zastąpiłaś, kawka piekna i smaczna smile.
Kobylaka nie próbowałam, ale inne o takim działaniu, oj mnóstwo różności....dziesiątki...Brzuszek wrażliwy, wszystko w nim nie działa, a każde ziółko na niego działa z za dużą siłą, trzeba z nim jak z jajkiem (nie ugotowanym i to bez skorupki big_smile). A jak nie, to sie cierpi. Ja się tym nie martwię już.
Suzan , jak będziesz się leczyć po dwa dni, czyt. "nie doleczać", to będziesz się tak leczyć ciągle. Żeby być zdrowym, to oprócz wielu innych rzeczy, trzeba się też wyleczać do końca.
Klaudynko, mówili nawet, że wszyscy odczują obniżenie ciśnienia, tak ma być niskie, a tu jak na razie nic. U mnie już jest na pewno wysokie, nie ma chmur, świeci słońce, śnieg się tylko roztapia ciagle.
Tak Marcinie, życie zweryfikowało wszystko, w co kiedyś wierzyłam.
Raja, usiłowałam sobie przypomnieć Twoje postulaty i...przypomniałam sobie. Bardzo przepraszam, no ale co ja poradzę. Jak strajkujesz, to zrób sobie przerwę smile.

Miłego popołudnia.

6 991

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry wszystkim smile tym zdrowym????? i tym chorutkim.............a widzę, że jest tu kilka.
Zdrówka życzę baaaardzo dużo......do wiosny nie daleko i wszyscy natychmiast ozdrowieją smile

miga napisał/a:

Raja, usiłowałam sobie przypomnieć Twoje postulaty i...przypomniałam sobie. Bardzo przepraszam, no ale co ja poradzę. Jak strajkujesz, to zrób sobie przerwę

Posłuchałam i robię sobie krótką przerwę w strajku big_smile ......a tak swoją drogą to chyba Cię MIGUSIU leciutko podduszę (z miłości oczywiście) no....bo.....jak inne strajkują......nie wytykając palcem tylko całą łapką big_smile ot...np żyworódka ....to wtedy jest OK??????
Jednego wieczorku nie miałam połączenia na linii ruter - komputer (nie wiem co się dzieje)......wyłączałam ten ruter i ponownie włączałam - ale nie zaskoczyło.
A wczoraj przyszła koleżanka z mężem i spędzałyśmy wieczór tak trochę karnawałowo. Czy tu ktoś pamięta, że trwa karnawał? i czas na zabawy?
Nie wiem czy im nie zaszkodził ten wieczór karnawałowy bo zaczęliśmy od czegoś słodkiego + nalewka cytrynowa, a mnie się później przypomniało, że robiłam śledzie...... ponieważ Oni śledzie uwielbiają, to wyciągnęłam, a więc była istna mieszanka piorunująca big_smile. Aż się boję zadzwonić czy im nic nie jest big_smile

Anhedonia pięknie zastąpiła dziś Basię - cięzko pracującą ....kawa była luksusowa, każdy mógł sobie wybrać odpowiednią.
ANHEDONIO - czy już namierzyłaś jakieś konkretne mieszkanko?

Miga myślę, że Twój men ma rację co do nadzienia ptysiowego. Przecież teraz wszyscy nie dają prawdziwej śmietany do mas tortowych - tylko jakieś namiastki chemiczne typu śmietana w spreju, coś sproszkowanego.
Zrobiłaś super dobrze, że upiekłaś placki na karpatkę big_smile .....ojjj.....jak ja bym się załapała na Twoją karpatkę.....oczywiście pękam z zazdrości big_smile .....jedyne co mnie pocieszy, to Twoja obecność wieczorem w Azylku big_smile

Pozdrawiam WAS wszystkich i oddalam się w celu przygotowań odpowiednich do oglądania serialiku big_smile

6 992 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-01-29 16:48:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

nie wiem co się dzieje 2 razy wszedł mi post.

na to miejsce wstawię jakiś fajny obrazek

                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 993 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-01-29 19:33:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko
Suzanko gratulacje i kolejnych świetnych ocen smile
Miguś...wrócę jak tylko będę mogła, dołączam się do Rajki chociaż słodyczy nie lubię to po karpatkę zawsze łapę wyciągnę ;D
Klaudynko gratulacje i takie tam , na Twój śliczny wierszyk:
Róże, choć piękne i dumne,
to jednak potrafią zranić...
Ja ponad wszystko wybieram,
skromne tulipany smile
Miguś, Suzanko, Majeczko wracajcie szybciutko do zdrowia
Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkim mnóstwo zdrowia tym chorującym i tym zdrowym

6 994

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mam depresyjny nastrój. Znajomi jadą na narty, bawią się a ja? Nie mogę nawet jechać na konie. I do tego jestem chora. Nauka idzie mi pół na pół. Oceny mnie podobnie.  Wszystkim się przejmuję. Mało tego, mam poczucie, że marnuję swoje życie, jedyne jakie mam. A jestem taka młoda. Dlatego też mówię STOP.

Zaczynam od odpowiedzi sobie na pytanie " Czego chcę?" I zaczynam się spełniać, ale tak naprawdę.

Jest mi strasznie smutno.

6 995

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorkiem Lajlę i Suzan

Lajla jesteś wyjątkiem skoro nie lubisz słodyczy, a one są taaaakie dobre smile chociaż tak naprawdę, to ja je lubię wybiórczo........ żadnych tam mas krówkowych, ciągnących i wiele.....wiele....innych.

Suzan przy przeziębieniu dopadł cię ten stan depresyjny, ale nie szkodzi odpowiedzieć sobie na pytanie pt: "czego chcę".
Swojego życia na pewno nie marnujesz......jeszcze nie marnujesz......Ty je dopiero zaczynasz.
Głaskam Cię po główce, aby Ci się zrobiło bardziej radośnie.......no już....głowa do góry.

6 996

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajko bardzo Ci dziękuję. Brakuje mi tego, by się ktoś mną tak "po ludzku" zaopiekował. Ciągle sama sobie radzę, ale mam dość.

6 997

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Rajko bardzo Ci dziękuję. Brakuje mi tego, by się ktoś mną tak "po ludzku" zaopiekował. Ciągle sama sobie radzę, ale mam dość.

Popatrz na to z innej strony .......dajesz sobie radę .....pomimo, a to wyrabia charakter.....kiedyś to  będzie procentowało.

6 998 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-29 21:16:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Smętno w azylkowie...:(
Ja też mam stany podgorączkowe, bóle mięśni. Już dwa razy byłam u rodzinnej i za tydzień znowu chce mnie widzieć.
Miałam sporo badań, oprócz podwyższonego cholesterolu wyniki w normie, a ja się źle czuję.

Dzisiaj byliśmy z mężem na mszy w intencji śp. mamy, siostra nie, bo bardzo źle się czuje.
Podczas mszy dwie kobiety uczestniczyły w ceremonii, jedna czytała ustęp z biblii, a druga śpiewała.
Śpiewała bardzo ładnie, piękny, dźwięczny głos. Okazało się, że znam ją, "modli się pod figurą, a diabła ma za skórą". To historia z przed kilku lat, nieprzyjemna. Ale tacy ludzie też mają swoje "dobre strony". W jej śpiewie nie doszukasz się obłudnej duszy.
Gdybym jej nie znała, to słuchając jej, miałabym obraz osoby prawej.....

Raju strajkowałaś?????
No, jak możesz łamać przepisy.....to trzeba zgłaszać władzom.
Co za samowolka. hmm

Ja dwa dni temu "zawiesiłam się", nawet nie mogłam nic poczytać na forum.
Wcześniej zdążyłam tylko poklikać we fraszkach.

Piszesz o masach krówkowych, a ja właśnie kupiłam pół kilograma krówek, takich długich i baaaardzo ciągnących. Takie lubię. big_smile
Muszę uważać jak jem, bo właśnie jeden ząb mi się uszczerbił (czemu podkreśla mi się na czerwono?), ale to nie na krówce, więc kolejny lekarz mi się kłania i zagląda do kieszeni. Do dentysty to ja chodzę od dawien, dawna prywatnie.

Idę przed telewizor, bo mój serial, ale myślę, że jeszcze później poklikam.

6 999

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajko trafne spostrzeżenie, dzięki.

Smutno w Azylu dziś. W sumie to wszędzie dużo smutku. Ile trzeba mieć odwagi i sił, by na twarzy pojawił się uśmiech.  To jest coś smile
Uśmiech w tym świecie smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Chciałam zapisać się na szkolenia na wolontariusza hospicyjnego, ale przegapiłam je. Ah..... Nadarzy się następna okazja mam nadzieję.

7 000

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Żyworódko dawno nie widziana smile jak to miło, że się pojawiłaś smile

Ty też chora? no co się dzieje? stany podgorączkowe to chyba nie z przeziębienia, poproś lekarkę aby Cię skierowała do szpitala na szczegółowe badania, tym bardziej, że źle się czujesz.
Cały AZYLEK (oprócz mnie) zachorował, no może jeszcze Anhedonia jest zdrowa - nie narzekała ostatnio na żadne bóle fizyczne.

ŻYWORÓDKO - a czy u was też jest taki zwyczaj, że na mszy pogrzebowej zbierana jest taca z przeznaczeniem na msze za zmarłą osobę? Wszędzie, gdzie byłam na pogrzebie - taka taca miała miejsce.
Terminy tych mszy ogłaszane są podczas niedzielnych, regularnych mszy.
Tacę na mszy pogrzebowej rozumiem, ale tacy na mszy ślubnej pojąć nie mogę.......
Solistka z mszy, którą znasz z innej strony, zapewne poprzez piękny śpiew i uczestnictwo w nabożeństwach dostępuje "odpustów" czy też odpuszczenia grzechów.........ja też znam takie osoby - nie opuści żadnej mszy......ale po wyjściu już jest inaczej, jakoś nie kierują się przykazaniami w życiu. Ale śliski temat.......już wychodzę z niego.......

Noooo....strajkować próbowałam......ale Miga natychmiast ściąga mnie na ziemię big_smile.....hihihii.....jest łamistrajkiem - bo mnie łamie!

Też chodzę prywatnie do dentystki - od zawsze. Masz czerwone zabarwienie od ząbka? - pewnie krew z dziąsła....coś się tam dzieje.
Ostatnio tłumaczyła mi (dentystka), że zęby się łamią nie na twardym kawałku, tylko przy jedzeniu czegoś miękkiego.....co oblepia zęba i katastrofa gotowa........a więc jedz spokojnie te krówki nadal big_smile

Pewnie już nikt nie zajrzy a więc życzę milutkich snów.
Ostatnio miewam paskudne sny.

7 001

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Smutno w Azylu dziś. W sumie to wszędzie dużo smutku. Ile trzeba mieć odwagi i sił, by na twarzy pojawił się uśmiech.  To jest coś smile
Uśmiech w tym świecie smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Chciałam zapisać się na szkolenia na wolontariusza hospicyjnego, ale przegapiłam je. Ah..... Nadarzy się następna okazja mam nadzieję.

Suzanko  Odwagi i siły - dla Ciebie - uśmiechaj się nawet poprzez łzy.
Bardzo Cię chcę wesprzeć, tylko nie wiem jak.
Przegapiłaś szkolenie - myślę, że nie stało się źle.......masz teraz tyle na głowie. smile

7 002

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basiu, co ty nawet na poranną kawkę nie wstałaś????????????
A Anhedonia tak cię godnie zastąpiła. big_smile Od razu do dwóch filiżanek jej nalewa, to jest dopiero ekspres.
Śpisz już na NOWYM?
Z pewnością jesteś teraz bardzo zapracowana, ale popatrz, że w końcu osiągnęłaś TO, co planowałaś.
Cieszę się razem z tobą. big_smile
Miło czytać, jak ludzie realizują swoje plany/zamierzenia.
Parapetówa cię nie ominie...szykuj ten cydr, może w końcu i ja się go napiję.

W prawdzie brzuch mnie nie boli i raczej rzadko mam te dolegliwości, ale jestem otwarta na wszelkie medyczne nowości, zatem uświadom mnie Anhedonio, co to zacz ten "kobylak". wink

Miga, co ci po tej głowie chodzą znowu jakieś...tęsknoty, księżycowe zawroty, niespełnienia, nostalgia za czymś co było.......
Przytulam cię, bo co innego mogę zrobić, ja twoich myśli nie odgonię, jak ty sama też nie dajesz rady.
Czasu, czasu ci potrzeba.....:)

7 003 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-29 23:19:56)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
ŻYWORÓDKO - a czy u was też jest taki zwyczaj, że na mszy pogrzebowej zbierana jest taca z przeznaczeniem na msze za zmarłą osobę? Wszędzie, gdzie byłam na pogrzebie - taka taca miała miejsce.
Terminy tych mszy ogłaszane są podczas niedzielnych, regularnych mszy.
Tacę na mszy pogrzebowej rozumiem, ale tacy na mszy ślubnej pojąć nie mogę.......
(...)

Tak, zawsze zbierają od uczestników pogrzebu datki na msze za zmarłą osobę i podają od razu termin i później pewnie też.
Na takiej mszy byliśmy dwa dni po pogrzebie, a dzisiaj była msza od nas, od rodziny.
Byłam na wielu weselach i chyba też zbierał organista na tacę, ale tak na 100% nie jestem pewna.

Raja napisał/a:

Solistka z mszy, którą znasz z innej strony, zapewne poprzez piękny śpiew i uczestnictwo w nabożeństwach dostępuje "odpustów" czy też odpuszczenia grzechów.........ja też znam takie osoby - nie opuści żadnej mszy......ale po wyjściu już jest inaczej, jakoś nie kierują się przykazaniami w życiu. Ale śliski temat.......już wychodzę z niego.......

Dokładnie jest tak, jak ujęłaś ten temat - grzeszne anioły.

Raja napisał/a:

Też chodzę prywatnie do dentystki - od zawsze. Masz czerwone zabarwienie od ząbka? - pewnie krew z dziąsła....coś się tam dzieje.
Ostatnio tłumaczyła mi (dentystka), że zęby się łamią nie na twardym kawałku, tylko przy jedzeniu czegoś miękkiego.....co oblepia zęba i katastrofa gotowa........a więc jedz spokojnie te krówki nadal big_smile

Właśnie tak dziwnie mi się ułamał, bo od dołu do samego dziąsła, ale dziąsło nie obolałe.
Mam dwóch stomatologów, panią i pana.......zastanawiam się do kogo się wybrać.
Terminy mi się nakładają, bo od poniedziałku będę jeździć na masaże, dobrze, że blisko, tylko trzy przystanki.

Masz niedobre sny.....to ja ci życzę rajskich. smile
Ja ostatnio mało pamiętam sny, a bywało, że mogłam je opowiedzieć ze szczegółami.

Kończę na dzisiaj, jeszcze tylko dodam, że wczoraj oglądałam "Raport Pelikana" z Julią Roberts w roli głównej.
Już kiedyś widziałam ten film, ale z zainteresowaniem obejrzałam go ponownie.
Lubię filmy z tą aktorką - ma charakterystyczną urodę i sposób gry. smile


Wszystkim spokojnej nocki. big_smile

7 004

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo jesteś wspaniałą osóbką. Wspierałaś mnie każdym swoim słowem smile smile

Spałam w dzień kilka godzin to i teraz nie mam śpiku, he he.
Wy do spania, a ja poprzeglądam stronki smile

7 005 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-30 10:25:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie smile
Wstawiam kawko-herbatę i życzę Wam miłego dnia. Widzę, że mam duuuużo do poczytania hehe. Sesja u mnie nadal trwa i już powoli nie mam sił. Pozdrawiam wszystkich. smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

7 006 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-30 10:39:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja.

Za oknem troszkę śniegu napadało. smile
Czuję się już lepiej. Chciałabym iść od biblioteki, no ale cóż. Jeszcze się boję o zdrowie. Mój spacer ograniczę do biedry bądź Auchana. A może Lidl. Tyle tego w około smile big_smile

Zostawiam pyszne śniadanko.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Trochę kaloryczne, no ale w końcu trzeba mieć siłę.
Ufff jak dobrze, jak głowa nie boli, mięśnie "nie wołają" o pomoc i w końcu mówić mogę normalnie big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

7 007 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-30 11:36:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Za chwilę wracam do tej niewdzięcznej nauki tongue Poza tym muszę w 3 dni napisać spory kawałek pracy, więc pewnie do pn tu nie zaglądnę. Choć kto wie czy nie zbłądzę myszką w odpowiednie okienko hehehee tongue

Do wiosny 49 dni smile

Cytat dnia

?Nawet gdy jesteś na właściwej drodze, inni wyprzedzą Cię jeżeli się zatrzymasz.? ? Will Rogers

Zulka muszę poczytać o tej kuracji z solą na zatoki bo męczę się już stanowczo za długo.

Miguś i jak ptyśka pochłonęłaś. Oj tam, że chemia, a gdzie chemii nie masz. big_smile A z tymi bólami brzucha to do doktora udaj się czym pilniej, a nie oj boli boli, ale nie idzie. Wcześniej były to nerwobóle, ale nie zaszkodzi się ponownie przebadać.

Klaudynko piękny ten wiersz o róży smile Już nie mogę się doczekać cieplejszych dni by z Nelką pójść na dłuższy spacer. A Twój Lakuś, jak tam się sprawuje?

Rajka rację macie z tymi chemio słodyczami, a ja i tak ostatnio bo zaliczeniu egzaminu wstąpiłam z siostrą do sklepu i napadłyśmy stoisko cukiernicze hehe bo chemia jest wszędzie hihi, a jam odporna na nią z każdym kęsem. tongue

Lajlo dziękuję za życzenia zdrowia i Tobie też życzę dużo zdrówka i ślę pozdrowienia big_smile

Suzanko no co Ty dołalus-pospolitus Cię złapał? Kogo, jak kogo, ale Ciebie co to to nie! Nie daj się takim chwilą i pamiętaj, że jesteśmy tu smile A szkolenie nie jedno przed Tobą big_smile

Żyworódko, Anhedoniu, Basiu, Czytelniczko, Wielbicielu..... pozdrawiam smile

Pozdrawiam wszyskich, jak to Nasza Basia mówi "bez wyliczanki". smile

7 008 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-30 12:28:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witajcie Marudki !

Majeczko, na kolażu dałam kawalek wiosny, masz rację ja też już doczekać się nie mogę na wiosenne dnie tym bardziej ze u mnie zimno, mokro i ponuro. Lakuś dorasta, już mniej rozrabia ale też uwielbia się bawić i rano gdy jeszcze śpię to on patrzy kiedy oczy otworzę, sam nie budzi ale niech tylko mrugnę okiem to już radość jego jest ogromna, głaskanie, drapanie za uszkiem i wszelki możliwe pieszczoty, jak i zabawy. Już on dba o to żebym sprawna wstawała.

Suzanko Twój organizm jednak nie nadaje się na Alaskę, zimę możesz darzyc tylko miłością platoniczną, wygrzej się i wylecz bo luty przed nami.

Żyworódko Ludzie maja dwa oblicza, ciemną stronę i jasną, a tę panią poznałaś najpierw od tej gorszej strony i dlatego wywołała w tobie sprzeczne odczucia. No cóż, wszystko się zmienia i ludzie również.

Rajko, Migusia, Lajlo, serdecznie Was pozdrawiam dziewczyny, oraz osobne pozdrowienia dla Wielbiciela big_smile

7 009

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Marudowo.

Taki dzisiaj jakiś marny dzień,mnie chyba nery bolą,albo kręgosłup,a muszę jeszcze jechać z córką do okulistki.
Nie chce mi się okropnie,bo pomimo umówionej godziny,trzeba się wysiedzieć ze dwie godziny.

MAJ,ja to mam nie tyle chore zatoki,co taki głęboki,wkurzający katar.Inhalacje
     nie pomagają,lekarz zalecił sinulan i wodę morską do nosa.
     Ja już kupiłam sobie kawałek lnu,tylko nie mogę się zabrać,za uszycie woreczka......może ta metoda z solą przyniesie pożądany efekt.


MIŁEGO DNIA WSZYSTKIM MARUDZIANKOM ŻYCZĘ.

7 010

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Cały AZYLEK (oprócz mnie) zachorował, no może jeszcze Anhedonia jest zdrowa - nie narzekała ostatnio na żadne bóle fizyczne.

ZDROWA, zdrowa... wink (nie licząc konieczności odwiedzenia dentystki, bo TYLKO plomba mi wypadła) DZIĘKOWAĆ, dziękować... wiadomo, "są rzeczy ważne i ważniejsze" no i są chorzy i "chorsi" wink
...ale jak czytam najmłodszą, to odczuwam gwałtowne obniżenie nastroju. Większość niedomaga, ale skala narzekania jest JEDNAK różna wink może to pole do głębszej refleksji? Bo jak nieść innym pomoc... ?
Klaudyna ma rację (w sensie "zamiłowań"): teoria sobie, a realia sobie wink może rozszerzyć to na więcej "pól"?

Kobylak to niezłe ziółko wink jak moje stare (dziecko mam na myśli!) było bardzo małe (miało 6 m-cy) trafiło do szpitala i tam "mądra babka" (salowa, żeby nie było, że światła doktórka wink ) mi dała i.... szpital okazał się zbędny i niepotrzebny big_smile do dziś kultywuję. W sumie to jedyne ziele jakie na łąkach zbieram. Tyle, że ja nie używam korzenia a te rdzawe przeschnięte nasiona (czy kwiatostany?) zdzieram z łodygi. A zaparzam jak herbatkę.
ZULKO - też słyszałam o skuteczności metody z solą... warto zdaje się spróbować. I trzymaj się dziewczyno! Wyjdzie słońce - będzie lżej wink ... "byle do wiosny" wink ???

DZIĘKI MAJ-u za optymistyczne wieści big_smile i kawusię z rana (jak śmietana wink )
To mówisz, że do wiosny TYLKO 49 dni... popatrz nie zauważyłam kiedy "pękła" 40-tka! Toć to zaledwie miesiąc "z okładem"!

Raja napisał/a:

ANHEDONIO - czy już namierzyłaś jakieś konkretne mieszkanko?

Konkretnego nie... ale 9 do wyboru to już tak big_smile
Ten konkret niestety ode mnie nie do końca zależny... Zobaczymy na ILE przeciwnik procesowy zgodzi się "ufundować" moje fantazje wink
ZACZYNA się kolejny weekend. A to jeszcze karnawału!
Ciekawam kogo gdzie skieruje... czy do łóżek czy na balety wink ?
Whatever: UDANEGO!

7 011

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj no a dopadł mnie ten dołalus - pospolitus wczoraj, ale na chwilkę smile  Dziękuję za słowa otuchy smile
Wszyscy teraz nad swoimi pracami siedzą smile Taki czas big_smile I jak Ci idzie? smile U nas ja i kilka osób ma na razie spokój z seminarką - zaliczone smile smile
I ja zaraz wracam do nauki. Potem skoczę na zakupy co do lodówki, bo pusta. smile I ciacho jakieś sobie kupię, a co he he.
Klaudynko może i masz rację. Może coś w tym jest. Zima piękna i kochana, ale moje ciało chyba nie do końca jest za nią. I weź tu zrozum człowieka big_smile.

7 012

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

http://wiadomosci.wp.tv/i,Amatorskie-nagranie-z-zamarznietego-miasta,mid,1640085,index.html#m1640085
Naprawdę chciałabyś gdzieś TAM funkcjonować? Twoim marzeniem jest ZAMIENIC się z nimi???
BEZ urazy, ale wybrałaś takie studia, które "rozjaśniają" dylematy typu: rozdźwięk między deklaracjami a praktyką wink
ja sama posiadam niedoskonałości w postaci cech autystycznych, dlatego tego typu rozdźwięki tak "dają mi po oczach" wink
OWOCNEJ nauki studentki smile i niech złe nastroje nie panują nad wami, a Wy panujcie nad nastrojami big_smile Są metody na ich okiełznanie - prawda Susan?

7 013

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan, dużo uśmiechu i wiary w siebie smile
Klaudyno, bardzo dziękuję za Twoje pozdrowienia smile
Maj smile
Odczuwam senność... Nie mogę przecież zasnąć na ukochanym serialu smile

Zazdrosny

Ciągle komuś
Czegoś zazdrości
Czy, ktoś mu wyjaśni?
Iż w takim stanie psychiki
Nie spotka jedynej miłości.

7 014

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wielbicielu łatwo mówić smile Co innego w działaniu. Ale staram się smile
Senna pogoda to i senność chwyta smile smile

7 015

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

U mnie dużo śniegu popadało......takimi dużymi płatkami.
Zatem witam wszystkim odpowiednią aurą co do pory roku. big_smile

W temacie leczenia:

zulka66 napisał/a:

(...)
MAJ,ja to mam nie tyle chore zatoki,co taki głęboki,wkurzający katar.Inhalacje
     nie pomagają,lekarz zalecił sinulan i wodę morską do nosa.
     Ja już kupiłam sobie kawałek lnu,tylko nie mogę się zabrać,za uszycie woreczka......może ta metoda z solą przyniesie pożądany efekt.(...)

U mnie stoi woda morska w sprayu. Tylko parę razy kiedyś psiknęłam ją do nosa, ale niestety dla mnie jest za agresywna - szczypało
mnie w nosie. Nie kosztowała tanio. U ciebie nie musi być taka reakcja.
Woreczek z solą jak najbardziej wskazany. Podgrzaną sól (na patelni) wsyp do woreczka i połóż na czoło - temperatura nie za wysoka, żeby ci skóry nie przypiekło. Wcześniej czoło posmaruj kremem tłustym.
Aha.... i bardzo uważaj na tę dziurkę w woreczku, przez którą wsypujesz sól, bo mnie raz się część wysypała na pościel, ale że to już była noc, to nie chciało mi się odkurzać i spałam tak do rana......heheee

7 016

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór Marudki big_smile ....jeśli jakaś jest big_smile

dziś mam wielką ochotę pomarudzić.....na pogodę, na brak czasu i w ogóle bierze mnie na całokształt sad
co to za pogoda? do południa jak cię mogę.....a później deszcz i deszcz...... teraz też pada sad
niby to już dzień dłuższy, nawet jest to widoczne, ale gdzieś się rozłażą te godziny......tylko spać i wstać....spać i wstać.......

Zaintrygowało mnie to ziele o nazwie kobylak, nigdy o nim nie słyszałam.....a to ma tyle zalet!
Wyszperałam zdjęcie w necie i doczytałam, że to jest nic innego jak tylko szczaw pospolity.....tzn ten, który rośnie na łąkach (tak zrozumiałam)

                               Obrazek dodany przez użytkowniczkę
wyczytałam jeszcze, że działa na wszelkie rany trudno gojące się, ma wiele zastosowań i pomyśleć, że przez całe lato widuję to zielsko.

Majka po twoich postach widzę, że idziesz z pisaniem pracy jak burza......moje wielkie uznanie.....nie zwalniaj tempa, niedługo  będziesz miała zasłużony odpoczynek smile

Suzanko cieszy mnie, że dziś już lepsze masz samopoczucie, jutro będzie jeszcze lepiej smile
ANHEDONIA swoimi postami pięknie Cię mobilizuje do odpowiedzi na pytanie, które niedawno sama sobie zadałaś : "czego ja chcę?
(mam nadzieję, że wiernie powtórzyłam pytanie)

Anhedonio duży wybór mieszkań, głowa może rozboleć, ale przy oglądaniu ich naocznie wiele też może się wykruszyć.

Zulka jak Ci dziś poszło z córką u okulisty? masz rację, że zapisy na określone godziny też niewiele dają....trzeba swoje odczekać.
Ciebie też dopadło jakieś przeziębienie? a może po prostu z przemęczenia boli Cię to i owo.
Trzymaj się cieplutko i marudź ile sił ....dla poprawy samopoczucia.

Marcin Zazdrośnik (ostatni wierszyk) też mi się podoba smile zawarta jest w nim calutka prawda!
Obejrzałeś dzisiejszy odcinek serialiku czy przespałeś? Mówiłeś kiedyś, że Twoją "faworytą w filmie" jest (zapomniałam jej imienia) żona paszy.......noooo....ale czy widzisz, że ona coraz bardziej wredną się staje?
A te odcinki z wężami??? ojjjjjj....chyba zrezygnuję z dalszego oglądania, bo nie mogę się przełamać.

Ale wyskrobałam epistołę!
Pozdrowionka tylko zostawiam.....z wyliczanką ..... DLA MIGI big_smile Żyworódki big_smile Klaudynki big_smile Lajli big_smile Basi big_smile jeszcze dla Anusi big_smile Czytki big_smile (które zapomniały o Azylku)

7 017

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódka przybyła smile i bardzo mnie ucieszyła smile

jaka ja jestem do tyłu...... o wodzie morskiej też nie słyszałam.....kupuje się ją w aptece? i ma służyć do pozbycia się kataru?

kataru wprawdzie nie mam, ale zatoki przydałoby mi się oczyścić i zastosuję kiedyś radę z solą. Może zamiast woreczka, wsypę ją do chustki od nosa (jeszcze kilka mi się poniewiera) i zawiążę.
Zapchane zatoki.....chyba mam zapchane, najgorzej jest rano, ale dotychczas wiązałam to z paleniem......spróbuję z solą.

7 018

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja wcale Cie nie widzę...ani Żyworóki...

Miguś, a najedz że się w końcu porządnie, tak do syta, nawet tych placków karpatko-podobnych.....bo ostatnio ciągle kogoś podjadasz. Ja rozumiem, że jestem "jadalna", ale zimową porą jestem mniej rodna, a nie chcę być taka obskubana. sad
Poza tym, jak kiedyś pisała Raja i ja to potwierdzam, mogę z nazwy być też jaszczurką, więc jak cię złapię na podgryzaniu, to...to lepiej zmykaj migusiem....hihiii

A'propos, niedawno w jednym ze swoich programów Cejrowski opowiadał o rybie płaszczce zwanej Rają.
Jest dosyć groźna dla człowieka, jeśli przyczepi się do ich ciała, najczęściej nogi. Na szczęście u nas nie spotykana.

Raju jesteś big_smile
No popatrz, KOBYLAK to szczaw.
W takim razie może z powodzeniem zastąpić coca-colę, gdy boli brzuszek.

7 019

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

A'propos, niedawno w jednym ze swoich programów Cejrowski opowiadał o rybie płaszczce zwanej Rają.
Jest dosyć groźna dla człowieka, jeśli przyczepi się do ich ciała, najczęściej nogi. Na szczęście u nas nie spotykana.

wiedziałam o takiej rybie big_smile zwaną Rają........hihihiiii....czy u nas nie spotykana???? ....nooooo ....jak to nie spotykana? i czepiać się lubi.....ale bardzo się pilnuje aby nie odgryźć komuś.....czegoś...... big_smile

7 020

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

(...)
U mnie stoi woda morska w sprayu. Tylko parę razy kiedyś psiknęłam ją do nosa, ale niestety dla mnie jest za agresywna - szczypało
mnie w nosie. Nie kosztowała tanio. U ciebie nie musi być taka reakcja.(...)

UWAGA! UWAGA! UWAGA!
Niniejszym prostuję powyższą informację.
Sięgnęłam do apteczki i okazuje się, że jest to aerozol do nosa do stosowania w przewlekłych oraz nawracających infekcjach -na bazie wody z Lichenia bogatej w siarkę.
Zatem mnie siarka drażniła, nie jest dla mnie wskazana.

Raju, ja też mam duuużo chusteczek.
A sześć takich ładnie ozdobionych haftem, każda w innym kolorze, które dostałam od koleżanki.
No i trzymam je na pamiątkę. big_smile

Posty [ 6 956 do 7 020 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 106 107 108 109 110 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026