netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 177 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 105 106 107 108 109 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 891 do 6 955 z 10 608 ]

6 891

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jestemmmmm wieczorową porą big_smile zwarta i gotowa do rozmówek......i nie tylko rozmówek.....

Zulka cieszy mnie bardzo, że przybyłas do Azylku big_smile.
Po południu tak sobie pomyślałam: a może ZULKĘ wywoływać?
Mam nadzieję, że się zadomowisz i zostaniesz "krzakiem".
Dla wyjaśnienia: wszędzie są krzoki i ptoki.......wiadomo krzok - to krzok mocno wrośnięty w podłoże big_smile a ptok? - wyjasnień nie wymaga.

Basiu jeśli tylko same panele zostały do ułożenia - to pójdzie szybko. Dłużej zejdzie z przykręcaniem listew.
Na Wielkanoc, to Ty już zapomnisz o wszelkich remontach - będziesz już krzokiem na tym mieszkaniu.

Miga jeśli chodzi o tą nać pietruszki.....tzn, że muszą to być ilości przemysłowe????? ojjjjjj przewiduję problem.....nasza Suzanka może się w królika przemienić big_smile

Klaudi jak przespałaś popołudnie - to co będzie nocą? nie będzie problemów z zaśnięciem?

Też jestem ciekawa jaką decyzję Anhedonia podejmie. Trudna sprawa.

Żyworódko przesyłam Ci dużo pozytywnej energii.

6 892

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

Lubię język włoski ale nie podoba mi się model rodziny włoskiej i ich panowie.

Klaudi a czemu nie podoba Ci się model włoskiej rodziny? powinien się podobać, bo tam na pierwszym miejscu liczy się matka, w ogóle jest duży szacunek dla osób starszych........ a panowie???? uroda południowców jest piękna.
Moja kuzynka wyszła za Włocha - Antonia......mieszkają hen....hen.....na końcu buta, często przyjeżdżają w odwiedziny razem z jego braćmi. Sympatyczna rodzinka.....noooo....może troszkę nadmiernie krzyczą i gestykulują big_smile

Posłucham teraz piosenki od ZULKI.

6 893

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszyściutkich i komunikuję, że po południu ucięłam sobie krótką, bo dwugodzinną drzemkę, a zbudził mnie dopiero telefon od syna.
Będą z prezentami w niedzielę.
Od razu zapowiedziałam, że TYLKO cosik z cukierniczych wyrobów, bo ja nie będę odkładała kolejnych prezentów na półkę.
Wiem, szczera jestem aż do bólu......ale, jestem na etapie trzymania w domu rzeczy/ubiorów, które są mi przydatne, a nie dodawania do zbioru nietrafionych prezentów. big_smile

Mówisz Ba-cha, żeby nie jeść po 18-tej. Podobnież to dobrze dla żołądka i snu.
Chociaż teorie są różne, że jak się chce, to trzeba jeść.
Wczoraj jadłam około 22-tej, a i tak wstałam głodna przed 9-tą. sad

Najpierw wypiłam wodę z kroplami z bursztynu. Czasami piję rano wodę z miodem i cytryną, podobnie jak Suzan, tylko, że ona z herbatą.
Na śniadanie zjadłam połowę dużej bułki, z masłem i serem turek Brie, oraz dwie parówki z musztardą imbirowo-miodową. Polecam.
Wypiłam kawę z ekspresu ze śmietanką, zagryzając garścią małych krakersików.
Następnie zjadłam banana.
W dalszej kolejności mały jogurt naturalny, do którego dodałam malin.
Na obiad, talerz zupy pomidorowej z makaronem - po brzegi.
Włączyłam laptusia, żeby poczytać, co w Marudkowie słychać.
Ale.......przed oczami jawił mi się boczek wędzony, a zapach drażnił moje wrażliwe nozdrza.
Wyłączyłam laptusia.
Zrobiłam sobie podwójną kanapkę z masłem i jeszcze ciepłym boczusiem. Skusiłam się również na piętkę od chleba, uwielbiam.

Tak pojedzona i do granic możliwości nasycona........ległam i zapadłam w ukojną drzemkę. big_smile
Po obudzeniu, kierując się wskazaniami Ba-chy, żeby nie jeść po 18-tej, tak na wszelki wypadek zjadłam pajdę z masłem i boczkiem, a drugą z pasztetem.
Wypiłam herbatkę z lipy.
Gdyby co.... to ewentualnie jeszcze dzisiaj tylko banan......

Tak mi minął dzisiejszy dzień.
Żadnych innych wrażeń/doznań oprócz tych smakowych nie zaznałam.
Chyba mi to było potrzebne........:)

6 894

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorkiem
Rajeczko ja tak z grzeczności ciacho stawiam, bo dla mnie to tam śledź albo jakie mięsko powinno leżeć big_smile
U mnie jeszcze biało, ale odwilż niesamowita się zrobiła i taka chlapa paskudna sad
Z całego serca życzę Ci Rajeczko żeby było jak w bajce...żeby tak jak piszesz limit był wyczerpany
Zulka no śmiała byś mieć wątpliwości jakieś big_smile
Basieńko hi hi hi ja wstaję ok 6:30, później faktycznie nie umiem oprzeć się pokusie i pod kołderkę czmycham, ale po 5 to bym co najwyżej się na 2 boczek przekręciła big_smile
Nim się obejrzysz a już będziesz w nowym mieszkanku urzędować, powodzonka i żebyś się tylko nie przedźwigała czasem smile
Miguś jak ten stres Majki jest przewlekły to my tu musimy jakiego terapeutę dla nas zatrudnić...
Natka jest cacy, wogle warzywa są cacy big_smile
Pozdrawiam cieplutko

6 895

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko czytam i czytam ....Twoje dzisiejsze menu i podziwiam apetyt.....
a ja zjadłam dziś na obiad 6 sztuk pierogów z mięskiem, a później połowę gruszki........ponieważ gotowałam bigos - to go próbowałam.
Muszę sobie zapisać musztardę imbirowo-miodową, już kiedyś chyba wspominałaś o niej. Ciągle w sklepie zastanawiam się jaka ta musztarda miała być.

Lajla podobnie jak Ty, ze wszystkich potraw i słodkości, najbardziej lubię śledzie, ale takie jak sama zrobię z octem ryżowym, cebulką i oliwą.
LAJLA dzięki Ci za dobre słowo - oby się spełniło.

Myślisz, że Majka ze stresu wymiękła? a ja myślę, że dotychczas "wstydzi się" tej piąteczki, a z kolejnego egzaminu wróci z 6-tką!

6 896 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-01-22 20:34:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hiii Żyworódko  - to ładnie wpierdzielasz sobie  smile .....   tyle nie jem  - powiedz jeszcze ,że jesteś szczupła ??? hiiii

ja tak jestem przyzwyczajona od lat
śniadano ok 8
o 13 obiad
i tak po 17 kolację    ....  coś tam wrzuciłam na słodko - kawałek babki i pałęczkę prince-polo
to słodkie mnie gubi  ... lol   

Miga powiem Ci cicho - w tym roku 56  skończę 
aż nie mogę w ta cyfrę uwierzyć smile - bo naprawdę nie czuje tego poważnego wieku hiiiiiiiiiii

Rajka panele w pokoikach będą  lol
a reszta gołe ściany i podłogi
ale do naszej wprowadzki muszą być wszędzie położone płytki podłogowe  przynajmniej
nie wiem kiedy zadzwoni facet od mebli  kuchennych - jedyne pocieszenie ,że on to montuje .. lol
mam nadzieję ,że zaraz po niedzieli lol

Lajla przynajmniej troszkę schudne - jak tak sobie polatam po schodach smile
tj. 150 m ode mnie - więc dużo rzeczy przeniosę w ręCCCach .... smile

6 897

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko dopiero mi Twojego posta załadowało, cieszy mnie, że apetyt Ci dopisuje... Ja kolację jadam ok 18, a ok 22 jadam druga kolację to już u mnie norma... Jak bym ostatni posiłek zjadła o 18 to bym nie zasnęła z ...głodu

Rajeczko Kiedyś musi się zła pasaa gdzieś kończyć...
Majka znów będzie sprawdzała nasza wytrzymałość i powie że oblała a tu pach 6 i obyy obyy
Z tymi śledziami to mi smaczka narobiłaś, chyba sobie zrobię jutro takie w oliwie ahhh

6 898 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-22 20:35:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zula witaj i już więcej o drogę do marudkowa nie pytaj.....tylko zapuść korzenie, tak jak o to prosi Raja, a do tej prośby i ja się dołączam. smile
Piosenkę znam i sobie nuciłam w trakcie odtwarzania.
Włosi, to chłopy z wyglądu na schwał, z ikrą, hałaśliwi, krzykliwi......jak dla mnie to za bardzo.
Nie gustuję w nich.
Piszecie, że matka gra pierwsze skrzypce. U nas raczej jest to tępione, przez nasze kochane synowe....heheeee

Raja napisał/a:

(...)Żyworódko przesyłam Ci dużo pozytywnej energii.

Rajka, twoją pozytywną energię czuję cały czas. smile
Jesteś dla mnie wirtualnym balsamem nr 1......na życiowe "zawirowania".
Nie umniejszając pozostałej części naszego azylkowego społeczeństwa, bo oni też, każdy na swój sposób. smile

Tobie też życzę stabilizacji życiowej, w sensie, aby wszystkie problemy i kłopoty poszły jak te koty za płoty. smile

Anhedonio, wszyscy czekamy, na informację CO postanowiłaś,..........ja wolałabym, żebyś została w domku......, a w rezerwie miała małe mieszkanko w bloku. smile Tylko, że z tego co pamiętam, to "dwa grzybki w barszcz", czyli i to i to nie wchodzi w rachubę.

Maju, Maju, ty tu nam baju, baju.........a znalazłaś się w raju.
Gratuluję. big_smile

6 899 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-22 21:00:49)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziewczęta, zawsze, ale to zawsze miałam ogromny apetyt.
A jeszcze jak nakłada się stres....to jem co podleci....nawet śledzie, zakąszane powidłami.
Inni odwrotnie, w takich chwilach zupełny brak apetytu.
Lajla, to też jesteś z tego chowu co i ja. smile
Raju, tylko sześć pierogów zjadłaś?????? Uwielbiam pierogi, nawet te ze szpinakiem. big_smile
Basiu, długo, długo byłam laska......teraz mam już trochu sadełka, ale mówią, że tak lepiej wyglądam....mając na uwadze latka. smile
Koleżanki są.....bardziej.....;)
Słodkości to ja podjadam po śniadanku, przy kawce.

Edit:
Raju poproszę o ten przepis na śledzie w occie ryżowym i jakiego wytwórcy mam kupić.
Na święta kupiłam gotowe producent "Lisner" i już się na dobre odżegnałam.
Nie to, żeby były smakowo niedobre, ale znikoma ich ilość w słoiku.
Okręcone dookoła słoika, a w środku powpychana cebula.
Totalne nabijane klienta w butelkę.
No, po prostu zdzierstwo!!!

6 900

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
za "balsam" najserdeczniej dziękuję, aż mi się cieplutko na serduchu zrobiło Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Otrzymujesz prezenty nie trafione? moje zawsze mnie obdarowują książkami.......na sobotę się zapowiedziały....już się cieszę.
Przez cały okres przedszkola  i wczesnych lat szkolnych, otrzymywałam laurki i różne malunki - trzymam je do tej pory i zawsze pokazuję......uciechy jest co nie miara i to ciągłe pytanie: "babciu po co to trzymasz"?

6 901 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-01-22 21:00:13)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko ja tez chomikuję wszystko od najmłodszych lat, mam nawet opaskę która syn miał założona na rączkę po urodzeniu big_smile

ŻyworódkoJa w stresie właśnie nie jadłam kompletnie nic za to dużo paliłam, od kiedy rzuciłam palenie, jem, nie narzekam na apetyt no z wyjątkiem śniadań, śniadania nie jadałam i nie jadam do dziś smile

6 902

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
już podaję ten swój (wymyślony przeze mnie) przepis na śledzie.....nic prostszego...
Wymoczone płaty śledziowe kroisz w kawałki i układasz w słoiku na przemian z cebulką pokrojoną.
Podlewasz a właściwie dobrze kropisz octem ryżowym i oliwą. Nie muszą pływać w tej zalewie, bo to wszystko się zmaceruje i już na drugi dzień są bardzo dobre......takie chrupiące.
Są trudności z kupnem octu ryżowego, zawsze można go dostać w Selgrosie, a ostatnio pojawiał się w Lewiatanie.
Na święta B.N nie dostałam octu ryżowego i zrobiłam z octem jabłkowym - też były dobre.

6 903

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

Rajeczko ja tez chomikuję wszystko od najmłodszych lat, mam nawet opaskę która syn miał założona na rączkę po urodzeniu big_smile

ŻyworódkoJa w stresie właśnie nie jadłam kompletnie nic za to dużo paliłam, od kiedy rzuciłam palenie, jem, nie narzekam na apetyt no z wyjątkiem śniadań, śniadania nie jadałam i nie jadam do dziś smile

Lajla to też jesteś fajny chomik big_smile
Mam tak samo jak TY! u mnie stres = zapominanie o jedzeniu, ale za to palę duże ilości. Ciekawe czy by mi się odezwał apetyt, gdybym nie paliła.

6 904

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziewczęta, od wnuczątek laurki też mam i rysuneczki i serduszka z plasteliny, i też tak jak i wy trzymam w pudełeczku. big_smile
Tylko młodzi jeszcze dodatkowo kupują od siebie.
O tych nietrafionych prezentach, to tyczy się tych różnych corocznych okazji i nie są one tanie. sad

Opaski dzieci z rączki też mam. big_smile
I jeszcze listy do św. Mikołaja i z kolonii.

Raju, dziękuję za różyczkę i motylka.
Właśnie uwielbiam czerwoną. smile

Raju, dzięki za przepis, mam ocet jabłkowy, to go spożytkuję.
A cebulę sparzasz?

Ja do tej pory robiłam właśnie na bazie musztardy imbirowo-miodowej.
Smaruję nią płaty śledziowe z obu stron, a następnie pokrojone wkładam do słoika na przemian z cebulą wcześniej sparzoną.
Dodaję angielskie ziele i liście laurowe, zalewam oliwą.
Są łagodne w smaku.

Paa, idzie mój serial.

6 905 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-22 21:23:00)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Już Wam tłumaczę sprawę z oknami big_smile Widzę, że wzbudziła  wielkie zainteresowanie smile Ba-Cho okna są nowe. Widać. Po prostu słabo grzeją. Dlatego nie lubię mieszkać w domkach jednorodzinnych. Zawsze na stancjach jest  z tym problem.
Najlepiej chciałabym mieszkać w jakimś wieżowcu. Nie mówię apartamentowiec. smile
Gdybym kiedyś miała warunki na kupno mieszkania, wyglądałoby ono mniej więcej tak :
Obrazek dodany przez użytkowniczkę Uwielbiam nowoczesność smile

Klaudynko dawaj śmiało ten śnieg big_smile
Wielbicielu nie dziękuję, by nie zapeszyć. Czwóreczki starczą smile Ważne bym pracę dostała za tą moja naukę smile

Hm... Trzeba w końcu iśc sie umyć,potem kolacyjka i z notatkami do łózka smile Do tego biorę czekoladkę gorzką i zieloną herbatkę smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 906

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko zapisałam sobie Twój przepis na śledzie z musztardą - brzmi bardzo apetycznie.
Cebuli nie sparzam, bo ja bardzo lubię cebulę surową.
Jeśli masz grzybki marynowane możesz do śledzi dokładać warstwy pokrojonych grzybków, wtedy trochę mniej octu. Z grzybkami też są pyszne.

6 907

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja Rajeczko na szczęście już nie palę i powiem Ci że dobrze się z tym czuję... Mam jeszcze swoje pamiątki z chrztu i komunii big_smile Fajnie się do nich wraca...
Podprowadzę przepis...
Basiu ale Ci się kondycja wyrobi, jak poprzenosisz...Podaj namiary to wykorzystam do poprawy swojej kondycji hi hi hi
Żyworódko z musztardą? Nie jadłam pozwól że też wypróbuję, bo śledzie to ja barddddzo lubię...
Suzanko ja tak zaczęłam coś sobie poczytywać o ogrodach zimowych i  zaczyna mi się to podobać smile
Dobrej i spokojnej nocki Wam życzę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 908

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lailo no to jesteśmy w jednej drużynie smile smile . Piękne są takie ogrody. Chciałabym w przyszłości taki mieć. smile

6 909 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-22 22:52:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

napisał:

    (...)Gdyby co.... to ewentualnie jeszcze dzisiaj tylko banan......(...)

Niestety.....nie mam silnej woli.
Owszem, banana zjadłam, ale były wspominki o śledziach, to.......zjadłam jeszcze trzy kromki z masłem i śledziem podczas oglądania serialu. sad
Ale od jutra.....od jutra robię szlaban na lodówkę. big_smile
Zresztą i tak mam wychodne, najgorzej jak jestem w domku.

Jeszcze dziękuję marudo-panom Martinowi i Pawłowi za życzenia. smile
Klaudii za tematyczny wierszyk. smile
Pozdrawiam i całuję moje wnuczątka, bo może kiedyś natkną się na ten wątek i poczytają, co też ta ich babcia tu wypisywała. lol
Gdy składali mi życzenia przez telefon, to zażyczyłam sobie, żeby zaśpiewali mi choć jedną zwrotkę piosenki.....no, oprócz tego najmniejszego.
A najlepsze życzenie było to, od najstarszej wnusi: żeby tata zawsze znalazł czas, jak będę potrzebowała coś do zrobienia w domu.
Myślę, że przede wszystkim miała na myśli laptusia, bo ostatnio raczej do tego go angażuję. big_smile

Jak mnie wzięło na wspominki, to jeszcze dodam, że kiedyś ta wnusia, gdy miała trzy latka, to takie mi życzenia złożyła:
"Jestem mała rózycka, wypadłam z kosycka, nie umiem wiensować, ale babcie UCAŁOWAĆ." big_smile
Przypomniałam jej kiedyś, ale się zdziwiła, bo nie pamiętała.

miga napisał/a:

(...)Basia, jak wyliczyłaś mój wiek, bo widzę, że Ty masz "hii", a mi tu nieustannie kalendarzowo już trzeci rok "51".... (...)

Miguś, przecież jak sama nie przesuniesz zegara, to nikt tego nie zrobi.......heheee.... możesz tak latami wisieć jako ta 51-jedno latka. big_smile
A kto to jest ta: KALUDYNA???????

Idę przed telewizor, może jakiś nocny film obejrzę, bo spać mi się nie chce. big_smile
A wy śpijcie i śnijcie o jutrzejszym dobrym dniu. big_smile

6 910 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-01-23 07:39:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey Doberek Marudy
witam  kawcią piąteczek lol  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Żyworódko -  Kaldynka - ja też tak wiecznie piszę i poprawiam hiii
też stresa - zajadam  ...  lol
ale jak byłam w duzej depresji - to przełknąć nic nie mogłam - spadłam do 53 kg ...

też takie pierdołki mam - głęboko schowane lol

dziś będę mieć roboczy dzień - a jutro zwariowany ....
najgorsze są moje meble - do rozkręcenia - przewiezienia - a potem skręcenia
jak meble to przeżyją to ja też hiiiiiiiiiiiii    a reszta to mały pikuś lol no powiedzmy hiiii  miłego dnia wszyściutkim smile

6 911 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-01-23 08:16:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień Doberek
Suzanko jak z głową zaprojektowane to cudeńka, kawałek lata w środku zimy we własnym domu ahh bajka smile
Żyworódko też nie mam silnej woli, a może już nie mam chęci się wysilać i męczyć hi hi big_smile
To jest piękne, babcie i do tego z laptopami pod pachą zamiast dziergać sweterki jak dawniej, tak trzymać drogie babcie smile
Basiu oby meble przeżyły, bo teraz takie solidne robią ze niejednokrotnie transportu ze sklepu do domu nie przeżywają ...
Mi się marzy taki kredens kuchenny i toaletką jak moja babcia miała w domku sad
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Pozdrawiam i miłego dnia życzę

6 912 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-23 09:45:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie.

W karku mnie coś łamie - chyba się starzeję big_smile
Kupiłam sobie wczoraj sok z jabłek i granatu, świeży, data jednodniowa. Uwielbiam te soki. Polecam smile

Póki co zostawiam pyszne śniadanko. smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zaraz wstaję, dziś cały dzień mam zajęty. Powiedzmy, że pomagam światu big_smile big_smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 913

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry o nietypowej dla mnie porze dnia big_smile
mam jeszcze godzinę do wyjścia z domu, a właściwie do wyjazdu - do mechanika, kolejny raz spaliła mi się w samochodzie ta sama żarówka........skaranie boskie! miesiąc temu była wymieniana. Takie są teraz żarówki. Tym razem, w sklepie, sprzedał mi inną dwa razy droższą - może będzie lepsza.
Jak ja nie znoszę kiedy mi się coś psuje!

Wczoraj wieczorem nawet nie powiedziałam dobranoc, ale to dlatego, że około 22-ej wybuchła panika na klatce schodowej......a więc szybko wyłączyłam komputer.
Facet z 3-ego piętra wyczuł dym, biegał od góry na dół, żeby ustalić co się dzieje. Ponieważ na klatce było wszystko OK zaczął pukać do każdego po kolei celem sprawdzenia......
Ludzie to są jednak dziwni! .......dopiero po jakimś czasie, wylazł taki jeden z pierwszego piętra i powiedział, że to u niego w mieszkaniu spaliła się pizza......

Suzan apetyczne to śniadanko zostawiłaś, ale stałym swoim zwyczajem, wypiłam kawkę.......na jedzenie przyjdzie pora w czasie obiadu........hihihii....ale za to sobie popaliłam big_smile

Teraz już się zwijam i lecęęęęę.......Pozdrowienia dla wszystkich. Miłego Dnia

6 914 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-23 10:52:43)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam w Marudkowie wiosennie , u mnie śniegu nie ma więc może być już tylko wiosennie  big_smile big_smile big_smile

Zaraz biegnę na zakupy żeby na weekend mieć spokój, w końcu odpoczynek po całym tygodniu leniuchowania też mi się należy big_smile

Miłego i spokojnego dnia Wam życzę o wesolutko pozdrawiam. big_smile

6 915

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hello big_smile
Wczoraj byłam pół dnia w bibliotece, a później zakupy musiałam zrobić i taka obładowana z karmą dla Neli, zakupami i laptokiem wróciłam późnym popołudniem do domu. Stąd moja nieobecność, tongue ale może i dobrze bo mnie tu bić chcą i karą straszą hehe. No mam co do poczytania big_smile

6 916

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

...Anhedonio, wszyscy czekamy, na informację CO postanowiłaś,..........ja wolałabym, żebyś została w domku......, a w rezerwie miała małe mieszkanko w bloku. smile Tylko, że z tego co pamiętam, to "dwa grzybki w barszcz", czyli i to i to nie wchodzi w rachubę.

Dobrze pamiętasz kochana... już śpieszę donosić o sytuacji big_smile wczoraj nieco osłabłam i musiałam się "wyzipieć" w kąciku sad
POSTANOWIŁAM: stawiam ULTIMATUM - albo cała posiadłość moja i poszedł WON! albo w zamian za posiadłość 2 nieduże (ok. 40 m) mieszkanka w niewysokim czynszem.

Wyszykowałam ja się jak stróż na Boże Ciało i ruszyłam do gmachu, gdzie urzęduje bogini co ma opaskę na oczach. W pół drogi papug mnie zawrócił. Bo otóż "to było tak": zaniepokojona brakiem wieści o opinii biegłego W ZESZŁYM TYGODNIU udałam się do sądu. I tam pani mnie oświeciła, iż sprawa nie we wtorek 20-go a w w czwartek 22-go. Uznawszy wyższość jej fachowości nad moją sklerozą przyjęłam do wiadomości i poleciałam rychło do papuga, którego uświadomiłam o terminie. Sprawdziliśmy kolektywnie na wynalazku zwanym e-wokandą, że fakt - 22. No i 20 nie poszliśmy. A tu zonk. Sąd jednak W NASZEJ sprawie rozpatrywał we wtorek! I spadło z wokandy... Więc odroczone do kwietnia. Nie będę tu cytować słów jakich wczoraj przez większość dnia używałam, bo dobre wychowanie mi nie pozwala!
I dalej uważam, że to nie wina konstrukcji prawa a zwykłych szarych, beztroskich i niefrasobliwych jego wykonawców! Jakiś malutki pioneczek z samego dołu tej machiny wziął sobie źle wpisał.
A trzeba było latać i się dowiadywać? Trza było SIEDZIEĆ na 4 i CZEKAĆ... Wtedy wszyscy by się stawili i może coś by się posunęło.
A tak mam cały kwartał na poszukanie sobie lokali, które mnie usatysfakcjonują!
wink

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za troskę big_smile

6 917 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-23 14:16:30)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziś piątek, a ja się czuję jakby była sobota smile
Żyworódko  z wielkim skupieniem przeczytałam Twój jadłospis pewnie dlatego, że ja tak lubię o jedzonku słuchać. Już wie, że kupię musztardę imbirowo-miodową.
W stresie też jem dziwnie hehe, a dodatkowo nie mogę kompletnie spać i męczę się nocą okrutnie.

BasiaTy się ciesz, że remont ma szansę skończyć się w tym roku hehe. Nie no, ale serio cieszę się, że chwila moment i się przeprowadzisz do nowego m.

Anhedoniu i jak czy podjęłaś decyzję? Właśnie doczytałam najnowsze informacje jakaś masakra z tą pomyłką terminów trzymaj się smile

Suzan jakieś ciepłe skarpeciochy powinnaś sobie załatwić, aby uniknąć chłodu brr, jak ja nie cierpię zimna. A My to zauważyłam żyjemy według trybu nauka-jedzenie-sen hehe. tongue Widziałam zdjęcie mieszkania jakie Ci się marzy bardzo nowoczesne.

Rajka jak to macie u siebie wiosnę? Wstawiaj wodę na kawę bo lecę do Ciebie hihi big_smile Do wiosny zostało 56 dni big_smile
Myślę, że Twój limit na szczęśliwe dni nie tylko się rozpoczął, ale i będzie trwał i trwał, tego każdemu z Was życzę. smile

Zulka pisz pisz bo My lubimy pogadać hehe.

Klaudynko jak mi się zawsze podobały takie pomarszczone pieski no słodkie. smile Znajomy mi pożyczył książkę o wychowaniu psa no ciekawa jestem czy znajdę tam coś co by pomogło mi utemperować Neklozaurusa.

Wielbicielu wybacz, że nie rozpoznałam wiersza, ale może to znak, że czas zaprezentować nowe dzieła. smile A co u Ciebie tak poza tym?

Miguś no co Ty bić mnie chcesz hehe tongue takiego aniołka z różkami no weź toć ja już uodporniona gdyż siostra ciągle mnie hartuje. tongue O co chodzi z tą pietruchą?

Lajla nie potrafię się nie stresować i mam niebywałą zdolność do roztrząsania sytuacji i problemów. Muszę nad tym popracować, a nie, że jestem taką zestresowaną kobietką z małą wiarą w powodzenie swoich planów. Nie wiem może jest to spowodowane przeszłością, a przecież to jest już za mną i czas najwyższy iść do przodu. smile
Z innej beczki ja też chomikuję i mam taką opaskę mojej córci chrzestnej, która w tym roku kończy 18 lat. smile

Anusi i Czytki dawno nie widziałam.

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam jeśli jednak to wybaczcie. Miłego dnia wszystkim smile

6 918

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio przykro mi że stres jeszcze będzie Twym towarzyszem, niestety nasi władcy mają niesamowity b... z racji dobrego wychowania również powiem, że nieład w swoich królestwach ( znam z autopsji fakt owy) sad
Klaudynko u mnie znów sypie, pogoda pokręcona ....
Majeczko hi hi ja na spanie wspomagacze biorę przez fachowca mi dane, oo chwała temu co cud ten wymyślił big_smile
Może wyrośniesz, ja też tak roztrząsałam wszystko i tylko słyszałam, że za bardzo się przejmuję, za bardzo biorę wszystko do siebie ale życie pokazało mi co jest ważne a co miej ważne i wyrosłam big_smile Poza chomikowaniem wszystkiego, lubię starocie ahh...
Pozdrawiam cieplutko Wszystkich, z jakże pięknej Suzanko zasypanej hmmm oazy spokoju big_smile
Dobra chyba trzeba łóżeczko zaliczyć bo ta pogoda coś niekorzystnie na mnie wpływa chyba big_smile

6 919 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-23 14:48:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

(...)Dobra chyba trzeba łóżeczko zaliczyć bo ta pogoda coś niekorzystnie na mnie wpływa chyba big_smile

To nas dwie będzie sobie polegiwać. big_smile
Ale jestem usprawiedliwiona, bo dzisiaj wstałam wedle 6-tej, byliśmy z mężem załatwiać sprawy rodzinne, tym razem dot. jego familii.
Jakoś tak nam się życie ułożyło, że jesteśmy takim rodzinnym "kołem ratunkowym". smile
Myślę, że już nic i nikt tego nie zmieni.......chociaż i tak wprowadziłam pewne ograniczenia.

Maju, jak przeczytałam, że "z wielkim skupieniem" przeczytałaś mój wczorajszy jadłospis....heheee, to i ja przed chwileczką też poczytałam.... w skupieniu.
Nie wiem, gdzie mi się to wszystko zmieściło.;)
Może ja mam tasiemca???????
Moja śp.mama miała w młodości.

Za to dzisiaj, po prostu nie miałam kiedy porządnie się najeść.
Rano tylko woda z kroplami z bursztynu, banan i kawa ze śmietanką.
W drodze herbatka, no i teraz wczorajsza zupa pomidorowa.
Chyba dzisiaj moje brzusio nieco odpocznie. smile

Ja bardzo lubię tę musztardę imbirowo-miodową, jest łagodna w smaku.
Kupuję ją w Cerrofurze, w innych punktach nie spotkałam.
Moje koleżanki też chwalą, bo im kupowałam jak szłam w odwiedziny.

Też Anusi i Czytki dawno nie widziałam, a Niunii, Strzałki, Luc, Werci, Halszki, to hohooo i jeszcze trochu...ale one chyba same się przeprowadziły. wink

6 920

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie panny Migotki.

Tak sobie czytam i czytam i jestem zdziwiona,że nikt nie marudzi,to ja sobie na trochę pozwolę.
Wstałam dziś z bólem głowy i zaraz wracam do wyreczka,bo mnie chyba jakieś choróbsko dopadło,chciałam się tylko przywitać i zobaczyć co u Was.

RAJKO- pytasz,czy będę krzokiem,czy ptokiem,mnie to czasem tak trudno myśli w słowa ubrać,ze nie wiem co ze mnie wyrośnie-krzok,czy ptok,a jesli chodzi o psucie się autka,to też nie cierpię jak muszę sama walczyć z mechanikami,najlepiej byłoby mieć takie nie psujące się.

Cieszę się,że co poniektórym MARUDKOM spodobała się piosenka,ja pokochałam włoski tylko ze względu na Rominę Power i Albana.Tworzyli kiedyś piękną parę,a ich piosenki są niesamowite,każda opowiada o czymś konkretnym.
Są przepiękne,dziś też Wam prześlę ich piosenkę o wolności,jak najbardziej na czasie,biedni ci ludzie na Ukrainie,wojna tak nie daleko,że aż ciary przechodzą.
https://www.youtube.com/watch?v=3XROevqRy1E


Trzymajcie się ciepluko,pozdrawiam Was WSZYSTKIE i przesyłam całuski,a ja biegnę do łóżeczka.

Pa

6 921

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mój wielki błąd Żyworódko dzięki, że zwróciłaś mi na to uwagę. Zapewniam, że niecelowo wkradło się to słowo "nie".

6 922

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Wyszykowałam ja się jak stróż na Boże Ciało i ruszyłam do gmachu, gdzie urzęduje bogini co ma opaskę na oczach. W pół drogi papug mnie zawrócił. Bo otóż "to było tak": zaniepokojona brakiem wieści o opinii biegłego W ZESZŁYM TYGODNIU udałam się do sądu. I tam pani mnie oświeciła, iż sprawa nie we wtorek 20-go a w w czwartek 22-go. Uznawszy wyższość jej fachowości nad moją sklerozą przyjęłam do wiadomości i poleciałam rychło do papuga, którego uświadomiłam o terminie. Sprawdziliśmy kolektywnie na wynalazku zwanym e-wokandą, że fakt - 22. No i 20 nie poszliśmy. A tu zonk. Sąd jednak W NASZEJ sprawie rozpatrywał we wtorek! I spadło z wokandy... Więc odroczone do kwietnia. Nie będę tu cytować słów jakich wczoraj przez większość dnia używałam, bo dobre wychowanie mi nie pozwala!
I dalej uważam, że to nie wina konstrukcji prawa a zwykłych szarych, beztroskich i niefrasobliwych jego wykonawców! Jakiś malutki pioneczek z samego dołu tej machiny wziął sobie źle wpisał.

A trzeba było latać i się dowiadywać? Trza było SIEDZIEĆ na 4 i CZEKAĆ... Wtedy wszyscy by się stawili i może coś by się posunęło.
A tak mam cały kwartał na poszukanie sobie lokali, które mnie usatysfakcjonują!(...)

No i wyszło, że "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu".
Ale Anhedonio, mówią, że "co się odwlecze, to nie uciecze", chociaż nie za bardzo się z tym zgadzam, bo u mnie wiele razy odwleczone, to zaprzepaszczone. sad
U ciebie może to być korzystne, bo jednak decyzja BARDZO POWAŻNA i jeszcze możesz ją zmienić, albo ostatecznie się w niej utwierdzić.

Niestety bywa, że przez złą informację, czyjąś niekompetencję, ponosimy często niepowetowane straty.
Chociaż z drugiej strony tak sobie myślę, że o przesunięciu terminu rozprawy Sąd powiadamia na piśmie, a w nagłych przypadkach telefonicznie. Może nie było sporządzonej tej opinii biegłego, a przecież z nią musi zapoznać się Sąd i strony postępowania i jeszcze czas /termin do odwołania........więc mogło to być Sądowi na rękę, że się nie stawiliście, bo i tak rozprawa musiałaby być odroczona, nawet gdyby ta opinia była już w aktach.
Tak sobie analizuję. smile

6 923 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-23 15:02:51)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maju, jest już po sprawie. big_smile

Zula, piękna piosenka....o WOLNOŚCI.
Mało marudzimy.....to ja ponarzekam, że mam dość tych osób roznoszących reklamy.
Wczoraj, aż trzy razy dzwonili do mnie z domofonu, a ja im nie otwieram, raz, że nie chcę tego w skrzynce pocztowej, a dwa, że nie wiem komu tak naprawdę otwieram. sad

Raju, może faktycznie kup tę droższą żarówkę....a może cosik z oprawką jest nie w porządku i robi się zwarcie. sad

6 924 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2015-01-23 20:26:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo smile
Klaudyno, dziękuję smile
Maj, jakoś leci. Oby lepiej, niż gorzej smile
Suzan, psycholog/psychoterapeuta o takim dobrym/wrażliwym serduszku na pewno znajdzie odpowiednią i satysfakcjonującą pracę smile
Zulko, Chorwację z Włochami łączy nie tylko morze. Historia- również. Kiedyś Zadar należał do Królestwa Włoch. Al Bano e Romina Power do dziś mam do nich wielki sentyment. Swego czasu słuchałem ich utworów prawie na okrągło. 
Ba-Cho, dziękuję za pozdrowienia smile

6 925

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dopiero teraz mam trochę czasu zajrzeć na forum. Uffff, dzisiejszy dzień bardzo szybko mi mija. Po 19 wróciłam na stancję. Szybko zjadłam, umyłam się i do nauki smile Baaaaaaaaaaaardzo zabiegana jestem.

Wielbicielu dziękuję Ci za te piękne, wrażliwe słowa. O piękniejsze naprawdę ciężko. Jesteś wspaniały. Jak humorek? smile
Maj racja. To nasz typowy dzień - jedzenie - nauka - sen big_smile. Życie studenta he he smile.

Powiem Wam szczerze, że jakoś w głowie mi się kręci. Chyba ze zmęczenia. Mam mnóstwo zajęć, nauki, obowiązków. Ale po sesji odpocznę sobie psychicznie - planuję dużo atrakcji smile. Oczywiście co najważniejsze? big_smile Konie. Galop. I wtedy nic się nie liczy, prócz szczęścia.
O, najlepiej tak by było smile Może kiedyś. Kto wie smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobra, chowam notatki, porządkuje biurko i wskakuję pod pierzynę smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 926

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey  doberek  wpadam tylko z kawcią  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

spokojnej soboty wszyściutkim .....     i spadam  .....

6 927

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja smile

Cudownie mi się spało.Wygrzałam się za wszystkie czasy.
Tak jak zawsze zostawia coś na śniadanko, żebyście mi tu z głodu nie umarli - ciągle na tych kawkach jedziecie.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Na dworku pochmurno dość, ale już nie tak zimno. Może na chwilkę wyjdzie słoneczko. Zobaczymy smile

Jakie plany macie na dziś?
Ja mam od rana do wieczora zajęcia. smile Zaraz więc wstaję, robię herbatkę i się szykuję.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 928 Ostatnio edytowany przez miga (2015-01-24 10:37:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No to ja się biorę za tę kawkę i śniadanko smile.

Hi, hi Rajko, nie wiedziałam, że króliki jedzą pietruszkę. A ilości mają być duże, kilka garści dziennie.
Nie wiedziałam też o "krzokach i ptokach" big_smile. Myślałam nieraz w ten sposób, że te ukorzenione forumowiczki tworzą fundament. "Krzok" zdecydowanie bardziej mi się podoba smile.

Żyworódko, Mam to samo w sprawie prezentów. Chyba niczego nie lubię dostawać. Kiedyś były inne czasy- to co człowiek dostał, to cieszyło, bo nic nie było nigdzie do kupienia. Ale teraz jest taki wybór, że ja się nie zgadzam, żeby ktos za mnie decydował w czym mam chodzić, co mam sobie poustawiać czy powiesić. Tym bardziej, ze ja w ogóle nie lubię takich pierdół, które mi kurz zbierają i tylko utrudniają i wydłużają sprzątanie. Najlepsza jest butelka dobrego trunku albo kwiatki. Od wnuków dostałam rzecz jasna laurki i jakieś inne ręcznie robione prezenciki z pieknymi napisami o ich miłości do nas. To mnie oczywiście baaaaaa....rdzo cieszy smile.
Książek nie lubię dostawać, chyba że wcześniej powiem jakie. Nie chce mieć dużo ksiazek, bo potem tylko muszę z nich kurz zbierać.


Ja też dużo jem i o każdej porze doby, jak jestem głodna. Jak nie śpię długo w nocy, to nie usnę bez jedzenia. Stąd te moje dodatkowe kila big_smile. Chciałam nimi naszą Lajlę obdarzyć, bo chętna, ale póki co, to tylko jedno kilo przekazałam sad. Lajlo, wybacz, że tak mało big_smile. Wczoraj się za bardzo naobżerałam i źle się czułam, bo mój brzuszek tego nie wytrzymuje, ale u mnie to juz nagminne, że słabo o niego dbam.

Kurczę, muszę tu kiedyś przyjść z jakimś zeszycikiem i go tu zostawić celem wpisywania porad i przepisów kulinarnych. Ja też bardzo lubię śledzie. Dzisiaj jeszcze muszę dopilnować, żeby przepisy znalazły się w moim posiadniu big_smile.

Basiu. Aleś ty zdolniacha, jak Ty na podstawie niepełnych danych wyliczyłaś mój wiek, to pojęcia nie mam. Ale nie pomyiłaś się nawet o 1 big_smile. Młode jesteśmy. I długo jeszcze będziemy smile, ja absolutnie nie odczuwam tych latek w głowie ( ani na twarzy nie widzę, bo wzrok słabszy wink), bo w kościach, mieśniach to już widzę, że gorzej jest, szybsze zmęczenie...
Jak Ci te mebelki kochana dotrą bez uszczerbków, to ja to za cud uznam. Małe szanse, żeby się co nie obiło. Ale będziesz dzisiaj zmęczona, i kalorii sporo stracisz, jedz dzisiaj wiecej Basiu, zeby mieć siłę smile.

Lajla, to Ty też sobie nie załujesz i jesz, kiedyś głodna. Skąd więc niedobór kilogramów u Ciebie? smile
My sweretki też umiemy smile- wszechstronne babeczki smile.
Pamiątki zbieram, ale jednak sporo rzeczy powyrzucałam swego czasu i teraz żałuję tego sad.


Żyworódko, ja tego zegara ani myślę przesuwać big_smile. A Kaludyna i tak nie czyta, co piszemy, to nawet nie zauważy mojego błędu wink.

Suzan napisał/a:

Kupiłam sobie wczoraj sok z jabłek i granatu,

Boże! Suzanko, tylko nie wyciagaj zawleczki, dopóki nie straci ważności big_smile.
I niech Ci się spełni ten obrazeczek o zachodzi słońca smile.

Anhedonio, no brak słów po prostu!!! Może jednak przyda Ci sie ten nadprogramowy czas. Moim zdaniem tak ważna decyzja powinna być długo podejmowana.

Majka, no ja też zyczę Wam i sobie, żeby limit na szczęśliwe dni się nie wyczerpał nigdy smile. Niech tylko Rajka tą żarówkę wymieni i już ma być wszystko dobrze u nas wszystkich smile. A Ty zawsze zdawaj tak egzaminy, jak ostatni, a my tu wszystko wytrzymamy smile.

Zulka, dziękujemy za piękne piosenki smile. Jak dzisiaj Twoje samopoczucie? Mnie jak głowa zaczyna boleć, a nie wezme tabletki od razu, to potem cieżko to ujarzmić. Wiesz, my tu nie zawsze marudzimy albo marudzimy sobie w głowie, a tu się odprężamy. Czasami jedank trzeba z siebie wyrzucić pewne rzeczy i akurat ta kafejka się do tego nadaje smile.

Wielbicielu smile.

Klaudynko, pozdowionka dla Ciebie smile.

Ja dzisiaj na razie nie mam  na co narzekać smile. Może na to, że drzwi się popsuły i to te główne i te gospodarcze. Ale to już z tydzień. Facet nie ma czasu przyjechać i wychodzimy przez garaż big_smile.

6 929 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-01-24 11:33:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry big_smile

najpierw kawkę zaserwuję, bo Basia jakąś,  taką dziwną dała.......to dziewcze stoi nad nią, takie zniesmaczone.....
                   
a bez coffe.....ani rusz!
                                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

i .....jeszcze herbatka  dla Suzan, bo smaczne śniadanko podała, a o herbatce zapomniała big_smile

                                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga pięknego posta srana napisałaś smile aż mi się mordeczka śmieje big_smile

melduję, że żarówkę w samochodzie wymienił mi wczoraj mechanik.......jest dwa razy droższa od poprzedniej i inny producent, a więc może tym razem będzie OK przez dłuuuuuuugi czas.
Żyworódko z oprawką żarówki zawsze jest wszystko w porządku, bo w przeciwnym wypadku nie możliwe by było jej włożenie. Musi być określony typ żarówki, po prostu gó*****ne są żarówki.
Migusia ja też nie lubię żadnych pierdół ustawianych gdzie się da....czyli tzw bibelotów. Może być tylko wazon z kwiatami i to co jest konieczne.

zulka66 napisał/a:

Tak sobie czytam i czytam i jestem zdziwiona,że nikt nie marudzi,to ja sobie na trochę pozwolę.


Wstałam dziś z bólem głowy i zaraz wracam do wyreczka,bo mnie chyba jakieś choróbsko dopadło,chciałam się tylko przywitać i zobaczyć co u Was.

Zulka ależ marudzimy.....zarówno dużo jak i często, ale to nasze marudzenie, raczej między wierszami się znajduje.
Marudź do woli.
Przeziębiłaś się zapewne. Zastosuj jakieś sposoby domowe aby szybciutko wrócić do formy.
ZULKA piękne piosenki wstawiłaś, z przyjemnością słuchałam.

Suzan pytasz jakie plany na dziś? w sumie to nie mam żadnych, oprócz obijania się.......po południu, jak zwykle przeniosę się w świat literacki. Wczoraj nie potrafiłam się oderwać od książki......o matko! dlaczego ja tak mocno przeżywam losy bohaterów książkowych, aż w nocy się budziłam wielokrotnie.

Anhedonio dziwna sprawa z tym terminem wokandy, pewnie jakaś nie kompetentna pracownica udzieliła mylnej informacji.


Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej soboty

Obczytałam się o jedzeniu, a więc czas zajrzeć do lodówki big_smile

6 930

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam Marudki sobotnio big_smile

Zostawiam kawusię, wszystkich pięknie pozdrawiam i życzę fajnego cieplutkiego dnia.

6 931

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie w sobotni piękny dzień smile

Jest już kawa to babeczki przyniosłam i życzę miłego dnia.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 932

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszyściutkich w ten kolejny zimny, biały dzionek

Ależ sobie pospałam ( ale się nie wyspałam)

Żyworódko ja też w tygodniu wstaję po między 6 a 6:30, ale po wypiciu kawusi wracam do cieplutkiego łóżeczka, chociaż sobie zawsze obiecuję, że nie będę się kładła big_smile
Co do koła ratunkowego... znam ten temat smile
Życzę Ci szybkiego pozałatwiania wszystkich spraw i możliwości odpoczęcia i zregenerowania sił w spokoju
Suzanko może pora żeby obejrzał Cię jakiś szaman (tzw. lekarz) chociaż da coś na wzmocnienie, bo to niepokojące coraz bardziej się robi
Basiu Ty dziś zabiegana...życzę udanych i szybkich przenosin smile
Miguś najlepsza dietą jest stres, jest nieodzownym towarzyszem i stad ten efekt. W swojej wadze jestem ale, jak bym miała trochę więcej to bym się cieszyła. czekam na każdy kolejny kilogram big_smile Pssst ja się nawet czasem w nocy budzę żeby coś przegryźć big_smile
Ja tez zapisuję, przepisy bo skleroza mi je wygania spod czaszki big_smile
Rajeczko cieszę się, że autko Ci zrobili mam nadzieję że już będzie oki z żarówką smile
Pozdrawiam Was cieplutko i miłego dzionka życzę smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 933

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam pięknie MARUDKI.

Udało mi się jakoś przegonić to''coś''co próbowało mnie dopaść. Dziś rano wstałam zdrowa i rześka ,być może dlatego,że u nas tak pięknie-wreszcie napadało śniegu-i tak ślicznie i bielutko za oknem.Zapaliłam lampki na choince,zapachową świeczuszkę i tak myślę na co tu ponarzekać,może przyjdzie mi coś do głowy.

ŻYWORUDKO-u mnie też był problem z roznosicielami ulotek,walały się wszędzie,bo wieszali na klamkach,aż wreszcie zrobili specjalną
                  skrzynkę na zewnątrz,kto ma ochotę to sobie bierze i jest spokój.

WIELBICIELU-a tę piosenkę znasz?Powstała po zaginięciu ich najstarszej córki Yleni.

https://www.youtube.com/watch?v=ijkEzyidT2E

MIGO-MIGOTKO-jeszcze jedna piękna piosenka,może trochę smutna,ale warto posłuchać.

                      Mnie głowa rzadko boli,tylko ja jestem niskociśnieniowa i jak są takie szare dni,to nawet dwie kawy BA-CHY
                      nie chcą pomóc.Śpię na stojąco.Ale może kawa RAJKI i KLAUDYNY postawi mnie na nogi,a te babeczki MAJI-mniam,mniam.
                      A choróbsko przeszło na córkę,już zaczyna kaszleć.

Marudzić dziś nie mam na co,ale czytałam post MAJI o limicie szczęścia i tak sobie myślę,czy wierzycie w limit nieszczęścia,fatum,czy pecha.Zwał jak zwał.Podobno fortuna kołem się toczy,ale czy dla każdego?nawet na tym forum ile tu smutnych historii.

Ja staram się myśleć''pozytywnie''chociaż czasem dopadają mnie takie myśli-co się jeszcze złego wydarzy.
Po stracie rodziców ,kiedy byłam nastolatką,po udarze mózgu i utracie wzroku przez męża,cztery lata po ślubie,
ijakby tego było mało to jeszcze ukochana młodsza siostra zachorowała na schizofrenię,była taka młodziutka,22 lata.
To w takim skrócie.I nie wiem,czy lepiej mieć nadzieję,czy pogodzić się z losem,żeby uniknąć rozczarowań?
Aha,jestem silną babą,nie lubię rozczulania,bo ono mi nie służy,tylko tak się czasem boję o dzieci.

Ajednak zamarudziłam,ale kończę już pozdrawiam Was WSZYSTKIE cieplutko.I przytoczę jeszcze słowa piosenki Sipińskiej;

Trosk na drodze Twej
Wciąż więcej,niż mniej
Lecz na troski za krótkie życie
Więc Ty z nich się śmiej.

6 934

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan smile smile smile Takie podziękowanie za Twoje słowa to o wiele zbyt mało! Weroniko, dziękuję z serca smile Humor mam lepszy, choć dzisiaj byłem na pogrzebie jednego z najbliższych sąsiadów. Nabożeństwo żałobne w obrządku ewangelickim. Pogoda u mnie paskudna. Ciemno, mglisto i mokry śnieg. Odpocznij solidnie po zakończeniu sesji.
Zulko, nie znałem tej piosenki. Dziękuję za nią smile Lepszy ze mnie znawca utworów Lidiji Bacic (śmieję się).
Migo smile
Mój najnowszy wiersz:

Wierne serca

Panie i Panowie
Zamykajcie klamki
Przed pojawieniem się
W sypialni
Kochanka, lub kochanki
Chcecie zamienić
Szczerość i zaufanie
Na zdradę, niewierność
Smutne serca łkanie?

6 935 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-01-24 20:14:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudy co Wy dziś takie nieobecne?
Zulko cieszę się, że przegoniłaś to coś co miało na Ciebie chęć.
Ja lubię takie tony, ogólnie melodyjne języki min włoski. Najczęściej niezapominany duet Romina&Albano Power  i Toto Cotugno jeżeli chodzi o Italię
Co do głowy, też raczej nie wiem co to ból, ale wiem co to niskociśnieniowiec witaj w klubie...Wiadro kawy nie postawi na nogi big_smile

Pozytywne myśli dodają energii, ja jestem od wielu miesięcy na trudnym etapie, ale idę do przodu i staram się dostrzegać cel we wszystkim co się dzieje. A doły wszelakie zamieniać w dobro które mogę dać innym :)Powodzenia
Jak mnie dopada dołowy nastrój słucham Kołysanki Dżemu, lub tego:
Przy okazji jutro niedziela to tak modlitewnie big_smile

ładny wierszyk, sentencja?
Wielbicielu Ty się wogle gdzieś ukrywasz coś...Wierszyk Twój jakże prawdziwy...Obustronny i jednocześnie dobitnie ukazujący zapłatę za chwilę zapomnienia smile Ja osobiście jestem zdania, że należy zakończyć jeden związek przed rozpoczynaniem drugiego, a przelotne romanse są całkowicie bez sensu, ale to tylko moje zdanie smile
Pozdrawiam Was cieplutko

6 936

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
zulka66 napisał/a:

Mnie głowa rzadko boli,tylko ja jestem niskociśnieniowa i jak są takie szare dni,to nawet dwie kawy BA-CHY
                      nie chcą pomóc.Śpię na stojąco.Ale może kawa RAJKI i KLAUDYNY postawi mnie na nogi,a te babeczki MAJI-mniam,mniam.
                      A choróbsko przeszło na córkę,już zaczyna kaszleć.

Zulka czy postawiła Cię na nogi kawka?
Odnośnie kawy - piję kawę rano .....z przyzwyczajenia ale wcale nie przepadam za nią. Bez kawy funkcjonuję normalnie.
Z cisnieniem nic mi się nie dzieje, mam takie książkowe: 135/75. Nie tak dawno zostałam wylosowana do pomiarów cisnienia (ale komputer miał oko). Przez tydzień chodziłam na pomiary, a wyglądały tak, że każdego dnia, 3 razy było mierzone w odstępach 10-cio minutowych i wyciągana była średnia.
Podkuruj teraz córkę, zaserwuj jej dużo odpoczynku pod kołderką.

zulka66 napisał/a:

Marudzić dziś nie mam na co,ale czytałam post MAJI o limicie szczęścia i tak sobie myślę,czy wierzycie w limit nieszczęścia,fatum,czy pecha.Zwał jak zwał.Podobno fortuna kołem się toczy,ale czy dla każdego?nawet na tym forum ile tu smutnych historii.

Ja staram się myśleć''pozytywnie''chociaż czasem dopadają mnie takie myśli-co się jeszcze złego wydarzy.
Po stracie rodziców ,kiedy byłam nastolatką,po udarze mózgu i utracie wzroku przez męża,cztery lata po ślubie,
ijakby tego było mało to jeszcze ukochana młodsza siostra zachorowała na schizofrenię,była taka młodziutka,22 lata.
To w takim skrócie.I nie wiem,czy lepiej mieć nadzieję,czy pogodzić się z losem,żeby uniknąć rozczarowań?
Aha,jestem silną babą,nie lubię rozczulania,bo ono mi nie służy,tylko tak się czasem boję o dzieci.

Zulka świetna wiadomość, że dziś nie masz powodów do marudzenia......piękne są takie dni, ja też nie mam dziś powodów do marudzenia.
Myślę, że jednak dla każdego "fortuna kołem się toczy". Chwile radosne przeplatają się z nieszczęściami, dramatami i musimy jakoś to przeżyć.......pokonywać każdy dzień po kolei.....
Kiedyś przeczytałam taką mądrą myśl: "Życie streszcza się nie w tym co ci się przydarza - lecz w tym jak reagujesz"
"limit nieszczęścia i szczęścia..... fatum, pech" - a może przeznaczenie? wcale nie wiem jak to nazwać.

Podobnie jak Ciebie, mnie też dopadają takie myśli.....staram się je odpędzać. Okazuje się jednak,że życie pisze tak zaskakujące scenariusze, że w najgorszych przewidywaniach tego by się nie wymyśliło, dobre scenariusze też się zdarzają.

Zulka dużo tych dramatów Cię dopadło. Mój mąż też jest po ciężkim udarze mózgu, który pozostawił całkowitą niesprawność (dobrze, że chodzi). Sytuacja taka trwa już wiele lat. Nadziei nie mam.....już, z losem się nie pogodziłam tak wewnątrz.....ale robię co mogę......pokonuję każdy dzień......czasami wręcz się zmagam z tymi dniami.

Marcin za nowy wierszyk moc uśmiechów przesyłam smile smile smile smile smile smile smile smile smile

6 937

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

Marudy co Wy dziś takie nieobecne?

Nieobecne?????? hihihiii....może w Twoim komputerku nie wyświetlają się wszystkie posty big_smile

a tak poważnie .....każda /każdy/ maruda wchodzi i pisze kiedy ma czas i ochotę bo przecież oprócz życia wirtualnego - jest to realne, wymagające dużo uwagi.

No to gdzie się podziałaś Lajlo? big_smile

6 938 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-01-24 21:37:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A ja staram się o tym realnym zapominać jak najczęściej, bo ten wirtualny nie boli big_smile
Ja dziś Rajeczko mam jeden z tych dni ze słuchawkami na uszach jeżeli akurat nie śpię, podglądam, zaglądam i zbieram siły na kolejny tydzień big_smile

6 939

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie.
Jestem wykończona po tym dniu, ale warto było. Umyłam się, zjadłam i teraz marzę o odpoczynku.
Lailo nic mi nie jest. To wszystko z przemęczenia. Organizm się buntuje, bo za duże tempo mam. Ale obiecuje sobie poprawę.  Powinnam trochę zwolnić. Wiem. Kręci mi się w głowie, chudnę, stres. Nie chcę żadnego choróbstwa, więc od jutra zwalniam.
Wielbicielu szkoda, że nie znam Cię prywatnie. Ciekawa jestem Twojej osoby, Twojego zachowania i wrażliwości. Lubię rozmawiać z takimi ludźmi. I takich szukam smile Wolę się obracać wśród takich wrażliwców, gdzie znajdę bezpieczeństwo i akceptację smile
Wiersz ciekawy. Nie powiem, że nie smile

6 940 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-01-25 05:48:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Marudowo niedzielnie lol
tak raniutko - zapraszam na kawencje  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zulka ojjj to przeszłaś w swoim życiu przeszłaś hmm:/

melduję,że moje meble stoją i mają się dobrze lol
jak to przy przeprowadzce - zrobili rysę = na jednych drzwiczkach - ale eks to zamaskuje bez problemu ... lol

jeszcze zmykam do wyrka ....  lol

u mnie dziś za oknem Suzankowa ... piękniutka zima - śniegu napadało,że heyyyy

6 941 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-25 09:24:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.

Zacznę od "suzankowej" pogody Ba-Chy. Cudowną pogodę więc masz smile U nas pochmurno.
Źle spałam.Co chwilę się budziłam.

Jedyne czego teraz pragnę, to gorąca herbatka smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zaraz wstaję. Dziś zajęć ciąg dalszy, z czego się cieszę smile
A w tygodniu zaczynam egzaminy smile W końcu sesja. Po stresie będzie. I czas na odpoczynek psychiczny - konie, konie, konie smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 942

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam pięknie w Marudkowie

Suzan Ty żle spałaś a ja spałam tak mocno ze z chęcią bym się wybudziła bo sny miałam  koszmarne , ale musiałam niestety do końca chować się i uciekać we śnie bo mnie ganiali i strzelali, a nie oglądam żadnych koszmarów w tv ale widocznie informacje z Ukrainy wchodzą w moje sny.

Basia u mnie paskudna póżna jesień, ciemna i mokra i głowizna napinkala , no ale Tobie należy się ta piękna pogoda przy przeprowadzce. big_smile

Lajla regeneruj siły i nabieraj pary na cały następny tydzień, czas jest najlepszym lekarstwem.

Zostawiam pozdrowionka dla: Rajki, Wielbiciela, Zulki, Żyworódki, Maji, Migi i pozostałych Marudek big_smile

6 943 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-25 12:42:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej wszystkim smile
Powoli nie mam siły uczyć się na te zaliczenia. Czas na plan B, czyli zaliczenie w terminie drugim. big_smile

Zulka masz wielki bagaż doświadczeń, a mimo to starasz się myśleć pozytywnie.

Basia to i tak faktycznie niewielkie straty wynikły w przeprowadzce. Ostatnio u mojej mamy firma przeprowadzkowa urwała rączkę od kuchenki gazowej, wiele się potłukło i ten ból pleców.

Klaudynka nic się nie martw będzie wiosna i u nas hehe.

A teraz kawka dla wszystkich i miłego dnia.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

6 944

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Anhedonio dziwna sprawa z tym terminem wokandy, pewnie jakaś nie kompetentna pracownica udzieliła mylnej informacji.

Gdyby była niekompetenta TO TEGO SAMEGO nie zobaczyłabym na e-wokandzie ani ja ani mecenas.
Jakiś pajac sobie pozwolił źle wpisać COŚ co jest PUBLIKOWANE publicznie i do SZEROKIEJ wiadomości ogółu!
ale...

Lajla076 napisał/a:

...Pozytywne myśli dodają energii, ja jestem od wielu miesięcy na trudnym etapie, ale idę do przodu i staram się dostrzegać cel we wszystkim co się dzieje. A doły wszelakie zamieniać w dobro które mogę dać innym smile

(tuś "moja" wink ) BO:

miga napisał/a:

...jednak przyda Ci sie ten nadprogramowy czas. Moim zdaniem tak ważna decyzja powinna być długo podejmowana.

UWAŻAM podobnie i... Żyworódka też słusznie w tym kierunku kombinuje wink 
Więc siedzę jak ten świstak, tyle, że ZAMIAST zawijać sreberka - oglądam lokale big_smile i nie kryję, iż sprawia mi to dzika frajdę big_smile
(Przepiękna piosenka, choć smutna... ale daje nadzieję smile - DZIĘKI!)

Czytając przyznaję, że troszkę powierzchownie, padające tu słowa "zakwitły" mi następujące myśli:
CUDNE I poprawiające nastrój Twe babeczki Maju - DZIĘKUJĘ Ci za nie serdecznie big_smile ... To do wiosny JUŻ MNIEJ niż 60 dni?
(a propos - gratuluje 5 z egzaminu! "CZARNOWIDZTWO", wielce słusznie, legło w gruzach tongue )

Susan i Wielbiciel do siebie >>pasują<<... więc może... zamiast chodzić koło siebie jak pies koło jeża...? Nie wiem tylko jak tam pod względem klimatycznym... ale mam wrażenie, że więcej jest deklaracji Suzan w kwestii ZIMNA (narzekała wszak, że zimno na stancji ZAMIAST się tym cieszyć wink niż prawdziwej do niego miłości ) więc... to kto wie, kto wie? może "przełknie" fakt, iż piękna Chorwacja nie leży pod kołem polarnym wink

DOBREJ niedzieli kochani big_smile i dzięki za zainteresowanie
I WYBACZ Zulko, że wcześniej się z Tobą nie przywitałam... na swe usprawiedliwienie mam tylko to, że jestem trochu rozkojarzona. Miałam wrażenie, żeś tu już od wieków big_smile

6 945 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-01-25 13:05:38)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedoniu droga smile do wiosny już tylko 54 dni hehe. Dzięki za gratulacje i niech Ci na zdrowie idą słodkości. Oglądaj mieszkania, a prędzej czy później znajdziesz to, którego szukasz. Ja w wolnej chwili w necie oglądam mieszkania tak bardzo uwielbiam to to. big_smile

Cytat dnia:

?Życie jest w 10% tym, co się wydarza i w 90% procentach tym, jak na to reagujemy.? ? Charles Swindoll

6 946

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję za Twój uśmiech smile smile
Suzan, zawsze możesz poznać mnie prywatnie smile Dziękuję za pochlebną ocenę ostatnich moich rymów. Mam prośbę, nie martw nas i trochę zwolnij w biegu przez życie i studia smile
Anhedonio, niestety (wzdycham) jestem dwa razy starszy od Suzan. W tym roku w moim wieku pojawią się dwie czwórki:)
Lajlo smile
Klaudyno, dziękuję za pozdrowienia smile

Na kobiety

Kobiece ciało,
Dla niejednego mężczyzny
Zbyt mało
Niezbędne jeszcze
Serce i Dusza
Inteligentny umysł,
Który nasze wyobrażenia
Porusza.

6 947

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

WITAM WSZYSTKICH W AZYLKU W TYM ZIMOWYM DNIU.

BA-CHO,  ależ z Ciebie ranny ptaszek,nie żal Ci opuszczać łóżeczka?ja to śpioch jestem.Myślałam,że jak będę starsza to coś się zmieni,
             ale gdzie tam.U mnie też piękna zima,wreszcie śniegu napadało,no i dobrze.

LAJLA,piękna ta piosenka,dziękuję.

RAJA, kawusia nie bardzo mi pomaga i mogłabym się bez niej obejść ,ale lubię się napić w ładnej filiżance,taka mała przyjemność.
        Rajko,czyli Twój mąż też po udarze,takie to przykre.
        Ja długo nie mogłam się pogodzić,najgorsze były pierwsze lata,bo dzieci były bardzo malutkie,córeczka miała 10 miesięcy,a tu
        taki cios,mąż jest jak trzecie dziecko,z resztą Ty wiesz jak to wygląda,Twój mąż nie mówi,a mój nie widzi,już 17 lat.
        Ale już przestałam się boksować z życiem,jestem już spokojniejsza,dzieci są już duże,chociaż czasem tęsknię za tym moim
        mężem z przed udaru,no i żal mi dzieci,bo widzę,że cierpią z tego powodu,ze tata jest inny.Paradoksem jest,że mąż wcale nie jest
       nie szczęśliwy.Nie pojmuję tego.

ANHEDONIU witaj,ja narybek jestem,ale może się tu za bardzo rozpycham,ale mój bagaż jest duży,a koleżanki pozwoliły.


   https://www.youtube.com/watch?v=qK3qAA1iCa4    A tu piosenka dla naszej młodzieży,myślę,że zrozumiecie wszak angielski
                                                                          podobno wszyscy znają.WIELBICIELU,nie wzdychaj,nie ociągaj się,facet nigdy
                                                                          nie jest za stary,tylko dojrzały(tak gdzieś wyczytałam i zgadzam się z tym.)
                                                                          SUZANKO,MAJU- mam rację?
Pozdrowionka dla MIGI,KLAUDYNY,chyba o nikim nie
zapomniałam.Trzymajcie się cieplutko.

6 948

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór
przyszła dziś zima! w nocy padał śnieg i przez cały dzień też! zamieci nie ma na szczęście.

zulka66 napisał/a:

Rajko,czyli Twój mąż też po udarze,takie to przykre.
        Ja długo nie mogłam się pogodzić,najgorsze były pierwsze lata,bo dzieci były bardzo malutkie,córeczka miała 10 miesięcy,a tu
        taki cios,mąż jest jak trzecie dziecko,z resztą Ty wiesz jak to wygląda,Twój mąż nie mówi,a mój nie widzi,już 17 lat.
        Ale już przestałam się boksować z życiem,jestem już spokojniejsza,dzieci są już duże,chociaż czasem tęsknię za tym moim
        mężem z przed udaru,no i żal mi dzieci,bo widzę,że cierpią z tego powodu,ze tata jest inny
.Paradoksem jest,że mąż wcale nie jest
       nie szczęśliwy.Nie pojmuję tego
.

Zulka oczy mi się zaszkliły jak przeczytałam ten Twój wpis. Dokładnie to opisałaś, jeśli w ogóle da się to wszystko opisać.
Jest takie powiedzenie: "trzeba siedzieć w siodle, żeby wiedzieć jak to jest". U mnie to trwa już 15 lat i też jestem spokojniejsza niż na początku......to był szok.
Też tęsknię za tym - sprzed udaru, mało tego, staram się przypominać sobie jaki był.......jednak po tylu latach zaciera się wszystko w pamięci.
Był okres, że miałam pretensję iż za mało daje z siebie aby wrócić do sprawności......uważałam, że wszystko można wyćwiczyć.
Z błędu wyprowadził mnie lekarz. Wytłumaczył mi, że dorosły człowiek nie wyćwiczy.......tylko dzieci mogą wyćwiczyć.

Z tym "paradoksem" trafiłaś w samo sedno......ja też tego nie rozumiem. Ten stan przyjmuje jako coś naturalnego, uważa, że jest zdrowy i wszystko w porządku......myślałam, że to jest sprawa charakteru, ale skoro mówisz to samo tzn, że w innym miejscu tkwi tajemnica.

ZULKA - a czy ktoś z rodziny pomagał i pomaga w tych najcięższych chwilach?  Masz jakiekolwiek wsparcie?  Sama w dodatku wychowywałaś małe dzieci już nie wspominając o wszystkich innych sprawach.

6 949

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Na kobiety

Kobiece ciało,
Dla niejednego mężczyzny
Zbyt mało
Niezbędne jeszcze
Serce i Dusza
Inteligentny umysł,
Który nasze wyobrażenia
Porusza.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Marcin baaaardzo mi się podoba, zawarłeś wszystko co najważniejsze  w tym wierszyku. Wena Ci dopisuje.

6 950

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Susan i Wielbiciel do siebie >>pasują<<... więc może... zamiast chodzić koło siebie jak pies koło jeża...? Nie wiem tylko jak tam pod względem klimatycznym... ale mam wrażenie, że więcej jest deklaracji Suzan w kwestii ZIMNA (narzekała wszak, że zimno na stancji ZAMIAST się tym cieszyć wink niż prawdziwej do niego miłości ) więc... to kto wie, kto wie? może "przełknie" fakt, iż piękna Chorwacja nie leży pod kołem polarnym wink

ANHEDONIO ładnie ujęłaś temat big_smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Anhedonio, niestety (wzdycham) jestem dwa razy starszy od Suzan. W tym roku w moim wieku pojawią się dwie czwórki:)

a co to jest dwie czwórki? zawsze było tak, że im młodsza dziewczyna tym lepiej big_smile

6 951 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2015-01-25 20:23:05)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
zulka66 napisał/a:

ANHEDONIU witaj,ja narybek jestem,ale może się tu za bardzo rozpycham,ale mój bagaż jest duży,a koleżanki pozwoliły.

Jakie rozpychasz, jakie...??? dzielisz się przemyśleniami i odczuciami big_smile 
PO TAKICH przeżyciach... nie zamieniłaś się w jakiegoś jojczącego nudziarza, który każdego dnia znajdzie powód do narzekania. Gdyż umiesz odsiać ziarno od plew. Rzeczy ważne i ważniejsze wink
Z mojej strony tylko: chapeau bas!

Wielbicielu - nie kryguj się!
Ani to dwie 4, ani czekające mnie w tym roku dwie 5 nie UNIEMOŻLIWIAJĄ poznawania nowych, fajnych a SZCZEGÓLNIE "grających na tej samej fali" ludzi!
Wszak takie osobiste spotkanie nie musi nieść ŻADNYCH (zdrożnych wink ) podtekstów tongue ... a kto wie co może wyniknąć...
Więcej odwagi! smile

6 952

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Widzę że dziewczyny najchętniej zeswatałyby Wielbiciela i słusznie, lata lecą , więc we dwoje rażniej przez życie iść. A 44 to magiczna liczba i przynosi zmiany. smile

Wielbicielu, wierszyk super!

6 953

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudynko
"zeswatanie" to zbyt dużo powiedziane. Takie luźne myśli snujemy big_smile

6 954 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-25 21:08:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na mężczyznę big_smile

Mężczyzna przystojny
pachnący i wonny
delikatnej natury
i słusznej postury.

Wrażliwy , subtelny
w miłości nie bierny
a w kuchni artysta
z przypraw też korzysta.

Pasjonat zakręcony
wrażliwiec rozmarzony
skory do kochania
żony szanowania. smile

Gdzie taki mieszka ?
może to koleżka
z innego podwórka
albo spoza Turka?  big_smile



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A gdyby nie tylko spłodził
ale też urodził
piersią by wykarmił
byłby mamką darmo big_smile

6 955

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajko, ja też sobie poluzowałam w wierszyku big_smile

Posty [ 6 891 do 6 955 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 105 106 107 108 109 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026