[b] Lajluś, to tylko kwestia przyzwyczajenia, mam duży balkon logia i są fajne widoki na całe miasto , a jak fajerwerki puszczają to nawet mój piesio lubi patrzeć. ![]()
6 761 2015-01-16 17:51:14
Podobne tematy
6 762 2015-01-16 17:59:08
Ale ja mam lęk wysokości ![]()
6 763 2015-01-16 20:03:03
Dobry wieczór
Lajla już po raz drugi się zdarza, że rozmawiamy wieczorem (wczoraj znowu się zdarzyło).....ja piszę do Ciebie i chcę wysłać a tu STOP - przerwa techniczna, a co ciekawsze, zdarza się to o tej samej godzinie.....tak po 20-ej. W związku z powyższym wisiałam w Azylu od wczoraj i świeciłam na żółto.
Fajnie sobie rozmawiacie ale z przykrością stwierdzam, że nie przyłączę się do rozmowy o gadach i wijących się....... nie lubię, nie cierpię, brzydzę się i boję okrutnie. Do tego stopnia mam fobię (to już chyba fobia), że nigdy, przenigdy nie zjem kawałeczka węgorza (i nie zjadłam) bo ma kształt wijący.........bbbbrrrrr
a pająków się nie boję - tylko ich zabijam....
Dziś znowu miałam piekielnie trudny dzień. Zostawiam tylko serdeczne pozdrowienia dla wszystkich. Poczytam książkę dla odbudowania wewnętrznej harmonii.
6 764 2015-01-16 21:09:32 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-16 21:13:06)
Klaudynko no to świetne położenie Twojego mieszkanka.
Ja mieszkam w bloku na 4, ale też nie narzekam. To już w sumie perypetie, za miastem
Ale jest blisko rzeczka, pola, mnóstwo miejsca do biegania, las "za rogiem" Też nie narzekam. Ale z tym miejscem wiąże się pewna historia, i nie zawsze dobrze mi sie ono kojarzy. No ale nic. Każdy w swoim życiu ma takie momenty w swej historii.
Lailo hm... z tego co ja pamietam, nigdy zastrzyku nie dostał.
Więc nie musisz. To cudowne zwierzątko. Polecam. Choć pieścić się nie lubił zbytnio
. Ale może to mój tylko taki był
Hm... w zoologicznym ale dobrym. I to nawet duże zwierzątko
. W przyszłości planuję sobie też raz jeszcze kupić szynszylę. ![]()
Migo konia nie mam
Chyba, że pod blokiem stajnię wybuduje he he. Ooooo, lubisz żaby? Fajnie. Ładne są. Ja w dzieciństwie z koleżanką żabami się zajmowałam he he.
Jeśli już o fobiach, hm.... Ja nie przepadam za pszczołami, boje się ich. To jedyne stworzenia, z którymi tak źle się czuję.
Ale czy to fobia? Raczej nie.
Ale paniczny strach odczuwam, gdy patrzę w ciasne szczeliny jaskiń. Takie wiecie.... Co tzreba się położyć by przejść gdzieś tam. Nawet podczas oglądania filmów, gdzie są takie widoki najnormalniej zaczyna mnie dusić w piersi. A to już chyba fobia. Co nie?
Brrrrr, straszne. Już mnie trzęsie. Nie wiem jak taka fobia się nazywa. Klaustrofobia raczej nie. Nie w każdym ciasnym pomieszczeniu czuję się źle. Ale jaskinie, brrrrrrrrrrr. Kojarzycie film " Zejście"? Obejrzałam raz, ale ciężko było. He he.
Musze wkleić coś wesołego, by o tym zapomnieć
Hm.. ![]()
Podobają się Wam orki? Mi strasznie.

6 765 2015-01-16 21:22:14
Suzanko ja w sumie boję się chyba tylko pająków i pobierania krwi...do koników mam ze 150 m i często chodzę do nich, ale oglądać je w boksach jak są albo na łączce...Orki śliczne stworki
Rajeczko ja nie wiem czy to coś u nich się nie dzieje, bo mamy tak w różnych godzinach...adresy e-mail też są teraz polokowane nie wiem czy zauważyłyście, ale coś o jakieś spamy chodziło ![]()
Miguś o ja żaby tez lobię nawet, oglądam jak sobie hopsają i takie tam...:D
6 766 2015-01-16 21:58:32
Suzan, moja koleżanka ma wystawiony dom tuż przy cmentarzu, to dopiero ma wesolutko, za żadne skarby bym się tam nie wybudowała bo z obu stron ma cmentarze
6 767 2015-01-16 22:12:56
Lailo mieć konie tuż za rogiem i nie przytulać się do nich, nie jeździć? Grzech
.
Co do pobierabia krwi. Powiedz mi, czego się boisz?
Bólu, igły? Jestem ciekawa. Nie wiem czy już o to nie pytałam he he.
Klaudynko no takiego bym nie chciała na pewno.
Tyle duszyczek na około.
Z drugiej strony, nigdy nie mogłabym powiedzieć, że jestem sama
. He he. Nie nie nie. Nie chciałabym takiego domu. Ciekawe czy ktoś zdecyduje się na kupno
. Jak myślisz?
6 768 2015-01-16 22:17:25
Klaudynko ja tez bym w życiu nie zamieszkała w takiej okolicy, ale w moich stronach ciągle ludzie mówią że zmarłych bać się nie trzeba, tylko żywych ![]()
Suzanko widoku, głowę zawsze mam odwróconą w inną stronę, ale najczęściej i tak trzeba mnie cucić
taka twarda sztuka ze mnie
Jak koniki były by ciut mniejsze to ja bym chętnie nawet je nosiła na rękach ![]()
6 769 2015-01-16 22:21:02
Lailo co do koni. Ja jeżdżę na takich, które ponad 170 cm mają. Lubię oglądać świat z wysoka
. Sama też niska nie jestem.
Co do krwi... Ja powinnam oddać już, więc może w pon pójdę
. Tam to igłę mają
. Boli trochę przy wkuwaniu, ale to nic. :)W końcu robię to dla innych. Czekoladki dostanę chociaż
.
A mdlejesz? ![]()
6 770 2015-01-16 22:38:48
A mdlejesz?
Rzadko zdarza się że nie hi hi hi a Ty dawcą jesteś ojjjaaa podziwiam Cię. Mój brat też oddaje a jaaaa panikuję ![]()
6 771 2015-01-16 22:53:46
Klaudii, nie odezwałam się w Twojej kafejce, bo co miałam napisać? Nawet nie poczytałam. Wiem z doświadczenia, że wystarcza mi jedna kafejka. Za mało mam ciągle czasu.
Lajla, jak to? Masz okulary i nie nosisz? To znaczy, że dobrze widzisz, więc nie noś
. No tylko czytaj ze zrozumieniem
.
Rajuś, coż Ci to? Obyś jutro miała dobry dzień
.
Susan, ja wiem, że nie masz konia. Ale jak piszesz, że kupisz sobie żyrafę itp., a konia nie wymieniasz, to sie dziwię i pytam. Nie zrozumiałaś mojego pytania, musisz też czytać ze zrozumieniem
.
Nie wiedziałam, że konie mają wzrost. No, ale faktycznie- mają.
Dobrej nocy Azylanci
.
6 772 2015-01-16 23:01:13
Miguś ja ich nie nosze bo nie mogę się przyzwyczaić do czegoś na nosie. Zabieram je tylko do samochodu zwłaszcza po zmroku bo mi się światła rozmywają ![]()
No przecież konie tez w górę rosną ![]()
Dobranoc Wam ![]()
6 773 2015-01-16 23:27:16 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-16 23:29:04)
Suzan, oni nie chcą sprzedać tego domu bo za dużo tam włożyli ale mają kilka razy dziennie pogrzeby i śpiewy jak i płacze, przyzwyczaili się a ten drugi cmantarz jest po niemiecki jest jak z bajki. Pięknie zarośnięty choć zadbany ale jak w zaczarowanym ogrodzie.
[b] Migusia zawsze chętnie Cię widzę czy tu czy tam, nadal będę z wami marudziła bo bardzo Was lubię
a pomarudzić też trzeba ![]()
Lajla nie żartuj z tymi okularami, po zmroku musisz mieć je na nosie a nie w nosie
jeździsz samochodem to tym bardziej jest niebezpiecznie. Jak pomyślę ilu ludzi jeżdżi po lekach, chorych na przeróżne choroby po których nigdy nie powinni siadać za kółkiem, po piwie czy alkoholu, naćpanych itd. to naprawdę potrzeba mieć oczy naokoło głowy a okulary koniecznie.
Rajka , pozdrowionka dla Ciebie i życze Ci pożądnie odpocząć :
DOBRANOC I MIŁYCH SNÓW
6 774 2015-01-16 23:40:45 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-16 23:47:26)
Ups, wybaczcie mi czytanie bez zrozumienia. Jestem strasznie zmęczona dziś. Pilnowałam dzieci znajomej i mnie wykończyły ![]()
Lailo a oddaję. Już kilka dobrych lat. Może niebawem odznakę dostanę krwiodawcy
A co!
No i przywileje jakieś tam zdobędę, choć niewielkie już mam ![]()
Migo wybac
Koń to moje marzenie. A, że go nie wymieniłam to nic. Po prostu dla mnie jest on tak oczywisty, że nie muszę tego robić
. Będę miała swojego wierzchowca. Bez dwóch zdań
. Wzrost konia mierzy się do jego kłębu
.
Klaudynko przepraszam, źle przeczytałam ![]()

6 775 2015-01-17 06:39:51
hey Marudy
zapraszam na caffe 
Rajka - no to JA mam podobnie - nie cierpię żadnych gadów ani pełzających brrrrrrrrrr
do tego stopnia,że półtora roku temu przepełznął mi zaskroniec jak jechałam nad rzekę na rowerze
w tamtym roku nie byłam tam ani raz
- chociaż tam mamy piękniutki deptak sportowo - rekreacyjny
pełno luda - tylko bezezmnie hiiiiiiiiii
jak mi pobierają krew - patrzę na to jak wbija ....
mi igłę ... ![]()
ale na jakąś rane otwartą - zwłaszcza u kogoś tu już patrzeć nie mogę ... bo aż mnie ciary przechodzą
Suzan piszesz,że wzrost konia liczy się od jego kłębu ... a co to takiego hiiiiiiiiiii
>> ![]()
pozdrawiam wszyściutkich ...
zmykam ponownie do wyrka ![]()
6 776 2015-01-17 11:10:56
Hej, hej, śniadanie podano do łóżka, pobudkaaaa!!!:D
Myślę że u Was też tak po chmurno jak u mnie więc to rozpieszczanie śniadankiem przy sobocie będzie przyjemne.
Powolutku ściągamy się z wyrek i gimnastyka, jedno oko w lewo a drugie w prawo, nie patrzymy za oknno
bo nie warto. ![]()
Miłego dnia
<:D
6 777 2015-01-17 11:31:08
Hejka z rana w pierwszy dzień weekendowego leniuchowania ![]()
Jakie macie dziś plany? Ja w planach mam naukę i spacer po markecie hehe, a później może jakieś romansidło.
Miłego dnia ![]()
6 778 2015-01-17 11:56:46
Witaj Majeczko
Plan Twój jest dobry, ale to romansidło to chyba z jakimś przystojniakiem u boku? nie teoretyzuj ale więcej praktyki i do przodu ![]()
6 779 2015-01-17 12:13:53
Hej Klaudynko samej lepiej więcej czekolady dla mnie ![]()
6 780 2015-01-17 14:01:51
Czekoladę zjedz sama Majeczko ale bużkę daj oblizać miłemu ![]()
6 781 2015-01-17 14:41:17
Hej, hej, śniadanie podano do łóżka, pobudkaaaa!!!:D
Myślę że u Was też tak po chmurno jak u mnie więc to rozpieszczanie śniadankiem przy sobocie będzie przyjemne.
BOŻE!
Klaudyno kochana - Tyś "do tańca i do różańca"... i do tego nas tu rozpieszczasz ![]()
Kochana - u mnie przeciwnie - trzeci dzień z rzędu słoneczko świeci, ptacy świrblują, ziemia pachnie... jest cudnie. Zaraz "wypruwamy" na plac zabaw - w środku zimy to okazja nie lada. ![]()
Nie pisałam, bom zajęta był okrutnie. Wczoraj odebrałam opinie biegłego na piśmie i... znów powstał w mej głowie dylemat. Bo wychodzi na to, że mogę być spokojna o "posiadłość" a ja tak już się przyzwyczaiłam do myśli, że pójdę do bloków. I właśnie widzę, żeście o zaletach takiego mieszkania prawiły! w myślach czytacie czy jak? ![]()
Z drugiej strony... zostać "blokersem" moja córka nie chce. No sama nie wiem...
Lailo mieć konie tuż za rogiem i nie przytulać się do nich, nie jeździć? Grzech
NIE - nie żaden grzech
Jeden lubi Bethovena a drugi...
Ty lubisz tańczyć a ja śpiewać ![]()
Co Ty tak z tym namawianiem na duże zwierzaki, insekty czyli też zimę, hę? RÓŻNIENIE się jest o niebo ciekawsze ![]()
PIĘKNEGO wiosennego dnia wszystkim (a co, chitra nie jestem to chętnie się podzielę tym słonecznym dzionkiem)... a do prawdziwej wiosny już TYLKO 62 dni!?
6 782 2015-01-17 15:13:32
Witam Cię Anhedonio
Odpowiem Ci tak w sprawie bloków Anhedonio, w dzisiejszych czasach to nowo powstałe bloki to apartamentowce są a nie gomułkowskie bloki czy inne , z czasów komuny.
Oglądaj mieszkania w nowoczesnych blokach a nie blokersów. Wiem że domek to dobra sprawa, fajnie się w nim mieszka ale też fajnie doprowadzają do szału remonty, chyba że dom nowo wybudowany przez dobrych fachowców, ale dom po kimś zawiera w sobie sporo niespodzianek i jeszcze pół biedy jak masz własnego osobistego fachowca który umie naprawiać i remontować , albo masz tyle kasy że stać Ciebie na firmy remontujące, poza tym utrzymanie to koszty i dużo pracy dla wszystkich, bo dom ma swoje potrzeby. Jak są młodzi którzy potrafią go utrzymać to w porządku ale też młodzi czasu nie mają a nie każdego stać na utrzymanie gosposi i ogrodnika. Masz nad czym rozmyślać , bo z tego co zrozumiałam to dom już masz no to wiesz z czym to się wiąże.
6 783 2015-01-17 18:10:00
MARUDY !!!
6 784 2015-01-17 20:39:41
Witam ![]()
Ale ten dzien szybko mi minął. Zjechałam do domku, stęsknili się. I ja też
Zwłaszcza za moimi zwierzakami ![]()
Anhedonio ja nikogo do niczego nie namawiam. Przeciwnie wręcz. Wyrażam swoją opinię.
Dla mnie to "grzech" - oczywiście mówiąc w żarcie.
.
Ba-Cha kłąb to najwyższy punkt na grzbiecie. ![]()
Zaraz robię sałatkę owocową. Włączam film. I nie ma mnie.
Jestem zmęczona jakaś. Brakuje mi w organizmie znów żelaza. Tabletki, których potrzebuję są na receptę. A nie mam jak iść na razie do lek. Kupię inne, nie są tak mocne, ale dam rdaę jakoś. Po egzaminach zajmę się żelazem.
Mowa o czekoladzie?
Ja osttnio wcinam tylko gorzką. Uwielbiam ![]()
Ahhh te słodkości ![]()

Uciekam sałatkę robić ![]()

6 785 2015-01-17 22:40:26
Klaudynko ja je powinnam mieć na nosie cały czas, ale tylko do samochodu zakładam ![]()
Anhedonio bloki tak jak domy maja swoje + jak i -, nie martwisz sie o ogrzewanie itp ale słyszysz wszysto o czym sąsiedzi rozmawiają, no chyba ze te nowe mają grubsze ściany ![]()
Basiu nie martw się... ja wiem że kłąb to podziemna część łodyg niektórych roślin, ale chyba nie to miała Suzanka na myśli:D
Suzanko sałatkę mi podrzuć jak warzywna, bo ja słodkiego nie lubię ![]()
Pozdrawiam cieplutko
6 786 2015-01-17 22:43:28 Ostatnio edytowany przez miga (2015-01-17 22:46:36)
Lajla, a ja bez okularów nic nie przeczytam. Ty sobie możesz nie nosić, a i tak widzisz ( tylko czytasz bez zrozumienia
), a ja bez okularków nie czytam
.
Kaludyna, no nawet mi do głowy nie przyszło, że mogłabyś z nami nie marudzić
.
Suzan, żadnego wybaczenia! Zostajesz ukarana: od wczoraj
masz porządnie wypoczywać, a do tego w czasie wypoczywania jeść. I to nie tylko przez tydzień, ale do czasu skończenia wszystkich fakultetów
. ( to samo dotyczy Maji, bo też ma kłopoty, nie tyle z czytaniem ze zrozumieniem, co z migotaniem obrazków
).
Bacha, dla mnie poproszę kawy wieczorne, bo jak ja do kompa siadam, to albo zimne...albo najczęściej, to już wypite
.
Klaudii, a skąd Majka ma sobie wziąć tego miłego, ha? Jakby się trafił, to pewnie by mu nawet osobną czekoladę kupiła. Ale to nie jest tak "pstryk" i miły się zjawia. Zawiódł mąż, zawiódł przyjaciel. Majka i tak się świetnie trzymasz: uczysz się, jesteś mimo wszystko wesoła, a to się przecież załamać można- masz siłę w sobie
. Ja wierzę, że poznasz tego, co trzeba
, ale niekoniecznie od razu. Wcinaj sama czekoladę
.
No to masz Anhedonio dylemat ( czy nie masz?). Bo ja nie bardzo zrozumiałam. Możesz jednak zamienić tę posiadłość na bloki, ale nie musisz, tak? Ja bym nie zamieniała, co swoje, to swoje, do tego rodzinne, na ziemi stoi, trochę ziemi ma wkoło, a w bloku...na piętrze, gdzieś w powietrzu...mniej to atrakcyjne. No i jak byś mu TO mogła "oddać"?!
Żyworódko, jak sie czujesz? Raja, a Ty? Marcinie, jak Twoje "zmęczenie oczne"
? Czy jest poprawa?
Wszystkich Azylantów pozdrawiam, nie wymieniam, żeby kogo nie pominąć.
6 787 2015-01-18 00:58:00
Migusia Majka da sobie radę i jak przyjdzie pora to i miły się znajdzie i to on będzie kupował jej czekoladę i nie tylko.
Niestety ale los jest złośliwy i takiego musimy znosić . Ja kiedyś też jak Majka miałam przejścia i też uczyłam się i mimo wszystko cieszyłam się życiem i z optymizmem patrzałam w przyszłość , tyle ze już ostrożniej , doświadczenia uczą i dobrze.
Dobranoc Marudki, śpijcie spokojnie ![]()
6 788 2015-01-18 01:01:08
Zasypianka
Smacznie, zdrowo , sobie śpijcie
i o pięknym życiu śnijcie
srebrny księżyc mruga okiem
drżącą ciszę widzę z okien
zasypianka Was kołysze
cicho, lekko i najciszej...
6 789 2015-01-18 07:54:34 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-01-18 07:55:43)
..... bry Marudowo 
u mnie to normalka

Suzan czy TY masz anemię ,że tak to żelazo zażywasz ????
ja Ci proponuje magnez - doda Ci trochę wigoru ....
dla Ciebie i Majki
>>>
Anhedonia - Klaudynka dobrze pisze - jak już to tylko w apartamentowcu ....
sa większe powierzchnie ....
teraz mam 70-cio m mieszkanie
kiedyś z eksem wynajmowałam - malutkie mieszkanko - na 4 piętrze - w typowym blokowisku - okna wszystkie z jednej strony ...
mi tam brakowało właśnie powierzchni i widoków - jakoś ten blok był źle usytuowany
dom to dom .... no chyba,że zostajesz w nim sama ... ??? ....
Miga ???? a rączek nie masz ???? hiiii kawkę popołudniową zrób sobie SIAMA
:)
Lajla o ja lubię okularników
niektórych zdobią ....
pozdrawiam niedzielnie wszyściutkich ... ![]()
6 790 2015-01-18 10:44:01 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-01-18 10:44:24)
Witajcie
Za oknem słoneczko. Ani jedne jednej chmurki. Ciekawe jak dlugo
. Wczoraj przez pół dnia lało.
Ba-Cha nie mm chyba. Badań dawno nie robiłam. Ale takie stany mam od kilku lat. Zwłaszcza gdy jest dużo stresu. Czasem nie zjem dobrze i ot. Magnez mi mało da. Potrzebuję tych tabletek z żelazem.
No ale nie chcę od samego marudzić. Dam radę.
Ja okulary nosiłam w dzieciństwie. Całe szczęście. Wada się skorygowała całkowicie. Ale do czytania i kompa przydadzą mi się okularki.
Dziś mam rodzinny obiad w restauracji.
No no ![]()
Zostawiam śliczny obrazeczek.
6 791 2015-01-18 11:12:57
Witam Maruderki ![]()
Basi kawka smakuje wybornie niedzielnie ![]()
Suzan na wszelki wypadek na ten rodzinny obiad weż worek dobrego humoru
dobrze robi na trawienie ![]()
Wszystkie pozostałe Marudki pozdrawiam i oczywiście Wielbiciela, może dzisiaj napisze niedzielny wierszyk?
6 792 2015-01-18 11:19:49
Witam marudki i marudera. ![]()
Za oknem siąpi, ale to dobrze, bo ziemia potrzebuje wilgoci.
Nie czuję się dobrze, mam stany podgorączkowe, było dużo spraw do załatwiania i jeszcze będą......ale to już później.
Dobrze, że dzisiaj niedziela, to poleguję sobie i aplikuję różności dla wzmocnienia organizmu.
Poczytałam zaszłości:
- Lajla
, Raja
, Miga
.
- informuję, że ja się nawet boję/brzydzę myszy, a co dopiero jaszczurek i wszelakich innych biegających, pełzających.........ale bardzo
fajna wywiązała się dyskusja między miłośniczkami. ![]()
- Weronika, to ładne, ale rzadko nadawane imię. Miała je moja śp. ciocia, ma jedna z kuzynek, a w tamtym roku na wyjeździe
poznałam koleżankę o takim imieniu. I jeszcze jedna z bohaterek serialu "Na wspólnej" - więcej nie znam.
- Klaudii, pozostaje mi przyjąć twoje wyjaśnienia, nie czuję urazy, choć na tamten moment było mi po prostu przykro. ![]()
Dziękuję za zaproszenie do twojego wątku/kawiarenki, i myślę, że okazjonalnie go odwiedzę, bo ja tak jak i Miga wolę bywać w
jednej, choćby z uwagi na brak czasu i chęci uczestnictwa w wątkach tematycznych.
Przeczytałam tylko kilka pierwszych wpisów i jeszcze u stokrotek................i pomimo, że początek moim zdaniem nie był "chlubny", to
życzę ci miłego gospodarowania i dużo gości. ![]()
A sygnaturka Migi, jest godna zwrócenia na jej treść uwagę i jej zapamiętania. ![]()
- Ba-cha, senks ![]()
Wszystkich serdecznie pozdrawiam, życząc spokojnego dnia. ![]()
6 793 2015-01-18 11:20:57
Część kochani ![]()
Dzięki za wypowiedzi w temacie gdzie żyć ![]()
Migo - DOTĄD reprezentowałam taki sposób myślenia jako i Ty
Bo posiadanie domu niesie ze sobą większą dowolność jakby.
ALE chyba nie czuję się na siłach dźwigać wyzwań z tym związanych. Zwyczajnie starzeje się i nie mam już sił do tych wszystkich remontów, napraw i udoskonaleń ![]()
Co do bloków.
Otóż DUŻE to już mam (w sensie chałupy, nie lokalu!) i mnie przerasta... Tak jak niektórzy marzą o "małym, białym domku", tak mi się śni małe "mieszkanko jak bombonierka"
Poza wszystkim innym na apartament mnie nie stać - wszak czynsz jest "od metra"
czyż nie? Całej pensji na opłaty nie planuję przeznaczać ![]()
Myślę tak ciężko, że mi dyńka paruje. Do czwartku najdalej muszę mieć "jedynie słuszną" linię postępowania opracowaną... będę wątpliwym towarzyszem rozmów - z góry przepraszam.
Dziś u mnie za oknem buro. TYM niemniej - spokojnej niedzieli wszystkim! ![]()
6 794 2015-01-18 11:21:33
Dzień dobry ![]()
Kochane kobietki jedno słowo dziękuję. Dziękuję za wszystkie dobre słowa. Gdy rejestrowałam się na forum ponad rok temu nie przypuszczałam nawet, że to tu znajdę tyle zrozumienia, wsparcia i w ogóle mile spędzonych chwil przy netowej kawci.
A teraz czas na czekoladę, niech Nam trochę w boczki pójdzie, a co będziemy sobie żałować.

Poza tym, jestem totalnie padnięta. Sąsiedzi imprezowali sobie do 2 w nocy to jakiś koszmar jakie te ściany są cienkie. Anhedoniu nigdy w życiu nie idź do bloku chyba, że masz dobre stopery. ![]()
Idę wypić kolejną kawę i do nauki bo jutro egzamin.
Miłego dnia
6 795 2015-01-18 13:30:55 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-01-18 13:32:57)

I Wam doniosę dziewczynki kawkę żeby na cały dzień starczyło.
Żyworódko, dziękuję że zrozumiałaś że nie powodowały mną złe intencje. Nie rozumiem tylko dlaczego niechlubnie zaczęłam wątek? Jeśli możesz to mi wytłumacz.
6 796 2015-01-18 14:42:16
Hey witajcie popołudniowo
>>
Maj-ka nie ma nic bardziej wkurzającego jak imprezka za ścianą wrrrr
Anhedonia skoro do czwartku musisz zdecydować - wnioskuje,że jednak chcesz iść na małe przytulne mieszkanko
odpalaj kompa - odpal olx mieszkania w Twoim mieście i poszukaj jakie masz oferty ...
patrz na wszystko - jaka lokalizacja - jakie ogrzewanie ?? jakie opłaty czy do remontu ?? czy odpicowane ( a zarazem wieksza cena
) ....zadzwoń przed czwartkiem i idź pooglądać
tylko nie napalaj się na pierwsze lepsze ![]()
jak jest przez biuro nieruchomości - to trzeba dodać dość wysokie koszty
w moim wypadku było to 6 tys..( od mieszkanka 42 m ..) z wszystkim ...
a jak kupisz tak jak my sprzedaliśmy na olx- sie - to kupujący nie ma tych kosztów
jakbyś sobie upatrzyła mieszkanie - takie bezpośrednio - to musisz zaglądnąć do administratora ( dużo się dowiesz
)
i sprawdza się też księgi wieczyste hiiii
to nie jest kupowanie chleba
więc troszku jest zachodu
:)
Żyworódko - fajnie,że wracasz do życia Netkowego
Klaudynka i inni Maruderzy przyjemnego popołudnia .... ![]()
6 797 2015-01-18 15:13:18
Dobry
.
Wy teraz obiady gotujecie, a ja już po obiedzie
.
Klaudyno, dzięki za kawkę. Dzisiaj, to się jeszcze i na Basi kawę załapałam- trochę już zimna, ale popiję ciepłą i może być
.
Basienko, no wiesz co, siama mam sobie kawkę robić, no też coś
. Ale i tak jesteś wspaniałomyślna, bo ja się spodziewałam, że karzesz mi wstawać o piątej
. Będe pijała wieczorem ta poranną, o ile co zostanie
.
Susan, dobrze się najedz w restauracji, no wiesz, tak na zapas
.
Żyworódko, dobrze, że się pokazałaś
. Wiesz, ja tych żab do rąk nie biorę, patrzeć lubię, ładne są moim zdaniem, ropuchy tak fajnie szybko jęzor wyrzucają, żeby capnąć robala, jaszczurki się wyrzewają, lubią słońce...Ty się wygrzej pod pierzynką
.
Anhedonio, za wcześnie na starzenie się
. Ja się też wybieram do bloku, jak...się zacznę starzeć- za 20 lat
- na I piętro. Czy Ty kiedyś mieszkałaś w bloku? Ciągnie człowieka do zmian, ja wiem, jednak np. w sprawie sprzątania: mimo, że metraż mały, to sprzątania wcale nie jest mniej. Wszystko trzeba poupychać na tych powiedzmy 60 metrach i ciężko się sprząta w takim ścisku. Jak jest luz, to i mop wszędzie sięgnie i odkuracz i do każdego klamota łatwy dostęp itd. Ale, jeżeli trafia Ci się okazja i naprawdę tego chcesz, to czemu nie. To bardzo indywidualna sprawa, co kto woli, gdzie komu lepiej. Podejmij decyzję dla Ciebie najlepszą
.
Majka, a co to ma znaczyć? Sąsiedzi imprezowali, a Ty narzekasz? A nie trzra było tak do nich z tą czekoladą
? To Tobie się wyobraziło, że akurat spać chcesz
? Oj, Majeczko, Majeczko
.
Wiesz, ja ostanio tej "sałatki" znowu za dużo podjadam, a już miałam mniej fałdek na brzuchu. Chyba pójdę zaraz biegać po podwórku, naprawdę
.
Ba-cha, no szok! Właśnie zauważyłam: ciepła kawka, już szybko łapię i popijam nią te dwie poprzednie ( w tym jedna zimna
). Kochana jesteś :*.
Raja znowu strajkuje
. I to chyba z Marcinem
.
6 798 2015-01-18 18:23:16
Nauka, nauka, nauka ![]()
Obiad się udał. Akurat trafiliśmy na idealne miejsce, takie zacisze. W sam raz na pogaduszki przy obiedzie ![]()
Maj trafny obrazek ![]()
6 799 2015-01-18 19:44:48
Witam po krótkiej nieobecności 
Raja znowu strajkuje tongue. I to chyba z Marcinem tongue.
Ojjjjj...chciałabym....chciała....strajkować w Ustroniu w towarzystwie Marcina
ale niestety, tak dobrze to nie jest.
Potrzebny mi jest reset! całkowity! w swojej norce.....w samotności.
Mój m. znowu wylądował w szpitalu a w związku z tym przybyło mi latanie do szpitala.......dziś już nie pójdę, niech go pielęgniarka okrywa na noc.
Wierzcie mi, lub nie wierzcie.......ale ciężkie choroby wykańczają bardziej opiekunów niż samych chorych.......już niewiele mi brakuje ![]()
Anhedonio masz poważny dylemat, to jest ważna decyzja życiowa - w jakim miejscu żyć. Z doświadczenia wiem, że obojętnie jaką podejmiesz decyzję, będziesz zawsze się zastanawiała czy ta druga nie byłaby lepsza.
Jeśli chodzi o mieszkanie w bloku - to ja zawsze w nim mieszkam i mogę śmiało powiedzieć, że czuję się bezpiecznie.......zawsze ktoś jest za drzwiami i w razie czego pomoże. Juz nie raz korzystałam z takiej pomocy - w sytuacjach awaryjnych.
Czasami zdarza mi się spać u córki w domku, to przeżywam męki. Połowę nocy latam od okna do okna, przeraża mnie ciemność i ta ciszaaaaaa.......nie mogę się doczekać poranka.
Dobrze jest mieć domek (u mnie pozostanie w marzeniach wraz z ogrodnikiem), ale jak jest pod ręką "kawałek chłopa" - chociażby
do cięższych prac fizycznych.
Miga masz rację, bo w małym mieszkaniu jest więcej sprzątania niż w dużym....... i ten ścisk, że nawet z mopem trudno się poruszać, a jedna rzecz nie odłożona na swoje miejsce powoduje bałagan.
Nie mniej jednak ludzie szukają małych mieszkań z uwagi na mniejsze koszty utrzymania. Och!!!! ta kasa!!!!! jednak szczęście daje!
6 800 2015-01-18 20:08:49 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-01-18 20:17:23)
Witam marudki i marudera.
Za oknem siąpi, ale to dobrze, bo ziemia potrzebuje wilgoci.
Nie czuję się dobrze, mam stany podgorączkowe, było dużo spraw do załatwiania i jeszcze będą......ale to już później.
Dobrze, że dzisiaj niedziela, to poleguję sobie i aplikuję różności dla wzmocnienia organizmu.
Żyworódko wygrzewaj się dobrze, bo chyba stres zrobił swoje i stąd te stany podgorączkowe - ale czy na pewno?
należałoby sprawdzić skąd te stany.
Dziękuję za zaproszenie do twojego wątku/kawiarenki, i myślę, że okazjonalnie go odwiedzę, bo ja tak jak i Miga wolę bywać w
jednej, choćby z uwagi na brak czasu i chęci uczestnictwa w wątkach tematycznych.
Przeczytałam tylko kilka pierwszych wpisów i jeszcze u stokrotek................i pomimo, że początek moim zdaniem nie był "chlubny", to
życzę ci miłego gospodarowania i dużo gości.A sygnaturka Migi, jest godna zwrócenia na jej treść uwagę i jej zapamiętania.
Też zobaczyłam, że Klaudi założyła nowy wątek. Podobnie jak Ty Żyworódko i Miga - ja też bywam tylko w jednym wątku.....czy tam jednej kafejce. Brak czasu to jedna sprawa, a druga to...... baaardzo przywiązuję się zarówno do osób jak i miejsc, ale za to jestem otwarta na "gości i świeżą krew" (myślę, że wszystkie mamy podobnie).
Czasami mam wielką ochotę pogadać na tematy różne na Forum, ale znowu brakuje mi czasu, żeby dobrze wczytać się w całość poruszanego problemu.
Z drugą częścią Twojej wypowiedzi też się zgadzam....... noooo....jak by mogło być inaczej, skoro tak często bliżniaczo myślimy ![]()
Miga jeszcze jedna taka piękna myśl i ogłoszę Cię ZŁOTUSTĄ
bardzo mi się podoba!
Klaudynko życzę Ci "MIŁEGO GOSPODAROWANIA" (ściągnęłam życzenia od Żyworódki) ![]()
Jeszcze mam pytanie - tak przy okazji:
co znaczy PRZYKLEJONY? - czy to jakaś wyzsza ranga wątku od nie przyklejonego? Zapewne jest wytłumaczenie w regulaminie - ale przyznaję się, że nie doczytałam.
6 801 2015-01-18 20:14:47
Maj
Suzanko
studentki miłe ciężki okres przed Wami. Życzę aby wiedza wchodziła do głowy szybciutko......kiedyś kładło się książkę pod poduszkę.
Lajla a co tam z Tobą się dzieje?
Basiu przed Tobą też chyba ciężkie dni - przeprowadzkowe. Współczuję Ci bardzo tego strasznego zamieszania i ciężkiej pracy.
Marcin ślę Ci pozdrowienia. Co tam się dzieje z tymi Twoimi oczkami?
6 802 2015-01-18 20:24:06 Ostatnio edytowany przez miga (2015-01-18 20:39:13)
Raja, przepraszam, że sobie żartowałam, a Ty masz męża w szpitalu.
A teraz dalej poczytam i będę pewnie edytować i dopisywać
.
To jest prawda, że gorzej się przeżywa i męczy osoba opiekująca się chorym. Jak mój mąż był chory, to właściwie się nie przejmował, pogodził się z chorobą. A co ja przeżywałam?!! I nie mogłam dać po sobie poznać. On sobie smacznie spał, a ja? -wcale!
Anhedonia ma ludzi wokól siebie, wynajmuje komuś, ma sasiadów, to nie jest takie odludzie i samotność. No i może potem tęsknić do swojej posiadłości. Blok ma oczywiscie swoje plusy, słusznie piszesz, że w domku strach, to prawda, ale w bloku mozna trafić na sasiadów, którzy piją, kłócą się- wszystko słychać. Dom ma swoje plusy, a mieszkanie swoje.
No, na gości świeżą krew wszyscy tu jesteśmy bardzo otwarci, zresztą to chyba zawsze widać, jak nas cieszą nowi
i trochę smutno, jak przestają się dzywać.
A sygnaturka...juz miałam przedtem napisać, ale zapomniałam- to cytat z książki, ale sprawa wygląda tak, że myśl zapamietałam, ale z której książki, to juz nie
. Jednak przyznaję się, że to nie moja myśl, szkoda, bo bardzo mądra
.
6 803 2015-01-18 20:46:57 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-18 20:50:13)
Marudki, ano jestem, bo trzeba powoli wyjść do ludzi, wszak życie toczy się dalej.......
Klaudii, jestem zdziwiona tym, że dodatkowo mam ci jeszcze cosik wyjaśniać.
Wprawdzie, jak to mówią, to nie jest "mój cyrk i nie moje małpy?, bo nie uczestniczyłam w Stokrotkach, ale skoro powiedziałam A to i powiem B - jeśli takie jest twoje życzenie.
Z tego co przeczytałam, to zamiarem twoim było przeprowadzenie/przesiedlenie Stokrotek do nowego wątku przez ciebie założonego ?Codzienne pogaduchy?......i stało się to pod osłoną nocy.
Bez porozumienia/referendum ze stałymi bywalczyniami tej kafejki, i bez znaczenia jest fakt, że w porozumieniu z jedną z nich, a druga, że też o tym myślała. Dla wielu było to niemiłe zaskoczenie.
Zauważ, że nawet komornik dokonując eksmisji z lokalu, uprzednio powiadamia i wzywa do dobrowolnego opuszczenia lokalu - to oczywiście żart. ![]()
Jako powód podajesz, że kafejka ?umiera?,....co jest oczywiście nieprawdą, bo wpisy były.
A że nie tak częste, jak byś sobie tego życzyła, to moim zdaniem, nie może być powodem o decydowaniu i przyspieszaniu jej agonii.
Uczestniczy się w życiu kafejkowym z różną częstotliwością, w zależności od czasu i chęci, ale zawsze jest to miejsce gdzie z ochotą powracamy ? tak myślę, mając na uwadze siebie, że inni też.
Moim zdaniem rozsądniej byłoby, gdybyś po założeniu swojej kafejkę, zapraszała uczestników z innych kafejek do siebie, tak jak to zrobiłaś w naszym azylku, a nie dokonywała "przeprowadzki".
Jesteś na tyle znaną, że znalazłoby się wiele chętnych osób, na codzienne z tobą pogaduszki ? co nawet już widać po ilości wpisów.
Zrozum Klaudii, że chodzi mi o formę jaką się posłużyłaś, na zasadzie, że "cel uświęca środki", a nie o to, że założyłaś swój osobny wątek.
Ja nie wyobrażam sobie, aby do takiej sytuacji mogło dojść w azylku.
Oczywiście, nie zmienia to mojej do ciebie sympatii,.....tyle, że jakoś ostatnio zaliczasz wpadkę za wpadką. ![]()
To tyle ode mnie wyjaśnień i temat ze swojej strony zamykam. ![]()
Edit...ale otwieram kolejną stronkę...:)
6 804 2015-01-18 20:48:23
Miga nie przepraszaj, bo ja się wcale nie gniewam. Powinnam od razu wejść i powiedzieć, ale zabrakło mi czasu i weny do napisania.
To prawda, że chory uważa iż nie jest chorym - u mnie tak własnie jest.
Migusia, ja sobie zawsze zapisuję takie piękne myśli z książek.......tylko później zapominam zajrzeć do zeszytu ![]()
Poprzednia (ta którą ma Żyworódka) była Twoja i wcale nie ustępuje tym książkowym.
6 805 2015-01-18 20:53:29
No fakt, sygnaturka Żyworódki też całkiem niegłupia
. A Twoja- mi się bardzo podoba
.
6 806 2015-01-18 20:56:21
Marudki, ano jestem, bo trzeba powoli wyjść do ludzi, wszak życie toczy się dalej.......
Edit...ale otwieram kolejną stronkę...:)
Jakby nie Wasze zmartwienia, to upominałabym się o pół litra
za tę "stronkę".
6 807 2015-01-18 20:56:39
No fakt, sygnaturka Żyworódki też całkiem niegłupia
![]()
. A Twoja- mi się bardzo podoba
.
no baaaa! mnie się podoba do tego stopnia, że nawet na chwilkę nie wpisuję innej - a mam takich kilka, które mi się podobają.
6 808 2015-01-18 20:58:56
żyworódka napisał/a:Marudki, ano jestem, bo trzeba powoli wyjść do ludzi, wszak życie toczy się dalej.......
Edit...ale otwieram kolejną stronkę...:)Jakby nie Wasze zmartwienia, to upominałabym się o pół litra
za tę "stronkę"
.
MIGUSIA - a ja się chętnie dziś nawodnię, bo jutro znowu mnie czeka ciężki dzień. Nie mam zamiaru zamartwiać się na zapas.
6 809 2015-01-18 21:01:46
miga napisał/a:żyworódka napisał/a:Marudki, ano jestem, bo trzeba powoli wyjść do ludzi, wszak życie toczy się dalej.......
Edit...ale otwieram kolejną stronkę...:)Jakby nie Wasze zmartwienia, to upominałabym się o pół litra
za tę "stronkę"
.
MIGUSIA - a ja się chętnie dziś nawodnię, bo jutro znowu mnie czeka ciężki dzień. Nie mam zamiaru zamartwiać się na zapas.
Nie Rajeczko, tak sobie pogadajmy. Żyworódka raczej nie ma ochoty na kielicha, prawda Żyworódko?
6 810 2015-01-18 21:05:42
(...)Mój m. znowu wylądował w szpitalu a w związku z tym przybyło mi latanie do szpitala.......dziś już nie pójdę, niech go pielęgniarka okrywa na noc.
Wierzcie mi, lub nie wierzcie.......ale ciężkie choroby wykańczają bardziej opiekunów niż samych chorych.......już niewiele mi brakuje
Raju, nie tylko ci wierzę, ale to przeszłam.....i jeszcze trudno mi z tym żyć. ![]()
Jestem myślami z tobą i życzę mężowi powrotu do zdrowia. ![]()
(...)Jeszcze mam pytanie - tak przy okazji:
co znaczy PRZYKLEJONY? - czy to jakaś wyzsza ranga wątku od nie przyklejonego? Zapewne jest wytłumaczenie w regulaminie - ale przyznaję się, że nie doczytałam.
Nooo, ubiegłaś mnie z zapytaniem.
Raczej w regulaminie nie ma o tym wzmianki, co prawda dawno go czytałam.
6 811 2015-01-18 21:16:15 Ostatnio edytowany przez miga (2015-01-18 21:17:42)
Ja też się na tym nie znam, czemu niektóre kafejki są "przyklejone", a inne nie.
Edit: Może trzeba "posmarować"
i się przyklei?- żart ![]()
6 812 2015-01-18 21:21:29 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-18 21:26:27)
(...)Nie Rajeczko, tak sobie pogadajmy. Żyworódka raczej nie ma ochoty na kielicha, prawda Żyworódko?
Kielich by mi nie zaszkodził,..... eh co ja plotę, zaszkodzi mi, bo najadłam się sporo aptekarskich różności.
Ale wy pijcie, choćby na zapicie smutków, ja jeszcze trochu z wami pobędę i zmykam pod prysznic. ![]()
miga napisał/a:No fakt, sygnaturka Żyworódki też całkiem niegłupia
![]()
. A Twoja- mi się bardzo podoba
.
no baaaa! mnie się podoba do tego stopnia, że nawet na chwilkę nie wpisuję innej - a mam takich kilka, które mi się podobają.
Nooo, popatrz Raju, jak sobie Miga podmaściła...hehee
A Basi sygnaturka doskonale odzwierciedla jej charakter i sposób postępowania w różnych sytuacjach. ![]()
Raju, też masz sporo "złotoustych" wypowiedzi. Szczególnie pamiętam dwie i cytuję w rozmowach z koleżankami.
Inni też, i tak nawet kiedyś pomyślałam, żeby je spisywać, ale jak się czegoś nie zrobi od ręki......
Edit:
Wracam, bo zapomniałam życzeń spokojnej nocy dla wszystkich. ![]()
I jeszcze do Marcina: kliknij cosik ![]()
6 813 2015-01-18 21:24:17
Nooo, popatrz Raju, jak sobie Miga podmaściła...hehee
heheheheee...
6 814 2015-01-18 21:24:32
Raju, nie tylko ci wierzę, ale to przeszłam.....i jeszcze trudno mi z tym żyć. sad
Jestem myślami z tobą i życzę mężowi powrotu do zdrowia.
Bardzo dziękuję za życzenia i empatię.
Migusia dzięki.
okazuje się, że żadna z nas nie wie co oznacza i na czym polega "PRZYKLEJANIE" - może znajdzie się ktoś i wytłumaczy.
6 815 2015-01-18 21:25:31
Rajko no teraz takie metody nie działają. Poduszka nie pomoże
.
Strasznie mnie głowa boli od wczoraj. Nie wiem czy przez ciśnienie czy pogoda ogólnie nie ta. Ale mrozy mają wrócić
.
Idę w końcu coś zjeść ![]()

6 816 2015-01-18 21:29:29
Raju, też masz sporo "złotoustych" wypowiedzi. Szczególnie pamiętam dwie i cytuję w rozmowach z koleżankami.
Inni też, i tak nawet kiedyś pomyślałam, żeby je spisywać, ale jak się czegoś nie zrobi od ręki......
tą wypowiedzią to się poczułam wręcz dopieszczona........tego było mi trzeba. Dzięki wielkie, ale jakie moje myśli ci przypasowały?.........aż ciekawa jestem.
6 817 2015-01-18 21:32:10
Suzanko jak książka pod poduszką nie działa - to wsadź sobie komputer pod poduszkę .......może zadziała.......
Głowa może Cię boli z głodu.......ale chyba jednak coś jest nie tak z ciśnieniem, bo ja nie jestem głodna a jednak ostatnio mnie pobolewa...... tak czuję, że ją mam.
6 818 2015-01-18 21:32:25
Hey kukam wieczorkiem
Rajeczko - zdrówka dla małża to coś poważnego ????
oby NIE !
Żyworódko jakem STOKROTKA stuprocentowa
- myślę ,że STOKROTKOWA cafejka nie kuleje tak bardzo
mało wpisów - niektóre Mychy piszą malutko albo zaprzestały całkowicie ... buuuuu
ale i tak - jest tam dobra i serdeczna atmosferka ... którą b. lubię ... znamy się wszystkie dobrze ![]()
Klaudynka połączyła pokolenia - jak któraś Netka napisała w "codziennych pogaduszkach" ![]()
no trochę z zaskoczenia - to fakt ....
nikt nikogo nie zmusi - do pisania ..... chcesz to piszesz Nie to NIE .... ott filozofia wirtualna
pozdrawiam wieczornie - i do jutra ![]()
6 819 2015-01-18 21:32:57
Wróciłam......ach ten SKS, zapomniałam, że ja już brałam prysznic wedle 18-tej.
(...)
okazuje się, że żadna z nas nie wie co oznacza i na czym polega "PRZYKLEJANIE" - może znajdzie się ktoś i wytłumaczy.
Klaudii z pewnością wie, to nam wytłumaczy...tak myślę.
6 820 2015-01-18 21:35:24
Już idziesz Żyworódko? Śpij dobrze
.
6 821 2015-01-18 21:36:26
Wróciłam......ach ten SKS, zapomniałam, że ja już brałam prysznic wedle 18-tej.
hihihiiii.....a wiesz, że mnie się to samo zdarza.......
6 822 2015-01-18 21:37:12
Wróciłam......ach ten SKS, zapomniałam, że ja już brałam prysznic wedle 18-tej.
Przepraszam, ale się uśmiałam
.
(Ja też już brałam, o 18ej).
6 823 2015-01-18 21:39:20
Suzan, wzięłaś tabletkę przeciwbólową? Nie warto się męczyć, zwłaszcza tak długo.
6 824 2015-01-18 21:41:41
Rajeczko - zdrówka dla małża to coś poważnego ????
oby NIE !
BASIU u mojego m. jak się coś dzieje to od razu zachodzi podejrzenie kolejnego udaru i z takim skierowaniem jest odwożony do szpitala, leży już 3 dni i się nie pogarsza, to znaczy, że lada dzień go wypiszą.
Dziękuję Ci za życzenia.
6 825 2015-01-18 21:45:53 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-01-18 21:46:27)
żyworódka napisał/a:Raju, też masz sporo "złotoustych" wypowiedzi. Szczególnie pamiętam dwie i cytuję w rozmowach z koleżankami.
Inni też, i tak nawet kiedyś pomyślałam, żeby je spisywać, ale jak się czegoś nie zrobi od ręki......tą wypowiedzią to się poczułam wręcz dopieszczona........tego było mi trzeba. Dzięki wielkie, ale jakie moje myśli ci przypasowały?.........aż ciekawa jestem.
Najbardziej te:
"Przyjaciele do stołu" i:
"W wielu przypadkach bywa tak, że moment zachorowania wywołuje poruszenie, śmierć wywołuje rozpacz, ale na co dzień, nie ma NIC!"
było jeszcze wiele innych, ale te sytuacyjnie utkwiły mi w pamięci.
Postaram się zapisywać "złote myśli" marudek.:)
Mam nadzieje, że w tym wytrwam.