Dobry ( no może tak nie końca ) wieczór
.
Raju zaległe pytanko mam: czy to aby rozsądne, że Ty tego sąsiada herbatą odstraszasz? Taki dobry sąsiad, odśnieża, odwiedza, a tu taka (nie)wdzięczność
. A "ducie"- u Anusi: na polu, u Ciebie: na dworzu, a u mnie: na dworze
. Na jedno wychodzi: pi.dzi za oknami
. Ale dzisiaj już jakby mniej. Co do książek, to tak jak i Ty, jeśli mam czytać, to niech tego będzie dużo, a nie że się od razu kończy
.
Ujawniony, jeszcze trochę, a zacznę podejrzewać, że Twoj login, to jakaś ściema
,
.
Majka, jak kompek? Chyba działa, co? 
Lajla, mój brzuszek nieco ku płaskości się posunął
. Czy Tobie przybyło? Codziennie wysyłam Ci trochę tłuszczyku
. Ale teraz znowu będzie to ptaszysko
z ciastem, men już wodę wstawił. Myślę jednak, że powolutku, powolutku, jak się uprę, to zrzucę choć z trzy. Za gratulacje ślicznie dziękuję
.
Anhedonia, dzięki za gratulacje, podziękowania i śliczny prezencik
.
Klaudynko, ale Ty jesteś zdolna! 
Marcin, też bym Cię tak do muru przycisnęła, ale Raja była szybsza
. Ale rozumiem, bo czasami miałam też tak dużo rzeczy do "zrobienia" w necie, że nawet do Azylku nie miałam czasu zajrzeć. Dlatego wybaczam Ci
. A może chcesz karę
? Czy poprzedną "odbyłeś"
?
Teraz szybko przebrnę przez te przepaście, co Basia i Suzan powklejały
i przez wczorajsze wpisy smutne.
Co tam dzisiaj ciekawego? Dziewczyny się na bangee umówiły, haha. O, Suzan, to Ty nie jesteś Suzan
? Coś Ci szepnę na uszko: wierszyk na pewno też od Klaudynki dostaniesz
, ona nigdy nie zawodzi. Klaudii, tylko zajrzyj dzisiaj, bo nie będziesz wiedziała o Suzanki imieninach
.
"Ptak" (- czyli ta kawka) mi stygnie
. Narka 