Aleksandra, dwa posty jeden po drugim, przekazują zupełnie przeciwne informacje :
Aleksandra2121 napisał/a:pinkpiwonia napisał/a:A jaka masz pewnosc ZE TO NIE JEGO DZIECKO ? Istnieje cos takiego jak badania na ojcowstwo.
Skorzystaj z tego wynalazku. Wtedy bedzie 100% pewnosc i bedziesz mogla zrobic porzadek w twoim zyciu.
A pewność mam taką,że chyba wiem z kim w osttanim
czasie sex uprawiałam, prawda.
Nie jestem,aż taka głupia,aby nie wiedzieć prawda.
Wiem doskonoale,że istnieją badania na ojcostwo,ale one
w tym przpadku są zbędne.
Wniosek - testów nie było.
Aleksandra2121 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Czytaj ze zrozumieniem! Autorka już robiła testy na ojcostwo!
tak robiłam i wiem ,kto jest ojcem mojego dziecka,a kto nie.
Wniosek - testy były.
co jest prawdą ???
1. przeprowadzony test
2. świadomość daty współżycia i poczęcia
To moze nieistotne, nie mam zamiaru czepiać sie co jest prawdą co nie.
Popatrz na to jako przykład niejednoznaczności Twojego przekazu.
Coś co moze spowodować kłopoty w komunikacji z otoczeniem, partnerem.
Coś co spowoduje ze zostaniesz zrozumiana inaczej, niż tego chcesz.