Mam nadzieję, że nic złego ten wiatry nie przyniosą i się szybko uspokoją, ale przyznam, że wieje niesamowicie. Statki nie pływają po Bałtyku, awarie prądu, podobno jedno drzewo już się złamało. Ciesze się, że Mój już wypłynął z Europy i już mu huragany nie straszne.
Szczęściaro takie uroki mieszkania z teściową. A nie myślicie o własnym kącie, wynajęciu czegoś?
A w jakim wieku dzieci? Ja jutro idę do Koleżanki, ma 2 miesięcznego Synka, jak ja uwielbiam na niego patrzeć, jest taki malutki, śliczny i wtedy jeszcze bardziej mi się niecierpliwi do chwili kiedy będę mogła swojego Synka wziąć na ręce ![]()
Podobne tematy
7 lat najstarszy później 5 i 2 z groszem .
Co za baba ... Ciśnienie mam dziwne na nią, ale powiedziałam sobie jedno. Nie poddam się tak łatwo i jak się przyczepi do czegoś do nie puszczę lotki do domu tak jak ostatnio. A gdzie teraz Mąż pływa ?
Fajna sprawa ![]()
Ja ostatnio nie miałam okazji trzymać jakiegoś Maluszka na rękach, ale bardzo bym chciała ![]()
Masz rację Szczęściaro, musimy być twarde!Na pewno nie możesz i Ty i A, dopuścić do sytuacji, że będzie wtrącała się w wasze życie, musisz być stanowcza i przyznam Ci rację, nie ma co tak szybko uciekać do domu. Najważniejsze, że A się stara:)
Mój teraz pływa w okolicy Egiptu, ale niedługo będzie przepływał przez strefę piracką i wtedy się najbardziej boję. Nienawidzę jak tam płynie.
Szczęściaro już niedługo będziemy trzymały nasze Maluszki na rękach ![]()
Puk puk
Jak tam Mamusie ? ![]()
O Szczęściaro :-)) a ja właśnie zajrzałam zobaczyć co tu się dzieje i mnie uprzedziłaś. Właśnie czytam na temat prywatnych położnych w czasie porodu, znieczuleniu itd. Myślałyście już o tym? Najbardziej intryguje mnie temat znieczulenia, znacie może jakieś opinie, jakie Wy macie zdanie na ten temat?
Kobietko ja wolałabym o 100% bez znieczulenia - ale nie wiem czy dam radę, bo nie znam tego bólu ![]()
Ogólnie po znieczuleniu jest bardzo dużo powikłań... Sam zastrzyk bardzo boli, a kilka lat później czuć ból przy schylaniu się .
U mnie jest to na prawdę ostatnią rzeczą jaką chcę .
Co do położnej... Liczę na to, że trafię na dyżur normalnego personelu ![]()
Kobietko ogólnie to widzę to coraz bliżej
chyba trzeba zacząć myśleć o tym już NA POWAŻNIE.
Właśnie ja już zaczynam o tym myśleć bardziej na poważnie. Pamiętam jak 1,5 miesiąca temu koleżanka mi mówiła, że w przerwie w nauce czyta o znieczuleniu, porodzie itd i się zastanawiałam czemu tak wcześnie, przecież termin ma dopiero na początek stycznia. Teraz już wiem, że to wcale nie było za wcześnie, bo mnie już ten temat na poważnie nurtuje!!
Właśnie też uważam, że położna jest dla mnie zbędna, w końcu to obca kobieta, nie znam żadnej i nie wiem jak nawet dokonać wyboru kobiety, która by mi odpowiadała, najważniejsze żeby był wtedy przy mnie Ukochany
) Po drugie to raczej zbędny wydatek, uważam, że za tę kwotę lepiej kupić coś Maluszkowi ![]()
A nad znieczuleniem poważnie się zastanawiam, raczej nie jestem odporna na ból, ale z drugiej strony chciałabym czuć poród. Chciałabym go przeżyć bez znieczulenia. O powikłaniach nie słyszałam za wiele, jedynie, że może przedłużyć się druga faza porodu przez znieczulenie. Chociaż brat miał kiedyś operację w znieczuleniu miejscowym i długo narzekał później na kręgosłup.
Robię dzisiaj dla Synka szaliczko-krawacik
Czapeczkę już mam. Zdecydowanie lepiej i milej szydełkuje się takie maluteńkie rzeczy dla dzieci, a zwłaszcza dla swojego Maluszka:)
Kobietko jak tam Twoje cuda na szydełku ? ![]()
Polsza widzę, że byłaś w medeorze? I co tam Ci powiedzieli ?
Szczęściaro generalnie niepotrzebnie tam pojechałam
wystarczyło zadzwonić. Przemiła pani w rejestracji powiedziała, że ma termin na rozmowę 20.01 no i mnie zapisała
idę na godzinę 12.30. Mam tylko nadzieję, że Michaś nie zechce wyjść wcześniej i dotrwamy do terminu. U mnie to będzie 36/37tc.
Generalnie nie zwiedzałam tam sal czy porodówki. Byłam tylko w rejestracji.
Szczęściaro a moje cuda na szydełku faktycznie zmierzają ku końcowi. Jak mam czas to wieczorami zabieram się za robótki i mam nadzieję, że dzisiaj skończę komplecik o którym pisałam, wrzucę zdjęcie jak skończę. Dzisiaj tylko muszę dorobić elementy dekoracyjne ![]()
Jako zaawansowana ciężarówka odczuwam już bóle kręgosłupa. Spanie na bokach daje się we znaki i nad ranem obudziłam się z bólem.Dobrze, że to tylko ostatnie miesiące są takie, a nie całe 9
Poza tym bardzo dobrze czuje się będą w ciąży, mogłabym się tak czuć cały czas.
Polsza a co to za rozmowa kwalifikacyjna? Czy dobrze zrozumiałam, że kwalifikują do porodu w danym szpitalu?
Witam się wraz z 8 miesiącem
Kobietko to jest rozmowa, która kwalifikuje do porodu w tym szpitalu. Jest to prywatna klinika, w której można rodzić na NFZ. Tylko oni nie przyjmują trudnych przypadków. Lekarz mnie zbada, zapozna sie z dokumentacją i stwierdzi czy mogę tam rodzić czy nie.
Trzymajcie kciuki
Niestety kręgosłup będzie nam dokuczał
ale masz rację - jeszcze tylko trochę i wszystko wróci do normy ![]()
Ojej faktycznie Polsza Ty dzisiaj wchodzisz w 8 miesiąc! Jak ten czas szybko leci....aż nie mogę uwierzyć, że za 2 tygodnie i ja wejdę w 8 miesiąc.
Oczywiście będziemy trzymać kciuki za rozmowę kwalifikacyjną ![]()
8
Aż się nie chce wierzyć
To jeszcze tylko 2 miesiące...
Ja odliczam. Do USG
jeszcze 8 dni.
Nooooo..... jestem podekscytowana strasznie, że to już niedługo
Jutro mam zwykłą wizytę u lekarza, a za 6 dni USG
Szczęściaro dzwoniłaś do Medeoru?
Nie
zadzwonię jutro
Jak nie zapomnę ...
Może być tak, że razem będziemy rodzić ![]()
Bardzo możliwe, że wszystkie będziemy rodzić w jednym czasie, nigdy nie wiadomo jak Naszym Maluszkom będzie się spieszyło na świat. Szczęściaro a Ty kiedy zaczynasz szkołę rodzenia? My zaraz po powrocie Męża będziemy chodzić na zajęcia
Mam tylko nadzieję, że to nie jest za późno.
We wtorek mam wizytę, mam nadzieję, że będę miała usg, bo mówił o ważeniu i mierzeniu Maluszka. Nie mogę się już doczekać, tak bardzo chciałabym Go podejrzeć, uwielbiam patrzeć jak się rusza. Pamiętacie ten okres początkowej ciąży? Radość, a z drugiej strony niedowierzanie? Chyba tak naprawdę dotarła do mnie ta wiadomość, jak widziałam na USG takiego maluszka jak się odwracał. Taki malusieńki był, że trzeba było Go szukać jeszcze na usg.
Polsza widziałam na Twoim blogu kącik Michałka. Ekstra wygląda
A gdzie kupowałaś te białe naklejki, internet czy sklep stacjonarny? Bardzo mi się spodobały.
Kobietko ja zaczynam 6 albo 8 stycznia. Ogólnie zajęcia trwają 1,5 miesiąca
więc może wytrzymamy ![]()
My właśnie jakoś też tak zaczniemy chodzić, bo Mąż w pierwszych dniach stycznia ma wrócić
:D:D:D:D:D:D Myślałam, że to może być za późno jak zaczniemy od początku stycznia chodzić, bo czytałam na stronie szkoły, że najlepiej w 5 -6 miesiącu się do nich zgłosić.
474 2013-12-13 19:53:32 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-12-13 19:55:23)
Oj tam
Polsza też dość późno zaczęła.
Myślę, że będziemy akurat bardzo przygotowane do porodu i to "na świeżo".
Chyba, że Bobasy będą chciały szybciej nas zobaczyć - chociaż nie wydaje mi się .
26.02 mam termin więc jakoś przed 20 skończę
Nie wiem czy A będzie ze mną chodził na zajęcia. Mam nadzieję, że chociaż może na 2 się pojawi.
Cały czas pracuje.
Za równy tydzień USG.
![]()
Polsza a Ty coś musiałaś mieć na te zajęcia?
Ja muszę na pewno przynieść zaświadczenie od lekarza, że nie ma przeciwskazań do ćwiczeń. No i chyba jakieś dresy...
Miałam zadzwonić. Można dzwonić do 15. Mi się przypomniało o 15.15 ;O
Masz rację, że będziemy przygotowane "na świeżo"
Mi też się nie wydaje, że Maluszek chciał wcześniej przyjść na świat, ale nigdy nic nie wiadomo. Mam nadzieję, że zajęcia w szkole rodzenia ukończymy. O albo i nie, bo własnie zauważyłam, że cykl szkoleń trwa 10 tygodni...chociaż fajnie jakby się ułożyło, że trafimy akurat na cykl - poród, bo to mnie najbardziej interesuje i oczywiście na szkolenia dotyczące opieki nad noworodkiem.
Ja we wtorek mam wizytę ![]()
Kobietko a tylko jedną szkołę rodzenia bierzesz pod uwagę?
Wiesz co ? Tak sobie myślę i już nie mogę się doczekać posta aż napiszesz, że jesteście już razem - w 3 ![]()
I to już w styczniu Twój Mąż wraca
Pewnie będziesz najszczęśliwszą Kobietą na świecie ![]()
Brałam pod uwagę szkołę rodzenia w szpitalu, w którym chcę rodzić, chociaż nie mam nic przeciwko innej szkole i właśnie dzisiaj o rozmawialiśmy, że równie dobrze możemy tam chodzić na zajęcia.
Na pewno już niedługo napiszę takiego posta
Sprawdzając loty, przybycia samolotów nie ominę netkobietek żeby się podzielić tą wiadomością
Chyba już mamy imię dla Synka - Ksawery
Napisałam, że chyba mamy imię, bo zazwyczaj wiele imion się zmienia zaraz po narodzinach, ale mam nadzieję, że u nas już zostanie Ksawery. A jak Szczęściaro u Was, nadal aktualna jest Maria?
Póki co Marysia zostaje
Podoba mi się to imię. Tylko czy Ona z nim będzie szczęsliwa, bo przecież w końcu to jest najważniejsze...
Też się cały czas zastanawiamy nad tym, czy On będzie szczęśliwy z imieniem jakie wybierzemy.
A Marysia to bardzo ładne imię ![]()
Cześć
Wczoraj padłam jak mucha po dniu pełnym wrażeń.
Szczęściaro może nawet na rozmowie kwalifikacyjnej się spotkamy
CO do szkoły rodzenia to miałam mieć ze sobą kartę ciąży, duży ręcznik, wygodny strój do ćwiczenia. O zaświadczeniu od lekarza nie było mowy. Wczoraj położna miała bardzo dobry humor i nawet fajnie było na SR
Kobietko podoba mis ie to imię
Tutaj jest link do aukcji z allegro z naklejkami http://allegro.pl/naklejka-scienna-dla-maluszka-17-nalepki-na-sciane-i3783290520.html Bardzo polecam tego sprzedawcę. Szybko, sprawnie i w miarę tanio ![]()
Dziękuję bardzo polsza za link, naklejki są super i będę takie zamawiała dla Maluszka ![]()
Jak tam Kobietko ?
Polsza odezwij się szybciutko . Czytałam Twojego bloga
Dobrze, że Gin zrobiła Wam tą niespodziankę ... Jestem z Tobą !
Ojej Polsza również przeczytałam Twojego bloga.... odsuń do siebie czarne myśli. Mój brat był tak owinięty, Mama też się bardzo bała, miała mieć cc, ale na szczęście w szpitalu zrobili przed cc usg i się okazało, że właśnie się odwinął. Urodził się zdrowy chłopak, oczywiście Mama urodziła go siłami natury. Zobaczysz u Ciebie też będzie dobrze, bądź dobrej myśli. Jesteśmy z Tobą.
Ja na usg byłam we wtorek i się przeraziłam. Wcześniej Maluszek miał niedowagę, teraz się okazało, że waży za dużo. Jak zobaczyłam wymiary jakie lekarz wpisał to się przeraziłam, chyba źle zaznaczył linię i stąd te wymiary, bo kość udowa wyszłaby jak u kilkumiesięcznego niemowlaczka.
A Ty Szczęściaro jak się masz?
Kobietko a jakie te wymiary ?
I co lekarz na to mówił ?
U mnie dobrze. Jutro ja mam USG, i powiem szczerze że mam większego stracha niż zwykle...
Mała wariuje w brzuszku pięknie
Rzadziej zdarzają się kopniaki. Już bardziej się przeciąga.
A w pracy na noc.
Samotna noc...
Dzisiaj wpadłam w szał świątecznych porządków, a teraz nie mogę chodzić - bo tak boli mnie biodro.
Ostatnio zrobiliśmy sobie wycieczkę ze znajomymi w stronę Warszawy
Fajnie było.
wpiszę jutro wymiary, bo nie pamiętam dokładnie, ale przeraziło mnie, że Synek waży wg jego wyliczeń już 2000 g!!!! Mówił, że to w normie. Aż nie mogę w to uwierzyć
Szczęściaro nawet nie pisz o kopniakach, bo ja nie wiem czy mój Synek ma czas na sen, On ciągle kopie, przeciąga się. Fajnie wtedy brzuszek drga, ale oczywiście jak wezmę do ręki aparat żeby nagrać ruchu i wysłać Mężowi to wtedy przestaje. Właśnie znów nastała Jego pora aktywności, pewnie koło 3 w nocy skończy.
A jak A daje radę tak na 2 etaty teraz? Jak oboje to znosicie, bo przecież Jego często w domu nie ma...
Ja już odliczam dni do początku stycznia
) nie znamy dokładnej daty powrotu, ale wiemy, że to już blisko, już się nie mogę doczekać dnia powrotu ![]()
486 2013-12-20 23:35:23 Ostatnio edytowany przez Szczesciara19 (2013-12-20 23:46:22)
Ogromne to Twoje Maleństwo !
Ja jestem po ostatnim USG . Mała leży sobie boczkiem
Nie chce jeszcze główką do dołu.
Po za tym wszystko w porządku .
Tylko martwi mnie troche na rozległość w wynikach wieku ciąży...
BPD - 28,4 tc ![]()
HC- 30,2 tc
AC- 30,1 tc
FL-29,5 tc
A ogólnie wyszło, że to 29,5 .
Wg wcześniejszych teraz jest 30,2 .
Dziewczyny co to jest EUTROFIA ? mam to napisane przy masie płodu ...
W sumie teraz to wszystko zauważyłam jak na spokojnie usiadłam.
Waży 1370 g.
487 2013-12-21 08:37:26 Ostatnio edytowany przez polsza (2013-12-21 08:38:53)
Witajcie!
Nie wiem czemu, ale nie pokazywało mi nowych powiadomień z tego wątku
I myślałam, że przedświąteczna gorączka Was pochłonęła.
Dziękuję i Wam za wsparcie :* Będę błagać moją gin o skierowanie na cc - będę czuć się bezpieczniej. Ale może uda się urodzić sn jeśli Mały się odwinie.
Nie śpię już od dawna. Mały coś leniwy był w nocy. Teraz też ledwo co kopnie
Musze go rozruszać jakoś.
Kobietko może tak być, ze dzidziuś waży w 8m prawie 2 kg. Znam taki przypadek
Do tego przyszła mamuśka ma bardzo malutki brzuszek i nikt nie wie, gdzie ten synek się mieści
A co lekarz na to mówi?
Nasz w środę ważył 1850g (33tc). Ale trzeba pamiętać, ze to tylko szacunkowa waga. Może być nawet +/- 300g
Szczęściaro cieszę się, że wszystko jest dobrze
Co do wymiarów z różnych tygodni to to jest normalne
Mój też każdą część ciała ma z innego tc, ale mieści się z normach. To nic strasznego
Dziś będę robić duże zakupy dla siebie do szpitala. Oczywiście online. No i czekają nas przedświąteczne zakupy z choinką na czele
Już widzę te tłumy z supermarketach....
A Wy jakie macie plany na dziś?
Witajcie Dziewczyny :*
też miałam ten problem, że nie pokazywało mi powiadomień z forum. Dopiero jak tutaj zajrzałam zobaczyłam jaka dyskusja mnie omijała. Chyba co jakiś czas "wkrada się tu błąd", bo cały czas mam zaznaczoną subskrypcję wątku.
Polsza nie dziękuj za wsparcie, po to też jest ten wątek żebyśmy przez ten szczególny dla Nas czas trzymały się razem
Tak jak Ci pisałam, owiniecie pępowiną jeszcze o niczym nie przesądza. Mój brat był tak od początku zawinięty, rozmawiałam o tym właśnie z Mamą i mówiła, że już od początku miała w karcie zaznaczone, że to ciąża zagrożona. Lekarz straszył, że najprawdopodobniej dojdzie do najgorszego, zwłaszcza, że 25 lat temu usg zbyt powszechne jeszcze nie było, medycyna nie była tak rozwinięta jak obecnie. Urodził się dzień po terminie, sn, cc nie było potrzebne i dzisiaj to już 25-letni zdrowy mężczyzna. Zobaczysz, że u Ciebie będzie tak samo, jeszcze ma 1,5 miesiąca żeby się odwinąć i może być tak jak u mojego brata, że zrobił to przed samym porodem ![]()
Polsza właśnie się zastanawiam jak to możliwe, że Maluszek waży 2 kg, jak po brzuszku tego nie widać. Porównywałam brzuszek koleżanki z tego samego okresu i też się dziwiła, że mam mały. Ilość wód płodowych jest prawidłowa. Trochę mnie przeraża ta waga. Może lekarz jednak źle coś zważył, bo wielkość kości udowej też mi nie pasuje. FL ma 286! Wydaje mi się, że to 26,8 mm. Tak to prawda, że margines błędu jest zawsze spory przy usg, bo lekarz mi mówił, że nawet +/-500g, ale mimo wszystko niepokoi mnie taka waga
czy wszystko w porządku, czy to oby nie za wiele itd., bo wszystkie poradniki podają mniej więcej 1,5 kg jako wagę w 30 tygodniu.
Hmmm ja dzisiaj też mam przedświąteczne plany. Skończyłam robić raporty do pracy, więc może dokończę w wolnej chwili czapeczkę elmo
Oczywiście porządki, przygotowania do świąt. Ooo jeszcze zakupy szpitalne, mam kilka niezbędników, ale tak się różnią, że z koleżanką, która rodziła w tym samym szpitalu będę je weryfikowała żeby mieć wszystko co mi będzie potrzebne.
Wiecie, że za ok. 2 tygodnie Ukochany wraca!! Może się kilka dni powrót przedłużyć, ale zawsze to już bardzo blisko
:D:D:D:D:D:D
Kobietko cieszę się, że Mąż wraca za chwilkę
Zleciało, nie?
U nas też świąteczne zamieszanie ![]()
Jak tam Święta Wam minęły ? ![]()
Witajcie Dziewczyny ![]()
Właśnie zajrzałam żeby zobaczyć jak Wam minęły święta, a tu tylko pytanie Szczęściary! Oj chyba Was pochłonęły te święta
Mi na szczęście minęły szybko, w rodzinnej, miłej atmosferze. Bardzo się cieszę, że szybko minęły, bo z każdym dniem coraz bliżej mężusiowego powrotu. Liczymy, że już niecałe dwa tygodnie nam zostały
, a po powrocie zaczniemy wielkie odliczanie do narodzin Synka
Dzisiaj w nocy śnił mi się poród! Już się chyba zaczynam stresować.
Kobietko myślę, że to najwyższa pora na stres przed porodowy
Jeszcze tylko niecałe 2 miesiące !
W sumie sylwester i zostało nam tylko czekać na te Wielkie Dni.
Fajnie, że niedługo wraca Mąż
Super wręcz !
U mnie Święta jak Święta. Leżę chora
dzisiaj jest tragedia.
Ojej Szczęściaro a co Ci jest? Mnie przeziębienie dopada ![]()
No właśnie mnie też dopadło już na AMEN.
Czuję się tragicznie, nie mogę mówić i wszystko mnie boli.
Mam nadzieję, że nie zaczniemy tak nowego roku.
Chociaż na to się zapowiada.
Jak tam Szczęściaro, już troszkę lepiej? Mnie noc wymęczyła, miodek z cytrynką nawet w nocy podpijałam. Czuję się już troszkę lepiej niź wczoraj.
Dzisiaj musiałam lecieć do lekarza.
Przepisał mi szałwię do płukania gardła, wit a+e, zamiast syropu z cebuli kupiłam prenalen w syropie, i quixx na katar.
Oddychać nie mogę, nic nie mogę. Leżeć mi pozostało tylko i czekać aż do Nowego Roku przejdzie ![]()
To widzę, że u Ciebie też się rozkręca
jakiś podły wirus chyba grasuje, bo wszyscy chorzy .
Ojejku to poważnie Cię rozłożyło. Tego się boje, że u mnie się rozkręca na dobre, gardło mnie drapie od wczoraj, dreszcze, katar....bleee. Niech to coś ucieka od nas jak najszybciej. Nie mam czasu chorować, trzeba Ukochanego wyczekiwać, a nie w łóżku z chusteczkami zalegać. Chociaż chyba szykuje się kolejne opóźnienie, teraz dodali im kolejne 2 dni ![]()
Witajcie Dziewczyny ![]()
Jak tam nastroje w Nowym Roku? W tym roku każdą z Nas czeka szczególne wydarzenie, zaczynamy wielkie odliczanie ![]()
Kobietko ja ogólnie już czuję się lepiej.
Poszliśmy na sylwestra do znajomych
Tam też była koleżanka w ciąży. Jest w 17 tyg. i wypiła prawie całe czerwone wino...
Mam wrażenie, że niektórzy ludzie zgubili rozsądek gdzieś na zawsze.
Ja kupiłam sobie piccolo truskawkowe - dobre ! ![]()
Kobietko zobacz jak ten czas szybko leci...
Zacznę pakować torbę do szpitala już i chyba najwyższy czas złożyć łóżeczko
Styczeń... Przed chwilą był 31.12 już jest 2.01
Pyk pyk... i czas sobie ucieka .
Chwila moment i rozłożymy nóżki ![]()
Kobietko 2 dni to nie dramat
Chociaż... Jak się tyle czeka ? To każdą godzinę można nazwać dramatem.
Spokojnie, już bliżej niż dalej
Za chwilę będziesz zasypiać przy Mężu i czuć Jego wyczekiwany zapach ![]()
Za to chyba zostanie z Wami 2 dni dłużej ? Czy nie ?
ps. Polsza to już chyba opuściła nas na zawsze
POLSZAAA ! Halo ! ![]()
To się bardzo cieszę, że już jesteś w lepszej kondycji. Mi już też najgorsze minęło, chociaż nosek nadal mam zapchany.
Aż nie wierzę, że można być tak nieodpowiedzialnym człowiekiem! Ja nawet nie chciałam wypić chociaż symbolicznie łyczka szampana, a co dopiero prawie całe wino, jeszcze w tak wczesnej ciąży! Chociaż już słyszałam od jednej osoby, że przecież czerwone wino można, bo wpływa pozytywnie na krążenie krwi.
Szczęściaro nie no na torbę to jeszcze za wcześnie. Sugeruje się tym co mówi lekarz prowadzący i koleżanka, która niedawno urodziła - miesiąc przed to najwcześniej
Chociaż ja też już panikuję i chciałabym mieć wszystko przygotowane, zwłaszcza, że znajoma koleżanki, która miała termin na luty urodziła po świętach zdrową córeczkę. Mi każdy mówi, że chłopak to zazwyczaj rodzi się po terminie, a lekarz też nie widzi nic co by wskazywało na wcześniejszy termin niż przewidywany.
Późniejsza przerwa między kontraktami trwa 4 miesiące i jest liczona od dnia powrotu do domu, więc jak przyjedzie np. 12 to wtedy powinien wyjechać 13 maja, ale zawsze liczymy na "przesunięcia" na naszą korzyść :-) Teraz w domu był miesiąc dłużej niż planował, zobaczymy jak to będzie teraz. Szczęściaro już tyle czekam, że te 2 dni opóźnienia nie zrobią wielkiej różnicy. Pierwszy plan był, że może wrócić 31 grudnia albo 7-8 stycznia, później mówił coś o 10, a teraz już się zrobiły okolice 15 stycznia. Mam nadzieję, że do 15 stycznia będzie już w domu, bo uschnę z tęsknoty...ta końcówka jest najgorsza, za długo go nie ma. A najbardziej się chyba dłuży powrót z lotniska, 3-4 godziny, a ciągną się i ciągną. Na szczęście to już nie długo i tak jak piszesz Jego zapach, dotyk będzie nieoceniony ![]()
Polsza odezwij się!! Jak u Ciebie, jak się czujesz?? Wszystko dobrze z Maluszkiem??
Hej
Milczę, bo i humoru ostatnio nie było. Dwa dni wierzę, że wszystko będzie dobrze, a później łapię doła. I tak cały czas.
Jutro mam dwie wizyty u lekarzy. Jedną w szpitalu państwowym, żeby porozmwiać o ewentualnym porodzie w tej placówce, a wieczorem u swojej prowadzącej ginekolog razem z ktg.
Ja już jestem dotowa do porodu. Torba stoi spakowana i dla mnie i dla Małego. Ale u nas to w każdej chwili może zdarzyć się tak, że trzeba będzie jechać do szpitala i jest taka możliwość, że wrócimy już we trójkę.
Pojawiły się częstsze twardnienia brzucha i chyba delikatne skurcze (ale pewna nie jestem, bo doświadczenia brak).
Zaczęłam 35tc i za tydzień wchodzę w 9 miesiąc. Nie wiem kiedy to zleciało!! Naprawdę! Pamiętam czerwiec i dzień kiedy robiłam test, a tu już końcówka!
Z jednej strony jestem podekscytowana, a z drugiej przerażona. Nie boję się bólu. Boję się o Małego... Ale nie pozostaje mi nic innego jak zaufać lekarzom.
Szczęściaro nie będę komentować tego wina w ciąży
Koleżanka jest strasznie nieodpowiedzialna... Mnie aż trzęsie jak wspominają w tv o tej łódzkiej patologii - czyt. ciężarna z 2promilami, która zginęła w nowy rok. Szkoda mi tylko tego starszego pana, który ją potrącił. Chciał uciec chroniąc żonę i wnuczka przed tą patologią, a skończyło się jak się skończyło....
Kobietko za kilka dni będziesz mieć męża przy sobie!! Ale super
No i styczniówki już się rozpakowują.... ![]()
Polsza będzie dobrze, zobaczysz! Myśl przede wszystkim pozytywnie. Mój brat podobny od początku, że lekarze cały ostrzegali, Mama miała w karcie wpisaną ciążę zagrożoną, a w ostatnich dniach się odplątał i urodził naturalnie. Zobaczysz, że u Ciebie też wszystko dobrze się skończy.
O matko, nie słyszałam, że ta kobieta była pijana. Czytałam tylko, że sama położyła się na jezdni, ale nie sądziłam nawet, że mogła być pijana. Brak słów!
Kobietko staram się wierzyć, że będzie dobrze
tutaj masz artykuł o tej kobiecie http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,15211353,Tragiczny_Sylwester__Matka_zmarla_po_porodzie__dziecko.html ![]()
Polsza słyszałam o tej kobiecie... SZKODA SŁÓW !
Najgorsze jest to, że przecież ten kierowca nic złego nie zrobił... Wyrzuty będzie miał do końca życia - jak każdy normalny człowiek.
A gdzie policja ?! Po raz kolejny to samo...
Skoro szła zygzakiem o tej godzinie to chyba powinni coś z tym zrobić ! Wątpie, że w swoim spacerze nie przejechał obok niej ani jeden radiowóz.
Słyszałam też, że matka tej Małej Nadii wyszła na wolność...
Kobietko tak jak mówisz. Ja nie wybaczyłabym sobie łyczka szampana.
Oczywiście zachęty były.. Ale głowę trzeba mieć przy sobie zawsze.
Szkoda mi tych dzieci.
W ciąży nie ma dozwolonej ilości alkoholu. Żaden alkohol nie jest odpowiedni. My to wiemy - ale są takie kobiety którym nie da się tego przetłumaczyć...
Czerwone wino - to chyba wymówka dla patologicznych idiotek.
Polsza wracając do tematu Twojej pępowiny. Dzień po tym jak napisałaś o tym, opisałam swojemu lekarzowi Twój przypadek, bo też zaczęłam się martwić.
Lekarz powiedział, że jego zdaniem to głupota martwić kochającą matkę takimi "bzdurami" . Dzieci tak się wiercą w naszym ciele, że takie rzeczy są nieuniknione.
Miszka na pewno urodzi się zdrowy
MUSI i już. A Ty masz już tylko przed sobą malutką końcóweczkę i w końcu szczęśliwie Go zobaczysz.
35 tydzień... Gdzie ten czas ?
Tak jak mówisz. Przed chwilą robiłyśmy testy
Później powoli, a jednak tak szybko leciał każdy dzień i nie mogłyśmy się doczekać następnej kartki w kalendarzu
To takie piękne wyczekiwanie... Nigdy tego nie zapomnę ![]()
Wiesz co? swoją drogą już żałuję, że od początku nie założyłam bloga, i zastanawiam się czy nie zrobić tego teraz
Dzisiaj byłam u lekarza.
W poczekalni jak zwykle dużo ciężarówek, a ja jedną z tych największych ... SZOK !
Kobietko już niedługo :*
Jak tam idzie Ci szydełkowanie ? ![]()
Ile przytyłaś w ogóle ?
Miałyście już robiony odczyn Coombsa?
Szczęściaro dziękuję Ci za te słowa
Wierzę, że będzie dobrze. A ta ginekolog, która robiła mi USG i to odkryła nie mogła mi tego nie mówić, bo sama zobaczyłam pępowinę wokół szyi. Było to widać bardzo wyraźnie. Ja to w sumie jestem jej wdzięczna, bo teraz jestem wyczulona na zmianę zachowania synka. A tak gdyby przestał się ruszać, to pewnie pomyślałabym, że ma leniwy dzień, a tedy na ratunek mogłoby być za późno. A to że się martwię, to już chyba na zawsze mi zostanie jeśli chodzi o moje dziecko.
No nic. Pozostaje mi wierzyć, że Synek rozsądnym chłopakiem jest i już się wyplątał. Ciekawa jestem czy jutro zrobią mi USG chociaż na jednej wizycie. Liczę na to.
Co do odczynu Coombsa miałam robione dwa razy. Na początku ciąży i 3 tygodnie temu.
A z blogiem to naprawdę fajna pamiątka
Lubię wracać do wpisów z początków ciąży i wzruszać się na nowo
Naprawdę polecam! Nigdy nie jest za późno, aby zacząć pisać
CO do alkoholu to miałam wyrzuty sumienia jak wypiłam piwo bezalkoholowe. I to czytałam etykietę kilka razy i upewniałam się czy na pewno jest 0,0%.
To co dziewczyny zostało Wam jeszcze z wyprawki? My w przyszłym tygodniu odbieramy wózek. Trzeba jeszcze dokupić przewijak na łóżeczko, wanienkę, płyn do kąpania i balsam. To chyba tyle ![]()
Polsza ja muszę kupić wszystko ![]()
Tzn kosmetyki itd - z tego jeszcze nie mam niczego.
Wózek mam upatrzony... ale nie wiem czy się nie rozmyślę.
Łózeczko tylko czeka na złożenie.
Przewijak jest.
Wanienkę też muszę kupić. Dostałam jakieś nosidełko - ale już jestem chora strasznie na tą chustę
Może jak mnie złapie ochota większa to zacznę pisać bloga
Mój A mnie denerwuje strasznie ! ![]()
Cały czas mi ciśnie, że jestem duża itd
To chyba żarty ... Tzn widzi , że się wkurzam - a On to lubi . Już myślę o diecie dla siebie i Małej po porodzie. W sumie i tak będę musiała się ograniczać i przejść na ściślejszą dietę przy karmieniu - dlatego włączę w to od razu ćwiczenia.
Będę Sexi Mamuśką i już ! Nie dam się rutynie.
No tak w sumie dłużej myśląc też miałam to przy grupie krwi
Polsza rzeczywiście masz rację.
W sumie wstyd sie przyznać, ale nie liczę ruchów tak jak powinno się je liczyć od 28 tc.
Mała się rusza w ciągu godziny kilka dobrych razy . Teraz to już tylko się przekręca, bo na mocne kopniaki miejsca nie ma . A Wy tak liczycie jak się powinno ? I zapisujecie to wszystko ?
Polsza będzie dobrze
Po to jesteśmy żeby się czasami wspierać ![]()
Szczęściaro ja nie liczę ruchów. Po prostu je obserwuję. Jeśli Mały w ciągu dnia rusza się ładnie, to nie panikuję. A jeśli zrobi sobie kilka godzin przerwy, to staram się go pobudzić. No i wtedy zaczyna się ruszać
Mały ma coraz mniej miejsca, czuję to po jego ruchach, więc jestem spokojniejsza jak go czuję cały czas
No to teraz czeka Cię szał zakupów
Mój mąż nazywa mnie hipciem, ale tak pieszczotliwie
Zrzucimy te kg, zobaczycie ![]()
Polsza w takim razie trzymam kciuki za jutrzejsze usg, mam nadzieję, że pani doktor zrobi je żeby sprawdzić i okaże się, że Michałek się odplątał
Jestem przerażona tą kobietą...jak można się do takiego stanu doprowadzić w 9 miesiącu! Tzn bez znaczenia w którym miesiącu, ale będąc w ciąży pić tak bezmyślnie! Zauważyłam, że sylwester i nowy rok był tragiczny jeżeli chodzi o ilość potrąceń pieszych... tragedia!
Szczęściaro ja odczyn Coombsa miałam już robiony we wrześniu, później już nie.
Moje szydełkowe dzieła już w szafie czekają na Synka
O widzicie zapomniałam wrzucić zdjęcia tego co zrobiła, ale nie wiem jak tu na forum dodać.
Jejku nie wspominajcie o wyprawce. Mnie ogarnia stres, że prawie nic nie mamy, ale Mąż chce bardzo być obecny przy zakupach, wybieraniu itd., że czekam na Niego
Też nie chcę tego robić bez Niego. Chociaż tak myślę, że to kwestia kilku dni i zgromadzimy wszystko
Oczywiście nie myślcie tylko, że tak totalnie nic nie mam...już na półce w szafie mi się nic nowego nie zmieści, ale to głównie ubranka, kocyk, butelki. Bym chyba oszalała jakbym nic nie kupiła ![]()
Wózek wstępnie wybraliśmy, ale tylko przez internet, kwestia jeszcze sprawdzenia go "na żywo".
Mnie też tak zdrobniale nazywają, ale i tak większość mi mówi, że za wiele nie przytyłam. 2,5 tygodnia temu, wg karty ciąży, od początku przytyłam 9,5 kg. Po porodzie szybko zrzucimy dodatkowe kg
Koleżanka mi mówiła, że była w szoku, że po samym porodzie, aż tyle kg było do razu mniej. Później przy karmieniu piersią też bardzo szybko się chudnie, więc spokojnie sobie poradzimy z nadmiarem ![]()
Ha ! założyłam bloga
Troche się plączę w tym wszystkim, ale nie jest tragicznie ;D
szczesciara19.blogspot.com
Kobietko to jest po prostu... TRAGEDIA. Co jak co. Selekcja naturalna postąpiła.... słusznie ? Chyba można tak to określić ?
Byleby ta dziewcynka przeżyła... Aż serce się kraja
No tak właśnie ja też obserwuję ruchy.
Jakby ruszała się rzadziej to wtedy byłaby taka konieczność. Z resztą lekarz nic nie mówił
Polsza z jednej strony to fajnie, że taki szał
Lubie to uczucie.
Gorzej jak o czymś zapomnę. Już wczoraj dopadł mnie strach, że o czymś mogę zapomnieć ...
Przy wyborze maści do pupki chciało mi się płakać już.
Kobietko to ferrari bierzecie ?
Ja przytyłam... 12. : O ![]()
Szczęściaro gratuluję bloga :-) Już tam zaglądam:) My prowadzimy "bloga pudełkowego", gromadzimy kartki z kalendarza z ważnymi wydarzeniami, zapisujemy na nich przebieg ciąży i zrobimy z nich album po narodzinach Synka. Nawet test tam schowaliśmy na pamiątkę, oczywiście z kartką z kalendarza z datą kiedy dowiedzieliśmy się, że zostaniemy Rodzicami, było to w imieniny Ukochanego, bo bardzo pragnął takiego prezentu i imieniny mojego Brata ![]()
Ehh to niedługo Nas obie dopadnie szał zakupów! Nie wiem czy kupujecie w rossmanie, ale jak wybieracie się na zakupy kosmetyków dla dzieci to skorzystajcie z karty rabatowej rossnę. Ja jej używam już do zakupów produktów dla kobiet w ciąży, po kilku zakupach zwiększa się rabat, zbiera się chyba punkty na nagrody itd.
Szczęściaro no co Ty ferrari to był pomysł Męża, ale nie widzieliśmy go nigdy na żywo tak żeby sprawdzić jaki jest albo chociaż zapytać kogoś kto go użytkuje czy jest warty swojej ceny, bo tylko za znaczek nie chcę płacić. Ten mamy "przymierzyć do siebie" w hurtowni http://navington.com/produkty/corvet/
Co do ruchów, to w 3 trymestrze podobno maluszki są już mniej ruchliwe, bo mają mniej miejsca, ale za to ruchy są wyraźniejsze. Zauważyłam ostatnio, że Synek ma swoją ulubioną piosenkę. Robię mu playlistę z piosenek dziecięcych i najbardziej ruchliwy staje się przy tej http://www.youtube.com/watch?v=q9mftbjIG70 Uwielbiam jak się rusza ![]()
Hej
Szczęściaro gratuluję bloga
Na początku ciężko jest wszystko ogarnąć, ale kilka dni i dojdziesz do perfekcji. W razie potrzeby służę pomocą
Ja wpadłam w lekką panię przy pakowaniu torby do szpitala, a konkretnie jak przyszło do pakowania ubranek dla Małego
Wtedy dotarło do mnie, że to nie będzie lalka, tylko mój prywatny osobisty noworodek
Niby od dawna wiedziałam jak będę go ubierać w szpitalu, ale jak przyszło co do czego to ogarnął mnie stres
Nie ma co się stresować, że o czymś zapomnimy
Na szczęście dziś są sklepy i apteki 24h i w każdej chwili można dokupić brakujące rzeczy
Kobietko no to teraz wystarczy "zmacać" wózek i dokonać zakupu ![]()
513 2014-01-03 10:36:10 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2014-01-03 12:46:04)
Polsza mnie sama myśl o pakowaniu torby przeraża. W jednym z poradników przeczytałam, że powinno się spakować 3 torby - jedną na poród, drugą z rzeczami po porodzie i trzecią dla Maluszka! Jakby się jechało chyba na co najmniej miesięczne wczasy do miejsca, gdzie nie ma sklepów. Ja wybieram się do koleżanki, która 3 miesiące temu rodziła w tym samym szpitalu, więc będzie najlepszym i najpewniejszym źródłem informacji.
Włączcie dzień dobry TVN zaraz ma być dziennikarska prowokacja odnośnie sprzedaży alkoholu kobietom w ciąży.
A tutaj Polsza coś co mam nadzieję nastawi Cię optymistycznie
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-9-letnia-alyssa-odebrala-porod-swojej-mamy/kyjye
Kobietko dziękuję za linka! Ale dzielna dziewczynka!!!!!!
![]()
Kobietko ale fajna historia !
Widzisz Polsza, wszystko idzie w dobrym kierunku
Zobacz ilu ludzi masz wokół siebie, którzy Cię wspierają. Kochający Mąż, Rodzina i ile internetowych szczerych znajomości ! ![]()
Widzę, że zdecydowałaś się na poród w Matce Polce.
Mój lekarz prowadzący ciąże też tam pracuje - a wiem, że samo to dużo potrafi zdziałać...
Zastanawiam się nad tym szpitalem, ale boje się, że jeżeli mój poród będzie tym jednym z normalniejszych to wszyscy podejdą za bardzo rutynowo... a mojego lekarza akurat nie będzie
W końcu tam są różne przykre przypadki. Z drugiej strony MEDEOR - wszystko fajnie, ale co jak ... ? Coś będzie nie tak ? A oni nie zdąrzą... Nie będę się tam czuła w 100 % bezpiecznie.
Moja Mama namawia mnie na poród w Madurowiczu. Ja wybieram się tam tyle czasu i jeszcze nie udało mi się zwiedzić oddziału, ale mam tam niemiłe wspomnienia.
Do medeoru nie mogę się dodzwonić. Ha ! ale już wiem dlaczego... Na stronie podano jest, że można dzwonić do 15-tej. Wydzwaniałam non stop i cały czas numer był zajęty. W końcu jakiś automatyczny pan powiedział, że telefony na zapis do 12-tej ...
Ja dzisiaj umyłam okna. Wstałam o... 14? Jakoś tak
Mam muchy w nosie i w ogóle to wszystko mnie denerwuje.
Kobietko no zobaczymy jak to będzie z tym rossmannem. Może uda się załatwić coś jeszcze taniej. No w ostateczności rossmann .
Hahaha
Mój prywatny noworodek ... Jest MOC ! ![]()
Szczęściaro jeszcze nie zdecydowałam czy będę rodzić w Matce Polce. Na pewno będę tam chodzić na ktg i na wizyty. Może uda się załatwić USG.
W Madurowiczu pracują dwie lekarki, które znam - w tym moja gin prowadząca, która jak dzisiaj mi powiedziała "krzywdy nie da mi zrobić".
Waham się, który szpital wybrać, ale to nie rozmowa na dziś.
Jak chcesz to możemy razem w środę 15stycznia pojechać do Madurowicza i zwiedzić porodówkę. Jest otwarta między 13, a 15.
Dowiedziałam się, że znajoma, która miała termin na 1 lutego rano zaczęła rodzić. Godzinę temu informacja, że dziecko nie żyje. Nie wiem dlaczego, Jestem roztrzęsiona.
Polsza 15tego mam egzaminy .
Może za tydzień ?
Nie lubię takich informacji
Wiadomo wszystko może się zdarzyć, a my nie mamy na to wpływu... Jak będziesz wiedziała co się stało to daj znać.
Lekarze nie wiedzą co się stało. Poród szedł szybko i sprawnie. Dziecko miało tętno cały czas, nawet jak urodziła się główka. Jak wyciągnęli całe dziecko serce przestało bić. Reanimacja nie pomogła. Coś było nie tak. Dziecko ważyło 4700, a to był niby 35 czy 36tc. Miało duży brzuszek..
Szczęściaro za tydzień nie ma mnie w Łodzi. To powodzenia na egzaminach ![]()
Polsza straszna historia! Jak będziesz wiedziała coś więcej o przyczynach to daj znać, zaniepokoiło mnie to.
Jak tam Szczęściaro wyprawkę już kompletujecie? Ja z chęcią już bym chciała mieć wszystko gotowe, ale cóż muszę czekać na swojego Marynarza
Wczoraj wybierałam wanienkę, ile tego jest, ale wydaje mi się, że chyba najlepsza jest zwykła, podobno te anatomiczne się nie sprawdzają. A Wy co sądzicie na ten temat?
Kobietko dzisiaj byłam w smyku
Bardzo spodobał mi się zestaw wanienki z przyborami... http://www.smyk.com/smiki-gift-set-zestaw-prezentowy-kolor-pink-s7n265q1sl,p1084356874,swiat-niemowlaka-p?reko=empik Super pomysł
Jak na wanienkę troszkę drogo... ale bez tragedii.
Patrzyłam też na wózki. Zdecydowałam się jednak na nowy wózek.
Bardzo wpadł mi w oko baby design lupo w kolorze takiego brudnego różu, ale patrząc na opinie po krótkim czasie zaczyna ... skrzypieć
Z resztą też jest dość ciężki - 15 kg, podobno duży problem też sprawia regulacja siedzenia w gondoli
Fajne jest zapięcie w koszu przy wózku ;D Nic nie wypadnie.
Smiki 3w1 też jest fajny... nie wygląda solidnie, ale za to jest lekki i od razu jest z fotelikiem, a w opiniach huczy od tandety .
Bebetto Luca też fajny.
No i teraz to już w ogóle jestem w rozsypce
Tak mało czasu, a ja nie wiem jaki wózek.
We wtorek jadę do tej hurtowni Mama i ja na Piłsudskiego.
A Wy wybrałyście ?
Swoją drogą to jest tragedia, że na to czasy i za takie pieniądze dochodzi jeszcze do takich minusów w wózkach ...
Wiecie co . Jestem załamana. Adam stracił pracę. Pracował najkrócej i był potrzebny tylko na okres świąteczny... TRAGEDIA !!!