netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

561 odpowiedzi131 099 wyświetleńzałożony przez anziar, 13.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 562 z 562 ]

521

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
qanti napisał/a:

Syn jak narazie sie nie zmienil. Jest tak samo. Siedzi do wieczora ze swoja w pokoju. Mowi tylko źe przynajmniej jest cisza . I nie tęskni za ojcem. Ja szukam pracy. Mam zasilek na 2 lata ale za malo zeby  zrobic oplaty i wyrzyc z jednego. Szukam moze cos znajdę. A jak nie a on nie wróci to pójdę do spółdzielni może dostanę dotacje do czynszu  jak jestem sama z synem.

Dobrze że jest jakaś alternatywa, jednak pozostawmy czarne scenariusze. Myślmy pozytywnie:)

Co do młodego nie ma co się zaraz spodziewać rewolucji. Wszak to jeden dzień smile. Też ciesz się spokojem.

522

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Cześc dziewczyny!

Miło wiedziec co u Was smile

Nie pisałam tu, bo za bardzo nie wiedziałam co pisać, czytam Wasze wątki i jakbym była z Wami, w zasadzie zaglądam co dzień.

U Ciebie qanti troszke sie sytuacja skomplikowała, ale myślę, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, w końcu mąż to żadne dla Ciebie oparcie, a że zwinął nogi za pas to chyba dobrze. Finansowo sobie wczesniej czy później, dasz radę a przynajmniej nie będziesz patrzeć na upitego męża. I syn zadowolony.

Z Wigilia jakos sie dogadajcie, co dziewczyna syna na to, że wisi nad Tobą wizja samotnej Wigilii????

Renesans, w jakim wieku sa Twoje dzieci? Z postów wynika, że nie mieszkasz z nimi?

U mnie w domu spokojnie, syn uspokoił sie, spotyka się ze dziewczyną, nie pije, nie imprezuje, nauczył sie sprzątać po sobie, jest spokojniejszy, mało ze mną rozmawia i wszystko co wiem to od jego dziewczyny, jest bardzo kontaktowa i rozmowna.

W święta wraca mój mąż z pracy z zagranicy. Nie było go pól roku, boję się tego powrotu. Teraz mamy spokój w domu, potem nie wiem, mąz nie umie rozmawiać z synem, nie widzi, że to nie jest już mały chłopiec i że wymaga innego traktowania... Eh...

523 Ostatnio edytowany przez renesans (2014-12-03 22:46:54)

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Już odpowiadam,

Mam nastolatków,

Córka mieszka w internacie, syn został we własnym pokoju. Ja wyprowadziłam się z domu ponieważ nie stać mnie na raty i opłaty.
Długo biłam się z myślami jednak moje dalsze zamieszkiwanie pod wspólnym dachem generowałoby większe jeszcze konflikty.
Wybrałam mniejsze zło.

524

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Siedzę w domu teraz. Smutno mi. Mąź nie oddzywa sie. Rozmawiałam z mama i mówiła że rozmawiała z nim i niewie czy wroci bo mu dobrze tam samemu.

525

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
qanti napisał/a:

Siedzę w domu teraz. Smutno mi. Mąź nie oddzywa sie. Rozmawiałam z mama i mówiła że rozmawiała z nim i niewie czy wroci bo mu dobrze tam samemu.

Quanti to nie siedź w domu gdzie Ci smutno, nic Cię przecież tzm nie trzyma idź między ludzi, odpręż się , zapomnij choć przez chwilę.
Z Nim Ci było wesoło?

526

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Nie nie bylo mi dobrze. Dzis siedzialam w domu jutro pojde na spacer sobie gdzies.

527

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Co tam Qanti?

Nie odzywam się bo miałam trudne zdarzenie. Prawie nie mam mnie w domu ale zaglądam tu Do Ciebie i myślę o Tobie.
Pisz, co tam się dzieje u Ciebie.

Powodzenia i miłego wieczoru.

528

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Teraz w sobote za 2 dni maz wraca z polski bo dzwonil ze wraca. Dobrze mi bylo samej te 2 tygodnie. Cisza spokuj i nie bylo nerwow ani krzykow.

529

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
qanti napisał/a:

Teraz w sobote za 2 dni maz wraca z polski bo dzwonil ze wraca. Dobrze mi bylo samej te 2 tygodnie. Cisza spokuj i nie bylo nerwow ani krzykow.

Cieszę się Qanti że odnalazłaś spokój a jak z pracą?

530

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Szukam. W dwoch zakladach kazali mi dzwinic w polowie stycznia. Teraz swieta to tez moze tak inaczej nie potrzebuja. Rozmawiałam z synem i ta jego imowilam ze dziwnie tak jak ona zaglada sobie po szafkach. I ze nie bede gotowac pod nia. A oni troche sie obrazili i nyli u niej 3 dni. Wczoraj przyjechali. A rozmawialam zeby nie  bylo zgrzytów jak mąź wroci. Bo mowil mi ze  to go drazni. A dzis gadalismy na skaypie bo dzwonil i mowi ze ma jej dosc jej jedzenia ze jej nie lubi. Mowie ale to syn ja wybral i na niektire rzevzy trzeba orzymknac troche oko prawda ? A mąź ze i tak niedlugo sie wyprowadzi chyba bo ona go drazni tym ze wogole przyjezdza. Stwierdzilam ze mąź ma zle juz poukładane bo cuagle coś a ja wychodze na glupka pozniej.

531

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Po tej wypowiedzi czuję Quanti jakbyś trochę odżyła, wzmocniła się, może wytrzeźwiała pod nieobecność męża.
Chyba zawiódł Twoje zaufanie prawda? Sama świetnie sobie poradzisz uwierz w siebie!

Co do szafek to myślę, że powiedziałaś o tym młodym nie ze względu na męża tylko, że sama tak myślisz i tego chcesz...
Myśl o sobie Qanti! Wiem że po tylu latach małżeństwa trudno jest się przestawić, Potrzebujesz pokazać że nie jesteś przeźroczysta, że masz swoje uczucia i potrzeby. Quanti wykorzystaj tej moment.

Pozdrawiam

532

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Maz wrocil i nadal sie czepia. Malo rozmawiam z nim bo tylko slysze mam to gdzies nie obchodzi mnie to. Więc ja mam tez go gdzieś.  Bo zauwazam ze te problemy to wszystko przez niego. Bo mu nic nie pasuje.

533

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Hej, nie zapomniałam o Tobie Qanti miałam tylko masę osobistych przeżyć i rozterek do tego przedświąteczny czas.

Jak tam poszukiwania pracy? ruszyło się coś? Co z dziećmi? Jak w końcu planujecie spędzić Święta?

Co do męża to co się stało że zmienił zdanie i wrócił? Bądź silna i wypowiadaj głośno swoje zdanie. Nie można tak wiecznie ustępować w imię świętego spokoju. Rób tak aby i Tobie było milo. Myśl też o swoich przyjemnościach. Rozmawiajcie o swoich uczuciach i oczekiwaniach względem siebie.

Życzę spokojnych i miłych Świąt.

534

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Mąź chyba zatesknil . Mowił ze troche tęsknił. Co do pracy to narazie nic . W niektorych firmach mówili zeby dzwonić w styczniu. Dzieci jutro jada do niej i tam będą na wigilii. Ptzyjada do nas w pierwszy dzien swiat lub drugi rano.Tak ze jakoś powoli leci ten czas. Ja również życzę zdrowych i wesołych Świąt.

535

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

I jak było Qanti?

Co u Ciebie?

536

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Święta i po świetach. Przesiedzialam w domu. Właściwie to przelezalam. A jak u Ciebie ?

537

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Oj u mnie to różnie, najpierw przygotowania, w samą wigilię szybko szłam spać bo zmęczona się czułam, pierwsze święto zajadałam drugie w gościach, potem znów wypoczynek i do pracy.

Ogólnie dobrze przeżyłam święta, spokojnie w miarę i choć czasem tęsknię do reszty rodziny to jednak nie ma tego napięcia które zawsze mi towarzyszyło podczas świąt.
Wiem, że żyję swoim życiem a nie życiem kogoś kogo nawet nie obchodzę. Myślę że teraz pięknie widać komu na mnie zależy a komu nie smile

538

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

No tak masz racje. Teraz jeszcze Nowy rok i zycie dalej sie bedzie toczyć.

539

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
qanti napisał/a:

No tak masz racje. Teraz jeszcze Nowy rok i zycie dalej sie bedzie toczyć.

A ja mam nadzieję że samo się nic już nie będzie toczyć, chcę mieć wpływ na to co w nowym roku się stanie.
Nie wszystko da się zaplanować jednak szkoda aby czas sam przepływał. Chcę się cieszyć z życia z tego że pada śnieg lub świeci słońce, wykorzystać okazje smile

A jak młodzież po świętach?
Czy są szczęśliwi?

540

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Tak są szczesliwi. Na sylwestra też będą u niej dziś pojechali przyjada w nowy rok. Ona ma rodzeństwo i mówili ze będzie weselej. Ja w domu spędzam sylwestra . A ty ?

541

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Napisz na mojego emaila renesans.

542

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witajcie. U mnie jest różnie raz po górkę raz z górki.  Wiem że muszę zmienić siebie i inaczej myśleć.

543

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Dzisiaj górka czy dołek?

544

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Dzisiaj może być górka.

545

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Życzę zgody, aby te góry i doliny udało się wyrównać smile

546

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Na razie jakoś leci.

547

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Cieszę się Qanti, pozdrawiam

548

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witam wszystkich. Jestem  mamą 13 latka.Mój syn ostatanio opuścił  się w nauce.Oklamuje  mnie ze nie ma zadania domowego a od nauczycielki ze że nie odrabia zadań.Ostatnio przynosi tylko złe  oceny  jakby mu nie zależało.Siedzialby tylko gral i gral bez końca,zapomina nawet o jedzeniu.Moje tłumaczenia  i rozmowy nie pomagają  wiec zabieram mu komputer , komórkę po prostu ograniczam mu dostęp do gier internetowych do czasu aż  poprawi oceny.On wtedy zaczyna walić pięścią  gdzie popadnie i mnie wyzywa od macoch y,ze ma mnie w d.....e i ze ja nie jestem jego matką i ze jestem psychicznie chora .Po prostu nie przebiera w słowach ,nie ma kompletnie odrobinę  szacunku.Grozi  mi ...ale jakim  tonem to mówi .po prostu mój syn mnie lekceważy z miesza mnie z błotem a najgorsze jest to  ze mój mąż  siedzi czasami i nie reaguje nawet nie zwróci mu uwagę  jak się do mnie odnosi. Co robię  źle  ze moje własne dziecko tak mnie traktuję a może  przesadzam z karami? Nie wiem ....

549

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Mam 14-latka i podobny problem. Nie uczy się zbyt dobrze i ma fazę buntu. Jednak nigdy nie zwrócił się do mnie źle. Nigdy mi nie ubliżył. Ale nie pozwoliłam mu na to od początku. Raz w wieku 4 lat uderzył mnie- wtedy kategorycznie powiedziałam że to ostatni raz kiedy podnosi na mnie rękę.
Teraz patrząc na jego kolegów i ich zachowania /podobne do Twojego syna/ od razu przestrzegam mojego syna że jeżeli odezwie się do mnie tak- niestety ale podniosę na niego rękę. Wybacz ale na Twoim miejscu gdy pierwszy raz tak się odezwał zwyczajnie strzeliłabym go w twarz. Co do Twojego męża...HM... Jemu też tak pyskuje? A może mąż Ci czasami też ubliża i ma chłopak zły przykład?
Spróbuj się zbuntować, synowi w końcu powiedz że strzelisz go jeżeli nie przestanie i porozmawiaj z mężem.

550 Ostatnio edytowany przez qanti (2015-01-14 22:55:58)

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Nie ulegaj synowi. Ja ulegała bo mój mnie prosił i wtedy ulegalam i niedawno zrozumiałam że źle robiłam.  Musi wiedzieć że musi się uczyć. Musi też wiedzieć że są pewne granice. Jak krzyczy to zignoruj go. Powiedz mu ze będzie tego żałować i będzie coś chciał to nie daj za wyzywanie  .Myślę że dobrze robisz ograniczając mu dostęp do gier. Ja nie robiłam tak i syn robił co chciał siedział do drugiej w nocy i grał. Wchodził mi czasami na głowę.    Do szkoły chodził i zawsze był zagrożony.  Dopiero od roku gdy poznał dziewczynę zmieniło się i przestał siedzieć przy grach.

551

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Wczoraj zalatwiłam mu korepetycje  ale on nawet nie był laska zjeść na dół  i porozmawiać  z  korepetytorem , musiałam  mu odmówić. Rozmawiałam dzisiaj rano z mężem i o wszystkim mu powiedziałam ze nasz syn okropnie mnie traktuje  i mnie wyzywa ze musi z nim porozmawiać.stwierdził  ze wystarczająco dużo  razy z nim rozmawiał i jeżeli  zabranie komórki  i  komputera nie pomoże  i dalej tak będzie robił to wsadzi go do auta i zawiezie do ośrodka który  zajmuje się trudna młodzieża .Jak  tam tak posiedzi parę tygodni to może  dużo  zrozumie i może  poszanuje to co ma.Bardzo kocham syna i nie  chciałabym wystawiać na taką próbę   ale jak tak będzie  dalej to już sama nie wiem. Dziękuję wam za rady napewno z niektórych  z  korzystam. Pa....????

552

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Qanti, jak się u Was uklada? Znalazłaś pracę? Co z męźem? Jak syn sobie radzi? Pisałaś, że jesteś na górce, bardzo się cieszę.

U mnie w domu spokojnie. Miesiąc temu wrócił mąż z pracy zza granicy, wszyscy baliśmz się jego powrotu. Ale jest ok.
Syn, tak jak Twój, uspokoił się, Twój grał, mój imprezował. Teraz tylko dziewczyna dla niego się liczy. Bardzo, w dodatku na korzyść, zmienił się przy niej.

Drogi Panie, mamy nastolatków, przed Wami cięzki etap dorastania Waszych dzieci. W tym wątku zostało bardzo dużo i mądrze opisane co mówic, jak reagować, jakie stawić granice.

553

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witajcie. I jak u was dalej. U mnie spoko. Poukładało się . Od piątku do poniedziałku śpią u nas a w poniedziałek wieczorem jada i śpią u niej. Jest podzielone pół na pół.

554

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witaj Mój nastolatek właśnie nadrabia zaległości. I potrafi nawet:-)
Po którejś wizycie u psychologa oznajmiłam iż jak będzie miał ocenę niedostateczną
wyślę Go do ośrodka. Mówiłam to całkiem poważnie, znalazłam prywatną i dzwoniłam
przy nim. Już nie mówię mu codziennie-odrób lekcje, poucz się itp.
Zresztą powiedziałam mu w tej rozmowie iż mnie nie interesuje czy będzie się uczył.
Interesują mnie oceny a wymagań nie ma za dużych-pozytywne a na koniec nie chcę
dopuszczających tylko dostateczne.Jak chce wynajmiemy korepetytora, jak chce pomogę mu ja.
Wybór i realizacja należą do niego.Podziałało!!!!
Ogólnie to fajny jest ten mój synek:-)

555

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witajcie. Jakoś to wszystko się ułożyło. Syn załatwił szkole od nowego roku szkolnego . Teraz pracuje 3 lub 4 dni w tygodniu . Jego dziewczyna przyjeżdża a na weekend śpi. Nie mieszam się do nich ani nic. Jak coś potrzebują to pomogę. A jak mają pytania o dodatkowy dzień żeby ona została to wysyłam ich do męża. I wtedy nie czepia się mnie.

556

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
qanti napisał/a:

Witajcie. Jakoś to wszystko się ułożyło. Syn załatwił szkole od nowego roku szkolnego . Teraz pracuje 3 lub 4 dni w tygodniu . Jego dziewczyna przyjeżdża a na weekend śpi. Nie mieszam się do nich ani nic. Jak coś potrzebują to pomogę. A jak mają pytania o dodatkowy dzień żeby ona została to wysyłam ich do męża. I wtedy nie czepia się mnie.

Dawno tu nie zaglądałam:)

Tak się cieszę dziewczyny że z czasem wszystkie problemy daje się poukładać.

557

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
End_aluzja napisał/a:

włąśnie mola;)
się zgadzamy
ustalenie pewnych granic i pozwolenie na dorastanie...

nadopiekuńczości mówimy nie
uczymy odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji

Jak tak was czytam, to nie wiem, czy chcieć dzieci, czy nie...
Okazuje się, ze to problem goni za problemem. Właściwie tylko problemy, a ta niby radość z bycia matka?
Istnieje w ogóle...?

558

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem
mrethberg napisał/a:

Wybacz ale na Twoim miejscu gdy pierwszy raz tak się odezwał zwyczajnie strzeliłabym go w twarz.

Wybacz, ale to nie jest żadna metoda.
Jedyne, czego nauczyłabyś dziecko w ten sposób, że przemoc i agresję zwalczamy... przemocą i agresją.

A za parę lat tak by Ci oddał, że straciłabyś przytomność.

559

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Jak to się mówi. Małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot.

560

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witajcie. Dawno nie pisałam.  Chciałam  jakoś to wszystko ułożyć. Ale im dłużej  tym gorzej.  Bardzo często codziennie  jest u nas dziewczyna  syna. W wekendy śpi a w tygodniu tylko gdy idzie do pracy bo nieraz idzie i wtedy śpi.  A tak uczy się.  Je obiady u nas bo jak przyjedzie po szkole to je. Mąż juz nie wytrzymuje bo jej nie cierpi. Najchętniej  pozbył  się z domu syna i jej. Niewiem  co robić z tym.

561

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Witaj Qanti!

Przywołałam Cię myślami chyba smile

Qanti, wiesz tak sobie pomyślałam że nie wiem DLACZEGO akurat TY MUSISZ COŚ Z TYM ZROBIĆ?

Mąż jest dorosły i syn też już ma własne zdanie. To jego dziewczyna, a Wasz dom. Nie chcesz narazić się  synowi czy mężowi?

Przecież określiłaś już swoje stanowisko w tej sprawie. Rozmawiałaś z synem i jego dziewczyną? Jeśli nie jesteś zadowolona z efektów tej rozmowy wyciągnij konsekwencje.
Albo ustal nowe zasady...

Nie przejmuj się tym co mówi mąż odnośnie dzieci. Sam niech rozwiązuje swoje konflikty.
Jeśli macie wspólne zdanie to razem zróbcie z tym porządek mówiąc zgodnym chórem. Inaczej zostaw sprawy własnemu biegowi.

Ważne jest abyś żyła w zgodzie z samą sobą.

562

Odp: Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

przeczytałem od początku i ze zdumieniem stwierdziłem że stosuje rozmowę i spokój i to działa od paru lat. Jednak mam problem z bratem mojej dziewczyny ma 12 lat jest agresywny, wyskokowy, nie chce się uczyć (zależy z kim), potrafi obrazić się i wściekac dochodzac do rękoczynów matka jego przeważnie go chwyta i krzyczy zdaża się że mu przyleje. ale dla mnie to nie jest rozwiązanie. w zeszłym roku miał manie wychodzenia z domu na korytarz jak mu coś nie pasowało ja nauczyłem go podchodzenia do drzwi i ignorowania tego co go w danym momencie denerwuje i gdy się uspokoji ide z nim rozmawiac ale nie zawsze działa w tedy czekam aż sam przyjdzie. problem jest też że jest zaczepny np. klepie po policzkach zaczyna się robi to strasznie długo i nie wiem jak mu wytłumaczyć że tak się nie robi i innych może to denerwować. kolejna sprawa to jego podejście do mojej osoby robie z nim lekcje naj chetniej to chcial by bym był jego ojcem bo biologiczny nie żyje a ojczym ma to w dupie i tylko go wyzywa.

p.s. jest też sprawa wypróżniania się poprostu w domu robi w gacie a w szkole, na dworze nie co innego jak jedzie grać do galerii w tedy też robi w gacie. wiecie najgorsze jest to że jest strasznie inteligentny wypracowałem z nim punktualność znczy sie jak ja powiem to jest o danej godzinie a jak matka to nie. wiem zaraz powiecie że w mojej osobie znalazł sobie ojca którego niema tak? Podpowiecie coś? przez te relacje z młodym popsuły mi sie relacje z dziewczyną która jest w ciązy i się ciesze ale nie wiem jak to poukładać
Prosze o pomoc Michał

Posty [ 521 do 562 z 562 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nie potrafię poradzić sobie z nastoletnim synem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026