Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

Temat: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Hejka. Od kilku lat leczę się na depresję i ost sytuacja nie ułatwia mi zdrowienia. Nie mogę spać i jeść..Mimo iż minęło trochę czasu ciągle o tym myślę,bo zawaliłam zapowiadająca się relacje...Na portalu randkowym poznałam faceta. Było kilka spotkań, ostatnie zakończone sexem. Do tego momentu on proponował spotkania z wyprzedzeniem,wspólnie wybieralismy miejsca itd. Po ostatnim spotkaniu przez kilka dni pisaliśmy regularnie, raz z jego raz z mojej inicjatywy. Tylko z jego strony już nie padały propozycje spotkań. Raz zasugerowalam że mogłabym przyjechać do niego, ale oprócz 'zapraszam' tematu nie pociągnął... No i się nie widzielismy..Ja niestety mało wierzę w siebie i odebrałam to jako brak zainteresowania mną..Po kilku dniach po raz pierwszy nie odpisał mi na pytanie, po 24 godzinach spytałam czy coś się stało, że nie jestem osoba narzucającą się, jeśli jest coś nie tak to żeby mi to napisał. Odpisał klasycznie.. Że ma mało czasu, ale że wszystko jest w oczywistym porządku itd. Po jakimś czasie dniach napisałam z propozycja czy znajdzie dla mnie chwilę żeby się spotkać, wykręcił się .. Za jakiś czas napisałam ponownie to już nie odpowiedział..I teraz zastanawiam się po co w ogóle ze mną pisał skoro nie chciał się spotkać..Gdybym nie chorowała wzięłabym wcześniej sprawy w swoje ręce..No i się rozpadło a ja wiem, że zrobilam źle i pewnie go wystraszyłam tym wywołaniem do tablicy..itd..Łapie się na tym, żeby jeszcze do niego napisać..i czy da jeszcze się go jakoś 'zmusić ' do wyjaśnień..

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-07-21 20:53:15)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Taaa. a on to niewinna panienka i wystraszył się biedaczynka. Wpadłaś w klasykę gatunku i poznałaś niewłaściwą osobę. Mało  tu napisałaś, ale:
"napisałam z propozycja czy znajdzie dla mnie chwilę żeby się spotkać"
on się już  z tobą spotykał kilka razy i dla niego kłamstwo, że wszystko jest w porządku znaczyło "daj mi spokój" podczas, gdy ty odebrałaś, że możesz jeszcze się odezwać z propozycją spotkania. Jak ktoś nie chce, to nie chce.

3

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Przecież to oczywiste, skro zaczął się wycofywać po seksie, to znaczy, że osiągnął cel - chciał tylko zaliczyć.

4

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Nie, wyjaśnienia nic by Ci nie dały, bo i tak byś nie usłyszała prawdy, rakiem się wycofał, coś mu najwidoczniej nie pasowało, lepiej jak nie wiesz co, bo to tylko jeszcze bardziej mogłoby Cię pogrążyć.
Nic nie zrobiłaś źle, facet może zalicza kobiety, mtrafiłaś na dupka i tyle.

5

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Dzięki za komentarze. Najlepsze jest to, że na początku wręcz od razu planował kolejne spotkania a po już nie.. A ja jako osoba mająca tendencje do samoobwiniania wyrzucalam sobie, że może on czekał, że ja od razu po sexie sama zaproponuje mu spotkanie..Tekst z panienka poprawił mi humor smile Żebyście wiedziały ile ja się za to obwiniałam, że go wystraszyłam później tym przyparciem do muru i stracilam szanse na spotkanie. Męczące jest życie z niskim poczuciem wartości:(

6

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Pozostaje pracować nad podniesieniem swojej wartości.

7

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Wieka.. Ja wiem, że nie pasowało mu to przyparcie do muru właśnie, a że ja jego krótkie milczenie odebrałam emocjonalnie, to wyszło jak wyszło. Najgorsze, że jednym tekstem można popsuć wszystko i on sie wkurzył i napisał wtedy że wszystko jest w porządku i że czasu nie ma.

8 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-07-22 08:08:09)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Wieka.. Ja wiem, że nie pasowało mu to przyparcie do muru właśnie, a że ja jego krótkie milczenie odebrałam emocjonalnie, to wyszło jak wyszło. Najgorsze, że jednym tekstem można popsuć wszystko i on sie wkurzył i napisał wtedy że wszystko jest w porządku i że czasu nie ma.

Nie zgadzam się z Twoimi odczuciami, jakby zależało mu na poznawaniu Ciebie, tak szybko by nie zerwał. Równie dobrze seks mógł go rozczarować, skoro po tym już sam nie proponował spotkania. Musi być ten balans, jak wyczuwasz, że ktoś się oddala, to narzucanie się przynosi odwrotny efekt.
Nie sugeruj się tym jak się zachowywał na początku, bo tak jest zawsze...
Jesteś jaka jesteś, albo komuś to odpowiada, albo nie.
Ale pracuj nad emocjami...

9

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Ile różnych myśli w związku z nim krąży mi po głowie:( Seks chyba byl ok bo potem o tym pisał w smsach.. Ja tylko nie mogę zrozumieć po co facet który chce się odsunąć pisze jeszcze przez kilka dni z dużą częstotliwościa.. Z przyzwoitości? Pewnie moje głupie myślenie, że czekal aż ja go zaproszę, bo jak tylko napisałam czy wszystko jest ok i jeśli nie to żeby mi napisał.. to się zasekurowal że jest w porządku i jest teraz ograniczony czasowo...

10 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-07-22 09:58:31)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Laska poszła szybko do łóżka, gość poszedł szybko do łóżka. I szybko sobie odszedł. Nie bardzo widzę by ktoś tu był niewłaściwy czy coś, raczej trafił swój na swego. A że kobiety się przywiązują najbardziej przez seks...ale sama chciała.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

11

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Ja tak szybko poszłam niestety po raz pierwszy i przez to teraz cierpię. Wolałabym żeby od razu urwał kontakt, jeśli zależało mu na jednym, to pisanie potem było niepotrzebne..Poza tym myślałam, że nie wykluczy to dalszej relacji..

12

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Ja tak szybko poszłam niestety po raz pierwszy i przez to teraz cierpię. Wolałabym żeby od razu urwał kontakt, jeśli zależało mu na jednym, to pisanie potem było niepotrzebne..Poza tym myślałam, że nie wykluczy to dalszej relacji..

Ale jak widać, w twoim przypadku wykluczyło to dalszą relację, gość ma na ciebie wylane.

Fire and Blood

13

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Ja tak szybko poszłam niestety po raz pierwszy i przez to teraz cierpię. Wolałabym żeby od razu urwał kontakt, jeśli zależało mu na jednym, to pisanie potem było niepotrzebne..Poza tym myślałam, że nie wykluczy to dalszej relacji..

Jeżeli to Cię jakoś pocieszy, to brak seksu i tak nic by nie zmienił, on i tak by się zawinął.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

14

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Nie do końca. Wielu facetów tak testuje kandydatki na partnerki. Poza tym łatwa zdobycz nudzi szybko. Nie mówię, że to dobre, ale na pewno sobie nie pomogła babka.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

15 Ostatnio edytowany przez Miszelle42 (2022-07-22 13:06:08)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

To chyba zależy jakie kto ma zamiary.. W głębi duszy mogłam się z tym liczyc, bo facet mówił mi, że po rozwodzie miał raczej krótkie relacje..No i cały czas jest na portalu randkowym...Ale ok. W takim razie może nie zdałam testu.. Tylko po co jeszcze potem pisał dużo przez kilka dni skoro już zaliczył.. To mnie nurtuje.. przecież nie z grzeczności.. Taka nowa moda na light ghosting?

16 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-07-22 13:06:18)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Bo może dobry z Ciebie rozmówca. Na wiele tematów często fajnie rozmawia się z płcią przeciwną i chce się spędzać w ten sposób czas. Oczywiście generuje to podejrzenia, wiadomo. Natomiast skoro wzięłaś takiego jak teraz opisujesz... No powiedzmy sobie szczerze, masz co chciałaś. Uszy do góry i zapomnij o gościu, a ludzi z portali musisz dość mocno przesiewać.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

17 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-07-22 13:07:15)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Be. napisał/a:

Laska poszła szybko do łóżka, gość poszedł szybko do łóżka. I szybko sobie odszedł. Nie bardzo widzę by ktoś tu był niewłaściwy czy coś, raczej trafił swój na swego. A że kobiety się przywiązują najbardziej przez seks...ale sama chciała.

Powinien jej o tym powiedzieć, że z nią jednak nie to. Trafiła jak trafiła.

18

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Be. masz rację. Nie zauważyłam czerwonych lampek, bo miałam b. ciężki okres w życiu..

19 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-07-22 13:09:44)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Be. masz rację. Nie zauważyłam czerwonych lampek, bo miałam b. ciężki okres w życiu..

Autorko, ty się tak nie oczerniaj, bo to nie twoja wina, że tak wyszło.

20

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Nie no Tamira co Ty gadasz. W zasadzie to ona sama na siebie nieszczęście sprowadziła. Nie odbieraj jej sprawczości, bo równie dobrze można napisać, że w ogóle nic od niej nie zależy w relacji. Po prostu głowy bym sobie tym nie zawracał, bo to zwyczajnie nic nie da. A jak widać jakas refleksja nachodzi i daje nadzieję na lepsze jutro.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

21

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Tamiraa, ja mam niestety skłonności do obwiniania się i staram się z tym jakoś walczyć. W pewnym momencie zrobiłam nawet z niego biednego chłopca, który czekał aż ja coś mu zaproponuje a potem się wystraszyl moich 'poważniejszych' słów i uciekł..

22

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Tamiraa napisał/a:
Miszelle42 napisał/a:

Be. masz rację. Nie zauważyłam czerwonych lampek, bo miałam b. ciężki okres w życiu..

Autorko, ty się tak nie oczerniaj, bo to nie twoja wina, że tak wyszło.

Dokładnie. Też nie powinnaś się zadręczać, że nagle po seksie się facet zdystansował. Przecież nie poszłaś z nim do łóżka na pierwszym spotkanu, tylko po kilku. Ludzie na portalach rzadko szukają stałej relacji. Tym bardziej tuż po rozstaniach. Takie schładzanie relacji tłumaczeniem braku czasu to nic innego jak zostawienie sobie furtki. Facet może rzeczywiscie ma mało czasu ale najpewniej nie bylaś/jesteś jedyną z którą pisał, a nawet spotykał. Niestety takie uroki tego typu portali. Kto z nich korzystał, wcześniej czy później się zorientował, jak one działają.
To dotyczy tak kobiet, jak i mężczyzn. Tym razem to Ty liczyłaś na coś wiecej, że znajomość rozwinie.
Natomiast jeśli nie zmuszałaś się do seksu i nie wspominasz go źle, to nie masz co się tym zadręczać. Powiem Ci jedno, gdybyś zwlekała z seksem, nawet mając na niego ochotę i sytuacja bylaby podobna, najpewniej zarzucałabyś sobie, że facet zrezygnował czy poszedł do innej bo u Ciebue go nie dostał.

23

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Be. to nie takie proste żeby nie zawracać sobie tym głowy, zwłaszcza jak jest się osobą depresyjną. Gdybym jeszcze raz go poznała to byłaby z tego tylko relacja koleżeńska a że ja miałam klapki na oczach to już inna kwestia..

24

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Roxann nie, nie zmuszałam się, było ok. Też o tym pomyślałam że on mając takie podejście z czasem by zrezygnował. On jest rok po rozstaniu po 14 letnim związku.

25

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Ale bądźmy szczerzy - trafi się odpowiedni facet i zapomnisz o tamtym pacanie. No więc oczyszczenie tak czy siak nastąpi. Także...no. PS kobiety przywiązują się przez seks znacznie bardziej niż mężczyźni, warto o tym pamiętać;).

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

26

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Roxann nie, nie zmuszałam się, było ok. Też o tym pomyślałam że on mając takie podejście z czasem by zrezygnował. On jest rok po rozstaniu po 14 letnim związku.

Rok to duzo i mało jednak po 14 latach, to jednak mało i nie każdy w takiej sytuacji chce się angażować w nową relację, woli luźne znajomości, przynajmniej przez jakiś czas. Tym bardziej, że pewnie się facet zorientował, że na tym portalu ma całkiem niezłe "powodzenie", wiec korzysta.

27

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Be. napisał/a:

Ale bądźmy szczerzy - trafi się odpowiedni facet i zapomnisz o tamtym pacanie. No więc oczyszczenie tak czy siak nastąpi. Także...no. PS kobiety przywiązują się przez seks znacznie bardziej niż mężczyźni, warto o tym pamiętać;).

Nie sądziłam, że kiedykolwiek się zgodzę z tym co be pisze ale tu akurat ma chłop rację.

28

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Be. to nie takie proste żeby nie zawracać sobie tym głowy, zwłaszcza jak jest się osobą depresyjną. Gdybym jeszcze raz go poznała to byłaby z tego tylko relacja koleżeńska a że ja miałam klapki na oczach to już inna kwestia..

Podejdź do tego jak do pewnego rodzaju doświadczenia z którego możesz wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nastepnym razem będziesz już wiedzieć na co zwracać uwagę, by nie nakręcać się na nie wiadomo co szczególnie kiedy masz do czynienia z facetem, który nie tak dawno zakończył długoleni związek. I to czy seks był czy nie, nie ma tu większego znaczenia bo facet najpewniej nie szuka obecnie trwałej relcji. Był i jest wciąż aktywny na portalu, co znaczy, że wciąż kogoś poznaje i umawia.

29

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Muszę tak do tego podejść. Tylko jeszcze musi upłynąć jakiś czas, bo to jest dość świeże, więc trochę nocy nieprzespanych miałam... Najgorsze, że on nawet nie dał mi szansy na spotkanie, albo mógł chociaż wprost napisać, że to nie to. Ale cóż.. nie mogłam go do tego zmusić.

30 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-22 13:50:41)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Muszę tak do tego podejść. Tylko jeszcze musi upłynąć jakiś czas, bo to jest dość świeże, więc trochę nocy nieprzespanych miałam... Najgorsze, że on nawet nie dał mi szansy na spotkanie, albo mógł chociaż wprost napisać, że to nie to. Ale cóż.. nie mogłam go do tego zmusić.

Mógł to zrobić ale nie zrobił. Zachował sobie jednak dość wygodnie i nieco egoistycznie furtkę bo przecież niby napisał, że wszystko ok, tylko nie ma czasu. Podejrzewam, że on nie ma nikogo na stałe i nawet jak róznolegle spotyka z innymi, to na podobnej zasadzie jak z Tobą. Przecież nic sobie nie obiecywaliście, nie wyznawaliście miłości itd., a seks ... cóż. Nie jest z tym równoznaczny. Nikt przecież nikogo do niczego nie zmuszał, było Wam fajnie i tyle.
Możliwe, że za jakiś czas facet się odezwie jakby nigdy nic. To już będzie od Ciebie zależało, jak wtedy zareagujesz.
PS. Jesli już raz doszło do seksu, to potem raczej nie ma sznas by kontynuować znajomość na stopie koleżeńskiej. Jeśli tylko taka Cię interesuje, to niestety nie możesz do niego dopuścić.

31

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Właśnie to jest najlepsze. Wyobraź sobie, że jeszcze kilka razy zawróci Ci głowę...po czym ucieknie. Miałabyś tylko gorzej. Oczywiście Twoje samopoczucie i wszystko z tym związane jest jak najbardziej "normalne", tak głupkowato reagujemy jako ludzie. Mieć i stracić to klapa, ale w tym przypadku zdecydowanie lepiej szybciej niż później...

Faceci po rozwodach często robią takie rzeczy jak zauważyłem.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

32 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-22 13:56:55)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Be. napisał/a:

Faceci po rozwodach często robią takie rzeczy jak zauważyłem.

Nie tylko faceci, kobiety też. To jest poniekąd zrozumiałe bo w ich myśli związek się wciąż źle kojarzy. Chcą w końcu pokorzystać z wolności, tym bardziej kiedy mają wciąż powodzenie. Niemniej jednak zwykle prędzej czy póżniej pojawia się ochota/potrzeba by stwrzyć coś stałego bo takie życie kawalera czy panny z odzysku kiedyś się znudzi i wolałoby się już mieć tą jedną osobę u boku. Ile czasu potrzeba, to raczej indywidualna sprawa. Rok wydaje się jednak zbyt którkim okresem, szczególnie po 14-letnim związku.

33

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

14 lat to się mówi, że ok 2,5-3 lata na ogarnięcie umysłem całej sytuacji.  Także pewnie jeszcze trochę polata sobie gościu.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

34

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Oj tak, ja teraz b. głupkowato reaguję.. Na odzew nie ma szans (to akurat dobrze) , bo pewnie będzie gonił za coraz to nowszymi opcjami.. A ze mnie pewnie się w duchu nabijał jak pisałam o spotkaniu..Najgorsze, że on taki zawsze grzeczny, stonowany, na wszystko się zgadzał, żebym tylko ja była zadowolona,a na koniec zachował się jak zachował..

35

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Tak wygląda podryw...;). Sama wiesz, że wprost by nie podziałało ^^.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

36

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Tak. Tym bardziej, że na profilu ma że szuka związku i takie tam..

37

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Oj tak, ja teraz b. głupkowato reaguję.. Na odzew nie ma szans (to akurat dobrze) , bo pewnie będzie gonił za coraz to nowszymi opcjami.. A ze mnie pewnie się w duchu nabijał jak pisałam o spotkaniu..Najgorsze, że on taki zawsze grzeczny, stonowany, na wszystko się zgadzał, żebym tylko ja była zadowolona,a na koniec zachował się jak zachował..

Faceci lubią zdobywać, to łechce ich ego. On teraz korzysta z życia kawalera i tego, że wciąż ma powodzenie. Nie wmawiaj sobie, że się z Ciebie nabija. Przecież nie robiłaś z siebie idiotki, nie śledziłaś go, nie wypisywałaś miłosnych peanów itd. Ok, przespaliście się ale oboje tego chcieliście. Wyszło jak wyszło. I uwierz, gdybyś nie zgodziła na seks, a on by się potem zdystansował, płułabyś sobie w brodę, że dlatego, że go odrzuciłaś, poszedł do innej. Najważniejsze byś nie robiła nic wbrew sobie i zachowywała zdrowy rozsądek. Na to jak ktoś inny zachowa niestety nie masz wpływu.

38

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Dałam się niestety omamić słowkami i idealnym zachowaniem. Jakiś czas temu byłam w toksycznej relacji, gdzie mnie krytykowano wiec poleciałam jak cma.. I jego ego b było połechtane..

39

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Dałam się niestety omamić słowkami i idealnym zachowaniem. Jakiś czas temu byłam w toksycznej relacji, gdzie mnie krytykowano wiec poleciałam jak cma.. I jego ego b było połechtane..

Nie Ty pierwsza, nie ostatnia. Głowa do góry!

40

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Dzięki. Jeszcze tylko muszę wymazać jego obrazy z inną, np. ze dzisiaj jest z jakaś na plaży;) co mózg robi z człowiekiem..

41 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-22 15:37:18)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Dzięki. Jeszcze tylko muszę wymazać jego obrazy z inną, np. ze dzisiaj jest z jakaś na plaży;) co mózg robi z człowiekiem..

Pomyśl, że najpewniej po takim romantycznym plazingu i tamtej powie nagle, że jest zajęty i nie ma czasu na kolejne spotkanie wink
Tak jak nigdy nie zgadzam się z Be, tak facet dobrze mówi, że gorzej by było, gdyby ta Wasza znajomość dłużej trwała i gdybyś zdązyła naprawdę zaangażować itd. Teraz się czujesz trochę zdezorientowana i pewnie wkurzona, że do seksu doszło, że dostał to czego chciał ale naprawdę nie ma co się zadręczać. A już na pewno nie obwiniać siebie bo naprawdę nie masz powodu. Wyciągnij lekcję, życie toczy dalej.

42

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Widzisz Roxann, czasem wystarczy dziwne animozje na bok dać i już się okazuje, że Be. ma rację.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

43 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-22 16:33:50)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Be. napisał/a:

Widzisz Roxann, czasem wystarczy dziwne animozje na bok dać i już się okazuje, że Be. ma rację.

Nie w tym rzecz. Akurat w tym przypadku masz rację, a przynajmniej się z Tobą zgadzam, co nie oznacza, że w innych kwestiach jest podobnie. Bo czasem, a nawet często piszesz tak od rzeczy, że ciężko czytać.
Btw może dlatego, że wątek dotyczy problemu z facetem, a nie z kobietą. Gdyby było odwrotnie, to już byś po niej jechał jaka to zła i niedobra.
Wątpię byś w odwrotnej sytuacji napisał do faceta "Ale bądźmy szczerzy - trafi się odpowiednA KOBIETA i zapomnisz o tamtEJ. No więc oczyszczenie tak czy siak nastąpi."
Tylko zacząłbyś krucjatę jaką ta kobieta jest ***, zresztą nie tylko ta, wszystkie wink

44

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Można domniewywać, że partnerka go zdradziła i teraz odgrywa się na kobietach, więc nie jedna da się nabrać na piękne słówka...  takie cukierkowe zachowanie, też powinno zapalać czerwoną lampkę

45 Ostatnio edytowany przez Miszelle42 (2022-07-22 17:09:42)

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Niby mówił, że po prostu się rozeszli. A jak bylam u niego po raz pierwszy to mówił, że ma dość nowe mieszkanie, bo musiał szybko się wyprowadzić..

46

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Zdezorientowana i wkurzona też.. Zła bo nie chciał mnie bardziej poznać itd Dodatkowo włączył mi się lęk.. I nasiliły zaburzenia depresyjne. Oby szybko przeszło. Pierwszy raz w życiu przydarzyła mi się taka sytuacja, wcześnie byłam w dłuższych, normalnych związkach.

47

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Niby mówił, że po prostu się rozeszli. A jak bylam u niego po raz pierwszy to mówił, że ma dość nowe mieszkanie, bo musiał szybko się wyprowadzić..

Nigdy nie ma tak, że ludzie "po prostu rozchodzą", tym bardziej po 14-stu latach. Zawsze będą temu towarzyszyć bardzo duże emocje. Skoro sam musiał szybko wyprowadzić, to może żona/partnerka odkryła zdradę i wystawiła walizki. Każdy, KAŻDY będzie próbował się wybielać, więc to co mówi radzę podzielić na pół.

48

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Na studiach 3Z leciało tak: Zakuć, Zaliczyć, Zapomnieć. Pilny student Ci się Autorko trafił.

49

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Assassin jak widać bardzo pilny.. A do mnie niestety takie typy ciągną, tylko teraz dalam się takiemu zakręcić..

50

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Miszelle42 napisał/a:

Assassin jak widać bardzo pilny.. A do mnie niestety takie typy ciągną, tylko teraz dalam się takiemu zakręcić..

A dlaczego ciągną do ciebie?

51

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Niewiem. Może jest coś we mnie, że przyciągam nieperspektywiczne osoby, może ja sama też pozwalam takim się zbliżyć..

52

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...
Roxann napisał/a:
Be. napisał/a:

Widzisz Roxann, czasem wystarczy dziwne animozje na bok dać i już się okazuje, że Be. ma rację.

Nie w tym rzecz. Akurat w tym przypadku masz rację, a przynajmniej się z Tobą zgadzam, co nie oznacza, że w innych kwestiach jest podobnie. Bo czasem, a nawet często piszesz tak od rzeczy, że ciężko czytać.
Btw może dlatego, że wątek dotyczy problemu z facetem, a nie z kobietą. Gdyby było odwrotnie, to już byś po niej jechał jaka to zła i niedobra.
Wątpię byś w odwrotnej sytuacji napisał do faceta "Ale bądźmy szczerzy - trafi się odpowiednA KOBIETA i zapomnisz o tamtEJ. No więc oczyszczenie tak czy siak nastąpi."
Tylko zacząłbyś krucjatę jaką ta kobieta jest ***, zresztą nie tylko ta, wszystkie wink


A może po prostu bardziej chciałem pomoc kobiecie w problemie?;)

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

53

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Wracam do Was z newsami na podsumowanie posta.. Niestety, mój czarny scenariusz się sprawdził: facet usunął konta z portali randkowych, czyli zapewne znalazł kogoś na poważnie. Czuje się fatalnie, obwiniam się o to, że wcześniej bardziej nie walczyłam, że coś że mną nie tak..itd. Znów nie jadłam dwa dni.

54

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Niektórzy lubią bezsensowny masochizm, nikt Ci tego nie zabroni.

Ah te kobiety, jak facet nieuchwytny to wzdychają...jak zdobędą to zdradzają... rozwiązanie? No właśnie;)

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

55

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Ja jakoś nigdy nikogo nie zdradzilam.. To nie masochizm, to moja kolejna porażka i tyle. Jestem wrażliwcem i to silniejsze ode mnie.

56

Odp: Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

10 lat temu każdy miał depresję, dzisiaj każdy jest wrażliwcem. Aż żałuję, że mnie lata temu diagnozowali jako WWO, bo aktualnie czuję się jak gdybym należał do jakiegoś legionu kłamców. Moda na usprawiedliwianie swojego egocentryzmu, nic więcej.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Nie potrafię sobie poradzić po zakończeniu relacji...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021