Revenn napisał/a:Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.
Za facet.wp.pl:
Różnorodne badania prowadzone na kilkunastu uczelniach na całym świecie. Wiele ekspertyz, wniosków i analiz. I wszędzie bardzo podobne wnioski - wraz z wiekiem mężczyzny pogarsza się jakość jego nasienia. Zwiększa to ryzyko wad genetycznych u potomka, jak również problemów związanych z poczęciem dziecka. Choć dziś ta informacja nie jest w najmniejszym choćby stopniu szokująca, to nie zawsze tak było - przez wiele lat to przede wszystkim kobiety obarczano "winą" za te wady wrodzone u dzieci, które związane są z wiekiem rodzica. Dziś wiadomo, że równie istotny jest wiek obu rodziców.
I choć dużo mówi się o niebezpieczeństwach odkładania na później macierzyństwa, to negatywny wpływ starszego wieku ojca na zdrowie dzieci jest zdecydowanie gorzej zbadany. Jest to o tyle dziwne, że mężczyźni są znacznie dłużej płodni niż kobiety. Pytanie, które automatycznie się nasuwa, jest oczywiście niezwykle kontrowersyjne - czy jest możliwe ustalenie granicy wieku, po przekroczeniu której mężczyźni nie powinni zostawać ojcami?
[...]
Zapytaliśmy o to prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka, kierownika Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA: - Eksperci z międzynarodowych stowarzyszeń zajmujących się medycyną rozrodu mają trudność z jednoznacznym określeniem granicy wieku dla mężczyzn starających się o potomstwo. W przeciwieństwie do kobiet, nie obserwuje się u nich spadku płodności powiązanego z wiekiem. Ilość plemników obecnych w nasieniu może nawet wzrosnąć (co eksperci wiążą m.in. z rzadszym współżyciem). Wraz z wiekiem postępuje natomiast fragmentacja DNA plemników. Wzrasta też ryzyko występowania chorób jednogenowych u poczętych dzieci w związku z rosnącą liczbą podziałów komórkowych w procesie produkcji nasienia. Szacuje się, że u mężczyzny w wieku 20 lat występuje ok. 300 takich podziałów, zaś u pana po 40-tce – już blisko 700. Z każdym podziałem rośnie ryzyko wystąpienia błędów w sekwencji genów, a więc i przekazania choroby jednogenowej potomstwu. W rozważaniach nt. granicy wieku prokreacyjnego u mężczyzn należy – poza uwarunkowaniami biologicznymi – zwrócić też uwagę na kwestie etyczne i społeczne, a więc możliwość realizowania roli ojca przez osobę starającą się o potomstwo. - przyznał profesor.
Mężczyźni produkują spermę "na bieżąco" i nawet w bardzo zaawansowanym wieku mogą z powodzeniem zostać ojcami - taki pogląd przeważał do niedawna. Dzisiejsze badania mocno zmieniają tę opinię. Zacytowaną wyżej wypowiedź prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka potwierdzają liczne badania, m. in. te, które prowadzono na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Przeprowadzono tam cały szereg ekspertyz, z których wprost wynika, że jakość męskiego nasienia ulega pogorszeniu wraz z wiekiem. - Nasze badania każą podejrzewać, że także w organizmach mężczyzn bije zegar biologiczny - tylko na inny trochę sposób - stwierdziła jedna z prowadzących badanie, dr Brenda Eskenazi . Eskenazi i jej współpracownicy zbadali próbki nasienia pochodzącego od 97 mężczyzn w wieku 22-80 lat. Z badania wykluczono palaczy, panów z ewidentnymi problemami z płodnością, jak również osoby poddane kiedykolwiek radio- lub chemioterapii. Spermę badano pod kątem ruchliwości plemników; zmierzono też jej uszkodzenia, mogące wpływać na
płodność, poczęcie i utrzymanie ciąży w jej wczesnych stadiach.
Problemy związane z uszkodzeniami plemników stwierdzano najczęściej u panów w wieku powyżej 56 lat. Np. skala mutacji genetycznych niosących ryzyko karłowatości dziecka rosła stopniowo o blisko 2 proc. z każdym rokiem życia mężczyzny. Badanie pokazało, że mężczyźni czekający z posiadaniem dzieci do starszego wieku ryzykują nie tylko problemy przy poczęciu, ale mogą zwiększać ryzyko dzieci z wadami genetycznymi - stwierdził jeden z naukowców.
Inne badanie dotyczące wpływu wieku rodziców na zdrowie dziecka prowadzono w na uniwersytecie w Queensland. Przeanalizowano tam dane zebrane wśród 33 437 amerykańskich dzieci urodzonych w latach 1959-65 i zbadano związek między wiekiem ojców a ogólnymi zdolnościami umysłowymi dziecka. W wieku 8 miesięcy oraz 4 i 7 lat dzieci przeszły serię testów oceniających wrażliwość ich zmysłów, koordynację ruchową, zdolność myślenia i rozumowania, koncentrację uwagi oraz zdolność zapamiętywania i uczenia się; a w wieku 7 lat także testy na czytanie, sylabizowanie i liczenie.
Autorzy pracy przeanalizowali dane uwzględniając wiek rodziców - ojca, a następnie matki. Wykonali też analizę, która brała pod uwagę czynniki społeczno-ekonomiczne, jak wykształcenie rodziców i ich dochody. Okazało się, że dzieci starszych ojców częściej uzyskiwały niższe wyniki w testach na inteligencję niż dzieci, które miały młodych tatusiów (choć różnice były małe - rzędu 2 punktów między dziećmi dwudziestolatków i pięćdziesięciolatków). Odwrotną prawidłowość zaobserwowano w odniesieniu do wieku matki - im starsza była mama, tym dziecko miało wyższe noty w testach umysłowych. Zdaniem badaczy, można to tłumaczyć czynnikami społecznymi lub genetycznymi, ale równie dobrze mogą one ze sobą współdziałać. W przeciwieństwie do komórek jajowych, które zostają uformowane w życiu płodowym (kobiety rodzą się już z ustaloną ich liczbą), plemniki powstają stopniowo w ciągu życia mężczyzny, co zwiększa ryzyko wystąpienia w nich mutacji w starszym wieku. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego we wcześniejszych badaniach wykazano istnienie wyższego ryzyka autyzmu, schizofrenii oraz psychozy maniakalno- depresyjnej u potomstwa starszych ojców.
Czytaj czasem coś więcej, Revenn, niż forum, to będziesz więcej wiedział i może mniej czepiał się kobiet o wszystko 