netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Telegonia - zjawisko pierwszego samca

281 odpowiedzi85 395 wyświetleńzałożony przez adamajkis, 06.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 282 ]

66 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-11-21 05:18:28)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Zastanawiam sie panowie, czy zaraz nie porazicie nas teoria na temat wyrostka robaczkowego albo zatok, migdałka gardłowego...
Dajcie mi dwa dni, a wymysle madra i damsko szowinistyczna teorie na temat tego po co faceci maja sutki big_smile
Ta cala teoria leci na leb na szyje. Jak ktoras straci dziewictwo z koniem, to roumiem, ze jej dzieci beda mialy kopyta, albo chociaz beda rżały i machały grzywa?

Ta teoria jest smieszna szczerze mowiac, i jesli ktos ja traktuje powazniej niz krysztalowe kule, marne horoskopy i teorie o UFO to zyje w nierealnym swiecie,

Ludzie wymyslaja takie rzeczy poniewaz wyobrazaja sobie , ze cos jest skutkiem jakiegos zdarzenia, podczas gdy jest innego.

"np kiła wrodzona może objawiać się m. in. siodełkowatym nosem. Kobieta zarażona przez pierwszego partnera z siodełkowatym nosem będącym efektem kiły wrodzonej będzie rodziła potomstwo z kiłą wrodzoną także z kolejnymi partnerami, nie mającymi charakterystycznego nosa. Z genetyką to oczywiście nie ma nic wspólnego, ale taka może być przyczyna powstania teorii telegonii."

jak ktos madrze zauwazyl

Podobnie moze byc w wypadku takim:

Kobiety mają określone preferencje seksualne i ojciec ich kolejnych dzieci oraz partnerzy spełniają te same kryteria, co ojciec pierwszego. Kolejne dzieci będą zatem podobne, np też będą miały podobny kolor włosów, budowę ciała itp.

A jesli chodzi o to, ze dziecko rodzi sie w jakims kolorze, to warto zbadac swoich przodkow.
Bo znam faceta, ktorego ojciec jest murzynem, a koles jest blady jak sciana, ma tylko mocno krecone wlosy blond i ciemne oczy, za to jego dzieci nie sa juz takie blade mimo, ze zona jest rasy bialej.

67

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
NinaLafairy napisał/a:

Dajcie mi dwa dni, a wymysle madra i damsko szowinistyczna teorie na temat tego po co faceci maja sutki big_smile
[...]
Ta teoria jest smieszna szczerze mowiac, i jesli ktos ja traktuje powazniej niz krysztalowe kule, marne horoskopy i teorie o UFO to zyje w nierealnym swiecie,

Po pierwsze ta teoria nie została wymyślona przez nikogo z tu obecnych. smile Ja wrzuciłem wątek jako ciekawostkę z pogranicza nauki i kultury. Po drugie dlaczego szowinistyczną? W teorii telegonii mówi się o nałożeniu na siebie dwóch matryc energetycznych mężczyzny i kobiety. Niestety szowinistyczna (wg Ciebie) natura chciała, że to kobiety rodzą dzieci i w ich ciele dochodzi do zapłodnienia. Dzieci jako wynik i tutaj jest wiele teorii połaczenia biologicznego genów, w religii dziecko otrzymuje duszę, teorii Dawkinsa jednostki kultur - memów, w telegoni mówi się o energii.
Mówisz o błonie dziewiczej, że do niczego nie jest potrzebna, to dlaczego nie została wyeliminowana w procesie ewolucji?

68 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-11-21 10:56:52)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
adamajkis napisał/a:

Dzieci jako wynik i tutaj jest wiele teorii połaczenia biologicznego genów, w religii dziecko otrzymuje duszę, teorii Dawkinsa jednostki kultur - memów, w telegoni mówi się o energii.
Mówisz o błonie dziewiczej, że do niczego nie jest potrzebna, to dlaczego nie została wyeliminowana w procesie ewolucji?

Mem to jednostka informacji - taki rdzen (news, plotka, zdanie, zdjecie itp.) Ktory, jak zauwazyl Dawkins oraz jego studenci, moze wraz z iloscia powielen mutowac jak gen ) tego nie mozna przekazac dziecku. Co. Najwyzej poczta na maila.

Wrzucenie pojecia "mem" w tym kontekscie, w jakimm go uzyles, jest calkowicie bledne. Matka  nie moze przekazac dziecku MEMOW tak samo jak nie mozna mu przekazac bajtow czy strof wiersza.

69

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Bastat napisał/a:
adamajkis napisał/a:

A gdy suka szlachetnej rasy psów jest skalana przez psa nierasowego, jest eliminowana z dalszego rozrodu.

Bzdura. Tak się nie robi.

Nie wiem, czy tak się już nie robi, ale do niedawna robiło... też o tym słyszałam.
Fakt ten świadczy jedynie o niedoinformowaniu społeczeństwa wink
Suka podczas kilkudniowej rui kopuluje z wieloma samcami, zbiera materiał genetyczny i teoretycznie może posiadać potomstwo wielu ojców za jednym miotem. Hodowcy czystej rasy chodząc na "ustawki rasowe" czyli randki kontrolowane, mogli przeoczyć fakt, że suczka sama się postarała na boku i stad taki błędny osąd... pewnie z tej samej epoki co stwierdzenie, że Ziemia jest płaska big_smile

marwer napisał/a:

Zjawisko utrwalania pamięci o genotypie pierwszego mężczyzny w żeńskich genitaliach nazywa się telegonią. Pierwszy zaś mężczyzna, który nie zostaje jednak ojcem dziecka, umieszcza biologiczną podstawę potomstwa kobiety niezależnie od tego, kiedy i z kogo je urodzi. Mężczyzna, który pozbawia kobietę dziewictwa, zostaje genetycznym ojcem jej przyszłych dzieci.

To jest błędna hipoteza. Materiał genetyczny niezbędny do "zbudowania" nowego człowieka mężczyzna przekazuje podczas zapłodnienia.
Wierzę, że może zaprogramować organizm kobiety, ale inaczej... prędzej może chodzić o poszukiwanie przez kobietę w każdym następnym partnerze podobieństw do pierwowzoru, czyli bardziej idziemy w psyche niż w genetykę i rozmnażanie. Taka pamięć seksualna, podobna do zdolności szczeniąt, które raz powąchaną osobę, czy rzecz zapamiętają do końca życia.   

Wyobraźmy sobie gdyby zjawisko telegonii miało pokrycie w rzeczywistości...
mężczyźni w praktyce bezpłodni, teoretycznie mieliby możliwość zostać ojcami, z kolei w parach małżeńskich, gdzie mąż byłby tym pierwszym - żona mogłaby używać do woli, mieć kochanków na pęczki, a i tak każde dziecko byłoby dzieckiem męża big_smile Nawet czarnoskóre dziecko białej pary! Testy na ojcostwo byłyby bezużyteczne wink

Mrzonki, mrzonki i jeszcze raz mrzonki... fakt, że jakieś zjawisko ma swoją nazwę nie oznacza, że jest prawdziwe... nie wszystkie teorie są słuszne.

70

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

ciekawe podejście do sprawy/

71

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

"Mówisz o błonie dziewiczej, że do niczego nie jest potrzebna, to dlaczego nie została wyeliminowana w procesie ewolucji?"

A dlaczego włosy na nogach nie zostały usunięte w wyniku ewolucji? I zęby mądrości?
A dlaczego wyrostek robaczkowy nie został wyeliminowany?

Wiesz śmieszy mnie to, że istnienie błony dziewiczej podajesz jako dowód.
To tak jak podawano istnienie zaćmienia słońca jako dowód na istnienie Boga. Tylko, że w tych czasach to wstyd.

72

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
marwer napisał/a:

Ogólnie to telegonie rozumiem w ogólnym pojęciu tak jak seksualność rozumiem że nie jest tylko dla przyjemności ale aby dzieci  się rodziły i aby ziemia dostąpiłą swego powołania.

Tyy!!!!
Ja cie chromole!! Rozwin to jakos?
Jakiego to niby powolania ma dostapic ziemia? Ma peknac w szwach? smile

NinaLafairy napisał/a:

Jak ktoras straci dziewictwo z koniem, to roumiem, ze jej dzieci beda mialy kopyta, albo chociaz beda rżały i machały grzywa?

Ja wlasnie rzalam na podlodze ze smiechu. big_smile big_smile Az mi chusteczek zabraklo zeby z lapka poscierac... big_smile big_smile

Jak juz jezdzimy po zagadkach ze swiata medycyny to ja bym miala kilka pytan na dokladke do tego po co kobietom blona.

1. Po co ludziom wyrostek robaczkowy?
2. Po co ludziom dwie nerki?
3. Po co ludizom dwa pluca?
4. Czemu mezczyni maja sutki? (przyczepie sie a jak!- skoro nie zachodza w ciaze ani nie rodza to po co im gruczoly scisle zwiazane z produkcja mleka i karmieniem potomstwa? )
5. Po co ludziom paznokcie?
6. Czemu dzieci przez 9 mcy przebywaja w macicy w plynie/wodzie skoro ludzie w wodzie nie mieszkaja?

73

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
NinaLafairy napisał/a:

...Kobiety mają określone preferencje seksualne i ojciec ich kolejnych dzieci oraz partnerzy spełniają te same kryteria, co ojciec pierwszego. ....

Niekoniecznie.
Po pierwsze, preferencje są silnie rozmyte.
Po drugie, zmienne w czasie.
Po trzecie, ulegają zewnętrznym wpływom.

74

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
NinaLafairy napisał/a:

Wiesz śmieszy mnie to, że istnienie błony dziewiczej podajesz jako dowód.

Zupełnie zbytecznie Cię to śmieszy, bo nie podaję tego jako dowodu. smile Z resztą nie rozumiem Twojej napinki, to tylko luźna rozmowa o jednej z wielu teorii.
Odnośnie włosów na nogach, chyba mimo wszystko jest od nich cieplej w nóżki. tongue

75 Ostatnio edytowany przez marwer (2013-11-24 15:05:07)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Tyy!!!!
Ja cie chromole!! Rozwin to jakos?
Jakiego to niby powolania ma dostapic ziemia? Ma peknac w szwach?

są ludzie którzy widzą tylko to co chcą zobaczyć lub widzą w małym zasiegu.jeśli nie rozumiesz dalczego ziemia i to co posiada jest  doskonałym czynnikiem na populacje ludzi to twój problem.ale dalekosięzni ludzie już w tej kwesti podejmują  temat z którymi muszą się zmierzyć jak światowa populacja spada.niż demograficzny .nie wiem czy  rozumiesz  jak bardzo to ważny czynnik.

to się dotyczy także rewolucji seksualnej a z tym własnie telegonia.

76

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Nie pozwol zebym tkwila w mrokach mej biednej ignorancji. big_smile

77

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

ja nic nie mogę.Ty możesz...

78

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Bardzo fajna teoria, w sam raz na scenariusz fantasy albo dokument z serii nieśmiertelnego programu w TV Strefa 11;). Ale fajnie się czyta, taka mitologia trochę:)

79

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Nawet jeśli ta teoria okazała by się prawdą to nigdy nie wyszła by na światło dzienne. Chyba wiecie dlaczego... Wiem że odkopuje temat stary, ale ostatnio czytałem troche o tym.

Jeżeli ktoś wierzy w dusze i energie to wtedy ma to jakiś sens. Jeżeli chodzi tylko o fizyczne kwestie to niezbyt. Ja tylko dodam że czytałem kiedyś (możliwe że to nieprawda) ale najlepsze genetycznie dzieci rodzą osoby młode wręcz dzieci. Że z wiekiem podczas okresu coś się dzieje, zmniejsza się poziom czegoś w organiźmie kobiety. Dlatego w przeszłości królowie mieli dzieci z 12 latkami bo to zwiększało prawdopodobieństwo zdrowszego dziecka.

80

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Revenn napisał/a:

Dlatego w przeszłości królowie mieli dzieci z 12 latkami bo to zwiększało prawdopodobieństwo zdrowszego dziecka.

Oczywiście. W przeszłości ludzie genetykę mieli w małym palcu i to właśnie biologiczne i ewolucyjne rozważania stały na pierwszym miejscu, gdy rody decydowały o małżeństwach... lol

I nie "coś się dzieje z wiekiem w organizmie kobiety", a ryzyko mutacji materiału genetycznego zarówno u kobiet, jak i mężczyzn wraz z wiekiem wzrasta. Poza tym ruchliwość plemników spada itd, itd.

81 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-01-25 20:24:58)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Zwłaszcza, że w naszym klimacie dziewczęta 500 (i wcześniej) lat temu osiągaly plodność około 14 r. ż a zwykle nawet później lol

82

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

A ciąże 12latek niejednokrotnie kończyły się bezpłodnością, jeśli nie śmiercią i kobiety i dziecka. Ale oczywiście można wierzyć w uproszczenia z podręczników do historii dla szkoły podstawowej.

83 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-01-25 23:20:04)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Ja z kolei słyszałam taką teorię, że jak matka rodzi dziecko w 'starszym' wieku to jest ono inteligentniejsze, albo jak matka jest dojrzalsza, a ojciec młody(?)... nie pamiętam już, ale nie sądzę żeby to było prawdą. Z tą telegonią to pewnie jak z 'zapatrzeniem' w ciąży - dawniej uważano że jeśli kobieta w ciąży 'zapatrzy' się na jakąś osobę, to dziecko będzie ją przypominało czy jakoś tak.

A co do czarnoskórych to podobno jeśli biała kobieta zajdzie z jakimś w ciążę, to pomimo tego dziecko może urodzić się białe, ale dziecko jej dziecka (pomimo posiadania białego ojca/matki) urodzić może się czarnoskóre, i to jest akurat prawda, ale pewnie większość ludzi o tym wie.

84 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-01-26 02:04:26)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
lilly25 napisał/a:

Ja z kolei słyszałam taką teorię, że jak matka rodzi dziecko w 'starszym' wieku to jest ono inteligentniejsze, albo jak matka jest dojrzalsza, a ojciec młody(?)... nie pamiętam już, ale nie sądzę żeby to było prawdą. Z tą telegonią to pewnie jak z 'zapatrzeniem' w ciąży - dawniej uważano że jeśli kobieta w ciąży 'zapatrzy' się na jakąś osobę, to dziecko będzie ją przypominało czy jakoś tak.

A co do czarnoskórych to podobno jeśli biała kobieta zajdzie z jakimś w ciążę, to pomimo tego dziecko może urodzić się białe, ale dziecko jej dziecka (pomimo posiadania białego ojca/matki) urodzić może się czarnoskóre, i to jest akurat prawda, ale pewnie większość ludzi o tym wie.

Dziecko może urodzić się czarne jeśli w dalekiej przeszłości w rodzinie była osoba czarnoskóra. Chociaż i tak warto zrobić badania DNA, bo to mało prawdopodobne.

Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.

85 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-26 08:28:31)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Revenn napisał/a:

Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.

Za facet.wp.pl:
Różnorodne badania prowadzone na kilkunastu uczelniach na całym świecie. Wiele ekspertyz, wniosków i analiz. I wszędzie bardzo podobne wnioski - wraz z wiekiem mężczyzny pogarsza się jakość jego nasienia. Zwiększa to ryzyko wad genetycznych u potomka, jak również problemów związanych z poczęciem dziecka. Choć dziś ta informacja nie jest w najmniejszym choćby stopniu szokująca, to nie zawsze tak było - przez wiele lat to przede wszystkim kobiety obarczano "winą" za te wady wrodzone u dzieci, które związane są z wiekiem rodzica. Dziś wiadomo, że równie istotny jest wiek obu rodziców.

I choć dużo mówi się o niebezpieczeństwach odkładania na później macierzyństwa, to negatywny wpływ starszego wieku ojca na zdrowie dzieci jest zdecydowanie gorzej zbadany. Jest to o tyle dziwne, że mężczyźni są znacznie dłużej płodni niż kobiety. Pytanie, które automatycznie się nasuwa, jest oczywiście niezwykle kontrowersyjne - czy jest możliwe ustalenie granicy wieku, po przekroczeniu której mężczyźni nie powinni zostawać ojcami?
[...]
Zapytaliśmy o to prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka, kierownika Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA: - Eksperci z międzynarodowych stowarzyszeń zajmujących się medycyną rozrodu mają trudność z jednoznacznym określeniem granicy wieku dla mężczyzn starających się o potomstwo. W przeciwieństwie do kobiet, nie obserwuje się u nich spadku płodności powiązanego z wiekiem. Ilość plemników obecnych w nasieniu może nawet wzrosnąć (co eksperci wiążą m.in. z rzadszym współżyciem). Wraz z wiekiem postępuje natomiast fragmentacja DNA plemników. Wzrasta też ryzyko występowania chorób jednogenowych u poczętych dzieci w związku z rosnącą liczbą podziałów komórkowych w procesie produkcji nasienia. Szacuje się, że u mężczyzny w wieku 20 lat występuje ok. 300 takich podziałów, zaś u pana po 40-tce – już blisko 700. Z każdym podziałem rośnie ryzyko wystąpienia błędów w sekwencji genów, a więc i przekazania choroby jednogenowej potomstwu. W rozważaniach nt. granicy wieku prokreacyjnego u mężczyzn należy – poza uwarunkowaniami biologicznymi – zwrócić też uwagę na kwestie etyczne i społeczne, a więc możliwość realizowania roli ojca przez osobę starającą się o potomstwo. - przyznał profesor.

Mężczyźni produkują spermę "na bieżąco" i nawet w bardzo zaawansowanym wieku mogą z powodzeniem zostać ojcami - taki pogląd przeważał do niedawna. Dzisiejsze badania mocno zmieniają tę opinię. Zacytowaną wyżej wypowiedź prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka potwierdzają liczne badania, m. in. te, które prowadzono na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Przeprowadzono tam cały szereg ekspertyz, z których wprost wynika, że jakość męskiego nasienia ulega pogorszeniu wraz z wiekiem. - Nasze badania każą podejrzewać, że także w organizmach mężczyzn bije zegar biologiczny - tylko na inny trochę sposób - stwierdziła jedna z prowadzących badanie, dr Brenda Eskenazi . Eskenazi i jej współpracownicy zbadali próbki nasienia pochodzącego od 97 mężczyzn w wieku 22-80 lat. Z badania wykluczono palaczy, panów z ewidentnymi problemami z płodnością, jak również osoby poddane kiedykolwiek radio- lub chemioterapii. Spermę badano pod kątem ruchliwości plemników; zmierzono też jej uszkodzenia, mogące wpływać na
płodność, poczęcie i utrzymanie ciąży w jej wczesnych stadiach.

Problemy związane z uszkodzeniami plemników stwierdzano najczęściej u panów w wieku powyżej 56 lat. Np. skala mutacji genetycznych niosących ryzyko karłowatości dziecka rosła stopniowo o blisko 2 proc. z każdym rokiem życia mężczyzny. Badanie pokazało, że mężczyźni czekający z posiadaniem dzieci do starszego wieku ryzykują nie tylko problemy przy poczęciu, ale mogą zwiększać ryzyko dzieci z wadami genetycznymi - stwierdził jeden z naukowców.

Inne badanie dotyczące wpływu wieku rodziców na zdrowie dziecka prowadzono w na uniwersytecie w Queensland. Przeanalizowano tam dane zebrane wśród 33 437 amerykańskich dzieci urodzonych w latach 1959-65 i zbadano związek między wiekiem ojców a ogólnymi zdolnościami umysłowymi dziecka. W wieku 8 miesięcy oraz 4 i 7 lat dzieci przeszły serię testów oceniających wrażliwość ich zmysłów, koordynację ruchową, zdolność myślenia i rozumowania, koncentrację uwagi oraz zdolność zapamiętywania i uczenia się; a w wieku 7 lat także testy na czytanie, sylabizowanie i liczenie.

Autorzy pracy przeanalizowali dane uwzględniając wiek rodziców - ojca, a następnie matki. Wykonali też analizę, która brała pod uwagę czynniki społeczno-ekonomiczne, jak wykształcenie rodziców i ich dochody. Okazało się, że dzieci starszych ojców częściej uzyskiwały niższe wyniki w testach na inteligencję niż dzieci, które miały młodych tatusiów (choć różnice były małe - rzędu 2 punktów między dziećmi dwudziestolatków i pięćdziesięciolatków). Odwrotną prawidłowość zaobserwowano w odniesieniu do wieku matki - im starsza była mama, tym dziecko miało wyższe noty w testach umysłowych. Zdaniem badaczy, można to tłumaczyć czynnikami społecznymi lub genetycznymi, ale równie dobrze mogą one ze sobą współdziałać. W przeciwieństwie do komórek jajowych, które zostają uformowane w życiu płodowym (kobiety rodzą się już z ustaloną ich liczbą), plemniki powstają stopniowo w ciągu życia mężczyzny, co zwiększa ryzyko wystąpienia w nich mutacji w starszym wieku. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego we wcześniejszych badaniach wykazano istnienie wyższego ryzyka autyzmu, schizofrenii oraz psychozy maniakalno- depresyjnej u potomstwa starszych ojców.


Czytaj czasem coś więcej, Revenn, niż forum, to będziesz więcej wiedział i może mniej czepiał się kobiet o wszystko smile

86

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

ciekawa teoria. Bardzo smile

87

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
santapietruszka napisał/a:
Revenn napisał/a:

Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.

Za facet.wp.pl:
Różnorodne badania prowadzone na kilkunastu uczelniach na całym świecie. Wiele ekspertyz, wniosków i analiz. I wszędzie bardzo podobne wnioski - wraz z wiekiem mężczyzny pogarsza się jakość jego nasienia. Zwiększa to ryzyko wad genetycznych u potomka, jak również problemów związanych z poczęciem dziecka. Choć dziś ta informacja nie jest w najmniejszym choćby stopniu szokująca, to nie zawsze tak było - przez wiele lat to przede wszystkim kobiety obarczano "winą" za te wady wrodzone u dzieci, które związane są z wiekiem rodzica. Dziś wiadomo, że równie istotny jest wiek obu rodziców.

I choć dużo mówi się o niebezpieczeństwach odkładania na później macierzyństwa, to negatywny wpływ starszego wieku ojca na zdrowie dzieci jest zdecydowanie gorzej zbadany. Jest to o tyle dziwne, że mężczyźni są znacznie dłużej płodni niż kobiety. Pytanie, które automatycznie się nasuwa, jest oczywiście niezwykle kontrowersyjne - czy jest możliwe ustalenie granicy wieku, po przekroczeniu której mężczyźni nie powinni zostawać ojcami?
[...]
Zapytaliśmy o to prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka, kierownika Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA: - Eksperci z międzynarodowych stowarzyszeń zajmujących się medycyną rozrodu mają trudność z jednoznacznym określeniem granicy wieku dla mężczyzn starających się o potomstwo. W przeciwieństwie do kobiet, nie obserwuje się u nich spadku płodności powiązanego z wiekiem. Ilość plemników obecnych w nasieniu może nawet wzrosnąć (co eksperci wiążą m.in. z rzadszym współżyciem). Wraz z wiekiem postępuje natomiast fragmentacja DNA plemników. Wzrasta też ryzyko występowania chorób jednogenowych u poczętych dzieci w związku z rosnącą liczbą podziałów komórkowych w procesie produkcji nasienia. Szacuje się, że u mężczyzny w wieku 20 lat występuje ok. 300 takich podziałów, zaś u pana po 40-tce – już blisko 700. Z każdym podziałem rośnie ryzyko wystąpienia błędów w sekwencji genów, a więc i przekazania choroby jednogenowej potomstwu. W rozważaniach nt. granicy wieku prokreacyjnego u mężczyzn należy – poza uwarunkowaniami biologicznymi – zwrócić też uwagę na kwestie etyczne i społeczne, a więc możliwość realizowania roli ojca przez osobę starającą się o potomstwo. - przyznał profesor.

Mężczyźni produkują spermę "na bieżąco" i nawet w bardzo zaawansowanym wieku mogą z powodzeniem zostać ojcami - taki pogląd przeważał do niedawna. Dzisiejsze badania mocno zmieniają tę opinię. Zacytowaną wyżej wypowiedź prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka potwierdzają liczne badania, m. in. te, które prowadzono na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Przeprowadzono tam cały szereg ekspertyz, z których wprost wynika, że jakość męskiego nasienia ulega pogorszeniu wraz z wiekiem. - Nasze badania każą podejrzewać, że także w organizmach mężczyzn bije zegar biologiczny - tylko na inny trochę sposób - stwierdziła jedna z prowadzących badanie, dr Brenda Eskenazi . Eskenazi i jej współpracownicy zbadali próbki nasienia pochodzącego od 97 mężczyzn w wieku 22-80 lat. Z badania wykluczono palaczy, panów z ewidentnymi problemami z płodnością, jak również osoby poddane kiedykolwiek radio- lub chemioterapii. Spermę badano pod kątem ruchliwości plemników; zmierzono też jej uszkodzenia, mogące wpływać na
płodność, poczęcie i utrzymanie ciąży w jej wczesnych stadiach.

Problemy związane z uszkodzeniami plemników stwierdzano najczęściej u panów w wieku powyżej 56 lat. Np. skala mutacji genetycznych niosących ryzyko karłowatości dziecka rosła stopniowo o blisko 2 proc. z każdym rokiem życia mężczyzny. Badanie pokazało, że mężczyźni czekający z posiadaniem dzieci do starszego wieku ryzykują nie tylko problemy przy poczęciu, ale mogą zwiększać ryzyko dzieci z wadami genetycznymi - stwierdził jeden z naukowców.

Inne badanie dotyczące wpływu wieku rodziców na zdrowie dziecka prowadzono w na uniwersytecie w Queensland. Przeanalizowano tam dane zebrane wśród 33 437 amerykańskich dzieci urodzonych w latach 1959-65 i zbadano związek między wiekiem ojców a ogólnymi zdolnościami umysłowymi dziecka. W wieku 8 miesięcy oraz 4 i 7 lat dzieci przeszły serię testów oceniających wrażliwość ich zmysłów, koordynację ruchową, zdolność myślenia i rozumowania, koncentrację uwagi oraz zdolność zapamiętywania i uczenia się; a w wieku 7 lat także testy na czytanie, sylabizowanie i liczenie.

Autorzy pracy przeanalizowali dane uwzględniając wiek rodziców - ojca, a następnie matki. Wykonali też analizę, która brała pod uwagę czynniki społeczno-ekonomiczne, jak wykształcenie rodziców i ich dochody. Okazało się, że dzieci starszych ojców częściej uzyskiwały niższe wyniki w testach na inteligencję niż dzieci, które miały młodych tatusiów (choć różnice były małe - rzędu 2 punktów między dziećmi dwudziestolatków i pięćdziesięciolatków). Odwrotną prawidłowość zaobserwowano w odniesieniu do wieku matki - im starsza była mama, tym dziecko miało wyższe noty w testach umysłowych. Zdaniem badaczy, można to tłumaczyć czynnikami społecznymi lub genetycznymi, ale równie dobrze mogą one ze sobą współdziałać. W przeciwieństwie do komórek jajowych, które zostają uformowane w życiu płodowym (kobiety rodzą się już z ustaloną ich liczbą), plemniki powstają stopniowo w ciągu życia mężczyzny, co zwiększa ryzyko wystąpienia w nich mutacji w starszym wieku. Mogłoby to wyjaśniać, dlaczego we wcześniejszych badaniach wykazano istnienie wyższego ryzyka autyzmu, schizofrenii oraz psychozy maniakalno- depresyjnej u potomstwa starszych ojców.


Czytaj czasem coś więcej, Revenn, niż forum, to będziesz więcej wiedział i może mniej czepiał się kobiet o wszystko smile

Nie musiałaś wklejać całego artykułu a podać link.

88

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Revenn napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Czytaj czasem coś więcej, Revenn, niż forum, to będziesz więcej wiedział i może mniej czepiał się kobiet o wszystko smile

Nie musiałaś wklejać całego artykułu a podać link.

Regulamin forum też możesz poczytać wink

89

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Revenn napisał/a:

Dziecko może urodzić się czarne jeśli w dalekiej przeszłości w rodzinie była osoba czarnoskóra. Chociaż i tak warto zrobić badania DNA, bo to mało prawdopodobne.

Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.

Slyszales tez ze dziewice lataja?
Bardzo cie lubie ale czasami przesadzasz, daj sobie spokuj z tymi dziewicami, szukaj kobiety ktora bedzie cie szanowala chciala z toba seksu oraz bedzie z toba szczera.
Przestan juz wypisywac w kazdym temacie na temat dziewic czy innych tego typu rzeczy.
Poszukaj sobie fajnej dziewczyny to ci te pomysly i chec na wypisywnie tego przejdzie... Tylko ostrzegam nie latwo o fajna kobiete wink

90 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-01-27 02:25:57)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Matix napisał/a:
Revenn napisał/a:

Dziecko może urodzić się czarne jeśli w dalekiej przeszłości w rodzinie była osoba czarnoskóra. Chociaż i tak warto zrobić badania DNA, bo to mało prawdopodobne.

Nie słyszałem żeby starsi mężczyźni mieli jakieś problemy z płodzeniem zdrowych dzieci. Fakt jest trudniej bo plemniki wolno się poruszają ale jeżeli chodzi o genetykę to pierwszy raz słyszę. Za to kobieta im starsza tym większe prawdopodobieństwo że dziecko będzie obciążone wadami genetycznymi. Facet może mieć i 70 i zrobić zdrowego dzieciaka, kobieta mając 50 już nie zajdzie w ciąże. Druga sprawa dziecko rozwija się w matce, nie w ojcu. Więc to matka ma większy wpływ na rozwój prenatalny dziecka. Jej stan zdrowia, sposób odżywiania się, higieniczny tryb życia. Nawet jeśli starszy mężczyzna ma większe prawdopodobieństwo spłodzić dziecko z wadami genetycznymi to u kobiety jest jeszcze większe.

Slyszales tez ze dziewice lataja?
Bardzo cie lubie ale czasami przesadzasz, daj sobie spokuj z tymi dziewicami, szukaj kobiety ktora bedzie cie szanowala chciala z toba seksu oraz bedzie z toba szczera.
Przestan juz wypisywac w kazdym temacie na temat dziewic czy innych tego typu rzeczy.
Poszukaj sobie fajnej dziewczyny to ci te pomysly i chec na wypisywnie tego przejdzie... Tylko ostrzegam nie latwo o fajna kobiete wink

Akurat w tym poście nie było nic o dziewictwie. Więc sam zaczynasz tongue Ale skoro już rozgrzebujesz to, to dlaczego nie można sobie poszukać fajnej dziewczyny i dziewicy hmm?(może mieć niskie libido, nie oczekuje demonice seksu jak niektórzy, raczej wrażliwość i niewinność, ot taki mój "fetysz") Zresztą na dzień dzisiejszy mam małe szanse poznać kogokolwiek, a pomarzyć chyba sobie można? Zresztą to nie temat o dziewictwie a czymś innym. Więc nie zamierzam tutaj się nad tym rozpisywać, robiłem to jak sam zauważyłeś w wielu tematach, dlaczego? Bo chcę po prostu wyrazić swoje zdanie, może ktoś ma podobne poglądy do moich?

91

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Revenn odpuść chłopie to nie ma sensu i tak Cie zakrzyczą. Taka mają naturę jak przekupki na targu im ich jest więcej tym głośniej krzyczą. My faceci swoje wiemy, na żonę tylko dziewica takie małżeństwa są najlepsze partnerzy maja do siebie szacunek. Każdy facet to potwierdzi, a ten co się z tego śmieje to ma dziewczynę czy żonę po innym i udaje że to głupie, bajki, śmieszne, a tak naprawdę tam głęboko w sobie skrywa ten ból, że nie jest tym pierwszym i jedynym.
Skąd to wiem? Mam znajomych, mam kolegów i wszyscy to potwierdzają. Jeszcze jedno mam żonę, ona i ja ten pierwszy raz przeżyliśmy ze sobą i nic tak nie zapada w pamięci jak ten pierwszy raz.

92

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

@krzysztofkris -- wiele miałeś partnerek, że takie sądy wydajesz? brzmi jak obrona dziewictwa; pierwszy raz ma być cudowny? Chyba żartujesz. Następne razy są ważne... tysięczy raz...

93

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

a jak ktoś nie mial pierwszego razu z mężczyzna? tongue

94

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Gary przeczytaj jeszcze raz to co napisałem. Zrozumiałeś? Jeśli nie to jeszcze raz i kolejny. Podpowiem, szczególnie ostatnie zdanie. Już znasz odpowiedź? Nie chce być złośliwy, ale czytanie ze zrozumieniem było w podstawówce.
Pozdrawiam

95

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Pierwszy raz zapada w pamięć wtedy, kiedy naprawdę mocno wierzysz w to, że tak będzie.
Poza tym nie masz porównania jak to by wyglądało z innymi partnerkami.
Pierwszy raz z nowym partnerem, kiedy już trochę wiesz jak wygląda seks w praktyce, jest o niebo lepszy niż pierwszy pierwszy raz.

96

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:

pierwszy pierwszy raz.

10/10 big_smile
Ogólnie się zgadzam z całym postem, ale to jest zarąbiste big_smile

97

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
santapietruszka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

pierwszy pierwszy raz.

10/10 big_smile
Ogólnie się zgadzam z całym postem, ale to jest zarąbiste big_smile

A dziękuję big_smile

98

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
adamajkis napisał/a:

To co się znajdzie w tym watku może być dość niepokojące dla każdego ojca,)

O ile jest muszką owocówką lol

bezczelna copy-pasta z wiki:

"As reported in 2014, experiments with the fly Telostylinus angusticollis showed that "it is possible for a male to transmit features of his phenotype via non-genetic semen-borne factors to his mate's subsequent offspring sired by another male."[20]"

Crean, AJ; Kopps, AM; Bonduriansky, R. "Revisiting telegony: offspring inherit an acquired characteristic of their mother's previous mate". Ecol Lett. 17: 1545–52. doi:10.1111/ele.12373. PMC 4282758Freely accessible. PMID 25270393.

To tak samo jak z promieniowaniem i mutacjami. jak robili pierwsze badania na muchach to im wyszły mutanty. Tylko, że to samo zjawisko nie potwierdza się na bardziej skomplikowanych zwierzętach.

99

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Lady Loka ja nie potrzebuje porównań, b. dobrze mi z żoną. Idąc twoim rozumowaniem nigdy nie będziesz pewna, że mijając własnie faceta na chodniku z nim było by ci najlepiej, a może z tym po drugiej stronie ulicy?

100

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Nie rozumiem co kogos, kto pozostaje w monogamicznym zwiazku obchodzi reszta?

Wybrales, zdecydowałeś, klamka zapadla. Nikt ci nie broni uważać tego za najlepsze rozwiazanie.

Ja wolę swoją drogę.

101

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
krzysztofkris777 napisał/a:

Lady Loka ja nie potrzebuje porównań, b. dobrze mi z żoną. Idąc twoim rozumowaniem nigdy nie będziesz pewna, że mijając własnie faceta na chodniku z nim było by ci najlepiej, a może z tym po drugiej stronie ulicy?

Nie o to chodzi. Pierwszy raz z nowym partnerem zawsze jest inny. Zawsze jest szczególny. Bo jest pierwszy. Jak się kocha drugą osobę, to nie ma znaczenia to, czy jesteś dla niej pierwszy czy kolejny. Wasz pierwszy raz zawsze będzie inny. Bo pierwszy. Zawsze trzeba trochę się drugiej osoby nauczyć zanim będą fajerwerki.
Tutaj nie chodzi o porównania a o to, że czasami pierwsza osoba miała być tą ostatnią, ale nie wyszło. Z różnych powodów. I co, wszystkie nie-dziewice mają teraz leżeć krzyżem albo robić sobie plastykę błony dziewiczej?

My nie demonizujemy tutaj Twojego wyboru. Ani nikogo innego, kto zdecydował się czekać do ślubu.
Więc przestań wmawiać innym, że coś z nimi nie tak i nie mogą być szczęśliwi, bo mieli więcej niż jednego partnera.
Nie istnieje coś takiego jak "dziewczyna po innym". To jest w tym momencie obraza dla kobiet tutaj zgromadzonych. Żadna z nas nie jest niczyją własnością.
Idźcie szukać dziewic w innym miejscu.

102

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Tak jak napisałem w pierwszym poście i tak nas przekrzyczycie:) Przepraszam bardzo, że ośmieliłem się w ogóle tu napisać. Już znikam.
ps. myślcie też czasami głową

103

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:
krzysztofkris777 napisał/a:

Lady Loka ja nie potrzebuje porównań, b. dobrze mi z żoną. Idąc twoim rozumowaniem nigdy nie będziesz pewna, że mijając własnie faceta na chodniku z nim było by ci najlepiej, a może z tym po drugiej stronie ulicy?

Nie o to chodzi. Pierwszy raz z nowym partnerem zawsze jest inny. Zawsze jest szczególny. Bo jest pierwszy. Jak się kocha drugą osobę, to nie ma znaczenia to, czy jesteś dla niej pierwszy czy kolejny. Wasz pierwszy raz zawsze będzie inny. Bo pierwszy. Zawsze trzeba trochę się drugiej osoby nauczyć zanim będą fajerwerki.
Tutaj nie chodzi o porównania a o to, że czasami pierwsza osoba miała być tą ostatnią, ale nie wyszło. Z różnych powodów. I co, wszystkie nie-dziewice mają teraz leżeć krzyżem albo robić sobie plastykę błony dziewiczej?

My nie demonizujemy tutaj Twojego wyboru. Ani nikogo innego, kto zdecydował się czekać do ślubu.
Więc przestań wmawiać innym, że coś z nimi nie tak i nie mogą być szczęśliwi, bo mieli więcej niż jednego partnera.
Nie istnieje coś takiego jak "dziewczyna po innym". To jest w tym momencie obraza dla kobiet tutaj zgromadzonych. Żadna z nas nie jest niczyją własnością.
Idźcie szukać dziewic w innym miejscu.


Ale przeciez w telegonii nie chodzi o pierwszy raz jako taki, tylko na jej hipotetyczny wplyw na późniejsze potomstwo tongue


___

Btw... wedlug tej teorii to sensownie dla rozwoju społeczeństwa byloby gdyby wszystkie kobiety traciły dziewictwo z naukowcami, artystami, sportowcami... gwarancja "zakodowania" dobrych cech, a potem mąż tylko dawcą spermy zostaje big_smile

104

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
krzysztofkris777 napisał/a:

Tak jak napisałem w pierwszym poście i tak nas przekrzyczycie:) Przepraszam bardzo, że ośmieliłem się w ogóle tu napisać. Już znikam.
ps. myślcie też czasami głową

Oj oj... wzruszylam się

105

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:

Btw... wedlug tej teorii to sensownie dla rozwoju społeczeństwa byloby gdyby wszystkie kobiety traciły dziewictwo z naukowcami, artystami, sportowcami... gwarancja "zakodowania" dobrych cech, a potem mąż tylko dawcą spermy zostaje big_smile

Być może stąd kiedyś "prawo pierwszej nocy"...

106

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
santapietruszka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Btw... wedlug tej teorii to sensownie dla rozwoju społeczeństwa byloby gdyby wszystkie kobiety traciły dziewictwo z naukowcami, artystami, sportowcami... gwarancja "zakodowania" dobrych cech, a potem mąż tylko dawcą spermy zostaje big_smile

Być może stąd kiedyś "prawo pierwszej nocy"...

No i jak widac nie pomoglo tongue

107

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

wiem tongue
ale odnosiłam się do postu o wyższości pierwszego razu.

ale moje dzieci będą pokrzywdzone w przyszłości, bo albo natura pozbawiła mnie błony albo za dziecięcych czasów pozbawiłam się jej sama wibratorem. Czy moje dzieci w takim razie w połowie nie będą istnieć czy w połowie będą z silikonu?

108

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Btw... wedlug tej teorii to sensownie dla rozwoju społeczeństwa byloby gdyby wszystkie kobiety traciły dziewictwo z naukowcami, artystami, sportowcami... gwarancja "zakodowania" dobrych cech, a potem mąż tylko dawcą spermy zostaje big_smile

Być może stąd kiedyś "prawo pierwszej nocy"...

No i jak widac nie pomoglo tongue

A to, czy pomaga, czy nie, to już nie wnikam big_smile

109

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:

Czy moje dzieci w takim razie w połowie nie będą istnieć czy w połowie będą z silikonu?

obślinilam telefon ze smiechu big_smile

110

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:

wiem tongue
ale odnosiłam się do postu o wyższości pierwszego razu.

ale moje dzieci będą pokrzywdzone w przyszłości, bo albo natura pozbawiła mnie błony albo za dziecięcych czasów pozbawiłam się jej sama wibratorem. Czy moje dzieci w takim razie w połowie nie będą istnieć czy w połowie będą z silikonu?

Corka bedzie miala od razu biust z implantami, a syn rozowego penisa z brzęczykiem big_smile

111

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

wiem tongue
ale odnosiłam się do postu o wyższości pierwszego razu.

ale moje dzieci będą pokrzywdzone w przyszłości, bo albo natura pozbawiła mnie błony albo za dziecięcych czasów pozbawiłam się jej sama wibratorem. Czy moje dzieci w takim razie w połowie nie będą istnieć czy w połowie będą z silikonu?

Corka bedzie miala od razu biust z implantami, a syn rozowego penisa z brzęczykiem big_smile

Jeśli będzie brzęczał tak głośno jak pierwszy wibrator, który sobie kupiłam to współczuję mu już teraz big_smile

112

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Niech się cieszy, że nie jest zielony i soczysty lol

113

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:

Niech się cieszy, że nie jest zielony i soczysty lol

Przypomniałaś mi stary gimnazjalny tekst z BRAWO o kaszance big_smile

114

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Niech się cieszy, że nie jest zielony i soczysty lol

Przypomniałaś mi stary gimnazjalny tekst z BRAWO o kaszance big_smile

Hm... chyba wlasnie wyjasnilas skad na swiecie się biorą piegowaci

115

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Niech się cieszy, że nie jest zielony i soczysty lol

Przypomniałaś mi stary gimnazjalny tekst z BRAWO o kaszance big_smile

Hm... chyba wlasnie wyjasnilas skad na swiecie się biorą piegowaci

Ma to sens!

116

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
adamajkis napisał/a:

U zwierząt hodowlanych a zwłaszcza ras szlachetnych ta teroia jest przestrzegana całkowicie. Dla klacz w statdninach na pierwszego ojca żrebaków wybierany jest najlepszy ogier. A gdy suka szlachetnej rasy psów jest skalana przez psa nierasowego, jest eliminowana z dalszego rozrodu.

Jako zootechnik powiem Ci, że takiej bzdury dawno nie słyszałam big_smile
Jedyne co się mniej więcej wiąże z tą bzdurą to to, że jak suke pokryje niechcący inny pies niż zaplanowany samiec to raczej nie kryje się już do następnej cieczki ponieważ miot może być pomieszany. Część szczeniąt może być od jednego, część od drugiego ojca.  U ludzi takie coś nie występuje smile

117

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Domnieto napisał/a:
adamajkis napisał/a:

U zwierząt hodowlanych a zwłaszcza ras szlachetnych ta teroia jest przestrzegana całkowicie. Dla klacz w statdninach na pierwszego ojca żrebaków wybierany jest najlepszy ogier. A gdy suka szlachetnej rasy psów jest skalana przez psa nierasowego, jest eliminowana z dalszego rozrodu.

Jako zootechnik powiem Ci, że takiej bzdury dawno nie słyszałam big_smile
Jedyne co się mniej więcej wiąże z tą bzdurą to to, że jak suke pokryje niechcący inny pies niż zaplanowany samiec to raczej nie kryje się już do następnej cieczki ponieważ miot może być pomieszany. Część szczeniąt może być od jednego, część od drugiego ojca.  U ludzi takie coś nie występuje smile


mogą sie zdarzyć u ludzi np bliźniaki z różnych ojców, ale jest to niezwykle rzadkie

118 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-04-06 20:01:36)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Tematem telegonii zajmują się naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, mniej naukowo, ale od dawna Rosjanie, a od niedawna i naukowo Chińczycy. Merytoryczna dyskusja będzie trudna, bo temat wywołuje wściekłość. Przyjmując dogmat meterializmu to rzeczywiście trudno uwierzyć, że pierwszy samiec może mieć tak duży wpływ.

119

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Domnieto napisał/a:
adamajkis napisał/a:

U zwierząt hodowlanych a zwłaszcza ras szlachetnych ta teroia jest przestrzegana całkowicie. Dla klacz w statdninach na pierwszego ojca żrebaków wybierany jest najlepszy ogier. A gdy suka szlachetnej rasy psów jest skalana przez psa nierasowego, jest eliminowana z dalszego rozrodu.

Jako zootechnik powiem Ci, że takiej bzdury dawno nie słyszałam big_smile
Jedyne co się mniej więcej wiąże z tą bzdurą to to, że jak suke pokryje niechcący inny pies niż zaplanowany samiec to raczej nie kryje się już do następnej cieczki ponieważ miot może być pomieszany. Część szczeniąt może być od jednego, część od drugiego ojca.  U ludzi takie coś nie występuje smile

Ja też w życiu o tym nie słyszałam a sporo hodowców z ZKWP (a nie ze stowarzyszenia kotka i pieska) znam.

120

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
marioosh666 napisał/a:

Tematem telegonii zajmują się naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, mniej naukowo, ale od dawna Rosjanie, a od niedawna i naukowo Chińczycy. Merytoryczna dyskusja będzie trudna, bo temat wywołuje wściekłość. Przyjmując dogmat meterializmu to rzeczywiście trudno uwierzyć, że pierwszy samiec może mieć tak duży wpływ.

Tak samo jak telepatią i telekinezą.

A wyszła im tylko telewizja...

121

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Tematem telegonii zajmują się naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, mniej naukowo, ale od dawna Rosjanie, a od niedawna i naukowo Chińczycy. Merytoryczna dyskusja będzie trudna, bo temat wywołuje wściekłość. Przyjmując dogmat meterializmu to rzeczywiście trudno uwierzyć, że pierwszy samiec może mieć tak duży wpływ.

Tak samo jak telepatią i telekinezą.

A wyszła im tylko telewizja...

W nauce panuje dogmat materializmu. Wszystko czego nie można doświadczyć pięcioma zmysłami przez długi czas było wrzucane do worka z napisem wiara/religia. Niedawno Obama przeznaczył duże pieniądze na badania mózgu. Pewnie sporo zjawisk się wyjaśni. Na razie mamy taki stan, że uczciwi naukowcy po prostu przyznają, że jeszcze za mało wiadomo, żeby to definitywnie rozstrzygnąć. To, że na dzisiaj czegoś nie da się udowodnić wcale nie znaczy, że tego nie ma.

122

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Iceni napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

że pierwszy (...) duży wpływ.

Tak samo jak telepatią i telekinezą.
A wyszła im tylko telewizja...

Tylko, że akurat ze strony genetyki/nowoczesnej nauki to może coś w tym być. Kontakt ze spermą, jest kontaktem z obcymi komórkami z DNA, co za tym idzie może wywoływać jakieś reakcje dostosowawcze np. układu immunologicznego.
Chociaż z tym "pierwszym" to bym nie przesadzał, bo po prostu pewnie każdy kolejny.

Tak jak jest podobna teoria o całowaniu - jedna z wielu.  Że jest to sposób na pobudzanie układu immunologicznego przez wymianę bakterii.

123

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Jak się wyjdzie poza materializm to jest kwestia silnego wyrzutu energii i związanych z tym procesów, ale o tym więcej u Rosjan. Znam to z tej strony, bo mam kontakt z bioenergoterapeutami i nie tylko. Wedle tego podejścia facet osłabia swoje przyszłe potomstwo częstą masturbacją. Ciężko to zbadać. Już widzę jak w ankietach się do tego przyznają.

124 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-04-06 23:54:07)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
marioosh666 napisał/a:

Tematem telegonii zajmują się naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, mniej naukowo, ale od dawna Rosjanie, a od niedawna i naukowo Chińczycy. Merytoryczna dyskusja będzie trudna, bo temat wywołuje wściekłość. Przyjmując dogmat meterializmu to rzeczywiście trudno uwierzyć, że pierwszy samiec może mieć tak duży wpływ.

Też o tym słyszałam. Mam swoje przemyślenia na ten temat wink
Chętnie poznałabym konkretne przykłady przemawiające za istnieniem zjawiska smile

125 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2018-04-07 00:37:09)

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Telegonia to piramidalna, pseudonaukowa brednia z tej samej szufladki co turbolechityzm, kreacjonizm czy płaskoziemstwo (a także bioenergoterapia, homeopatia czy leczenie raka lewoskrętną witaminą C). Wymyślona została w XIX w. - zanim naukowcy poznali strukturę DNA - a promowana była w nazistowskich Niemczech, jako jedna z form piętnowania kobiet za stosunki z Żydami (rozpowszechniano wówczas taką książkę Arthura Dintera "Grzech przeciwko krwi"). Po co to było nazistom potrzebne, ładnie wyłożył jeden z nich - Julius Streicher:

„Tylko jeden stosunek Żyda i Aryjki wystarczy, żeby zatruć krew tej ostatniej. Z obcym białkiem pochłonęła ona także obcą duszę. Nie będzie już mogła nigdy, nawet poślubiając Aryjczyka, wydać na świat dzieci czysto aryjskich - urodzi bękarty, których pierś będzie skrywać dwie dusze i których wygląd fizyczny będzie zdradzał cechy skrzyżowania dwóch gatunków.

Obecnie żywa jest tylko na stronkach faszystów i tropicieli spisków oraz na forach dla onanistów typu braciasamcy.

126

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Czyli nawet nie o piewszy raz chodzi a o jakikolwiek big_smile
Śmiech na sali, a jeszcze większy, że ktoś w to wierzy.

A bioenergoterapia uratowała mnie raz przed operacją, więc nie wątpiłabym w nią aż tak bardzo:) a nic wtedy nie zapłaciłam za nią i była dobrą wolą lekarki, która chciała pomóc

127

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Znerx napisał/a:
Iceni napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

że pierwszy (...) duży wpływ.

Tak samo jak telepatią i telekinezą.
A wyszła im tylko telewizja...

Tylko, że akurat ze strony genetyki/nowoczesnej nauki to może coś w tym być. Kontakt ze spermą, jest kontaktem z obcymi komórkami z DNA, co za tym idzie może wywoływać jakieś reakcje dostosowawcze np. układu immunologicznego.
Chociaż z tym "pierwszym" to bym nie przesadzał, bo po prostu pewnie każdy kolejny.

Tak jak jest podobna teoria o całowaniu - jedna z wielu.  Że jest to sposób na pobudzanie układu immunologicznego przez wymianę bakterii.

A jak kobieta jest sanitariuszką gdzieś na jakiejś wojnie i codziennie ma kontakt z krwią żołnierzy to też się to dna "wdrukuje" w organizm i bedzie rodzić dzieci swoich pacjentów ? smile
Dobrze,ze lekarki w szpitalach mają przynajmniej rękawice smile

128

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
EeeTam napisał/a:

Telegonia to piramidalna, pseudonaukowa brednia z tej samej szufladki co turbolechityzm, kreacjonizm czy płaskoziemstwo (a także bioenergoterapia, homeopatia czy leczenie raka lewoskrętną witaminą C). Wymyślona została w XIX w. - zanim naukowcy poznali strukturę DNA - a promowana była w nazistowskich Niemczech, jako jedna z form piętnowania kobiet za stosunki z Żydami (rozpowszechniano wówczas taką książkę Arthura Dintera "Grzech przeciwko krwi"). Po co to było nazistom potrzebne, ładnie wyłożył jeden z nich - Julius Streicher:

„Tylko jeden stosunek Żyda i Aryjki wystarczy, żeby zatruć krew tej ostatniej. Z obcym białkiem pochłonęła ona także obcą duszę. Nie będzie już mogła nigdy, nawet poślubiając Aryjczyka, wydać na świat dzieci czysto aryjskich - urodzi bękarty, których pierś będzie skrywać dwie dusze i których wygląd fizyczny będzie zdradzał cechy skrzyżowania dwóch gatunków.

Obecnie żywa jest tylko na stronkach faszystów i tropicieli spisków oraz na forach dla onanistów typu braciasamcy.

Ojejku! A czy dotyczy to też mężczyzn mających kontakty seksualne z Zydówkami ? smile

129

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
Lady Loka napisał/a:

Czyli nawet nie o piewszy raz chodzi a o jakikolwiek big_smile

Każdy w jakimś minimalnym stopniu wpływa, ale pierwszy w największym. Większość ludzi w ogóle nie zauważy tego wpływu. Chyba, że bym hard core pokroju kazirodztwa itp.

Lady Loka napisał/a:

Śmiech na sali, a jeszcze większy, że ktoś w to wierzy.

Też kiedyś byłem taki chojrak, a później nabrałem pokory do mocy zjawisk, których nie rozumiem.

@EeeTam, kreacjonizm ma o wiele więcej sensu niż ewolucjonizm, a pomimo to w lewackich środowiskach jest odrzucany. Bioenergoterapia jest dość dobrze zbadana i uregulowana prawnie. Wiem, że to burzy niektórym światopogląd, ale kilkadziesiąt lat komunizmu czerwonego, a później niebieskiego zrobiło swoje sad

130

Odp: Telegonia - zjawisko pierwszego samca
gojka102 napisał/a:
Znerx napisał/a:
Iceni napisał/a:

Tak samo jak telepatią i telekinezą.
A wyszła im tylko telewizja...

Tylko, że akurat ze strony genetyki/nowoczesnej nauki to może coś w tym być. Kontakt ze spermą, jest kontaktem z obcymi komórkami z DNA, co za tym idzie może wywoływać jakieś reakcje dostosowawcze np. układu immunologicznego.
Chociaż z tym "pierwszym" to bym nie przesadzał, bo po prostu pewnie każdy kolejny.

Tak jak jest podobna teoria o całowaniu - jedna z wielu.  Że jest to sposób na pobudzanie układu immunologicznego przez wymianę bakterii.

A jak kobieta jest sanitariuszką gdzieś na jakiejś wojnie i codziennie ma kontakt z krwią żołnierzy to też się to dna "wdrukuje" w organizm i bedzie rodzić dzieci swoich pacjentów ? smile
Dobrze,ze lekarki w szpitalach mają przynajmniej rękawice smile


Gorzej jeszcze... pomyśl o transfuzji krwi podczas operacji - mozna komus wtłoczyć litr krwi i to na dodatek od trzech osób - jaka to jest kolosalna dawka obcego DNA...

A już jak się spotka kobieta po transfuzji z mężczyzną po transfuzji to dzieci będą jak z loterii big_smile

No chyba, że takie cudowne  właściwości mają tylko plemniki cool

Posty [ 66 do 130 z 282 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Telegonia - zjawisko pierwszego samca

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026