netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

marcowe mamusie 2014 :)

4 817 odpowiedzi366 374 wyświetleniazałożony przez izulka1234, 31.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 681 do 4 745 z 4 818 ]

4 681

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

jejku Karla, ale Ci współczuję. Rotawirus jest straszny, koleżanka mi mówiła, bo jej dziecko przechodziło, dlatego ja wolałam podać szczepionkę, choć ostatnio się dowiedziałam, że nie do końca to chroni przed zachorowanie tylko łagodzi ewentualne objawy. Ciesze się, że już lepiej, a Adaś szybko nadrobi straconą wagę, przecież to duży silny facet smile Jak będziesz miała chwilkę wolną to wrzuć zdjęcia Emilki w okularkach smile Duuuuużo zdrówka dla Was :* Biedny Adaś, wiem co przeżywałaś z tymi wkłuciami, bo jak ja zostałam kilka dni dłużej w szpitalu przez żołtaczke to nie mogłam patrzeć jak robią mu wkłucia, codziennie wenflon w innym miejscu i najgorszy widok wenflon w główce. Najważniejsze, że już lepiej i jesteście już w domu. Wiesz co Karla i jak kilka razy poddawałyśmy dyskusji nasze wahania co do dobrego matkowania, to teraz wiesz, że jesteś idealną mamą, która swoją matyczną intuicją uchroniła Adasia. Sama piszesz, że gdybyś pojechała rano to stan już był by ciężki, a Ty zareagowałaś w porę najlepiej jak potrafiłaś :*

Kawusia mam dla Ciebie link odnośnie produktó dla dzieci, które po roczku nie bardzo chcą pić mleko. Okazuej się, że to dość częsty problem, Marcelek nie jest jedyny http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/918-nie-chce-pic-mleka-gdzie-szukac-wapnia.html

4 682 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-28 13:42:06)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Jejku Karla to strasznie co przeszliście. Biedny Adaś. sad A przede wszystkim te wkłucia. To straszne. Dużo całusków od netcioci leci.
Do alergologa mieliśmy iść oczywiście prywatnie, ale na razie odpuściłam, bo wszystko idzie w dobrą stronę jak na razie.

kawusia te spotkania z doradcą to dalej w kontekście tego upatrzonego mieszkania? Co do stresu. Powiem Ci, że ja też taka byłam, ale pracę miałam taką, że strach musiałam przełamywać, ale im dłużej siedzę w domu tym czuję, że znowu dziczeję i ostatnio to się nawet zestresowałam jak dziewczyna przyszła moją suknię ślubną mierzyć (aż się sama z siebie śmiałam)

kobietka Ale z Ksawerego taki "dorosły" chłopczyk. Tak mu mądrze z oczek patrzy. Wydać, że jest spokojnym dzieckiem.

A no i pracą Mirka jednak nie wypaliło. Za mało chcieli zapłacić. Także póki co dalej zostaję tu gdzie jestem.

4 683

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka86 - dziękuję, że o nas pomyślałaś, to bardzo miłe z Twojej strony smile Od paru dni podaję Marcelkowi kaszkę na mleku modyfikowanym i wcina ale zauważyłam, że buzia zrobiła mu się brzydka, on ma chyba skazę białkową, dziś kupimy jakieś mleko HA i zobaczymy bo kaszek typu sinlac nie chce jeść, nie mam już siły normalnie, tyle pieniędzy już wyrzuciłam w błoto, mam pół szafki mlek, kaszek itp których moje dziecko nie ruszy. Ostatnio kupiłam też danonki ale naczytałam się że to chemia itp i cały czas się waham czy mu podać.

LeeBee - tak, ta rozmowa w sprawie tego mieszkania. Ogólnie się uspokoiłam bo ta pani, która zajmuje się sprzedażą tych nieruchomości jest osobą pracującą w administracji tego bloku, właściciel jest z Poznania i ponoć on ten blok wybudował i zostawił sobie sporo mieszkań bo chciał zarabiać na wynajmie ale doszedł do wniosku że Częstochowa jest średnim rynkiem i postanowił się pozbyć tych mieszkań i przenieść interesy do jakiegoś większego miasta. Brzmi to w miarę wiarygodnie no i ten doradca finansowy jest ze znanej tutaj firmy mającej dobrą opinię więc jeśli uda nam się dostać kredyt to mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Szkoda z tą pracą Twojego męża, no ale on już po rozmowie w sprawie rozwiązania umowy, to co teraz?

4 684

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No to może z tym.mieszkaniem kawusia będzie ok. To rozumiem że to pierwotny rynek.

A mąż był na rozmowie takiej wstępnej.  Nic nie składał.  Poza tym jego dyrektor jest w porządku. Jak trzeba to pomoże i ogólne taki "ludzki" jest.

4 685

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee to nie jest pierwotny rynek, blok z 2002 roku, po prostu facet, który go ponoć wybudował zajmował się też wynajmowaniem w nim mieszkań ale chyba doszedł do wniosku, że w tym mieście się nie opłaca i postanowił posprzedawać mieszkania. No przynajmniej mam nadzieję, że to prawda.

4 686 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-30 23:24:09)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Cześć mamusie , dziękujemy  Adaś wyściskany i wycałowany smile

U nas ok , Adaś bardzo szybko doszedł do siebie jedynie co nas męczy to kaszel . Zaliczyłam dzisiaj wizytę w klasztorze , stawialiśmy Emi bańki ale była grzeczna , zakonnica była w szoku smile jestem z niej dumna , powiedziałam jej że będzie wyglądać jak biedroneczka smile

No i powiem Wam zadzwoniła dzisiaj do mnie babka w sprawie zamiany mieszkania , przyszła ,zobaczyła i jest zachwycona yikes a ja rybka no gdzie z takim widokiem ?! byłam pewna w 100% , że jej się nie spodoba , a tu proszę jest chętna na zamianę , zaraz obok mojego bloku stoi jej piekarnia więc praktycznie ma widok na swój biznes , umówiliśmy się jutro na oględziny jej mieszkania . Kobita posiada trzy pokojowe mieszkanie 54m  z balkonem ,w centrum miasta i co najważniejsze z każdej strony ma normalny widok smile spotkanie mamy o 18 , cała chodzę podekscytowana...

LeeBee ehh no szkoda ale jeszcze nie jedna się okazja trafi smile i dobrze , że oszczędziłaś sobie wizyty u alergologa znowu pieniążki możesz na coś innego przeznaczyć

Kawusia no proszę , to może się uda , powęszyłaś i teraz i wiesz na czym stoisz  , życzę powodzenia smile

Kobietka zaraz poszukam jakiegoś zdjęcia i wrzucę smile

u nas to jakoś parami chodzi , jak choroba to chorujemy , mieszkania to lecimy z mieszkaniami ,  zwichrowani teściowie , rodzinne doświadczenia ,  oj ten wątek marcowe mamusie to chyba jakieś przeznaczenie smile

a tu moja łobuzica smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

no i w końcu poszłam na zakupy , kupiłam sobie 2 pary butów,  spodnie i trzy sweterki , jeszcze muszę upolować kurtkę 'ala' skórzaną  i ścinam włosy ale do ramion , stopniowanie i pasemka i będę w połowie odpicowana mama tongue

4 687

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No Karla w końcu jakieś światełko w tunelu. Może w końcu ta zła passa się skończy.  No i widzę powera dostałaś. Dobrze! Tak trzymać!

4 688

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

karla kamień z serca ze u Was lepiej. Dzieci po rotawirusach bardzo szybko się regenerują na szczęście. A Emilka wygląda tak "dorośle" w tych okularkach. Bardzo się zmieniła. A do fryzjera też się wybieram, może jeszcze dzisiaj zahaczę a jak nie to najpóźniej jutro. No i podziel się wrażeniem jak po oględzinach mieszkania. Może wam się uda w końcu wink Trzymam kciuki.

U nas przeziębienie rządzi. Mnie z dnia na dzień coraz bardziej rozkłada, gardło odmawia posłuszeństwa i jeszcze jakby tego było mało to @ mam od wczoraj. Także kumulacja. Mikołaj w żłobku, niestety płacze co dzień jak go zostawiam. Przez weekend miał katar a dziś też lekko zaczeło go kaszleć ale zawiozłam go, bo katar to raczej od zębów ma i myślę że kaszel tak samo. Przebijają mu się 4 trzonowe na raz i taki efekt niestety.

Ogarnęłam mieszkanie przed świętami, najważniejsze że okna pomyte, zostały tylko porządki w szafie i bieżące sprzątanie. Szkoda tylko że zapowiadają się takie brzydkie i zimne święta. hmm

4 689

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

no i masz babo placek , kobita zadzwoniła , że znalazła tańsze mieszkanie wrrrr ale jestem wściekła jak na złość !!!!! w takie gówno się wpakowałam jak nie widok komuś przeszkadza to wysokość czynszu wrrr no tak za 62m płacę 310 zł czynszu +350 C.O + 100 zł co daje 760 zł a do tego jeszcze prąd i gaz .... chyba podpalę to mieszkanie tongue

tak Emi wygląda w tych okularkach na bardzo poważną smile 

ja mam tylko okno umyte u dzieci , więc przede mną jeszcze kuchnia , pokój i łazienka.Chcę umówić wizytę z prezydentem w sprawie zamiany mieszkania , zanim je brałam babka powiedziała , że jest szansa na zamiane po złożeniu  wniosku , a teraz jak poszłam to wielce ,ze nie ma szans więc zrobiła mnie w bambuko , będę działać w tym kierunku

4 690

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia85,

właściwe żywienie maluszków jest kwestią budzącą wiele wątpliwości mam, szczególnie w kontekście nabiału i produktów mlecznych, które są niezbędne w diecie małych dzieci. W sklepach możesz znaleźć wiele produktów mlecznych dedykowanych dla najmłodszych, które mają specjalnie dobrany skład do potrzeb żywieniowych maluszków (jak np. Danonki ?Pierwszy Serek?, które nie zawierają żadnych sztucznych dodatków i można je wprowadzić do diety dzieci i niemowląt po 10. miesiącu życia).
W kwestii skazy białkowej najlepiej będzie jeśli skonsultujesz się z pediatrą: pomoże Ci ustalić czy ma ją Twoja pociecha i jakie produkty możesz podać.

Pozdrawiam,
Ekspert Danone

4 691

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. Ale pogoda, kurde, u mnie śnieg sypie taaakimi wielkimi płatami a ja muszę dzisiaj wyjść z psicą bo o 16 mamy znów spotkanie z właścicielem mieszkania, które chcemy kupić i M. nie zdąży z nią wyjść. Wczoraj się wybrałam jak świeciło słońce, wyszłam na pasy i mnie tak deszcz przetrzepał, że nawet majtki musiałam zmienić jak wróciłam, na szczęście Marcel był zafoliowany więc wyszedł z tego sucho.

karla90 - ale Emilka już pannica, jeszcze trochę i będą przychodzić pod balkon serenady śpiewać wink Ja się nie dziwię, że jesteś wściekła o to mieszkanie jak się człowiek nastawi to ciężko się pogodzić z tym, że coś nie wychodzi. Ale wiem też że czynsz potrafi odstraszać, w moim poprzednim mieszkaniu płaciłam prawie 600 zł za 47 metrów, do tego prąd, gaz oddzielnie, łącznie z ratą kredytu wychodziły mi kosmiczne opłaty miesięczne, w zasadzie cała moja wypłata szła na opłacenie mieszkania, dlatego tym razem omijam tą spółdzielnię mieszkaniową, mimo że jak pisałam było piękne mieszkanko do kupienia właśnie w tej samej spółdzielni to ten czynsz zwala z nóg. Tam gdzie teraz chcę kupić jest 280 zł z ogrzewaniem więc różnica jest spora. Ale myślę, że jak powalczysz to uda Ci się w końcu zamienić na coś co bardziej będzie Ci odpowiadać, nie ma się co łamać, coś co dla Ciebie jest wadą dla kogoś może być zaletą więc uszy do góry i wytrwałości smile

4 692

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla faktycznie masz pecha z tym mieszkaniem ale działaj w tym kierunku. Umów się do prezydenta miasta i przypominaj się co jakiś czas bo skoro zamiana miała być realna to walcz o swoje. A czynsz naprawdę placicie duży . Co prawda my tez płacimy podobnie ale na naszym osiedlu mam wszystko pod nosem i przede wszystkim dużo zieleni co przy dziecku jest bardzo ważne.

Kawusia az się wierzyć nie chce ze w tym samym mieście takie różnice w czynszu. Jakby wam to mieszkanie wypalilo to tylko gratulowac. Kiedy będziesz cos wiedzieć. 
Co do wprowadzania psa to wiem coś w tym temacie. Ja nie lubię chodzić z Baflo i z małym bo dużo nerwów mnie to kosztuje. Mój ciągnie jak kon a ja nie wiem czy trzymać psa czy wózek.  No ale jak się wyjścia nie ma to trzeba.

A Mikołaj od wczoraj zaczął chodzic. smile Często jeszcze raczkuje jak chce szybko ale na dwóch jak się zapomni też śmiga.  No i żłobek już jest beeee..... sad płacze bidula.

4 693

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla co za pech. Ale kurcze tą zaliczkę na c.o. To rzeczywiście macie wysoką. My mamy 57m i nie oszczędzamy na ogrzewaniu a zaliczki mamy pobierane coś około 210.

A my właśnie w drodze. Do mamy jedziemy. Wybraliśmy się w dzień.  Zobaczymy jak Paweł to zniesie. Na razie śpi.  Novell 6h nie pośpi smile
Wychodzą mu czwórki na górze i marudzi sporo. Wczoraj byliśmy z nim w figloraju bo zszokowany straszne był.

4 694

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Czy marcowe mamusie miauczą głośno? A moze wymierzają sobie ciosy jak 'bokserzy-bez-piątej-klepki' marcowi na łąkach?

Dzieciom podajecie pieprz, i mówicie że wygląda jak wieprz, że jako wieprz tak by było? (że ładnie, yhm..to dobrze).

Moje dziecko przyszło na świat w lutym (to ważne, ja tak samo).

4 695 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-04-01 13:23:11)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

lilly25 WTF?

4 696

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

illy25 Ty to chyba jakaś zbłąkana dusza jesteś.... zmień dawkę albo dealera.

LeeBee to święta spędzacie u mamy? Daj znać jak minęła podróż Pawłowi. A co to ten figloraj? Jakieś miejsce do zabaw rozumiem? Ja bym chciała zabrać małego do jakiegoś kulkolandu czy coś w tym stylu ale nie wiem czy w mojej okolicy dla takich maluchów coś się znajdzie.

4 697 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2015-04-01 22:59:23)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie smile

Karla, Emilka w okularkach wygląda na prawdę "dorośle", taka fajna poważna dziewczynka smile Fajnie, że się przyzwyczaiła już do nich. Ciesze się, że udało Ci sie coś kupić dla siebie. Należy się nam matkom czasem chwila egoizmu, musimy zadbac o siebie, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci, a przecież nic tak nie poprawia nam humoru jak udany zakup smile Ehhh z tym mieszkaniem to już było tak blisko. Szkoda, ze ta kobieta się rozmyśliła. Umów się po świetach w sprawie mieszkania, walcz smile z pewnością się uda, trzymam kciuki!

Kurczę Mirella teraz u Was choróbska? No niech się odpędza zarazki z tego wątku! Wiesz co może Mikołaj tak reaguej na żłobek przez osłabienie, sama wiesz jakie dzieci są wtedy marudne. I oczywiscie gratulujemy pierwszych kroków smile Oj teraz w żłobku będzie szalał smile Kulkowo zapewne jakieś znajdziecie w okolicy, często są w lokalach, u nas np. w pizzeri, na osobnym piętrze.

LeeBee fajnie, że jedziecie do Twojej Mamy. A jak Paweł zniósł podróż? Figloraj to też mi się wydaje jakieś kulki, mylę się? Ja właśnie dzisiaj znów z Synkiem byłam na kulkach. Już się ich nie boi i szaleje między dziećmi:)

Lilly25 widzę grubo u ciebie.

U nas nic nowego się nie dzieje smile Jutro jedziemy do ortopedy na kontrolę, bo 3 jest jak dziecko zacznie chodzić - to o czym kiedyś pisałyśmy, że każde wojewodztwo ma inne zwyczej co do tych kontroli. Zmieniliśmy pieluszki i stosujemy teraz Happy. Kupiłam je ostatnio w promocji, wyszły 1 gr drożej na sztuce niż dada i jak na razie jestem z nich zadowolona. Podchodziłam sceptycznie, koleżanka mi dała do przetestowania. Przekonał mnie wkład z zielonej herbaty i przede wszystkim elastyczna falbanka z tylej strony przez co fajnie dopasowuje się do plecków. Pampersów miałam dość. Zobaczymy jak happy się spiszą smile

4 698

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Paweł podróż zniósł całkiem nieźl,  a jechaliśmy w sumie 6,5 h. Najpierw 45min siedział,  potem spał półtorej godziny i potem siedział.  Mieliśmy dwa przystanki niestety krótkie bo pogoda straszna. Marudzić zaczął na ostatnich 70k,  ale wydaje mi się że z powodu gazów (w końcu tyle czasu bez ruchu). A histerie urządził na ostanich kilometrach.

Figloraj to właśnie taki plac zabaw dla dzieci z kulkami itp. No ale stwierdziłam że niea.sensu tam chodzić bo za dużo atrakcji dla takich maluszków to nie ma (a innego u nas nie ma).

Kobietka a gdzie te Happy kupujesz? Bo ja jak patrzyłam jakiś czas temu w Realu to były droższe niż Pampersy i byłam strasznie zdziwiona
zdziwiona. Daj znać czy się sprawdzą to może i ja przetestuje.

Mirella gratki dla Mikołaja smile

4 699

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Skąd ja to znam histeria na ostatnich kilometrach..., ale nie ma co się dziwić takim maluszkom, nie są przyzwyczajone do siedzenia w bezruchu.

Happy kupiłam w intermarche. Za jakiś czas jak będę używała ich dłużej to napiszę tu swoją opinię o tych pieluszkach.

4 700

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. My właśnie wróciliśmy od lekarza, mały jest przeziębiony, obudził się z gorączką i katarem, nie wiem na ile to sprawka ząbkowania a na ile choroba ale wolę dmuchać na zimne bo po zapaleniu płuc nawet katar mnie przeraża. No ale mały dostał tylko Sambucol i w sumie tyle. Teraz śpi biedaczek a ja dopiero zjadłam śniadanie.
Mąż mnie ostatnio dobija, ma dużo pracy i nic innego go nie obchodzi, nawet kiedy jest w domu to zachowuje się jakby spadł z innej planety a jak mu zarzucam brak czasu dla nas to mi mówi, że on to wszystko dla nas robi. Normalnie mam tego dość, czuję się jakbym zamiast prawdziwego męża miała w domu jakiś awatar.

mirella - póki co złożyliśmy takie podstawowe papiery i czekamy na reakcję banku, jeśli będzie pozytywna to być może w ciągu mesiąca coś się wyklaruje. Mam nadzieję, że się uda bo jestem już bardzo nastawiona na to mieszkanie. Chciałabym żeby choć raz życie dmuchnęło mi w plecy pozytywnym wiatrem bo póki co to tylko po dupie kopie wink Gratuluję pierwszych kroków synka smile a ze żłobkiem się ułoży, przyzwyczai się i będzie jeszcze chodził tam z chęcią.

LeeBee -to Paweł i tak dzielnie zniósł podróż. My jeszcze tyle z małym nie jechaliśmy, ale w wakacje chcielibyśmy gdzieś wyjechać więc może będzie okazja sprawdzić. To Wesołych Świąt u mamy życzę smile

A jeszcze wam miałam napisać na temat pieluch, myśmy ostatnio używali Dada ale tych cieńszych no ale mały ma po nich czerwoną dupkę, nie mocno ale ma i mnie to drażni, mało tego jak ostatnio trochę późno go przebrałam i był mocniej zesikany to dostał wysypki, bardzo mokre są te pieluchy, dlatego stwierdziłam, że wolę Pampersy, choćby te pomarańczowe. A happy też na pewno są dobre bo bella ma ogólnie dobre jakościowo produkty. Miałam taki czas że testowałam wszystkie pieluchy jakie się dało i trafiłam kiedyś na takie Greenty, zamawiało się je przez internet, cena nawet przystępna i mały miał po nich bladą dupkę i były takie fajnie suche jak się ich dotykało tyle, że miały taki mankament, że miały bardzo luźne falbanki koło nóżek i niestety mały często moczył ubranka więc zrezygnowałam z tych pieluch. No ale ciekawe jak byłoby teraz kiedy mały już dużo się rusza, może jeszcze kiedyś z nimi spróbuję.

4 701

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Ja zrezygnowałam z pieluszek Dada bo zaczęło małego odparzać. Kiedyś znajoma powiedziała mi że jak dziecko skończy rok to mały może mieć na te pieluchy uczulenie i tak się stało. Nie wiem czy to przypadek czy po prostu faktycznie coś w nich jest że na dłuższą metę dają taki efekt. Przerzuciliśmy się na pampersy zielone i bardziej odpowiadają mi pod względem zapachowym, chłonności i grubości od tych biedronkowych. Pomarańczowe to jednak bubel, mały często przesikiwał je i bez tych elastycznych boczków są takie "sztywne" i mnie kompletnie nie podeszły. A co do odparzeń to właśnie od wczoraj ma zaczerwienioną pupę po żłobku. Dzisiaj wracam z nim do domu, czuję że pielucha w dotyku świeża ale sobie lekko kupkę popuścił i już tyłek odparzony. Teraz przy zębach robi takie "jednorazowe" placki i jak go szybko nie przebiorę to zaraz ma krostki na tyłku. A Panie pewnie jak nie czują że to grubsza sprawa to się nie kwapią żeby zaglądnąć. Muszę zwrócić im uwagę następnym razem. Jutro siedzimy w domu bo małego kaszel dopadł hmm

Dziękujemy za gratulacje wink Dołączamy do tych pionowych bąbli tongue

LeeBee no to Paweł jest gość że taką trasę wytrzymał. W sumie będzie już wytrenowany w takich wojażach. Europę możecie zwiedzać wink

kawusia na pewno z mieszkaniem się uda. Jak będę przejazdem to wpadam na kawę ;D

4 702

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Z tymi Dadami to nie wiem czy coś się nie zmieniło.  Bo właśnie byłam u kuzynki i jej dziecko dostało takiego uczulenia, że szok. Takie rozżarzone do czerwoności placki, ale nie na samej dupce,  tylko tak jakby od pasa i rzepow.

Mirella przy zębach to moment i tyłek czerwony. U Pawła jest to samo.  Jak natychmiast nie przebiorę to zaraz smarować trzeba.

Kawusia mam nadzieję że z mieszkaniem wypali. A co do męża to wiem o czym mówisz. Niestety nie wiem co doradzić bo to trudny temat smile i na każdego działa co innego.

4 703 Ostatnio edytowany przez mirella (2015-04-02 17:50:58)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mnie się wydaje że to też od zmiany diety. Młody w złobku je różne "cuda" a wiadomo że reakcje mogą być różne. Przypuszczam też że od cytrusów które ostatnio bardzo lubi i potrafi zjeść pół dużej pomarańczy na raz. W sumie przyczyn może być wiele.

kobietka napisz jak te happy się mają. Moja szwagierka używała i chwaliła, ale jak mi powiedziała cenę to dech mi zaparło. Myślałam że one są tańsze od pampersów a tu taki zonk. No ale na promocji pewnie się opłaca. Ja kupiłam ostatnio pampersy w Tesco i wyszło 60gr/szt więc nie najgorzej.

A tak na marginesie jakie pyszności szykujecie na święta? Ja właśnie piekę pasztet a ze słodkości zrobię sernik i ptysie. A tak poza tym to dziś mi tak śnieg dowalił na mieście że wyglądałam jak bałwan i tak dziwnie się czułam jak kupowałam ozdoby do koszyka zamiast na choinkę...

4 704

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia oby to było od ząbków. U nas też sie tak zdarzyło, miał taki katar przez 2 dni i mu przeszło.

Mirella nawet nie wspominajcie o pamarańczowych pampersach. Mój synek miał po nich takie odparzenia w pachwinkach, że szok. a po drugie przerażały mnie zapięcia, wydawały mi się taki "pancerne". Przy ząbkowych kupkach to trzeba migusiem przebierać, bo zaraz odparzenia się pojawiają. Zauważyłam, że mimo, że przebierałam od razu to i tak przy 6 razowych przygodach w ciągu dnia pupa byłą zaczerwieniona. Aż się boje kolejnych ząbków.

Jak na razie jestem bardzo zadowolona z pieluszek happy, ten wkład z zielonej herbaty ekstra pachnie...przy nim pampersy wydają sie takie jakieś sztuczne. Zamieniłam się też z kolezanką na kilka sztuk cienkiej dady, bo chce zobaczyć czy podpasują nam.
Byliśmy u ortopedy na kontroli i zapytałam o buty jakie mam teraz kupić, nieco sie zdziwiłam odpowiedzią, bo mają być na twardej podeszwie, za kostkę i ze sztywnym zapiętkiem. Moja koleżanka była na takiej kontroli w poradni wad i postaw i taką sama odpowiedź uzyskała.
Myślicie, że mogę zamówić Emele przez internet? Trochę się boje czy beda dobre, ale nie mam w okolicy sklepu z tymi butkami.

4 705 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-04-03 09:53:18)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Bo z tymi butami to dwie szkoły są.  Ja natomiast jestem zwolennikiem tej miękkiej. Skoro najlepiej na boso bo stopa ćwiczy to z jakiej racji w butach ma być sztywno.

Myślę że możesz Emele kupić przez neta, tylko wybieraj z roczków, bo te wszystkie są miękkie i mają cienkie podeszwy. Te dla maluchów już są różne.  Możesz też napisać do Emela żeby ci pomogli wybrać odpowiednie. A potem kupisz gdzie cenę znajdziesz najlepszą

4 706 Ostatnio edytowany przez morena1984 (2015-04-03 21:06:03)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

codziennie was podczytuję ale nie mam czasu pisać big_smile

u mnie nadal jesteśmy na pieluchach Dada ale te cienkie to mi zupełnie mi nie podeszły
młody to je w takim tempie przesikiwał że majątek na pieluchy bym wydała a w nocy nie dawały rady i musiałam go przebierać
bo  puszczały i miał piżamę mokrą

z butami też u mnie ortopeda kazał kupić ze sztywną piętką i ja takie dla młodego mam

udało nam się znaleźć opiekunkę dla dziecka ma przychodzić od 10 kwietnia na dwie godziny bo chcę żeby syniu się do niej przyzwyczaił
i jeszcze popatrzę jak się zachowuję

na święta nie szykuje nic
bo w niedzielę idziemy do mojej babci na śniadanko a potem jedziemy na roczek
a dla dwóch osób na jeden dzień to raczej nie ma sensu szykować bo gości też żadnych mieć nie będziemy

moja siostra to się popisała na roczek przez facebooka nas zaprosiła normalnie ręce mi opadły

kawusia
no faceci są dziwni wydaje im się że jak pieniądze do domu przyniosą to już starczy

ostatnio też chcieliśmy zabrać małego na jakieś kulki ale u nas dla takich maluchów to nic nie ma
a chcieliśmy z nim z domu wyjść bo taka pogoda była że cały tydzień w domu siedzimy i młody nieznośny się zrobił
ale jutro jedziemy do galeri w okolicy to tam są to sobie poszaleje
już raz był to był problem jak do domu chciałam jechać taki ryk big_smile

leebee
fajnie że Pawełek tak dobrze podróż zniósł

czy wasze dzieci to rozumieją nie wolno
bo mój zarzuca taki perfidny uśmieszek i idzie robić to co nie wolno normalnie czasem do szału mnie doprowadza

4 707

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej kobietki!
Uff... ale jestem padnięta. Nie robię już nic, jutro tylko jaja do koszyka włożę i tyle. Choć tak naprawdę dzisiaj nic takiego oprócz sernika nie zrobiłam ale czuję się jak koń po westernie. W końcu zaliczyłam fryzjera i odświeżyłam trochę włosy, potem zakupy, trochę dom ogarnęłam i nic już nie robię przez weekend. Tak samo jak morena będę na chałupach się żywić więc się nie wysilam.

Zaopatrzyłam dzisiaj młodego w pieluszki Happy te na promocji w Intermarche. Wydają się niezłe, fajnie pachną, nie są za grube, tylko brakuje mi tych elastycznych boczków co w pampersach. Resztę mały musi przetestować i zobaczymy. Cenowo szału nie ma bo nawet na promocji nie wychodzą bardzo tanio a bez to juz w ogóle kosmos. Kiedyś myślałam że Pampersy są najdroższe a tu taka niespodzianka.

morena siostra to bardzo z duchem czasu poszła... ludzie to już nie znają granic.
Mikołaj rozumie co znaczy "nie wolno" i jak się zbliża do celu to się obróci, strzeli uśmieszek i robi swoje. Choć nie zawsze, bo czasem posłucha.

kobietka masz rację,  te kupki i odparzenia to na pewno ma od zębów. Dziś gonił chwilę na golasa i popuścił sobie bo te stolce takie luźne i zielonkawe. Teraz to po 7 pieluch dziennie idzie albo i więcej. Czasem założę mu eco bo mam kilka, ale te to już moment i po nogach cieknie.
A masz jakichś model Emelów upatrzony? I co szkoła to inaczej mówią. Ja też słyszałam że pierwsze butki to raczej miękkie. Nawet nie wiem czy dziecku wygodnie w takich twardych kołkach chodzić. Podejrzewam że nie....
 
karla a co u Ciebie w mieście za tragedia? Policjant zabił żonę i dziecko, masz jakieś przecieki? Jejku, ten świat jest walnięty...

4 708

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Cześć mamusie ...

Przepraszam ,że się nie odzywam ale nie mam czasu , dzieciaki dają w kość . a wieczorem jestem padnięta  , ale podczytuję Was na bieżąco. My ciąg dalszy chorób jeden przez drugiego się dusi , już mi się to brzydnie ;/  Ja  zrobię tylko obiad na niedzielę , a w poniedziałek idziemy do mamy, nie będę szaleć bo potem wszystko w śmietniku ląduje.

LeeBee fajnie , że wybraliście się do mamy , nie ma nic lepszego jak pogawędka z mamą smile ja również dzisiaj wybrałam się na pogaduchy do mamy. Masz grzecznego synka i podziwiam Go , że tak dzielnie zniósł podróż , myśmy jak wracali z Wisły to mały darł się bo nie chciał siedzieć w foteliku , Emi co chwila siku , i jazda trwała 3h , aż się boję co to będzie jak pojedziemy nad morze yikes Ja również jestem za tym  żeby buty miały miękką podeszwę i zawsze na to zwracam uwagę.

Kawusia życzę Wam dużo zdrówka , te choróbska to jakaś plaga hmm   ja również używam Dada ale zwykłe 4+ i nie narzekam póki co , uważam je jeszcze za najlepsze i przystępne cenowo .

Mirella przy ząbkowaniu odczyn kupki jest kwaśny , więc podejrzewam że to też jedna z przyczyn , nam za każdym razem tyłek odparzy jak jakiś ząbek wychodzi.  Nie przejmuj  sie , że mały teraz popłakuje , Emi ma 3 lata i tak samo bylo , pierwsze dwa dni super , a potem przez dwa tygodnie płakała , z czasem to minie smile Adam też bardzo lubi cytrusy i soki pomarańczowe oczywiście tyłek potem też czerwony. Na święta nie robię nic jak to ma się marnować , to szkoda mojej roboty , głupiego rosołu nie potrafią zjeść do końca ...
Ta rodzinna tragedia to nie u mnie ja mieszkam w Raciborzu , a Kuźnia Raciborska jest jakieś 20 km dalej , tak facet zabił żonę i dziecko 1,5 , masakra  byli małżeństwem z młodym stażem 3 lata , kobita chciała odejść od niego , często się kłócili , w ogóle pierwsza żona tego faceta również mówiła , że to ciężki człowiek ... szkoda mi tego dziecka niczemu winne sad biedny miał całe życie przed sobą jaką psyche trzeba mieć zrytą , żeby zabić dziecko !
Gratuluję kroczków smile

Morena siostra ma mistrza  , ale teraz świat żyje Fb  ludzie nawet "piszą" do zmarłych ... np. "kochany dziadku byłeś super itp itd "  a dziadek tak naprawdę nie miał fb no chore trochę , więc musisz jej to wybaczyć tongue oby opiekunka się sprawdziła , ja na Twoim miejscu założyłabym podsłuch jest coś takiego dostępne na allegro tongue
słowo nie wolno , Adam szczerzy zęby i jeszcze z większą ochotą robi to czego nie ma heh  idzie dostać do głowy.

a z facetami to gorzej jak z dziećmi ...

ta pogoda powala , faktycznie przysłowie "kwiecień plecień, bo przeplata , trochę zimy , trochę lata" zgadza się w 100% u nas raz pada śnieg i to takimi płatami choćby kto poduszki targał , potem deszcz , grad , a na końcu pięknie słonko świeci , zaraz jeszcze jaka trąba powietrzna przyjdzie.

4 709

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie,

No właśnie co do butów to ja byłam przekonana, że ma być miękka podeszwa, do kostki, dlatego się tak zdziwilam opinia lekarza. Mam upatrzone emele, dodam zdjęcie jak wezme laptopa, bo teraz pisze z telefonu. Kupiłam mu na wiosnę trampeczki i są miękkie, do kostki i chyba tych miękkich będę się trzymała. Widzę na dworze, że jak się przewroci to gorzej mu wstać w butach za kostkę. Emele mimo, że są za kostkę to są z miękkiej skórki. Po świętach tylko dla świętego spokoju zadzwonie to lekarza i z ciekawości zapytam jaką firmę butów poleca.

Mirella ja bez promocji happy bym nie kupiła, bo bardzo drogie są. W intermarche wychodziło 60 gr za sztukę dlatego wzięłam i jak na razie jestem zadowolona. Poza promocja nie zamierzam ich kupować i będziemy zamiennie stosować zielone pampersy albo dade, zobaczymy jak sprawdza się dady w teście.

Jak ja lubię czas przedświąteczny, wszyscy się zjeżdżają jest tak miło :-) wczoraj był kuzyn ze swoimi dziećmi i byliśmy u mojej babci na urodzinach, ahh jaką była szczęśliwa jak prawnuki biegały po domu i coś chciały :-) uwielbiam patrzeć jak Synek bawi się z innymi dziećmi, jest tak miło.
Wczoraj wieczorem przyjechali tesciowie, dali małemu samochód na akumulator na zająca. Pierwszy raz kupili mu coś porzadniejszego niż różowe body czy przynieśli starego miska z półki. Śmiać mi się chciało, że próbują nadrobić coś, szkoda, że w związku się tak niczego nie nadrobi. Ostatnio dużo myślę i sądziłam, że jak opadną emocje to może zatesknie a tu klops, czuje że on jest mi obojętny i lepiej mi bez tego maminsynka.
Ostatnio rozmawiałam z koleżankami o egzaminie, jedną mąż zabrał do spa, innej zrobił imprezę niespodziankę, kolejna jedzie na wycieczkę a ja no coz po jego powrocie znów będę tylko słuchała jak to odepchnęłam jego mamcie i milion innych pretensji. Dlatego to chyba nie ma co nawet gdybac że się jakoś ułoży.
Co do odparzen to przypominam Wam o laktacydzie albo można wykąpać w krochmalu i potem można zasypac pupke mąka ziemniaczaną. U nas to pomaga.
Mój Syn ostatnio coś nie chce jeść, wypije druga porcję mleka o 11 i obiadu nie ruszy, z owocami to samo, dopiero kaszke na noc pochłonie. Na szczeście ma zapasy do spalenia :-)

4 710

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. Ja siedzę u mamy, tutaj spędzimy całe święta, u siebie nic nie szykowałam, jestem leniem ostatnim pod tym względem. Marcelkowi choroba jakoś przeszła z tego co widzę za to mnie rozebrało i ledwo żyję. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...
Życzę wam wszystkim wesołych, pogodnych i ZDROWYCH Świąt Wielkanocnych w miłej rodzinnej atmosferze. Napiszę więcej po Świętach bo tu straszny harmider i nie umiem się skupić. Pozdrawiam was gorąco smile

4 711

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kochane mamusie życzę Wam zdrowych, wesołych świat spędzonych w gronie rodzinnym :-*

4 712

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny! Swietujecie jeszcze?  Ja mam już dość tych świąt, szaro,  buro i bez klimatu. Cieszę się że już jutro normalny dzień.
Poza tym jestem już przemeczona mały od ponad tygodnia budzi się o 6 rano i do tego po kilka razy wstajemy z mężem na zmianę nocy. Zęby dają o sobie znać,  stęki i jęki mamy każdej nocy. Chodzę spać z kurami...

4 713

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie,

Mirella ja też szybko skończyłam świętować, zresztą same wiecie jakie to świętowanie z roczniakami kręcącymi się po pokoju, a to coś strąci, a to gdzieś wejdzie, świętujesz, a oczy dookoła głowy chodzą.
Mój Synek na szczęście od zmiany czasu wstaje nieco później, zazwyczaj ok. 8. Kładę go po 21, bo jak kładłam Go wcześniej to wstawał o 6. Ostatnio tylko coś ma problem z jedzeniem. Wczoraj nie chciał kaszy na noc, poszedł spać "na głodniaka". Dopiero rano wypił mleko.

Może chcecie dołaczyć do grupy sprzedam - kupię ubranka dla dzieci? Stworzyła ją moja koleżanka. Zawsze można kupić tanie ubranka i przede wszystkim sprzedać te co nam zalegają smile zapraszam https://www.facebook.com/groups/570109799758687/

4 714 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-04-07 13:28:25)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

A tam świętowanie. Wiecie, że ja to taka jestem religijna że hoho. Z resztą moja rodzina też. smile Owszem mama z Pawełkiem poszła ze święconkiem i w niedzielny ranek zjedliśmy śniadanie i tyle.

Posiedzieliśmy od środy do soboty to się trochę ucieszyłam.

U mnie Paweł też rozumie "nie wolno" tylko najczęściej totalnie ignoruje, czasem szyderczo się do tego uśmiechając. Lepiej działa głośne "ej".

Noce śpi całkiem nieźle (dziś na przykład przespał całą).  Zasypia w okolicach 20-20:30 i śpi gdzieś do 7:00-7:30. Od wczoraj uczę go samodzielnego zasypiania techniką 3-5-7 bo moja cierpliwość się wyczerpała. Do tej pory siedziałam przy łóżeczku aż zaśnie, no ale jak on zacząć mi cudować (kręcił się, śpiewał, wstawał a odkładany się śmiał) i trwało to czasem i 40 min  (choć przy butki usypiał) to powiedziałam dość. No i wczoraj już po kilku minutach spał.

Ząbki chwilowo  się zatrzymały.

A mamuśki słyszałyście, że od stycznia 2016r. 1000zł miesięcznie przez rok będą  dostawać te mamy, które nie miały uprawnienia do urlopu/zasiłku macierzyńskiego? A te którym będzie przysługiwał urlop/zasiłek macierzyński w niższej kwocie będą miały wyrównanie do tego tysiąca. Cieszę się z tego bo łatwiej mi będzie podjąć decyzję o drugim dziecku, jeśli pracy nie znajdę.

W ogóle czasem sobie myślę, że może lepiej najpierw na dzieciach się skupić i dopiero potem pracy szukać. Bo tak głupio po kilku miesiącach pracy w ciążę zajść, wiadomo, że takie coś z reguły przekreśla pracownicę.

kobietka jak po tym szczepieniu dalej ok?

4 715

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee ważne, że trochę odpoczęłaś smile Po szczepieniu dalej jest ok, tzn nie zauwazyłam nic niepokojącego, tylko brak apetytu, ale to chyba nie jest wina szczepienia. Nie gorączkował.

4 716

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej mamusie. Myśmy dopiero wczoraj o 21 wrócili do domu, pobyt nam się przedłużył bo samochód nam się popsuł, mało tego mój M. w 1 święto tak sobie dał w palnik, że był pijany przez cały następny dzień. Myślałam, że go uduszę, ja byłam chora myślałam, że zaraz padnę i nie wstanę a on gnił w łóżku jak jakiś król. Wykrzyczałam mu, że nie chcę mieć z nim więcej dzieci i jeszcze jeden taki wybryk a zostanie sam. Mam go serdecznie dość. Byliśmy oczywiście u teściów, mały dostał tabliczkę z wyrobu czekoladopodobnego...No a wczoraj znów wylądowaliśmy u lekarza bo mały zaczął kaszlać no i jest na antybiotyku.
Ogólnie święta u nas to była straszna lipa, chciałabym jak najszybciej wrócić do szarej codzienności. Jestem dzisiaj bardzo przygnębiona tym wszystkim. Mam nadzieję, że u was jest chociaż ok.

4 717

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie po świętach. Widzę że nie tylko u mnie klimat świąt gdzieś umknął.
kawusia no to Twój mąż się popisał... nie ma co. Nie dziwię ci się że byłaś wściekła. Człowiek myśli że takie dni sobie odpocznie a tu dosyć że ma więcej zmartwień i roboty to jeszcze stres. A przeprosił cię chociaż? Widzę że i u Was etap chorób. My to chyba się na tym forum zarażamy wink

kobietka dobrze że Ksawery zniósł dobrze szczepienie. My mamy jutro ale chyba znów przesunę bo cały czas ma katar od tych zębów i nie chcę go narażać.

LeeBee widzę że metoda 3-5-7 wdrożona, u mnie się sprawdziła. Nie mam już problemu z zasypianiem u Mikołaja. Gorzej za to jest w nocy bo się budzi ostatnio min. dwa razy no i budzi się przed 6 rano z Qpą. Dzisiaj tak nawalił że całe łóżeczko do przebrania z praniem pokrowca włącznie. Nie wiem kiedy to się skończy. W żłboku dzisiaj też był do przebrania bo tak zrobił na rzadko że wszystko mu przemokło.

A ja w drugi dzień świąt na wieczór miałam taką niestrawność że kilka razy wymiotowałam jak kot. Bałam się że to jakiś rotawirus ale dzisiaj już jest OK. Może to lekkie podtrucie albo faktycznie coś złapałam. Dobrze że to chwilowe bo czułam się jak w pierwszych tygodniach ciąży.  wink

Za trochę ponad dwa tyg. wracam do pracy i powiem wam że w ogóle tego nie czuję. Nie wiem jak to będzie ale organizacyjnie będzie na początku kocioł.

4 718 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-04-08 19:31:50)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Święta i po świętach , jakoś nie odczułam tych świątecznych emocji.... tak jak wcześniej pisałam , że nic robić nie będę i też tak postąpiłam zrobiłam normalnie obiad tak jak co dzień, za to na "wyżerkę" zabraliśmy  się do mamy w drugi dzień świąt , u mamy to niczego nigdy nie brakuje więc obżarłam się jak świnia... więcej komentować tego nie będę...

Wakacje mamy zarezerwowane wybieramy się do Grzybowa mała miejscowość niedaleko Kołobrzegu , jedziemy na tydzień , zabieramy dodatkowo moją mamę i ojczyma smile  a teściowa niech gnije u siebie w domu big_smile

Kobietka zazdroszczę Ci tej atmosfery świątecznej  ja ost raz poczułam to 3 lata temu , a teraz to się tylko wq.. .
hmm ciekawe czemu tak stracił apetyt , a może kolejne ząbki pójdą ?

Mirella kto wie, a może jaka fasolka się rozwija tongue   

LeeBee  no pewnie , że słyszałam o tym 1000 ale pytanie czy to wejdzie w życie ? znowu znajda jakąś dziurę budżetową i  pomysł odejdzie na bok , ale brzmi to ciekawe smile  Adaś też ładnie przesypia nocki , dzisiaj np. przespał całą , zazwyczaj budzi się 2 razy by napić się herbatki , ale za to chodzi spać jak mu się podoba raz to jest 20 , a zaraz 23 także tu jest trochę z tym problem , a śpi zazwyczaj do 7-8 . 

Dzisiaj ścięłam włosy , pozbyłam się w końcu  tych kłaków , były do pasa , a ścięłam do ramion mocno wyrzedziłam ,wystopniowałam, do tego pasemka blond  , grzywka i zaraz człowiek się lepiej  czuje.  U mnie znowu powróciły dawne grzechy , objadam się słodyczami ...muszę to jakoś ograniczyć bo do wakacji  będę wyglądać jak mors ! w ogóle coś mi się poprzestawiało dziennie chodzę spać o 1-2 w nocy , codziennie muszę mieć cole , odkąd przestawiliśmy czas to i ja się przestawiłam. Adaś strasznie zaczął bić pięściami do tego szczypie i gryzie gizd mały i jeszcze ma z tego ubaw. Ost co zauważyłam u Adama to ma dziwny zwyczaj , cały czas chodzi z wystawionym językiem , Wasze pociechy też tak robią ?

Joanna , Szczęsciara mamuśki co u Was?

4 719

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziś zaliczyliśmy to nieszczęśne szczepienie MMR. Cieszę się, że mam to za sobą. Dostał Paweł w ramię, ale nawet nie zakwilił. Normalnie dumna z niego strasznie byłam. Po szczepieniu też wszystko w porządku. Oczywiście monitor oddechu na dzisiejszą noc wyciągnęłam (niech tam "przezorny zawsze ubezpieczony"). O własnie muszę lecieć go włączyć. 
Byłam też na spotkaniu z doradcą zawodowym w PUPie smile Oczywiście ofert pracy dla mnie brak smile ale nie wymagajmy cudów smile

karla ty nie sugeruj mirelli fasolki bo te twoje zachcianki też coś podejrzane hehe. A co do tego tysiąca to ponoć to wejdzie na pewno, bo to obietnice poprzedniego i obecnego premiera a wybory blisko i nie będą ryzykować (podobno). Jedynie minister finansów walczy o próg dochodowy. Paweł tez miał fazę na język jakiś czas temu. Latał z wywieszonym, a ostatnio się za niego łapał i śmiał. A co do włosków to jednak nie odważyłaś się na krótko? Choć w Twoim wykonaniu to i tak krótko.

kawusia niefajnie mąż się zachował. Gdyby nie ta choroba to pewnie byś się tak bardzo nie zezłościła, no ale jak człowiek czuje się jak wrak to marzy tylko o swoim łóżku.

4 720 Ostatnio edytowany przez mirella (2015-04-08 21:09:45)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No wiecie, gdyby nie to że okres właśnie mi się skończył, to może bym i podejrzewała że nam się trafiło i fasolka kwitnie ale raczej nic z tego. A propos jutro idę do ginekologa. Od kilku tygodni mam taką infekcję, że co się podleczę to ciągle mi wraca swędzenie i pieczenie. Już wścieku idzie dostać. Normalnie siedziałabym najlepiej tyłkiem w misce z wodą. Ehhh... my kobiety to ciągle z tym tyłiem mamy problemy hmm

karla nie żal ci było włosów? Ja długich bardzo nie mam, ale jak obetnę 5 cm to płakać mi się chce że tak krótko. I pomyśleć że kiedyś miałam takie że ledwo kucyka mogłam zrobić. Wrzuć zdjęcie bo jestem ciekawa jak wyglądasz. Przed świętami też byłam u fryzjera i odświeżyłam trochę te kłaki i aż lepiej się człowiek czuje.
A z tym językiem wywieszonym to taki etap dzieci mają. Myślę że nie ma się czym przejmować. Siostry syn też tak ma i pytała lekarza czy to normalne i też kazał jej się nie przejmować więc to chyba chwilowe.

LeeBee jeśli rząd chce żeby miał kto na nasze emerytury robić to muszą zachęcić kobiety do prokreacji choć ten tysiak dla każdego to też tak bez opamiętania. I będzie tak jak z becikowym: najpierw dawali każdemu jak leci i patologie się rozmnożyły, a potem wrzucili takie progi, że przy załatwianiu tego tysiąca ludziom się odechciało zbierania kolejnych świstków i rezygnowali. Poza tym, zaraz znajdzie się jakaś dziura w ustawie i będzie tak jak z pobieraniem macierzyńskiego kobiet mających swoją działalność, gdzie przy opłaceniu przez parę miesięcy najwyższej składki ZUS przez cały okres ciąży potrafiły wyciągnąć z kasy nawet 6 tyś. miesięcznie plus do tego rok macierzyńskiego za 80% więc, jakim cudem nasze pokolenie chce zarobić na godną emeryturę? Oby ktoś kto to wymyślił zrobił to z głową, bo jak tak dalej pójdzie to starość spędzimy na ulicy bo nasze dzieci na pewno tutaj nie będą chciały żyć.

Dziewczyny ćwiczycie coś?

4 721

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla, ale mi się buzia uśmiechnęła jak przeczytałam, że wybieracie się do Grzybowa! To 20 km ode mnie, więc mam nadzieję, że uda nam się spotkać :-) Grzybowo to fajna miejscowość na wypoczynek, bo nie ma takiego gwaru jak w Kołobrzegu, raczej cisza i spokój chociaż nigdy nie zwiedzałam tej miejscowości dokładnie. Miałam tak wybrać się do spa po egzaminie wstępnym, ale nawet już nie wiem czemu wtedy mi to nie wyszło. A jaki hotel/pensjonat, jeśli mogę wiedzieć?

Kawusia takie to już "gorsze pół" z tych facetów sad

LeeBee i widzisz już za Wami to nieszczęsne szczepienie. Dzisiaj natknęłam się na artykuł  o szczepieniach i wyczytałm, że warto. U nas obyło się bez skutków ubocznych, no chyba, że brak apetytu to skutek szczepienia. Chociaż tak myślę, że idą nowe ząbki, bo straszliwie sie slini.

Mirella ja też jutro miałam isć do gina, ale muszę przełożyć wizytę. Nieplanowany okres. Po prostu już drugi miesiąc z rzędu przydarza mi się dodatkowy okres, na tydzień przed właściwym. Być może to z nerwów, ale nie będę gdybać, trzeba to sprawdzić.

Odezwe sie jutro, bo mam troche pracy. Trzymajcie sie :-)

4 722 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-04-08 22:13:43)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee a jednak zaszczepiłaś smile my mamy 15 ale opóźnię to trochę. W PUPie to jak w dupie nic tam nie znajdziesz smile  zawsze każą szukać na własną rękę. Moja koleżanka , która jest fryzjerką odradziła mi tak krótkiej fryzury , po pierwsze moje włosy są lekko kręcone więc codziennie musiałabym je modelować , a na to nie mam czasu , a bez modelowania wyglądałabym jak wqrwiony Chopin.  Nie no raczej mi nic nie ma , mam ostatki @

Mirella kochana wiem coś na temat infekcji   ja co chwila się borykam z tym  dziadostwem , w ogóle mam słaba odporność , lekarz kazał mi jeść dużo jogurtów naturalnych i polecił kupić sobie dodatkowo jakiś probiotyk  typowo działający na miejsca intymne. A brałaś ost jakiś antybiotyk ? mnie zawsze infekcje łapią po antybiotyku , faktycznie my kobity mamy przerąbane. Włosów nie było mi szkoda wręcz przeciwnie ucieszyłam się , nie żałuje bo szybko mi te kłaki rosną więc nic ino ciąć smile
Tak ja ćwiczę ale moją żuchwę .... cały czas coś przeżuwa ...
oki zrobię zdjęcie to wrzucę smile

U nas co chwila się coś dzieje to w Kuźni Raciborskiej policjant zabił swoją żonę i dziecko , na końcu siebie , teraz 5 kwietnia na trasie Tworków był wypadek chłopak (19 l)jechał ze znajomymi(w sumie było ich pięciu) z dyskoteki pod wpływem  % i zapierdzielał ,wypadł z drogi uderzył w drzewo , trzech zginęło na miejscu ( w tym rodzeństwo brat z siostrą 20 i 21l) kierowca i pasażer za nim przeżyli,wszyscy bez pasów... głupota ludzka nie za granic. A 3 kwietnia 2 letnia dziewczynka została rażona prądem ( gdzieś jakieś wtyki nie były zabezpieczone), mimo reanimacji , dziecko zmarło sad  , u nas też ten rok zaczął się ciulato , my co chwila chorzy ,  teraz moja sisi miała wypadek z swoim chłopakiem , jechali autem do Rybnika i w miejscowości Lyski facet zjechał na ich pas , dzięki szybkiej reakcji  Jędrka ( chłopaka mojej sis) uniknęli czołowego zderzenia , uderzył ich w bok , auto się obróciło na przeciwny pas i uderzyli w płot , policjant głową kręcił i dziwił się , że wyszli z tego bez szwanku a auto ? do kasacji ...

Kobietka tak właśnie o Tobie pomyślałam , że mogłybyśmy się spotkać na plaży big_smile a nasze maluchy pobawiły by się w "piaskownicy" jedziemy do prywatnej kwatery "u Sylwi , Villa Rekina"  wyjeżdżamy 11 lipca i będziemy do 18 .

4 723

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla słyszałam o tym wypadku, jakieś fatum nad tym rejonem panuje. Biedni ci rodzice,  stracić dwoje dzieci... kiedy te wypadki z udziałem młodych się skończą.  ;(

A z tym cwiczeniem żuchwy to  wypalilas smile A ja to znów apetytu w ogóle nie mam. Zjadłam obiad o 16 i już mi się nie chce nic robić a nawet głodu nie czuje.
A co antybiotyk u to nic nie brałam ale ciągle coś mi dolega. O jogurcie naturalnym słyszałam nawet można zaaplikowac od wewnątrz ale akurat nie mam żadnego z bakteriami. No chyba że serek Danio dam, może mąż się ucieszy i poleci na wanilie ;P

Kobietka mnie się @ powoli normuje, nawet w terminie ostatnio dostałam ale to dopiero mój trzeci lub 4 okres od porodu. Ja już rok nie bylam więc zanim wrócę do pracy to muszę to załatwić. A zwracacie uwage czym macie pobierana cytologie? Bo wiem że lepiej jak jest szczoteczka niż paleczką.

4 724

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella skończą się jak młodzi doleją oleju do mózgu , sami sobie są winni wiedzieli , że kierowca jest pijany , nie wiem jak można tak prosto myśleć ehh no szkoda bo całe życie mieli przed sobą , a matce współczuję ...
tak też czytałam ,że nawet jogurt naturalny można sobie zaaplikować ale ja raczej nie będę tak wydziwiać , ha jeszcze gdzieś wyczytałam , że laska zaaplikowała sobie czosnek !!!! fujjj  , mi @ na szczęście unormowała się , mam  28 dniowe cykle, więc wczoraj obliczyłam sobie już , że na wakacje bedę miała spokój , no chyba że będzie jaka burza hormonów. U nas cytologie pobierają pałeczką hmm

jakie plany na dzisiaj ?

4 725

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Ja już trochę się ogarnęłam z chorobą, mały nadal na antybiotyku ale dzisiaj wykukniemy na dwór bo psica nie wytrzyma do 16, już zerka na mnie czy przypadkiem nie idę się ubrać. Złość też już mi przeszła, tylko wkurza mnie, że zawsze jak mam gorszy dzień to nie mam się kim podeprzeć bo każdy, nawet własny mąż patrzy tylko na czubek własnego nosa, a ja chyba według niego mam jakieś supermoce i nie mam prawa zwolnić tempa. On niby przeprasza ale wiem, że tego typu sytuacje będą się powtarzać bo to jest zwykły samolubny samiec.
Marcelek ostatnio zrobił się bardzo przyklejasty, cały czas łapie mnie za nogawkę, chce żeby brać go na ręce, huśtać i smyrać. A jak człapie sam po podłodze to zaraz idzie do psiej karmy i wywala ją z miski po czym wrzuca do miski i tak w koło, no i wszystko musi leżeć na środku pokoju bo jak tylko posprzątam to jest źle. Ogólnie jest bardzo dzielny jak na chorobę i ząbkowanie, ładnie śpi, nie mogę na niego narzekać.
Dzisiaj oglądałam fragment telewizji śniadaniowej i było o powrocie matki do pracy i jedna pani powiedziała, że nie rozumie dlaczego państwo woli zapłacić opiekunce z urzędu niż matce żeby mogła być z własnym dzieckiem, oczywiście została zaraz uciszona, bo program miał na celu chyba pokazanie jak to łatwo wrócić do pracy. Ta pani z głowy wyjęła mi te myśli. Jak mnie denerwuje, że państwo nie ułatwia matce powrotu do pracy, mało tego, mam takie odczucie że matki, które decydują się zostać z dzieckiem są uważane za obiboki. Myślałam o tym wszystkim i stwierdziłam, że chyba chcę drugiego dziecka i cieszę się, że póki co, mam możliwość opieki nad moim dzieckiem. Fakt, bywa ciężko a nawet bardzo ciężko ale to dla mnie bardzo cenny czas i chciałabym żeby mógł trwać jak najdłużej. Zauważyłam też, że im dłużej siedzę w domu tym mniej mam odwagi żeby wrócić do pracy no ale to chyba normalne. Chciałabym, żeby istniało idealne rozwiązanie na którym nikt nie ucierpi, no ale tak chyba się nie da.
Co do miesiączki to ja ją bardzo szybko dostałam bo już 2 miesiące po połogu pomimo, że karmiłam piersią, na początku wszystko było książkowo, teraz cykl mi się rozregulował, też dostaję częściej niż powinnam, a z infekcjami póki co mam spokój ale w ciąży miałam z tym problem, niestety tak to jest, że my kobiety mamy taką skłonność i wystarczy mocniejszy lek i już jest kłopot, teraz jestem w trakcie antybiotyku więc nie wiadomo jak będzie. Ostatnio zauważyłam, że szwy mi dają o sobie znać, nie wiem czemu ale lepiej czułam się 2 miesiące po porodzie niż teraz, często bywa że odczuwam dyskomfort np w sytuacji intymnej. Zastanawiam się czy to kiedyś minie. Chyba jednak lepiej jest urodzić się facetem wink
A o włosach to wolę nawet nie myśleć, zapuszczam je i siebie też, bardzo mi się przerzedziły po porodzie i mam ich chyba z połowę mniej, ostatnio jak byłam u fryzjera to mi zrobiła taką fryzurę, że chciało mi się płakać, na szczęście powoli odrastają.
Ja całkiem rzuciłam ćwiczenia, lenistwo wygrało, druga sprawa, że przy ćwiczeniach z Ewą zaczęły mnie boleć kolana, z którymi nigdy wcześniej nie miałam kłopotów i trochę mnie to zniechęciło. Jak byłam na świętach to usłyszałam od wujka, że mogłabym trochę zrzucić, zrobiło mi się głupio, a najgorsze, że widzę co się dzieje a i tak mam ataki obżarstwa. Jak widzę bigos mojej mamy to ślina mi kapie jak mojemu psu, potrafię się napchać tak, że czuję że pękam a za pół godziny zajeść ciastem. To straszne i idiotyczne żeby nie móc nad sobą zapanować. Mam w rodzinie męża taką dziewczynę co po 3 porodach wygląda jakby nigdy nie była w ciąży a nawet jak była to rósł jej tylko brzuch, miała krótkie i lekkie porody a jej dzieci nie sprawiały kłopotów, nigdy nie ograniczała się z jedzeniem i czasem myślę, że to takie niesprawiedliwe, że komuś tak łatwo wszystko przychodzi a u mnie wszystko jest tak siłowo. No ale cóż, nie mam dobrych genów i jak nie przerzucę się na wodę mineralną i nic więcej to nie schudnę.

4 726 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-04-09 12:42:42)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

karla no zaszczepiłam. W sumie jak szłam to byłam pewna, że nie zaszczepię, ale będąc w przychodni jak pomyślałam, że bedę musiała się tłumaczyć to odpuściłam. Pediatrze też mówiłam, że się boję tego szczepienia i ona widać, że się przejęła. Zaczęła mi tłumaczyć, że nie ma czego. Że więcej powikłań dają ksztusiec, błonnica, tężec niż mmr. Potem też doczytałam że powikłania po odrze mogą się ujawnić dopiero po kilkunastu latach (o czym jakoś "antyszczepionkowcy" nie wspominają), no i ta nieszczęsna świnka, która chłopcom też może wyrządzić wiele złego. No i nie wiem czy Paweł nie będzie musiał chodzić do żłobka, a wtedy lepiej żeby był zaszczepiony.

Co do infekcji. Ja kiedyś też zawsze po antybiotykoterapii miałam infekcje. Dlatego potem zaczęłam stosować pałeczki kwasu mlekowego w czasie przyjmowania antybiptyku i dzięki temu udawało się uniknąć kolejnych infekcji. No i ja się dołączam do tych wybierających się do ginekologa. Też już rok czasu nie byłam smile

A jak u mnie pobierają cytologię to pojęcia nie mam, ale chyba pałeczką. Bo jak miałam kiedyś robione HPV, bo coś podejrzanego wyszło w cytologii, to mnie lekarz uprzedzał, że będzie szczoteczką, a gdyby zawsze używał szczoteczki to chyba by nie uprzedzał.

W końcu pogoda idzie lepsza, a w weekend ma nawet przekroczyć 20 stopni.

Co do ćwiczeń to mnie też już motywacja opuściła. Czasem ćwiczę, ale niestety dwa miesiące braku efektów zebrały teraz żniwa.

4 727 Ostatnio edytowany przez mirella (2015-04-09 14:17:04)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

karla no nie wiem co w tych młodych naiwnych głowach siedzi. Myślą że wszystkim może się przytrafić coś złego tylko nie im, a potem to jest już za późno na refleksje. Rodzina tylko cierpi. Ja to się boję żeby moje dziecko nie miało tak nakichane w głowie i potrafiło odróżnić zło od dobra.

kawusia dobrze że u Was lepiej. Niestety ząbkowanie musimy przeżyć, ale i tak nie jest z tym najgorzej. Wszystko w koło mnie straszyli że zobaczysz jak zęby pójdą to dopiero Meksyk, ale oprócz tych kup to żadnych innych objawów nie ma. Docinkami się nie przejmuj, wiem że to przykre jak ktoś ci sugeruje że mam tu i ówdzie trochę za dużo, ale też musisz zacząć panować nad tym jedzeniem. Ja nie wiem co to znaczy mieć takie napady głodu, choć czasem też pożerałam wszystko wzrokiem, a nie ma nic gorszego niż doładować się pod korek. Musisz znaleźć jakąś alternatywę, zapychacza który nie jest tłuczący a syty.

LeeBee no to masz za sobą szczepienie. My znowu przełożyliśmy i następny termin... 14 maja bo lekarz idzie na urlop. Niestety tego nie przeskoczę i musimy czekać. Oby do tego nic się do niego w żłobku nie przyplątało.

A ja właśnie piję kawę, mały usnął i nawet obiadu nie chce mi się robić. Odbieram go teraz ze żłobka ok 13 i jest tak padnięty że zaraz jak przyjdziemy do domu, zje i idzie spać. A dziś znów dupa odparzona. Po raz drugi jutro grzecznie zwrócę im uwagę żeby go częściej doglądały, ale jak to się powtórzy to już grzeczna nie będę. Teraz sobie popuszcza dosyć często i nawet po 7 pampersów dziennie mu zmieniamy bo zaraz po takim placku ma odparzenia. Rano znów wszystko poszło do prania łącznie z pościelą, budzi się już z takim kupemon że nos urywa.
Fajnie że się ciepło robi, jak wstanie to idziemy na plac zabaw. Niech się dziecko trochę pobawi na świeżym powietrzu.

Aha.. no i byłam u gina. Tak jak się domyśliłam, grzybka mam i za tydzień jak się podleczę to na cytologię muszę iść.

4 728

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Co do szczepienia jeszcze to natknęłam się na blog, gdzie pewna mama pisała właśnie o tym mmr i jak rozmawiała z lekarzem o tym co zrobić, żeby potencjalne ryzyko jak najbardziej z minimalizować. To teoretycznie najpierw trzeba by było odwiedzić neurologa, a przed szczepieniem zrobić pełną morfologię z rozmazem i najlepiej czy nie ma alergii. No a z takich bardziej do wykonania to warto na jakiś czas przez szczepień podawać probiotyki i witaminę C. Ja się do tego nie stosowałam bo już za późno było, ale Wy możecie. W końcu taki probiotyk i wit. C nie zaszkodzą.

A chciałam się was zapytać, bo ja to jak zwykle zapomniałam o wszystko wypytać pediatry. Dajecie jeszcze witaminę D? Jakie macie zalecenia do kiedy podawać?

kawusia no widzisz? a przed chwilą się martwiłaś, że Marcel nie chcę się wcale tulić. Gadaniem ludzi się nie przejmuj. Ja Ci powiem, że jak mi ktoś coś dogaduje odnoście wagi to obracam to w żart. W końcu nie ukryje, że tu i ówdzie mnie zastało sporo i w znacznym stopniu z mojej winy. No ale na pewno niefajnie się słucha w większym gronie opinii na własny temat.
Zrobiłaś już sobie podstawowe badania? Czy też Ci do tyłka nakopać trzeba dla rozpędu? Chodzisz po antybiotyki to następnym razem skierowanie na badanie krwi bierz.

mirella no widzisz. Z tymi żłobkami to tak jest. Jak jest dobrze, to jest dobrze, a jak pojawia się jakiś problem. Tak jak konieczność częstszego doglądania Mikołaja to czasu nie mają.

A co do "głupich głów młodocianych" to wiadomo. Młodość rządzi się swoimi prawami, ale wiele zależy od nas rodziców.

4 729

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Nam pediatra zalecił podawanie wit. D do 3 r.ż. Choć znajoma już od 6 m.ż przestała dawać dziecku, bo jak twierdziła lekarz nic nie mówił to myślała że już nie trzeba było. Ja mam akurat takiego lekarza że sama o wszystko pyta i wszystko sprawdza,  nawet jak jest podrapany to pyta co mu się stało,  a że jest prawie zawsze to już chyba nas o coś podejrzewa smile Ja się cieszę że taka dociekliwa ale mój mąż już nie.  wink

4 730

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie,

ale naprodukowałyście tych postów, że trudno Was nadrobić.

Przepraszam z góry, że nie odniosę się do wszystkich kwestii. Ja tylko tak pobieżnie. Obiecują nadrobić.

Karla nie znam tego pensjonatu, więc pewnie jest w ciekawej cichej okolicy smile Uważam, że koniecznie musimy się wtedy spotkać!

Oj Kawusia wiem jak to jest z tą wagą, ja też zawsze to bardzo biorę do siebie, ale nie ma co się tym przejmować. Najważniejsze, że my wiemy, że coś przybyły i próbujemy je zrzucić, opinią innych nie ma co się przejmować. To my mamy czuć się dobrze we własnym ciele. A jak Marcelem przekonał się do mleka?

Mirella miałam Ci napisać ostatnio i zapomniałam - na odparzenia dobra jest maść Alantan. Kosztuje jakieś 7-8 zł, na prawdę pomaga. Używałam jej dla Synka po pomarańczowych pampersach.

Ehhhh teraz co u mnie. Tak w skrócie, moi rodziciele pogłębiają dobre relacje z moim teściami, generalnie dziwna sprawa. Egzamin oblany, tak wyniki podano jednak dzisiaj.

4 731

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kobietka ale mi przykro. sad Tyle czasu poświęciłas o stresie nie wspomnę. Nie wiem nawet jak Cię pocieszyć.  A będziesz jeszcze próbować czy to zbyt kosztowna impreza?

A twoi rodzice sobie znaleźli kompanów. No właśnie a co z twoim mężem?  Odzywa się coś z tej wielkiej wody?

A u nas Sudocrem póki co daje radę ale dzięki za info,  zaopatrze się i dam paniom w żłobku bo nawet nie wiem czy go tam w ogóle czymś smaruja.

4 732

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella daj spokój to tylko egzamin, wiem, że to sporo stresu itd, ale to na prawdę tylko egzamin, za rok mogę podejść raz jeszcze smile Przykro, że się nie udało, ale nie ma też co się załamywać. Szkoda słów na kompanów moich starszych, nie wiem czy to ma być mi na złość, czy na siłę chcą to sklejać, nie wiem. wiesz co mój m odzywa się co jakiś czas, rozmawiamy ale głównie o Synu, ja nie wiem o czym nawet za bardzo mam z nim gadać. Tyle razy się sparzyłam, że boje mu sie za wiele mówić i wygląda to jak wygląda. To strasznie przykre, ale ja nie widzę już tego. Człowiek ma 32 lata na karku, wiec nie oszukujmy się, że nagle się zmieni.

4 733 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-04-10 07:45:50)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

I kolejna noc przespana. Odkąd uczę Pawła samodzielnego zasypiania to przesypia całe noce.  Hurrra. W końcu i ja się wysypiam.

Kobietka no szkoda tego egzaminu no ale trudno. Nie tym to innym razem.się uda. A nawet jak już nie podejdziesz do niego to też wielkiej tragedii nie będzie.
Co do teściów. Szkoda że to wszystko za Twoimi plecami się dzieje. No ale jak ktoś jest tak fałszywy jak teściowa to czego oczekiwać.  Nawet jeśli ma dobre intencje to nie powinno wyglądać tak. Z resztą jak ona własnego syna przed tobą oczerniala to cudów nie.ma co się spodziewać.

Mirella hehe z tym podrapaniem.  Ja ostatnio też już miałam obawy że mnie ktos do opieki zgłosi bo najpierw nos strzaskany, potem limo pod okiem a teraz guz na pół czoła bo w futryne przywalił

4 734

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee chyba muszę przejąć Twój sposób z samodzielnym zasypianiem, u nas bardzo to kuleje.
Egzamin to tylko egzamin, ogólnie ostatniego dnia uwalili 16 osób na 56, co do pozostałych dni to nikt nie wie czy te osoby też nie zdały wcześniejszych przedmiotów, więc trudno powiedzieć ile faktycznie nie zdało czy 16 czy więcej. Zobaczymy co będzie za rok, jeszcze mam dużo czasu na zastanowienie :)
Wiesz co do teściów to już dawno nie chce komentować mi się zachowania tych ludzi, dziwi mnie postawa moich rodziców i uważam ja za naprawdę na fair, bo robią wszystko za plecami, bez pytania nawet o zdanie itd. Może chcą dobrze, ale sposób obrali nieciekawy i chyba nie zdają sobie sprawy, ze na siłę nic nie zrobią

4 735

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka no wiadomo że to tylko egzamin ale zawsze zostaje jakiś niedosyt że mogło by pójść lepiej. Za rok na pewno się uda.
A tak sobie o tej teściowej twojej myślę, i wydaje mi się że kobita chyba zdała sobie sprawę że namieszała wam w życiu i swoje za kołnierzem ma, to teraz myśli że odkupi winy, i że jak ze swatami będzie żyła w zgodzie to Wam też się ułoży. Innego wytłumaczenia nie mam. No bo chyba tak szybko przyjaciół w Twoich rodzicach sobie nie znalazła. To takie naprawianie od d...y strony. No a Twoi rodzice to też nie wiem co chcą ugrać. Przecież chyba domyślają się że może ci być przykro że robią coś za plecami córki?

LeeBee no gratulacje przespanych nocy wink Ja już nie pamiętam kiedy całą przespałam. Mały dziś w nocy obudził się z płaczem i musiałam go wziąć do nas do łózka a potem o 5:40 się obudził, narobił kupę gigant (znów wszystko do prania) i po spaniu. Jestem już zmęczona.

A wczoraj podjęliśmy decyzję z mężem że szukamy niani dla małego na okres wakacyjny. Żlobek mamy tylko do końca czerwca bo później jest zamknięty do września i powiedziałam mu że wolałabym nianię niż wożenie dziecka 15km do dziadków dzień w dzień i po namyśle stwierdził że jeśli uda nam się zamknąć w dobrej kwocie to jak najbardziej. Ja też miałabym rano więcej czasu dla siebie przed pracą a nie gonienie jak z piórem w tyłku żeby zdążyć przed czasem ze wszystkim. No ale zobaczymy co do tego czasu będzie.

Ale mnie dziś głowa boli... hmm

4 736

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Moje dziecko właśnie śpi a ja piję kawę, jak wstanie to ruszamy na spacer, choć wiem, że podczas antybiotyku słońce niewskazane ale co zrobić. Wczoraj kupiłam tabletki Linea, póki co wzięłam 2, jakoś nie czuję żeby hamowały głód ale może trzeba poczekać, najważniejsze żebym przestała jeść słodycze i używała trochę głowy kiedy otwieram lodówkę. Dalej rozmyślam o drugim dziecku i powiem wam, że chciałabym, ze względu na Marcelka, żeby miał kogoś do zabawy, takiego jakiego ja nie miałam, byłam najmłodsza i w dzieciństwie bardzo dokuczała mi samotność. Widzę jak on reaguje na dzieci, aż się zapowietrza ze szczęścia. Jednak zachowanie mojego męża mnie odstrasza, wiem że jeśli będziemy mieli drugie dziecko to w zasadzie ja je będę miała sama. Wczoraj wrócił około 17, wyprowadził psa i poszedł spać z małym, drzemali do 20 a ja później do 23 kombinowałam jak zmęczyć dziecko żeby poszło spać. Jeszcze mój książę kiedy go obudziłam mówi "daj mi 10 minut". Mam go ochotę uderzyć kiedy tak robi, ja rozumiem, że on jest zmęczony ale ile można spać? Żadne domowe obowiązki go nie dotyczą, kompletnie w niczym mi nie pomaga a jak ma zmienić małemu pieluchę to marudzi, że nie umie. Kiedy na niego krzyczę to mi mówi że pewnie okres mi się zbliża. Jak już przegnie to kiwa głową i mówi, że on rozumie że źle zrobił ale wystarczy że się pogodzimy i on już myśli że może postępować dalej tak jak postępuje.
Nie mam już sił do tego człowieka, powoli gaśnie moja miłość do niego. Zaczynam myśleć, że chciałabym mieć jeszcze dziecko ale nie z nim sad Nie układa nam się w żadnej sferze życia, czuję się jakbym żyła z manekinem albo kimś kto ogranicza swój wkład w rodzinę do samej swojej obecności. A najgorsze, że ja mu mówię to wszystko wprost a on tego nie rozumie. I zaczynam się łapać na tym, że jest mi obojętne czy on jest z nami czy nie bo i tak radzę sobie sama. Jestem sfrustrowana i podłamana, niedługo nasza 5 rocznica ślubu, powiedziałam mu, że nie wiem czy nie ostatnia sad

kobietka86 - Marcel nie przekonał się do mleka, byłam ostatnio prywatnie u lekarza pediatry-alergologa i powiedział mi, że teraz to już nie jest konieczne żeby pił mleko, jak nie chce to niech nie pije, jeśli lubi sobie konkretnie pojeść i zjada serki itp to nic mu nie będzie. Więc jestem spokojniejsza i się tak nie stresuję. W święta mały wcinał szynkę aż mu się uszy trzęsły smile Dobrze, że nie załamujesz się egzaminem, to nie koniec świata, zresztą chyba miałybyśmy zbyt proste życie gdyby nie te ciągłe kłody pod nogami smile Ja na Twoim miejscu zostawiłabym relacje rodziców z teściami w spokoju i czekałabym na rozwój sytuacji, pewnie niedługo przyjdą ze skargą bo się zawiodą na nich a wtedy będziesz mogła powiedzieć "a nie mówiłam?" U mnie tak było, prosiłam mamę żeby nie spoufalała się z teściową bo jest fałszywa to mnie nie słuchała, nie minął miesiąc a wyszedł z tego jeden wielki cyrk.

LeeBee -no niestety nie zrobiłam jeszcze badań, siebie zawsze łatwo odłożyć na bok, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, wiem, że powinnam ale zawsze jest coś ważniejszego i tak mi schodzi. Ja nie potrzebuję skierowania bo i tak analizy zawsze robię prywatnie no ale trzeba wcześnie jechać, M. mnie nie ma czasu podrzucić a jak mam się z małym tłuc tramwajem przez pół miasta to tak odkładam.

mirella -to fajnie, że będziecie mieć opiekunkę, a może akurat tak się ułoży że mały wcale nie będzie musiał wracać do żłobka smile Powiem Ci, że moja mama dorabia sobie do emerytury i pracowała niedaleko domu, płacili jej 4 zł/h a godzin miała niewiele bo ludzie też patrzyli żeby oszczędzić grosza, jeszcze im posprzątała i ugotowała, zawsze jej mówiłam, że powinna brać więcej ale widziałam jak ją cieszy ta praca, chyba nawet nie chodziło o kasę a o wyjście z domu i czucie się potrzebnym. Może i wy znajdziecie taką panią smile

4 737

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia to faktycznie twoja mama mało brała jak jeszcze oprócz opieki nad dzieckiem zajmowała się domem. Ja dziś rozmawiałam z kuzynką która nie pracuje i zaproponowalam jej niańczenie małego i myślę że się dogadamy. Nas też nie stać na opiekunkę za tysiąc złotych bo jakby nie było to kupa kasy ale wiem też że to ciężka praca i za 5zl/h doświadczona niani nie znajdę.

Młody w żłobku natomiast coraz lepiej, szkoda tylko że te dzieci cały dzień w budynku się kisza jak pogoda taka piękna. No i tu chociażby przewaga jest niani nad zlobkiem.

Idę robić pizzę bo zaraz mąż wraca z pracy wink

4 738

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

to widzę u was jakoś u was się układa
a ja mam dzisiaj taki dzień że bez kija nie podchodż z młodym już mąż siedzi bo ja nie mam do niego nerwów dzisiaj
normalnie do szału mnie doprowadza
mąż do mnie dzisiaj że mam wyjść i za dziesięć godzin wrócic już mi się cisnęło że niech sam dzieciaka bierze i do mamy wypierdala
pewnie że łatwo jak się się jest rodzicem po 5 godzin i się z synusiem tylko bawi

ja po prostu nie mogę doczekać się powrotu do pracy bo mam wrażenie że w końcu sobie odpocznę
drugie dziecko  never ever nie chce po prostu nie chce
i tak już się czuję jak za karę wiecznie z młodym w domu gdzie bym nie poszła wszędzie dzieciaki
teraz też najchętniej bym gdzieś dupę zawinęla ale nie mam gdzie bo jak na swojego patrzeć nie mogę to obcych dzieci też nie mam ochoty oglądać
sorry że tak tylko o sobie ale powiedzieć że mam dzisiaj kryzys to mało

4 739

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Morena no to młody musiał dać ci w kość... Ale chyba każda z nas wie co czujesz, to jest taki przesyt macierzyństwa kiedy zapierdziela się z dzieckiem non stop przez rok i w kółko robi się to samo. A ty pisałaś ostatnio że będziesz mieć nianię? Kiedy dokładnie wracasz do pracy? Może dawaj młodego niance na parę godzin w ciągu dnia,  zawsze trochę odpoczniesz.
Ja to się cieszę jak Mikołaj idzie do żłobka bo mam chwilę dla siebie.

A ja dziś mam dzień z serii "dołek zakupowy". Znów wróciłam z pustymi rękami bez ciucha i kompletnie zniesmaczona swoim gustem. hmm

4 740

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Co do zakupów. To ja też się wczoraj wybrałam do Tesco. Myślałam, że coś upoluje w f&f. Owszem upolowałam, ale nie dla siebie a dla Pawła. Tyle było cudnych ciuszków, że stałam chyba z pół godziny i się zdecydować nie mogłam.

Morena no właśnie, a ta niania jeszcze do was nie przychodzi? To co się dzieje z Jasiem, że masz go chwilowo dość? No a w tym towarzystwie dzieciowym też nie będziesz wiecznie smile Dzieci rosną a ty będziesz odzyskiwać wolność. Ja poniekąd dlatego chcę szybko drugie dziecko. Żeby z rozpędu rozród załatwić. A potem już się samorealizować, niż np. za trzy lata mieć powtórkę z rozrywki.

A Paweł ma chyba zapalenie napletka. Zaczerwienił się i ropą podchodzi. Także przez weekend będziemy leczyć a jak nie przejdzie to w poniedziałek to lekarza.

kawusia wiem o czym piszesz. Mój mąż też się tak zachowywał jakiś czas temu. Pisałam wam z resztą. Wtedy przez miesiąc/półtora straszyłam rozwodem i odsuwałam się. Niestety musiał przyjąć do siebie, ze żarty się skończyły. Teraz jest lepiej. Oczywiście miewa chwile,  że wraca do starych przyzwyczajeń, ale szybko mu przypominam o złożonych obietnicach. Mój mąż też Pawła nie chce przebierać i karmić, ale ja się nie pytam tylko daje dzieciaka, pieluchę i tyle.

4 741

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny nie chce mnie któraś odwiedzić??? karla nie bywasz w Rybniku? mirella może jakieś spotkanie w Katowicach? Bo do Chrzanowa to cholercia kawełek mam.
OOO kobietka na wychowawczym jesteś to czas masz, więc zapraszam na Śląsk. Ugoszczę, oprowadzę, do Wisły pojedziemy smile i piszę całkiem poważnie.
A tak w ogóle morena przypomnij skąd ty jesteś bo mi się zapomniało.

4 742

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee ja mam jeszcze dwa tygodnie laby więc dawaj termin to się chetnie wybiorę.;)

A czym leczysz napletek Pawłowi?  Pewnie go to boli.

Jak piszecie o tych mężach to dochodzę do wniosku że mój to prawdziwy skarb. Ale żeby nie było, to mowa o opiece nad dzieckiem bo reszta dziedziny to kuleje dosyć mocno. Codziennie rano wstaje, przebiera go, myje a ja jeszcze te kilka minut leżę w łóżku wpół przytomna bo wydaje mi się że to środek nocy. W weekend jest tak samo z tym że mogę pospac dłużej bo mąż zabiera małego, zamyka drzwi sypialni i idą się bawić i słyszę tylko jak mówi że mamusia musi się wyspać. Miłe to bardzo bo sama widzę że jeszcze by pospal, a w tygodniu jeszcze przecież pracę ma a odespac nie ma kiedy.
Noszę się z zamiarem kupna łóżeczka turystycznego by dawać go na noc co parę tygodni do teściów. Niech też się poczują trochę do opieki nad nim a przy okazji raz na miesiąc się wyspimy.

4 743 Ostatnio edytowany przez kawusia85 (2015-04-12 10:38:41)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. Trochę mi głupio, że mi tak ostatnio nerwy puściły, wyszłam na ostatnią marudę. To nie jest tak, że jest tylko źle, mój mąż ma wiele cudownych cech ale niestety on chce żeby opiekować się nim jak dzieckiem a ja nie mam na to siły a i tak zawsze odpuszczam a później zieję ogniem z wściekłości. Niestety konsekwencja nie jest moją mocną stroną.

mirella - zazdroszczę Ci podejścia Twojego męża do dziecka, pamiętam te noce po których czułam się jakby mnie z grobu ktoś wykopał, mały dawał w kość, ja zawsze sobie obiecywałam, że przyjdzie weekend to odeśpię a kończyło się tym, że mój mąż zalegał na łóżku do 10 a ja przy małym zapieprzałam od 5 albo 6 w najlepszym wypadku, bo on pracuje i musi odpocząć...Na szczęście teraz Marcel dużo lepiej śpi, czasem zdarzy mu się przekroczyć 8 więc i ja raczej się wysypiam no ale nie jest to zasługa pomocy mojego męża.

LeeBee -a Ty o drugim dziecku poważnie myślisz? chcecie się starać jakoś w najbliższym czasie? czy póki co to tylko mgliste rozmyślania?

Wiecie co? Ja też ostatnio byłam w Tesco i kupiłam Marcelkowi coś w rodzaju garniturka na ten roczek bo za tydzień go organizujemy. Jestem zachwycona tym ubrankiem, mały będzie gość pełną gębą, trochę drogi był ale nie żałuję, w końcu pierwszy rok jest raz.
A sobie ostatnio kupiłam spodnie w h&m, trafiłam na promocję i zapłaciłam tylko 50 zł, jestem bardzo zadowolona bo podkreślają to co ładne i tuszują to, co brzydkie smile Kupiłabym jeszcze dużo dużo więcej ale niestety w tym miesiącu mam kupę wydatków i nie mogę sobie już na nic pozwolić.

morena1984 - jak tam u Ciebie? lepiej się czujesz?

4 744 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-04-12 11:07:07)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella tego siusiaka zaczęłam leczyć rivanolem, ale po dzisiejszej nocy jest jeszcze gorzej niż było, więc chyba na Pawła nie działa. Dlatego teraz Octeniseptem psikam i rumiankiem okładam i nic więcej nie robię. No boli go niestety. Jutro będziemy musieli się wybrać do lekarza po jakiś konkretniejszy lek.
Co do spotkania to może  piątek? Po południu? Odwiozłabym męża na zajęcia to miałabym samochód. Byle pogoda będzie w miarę  i dzieci zdrowe.

kawusia no poważnie myślę o drugim dziecku. Odkąd Paweł skończył mieć kolki i odkryliśmy refluks to nie miałam kryzysu macierzyńskiego. I mi w sumie nie przeszkadza siedzenie z nim w domu. Do tego nie chcę dużej różnicy wieku, bo ja z bratem mamy 4 lata i to była dla mnie przepaść. A jak w ciążę nie zajdę to pracy będę szukać i jak znajdę to wiadomo, że szybko nie zaciążę. No i może to głupie, ale chciałbym przeżyć poród i to co po nim jeszcze raz. Tym razem bardziej świadomie i bez stresu. Przy Pawle byłam cała wystraszona. Nie wiedziałam co i jak. Bałam się okropnie. Myślę więc, że po wakacjach zaczniemy starania (o ile z tarczycą będzie wszystko w porządku). A mąż jak mąż. Wiadomo raz lepiej raz gorzej, ale nie chcę się z nim rozstawać.

No co do męża mirelli to ja nawet mojemu mówiłam, że mąż koleżanki forumowej to w weekendy daje żonie pospać i zajmuje się synkiem. Nie podziałało. Dlatego to działa w obie strony.  smile Jak wstajemy to wszyscy. Nie daję mężowi pospać ani minutki dłużej smile Kawusia Ty tego swojego męża stanowczo za bardzo rozpieszczasz.

4 745 Ostatnio edytowany przez kawusia85 (2015-04-12 11:35:32)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee - no ja dokładnie tak samo, nawet swojemu tego posta na głos przeczytałam a on zrobił urażoną minę i mówi "ale wiesz że ja po nocach pracuję", na wszystko ma odpowiedź. A ja jestem pewna, on się nie zmieni, jedyne co się zmienia to moje podejście i od tego zależą nastroje w naszym związku.
Między mną a rodzeństwem było 8 i 7 lat więc byłam jakby jedynaczką, zawsze jak chciałam uczestniczyć w ich rozmowach to mnie odsyłali do mamy, pamiętam jak zazdrościłam koleżance, która miała rok młodszą siostrę. U nas te granice się zatarły bo teraz mam świetny kontakt z siostrą ale dzieciństwo to była jedna wielka pustka, zwłaszcza że w mojej okolicy nie było nikogo w moim wieku. Pamiętam jak zaprosiłam koleżanki z podstawówki do siebie a ona stwierdziły, że nie przyjadą bo na drodze nie ma asfaltu i rowery im się ubłocą smile I w zasadzie przez tą samotność w dzieciństwie wyrosłam na strasznego dzikusa, ciężko mi zawierać przyjaźnie i ciężko mi je utrzymać.
Ja też byłam bardzo przestraszona przy porodzie a zwłaszcza po, nie wiedziałam jak się za co zabrać, pierwsze karmienia to było więcej łez niż mleka, może też uda mi się drugi raz bardziej świadomie podejść. Chociaż przyznaję, że myśl o porodzie drugi raz przyprawia mnie o ciarki.

Posty [ 4 681 do 4 745 z 4 818 ]

Strony Poprzednia 1 … 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026