netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

marcowe mamusie 2014 :)

4 817 odpowiedzi366 375 wyświetleńzałożony przez izulka1234, 31.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 616 do 4 680 z 4 818 ]

4 616

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

A ja dzisiaj pakowałam książki na egzamin do zabrania, rozłożyłam je na podłodze i Synek przyniósł mi na tą sterę swoją ulubioną książeczkę....połozył ja i był z siebie bardzo zadowolony. Aż mi łza się woku zakręciła, taki słodki gest :-)

Mirella najważniejsze, że już pierwsza tura za Tobą, jeszcze tylko jutro i odsapniesz po przygotowaniach. Czekamy na zdjęcia

No nic uciekam dalej do książek...bleeee mam ich już dosyć.

4 617 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-08 12:58:46)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No mam chwilę.

kobietka ta ramka to śliczny prezent. Chyba sama coś takiego zrobię smile Skąd ty takie kreatywne pomysły bierzesz smile Co do Ksawerka z książeczką to aż sama się wzruszyłam. Jakie to słodkie :* No i żebyś już miała ten egzamin za sobą, bo najgorsze te ostatnie dni.

kawusia Marcelowi pewnie zęby dokuczają. Albo lęk separacyjny. Albo po prostu czas marudy i tyle. W sumie Paweł też ostatnimi czasy więcej jęczy i w nocy też nie śpi najlepiej.

A w ogóle to ostatnio kilka nocy nie spaliśmy z mężem w sypialni żeby sprawdzić czy przypadkiem to nie my go budzimy kręceniem i chrapaniem. Wnioski takie, że w sumie nie wiem.zbo dwie nocy były lepsze a dwie gorsze smile No w każdym razie mąż stwierdził, że się wyprowadzamy tak, żeby Paweł miał swój pokój. Ze dwa dni się ociągałam z tym, ale wczoraj mąż podjął działania. Wiecie jak mi ciężko było? No masakra. Mąż się ze mnie śmiał, że chodzę i wzdycham smile Cały czas powtarzałąm, żebyśmy jeszcze może zaczekali. No, ale dziś pierwsza noc bez Pawłka obok i muszę powiedzieć, że bardzo się wyspałam. Chyba podświadomie przestałam się martwić, że go obudzę.

Motywacja do ćwiczeń coś mi ostatnio spada. W ogóle i nastrój mam gorszy. Ja to taka sinusoida smile W ogóle to muszę poobserwować czy to przypadkiem z fazami cyklu nie ma coś współnego.

mirella my urodzinki robimy w ten weekend. Mama przyjedzie w piątek. Brat oczywiście nie, bo ma zjazd (szkoda tylko, że takie wazne te zjadny nagle się robią jak do mnie miałby przyjechać). No to macie teraz pięknie ścianę przyozdobioną smile Obrzuć ją jeszcze tortem (jak coś zostało) i będzie taka awangarda smile

karla dziołcha co z tobą big_smile

4 618

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta smile

LeeBee nie dziwię Ci się, że tak się bałaś "wyprowadzki". Ja sobie nie wyobrażam żeby Synek spał w innym pokoju..eeeh my matki zawsze mamy takie rozterki smile A nie wiem tak jakoś wpadłam na pomysł zrobienia takiej ramki, jak będziesz potrzebowała pomocy to pisz, podpowiem jak robiłam. W jeden wieczór można to spokojnie zrobić smile a spodobało mi się to, bo to ekstra pamiątka z pierwszego dnia życia dziecka, chyba adekwatna pamiątka żeby dać ją dziecku w pierwszą rocznicę tego dnia.

Mam pytanie do dziewczyn, które dla swoich dzieci używają pieluszek pampres. Stosuję od dłuższego czasu rozmiaru 4 i ostatnio zaczełam zazuważać, że mają coś z chłonnością...i czasami czuć moczem. To tylko moje spostrzeżenia? Czy może wyszła jakaś trefna partia

4 619

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No jasne kobietka że pisz jak to zrobiłaś albo tu albo na fb możesz mi napisać.

Co do Pampersow. A nie zmieniłaś sklepu w którym się zaopatrujesz w Pampersy? Ja jakiś czas temu pisałam właśnie,  że zauważyłam różnice w pampersach w zależności gdzie kupię.  Np. Jak kupiłam w Makro to mi rzep się urwał (pierwszy raz w życiu),  z Tesco z kolei mam wrażenie że właśnie śmierdzą. Dlatego kupuje tylko Rossmanie. Od nich nie śmierdzą. Rossman jest niemiecki i może w tym tkwi sekret nie smierdzacych Pampersow.  A no i był czas że wyglądały inaczej niż te z sieciowek. Nie wiem czy dalej tak jest bo dawno nie kupowałam nigdzie indziej. No i cenowo całkiem korzystnie. 47zl z kartą rossne za 70 sztuk + rabat z karty.

4 620

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Używam pampersów z netto. Jak skończę to będę musiała kupić w rossmanie, ale chyba wezmę już 4+. A co do rossmana to od jutra mają być w promocji chusteczki pampersa w mega pace i wychodzi po 4.60 zł za paczkę. Mi się kiedyś też rzepik urwał, miałam pampersy z netto albo z lidla, teraz już nie pamietam dokładnie które to były.

A ramkę zamówiłam u szklarza (60x40 cm), wcześniej tłumacząc mu żeby była tam mała przestrzeń na włożenie ubranka/koszulki. Bałam się, że antyramy nie dam rady później zahaczyć tymi zaczepami 9wiesz chyba o co mi chodzi - co by szkło do płyty przylegało). Moja akurat miała dość brzydką płytę, wiec obkleiłam ją białym brystolem. Litery są drukowane na papierze fotograficznym (wyszukiwałam tła - tkanin żeby wyglądały jak z materiału). Zdjęcia z pierwszego dnia wydrukowałam w formacie portfel, są takie chyba ok rozmiarowo. Dodatki o wadze, wzroście są robione w paint-cie smile Dokleiłam kartkę z kalendarza, opaskę ze szpitala. Wszystko przyczepione na taśmę dwustronną. W razie jakiś pytań pisz śmiało.

Mirella jak druga tura roczku? Jakieś nowe mazy ścienne są? smile

Ale dzisiaj wiosna! W końcu odpiełam zimowy śpiworek z wózka, a Synek pochodził sam po parku....po czym zaczął mi uciekać, bo zobaczył psa i pędził go pogłaskać. Zauważyłam przy tym, że buciki zimowe ma już przy małe, ale na szczęście w zapasie miałam rozmiar większe takie przejściowe. Rozmawiałam wczoraj z koleżanką,  która ma córeczkę i ona mi akurat mowiła, że ma wrażenie, że w pepco jest większość rzeczy dla chłopców!!! Chyba trzeba chodzić z matkami dziewczynek co by nam pokazwaął ładne ciuszki dla naszych chłopców:)

4 621

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny! No, myslę że nasze wczorajsze święto było dla wszystkich pań udane. Jakie upominki dostałyście? wink

No ja już po roczku. Wczoraj druga tura była ale mały w trakcie imprezy dostał gorączki i był bardzo osłabiony więc o 18 położyłam go spać. Trochę mnie to stresu kosztowało, bo tu goście, tu dziecko chore,  nie wiedziałam za co mam się brać. Ale szybko mały usnął więc miałam czas na inne rzeczy, tylko wiecie, głowa do towarzystwa już nie ta tylko myśli "oby to nic powaznego". Domyślam się że to od zębów bo wyszedł mu trzonowy i pchają się kolejne, choć jak się wieczorem obudził to bardzo kaszlał. Dziś już jest OK, nie ma gorączki i kaszlu też nie, więc to może te cholerne zębiska.

Tort jak pisałam wcześniej był pyszny, wszyscy się zachwycali więc kamień z serca bo obawiałam się tego najbardziej. A wyglądał tak:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Oprócz kasy mały dostał super rower który wczoraj już był w użyciu i objechał galerię i osiedle. wink Bardzo fajna sprawa. Zamiast wózka na spacer fajna rzecz bo z tyłu rodzić ma kierownicę i kieruje, a radość dziecka bezcenna.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Reasumując cieszę się że mamy już to za sobą, ale w trakcie przygotowań powiedziałam sobie że już nigdy więcej takiej imprezy. Za rok nic nie robię bo urobiłam się jak dziki osioł. No ale pewnie do tego mi przejdzie i zapomnę o tym big_smile

Ściany na szczęście nie ucierpiały. Nawet śladu po coli nie ma więc na szczęście jeden kłopot mniej. Zostało mi natomiast trochę ciast jakby któraś była chętna to zapraszam na kawę bo bardzo kuszą a ja ostatnio z ćwiczeniami na bakier byłam. Ale dzisiaj idę biegać. Koniec tego leniuchowania!!!

4 622

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella wszystkiego najlepszego dla Mikołaja i uściski od kolegi Ksawerka smile
Tort prześliczny!!!
Mamy podobny rowerek, to jest ekstra prezent. Wczoraj tez tak "spacerowaliśmy"

4 623 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-09 13:35:16)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej mamusie w końcu Adam śpi , więc biorę się za pisanie posta. Aż trudno uwierzyć , że przez tydzień nic tu nie napisałam , Adam daje mi popalić , tu sprzątanie, pranie, gotowanie, składanie prania , i nie wiesz gdzie ręce wsadzić.
Teraz mamy piękna pogodę więc korzystam , Emilia w przedszkolu ,a my spacerujemy po mieście. Ostatnio zabierałam się za pisanie i oczywiście nie mogłam dokończyć bo laptop był w opałach , wszystko zapisuje w dokumencie tekstowym ...

W środę byłam z Adamem na szczepieniu zaległym ,w sumie to miałam dwa zaległe , ale dzielnie to zniósł. Za 4 tyg mamy mamy kolejne szczepienie odra , świnka , różyczka. Rozmawiałam z pielęgniarką mówiła , że matki są tak niezdecydowane , najpierw podpisują deklarację , że nie będą szczepić dzieci ,a jak tylko dowiedziały się o panującej odrze w Niemczech to dzwonią jak oszalałe i  nagle chcą szczepić.

....no właśnie to jest pisanie posta teraz rozmawiałam z mama 15 min ,  Adam też się już obudził i  marudzi , no człowiek nie ma czasu, oo i koleżanka dzwoni... pogadałam kolejne  20 min  hah pewnie zraz siostra wpadnie w odwiedziny...

Kobietka tort super masz mamusia talent!  prezent bardzo oryginalny ! pisałam o próbkach tak wysyłają bo większość moich koleżanek dostała , są to próbki różnych produktów dla mam i dziecka , coś podobnego co dostałyśmy w szpitalu. Dużo osób skarżyło się na pocztę i osoby doręczające , że biorą to do siebie , a że przesyłka nie wymaga podpisu doręczenia więc robią z tym co chcą. Roczek po części opisałam  miałam niezły zapier...ol cały czas usługiwałam jak służąca , miałam tylko tort i potem zrobiłam kolację . Z Rosmanu też odebrałam żyrafę , tylko że u mnie długo nie wytrzyma , dodatkowo z okazji roczku z rossnet dostałam bon na 20 zł, który był widoczny na paragonie.Co do pieluszek to się nie wypowiem bo nie lubię pomarańczowych pampersów, ja tylko używam Dada , a zapach  może też zależy od tego co mały pił , czasem po lekach też zapach moczu jest inny.

Kawusia piszesz o bolesnych miesiączkach ja na szczęście do tych kobiet nie należę ale pamiętam , że miałam 2 razy tak bolesny okres szło ocipieć! teraz jest ok  tylko strasznie mnie wysypuje na twarzy przed okresem i do tego mam uderzenia gorąca to jest okropne. Mój mały też się rzuca po łóżku , a problem w tym że chce spać w łóżeczku tylko śpi u nas , wiercił się  , miejsca nie umiał sobie znaleźć i okazało się , że kolejne zęby wchodzą. Widzę , że u Was tez zwyczaj zamawiania mszy św. ja tego nie robiłam z moimi dziećmi wysiedzieć gdzies godzinę to naprawdę duży wyczyn, oszczędziłam sobie tego kłopotu.

morena i jak zdrówko ? wiesz często mi się zdarza , że chcę coś napisać a tuu wsiooo gdzieś uciekło , a właśnie co do odchudzania wiecznie coś tak jak piszesz tu święta , choroba ehhh ja też tyle czasu nie jadłam słodkiego , przyszedł roczek Adama to jak wzięłam się za tort to aż uszy latały , nażarłam się jak świnia , ojj chyba mi jest tak pisane mieć te 72kg  i nie mniej ....a wzrost 172 , a ciuchów jej  tyle pań  co mają puszystą figurę a jak super się ubierają przykład Gessler  babka dość przy sobie a kreacje super na niej wyglądają , tylko problem w tym jak ktoś nie ma gustu tak jak ja ....

LeeBee ja tort miałam śmietankowy z owocami , był bardzo dobry i lekki , zamawiałam tort z Rybnika ciastkarnia nazywa się Bulinek, mają też parę sklepów u nas w Raciborzu za duży tort zapłaciłam 65 zł z dekoracją , potem wrzucę zdjęcia.
Powiem Ci mi też było ciężko odstawić Adama do pokoju , czułam taki niepokój ale dobrze zrobiliśmy , małego przeniosłam do swojego pokoju już przed świętami Bożego Narodzenia , a w miejscu gdzie było łóżeczko stała choinka. Znam mamy , które od samego przyjścia do domu dają dziecko do osobnego pokoju. I tak Cię podziwiam , że masz chęci na ćwiczenia  bo u mnie wszystko szlag trafił...

Mirella Wszystkiego Najlepszego dla Mikołaja smile  racja wybór ciuszków dla chłopców w pepco jest ubogi , ale fakt taki że mają fajne cenowe okazje. Jak tam Twoje samopoczucie?   no własnie tak to jest z imprezami w domu wiecznie coś musi być , u mnie chyba z 3 szklanki sie potłukły , nie mówię już o myciu naczyń , porozlewanych napojach heh . Wiem co znaczy dziecko chore na własnych urodzinkach , Emilka w swój roczek miała zapalenie ucha i godzinę przed przyjęciem jechaliśmy do lekarza.
U nas też zęby idą i to trzy na raz ! mały strasznie marudzi i płacze , nocki są okropne bez Nurofenu się nie obejdzie.
Torcik piękny kolorowy ,a prezent super !!! no to mały ma radochę , jejku jakie te nasze dzieciaki już duże aż przykre to , że ten czas tak ucieka . Mmmmm ale mi smaka narobiłaś gdybyś tylko bliżej mieszkała już jestem u Ciebie na kawie smile A rowerek widać solidny myśmy kiedyś Emilce zamówili z Allegro coś takiego   Obrazek dodany przez użytkowniczkę  daliśmy za to 150 zł , badziewie takie już dawno na śmieciach leży , ale prawda też taka że moja córa nie oszczędza zabawek...

Jej piszę już tego posta z dobre 3 h , wiecznie coś....

a na dzień kobiet dostałam od P. 350 zł i mam zrobić z tym co chcę smile  więc mam w zamiarze kupić sobie , płaszczyk , buty, i jakieś ciuszki. Kwiatów nie chciałam , zaproponował kolację ale niestety nie było gdzie dzieci ulokować .

Adam nauczył się : posyłać buziaki, mówić "co to" i pokazuje paluszkiem słodziak mój kochany smile

4 624

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny smile
mirella - ten tort jest przepiękny, szkoda że w moich okolicach (tzn okolicach moich rodziców) takich nie robią, a rowerek świetny, widać że Twój synek ma radochę smile Tak, tak ja po chrzcinach też sobie obiecywałam że nigdy więcej imprez w domu i co? i roczek robię w domu. Chyba mi za mało teściowa dała popalić hehe, no teraz robię u mamy ale wiem że i tak będzie ciężko.

karla - wow, to hojnego masz męża, jestem pod wrażeniem, mój mi dał zestaw kosmetyków Dove kupiony na szybko w drodze powrotnej z kościoła, normalnie nie wiem czy się śmiać czy płakać.

No właśnie, ostatnio tak się strasznie pokłóciliśmy, że powiedziałam mu że uczucie między nami wygasło a nasz związek przypomina reanimację kogoś kto nie żyje od 30 minut i że gdybym teraz spotkała kogoś nowego nie wiem co by było. Wkurza mnie, że on w ogóle nie sprawia że jakakolwiek okazja jest wyjątkowa, ja nie czuję się wyjątkowa. Wczoraj cały ranek czekałam kiedy złoży mi życzenia, chodziłam, ubierałam dziecko, pakowałam rzeczy bo wybieraliśmy się do rodziców a on w ogóle chyba zapomniał i przypomniało mu się jak zamykałam drzwi na klucz, stoję z torbą i dzieckiem w ręce a on mi nagle mówi "wszystkiego najlepszego". Tu nie chodzi o to, że liczyłam na nie wiem jakie prezenty (choć dawałam mu do zrozumienia że nie mam ładnej bielizny) ale chciałam żeby on przygotował coś wcześniej a nie w pośpiechu od niechcenia. To samo było w moje urodziny i w Walentynki podobnie. To ja zawsze szukam prezentu, chowam go po szafach, w jego urodziny na piechotę darłam z dzieckiem po tort żeby czuł że to wyjątkowy dzień, a on? rozczarowuje mnie na każdym kroku. Nie wiem czy zabija go rutyna czy nie patrzy już na mnie w taki sposób jak kiedyś...smutno mi z tego powodu.

A nasz roczek dopiero 18 kwietnia bo ten klecha tak mszę mi zapisał, kurde jak mnie wkurzył, jak chodził po kolędzie to akurat byłam u rodziców i chciałam zamówić to mi powiedział, że za wcześnie, teraz że nie ma mnie gdzie wcisnąć, musiałam przekładać mszę za zmarłą ciocię i w to miejsce zrobić ten roczek. Nie dość że się wlekę tyle kilometrów żeby rodzina miała bliżej to ten mi jeszcze wydziwia, to samo było z chrztem i z moim ślubem, zawsze się nagada, że on nie wie czy może, a to zgody z parafii potrzebuje i powiedziałam sobie, że następną uroczystość robię u siebie i niech się wszyscy martwią jak do mnie dojechać bo ja mam dość tego włóczenia się po świecie i wydziwiania tego księdza, przecież mu płacę, ma małą parafię to się powinien cieszyć jak mu jakiś pieniądz ekstra wpadnie a temu wiecznie źle.

A wyobraźcie sobie, że dzisiaj wygłupiałam się z Marcelkiem i on tak mocno się śmiał, patrzę a on ma ząbek!!! Tylko tak dziwnie bo wyszła mu górna dwójka, jakoś tak inaczej niż zwykle rosną zęby dzieciom. Podejrzewam, że pchają się wszystkie naraz. To dlatego jest ostatnio taki niespokojny, ale jak na ząbkowanie to jest bardzo dzielny, mój mały bohater. Duma mnie rozpiera smile

4 625 Ostatnio edytowany przez mirella (2015-03-09 20:49:25)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny dziękujemy za życzenia, Mikołaj wysciskany i wycalowany :* Niestety jego święto przelecialo pod znakiem choroby.  Jutro idziemy do lekarza bo dziś już nie było szans się dostać. I przeszłam chwilę grozy... podawalam mu syrop i się tak zaksztusil że zwymiotowal I po chwili znów z niego chlusnelo. Musialam go kąpać,  biedny tak płakał a ja sama w domu, nawet ręcznika nie miał mi kto podać. Teraz śpi a ja mam urzygany wózek, koc, podloge ale niech sobie mój mąż to posprząta jak wroci bo już mam dość na dzisiaj.
Kobietka jak mylam małego to sobie o tobie pomyślałam samej w domu w takiej sytuacji bez żadnej pomocy. Na prawdę masz szczęście że masz rodziców przy sobie bo samej po tyle miesięcy w oczekiwaniu na męża byłoby wyzeaniem.

Jutro napiszę coś więcej.  Miłego wieczoru.

4 626

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

właśnie też roczek zakończyłam
a nawet nie mam zdjęć do wrzucenia na fb bo całe 4szt. zrobiliśmy big_smile
mój mały ładne prezenty dostał dużo zabawek trochę ciuchów i buty , samochodzik i spacerówkę parasolkę teraz jak znalazł będzie smile
i całkiem sporo kaski więc jeszcze mu coś kupię

ale wykończona jestem zupełnie jakbym jakiś maraton zaliczyła
na szczęście teraz dopiero mu pięć lat wyprawię ale to już na swoim i to dla dzieci zrobię
w końcu jego rówieśników u mnie w rodzinie sporo

dzień Kobiet wiadomo bieganie nad gośćmi tylko od rana sobie na spacerek poszliśmy zresztą teraz przez weekend była u nas piękna pogoda że żal w domu siedzieć

wychorować prawie się wychorowałam tylko gardło mnie boli co pewien czas

karla nie przesadzaj
ja też 70 kg mam a niższa od ciebie jestem
teraz z wypłaty parę fajnych ciuchów kupiłam więc jest szansa że i ty znajdziesz smile
no i twój mężu z prezentem poszalał

kawusi
a kiedyś mąż bardziej starający się był czy on może z tych co nie rozumieją że kobietę czasem trzeba zaskoczyć ?

4 627

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej mamusie! Ale tu się cicho zrobiło!? Czyżbyście tak samo jak Ja macie już dość wszystkiego? Powiem Wam że odkąd mam dziecko nigdy nie miałam takiego kryzysu jak dziś. Cały dzień gula stała mi w gardle i tłamsiłam płacz jak dziecko. Po prostu MAM JUŻ DOŚĆ! Młody od wczoraj ma antybiotyk którego w ogóle nie chce pić. Wszystko wypluwa albo się krztusi, syrop już odpuściłam bo nie mam juz cierpliwości się z nim szarpać. Do tego wstaje o 5 rano(!) o 8 idzie spać na godzinę a potem to góra pół godziny spania i przez kolejne 8 godzin ciągle na wysokich obrotach... Jestem wykończona fizycznie i psychicznie. Jakby jeszcze tego było mało, to przebiły mu się górne trzonowe czwórki i idą dolne. Normalnie Armagedon!
A ja czuję się jak wrak człowieka. Jakbym wyszła z jakiegoś rynsztoku a raczej siedziała w nim cały czas. Na ćwiczenia nie mam siły, wieczorem myślę tylko o tym żeby iść spać. Moja pora spania to teraz 21 i w ciągu dnia jak młody śpi to też mi się zdarzy zamknąć oko na choćby 15 minut bo czuję że padam na twarz. Jednym słowem kiepsko ze mną... Sory że tak tylko o sobie ale naprawdę mam doła jak nigdy.

A co u was?

4 628

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella Paweł ostatnio miał takie same objawy choroby. Zaczęło się wymiotami i gorączką powyżej 39 stopni. Na następny wieczór gorączka spadła do 38. Był jeszcze chory, ale nie poszłam do lekarza i po kilku dniach przeszło. Został tylko kaszel, ale poradziliśmy sobie z nim sokiem z cebuli.
Może nie dawaj Mikołajowi tego antybiotyku. Może mu wcale nie jest potrzebny. Tyle się słyszy o tym, że lekarze nadużywają antybiotyków. Obserwuj 2-3 dni. Będziesz widzieć w którą to stronę idzie.
Wierzę, że jest Ci ciężko. Choroba, zęby, nieźle dają w kość.

kawusia no to ząbki w końcu wychodzą. 

No a my w końcu kupiliśmy Pawłowi buty. Postawiliśmy na Emele. Niby ten Paweł taki typ, że wszędzie go pełno, ale jest bardzo niepewny w obcych miejscach i woli w wózku siedzieć. Choć jak już ruszył to się strasznie cieszył. smile
No i mam nadzieję, że nie zapeszę, ale Paweł od dwóch nocy przesyła od 20:00 do 6, a potem jeszcze do 7-7:30

4 629

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No i cały post poszedł w piz*u! Pieprzony komputer co chwilę się wyłącza! Jak widać u mnie kryzysu ciąg dalszy. Jestem już klebkiem nerwów!  Młody śpi a ja nie wiem co mam ze sobą zrobić. Jebła bym tym wszystkim i pojechała gdzieś w cholerę no ale nawet nie mam czym bo mój kochany mąż schował mi auto do garażu i nawet nie zapytał czy będzie mi potrzebne. No jasne,  ja to już jestem tylko od siedzenia w domu na dupie ważne że reszta się dobrze bawi.

LeeBee masz rację ztym antybiotykiem bilam się z myślami czy mu dać ale ostatnio mkaszelle brzydko a chce żeby wyzdrowial bo przyjęli go do żłobka od już i po chorobie chce go oddać. Pewnie dopiero się zacznie jazda bez trzymanki ale wyjścia nie mam. Teściowa po cichu z opieki nad małym się wycofuje więc jestem pod ścianą.
Wrzuć zdjęcie butów. A gdzie kupiliscie?
A co do nocy to pewnie jeszcze Pawel nie raz się obudzi ale będzie co raz lepiej. U nas śpi już całe noce ze średnio jedną pobudka na picie tylko to watawanie przed 6 daje w kość.

No i wszystkiego najlepszego dla Pawełka!  :*

4 630

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella to co się stało że jednak przyjęli Mikołaja.  Pamiętam że pisałaś że się nie dostał. Nie szkoda ci go już oddać skoro co mają jesteś jeszcze w domu? Czy musisz żeby mu miejsce nie umknęło?
Buty wrzucę później.

No i oczywiście jak się wczoraj pochwaliłam przesłanym nocami tak dzisiaj już wstałam chyba 3 razy smile

4 631

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Tak, zwolniło sie miejsce i dlatego muszę oddać go jeszcze w marcu żeby miejsce nie uciekło. Szkoda mi trochę ale będzie od 8 do 12 na początek więc szybko zleci a tak jak pisałam wcześniej wyjścia nie mam, a też nie chcę go od razu zostawiać na pełny gwizdek bo sama nie wiem jak on zareaguje na taką zmianę. Może się okazać że bedzie wył i wtedy to już w ogóle oszaleję i serce mi pęknie. Dlatego stopniowo chcę go przyzwyczajać. On raczej dobrze czuje się pośród dzieci i obcych ale przez ostatnie tygodnie zrobił się bardziej cycowaty i jak straci mnie z oczu to zaczyna jęczeć i nawet tata nie pomoże, więc mam pewnie obawy. No ale zobaczymy.

A z nockami tak jest, ale zobaczysz że będzie lepiej. W końcu mu się unormuje i będzie przesypiał coraz więcej.

4 632 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-12 21:53:41)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella wiem co czujesz ja przedwczoraj miałam dzień kryzysu , Emilia mnie do takiego szału doprowadziła , że płakałam jak małe dziecko wk*rwiłam się i trzasnęłam drzwiami , P. powiedziałam , że wychodzę i wrócę jak odetchnę, poszłam do sisi.
U nas też są nocki tragiczne , Adam pół nocy się wierci i marudzi , a wszystko wina zębów trza to jakoś przeboleć , niestety mam ten sam problem Adam też nie lubi podawać sobie żadnych leków, nawet przeciwgorączkowego , a jak ost mieliśmy okropnie gorzki antybiotyk to już  w ogóle na sam widok strzykawki uciekał , więc mój sposób żeby go podać było , włączenie muzyki na tel ,strzykawkę moczyłam w soku malinowym wtedy jakoś to szło. Muszę Cię ostrzec , pamiętam pierwszy dzień przedszkola u Emilki gdy ją zaprowadziłam  serce mi tak waliło tak ciężko było mi Ją tam zostawić , gdy tylko opuściłam teren przedszkola ryczałam jak głupia okropne uczucie ,miałam nawet wyrzuty sumienia czy źle nie robię, ale dzisiaj wiem że dobrze postąpiłam. Głowa do góry  i zdrówka życzę :*

LeeBee   to tak jest z tymi dziećmi pochwalisz , a na drugi dzień masz za swoje smile Adam jest  taki , że jak tylko wjedziemy do sklepu to zaraz wyrywa się z wózka , dobrze że są szelki bo bez tego nie dałoby rady , cwaniak wychodzi dołem , do obcych też jest ostrożny ale po dłuższym czasie się oswaja. Przyjęcie urodzinowe dzisiaj wyprawiasz czy w weekend? mam pytanko będziesz szczepiła Pawełka na odrę , świnkę , różyczkę ?

Musze się Wam pochwalić od przedwczoraj Adam zaczął chodzić , zaczęło się od trzech samodzielnych kroczków , wczoraj już przeszedł cały pokój , a dzisiaj sam wstaje i człapie , co prawda wygodniej mu na czworaka ale normalnie aż serce się raduje , w ogóle cwaniak z Niego wylał mleko z butelki , i wiecie co zrobił ?stanął ,wskazuje na to paluszkiem i mówi "co to "po czym  wziął swoje spodenki i zaczął to wycierać heh

Kawusia gratulujemy pierwszego ząbka ! smile 

Morena my też mamy tylko parę zdjęć z roczku , co z tego że mężu mój poszalał z prezentem jak nie mam czasu żeby iść sobie coś kupić ...

pogoda straszna się zrobiła , zimno ,deszczowo hmm miałam zamiar okna myć ale jak zawsze pogoda musi się zepsuć .

4 633

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny smile moje dziecko śpi więc mogę chwilę usiąść na tyłku. Zęby są już 2, zajrzałam mu ostatnio na siłę bo chciałam dokładnie zobaczyć. Jestem z niego baaardzo dumna, bardzo dzielnie to znosi, odpukać, ciekawe co będzie dalej.
U nas ostatnio zamieszanie życiowe, postanowiliśmy kupić mieszkanie (na kredyt oczywiście) no i teraz jeździmy dzień w dzień i oglądamy, przez to wszyscy jesteśmy wybici z rytmu a zwłaszcza Marcel bo przegapia drzemkę. Jutro znów jedziemy, ehhh nie jest to wszystko łatwe, ciężko coś znaleźć, no i długa długa droga przed nami jeszcze.

karla90 - gratuluję pierwszych kroków, takie momenty sprawiają, że człowiek ma ochotę wystawić głowę przez okno i drzeć się na całe gardło, że jego dziecko jest genialne smile

Lee Bee - my też ostatnio źle śpimy i wcześnie wstajemy, kiedyś to minie a wtedy pomyślisz sobie "a może drugie?" i wszystko zacznie się od nowa smile

mirella - podziwiam Cię, ja bym chyba nie zniosła napięcia jakbym dała małego do żłobka, może dlatego że on jest cyc w 200% i chwili beze mnie nie zniesie, a druga sprawa, że i ja nie potrafię go nikomu dać na dłużej, to chyba przez tą moją samotność tutaj, szczerze mówiąc nie wiem kto by to gorzej zniósł, Marcel czy ja ale chyba ja. Życzę powodzenia i wytrwałości, najgorszy zawsze jest początek, później już jakoś poleci.

4 634

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej mamusie widzę , że u nas cisza co za tym idzie?

U mnie ze zdrowiem nie najlepiej  ,katar , ból , gardła , przytkane uszy i ból głowy , oby nie znowu zatoki , wzięłam sobie już Vicks i mam nadzieje , że pomoże. W ogóle nastrój do dupy , a o pogodzie już nie wspomnę hmm mamy raptem 2 stopnie , a do tego zimny wiatr i deszcz , jest szaro, ponuro , najchętniej to nie wychodziłabym z łóżka.
Z Emilią idziemy do poradni pedagidiczno-psychologicznej jej zachowanie wykańcza mnie , już nie wiem co mam z tym dzieckiem robić...
Adam to mega zabawny gizd , taki mały cwaniak , jego pogaduszki , popisy są niesamowite daje tyle radości smile 

Kawusia kredyt ? no nieźle dość odważna sprawa , nie macie szansy dostać mieszkania z miasta?  ehh te życie jest takie ciężkie ...

4 635

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hallo ?

4 636

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla no to nieźle cie dopadlo. Teraz dużo osób choruje taki okres niestety. Oby szybko przeszło. My z małym też walczymy Z przeziębieniem Cały czas coś mu charczy i to z dnia na dzień gorzej.  A co z Emilka Że Znowu daje wam popalić?  Widzisz dwójka dzieci a tak różne emocje potrafią serwować. Musicie jednak skorzystać z pomocy bo Emilka to złożony problem.

A pogoda u nas taka sama. Niedawno wróciliśmy z imienin od teścia i chyba zaraz pójdę spać bo juz sił mi brak na cokolwiek. Objadlam się tylko i tyle z tego.
Nie
Kawusia no też podziwiam za odwagę, kredyt to dziś wyzwanie zwłaszcza jak jedno pracuje.  Ja się tego wystrzegam i z bankami wolę nie mieć nic wspólnego w tym temacie, no ale jak musicie to cóż... a może uda się tak jak karla radzi?

LeeBee napisz jak roczek się udał.

4 637

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

I jak mija południe?
Ja już od 7 na nogach , Adam nie dał pospać od 7 rano wołał "dada ,mama " , więc wstałam postawiłam na zupę , wczoraj wieczorem zrobiłam już pieczeń, więc obiad prawie gotowy.
U nas dzisiaj poprawa pogody , może się wybierzemy na spacer , nie cierpię w domu siedzieć ...
Tak teraz znowu okres choróbsk ehhh mam nadzieje , że mi dzieci oszczędzi ,swoje wychorowaliśmy się w styczniu i lutym.

Wczoraj poszłam w miasto żeby coś sobie kupić i co ? oczywiście NIC! sobie nie kupiłam bo co przymierzyłam to za ciasne , prześwitujące , albo wyglądałam jak worek kartofli no płakać mi się chce!!!! chyba się zgłoszę do programu GOKA to jest straszne co się ze mną dzieje ! ale za to Emilce pokupowałam ciuszków.
Mamusie mam ochotę co nie co zmienić swój wygląd i zrobić sobie odważną fryzurę , a dokładnie ta mi się podoba
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
problem w tym , że nie wiem jak będę wyglądać , mam twarz owalną boję się że wyjdzie efekt kluchy , a drugie to szkoda mi moich włosów teraz mam długość do pasa , w sumie włosy odrastają ale , no właśnie jest to ale...

Morena Ty mamuśka masz odważne fryzurki smile podziwiam

4 638

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Myśmy właśnie wrócili od rodziców, byłam u teściowej na imieninach i znów mnie wytrąciła z równowagi, ledwie doszłam trochę do siebie i dałam się nakłonić na wizytę tam a ona wyskoczyła z tekstem "ale żeśta się wszyscy spaśli" oczywiście powiedziała to na cały głos przy całej rodzinie, co to jest za baba, zero kultury i ogłady, powinna się cieszyć że po tym wszystkim tam pojechałam a nie dosrywać mi i jeszcze komentować wagę mojego dziecka, które wcale nie jest grube!!! Bardzo się zbulwersowałam, no i zepsuło mi babsko cały weekend.

karla - niestety na mieszkanie z miasta nie mam co liczyć, ja już miałam mieszkanie własnościowe (też na kredyt) i je sprzedałam a w tym momencie nawet nie jestem tu zameldowana, a kredytu się nie boję, staram się nie panikować bo inaczej nie mam szans na nic swojego a wolę spłacać kredyt niż nabijać komuś kieszeń wynajmując. A fryzurka fajna ale musisz mieć po 1 dobrego fryzjera, który Ci taką zrobi, po 2 musisz się liczyć z tym, że możesz się sobie nie podobać, krótkie fryzury zazwyczaj uwydatniają kształt buzi. Kilka lat temu zdecydowałam się na coś takiego i wszyscy mi mówili, że pięknie wyglądam a ja nie czułam się w tym dobrze i cierpiałam rok zapuszczając włosy. Ale to chyba kwestia mojej pewności siebie, która kuleje bardzo wink

4 639

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No to już po roczku.
W sobotę zrobiliśmy. Byli teściowie i moja mama z bratem (jednak przyjechał). Nic wielkiego. Kawa, tort i ciasto.
W sobotę też byłam z bratem na nartach. Pierwszy raz wyrwałam się z domu na tyle godzin hehe. Paweł został z moją mamą. Cieszę się, że spędziłam z nim trochę czasu.
Teraz mam za to doła sad dziś wyjechali i jest mi smutno. Jest mi źle, że nie mam ich przy sobie. sad

karla pytałaś o szczepienie MMR. Powiem Ci szczerze, że strasznie biję się z myślami. Z jednej strony się boję szczepionki, a z drugiej ewentualnych powikłań po chorobie.  A no i ostatnio czytałam, że podobno mają być wycofane szczepionki z firmy Merck (czy jakoś tak), więc tą raczej na pewno nie zaszczepię. W sumie ani świnka ani różyczka nie są groźne. Odra niestety przez to że wymarła w znacznym stopniu to nas trochę nią straszą, bo my tej choroby nie znamy. Nie wiem co robić. Na prawdę. Na pewno je opóźnię.

Fryzurka fajna. Kiedyś też miałam na taką "fazę", ale jednak się nie odważyłam. Kawusia ma racje, że krótkie fryzury uwydatniają buzię.
A jak ciuchów znaleźć nie umiesz to kochana kup sobie jakąś ładną bieliznę i fajne buty. smile
My wzstajemy codziennie 7:00-7:30. Tobie Adam dłużej śpi?

No i gratulacje dla Adasia. No i zdrówka

mirella buty to model E 1468-5 (mają poblokowane zdjęcia więc nie mogę ściągnąć żeby tu wkleić). podobały mi się takie żółte, ale stwierdziłam, że takie dziecko to nie raz glebę zaliczy i czubami zadrze, więc lepiej niech będą ciemne.

kawusia no to komplement dostałaś. Nie ma co! A co do mieszkania. To super, że w końcu będziecie mieć własne M. A kredyt? Przeciętna rodzina nie ma szans kupić mieszkania bez kredytu . I co w takiej sytuacji? Na wynajętym całe życie mieszkać? Wiadomo, że kredyt to jest zobowiązanie, ale jeśli przyjdą kłopoty to zawsze można sprzedać. Dlatego wydaje mi się, że akurat kredyty na nieruchomości są najbezpieczniejsze.

4 640

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kobity a Wy co????

Ale mi dziś Paweł stracha napędził. Przywalił w kant kartonu i taką czerwoną szramę ma na nosi i spuchł troszkę. Bałam się, że złamany i już na pogotowie chciałam jechać, ale pohamowałam emocje, popatrzyłam, pomacałam i chyba wszystko ok. Nie boli przy dotyku i nie jest krzywy.
Do tego pies sobie znowu łapę rozwalił. Tak mnie wkurzają te szkła. Ludzie to bydło. Mało tego, że śmiecą to jeszcze przecież nie można wyrzucić normalnie butelki w całości tylko trzeba ją roztrzaskać w drobny mak!!!! hmm No a ta moja znowu miała pecha.

U nas zapaliło się światełko możliwości przeprowadzenia do mojej rodzinnej miejscowości. Mąż znalazł (a raczej ja mu znalazłam) ofertę pracy, która by mu pasowała, a do tego spełnia wszystkie wymagania. Wczoraj CV wysłaliśmy. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.


mirella jak Mikołaj? Już lepiej się czuje? Wydobrzał?

4 641

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee no to miałyśmy podobny dzień grozy. Mikołaj dziś zrzucił sobie na palec u nogi wałek do ciasta i myślałam że go złamał. Ta ryczał jak jeszcze nigdy a ja tak samo jak ty chciałam już jechać z tym na pogotowie ale się opanowalam. Na pewno jutro będzie siny paluch, ale stoi nactejbstopie więc chyba nic oprócz potluczenia nie ma. Zdrowie w porządku dziś byliśmy na kontroli a od poniedziałku idzie do żłobka.

Ostatnio takie pustki tutaj ale powiem wam że ja mam takie kiepskie samopoczucie ostatnimi dniami że ledwo żyję. Moze to przesilenie. Też tak macie?

LeeBee no to trzymam kciuki, choć jak się uda to koniecznie musimy się spotkać przed wyjazdem bo potem to już kompletnie nie po drodze nam będzie wink

4 642

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. U nas też ostatnio słabe dni, Marcel więcej śpi a ja obiecuję sobie codziennie, że zrobię to czy tamto i kończy się na niczym, czeka na mnie góra prasowania i nie umiem się zmusić. A jak u was z ćwiczeniami??? Bo ja nie ćwiczę już prawie miesiąc, naprawdę brakuje mi energii. Ostatnio waga pokazała mi 67 kilo i płakać mi się chce, nawet myślałam o diecie Dukana ale chyba jestem za mało zdesperowana i za bardzo boję się konsekwencji zdrowotnych.
Wczoraj moja psica w parku uciekła mi i wybiegła prawie na drogę bo usłyszała głos dziecka na chodniku, tak się wystraszyłam, że jak wróciłam do domu to mi nogi jeszcze drżały z nerwów. Myślałam, że ją uduszę jak do mnie wróciła.
Ostatnio oglądałam mieszkanie, które mnie uwiodło, potrzebowałoby lekkiego remontu ale ma duży potencjał, no i w przyszłości jest możliwość zrobienia antresoli. Ale trochę się niepokoję bo właściciel chce dużej zaliczki i ma żądanie żeby kredyt był załatwiany przez jego znajomego doradcę finansowego, zastanawiam się czy nie chce nas oszukać biorąc zaliczkę i udając, że bank odmówił nam kredytu. Na dodatek nie widziałam go na oczy ani z nim nie rozmawiałam bo ponoć jest z Poznania a teraz przebywa za granicą. Reprezentuje go jakaś pani, która w zasadzie nie wiem kim jest. Trochę za dużo podejrzanych manewrów, albo ja jestem już zbyt podejrzliwa, kurde chciałabym to mieszkanie ale rozsądek mi podpowiada, że coś tu może być nie tak, albo ten właściciel jest bardzo bogaty i ma takie widzimisię albo trafili mi się naciągacze sad

4 643

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia szczerze to bardzo podejrzane z tym właścicielem mieszkania. Ja bym nie zaryzykowała. Znajdziecie na pewno inne równie ładne mieszkanie,  a nie pakujcie się jakieś podejrzane transakcje. 

Ja ćwiczę nadal, choć ostatnio mniej.  Jakoś strasznie słabo się czuję. Jak podczas ćwiczeń puls się podnosi to mi się słabo robi. Nie wiem czemu.  Ćwiczę więc spokojnie
Waga oczywiście nie spada. Od dziś dieta MŻ

4 644

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee ja też od dzisiaj staram się mniej pochłaniać, właśnie mam kryzys bo przyszła pora kiedy zazwyczaj jem słodycze. Ale muszę się trzymać. Pieczywo staram się zastępować waflami ryżowymi, ziemniaki ryżem itp. No i przede wszystkim muszę wykluczyć cukier a to w tej chwili najtrudniejsze dla mnie.
A widzisz efekty ćwiczeń? Bo szukam motywacji by znów zacząć romans z Ewą wink

4 645

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Efekty ćwiczeń widzę. Jeśli chodzi o kondycję to jest dużo lepiej. Mam więcej energii, spacery mnie nie męczą i ogólnie czuję się lepiej. Mięśnie też się zarysowują, ale przy tej mojej tkance tłuszczowej raczej słabo to widać. No, ale właśnie nie chcę przerywać ćwiczeń, bo wrócę znowu to tego zamulonego trybu życia.

4 646

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

W końcu zasiadłam przed kompem i mogę coś więcej napisać.

kawusia hmm... to co opisałaś i transakcje jaką wam proponują przed kupnem mieszkanie to faktycznie coś podejrzanego. Cwaniaków nie brakuje i ja byłabym ostrożna w szczególności że gościu sobie zyczy żeby kredyt był brany u jego doradcy finansowego. Co to w ogóle za propozycja?! Jaka różnica dla niego z jakiego banku będzie kredyt, przecież kasa w każdym taka sama. Pewnie chce dać komuś zarobić bo zgarnie za was niezła prowizję i do tego wasze koszty kredyty pewnie też wzrosną. A jak ktoś widzi że Wam zależy to myśli że się skusicie.
A co do psa to mi tez kiedyś wbiegł na ulicę bo zobaczył kota i o mało nie potrąciło go auto i autobus. Byłam bliska zawału więc wiem co czułaś.

Dziewczyny, ja mało teraz ćwiczę, częściej biegam bo nabawiłam się kontuzji i chyba to coś poważniejszego. Nie wiem czy to nie przez ćwiczenia z Ewką albo bo prostu starość się odzywa smile Niestety efektami nie mogę się już pochwalić, ale jak ćwiczyłam regularnie to było widać że jest lepiej. Teraz, jak wiem że nie ćwiczę to podświadomie widzę się grubszą niż byłam. No i moje samopoczucie jest marne, czuję się bardzo zmęczona. W ciągu dnia ucinam sobie drzemki razem z małym bo nie wyrabiam.

karla, kobietka, joanna a co u Was?

4 647

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny no zaczynam się niepokoić pustakami na forum. Wiem że ładna pogoda i pewnie korzystacie ale czas na posta może znajdziecie?!

Ja dziś byłam podpisać umowę do żłobka i od poniedziałku Mikołaj będzie miał nowe "mamy". Póki co nie jestem przerażona, ale zobaczymy jak to będzie po pierwszym dniu. A jedyne co mnie negatywnie zaskoczyło to menu. Np. do picia "sok Kubuś(!)", podwieczorek: "deser monte", drugie śniadanie "chleb z nutellą". Kto ustala takie chore jadłospisy! Normalnie jestem zszokowana! Moje dziecko nigdy nie miało w ustach tego świństwa nafaszerowanego samym cukrem! Bardziej niż to że będzie tam spędzał większość dnia przeraża mnie to jedzenie! Hitem jest jeszcze wafel "Grześ"! Tyle się mówi o zdrowym odżywianiu, aby wypracowac w dzieciach zdrowe nawyki żywieniowe a tu co? Placówka która powinna świecić przykładem truje dzieci. Jestem zbulersowana!!!

4 648 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-20 17:54:38)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

hej mamusie

Tak nasze forum ost mega ucichło, no ale myślę  ,że to chwilowe.
Dzisiaj zlatałam z dziećmi pół miasta , jak wyszliśmy o 9,30 tak dopiero o 14 byłam w domu. Niestety ale dzieci chore , Emilia zapalenie ucha , a zaczęło się od spaceru z przedszkola w poniedziałek , we wtorek zaropiałe oczy , a z środy na czwartek doszło ucho , więc łobuzica od środy w domu siedzi i  jest OMG ! Adaś też przeziębiony , ja to samo. 
Pogoda jest super , aż żyć się chce , tylko niestety trza siedzieć w domu.
Wczoraj był facet odpisać stan licznika z wody ( chodzą co mc.) i podaje 74 kubiki , facet patrzy na mnie i mówi : " w zeszłym mc tez było 74 , ma Pani sprawny licznik ? "  mówię , że tak i poszłam sprawdzić , niestety po odkręceniu wody licznik stał w miejscu i rybka yikes  mówię mu , że licznik nie działa ale nie wiedziałam  o tym , bo gdzie mi w głowie co chwila chodzić i sprawdzać czy licznik się kręci , a dojście do niego takie, że głowa boli , spanikowałam , on widząc moje zdenerwowanie uspokoił mnie i powiedział , że policzą mi średnią z zeszłego miesiąca , to się okaże ... 

Piszecie o przejściach z dziećmi widzę , ze to chodzi parami , u nas też była chwila grozy ! Adam zakrztusił mi się korkiem z butelki ! gotuję w kuchni , a ten stoi obok mnie , nie widziałam że znalazł korek nagle słyszę , że się dławi , cały siny i nie wiedziałam co ma w buzi byłam tak spanikowana cała się trzęsłam , zaczęłam Go klepać i Bogu dzięki korek wypluł , ale nogi miałam z waty !!!! oczywiście Emilia ost wrzuciła gdzieś korek , a Adam sokole oko musiał Go wypatrzeć

Mirella jestem w SZOKU po przeczytaniu menu ze żłobka !!!! no gdzie tyle słodyczy tak małym dzieciom , lada chwila,a próchnicy się takiej nabawi , że  lakowanie nie pomoże ! jeszcze dobrze wszystkie nie wyjdą, a psuć się będą, ja poszłabym na rozmowę z dyrektorem, to jest chore to u Emi w przedszkolu nie ma tyle słodyczy !

LeeBee trzymam kciuki , oby się udało smile  Adam budzi się o 7 rano więc pospać nie idzie , a teraz wychodzą kolejne zęby w sumie mamy ich już 9 i nocki są  ciężkie.

Kawusia  faktycznie gościu to podejrzana sprawa , dobrze to zbadaj albo szukajcie coś innego , pisałaś o antresoli to pewnie mieszkanie w kamienicy , wysokość mieszkania pewnie z 3 m ? teściowej na Twoim miejscu dojebałabym , powiedziałabym , że  jak się komuś dobrze wiedzie to i dobrze wygląda , dobrego ciałka nigdy za wiele ... a zresztą wypnij się na nią . Też mam chwile kryzysu , w lustro nie chce mi się patrzeć , ja wcale nie ćwiczę ,a miałam ! diety też nic , co chwila jakaś czekolada pęka.


W tym roku na 99%  jedziemy nad morze  i szukamy ofert , a jest tego tysiące  chcemy wynająć domek , może Wy macie jakieś sprawdzone miejsca i polecicie?

tak pora ogarnąć balkon i  zrobić miejsce na kwiaty big_smile

4 649

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Pogoda naprawdę super, momentalnie zapomniałam, że jeszcze tydzień temu zimno było, myślę o kupnie wiosennej kurtki bo mam przejściówkę ale z takim futrzanym kołnierzem, że w taką pogodę to aż śmiesznie wyglądam. Z tym mieszkaniem to ja się bardzo nastawiłam na nie, to nie kamienica, właśnie nowe budownictwo, ostatnie piętro w 3-piętrowym bloku, z możliwością adaptacji strychu. Mieszkanie piękne, ma taki swój klimat, skosy, okna dachowe, coś co bardzo lubię no i dzielnica jest super. Po rozmowach z tą kobietą trochę opadła mi panika, może rzeczywiście facet jest takim dziwakiem, no zobaczymy, w każdym bądź razie mam zamiar wszystko dokładnie sprawdzić, ludzi też sprawdzę jak się da. A jak zobaczę, że coś podejrzanego się dzieje to się wycofam. Mam nadzieję, że Bóg nade mną czuwa i łączy mi guzik z napisem ROZSĄDEK w razie czego.
Od 3 dni nie jem słodyczy i chleb zastępuję waflami ryżowymi, dziś zjadłam kaszę pęczak na obiad zamiast ziemniaków, tyłka nie urwało ale brzuchol się zapełnił, obym wytrwała.
karla90 - współczuję wam tych chorób, tak to jest z przedszkolakami niestety, trzeba przez to przejść. A teściowej powiedziałam dokładnie tak jak mówisz, że dobrze nam się powodzi. Ale co z tego jak ona nie rozumie słowa aluzja, pewnie nawet nie załapała, że nas uraziła. Żeby jeszcze sama była szczupła ale ma d... jak szafa trzydrzwiowa a komentuje cudzą wagę.
mirella - masakra z tym jedzeniem, to człowiek paruje marchewki, gotuje bez przypraw żeby dziecko zdrowo jadło a oni - instytucja, która odpowiada za tak małych ludzi, napychają te biedne maluchy cukrem i czekoladą. Ja bym chyba zanosiła własne jedzenie i kazała podawać pod pretekstem np uczulenia.

4 650

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

szczerze to nie mam siły na pisanie cały tydzień lataliśmy za kredytem i w czwartek podpisaliśmy cyrograf
do męża mówię że to nas bardziej zwiąże niż ślub big_smile

mój młody też ostatnio przywalił w nos i też aż się wystraszyłam czy go sobie nie złamał

no mirella jadłospis na kolana powala
ja swojemu małemu coś słodkeigo czasem dam ale przecież nie codziennie yikes
a potem się dziwią że nam się druga ameryka robi pod względem otyłości 

karla nad morze to może ten vollare.net
szwagierka moja była poleca komuś z dziećmi i sama się tam wybieram w tym roku smile

leebee gratuluję wytrwałości
tą wagą to się nie przejmuj mięśnie rosną smile
ważne że lepiej się czujesz

kawusia
uważaj przekrętów nie brakuje
z tym jedzeniem to od razu tak całkiem drastycznie nie przerzucaj się bo nie dasz rady
małymi kroczkami do przodu

czy wasze dzieci przesypiają całe noce ?
bo ja juz momentami nie wyrabiam młody mi się budzi raz dwa razy wstaje najpóźniej o szóstej
w dzień tylko raz śpi mam wrażenie że w końcu na twarz padnę sad

4 651

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

morena ja mam to samo z Mikolajem. Wstajemy w nocy min. raz a pobudki są np. o 5:30. Tak było dzisiaj z tym że w ciągu dnia śpi mi dwa razy po ok 1,5 h ale też nie zawsze. Wierzę ci że jesteś zmeczona bo ja mam to samo. Kogo nie spotkam to każdy mi mówi że widać po mnie to niewyspanie i aż mi głupio bo faktycznie pod oczami sińce mam jak po walce bokserskiej. Eh...
No to macie drugą przysięgę z głowy przed bankowcem złożoną hehe!  Zostaje życzyć wam tylko powodzenia w drodze do wlasnego "M".

Karla no to znów będziesz siedzieć w domu jak dzieci chore. Ja się już psychicznie na stawiam na częstsze wizyty w przychodni przy tym żłobku. Ale oby nie było tak źle.
A co do menu tej instytucji to po prostu zakaze dawania mu tych cukrów i już. Tylko czy będą tego przestrzegać to nie wiem. Normalnie nie mogę tego pojąć że dietetyk ustala taką dietę dla niemowląt.

4 652

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella ten jadłospis żłobkowy to jakaś paranoja. Ja tak jak morena czasem Pawłowi coś słodkiego dam. Dostanie jakieś ciasteczko czy ugryzie wafelka, no ale z tego co piszesz to w tym żłobku czekolada jest stałym elementem codziennego dnia (lub prawie codziennego). Żłobek jest państwowy? Ma swoją kuchnię czy catering?

Paweł śpi całkiem nieźle w nocy. Czasem się przebudzi raz (dziś było 2 razy), ale szybko zasypia. Czasem wystarczy wody dać, przykryć albo poklepać.

kawusia tak się ostro nie bierz za tą dietę, bo ci się szybko odechce. Ja jem wszystko (nawet słodkie) tylko mniej. Co najważniejsze to pilnuje przerw między posiłkami (czyli jem co 3h) i najpóźniej o 19. No i staram się, żeby co drugi posiłek był tylko przekąską. Dopiero teraz widzę jak ja często podjadałam. Non stop coś jadłam. Teraz też jestem dwie godziny po śniadaniu, a już tak mnie ssie w żołądku, że to tej pory to już bym dwa razy zjadła.

karla no wy z tymi chorobami to jakaś masakra normalnie. Wy to już limit do końca roku macie wykorzystany smile

4 653

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Żłobek jest panstwowy i ma własną kuchnię co dziwi mnie podwójnie że takie jedzenie serwuje. Nie wiem co to za problem zrobić dla tylu dzieci np. ryż z jabłkiem na podwieczorek zamiast "lubisia" czy to aż tak wiele pracy wymaga? Mikołaj rzadko je słodkie jak już to daje mu np. biszkopt do utartego jablka lub kawałek drozdzowki. Na jedzenie słodkiego ma jeszcze czas i póki mogę go ograniczyć to to robię. Nie wiem co zrobić... Czuję złość że tak faszeruje się dzieci i bezsilnosc bo nie mam wyjścia i żadnej pomocy babci w tej sytuacji.

LeeBee my tez wstajemy w nicy głównie po to żeby dać mu pić albo po prostu poklepac i śpi dalej. Szkoda tylko że tak wczas wstaje.

Ale dziś piękny dzień. Pewnie znów wybierzemy się na spacer i plac zabaw. Chodzicie z pociechami?

4 654 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-21 12:28:38)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No popatrz. A jeszcze niedawno jak gadałam z mamą o żłobku to ta mi mówiła, że tylko nie prywatny. Na pytanie dlaczego mówiła właśnie ze prywatne jadą na cateringu, a ci co przygotowują posiłki się nie zawsze znają na żywieniu niemowląt i małych dzieci
A w państwowym to jest kuchnia i jest odpowiednie jedzenie.  To muszę ją teraz na ziemie sprowadzić. Wierzę że jesteś rozdarta. Też bym była.

Powiem ci ze moja mama teraz przygotowuje posiłki dla przedszkola prywatnego i o żadnych takich słodyczach nawet nie wspomniała.  Jedyne słodkie posiłki to np. kisiel z owocami, naleśniki z dżemem, jakieś kluseczki itp.

Ewidentnie idą po bandzie w tym żłobku a kucharkom się gotować nie chce.  Może by trzeba było coś w tej sprawie zadziałać.  Może zgłosić ich jakoś anonimowo do Urzędu Miasta?  Niech ktoś się temu przyjrzy.

4 655 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-21 13:07:46)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Ehh co za nocka hmm  co pół godziny wstawałam jak nie do Adama to do Emili , gorzej jakbym miała dwa noworodki  w domu !  oboje dopiero uspokoili się koło 3 , ale co z tego jak Adam już o 6,30 wstał , i od rana sprzątanie itp itd, dzisiaj zaznaczyłam P. ,że wychodzę bo tego już za dużo , nikt do mnie nie przyjdzie żeby z kimś porozmawiać , P. już drugi tydzień pracuje do 18 , a w soboty do 13 i jestem cały czas sama w domu z tymi łobuzami idzie zwariować !

nawet nie mam czasu iść do kosmetyczki ....

u nas też super pogoda ale co z tego jak musimy w domu siedzieć hmm

Mirella  porozmawiaj z innymi matkami na temat jadłospisu , co one o tym sądzą , może wspólna rozmowa na zebraniu coś zmieni no bo to chore !!!

4 656

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee poniekąd Twoja mama ma rację. Catering dla przeszkoli i żłobków to jeszcze większe zło, bo dosyć że jedzą byle co to jeszcze często potrawy są zimne. No a państwowy żłobek jak i każdy inny (tak  mi się przynajmniej wydaje) ma przecież dietetyka który takie menu ustala, więc to nie jest wina kucharek bo one gotują to co im taki "specjalista" każe. Podrązyłam trochę temat i w necie wiele jest takich arytukułow na ten temat. "Mój" żlobek  nie jest odosobniony bo dużo takich placówek podaje dzieciom takie jedzenie, a nawet gorsze! Jak poczytałam że na obiad sa nuggetsy z frytkami to mi włosy dęba stanęły! Dobrze że mój syn chociaż obiady ma normalne - choć ta zupa pieczarkowa w jednym dniu to chyba lekkie przegięcie. Podpytam innych rodziców jak się zapatrują na takie menu. Też myślałam żeby zgłosić to do jakiegoś centrum oświaty w powiecie ale na razie zaczernę wiedzy u źródła czyt. pediatry i Pani dyrektor.

karla no to koniecznie musisz się wyrwać. Całymi dniami z dziećmi jeszcze chorymi to psychiatryk murowany. Ja tydzień temu miałam takie zmiany  że zmusiłam mojego męża do wzięcia urlopu bo już nie wyrabiałam psychicznie. Kurde, jaka szkoda że nie mieszkamy bliżej siebie. A kupiłaś sobie w końcu coś za kasę od męża?

Ja mam plany co do przyszłego tygodnia, jak młody pójdzie do żłobka to w końcu będę miała czas na jakieś zakupy. W końcu będe musiała odreagować tą rozłąkę więc psychicznie tylko męża nastawię niech drży zanim zaloguje się na konto bankowe big_smile

A dzisiaj byłam u siostry, pospacerowałyśmy z dziećmi i musiałam szybko wracać do domu bo Mikołaj był juz taki śpiący a w wózku na spacerze za Chiny nie uśnie więc musiałam się spakowac i jechać. W aucie oczywiście kimnął i śpi do teraz.

4 657

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie Dziewczyny,

przepraszam Was za taką dłuższa nieobecność. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że czytałam Was na bieżąco. Przed egzaminem nie miałam na prawdę czasu żeby tutaj się udzielać, nawał materiału, te słynne plotki przdegzaminacyjne co będzie napędzały to wszystko, a do tego nerwy niesamowite. Sam egzamin tak mnie zmęczył, że zrobiłam sobie tygodniową przerwę od laptopa, a pisanie z telefonu same wiecie jakie jest. Teraz Syn śpi, więc nadrabiam zaległości. Sam egzamin był okropny, nigdy więcej nie chcę do tego podchodzić. Poziom trudności to jedno, ale sama atmosfera, biegnący czas, którego było na prawdę mało. 3 dzień był najgorszy. Jak docierałam do hotelu wieczorem to padałam jak mucha i wstawałam po 7 żeby o 9 znów pojawić się na sali egzaminacyjnej. Synek został z moją Mamą, więc byłam chociaż o niego spokojna.

Po tygodniu przerwy od internetu, laptopa postanowiłam wyprzedawać ubranka po Synku. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu gromadzić. Mimo tego, że chciałabym mieć kiedyś drugie...chociaż w mojej sytuacji to wielce odległe plany, to uznałam, że wtedy i tak ma się ochotę kupować jakieś ciuszki, a że dziecko założy je tylko kilka razy to po co to wszystko ma leżeć. Zawsze te parę złotych mogę przeznaczyć na zabawę czy jakieś ubranko dla Synka albo chociaż odkładać mu do skarbonki.

U nas tak poza tym wszystko w porządku...raczej. Nie chcę po raz kolejny pisać o sytuacji z teściami, ale przez to zaczynają się chrzanić moje relacje z rodzicami. Po prostu szkoda słów. Tak poza tą sytuacją miałam szczepić Synka na odrę świnę różyczkę, poszłam z nim do lekarza....i mnie nastraszono ospą. Podobno panuje ospa, a on miał maja krostkę na klatce i mamy obserwować przez weekend co się rozwinie. Na szczęście nic się dzieje. Pojawiły się drobne kropeczki (3) na brzuszku, ale ospowe to nie jest. Podejrzewam potówki, bo ostatnio jest tak ciepło i nie mam pojęcia jak go ubierać, więc może za grubo go ubrałam. Po egzaminie znacznie więcej czasu mam na spacery itd. Ostatnio Synuś biegał sam po boisku i kopał piłkę :-) Za dziećmi biega na placu zabaw, zaczepia wszystkie dzieci , bez względu na to czy po ile mają lat. Zauważyłam, że zrobił się bardzo śmiały. Największy problem mam jednak z wprowadzeniem "dorosłych śniadań". Chyba za bardzo przyzwyczaił się do mleka na śniadanie. Kanapek nie chce jesć, ledwo weźmie do buzi i udaje, że się dławi. Potrafi gryźć, bo w dzień potrafi zjeść kawałek chleba, schabowego podkradnie z talerza, rano widocznie nie chce jeść. Chociaż przełamał się ostatnio na jajecznicę na parze i dzisiaj zjadł kawałek chlebka, ale suchego, bez masła itd. A zapomniałam napisać, że ....on waży już 13700g!!! No, ale podobno jest też wysoki, ma 82 cm, więc lekarz żadnej nadwagi nie widzi.
Tak piszecie z tymi chwilami grozy i już myślałam, ze to moze ja nie potrafię dopilnować dziecka, bo już nie raz nogi miałam jak z waty. Jednak to wystarczy chwilka, odwrócę się a on juz z nożem biegnie, młotek z szufaldy wyciągnie, przewróci się i udarzy w kant....wiecznie coś.


LeeBee bardzo się cieszę, ze roczek się udał ....no i przede wszystkim, że brat się zjawił, bo miałaś wątpliwości co do jego obecnosci. A prezent miał? Fajnie, że trochę się oderwałaś i odpoczęłaś na nartach. Mimo wszystkie jakie rodzeństwo by nie było, to jednak jest rodzeństwo smile A gdzie chcecie się przeprowadzić (nie wiem skąd pochodzisz)? Coś już więcej wiadomo, że ma to szansę powodzenia w najbliższym czasie?

Mirella no jadłospis w żłobu jest straszny. ja nie twierdzę, że dziecko powinno się wychowywać bez słodczy, ale żeby tak cały czas dawać? Ehhhh zupa pieczarkowa....byliśmy w styczniu w górach i w hotelu pan mnie poinformował, ze dziecko też jest wliczone do posiłków i czy on an pewno ma słoiczek mi podgrzać, przecież chociaż zupkę dziecko może zjeść - dzisiaj jest grzybowa!!! Najgorsze jest to, ze cały czas się staramy robimy jak najlesze obiadki, ograniczamy słodycze, a okazuje sie, że jak sytuacja nas zmusi trzeba oddać dziecko do żłobka i dziecko dostaje jedną wielką porcję cukru! ja bym na pewno tego tak nie zostawiła i coś z tym zrobila, pewnie najpierw bym rozmawiałą z dyrekcją czy to nadzoruje jakiś dietetyk itd. Właśnie ciekawe co na to inni rodzice. Po takim jadłospisie to się okaze, że po roku chodzenia dziecka do żlobka przeistoczy się w kulkę!

Karla ja się nie zgadzam! Precz z chorobami! Tak mi Was szkoda sad Musisz koniecznie wyjść, chociaż na troszkę sama. ja wiem po sobie, że dwa dni siedzenia w domu z jednym urwisem daje w kość, a co dopiero przy dwójce. Podziwiam Cię naprawdę dziewczyno, jesteś i tak bardzo silna! A jak Twoje relacje z P.?

Kawusia co ja mam Ci napisać odnośnie teściów....no chyba jedno się ciśnie na usta....prostactwo. I tak Cię podziwiam, że tam jeździsz. Zastanawiam się tylko czym sobie zasłużyłyśmy na takich ludzi, bo i moi i twoi to nadaja się do jednego worka. Mężowie zresztą też. Odnośnie tego co pisałaś co zrobił Twój w dzień kobiet, to też miałam o to potworny żal do swojego. Ja się zawsze staram żeby zrobić jakaś niespodziankę, coś schować, wyjąć w niespodziewanym momencie żeby było miło, zaskoczyć, a ten jakby od niechcenia....bo ma urodziny czy jakieś inne święto to muszę...., ale najlepsze jak jest na statku, bo wtedy nic go nie interesuje. Był na statku i jest ze wszystkiego zwolniony. Dopiero po mega wielkiej awanturze poznał pocztę kwiatową. Wiesz to nie chodzi o prezenty itd, ale to podejście takie od niechcenia. Mi wystarczy żeby w urodziny zrobił kolację czy nawet kupił tort i żebyśmy razem zjedli po kawałku do kawy, którą by zaparzył....ale wyjsc do sklepu jeszcze po tort....no za wiele. A rok temu to mnie do szału doprowadził, bo złożył mi życzenia w urodziny - wszystkiego najlepszego, w drodze jak jechaliśmy z dzieckiem do lekarza! Za to dla matki to latał po całym mieście prezentów szukał,bo urodziny ma. Co do mieszkania to nie wiem czy bym się skusiła, mój ojciec zapewne tak, bo on zaraz bo to tłumaczył, że to nic nienormlanego itd i pewnie po raz kolejny się naciął. Już tyle razy co się naciął to tylko mnie nauczyło, że zawsze, gdzie widzę coś dziwnego nie ma co dalej brnąć i podpisywać jakiekolwiek umowy. Po drugie na co dzień w sądzie widzę tyle "dziwnych" przypadków, że aż się wierzyć nie chce, ze ludzie tak oszukują.

Morena no to drugie wesele was czeka przez kredyt, to przecież taka odnowiona przysięga smile Gratuluje, ze w końcu za wami ten krok i życzę szczęścia i bezproblemowej spłaty. Wiesz co z tym przesypaniem nocy to różnie, zazwyczaj budzi się, bo coś mu przeszkadza i śpi dalej. Chociaż ta noc była tragiczna. Wierzgał, kręcił się, rozkopywał, szarpał mnei za włosy, kopał, płakał, bardzo mało spaliśmy i już po 7 była pobudka.

Joanna sto lat dla Klaudusi :-) Co u Ciebie laska?

4 658

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kobietka a kiedy wyniki tego egzaminu? Najważniejsze że masz już to za sobą. Teraz musisz odpocząć bo chyba wiele zdrowia i nerwow cię to kosztowało.A co z relacjami z Twoimi rodzicami?  O co mają pretensje? Jakbyś dziewczyno mało miała zmartwień to jeszcze to...
A synus musi być pocieszny :*

A ja pół godziny temu zostawiłam moje dziecko w żłobku. Na początku chciał uciekać jak te wszystkie dzieci się na niego rzucily i myślałam że się zacznie histeria. Ale Pani wzięła go na ręce, przez minute był bardzo zdziwiony a potem zaczął się bawić jej guzikami i już się śmiał. Ja jakoś nie przeżywam tego,  wiem że jest w dobrych rękach a  z dziećmi na pewno się dogada. Co do tego nieszczesnego menu to kazalam paniom rozcienczac kubusue i inne takie i zakazalam dawać słodkie. Jak na razie bomba cukrowa go ominie bo nie będzie go na podwieczorkach na których to są serwowane. Teraz muszę się zastanowić co zrobić z wolnym czasem smile

Karla jak zdrowie u was?  Joanna jak po roczku?

4 659

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella wyniki będą w kwietniu, z pewnością Wam napisze jak będą, ale nie nastawiajcie się proszę na gratulacje......jest ogólnopolska akcja załamania, bo to co podało w rozwiązaniach ministerstwo ni jak sie ma do tego co ludzie mieli na sali. Wiesz co z rodzicami to jest ten problem, że pod moją nieobecność jak byłam na egzaminie przyjechał nagle teść, na drugi dzień przyjechali razem, też jak mnie nie było, bo nagle chcieli wnuka zobaczyć i mój ojciec już wielce podjarany chodzi, że oni ich tak miło zaskoczyli, że nawet....uwaga....o mój egzamin zapytali. Później jak ja byłam w domu już się nie pokazywali. Aż w tą sobotę zadzwonił do mojego ojca teść czy on może przyjechać i się wtedy zaczęło....bo mi się nie podoba to, że wiadomo o co chodzi, a po prostu nie może umówić się ze mną tylko z moim ojcem. A on zamiast może zapytać chociaż mnie o zdanie oznajmia mi, że mam być w domu bo oni chcą przyjechać. Nie obchodzi go nawet to, że akurat byliśmy umówieni. Moj ojciec oczywiście stwierdził, że jego może nie być, ale ja na pewno będe, więc niech przyjeżdżają. A potem wraca od kolegi i przychodzi mi o nadaje na teściów jacy to kretyni, bo z kolegą zaczęli ich temat i się zaczęła kłótnia, bo albo w tą albo w tamtą i niech nie zmienia zdania co 5 min na ich temat. To dobrze, że nie przeżywasz tak tej rozłąki z Synkiem. Ja wczoraj byłam u znajomych i rozmawiałam właśnie o żłobku, przedszkolu i chciałabym żeby dziecko jak najszybciej poszło do przedszkola. Ma kontakt z rówieśnikami, a nie tylko wśród dorosłych no i przede wszystkim staje sie bardziej samodzielne. A kiedy wracasz do pracy? Skoro ominą Mikołaja podwieczorki i ograniczą w między czasie słodycze to nie jest tak strasznie z tym wyżywieniem smile
Ehhhh Mirella jak to co zrobić z wolnym czasem? Na zakupy, do kosmetyczki!

4 660

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka może nie taki diabeł straszny i pozytywnie się (i nas) zaskoczysz wynikami. Trzymamy kciuki żeby się udało wink
A Twój ojciec to czyją trzyma stronę? Bo jak na razie to chyba nie Twoją. Co to w ogóle za umawianie za twoimi plecami, to oni sami nie umieją tego załatwić?! Ojciec nie wie ile przez nich przeszłaś? A co na to Twoja mama? Może niech pogada z nim bo sam się chłop miota i nie wie czyją stronę trzymać a tu chyba sprawa jest oczywista.

Młody ze żłobka odebrany i mial mały kryzys. Jak przyszłam przed 13 po niego to siedział taki smutny z Panią na sofie i tak smutno się patrzył, nawet się nie ucieszył jak mnie zobaczył. Ale zaraz humor mu wrócił i cała drogę do domu dyskutował. Na obiad zjadł ponoć troszkę ryżu z jabłkiem więc w domu dostał poprawkę i śpi. Mogą zacząć się teraz schody z tym żlobkiem bo czuję że bedzie coraz gorzej... Obym się myliła.

A mnie jakaś senność teraz ogarnęła. W sumie mały w nocy dawał w kość i w ogóle się nie wyspałam więc się organizm upomina. Chyba się zdrzemnę na minutkę. wink

4 661 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-23 21:54:38)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kobietka w końcu możesz odetchnąć smile No i musisz być dobrej myśli. A tak z ciekawości to co to za egzamin? Aplikacyjny? Dużo od niego zależy jeśli chodzi o Twoją przyszłość zawodową? Planujesz powrót do pracy czy na wychowawczy jednak idziesz? Pewnie się strasznie stęskniłaś za Ksawciem. A teście..... No cóż..... Powiem Ci, że zaczynają przypominać teściów mojej koleżanki. Jej mąż też jedynak. Pamiętam jak wszyscy w koło jej mówili, że powinna odpuścić. A ostatecznie się okazała, że teściowa miała na poważnie problemy psychiczne, a do tego nadużywała alkoholu. Wylądowała w psychiatryku i trochę ją doprowadzili do porządku. Teraz jej znacznie lepiej.

Mówisz, że Ksawery zrobił się odważny. To Paweł wręcz przeciwnie. Taki straszek, że w obcych miejscach to się trzyma mojej nogi. Dziś nawet był przerażony jak szłam z nim po schodach (bo winda nie działała).
Ja pochodzę z Ostrołęki (120km od Warszawy w stronę mazur). Z oferty się nie odzywają na razie, ale jutro mąż jedzie na inną rozmowę do Katowic.

mirella Ty to jesteś mama ze zdroworozsądkowym podejściem. smile Czekałam jak na szpilkach aż dasz relacje z dnia po, bo cały czas miałam Mikołaja w głowie. Tak mi go szkoda. No, ale w końcu przecież tyle dzieci chodzi do żłobków i wręcz lubią tam przebywać. Trzeba dać tylko dziecku kilka dni na poznanie Pań, dzieci i ogólnie miejsca. I w sumie to dobrze, że tak szybko poszedł. Przede wszystkim dlatego, że tak jak piszesz teraz chodzi na 5h a nie od razu na 8-9h, po drugie możesz zareagować w każdej chwili, no i ewentualne pierwsze choroby nie będą rzutować na Twoją pracę.
Mnie też w końcu czeka żłobek, więc nie ma co demonizować, a niestety nam mamom to chyba zawsze się wydaje, że na wszystko jest jeszcze czas.

A ja wam nie opowiadałam. Mała afera u nas w bloku była. Mogło dojść do tragedii. Sąsiad wracał z córką z przedszkola. Mała wpadła do klatki i zawołała windę. Kiedy winda przyjechała otworzyli drzwi i dziewczynka wsiadała. Wtedy winda ruszyła do góry. Dziecko się zachwiał, spadło i zawisło na łokciach. Na szczęście ojciec ją ściągnął. Okazało się, że na górze facet coś naprawiał, ale był pijany i nie zablokował drzwi. Była policja i gościa zatrzymali.

4 662

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee to już był końcowy państwowy egzamin po aplikacji, dający mi po jego zdaniu uprawnienia adwokata. Nie ukrywam, że sporo od niego zależy, bo albo zostanę prawnikiem tylko po studiach i skończonej aplikacji albo zostanę adwokatem. Na dzień dzisiejszy zawiesiłam działalność na 3 lata w związku ze sprawowaniem opieki nad dzieckiem, tylko nie dostaję żadnego zasiłku z tego tytułu, mam jedynie opłacane składki przez państwo. Odwiesić ją mogę w każdej chwili.
A co to za historia z teściami Twoje koleżanki?
Synek zrobił się odważny, ale to  nie jest tak, że lecid o pierwszej lepszej osoby. Odważny, bo bawi sie z dziećmi, biega za nimi na placu zabaw, zaczepia w wózkach, jak jestem z nim to i do dorosłych się pouśmiecha z daleka, co niektórym da cześć i nawet do niektórych pójdzie na ręce, ale to sam wybiera do kogo. Są osoby, że zaczyna kwilić jak tylko się gdzieś pokażą i jak za dużo ludzi to też nie dobrze.
W tygodniu chyba będe u ortopedy to dowiem się jaki kupić buciki Synkowi, bo nie mam pojęcia jakie wybrać na wiosnę. Czy kupić Emele czy jakieś adidaski.
Hmmm to fajna lokalizacja byłaby tez dla Was stolica smile Nie dziwię Ci się, że chcesz być bliżej mamy, brata. Trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że uda Wam się szybko coś załatwić w tej kwestii.
Chyba podobnie jak Ty przeżywałam dzisiaj pójście Mikołaja do żłobka, nawet koleżance opowiadałam o tym na spacerze smile

O matko az mi ciarki przeszły jak napisałaś o windzie. Jacy ludzie są lekkomyślni, przychodzą pijani albo na kacu do pracy i nie zastanawiają się nad konsekwencjami swojej niedyspozycji wobec innych. Brrrrr takich to bym wytępiła

4 663

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Mój synuś wczoraj skończył rok, cały dzień chodziłam i wspominałam poród, w sumie nie planowaliśmy nic robić bo oficjalna impreza dopiero 18 kwietnia ale przyjechali chrzestni i moi rodzice i impreza nam się zrobiła. Dobrze, że miałam takie przeczucie i się przygotowałam bo byśmy słone paluszki jedli smile Najbardziej rozczuliła mnie moja chrześnica (11 lat), która wyjęła 50 zł ze swojej skarbonki i włożyła Marcelkowi do koperty:) Za to oczywiście moich teściów nie było, bo i po co. Pewnie jeszcze się dowiem, że są urażeni że ich nie zaprosiliśmy, wiem to na 200%...
Z tym mieszkaniem to nie wiem sama, póki co cisza, pewnie nic z tego nie wyjdzie. Ja się tak napaliłam bo to super dzielnica, nie kręcą się podejrzane typy, ławeczkowe pijaczki itd, mieszkanie też ma klimat, ja się cały czas rozglądam za czymś ale albo jest totalnie do remontu albo cena taka że z butów wyrywa. Ostatnio oglądaliśmy piękne mieszkanko, 3 pokoje po totalnym remoncie, ładne ustawne pomieszczenia nie za duże nie za małe ale co z tego jak w wieżowcu koło ruchliwej ulicy, z drugiej strony widok na śmietnik i parking ani grama zieleni pod blokiem, placu zabaw brak za to dresiarzy i wielbicieli Radia Maryja dostatek i na koniec dowiedziałam się że czynsz około 700 zł, no powtórka z mojego poprzedniego osiedla, nie chcę drugi raz tego przechodzić. Ręce mi opadają, niby jest tych nieruchomości multum a jak człowiek szuka to się okazuje, że wszystko jest nie takie. Oglądaliśmy też piękne mieszkanko w fajnej okolicy, no ale 2 ciasne pokoiki, ja nawet byłam skłonna brać ale mój M nie bardzo, i jak przemyślałam to rzeczywiście ciasno na nas i perspektywę powiększenia rodziny o jeszcze 1 członka. Przydałyby się 3 pokoje, ehhh już mnie momentami głowa boli.

mirella, ja Cię naprawdę podziwiam, ja jestem życiową ciepłą kluchą, pewnie zostawiłabym Marcela w żłobku i wyłabym cały dzień w poduszkę, kurde czuję się jak totalny mięczak przy Tobie.

kobietka86, fajnie, że masz taki prestiżowy zawód, gratuluję samozaparcia, naprawdę trzeba mieć głowę na karku żeby Prawo skończyć. Zawsze zazdrościłam ludziom, którzy wiedzieli do czego dążą zawodowo, ja nigdy nie wiedziałam i do niczego nie doszłam. A nasi teściowie to chyba jakieś zagubione rodzeństwo smile mężowie zresztą też, chyba mamy podobny gust albo podobnego pecha, hehe smile

LeeBee, to widzę, że ogólnie uparłaś się na zmianę miejsca zamieszkania, to wielkie zmiany Cię czekają, a gdzie teraz mieszkasz i czemu nie chcesz tam mieszkać? Pewnie gdzieś pisałaś ale mi uleciało. Przepraszam.
Z tą windą to scena jak z horroru, współczuję temu dziecku że musiało taki stres przeżyć, pewnie będzie mieć uraz do wind, a do tego "fachowca" to mi słów brakuje, nienawidzę takiego braku odpowiedzialności i w głowie mi się to nie mieści.

4 664

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Miło mi że jesteście z nami myslami w tych pierwszych żłobkowych chwilach ale powiem Wam że nie jest źle. Dzisiaj mały był na 4h, jak przyszłam po niego to nawet nie zareagował tylko dalej bawił się z dziećmi. Ogólnie jest bardzo pogodny, dzisiaj zjadł (ponoć) obiad z dwóch dań i pospał 1,5h więc sam pobyt szybko mu minął. Co innego mnie... Ledwo zdążyłam posprzątać, wyjść z psem i zrobić farsz na gołabki a już trzeba było się zbierać po niego. Powiem wam nawet że cieszę się że mam trochę czasu dla siebie. W domu jest zawsze tyle do zrobienia i aż na nowo odkrywam przyjemność z gotowania wink

LeeBee jak czeka Was też żłobek to nie ma się co stresować. Dziecko nawet jeśli bedzie płakać na początku to się przyzwyczai a jak nie ma się wyjścia to musimy to przeżyć. Ja dziś zobaczyłam takie maleństwo 4 miesięczne i aż mi się smutno zrobiło bo wyobraziłam sobie jak tej matce musiało być ciężko zostawić takiego szkraba w obcych rekach. Ale pewnie nie miała tak jak większość dzieci w takich placówkach na kogo liczyć.
A z tą windą to aż strach pomyślec gdyby to dziecko było same. Takiego to za kratki bym wsadziła. Mała może mieć traumę do końca życia. My w bloku też mamy windę i kiedyś przyjechała na moje piętro drzwi się odblokowały ale w środku ciemno. Zanim wjechałam wózkiem to sprawdziłam nogą czy oby na pewno jest bo raz czytałam o takim pzypadku że babka z dzieckiem wpadła do szyby windy bo była przekonana że w windzie światła nie ma a tu windy nie było. Trzeba mieć oczy w dupie i być czujnym na każdym kroku.

kawusia A ty sie teściami nie przejmuj. Ważne że urodziny się udały i że gości godnie przyjęłaś wink

Kurde muszę kończyć bo  mój mąż idzie na trening a tyle bym jeszcze napisała.... Może nadrobię wieczorem.

4 665 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-24 18:50:38)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej  jestem wykończona i jeszcze jak na złość pisałam posta i strona  się cofnęła , no szkoda słów . Nocka była okropna nic nie spałam  Adaś całą noc przepłakał , wymiotował , gorączkował ehh . Wczoraj byłam z dziećmi u lekarza bo z Adamem coraz gorzej  , dostał antybiotyk , powiększone węzły chłonne, zapalenie gardła , wymioty, wodniste kupki , gorączka 39, kaszel ,oczka zaropiałe, uszy zaczerwienione  no jedno wielkie multum chorób jeszcze tak chory nie był , tak mi Go szkoda sad 
Wczoraj myślałam , ze nerwy mi puszczą i przełożę Emilię przez kolano u  lekarza,  co chwila drzwiami trzaskała , buty ściągała, kredki porozrzucała , uciekała , do tego jeszcze Adam zaczął wymiotować i nie wiedziałam co mam robić , mało brakowało , a stanęłabym na środku i zaczęła płakać z bezsilności jak małe dziecko.

Teraz oboje zasnęli więc mam czas by pożyć trochę forum ...

Mirella no mamuśka podziwiam Cię !!!! tak jak wcześniej pisałam , ja po zaprowadzeniu Emilki do przedszkola ryczałam jak małe dziecko , a wyrzuty sumienia miałam chyba z 2 tyg ! teraz to dziękuję Bogu , że poszła !  Żłobek wyjdzie małemu na dobre , a Ty korzystaj , sklepy , kosmetyczka smile

LeeBee no właśnie słyszałam w wiadomościach o tej dziewczynce w windzie  , i zaraz jak usłyszałam , że Rybnik to Ty mi się przypomniałaś smile  Adam jest tylko przez chwilę nieśmiały ale to tez zależy od humoru jaki ma , bo ost to sam zaczepiał chłopaka(wyglądał na  17lat )  u lekarza  hehe

Kawusia ja najchętniej też zmieniłabym mieszkanie mam 62m? i dwa duże pokoje , co prawda spokojnie dałby się zrobić trzy ale widok z okien mnie poraża, kiedyś już tu wstawiłam zdjęcie mojego widoku za okna no nogi się uginają , raptem niecałe 10 m stoi duży obskurny blok , jeden drugiemu w okna zagląda , identycznie jak w Wenecji ... jedyny plus , to że mam balkon 7m? i jak już jestem na tym balkonie to po bokach mam widok na drzewa , w kredyt nie chcę się pakować boję się cholernie . Ostatnio oglądałam program "Nasz nowy dom " i była tam rodzina co mieszkała w dawnym budynku gospodarczym było ich 7  najmłodsze dziecko miało 5 mc a najstarsze 18 lat ,matka sama je wychowywała , mieli dwa pokoje ale tak małe ja nazywam to króliczoki  , bez łazienki i ubikacji , w kuchni stał tylko piec którym się grzali , kąpali się w misce ,  podejrzewam , że gdyby miała takie mieszkanie jak ja to kobita skakałaby z radości i w dupie miałaby ten blok na przeciw więc powinnam być zadowolona z tego co mam , ale no właśnie ja zawsze mam ale...
Wszystkiego najlepszego dla synusia smile :*

kobietka och tak mamusia teraz możesz trochę ochłonąć , ale znowu czekanie na wyniki tez daje o sobie znać , ja jestem dobrej myśli smile będziemy świętować . Relacje jakie tu opisujesz to naprawdę pomału scenariusz filmu " mody na sukces" heh zachowują się jak dzieci ... no bez komentarza..
Z Twojego synusia to kawał chłopa , Adam zatrzymał się na 12 kg ... a potówki też często miewamy, na pierwszy rzut oka idzie pomyśleć , że to ospa. Adam również zaczyna i kończy dzień na mleku , no i zdarza mu się obudzić jeszcze o tej 2-3 w nocy i chce mleczko. Ale na Bebiku jest napisane żeby junior dziennie dwa kubki mleka wypił , Emi jak tylko skończyła roczek to odstawiła mleko , dużo też znam koleżanek co podają dziecku zwykłe mleko z kartonu , ale w tym więcej wody niż mleka więc ja na to się nie piszę.Relacje z P. na no ok tylko szczerze to teraz mało co rozmawiamy ,a raczej mijamy się , późno kończy pracę , tu dziećmi trzeba się zając tu coś posprzątać i tak tak to wygląda , ale z soboty na niedzielę wyszłam do kuzynki i wróciłam z pogawędek o 2 w nocy, więc trochę moje napięte emocje się rozluźniły.

A właśnie przyszedł mi rachunek za wodę no i faktycznie policzyli średnią z ost miesiąca więc jestem spokojna smile

Któraś z Was pytała co sobie kupiłam , ha a no właśnie NIC !!!!! kasa, która była dla mnie przeznaczona poszła na ciuszki dla Emi i pojawiły się inne duperele , tak o to właśnie wyglądają moje zakupy dla siebie .....żenada ... zresztą co idę do sklepu i coś przymierzam to albo wisi , albo za ciasne wkurzam się i wychodzę..

4 666 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-24 19:36:36)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka o widzisz. To ja nawet nie wiedziałam, że prawnik a adwokat to co innego. Dobrze wiedzieć.
A z teściami (a głównie z teściową) koleżanki to było tak, że zanim wzięli ślub to ją obrażała. Koleżanka pochodzi spod Krakowa, natomiast jej mąż ze Śląska. Teściowa wmawiała, że ona na pewno kogoś ma i rogi mu doprawia, wyzwała ją od dziwek. Potem zamieszkali razem (ona się przeprowadziła na śląsk) i oczywiście na teściową nawet patrzeć nie mogła. To ta po ludziach opowiadała jaka ona jest zła i jej synka nastawiała przeciwko rodzicom. Też tylko pieniądze syna widziała. Jak planowali ślub to do końca nie było wiadomo czy Pani teściowa raczy przyjechać. i non stop coś. Była tylko zasadnicza różnica. Ten jej facet stał zawsze za swoją partnerką. Był czasem na nią zły, ale zawsze stał po jej stronie. A jakiś czas temu teściowa trafiła do szpitala. Najpierw normalnego a potem psychiatrycznego. Oczywiście koleżanka z mężem dowiedzieli się od ludzi.
A czemu wybieracie się do ortopedy? Wiesz co do butków to w Deichmannie oglądałam adidasy i one strasznie twarde są. Ja kupiłam Emele i Pawłowi pasują. Ale Elefanten też miał fajne moim zdaniem butki (dwa modele mega mięciutkie) no i tańsze, ale mężowi Emele się spodobały.

kawusia no i Marcelek wyszedł z grona niemowlaków smile Z tymi mieszkania to tak jest. Z resztą z samochodami podobnie. Tyle tego na rynku wtórnym a jak przychodzi co do czego to nie ma z czego wybierać. No, ale w końcu znajdziecie coś dla siebie.
A ze zmianą miejsca zamieszkania to rzeczywiście się uparłam. Bo ogólnie potrzebuję jakiejś zmiany w życiu. A ten Rybnik to taka dziura. Nie ma co liczyć na pracę powyżej najniższej krajowej. Teście nam nie pomagają to i co mnie tu trzyma. A poza tym to wolny czas zawsze spędzamy poza Rybnikiem.

mirella to dobrze, że żłobek znosi Mikołaj całkiem nieźle. Masz racje, że nie ma co demonizować, ale ja to taka matka histeryczka chwilami jestem smile

karla napiszę tylko jedno. Mąż to cię powinien przez kolano przełożyć i wlać porządnie. Dał Ci pieniądze, żebyś sobie coś kupiła, a Ty wydałaś na córkę i bieżące wydatki. Nie ładnie, nie ładnie. Następnym razem nie dostaniesz.

A u nas. Mąż był dziś na tej rozmowie i dostał pracę!!!!! Będzie inspektorem nadzoru. Ogromnie się cieszę. Nie jest to niestety Warszawa i okolice, ale chłopak się przynajmniej spełniać w pracy będzie. No i Katowice to zawsze bliżej mojego celu smile
A Paweł to straszna przylepa. Nie lubi obcych. Mam wrażenie, że jedynie z moją mamą  łapie kontakt. U teściów byliśmy to nawet po godzinie nie dał się im na ręce wziąć. Inne dzieci ( w różnym wieku) go ciekawią, ale niech no tkoś się do niego odezwie to zaraz się wycofuje i przylatuje do mnie.

4 667

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

mirella już masz za sobą zostawienie małego z obcymi ludźmi a ja zaczynam szukać opiekunki i zaczynam świrować
no bo z kim mu będzie lepiej niż z mamą
na dodatek to nie taka profesjonalna opieka jak w żłobku i martwię się czy na pewno dobrze się ktoś moim dzieckiem zaopiekuje
najchętniej to bym w domu kamery zainstalowała i podglądała jak się mlodym będą zajmować wink

leebee
fajnie że twój mąż znalazł prace która mu się podoba

karla ty to masz wiecznie pod górkę
dobrze że tej średniej za wodę nie policzyli ci jakiejś kosmicznej
mi kedyś popsuł licznik za prąd normalnie płaciłam po 70 zł a średnią mi policzyli 170 to prawie przedzawał miałam pożniej co prawda się okazało że to było za dużo i mi rozliczyli ale swoje przeżyłam :d

kobietka jesteśmy pod wrażeniem i zaciśnietymi kciukami będziemy czekać na twoje wyniki smile

a my dzisiaj byliśmy z młodym u fryzjera
moje dziecko przeżyło to jak szczepienia czyli ryk i w sumie z tyłu ma podcięte włoski a grzywka została bo się nie dało
wygląda w miarę
a czy moje dziecko jest odważne?
\trudno powiedzieć bo czasme lgnie do wszystkich a czasem histeryzuje nawet na widok osób które zna

a dzisiaj jeszcze szok przeżyłam bo małego przyszła odwiedzić prababcia
w sumie ostatnio jej powiedziałam że może do prawnuka przyjść bo mi biadoliła i biadoliła że my rzadko przychodzimy
czasmi mnie to wkurza bo u mnie rodzina to myśli że ja nie mam nic lepszego do roboty tylko latać wszędzie dookoła a na dodatek w bak to pewnie sikam a do mnie to na kawę nikt nie przyjedzie

4 668

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny smile Ponoć dzisiaj ma być piękny dzień, wybieramy się nad jezioro żeby psica sobie popływała, a mały zobaczył wodę i psa "w akcji".
Wczoraj jak byliśmy na spacerku to wszyscy już tacy wiosenni, a my nadal na zimowo, zrobiło mi się głupio. Co prawda małemu kupiłam kurteczkę w Tesco ale trochę się boję go ubierać już tak lekko. A ogólnie w Tesco była masa fajnych ciuchów, najchętniej bym się obkupiła, ale cóż, to nie czas na to...

karla90 -bardzo Ci współczuję tych chorób, i tak jesteś kobieto silna że wytrzymujesz, ja bym pewnie zmusiła M. żeby urlop brał i mi pomógł. A co do kredytu to ja się nie boję zupełnie, może dlatego że inaczej nie mam wyjścia a wynajem mi nie pasuje. Mieszkanie w którym teraz mieszkam to jest jedna wielka usterka, wciąż coś tu odpada, psuje się, lodówka ledwo chodzi, w kuchence działają 2 palniki, brodzik przecieka. A właściciele nie poczuwają się żeby cokolwiek naprawiać, tylko po kasę się zgłaszają. Ostatnio przyszło rozliczenie za gaz 1200 zł i właścicielka dzwoni dzień przed przyjazdem, że jutro będzie po kasę za rozliczenie i za mieszkanie. A ja według niej mam kopalnię pieniędzy żeby jej z dnia na dzień 2500zł wywalić na stół, normalnie już mnie ci ludzie do szału doprowadzają i to mieszkanie też. A to, że ludzie się cisną w takich jak mówisz króliczokach to wiem, sama mieszkałam przez 17 lat w pokoju z kuchnią bez łazienki, bez bieżącej wody z rodzicami i 2 rodzeństwa, jak poznałam mojego M. to rok spotykaliśmy się na dworze bo wstydziłam się go zaprosić do "domu". Tym bardziej mam pęd do tego żeby teraz mieć lepiej, żeby moje dziecko nie musiało się wstydzić. Zresztą kiedy mam do czegokolwiek dążyć jak nie teraz, życie leci szybko a kredyt wcale nie jest taki straszny jak go malują, raz już przez to przechodziłam i wiem jak jest.

LeeBee, Twój mąż jest inżynierem budownictwa? jeśli tak to mogą sobie z moim rękę podać. Mój M. też przez jakiś czas pracował w inspektoracie ale jego szefowa była delikatnie mówiąc wariatką i szybko się to skończyło. To w Katowicach planujesz na stałe zamieszkać?

morena1984 - wiem jak to jest jak każdemu ciężko Cię odwiedzić, u mnie jest tak, że ja mogę jeździć co tydzień bo jak piszesz według nich "sikam w bak" smile bardzo mi się spodobało to określenie, ale dla nich Częstochowa leży na drugim końcu świata i ciężko im się do mnie wybrać.

4 669

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kawusia mój mąż w energetyce siedzi. Z tą babką od wynajmu to nieźle. I tka jak mówisz. Skoro i tak płacicie za wynajem to lepiej kredyt i w swoje inwestować. Czy osiądę w Katowicach? Nie wiem. Na dzień dzisiejszy tak właśnie chcę, ale docelowo to wolałabym bliżej centralnej Polski.

Ja Pawłowi dwa tygodnie temu obcięłam włosy maszynką. Myślałam, że skończy z wyciętymi fragmentami, a tu taka niespodzianka.  Nawet się maszynką nie zainteresował.

morena no tak to jest z rodziną. Myślisz że Mirka rodzice do nas przyjadą? Owszem pod warunkiem, że pojedzie po nich i ich odwiezie. Jak Paweł był malutki i wiecznie ryczący to bardzo niechętnie z nim gdzieś chodziłam, a teściowa tylko narzekała, że  z małym nie przyjeżdżamy. Ale po mieście to latają jakby pieniądze za darmo rozdawali.

4 670

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee no gratulacje dla męża! To super że się udało a i dla ciebie lepiej zawsze to większe miasto a tam żyje sie łatwiej.  I będziemy miały bliżej do siebie wink

Kawusia wynajem to ciężki orzech,  wiem coś o tym. Sama kiedys najmowalam lokum warunki szkoda gadać a placilam tyle co teraz wynosi nasz czynsz w "luksusach". Ale jak napisałaś tą kwotę to o mało z krzesła nie spadlam! W takim wypadku nie macie się co zastanawiac. Też bym pewnie wolala już spłacać przez lata niż pchać komuś do tyłka. I masz rację, te kredyty to może nie taka straszna rzecz  Sama zlapalam się na tym że masa moich znajomych tak żyje i sobie radzą, a w niedługim czasie też chcemy zacząć myśleć o budowie domu więc bez kredytu się nie obejdzie.

Karla zła jestem na ciebie że nic sobie nie kupilas! A taka ze mnie krytykantka a sama ostatnio wyplacilam kasę na ciuchy dla siebie i wydalam na kaszki, zupki i cholera wie jeszcze na co!  Ehh.. my to mamy fazy smile

Morena do mnie też nikt nie przychodzi,  czasem tesciowie na kawę wpadną lub siostra jak ją namowie. Ale teraz mam to gdzieś. Ciepło się robi to inaczej czas będziemy spędzać. A poza tym do pracy niedługo wracam wiec będę mieć towarzystwo. 

Pewnie chcecie wiedzieć co w żłobku. Więc moje dziecko w ogóle nie płacze,  bawi się ładnie i chyba za mną nie tęskni sad Ale mnie to nawet cieszy bo jestem spokojniejsza.

Dziewczyny szczepilyscie już MMR? My mamy w pt termin i nie wiem jakiej firmy mają ten szczep.

4 671

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella jak to dobrze słyszeć, że Mikołaj nie płacze i podoba mu się w żłobku. To bardzo ważne. Tobie to dużo nerwów zaoszczędziło przede wszystkim. Obawiam się, że u mnie nie byłoby tak dobrze. To mówisz, że szczepisz? Ja pewnie też zaszczepię, choć okropnie się boję. MMR jest przewidziane na 13-14 miesiąc, więc ja pewnie pójdę pod koniec 14 miesiąca (a może nie ma pewny czekać). W przyszłym tygodniu idziemy do lekarza na kontrolę taką ogólną i pewnie da pozwolenie na szczepienie.

kobietka miałam jeszcze napisać, że ten swój syn to duży chłopak. To fotelik samochodowy już zmieniłaś? Bo się młody wagowo w pierwszy nie mieści. U mnie Paweł to do 10 dociągnął, czyli nie potroił swojej wagi urodzeniowej, ale mam nadzieję, że to nie problem.
A i miałam jeszcze napisać, że teściowie koleżanki to w koło przed ludźmi to oni nic do niej nie mają i też robili takie podchody a to przez jej rodziców a to przez znajomych. Ale do niej bezpośrednio nigdy się nie odezwali

Dziś mieliśmy do alergologa iść z powodu tego uczulenia na mleko. Ale dla próbę dałam wczoraj Pawłowi przez cały dzień ze dwie łyżeczki mleka, obiadek (w którym było 10% mleka) i na podwieczorek jabłko z jogurtem i NIC!!! Policzki nie zaczerwieniły się, więc chyba uczulenie przechodzi. Ale się cieszę. Bo raz ze te mleka HA droższe i gorzej dostępne to i te wieczne zaparcia, a wiadomo, że jogurty itp. są dobre na te sprawy.

A mąż był wczoraj na rozmowie ze swoim dyrektorem w sprawie wypowiedzenia za porozumieniem (żeby nie miał 3 miesiące) i wiecie co wywnioskował z rozmowy? Ogólnie był bardzo zdziwiony, że Mirek odchodzi, a potem powiedział, że to nie odchodzi do konkurencji. Mirek się zastanawiał skąd wie. No i potem doszedł to wniosku (z reszto już takie pogłoski chodziły), że dyrektorzy z firm z tej branży dogadali się, że sobie ludzi nie podbierają, dlatego nikt się do tej pory nie odezwał., choć mój mąż ma bardzo dobre kwalifikacje. To jest normalnie chamstwo.

4 672

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny smile

Już Was nadrabiam i odpisuję na wszystkie posty. Mały śpi, więc mam trochę czasu dla siebie.

Kawusia to byłaś miło zaskoczona takimi urodzinkami. Jakie to słodkie co napisałaś o swojej chrześnicy. Widzisz dla tego dziecka to spory wydatek 50 zł, odmówiła czegoś sobie, bo przecież wyjęła je ze skarbonki i dała Marcelkow....a przecież mogła dać mu bombonierkę za dychę smile Jakoś nie zdziwili nie Twoi teściowie, roczku teraz nie robisz, to po co mają się fatygować....bombonierkę przywozić. Wiadomo, że będą mieć pretensje, że ich nie było, bo zaraz zacznie się teoria spiskowa - zaplanowała urodziny, nas nie zaprosiła, nic nie mówili, bo nie chcieli żebyśmy się dowiedzieli i sami przyjechali. A co na to Twój mąż, tzn. na ich zachowanie?
Powodzenia w realizacji planów mieszkaniowych, na pewno znajdziecie coś adekwatnego dla Was, no i przede wszystkim przestaniecie nabijać komuś kieszeń wynajmem. Mój brat też uważał, że wynajem jest ok i po roku doszedł do wniosku, że mógł nawet kawalerkę kupić.
Co do ubierania dzieci w pogodę jaka jest przez ostatnie dni to ja też mam z tym problem. Widziałam w wózkach dzieci w bezrękawnikach, w zimowych śpiworach i sama już nie wiem co swojemu zakładać. Zwłaszcza, że ostatnio miał jakieś krostki, lekarz nie pozwolił na szczepienie, bo wg niego to mogła się rozwijać ospa, a ja pomyślałam, ze go przegrzewam i to potówki, stąd do razu wyjęłam wiosenną kurtkę. Właśnie kupiłam mu ją po egzaminie na wyprzedaży w h&m. Kosztowała 150 zł, a mi udało się kupić za 50 smile Myślałam, ze szybko jej nie założy, bo się pogoda nie zapowiadała na ciepłą, a tu proszę. Zakładam mu body na krótki rękaw, sweterek i wiosenną kurtę, wydaje mi się, że nie jest mu za gorąco, ani za zimno w takim zestawie. Zwłaszcza jak wyciągam go z wózka to biega wszędzie, wiec jest mu cieplej jak się rusza.

Mirella bardzo fajnie, że Mikołajowi tak się podoba w żłobku. Mniej nerwów Cię to kosztuje i będziesz o wiele spokojniejsza, ze jest w dobrych rękach jak pójdziesz. Widzisz jak bawi się z dziećmi, nie płacze, wiec nie beziesz się w pracy zastanawiać co się dzieje w żłobku. Na pewno tęskni za Tobą, ale jest tam krótko, że nie zauważa tej rozłąki smile Mirella a co to MMR? Ja dzisiaj szczepiłam Ksawcia na odrę świnkę i rózyczkę, hexe i pneumokoki mamy po 22 lipca ostatnią dawkę przypominajacą. Wahałam się odnośnie szczepień, ale pytałam pediatrę, której ufam bezgranicznie jeżeli chodzi o dzieci, szkoda tylko, ze wyjechała i nie mam mozlwiosći chodzić do niej z Synkiem, ale właśnie mówiła mi żeby szczepić i jak mam możlwiosć to kupić dodatkowe szczepionki. Pytałam o powikłania, akutyzm i podobno to była jakaś plotka pracownika konkurencyjnej firmy, po procesie przeprosił za to, ale fama o autyzmie poszła, a przeprosiny już takim echem się nie rozniosły. Ja i brak byliśmy szczepieni, dodatkowe jakieś też mieliśmy jak byliśmy starsi i nic nam się nie stało smile

Karla dziewczyno jak ja Ci współczuję tych chorób. Gdybyśmy tylko mieszkali to poszłabym z Tobą do lekarza żeby Ci pomóc, bo z tego co piszesz to musiało być tam nieciekawie z takim zachowaniem Emilki i chorym Adasiem. Ja z jednym się spocę przy wizycie, a co dopiero z dwójką. Podziwiam Cię na prawdę kochana. Nie wiem jak Ci pomóc, a bardzo bym chciała. Wiem jedno, ze jak Twoje dzieci wyzdrowieją to należy Ci się chwila wytchnienia, kosmetyczka, wyjście wieczorne i po choróbskach będę o to codziennie pytać co by Cię zmobilizować od wytchnienia!
A co Adasiowi jest, bo objawy są straszne z tego co piszesz. Emilka już ma okularki? Nosi je? Tak już chyba my matki mamy, że niby przeznaczamy pieniądze na zakupy dla siebie, a okazuje się, że wychodzimy ze sklepu z torbą zakupów dla dzieci smile

Morena niekoniecznie niania to nie profesjonalna opieka. Często nianie to są byłe przedszkolanki smile Z pewnością znajdziecie godną Janka opiekunkę smile Ja po urodzinkach byłam z Ksawerkiem u fryzjera. Nie było aż tak źle. Spodziewałam się powtórki ze szczepień, ale byl bardzo zaciekawiony, dałam mu do zabawy telefon, więc trochę się nim zajął. Tylko nożyczkami go ostrzygła, na maszynkę jeszcze przyjdzie pora smile

LeeBee gratulacje dla męża. No widzisz, Katowice to już nieco bliżej centralnej Polski niż Rybnik smile Powoli, powoli i wszystko się ułoży wg Twoich planów. Pawełek to pewnie szczupły chłopczyk, stąd taka waga.....mój to klocek! Jego kolega 18 miesięczny waży 11 kg, a ten prawie 14 kg. Mam nadzieję, że jak będzie tyle biegał co od niedawna to zrzuci trochę, bo ciężko mi go nosić. Wiesz co to co piszesz o tych teściach to na prawdę przypominają moich, dosłownie jakby mieli jeszcze jakąś synową. Mnie ta sytaucja tak dobija, że na prawdę nie wiem co mam robić. Gdyby M stał za mną tak jak mąz Twoje kolezanki to nie doszłoby u nas do wielu tak przykrych sytuacji, ale co ja poradze, że on nie dorósł jeszcze do roli męża i ojca tylko wygodniej mu być ciągle synkiem.
A do ortopedy jedziemy, bo u nas sa 3 wizyty - w pierwszym miesiącu, po 6 miesiącach i jak zacznie dziecko dobrze chodzić. Też chcę kupić swojemu Emele, ale nie wiem czy mają byc za kostkę czy nie, adidaski też mi się spodobały i nie były twarde te co oglądałam. A elefanten mi nie przypadł go gustu...no chyba, ze w sklepie mieli tylko najgorsze modele z tej firmy. Takie jakby szmaciane, a te co mi się spodobały to były twarde.

U nas w porządku, jak pisałam wczesniej zaliczyliśmy dzisiaj szczepienie. Nawet obyło się bez wielkiego płaczu. Martwiłam się o kaszel, bo co jakiś czas słyszę jak Synek kaszle i okazało się, że to przez nadmiar śliny, co jets normalne przy ząbkowaniu. Pytałam od razu o ptaszka, bo co lekarz to inna opinia i mam zostawić tak jak jest, do 2 roku życia nie wolno naciągać. Mówiła mi, że jej zięc nie wierzył, był z ich wnukiem u chirurga dziecięcego i chirurg też potwierdził wersję o nieingerencje w narządy do 2 roku życia smile Ale mnie dzisiaj Synek rozczulił w przychodni. Po szczepieniu upodoał sobie dziewczynkę, chyba z 6 lat miała. Zaczłą ją zaczepiać, złapał za rączkę i nie chciał ze mną isć. Ona odporowadziła go ładnie za rękę  do drzwi.....a on się do niej przytulił smile No tak jak Karla pisała aż oczy się szklą jak patrzy na swoje dzieci jak takie gesty wobec siebie okazuję. Jak to ślicznie wyglądało smile
Koleżanka ostatnio odkryła sklep h&m on-line z bezpłatną dostawą i już się boje o swój portfel. Tam zawsze znajdę śliczne ubranka dla Synka....sa takie "dorosłe" smile

4 673

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. U mnie dzisiaj ciężki dzień, dostałam @ znowu... cykle mi się skróciły do 25 dni i czuję się okropnie rozbita, głowa mnie boli i jakoś wszystko mnie przerasta. Właśnie najadłam się ciastek z ziarnami słonecznika a już tak mi dobrze szło niejedzenie słodyczy, muszę przestać chodzić do sklepu bo tam same pokusy.
Ostatnio zastanawiam się nad zachowaniem Marcelka, chodzi o to że on nie lubi chyba czułości, tzn ma momenty kiedy się przytuli ale to zazwyczaj jak się boi ale kiedy chcę mu dać buzi albo mówię "daj buzi" albo "pokaż gdzie mama ma nosek" to on momentalnie się złości i mnie bije i drapie po twarzy. Ja wiem, że to tylko małe dziecko ale bardzo się boję żeby wszystko było ok z jego rozwojem emocjonalnym.
Ostatnio też zupełnie zrezygnował z mleka, sztucznym wręcz wymiotuje a cyca już nie chce, krzywi się i złości kiedy chcę mu dać i tu kolejne moje zmartwienie, moje dziecko nie chce pić niczego oprócz soku BoboFrut, rozcieńczam mu te soki z wodą ale co z tego, przecież nie może żyć na samych sokach. Mleko je jedynie w formie kaszki mleczno-ryżowej. Pozostałe rzeczy bardzo chętnie je tylko z mlekiem jest problem. No i ma suche placki na nóżkach i łokciach, wczoraj zauważyłam. Muszę się z nim wybrać do lekarza, tylko nie wiem czy do pediatry czy dermatologa.

kobietka86 - mój M w zasadzie dobrze zareagował na zachowanie swoich rodziców, tzn dla mnie dobrze bo mi powiedział że mam ich olać bo oni uznają tylko jednego wnuka i pewnie do tamtego by poszli bez ukłonów, widziałam że był na nich zły i rozczarowany. Oni zawsze uważali się niemal za szlachtę. Jak byliśmy jeszcze w podstawówce to ojciec mojego M zawsze chodził na wywiadówki z aktówką i moja mama myślała że on jakimś biurowym pracownikiem jest a on był zawsze zwykłym fizycznym robotnikiem. Ale wywyższać się umieli, nie znając ich można pomyśleć że to obyci kulturalni ludzie i bogaci na dodatek a tak naprawdę to słoma z butów wychodzi a wnętrze domu przypomina muzeum PRL-u. Przepraszam, że znowu żółć mi się wylewa ale temat moich teściów zawsze budzi we mnie silne emocje.

LeeBee - no tak, ja zapomniałam że istnieją inne inspektoraty niż budowlany wink gratulacje dla męża, oby to była dla was pozytywna zmiana. Twój Paweł jest chyba podobnej budowy co mój Marcel, mój ma w tej chwili niecałe 10kg a ja zawsze zbieram ochrzan w przychodni, że za mało przybiera ale chyba tak już ma.

4 674

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka MMR to właśnie odra świnka różyczka. To ta osławiona najgorszą sławą. A jak Ksawery ją zniósł? W sensie po szczepionce? Nic złego się nie działo i nie dzieje? A hexa to co to? A z tymi butami to wiesz co ja w końcu odpuściłam i przestałam cudować. Fakt roczki Emela właściwie wszystkie są do kostki, ale ile czasu w końcu te nasze dzieciaki w butach chodzą. Zanim zaczną dobrze latać to dawno sandały na nogach będą.
To prawda z tymi ciuszkami h&m. Są świetne. Zawsze jak zajdę to bym coś kupiła, no ale te ceny też są nie najniższe. Ale z kurtką to ci się udało. A no i chyba Ci się zapomniało, ale my tu czekamy na zdjęcia Ksawcia (a przynajmniej ja).
A z tą dziewczynką w przychodni to na prawdę słodkie i wzruszające.

kawusia nie martw się. Paweł do mnie tuli się tylko jak jest zmęczony lub niepewny/przestraszony. Też nie lubi jak mu buziaki daje. Zawsze się odwraca lub mnie odpycha. Za to uwielbia się wygłupiać. Lubi jak go łaskoczę, podgryzam czy kulam, przybija piątkę i stykamy się paluszkami wskazującymi. Nie wiem jaki Marcelek jest, ale jak bardzo ruchliwy to się nie dziw, że nie umie się poprzytulać (to takie nudne).
A z tym mlekiem. No cóż. Nie zmusisz. Możesz kupować kaszki bezmleczne (wiem, że Nestle ma, w Lidlu ostatnio znalazłam, lub bardziej naturalne Holle) i pod postacią kaszki przemycić porcję mleka. A jak nie to trudno. Nadrabiaj nabiałem w postaci jogurtów, twarożków itp. Kiedyś dzieci po roku piły mleko normalne o też było dobrze.

4 675

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia ale się uśmiała z opowieści o tej aktówce Wiesz co moi i Twoi to na 100% zagubione rodzeństwo! Mój zawsze bierze teczkę jak chce ważniaka zgrywać. Nie ważne czy do sportowej kurtki, czy latem do krótkich spodenek, aktówka musi być. No i to muzem prl-u!Zbieractwo wszystkiego z "innej parafii" smile O Kochana to jesteś wybranką męża, ja bym usłyszała, że byli czymś ważnym zajęci albo to moja wina, bo nie zaprosiłam i dlatego nie przyjechali, zawsze bierze ich stronę. Zresztą chyba podałam świetny przykład jak wkleiłam zdjęcie tcyh dziewczęcych body, gdzie on mi wpierał, że to dla chłopca przecież to kolor czerwony.

Mój Synek to przytuliński jest. Owszem nie lubi się przytulać za długo, ale chwilkę jak mi siedzi na kolanach to sam wtula głowę. Przytula się kiedy On chce smile

LeeBee przepraszam zapomniałam o zdjeciach! Już wyszperałam zaległe z roczku i pododaję. A to nie wiedziałam, że to o tą szczepionkę chodzi. Dzisiaj jest ok, nie zauważyłam nic niepokojącego, poza bolesną nóżką w która był kłuty. Jak mu smarowałam ją po kąpieli to bardzo płakał. Moja koleżanka szczepiła syna i wszystko jest ok, po kilku dniach gorączkował tylko.

Kurcze miałam jeszcze tyle napisać, a padam na twarz. Odezwę się do Was jutro, dobranoc mamuśki :*

4 676

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Nie mogę już edytować swojego posta, wiec muszę podbić nasze statystyki nowym smile

Noc po szczepieniu ok, nic niepokojącego się nie dzieje, chociaż wysypka czy gorączka mogą wystapic miedzy 5 a 12 dniem.

Miałam Wam jeszcze wczoraj tyle napisać i sen wygrał ze mną, Dzisiaj to nadrabiam.

Kawusia z piciem mleka przez Marcelka tak może być. Właśnie wczoraj na szczepieniu lekarka przeglądała naszą kartę od alergologa i sama stwierdziła, że już teraz to bez sensu, bo Syn pewnie jest na normalnym mleku, a może i nawet nie pije, bo dzieci w takim wieku już nie chcą. A jak odciągniesz mu swoje i dasz z butelki to wypije? Może tak jak LeeBee napiała spróbuje przemycać je w kaszkach, u mojej kolezanki to się sprawdziło no i masz jeszcze taki wybór jogurtów, twaróg też już można podawać takim maluszkom, budyń. Poza tym chyba z gerbera są mleka smakowe, wiec może takie podpasuje Twojemu Synkowi.

LeeBee fakt ciuszki z h&m są drogie, dlatego zawsze robię ten patent z kupnem. Teraz mam kupon -20% na całą kolekcję, pewnie też dostałyście taką ofertę bo to z familyservice. Co prawda kupon można zrealizować tylko w sklepie stacjonarnym, ale zawsze to ciekawa promocja. A ze skaży możliwe, że Pawełek wyrósł. Mój do 6 miesiąca życia nie tolerował innego mleka niż to specjalne dla alergików na receptę. Wysypkę miał straszliwą, a później się okazało, że mogę mu dawać już normalny Bebilon i nic mu nie jest.

Wczoraj odwiedziła Nas moja koleżanka jeszcze ze studiów. O matko jak ja się cieszyłam jak głupia, że wyjdziemy "do ludzi". No tak dla nas matek spotkanie z bezdzietną osobą to wydarzenie smile Ksawerek był z nami, bo poszłyśmy do lokalu, gdzie są kulki dla dzieci. Akurat organizowane były tam urodziny jakiegoś starszego dziecka, ale pozowolono wejsć mojemu. Były same dzieci w wieku przedszkolnym i przeraziłam się tym co zobaczyłam! Mój Syn pierwszy raz bez płaczu, bez nieśmiałości wpadł w tłum dzieci i bawił się w najlepsze, że trudno było go stamtąd zabrać jak wychodziliśmy. Nawet po swojemu potrafi wykłócać się o swoje i jak mu coś nie pasowało to przepychał te dzieci. Przeraziłam się, bo pomyślałam, że jakbym go dałą do przedszkola to chyba codziennie musiałabym tam być z interwencją smile Z jednej strony to dobrze, że sobie radzi. Aż pani prowadząca kulkowo była zdziwona, że taki maluch jest taki śmiały i nie straszna była dla niego głośna muzyka i krzyki tego tłumu przedszkolaków. A poniżej obiecane zdjecia smile Te z roczku to jeszcze z długimi włoskami, bo podobno do roczku się nie obcina to już przetrzymałam go ten czas. Ostatnie zdjęcie jest z wczoraj, właśnie z tego pomieszczenia do zabaw dla dzieci z kulkami i innymi zabawkami.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dbe672a4009ce4de.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d84e96dd8daec647.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76d54b6c11250286.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2e3e52174aa474d7.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18b664f1c088ec1e.html

Tak poza tym to bardzo nieciekawe przecieki wychodzą z komisji egzaminacyjnej, martwię się tym nieco, ale co ma być to będzie. Nastawiłam się po tym wszystkim, że nie zdam, więc chyba aż tak bardzo sie tym nie przejmuję. ./


A co u Was dziewczyny? U nas podoga zapowiada się w miarę ok, więc chyba idziemy na spacer w większym gronie - 4 matki z wózkami smile Wczoraj cały dzień padało, więc mam nadzieję, że dzisiaj uda nam się wyjść.

4 677

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka jakie Ksawery miał długie włosy!! Jejku, mój to nawet połowy z tego nie ma. I taki dorosły pod tą muchą wink Świetnie wyglądał. No i fajnie że takie odważny a tym że odpycha inne dzieci to sie nie martw. Mój znowu to taki bardzo ostrożny i wszystkie dzieci go popychają, ciągną za włosy a on tylko siedzi i patrzy, co mnie znowu denerwuje że nie umie się obronić. Ale widzę że to powoli się zmienia bo ostatnio w Smyku dziewczynkę prawie pobił tongue
A z tym egzaminem to często z dużej chmury mały deszcz. Otoczka musi być a ludzie często sami sie nakręcają. Wiadomo że kazdemu zalezy a czekanie jest najgorsze. Ja cały czas ci kibicuję wink

kawusia no aktówka w ręce a w butach słoma. Wyszli ze wsi ale nie wieś z nich. Z takich ludzi to tylko śmiać się wypady bo komentować to się nawet nie chce. I żeby ci nie było przykro z powodu tego że Twoi teściowe nie pofatygowali się na urodziny do wnuka, to powiem Ci że moja matka która wróciła do kraju przed jego pierwszymi urodzinami nawet mu życzeń przez telefon nie złozyła o odwiedzinach nie wspomnę a mieszkamy w tym samym mieście. Raz spotkalismy ją na mieście to nawet na ręce go nie wzięła. Po prostu wstyd i żenada nawet o tym pisać.

LeeBee hexa to szczepionka 6w1. My mieliśmy dzisiaj termin na MMR i mały dostał katar więc odwołalismy wizytę. Pewnie ode mnie się zaraził bo ostatnie dni byłam bardzo przeziębiona. Teraz pewnie bedziemy mieć przerwę od żłobka dopóki się nie wyleczy a katar u nas trwa bardzo długo.
No i wczoraj stało się to co przypuszczałam z czasem, czyli płacz w żłobku. Przyszliśmy równo z jakąś dziewczynką która już od drzwi zaczęła płakać i mały też się rozryczał. Chyba się wystraszył bo jak go rozbierałam to był jeszcze bardzo pogodny a potem to już armagedon. Ale nie trwało to długo, bo zanim odwiesiłam jego ciuszki na wieszak to już słyszałam że przestał i zajął się czym innym. Wiem, że teraz będzie coraz gorzej, kojarzy już miejsce i rozłąkę no ale wyjścia nie mam.

karla jak Adas? Wróciliście do zdrowia?

joanna co u Ciebie? Jak dziewczynki?

4 678

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie ...

OD środy leżałam z Adamem w szpitalu dzisiaj wróciliśmy..:(  niestety Adam strasznie się pochorował  biegunki nie miały końca , był słaby i były oznaki odwodnienia mimo , że pił . Bałam się , że dopadł Go rotawirus i nie myliłam się badania to potwierdziły ! Organizm był już lekko zakwaszony i dość odwodniony ,podano mu zaraz kroplówkę , jedna się skończyła , szła następna. Byłam przerażona bo przyjmował tak wiele płynów a nic nie oddawał moczu , bałam się że nerki są uszkodzone , ale na szczęście wyniki bardzo szybko się poprawiły. Warunki miałam fatalne oddział przepełniony nie  było łóżka dla mnie , i niestety musiałam noc spędzić na krześle , na kolejną noc P załatwił mi leżak.  Niestety na rotawirusa nie ma leku , leczy się to objawowo poprzez podawanie dużej ilości  płynów.

Kawusia jejku oczy mi się aż szerzej otworzyły ile kasy płacicie za wynajem , pewnie to lepiej mieć już ratę kredytu w tej samej kwocie a wiesz , że jesteś u siebie. Hah aktówka party , tak niektórzy ludzie całe życie chodzą z głową w chmurach ...

Kobietka dziękuję za słowa otuchy :*   tak Emili nosi okularki najgorszy był pierwszy tydzień , bo cały czas się nimi bawiła , a teraz już wie jak się nimi obchodzić , nawet przyjdzie  i powie , że ma brudne szkiełka i mam jej wyczyścić. Jejku Ksawery to kawał mężczyzny ,najlepsze zdjęcie jest z kieliszkiem  bosko na nim wyszedł ! dobrze  , że jest taki odważny myślę , ze nie będziesz miała problemu z przedszkolem czy żłobkiem.

Morena mnie też nikt nie odwiedza ale już sie przyzwyczaiłam , a na odwiedziny nie mam czasu z resztą sama wiesz po sobie smile

LeeBee no to nie ciekawie ,jejku człowiek chce lepiej  poukładać sobie  w życiu to wiecznie jakieś przeszkody stoją na drodze... ale miejmy nadzieję , że się uda smile tego alergologa to prywatnie czy na NFZ ?

Mirella podziwiam Twojego syna , ja nie mam pojęcia jak Adam zareagowałby na żłobek , ale była sytuacja , że musiałam dać Go do kuzynki i nie płakał , bawił się i był grzeczny. Szczepienie MMR mamy zaplanowane na 15 kwietnia ale odpuszczę je sobie , pójdę trochę później tym bardziej , teraz organizm Adama po rotawirusie jest osłabiony.

Adam ma uraz do lekarzy  i pielęgniarek na widok kitla drze się i zaraz rwie mi się w ramiona, a wszystko przez wkłucia sad  żeby założyć wenflon musiałyśmy trzymać Go w trójkę , biedny krzyczał "mama ała mama ała " aż  siny był, a ja miałam łzy  w oczach , trzy razy kłuli Go zanim założyli wenflon , Adamowi nie widać żadnej żyły , tak ma grubą skórkę , potem kolejne wkłucia biedny całe rączki i zgięcia łokciowe ma zranione. W ciągu półtorej dnia straciliśmy 500g , tak się bałam i dalej sie boję ehh i wiecie jak mój organizm zareagował na stres ? cały czas czuje głód i jem  jem i nie ma końca sad  Dobrze , że mnie coś tknęło i pojechałam na to pogotowie bo rano to Adaś mógłby być już w stanie ciężkim
Nic mamusię kończę postaram się na bieżąco Was informować co u nas , a teraz idę się położyć bo jestem padnięta , pacząc ogółem od tygodnia spałam po raptem 3 h .
Dobranoc

4 679

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Karla aż oczy mi się zaszkliły jak czytałam że Adaś tak płakał. Biedactwo usciskaj go od cioci:* Dobrze że już w domu jesteście. Zdrowia wam życzę a tobie wypoczynku bo należy ci się porzadne spanie.  :* Ściskam mocno!

4 680

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. Sobota a mój M w pracy, zaczyna się ruszać u niego i teraz czeka mnie życie matki prawie samotnej. Wczoraj byliśmy na rozmowie z doradcą finansowym i jestem pełna nadziei, że będzie dobrze z tym mieszkaniem, no zobaczymy co będzie dalej, póki co jestem ostrożnie podekscytowana choć powiem wam, że ze mnie jest ostatnia życiowa pierdoła bo nic wielkiego przecież się nie dzieje to była zwykła rozmowa a ja się tak zestresowałam, że przypłaciłam to ogromnym bólem głowy, normalnie na oczy nie mogłam patrzeć. Powinnam się leczyć chyba z tego strachu przed wszystkim.

karla90 -Boże, brakuje mi słów...należy Ci się medal, szkoda Adasia, że musiał tyle wycierpieć, życzę wam żeby takie sytuacje już wam się nie zdarzały. A z tym kłuciem to mój Marcelek ma bardzo podobnie z żyłami. Przy przyjęciu do szpitala kłuli go przez godzinę szukając miejsca, on biedny się wyrywał a później już tylko płakał tak bezsilnie i patrzył na mnie jakby chciał zapytać czemu zamiast go obronić to go trzymam, myślałam że serce mi pęknie, a jak pobierali mu krew to z żyły na główce, wyprosili mnie wtedy z gabinetu żebym nie patrzyła. I powiem Ci że do tej pory jak chcę mu np podwinąć rękawki i za długo się z tym grzebię to on się denerwuje bo ma uraz do dotykania mu nadgarstków a minęły już 3 miesiące. Oby nigdy więcej, odpoczywajcie teraz bo należy wam się jak nikomu innemu.

Posty [ 4 616 do 4 680 z 4 818 ]

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026