Cześć Kochane mamusie!
Nie pisze bo wpadam w depresje,nie mam chęci na nic i czuje się jak odludek. Żyje tym wyjazdem mojego,kontaktem z nim,problemami i obowiązkami wobec dzieci. Nic tylko dom i dzieci, jedyna moja atrakcja o ile można to tak nazwać jest wyjście do sklepu na zakupy (oczywiście bardzo przemyślane,kalkulator w głowie włączony na pełne obroty;) boooze przed chwila niechcacy dodało mi post,pisze z telefonu jak mi cos nie pójdzie to się wsciekne!! A wracając... Mój ponad miesiąc siedzi w Holandii bez pracy,wszędzie SA postoje ,to przerażające,ze nawet za granica tak ciężko o prace. Toniemy w długach,lada moment nie będę miała za co żyć,a opłaty,raty pożyczki zbliżają się wielkimi krokami,ja nie chce myśleć co to będzie bo po prostu płakać się chce. Nigdy nie sadzilam,ze będę kiedyś w tak ciężkiej sytuacji i ze brak pieniędzy potrafi tak niszczyć wszystko wokół,chęci do życia,relacje z partnerem a właściwie z wszystkimi. Bez tego nie da się normalnie funkcjonować. Niby dostał odpowiedz z kilku miejsc,w ten poniedziałek mial rzekomo iść do takiej pracy z agencji tymczasowej,ale nie zadzwonił i i dupa. Dostał się do innej roboty w swojej branży,zdał testy z czego bardzo się ucieszył,ale tam produkcja rusza za dwa tygodnie..i oby się oddawali bo jak ma wyjść tak jak z wczesniej wspomnianym miejscem to by była kaplica. A mi to ze pójdzie za 2tyg nic nie da,to jest 3tyg. Do pierwszej pensji,a ja chyba do tego czasu zginę
Szkoda gadac... Do tej samotności juz się przyzwyczailam, wynajduje sobie w ciągu dnia jakieś zajęcia o ile dzieciaki mi dadzą,ciągle jakieś porządkowanie, muszę rabac sobie to drzewo w tym czasie zostawiam male same,no ale nie mam wyjścia,nikt za mnie tego nie zrobi i w piecu tez nie napali. Brak pomocy od nikogo to mnie najbardziej dobija. Teściowa od ponad miesiąca jest juz w Polsce,mieszka w tej samej miejscowosci,a ani razu nie była u nas!nawet nie przywitała się z wnuczkami. Juz nie wspomne o tym,zęby nas zaprosić choćby (ja ja raz zaprosilam i nie przyjechała bo miała jakieś problemy zdrowotne),albo w ogóle zatroszczyć się o nas , czy mamy co jeść,czy sobie radzie przecież dobrze wie ze jestem tu sama. Czuje do niej ogromny zał naprawdę. Bo nigdy nic złego tej kobiecie nie zrobilqm,zawsze byłam wobec niej życzliwa,ale ona ewidentnie mnie nie lubi bo innego wytłumaczenia nie widze-tylko za co?bo jestem gorsza bo nie plawie się w luksusach czy jak? Ona zauwazylam lubi otaczać się ludźmi z kasa,nie nie niekoniecznie z klasa
lubi się przechwalac,nosi kiete za 2tysiace,a synowi nie raczy dac złamanego grosza żeby nas wspomóc. To moja mama majac ostatnie sto zł przed pensja wysłała mi dziś na konto 50zl żebym kupiła malej mleko i Pampersy. Tosz mi to się w pale nie mieści dziewczyny!!!!!!!
Co dalej? Dziewczynki dają mi w kość, Oliwia wszystko zabiera Klaudii,nie słucha mnie w ogóle,non stop protestuje i krzykiem do mnie,wymusza,ona nie i koniec toc szału idzie dostać. Wczoraj potrzasnelam nią i pchnelam na łóżko,pp czym okropnie się czulam i plakalam,ja mam chyba nerwice nie daje sobie rady emocjonalnie,on mnie potrafi tak z równowagi wyprowadzić,ze nie macie pojęcia. Odsuwam się od niej,czuje to choć wiem,ze tak być nie powinno. Mam dwie córeczki,ale widząc zachowanie Oliwki w stosunku do Klaudii jak i do mnie odechciewa mi się wszystkiego.
Potrzebuje się odchamic,koleżanka zaprasza mnie 7go marca na impreze z okazji dnia kobiet,juz nawet mówi ze mi postawi ten wieczór,ale muszę skolowac sobie opiekunkę. Oj jakby udało mi się wyjść bylabum cala w skowronkach.
Klaudia jeszcze nie chodzi. Podobnie jak Mikołaj (?) jest bardzo ostrożna, probuje ja uczyć np. Stawiam ja naprzeciw mnie kilkadziesiąt cm dalej i wołam chodź do mamusi a ona przejdzie gora cztery kroczki,w zasadzie to bardziej rzuca się na mnie i stara się biec
dzikus kochany. Oczywiście (a tu tez jestem zdziwiona bo myslalam,ze tylko moje dziecko takie wyrodne) nie mówi mama tylko nawołuje mnie TATA haha szlag mnie trafia,ale co zrobic. Ze słowem to potrafi jeszcze mówić brum brum,bum,dada,lala,ne (nie) mniam mniam no i czasem powie nana ale nie wiem czy mam to odebrać jako mama
kosi kosi i brawo opanowane do perfekcji,jak cos jej się podoba to zawsze klaszcze. Aha zapomnialabym , ona na wszystko mówi Co To - przeslodko to brzmi. Hmm i pokazuje jak kokoszka dziobaka
ogólnie od dwóch dni ma zawsze przeliczone body czas zmienić Pampersy na rozmiar 4. Usypiam ja na recach,drzemka raz dziennie coraz krótsza ostatnio,niestety bo do wieczora marudzi. Zaczeła zjadać owoce w pierwotnej postaci i nawet dzisiaj zajadala się ogorkiem w kostkę oraz szczypiorkiem. Jednym z jej zabawniejszych zachowań jest podskakiwanie na dupce i marszczenie w tym czasie noska - przekomicznr miny wtedy robi,pamiętam ze Oliwia tez marszczyla często nosek
co mogę dodać - Klaudia jak ja atakuje na łóżku mówiąc zaraz cie złapie uciekaaaaaj - gwałci poduszki dosłownie !! Albo jak byłam u mamy to pod lawa zawsze siedzi kot ,Klaudia położyła się na podłogę i tak napalala się na lezaco hahaaha
Uff palce mnie juz bola. Mirella wiedziałam,ze będzie ciężko tu cos naskrobac. A wiesz,ze dziś jak zmienialam sobie profilowke na FB wyobrazilam sobie Ciebie jak psioczysz w myślach na mnie,ze miałam się odezwac,a na dodawanie zdjęć mam czas : D facebook to Mój jedyny kontakt z ludźmi, mam aplikacje w telefonie i właściwie jestem tam na bieżąco,jeśliby komuś mnie zabrakło napiszcie,a na pewno nie pozostanie do bez odzewu. Przepraszam Was,ale uwierzcie nie mam czasem siły żeby myśleć,czytam co u Was i nie zapominał, bardzo Was wszystkie Lubie i marzę o tym naszym spotkaniu! Ale nie mogę obiecać,ze będę się często udzielać.
Chciałam jeszcze na zakończenie dodać, Mirella i Karla rozbawilyscie mnie z tym expertem, ja niby expert,a nie mam w czym chodzić!!!
piszcie co lubicie,jakie macie ewentualne kompleksy,jakie odcienie lubicie,może poszukam Wam jakieś zestawu kino to pozycje.
Tymczasem muszę uciekać,mała się przebudzila czas zrobić mleczko,co wiąże się z wyjściem do kuchni,a co za tym idzie lek separacyjny znów się objawi i moje dziecię zaraz zacznie wyc wnieboglosy eeeech
buziaki od cioci Asi dla wszystkich Waszych ukochanych bąbelków, niedługo roczki,a ja nie mam pojęcia czy w ogóle i kiedy będę wyprwaic...
Całuje :*