netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

marcowe mamusie 2014 :)

4 817 odpowiedzi366 380 wyświetleńzałożony przez izulka1234, 31.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 551 do 4 615 z 4 818 ]

4 551

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Wiem, wiem, wiem!! Zapuscilam się i nie mam na to żadnego usprawiedliwienia! Ale dziś pół treningu zaliczone bo więcej dziecko mi nie pozwoliło ale od jutra wracam do gry wink

Co do butów Emel to posezonowe wyprzedaże są naprawdę atrakcyjne. Te butki co ja mialam w sklepie były za 125 przecenione na 40 więc nic tylko brać. I fakt że pierwsze trzeba dopasować i lepiej nowe kupić ale czasem trafią się tzw. perełki.
A jakie rozmiary butów mają wasze dzieci?

LeeBee nie wiem co z moją mamą nie mam z nią kontakt od grudnia. Nie wiem gdzie jest ani co robi. Raz do siostry zadzwoniła i to by bylo na tyle.

4 552

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Paweł ma rozmiar stopy 21. W ogóle mu ostatnio strasznie urosły.  Większość skarpetek ma za małyc.

4 553

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Gdybyście były zainteresowane http://olx.pl/oferta/emel-buciki-chlopiece-CID88-ID5VkUj.html#c36dd40a4e

karla co u Ciebie?

4 554

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. U mnie cały czas ciągną się złe dni. Nie dość, że kolejny dzień zaczynam tabletką przeciwbólową to mamy znowu gorsze dni z mężem, czasami wątpię czy to ma jeszcze sens, on jest tak nastawiony na siebie, że ja jestem tylko dodatkiem do jego życia, normalnie załamanie mnie bierze. Marcel kolejny dzień wisi na mnie i wyje jak mnie tylko straci z pola widzenia, mama dzwoni uskarżając się na ojca a ja jak tarcza muszę wszystko przyjąć. Mam ochotę walić głową w mur.

kobietka86, masz rację, fajnie byłoby wrócić do pracy tylko, że ja nie bardzo mam gdzie wrócić, ale tęsknię za ludźmi, za rozmowami, za spojrzeniami facetów, chociaż zmieniłam się, nie wiem czy jeszcze ktoś by na mnie spojrzał. A torty robisz piękne, takie małe dzieła sztuki smile
Ja myślałam żeby zafundować Marcelkowi na roczek profesjonalną sesję, taką z prawdziwego zdarzenia i zrobić z tego album. Ale zobaczymy jak się ułoży.

mirella ja też się zapuściłam z ćwiczeniami, w zeszłym tygodniu tylko raz mi się udało, w tym raz skalpel i wczoraj Mel B, mój mąż mi wchodzi w drogę i mnie zniechęca, jak mówię że idę ćwiczyć to słyszę "a po co?" albo "znowu?" albo "nie ma krótszych ćwiczeń?", wkurza mnie to bo jemu się po prostu nie chce z dzieckiem siedzieć więc wymyśla.

4 555

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Oooo jakie fajne emelki w przystępnej cenie smile

Wiem co miałam Wam napisać odnośnie dobrego odżywania i samopoczucia. Ja od jakiegoś czas codziennie rano piję koktajl z banana i jagód goji. Na prawdę mają w sobie dużo witamin i mam wrażenie, że chyba nie czuję już takiego zmęczenia jak z 3 tyg temu. Oczywiście poza jagodami stosowałam przez ten czas vitaminer dla kobiet.

Ja chyba kupię taki album http://allegro.pl/album-tradycyjny-dzieciecy-60-stron-krem-chrzest-i5058363714.html, zamiast tego zdjęcia na okładce dam filcowy napis z imieniem i powklejam zdjęcie z całego "roku" + jakieś pamiątki, wspomnienia itd. Też myślałam o sesji, ale miał już 2, wiec nie wiem czy robić mu kolejną. Musze to przemyśleć jeszcze smile

Ksawerek ma rozmiar 22, ale mnie najbardziej u niego zadziwia "nieproporcjonalność", bo grę nosi 86/92 a spodnie 80 są dobre, niektóre tylko ma 86.

4 556

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kobietka mnie ten link nie wchodzi co wrzuciłaś. Ale takie zdjęcia to fajna sprawa. Pamiątka na całe życie.
A ta proporcjonalność to wydaje mi się normalna. My też z ciuszkami mamy różnie, niektóre ma jeszcze na 74 ale trzeba też wziąć pod uwagę że firma firmie nie równa.

kawusia no nie ładnie się twój mąż zachowuje, powinien cię wspierać albo przynajmniej nie przeszkadzać. Musisz się wyłączyć i robić swoje, nawet godzina z dzieckiem go nie zbawi. Najgorzej to sobie dać sobą manipulować, zaraz będzie ci wyliczać czas spędzony w toalecie. Z chłopami trzeba krótko.

Ja właśnie wypiłam drugą kawę i zeżarłam pączka. Znowu w Biedrze się na mnie gapiły i wzięłam z litości. Za to wieczorem zrobię jakieś Turbo bo już się zapuściłam jak nie wiem.

4 557

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella no nieładnie się zachowuje mój mąż,  przeszkadza mi a chciałby żebym była superlaską. Ale najlepiej żebym się stała tą laską tak samoistnie dzięki genom nie ćwicząc i jedząc z nim hamburgery. Nie potrafię go zrozumieć.  Momentami się czuję jakbyśmy mówili w różnych językach.  Mam ochotę nim potrząsnąć ale w gruncie rzeczy wiem że nawet to nic nie da.             
Słuchajcie mam pytanie. Jak radzicie sobie z wymuszaniem płaczem u waszych dzieci?  Bo zauważyłam że Marcel robi to non stopi. Wystarczy że coś jest nie po jego myśli i się awanturuje. A ja nie wiem co robić ignorować go czy reagować?  Znowu mi daje tak popalić że odechciewa mi się jeszcze kiedykolwiek dzieci sad

4 558

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

kawusia płaczem to jeszcze nie tak źle mój się kładzie na czworakach i rąbie głową o podłogę jak mu coś nie pozwalam
i też wiecznie łazi za mną i wymusza
ja powiedziałam mężowi że jak chce jeszcze jedno dziecko to ja wezmę te sześć tygodni co muszę a potem niech bierze cała resztę big_smile

a ja od nowa zaczynam ćwiczyć ale teraz robię fitness trening kardio niby nic skomplikowanego a trochę poćwiczę i cała mokra
mój mąż mnie wspiera chociaż czasami ma ubaw jak podskakuję ale się nie oburzam bo zdaję sobie sprawę jak wyglądam  big_smile
najlepsze jest to że według niego jestem seksi big_smile

kobietka u nas też taki miszmasz z rozmiarami a na dodatek jeszcze te nierówne numeracje
i tak większość ciuchów na oko kupuję

leebee
no to awansowałaś na naszego motywatora pod względem ćwiczeń wink

a za mną zaczyna łazić powrót do pracy taka przerwa u nas tyle zmian przez ten czas zaszło bo akurat firma się rozbudowuje
na dodatek szukanie opiekunki do dziecka
za chwile wiosna i budowa coś czuję że będę jeszcze miała niezłe stresy - może szybciej schudnę big_smile

4 559

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia ty na męża nie patrz i rób swoje dla siebie. Wierzę,  że takim gadanie podcina ci skrzydła,  ale musisz być na takie gadanie głucha.  I nic mu nie tłumacz.  Cwiczysz tyle czasu ile potrzebujesz.

HA!!! Wygryzlam mirelle z stołka motywacja smile  smile

Tylko co najlepsze ćwiczę już 4 tyg, a nie słudlam nawet grama i nie zgubiłam nawet jednego centymetra. To jest straszne.  No ale widzę jak moje ciało się zmienia,  cellulit znika, tyłek się podniósł, więc walczę.

Morena rozczarowanie cie, ale matka musi
być z dzieckiem po porodzie 14  tyg smile.  Co do ćwiczeń to nawet nic nie mów.  Jak ja tak na siebie w lustrze popatrzę to normalnie tragedia. Słoń,  któremu wszystko się trzęsie, na szczęście z każdym tygodnie wygląda to troszkę mniej tragicznie.

Z mężem bez zmian. On totalnie nie widzi problemu. A raczej widzi,ale nic z tym nie robi. Więc niech nie robi.  Jego wybór. 

Kawusia ja Pawła przy wymuszenia olewam, w sensie nie reaguje i np. odchodze lub go czym innym zajmuje

4 560

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia nie słuchaj gadania męża, olej to, przeciez tez potrzebujesz troche czasu dla siebie smile a nawet wiecej zafunduj sobie karnet na fitness i możesz jeszcze jemu wymówki robić jak to ładnie on dba o siebie siebie siedząc na kanapie. ps. przy salach fitness sa siłownie zazwyczaj i mozesz mu po powrocie opowiadac kogo widziałas smile

Nawet nie mówcie o wymuszaniu, nasz dzieci to chyba mistrzowie. Mój zaczyna zaciskac wtedy oczy i machac rekami na boki. Nie wolno ustapic, bo wtedy zobacza, ze duzo moga wymusic. Ja nie zwracam wtedy uwagi na jego fochy, zazwyczaj staram sie zajac go czyms innym.

4 561

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Ja tak samo jak kobietka odwracam uwagę małego jak zaczyna wymuszać coś krzykiem lub płaczem i szybko zapomina o co mu chodziło. Choć czasem jest pamiętliwy...

LeeBee ja się tak łatwo ze stołka nie dam zrzucić tongue Walczę cały czas ale na pocieszenie powiem ci że też jakoś drastycznych zmian nie widzę ale cellulitu jest mniej i kondycja lepsza więc jest jakiś postęp. I nie oszukujmy się, nie jesteśmy znowu jakieś słonice co mamy 50 kg do zrzucenia więc i wiadomym jest że efekt nie bedzie taki nagly. Ja czekam aż u mnie pod blokiem śnieg stopnieje to biorę się jeszcze za bieganie.

U mnie właśnie pierwsza poranna kawa dobiega końca. Byłam już rano w pracy złożyć wnioski urlopowe bo mój macierzyński dobiega końca. 27 kwietnia wracam do pracy.

4 562

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Wrrrrr jaka jestem zła, pisałam posta i coś wcisnęłam, ze mi sie wszystko skasowało!!

To jest link do albumu, bo faktycznie nie działa http://allegro.pl/album-tradycyjny-dzieciecy-60-stron-krem-chrzest-i5104083547.html zależało mi na albumie wklejanym żeby włożyć tak zdjęcia w róznym formacie, podpisać, wkleić koperty np. z pierwszymi włoskami, kartkę z kalendarza z datą urodzin, wpisać nasze wspomnienia. Mamy taki album moje pierwsze pięć lat, ale jest tam za mało miejsca na wpisywanie i wklejanie wszystkiego co bym chciała smile

Ahhh pani od fitnessu już się o mnie wczoraj dopytywała ) Po egzaminie, od połowy marca wracam na fitness, nie ma odwrotu!!

4 563

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny, mój mały urwis zasnął pierwszy raz w tym tygodniu zrobił drugą drzemkę a ja "mam wolne", właśnie wepchnęłam 2 pączki, to jest jakaś tragedia ten mój pęd do słodkiego, nigdy tak nie miałam, zaczynam się zastanawiać nad kupnem jakiegoś chromu albo czegoś na zahamowanie apetytu bo to jest aż nienormalne żeby tak mi się chciało, i chyba muszę zrobić sobie badania bo czuję się fizycznie bardzo słabo, cały czas w oczach mnie coś uwiera jakby chciało mi się spać nie mam energii chociaż śpię w miarę normalnie i do tego takie dziwaczne bóle głowy, nie wiem czy to brak magnezu się kłania a może znowu anemia.
Dzisiaj zaczęłam się zastanawiać nad powrotem do dawnej pracy, ale nie wiem czy ma to sens bo tam umowy są przedłużane co 2 tygodnie, do tego praca na 3 zmiany i jak nie ma pracy to odsyłają na bezpłatny urlop, ale zawsze to swój grosz no i wyjście do ludzi, sama nie wiem. Mój M. chciałby 2 dziecko a ja ledwo to wszystko ogarniam, nie mam chyba siły na jedno po drugim, w ogóle brak mi w tym momencie pomysłu na siebie i bardzo mi to doskwiera.
A dzisiaj moja psica mi stracha napędziła, biegała z koleżanką labradorką i znalazły szprotki wyrzucone przez jakiegoś "uprzejmego" człowieka dla ptaszków i ta trąba oczywiście się nażarła a później przyszła do domu i spuściła łeb i była taka nieswoja, patrzyła na mnie tak błagalnie, zaczęło ją targać na wymioty, a ja zawał na miejscu, myślałam że mi psina zejdzie z tego świata, Bóg jeden wie co ludzie wyrzucają, a może to trucizna była, ale koniec z końcem zaczęła bekać i pierdzieć i jakoś jej przeszło. Tak mnie denerwuje to jej żarcie co popadnie, a jeszcze bardziej totalny brak posłuszeństwa bo jak ją wołam to jest głucha a jak się zbliżam to łapie w pysk "zdobycz" i daje dyla jak najdalej, wraca jak skończy. No co za wół!!!
Co do ćwiczeń to ja nie widzę żadnych efektów, w sumie nie dziwne przy mojej diecie, ale nawet wygląd skóry mi się nie poprawia, ale walczę dalej póki co.

4 564

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia no tak to jest z tymi ludźmi. Mój też rzuca sie na odpadki a potem rzyga bo łyka wszystko co widzi. To jest minus tej rasy wiecznie nie najedzone Żebradory.
A ta praca to na produkcji rozumiem?  A z kim zistawisz małego? Jak czytam o tych umowach to włos się na głowie jeży.  Ta Polska to kraj oszustów. No ale jak się nie ma innej możliwości to dobre i to.
A jak wam mija dzień?  Jakieś plany na weekend?

Karla co się nie odzywasz?  Daj znać co u was!

4 565

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

ufff w końcu Was nadrobiłam smile
Ost  brakuje mi jakoś weny na pisanie , ale podczytuje , to forum działa na mnie jak lep na muchy smile

Zabrałam się za wiosenne porządki , w pokoju u dzieci miałam jeden wielki szmatoland  , posortowałam wszystko , część wystawiłam na necie  i zarobiłam 50 zł , resztę oddałam  pewnej kobiecie , która ma trójkę dzieci i nie za wesołą sytuacje materialną.
W swoich ciuchach  też zrobiłam porządki , więc jest miejsce na nowe ciuchy .... tylko ciekawe kiedy się po nie wybiorę , mój gust równy zero.

Kawusia no wyobraź sobie , że nie było walentynkowego seksu tongue byłam padnięta i poszłam spać. Czyli był u Was tzw. szybki numerek  . Tak tak fajne to uczucie kiedy spojrzy na nas inny mężczyzna , teraz też  tak mam modlę się , żeby nie napotkać jakiegoś znajomego  bo aż wstyd ...
Coś mi się wydaje , że synek przechodzi lęk separacyjny, Adam  miał identycznie cały czas wisiał na mnie  , a gdy tylko się oddaliłam zaczął ryczeć jak opętany. A męża olej  , robisz to dla siebie , wiem że takie docinki bolą ale postaw na swoim.
Zrób sobie badania  podstawowe i na tarczycę . Co do ludzi wyrzucających resztki jedzenia na trawnik  , rozumie jak ktoś rzuci bułkę , chleb , ale resztki ryby ? no bez przesady pojeby no! potem biedna psina musi się męczyć , a człowiek ma dodatkowy stres. Ja niestety do pracy nie wracam nie opłaca mi się zapitalać na żłobek .

Morena  Ty to taka dobra mamcia jesteś smile wiecznie podtrzymujesz nas na duchu .Tak tylko czasem trzeba ponarzekać , bo inaczej idzie zwariować , na szczęście tu na forum  dobrze się rozumiemy i możemy się wyżalić.  No proszę kolejny agent zaczął chodzić gratulacje smile mojemu się nie spieszy . Fajnie , że będziecie mieć swój kąt , z dala od sąsiadów , jak już będzie po wszystkim wbijamy wszystkie na parapetówę tongue 

Mirella Ty jedyna o mnie pamiętasz tongue hehe  u nas w końcu skończyły się choróbska , Emilia chodzi do przedszkola , a my z Adim korzystamy z pięknej pogody i często bywamy na długich spacerach. Rozbawiłaś mnie z tekstem do Kawusi heheh . Pytałaś o rozm. butów Adi ma 20 ale rozmiar rozmiarowi nie równy. W biedrze musisz omijać dział pieczywa bo te pączki lecą na Ciebie tongue
Turbo to zrób z mężem w łóżku , pod kołderką to się wypocisz , wygimnastykujesz tongue też mam ochotę pobiegać ale nie mam z kim a samej to tak źle.

Kobietka tort super ! masz smykałkę smile i gratuluję postanowienia smile a  jak tam Twoje oko ? hmm  będziesz musiała na przyszłość zainwestować w okulary ochronne smile Pisałaś ost , że Twój synuś waży 12 kg  wow to widze też taki gigant jak mój hehe

LeeBee no widzisz przegoniłaś Mirelę w motywacji tongue jak zdrówko ?

Ja już wyprałam  wózek spacerowy , i czekam na wiosnę smile u nas piękna pogoda , potem wybieramy się na spacer , na weekend planów brak co będzie to będzie. Odkąd przestałam zajadać się czekoladą poprawiła się moja cera , już nie mam tyle wyprysków i jakoś tak lepiej się czuję , i wiecie co mój P. zaczął ćwiczyć jestem w szoku ! chłop wziął się za siebie ale tym razem to ja siedzę i śmieję się z jego skaczących fałdek big_smile

4 566

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella, tak to praca na produkcji i to jeszcze przez pośrednika, pracowałam tak 5 lat licząc, że w końcu zakład mnie "przejmie" ale to się nie stało, najgorzej było w święta kiedy pracownicy zatrudnieni przez zakład dostawali premie świąteczne a ja mogłam tylko pomarzyć, mało tego taka jakaś ludzka zawiść, traktowanie pracownika równego sobie jak kogoś gorszego bo ma inną umowę, długo bym mogła opowiadać. Myślę o tym ale nie wiem czy warto, bo ta praca nie daje możliwości rozwoju, tylko takie przetrwanie tu i teraz no i moja mama musiałaby u mnie pomieszkiwać w ciągu tygodnia żeby opiekować się Marcelkiem na co mój M. się już krzywi.
A moja psica dalej chora, i chyba dziś pójdziemy do weta bo rano przestała jeść i wali takie bączyska że można się porzygać, tzn teraz już je ale boję się o nią bo to pierwszy raz kiedy straciła apetyt więc chyba dla pewności pójdziemy, i pewnie znowu dostanie antybiotyk a my rachunek na 100 sad No ale byle była zdrowa.

karla90, u nas był szybki numerek, na dodatek mieliśmy wpadkę z gumką, ale ciąży chyba z tego nie będzie bo ja nie należę do kobiet szybko zachodzących, chociaż kto wie, ale by był cyrk wink
Dobrze, że choroby was puściły, a jak jest taka pogoda to aż żyć się chce, człowiek bardziej się bierze za sprzątanie itp, jak niedźwiedź wybudzony ze snu zimowego. Kiedy się już tak wyczekuje wiosny to każdy promyk słońca cieszy smile A co do ludzi to brak słów, tyle razy już miałam problemy przez to i tyle wydałam na wetów, że jakbym chciała teraz psicę sprzedać to byłaby warta z 5000 smile

4 567

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

jak tam humorki dzisiaj ?

ja mam mega power byłam dzisiaj na kontroli z Jankiem i zdrowy jak rybka
sama pani doktor stwierdziła że jest zaskoczona że aż tak szybko mu się poprawiło
a za chwilę odpalam filmik zaczynam ćwiczyć

wogóle ostatnio mi humor dopisuję właśnie mam przerwę w tabletkach anty i szaleństwo męża bym zamolestowała na amen big_smile

kawusia jak tak czytam co piszesz to się zastanawiam czy u nas w firmie nie robisz wink
wszędzie taka polityka wobec pracowników
ja ostatnio rozmawiałam z babką co miałaby mi się opiekować dzieckiem chętna może by była ale 10zł za godzinę chce yikes
chyba oszalała policzyłam że jakby 8h dziennie przychodziła to by 1600 zł było do zapłaty
a z tą ciążą to uważaj bo podobno po ciązy łatwiej szybciej zajść smile

karla widzę że już poczułaś wiosnę big_smile
to pozytywne myślenie będzie smile

mirella
widzę że nam tak podobnie to wszystko kulać się będzie
ja też jeszcze na wypoczynkowy i od 10 maja startuję z powrotem
nie masz stresa po takim czasie do pracy wracać ?

leebee jak tak intensywnie ćwiczysz to jak wreszcie te twoje tabletki zaczną działać to nam znikniesz wink

to ja kończę  i mam nadzieję że jutro same pozytywne wpisy tu jutro zobaczę big_smile

4 568

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kawusia Twój mąż chce już drugie dziecko? A się zapytam w kwestii formalnej. Ty miałaś macierzyński przy tych umowach? To były umowy zlecenia?
A lubiłaś tą pracę mimo wszytko? Wiesz.... Ja bym powiedziała tak. Jeśli planujecie drugie dziecko w niedalekiej przyszłości a przy tej umowie miałaś  macierzyński to może sensowniej byłoby wrócić do tej pracy niż szukać czegoś bliższego aspiracji, bo jak poszukasz pracy "idealnej" i taką znajdziesz to dużo trudniej będzie Ci podjąć decyzję o dziecku. Ja w sumie też mam już dosyć siedzenia w domu i po macierzyńskim będę czegoś szukać, ale wiem jedno. Nie chcę pracować tak, że dziecko będę widzieć 3 godziny dziennie. To nie wchodzi w grę.

A jak piesek? W którą stronę to poszło?

karla właśnie mam przed oczami obrazek Ciebie siedzącej na kanapie. Obok stoi wyprany wózek a ty tak siedzisz rozmarzona i czekaz na wiosnę tongue. A zdrówko moje już dobrze smile dzień mnie tylko trzymało.

morena szaleju się najadłaś czy co smile Nie wiem co to, ale dobre to masz. Nie bądź żyd i się podziel smile
A co się Jankowi miało poprawić? Toć on był zdrowy.
Z tą opiekunką to rzeczywiście jak ię podliczy miesiąc to drogo, ale z dtugiej strony, będąc taką opiekunką to też się chce coś zarobić za miesiąc pracy. Tylko, że w efekcie czesto się może okazać, że do wypłaty opiekunki trzeba by jeszcze dołożyć ponad to co zarobi kobieta. A żłobka nie bierzesz pod uwagę?
A no i zniknąć nie zniknę. Nawet jak thormony zaczną działać. Nadal lubię jeść big_smile

A ja mam gościa na weekend. Mamuśka moja zawitała. Dobrze, bo ostatnio mam jakieś schizy, że wszyscy o mnie już kompletnie zapomnieli. Mój telefon bez przerwy milczy. To jest straszne. Chyba muszę zacząć się uspołeczniać.

4 569

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny, dzionek dzisiaj piękny, myśmy byli na zakupach, musieliśmy Marcelkowi kurtkę kupić bo wyrósł, ale już końcówka wyprzedaży więc utrafiłam w smyku za 30 zł, i poszliśmy na obiad więc gotowanie mnie choć raz ominęło, szczerze mówiąc jakbym nie wiedziała, że muszę się hamować i nie było mi wstyd to zjadłabym 3 razy tyle co zjadłam.
A psica ozdrowiała i w końcu nigdzie nie pojechaliśmy, musiała mieć niestrawność po tych rybach ale jest już zupełnie ok, dałam jej jeszcze no-spę i znowu ma apetyt na wszystko. Tak czy tak w przyszłym tygodniu pójdziemy na odrobaczenie to ją pani wet poogląda.

LeeBee ja pracowałam tam na umowę o pracę tymczasową, wszystko normalnie tylko 1/4 etatu i przedłużanie co 2 tygodnie, na takiej umowie należało mi się jedynie zwolnienie lekarskie do końca ciąży i żadnych więcej świadczeń. Krótko przed ciążą zatrudnili mnie na zastępstwo w firmie mojego M. bo sekretarka miała jeszcze kilka miesięcy macierzyńskiego, uprzedziłam ich że staramy się o bobasa oni stwierdzili że nie szkodzi bo tamta wraca więc się wymienimy. Jak zaszłam w ciążę to od razu były kłopoty więc poszłam szybko na zwolnienie i okazało się że tamta sekretarka znów jest w ciąży, wtedy zatrudnili kogoś na stałe. Tym sposobem nie mam teraz gdzie wrócić. A w dawnej pracy owszem mogę pracować ale tak jak mówiłam nie daje mi to nic poza przetrwaniem z miesiąca na miesiąc. To nie są dobre warunki. Tym bardziej bolesne jest to, że ja w tej pracy miałam umiejętności wyższe niż niejeden pracownik wieloletni, wymagania wobec mnie też były niemałe a kiedy było mniej pracy to odsyłali mnie bez sentymentu do domu i bywały miesiące, że pracowałam tylko kilka dni tyle na ile zobowiązywała mnie umowa a reszta była wolna. Pracę lubiłam, dawała mi sporo satysfakcji, ale te warunki...
Mój M. nalega na 2 dziecko a ja boję się że nie podołam. No ale faktem jest że zabezpieczyłoby nas to finansowo na jakiś czas, tylko co dalej? A nie daj Boże stwierdzi, że się ze mną rozwiedzie i zostanę bez niczego. Nie wiem co z tym wszystkim zrobić.

morena1984 no ja uważam ale mojemu mężowi tego typu wpadki najwyraźniej pasują. A w jakiej firmie pracujesz? uchylisz rąbka tajemnicy?
Wiesz każdy chce zarobić, moja mama pracuje jako opiekunka, dorabia sobie do emerytury, dostaje 6 zł na godzinę jeśli się nie mylę, na miesiąc wychodzi ok 800 zł.

4 570 Ostatnio edytowany przez mirella (2015-02-22 10:50:26)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia a skąd już masz takie czarne wizje o rozwodzie?! Skoro chce drugiego dziecka to chyba takiego kroku nie planuje co nie zmienia faktu że praca dla kobiety jest dużym komfortem psychicznym bo jednak życie bywa nieprzewidywalne. Może przed tą drugą ciąża znajdziesz coś bardziej stabilnego. Kwalifikacje z tego co wywnioskowalam masz więc może zacznij szukać.

LeeBee ale ci zazdroszczę że masz mamę przy sobie choć na te parę dni. Masz z kim przynajmniej przy kawie pogadać. 

Karla super że u was poprawa. Za to u nas znowu katar hmm Dwa i pół miesiąca był spokój to mój mąż przywkekl jakiegoś wirusa do domu. Pewnie ze szpitala bo jego dziadek złamał nogę  i lezy od tygodnia a ten lata doniego dzień w dzień. W szpitalu wprowadzili ograniczenie odwiedzin ze względu na dużą liczbę zachorowań na Górne drogi oddechowe ale co tam... już dziś nie wytrzymalam i powiedziałam co o tym myślę. Jego brat mieszka z dziadkami przepisali mu dwa domy a on byl u niego może dwa razy. Za to mój mąż jak zwykle chce ratować świat kosztem nas. hmm Jestem wściekła!

EDIT

Chcialam jeszcze napisac że zazdroszczę Wam że wasi mężowie chcą drugie dziecko. Ja też o tym myślę ale mój mąż co chwilę zmienia zdanie. Raz mówi że nie, potem że zobaczymy a następnym razen robi głupia minę że niby nie wie o co mi chodzi. A to jest nawet sexi jak facet sam zabiega o powiększenie rodziny.

Mam jeszcze pytanie do karli. Czy jak Emili wychodziły zęby trzonowe to miala sine dziąsła? Wczoraj zauważyłam u Mikolaja fioletowe napuchniete gorne dziaslo w miejscu zęba trzonowego i się martwię czy to zab idzie czy jakiś stan zapalny.

4 571

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella Emili bardzo późno wyszły zęby trzonowe , wyszły gdy miała 2 latka ! ale nie zaobserwowałam  żadnych zasinień tylko było spuchnięte i zaczerwienione cały czas grzebała tam paluszkiem i mówiła " ała , ała " hmmm może to być ząbek, albo czymś sobie dziabnął i zrobił się mały stan zapalny obserwuj


oki spadam bo jeszcze mam trochę pracy , odezwę się później , miłego wieczoru  :*

4 572

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

mirella ja kwalifikacje mam ale w tej konkretnej firmie, a to charakterystyczny rynek, nie znajdę innej pracy w oparciu o doświadczenia tam zdobyte.
Co do drugiego dziecka to przeraża mnie to bo mój mąż chciałby ale w tych najcięższych chwilach, które przechodziłam z dzieckiem byłam sama, on nie wstawał, niewiele się nim opiekował, w ogóle czułam się bardzo opuszczona wtedy, wszyscy się rozeszli a ja przechodziłam koszmar nie mając się nawet komu wypłakać. Teraz jest już ok bo Marcelek jest już starszy i lżej mi się nim zajmować, ale czy dam radę z dwójką całkiem sama? Nie wiem, boję się. Z jednej strony zegar tyka, mam 30 lat a małemu przydałoby się rodzeństwo, z drugiej boję się, że drugie będzie tak samo absorbujące a jest już mały, który też potrzebuje sporo uwagi.
A myśli o rozwodzie, nie wiem tak mi przyszło jakoś do głowy, życie bywa przewrotne.
Moja mama też miała do mnie przyjechać ale już zaczyna wynajdywać wymówki bo przecież te 60 kilometrów to drugi koniec świata. Czasem mnie bierze taka głupia zazdrość bo moja siostra mieszka z rodzicami, mama zajmowała się jej dzieckiem, mogła spokojnie wrócić do pracy, w tej chwili mała ma już 11 lat a cały czas rodzice zawożą ją i odbierają ze szkoły, czekają z ciepłym obiadem, często kupują ubrania a siostra pracuje i stać ją żeby odkładać pieniądze bo ma lżej i życiowo i finansowo a ja muszę radzić sobie sama. Oczywiście to moja siostra i życzę jej jak najlepiej ale czasami jest mi po prostu przykro że nie mam się na kim oprzeć.

4 573

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Weekend zleciał i mama pojechała. Ale fajnie że była.

Kobietka No powiem Ci, że ja też chciałabym drugie dziecko, ale teraz to dla mnie zdecydowanie za wcześnie. Paweł musi mieć min. 2,5 roku jak drugie się urodzi, a ostatnio to nawet myślę, że jakby się urodził po 3 latach to też będzie dobrze. Szybciej się boję z tych samych powodó co Ty. Mimo że macierzyństwo daje mi mnóstwo radoci i wcale nie jestem nim zmęczona to jednak Paweł jest bardzo absorbujący, a ja na pomoc z nikąd liczyć nie mogę i nie chce się zajechać po prostu. Nie można w końcu wykluczyć, że drugie będzie takie samo. Najpierw musze odzyskać siebie, co ostatnio coraz lepiej mi idzie. I niesamowicie mi z tym dobrze.
Z tą siostrą Cię rozumiem. To, że czasem czujesz ukłucie zazdrości to normalne i wynika z tego, że nie najlepiej się czujesz teraz psychicznie.
Ja Ci może tylko doradzić żebyś się na poważnie wkręciła w ćwiczenia. Po pewnym czasie zaczynają dodawać niezłego powera i chce się coś robić. Złe myśli też zaczynają odchodzić. Ja na przykład dalej z mężem żyje jak żyje, a ja mam mimo to ogromne chęci do życia. Na pewno swój udział w  tym mają hormony, ale i aktywność fizyczna.

mirella masz po prostu dobrego męża. Empatycznego. Mój to z kolei przeciwieństwo. Czasem mam wrażenie, że ma wszystkich i wszystko w dupie. Choć nie powiem, bo jak jest jakaś poważniejsza sytuacja to staje na wysokości zadania. No ale ogólnie sprawia inne wrażenie

4 574

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny! U nas idą zęby trzonowe. Mały ma fioletowe dziąsła, w nocy często się budzi ale dziś dałam mu na noc nurofen i przespał całą noc do 6:20. Ogólnie w ciągu dnia jest pogodny, w ogóle nie widać po nim że coś tam się dzieje. Twardy chłopak z niego wink
Jednak złapał od męża katar i dzisiaj już było co ściągać i do tego charczy co pewnie jest skutkiem wypychających się zębów. Oby tylko na tym się zakończyło.

LeeBee to prawda, mój mąż jest dobrym człowiekiem, nigdy nikomu pomocy nie odmówi, zawsze podchodzi do wszystkiego z chłodną głową a Ja to jego przeciwieństwo. Przy nim jestem totalną jędzą i potrafię się przyczepić o wszystko i do wszystkich, zawsze skomentuje jeśli coś jest nie tak jak być powinno. Szkoda tylko że zawsze obrywa się jemu. Ma na prawdę złote nerwy bo inny to my powiedział żebym sie nie wtrącała a On się nie odezwie i próbuje zaspokoić dwie strony. No taki charakter, dlatego taka różnica działa na mnie czasem irytująco.
Fajnie że mama była u Ciebie. Często cię odwiedza? Wiem że ma kawał drogi ale to bardzo fajnie że choć na weekend zawita.
A co do wysiłku fizycznego to się absolutnie zgodzę. Podczas ćwiczeń wydzielają się endorfiny (hormony szczęścia) i nasze życie staje się od razu barwniejsze. Tak trzymać!

kawusia ja też cię rozumiem z tą zazdrością. Ja mam podobnie, tylko że do szwagierki bo na mamę to nie mam co  liczyć, a moja teściowa pomaga jej przy dwójce dzieci a Ja dupkuję sama. Zamienić bym się nie zamieniła na wspólne mieszkanie razem z nimi, ale raz na tydzień pomoc na parę godzin by się zdała. Z drugiej strony jestem z siebie dumna że sobie radzę i że nie muszę się prosić. Nikt nie może mi nic zarzucić pod tym względem ale czasem posiedzieć w spokoju na kiblu to fajna sprawa wink

karla to bardzo późno Emilce wyszły trzonowe. Mój idzie z tym zębami jak burza, a do tego ma takie wielkie łopaty że aż strach! Musze mu kupić jakąś maść na te ząbki. Jaką polecacie?

No i kupiliśmy w końcu samochód. Uwolnię się trochę od tego siedzenia w jednym miejscu i odwiedzę trochę galerii handlowych;) hehe!

A wy jakie plany na dzisiaj?

4 575

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. My wróciliśmy ze spacerku, ale pięknie się zrobiło smile niestety moje dziecko było śpiące i urządziło mi histerię w parku. No i mamy coraz większy problem bo już prawie nie mam pokarmu a on nie chce mleka modyfikowanego, mamy 3 i wszystkimi pluje i się dławi. Widzę, że chce mu się pić bo ciągnie cyca i płacze bo mu chyba już nie leci więc dostaje soczki ale na dłuższą metę nie może pić tylko soczków sad Nie wiem co robić, chyba zacznę pić herbatki żeby mi laktacja wróciła sad
Ale muszę się pochwalić, że mój synuś raczkuje smile tak słodko to wygląda, teraz będę musiała chować miski psicy bo już dzisiaj się zasadzał na karmę wink

mirella ja mam podobnie jak Twój mąż, moja siostra dostała dom ja nie żądam spłaty więc teoretycznie powinna zaopiekować się rodzicami kiedy zniedołężnieją ale czuję się za nich odpowiedzialna i nie wiem czy i tak opieka nad nimi nie spadnie na mnie, takie poczucie odpowiedzialności za wszystkich bardzo mnie męczy i utrudnia życie i mąż bardzo często mi o to kołki ciosa na głowie.

Lee Bee w ćwiczenia staram się wkręcić ale kiedy nie widzę efektów to coraz ciężej mi to idzie, ostatnio nawet rzuciłam się na killera i po 10 minutach tak się zasapałam że 15 minut nie umiałam uspokoić oddechu i do wieczora miałam kaszel. No i gubi mnie żarcie, żarcie i jeszcze raz żarcie sad

4 576

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile
ja dzisiaj szybciutko bo znowu mnie choroba rozłożyła więc zaraz biorę tabletki i do łóżka

dla mnie osobiście to jak macie same całkiem sobie radzić to tak szybko się bym na drugie dziecko nie decydowała
kawusia ty się wiekiem nie przejmuj  u mnie też trzy dychy na karku a  o drugie mamy zamiar się starać jak mały będzie miał 2 lata smile
inaczej nie da rady
jak synuś nie chce jeść mleka to może inne pokarmy
syn mojej siostry z mleka całkiem zrezygnował a przecież jest w tym samym wieku co nasze pociechy

mirella męża pogratulować
wiem jak jest jak człowiek by chciał żeby ktoś się dzieckiem trochę zajął u mnie tak samo albo ja albo mąż innej opcji nie ma
na dodatek zawsze  wszędzie ze sobą go wleczemy

leebee
fajnie że ci humor dopisuje jednak ruch to samo zdrowie
a ja znów odstawiam ćwiczenia ale choroba mi naprawdę nie pozwoli

4 577

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny nie piszcie o wieku i decyzji na drugie dziecko, bo kto jak kto ale Ja tu jestem najstarsza i to Ja powinnam trąbić na alarm że to już ostatni dzwonek! No ale przecież nic na siłę. Trzeba podejść do tematu z głową. Ja jestem sama przy opiece nad młodym więc tak jak pisze morena jest czas... z dwójką takich małych to bym się zajechała na amen.

Jak wam mineła noc? U nas OK ale dzisiaj obudził nas o 5:20 i już od godziny ma drzemkę. Ja ledwo patrzę na oczy, piję pierwszą kawę ale chyba na tej się nie skończy. Pozytyw to taki że zapowiada się ładny dzień, więc będziemy spacerować, choć katar nam dokucza ale odpukać nic poza tym. Profilaktycznie dam mu jeszcze syrop na kaszel bo trochę go szarpie.

kawusia killer jak sama nazwa wskazuje to śmierć po 10 minutach. Ja też kiedyś się napaliłam i myślałam że płuca wypluję. Ale po jakimś czasie zrobiłam cały program więc jak ćwiczysz regularnie to dasz radę. Ja wczoraj trubo wyzwanie strzeliłam. wink

4 578

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

kawusia ja przechodziłam jeszcze niedawno dokłądnie to samo co ty. Tez miałąm okropny apetyt. Ja żarłam nie jadłam. W końcu jednak przyszełd dzień, że zaczęłams ię pilnować. U mnie zawsze najlepiej działa pilnowanie się żeby jeść co 3 godziny. Wtedy przynajmniej jest się w stanie kontrolować podjadanie. Słodycze też  ograniczyłam. Ciężki jest pierwszy tydzień potem jest coraz lżej. A no i porcje jedzenia zmniejszałam, bo mialam nieźle rozciągnięty żołądek. Teraz jem normalnie, choć nie powiem bo bywają dni, że się objadam, ale już nie w takim stopniu i nie codziennie. No a Ty dodatkowo zrób sobie badania. Być może masz anemie, być może coś z tarczycą (bo po cięży często takie problemy wysgtępują), przez co czujesz się słabo i organizm domaga się ciągne węglowodanów, żeby na chwilę poczuć się lepiej.

A killer? Ja w czwartym tygodniu spróbowałam. Wytrzymałam 15 minut. To jest mega cieżki trening. Już łatwiej zrobić tubro wyzwanie. Ale w ogóle myślę, że nie można porywać się z motyką na księżyc i zacząć trzeba od łatwiejszych treningów tak, żeby się nie zniechęcić.
Mogę Ci polecić ten trening https://www.youtube.com/watch?v=b3VMKDMAVIM  . Jest to kardio dla początkujących.  Jak dla mnie dosyć przyjemny trening. Człowiek się zmacha, ale płuc nie wypluwa (no może trochę pod koniec). Jak mam słabszy dzień to właśnie ten trening robię.
A co do mleka to może npo prostu wproadź mu mleko mm w formie kaszek. Ja kupuje kaszki bezmleczne (choć ja to ze względu na mleko HA) i na mm je robie. No i łyżeczką będziesz karmić. A ogólnie Marcel butelkę akceptuje? Szczęściara (swoją drogą ma minusa za nieobecność) przekonała córeczkę do mm dopiero jak zaczęła jej dawać w kubku 360 Lovi. Z butelki tez jej nie chciała pić.

mirella no to gratulacje zakupu. Teraz możesz się pewnego dnia wybrać i nas odwiedzić z Mikołajem. A jaki syrop dajesz Mikołajowi? U mnie Paweł trochę jeszcze kaszle, ale nic mu nie daję. Robię mu inhalacje i oklepuje, dziki czemu zaczął mu się odrywać.

karla, kobietka a WY co się opitalacie tutaj? Ppzygotowania do roczku Was pochłonęły czy co? Kobietka miałam napisać, że mój Paweł też spodnie nosi o rozmiar mniejsze niż górę.

4 579

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny, ja znów mam gorszy dzień, chyba do końca tygodnia wybiorę się na analizę krwi bo to chyba nie jest normalne żeby się tak czuć.

LeeBee Marcelek akceptuje butelkę, pije soczki i nic poza tym, to jedyny smak picia jaki akceptuje, no i cyc, którego nie starcza już nawet na zaśnięcie i muszę dopajać go soczkiem, próbowałam mu dawać mleko w półśnie ale też nie dało rady. Kaszki kupuję mleczno-ryżowe, ale muszę chyba spróbować tak jak mówisz.
A z treningów kardio na razie zrezygnuję bo nie daję rady.
A ostatnio ćwiczyłam ramiona z Mel B i nie miałam co wziąć w ręce więc wzięłam dwie 2-litrowe butelki wody mineralnej i dziś tak mnie bolą przedramiona, że tragedia, chyba trochę przesadziłam.
Muszę się wam pochwalić, że nakłoniłam mamę żeby jutro do mnie przyjechała na 2 dni, cieszę się jak dziecko smile Zaraz idę robić rybkę w zalewie coby ją godnie ugościć smile

4 580

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee no może kiedyś się wybiorę w Wasze strony wink Co do syropu to podaję mu Lipomal, choć dałam mu dopiero na noc bo cały dzień nic się nie działo za to na wieczór zaczął pokasływać. Ogólnie znosi te zęby póki co bardzo dobrze, w ciągu dnia zrobił natomiast trzy brzydkie kupki i to byłoby na tyle. Oby tak dalej.

kawusia fajnie że mama przyjedzie, na pewno bardzo się cieszysz wink A z tym obciążeniem to przesadziłaś. Ja ćwiczę z 1kg i czasem mi ręce odpadają a 2kg to już kulturystyka. hehe!

Ja ruszam się co drugi dzień. Dziś nawet nie mam siły bo na nogach jestem od 5 rano a mały nie spał od 14 do 20, mąż na treningu a ja padam na twarz.

4 581

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie mamusie smile

tak patrzę na nasz wątek i z tego co pamiętam to miałyśmy zapisane 121 stron , a teraz dziwnym trafem jest 80

W końcu znalazłam czas by odezwać się ... moje dzieci podpisały pakt z diabłem i jestem wykończona . Jutro mój mały gizd ma roczek big_smile
Tak Was tu czytam fajnie , że chcecie drugie dziecko pamiętam gdy myśmy planowali drugie byłam zafascynowana i gotowa w pełni , a że rodzinę mam na miejscu (mama, teściowa , siostra) myślałam sobie- na pewno pomogą . No i niestety przeliczyłam się od początku jak tylko pojawił się Adam jestem sama jak palec , nikt mi nie pomaga żeby nawet wziąć dzieci na spacer ! jesteśmy sami zdani na siebie z P. Emilia to żywe srebro , Adam też już daje popalić i ja sama przy nich nie wyrabiam !! płacze z bezsilności to jest naprawdę ciężka praca , mnie z miejsca nie widać ! nie chcę Was tu nastraszyć czy coś ale opisuję Wam  jak to jest u mnie że naprawdę przy dwójce małych dzieci jest zapierdol !! i to niezły czasem mam ochotę tym wszystkim pierdyknąć i uciec!
Między Emilia i Adamem jest 2,5 roku

Kawusia te okropne myśli , dołki spowodowane są monotonnością , wiem bo też to przerabiałam teraz staram częściej wychodzić do znajomych i jest trochę lepiej , no widzisz ani się nie obejrzysz, a synek zacznie biegać to jest chwila moment smile  moja sisi tez zawsze była rozpieszczana przez ojca , a ja byłam ta na boku. To , że teraz dajemy sobie radę same bez pomocy to  wyjdzie nam to na dobre w przyszłości , a takim co wiecznie wszystko np rodzice do za przeproszeniem do dupy cisną będą mieć gorszy start do samodzielności nie ogarną nic.  Ciężki temat z synkiem , mój znowu wybredza z obiadkami , a mleko Bebiko ciągnie  jak szalony w 2 min butla opróżniona. A jakie mleko podawałaś synkowi ?

LeeBee fajnie , że odwiedziła Cię mama człowiekowi aż raźniej smile roczek odprawiamy w sobotę ale mam zero zapału nawet tort zamówiłam  bo nie mam siły  ciaprać się ...

Mirella noo proszę gratuluję zakupu i oby długo i dobrze służył. U Was zęby idą jak świeże bułeczki i dobrze będzie szybko i po sprawie smile , katarek to pewnie od ząbków ale Lipomal  nie zaszkodzi wręcz poprawi trochę odporność , ja zawsze podawałam małemu 2x5ml. U nas dziąsła są takie dziwaczne ale nic nie chce się przebijać  mały zrobił się płaczliwy , nocki tez źle przesypia , ale obserwuję i póki co cicho.

Morena ojej znowu choróbsko , wracaj szybko do zdrowia !

Szczesciara i jak po roczku ?

Kobietka co tam u Was?

Joanna mamuśka odezwij się :*

4 582 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2015-02-24 23:51:55)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie smile

Zazdroszczę Wam planów o drugim dziecku smile Ja aktualnie nie mam co się zastanawiać, ale chciałabym postarać się o rodzeństwo dla Synka. Zawsze mi się marzyła 2-3 dzieci, pierwsze w odstępie max 5 lat, a trzecie nieco później, jak dwójka będzie bardziej odchowana :0 Ahhhh miało się marzenia jak się było nastolatką tongue

Dziewczyny nie piszę ostatnio, bo mam sporo nauki przed egzaminem, a trudno mi znaleźć czas na to smile Przygotowania do roczku, codzienne obowiązki itd...doba jest za krótka!
Wczoraj chyba dobre 3 godziny robiłam personalizację książeczki dla Synka!! Co chwilę coś było nie tak, albo zdjecie źle ładowało, albo nie zapisało itd. Zdecydowałam się poza albumem na zdjęcia z pierwszego roku podarować też Synkowi personalizowaną książkę. Myślę, że to będzie bardzo fajny prezent - dziecko bohaterem bajki, jego zdjęcia w ilustracjach itd. Napisze Wam jak wyszło, jak przyślą.

U nas pogoda wiosenna. Dzisiaj wzięłam Synka na spacer ok. 12 i od razu zasnął, spał i spał, a ja chodziłam i chodziłam. Wróciłam przed 16 d domu, bo już mnie nogi bolały od spacerowania i obudził się dopiero jak wchodziłam od domu!

A przygotowania do roczku owszem są. Wycinałam wczoraj dekoracje z masy cukrowej, jutro druga część wycinania smile

Synek nie bardzo chce ostatnio jeść. Zję 2-3 łyżeczki obiadku i koniec. Z deserkiem to samo. Chodzi już sam, teraz jest wszędzie! Zauważyłam, że jak zaczął sam chodzić co jakiś czas podchodzi do pchacza i pokazuje żeby mu go złożyć i z nim co jakiś czas sobie chodzi. Pamietam jak LeeBee opisywała ostatnio jak Paweł zaczął chodzić, jak zabrał pora z lodówki i wtedy mi się śmiac z tego chciało....a teraz nie jest i do śmiechu. Ostatnio mój Synek wyciągnał sobie ze śmietnika pudełko po ciasteczkach i z nim chodził. Karton po mleku też ostatnio ciągał. Posadzę go na dywanie, bo idę mu coś przynieść z drugiego pokoju i za chwilę już czuję jak stoi za mną i uczepia się nogi. Na leżaczku nie mogę go zostawić, bo jak jest przypięty to robi tzw. żółwia - raczkuje z leżaczkiem na plecach, jak go nie zapnę to zejdzie albo staje na leżaczek i się kołysze. Wrrrrrrrr!!!

A miałam Wam napisac, że ostatnio kupiłam mu jedną paczke pampersów w rozmiarze 5.....one są wielkości chyba jak dla przedszkolaka!!!!! Chociaż z drugiej strony przy jego przygodach kupkowych są ok, bo sięgają mu do połowy pleców i przynajmniej nie musze body co chwilę prać, bo co kupa to body były brudne. Przebiły mu się na raz dwie 2 na górze i stad takie przygody.

Mierlla gratuluje zakupu!

Kawusia no widzisz jak Marcelek Cię zaskakuje smile Gratulacje. Lada chwila i zacznie chodzić.

W ogóle ostatnio tak sie zastanawiałam co mam dalej robić ze sobą, czas do wyników egzaminu to takie zawieszenie dla mnie...i chyba pójdę na wychowawczy.

4 583

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No! mały sukces. Pierwszy kilogram w końcu spadł.

kawusia obciążenie 2-litrowymi butelkami???? Dobra jesteś smile Ja biorę półlitrowe i to jest na ten moment max co udźwignę przez 10 minut. smile Fajnie, że mama wpadnie. Trochę pocieszy się wnukiem a Marcelek babcią.

karla masz rację to chyba częśto tak jest, że jedno dziecko (z reguły młodsze) jest bardziej rozpieszczane a przez to mniej samodzielne. Ja akurat muszę powiedzieć, że nie odczułam żebymśmy z bratem byli inaczej traktowani. No ale ja z kolei przez ojca alkoholika sama szybko dorosłam i wcześnie się z domu wuprowadziałam.

kobietka oczzami wyobraźni widzę tego żółwika smile haha. Dla Pawła szafka ze śmietnikiem to najlepsza szafka na świecie. Jest zamknięta, ale co rusz podchodzi i sprawdza czy aby przypadkiem się nie otworzy. smile
A co to za książeczka? Musze powiedzieć, że pierwszy raz słyszę o czymś takim. Ja albumu na urodziny nie da, bo chcę mu zrobi taki album z pierwszego roku życia  i zdjęcia z urodzin będą ostatnie. Ale zaczęłam też myśleć o takim prezencie dla siebie. W sensie chcę zrobić taki malutki album dla siebie, gdzie wkleję zdjęcia z dnia porodu (są dla mnie na tyle intymne, że nie chcę by każdy je mógl oglądąć) i pamiątki.

4 584

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mikołaj na chrzest dostał od mojej siostry taki album który się uzupełnia do 1 roku zycia i w końcu zamierzam się za to zabrać. Co prawda wiele rzeczy w nim pominę bo np. obrysu stópki jak miał pół roku nie wykonałam, ale zdjęcia z USG, bransoletkę ze szpitala czy zdjęcia mam zamiar wkleić i to tez będzie fajna sprawa. Gorzej z uzupełnieniem wagi czy wzrostu w danych miesiącach bo w tego to już w ogóle nie wiem. wink

Jejku, dzisiaj mały obudził nam się o 4:20 i nie spał chyba z półtorej godziny. Byłam po prostu wściekła!!! Mąż go dopiero uśpił w wózku ale też po wielkich przebojach a ja myślałam że wyjdę z siebie. Potem dospał do 8 ale i tak jestem wykończona.

kobietka mój jeszcze nie chodzi a wszędzie się dostanie. Dzisiaj rozbił mi filiżankę bo tak grzebał po regale że upuścił i bęc! Kosz na śmieci też lubi ale środek póki co jeszcze go nie interesuje.

W ogóle zauważyłam że Mikołaj szybko chodzić nie zacznie. Jest tak ostrożny, że nawet jak wyciągam do niego ręce na odległość 10 cm to musi kucnąć i przyjść na czworakach a kroku nie zrobi. Jest mega zachowawczy. Za to za ręce jak go trzymamy to wręcz biega.

karla no ja po takiej nocy jak dziś to też wybijam sobie z głowy drugie dziecko. Nie jest to łatwe mieć w opiece dwójkę takich brzdąców i być kompletnie samym. Ale powiem ci że gdyby nie to zasrane gotowanie które pochłania tak wiele czasu to pewnie nie miała bym nic przeciwko. Nawet nie wiecie jak mnie to wkurza że co dzień muszę myśleć bo by tu zrobić a niestety czasowo pochłania to dobre ze dwie godziny jeszcze robione jest na raty. Fajnie byłoby mieć kucharkę albo chociaz mamę która obiad zrobi... Marzenia....

LeeBee no to gratuluję postępu! Następne kilogramy powinny lecieć szybciej. wink

4 585

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kobietka no proszę dopiero pisałaś , że robi sam pare kroczków , a teraz już biega!  super. Też za nastolatki mówiłam , że chcę mieć 2 max 3 dzieci no i w sumie mam.... ale nigdy w życiu przez myśl mi nie przyszło , że będę miała tak ciężki start w macierzyństwo, zawsze powiadałam : " Najgorsze co może być w życiu matki to śmierć dziecka , nigdy tego nie chciałabym doświadczyć" .....
Ja znowuż ost na próbę kupiłam 2szt pampersów firmy Bambino i mają zaniżone rozmiary rozm 4 jest od 7-18 , a małemu były na styk  nawet ciut za małe.
Mój  też był niejadkiem a  teraz je to co my smile na pewno się synkowi odmieni. Masz jakiś sprawdzony przepis na masę cukrową ?  jak tylko zrobisz tort wrzuć zdjęcia smile
u nas z kupkami to samo mały tak wali, że wszystko bokiem i górą wyłazi , taka mała dupa a tyle marasu tongue  Prezent pierwsza klasa

kawusia jejku mamuśka dwie butelki 2l ? yikes  dobra jesteś , ja  ćwiczę ramiona bez butelek , a po chwili czuję już jak  bolą mięśnie.

LeeBee no proszę gratulację oby tak dalej . Ha wyobraź sobie , że mój Adam też rwie do szafki ze śmietnikiem , czort mały tylko czeka aż zdejmę blokadę i zaraz wyrywa w  jej stronę rusza jak bolid. Zdjęcia z porodu to bardzo intymna sprawa więc najlepiej  kupić album na mała kłódkę smile http://archiwumallegro.pl/stylowy_album_drewniana_oprawa-376617810.html   

Mirella  też się czasem zastanawiam czy nie zatrudnić sobie  sprzątaczki , kucharki ehh ciężko wszystko pogodzić.

Adam od wczoraj strasznie się wygłupia hehe zabawne to chodzi na czworaka ale z dupką do góry , coraz częściej się puszcza , a nawet łapie się w kuchni firanek ( makaronów)  i tak jak daleko sięgają tak chodzi po kuchni prawie jak marionetka big_smile
PIT dostałyście ?  ja dzisiaj chcę podejść do skarbówki mam nadzieje , że będzie mniej ludzi , bo wczoraj to kolejka stała przy drzwiach wejściowych.Adam nauczył się mówić "oddaj" gdy Emi zabierze mu zabawkę ten ryczy i mówi "odaj odaj " ubaw po pachy
U nas  brzydka pogoda od wczoraj pada deszcz ...
Dzisiaj mija rok od śmierci mojego teścia sad 

miłego dnia Wam życzę smile

4 586

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Tak, ja dostałam PIT. Czekam jeszcze na rozliczenie męża i będziemy składać wniosek on-line. US zawsze kojarzy mi się z gigantycznymi kolejkami yikes
Hehe! karla mój nauczył się mówić coś w rodzaju "lego" tylko jednym ciągiem co jest mega zabawne. Do tego układa język w trąbkę i niezły ubaw z tego jest. "Mama" jednak jeszcze mu się nie zdarzyło za to tatuje non stop hmm

U mnie też taka zgniła pogdoda, nie wiem nawet czy wyjdę dziś z małym na spacer bo co chwilę pada. A akurat dzisiaj jest targ na który lubię chodzić bo fajne i tanie ciuszki sprzedają ale chyba dziś odpuszczę. W ogóle to muszę zaopatrzyć się w jakieś ciuchy na wiosnę bo te co mam to już patrzeć nie mogę. Starocie sprzed 5 sezonów. Powiedziałam mężowi że w tym roku nie będe dziadować bo to aż wstyd żeby łazić w kółko w tym samym. Zdała by mi się taka osoba jak joanna co by wybrała się ze mną na sklepy i doradziła. No chyba że sama wybiorę się do Torunia tongue

4 587

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Mirella nawet mi nie mów o ciuchach ! w mojej szafie same starocie i szmaty jak dla babci ... nawet jeszcze butów nie mam na wiosnę , nie mam czasu i gustu  hmm Joanna expert od mody smile

Adam ucina sobie pierwszą drzemkę więc korzystając z okazji wyciągam nogi na kanapie i leniuchuję ,a co ! tongue

4 588 Ostatnio edytowany przez joanna2609 (2015-02-26 23:56:45)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Cześć Kochane mamusie!

Nie pisze bo wpadam w depresje,nie mam chęci na nic i czuje się jak odludek. Żyje tym wyjazdem mojego,kontaktem z nim,problemami i obowiązkami wobec dzieci. Nic tylko dom i dzieci, jedyna moja atrakcja o ile można to tak nazwać jest wyjście do sklepu na zakupy (oczywiście bardzo przemyślane,kalkulator w głowie włączony na pełne obroty;) boooze przed chwila niechcacy dodało mi post,pisze z telefonu jak mi cos nie pójdzie to się wsciekne!! A wracając... Mój ponad miesiąc siedzi w Holandii bez pracy,wszędzie SA postoje ,to przerażające,ze nawet za granica tak ciężko o prace. Toniemy w długach,lada moment nie będę miała za co żyć,a opłaty,raty pożyczki zbliżają się wielkimi krokami,ja nie chce myśleć co to będzie bo po prostu płakać się chce. Nigdy nie sadzilam,ze będę kiedyś w tak ciężkiej sytuacji i ze brak pieniędzy potrafi tak niszczyć wszystko wokół,chęci do życia,relacje z partnerem a właściwie z wszystkimi. Bez tego nie da się normalnie funkcjonować. Niby dostał odpowiedz z kilku miejsc,w ten poniedziałek mial rzekomo iść do takiej pracy z agencji tymczasowej,ale nie zadzwonił i i dupa. Dostał się do innej roboty w swojej branży,zdał testy z czego bardzo się ucieszył,ale tam produkcja rusza za dwa tygodnie..i oby się oddawali bo jak ma wyjść tak jak z wczesniej wspomnianym miejscem to by była kaplica. A mi to ze pójdzie za 2tyg nic nie da,to jest 3tyg. Do pierwszej pensji,a ja chyba do tego czasu zginę yikes

Szkoda gadac... Do tej samotności juz się przyzwyczailam, wynajduje sobie w ciągu dnia jakieś zajęcia o ile dzieciaki mi dadzą,ciągle jakieś porządkowanie, muszę rabac sobie to drzewo w tym czasie zostawiam male same,no ale nie mam wyjścia,nikt za mnie tego nie zrobi i w piecu tez nie napali. Brak pomocy od nikogo to mnie najbardziej dobija. Teściowa od ponad miesiąca jest juz w Polsce,mieszka w tej samej miejscowosci,a ani razu nie była u nas!nawet nie przywitała się z wnuczkami. Juz nie wspomne o tym,zęby nas zaprosić choćby (ja ja raz zaprosilam i nie przyjechała bo miała jakieś problemy zdrowotne),albo w ogóle zatroszczyć się o nas , czy mamy co jeść,czy sobie radzie przecież dobrze wie ze jestem tu sama. Czuje do niej ogromny zał naprawdę. Bo nigdy nic złego tej kobiecie nie zrobilqm,zawsze byłam wobec niej życzliwa,ale ona ewidentnie mnie nie lubi bo innego wytłumaczenia nie widze-tylko za co?bo jestem gorsza bo nie plawie się w luksusach czy jak? Ona zauwazylam lubi otaczać się ludźmi z kasa,nie nie niekoniecznie z klasa wink lubi się przechwalac,nosi kiete za 2tysiace,a synowi nie raczy dac złamanego grosza żeby nas wspomóc. To moja mama majac ostatnie sto zł przed pensja wysłała mi dziś na konto 50zl żebym kupiła malej mleko i Pampersy. Tosz mi to się w pale nie mieści dziewczyny!!!!!!!


Co dalej? Dziewczynki dają mi w kość, Oliwia wszystko zabiera Klaudii,nie słucha mnie w ogóle,non stop protestuje i krzykiem do mnie,wymusza,ona nie i koniec toc szału idzie dostać. Wczoraj potrzasnelam nią i pchnelam na łóżko,pp czym okropnie się czulam i plakalam,ja mam chyba nerwice nie daje sobie rady emocjonalnie,on mnie potrafi tak z równowagi wyprowadzić,ze nie macie pojęcia. Odsuwam się od niej,czuje to choć wiem,ze tak być nie powinno. Mam dwie córeczki,ale widząc zachowanie Oliwki w stosunku do Klaudii jak i do mnie odechciewa mi się wszystkiego.

Potrzebuje się odchamic,koleżanka zaprasza mnie 7go marca na impreze z okazji dnia kobiet,juz nawet mówi ze mi postawi ten wieczór,ale muszę skolowac sobie opiekunkę. Oj jakby udało mi się wyjść bylabum cala w skowronkach.

Klaudia jeszcze nie chodzi. Podobnie jak Mikołaj (?) jest bardzo ostrożna, probuje ja uczyć np. Stawiam ja naprzeciw mnie kilkadziesiąt cm dalej i wołam chodź do mamusi a ona przejdzie gora cztery kroczki,w zasadzie to bardziej rzuca się na mnie i stara się biec smile dzikus kochany. Oczywiście (a tu tez jestem zdziwiona bo myslalam,ze tylko moje dziecko takie wyrodne) nie mówi mama tylko nawołuje mnie TATA haha szlag mnie trafia,ale co zrobic. Ze słowem to potrafi jeszcze mówić brum brum,bum,dada,lala,ne (nie) mniam mniam no i czasem powie nana ale nie wiem czy mam to odebrać jako mama wink kosi kosi i brawo opanowane do perfekcji,jak cos jej się podoba to zawsze klaszcze. Aha zapomnialabym , ona na wszystko mówi Co To - przeslodko to brzmi. Hmm i pokazuje jak kokoszka dziobaka wink ogólnie od dwóch dni ma zawsze przeliczone body czas zmienić Pampersy na rozmiar 4. Usypiam ja na recach,drzemka raz dziennie coraz krótsza ostatnio,niestety bo do wieczora marudzi. Zaczeła zjadać owoce w pierwotnej postaci i nawet dzisiaj zajadala się ogorkiem w kostkę oraz szczypiorkiem. Jednym z jej zabawniejszych zachowań jest podskakiwanie na dupce i marszczenie w tym czasie noska - przekomicznr miny wtedy robi,pamiętam ze Oliwia tez marszczyla często nosek smile co mogę dodać - Klaudia jak ja atakuje na łóżku mówiąc zaraz cie złapie uciekaaaaaj - gwałci poduszki dosłownie !! Albo jak byłam u mamy to pod lawa zawsze siedzi kot ,Klaudia położyła się na podłogę i tak napalala się na lezaco hahaaha smile

Uff palce mnie juz bola. Mirella wiedziałam,ze będzie ciężko tu cos naskrobac. A wiesz,ze dziś jak zmienialam sobie profilowke na FB wyobrazilam sobie Ciebie jak psioczysz w myślach na mnie,ze miałam się odezwac,a na dodawanie zdjęć mam czas : D facebook to Mój jedyny kontakt z ludźmi, mam aplikacje w telefonie i właściwie jestem tam na bieżąco,jeśliby komuś mnie zabrakło napiszcie,a na pewno nie pozostanie do bez odzewu. Przepraszam Was,ale uwierzcie nie mam czasem siły żeby myśleć,czytam co u Was i nie zapominał, bardzo Was wszystkie Lubie i marzę o tym naszym spotkaniu! Ale nie mogę obiecać,ze będę się często udzielać. sad

Chciałam jeszcze na zakończenie dodać, Mirella i Karla rozbawilyscie mnie z tym expertem, ja niby expert,a nie mam w czym chodzić!!! smile piszcie co lubicie,jakie macie ewentualne kompleksy,jakie odcienie lubicie,może poszukam Wam jakieś zestawu kino to pozycje.
Tymczasem muszę uciekać,mała się przebudzila czas zrobić mleczko,co wiąże się z wyjściem do kuchni,a co za tym idzie lek separacyjny znów się objawi i moje dziecię zaraz zacznie wyc wnieboglosy eeeech sad buziaki od cioci Asi dla wszystkich Waszych ukochanych bąbelków, niedługo roczki,a ja nie mam pojęcia czy w ogóle i kiedy będę wyprwaic...
Całuje :*

4 589

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

joanna kurcze nie dziwię Ci się, że jesteś zdołowana. Wasza sytuacja (a zwłaszcza Twoja tutaj na miejscu) jest nieciekawa, ale musicie się spiąć. W końcu musi być lepiej.

Co do Oliwki to jest akurat w takim wieku, w którym dzieci sobie wszystko zabierają. To jest normalne. Pamiętam jak byłaś w ciąży i pisałaś, że Oliwka jest grzecznym dzieckiem. Przecież nie mogło się to nagle zmienić. Może wewnętrznie jest troszkę zazdrosna o Klaudię, może musisz jej więcej czułości okazać, ale takiej tylko jej. Wiem, że problemy życiowe nie ułatwiają utrzymania nerwów na wodzy, ale musisz się starać. Oliwka to jeszcze malutkie dziecko i nadal potrzebuje przede wszystkim Ciebie. Wiem co masz na myśli pisząc, że oddalasz się od niej. Ja też miałam taki moment z Pawłem kiedy każdy jeden dzień to było jedno wielkie jęczenie. Ale pewnego dnia powiedziałam sobie, że od następnego dnia nie dam się wyprowadzić z równowagi choćby się darł, wyrywał z rąk przed pół dnia. I wiesz co? Od chwili kiedy ja zmieniłam zachowanie Paweł też się znacznie zmienił. Nie złości się tak często i szybciej się uspokaja. Także jest różnica. Dziecko jest takim naszym barometrem i wyczuwa najmniejszą niechęć.

Smutno mi, że jesteś tak pozostawiona sama sobie i nie masz z nikąd pomocy, no ale może niedługo się to zmieni.

karla album super, ale i cena nie byle jaka smile W sumie aż na kłódeczkę nie potrzebuję, bo nie mam aż tak intymnych zdjęć. Tylko o ile album dziecka może oglądać każdy, to zdjęcia z porodu, ani nie są piękne, ani nie wiadomo jak ciekawe, natomiast stanowią dla mnie niesamowicie emocjonalną pamiątkę i nie chcę ich w dziecięcym albumie.

Dziewczyny to na szoping musicie ruszyć. Ja w sumie tez bym musiała, ale czekam aż trochę schudnę. Teraz to już nie warto kupować (hehe, ale się łudzę).

A ja dziś się umówiłam z koleżanką na popołudnie. Idę pogadać z kimś innym poza Pawłem smile

4 590

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Właśnie usypiam mała przy kawie,dopiero co wstawilam mięso na zupę,wszystko ostatnio jakoś powoli mi idzie.

Leebee dziękuje za dobre słowo. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ze Oliwia potrzebuje mojej bliskości i codziennie sobie powtarzam,ze będę z nią spędzać więcej czasu - np. Gdy mała SPI ,choć niestety zazwyczaj to e tym czasie robię obiad- w alternatywie angażuje ja we wspólne gotowanie czy sprzątanie. Ale tak naprawdę to jedyny czas kiedy Mozemy same cos porobic, Klaudia jak to maluch jest bardzo absorbujaca,w dodatku ten jej lek separacyjny masakra -gdy myje naczynia po obiedzie ona stoi mi pomiędzy nogami i jeczy.
Ciężko też jest utrzymać nerwy na wodzy,ja to wszystko wiem,ze agresja budzi agresje ,ale nie umiem się powstrzymać od krzyku kiedy non stop widzę porozrzucane zabawki,śmieci i plasteline po salonie (juz Nir wspomne co jest u Oliwki) czasem z równowagi wyprowadza mnie te głupie zabawki i tak to się kończy,protesty i obraza majestatu. Może jestem faktycznie zła mama? Ale mam wrażenie ze wszyscy zbyt wiele wymagają ode mnie,a ja nic z tego nie mam sad

Znów tylko o sobie,ale obowiązki wzywają. Może lepiej krótko i częściej. Miłego dnia

4 591

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Joanna nie jesteś złą mamą i nawet tak nie pisz!!! Ja już wielokrotnie pisałam, że Cię podziwiam, że tak wszystko sama ogarniasz. Niestety domyślam się też ile to Cię wewnętrznie kosztuje. A do tego teraz dużo innych problemów doszło, które życie skutecznie komplikują.
Porozrzucane zabawki mówisz smile Ja mam tylko jednego a cały salon non stop zawalony. smile A ty masz dwójkę, ale wiesz co ? Ja to pierdziele. Niech leżą. Zgarniam je tylko w jedno miejsce od czasu do czasu tak, żeby się przez nie przewracać i tyle. Ja wiem, że nieraz człowiek nie wytrzymuje i daje upust emocjom.

Masz teraz na tyle skomplikowaną sytuację, że Ty dziewczyno życie musisz sobie ułatwiać a nie jeszcze utrudniać. Chrzań to sprzątanie. Błysku na co dzień w domu mieć nie musisz.

mirella A tak mi się przypomniało to co Ty tak dziennie gotujesz, że tyle czasu Ci się z tym schodzi? Ja to idę na łatwiznę jak tylko się da. Nie ukrywam, że gotowanie to nie moja bajka, więc działam po najniższej linii oporu i robię proste dania.

No i głowa do góry (

4 592

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

no i prawie się wychorowałam smile

tak piszecie że imiennie cięzko odpisać

te co piszą że dziecko za chodzenie się nie zabiera to nie ma nic pewnego
ja też jeszcze dwa tygodnie mówiłam że mój na razie w życiu nigdy nie ruszy a teraz z uśmiechem patrzę jak kroczki robi

joanna
no tobie to serdecznie współczuję sytuacji w sumie na pocieszenie teraz to już chyba tylko lepiej być może

pita to ja już dostałam a nawet pieniądze ze skarbówki ze dwa tygodnie temu na roczek odłożyłam
a dzisiaj byłam po skierowanie na badania żeby zdolność wyrobić i od poniedziałku po lekarzach będę biegać

z tym mówieniem też śmiech mój to tylko nie i często dzie,dzie czyli gdzie,gdzie

mirella
no właśnie mi się przypomniało co ty tak gotujesz kobieto ? wink
ja jak leebee po najmniejszej linii oporu idę u mnie na obiad dla wszystkich to co Janek też może jeść big_smile

co do ciuchów to ja ostatni remament zrobiłam w szafie wszystko co nie noszę co mi się zużyło  nie podobało
poszło w p...du
już zapowiedziałam mężowi że po wypłacie wydzielam sobie trochę pieniędzy i idę sobie kupić parę ciuchów
w gazetce z pepco fajną spodniczkę z dżinsu widziałam i na nią czatuję
w sumie wolę sobie jakąś kieckę niż spodnie kupić
co prawda zsotawiłam jeszcze sukienkę i spodni sprzed ciąży z nadzieją że jeszcze w to wejdę big_smile

4 593

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Dziewczyny no nie gotuje trzech dań i deserów ale lubię jeść i nie tkne się byle czego dlatego zrobienie choćby spaghetti to już wyczyn bo mięso mielic trzeba  a mały wisi u nogi non stop. Z resztą już pomysły na obiady mi się skończyły i chyba przestanę jeść smile

Joanna współczuję ci bardzo ale tak jak napisała morena, dalej może być już tylko lepiej. Twój w końcu musi dostać pracę i powoli staniecie na nogi. A twoja teściowa to faktycznie jędza. Chociaż marną stówę by ci dala na mleko dla dziecka. Nie rozumiem takich ludzi co mają i nawet najbliższym żałują. Nie zawracaj sobie nią głowy i olej ją.

Dziewczyny nie ma któraś Z was monitoru oddechu na sprzedaż?  Ja swój zbylam a znajoma pilnie potrzebuje. 6 tyg temu urodziła synka z ciężka wadą serca. Jakby coś to będę wdzięczna. 

A Miniek ma dalej katar i to co raz większy. Do tego te zęby idą ale akurat znosi to super. Noce przesypia całe tylko budzi się już przed 6 hmm  I mnie tez już zbiera na spanie... Dobrej nocy.

4 594 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-02-28 13:30:01)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

A to ty mirella wybredna jesteś smile To nie narzekaj na gotownie skoro sama dla siebie wymyślasz smile PS. mięsa mielić nie musisz. Wystarczy w sklepie poprosić o zmielenie smile Zawsze to mniej roboty

My pita jeszcze nie rozlcizamybo czekamy na jeszcze dwa od Mirka.

A mi dziś dupa weszła do spodni z przed ciąży!!!!! Jupiiiiiiii Co prawda brzuch się jeszcze trochę wylewa, ale mogę się zapiąć i bez ryzyka dopływu krwi do nóg w nich chodzić.

4 595 Ostatnio edytowany przez kobietka86 (2015-02-28 23:36:21)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny,

przede wszystkim gratuluję Wam efektywnego chudnięcia!

Joanna nawet tak nie pisz, że jesteś złą matką! Podziwiam Cię za to, że radzisz sobie sama z 2 dzieci. To na pewno chwilowe i lada dzień wyjedziecie do Holandii. Tęściowa...ehhh temat rzeka. Nie myśl po prostu o niej, nie myśl, że może Ci pomóc, będzie Ci lżej jak zapomnisz, że taki ktoś istnieje, bo tak będzie tylko w Tobie narastał żal i oczekiwanie na pomoc. Zaufaj mi. Też wcześniej liczyłam na teściów, że pomogą mi jak mój wypłynie, że przecież są blisko to zawsze zajrzą do nas itd. i tylko się przeliczyłam. Mam o to do nich ogromny żal. Teraz olałam ich i nawet nie licze na nic z ich strony, traktuje jakby ich nie było i jest mi łatwiej.

My już roczek mamy za sobą :-) Ejjjj wiecie co jest mi trochę smutno, że Synek tak szybko "dorasta" sad przecież jeszcze rok temu był taki malusieńki. Przyjęcie moim zdaniem się udało, Synek ekstra bawił się z dziećmi, a to przecież najwazniejsze. Tort zrobiłam sama, zdjęcie wstawię jutro jak pozbieram wszystkie zdjęcia. Dzisiaj byliśmy u fryzjera, Ksawciu ma śliczną chłopiecą fryzurkę, stał się przez nią taki bardziej poważny, "dorosły". Ubranko mamy juz wolne, więc jak któraś chce to dajcie znać smile Synek dostał od wujka wywrotkę wymiarów jeździka i to okazało się najlepszym prezentem. Ksawerek siada na wywrotce i chce żeby go wozić. Wczoraj siedział jak lord i jego kolega starszy o 4 miesiące go woził, jak to komicznie i słodko wyglądało. Dwa takie brzdące, niby mali, a potrafili się porozumieć i mam wrażenie, że gaworząc dogadują się "po swojemu". a nie wiem czy Wam pisała, że poza książeczką personalizowaną (polecam, świetna pamiątka i Ksawerek lubi ją oglądać), albumem, podarowałam mu pamiętaki z pierwszego dnia życia, oprawione w ramce. Dodam Wam zdjęcie, każdemu się to podobało i uważam, że może to być świetną pamiątką.
Kończę, bo Synek się przebudza, a i mnie powoli sen dopada. Do jutra :-)


ps. Szczęściara co u Ciebie?? Jak udała się impreza roczkowa Marysi? Wywnioskowałam z Twoich wpisów, że pracujesz, pochwal się :-) Czekam na relacje Karli z urodzin Adasia!

Edit:
Rossman daje dla dzieci prezenty z okazji roczku (dla posiadaczy karty rosnę). Ksawerek ma do odbioru filcową miarkę żyrafkę.

4 596

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee no taki mam nawyk z jedzeniem. Jak mam zjeść byle co to wolę być głodna.
No i Gratuluję postępów!  To dobry motywator do dalszych działań.  wink

Kobietka super że impreza udana i że prezenty trafione. Najważniejsze że solenizant zadowolony. Koniecznie wrzuć zdjęcie tortu.

A ja siedzę sama,  mąż na meczu ale wczoraj poszliśmy razem na urodziny do koleżanki i wróciliśmy po północy wiec się trochę zresetowalam. Chyba częściej będziemy wychodzić tongue

A jak wam mija niedziela?  Karla jak po roczku?

4 597

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny, Ja już po wizytacji mamy. Przyjechała w środę i ją przetrzymałam do soboty, trochę pogadałyśmy i tak mi psychicznie ulżyło, fajnie by było gdyby tak było cały czas. Wiecie to głupie może ale kiedy tak patrzę na nią i dociera do mnie, że jest coraz starsza i kiedyś przyjdzie nam się pożegnać to mnie taka panika ogarnia...no ale ja już tak mam, że tego typu ciężkie przemyślenia często miewam... Byłam też u teściowej w ten weekend i oczywiście wychwalała non stop swojego innego wnuka, na każde zdanie, że Marcelek coś tam robi odpowiadała "no ale Kubuś to..." Nawet mojemu M. się ciśnienie podniosło, widziałam jak zaciska zęby.
U was już roczki się zaczynają a my dopiero za tydzień jedziemy mszę umówić.

Joanna, wiem jak musi Ci być ciężko, u mnie też w życiu jest tak, że nieszczęścia zalewają mnie falami i wszystko dzieje się na raz. I dlatego od kilku lat funkcjonuje u mnie powiedzenie "jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było", czasami jest już tak źle że tylko czekam co jeszcze się posypie ale zawsze jakoś powoli się układa i u Ciebie też się ułoży, zobaczysz.

mirella ja mam z gotowaniem podobnie jak Ty, lubię to robić i lubię dobrze zjeść no i mam mega wybrednego męża, który nie lubi większości rzeczy, którą lubi większość, więc mu gotuję jak francuskiemu pieskowi i odkąd wróciliśmy do miasta a ja do gotowania przytył 10 kilo ;p Też czasem brakuje mi pomysłów ale jestem z siebie dumna bo nie pamiętam kiedy zrobiłam np zupę z torebki smile Mama mi powiedziała jak była u mnie, że kocha u mnie jeść smile

LeeBee zazdroszczę postępów w gubieniu wagi, ja będę tutaj czarną owcą bo nie ćwiczyłam znów kilka dni i kompletnie nie mam motywacji, czuję że znowu przybrałam nieco.

A co do ciuchów to mam pełną szafę rzeczy, w których prawie nie chodziłam, spodni jeansowych za którymi przepadam, co z tego jak wszystko za małe, i zaczynam się zastanawiać czy tego nie posprzedawać. Ostatnio chodzę w spodniach dresowych i daleko mi do elegancji i szczerze mówiąc czuję się tak źle w swojej skórze, że nie chce mi się niczego kupować najchętniej założyłabym worek na siebie sad

4 598 Ostatnio edytowany przez karla90 (2015-03-01 22:48:28)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Na roczku miałam jeden wielki zapierdziel , latałam  z kuchni do pokoju i tak wkoło. Dzisiaj pół dnia przeleżałam na kanapie , spacer też zaliczyliśmy ale długo on nie trwał bo wiał zimny  wiatr. Adam nauczył się pić soczki z kartoniku , ale miałam ubaw , tak śmiesznie pije przez tą słomkę , poliki całe chodzą jak chomiczkowi

Kobietka  ha wyobraź sobie , że Adam też dostał wywrotkę od wujka (potem wrzucę zdjęcie) wchodzi do niej i chce się wozić. Tak też dostałam e-maila od Rossnet , że jakaś tam zyrafa do odbioru za 1 gr. Pamiętam jak Emilka miała roczek to dostaliśmy jeszcze od Bebilon balony z napisem mam już roczek, kartkę z życzeniami. W ogóle przychodzą mi e-maile od Family Service , że zostały wysłane próbki różnych produktów , i jeszcze nic do mnie dotarło.

Joanno przykre to co piszesz sad mam nadzieję , że w końcu Twój dostanie pracę i pomału będziecie wychodzić z tego błota , trzymaj się musisz być silna :* a teściową niech diabli wezmą ..:/

LeeBee super ! no to teraz Twoja motywacja będzie jeszcze silniejsza smile

Morena wow to szybko Wam poszło z rozliczeniem , myśmy w tamtym tyg oddali wnioski ciekawe kiedy co wpłacą na konto .

Mirella u mnie  wszyscy wybredzają z jedzeniem , pomysły mi się już wyczerpały , wertuję co chwila książkę kucharską ale  jak czytam co tam trzeba i ile czasu to zajmuje to mi się odechciewa , Emilię zachęcam do jedzenia przeróżnymi sposobami np. jajko w kształcie serduszka , z ziemniaków tworzę buźki, dobrze że Adam nie wybredza i  je to co my.

Kawusia też mam takie czarne myśli , ale staram się nimi głowy nie zawracać i cieszyć się chwilą

4 599

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej mamusie.

My dziś byliśmy w Silesi pooglądać buty dla Pawła, ale szczerze muszę powiedzieć, że na razie to Pawła przerażają miejsca obce kiedy stoi na nogach, więc niechętnie w ten sposób się przemieszcza. Zaczekamy więc z kupnem do wypłaty. Oglądałam Emelki. Bardzo fajne butki. Rzeczywiście leciutkie i mięciutkie choć to tez zależy od modelu). Z Elefanten też dwa modele spełniały kryteria miękkości.. Bartek natomiast mne zawiódł. Wszystkie modele miały grubą podeszwę i były twarde hmm

kawusia fajnie mieć mamę przy sobie, ale z drugiej strony pewnie gdybyś ją miała na codzień w jednym domu to pewnie szczęśliwa też byś nie była.
A co do odchudzania, to przyjdzie moment że się zaweźmiesz. Widać to jeszcze nie Twój czas. Nie stresuj się tym.

kobietka imprezę masz już za sobą.    Ufff. Co do ubranka to jednak na razie nie skorzystam, bo stwierdziłam , że skoro będziemy tlyko mi i dzidkowie to nie ma co cudować. ALE jeśli nie miałąbyś nic przeciwko a Paweł nie urośnie nad\gle 20 cm to odezwałąbym się do ciebie w tej sprawie w czerwcu. Mamy wesele i wtedy taki komplecik byłby idealny.

karla odpoczywaj, odpoczywaj. Należy Ci się smile

mirella dobrze że się srestartowałaś. Teściowa przyjechała posiedziec z Mikołajem?

4 600

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia ja też często mam takie myśli...chyba każdy je ma. Ciesze się, że Mama Ci trochę pomogła. Wiesz co odkąd mieszkam u Rodziców doceniam każdą pomoc i nie wyobrażam jakby miała zostać teraz sama z chodzącym urwisem. Jego trzeba mieć ciągle na oku! Nawet ostatnio się zastanawiałam jakbym miała się kąpać....w dzień go nie zostawię samego w pokoju, a jak pójdzie spać to wybudza się jak woda leci pod prysznicem, bo łazienkę mamy za ścianą. Inaczej jak się zostaje samej do południa, a potem mozna liczyć na męża.

Karla a co za próbki wysyłają?  Mi chyba family servive jeszcze nic nie wysłało  właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że nie zmieniłam  nigdzie adresu...wszędzie był na nasze mieszkanie. Teraz pozmieniałam, więc mam nadzieję, że jeszcze nic nie wysłali. Wywrotka jest najlepsza, dzisiaj mnie już noga bolała od odpychania i przyciągania wywrotki na sznurku.....ale próby ściągnięcia go z niej kończyły się wielkim płaczem i machaniem nogami i rękami...nawet na zmianę pieluchy nie chciał zejść. No, ale chociaż jest trochę spokoju jak na niej siedzi, mogę coś  poczytać albo obejrzeć, bo tylko odpycham go nogą i przyciagam na sznurku :-)

Jutro zobaczę co to za żyrafa, bo muszę zrobić mega zakupy w rossmanie. Większość kosmetyków nam się skonczyło, a jeszcze mleko ma być w promocji w rossmanie. No i zacznę powoli wprowadzać mleko 3.

LeeBee dla mnie zakup butów dla Ksawcia to też cięzki temat. Odkładam na razie kupno wiosennych. A bartki to już dawno wykresliłam z potencjalnych butków, bo nie zbyt podobały mi się zimowe. Kupię chyba renbut, emel albo kornackiego. A z ubrankiem nie ma problemu, będzie czekało....zapewne nie używane, no chyba, że będzie jeszcze dobre to założy na roczek swojej koleżanki smile Ostatnio w pepco widziałam wygodne-eleganckie ubranka. Mają ciekawe marynarki sportowe z dresiku, ale na prawdę bardzo ładne. Oznaczone są jako nowa kolekcja.
Dziewczyny zdjęcia dodam jutro, bo juz nie mam dzisiaj siły. Uciekam  spać.

4 601

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny. Dzisiaj weszłam na wagę i się przeraziłam, znów pokazała 2 kg więcej, ważę już ponad 66 kilo, nie wiem czemu w tak ekspresowym tempie tyję i bardzo mi się to nie podoba. Od dziś nie jem słodyczy i staram się nie podjadać ale już mi pociąg po żołądku jeździ sad
Do tego dostałam @ i pierwszy raz od zajścia w ciążę bolał mnie brzuch tak, że musiałam się wesprzeć tabletkami. Przed ciążą miałam tak okropne okresy, że byłam wyłączona z życia i cieszyłam się, że ciąża mnie uleczyła a teraz widzę, że wracają dawne czasy sad W ogóle jestem dzisiaj bardzo rozbita.
Wczoraj byłam w Pepco i jestem bardzo ale to bardzo rozczarowana, było mnóstwo pięknych rzeczy dla dziewczynek i prawie zero dla chłopców, no naprawdę nie było w czym wybierać, ogólnie to tam już rzeczy na krótki rękaw wchodzą a dla mnie - zmarzlucha to jeszcze za wcześnie żeby o tym myśleć.
Jutro wybieramy się z psicą na Usg bo cały czas od czasu szprotkowej uczty dopadają ją dziwne niestrawności, ma bulgotania w brzuchu i puszcza takie bąki, że nos więdnie. Byliśmy z nią w sobotę ale przyjął nas stażysta, w zasadzie nic konkretnego nie powiedział i zawołał 40 zł, wyszłam zbierając szczękę z ziemi bo do tej pory liczono nas w tym miejscu tylko za użyte leki, jutro mój M. ma zamiar o tym porozmawiać, aż się boję bo mam taką pierdołowatą naturę, że nie umiem się wykłócać ani kogoś upominać i zawsze tego typu sytuacje to dla mnie spory stres. No ale trzeba się odezwać bo jednego razu dostając antybiotyk na kilka dni i zastrzyk płacę 50 zł a drugiego dowiadując się jedynie, że trzeba zrobić usg płacę 40 zł, coś tu chyba jest nie teges.
A co u was?

4 602

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

cześć kobietki smile

jak tam dzień minął
mi właśnie dobry humor się skończył znowu z młodym u lekarza byłam bo zaczął mi kaszleć
luty to był najgorszy miesiąć co po chwilę chorzy kasy tyle do apteki wyniosłam że młodemu z roczku zabrałam
dobrze że wypłatę przed roczkiem dostaniemy smile

teraz też buty muszę małemu kupić dobrze bo już babcia powiedziała że kaskę na roczek da to akurat na buty wydam
zresztą pewnie jeszcze na okulistę będę potrzebować bo Jasiowi oczko ucieka a okulista dziecięcy u nas prywatnie przyjmuje

kawusia
odchudzaniem się nie przejmuj bo ja dzisiaj siedzę i też się zastanawiam czy jest sens tyłek ruszyć
bo co zaczynam ćwiczyć to wiecznie coś święta potem mi się filmiki nie otwierały potem choroba i tak na okrągło

no nie wyrabiam piszę piszę i mi gdzieś uciekło
to kończe bo się wkurzyłam big_smile

4 603 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-03 13:59:58)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Miałam właśnie do was pisać, ale patrzę na Polsacie Play na Gliniarzy i po prostu się we mnie gotuje. Matka z dwójką dzieci wracała nocą z ogniska. Miała 2 promile alkoholu we krwi. Synek lat 3 i córeczka 7 miesięczna. Taki stres dla dzieci sad Strasznie to przykre.

kawusia no mi też się ostatnio w Pepco rzuciło w oczy, że dla dziewczynek jest pełno ubranek, a dla chłopców to jakaś porażka. A ile masz wzrostu? Ja mam 170 i dychę na wadze więcej.
Kawusia ja też taka ciapa jestem i nie umiem się wykłócać (choć i tak teraz już jest lepiej) . Mój mąż za to jest wyszczekany, więc jak trzeba gdzieś dzwonić i załatwiać to zawsze jemu każę. A z weterynarzem to poruszcie tą kwestię. Ja ci powiem, że w lecznicy do której chodziliśmy kiedyś, jeden z weterynarzy nigdy nam nie drukował rachunków i odniosłam wrażenie, że do kieszeni sobie ładował.

kobietka o to dobrze wiedzieć, że są jakieś eleganckie zestawy w Pepco. Zajadę zobaczyć

4 604 Ostatnio edytowany przez kawusia85 (2015-03-03 20:30:42)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

LeeBee ja mam tylko 163 cm wzrostu, tu nie chodzi o to, że jestem jakaś bardzo gruba, po prostu źle się czuję ze sobą, ubrania źle na mnie wyglądają, te ubrania, które wcześniej bardzo lubiłam, coraz częściej zakładam luźne bluzy, coś szerokiego i długiego co mnie zakryje jak najbardziej, w obcisłych bluzkach czuję się jakbym była goła, ciągle się zakrywam, kiedy jestem np u kogoś to jak tylko ma jakieś ozdobne poduszki to zaraz jakąś biorę i przytulam do brzucha żeby nie było mi widać fałdy, śmiesznie to brzmi ale moja pewność siebie sięga poniżej zera.
A do weterynarza idziemy jutro bo dni mi się pomyliły smile
A jeszcze miałam powiedzieć, że na tego typu sprawy z dziećmi mam taką nadwrażliwość, że czuję się jakby mnie skręcało od środka. Odkąd urodziłam Marcelka to każda wiadomość o pobitym dziecku, zabitym noworodku itp powoduje u mnie niesamowity psychiczny ból, nawet nie umiem tego opisać.

4 605

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

No w końcu mam chwilę dla siebie... Od wczoraj jestem lekko przeziębiona, kręci mnie w nosie i ogólnie słabo się czuję ale walczę bo w sobotę i niedzielę robimy roczek. Wczoraj zdecydowałam że rozłożę to na dwa dni bo 16 osób nie ogarnę na jeden raz. Torty zamówiłam dwa mniejsze i cenowo wyszło mnie to samo co jeden duży więc pozostaje mi tylko zrobić zakupy i do roboty.
Piszecie o ubrankach a ja właśnie nie mam w co małego ubrać bo nagle ze wszystkiego wyrósł. Może zaglądnę dziś do Pepco choć zgodzę się z Wami że dla chłopców oferta jest bardzo uboga.

LeeBee też wybiore się w krótce na poszukiwanie butów ale zacznę u siebie w mieście  bo jest tu parę sklepów gdzie mają tylko dziecięce buciki więc może coś upatrzę. Biorę pod uwagę Emel bo miał już te butki i sa bardzo dobrej jakości. Co do Bartka to też jakoś nie jestem przekonana a ta firma o której pisze kobietka to w ogóle o takich nie słyszałam.

Mikołaj jeszcze nie chodzi i nie zapowiada się na to. Odkąd zaczął raczkować to zasuwa jak mały motorek ale na nogi to w ogóle nie chce stawać. Jak weźmiemy go za rączki to idzie ale chwieje się na boki jak pijany zając. wink Przy pchaczu albo jeździku też nie za bardzo wstaje, jak już pcha to na kolanach. Za to gada jak najęty. Cały czas mięli językiem i wydaje tak dziwne dźwięki że można się przy tym uśmiać. Poza tym katar już mu schodzi, boję się tylko żeby na nowo nie złapał czegoś ode mnie.

kawusia może wet policzył wam za to że byliście w sobotę. Przychodnie wet. liczą sobie + 50% za sob. i nd. (przynajmniej tak jest u mnie) a niektóre nawet 100% co jest dla mnie rozbojem w biały dzień. Daj znać jak po USG.

kobietka dobrze że możesz na rodziców liczyć. Samej byłoby ci ciężko całymi dniami z małym, i pewnie dała byś sobie radę ale zajechałabyś się wcześniej czy później. Ja to nie mogę się doczekać kiedy mój mąż wróci z pracy żeby mieć w końcu chwilę dla siebie. A jak z M.? Odzywa się?

A ja jadę w kwietniu na weekend do Zakopanego. Mamy z pracy wyjazd integracyjny i zapowiedziałam mężowi że zostawiam ich na dwie noce samych i niech sobie radzą wink To będzie takie przedstart do pracy big_smile

karla a co do jedzenia to na szczęście mój mąż wybredny nie jest i zje wszystko co mu dam ale szczerze wiem co to znaczy. Mój wcześniejszy partner był właśnie takim francuskim pieskiem i wiecznie kręcił nosem. Nie raz żarcie lądowało w kiblu bo już nie miałam siły na jego fochy a na imprezach to wodził wzrokiem po stole jakby leżały na nim krowie placki. To był koszmar!

Dobra, kończę kawę, mały śpi to ja co coś poprasuję bo mam już furę po sufit...

A jak pogoda u wAs? U mnie na zmianę, raz śnieg a raz deszcze. Jest prze okropnie!!!

4 606

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny. My już po wizycie u weta, badanie usg nie wykazało żadnych nieprawidłowości, pani doktor, która zna ją od szczeniaka powiedziała, że prawdopodobnie to jej nadwrażliwość żołądkowo-jelitowa daje znów o sobie znać właśnie w taki sposób (jako szczeniak miała ciągle biegunki), jeśli będziemy pewni że psica niczego nie połknęła na spacerze a będzie miała nadal takie problemy to będziemy szukać przyczyny dalej. W każdym razie to nie żaden skręt żołądka czy jelit bo tego się bałam. No i dostaliśmy zwrot pieniędzy za tamtą niesłusznie policzoną przez stażystę wizytę. Klucha teraz nadrabia dzień głodówki i chodzi z wygolonym brzuchem smile A na dniach będę dla pewności zmieniać jej karmę.

mirella to mój mąż jest francuskim pieskiem, no chyba że karla też posiada taki egzemplarz wink

A jak wam mija dzień? Coś słaby ruch tu dziś panuje.

4 607

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Czesc kobietki :-)
Jak dzień mija ?
Ja właśnie pucuje domek bo jutro będe siedzieć w garach :-D
Podobnie jak mirella roczek robie tylko u mnie sie na trzy dni rozlozy:-)
Ale torta mam jednego reszta dostanie kawe i ciasto.
Piszcie o butach piszcie tu sie doinformuje a potem mlodemu kupie.
Dzisiaj dostalam zaswiadczenie od lekarza ze moge wracac do pracy nawet anemia mi minela

Mirella to sobie  w zakopcu poszalejesz zazdroszcze tez bym sobie wolne od dziecka wzieła;-)

Kawusie ty weź wyluzuj
Ja mam 166 cm i 70 kg waze i nie panikuje owszem chetnie bym schudla ale teraz tez nie jest najgorzej
Cos ladnego tez mozna sobie kupic a im bardziej dziwne figury odstawiasz tym bardziej na siebie uwage zwracasz
Piers do przodu i glowa do gory tobie troche pewnosci siebie by sie przydalo :-)

4 608 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2015-03-05 22:12:14)

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

My tez juz po mału do roczku się szykujemy. Tort już zamówiłam. Miał być z masą marcepanową, ale zmienię to ten jest z alkoholem.
Ale żaden wymyślny.

My rodzinkę mamy malutką. Będą tylko teściowie i moja mama. No chyba że brat raczy zawitać, choć szczerze wątpię.

Pomysłu na prezent nie mam kompletnie i chyba dostanie po prostu buty i do też wydatek. Najprawdopodobniej będą to Emele, bo bardzo mi się te buty podobają. Nie dość, że rzeczywiście mieciutkie, to jeszcze wzory mają śliczne.

kawusia no to rzeczywiście dużo za duże CIebie nie ma, no ale rozumiem jak to jest źle się ze sobą czuć. Ja się jakoś bardzo źle ze sobą nie czuję, ale jak trochę schudnę to z pewnością poczuję się lepiej. Ćwiczyć ćwiczę dalej tylko coś z tą dietą nie bardzo mi idzie. Dziś już lody zeżarłam i nie wiem czy jeszcze się nie skuszę smile (a potem się dziwię, że waga w miejscu stoi).
To dobrze, że z psicą wszystko ok.

Paweł w ostatnich dniach znowu się wyciągnął o kilka centymertów. Pewnie dlatego taka straszliwa maruda była i żarłok straszliwy.

morena No to powrót do pracy zbliża się nieubłaganie. Ale Ty chyba się cieszysz co? Potrzebujesz tego. Plan co z Jaśkiem już jest? A od kiedy w ogóle wracasz. Bo mi się wydawało, że dopiero gdzieś w maju, ale ty już badania robiłaś więc chyba zaraz wracasz.

mirella to się rozerwiesz. Pewnie że jedź. Zintegrujesz się na nowo z współpracownikami.

karla co tam slychać.

kobietka jesteś już po egzaminie?

4 609

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie dziewczyny smile

Nadrabaiam zaległości i dodaję już zdjęcie roczkowego tortu.....wiecie co jestem tylko zła, bo nie zrobiłam zdjęcia w restauracji jak był ze świczką i 4 dodatkowymi kwiatkami. Spróbuje wyciąć ze zdjęć restauracyjnych, mam nadzieję, że uchwycicie mniej więcej jak wyglądał.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/63962a8fd982b5d0.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/976e8d970d254ab8.html
Dziewczyny nie piszcie tak o figurach, bo ja mam wyrzuty, że nic teraz nie robię ze swoim ciałem. Tzn nie do końca nic, bo tucze je dalej! Przez egzamin odpuściłam wszystko, nie mam czasu na ćwiczenia, jem byle co żeby tylko szybko. Egzamin mam za tydzień, wiec już niedługo idę na siłownię!

LeeBee jak napisałaś, że Paweł się tak wyciągnął w ciągu kilku dni to mi się przypomniało, że miałam Wam napsiac, że ostatnio co nie założyłąm Synkowi body to miałam wrażenie, że są za małe, że ciągną go w paszkach. To jest chyba prawda, że dzieci potrafią z dnia na dzień urosnąć. Podobnie miałam z jego stópką. Tak jakby z dnia na dzień buciki stały sie za ciasne. Musze mu kupić kilka sztuk body, ale własnie wkurza mnie to w pepco, że mało jest dla chłopców, a jak są to w roamiarze 80 zazwyczaj są największe, a ja musze mu kupować już 92, bo body 86 są takie "na już"., Swoją drogą, że pepco ma zaniżone rozmiary.

Mirella zazdroszczę wyjazdu! Ja zostawiam Synka teraz na 3 dni, ale jakoś mi tak smutno sad może byłoby inaczej jakbym jechała na jakiś przyjemny wyjazd, a nie na egzamin. Zawsze to jednak 3 dni bez uwieszania się na nodze, pisków, płaczu itd .

Dziewczyny przepraszam Was, ale wracam do książek. Ogarnął mnie już wielki stres przedegzaminacyjny i cenię każdą minutke co by jeszcze coś przyswoic, chociaż i tak czuję wielką pustkę sad

4 610

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Hej dziewczyny! U mnie już przygotowania do imprezy powoli ruszyły.  Zakupy prawie zrobione, dziś upieklam spody do snikersa, jutro biorę się za strogonowa i sałatki no i jeszcze pasty do kanapek. Do tego rano mam wizytę z małym u lekarza więc będzie wszystko robione w biegu. Jutro też mąż odbiera torty więc wrzucę fotki w wolnej chwili.

Kobietka śliczny ten tort zrobiłaś!  Wygląda bardzo apetycznie i do tego taki kolorowy!  O jakim miałaś smaku?  Ja zamówiłam śmietankowy. Oby był dobry...

Morena no ty przy takiej ilości rodzeństwa to i tak dobrze że na trzy dni się zamkniesz.

LeeBee ty też w ten weekend robisz roczek?  Fajnie jakby brat też przyjechał tyko żeby prezentu nie zapomniał wink

A wiecie że ja nawet nie myślałam o tym co by małemu od nas kupić na prezent?  (B!e matka, be!) zaraz o tym pogadam z mężem jak raczy przyjść w końcu do łóżka zanim zasne tongue 

To miłej nocki :*

4 611

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Ja tylko na chwilkę
chwilkę. Kobietka torcik piękny.  On był z masy cukrowej?  Wszystkie elementy były jadalne?  Jestem pod ogromnym wrażeniem

4 612

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Tak tort był w całości jadalny, poza wykałaczkami, na których zrobiłam baloniki i poza świeczką smile Tort był biszkoptowy. Pierwsza warstwa to była bita śmietana malinowa z truskawkami w całości (w intermarche mają drobne truskawki mrożone z sant eoli chyba tak się tak firma nazywa, idealne do tortów, bo nie trzeba ich kroić). Kolejna warstwa to był krem waniliowy, a biszkopt nasączałąm gorzką herbatą z cytryną. Na torcie wyłożyłam masę jogurtową i na nią nakładałam elementy z masy cukrowej, tylko trzeba nałożyć przed samym podaniem, bo mam wrażenie, że masa jogurtowa rozpuszcza masę cukrową.
A zapomniałam Wam dodać zdjęcia ramki pamiątkowej jaką zrobiłam dla Synka na roczek. Dostał od nas jeszcze personalizowaną książeczkę i album na zdjęcia. Nie wkleiłam mu zdjęć, bo chciałam żeby ostatnie zdjęcia w albumie były z roczku.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b68d1bdc3586e4d0.html

Morena a ile masz rodzeństwa, bo dziewczyny piszą, że masz sporo, a chyba ta informacja mi umknęła.

Uffff mam chwilę co by się w spokoju pouczyć. Mama zabrała Ksawina na spacer smile Uciekam do książek dziewczyny, trzymajcie się :*

Karla, a gdzie Twoja relacja z roczku Adasia??? ps. jak Emilka w okularkach się ma?

Miałam kupić Małemu kilka sztub ciuszków w pepco i muszę Wam przyznać rację, że sporo jest dla dziewczynek, a dla chłopców bieda. Ekstra ciuszki widziałam za to w h&m, chyba podrukuję sobie kupony i po egzaminie będę szalała w sklepie.

4 613

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Witajcie mamuśki smile Ale dzisiaj ładne słonko, moje dziecko śpi ale jak tylko wstanie to ruszamy z piechem w świat. Ostatnio mały bardzo daje mi popalić, cały czas na mnie wisi, nie mogę wyjść do łazienki bo zaraz człapie za mną i wyje bo boi się pralki jak się wkurzy to mnie bije i drapie a najgorsze że ostatnio tak niespokojnie śpi, że ja nie wiem co się dzieje, tak się rzuca po łóżku że ja się budzę co chwilę żeby go poprawić, ostatnio znalazłam go w swoich nogach takie piruety robi przez sen, wcześniej spał spokojnie, nie ma żadnych objawów żeby coś go bolało, zębów nadal brak i nie widać żeby szły. Jeszcze mój M. się rozchorował i nawet na chwilę go nie bierze na ręce, jestem wykończona.

kobietka86, tort superaśny,misia też sama robiłaś? zazdroszczę talentu, ja nie umiem piec, nie mam do tego ręki, milimetrowe ciasta mi wychodzą. Fajna ta ramka, widzę, że nasze dzieciaki były zbliżone rozmiarami po narodzinach smile mój miał 56 cm i 3940 smile

Zazdroszczę wam że niektóre już mają roczek za sobą a inne na dniach będą mieć, u mnie jeszcze trochę, jutro jadę do księdza mszę zamawiać. Jest to wszystko dla mnie o tyle trudne, że mieszkam tu a organizuję wszystko u mamy. Boję się też atmosfery przy stole po tych wszystkich aferach z moimi teściami. Mało tego finansowo jest cienko bo jak na złość przyszło nam akurat w tym miesiącu rozliczenie za ogrzewanie gazowe, ale u mnie to już norma, zawsze wszystko się dzieje nie w tym czasie co powinno.

4 614

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Kawusia ja z moim Synkiem mam to samo, rzuca się strasznie jak śpi. W łóżeczku obija się o szczebelki, mimo ochraniacza, nie raz już znalazłam Go zwiniętego pod przewijakiem. Jak Go biorę do siebie to nie raz już w nogach był, na głowę mi się przez sen rzuca, wielkie łoże jest dla niego za małe! Nie mam pojęcia co to jest, mój brat też tak miał. To faktycznie nasze dzieci były do siebie zbliżone przy urodzeniu, tylko mimo, że Twój był cięższy to przystopował z wagą, za to z mojego się "buła" zrobiła. No chociaż i tak trochę teraz schudł. Wrzucę zdjęcia po egzaminie, na spokojnie wszystko ogarnę.
Kurdę Kawusia jak ja doskonale rozumiem Twoje rozterki. Też się zastanawiałam jaka będzie atmosfera, ale po prostu siedziałam z daleka od tych ludzi, oni się nie wychylali do nas, ja do nich, tylko moja ciotka na siłe chciała im wciskać małego na ręce. Raz go teść wziął i tyle. Nie przejmuj się tym, olej ich osoby i będzie lepie. Ja się nie przejmowałam nimi, tym co będa gadać, bo co by się nei zrobiło to będzie źle. M nie chcę nawet pytać co by się nie denerwować, ale nagle ucichł temat zapłaty przez M za urodziny, do czego wcześniej się zobowiązywał.


A co do roczku to współczuje tego szykowania. Ja później robiłam jeszcze w domu, więc dodatkowo sałatki, przekąski  - niby nic, a wymęczyło mnie to. Mirella ja też robiłam strogonowa smile

4 615

Odp: marcowe mamusie 2014 :)

Ufff.... Ja mam pierwszą turę roczku  za sobą, byli tylko tesciowie i szwagier z żoną i dziećmi więc z nami 6 osób + dzieci. Mały dostał super rower, klocki i kasę. Tort prze pyszny a bałam się że tylko będzie ładny smile W poniedziałek wrzucę foty bo w tel nie chce mi się  grzebać. Jutro będzie gorzej bo mam 11 osób a już po dzisiejdzym mam dość!!!  Na koniec imprezy chrzesniak  mojego męża wylal nam na ścianę szklankę coli i plama na metr... Już mi wszystko opadlo z wrażenia.

A co u was?

Posty [ 4 551 do 4 615 z 4 818 ]

Strony Poprzednia 1 … 69 70 71 72 73 74 75 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » marcowe mamusie 2014 :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026