No witam dziewczyny 
U mnie jak zwykle dużo sie ostatnio działo. Rozpoczełam drugą prace, bardzo mało platna i w nieciekawych warunkach..ale ktoś pracować musial. Moj Kamil za takie pieniadze w zyciu z domu by sie nie ruszyl. Zatem ja pracowalam, a on mial dorabiac na lewo tak jak zawsze ze sprzetu elektronicznego. Niestety grudzien okazal sie tragicznym miesiacem. Wlasciwie moglo byc to do przewidzenia - swiateczny szal i ludzie nie mieli pieniedzy by kupowac sprzety. Popadlismy w niemale dlugi, musialam wziac jedna pozyczke, druga, potem trzecia na splate zaleglosci.. i zapadla decyzja o emigracji. Moj wyjechal do Holandii, od czwartku go nie ma. Oczywiscie bardzo ubolewam, ale trzeba sie poswiecic, zeby bylo nam lepiej. Mam nadzieje ze znajdzie szybko prace, mieszka u siostry wiec chociaz nie musze sie martwic, ze obraca sie w dziwnym towarzystwie lub nie ma co jesc.. Pomoga mu i bedziemy miec latwiejszy start. Jak tylko odlozy troche pieniedzy to sciaga nas do siebie. Ale kiedy? to jedna wielka niewiadoma, chcialabym oczywiscie jak najszybciej bo nie chce zyc w takiej rozbitej rodzinie, przeciez zaelezalo mi, aby zrezygnowal z delegacji i byl z nami,a tu los nam zrobil takiego psikusa
Zrezygnowalam z pracy, jeszcze pozarlam sie z moja "przelozona" i to ostro
dziewczyna w moim wieku, a chciala mna rzadzic, ponizyc, ale szybko jej to z glowy wybilam. Boze jacy podli ludzie chodza po tym swiecie
No i tak juz zostalam sama, ponownie wszystko na mojej glowie, dzisiaj raptem trzeci dzien, a juz odczuwam frustracje bo Oliwia jest taka niegrzeczna nic mnie nie slucha, psoci sie Klaudii i tak chodze zjezona od rana
wyobrazcie sobie jaka to cwana bestia, zabiera Klaudii zabawki i daje jej w zamian takie gorsze, ktorymi sama bawic sienie chce. Albo daje im chrupki lub jakas inna przekaske, a Oliwia zje swoja i jeszcze klaudii podgryza. Przegania ja ze swojego kocyka, wszedzie dba tylko o wlasna korzysc po prostu mala egoistka!! Jej zabawkami bawi sie bardzo chetnie, a jak juz Klaudia wezmie ktoras od niej to jest wielki sandal i obraza majestatu. Nie powiem, bo bywaja tez i te dobre momenty tak jak u Karli, ze bawia sie razem, tula smieja w glos, wtedy serce rosnie
W ogole dziewczyny co jeszcze mnie spotkalo. Pod koniec roku padlam ofiara oszustwa (wyludzenia danych osobowych), ale nie jestem sama bo z mojej miejscowosci jeszcze 22 osoby zostaly w ten sposob wyrolowane, a ogolnie jest to oszustwo na krajowa skale
i tak wiec zalozono mi dwa konta bankowe, zaciagnieto na mnie pozyczke (chwilowke, na razie dowiedzialam sie o jednej) sprawa zatem sie ciagnie i ostatnio musialam ponownie stawic sie na policji w celu odnowienia zeznan i zlozenia nowych dowodow w postaci korespondencji ponaglenia do zaplaty z firmy pozyczkowej. Ech na domiar zlego z poczatkiem stycznia skradziono mi portfel. Bylam w Pepco z Oliwia na zakupach. Portfel mialam w torbie tzw. listonoszce. Stoje przy kasie ,a tam portfela nie ma ! rozplakalam sie jak dziecko, mialam ostatnie 20zl (na szczescie tylko tyle) , na karcie zas mialam kase, ktora przeslal mi moj eks dla Oliwii na sukienke, nie mialam na bilet powrotny na szczescie ekspedientka mi dala te 3 zl zebym z mala sie nie tulala nie wiadomo jak dlugo. Zablokowalam karte (bo byla zblizeniowa) na szczescie nikt sie nie zorientowal i zakupow sobie z niej nie zrobil. I w ten oto sposob doszlo mi spraw do zalatwiania bo nie dosc, ze sobie dowod wczesniej musialam wyrabiac przez to oszutwo to jeszcze Oliwii bo juz mialam zrobiony , ale od razu tez za jednym zamachem i Klaudii zrobilam. Musialam wiec jechac do rodzinnej miejscowosci do rodzicow, pojechalismy w sobote, w niedziele ojciec sie nachlal i wyzwal mnie od GOWNA miedzy innymi, a z kolei w poniedzialek mielismy isc do urzedu zlozyc wnioski na te dowody dla dzieci, mialam dylemat po awanturze juuz chcialam wracac do domu, aleznowu na drugi dzien musialabym wracac zeby do tego urzedu , znowu jazda pociagiem z dzieciakami 40 km to wcale niemalo z dwojka, do tego dojazdy na pkp i z pkp no masakra!by;laby to strata nerwow, czasu i pieniedzy,
wiec jednak zostalam, schowalam dume do kieszenie, przespalismy sie w niewyremontowanym pokoju,zeby ryja ojca nie ogladac i tyle.......
Uff, a w ogole wyobrazcie sobie to: pierw wchodze z tata Oliwii do babki, a pol godziny z moim Kamilem
:D hehe samej smiac mi sie chcialo 
Życie..
A teraz..staram sie nauczyc Klaudie mowic MAMA, bo przez to, ze pracowalam przyzwyczaila sie tylko do taty. WIec nasza nauka wyglada tak : mowie "powiedz MAMA, a ona na to "TATA", powtarzam po raz kolejny i kolejny, a ona wciaz i wciaz "TATA" szlag mnie trafia
poza tym mowi przeeeslodko "CO TO??" po prostu na wszystko co ja zadziwia hehehe wspaniale jej to wychodzi
czasem mowi "nie" i "dada" oraz "mniam mniam"
a i potrafi pokazac jak sie myje
tak raczkami po brzuszku sie maca hehe
cudowna jest
chodzic jeszcze nie chodzi samodzielnie, tylko przy meblach w chodziku no i za jedna reke juz dasie prowadzic tez. Je wszystko co my, bo jak jej dawalam cos innego to sie strasznie buntowala
ma ogromny apetyt, buzia jej sie praktycznie nie zamyka. Za to mleka wypija raptem 160ml wiec malutko! pomimo tego potrafi przespac od 20 do 24/1, po karmieniu do 8/9 rana. Tylko cos od dwoch dni zasypiajac mi o 20 budzi sie o22 i siedzi ze mna do 23
nie wiemczemu, moze na zeby? przebila jej sie przed wczoraj druga dwojeczka u gory. Razem zabkow 6, ale praktycznie bez krzyku Dzieki Bogu!! 
Zastanawiacie sie dosc intensywnie naD WYBOREm bucikow, a ja to jestem takiego zdania, ze skoro wczesniej my, czy nasi rodzice nie mielismy wyboru takiego jak jest teraz i chodzilismy w tym co nam dali i krzywi nie jestesmy. Wiec nie wymyslam. Oliwii kupilam pierwsze buciki nowe po prostu z twarda podeszwa lekko za kostke i nigdy problemow z nia nie bylo, nic sie nie dzialo. Z Klaudia bedzie tak samo. Ej w zyciu bym nie dala np.100zł za buciki dla dziecka, ktore ponosi raptem pare miesiecy?? w dodatku zwyczajnie mnie na to nie stac.
Jeju one znowu sie kloca.
Co do cwiczen fajnie, ze sie zmotywowalyscie, niedlugo wiosna coraz wiecej ciala bedzie sie odkrywacwiec chyba warto sie posiwecic! hehe ja tak gadam, a sama wczoraj pierwszy dzien cwiczen mialam, adzisiaj juz 18 godzina, ajak nie cwiczylam jeszcze tak nie cwiczylam
chyba jak laski poloze to zrobie co powinnam.
Napiszcie mi co cwiczycie?Dokladniej jakie treningi? wiecie co, ja podobnie jak Karla uwazam, ze Chodakowska jest przereklamowana. Staralam sie wczoraj dobrac odpowiednie cwiczenia dla mnie. NAjwieksza zmora jest brzuch (Mirello zazdroszcze Ci swojego chodz sie zamien
juz woloalabym miec wiecej w bioderkach serio!!) Wiec kladlam nacisk na cwiczenia brzuszne, ale u Chodakowskiej nie znalazlam programu, ktory wykonalabym caly bez problemow (nie mam maty i to tez utrudnienie). Zatem mam zamiar robic 6weidera, boczki Tiffany, pozniej dorzucic chce jakis dluzszy program treningowy, mozecie cos polecic? Skalpel znam, Secret jest nowy, ale ta Chodakowska jakos mnie nudzi.
Witaj KAwusia
Co do tesciowej to moja jest podobna, dba tylko o wlasny tylek, w ogole wyroznia i dziwna z niej kobieta, strasznie perfitna, bezczelna. Nie lubie jej i moj o tym wie. Plawi sie w pieniadzach, przechwala o nowej bizuterii za 2 tysiace, meblach itp, a jej syn (moj K.) zyje w biedzie, bo nieraz juz mielismy pusty portfel, z kolei moja mama sama nie ma plus maz alkoholik, a ostatnie pieniadze by mi dala! Nie lubie takich ludzi strasznie...
Kobietko jestem w szoku, ze Ksawerek tak ladnie uczy sie zalatwiania na nocniczek
to bardzo szybko naprawde jestem pelna podziwu
Im szybciej uczyc dziecko tym lepiej. moja Oliwia miala 1,5 roku jak ja nauczylam, ale ciezko bylo,cale wakacje mialam obsikane mieszkanie. Ciesze sie, ze rodzinny wyjazd Wam sie udal, moze rzeczywiscie Twoj zrozumie teraz jak wiele dla niego znaczycie. Poprawa zachowania, czestszy kontakt to juz jakas iskierka nadziei prawda? Tak naprawde to czas pokaze jak to bedzie w przyszlosci, oby Wam sie udalo 
Mirella a co Twojemu malemu? moze kolejne zabki mu ida? no bo chyba innego wytlumaczenia nie widze. Alez uparte te dzieci sie robia prawda? robisz wszystko i jeszcze nie dogodzisz, sie nie dziwie,ze bylas zdenerowana. Kazdy ma jakies granice wytrzymalosci !
Leebee to przykre co piszesz odnosnie zachowania meza. U mnie to jest tak, ze moj jest baaardzo dobrym ojcem, uwielbia bawic sie z mala, aptrzec na jej radosc i pomagac mi przy opiece on nawet kupe przebierze nie ma bata! jakos nie wyobrazam sobie byc w Twojej sytuacji bo ja do takiej nigdy w zyciu by,m nie dopuscila. DLa mnie to nie do pomyslenia, zeby facet nic przy dziecku prawie nie robil! Moze wyjazd w rodzinne strony to nie taki glupi pomysl. Ty bys odetchnela, a Twojemu moze daloby to do myslenia, przynioslo po Waszym powrocie efekty? co do pracy mysle,ze podjelas sluszna decyzje
Szczesciara jakie Ty masz piekne dlugie wlosy! musialam to napisac - zazdraszcza
ja moje scielam jakis czas temu znowu i jestem zalamana. Nie ukladaja sie czuje sie i wygladam jak stara baba. Co do Waszej przeprowadzki to fajnie, ze juz nie musisz sie uzerac z tamta alkoholiczka, no ale wlasnie co z tym mieszkaniem z Urzedu?? jak po rozmowie? co za praca jesli mozna ?:) fajnie jest wrocic wsrod ludzi, ale wszystlko ma swoje plusy i minusy.
Karla widze, ze w koncu dzieci Ci sie troche uspokoily! pewnie czujesz sie o niebo lepiej jak przesypiasz prawie cale noce
Ty to nachwalisz tego swojego mezusia, och kochasz go to widac
ale tak to jest , ze przy dziecach nie ma sie tego zycia we dwoje, brak namietnosci romantyzmu, jakies sprzeczki i codziennosc toniestety niszczy zwiazek. Ale jak nie ma sie mozliwosci czy checi organizowania tego czasu tylko we dwoje nie pozostaje nic innego jak przeczekac. Ja tez sobie mowie,ze jeszcze to sobie odbijemy tylko odchowiemy bardziej dziewczynki.
Morena nic nie mow o kredytach.. ja mam pozyczki i dlugi i serio spac nie moge.,To jst ajgorsze co moze byc. A mowia ze pieniadze nie sa wazne. Gowno prawda - sa bardzo istotne bez nich zyc sie nie da 
Musze konczyc, kolacje zrobic, ogarnac ten burdel, ktory male zrobily podczas mojego pisania do Was. Popcorn lezy porozrzucany po calym pokoju :/plus zabawki o FUCK 