Witajcie Dziewczyny,
ciężko mi jest Was nadrobić. Mam zamieszanie teraz przed chrztem i nie zaglądam tu za często. Po prostu tego wszystkiego jest za dużo. Przepraszam, że tak o sobie, nadrobię Was po chrzcie albo jutro w drodze ze szkolenia.
Chrzciny to dla mnie kosmos, zwłaszcza zorganizowanie ich z tym idiotą! Przecież on nie ma rodziny to pozaprasza wnuczki siostry jego babci. No kur...a na pomysły tego pajaca nie mam już siły. W ogóle na niego nie mam już siły, dorosły facet a zatrzymany na etapie rozwoju 10-latka. Nie wiem czemu on się tak cofnął. Jeden dzień jest ok, a za chwilę znów armagedon. Ja wiem, że ja z nim już nie chcę nic tworzyć.
Byłam u lekarza w związku z obfitymi miesiączkami, wszystko jest ok, nic się nie dzieje i polecił tabletki anty żeby jakoś to uregulować. Zaczęłam brać i zobaczymy za miesiąc, bo mam dosyć potopów. Przy okazji badania zalecił mi zrobić badanie, które mogłoby potwierdzić zakrzepicę, wczoraj odebrałam wyniki i oczywiście wskaźnik podwyższony
Przed kolejnym okresem mam się pojawić u lekarza i będzie się zastanawiał co dalej.
Synkowi wyszedł wczoraj pierwszy ząbek!!! W końcu!!! Marudzenia przy tym było co nie miara. Nie mogę teraz spuścić nawet na chwilę z oka, bo raczkuje po całym mieszkaniu, wspina się, gdzie popadnie. Do kontaktów pierwszy się rwie. Upilnować Go jest ciężko.
LeeBee odnośnie mleka Nan opiszę Ci co usłyszałam od koleżanki. Zaczęła podawać dziecku to mleko, ale H.a., nie było akurat tego w sklepie, więc kupiła to normalne nan. Za kazdym razem jak jej dziecku nawet kropla kapnie na twarz robi się w tym miejscu czerwona skóra. Miała odrobinę melka na rączce, potarła oko i zaraz zrobiło się czerwone i spuchło. Jest ono bardzo uczulające. Mój Synek tez je dostawał na poczatku i własnie przy nim podobno rozpoznano skazę. Teraz się zastanawiam czy to oby na pewno było skaza białkowa.
Muszę już uciekać ![]()