Karla, to faktycznie mala kobietka-strojnisia z tej Twojej Emi
Musi to byc super widok taka malutka kruszynka wystrojona i jeszcze w maminych butkach ![]()
Podobne tematy
Słodka ta Twoja Emi
A macie jakieś pomysły na imiona ?
My mamy dla dziewczynki od zawsze, ale dla chłopca nie ![]()
Dla dziewczynki Julia lub Nicola na drugie Ewa
A dla chłopca mój chciał Michał, ale mi się nie podoba ![]()
Mi się z męskich podoba Alex albo Szymon
Ale mój na to nie pójdzie ![]()
imiona dla dziewczynki : Wiktoria,Oliwia , Amelia
dla chłopca : Adaś, Grzesiu, Robert
Debatujemy z mężem między dwoma imionami dla chłopca a dokładnie między Adaś a Robert , a dla dziewczynki to raczej Wiktoria
właśnie obserwuję moją Emile co robi i własnie nauczyła się otwierać sama drzwi no to będzie wesoło ![]()
córeczka kuzynki ma na imię Wiktoria ![]()
śliczne imie
bardzo mi się podoba
hehe
teraz to będziesz musiała patrzeć czy czasami nie ucieka ![]()
U nas bylo dokladnie tak samo, pelno imion dla dziewczynki a zadnego dla chlopca ![]()
Tylko ze ja bardzo chcialam zeby w polskim tez wystepowalo, no i Hugo spelnialo wszystkie nasze oczekiwania.
Co do dziewczynek to wczesniej mielismy Emma albo Emily, a teraz od jakiegos czasu mi sie spodobalo Lily. Bylaby Lilka ![]()
Ja dla chłopca też wstępnie mam. Podoba mi się Adam. Mój Mirek mówił Adrian. Oba ładnie się komponują z nazwiskiem, ale maluchowi będzie ciężko się na początku przedstawiać "Adrian". Bardzo też mi się podoba Tomasz, no ale takie imię nosi mój brat, więc nie bardzo ![]()
W sumie, chcę żeby imię było krótkie i proste. Żeby było łatwe w wymowie w różnych krajach, gdyby zdecydowało się kiedyś emigrować.
Z kolei dla dziewczynki nie mam kompletnie zielonego pojęcia. Ale w imię wymyślonej sobie zasady musi być krótkie. Podoba mi się bardzo Aleksandra, ale tak na imię miała ex mojego męża i w życiu tak własnej córki nie nazwę.
Wiktor/ Wiktoria to bardzo ładne imiona, ale wiecie jak u nas zdrabniają Wiktora? Wituś. Tak mi się to strasznie nie podoba że szok.
uff w końcu u nas skończyły się upały , dzisiaj mamy zaledwie 25 stopni i pochmurnie tak może być już do końca lata
zaczyna mnie skóra na brzuszku swędzieć , więc krem poszedł w ruch
wyskoczyło mi parę wyprysków na twarzy pewnie to wina hormonów , włosy też mi się szybciej przetłuszczają ,ale za to paznokcie mam mocne
a jak to u Was z cera, włosami i paznokciami ?
Karla, z cerą w tej chwili ok, jakiś tydzień temu miałam tak potworny trądzik że sobie nie mogłam poradzić
Włosy, zauważyłam też że szybciej się przetłuszczają, już po jednym dniu, czuję jakie są "ciężkie" ...
Ale paznokcie tak jak Ty mam mocne, nie łamią się jak przedtem są grubsze/mocniejsze
LeeBee, ja jak byłam mała to miałam problemy z zawołaniem kuzyna który miał na imię Adrian, i zawsze jak próbowałam to mowiłam AdrYjan
Później zdrabniałam na "Aduś
"
Elbereth, bardzo podoba mi się imię Emily
U mnie też się troszkę ochłodziło, ale dalej upalnie...
uff....
Marzena i właśnie dlatego ten Adrian do mnie nie przemawia.
U mnie trądzik okropny. Włosy jak siano, ale mam wrażenie, że skóra lepiej wygląda.
Pocieszam się tym, że ponoć po pierwszym trymestrze powinno być lepiej.
pewnie każda z Was myśli o porodzie , jakie są wsze poglądy? poród silami natury czy cc? rodzić sama czy w obecności męża ?
Ja chce poród naturalny. W ogule sie nie boje. Skoro moja matka, babka, ciotki przez to przeszły to dlaczego mam iść na cesarke, no chyba żebym musiała. Co do włosów to są teraz jakieś lepsze, takie bardziej lśniące , nie przetłuszczają się bardziej , paznokcie twarde, w ogule sie nie łamią, cera idealna, lepsza niż przed ciążą. Wszyscy mi mówią, że ciąża na mnie dobrze działa:) Na wadze +0,8dkg, więc bardzo malutko jak za 2 miesiące.
Staram się jeśc zdrowo i z rozsądkiem, nie objadam sie słodyczami ani fastfoodami . Dzięki temu rzadko wymiotuje. Imiona już wybrane z obustronną zgodą
Jeśli dziewczynka to Michalina, jeśli chłopczyk to Natan.
pewnie każda z Was myśli o porodzie , jakie są wsze poglądy? poród silami natury czy cc? rodzić sama czy w obecności męża ?
Chciałabym spróbować naturalnie, mam wysoki próg bólu, i wiem że dam radę
Chociaż nie wiem jak to będzie
Troszkę się boję
Ja chciałabym aby mój był przy mnie, ale chyba nie będzie takiej szansy ![]()
Powiem Wam szczerze nie wyobrażam sobie jakby nie miało być przy mnie męża , przy pierwszym porodzie był przy mnie i dodał naprawdę dużo otuchy , byłam spokojniejsza . Teraz też chcemy rodzić razem i mam nadzieję , że uda się siłami natury, tzn przy pierwszym porodzie miałam 9 cm rozwarcia więc mogłam rodzić normalnie, tylko ze względu na zdrowie dziewczynek wykonali cc , wszystko okaże się w marcu ![]()
Podczas ciazy mialam o wiele lepsza cere, bez zadnych wypryskow ani tradziku. Teraz znowu sie zaczyna .. tak samo jak wypadaja mi strasznie wlosy teraz, ale to podobno norma po porodzie.
Co do porodu to odkad wzieli mnie do szpitala na obserwacje to od razu lekarka powiedziala ze mam sobie nie robic za bardzo nadziei na porod naturalny.. Bardzo mi bylo szkoda, bo wyobrazam sobie jakie to musi byc piekna emocjonalna chwila. I w dodatku dostajesz dzieciatko od razu (jezeli wszystko jest ok oczywiscie). Poniewaz moj maly nie rosl tak jak powinien i mial slabe przeplywy krwi to lekarze musieli miec mnie stale na oku. Ktg 3 razy dziennie po 1h. Powiedzieli, jak tylko zly wynik ktg od razu bierzemy pania na stol. Musieli wybrac pomiedzy tym zeby w brzuszku sobie rosnal spokojnie a tym ze przeplywy byly coraz gorsze.
No i tak 18 stycznia wieczorem nagle serduszko zaczelo bic bardzo slabo, pozniej przez pare minut nie umielismy go znalezc, przyszla najpierw pielegniarka, potem lekarz i powiedzial "za 20 min operujemy" Najpierw znieczulenie i na sale. Na szczescie moj maz mogl byc przy mnie podczas calej operacji. Pielegniarka robila zdjecia
Moge sobie poogladac jak leze na stole operacyjnym.
Zaskoczylam sie ze pomimo znieczulenia to wszystko boli i duzo czuc.
Bardzo brakowalo mi pierwszego kontaktu z dzieckiem. Zobaczylam go tylko przez chwilke i potem jego pielegniarka z mezem zabrali na badania a mnie zszywali do konca.
Troszke bylam w dolku potem przez to, wiadomo, troche sie obwinialam ze moze to przeze mnie musieli go juz wyciagac itd itd straszna miesznka hormonow, uczuc ..
Nastepna ciaze bede miec bardziej dokladnie monitorowana bo jestem w jakiejs tam grupie ryzyka, ale jezeli nie bedzie przeszkod to chce jak najbardziej naturalnie! : )
Elbereth z tym znieczuleniem to się zgadzam u mnie cc musiało być wykonane natychmiastowo , zabrali mnie z porodówki na sale operacyjna tam podali mi znieczulenie w kręgosłup , którego w ogóle nie czułam przez skurcze krzyżowe myślałam , że kręgosłup dla mnie nie istnieje , nie poczekali .... i poczułam nacięcie skóry aaała nie miłe wspomnienie , a gdy cesarka toczyła się dalej to czułam te nie miłe szarpanie ciągnięcie , miałam wrażenie , że ktoś wszystkie wnętrzności wyszarpuje dlatego wole poród naturalny ![]()
Karla dokladnie tak jak mowisz. Wiem ze ryzyko juz po jednej cesarce jest wieksze na kolejna, ale rowniez wiem ze jest mozliwe rodzic sn jezeli wszystko jest w porzadku i szew jest ok.
Tutaj staraja sie wykonywac cesarki jak juz jest najwyzsza koniecznosc, wiec mam nadzieje ze mi sie uda! : )
u mnie w szpitalu, bardzo "lubią" wykonywać CC, kuzynka rodziła dwa razy i dwa razy CC.
koleżanki z tego co mówiły też przez CC, tylko jedna naturalnie
Nie wiem czy to taka "moda" czy o co chodziło, bo dziewczyny miały normalnie rozwarcie , ale "poród za długo trwał" według lekarzy ...
A jak naturalnie to jest podobno jakieś znieczulenie, przeważnie płatne .
Wykorzystacie jeżeli będzie taka szansa ? ![]()
nie nie będę korzystała z znieczuleń , przy pierwszym porodzie też nie korzystałam , nie będę kłamać wiadomo boli a najbardziej bóle krzyżowe , jestem odporna na ból ale jak przychodzi już końcówka i skurcze praktycznie są ciągłe to faktycznie ma się już dość ale dam rade
![]()
O porodzie na razie jakoś specjalnie nie myślę. Radzono mi tylko, żeby za dużo opinii na ten temat nie czytać.
Co do znieczulenia i cc troszkę się zniechęciłam po obejrzeniu filmu "porodowy biznes" na yt, a wręcz przekonałam do porodów domowych. Tak ja pisze Słodko11, w końcu od wieków kobiety rodzą i przeżywają.
Co do chrapania mojego męża zaszedł wczoraj do apteki i kupił sobie taki spray do gardła i nawet pomógł. Nie żeby nie chrapnął wcale, ale zdecydowanie mniej i ciszej.
Wczoraj byłam na wizycie i byłam rozczarowana, bo nie było USG. (za wizytę zapłaciłam bez USG 70zł)
Znowu szereg badań do zrobienia i widzimy się na USG za 3 tygodnie. jak to lekarz powiedział, wtedy będą atrakcje ![]()
Na zaparcia lekarz mi poradził:
suszone śliwki
borówki (a teraz jest akurat sezon)
łyżkę oliwy z oliwek do śniadania, obiadu, kolacji
otręby
dużo owoców i warzyw
całkowite odstawienie czekolady/ kakaa, gdyż ma właściwości zatwardzające,
ograniczenie jedzenia mięsa.
Ogólnie mam jeść lekko. Ehh. Zobaczymy za kilka dni czy pomoże. Tylko na samą myśl o otrębach mnie mdli. ![]()
u was też są takie burze ?
Wczoraj byłam dotrzymać mojemu towarzystwa na siłowni i wyszłam z domu w krótkich spodenkach, i czekaliśmy jak przejdzie, i nie przeszło
Musieliśmy wracać w ten deszcz niecały kilometr na piechotę, cali mokrzy byliśmy
I tak wczoraj ok. 22 się zaczęły burze, i trwają do tej pory w Wawie ![]()
ja tam w jedzeniu się nie oszczędzam na co mam smak to zjadam
jestem tego zdania , że jeżeli kobieta ma na coś smak to nie powinna sobie tego odmówić ![]()
Ja raczej jak mam ochotę na coś zazwyczaj słodkiego
to też jem
Na razie największy popyt u mnie jest na białą czekoladę, winogron i soki typu Kubuś
Podobnie z resztą jak w poprzedniej ciąży, też miałam ochotę na winogron i Kubusia, a i jeszcze monte ![]()
Ale się później strułam ![]()
Marzena1 Ty to tak jak ja hehe winogron to zjadam jak przecinak hehe ale smaki mam bardziej na kwaśne niż słodkie ![]()
Według starych przepowiedni mojej babci to u Ciebie będzie synuś
A u mnie córka
hehe
Wierzycie w takie "przepowiednie" ?
Albo znam jeszcze jedną coś było że po której stronie dziecko pierwszy raz kopnie to przepowiada płeć
Nie pamiętam jak to było czy po prawej na dziewczynkę , czy po lewej na chłopca, czy może odwrotnie? ![]()
hmm raczej w to nie wierze no może i się to sprawdza ale to akurat musiał być szczęśliwy traf heh w ogóle to nie wierze w zabobony ciążowe , typu nie przechodź nad kablem bo dziecko będzie pępowiną owinięte , darmowy stres dla kobiety w ciąży
Ja też jestem sceptycznie do tego nastawiona, koleżanka jadła słodkie, a urodziła syna
A co do zabobonów ciążowych, to moja mama jest strasznie przewrażliwiona
Jak kuzynka mieszkająca niedaleko nas, będąc w ciąży ścięła włosy, to moja mama oczywiście stwierdziła , że dziecko będzie mieć słebe włoski i nie będą chciały rosnąć...
Nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale u niej też się to nie sprawdziło, bo córka kuzynki ma już ponad rok, a włosy bujne jak u niejednej dziewczynki ![]()
Tez nie wierze w te wszystkie przesady i przepowiednie, ale co prawda to prawda, mialam smaki na kwasne (wcinalam grzybki marynowane i ogorki sloikami) i wyszedkl chopak ![]()
Przesądy to w ogóle ciekawa sprawa. Niby nikt nie wierzy, ale na wszelki wypadek przestrzega ![]()
Ja się staram żyć na przekór przesądom. Na ślubie nie miałam nic starego ano pożyczonego i jakoś żyjemy. A w ogóle sam ślub wzięliśmy po 7 latach związku, a według przesądu to takie małżeństwa (po 7 latach związku) rozpadają się.
Ale mam wrażenie, że o ciąży to przesądów jest najwięcej i wszystkie praktycznie tylko straszą powikłaniami dla dziecka, więc są najbardziej dokuczliwe.
Zgodnie z przesądami będę mieć chłopaka. Ogólnie dobrze się czuję, nie mam mdłości, kompletnie nie ciągnie mnie do słodyczy.
Tak więc:
chiński: chłopak
przesądy: chłopak
USG: ? jeszcze trochę poczekamy
U mnie według przesądów dziąłszka, ale wedłg chińskiego kalendarza chłopak
ciekawe które się sprawdzi. ![]()
a u mnie kolejny objawy ciąży , spuchnięte dziąsła nie miłe uczucie ;/ a wyczytałam w internecie , że jak na 10 tydz to normalne
97 2013-08-12 14:43:38 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-08-12 15:32:05)
A mnie dziś strasznie głowa boli. Myślałam, że z głodu, ale zjadłam, trochę przeszło a teraz zaczyna na nowo.
Na dodatek dowiedziałam się, że już dwie dziewczyny ode mnie z pracy są w ciąży. Masakra. Ja będę trzecia, jeszcze mi się oberwie za wszystkich. Ale z drugiej strony w nosie to mam, bo i tak nie jest to praca moich marzeń i plan na najbliższe 3 lata mam już w sumie ułożony
, no ale perspektywa nieprzyjemnej rozmowy nie napawa optymizmem.
Przypomniało mi się. Wczoraj, jak wróciliśmy z kina. Po umyciu zębów pierwszy raz zwymiotowałam.
ja obecnie jestem na urlopie wychowawczym i mój szef też jeszcze nie wie , że jestem w ciąży .Czytałam ost forum prawne ,to nie może mnie zwolnić , dziecko urodzę jeszcze na urlopie wychowawczym więc należy mi się zasiłek macierzyński tak wyczytałam , ale jestem z tego tak głupia , że pójdę do prawnika i spytam się jak to jest , mój szef nie należy do miłych znowu będzie płakał , że nie ma pieniędzy a jeśli coś będzie kombinował to podam go do sądu pracy ![]()
karla, nie słyszałam o spuchniętych dziąsłach
U mnie nadal jedynymi objawami są wzdęty brzuszek, częste siusianie (jeju w nocy wstaje 4 razy jakieś
)
100 2013-08-13 13:47:10 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-08-13 13:47:37)
karla no pewnie, że szef Cię zwolnić nie może. a z tego co wiem, to nawet nie musisz do niego iść. Ponoć jak zajdzie się w ciążę na wychowawczym to tylko ZUS się powiadamia (ale to niepotwierdzona informacja).
Mój mąż przyszedł wczoraj z dwiema rewelacjami na temat ciąży.
Po pierwsze, że jak kobieta jest w ciąży to jej mąż/partner też tyje i ponoć to udowodnione
Tylko nie wiem czy chciał się usprawiedliwić czy co.
I druga rewelacja (mi już dawno znana), że jak ma być dziewczyna to kobieta robi się brzydsza, a jak chłopiec to ładniejsza. Haha. Po czym nie umiał stwierdzić czy wyładniałam czy zbrzydłam. A jak mu przetoczyłam kilka innych przesądów to stwierdził jednak, że to rzeczywiście mało poważne ![]()
Marzenko to Ci współczuje z tym sikaniem. Mi już przeszło i wstaję w nocy tylko raz, ale wiem co to znaczy wstawać po 5 razy.
Co do dziąseł, to słyszałam, ale nie wiedziałam na którym etapie się pojawia, ale przy dzisiejszym porannym myciu zębów tez miałam wrażenie, że dziąsła są jakieś wrażliwsze. Oby nie poszło dalej.
LeeBee, kiedyś na necie czytałam o chorobie, gdzie facet , ma objawy ciąży, jeżeli jego kobieta jest w ciąży
W artykule czytałam, ze mają mdłości, zmiany nastroju itd
Zabawne w pewnym sensie ![]()
Marzena1 wiem coś na temat częstego latania do wc w nocy ja również jeszcze niedawno wstawałam co godzinę siusiu , teraz już minęło , etap głodzilli nocnej też już powoli mi się uspokaja więc w końcu mogę się trochę wyspać
dziąsła wracają do normy
coraz to bardziej zaczyna mnie brzuszek swędzieć wiec smaruje się kremem , mąż się śmieje że wyglądam jakbym była już 5 miesiącu ciąży i faktycznie też to stwierdzam ale to efekt wzdętego brzuszka i jak się najem to jest on duży
Marzena1 byłaś już u tego lekarza?
ja znowu słyszałam takie powiedzenia , że jak kobieta w ciąży to facet też , jak kobieta rodzi to facet bardziej to przeżywa niż ona , kobieta tyje ,partner razem z nią ![]()
Uff. TO na szczęście nie tylko ja mam taki wielki brzuch. Jak mi ostatnio koleżanka zdjęcie z profilu walnęła to aż się sama przeraziłam.
U mnie wzdęcia pogłębiają się z upływem dnia. Z rana jest ok, ale mniej więcej od 16. zaczynam rosnąć w obwodzie. Zamierzam na basen chodzić od tego tygodnia, bo coś z tym trawieniem muszę zrobić.
ja kupiłam sobie kawę Inka zawiera błonnik i ponoć wspomaga trawienie póki co jakoś tego nie zauważyłam hehe ale uwielbiam tą kawę a jeszcze tak z rana ciepła z mleczkiem mniam pycha , dzisiaj dostałam od sąsiadki pikle w musztardzie mniam po prostu mega , i w końcu zjadałam sobie krokiety z kapusta i grzybami hihih poszłam na całość
A macie tez juz nadwrazliwosc na zapachy?
To w sumie byla jedna z rzeczy ktore mi najbardziej dokuczaly w ciazy. Masakra byla normalnie. Moj wlasny dezodorant, proszki do prania. Nawet sie nie moglam do meza przytulic bo jak tylko zblizylam nos to mnie normalnie odrzucalo.
Karla, jutro jadę do rodziców na długi weekend i idę właśnie do lekarki
jutro pewnie się nie uda , ale w czwartek albo piątek
u mnie też już widać wzdęty brzuszek
taka kuleczka się robi
A wrażliwość na zapachy, mam na niektóre
Ale to rzadkością jak na razie ![]()
no niestety nadwrażliwość na zapachy też mnie męczą i to okropnie , wszystko wyczuję masakra mam lepszy węch niż psy policyjne hehee
jak tam samopoczucie wasze i fasolek ?
ja jutro prawdopodobnie ide do ginekoloszki jeszcze po poludniu musze do niej zadzwonic i potwierdzic.
boje sie troszke ze bedzie to samo co z pierwsza ciaza ![]()
Marzena trzymam kciuki, zeby wszystko bylo w porzadku i fasolek/fasolka ladnie rozwinieta ; )
Daj nam znac jak bedziesz juz po wizycie.
na pewno napisze ![]()
Marzenko ja bardzo mocno Ci kibicuje i wiem że będzie dobrze:)
tym razem musi być nie masz plamień.. samopoczucie mocno ciążowe więc na pewno dzidzia się zadomowiła:)
Madziu i masz racje ![]()
serduszko bije rowno, fasoleczka piekna
dostalam skierowanie na badania i teraz tylko cieszyc sie tym stanem ![]()
9,5 tygodnia ma to malenstwo
poplakalam sie jak widzialam ta kruszynke ![]()
Marzenko cudowna wiadomość !!!!! :* Na kiedy masz termin?
na razie na ok. 13 marzec ![]()
Marzena gratulacje
U mnie niestety gorzej. Tak się cieszyłam że nie dokuczają mi wymioty. Niestety u mnie się chyba dopiero zaczyna .
Wzdecia odpuscily ti mnie na wymioty wzięło. Wolałam już te wzięcia. ![]()
Oj kochana, unikaj ostrych zapachów tyle ci mogę poradzić
Mi kiedyś na mdłości pomagały Tik-taki może Tobie też pomoże ... ![]()
Marzena1 no kochana moje gratulacje
teraz będzie wszystko dobrze zobaczysz
piękne to uczucie jak się widzi małą fasolkę i jej serduszko bijące
LeeBee wiem co to wymioty na szczęście mnie to już nie tyczy
no kochana muszę Cię zmartwić musisz się z tym trochę pomęczyć mnie trzymało 2 tyg i to w dzień w dzień i w nocy , ale damy rade dla naszych fasolek ![]()
dzisiaj zrobiliśmy sobie wypad na basenik
było super widok minki Emili w zjeżdżalni bezcenny
jak tam Wasze zachcianki? , mnie wzięło na żelki ![]()
a pro po Tik-taków mi pomagały na zgagę i na niesmak w ustach , na wymioty nic nie pomagało szło kiedy chciało ;/
Oj tak
wspaniale uczucie widziec taka kruszynke ![]()
a zachcianki na wszystko co slodkie i sliwki ![]()
Marzena1 my to idziemy w łeb w łeb heheh
:D cały czas mamy te same zachcianki u mnie teraz też słodkie i śliwki party
moze jeszcze urodzimy w ten sam dzien bo na razie terminowo dwa dni nas dziela ![]()
Super wiesci!
Ciesze sie ze wszystko w porzadku ![]()
Mam nadzieje i zycze Wam zeby dolegliwosci Was dlugo nie trzymaly. Pierwszy trymest szybciutko zleci a potem juz powinno byc lepiej.
Ja teraz z rodzinkow pomieszkuje u tesciow bo czekamy na klucze do nowego domu. W pazdzierniku zaczniemy maly remoncik w nim, takze jakies 2 miesiace u tesciow pomieszkamy. Na szczescie nie sa jak z kawalow i opowiesci ale bardzo kochani wiec mam nadzieje ze jakos bez kryzysow przezyjemy.
Moj Hugo przedwczoraj mial pierwszy zabek!
Sciskam Was wszystkie mocno, trzymajcie sie! : )
Marzena1 wszystko może się zdarzyć
ale tak szczerze wątpię że urodzę akurat 11 marca , wydaję mi się że na początku marca już coś ruszy
ważne żeby zdrowe ! i bez problemów
dzisiaj znowu u nas upał masakra ;/
Elbereth gratulacje z okazji pierwszego ząbka , trza to uczcić
a jak Hugo znosi ząbkowanie?
dzisiaj 18 sierpnia , moje słoneczka mają 22 miesiące , Emilkę wycałowaliśmy , a naszemu aniołkowi Roksance zapaliliśmy serduszko i postawiliśmy małego aniołka na pomniczku ![]()
czy któraś z Was farbuje włosy bądź robi pasemka ? zawsze mówiono , że kobieta w ciąży nie powinna farbować włosów co o tym sądzicie?
Witajcie!
Jeśli pójdzie wszystko z planem 1 marca 2014r. zostanę mamą
Obecnie jestem w 12 tc i od sześciu tygodni mam nudności. Bóle głowy, nocne wymioty, wrażliwość na zapachy też nie są mi obce. Co parę dni popadam w lekki dołek z bezsilności, myśląc że to nigdy się nie skończy. Do tego te upały... Liczę na szybkie przybycie chłodniejszej jesieni a z tym lepszego samopoczucia.
Witaj Mirella!
Pierwszy trymestr z tymi dolegliwosciami faktycznie jest masakryczny, ale zleci w mgnieniu oka i potem bedzie drugi, pierwsze kopniaczki dziecka, poznanie plci. (Tak btw to chcecice znac plec wczesniej?
)
Mam nadzieje ze upaly przestana Was meczyc. My w ten sam dzien w ktory sie dowiedzialam ze jestem w ciazy wyjezdzalismy na wakacje na Wyspy Zielonego Przyladka wiec mielismy tez afrykanskie upaly, wiec wiem jakie meki przezywacie.
Hugo zabkowanie znosi wyjatkowo dobrze. Trzy dni tylko troszeczke marudzil, ale jak uzylam Dentinoxu to od razu pomagalo. Bez temperatury, najwyzsza mial 37,4. Takze jestem bardzo zadowolona : )
Pozdrawiam Was serdecznie!
My w ten sam dzien w ktory sie dowiedzialam ze jestem w ciazy wyjezdzalismy na wakacje na Wyspy Zielonego Przyladka wiec mielismy tez afrykanskie upaly, wiec wiem jakie meki przezywacie.
No to podobnie jak my, gdyż tydzien przed wylotem na Kretę wiedzieliśmy już że będziemy rodzicami. Trochę się obawiałam i jak się później okazało to słusznie, chociaż w Polsce czułam się bardzo dobrze. Z tygodnia pobytu pamiętam tylko łóżko i uściski z toaletą no i ..... pobyt w szpitalu (plamienia) i nasze pierwsze USG zrobione gdzieś na drugim końcu Europy. Na samo słowo Grecja mam odruch wymiotny.
Wchodzę powoli w drugi trymestr więc mam nadzieję że niebawem wszystko minie i będę mogła gotować, sprzątać, wychodzić na spacery i na zakupy bez obawy że napaskudzę za regałem z nabiałem ![]()
129 2013-08-19 10:07:59 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-08-19 10:08:37)
Hejka.
Nie pisałam za dużo, bo mieliśmy z mężem od czwartku wolne więc spędzaliśmy czas razem.
Mdłości jeszcze mnie męczą, ale nie wymiotuje. A jako, że łapią mnie zazwyczaj popołudniami i wieczorami to staram się na wieczór nic nie jeść i jest nawet nieźle. Oczywiście zaparcia jak były tak są. Niestety od tych wszystkich produktów antyzaparciowych mnie gorzej mdli więc dałam sobie z nimi spokój. Liczę, że w końcu przejdzie.
W sobotę mój mąż wybrał się po mięso dla psa i oczywiście jak to mój mąż wrócił do domu i oznajmił, że jedziemy kupić rowery. Otóż obok zoologika jest sklep z rowerami no i jak wszedł to już nie było przeproś.
I tak oto zaopatrzyliśmy się w rowery. I pierwszą wyprawę do teściów mamy zaliczoną.
Miałam pewne obawy, ale nic poza tyłkiem mnie nie boli, więc póki pogoda dopisze mam zamiar na rowerze jeździć.
W czwartek idę na kolejne badania krwi, a w następny piątek USG. Kurde nie mogę się doczekać.
Nałogowo czytam o wózkach i stwierdzam jedno. Im więcej czytam tym mniej wiem i z pewnością będę miała ogromy dylemat jaki wybrać.
karla co do farbowania włosów. Przydałoby mi się już zafarbować. Miałam teraz balejaż, ale w ciąży nie chcę używać utleniaczy. Z pewnością zafarbuję włosy w drugim trymestrze. Pierwszy postanowiłam zostawić w spokoju. Niby farbowanie jest bezpieczne, ale skoro te moje odrosty tak bardzo mi nie przeszkadzają, to ten miesiąc czy półtora jeszcze poczekam.
mirella, po pierwsze witaj, a po drugie to powiem Ci szczerze, że ja też się nie mogę doczekać jesieni. W tej ciąży lato mnie męczy. Dziś pół nocy nie spałam.
Dziewczyny... Czytam was jakie jesteście szczęśliwe, pierwsze USG, łzy szczęścia, euforia a ja odkąd dopadły mnie nudności nie potrafię się cieszyć. Od początku coś jest nie tak. Najpierw wymioty, potem plamienie, co tydzień robię badania. Cukier w moczu, zapalenie grzybicze do tego bakteria e.coli, antybiotyki i ciągle ta luteina na podtrzymanie. Od miesiąca jestem na L-4 - dopada mnie jakaś frustracja. Czuję się jak Zombie, nie jestem sobą i ciągle się martwię czy z dzieckiem wszystko OK. W sobotę mam USG na NT, może gdy się dowiem że wszystko OK to się uspokoję. Może faktycznie to ten pierwszy trymestr jest taki dołujący...