Hej kobietki.
Weekend przeleciał jakoś. Bez wypłaty nie można było poszaleć (nie doszła w piątek
)
Ale nie omieszkałam zajrzeć do Smyka poszukać śpiworka i zobaczyć mój wózek i obejrzeć łóżeczka (ale jednak i tak zamówię najprawdopodobniej przez Allegro).
Dziś byłam na badaniu.
Dolegliwości, które mi dokuczają:
praktycznie ciągłe parcie na pęcherz
no i napinanie brzucha (ale to wiedziałam, że to raczej normalne)
Na wszystkie moje dolegliwości Pan doktor odpowiada: proszę się oszczędzać i nie przemęczać. Jeśli chodzi o pęcherz, to o ile dobrze zrozumiałam mam niżej dno miednicy, a jak do tego dzidziuś będzie nisko leżał to tak się będzie działo, że pęcherz będzie uciskany. Ale bakterii żadnych nie ma, więc pozostaje mi się z tym pogodzić.
A śmiałam się co to znaczy nie przemęczać się według mojego lekarza: nie chodzić dużo, nie dźwigać, nie siedzieć długo. Czyli można powiedzieć, że wszystko poza leżeniem. A jak się przemęczę to oczywistym jest, że zarówno ucisk pęcherza jak i skurcze przepowiadające będą się pojawiać częściej.
We wtorek mam glukozę. I tu moje pytanie: Dziewczyny mam tej glukozy 75g. To się kupuje w proszku? Ile tego jest w ml do wypicia? Będę u lekarza dwie godziny siedzieć. MASAKRA. Ale się wynudzę.
Co do wagi to też póki co przybieram w normie (to dobrze bo ostatnio sobie pofolgowałam trochę i obawiałam się stanąć na wagę)