pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 59 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 3,242 ]

111

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
luc napisał/a:
Mussuka napisał/a:

ale nie dla kazdego jestem dostepna, cenie sie rownie wysoko jak wy siebie

luc napisał/a:

Byle nie przegiąć w drugą stronę smile

a jakze tu mozna przegiac w pokazaniu, ze nie dla psa kielbasa?To nie chodzi o krazenie z berlem i innymi insygniami krolewskimi po swie´cie tylko o zaznaczenie, ze sie na drobne nie rozmieniamy i ze znamy swoja wartosc. Jako kobieta i jako czlowiek.

Mussuka o biurach matrymonialnych rozmawiałyśmy w "głównym" wątku.

sorki, przegapilam najwidoczniej:) a watek glowny to ktory?


luc napisał/a:

Skoro była wcześniej mowa o wyglądzie. Myślę, że wiele piszących tu osób zdziwiłoby się widząc jak wyglądają Marudy. Zupełnie nie podpadają pod określenie "brzydka".
Zresztą Asterka już sama przyznała, że nie chodzi o wygląd.
Miss, moim zdaniem, jest atrakcyjną kobietą.

Potwierdzam:) Misske widzialam i kazdego, co ja brzydka nazwie moglabym jak Zbyszko z Bogdanca na udeptana ziemie wyzwac. Asterki nie widzialam ale tez sadze, ze nie o urode tu biega.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc
Zobacz podobne tematy :

112

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Biura matrymonialne, no coś Ty, sami odszczepieńcy, nieudacznicy prawda ? A jeśli są fajni, to szukają jedynie tych pięknych i młodych...Prawda ??
Prawda jest taka, że WY dziewczyny wiecie swoje i nic ani nikt nie przekona was do tego, że może jest inaczej. Gdy tylko usłyszycie coś co jest sprzeczne z waszym poglądem rzucacie się jak ryba na haczyku. Dlatego tak nerwowo reagujecie na Anhedonię i inne, które mówią co myślą. 
Rad dostałyście mnóstwo, ale KAŻDĄ z nich negowałyście. Każdą !
Dla jasności- jestem w waszym wieku i nie jestem w związku. Poza tym to nie jest wasz wątek.

113 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 12:17:44)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Kaju założ swój, to będziemy w nim pisały...Oj, będzie się działo...Zakładam wątek o biurach matrymonialnych, opiszę wam kilka zabawnych historyjek.

114

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

I co Kaju?Jesteś szczęśliwa?To epatuj tym szczęściem na innych wątkach.Zauważ, że Autorka jest podobnego zdania jak ja i Miss.
Biura matrymonialne zdecydowanie odpadają.Z jednego prostego powodu - nie mogę sobie pozwolić by moje zdięcie oglądały dziesiątki osób.Zresztą w mojej maleńkiej miejscowości biura nie ma.A jeździć 100 km do najbliższego nie mam czasu.Tudzież pieniędzy bo to kosztuje.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

115

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Muss to jak rozmowa dziecka z trzeciego świata z zapasionym Amerykaninem.

Serdeczne dzieki, w ktorej kategori mam sie odnalezc?:)

Asterka10 napisał/a:

Jak Ci to wytłumaczyć?W tej chwili czuję się MIMO WSZYSTKO kobiecym zerem.I co z tego, że wiem, że mam ładny biust, niezgorsze nogi i ładną buzię, kiedy nikt tego nie dostrzega?Chodzę w sukienkach z dekoltem, kobiety mnie komplementują, a dla facetó jakbym nie istniała.I nawet jak który popatrzy to nic z tego nie wynkika.

Oj ciezko mi w to uwierzyc:) Idzie babka z super biustem, wyeksponowanym, z ladna buzia, facet mija i zero widzi. Jak to mozliwe, skoro oni ponoc na nic innego nie gapia sie tylko na nogi, pupy i cycki?:) Moze dekolt powieksz;) Zartuje. A tak naprawde to co ma wyniknac? Oni w wiekszosci wypadkow popatrza i pojda dalej;)

Asterka10 napisał/a:

Jak mam udowodnić facetowi, że jestem atrakcyjna, kiedy w to sama nie wierzę.I nie dlatego, że jestem zakompleksioną gąską, tylko, że wmówiono mi to tak skutecznie, ze widzę to w oczach mężczyzn i w braku zainteresowania.

Przeczytaj to pierwsze zdanie tu i sama teraz sobie odpowiedz - czujesz gdzie tkwi problem? W facetach czy w Tobie? Pal szecs przeszlosc i skad sie te kompleksy czy brak wiary wziely, teraz mowimy o teraz - jak masz przekonac faceta do siebie, skoro sama w siebie nie wierzysz?Kupilabys pralke w markecie od sprzedacy, ktory guzik o niej powie, oczy z zaklopotaniem spusci albo powie, ze "no jest jaka jest, bierze Pani czy nie?". Kochana, Ty sie musisz sama sprzedac, a jak to zrobisz skoro uwazasz sie za produkt z piecdziesiatej polki, wybrakowany, zle wyceniony, passe itd.? A moglabys odciac grubasna krecha wszystkie te watpliwe komplementy z przeszlosci i skupic sie od teraz na tym co sobie wyzej napisalas - piekny biust, niezgorsze nogi, ladna buzia? Tak, nasluchalas sie glupot na swoj temat, obrazali Cie, ignorowali, wysmiewali. Tylko kto tu jest najwazniejszy - tamci niedorobiency czy Ty sama. Jak Ty masz sobie kogos znalezc, jak w siebie nie uwierzysz?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

116

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

To nie chodziło o kategorię, tylko o krańcowość punktów widzenia.
Muss, ale ja nie jestem pralką.A mężczyźni głupimi blondynkami, które nie mają oczu, własnego gustu i umiejętności patrzenia na to co istotne.Właśnie wrzuciłaś ich do kategorii istot , którym łopatologicznie trzeba wszystko wciskać i tłumaczyć.
Dobrej reklamy wymagają  towary felerne, bo dobre bronią się same.Nie chce faceta, który daje się nabierać na pozory,  w którym nie ma ciekawośći i chęci zdobywania.
Nie wiesz jak to jest jak ktoś cię wykpi.Dotknie samego jestestwa Twojej kobiecości.Jak to jest słyszeć same złe rzeczy i nie usłyszeć żadnej dobrej.Gdybym chciałą stać się nagle seksualnym wampem, to byłabym trochę jak dzidzia piernik.jej urodę i młodośc dostrzega tylko ona sama, dla wszystkich innych jest zwyczajnie śmieszna.I tak bym się czuła -że jestem śmieszna , żałosna i zakładam się, że bardzo szybko uzyskałąbym potwierdzenie tego.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

117

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Mądrze piszesz Asti, dać ci łiski. smile Też bym nie robiła z siebie cyrku, skoro taka naprawdę nie jestem, ileż można markować flirciarę, jeśli się nią nie jest. To nie autentyczne...

118 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-08-01 13:13:03)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Muss, ale ja nie jestem pralką.A mężczyźni głupimi blondynkami, które nie mają oczu, własnego gustu i umiejętności patrzenia na to co istotne.Właśnie wrzuciłaś ich do kategorii istot , którym łopatologicznie trzeba wszystko wciskać i tłumaczyć.

Pralka byla w odwecie za spasionego Amerykanina:) A o panach sama piszesz, ze nic z tych wartosci nie widza, tylko leca jak slepe nietoperze za tym co ladnie opakowane. Ja ich za takich nie uwazam, bo sama bym juz dawno odlezyn na zapleczu dostala:) Nie lopatologicznie tylko otwarcie, szczerze i z przekonaniem do owej pralki. Ze to rzeczywiscie towar pierwsza klasa.


Asterka10 napisał/a:

Dobrej reklamy wymagają  towary felerne, bo dobre bronią się same.

no moment, bo sie gubie, znaczy sie te felerne to te ladne a puste lale? I je trzeba reklamowac? Ale skoro piszesz, ze tylko na wyglad wiekszosc mezczyzn leci, to one w zasadzie nic juz nie musza reklamowac, przespaceruje sie taka deptakiem w te i nazad i juz ma sznurek mezczyzn do kupra uczepiony;)
Ja uwazam, ze to nie do konca jest tak, ze wszystko co dobre samo sie wybroni. Wiesz,moj szef tak uwaza, ze mamy tak swietne produkty, ze same powinny sie sprzedac tylko ja taki kiepski handlowiec jestem i wciaz mu za malo;) Niestety wyglada na to, ze wszystko co w zyciu robimy to jakas mala walka z konkurencja. Juz od malego: jedno dziecko chce oskarzyc drugie, ze go lopatka po glowie pomacalo, chce zdobyc wzgledy mamy, pani przedszkolanki, kolegow w piaskownicy; w szkole i pracy to sama wiesz jaki wyscig szczorow, niestety na polu towazryskim i zdobywania partnerow jest podobnie. Gdyby bylo tak jak mowisz, juz w starozytnym Egipcie kobiety zaprzestalyby malowania sobie oczu w kocice a Rzymianki kapieli w kobylym mleku. Wszyscy sie nawzajem zdobywamy i podkopujemy jakos konkurencje. I swiata nie zmienisz, to Ty musisz sie do niego dostosowac, niestety:)


Asterka10 napisał/a:

Nie chce faceta, który daje się nabierać na pozory,  w którym nie ma ciekawośći i chęci zdobywania.

Ale on musi miec najpierw jakis wabik, przynete, zeby go kobieta zaciekawila i zeby dal sie na haczyk zlapac. Potem moze sobie ja eksplorowac do woli. Ta przyneta to wcale nie musi byc uroda, przeciez uwazasz, ze mezczyzni nie sa az tacy tepi i slepi. Wiec cos innego. OK, intelekt - no ale jak zaczepisz goscia na ulicy i zaczniesz o prawach fizyki jadrowej dyskutowac? Pierwsze wrazenie Asterko to niestety kontakt wzrokowy..no chyba, ze w kinie albo podczas nurkowania:) Jesli kobieta juz w tej sekundzie wywola wrazenie negatywne (uroda, ubiorem, mimika, zachowaniem niegrzecznym, wulgarnym czy wyzywajacym) - jest bardzo mala szansa, ze facet zainteresuje sie co pod jej powloka tkwi. A nawet jak sie zainteresuje i zaintryguje to nadal bedzie go ta powloka interesowala. Zreszta dziala to i w odwrotna strone - tez chcesz milego ale i przystojnego - no, takiego, co Cie nie bedzie straszyl po nocach:) Mily, madry, delikatny itp. - ok, ale straszydlo tez nie moze byc ani nadety bufon:) To dziala w obie strony.



Asterka10 napisał/a:

Nie wiesz jak to jest jak ktoś cię wykpi.Dotknie samego jestestwa Twojej kobiecości.Jak to jest słyszeć same złe rzeczy i nie usłyszeć żadnej dobrej.Gdybym chciałą stać się nagle seksualnym wampem, to byłabym trochę jak dzidzia piernik.jej urodę i młodośc dostrzega tylko ona sama, dla wszystkich innych jest zwyczajnie śmieszna.I tak bym się czuła -że jestem śmieszna , żałosna i zakładam się, że bardzo szybko uzyskałąbym potwierdzenie tego.

nie wiem jak to jest, to prawda. Az tak nikt mnie nigdy nie zranil. Natomiast nikt nie nmawia Cie do stawania sie kims innym, wcielania w role vampow czy femme fatale - chodzi o dumne wypiecie piersi i spluniecie przez lewe ramie na wszystkie wczesniejsze krzywdy. A potem postawienie siebie na piedestale. Pomimo tych krzywd, a moze wlasnie dlatego?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

119

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Chęć założenia rodziny,wyjścia za maz,urodzenia dzieci nie jest desperacja.
Jakbym była jak piszeszMussuka zdesperowana,to juz dawno wyszlabym za maz za pierwszego,który się nawinal.A to tak nie działa.Z resztą chcesz być sama to bądź.Gdzie tolerancja?Rożnym ludziom rożnych rzeczy brakuje:mieszkania,pracy,pieniędzy,urody,zdrowia,talentu,prawa jazdy.A mi brakuje kogoś bliskiego.

Nie jestem zdesperowana ale troszkę zrozpaczona czasami.

120

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Chęć założenia rodziny,wyjścia za maz,urodzenia dzieci nie jest desperacja.

sama chec nie, sposob w jaki sie do tego podchodzi - moze byc.

rossanka napisał/a:

Z resztą chcesz być sama to bądź.Gdzie tolerancja?Rożnym ludziom rożnych rzeczy brakuje:mieszkania,pracy,pieniędzy,urody,zdrowia,talentu,prawa jazdy.A mi brakuje kogoś bliskiego.

Nie jestem zdesperowana ale troszkę zrozpaczona czasami.

Blad - nie jestem sama, niestety przyciagam facetow jak magnes.
A co do brakow tego czy owego - samo stwierdzenie , ze sie takowy ma, niczego nie zalatwi. Narzekanie tym bardziej. Jak mi brakuje kasy to krece sie jak wrzeciono wokol osi wlasnej, zeby ja zdobyc. Jak mi brak urody to tez nie spoczywam odwlokiem na kanapie i marudze tylko staram sie zrobic co sie da, zeby stan ten poprawic. I podobnie z szukaniem partnera - samo pisanie, ze jest mi zle da Ci ulge na chwile (bo inni Cie pociesza, ze im jeszcze gorzej) ale jaki rezultat? Chyba, ze rezultat jest Ci w rzeczywistosci obojetny.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

121 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-01 13:50:53)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mussuka napisał/a:

Jesli kobieta juz w tej sekundzie wywola wrazenie negatywne (uroda, ubiorem, mimika, zachowaniem niegrzecznym, wulgarnym czy wyzywajacym) - jest bardzo mala szansa, ze facet zainteresuje sie co pod jej powloka tkwi.
No i właśnie w tej pierwszej sekundzie przegrywam.I dalszego ciągu nie ma, choćbym stawała na rzęsach.Próbowałam też od drugiej strony - najpierw zaintereswoać sobą na randkach.I nie miałam z tym większego problemu.Faceci byli zafascynowani moją osobowością, inteligencją, charakterem.Niestety, wystarczyło pobyć w realu i jakoś tracili zainteresowanie.Nie osobowością.



nie wiem jak to jest, to prawda. Az tak nikt mnie nigdy nie zranil. Natomiast nikt nie nmawia Cie do stawania sie kims innym, wcielania w role vampow czy femme fatale - chodzi o dumne wypiecie piersi i spluniecie przez lewe ramie na wszystkie wczesniejsze krzywdy. A potem postawienie siebie na piedestale. Pomimo tych krzywd, a moze wlasnie dlatego?

Ale ty Muss właśnie namawiasz mnie do stania się kimś innym.Pierś wypiętą to ja dawno noszę.Ale splunąć na krzywdy nie potrafię.Piedestał juz dawno sobie wzniosłam.I stoję sobie na nim samotnie  godna szacunku, podziwu jako człowiek tylko nie pożądania i adoracji jako kobieta.

Muss, każda z nas zrobiłą BARDZO DUŻO  by nie być sama.Ale skończyły się nam pomysły, a efekt działań był ŻADEN.Co jeszcze można zrobić, gdy zrobiło się wszystko?Co wypadało i nie wypadało.Błagać, żebrać o miłość i zainteresowanie, zaczepiać facetów na ulicach , w barach nie zastanawiając się czy są w związkach czy nie?Bo do tego tylko nasze działąnie może się sprowadzać jeśli z drugiej strony nie ma TOTALNIE ODZEWU.Na siłę się komuś wpychać, kupczyć biustem?

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

122

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Ale ty Muss właśnie namawiasz mnie do stania się kimś innym.Pierś wypiętą to ja dawno noszę.Ale splunąć na krzywdy nie potrafię.Piedestał juz dawno sobie wzniosłam.I stoję sobie na nim godna szacunku, podziwu jako człowiek tylko nie pożądania i adoracji jako kobieta.

nie kims innym tylko kims bardziej ufnym w swoje zalety. A nie zrobisz tego, dopoki jarzma nie zrzucisz z siebie. Te dawne krzywdy ciagna sie za Toba i powoduja, ze na piedestale stoi godna podziwu i szacunku ale smutna i zagubiona (poniekad) kobieta. Nie wierzaca, ze ja jeszcze kiedykolwiek cos dobrego spotka na tym swiecie.

I zobacz jak ocenilas te swoje randki? Przegrywasz juz na wstepie? ale dlaczego? skoro masz ladna buzie, ladny biust, nogi, ladnie sie ubierasz, poytrafisz byc czarujaca i mila i ciekawa? No sama widzisz, ze nie urody i intelektu Ci brak. Ktos Ci zrobil wielka krzywde ale to juz bylo. Teraz Ty juz sama krzywdzisz sie myslac, ze na nic nie zaslugujesz. A to nie jest prawda.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

123 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-01 14:09:46)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A zasługuję?Jak z każdej strony słyszę jedynie NIE, NIE JESTEŚ W MOIM TYPIE, NIE PODOBASZ MI SIĘ, NIE JESTEŚ BLONDYNKĄ, JESTEŚ ZA WYSOKA, LUBIĘ SZCZUPŁE, MASZ DZIECKO, PODOBAJĄ MI SIĘ DROBNE STÓPKI I MAŁE RĄCZKI...
Gdzie kolwiek spróbuję słyszę takie komentarze.Na jakiej podstawie mam uwierzyć w siebie?Bo mi się tak wydaje?W swoich oczach to ja sobie mogę być nawet Miss World, ważne jest co myslą sami zainteresowani.A oni stawiają mi kategoryczne VETO.
Jak normalnemu człowiekowi może postać w głowie , że coś go czeka jeśli nic nigdy nie odstał dobrego?

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

124

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Pozwolę sobie na krótkie podsumowanie wink
Asterka, Miss i Anhedonia są same, ale Anhedonia jest z tego faktu zadowolona.
W większości postów zaczyna się od narzekania. Potem pojawiają się rady, potem piszecie dlaczego z tych rad nie możecie skorzystać. Niby temat skończony ale potem pojawia się kolejny wątek w dziale samotność na którym znowu narzekacie, znowu porady i wykład dlaczego tak się nie da. Ja tam nic nie będę radził bo to na nic, ale mam pytanie Asterko.
Kilka postów wcześniej piszesz że życie to nie bajka z happyend'em. To już koniec? To już jest "end" ?
Nikt nie mówił że będzie lekko, a jak mówił to kłamał. 
Ps. sam założyłem konto na portalu edarling i Twoje zdjęcie nie jest udostępnione każdemu. Dopiero otrzymujesz prośby od osób zainteresowanych twoim profilem o udostępnienie zdjęcia.

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

125

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

To nie radź....

126

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

to nie użalaj się tyle nad sobą...

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

127

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Mazar - Anhedonia przez kilkanaście lat byłą w związku.Trudnym związku, więc nie dziwię się jej, że kocha być wolna.Ja rozumię ja, a ona nie rozumie mnie.
Wiesz nikt owszem nie mówił, że będzie lekko, ale czasem trudno wytrzymać, mimo tej wiedzy.
Mazar, nie podsumowuj nie swoich wątków.Szukaj sobie szczęścia na edarling czy czym tam innym.Ja z randek wyrosłam.Dość mam emablowania panów z wiadomym skutkiem.6 lat dawania szansy wystarczy.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

128

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mazar napisał/a:

to nie użalaj się tyle nad sobą...

Zabronisz?Tak w zasadzie przypominam Ci, że jesteś na tym forum GOSCIEM.
Zastanawiam się po co tacy goście tu są?Jeśli chcesz udzielić rady to zapytam się wprost - chcesz się umówić na kawę?

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

129

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Wiesz, na to czy będę podsumowywał czyjeś posty nie masz wpływy niestety.
Skoro sprawę związków uważasz za zamkniętą to po co tyle szumu o to?

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

130

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Cześć, rzadko tu bywam, ale często czytam posty Asterki i ferajny wink

Z tego, co się orientuję, jestem sporo młodsza od Was (ja mam dopiero 21l.), ale mimo to świetnie Was rozumiem. Oczywiście nie wiem z doświadczenia, jak to jest być samotną w tym wieku, gdy już pragnie się stabilizacji, więc to zupełnie inny "kaliber" problemu, ale wiem, jak to jest czuć się nieatrakcyjną i kompletnie niezauważalną przez mężczyzn (w moim wieku jest to również dotkliwe na swój sposób, bo która dziewczyna nie chciałaby się podobać- taka już nasza niewinna próżność tongue). Brak zainteresowania kobietą ze strony mężczyzn jest naprawdę nieprzyjemny i jeśli ktoś tego nie doświadczył na własnej skórze, nie jest raczej w stanie się "wczuć" w Waszą sytuację i coś konkretnego powiedzieć. Moja wypowiedź niewiele wnosi do Waszej sytuacji, ale jestem kolejną osobą, która może napisać, że Was rozumie- pomimo, że to trochę "tworzenie niewiele wnoszącego do tematu kółka wzajemnej adoracji", jak to ktoś napisał- ale wiem, że i to jest ważne w takich momentach ;x

Co do tego, co ktoś wcześniej powiedział, że trudno, żeby facet zainteresował się kobietą, która gardzi facetami (chyba to było skierowane do MissNY)- nie pomyśleliście, że jest odwrotnie?? Że gardzi facetami BO jej nie chcą (i sami nie są zbyt wartościowi wymagając nie wiadomo czego)?

I jeszcze żeby mój post nie był całkiem jałowy- wcześniej było parę słów na temat portali randkowych- może warto spróbować zrobić profil bez zdjęcia? Wtedy co prawda drastycznie spadnie ilość wiadomości, ale to taka wstępna selekcja. Wtedy będzie większe prawdopodobieństwo, że traficie na faceta, którego w pierwszej kolejności ciekawią wasze zainteresowania, wasza osoba. Ja kiedyś z ciekawości założyłam konto na  takim portalu, ale nie wklejałam swojej fotki i nie pisali do mnie prawie żadni napaleńcy, zaledwie kilku desperatów, reszta okazywała się całkiem w porządku facetami, z niektórymi koleguję się do dziś (nie szukałam faceta). Zagadywali o szczegóły mojego profilu, ponieważ mam charakterystyczne zainteresowania i nawiązywałam do niektórych z nich w moich opisach- odzywały się osoby o podobnych preferencjach i zainteresowaniach. Może w ten sposób trzeba pokombinować tongue

A mojego partnera znalazłam (przypadkiem, akurat nie szukałam nikogo) też w internecie, bo w rzeczywistym świecie nikt nawet nie zwróciłby na mnie uwagi- ale to nie na portalu randkowym, tylko na forum tematycznym. Przyciągnęłam uwagę moimi poglądami itd. i tak się rozwinęła znajomość, która nie miałaby szansy się nawet zacząć, gdyby pierwsze, co we mnie poznał, był mój wygląd. Co prawda teraz się zarzeka, że jestem dla niego idealna w każdym względzie (z przymrużeniem oka ; ) ), ale wiecie, jak to jest tongue

Tak, że trzeba kombinować. Wykorzystywać dostępne narzędzia, ale w twórczy sposób, niekoniecznie schematycznie, by przyciągnąć również tych niekonwencjonalnych, a nie pozwolić im zginąć w masie standardowych facetów, którzy Wam nie odpowiadają i którym Wy nie odpowiadacie... Nie wiem, czy rozumiecie, co mam na myśli, bo piszę "na gorąco"... o umiejętność "wyłuskiwania" po prostu.. big_smile
Wierzę, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Co prawda wiem, że mi łatwo mówić, bo to inny wiek, inne priorytety, inne doświadczenia życiowe.

131

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A Ty kim jesteś na forum? Adminem, założycielem, sponsorem? Czy może etatowym marudą?

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

132

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mazar napisał/a:

A Ty kim jesteś na forum? Adminem, założycielem, sponsorem? Czy może etatowym marudą?

Będę ...:)

133

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Mniemam że Adminem, jeśli tak to może uda Ci się uciąć rosnący offtop...

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

134 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 14:51:47)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

dubel

135

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
missnowegojorku napisał/a:
piekny_nick napisał/a:

Cześć, rzadko tu bywam, ale często czytam posty Asterki i ferajny wink

Z tego, co się orientuję, jestem sporo młodsza od Was (ja mam dopiero 21l.), ale mimo to świetnie Was rozumiem. Oczywiście nie wiem z doświadczenia, jak to jest być samotną w tym wieku, gdy już pragnie się stabilizacji, więc to zupełnie inny "kaliber" problemu, ale wiem, jak to jest czuć się nieatrakcyjną i kompletnie niezauważalną przez mężczyzn (w moim wieku jest to również dotkliwe na swój sposób, bo która dziewczyna nie chciałaby się podobać- taka już nasza niewinna próżność tongue). Brak zainteresowania kobietą ze strony mężczyzn jest naprawdę nieprzyjemny i jeśli ktoś tego nie doświadczył na własnej skórze, nie jest raczej w stanie się "wczuć" w Waszą sytuację i coś konkretnego powiedzieć. Moja wypowiedź niewiele wnosi do Waszej sytuacji, ale jestem kolejną osobą, która może napisać, że Was rozumie- pomimo, że to trochę "tworzenie niewiele wnoszącego do tematu kółka wzajemnej adoracji", jak to ktoś napisał- ale wiem, że i to jest ważne w takich momentach ;x

Co do tego, co ktoś wcześniej powiedział, że trudno, żeby facet zainteresował się kobietą, która gardzi facetami (chyba to było skierowane do MissNY)- nie pomyśleliście, że jest odwrotnie?? Że gardzi facetami BO jej nie chcą (i sami nie są zbyt wartościowi wymagając nie wiadomo czego)?

I jeszcze żeby mój post nie był całkiem jałowy- wcześniej było parę słów na temat portali randkowych- może warto spróbować zrobić profil bez zdjęcia? Wtedy co prawda drastycznie spadnie ilość wiadomości, ale to taka wstępna selekcja. Wtedy będzie większe prawdopodobieństwo, że traficie na faceta, którego w pierwszej kolejności ciekawią wasze zainteresowania, wasza osoba. Ja kiedyś z ciekawości założyłam konto na  takim portalu, ale nie wklejałam swojej fotki i nie pisali do mnie prawie żadni napaleńcy, zaledwie kilku desperatów, reszta okazywała się całkiem w porządku facetami, z niektórymi koleguję się do dziś (nie szukałam faceta). Zagadywali o szczegóły mojego profilu, ponieważ mam charakterystyczne zainteresowania i nawiązywałam do niektórych z nich w moich opisach- odzywały się osoby o podobnych preferencjach i zainteresowaniach. Może w ten sposób trzeba pokombinować tongue
Al
A mojego partnera znalazłam (przypadkiem, akurat nie szukałam nikogo) też w internecie, bo w rzeczywistym świecie nikt nawet nie zwróciłby na mnie uwagi- ale to nie na portalu randkowym, tylko na forum tematycznym. Przyciągnęłam uwagę moimi poglądami itd. i tak się rozwinęła znajomość, która nie miałaby szansy się nawet zacząć, gdyby pierwsze, co we mnie poznał, był mój wygląd. Co prawda teraz się zarzeka, że jestem dla niego idealna w każdym względzie (z przymrużeniem oka ; ) ), ale wiecie, jak to jest tongue

Tak, że trzeba kombinować. Wykorzystywać dostępne narzędzia, ale w twórczy sposób, niekoniecznie schematycznie, by przyciągnąć również tych niekonwencjonalnych, a nie pozwolić im zginąć w masie standardowych facetów, którzy Wam nie odpowiadają i którym Wy nie odpowiadacie... Nie wiem, czy rozumiecie, co mam na myśli, bo piszę "na gorąco"... o umiejętność "wyłuskiwania" po prostu.. big_smile
Wierzę, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Co prawda wiem, że mi łatwo mówić, bo to inny wiek, inne priorytety, inne doświadczenia życiowe.

e ja nie chcę potwora smile Czy to ja jestem potwór czy amator? Oto pytanie na miarę Szekspira...

136

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
piekny_nick napisał/a:

A mojego partnera znalazłam (przypadkiem, akurat nie szukałam nikogo) też w internecie, bo w rzeczywistym świecie nikt nawet nie zwróciłby na mnie uwagi- ale to nie na portalu randkowym, tylko na forum tematycznym. Przyciągnęłam uwagę moimi poglądami itd. i tak się rozwinęła znajomość, która nie miałaby szansy się nawet zacząć, gdyby pierwsze, co we mnie poznał, był mój wygląd. Co prawda teraz się zarzeka, że jestem dla niego idealna w każdym względzie (z przymrużeniem oka ; ) ), ale wiecie, jak to jest tongue

Tak, że trzeba kombinować. Wykorzystywać dostępne narzędzia, ale w twórczy sposób, niekoniecznie schematycznie, by przyciągnąć również tych niekonwencjonalnych, a nie pozwolić im zginąć w masie standardowych facetów, którzy Wam nie odpowiadają i którym Wy nie odpowiadacie... Nie wiem, czy rozumiecie, co mam na myśli, bo piszę "na gorąco"... o umiejętność "wyłuskiwania" po prostu.. big_smile
Wierzę, że każda potwora znajdzie swojego amatora. Co prawda wiem, że mi łatwo mówić, bo to inny wiek, inne priorytety, inne doświadczenia życiowe.

Przerobiłam.Nie działa.Dla faceta tak ważna jest fizyczność, że możesz być nawet ucieleśnieniem snów chcarkterologicznym i intelektualnym, ale jak nie masz tego czegoś to poległaś.

Mazar powtarzam pytanie - umówisz się ze mną na kawę?Pokaż , że masz jaja nie tylko język.Krowa, która duzo muczy mało mleka daje....

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

137

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A może ze mna się umówisz? smile

138 Ostatnio edytowany przez Mazar (2013-08-01 14:55:07)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Już kiedyś zrobiłem ten błąd i spotykałem się z kobietą starszą o 9 lat.
Więcej nie zrobię tego błędu, wybacz. Jestem zbyt irytującym gnojkiem chyba ;P

Hola hola, może trio? ;D

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

139 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-01 15:03:34)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

I co te 9 lat to była przepaść intelektualna?Czy odrzuciła Cię jej zgrzybiałą starość?
Widzisz sam mnie kładziesz do emocjonalnej trumny, choć spokojnie mógłbyś być moim partnerem.
Mój Boże, już na babskim forum człek nie może pogadać, bo się jaki meski reformator ciągle wtrąca.I jak każdy pan po 30 lub 40 liczy , że wyhaczy na młodą ,atrakcyjną dupeczkę.Którą tak miło się wyleczy z kompleksów i problemów....

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

140 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 15:06:48)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

I co te 9 lat to była przepaść intelektualna?Czy odrzuciła Cię jej zgrzybiałą starość?
Widzisz sam mnie kładziesz do emocjonalnej trumny, choć spokojnie mógłbyś być moim partnerem.
Mój Boże, już na babskim forum człek nie może pogadać, bo się jaki meski reformator ciągle wtrąca.I jak każdy pan po 30 lub 40 liczy , że wyhaczy na młodą ,atrakcyjną dupeczkę.Którą tak miło się wyleczy z kompleksów i problemów....

Chodzi o to, że masz leżeć w trumnie i nie narzekać, jak napisała celina, w życiu ma być łatwo miło i przyjemnie, zadbych takich tu nie wyciągać, bo psujemy powietrze. Ja mam szwagra 8 lat młodszego i wizualnie przynajmniej nie widać miedzy nami różnicy, to chyba dlayego że on taki spryczały tongue

141

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Moja przyjaciółka  też twierdzi , że jestem o dekady młodsza mentalnie od rówieśników.Spierdasiałe tałatajstwo królewny się im marzą.miejmy nadzieję, że Mazar już się  nie odezwie....

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

142

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Szkoda, że kobietom nie można tak tego przekazać jak niektórym misiom tutaj? smile Im przecież nie powiemy tego smile Eksperyment się nie uda...

143 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-01 16:45:40)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ale patent na wszystkich Xerxesów, Peeterów, Mazarów i wszystkich innych poszukiwaczy 20 letnich jabłuszek mamy.Zakłądam się, że gdyby podwyższyć średnią wieku kobiet tu piszących do 35 , ŻADEN chłop by tego forum nie odwiedził.....
Miss, pogadamy na skejpie?

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

144 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 16:52:04)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

ok, tylko pokój sie zwolni, kiedy mój fader pojedzie do roboty...dam ci cynę na fona domowego, dobrze? Ja właśnie zgodnie jedną z rad, szukam narzeczonego na forum tematycznym, przed chwilą zaproponowałam kawę peterowi... Stosuję się jednak do pewnych rad , co nie? Nie jestem taka ostatnia i na maksa oporna na dobre rady, prawda? smile

145

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Wiesz, tak serio to miałąbym ochotę, aby jakiś sensowny facet , który tu piszę chciał się umówić.
Ale oni tu przecież przyleźli młodki adorować, a nie stare baby.
Choćby to ferum jest przykładem, że chłopy jaj nie mają i idą na łątwiznę.
Ja bym (będąc facetem) chciałą taką Miss, albo Asterkę poznać.Z samej ciekawości .Inteligentne, mające swoje zdanie, nie takie straszne wyglądowo.Nie sztampowe, mające jakieś tam wartości.
Ale po co - im zieleńsze jabłuszka to bardziej chrupiące.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

146

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
BlueBird napisał/a:

Przykro mi, że tak się potoczyło. Czy rejestrowałaś się na jakiś portalach randkowych po końcu ostatniego związku? Dlaczego aż tak Cię to męczy, boisz się zostać sama?

Są tacy ludzie i basta!!
Singli jest bardzo mało są sztucznie promowani przez mass-media i większość z nich to mężczyźni.
Zdania swojego nie zmienię większość mężczyzn nie potrafi kochać, myli seks z miłością.

"Świat ludzi ma dwa skrzydła - jedno to kobiety, a drugie mężczyźni. Ptak nie może latać dopóki oba skrzydła nie są jednakowo rozwinięte. Jeśli jedno skrzydło pozostanie słabe, lot jest niemożliwy. Dopóki świat kobiet nie stanie się równy świat u mężczyzn w dochodzeniu do cnót i doskonałości, nie można osiągnąć pomyślności i dobrobytu tak, jak należy."

147

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ja zamierzam udowodnić wszem iw obec że z tym umawianiem się nie jest tak kolorowo jak nam wmawiają. A panom zwanym netfacetami wybić troszkę z głowek rady starej ciotki włady. Bo rada radą, a żyzń żyznią. Świetnie stwierdziłaś jak takie zaproszenie na kawę niwinną z resztą (gwałcić raczej nie będziemy !) zamyk,a tu kolegom buźki.

148

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Wiesz, tak serio to miałąbym ochotę, aby jakiś sensowny facet , który tu piszę chciał się umówić.
Ale oni tu przecież przyleźli młodki adorować, a nie stare baby.
Choćby to ferum jest przykładem, że chłopy jaj nie mają i idą na łątwiznę.
Ja bym (będąc facetem) chciałą taką Miss, albo Asterkę poznać.Z samej ciekawości .Inteligentne, mające swoje zdanie, nie takie straszne wyglądowo.Nie sztampowe, mające jakieś tam wartości.
Ale po co - im zieleńsze jabłuszka to bardziej chrupiące.

Dlaczego piszesz coś, co w sumie nie jest prawdą?

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

149

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A czy Ty Miss chciałabyś umówić się może i z inteligentnym gościem, ale zgorzkniałym, sfrustrowanym i nienawidzącym kobiet ??

Asterka, chrzanisz, nigdy swoim szczęściem nie epatowałam na żadnym z wątków, zresztą to nie mój wątek, pojawiłam się tu po to, by pokazać swój punkt widzenia, oparty zresztą na dosyć bogatym doświadczeniu. Ty każdego kto ma inne zdanie niż Ty podsumowujesz, że daje głupie rady, jest przemądrzały i wyciągasz z tego to co chcesz, co Ci pasuje, czyli tradycyjnie NIC.

150

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Remi napisał/a:

Byłem na różnych portalach randkowych wiele lat. Poznałem miłe i ciekawe kobiety w różnym wieku. Sam jestem fajnym, wartościowym facetem.
Cóż - nie jestem sam, ale byłem.
Co człowiek to opinia wink

Pewnie znalazłeś młodszą od siebie, kobiet jest więcej jak zmienią się proporcje to dopiero będzie zabawnie big_smile
Ale marzenia marzeniami prawda jest taka że większość z nas leci na młodsze a potem lamenty zdrada!!!
Oczywiście wszystko jest w druga stronę ale powiedzmy to sobie szczerze druga strona to mniej niż 4% kobiet w stosunku do mężczyzn.
Bo większość facetów wybiera albo młodszą od siebie albo ten sam rocznik.

"Świat ludzi ma dwa skrzydła - jedno to kobiety, a drugie mężczyźni. Ptak nie może latać dopóki oba skrzydła nie są jednakowo rozwinięte. Jeśli jedno skrzydło pozostanie słabe, lot jest niemożliwy. Dopóki świat kobiet nie stanie się równy świat u mężczyzn w dochodzeniu do cnót i doskonałości, nie można osiągnąć pomyślności i dobrobytu tak, jak należy."

151 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 17:23:10)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Kaja74 napisał/a:

A czy Ty Miss chciałabyś umówić się może i z inteligentnym gościem, ale zgorzkniałym, sfrustrowanym i nienawidzącym kobiet ??

Asterka, chrzanisz, nigdy swoim szczęściem nie epatowałam na żadnym z wątków, zresztą to nie mój wątek, pojawiłam się tu po to, by pokazać swój punkt widzenia, oparty zresztą na dosyć bogatym doświadczeniu. Ty każdego kto ma inne zdanie niż Ty podsumowujesz, że daje głupie rady, jest przemądrzały i wyciągasz z tego to co chcesz, co Ci pasuje, czyli tradycyjnie NIC.

A Ty w abarotną mańkę robisz niż Asti. Zasada działania - podobna. Tak, umowię się z takim, proszę bardzo. Masz jakiegoś kandydata dla mnie?Dal mnie liczy się osobiste diświadczewnie wynikające z realnego kontaktu, tylko po spotkaniu na jawie, gotowa jestem poznać kogoś w miarę rzeczywiście...W tym pisaniu, każdy jest odrobinę zniekształcony i przez własne filtry ocenia papierowego interlokutora. Miałam doświadczenie z Brzydullą, wyobrazałam ją sobie zuuuuuuuuuupełnie inaczej, a w rzeczywistym kontakcie okazała się być jakby innym człowiekiem niż postać z forum.

152 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-01 17:30:40)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Remi, wysłałam Ci kilka wiadomości na gg.Bez odpowiedzi.Ciągle masz zgaszoną gwiazdkę, nawet jak piszesz.A mnie się wtedy instynkt samozachowawczy włącza bo znam takich kolesi, co to się ukrywają przed całym światem.
Jesteś w związku, więc za cholerę nie rozumiem Twego zainteresowania mną.Chyba, że zdaje Ci się, że taką nieszczęśliwą i sfrustrowaną kobietę łatwo namówisz na niezobowiązujące bzykanko na boku.
Jeśli Cię krzywdzę taką opinią to sorry.Ale ja będąc w szczęśliwym związku nie właziłabym na forum i nie zaczepiała nieszczęśliwych kobiet.Nie potrzebuję korespondencyjnego kolegi i nie zajmuję swoimi sprawami zajętych facetów.Jak bym tak chciała to wolałabym zadzwonić do Yogiego - przynajmniej  żadna kobieta nie miałaby pretensji , że kradnę czas JEJ  facetowi.
Raz w życiu byłam z żonatym facetem.I choć byłam szczęśliwa jak cholera, bo mnie lubił, szanował, dbał o mnie to nie jest to mój ideał związku.
Kaju , nie pokazałaś nic ZE SWEGO PUNKTU WIDZENIA.Klaskałaś Anhedonii i innym osobom,które nas na siłę naprawiały.Rady sensownej żadnej też nie udzieliłaś.

Ja też umówiłabym się z facetem, który nie lubi kobiet.Szczególnie z takim co to uważa je za głupie, puste i materialistyczne.Bo nie jestem taka.Ja w przeciwieństwie do mężczyzn nie idę na łatwiznę.Nie szukam ślicznych , prostych, radosnych facetów.Bo to sztuczne i udawane.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

153

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Aha, Kaju, jeszcze jedno, właśnie zaproponowałam peterowi spotkanie, a on tutaj właśnie kreuje się na takiego faceta o jakim oiszesz powyżej...

154

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Hmm, najwyraźniej na innym wątku pisałam o SWOICH doświadczeniach z portalami randkowymi itp. A może pewnych rzeczy nie chcesz widzieć ? To tak jak z moim pytaniem, które Tobie zadałam, a Ty tak jakoś sprytnie lawirowałaś i nie odpowiedziałaś.
Fakt, żadnej sensownej rady nie udzieliłam, przecież ośmieliłam wyrazić swoje zdanie, które jest Tobie kompletnie nie po drodze i nie pasuje do Twojej wizji.

155

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Może jesteś atrakcyjna fizycznie, to tylko potwierdza naszą teorię.

156

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Jaka to była sensowna rada?
Odpowiedziałąm Ci .Odpowiedziałam czego oczekuję od faceta, jakiego szukam.Na jakie to pytanie Ci nie odpowiedziałam?Nie ma problemów chętnię odpowiem.Jakbyś nie zauważyła jestem szczera do bólu.Nie ma temató tabu, udawania i oszukiwania samej siebie.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

157

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Asterko - pisałaś powyżej, że będąc mężczyzną z samej ciekawości chciałabyś się poznać. Dziwisz się mnie więc? To, że jestem w związku nie oznacza, że przestaję być ciekawy osób, że  muszę mieć cel - bzykanko - to krzywdzące co piszesz. Za to zawsze mogę mieć przyjaciół, osoby z którymi porozmawiam. Nic co napisałaś nie doszło sad więc nie rozumiem słów.
Warto mieć wokół siebie znajomych, a nie tylko myśleć - o bosze, on napisał, chce mnie bzyknąć...
I nie traktuję cię jako nieszczęśliwej kobiety a jako człowieka po prostu z charakterem, własnymi myślami i emocjami, więc nie pisz źle tak.

Adrian - znam i starsze i młodsze kobiety. Jestem w związku z młodszą od siebie. Cóż owe starsze przeważnie chciały podróżować, bawić się, miło spędzać czas, a ja chciałem stworzyć prawdziwy związek, mieć w przyszłości rodzinę. Nie mogłem wybrać osoby, która miała inne cele niż ja. Piszesz o 4% - myślę, że jest znacznie więcej.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

158

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Pamiętaj Remi - byłam na randkach.Nie specjalnie mam podstawy wierzyć w czystość męskich intencji.Wydajesz mi się fajnym facetem, ale jesteś zajęty.
Dlatego nie będę nigdy więcej na randkach - bo pisząc wprost czego oczekuję, o czym marzę, że chcę mieć dziecko i tak spotykałam bzykacza pokątnego najczęściej i półanalfabetę.Ewentualnie faceta fetyszystę ubierającego rajstopy.Tego samego co Miss  - widać wszystkie portale obskoczył.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

159

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Asterko - ja myślę, że warto mówić czego się chce od samego początku. Spotka się mnóstwo osób nie pasujących, dla mnie portale, w sumie nie jestem, bo straciły sens, to była możliwość poznania, ale ktoś tam czeka i przypasuje. Obecnie moda- masz pragnienie to kup Dr. Peppera, to modne. Ale poza tym wszystkim, kto się loguje, to idzie znaleźć ciekawe osoby i takowe są często z początku nudne. Bo nie umieją rozmawiać, bo to pierwszy raz itp.
A kogo ty szukasz, czy może chcesz być sama do końca życia?

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

160

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No widzisz, a ja jestem nadal na jednym portalu i albo wielbiciel rajstop (fetyszysta), albo 19latek, albo Pan po podstawówce, co to Ó od U nie odróżnia - do mnie jeno napiszę, a jak ja zagadam do jakieegoś, to zero odzewu smile Choroba jasna, ktoś na mnie klątwę rzucił, albo nie ta karma co trza. smile A tak w ogole to mi jakoś ostatnio za wesoło - głupawka jakowaś chyba.

zmien portal a poza tym ustawienia wyszukiwarki - przeciez wlasnie pisalam, ze zalogowalam sie jako starsza pani (tfu, kobieta piekna i dojrzala;) i stary pryk:))) - a co, troche prowokacji nie zaszkodzi:)) (Lex, nie czytaj;), w swoich kryteriach podalam w jakim przedziale wiekowym szukam partnera, w jakim celu, jakiej orientacji, jakiego koloru skory i lakieru na pazurach itp. To mi mocno zawezilo krag zainteresowanych ale chociaz nastoletnich niewyzytych Arabow mi z miejsca zablokowalo:)

Ale ze to nie jest firewall to i tam zawsze jakas wesz sie przecisnie. Omin, zatruj i pisz sobie dalej..tylko spoko i na wesolo, bez desperacji w kazdym zdaniu. Ty masz swietne poczucie humoru, inteligencje ( urode tez ), wiec krzystaj z nich - wyrzuc zlosc i zniechecenie i oburzenie, ze jacys niedorobieni tez sobie kompa kupili za kieszonkowe badz rente i pisz do usranej smierci.

Ja to kiedys dla jaj kolege posadzilam przed swoim ekranem jak mi malolat zaczal podryw uskuteczniac. Kolega wcielil sie w role rozpasanej 30-tki i tak nawijal mlodziencowi, ze ten chyba przezyl swoj pierwszy wirtualny raz wtedy:) Poplakalismy sie na koniec ze smiechu tak, ze az mnie brzuch na drugi dzien bolal.

Jak nie romans to chociaz zabawe mozna z tych konskich podrywow miec;)

Mussu ja bym miał Ciebie nie przeczytać http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif
Dziewczyno zapomnij o tym. A wiesz dlaczego?
Dlatego, że Ty jesteś mądra kobieta ( o urodzie nie wspomnę bo Ty wiesz co o niej myślę ), a Twoje, tak Twoje rady sprowadziły mnie na dobrą drogę.
Kuźwa takie dziewczyny jak Ty to prawdziwy skarb.
Wielki szcun dla Ciebie.
Dlatego proponuje wziąść sobido serca rady Mussu.
One naprawdę są bardzo mądre

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

161

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Kaja74 napisał/a:

A czy Ty Miss chciałabyś umówić się może i z inteligentnym gościem, ale zgorzkniałym, sfrustrowanym i nienawidzącym kobiet ??

Asterka, chrzanisz, nigdy swoim szczęściem nie epatowałam na żadnym z wątków, zresztą to nie mój wątek, pojawiłam się tu po to, by pokazać swój punkt widzenia, oparty zresztą na dosyć bogatym doświadczeniu. Ty każdego kto ma inne zdanie niż Ty podsumowujesz, że daje głupie rady, jest przemądrzały i wyciągasz z tego to co chcesz, co Ci pasuje, czyli tradycyjnie NIC.

Jezu, Kobieto, dziekuje za bycie glosem rozsadku na pustyni Marud! smile

Ja juz sobie odpuscialam pisanie do tych Pan, w szczegolnosci Asterki, bo jest to jak rzucaniem grochem o sciane. Nie chce nic zmieniac, to git- niech przestanie jeczec, ze Jej zle. No ale lepiej zwalic wszystko na innych, a siebie przedstawiac w mitycznym swietle...

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

162

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Gocha42 napisał/a:
Asterka10 napisał/a:
Gocha42 napisał/a:

A może sobie podziękuj? Nie Twoj watek to po pierwsze, po drugie, może inni forumowicze lubią czytać Jej mądre posty.

Gocha, zbuduj Jej ołtarzyk i ani mi się waż odzywać w ten sposób do Miss.Już jedną osobę przepłoszyłyście....

a przepraszam w jaki sposób sie odezwalam? Nie napisalam nic innego niż Miss parę postów wstecz do Anhedonii.Co do Twojej zadsady, to się z nią zgadzam, ale może zapytaj Miss dlaczego Ona się do niej nie stosuje, bo ani post nie był skierowany do Niej, ani nie jej wątek.

Dzięki za Votum separatum smile chyba bardziej obiektywne niż nasze, skażone ciągłymi przepychankami.
Miss już nieraz mi dziękowała za udział - aczkolwiek nie mam pojęcia, kto ją do tego upoważnił wink UWAGA: NIE waż się! To godne uwagi.
Piszę, bo chcę pokazać inny punkt widzenia.
ALE...  jeśli TO lepiej widziane i "JEDYNIE SŁUSZNE", to i ja umiem "polabidzić": "Łolaboga świntego, ło my nieszczęśliwe i przez świat ukrzywdzone, jakie te chłopy prymitywne i podłe, olaboga - już na pewno żadnego nie spotkam na swej drodze... już do grobowej deski zostanę się sama jakO ta przywiędła lelija..."
POMOGŁO jakoś KTÓREJŚ? Szczególnie jakieś młodszej o dekadę lub dwie?

Asterka10 napisał/a:

Bo Anhedonia na wielu, bardzo wielu wątkach dokopywałą Miss jak mogła.

G... prawda - moim subiektywnym, jak i wszystkie WASZE - zdaniem, odwdzięczałam się "pięknym za nadobne" wink CHYBA, że wyłapywanie nieścisłości jest źle widziane.

Asterka10 napisał/a:

Anhedonia, ma swoją drogę w życiu.Urodziła i wychowałą 4 dzieci.Teraz może się roziwjać i być samotna.Ja samotna byłam przez całę życie.Dla niej samotność to odpoczynek - dla mnie przekleństwo.Już z tej przyczyny się nie zrozumiemy...

I TO jest najcelniejsza konkluzja w całej tej (kolejnej) przepychance...
Skoro "zalecam" wszystkim wkoło przyglądanie się swojej osobie, to i JA to zrobię.
Rozbiorę na 4 tę swoją samotność aby się dowiedzieć dlaczego ja, na boga jestem zadowolona? CZY to nie oznaka jakiejś "choroby"? A może faktycznie odpoczynek? Odpoczynek (poza wiecznym) trwać wiecznie nie będzie... niesie to z sobą niebezpieczeństwo, że jeszcze na "stare lata" mi się odmieni. Może mnie to unieszczęśliwić. MUSZĘ to rozważyć...
I mam malutką prośbę - przestańcie może panie przeganiać innych dyskutantów? To zwyczajnie nie taktowne smile jak już tak "walimy sobie" prawdę w oczy (niech chociaż będzie obiektywna w miarę, a nie góralska)

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

163

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Tu autorka topiku.
Wracając do pytania(mojego) w temacie, to widzę , ze zdania są podzielone, chociaż raczej przeważa pogląd, że warto jeszcze szukać.

Mussuka:A co do brakow tego czy owego - samo stwierdzenie , ze sie takowy ma, niczego nie zalatwi. Narzekanie tym bardziej. Jak mi brakuje kasy to krece sie jak wrzeciono wokol osi wlasnej, zeby ja zdobyc. Jak mi brak urody to tez nie spoczywam odwlokiem na kanapie i marudze tylko staram sie zrobic co sie da, zeby stan ten poprawic. I podobnie z szukaniem partnera - samo pisanie, ze jest mi zle da Ci ulge na chwile (bo inni Cie pociesza, ze im jeszcze gorzej) ale jaki rezultat? Chyba, ze rezultat jest Ci w rzeczywistosci obojetny

Gdzie narzekam?Przecież robie co mogę , że by kogoś odpowiedniego poznać(dla mnie).A że tu postawiłam pytanie, to dlatego, że byłam ciekawa opinii obcych osób.NIe siedze cały czas na forum i się nie żalę, nie wiem skąd ten pomysł.I nie wiem skad pomysł , ze nic ku temu nie robię, aby zmnienić stan rzeczy .Cały czas coś robię, ale w końcu zaczełam się zastanawiać, czy to jeszcze ma sens.
Przykład: wychodze ze znajomymi, w  większej grupie, w mniejszej grupie, sama, do restauracji, do barów, do sklepu, na spacer, na fitnes, czasem portal randkowy,znajomi wiedzą, że chętnie kogoś poznam,słowem nie siedze na kanapie. Tylko teraz pewnie poleci głos, że to desperacja.
To nie desperacja.Szczęściu trzeba pomóc.I albo będzie, albo nie
A ponad to nawet jak to wygląda na użalanie się (chociaż nie wiem czemu), to ten dział jest jak najbardziej do tego(Netkobiety-Samotność).

164 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-01 19:57:59)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Anhedonio, mnie do bialej goraczki doprowadzaja osoby, ktore przedstawiajac problem, narzekajac, jeczac, tkwia jak zaciety zamek w swoich pogladach. Jestem praktyczna i moje pytanie jest zawsze "co chcesz zmienic? jak do tego podejdziesz?". W tym wypadku odpowiedz jest zawsze taka sama: "Ojoj, moje zycie jest straszne. Nic nie moge sama zrobic."

Prawda jest taka, ze my dajace w dobrej wierze rady, mamy do czynienia z narcystyczkami, ktorych glownym celem jest skupianie na siebie uwagi. One nie chca rad, One chca towarzystwa adorujacego.

Rossanka, ja poznalam mojego obecnego partnera w pubie (mialam 33 lata). Nie jestem jakas miss pieknosci- zupelnie przecietna. Kochamy sie, jest nam dobrze. Naprawde, wszystko jest mozliwe smile

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

165 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-08-01 20:08:37)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
adlernewman napisał/a:

Anhedonio, mnie do bialej goraczki doprowadzaja osoby, ktore przedstawiajac problem, narzekajac, jeczac, tkwia jak zaciety zamek w swoich pogladach. Jestem praktyczna i moje pytanie jest zawsze "co chcesz zmienic? jak do tego podejdziesz?". W tym wypadku odpowiedz jest zawsze taka sama: "Ojoj, moje zycie jest straszne. Nic nie moge sama zrobic."

Prawda jest taka, ze my dajace w dobrej wierze rady, mamy do czynienia z narcystyczkami, ktorych glownym celem jest skupianie na siebie uwagi. One nie chca rad, One chca towarzystwa adorujacego.

Rossanka, ja poznalam mojego obecnego partnera w pubie (mialam 33 lata). Nie jestem jakas miss pieknosci- zupelnie przecietna. Kochamy sie, jest nam dobrze. Naprawde, wszystko jest mozliwe smile

No jak to, przecież za Twą urodę byłaś dyskryminowana przez nas, brzydactwa, w kawiarence Jestem Brzydka...Mała hipokryzja? Czy też kokieteria?

Posty [ 111 do 165 z 3,242 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 59 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018